augustusgermanicus

Po siusiaku poznacie ze przyblizylo sie wybawienie wasze....

15 posts in this topic

Wspaniala Wiesc dla wszystkich Swiadkow Jehowy!

Otoz wypelnia sie na oczach naszych (a raczej na innej czesci) proroctwo z Ksiegi.

Jak zapowiedziano w Strasznicy nastepuje wlasnie atak na religie falszywa a jak wszyscy dobrze wiemy kolejny bedzie atak na prawych, roznoszacych makulature i wielbiacych rodzinnie, nieznoszacych plastikowych zabawek Swiadkow Jehowy.

Oto dowod. Czytajcie, na kolana i dzieki skladajcie Jehowie bo przyblizylo sie wybawienie wasze!

http://wiadomosci.ga..._zabiegom_.html

Oto atak na Zydow!

W planach bestii jest w kolejnosci:

- atak na muzulmanow - kazda muzulmanka dostanie zestaw kosmetykow i sesje fotograficzna i karnet na znizkowa wieprzowine oraz wprowadzi sie kartki na materialy wybuchowe

- atak na Mormonow - sciagnie sie im swieta bielizne a co rano litr herbaty!

- atak na hindusow - Mc Donald przejmie ich swiete krowy

- atak na scientologow - zakaze sie garnitorow Luis Vitton, implantow stomatologicznych a badania psychiatryczne obowiazkowe!

- a na koniec atak na Swiadkow Jehowy! (nawet moja wyobraznia nie jest az tak pojemna by wyjawic z czym to sie bedzie wiazac) Niechaj wystarczy cytat:

Ksiega Ochow i Achow 15:2

"A wstawszy rano sluga bozy wlaczyl TVN24 i zakrzyknal: o ja pierdole!"

Edited by augustusgermanicus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow! :)

Dokladnie tak zakrzyknalem gdy odebrano mi moj napletek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do obrzezania mają 200% racji - obrzezanie bez zaleceń medycznych to zwykłe okaleczenie. Trudne do naprawienia w przyszłości. Napisano tomy o (wątpliwych moim zdaniem) zaletach i wadach obrzezania ja jednak zdecydowanie jestem zdania, że natury bez powodu nie należy poprawiać. Nawet jeżeli zażyczy sobie tego sam "pambuk".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panaboga czasem wrecz nalezy poprawiac. Obrzezalem sie przed slubem. Zapytaj mojej Zony o wrazenia przed i po.....

o k****!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do obrzezania mają 200% racji - obrzezanie bez zaleceń medycznych to zwykłe okaleczenie. Trudne do naprawienia w przyszłości.

No to o co chodzi z tą manią obrzezania w Stanach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to o co chodzi z tą manią obrzezania w Stanach?

Nikt tak do końca nie wie. Tzn. jakies lobby (spoko, spoko nie mówię, że Żydzi :D może lekarze którzy kasują za "zabieg" ? Może biblijni chrześcijanie, a może kosmici ? ) co jakiś czas dowodzi, że obrzezanie jest super (potęguje doznania, chroni przed AIDS, co tam sobie jeszcze wymyślisz). Od czasu do czasu inne środowiska ale znacznie cichszym głosem sugerują, żeby nie szaleć bo tak do końca nie wiadomo czy obrzezanie nie ma negatywnego wpływu na zdrowie.

Panaboga czasem wrecz nalezy poprawiac. Obrzezalem sie przed slubem. Zapytaj mojej Zony o wrazenia przed i po.....

o k****!!

To była to TWOJA, suwerenna decyzja. Decyzja DOROSŁEGO człowieka.

Edited by Ateusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

To była to TWOJA, suwerenna decyzja. Decyzja DOROSŁEGO człowieka.

Ksiega Obcietych Koncowek 23:7

" A czlowiek rzekl. Kobieta ktora mi dales kazala mi. Przyniosla scyzoryk i mowi: tnij!"

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to o co chodzi z tą manią obrzezania w Stanach?

Obrzezanie w Stanach to standard.

Zwykle podaje się za powód kwestie higieny oraz problemy typu stulejka, które można wyeliminować właśnie przez ten zabieg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniala Wiesc dla wszystkich Swiadkow Jehowy!

Oto dowod. Czytajcie, na kolana i dzieki skladajcie Jehowie bo przyblizylo sie wybawienie wasze!

sami SJ moim zdaniem mentalnie popieraja obrzezanie, gdyby z CK przyszło zarządzenie to noże poszłyby w ruch bez problemu. jezdziłoby sie do brata Stefana, Kazika, Jurka w Poznaniu, Zabrzu i w Olsztynie, łzy radości i wzruszenia, kolejny oznaczony dla Jehowy.

dlatego rzeczywiście wyrok w tej sprawie może być odbierany jako atak na co prawda na przestarzałe, ale jednak prawo Jehowy.

co do samej sprawy, powinni ją założyć poszkodowani, a więc żydzi czy muzłumanie, którzy zostali w ten sposób okaleczeni, występują o odszkodowanie za utratę zdrowia oskarżając swoje meczety i synagogi.

gdyby tak było, popieram, ponieważ zrobiono coś wbrew woli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
co do samej sprawy, powinni ją założyć poszkodowani, a więc żydzi czy muzłumanie, którzy zostali w ten sposób okaleczeni, występują o odszkodowanie za utratę zdrowia oskarżając swoje meczety i synagogi.

A rodzice ? To rodziców w pierwszym rzędzie należałoby oskarżyć :(

Obrzezanie w Stanach to standard.

Zwykle podaje się za powód kwestie higieny oraz problemy typu stulejka, które można wyeliminować właśnie przez ten zabieg.

To o czym piszesz nie tłumaczy zajadłości z jaką kroi się "ptaszki" w USA. Poza tym nic nie zastąpi mydła i wody a stulejka to przypadłość którą się leczy (zależnie od przypadku) nie tylko operacyjnie. Wg mnie obrzezanie z powodów higienicznych jest tak samo sensowne jak wyrwanie wszystkich zębów z obawy przed pruchnicą :) Ta sprawa ma drugie dno - jakie ? Nie wiem. Jedno jest pewne, że w Europie poganie nie praktykowali obrzezania o czym wielokrotnie wspominają pierwsi chrześcijanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A rodzice ? To rodziców w pierwszym rzędzie należałoby oskarżyć :(

wiesz jak to jest, czasami podawanie rodziców do sądu to strzał w życiową stopę. w każdym bądź razie powinni o ustawę wystąpić poszkodowani, bo co zrobic z tymi, którzy są dumni ze swojej obrzezki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem i dlatego postawiłem " :( ".

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Połuchajcie proszę na you tube wykład gen.Pietrowa, jak tłumaczy obrzezanie.

Nie jetsem oblatana w transporcie filmików, więc podrzucam temat.

КОБ wykład gen.Konstantego Piertowa 1.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doro,

wklejam. A o biednym napletku od 3:04.

Ale teoria suuuper, obrzezanie powoduje, że mężczyźni łatwiej ulegają manipulacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now



  • Recently Browsing

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Kazik
      Czasami nachodzą mnie refleksje egzystencjonalne. Raz, człowiek idzie przez życie i różnych rzeczy doświadcza, dwa są tacy, którzy chcą wmówić, że koniec jest bliski. Znacie ich, nie będę przedstawiał z nazwy, zbyteczne. Bynajmnej, fatalizm religijny to nie wymysł XX wieku, zawsze tacy byli.

      Podam nieco plastyczny opis celem przedstawienia refleksji. Czytałem jakiś czas do tyłu książkę A.Richie Warszawa 1944. Była tam opisana taka sytuacja z rzezi Woli. Oprawcy dirlewangerowcy wyburzają metodycznie kwartał po kwartale, kamienica po kamienicy Wolę. Nikomu nie przepuszczą. Z właściwą sobie brutalnością mordują mężczyzn, kobiety i dzieci najpierw podpalając budynki, dalej ustawiając dwudziestkami szereg za szeregiem . Ustawiają karabiny maszynowe najczęściej przymocowane do szyn tramwajowych i na oślep strzelają. Kolejne szeregi powalają się z przeraźliwym krzykiem na poprzednich nieszczęśników. To nie jest precyzyjna zbrodnia. To jest zbrodnia z tępym toporem w rękach. Ludzie rzężą w agonii. Po kilku powalonych rzędach wchodzą oprawcy z psami i wdeptując butami ludzi w ziemię dobijając krótką bronią nieszczęśników. Czy da się bardziej upodlić ludzi? Owszem. Hitlerowcy każą każdemu czekać w kolejce na swój szereg. Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie ten ból i niemoc tych nic nie winnych ludzi. Całych rodzin czekających na brutalną śmierć, wydartych ze swojego życia, z codziennych problemów i radości? Chwilę do tyłu cieszyli się z organizacji powstania, uwierzyli, że to wypali, że będą wolni. I dzieje się taka oto scena. Z czekającego szeregu wychodzi młoda kobieta z dwuletnim dzieckiem na rękach. Czystą niemczyzną prosi Niemca o to, żeby w pierwszej kolejności zabił jej dziecko, bo nie chce tej okrutnej śmierci pod butami z psami dla swojego dziecka. Oprawca, zbrodniarz, odmawia. O ludziach Dirlewangera można powiedzieć tyle, że to osoby skrajnie odczłowieczone. Po pacyfikacji Białorusi nie ma dla nich granic. Rozgniotą dziecku butem głowę, zgwałcą i zabiją każdą napotkaną kobietę. To nie są ludzie, zwierzęta też nie, bo im wyraźnie ta przemoc pasuje. Zaspokajają swoje najgorsze instynkty. To seryjni mordercy z namaszczeniem samego Hitlera.

      I tu pojawia się refleksja. Czy dla ludzi, którzy znaleźli się nieszczęśliwie w takiej sytuacji to nie jest ich armagedon. Czy ten malowany na kartach biblii dzień sądu może być gorszy? Czy można straszyć ludzi dniem sądu Bożego, kiedy ich „armagedon” może zdarzyć się w każdej chwili? Dzisiaj przy tak zaognionej sytuacji na świecie naprawdę wszystko może się zdarzyć. Dynamika wydarzeń może każdego zaskoczyć. Z jednej strony mamy humanitaryzm, poszanowanie praw jednostki z drugiej możesz zginąć od ciosu….maczetą. Czy dzisiaj odpowiedź, jaką daje religia, może dać poczucie bezpieczeństwa i komfortu psychicznego? Jestem ciekawy jak radzą sobie z tym ludzie wierzący. Jeszcze bardziej jak Ci niewierzący, agnostycy, błądzący po bezdrożach wiary. Nurtuje mnie też takie pytanie: Ile warte jest ludzkie życie” Kiedyś w latach 90-tych w Rosji podobno średnio 200 USD. U nas najlepszy cennik ma NFZ. Jak by się lepiej zastanowić to to co jest dla nas najcenniejsze, a na kartach mądrej księgi święte jednak jest bardzo względne.

      Każdemu za wyrażoną opinię, zdanie stawiam wirtualne piwo  

    • By Butelczyk
      stojakowych w łowiczu krew zalewa..facet z rowerem prowadzi cichą konkurencje..z ksiazkami wtsu-co o tym mysleć?
       
       

       
    • By Roszada
      Czy gdy byliście ŚJ ekscytowało Was słowo "rzeź" w związku z "wielkim uciskiem" czy Armagedonem?
      Jeśli tak, to muszę Wam coś zakomunikować.
       
      Otóż CK się cywilizuje!
      W latach 2000-2015 ani razu nie zastosowano terminu "rzeź" w publikacjach pisząc o 'końcu'.
      Owszem wielokrotnie stosowano, ale tylko opisując wojny, konflikty itp.
       
      Wydaje się, że dwie ostatnie wypowiedzi z rzezią padły jeszcze przez rokiem 2000:
       
      *** w97 15.11 s. 22 ***
      Niejeden bogacz oszukiwał swych żniwiarzy i zatrzymywał ich zapłatę, która ‛wołała’ o karę (porównaj Rodzaju 4:9, 10). Świeccy bogacze „żyją w zbytku”. Pławiąc się w rozkoszy zmysłowej, tuczą nieczułe serca i dalej będą to robić nawet w „dniu” wyznaczonym na ich rzeź.
       
      *** w96 1.7 s. 22 ***
      Kiedy wrogowie Jehowy przystąpią do ogólnoświatowego ataku na Jego sług, zostaną powstrzymani zdumiewającymi przejawami potężnej mocy Bożej. Ich usta zamilkną, gdyż przewrotne języki staną się jak zgniłe. Ponieważ także oczy niejako zgniją, ludzie ci przestaną wyraźnie widzieć swój wspólny cel. Opuszczą ich siły fizyczne, które pozwoliły im śmiało ruszyć do ataku. Ogarnięci trwogą, zwrócą się jeden przeciw drugiemu i dokona się wielka rzeź.
       
      Ostatnia wyjątkowa wypowiedź, która pojawiła się w roku 2014 była właściwie zaprzeczeniem rzezi:
       
      „Rozsądny wydaje się wniosek, że zagłada Babilonu Wielkiego będzie oznaczać głównie zagładę instytucji religijnych, a nie rzeź wszystkich ludzi wyznających jakąś religię. Większość członków Babilonu przeżyje jego zagładę i będzie potem próbowała – przynajmniej oficjalnie – odciąć się od religii, jak na to wskazuje Zachariasza 13:4-6” (Królestwo Boże panuje! 2014 s. 223).
    • By Andrzej
      Do założenia tematu natchnął mnie Natan, który pisał, że nie śpiewał niektórych pieśni królestwa np;
       
       
      Jest w niej mowa, oprócz wystrzegania się zwątpień, mowa o tym, że „Dzień Pański” już trwa!
       
       
       
       
      Tak świadkowie Jehowy wyczekują Dnia Jehowy, a nawet Dzień pański już trwa.
       
      Co na to Biblia, a dokładniej
      Amosa 5:18 „‚Biada tym, którzy gorąco pragną dnia Jehowy! Cóż więc będzie dla was oznaczał dzień Jehowy? Będzie to ciemność, a nie światło, 19 jak wtedy, gdy człowiek ucieka przed lwem, a tu wychodzi mu naprzeciw niedźwiedź; albo jak gdyby wszedł do domu i wsparł się ręką o ścianę, a ukąsił go wąż. 20 Czyż dzień Jehowy nie będzie ciemnością, a nie światłem, i czyż nie będzie w nim mroku, a nie jasności?
       
       
       
       
       
       
      Serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
       
       
       
       
    • By gruby drab
      Chciałbym opisać jak sobie wyobrażam życie ludzi po Armagedonie, biorąc pod uwagę dosłowne spełnienie się doktryny o nadnaturalnym zniszczeniu "świata".
       
       
       
       
      Dzień 1
       
      Cichnie burza, przestały z nieba spadać kamienie i ogień. Ze szczelin wydobywa się jeszcze smród siarki, ale wiatr powoli likwiduje przykry odór. Jest lato, temperatura sięga 39 stopni, deszcz nie ochłodził ulic, na których leży mnóstwo martwych ciał. Niektóre z nich groteskowo wykrzywione i połamane od głazów, nadpalone kończyny, twarze, gdzieniegdzie spod spalonych policzków widać części twarzoczaszki. 
       
      Muchy, wszędzie muchy.
       
      Jesteśmy sparaliżowani obrzydzeniem, nikt z nas nie jest w stanie podejść do tych ciał, odruch wymiotny, omdlenia towarzyszą nam gdy wychodzimy z Sali Królestwa. 
       
      Boże jak gorąco.
       
      - W piwnicy Sali są butelki wody mineralnej.
       
      Zakurzeni, spoceni postanawiamy skorzystać po kolei z łazienek.
       
      Brat Jurek odkręca kran - nie ma wody - stwierdza.
       
      - Pewnie awaria i zaraz uruchomią - mówi optymistycznie siostra Krysia
      - Kto uruchomi? - pyta Jurek
       
      Spojrzeliśmy po sobie i nagle zdaliśmy sobie sprawę, że obsługa wodociągów miejskich prawdopodobnie nie żyje.
       
      - Chcę się wykąpać maumusiu - mała Julia szepcze wyczerpanym głosem
      - Idę po wodę mineralną - stwierdza stanowczo brat Zygmunt.
       
      Jesteśmy głodni, upał nie co zelżał, jednak kończy się woda. Postanawiamy, że ktoś musi wyjść na zewnątrz, zdobyć jedzenie. Brat Jurek, Zygmunt , Jarek i ja postanowiliśmy, że najbliżej jest Biedronka, włamiemy się do niej i zdobędziemy jedzenie.
       
      Ruszyliśmy  z chustami na twarzy. Spuściliśmy wzrok, trudno było patrzeć na ludzi leżących na ulicy. Połowę znało się z widzenia, tyle im głosiliśmy, a oni nie chcieli nas słuchać. Niektóre osoby znam z imienia, Pani Joanna miła bibliotekarka, przygnieciona słupem świetlnym, obok jej córeczka, Boże, nie żyją! Pan Krzysztof, mechanik samochodowy leży na wpół przygnieciony teleskopowym podnośnikiem, chyba stracił nogi i się wykrwawił, zawsze dawał mi bonus stałego klienta, kiedyś pomógł Zygmuntowi, jak ten prawie 120 km stąd miał awarię, przyjechał lawetą, nic nie wziął, poprosił tylko o pomoc w remoncie garażu, Zygmunt jest elektrykiem, zrobił mu instalacje. 
       
      Szkoła podstawowa nr 14, na schodach leżą martwe dzieci, Pani Kasia z wygiętymi dziwnie nogami wygląda jakby ciągle spadała ze schodów trzymając za ręce dwie dziewczynki. Leżą w trójkę z rozbitymi głowami. Odwracam wzrok.
       
      Nareszcie Biedronka. 
       
      Szklane drzwi okazują się wytrzymalsze niż się spodziewaliśmy. Kopiemy, walimy pięściami. Próbujemy unieść bankomat i rzucić go w stronę szyb, jest jednak mocno przytwierdzony do gruntu,
       
      Jarek owija rękę szmatą, trzymając cegłę w dłoni uderza w witrynę, oporna szyba w końcu puszcza. W Biedronce jest półmrok. Ruszamy po mięso. Lodówki są na wpół odmrożone, a niektóre kurczaki zrobiły się oślizgłe, wybieram te z dna.
       
      Chciałem zadzwonić do Tomasza, aby przygotowali ognisko na sali, ale zapomniałem, że operatorzy sieci też nie żyją. Jak skontaktujemy się z Nadarzynem? Pomyślałem sobie, że w najbliższych dniach zaczną się poważne kłopoty. Mam nadzieję, że jesteśmy już bardziej doskonali i na nic nie zachorujemy.
      Jedziemy z wózkami wypchanymi jedzeniem, liczę w myślach sklepy, jeden Lidl, jedno Tesco, puszki wystarczą na długo, a w magazynach na pewno jest woda.
       
      Siedzimy w ciemnej Sali Królestwa, smażymy na patykach kurczaki. Dzieci posnęły wyczerpane. 
       
      Dzień 2
       
      Wstaliśmy. Dzisiaj znowu upał. Umyłem się małą butelką wody. Trzeba jechać do Nadarzyna. Poszedłem do domu po samochód. Na stacji nie działają dystrybutory. Będziemy spuszczać benzynę z samochodów, znajdę w Tesco jakąś rurkę.
       
      Dzień 3
       
      Jesteśmy zmęczeni, każdy dzień to walka o przetrwanie. Brak elektryczności, wody, gazu, benzyny jest dotkliwy. Cokolwiek chce się zrobić, trzeba to zrobić samemu włamując się do sklepów. 
       
      Dzień 4
       
      Nie pozwalamy dzieciom i kobietom wychodzić po za Salę Królestwa, rozkładające się ciała, zdziczałe psy i ptaki wykonują robotę za nas. W powietrzu wisi zaraza, ale doskonałość zaczyna działać. Na początku czuliśmy się trochę źle, ale z dnia na dzień czujemy witalność w sobie. Niestety głód pozostał, więc musimy zdobywać jedzenie.
       
      Dzień 10
       
      Nie ma internetu, gier, filmów, dzieci nudzą się niemiłosiernie. Postanawiamy z Jarkiem jechać do Nadarzyna.
      Po drodze zatrzymujemy się widząc raz na 100 km jadący samochód. Nikt nie wie co robić, kończy się benzyna, ktoś wraca z Nadarzyna, kazali policzyć ilu nas zostało i przywieźć dane.
       
      Dzień 21
       
      Zostało nas 52 tysiące osób, niestety połowa świadków nie przeżyła, Jehowa zaczął od swego domu i wybił swój lud. Większość to kobiety, dzieci, starsze osoby, zginęło dużo mężczyzn, szczególnie w młodym wieku i trochę młodych sióstr. Brat Kazimierz z Nadarzyna wyjaśnił, że przyczyną było prawdopodobnie podwójne życie. 15 tysięcy mężczyzn na terenie 300 tysięcy km kwadratowych. Średnio na 20 km kwadratowych pozostał jeden mężczyzna zdolny do ciężkiej pracy. Niestety wśród nich nie ma osób wykształconych, inżynierów, naukowców, lekarzy, aha po co lekarze, nikt nie potrafi uruchomić wodociągów, elektrowni, stacji benzynowej. Zresztą w Arabii Saudyjskiej pewnie nie ma w ogóle ludzi.
       
      Dzień 56
       
      Kończy się żywność. Zaczynamy obsiewać małe poletka. Pozostały nam średniowieczne metody technologiczne. Wszystko jest nieprzydatne, blender, mikser, samochód, odkurzacz, skuter. Nikt z nas nie potrafi wyprodukować nawet jednej zapałki. Robimy spis rzeczy niezbędnych i układamy je w magazynach.
       
      Dzień 156
       
      Mamy zdarte ubrania, kąpiemy się w rzekach i jeziorach, czuję że wracamy do natury, zwierzęta przestały się nas bać i traktują nas jak swoich. Miasta powoli zarastają chwastami i małymi krzakami.
       
       
      Dzień 1578
       
      Nie nosimy ubrań od dawna, nie chorujemy, żyjemy z plonów i z własnej pracy. Lubię lodowatą wodę jeziora, które robi się co raz czyściejsze, nasze opalone, smagłe ciała wyglądają jak indiańskie obrazki, które pamiętam z przed Armagedonu. Siostry wymyśliły nową modę, w tym sezonie kolczyki z kasztanów i bransoletka z mleczy robią furrore. Mężczyźni to też próżniacy, przepaski z skaju wycinane z foteli w meblowym, to hit tej wiosny.
       
      Dzień 2000
       
      Zaczęło się zmartwychwstanie, okazało się, że od tyłu, najpierw zmartwychwstał Abel - wygląda jak dziki człowiek pierwotny - jednak nie zaskoczył go nasz widok. 
  • Popular Now

  • Today's Birthdays

  • Blog Entries

Ustronie Morskie noclegi blisko morza