Skocz do zawartości


Reklama

Na Facebooku

Reklama

Aktualizacje statusu

  • Zdjęcie
    Jabol

    Czy mogę sygnować się mianem odstępcy nie będąc ŚJ?

    Pokaż komentarze (4)
  • Zdjęcie
    alka

    Kocham inteligentnych mizantropów:)

    Pokaż komentarze (5)
Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy

Tematy czytane w tej chwili:

Ostatnio na Facebooku


Zdjęcie

EWOLUCJA FAKTEM


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1057 odpowiedzi w tym temacie

#1 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 13:09

Tak w wolnych chwilach, myślę że nie tylko ja, chętnie przeanalizowałbym dowody potwierdzające że teoria ewolucji nie jest już tylko teorią. Czy ktoś może się podzielić swoimi odkryciami? By zachować porządek proponuję nie wszystko naraz. Rozumiem że ilość dowodów może przygnieść niczym "pułapka która przygniata" :facepalm:
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#2 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7332 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 31 sierpień 2011 - 13:17

prezentowane "dowody" nie różnią się zbytnio od "dowodów" kreacjonistycznych.

nasz Bóg jest transcendentalny - więc nie pytaj o szczegóły bo i tak tego nie pojmiesz
nasza Ewolucja jest tak naukowa że trzeba czytać tysiące stron opracowań - więc nie pytaj o szczegóły bo i tak tego nie pojmiesz.

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#3 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 13:22

Sebastianie, dobrze wiesz, ze tak nie jest.

Dezerterze, na początek polecam książkę: Ewolucja jest faktem, Jerry'ego Coyne'a.
"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#4 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 13:26

A nie podasz jakiegoś streszczenia? Chodzi mi o fakt który mogę potem przeanalizować. W potoku słów zawsze łatwiej jest przemycić kłamstewko które już po zaakceptowaniu przez czytelnika może stać się pseudodowodem. To tak jak z rokiem 1914. Tyle razy powtarza się to że większość uznaje to za fakt. Tymczasem dowodów nikt jeszcze nie przedstawił. Czy z ewolucją nie jest podobnie?
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#5 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 13:32

A nie podasz jakiegoś streszczenia? Chodzi mi o fakt który mogę potem przeanalizować. W potoku słów zawsze łatwiej jest przemycić kłamstewko które już po zaakceptowaniu przez czytelnika może stać się pseudodowodem. To tak jak z rokiem 1914. Tyle razy powtarza się to że większość uznaje to za fakt. Tymczasem dowodów nikt jeszcze nie przedstawił. Czy z ewolucją nie jest podobnie?

No bez przesady. To tak jak ja bym powiedział - dajcie mi jakieś streszczenie biblii w 1000 słów i będziemy polemizować o jej prawdziwości.

Ewolucja to przypadkowe mutacje i nieprzypadkowy dobór naturalny - tak w skrócie :)

Jeśli natomiast masz jakieś konkretne pytania - chętnie odpowiem wg swoich możliwości.

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 13:43

"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#6 gruby drab

gruby drab

    Znamy się już dobrze

  • Moderator
  • 8228 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Wyznanie:człowiek

Napisano 31 sierpień 2011 - 14:07

Dezerterze, napisz w jaki sposób pojmujesz ewolucje?
Czy istnieje jakaś część tej teorii, która dla Ciebie jest faktem?
Czy uwazasz, ze organizmy żywe, to plastyczne, biologiczne twory, które moga ulegać zmianom, czy raczej są to dla Ciebie sztywne reguły nie pozwalające na zmianę kształtu i właściwości?
Czy łatwiej Ci przyjąć do świadomosci powstawanie poszczególnych zwierząt w słupie swiatła i pyłu, spadających z nieba?
Dlaczego badania naukowe w tym kontekście mają byc smieszniejsze i mniej wiarygodne?

Chodzi o to aby nie strzelać na oślep, może się okazać, ze ktoś będzie Ci tłumaczył rzecz z jaką się już zgadzasz.

Jeśli mógłbys odpowiedzieć na te pytania, to bardzo proszę.

Z twarzą mokrą od deszczu przeziębnięty zmęczony

Od złych rzeczy na dole jesteś mgłą oddzielony

 

 

Tu

 

 

 


#7 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 14:29

Spodziewałem się raczej konkretów nie polemiki zawierającej tysiące zwrotów, których nie będąc naukowcem nie rozumiem. Może nie doceniłem tylu ateistów i jednak każdy z nich potrafi pojąć te naukowe wywody zawarte w tych skomplikowanych opracowaniach? A może jednak mamy ateistów świadomych (1%) i nieświadomych (99%)? Tyle że znów wszystko sprowadzi się do wiary - tyle że w brak Boga. Nigdy mi nawet na myśl nie przyszło że to co widzę i czuję mogło powstać samo a by być uczciwym odpowiem teraz na pytania draba:

Czy istnieje jakaś część tej teorii, która dla Ciebie jest faktem?

Ewolucja w obrębie rodziny - mogę się z nią zgodzić.

Czy uwazasz, ze organizmy żywe, to plastyczne, biologiczne twory, które moga ulegać zmianom, czy raczej są to dla Ciebie sztywne reguły nie pozwalające na zmianę kształtu i właściwości?

Jak najbardziej uważam że mogą ale jak wyżej napisałem - w pewnych nieprzekraczalnych granicach.

Czy łatwiej Ci przyjąć do świadomosci powstawanie poszczególnych zwierząt w słupie swiatła i pyłu, spadających z nieba?

Nie tak wyobrażam sobie proces stwarzania. Bóg miał czas by tworzyć, bawić się tym, może eksperymentować. Mógł tworzyć kolejne gatunki opierając się na tym co sprawdziło się w tym pierwszym. Tak to widzę. Nie wykluczyłbym też sterowania rozwojem rodzin - jak to zwą niektórzy - ewolucją sterowaną.

Dlaczego badania naukowe w tym kontekście mają byc smieszniejsze i mniej wiarygodne?

Wręcz przeciwnie. Bardzo lubię naukę i doceniam co robi. Tyle że w moim przypadku nauka tylko pogłębia wiarę w istnienie inteligentnej praprzyczyny.

A chodzi mi o takie dowody które 1) nie wymagają ekwilibrystyki umysłowej i 2) między wierszami nie zawierają zwrotów typu; najprawdopodobniej, najwyraźniej itp. - mam do nich awersję poWTSową...
  • Leo lubi to
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#8 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 14:34

Książka która polecilem jest prosta- bez zargonu.

Do reszty ustosunkuje się jak wrócę do domu :)

Żeby krytykować teorie, trzeba ja poznać - cieszę się, ze chcesz własnie to zrobić - bez względu na to, czy przekona Cię ona czy nie.

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 14:36

"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#9 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 15:01

Ok. Tylko temat założyłem celem polemiki z wami a nie z autorami i całymi książkami. Wymagałoby to czasu którego nie mam i rzetelnej wiedzy, którą zdobyć w sieci jest problem. Wydawało mi się też że tak bezgraniczna wiara/niewiara wynika z pewnych niezbitych i prostych do wytłumaczenia dowodów :unsure:
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#10 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 16:41

Spodziewałem się raczej konkretów nie polemiki zawierającej tysiące zwrotów, których nie będąc naukowcem nie rozumiem.

Nie musisz rozumieć tysięcy zwrotów - musisz zrozumieć istotę teorii ewolucji. Tak jak istoty biblii nie da się uchwycić przeglądając biblię obrazkową, tak na podstawie kilkunastu zdań, nie można przedstawić dokładnie teorii ewolucji.

Może nie doceniłem tylu ateistów i jednak każdy z nich potrafi pojąć te naukowe wywody zawarte w tych skomplikowanych opracowaniach? A może jednak mamy ateistów świadomych (1%) i nieświadomych (99%)?

Budujesz tezę, która nie ma zbytniego związku z rzeczywistością. Poza tym, w tym wątku dyskutujemy o ewolucji biologicznej, a nie o ateizmie.

Tyle że znów wszystko sprowadzi się do wiary - tyle że w brak Boga.

Otóż nie - może sprowadzić się do niewiary - a wiara w brak boga nie równa się niewierze w boga. Przypominam jednak, że tematem jest ewolucja, nie bóg.

Nigdy mi nawet na myśl nie przyszło że to co widzę i czuję mogło powstać samo a by być uczciwym odpowiem teraz na pytania draba:

Ludzkie zmysły, to nie zawsze najlepszy przewodnik.

Co tutaj widzisz?
Dołączona grafika

Znajomość geometrii każe Ci kwestionować, to co umysł bierze za pewnik - zmysły i przeczucie totalnie zawiodły.

Jak to poniżej jest możliwe?
Dołączona grafika

Zmysły zawiodły po raz drugi - choć wiesz (dzięki matematyce), że jest tu jakiś haczyk.

Co chcę pokazać przez te przykłady? To, że nie można zbyt ufać własnym zmysłom (a właściwie: ich pierwszym wrażeniom) - i na ich podstawie decydować co jest rzeczywiste i możliwe, a co nie. Twory takie jak oko wydają się nieskończenie skomplikowane - tak skomplikowane, że nie mogły powstać same. Mimo wszystko - "wydaje mi się" - to nie jest żaden obiektywny argument :)

A chodzi mi o takie dowody które 1) nie wymagają ekwilibrystyki umysłowej i 2) między wierszami nie zawierają zwrotów typu; najprawdopodobniej, najwyraźniej itp. - mam do nich awersję poWTSową...

1. Czasem jednak nauki ścisłe i przyrodnicze nie są banalne - trzeba trochę pogłówkować :) Nie ma powodu, dla którego prawda o wszechświecie miałaby być prosta. Być może jest - ale taka być nie musi.

2. "Najprawdopodobniej jutro wzejdzie słońce", "Najwyraźniej, grawitacja działa w makroskali zgodnie z prawami Newtona". Nie ma "twardego dowodu", że tak jest lub będzie. Jeśli jednak mamy pewien model opisujący świat i ten model nie dość, że jest poprawny matematycznie, to i pozwala przewidywać pewne rzeczy - uznajemy go za prawdziwy - bez (matematycznego) dowodu absolutnego.

Ok. Tylko temat założyłem celem polemiki z wami a nie z autorami i całymi książkami. Wymagałoby to czasu którego nie mam i rzetelnej wiedzy, którą zdobyć w sieci jest problem. Wydawało mi się też że tak bezgraniczna wiara/niewiara wynika z pewnych niezbitych i prostych do wytłumaczenia dowodów

Idąc śladami draba chciałbym doprecyzować w co wierzysz/nie wierzysz (możesz - jeśli masz ochotę - odpowiedzieć TAK/NIE lub napisać coś więcej).

- mutacje w DNA zachodzą
- znikoma część mutacji jest pozytywna
- dobór naturalny i płciowy działa
- osobniki przystosowują się do środowiska w którym żyją
- pochodzimy od wspólnego przodka
- w przyrodzie występuje specjacja (powstawanie odrębnych gatunków z jednego)
- skamieniałości są zgodne z tym, co przewiduje teoria ewolucji
- rozmieszczenie geograficzne gatunków sugeruje ewolucje, a nie stworzenie


Na koniec odniosę się do tego, że żądasz "twardych dowodów". Nie mamy "twardych dowodów" na wielki wybuch (widzimy jego pozostałości). Nie mamy "twardych dowodów" na zlodowacenia (widzimy skutki działania lądolodu i zlodowaceń). Nie mamy "twardych dowodów" na to, że Napoleon istniał (ale mamy spójne relacje pisemne). Nie mamy "twardych dowodów" na to, że istniał kiedyś jeden wspólny kontynent (ale kształt i dryft kontynentów na to wskazuje). Te kwestie jednak nie są tak newralgiczne religijnie, więc nie budzą tak ostrej polemiki ze strony kreacjonistów, ludzie przyjmują je bez zmrużenia oka - do zastanowienia.

PS: Może niepotrzebnie wpadam w konfrontacyjny ton :)

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 17:25

  • Leo lubi to
"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#11 rhundz

rhundz

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 6064 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 17:39

Spodziewałem się raczej konkretów nie polemiki zawierającej tysiące zwrotów, których nie będąc naukowcem nie rozumiem.

populacja diablow tasmanskich gwaltownie malala za sprawa nowotworu pyska, ktory rozprzestrzenial sie dodatkowo poprzez to, ze diably "walczac" ze soba gryzly sie i przenosily patogeny.

ze wzgledu na to, ze nowotwor rozwijal sie szybciej niz diably osiagaly dojrzalosc plciowa, populacja bardzo malala.

ostatnio stwierdzono, ze diably tasmanskie - ich onwe pokolenia - zaczynaja dojrzewac znaczniej szybciej i rozmnazaja sie zanim nowotwor powoduje smierc.

news z 2010 lub 2009.


no to - przypadek, czy czyjas ingerencja, a moze prawo natury?

#12 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 17:48

ostatnio stwierdzono, ze diably tasmanskie - ich onwe pokolenia - zaczynaja dojrzewac znaczniej szybciej i rozmnazaja sie zanim nowotwor powoduje smierc.

no to - przypadek, czy czyjas ingerencja, a moze prawo natury?

W normalnych okolicznościach raczyłbym twierdzić, że to ewolucja, ale tutaj jasno widać, ze po prostu chciało im się ru**ać.

PS: (sarkazm na niskim poziomie)
PS2: Możecie mi dać ostrzeżenie, ale i tak było warto! :P

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 17:48

"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#13 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:03

Airlike, drugi obrazek z układanką przedstawiającą wielokąty doskonale może wyobrażać to co chcę powiedzieć. Mamy tam do czynienia z takimi samymi figurami, które zależnie od tego jak obserwator poukłada dają taką lub inną figurę mimo, iż ich powierzchnia jest identyczna. Mam wrażenie, że tak samo jest z różnicą między ateistami i osobami wierzącymi. Każdy z nich ma wybór jak poukłada te klocki (informacje) i jaką figurę otrzyma - BÓG JEST/BOGA NIE MA. Dlatego jestem pewien że nie da się udowodnić na dziś ani tego ani drugiego twierdzenia jeśli nie zastosuje się pewnej metody i nie wyjdzie z jakiegoś założenia już na starcie. I tak niektórzy startują z założeniem że Boga nie ma. Następnie mając garść klocków tak je układają że potwierdza to ich teorię. Kolejne rozdanie nie będzie już takie samo bo tak działa nasz umysł - mamy sentyment do tego co pierwsze. Podobnie będzie z tymi, którzy na starcie zakładają istnienie Boga a potem szukają na to dowodów, tak układają klocki że zaczynają go dostrzegać. Ewentualne zmiany poglądów po czasie mogą wynikać z tego że nie dostrzegają lub nie chcą dostrzegać pewnych rzeczy i albo zostają przy swoim pierwszym poglądzie albo się resetują i dochodzą do innego wniosku. Czasem na zmianę może mieć wpływ szok czy jakaś trauma. Co więc może pomóc? Otóż uważam, że źródło zupełnie inne niż naukowe dowody. A że nauka jest dziedziną, która mocno rozwinęła się dopiero niedawno to dobrze by źródłem pomagającym pojąć rzeczywistość było coś na tyle starego by nie było efektem prac naukowców ale na tyle wiarogodnego by obecna nauka nie mogła go zdyskredytować. I już pewnie wiesz że chodzi mi o Biblię. To właśnie ta księga mnie pomogła dostrzec obecność Boga i znaleźć odpowiedź na wiele pytań na które nauka nie tylko nie potrafi odpowiedzieć ale nawet sprawia że pytań bez odpowiedzi rodzi się więcej... I to było i jest nadal przedmiotem moich badań i to od tej księgi uzależniam swoją wiarę.

Tyle słowem wstępu bym potem nie musiał się wdawać w jakieś wyjaśnienia. Z tym co powyżej nikt nie musi się zgadzać. Myślę że każdy i tak ma swoją teorię niezależnie od poglądu i tego nie komentuję.

A więc odpowiadając teraz na Twoje pytania/twierdzenia odpowiadam czy się zgadzam czy nie:

- mutacje w DNA zachodzą/TAK
- znikoma część mutacji jest pozytywna/TAK
- dobór naturalny i płciowy działa/TAK
- osobniki przystosowują się do środowiska w którym żyją/TAK
- pochodzimy od wspólnego przodka/TAK
- w przyrodzie występuje specjacja (powstawanie odrębnych gatunków z jednego)/GATUNKÓW TAK - RODZIN NIE
- skamieniałości są zgodne z tym, co przewiduje teoria ewolucji/NIE
- rozmieszczenie geograficzne gatunków sugeruje ewolucje, a nie stworzenie/NIE

Czekam na dalszą polemikę zatem ;)

rundz - nie słyszałem o tym i nie znam żadnych badań na ten temat. Nie wiem też nic o tych którzy je prowadzili. Ale potrafię sobie to wyjaśnić bo wierzę w dobór naturalny i przekazywanie cech genetycznych. Otóż moim zdaniem rozmnażały się po czasie już tylko te których cykl dojrzewania był szybszy. Procent takich osobników po czasie wzrastał ze względu na śmierć pozostałych, które rozmnażały się wolniej/później. Logicznie więc się stało że pozostałe przy życiu parząc się tylko między sobą stworzyły nowy podgatunek x-speed ale nadal w obrębie tego gatunku - zwie się to rasą, odmianą czy jak kto chce. Nie jest to więc ewolucja. Po prostu zostały przy życiu tylko te gatunki które miały taką możliwość. Jeśli mało logicznie napisałem to się chętnie rozpiszę bo przy odrobinie wolnej woli można to przyjąć inaczej niż jako dowód na ewolucję.

Airlike
, co do pierwszej figury/obrazka - to tylko efekt działania photoshopa. W naturze takie dziwy nie występują. Ogranicza je prawo które nie mogło samo powstać. Tylko złamanie tych praw, zasad, pozwoliłoby na to. Tego dowodu więc nie dopuszczam :P
Temat BÓG JEST/BOGA NIE MA poruszam celowo bo dla mnie ewolucja i Bóg to wzajemnie wykluczające się podmioty i nierozerwalnie są związane z tematem.

Użytkownik CKdezerter edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:15

  • Kefas lubi to
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#14 kremówka

kremówka

    ludzie mnie męczą

  • Forumowicz
  • 2433 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Locationnajlepiej czuje się w lesie

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:08

zastanawia mnie coś takiego jak niektóre odruchy niemowlęce,na przykład odruch Moro,dzięki któremu naczelne zaraz po urodzeniu instynktownie chwytają się matek, czy odruch chwytny polegający na mocnym zaciskaniu dłoni i stóp w momencie dotknięcia,odruch ten jest niezbędny by utrzymać się na gałęzi.U niemowląt zanikają do szóstego miesiąca życia,gdyż są po prostu niepotrzebne.Fakt ten wydaje się (o kurcze autor wątku prosił by tych zwrotów nie używać :P )przemawiać na korzyść ewolucji,ale szczerze mówiąc nie wiem co naukowcy mówią na ten temat,na pewno są tu znawcy tematu to się wypowiedzą,oddaję głos do studia ;)

Nie oczekuję niczego. Nie obawiam sie niczego. Jestem wolny.

 

Nikos Kazantzakis


#15 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:13

Airlike, drugi obrazek z układanką przedstawiającą wielokąty doskonale może wyobrażać to co chcę powiedzieć. Mamy tam do czynienia z takimi samymi figurami, które zależnie od tego jak obserwator poukłada dają taką lub inną figurę mimo, iż ich powierzchnia jest identyczna.

A wiesz skąd się bierze ta pozorna różnica jednej kratki i jak to możliwe? To klucz do zrozumienia mojego przykładu.

Mam wrażenie, że tak samo jest z różnicą między ateistami i osobami wierzącymi. Każdy z nich ma wybór jak poukłada te klocki (informacje) i jaką figurę otrzyma - BÓG JEST/BOGA NIE MA. Dlatego jestem pewien że nie da się udowodnić na dziś ani tego ani drugiego twierdzenia jeśli nie zastosuje się pewnej metody i nie wyjdzie z jakiegoś założenia już na starcie. I tak niektórzy startują z założeniem że Boga nie ma. Następnie mając garść klocków tak je układają że potwierdza to ich teorię. Kolejne rozdanie nie będzie już takie samo bo tak działa nasz umysł - mamy sentyment do tego co pierwsze. Podobnie będzie z tymi, którzy na starcie zakładają istnienie Boga a potem szukają na to dowodów, tak układają klocki że zaczynają go dostrzegać. Ewentualne zmiany poglądów po czasie mogą wynikać z tego że nie dostrzegają lub nie chcą dostrzegać pewnych rzeczy i albo zostają przy swoim pierwszym poglądzie albo się resetują i dochodzą do innego wniosku. Czasem na zmianę może mieć wpływ szok czy jakaś trauma. Co więc może pomóc? Otóż uważam, że źródło zupełnie inne niż naukowe dowody. A że nauka jest dziedziną, która mocno rozwinęła się dopiero niedawno to dobrze by źródłem pomagającym pojąć rzeczywistość było coś na tyle starego by nie było efektem prac naukowców ale na tyle wiarogodnego by obecna nauka nie mogła go zdyskredytować. I już pewnie wiesz że chodzi mi o Biblię. To właśnie ta księga mnie pomogła dostrzec obecność Boga i znaleźć odpowiedź na wiele pytań na które nauka nie tylko nie potrafi odpowiedzieć ale nawet sprawia że pytań bez odpowiedzi rodzi się więcej... I to było i jest nadal przedmiotem moich badań i to od tej księgi uzależniam swoją wiarę.

A ja myślałem, że w tym temacie rozmawiamy o ewolucji a nie o bogu. Nie wiem po co odwoływać się ciągle do boga, gdy rozmawiamy o naturalnym wytłumaczeniu różnorodności i złożoności gatunków przez ewolucję.

A więc odpowiadając teraz na Twoje pytania/twierdzenia odpowiadam czy się zgadzam czy nie:

- mutacje w DNA zachodzą/TAK
- znikoma część mutacji jest pozytywna/TAK
- dobór naturalny i płciowy działa/TAK
- osobniki przystosowują się do środowiska w którym żyją/TAK
- pochodzimy od wspólnego przodka/TAK
- w przyrodzie występuje specjacja (powstawanie odrębnych gatunków z jednego)/TAK
- skamieniałości są zgodne z tym, co przewiduje teoria ewolucji/NIE
- rozmieszczenie geograficzne gatunków sugeruje ewolucje, a nie stworzenie/NIE

Zatem wierzysz w ewolucję, w czym zatem problem? Który krok ewolucyjny wydaje Ci się niemożliwy do wyjaśnienia na podstawie powyższych twierdzeń, na które odpowiedziałeś "TAK"? (dowody kopalne i rozmieszczenie gatunków nie jest potrzebne do zrozumienia tej teorii - to tylko dodatek)


PS: "- pochodzimy od wspólnego przodka/TAK" - chodziło mi oczywiście o ludzi, zwierzęta i rośliny - nie wiem czy dobrze mnie zrozumiałeś


zastanawia mnie coś takiego jak niektóre odruchy niemowlęce,na przykład odruch Moro,dzięki któremu naczelne zaraz po urodzeniu instynktownie chwytają się matek, czy odruch chwytny polegający na mocnym zaciskaniu dłoni i stóp w momencie dotknięcia,odruch ten jest niezbędny by utrzymać się na gałęzi.U niemowląt zanikają do szóstego miesiąca życia,gdyż są po prostu niepotrzebne.Fakt ten wydaje się (o kurcze autor wątku prosił by tych zwrotów nie używać :P )przemawiać na korzyść ewolucji,ale szczerze mówiąc nie wiem co naukowcy mówią na ten temat,na pewno są tu znawcy tematu to się wypowiedzą,oddaję głos do studia ;)

Wszelkie rudymenty (narządy szczątkowe - kość ogonowa, kończyny u waleni...) czy odruchy (gęsia skórka...) są mocnym argumentem na ewolucje. Inteligentny projektant nie umieszczałby niepotrzebnie szkodliwych lub zupełnie zbędnych organów i odruchów.

Takich przykładów "kiepskiego projektu" są tysiące.

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:18

"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#16 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:23

A wiesz skąd się bierze ta pozorna różnica jednej kratki i jak to możliwe? To klucz do zrozumienia mojego przykładu.

Sprawdziłem to kiedyś. Trójką wyżej to tak naprawdę nie jest trójkąt tylko czworokąt ;) Da się to też policzyć ale zajmuje znacznie więcej czasu. Kąty w trójkątach z których figura się składa są różne - to wiesz oczywiście.

A ja myślałem, że w tym temacie rozmawiamy o ewolucji a nie o bogu. Nie wiem po co odwoływać się ciągle do boga, gdy rozmawiamy o naturalnym wytłumaczeniu różnorodności i złożoności gatunków przez ewolucję.

Napisałem ale może przez edycję nie zauważyłeś: Temat BÓG JEST/BOGA NIE MA poruszam celowo bo dla mnie ewolucja i Bóg to wzajemnie wykluczające się podmioty i nierozerwalnie są związane z tematem.
Ale ok, pozostaniemy już na gruncie samego procesu...

Zatem wierzysz w ewolucję, w czym zatem problem?

Dlaczego tak uważasz? Czyżbyś założył na starcie że odpowiedź twierdząca na któreś z pytań potwierdza Twoje przekonania?

Może najpierw napisz mi co rozumiesz przez ewolucję. Chodzi mi też o to skąd się wzięło życie w obecnej formie.

Użytkownik CKdezerter edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:30

"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#17 Airlike

Airlike

    offline

  • Forumowicz
  • 2665 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:34

Może najpierw napisz mi co rozumiesz przez ewolucję. Chodzi mi też o to skąd się wzięło życie w obecnej formie.

Ewolucja biologiczna to powtarzający się proces, który polega na gradualnych zmianach cech następnych pokoleń wskutek selekcji poprzez dobór naturalny lub sztuczny z bieżącej populacji.

Pytasz skąd się wzięło życie w obecnej formie - odpowiadam: poprzez stopniowe przejście od organizmów prostych, przez coraz bardziej złożone, aż jedna z gałęzi doprowadziła do człowieka. Ewolucja nie zakłada konieczności wzrostu złożoności, ale temu sprzyja.

Pominąłeś moje pytanie. Która część teorii ewolucji jest dla Ciebie nie do zaakceptowania? (skoro zgadzasz się z doborem naturalnym, mutacjami, stopniowymi zmianami w czasie, przystosowywaniem się, rozwojem)

bo dla mnie ewolucja i Bóg to wzajemnie wykluczające się podmioty i nierozerwalnie są związane z tematem.

O ile ewolucja nie jest prawdziwa - jeśli jest - co chciałbyś, żebyśmy Ci pokazali - wtedy do boga odwoływać się nie trzeba.

PS: Katolicy uznają ewolucję. ŚJ też, ale nie mówią o tym głośno (arka Noego) - więc to nie do końca problem z gatunku ALBO ALBO.

Użytkownik Airlike edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:36

  • BlyskIBlask lubi to
"Love well, seek the good in all things, harm no others, think for yourself, take responsibility, respect nature, do your utmost, be informed, be kind, be courageous." ...i po co komu 10 przykazań?

#18 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:44

Wszelkie rudymenty (narządy szczątkowe - kość ogonowa, kończyny u waleni...) czy odruchy (gęsia skórka...) są mocnym argumentem na ewolucje. Inteligentny projektant nie umieszczałby niepotrzebnie szkodliwych lub zupełnie zbędnych organów i odruchów.
Takich przykładów "kiepskiego projektu" są tysiące.


Zgodnie z teorią ewolucji nic by po nich nie zostało gdyby były całkowicie zbędne czyż nie? Może więc nie tyle jest to kiepski projekt co to My jesteśmy jeszcze na tyle głupi i niedoinformowani że nie wiemy po co to i na co?

PS. Dajmy sobie czas na edycję postów bo się dublujemy ;)

Pominąłeś moje pytanie. Która część teorii ewolucji jest dla Ciebie nie do zaakceptowania? (skoro zgadzasz się z doborem naturalnym, mutacjami, stopniowymi zmianami w czasie, przystosowywaniem się, rozwojem)


Wydawało mi się że odpowiedziałem tutaj:
- w przyrodzie występuje specjacja (powstawanie odrębnych gatunków z jednego)/GATUNKÓW TAK - RODZIN NIE
- skamieniałości są zgodne z tym, co przewiduje teoria ewolucji/NIE
- rozmieszczenie geograficzne gatunków sugeruje ewolucje, a nie stworzenie/NIE

Zgodnie z teorią ewolucji skamieniałości powinny dowieść istnienie ogniw przejściowych (brakujących). Tymczasem jeszcze nikt niczego podobnego nie wykopał. Co do rozmieszczenia gatunków to raczej dowód tego że na początku stworzone gatunki rozeszły się po globie celem bezproblemowego rozmnażania się oraz w poszukiwaniu warunków odpowiednich do zaprojektowanego im organizmu. Dopuszczenie mutacji to nie to samo co zgodzenie się z poglądem że jeden rodzaj zwierząt powstał z innego. Na to nie ma dowodów.

PS2. Na dziś chyba zmykam. Odpiszę ew. jutro.
PS3. Proszę, oszczędź mi tutaj wpisów z wikipedii dot. brakujących ogniw. To wymagałoby kolejnego roku na wzajemne przepychanki ;)

Użytkownik CKdezerter edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:50

  • Kefas i Leo lubią to
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska

#19 Gość_glosicieldreczyciel_*

Gość_glosicieldreczyciel_*
  • Gość

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:47

Rozmowę na forach na takowe tematy (ze względu na ich ogrom) uważam za niemożliwą i do niczego ostatecznie nie prowadzącą. Ale powodzenia ! B)

Użytkownik glosicieldreczyciel edytował ten post 31 sierpień 2011 - 20:48


#20 CKdezerter

CKdezerter

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 230 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 31 sierpień 2011 - 20:51

Rozmowę na forach na takowe tematy (ze względu na ich ogrom) uważam za niemożliwą i do niczego ostatecznie nie prowadzącą. Ale powodzenia ! B)


Dlatego na początku prosiłem o fakty - teraz rodzi się dysputa której nie sposób przerwać ;)
"Prostak wierzy każdemu słowu; ale ostrożny zrozumiewa postępki swoje." Prz.14:15 Biblia Gdańska




Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych