Skocz do zawartości


Reklama

Na Facebooku

Reklama

Aktualizacje statusu

  • Zdjęcie
    normalnieodjazd

    podejmę studium ze świadkiem dotkniętym zespołem Tourette'a

    Pokaż komentarze (2)
  • Zdjęcie
    mesel

    Poszukuję skutecznego egzorcysty ,,,

    Pokaż komentarze (10)
Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy

Tematy czytane w tej chwili:

Ostatnio na Facebooku


Zdjęcie

Miłość, wierność i zaufanie.

Czy czytać maile małżonka?

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
60 odpowiedzi w tym temacie

#1 Zbig

Zbig

    Anty Ex. ;)

  • !!Rozmówcy
  • 3837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:ŚJ

Napisano 08 wrzesień 2012 - 18:58

Artykuł z Onetu mnie zaintrygował. Czy czytać czy nie czytac maile, sms-y małżonka?


Jak dowiedziałem się o zdradzie?


Dołączona grafika
"Gdy siedziałam przy komputerze mojego faceta, wyskoczyła mi nagle wiadomość z gadu. Kliknęłam bez zastanowienia - zawiesiło się. Weszłam więc w archiwum i zaczęłam czytać na głos: «tęsknie za twoim dotykiem, moje cycuszki nie mogą się ciebie doczekać». On wyskoczył wściekły z łóżka. Złamał obudowę laptopa, próbując go zamknąć na moich dłoniach" - pisze m.

Telefon czy e-mail naszego partnera nie zawsze jest dla nas jego prywatną sprawą. Bywa, ze zdarzy nam się odebrać wiadomość adresowana nie do nas - często przypadkiem. Kilka słów na ekranie powoduje, że nasz świat przewraca się do góry nogami.

Ten SMS zmienił wszystko

Tego wieczoru Artur był sam w domu, bo jego dziewczyna wybrała się na imprezę firmową. Było już późno, gdy usłyszał sygnał wiadomości w jej komórce. Telefon znalazł pod łóżkiem. Zdziwiony i zaciekawiony przeczytał - najpierw tę wiadomość, potem kolejne. I odkrył romans swojej ukochanej z kolegą z pracy. To był dla niego prawdziwy dramat.

"Ja znalazłem SMS-a w telefonie zostawionym w łazience." - pisze WK - "To był drugi dzień świąt, spędzaliśmy go u teściów. Byliśmy wtedy 10 dni po ślubie, po ośmiu pięknych latach związku. Okazało się, że spotykała się z nim od kilku miesięcy. Bardzo ją kochałem, ale wybaczyć nie potrafiłem". Zdrada świeżo poślubionej żony była dla niego prawdziwym szokiem. Przecież dopiero zostali małżeństwem - jak mógł przypuszczać, że jego szczęście tak szybko się skończy.

Michał już wcześniej podejrzewał, że żona nie jest z nim uczciwa. Nie chciał wierzyć w jej wyjścia na babskie spotkania. Gdy nadarzyła się okazja, dorwał jej telefon w swoje ręce – i nie mylił się: "Zdrada jak na dłoni – poszedłem za ciosem i wszedłem w archiwum gadu-gadu. Muszę powiedzieć, że czasami warto nie wiedzieć szczegółów".

Zajrzałam na jego skrzynkę mailową

Mirabelka zupełnie nie spodziewała się, że jej narzeczony ją zdradza. Wybierali się właśnie na miły urlop do Włoch. Zarezerwowali bilety, a potwierdzenie miało przyjść na jego maila. "On był bardzo zajęty, a ja się bałam, czy wszystko dobrze zrobiłam, więc zalogowałam się na jego pocztę. A tam: mail od jakiejś Dagi. Nie mogłam się powstrzymać, więc zerknęłam na niego i prześledziłam całą ich korespondencję. Dowiedziałam się, że z kimś się spotyka… sprawa się ciągnęła. Z nerwów schudłam 10 kilogramów, w końcu rozstaliśmy się".

Z maili o zdradzie swojego męża dowiedziała się też Anka. Wróciła wcześniej z pracy. Mąż był akurat w łazience, ale jego komputer był włączony. "Myślę: sprawdzę swoją pocztę, bo czekałam na ważną wiadomość i szok. Jego skrzynka była otwarta. Zobaczyłam rozpoczętą odpowiedź w stylu: «Tęsknię, kocham i wspominam wczorajszy wieczór». Sprawdziłam wcześniejsze wiadomości, to trwało już ponad pól roku. Znalazłam ją - powiedziałam jej mężowi, swojemu wybaczyłam. Przez jakiś czas był spokój. Niewiele czasu minęło i znowu zaczął późno wracać, nic nie mówiłam, bo to przecież wszystko były moje wymysły. Ale w komputerze zainstalowałam program szpiegujący. Okazało się, że miałam rację".

Szukam: kobiety, mężczyzny

Dzięki programowi szpiegowskiemu również bloger bylem rogaczem dowiedział się o romansie swojej żony. Program zainstalował dla dobra swojego dziecka: "Któregoś dnia w zakładkach zobaczyłem link ze słowem sex w treści. To córka namówiona przez koleżankę chciała zobaczyć sobie obrazki. Porozmawiałem z nią, ale mimo wszystko zainstalowałem keylogera, bo odrobina kontroli rodzicielskiej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Dziecko już nigdy nie zajrzało na taką stronę, ale wśród screenów ekranu zobaczyłem, co pisze moja żona na NK. I zaczęła się gehenna".

O tym, że jej mąż romansuje na portalu społecznościowym dowiedziała się także Paula: "Przypadkiem weszłam na fejsa. Tak po prostu mi się zalogowało na jego profil. Weszłam na historię czata i potwierdziłam swoje domysły. Gdy mu o tym powiedziałam, to stwierdził, że za rękę go nie złapałam. Mamy dwoje dzieci i 13 lat stażu małżeńskiego. No i to wszystko poszło się..."


Świat mi się zawalił

Wojtek nie mógł uwierzyć, gdy zobaczył, o czym jego dziewczyna rozmawiała z innym facetem: "Chciałem puścić przelew, więc skorzystałem z jej komputera. A tam na pulpicie mały plik - pomyślałem, że to nasza rozmowa zapisana w formacie tekstowym, bo lubiła je czytać. Otworzyłem. Chyba los chciał, żebym zobaczył, co tam jest. W jednej chwili świat mi się zawalił, nie wiedziałem, co się dzieje. Z obcym człowiekiem planowała jak ze mną zerwać, z nim się spotkać, uprawić seks itp. Obrzydliwe i straszne rzeczy były tam napisane" - opowiada.

Gdy Smerfinka odkryła, że jej mąż pisze erotyczne maile z innymi kobietami, nie wiedziała, co ze sobą zrobić: "Te teksty naprawdę były wulgarne i ordynarne, pisał w nich jak wyobraża sobie te kobiety i co z nimi robi, jaką miłość uprawia i jak pieści. Zobaczyłam w historii, że maile pisał przed naszym ślubem, po naszym ślubie i nawet w dniu, kiedy ja rodziłam naszego synka w szpitalu".

"25 lat wspólnego życia, jeden e-mail i świat się wali, kiedy odkrywasz, że twój małżonek zdradza cię od wielu lat, ma kilkoro dzieci z przelotnych romansów i oświadcza, że tym razem naprawdę kocha" - podsumowuje ze smutkiem szczesliwa.

Uprzejmie donosi "życzliwy"

Czasem o zdradzie partnera dowiadujemy się od kogoś "życzliwego". Początkowo trudno w to uwierzyć, ale ziarno wątpliwości zostaje zasiane. Pojawiają się myśli: a jeśli to prawda?

Magda mówi, że swojego partnera nie złapała na gorącym uczynku, ale słyszała różne opowieści od jego kumpli o tym, z kim się spotykał, będąc z nią. "Gdyby nie fakt, że potrafił wyjechać na weekend i spać w jednym łóżku z inną oraz że znalazłam jego profil na jednym z portali randkowych, gdzie flirtował i umawiał się z różnymi kobietami, to pewnie nie wierzyłabym w te rewelacje. Ale niestety..."

Kamila o tym, że jej narzeczony ją zdradza, dowiedziała się od przyjaciółki. Gdy usłyszała, że tamta widziała go całującego się w parku z dziewczyną, sądziła, że to musi być pomyłka. Ufała mu przecież bezgranicznie. Ochłodziła stosunki z przyjaciółką. Tymczasem tuż przed ślubem okazało się, że koleżanka miała rację. Żałowała, że nie posłuchała jej wcześniej – oszczędziła by sobie nerwów i wstydu z powodu odwołanego ślubu.

Zamiast do kochanki, napisał do żony

"Mój mąż wysłał miłosnego SMS-a do mnie, zamiast do swojej kochanki. Zaraz za drzwiami napisał: «Nie dotknę dzisiaj Twoich piersi, nie pocałuję Cię»" - opowiada Aga. Nie zrobiła mu awantury, zamiast tego zaczęła zbierać dowody zdrady. Znalazła kogoś, kto wyśledził gdzie i z kim się spotyka, zdobyła wszystkie dane tej trzeciej: gdzie mieszka, gdzie pracuje, że ma męża i dziecko oraz jej numer telefonu. "Zadzwoniłam do niej…. to była bardzo krótka rozmowa" - pisze. Mąż do dzisiaj zastanawia się, skąd wiedziała o wszystkim.

U Antoniego było podobnie: "Dostałem e-mail od (jeszcze wtedy) żony, który był adresowany nie do mnie, tylko do innego faceta. Przypadek? Przeznaczenie? Koniec końców okazało się, że jestem zdradzany i to za kasę - 150zł za spotkanie".

Zadzwoniła do mnie kochanka męża

Niektóre kobiety o zdradzie dowiadują się od jednej z zainteresowanych stron. Odbierają telefon, maila, SMS-a i stają "oko w oko" z kochanką. To właśnie spotkało ~m: "Dzisiaj spotyka się ze mną kobieta, która twierdzi, że ma z moim mężem dziecko. Jesteśmy razem dwanaście lat, osiem po ślubie, dwie córki. Jeden SMS wystarczył, żeby świat mi się zawalił" - mówi ze smutkiem.

Także Starr przeszła przez coś podobnego. Nie musiała przeglądać komórki i komputera partnera, żeby potwierdzić swoje podejrzenia: "Kochanka mojego męża sama do mnie napisała, na mój profil w portalu społecznościowym. On szedł w zaparte, do tej pory wypiera się wszystkiego".


Całował się z nią w kawiarni

Mimi planowała swój ślub i wesele – tyle rzeczy było do załatwienia. Na nic nie miała czasu. Prawie nie widywała się z narzeczonym, bo on nie uczestniczył w tych przygotowaniach. Twierdził, że ona wszystko lepiej wybierze i zaplanuje: "Umówiłam się na mieście ze swoją świadkową, żeby obgadać pewne sprawy. Przy stoliku w kawiarni zobaczyłam narzeczonego. Bynajmniej nie czekał tam na mnie i co gorsza - nie był sam. Siedział obok jakiejś brunetki (jak się potem okazało koleżanki z pracy) i czule głaskał ją po policzku. Stałam jak zahipnotyzowana. Od tego głaskania przeszli do namiętnych całusów. Nie wiem jak stamtąd wyszłam, ani co powiedziałam koleżance. Wróciłam do domu i wyrzuciłam wszystkie jego rzeczy przez balkon. Ślubu rzecz jasna nie było..."

Również observer zobaczył kochanka swojej żony. Gdy powiedziała mu, że wyjeżdża z pracy na weekendowe szkolenie, nie przeczuwał, że coś jest nie w porządku. Postanowił się z nią pożegnać, więc przyszedł pod budynek, w którym pracowała. Zdążył zobaczyć, że wsiada do samochodu z jakimś obcym facetem. "Poczekałem do wieczora, a gdy zadzwoniła, zapytałem ją, gdzie jest. Powiedziała, że na miejscu". Observer nie chciał wierzyć, więc poprosił żonę o podanie nazwy hotelu. Zadzwonił na recepcję i tam dowiedział się, że owszem, taka grupa ma być, ale dopiero jutro.

Zapomniał zatrzeć ślady

Kaśka o zdradzie dowiedziała się w dość nietypowy sposób: "Wyrzucałam śmieci z kosza i znalazłam prezerwatywę. A my nie używamy prezerwatyw. Gości w domu też nie przyjmowaliśmy - tylko mnie nie było trochę, bo pracowałam… Co miałam zrobić, udać że nie widzę? O telefonie nie wspomnę - wcześniej leżał sobie gdzieś na wierzchu, a teraz zaczął nosić go ciągle przy sobie, ciągle jakieś SMS-y, telefony itd.” - opowiada.

Jak śmiałaś przeglądać mój telefon?

Nasze rozmowy na komunikatorach, maile i SMS-y uważamy za naszą prywatną korespondencję, do której nikt nie powinien mieć dostępu. Często nie bierzemy pod uwagę, że partnerowi mogłoby przyjść do głowy je przejrzeć. Z tego powodu piszemy dosyć luźno, żartując i flirtując z rozmówcą po drugiej stronie. Bywa, że jest to korespondencja zupełnie nieszkodliwa, bywa też tak, że zmienia się w grę wstępną – prowadzącą do zdrady partnera. Gdy takie wiadomości trafią w niepowołane ręce, mogą nieźle namieszać. Jednak niektórych bardziej niż zdrada partnera, oburza przeglądanie cudzej korespondencji.

Farita uważa, że grzebanie w cudzym telefonie, komputerze, torebce, czytanie korespondencji czy szperanie w portfelu to zwyczajnie łamanie prawa do prywatności. Przypomina też o staropolskim przysłowiu: "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal". Zachęca tym samym do nie drążenia zbytnio tematu. Po co robić sobie samemu przykrość i psuć wizerunek partnera?

Zgadza się z nią alex, który uważa, że jeśli chce się coś wiedzieć, to wystarczy zapytać. "Rozmowa to klucz, szpiegowanie kogoś to chora mania prześladowcza. Moja partnerka raz jedyny miała takie zapędy, żeby popatrzeć w moje SMS-y. Ostrzegłem, mówiąc, że jeśli się to powtórzy – wypad. Zrozumiała. Mnie jej maile i wiadomości nie interesują, bo to są jej prywatne sprawy i jak zechce, to mi powie. Kto szpieguje i narusza prywatność partnera jest kimś godnym pożałowania."

Zupełnie nie zgadza się z tym Benek Zenek: "Jeśli mam do kogoś zaufanie – to nie zaglądam do jego poczty czy komórki. Jeśli je tracę – a tracę, gdy ktoś mnie okłamuje – to jest to zupełnie inny przypadek. Myślisz, że ten ktoś powie Ci prawdę, jeśli go spytasz? Musisz być naiwnym dzieciakiem – albo nie znasz życia i nie masz pojęcia, jak potrafią kłamać ludzie".




http://blog.onet.pl/...wum_goracy.html

Macie jakieś własne przeżycia lub doświadczenia w tym względzie?
"A to jest podstawa sądu, że światło przyszło na świat, ale ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło, bo ich uczynki były niegodziwe. Kto bowiem dopuszcza się tego, co podłe, ten nienawidzi światła i nie przychodzi do światła, żeby jego uczynki nie zostały zganione." Jezus z Nazaretu.

#2 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 08 wrzesień 2012 - 19:21

większość z nas nie bije swoich partnerek :) związku z tematem łatwo się domyślisz :)
  • Gandalf lubi to

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#3 Zbig

Zbig

    Anty Ex. ;)

  • !!Rozmówcy
  • 3837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:ŚJ

Napisano 08 wrzesień 2012 - 20:11

większość z nas nie bije swoich partnerek :) związku z tematem łatwo się domyślisz :)


No to super, pójdziecie do nieba.
"A to jest podstawa sądu, że światło przyszło na świat, ale ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło, bo ich uczynki były niegodziwe. Kto bowiem dopuszcza się tego, co podłe, ten nienawidzi światła i nie przychodzi do światła, żeby jego uczynki nie zostały zganione." Jezus z Nazaretu.

#4 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 08 wrzesień 2012 - 20:17

poprawnie zatytułowałeś posta. Najważniejsza jest miłość. Kiedy jest miłość, wtedy jej skutkiem są wierność i zaufanie.
próba wymuszania wierności bez miłości i bez zaufania jest drogą donikąd

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#5 dziadekS

dziadekS

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 2345 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 08 wrzesień 2012 - 20:33

CO TO JEST "ZAUGFANIE" I Z CZYM TO SIĘ JE?

#6 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 08 wrzesień 2012 - 22:45

to pewnie jakaś niedoskonała (g...na) forma zaufania :)

to takie zaufanie które okazuje zbór swoim członkom :) ciągle ich kontrolując w obawie, że jak tylko drzwi się zamkną, to cnotliwa siostrzyczka od razu majtki ściągnie i zacznie grzeszyć
stąd te wszystkie terrokratyczne wskazówki "niedomykajcie drzwi, zostawcie uchylone" itd.itp.

to jest właśnie g...ne zaufanie czyli ZAUGFANIE

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#7 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 09 wrzesień 2012 - 00:26


większość z nas nie bije swoich partnerek :) związku z tematem łatwo się domyślisz :)

No to super, pójdziecie do nieba.

Nie ma żadnego nieba do którego możnaby "pójść". Należy być przyzwoitym człowiekiem przede wszystkim dla samego siebie, żeby móc bez obrzydzenia spoglądać w lustro. A nie ze strachu przed "batem" w postaci piekła bądź armagedonu. Cóż wart jest człowiek który unika podłości tylko ze strachu przed "batem"? Gdy zniknie groźba bata będzie jak pies który urwał się z łańcucha.
Jeżeli ktoś nie ufa swojej żonie (partnerce) do tego stopnia, że odczuwa potrzebę zaglądania do jej prywatnej korespondencji, to ma problem. Bo albo traktuje swoją kobietę jak ostatnią szmatę, albo faktycznie ożenił się (wszedł w związek) z ostatnią szmatą gdyż myślał za pomocą organu do myślenia nie przeznaczonego. W obu przypadkach miłość umiera. W obu przypadkach sam sobie winien. W pierwszym przypadku winien podłości i unieszczęśliwienia niewinnego człowieka, w drugim przypadku winien własnej głupoty.

Podejrzliwość w związku jest bez sensu, prowadzi donikąd. Może wręcz zniszczyć związek. Lepiej skupić się na budowaniu wzajemnych relacji niż na zatruwaniu życia sobie i partnerowi (partnerce) ustawiczną inwigilacją.

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#8 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 09 wrzesień 2012 - 00:36

Co prawda ja i Gandalf różnimy się w poglądach co do "ciągu dalszego" i ewentualnej nagrody lub kary po śmierci, ale podpisuję sie oboma rękami pod stwierdzeniem, że

Należy być przyzwoitym człowiekiem przede wszystkim dla samego siebie, żeby móc bez obrzydzenia spoglądać w lustro.

ja nie odczuwam potrzeby szpiegowania mojej kobiety bo jej ufam.

Owszem, poprzednia kobieta zawiodła moje zaufanie, ale rozstaliśmy się szybko i kulturalnie. Śledztwo nie było potrzebne, tym bardziej inwigilacja.

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#9 Gość_city_*

Gość_city_*
  • Gość

Napisano 09 wrzesień 2012 - 00:44

Nie ma żadnego nieba do którego możnaby "pójść".


Myślę, że robot znajdujący się na czubku tej rakiety podjąłby z Tobą pewną polemikę ;)



pzdr.

#10 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 09 wrzesień 2012 - 00:56

Sebastianie, szpiegowanie partnera jest bez sensu bo jest daremne. Jeżeli ma dojść do zdrady to i tak dojdzie pomimo szpiegowania. Szkoda więc energii i nerwów na szpiegowanie, lepiej te zasoby poświęcić na budowanie.

Zaś co do poprzednich partnerek, to u mnie wystąpił zgoła odwrotny problem. Byłem obiektem równie chorobliwej co bezpodstawnej zazdrości, co na dłuższą metę okazało się nie do wytrzymania, więc zdecydowałem się zakończyć ten związek. Odchorowałem to niemalże fizycznie, przez kilka miesięcy byłem niemalże psychicznym wrakiem.

Myślę, że robot znajdujący się na czubku tej rakiety podjąłby z Tobą pewną polemikę ;)

https://www.youtube....h?v=6ajsXzTFLYA

pzdr.


On nigdzie nie poszedł...



















...jeno poleciał :P

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#11 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:00

kilkanaście lat temu doniesiono mi że moja ówczesna partnerka publicznie opowiadała że "jest zakochana w Sebastianie". Pytam informatorkę co w tym dziwnego (skoro ze mną jest to nie dziwi mnie że jest zakochana). Tak ale chodzi o innego Sebastiana. Ok, sprawdzę to. Przyszedłem do mojej kobiety i spytałem czy to prawda. Tak prawda, istnieje w jej życiu inny młodszy facet o imieniu Sebastian.

W tym momencie powiedziałem tylko "chcę się pożegnać", poszedłem do przedpokoju, ubrałem buty, nałożyłem kurtkę i bez słowa wyszedłem. Po kilku godzinach ona dzwoni że chce porozmawiać. Mówię jej że nie wiem o czym mamy rozmawiać. Ona naciska na spotkanie, na koniec mówi że mam przyjść i oddać jej pożyczoną książkę. Ok, powiedz kiedy nie będzie Cię w domu. "chyba: kiedy będę?" "nie, powiedz kiedy cię nie będzie, bo chce tę książkę pod Twoją nieobecność wrzucić do Twojej skrzynki na listy, niewielka jest, zmieści sie, nie uszkodzi." "ok, nie będzie mnie (...)" i podała dokładny termin.

Rozstaliśmy się krótko i bezboleśnie. Bez rękoczynów, bez śledzenia, bez nachodzenia, bez zamachów na konkurenta.
Wiedziałem, że to co najlepsze w życiu jest jeszcze przede mną. I nie pomyliłem się. Obecna partnerka jest uczciwa.
  • dziadekS lubi to

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#12 Gość_city_*

Gość_city_*
  • Gość

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:00

...jeno poleciał :P


Oj tam oj tam, niebo do którego można by pójść jest również w Mysłowicach.

http://www.nie-bo.com.pl/kontakt.html

pzdr.

#13 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:09

Oj tam oj tam, niebo do którego można by pójść jest również w Mysłowicach.

http://www.nie-bo.com.pl/kontakt.html

pzdr.


Idziemy?

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#14 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:12

musimy kiedyś pójść razem Gandalfie :) Będę miał potwierdzenie że nie tylko katolicy ale ateiści "idą do nieba" :)
  • Gandalf lubi to

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów


#15 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:19

Ateiści chadzają. Tam i z powrotem :)
  • alka lubi to

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#16 freya

freya

    pan nie prowadzi mnie, sama prowadzę się, jak chcę, gdzie chcę

  • Forumowicz
  • 1295 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Locationwro
  • Wyznanie:poganka

Napisano 09 wrzesień 2012 - 01:22

Oj tam oj tam, niebo do którego można by pójść jest również w Mysłowicach.

http://www.nie-bo.com.pl/kontakt.html

pzdr.


we wrocławiu też jest :)

http://www.e-wroclaw...lokal/151-Niebo

Użytkownik freya edytował ten post 09 wrzesień 2012 - 01:22

otwórz oczy
szczęście to ta chwila co trwa...

#17 Zbig

Zbig

    Anty Ex. ;)

  • !!Rozmówcy
  • 3837 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:ŚJ

Napisano 09 wrzesień 2012 - 12:38

Jeżeli ktoś nie ufa swojej żonie (partnerce) do tego stopnia, że odczuwa potrzebę zaglądania do jej prywatnej korespondencji, to ma problem. Bo albo traktuje swoją kobietę jak ostatnią szmatę, albo faktycznie ożenił się (wszedł w związek) z ostatnią szmatą gdyż myślał za pomocą organu do myślenia nie przeznaczonego. W obu przypadkach miłość umiera. W obu przypadkach sam sobie winien. W pierwszym przypadku winien podłości i unieszczęśliwienia niewinnego człowieka, w drugim przypadku winien własnej głupoty.

Podejrzliwość w związku jest bez sensu, prowadzi donikąd. Może wręcz zniszczyć związek. Lepiej skupić się na budowaniu wzajemnych relacji niż na zatruwaniu życia sobie i partnerowi (partnerce) ustawiczną inwigilacją.


Tylko czy zaglądanie do komórki żony lub jej korespondencji jest automatycznie brakiem zaufania?
A czym jest zakaz zaglądania do komórki lub korespondencji małżonka? Co ten małżonek i dlaczego ukrywa?

Co złego jest np. w przeanalizowaniu wyciągu z konta małżonka? Wszak, pomimo oddzielnych kont lub kart kredytowych, pieniądze są wspólne.
"A to jest podstawa sądu, że światło przyszło na świat, ale ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło, bo ich uczynki były niegodziwe. Kto bowiem dopuszcza się tego, co podłe, ten nienawidzi światła i nie przychodzi do światła, żeby jego uczynki nie zostały zganione." Jezus z Nazaretu.

#18 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 09 wrzesień 2012 - 12:52

*
Popularny

Nawet mi się nie chce zastanawiać nad pytaniami Zbynia, my nie odczuwamy w ogóle takiej potrzeby.

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#19 nunek

nunek

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 2630 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 wrzesień 2012 - 13:11

Wyobrażcie sobie,że "mądry" Salomon sprawdza komóry swoich d....:)

#20 Sebastian

Sebastian

    exŚwiadekJehowy (odstępca)

  • Forumowicz
  • 7455 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:nie wierzę w wieżyczkę...

Napisano 09 wrzesień 2012 - 16:44

ja sobie wyżej żartowałem z literówki (zaugfanie) a Zbyszek naprawdę propaguje ograniczone (gówniane) zaufanie.

zaufanie "po strażnicowemu"

dla osoby postronnej szokiem mogą być fundamentalne założenia światopoglądowe ŚJ

 

jesteśmy wychowani w duchu humanizmu i nie mieści nam się głowie, że ktoś może odrzucać podstawy humanizmu.

ogólnie prawda: SJ mają "zasady humanizmu" w de....

Ebedzie, dziękuję za potwierdzenie moich słów





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych