Skocz do zawartości


Reklama

Na Facebooku

Reklama

Aktualizacje statusu

  • Zdjęcie
    Jabol

    Myślałem, że ktoś mnie lubi i napisał do mnie na PW... a tu automat

    Pokaż komentarze (2)
Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy

Tematy czytane w tej chwili:

Ostatnio na Facebooku


Zdjęcie

Pedofilia u świadków Jehowy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
58 odpowiedzi w tym temacie

#1 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 20:59

źródło:źródło
Wewnętrzne źródła zgromadzone w nowojorskim Biurze Głównym Świadków Jehowy odsłaniają akta 23,720 zgłoszonych/niezgłoszonych osób seksualnie molestujących dzieci.



Wiosną 2002 roku Bill Bowen nawiązał kontakt z trzema różnymi informatorami, którzy twierdzili, iż mają powiązania z ludźmi wewnątrz Biura Głównego Watchtower Bible & Tract Society of New York, umiejscowionego w Patterson, stan Nowy Jork. Ci informatorzy umożliwili mu połączenie się z komputerową bazą danych obejmującą 23,720 osób molestujących dzieci. Folder zatytułowany "wymagający specjalnej opieki pasterskiej" jest wstępem do raportów o osobach napastujących dzieci. W Patterson ulokowane są Działy Prawny oraz Służby Watchtower Bible & Tract Society of New York, obecnie nazywającym się Nowojorskim Chrześcijańskim Zborem Świadków Jehowy, i są to właśnie owe dwa działy, gdzie przechowywane są te ściśle tajne dokumenty. Warty zainteresowania jest tutaj wątek dotyczący nadzwyczaj wysokiej liczby.

Kiedy w zborze Świadków Jehowy zostanie ujawniony pedofil, grono starszych wyznacza spośród siebie dwóch w celu zbadania zarzutu i sprawdzenia, czy istnieją podstawy do oskarżenia. Jeśli w śledztwie dowody się potwierdzą, wtedy miejscowe grono starszych wyznacza dwóch starszych, aby zadzwonili do Działu Prawnego i powiadomili ich o sprawie. Przedstawiciel Działu Prawnego wypełnia wtedy komputerowy formularz na podstawie zawartych z nim pytań i odpowiedzi, które ustala się przez telefon.

Rejestruje się wszystkie szczegóły sprawy, mianowicie datę urodzin pedofila, opis zdarzenia, wiek ofiary, gdzie, kiedy i jak wiele razy była dotykana itp. Te szczegóły zostają trwale zapisane w biurowym komputerze i w każdej chwili osoby upoważnione mogą się do nich odwołać, gdyby w przyszłości doszło do ponownego wykroczenia. Na koniec trwającego od godziny do dwóch wywiadu rzecznik przełącza wewnętrzną linią telefoniczną do prawnika Strażnicy, aby ustalić, czy Stan na terenie którego znajduje się zbór wymaga powiadamiania organów państwowych. Jeśli tak, to prawnik zachęca starszych, by poprosili rodziców lub opiekunów ofiary o zgłoszenie sprawy. Jeśli oni sami nie chcą tego zrobić, wtedy wymaga się, aby uczynili to starsi. A co wtedy, gdy do molestowania doszło w jednym z trzydziestu sześciu Stanów, w których nie wymaga się donoszenia? Wtedy prawnik może powiedzieć: "Bracia, wywiązaliście się w pełni ze swoich obowiązków, a co do powiadamiania organów prawnych zachowajcie neutralność". I wtedy w większości wypadków sprawa nie jest zgłaszana.

Na początek brat poda spis listów do Gron Starszych omawiających kwestię napastowania dzieci, z którymi powinni zapoznać się starsi. Poinstruuje też, że jeśli w danym przypadku zostaną ujawnione nowe wątki, czyli gdyby ta osoba molestowała więcej dzieci, starsi mają za punkt odniesienia posłużyć się datą pierwszego sprawozdania albo datą urodzin molestowanego dziecka. Ma to o tyle znaczenie, że Dział Prawny Strażnicy może łatwiej wywołać sprawę w komputerze i dodać nowe informacje o molestowaniu do kartoteki.

Delikatnie mówiąc, liczba 23,720 jest znaczna. Gdyby odnieść ją do całej ogólnoświatowej organizacji, wtedy widzimy, że w aktach znajdujących się w Biurze Głównym zgromadzono dane, z których wynika, że na dwustu sześćdziesięciu Świadków Jehowy przypada jedna osoba molestująca dzieci. Czy uważasz, że katolicy mają tak wysoki odsetek kapłanów-pedofilów wśród swojego duchowieństwa? Jeśli zastosowalibyśmy podobny stosunek procentowy do liczby katolików w USA, która wynosi 60,000,000 oznaczałoby to, że mielibyśmy w kraju 1,428,571 katolików będących pedofilami. Jest wysoce nieprawdopodobne mniemanie, żeby w Kościele Katolickim istniała taka liczba. Poza tym, odsetek ten wśród Świadków Jehowy może być jeszcze bardziej przerażający, gdy weźmie się pod uwagę to, iż o wielu osobach molestujących dzieci u Świadków Jehowy nie powiadamia się Działu Prawnego Strażnicy. Jeśli dwaj starsi, którzy mają za zadanie zbadanie zarzutu nie są w stanie potwierdzić jej "ustami dwóch świadków", to czy zostanie to w jakikolwiek sposób odnotowane w nowojorskim Patterson jako sprawa "wymagająca specjalnej opieki pasterskiej"? Zwróćmy uwagę na komentarz zawarty w liście do Wszystkich Gron Starszych w Anglii z dnia 1 czerwca 2001 roku:

"Istnieje także wiele innych sytuacji, które związane są z nadużyciami na dzieciach. Na przykład może być tylko świadek, a brat zaprzecza zarzutom (Powtórzonego Prawa 19:15; Jana 8:17). Albo małe dziecko może być molestowane przez kogoś, kto sam jest nieletni, być może nawet nastolatkiem. W tych i podobnych przypadkach nie należy sporządzać żadnych wpisów w spisie Chronionych Dzieci. Przeciwnie, informację taką powinno się umieścić w zaklejonej kopercie i dołączyć do poufnych akt zboru, jak to wspomniano powyżej. Gdyby takie osoby przeprowadziły się, zborowy Komitet Służby powinien sporządzić list zaadresowany do Działu Prawnego Towarzystwa, aby dowiedzieć się, czy powiadomić o szczegółach nowy zbór."

Wskazuje to na fakt, że miejscowe zbory przechowują takie informacje i tylko w przypadku przeprowadzki oskarżonego o molestowanie należy zastanowić się czy skonsultować się z Działem Prawnym, czy nawet zaalarmować nowy zbór. Czy te osoby stanowią część akt dotyczących 23,720 pedofilów?

Jeśli nie, to wtedy logiczny wydaje się wniosek, że istnieje o wiele więcej osób obwinianych o napastowanie dzieci niż wspomniane 23,720, którzy sami się przyznali albo zostali uznani za winnych na podstawi słów "dwóch naocznych świadków". Biorąc pod uwagę liczbę ponad 93,000 zborów na całym świecie i opierając się na sumie 23,720, to przy ostrożnej ocenie daje jednego pedofila na cztery zbory.

Czy uważasz, że Świadkowie Jehowy mają problem z osobami molestującymi dzieci? Jak wielu niezarejestrowanych molestujących działa wewnątrz organizacji i zostanie jeszcze ujawnionych? Ta liczba będzie rosła i w dalszym ciągu dzieci będą narażone na niebezpieczeństwo, gdyż polityka Strażnicy trzymania w tajemnicy nazwisk molestujących tworzy "raj dla pedofilów". Dlaczego Świadkowie Jehowy przechowują archiwum dotyczące osób napastujących dzieci, którego olbrzymia część nigdy nie została zgłoszona policji? Podstawową przyczyną jest ochrona pieniędzy, a nie dzieci. Celem tej bazy danych jest kontrolowanie i uniemożliwianie Świadkom Jehowy podejrzewanych o seksualne nadużycia na dzieciach swoich współwyznawców sprawowanie oficjalnych przywilejów w zborze. To z kolei chroni Spółkę Akcyjną Strażnica przed odpowiadaniem za zaniedbania w karaniu pozostających na czołowych stanowiskach osób dopuszczających się molestowania, co mogłoby narażać Organizację na koszty w sądach. Ochrona dzieci ma tu najmniejsze znaczenie, gdyż akta te są w zborach poufne, a wiele osób, których danych nie przesłano dalej w dalszym ciągu będą molestowały dzieci pod ochroną poufności spraw "kościelnych".

Można też zastanowić się, jak zareagowałoby FBI, gdyby wiedzieli o istnieniu takich akt przestępczej działalności oraz o tym, że większość oskarżeń o molestowanie nie zostało zgłoszonych władzom w celu przeprowadzenia śledztwa. A z jakąż łatwością amerykański system sądowniczy mógłby uporać się z tysiącami pedofilów będących Świadkami Jehowy. Zarówno te, jak i inne kwestie, staną się oczywiste kiedy "Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy" zostanie zmuszony, by ujawnić jak wielu z domniemanych 23,720 przestępców jest ochranianych dzięki polityce Strażnicy.

Użytkownik qwerty edytował ten post 10 styczeń 2011 - 21:15

nie potrafiłam uwierzyć......

#2 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:00

Transkrypt reportażu NBC DATELINE

na temat ukrywania pedofilii wśród Świadków Jehowy

Data: 28 maja 2002



Świadek oskarżenia

Spiker : Z naszego studia w Nowym Jorku mówi Jane Pauley .

Jane Pauley : Dobry wieczór. W jakimś stopniu może to być przykuwająca uwagę wiadomość - stale jakieś osoby oznajmiają, że jako dzieci były napastowane seksualnie przez darzone zaufaniem postaci ze świata religii - ale nie dziś, gdyż dzisiejszego wieczora to nie księża znajdą się pod obstrzałem. W rzeczywistości nasza historia rozpoczyna się na długo przed skandalem jaki wybuchł w łonie Kościoła katolickiego ubiegłego stycznia. Scenariusz domniemanego napastowania jest podobny, ale konsekwencje jakie z tego wynikły, dla ludzi których wiara była centrum ich życia, są przykre i dotkliwe. Jest z nami John Larson.

John Larson relacjonuje:

W małym mieście jak Othello , w stanieWaszyngton , sąsiedzi często są przyjaciółmi, a przyjaciele są jak rodzina. Kiedy zapoznasz się z tą historią, usłyszysz więcej bolesnych rzeczy. Dlatego, że dla Eriki Garca, która tu wzrastała, nie było nikogo bliższego, nikomu nie ufała bardziej niż najlepszemu przyjacielowi rodziców.

( Othello; domy; znak z granicą miasta Othello; Erica Garza; Manuel Beliz )

Ms . Erica Garza: Patrząc na niego albo na to co robi, nigdy nie domyśliłbyś się, czego dopuszcza się potajemnie.

Larson : (głos w tle) Tym, co robił przyjaciel, Manuel Beliz, było molestowanie Eriki, wykorzystywał ją seksualnie. Powiedziała, że zaczęło się to, kiedy miała pięć lat.

(Fotografia Beliza; fotografia Eriki)

Pani E . Garza : Pamiętam, jakby to było wczoraj.

Larson : Jaka była twoja reakcja, kiedy on po raz pierwszy cię dotknął?

Ms . E . Garza : Nie widziałam możliwości sprzeciwienia się.

(głos w tle) Pamiętam z tego tylko uraz.

(fotografia Eriki)

Pani E . Garza : Ze wszystkich rzeczy pamiętam jedynie uraz.

(z domowego nagrania wideo) (Niezrozumiałe) ...mój brat .

Larson : (głos w tle) Jak mówi - uraz narastał, ponieważ jej prześladowca nakazywał trzymać jej wszystko w tajemnicy. I chociaż może to nie być niespodzianką- ta historia nie opowiada o osobach molestujących, które próbują pozostawać w cieniu. To historia o innych, którzy odegrali rolę nie tylko w związku z nadużyciem na Erice, ale również w nadużyciach na innych ofiarach.

(z domowego nagrania wideo; Beliz, cień, zdjęcie śpiewającego zboru; ludzie trzymający śpiewniki)

Pani E . Garza : Oni nie troszczyli się o to, co się stało. Za wszelką cenę próbowali ukryć fakty.

Larson : (głos w tle) Zarówno Erika, jak i jej ten, który ją molestował, należeli do jednego kościoła - do Świadków Jehowy.

(szyld przed kościołem)

(migawki z wideo Towarzystwa Strażnica)

Larson : (głos w tle) Świadkowie Jehowy są kościołem ewangelizatorów, najlepiej znanym z chodzenie od drzwi do drzwi z czasopismem Przebudźcie się! w ręku. Świadkowie Jehowy liczą sześć milionów członków na całym świecie i odznaczają się pewnymi kontrowersyjnymi zasadami postępowania - żadnych urodzin ani Bożego Narodzenia, żadnej transfuzji krwi, żadnej służby wojskowej, żadnego salutowania przed flagą - wszystko to wyróżnia ich, a czasami wręcz izoluje od głównych nurtów w Ameryce. W rzeczywistości w świecie Świadków Jehowy, wszystkie pozostałe kościoły - a więc większość z was, którzy nas dzisiaj oglądacie - są uważane za część świata Szatana, świata, który według wyobrażeń przedstawianych w ich literaturze, będzie zniszczony przez Boga.

Prawdziwi Świadkowie Jehowy - ci, którzy postępują dokładnie według wytycznych kościoła - przeżyją do życia wiecznego na doskonałej ziemi

Ale teraz padają oskarżenia, że kościół prowadzony przez swoje biuro główne w Nowym Jorku, zwane Towarzystwem Strażnica, tuszuje przypadki molestowania dzieci, chroniąc przy tym osoby molestujące i utrzymuje to w tajemnicy, narażając dzieci na niebezpieczeństwo. Rozważmy, co przytrafiło się Erice Garza. Gdy miała 16 lat, jej rodzina przeprowadziła się z Othello do nowego domu i nowej Sali Królestwa w Kaliforni, gdzie pewnego dnia zebrała się na odwagę opowiedzenia swojej rodzinie swojej strasznej tajemnicy. I co zrobił jej ojciec? Co zrobił Reuben Garza?

Czy doniósł o tym na policję?

(Migawki z wideo Towarzystwa Strażnica; zebranie; członkowie zboru; chrzest kobiety; chrzest chłopca; książki; malowanie; Nowy Jork; budynki Strażnicy; fotografia Eriki i innych; Sala Królestwa ; fotografia Eriki i rodziny )

Pan Reuben Garza : Nie. Nawet nie myślałem o zgłoszeniu tego policji. (głos w tle) Szukałem oparcia w zborze. (Sala Królestwa)

Larson : (głos w tle) Reuben Garza, który był jednym ze świeckich kaznodziejów kościoła, czyli 'starszym', mówi, że było dokładnie tak, jak uczyli go przywódcy Świadków Jehowy. I tak, zamiast pójść na policję, on i jego żona Aleksandra, zadzwonili do starszych w Othello.

(Fotografia Reubena Garza; fotografia rodziny Garza)

Larson : Mówisz o tym, jakby to było coś oczywistego. Rozumiem, że twoja córka była gwałcona. Czy nie pomyślałeś sobie: 'Muszę iść z tym do glin'?

Pani Alexandra Garza : To była moja pierwsza reakcja. Ale jako Świadek, najpierw musisz iść do starszych kiedy masz problem

Larson : (głos w tle) Ale starsi też nie poszli na policję. Dlaczego? No dobrze, pewnie nie mili do tego prawnego obowiązku. Tylko 16 stanów wymaga od członków duchowieństwa relacjonowanie wszystkiego i wszystkich podejrzewanych o nadużycia na dzieciach, a stan Waszyngton nie jest jednym z nich.

Zamiast tego, starsi kościoła rozpoczęli swoje wewnętrzne śledztwo To jest jedna z rzeczy, która wyróżnia Świadków Jehowy od większości innych grup religijnych. Kościół ma swój własny sędziowski system .

(Sala Królestwa; huśtawki; Othello, Sala Królestwa)

Larson: Ilekroć członek kościoła jest oskarżany o zrobienie czegoś złego - czy to złamanie zasad postępowania wyznania, jak palenie, co traktowane jest na równi z grzechem cudzołóstwa, czy wreszcie popełnienie takiej zbrodni, jak gwałt - miejscowy kościół wyznacza specjalny komitet starszych do zbadania zarzutów. Jeśli oskarżony okazałby się winny, mogą mu udzielić nagany, a w najgorszym wypadku usunąć z kościoła, wykluczyć, potencjalnie odcinając go od przyjaciół i rodziny i pozbawiając szansy - według ich wierzeń - na życie wieczne. Dla Świadka Jehowy nie może być żadnej większej kary.

(głos w tle) Erica Garza oczekiwała, że osoba molestująca ją, zostanie bez wątpienia wykluczony. Ale po pięciu miesiącach czekania na działania kościoła w Othello, zezłościła się i zrobiła coś niewyobrażalnego.

Pani E . Garza: Tak, zadzwoniłam do moich starszych i powiedziałam, 'Słuchajcie, idę z tym na policję'.

Larson : A co oni powiedzieli?

Ms . E . Garza : 'Nie rób tego. Bo inaczej...'

Larson : Bo inaczej co?

Pani E . Garza : Też tak powiedziałam. Powiedziałam: 'Bo inaczej co?' On powiedział: 'Po prostu nie rób tego', a ja na to: 'Bo co? Zostanę wykluczona jeśli zajmie się tym policja? Po tym, co mi się przydarzyło?' On odpowiedział: 'Tak. Możesz zostać wykluczona'. A ja na to coś w rodzaju: 'Co? Chcecie wykluczyć mnie po zgwałceniu mnie, a ten facet, który mnie zgwałcił wciąż zostanie Świadkiem Jehowy? A on powiedział: 'Nie rób tego. Nie idź z tym na policję. Będziesz potępiona przez Boga'.

Larson : (głos w tle) To było w październiku 1996, i jak mówi Erica, w końcu zdecydowała się, że bez względu na karę pójdzie z tym na policję. Po przesłuchaniu Manuel Bel iż został oskarżony o molestowanie i gwałt.

A kościół? Erica mówi, że jej Kalifornijska Sala Królestwa zaczęła unikać nie tylko jej, ale także jej rodziny.

(Erica; Bel iż; Sala królestwa)

Larson : Co się stało?

Pan Garza : Zostałem pozbawiony pozycji starszego.

Larson : Usunęli cię?

Pan Garza : Tak, właśnie to zrobili.

Larson : (głos w tle) Erica przeżyła nadużycie, odrzucenie przez kościół i samotność Ale to, o czym nie mogła wtedy wiedzieć, było to, że cztery lata potem, inny Świadek Jehowy mieszkający 2000 mil od niej, będący wówczas starszym, z niezwykła uwagą zainteresuje się przypadkiem Eriki. Ten starszy, jak mówi, odkrył dowody dotyczące wielu więcej ofiar takich jak Erica, zgromadzających się w Salach Królestwa Świadków. I teraz także on sprzeniewierzył się kościołowi i wyszedł na zewnątrz do tego, co Świadkowie uważają za królestwo Szatana - świat na zewnątrz - aby wyjawić tajemnice kościoła.

(Erica; Bili Bowen; program spotkań)

Larson : Właściwie kiedy mówisz do mnie teraz, to jakbyś mówił do Szatana.

Pan Bili Bowen : Drobna poprawka. Według tego co oni o tym mówią, atakuję Boga.

Larson : Według poglądów kościoła, robisz tak siadając tutaj z nami.

Pan Bowen : Tak.

Larson : (głos w tle) Bili Bowen jest wytwórcą świec w Kentucky, i długoletnim Świadkiem Jehowy. Jak mówi, to wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy układał poufne zapiski kościoła w miejscowej Sali Królestwa i natknął się na ten list. Opisuje on datowany na lata 80-te przypadek molestowania, który według niego kościół okrył zmową milczenia.

(Bowen robiący świece; list; wyjątki z listu)

Larson : W jakim wieku było dziecko, którego dotyczył tamten przypadek?

Pan Bowen : Kiedy przejrzałem materiały, okazało się, że miała jakieś 11 lat.

Larson : (głos w tle) A osoba podejrzana o molestowanie? Pan Bowen jako starszy dobrze wiedział, że ktoś dostający klapsa od kościoła nie jest nigdy podawany na policję. Oburzony Bowen wysyła wiadomość do Internetu, aby przekonać się czy, jeśli w ogóle, są gdzieś podobne przypadki. Odpowiedzią, jak mówi, była lawina bólu i frustracji.

(Śpiewający zbór; Bowen pisze; odpowiedź na monitorze komputera)

Pan Bowen : Wszyscy oni byli Świadkami Jehowy, których molestowano, a potem uciszano wewnątrz kościoła.

Larson : (głos w tle) Bili Bowen nie mówi, że Świadkowie Jehowy mają więcej osób molestujących niż jakakolwiek inny grupa religijna. Problemem, jak mówi, jest przykuwające uwagę postępowanie wobec takich przypadków w kościele. Jak choćby w wypadku Daniela Fitzwatera, starszego Świadków Jehowy z Newady. Bowen odkrył, że według własnych wewnętrznych zapisków kościoła, przedstawiciele wiedzieli o 17 dziewczynkach, które obwiniły Fitzwatera o molestowanie ich. Ale policja powiedziała, że kościół nigdy nie dostarczył im informacji o tym.

Bowen dowiedział się też, że w New Hampshire Paul Berry bił i seksualnie znęcał się nad swoją pasierbicą, Holly Brewer, od czasu kiedy skończyła cztery lata. Ale matka Holly mówi, że kiedy poskarżyła się starszym kościoła, iż Berry bije Holly i jej inne dzieci, starsi polecili jej być lepszą żoną i więcej się modlić. Powiedziała też, że nigdy nie zawiadomili policji, czego wymagało prawo. Kościół temu zaprzecza, mówiąc, że ona nigdy nie zgłaszała im o napastowaniu. Holly uciekła później z domu i mówi, że w następstwie nadużyć oszpeciła się tatuażami i kolczykami.

(budynki Strażnicy; zdjęcie Daniela Fitzwatera; zapiski kościoła; wyjątki z zapisów; zdjęcie Paula Berry; zdjęcie Holly Brewer; zdjęcie rodziny; Sala Królestwa; zdjęcie Holly)

Pani Holly Brewer : To wywołuje we mnie wewnętrzny rozrywający ból. To się naprawdę stało. Rozdziera mnie to. 'Chcę się zeszpecić. Chcę wyglądać tak odpychająco, jak się tylko da' - myślałam wtedy. Nie chcę, żeby jakikolwiek facet zwrócił na mnie uwagę. Nie chcę być pociągająca dla drugich.

Larson : (głos w tle) Zarówno Paul Berry z New Hampshire i Daniel Fitzwater z Newady zostali ostatecznie skazani za przestępstwa na tle seksualnym i teraz są w więzieniu. Ale Bili Bowen mówi o wielu innych w kościele oskarżanych o seksualne nadużycia, których nigdy nie zgłoszono policji. Jak mówi, takie oświadczenia usłyszał, choć ich nie weryfikował, od niemal stu obecnych i byłych członków kościoła. Jego wniosek: niepokoić do końca dni.

(zdjęcie Berry'ego i Fitzwatera; Bowen rozmawiający z dziennikarzem, tekst na monitorze komputera)



Pan Bowen : Pedofile w organizacji mają raj. Tak uważam.

Larson : Czy niebezpieczeństwo jest tak spore, że pochłonęło cię bez reszty, a może zagubiłeś proporcje? Mam na myśli raj pedofilów. Co myślisz?

Pan Bowen : Wierzę w to z całego serca.

(głos w tle) To jest olbrzymi problem w organizacji

(Bowen)

Larson : (głos w tle) Ale Bili Bowen jest tylko jednym człowiekiem w zborze Kentucky. Ta kobieta, Barbara Anderson, pracowała przez dziesięć lat biurze głównym Świadków Jehowy. Kiedy Anderson zobaczyła ogłoszenie Bowena w Internecie, to - jak mówi - zrozumiała, że musi powiedzieć mu o wielu innych historiach dotyczących dzieci z 11000 zborów rozsianych po całym karju

(Bowen, Barbara Anderson; list na ekranie komputera; Anderson)

Pani Barbara Anderson Ja nie wierzę że one są bezpieczne w granicach swojego kościoła.

Larson : (głos w tle) Anderson była pracownikiem biurowym na początku lat 90-tych, gdy starszy współpracownik zaproponował jej zapoznanie się postępowaniem kościoła wobec przypadków nadużyć seksualnych. To co tam znalazła - jak mówi - przyprawiło ją o mdłości: setki sprawozdań o przypadkach molestowania, wszystko trzymane w tajnych dokumentach kościoła - tajnych nie tylko dla zewnętrznego świata, ale dla samych członków, rodzin, matek i ojców którzy spoglądają na kościół z ufnością

(budynki Strażnicy; Anderson; archiwa)

Pani Anderson : Wierzę, że gdyby poprosić o wgląd w zapiski zborowe, można by w nich znaleźć sporo kopert z listami obwiniającymi mężczyzn - lub kobiety - ze zboru, którzy dopuścili się molestowania dzieci.

Larson : (głos w tle) Dlaczego kościół chciałby utrzymywać te przypadki w tajemnicy i „pod poduszką"? Anderson zgadza się, że częściowym problem jest nieufność kościoła wobec zewnętrznego świata, ale mówi, że to nie jest takie proste Anderson mówi, że kiedy starsi kościoła badają wykroczenia takie jak molestowanie dzieci, stosują się do przepisów, które mogą przeszkadzać im w podjęciu działań - starożytne przepisy pochodzące z samej Biblii.

(budynki Strażnicy; Biblia)

Pani Anderson : Zazwyczaj posługują się wersetem z l Tymoteusza 5:19, który ostrzega, że nie wolno ci wnieść oskarżenia przeciwko starszemu mężczyźnie, jeżeli nie masz dwóch lub trzech świadków.

Larson : Czy istnieje możliwość znalezienia dwóch lub trzech świadków tego, że starszy mężczyzna molestuje ośmioletnią dziewczynkę?

Pani Anderson : Żadna osoba molestująca nie robi tego przy świadkach, to pewne.

Pan Bowen : Podsumowaniem całego ich dochodzenia będzie przyjście do pedofila i powiedzenie mu: 'Czy to zrobiłeś? Nie? Dobrze, okey. Trzymaj się. Wybacz, że cię niepokoiliśmy'.

(rozmowa przez telefon) Czy on zadawał ci jakieś pytania9

Larson . (głos w tle) Bili Bowen mówi, jak poznać sposób, w jaki kościół tuszuje takie przypadki.

(Bowen rozmawia przez telefon; ruch na moście)

Biuro Główne # l : (przez telefon) Dzień dobry, Strażnica

Larson : (głos w tle) ...posłuchajcie fragmentu rozmowy Bowena zarejestrowanej blisko rok temu z przedstawicielem Działu Prawnego Świadków Jehowy.

(Nowy Jork)

Biuro główne., recepcjonista: (przez telefon) Dzień dobry, Dział Prawny.

Larson : (głos w tle) Bowen dzwoni szukając odpowiedzi, jak postąpić w przypadku podejrzenia molestowania dotyczącego młodej dziewczyny i jej ojca. Zamiast zachęcić go do zgłoszenia tego policji, Bowenowi zalecono skonfrontowanie tego z podejrzanym o nadużycie.

( Nowy Jork , Bowen rozmawia przez telefon )

Biuro Główne # 2 : (przez telefon) Ty po prostu zapytasz go ponownie: 'Czy masz z tym coś wspólnego?' Jeśli on odpowie 'Nie', wtedy ja odstąpiłbym od tego.



Pan Bowen : ( przez telefon) Tak.

Biuro Główne # 2 : (przez telefon) Pozostaw to Jehowie. On się tym zajmie.

Pan Bowen : (przez telefon) Tak.

Biuro Główne # 2 : (przez telefon) Ale nie naciskaj.

Larson : (głos w tle) I znowu nie znalazło się żadne zalecenie, aby sprawę przedstawić władzom świata zewnętrznego. Bowen powiedział, że cała sprawa tak go przytłoczyła, że zrezygnował z urzędu starszego kościoła i zobowiązał się pomagać ofiarom nadużyć. On nie wiedział, że środkowej części kraju Erica Garza z takim samym uczuciem zawodu przygotowywała się do stanięcia naprzeciw swojego prześladowcy w sądzie.

( Bowen i kobieta ; Erica i rodzina )

Larson : Czy ktokolwiek z tych starszych, ktokolwiek z ludzi z kościoła stanęli i mówili na twoją korzyść?

Pani E . Garza : Nie

Larson : ( głos w tle ) Ale Erica Garza miała wkrótce się przekonać, że nie jest zupełnie sama.

(Reklamy)

Spiker ; W naszym studio w Rockefeller Center jest Stone Phillips .

Stone Phillips : Miała zaledwie pięć lat, gdy -jak mówi - była po raz pierwszy molestowana przez poważanego członka jej zboru Świadków Jehowy. Będąc teraz młodą kobietą, Erica Garza chce sprawiedliwości. Twierdzi, że przywódcy kościoła zagrozili jej usunięciem, gdyby udała się na policję, jednak ona mimo wszystko poszła i obecnie obwiniany przez nią napastnik jest sądzony za molestowanie i gwałt. Teraz wnioskami z naszej historii podzieli się John Larson.

Larson : (głos w tle) Oskarżony przez Erikę Garza molestując Manuel Beliz, zjawił się w sądzie z wieloma poplecznikami.

(gmach sądu; pusta sala rozpraw)

Pani Garza : (głos w tle) Po jego stronie było pełno Świadków Jehowy.

(pusta sala rozpraw)

Pani Garza : Myślałam, że ci ludzie są moimi przyjaciółmi, a oni popierali tam jego. Po mojej stronie była rodzina.

Larson : (głos w tle) Chociaż nawet Beliz wyraźnie przyznawał się do swoich przewinień przed starszymi kościoła, wydawało się to nie mieć znaczenia. Został usunięty z kościoła, ale tylko na jakiś czas. Starsi zezwolili powołać mu kościół na proces. John White, czołowy starszy kościoła, zeznawał przed sądem

(Beliz i mężczyzna; wejście do sądu; John White)



Pan John White : (z taśmy magnetofonowej) Jesteśmy zadowoleni, że on okazał skruchę i mógł zostać ponownie przyłączony do kościoła. Jeśli chodzi o nas, to nie widzimy problemu.

Larson : (głos w tle) White powiedział także sądowi, że kiedy członek kościoła jest wzywany przed starszych i przyznaje się do wykroczenia, oni rozważają to z punktu widzenia religijnego oraz że - tak jak ksiądz albo rabin - on i inni starsi mają uzasadniony powód nie zeznawać na ten temat przed sądem.

(pusta sala rozpraw)

Pan White : (z taśmy magnetofonowej) Świadkowie Jehowy nie chcą przygarniać przestępców czy niebezpiecznych osobników. Ale pragniemy zachować dyskrecję, ponieważ jeśli to wyjdzie od nas, to czy jakaś osoba kiedykolwiek przyzna się do czegoś?

Larson : Czy ktoś nie powiedział: 'Rozumiemy ból, jaki znosi ta dziewczyna'? Pani E . Garza : Jak mówili, było im przykro z mojego powodu.

Larson : (głos w tle) Nawet bez pomocy kościoła lub świadectwa starszych, którzy -jak mówi Erica - wiedzieli co się wydarzyło, w sierpniu 1998 Manuel Beliz został skazany i uznany winnym dwóch aktów gwałtu i dwóch wypadków molestowania dziecka. Został skazany na 11 i pół roku więzienia, ale dwa lata później jego sprawa została oddalona z przyczyn proceduralnych, ze względu na osoby wybrane do ławy przysięgłych. Erica wstaje twarzą do swojego prześladowcy, i nawet za cenę rzucenia wyzwania swojemu kościołowi, chce wysłać go do więzienia.

(Sala Królestwa; zdjęcie Beliza, więzienie; pusta sala rozpraw; Erica)

Pani E . Garza : Byłam taka rozczarowana, byłam smutna, miałam złamane serce i nie wiedziałam co dalej robić.

Larson : (głos w tle) Manuel Beliz został wypuszczony z więzienia i oczekuje na nowy proces. Ubiegłego lata DATELINE odnalazło go znowu w Sali Królestwa, przyłączającego się do innych w chodzeniu od drzwi do drzwi, głosząc ewangelię na rzecz kościoła.

(Beliz)

Pani E . Garza : To właśnie wywołuje we mnie smutek, ponieważ zostałam zgwałcona i byłam, i jestem unikana a on mnie zgwałcił i... i jest kochany. Właśnie to, przez to przechodzą mi ciarki na plecach, kiedy tylko o tym pomyślę.

Larson : (głos w tle) Co odpowiadają przywódcy Świadków Jehowy na oskarżenia, że próbują ukrywać przypadki, takie jak Eriki9 Odrzucili prośbę spotkania się z nami w wywiadzie przed kamerami, ale rozmawiali z nami poza obiektywem i dostarczyli nam wideokasetę z oświadczeniem rzecznika J.R. Browna na temat ich stanowiska.

(budynki Strażnicy; migawki z wideokasety)

Pan J.R. Brown : (z taśmy wideo) Świadkowie Jehowy traktują napastowanie dzieci jako zło. Jest to zło naszych czasów, jest to zło naszego społeczeństwa i czujemy do tego odrazę.

Larson : (głos w tle) Przedstawiciele kościoła mówią, że publikują artykuły takie jak ten, pouczające członków i szkolące starszych jak pomagać ofiarom nadużyć. Kościół twierdzi także, że od starszych wymaga się zbadania każdego podejrzenia o molestowanie i poczynienie kroków, aby chronić ofiary przed dalszym napastowaniem. I chociaż przedstawiciele przyznają, że osoby dopuszczające się molestowania po okazaniu skruchy są przywracane do kościoła, to - jak mówią - nie wolno takim osobom powierzyć odpowiedzialnych stanowisk wewnątrz kościoła. Upierają się także przy tym, że kościół stosuje się do wszystkich praw o zgłaszaniu nadużyć w tych stanach, w których jest to wymagane, nawet gdy jest tylko jeden świadek przestępstwa. Ale w stanach, gdzie od kościołów nie wymaga się zgłaszania, jak twierdzą, nie zniechęcają ofiar do zgłoszenia napastowania władzom.

(artykuły z czasopism; nazwa kościoła na budynku; śpiewający zbór)

Pan Brown : ( z taśmy wideo) Kiedy dochodzi do kwestii zgłoszenia, wtedy jest czasami tak, że zdecydować muszą rodzice. My na pewno nigdy nie mówimy, żeby nie zgłaszali wypadku molestowania dziecka.

Larson : (głos w tle) W liście do DATELINE zarząd główny kościoła podaje, że Jest możliwe, iż niektórzy spośród 77,799 starszych Świadków Jehowy nie stosują się do wytycznych, żeby nie zniechęcali do wdrożenia śledztwa i zgłaszania napastowania dzieci".

(Listy; wyjątki z listów)

Larson : Co do reszty nie udzielono odpowiedzi, chociaż zastanawiające jest dlaczego kościół miesza się we wszystkie dochodzenia związane ze sprawami kryminalnymi. I jak często zachęcają swoich do zwracania się do władz? Zapytaliśmy kościół o kilka przykładów, co do których istnieją dowody, że są zatwardziałymi osobami napastującymi dzieci i pozostają członkami. Kościół zwlekał sześć miesięcy, ale w końcu ofiarował nam dwa przykłady. Ale natychmiast cos zauważyliśmy. W obu wypadkach ofiarami byli Świadkowie Jehowy, ale potwierdzeni napastnicy nie. Byli spoza kościoła

(głos w tle) Faktycznie, mogliśmy odnaleźć tylko dwa przypadki gdzie kościół odegrał czynną rolę w swojej własnej sprawie, wliczając w to tego człowieka, Clementa Pandello.

( Clement Pandello)

Głos w tle : Panie Pandello...



Larson : (głos w tle) Pandello, widziany tutaj na rodzinnym wideo

(migawki z rodzinnego wideo)

Niezidentyfikowana dziewczyna : (z domowego nagrania wideo) .. .w środku.

Larson : (głos w tle): .. .przyznał się zborowym starszym, że molestował swoją własną wnuczkę.

(migawki z rodzinnego wideo)

Pan Clement Pandello : (z wideo ) Mogą wyrzucić cię ze szkoły, jeśli będziesz mieć tylko jedno w głowie.

Larson : (głos w tle) Jak zachował się wobec tego kościół? Własny syn i synowa pana Pandello, także Świadkowie Jehowy, powiedzieli DATELINE, że kościół pod naciskiem zgodził się na postępowanie, w którym Pandello uznano winnym przestępstwa kontaktów seksualnych i narażania na niebezpieczeństwo dóbr dziecka poddawano go jedynie przesłuchaniom, bez aresztu.. O tym co zrobili starsi zboru, powiedzą Barbara i Carl Pandello.

(migawki z rodzinnego wideo; Carl i Barbara Pandello chodzący po plaży; migawki z rodzinnego wideo)

Pan Carl Pandello : Powinniśmy byli poprzestać na tym, że nie nadszedł jeszcze u Jehowy czas na załatwienie tego.

Larson : (głos w tle) Kościół twierdzi, że to nie prawda, oraz że kościół w odpowiedzi na to wykluczył Clementa Pandello dwa różne razy. Ale za każdym razem przyjmowali go z powrotem. Gdzie wiec jest obecnie ten skazany za molestowanie mężczyzna, który według dokumentów sądowych zajmował się molestowaniem dziewczynek całe życie?

DATELINE odnalazło go chodzącego od drzwi do drzwi, dobrze mającego się Świadka Jehowy, głoszącego ewangelię ludzim nic nie wiedzącym o jego życiorysie. Jego syn, Carl, mówi, że kościół powinien wiedzieć to lepiej.

(Clement)

Pan Carl Pandello : On jest seksualnym drapieżnikiem. Kiedy chodzi od drzwi do drzwi, pożąda młodych, nieletnich dziewczynek, jak sam to określił. On patrzy na to dziecko, mając podczas wizyty te niemoralne myśli w głowie.

Larson : Wiesz, że kościół teraz mówi iż nie ma specjalnych problemów. Traktują to jako problem społeczny i robią wszystko, żeby powstrzymać pedofilów przed okaleczaniem dzieci wewnątrz kościoła Świadków Jehowy. Co moglibyście o tym powiedzieć?

Pani E . Garza : Kłamcy.

Larson : (głos w tle) Nawet gdyby oskarżony prze nią gwałciciel został uwolniony z przyczyn proceduralnych, Erica Garza nie ma zamiaru spuścić go z haka. Ubiegłego lata, blisko pięć lat po swoim pierwszym wystąpieniu, Erica powróciła do sądu. I znowu żaden Świadek Jehowy z jej poprzedniego kościoła nie przyszedł jej ze wsparciem Ale tym razem nie była samotna.

(Beliz; Erica i inni)

Pan Bowen : .. .zebraliśmy opinię od wszystkich z kraju.

Larson : (głos w tle) Był tam wypowiadający się bez ogródek starszy z Kentucky, Bili Bowen

(Erica rozmawia z Bowenem)

Pan Bowen : Tylko na pewne tematy.

Larson : (głos w tle) A Bowen zorganizował nową grupę wsparcia dla wykorzystanych seksualnie Świadków Jehowy. I ponad 20 osób, które dowiedziały się z Sieci o tym przypadku było tam, żeby wesprzeć Erikę.

Pani Garza Dziękuj tobie, każdemu, że jesteście tutaj

To są ludzie, którzy nie znają mnie, którzy przylecieli do mnie z różnych stron, żeby być ze mną, ponieważ mnie rozumieją. 'Hej, przecież nie zrobiłaś niczego złego' I widok tych ludzi był dla mnie sporą zachętą.

( głos w tle ) ...żeby się mu przeciwstawić. (Ludzie wchodzą do gmachu sądu)

Larson : (głos w tle) W sądzie Manuel Beliz nie przyznawał się. On zaprzeczał molestowaniu Eriki, ale przyznał się do niestosownego dotykania jej. Po raz kolejny Beliz został uznany winnym

(pusta sala rozpraw; fotografia Beliza)

Pani E . Garza : Winny, winny, winny, winny.

Larson : (głos w tle) Erica Garza mówi, że znalazła sprawiedliwość wbrew swojemu kościołowi.

(Erica, Reuben i Alexandra wychodzący z sądu)

Pani E . Garza : Och, nie mogę w to uwierzyć. Te wszystkie cztery razy.

Pan Garza : Drobny okruch sprawiedliwości. Zasługujesz na to.

Pani E . Garza : Dziękuję Ci, Boże Dziękuję Ci, Panie.

Larson : (głos w tle) Jej prześladowca został posłany do więzienia na 11 i pół roku.

Pani E Garza : Dziękuję ci, za cała twoją pomoc, Bili.

Pan Bowen : Już po wszystkim.

Pani Anderson : Będziesz spać dobrze dzisiejszego wieczoru, prawda9

Pani E Garza : Tak.

Larson : (głos w tle) Wszystko, czego chce teraz Erica, to - jak mówi - zmiany w polityce kościoła i danie ofiarom molestowania prostej rady.

Pani E . Garza : 'Powierz to policji'. Hej, zachęćcie mnie do powierzenia tego policji. Nie mówcie, żebym tego nie robiła.

Phillips : Zarówno Erica Garza, jak i Holly Brewer oskarżyły Towarzystwo Strażnica i swoje miejscowe zbory. Kościół jest zaangażowany w proces. Kościół powiedział także DATELINE, że chociaż niektórzy znani pedofile wciąż chodzą od drzwi do drzwi, nie zezwala się im tego robić w pojedynkę.

I na koniec - cztery osoby, które udzieliły wywiadu w DATELINE, tj. były starszy Bili Bowen, Barbara Anderson oraz Carl i Barbara Pandello, stanęły w obliczu możliwości usunięcia ze swoich zborów.

xródło :http://cicheowce.fm.interia.pl/multimedia/dateline.html

Użytkownik qwerty edytował ten post 10 styczeń 2011 - 21:23

nie potrafiłam uwierzyć......

#3 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:02

źródło
W programie BBC NEWS pt. ''Panorama'' zajęto się sprawą molestowania seksualnego dzieci w zborach Świadków Jehowy. Obszerny materiał z tego umieszczono na stronach stacji BBC. ''Brooklyn Spółka Bez Odpowiedzialności'' postanowił przetłumaczyć zawarty tam materiał i udostępnić go polskiemu Czytelnikowi. Ostrzegamy, że jest on drastyczny w wymowie, lecz... niestety w stu procentach prawdziwy. Warto dodać, iż świadkowie Jehowy na całym świecie postępują tak samo i wg tych samych wytycznych Brookynu (z czego się zresztą chlubią).



Polityka wykorzystywania dzieci
Tłumaczenie & przygotowanie materiału: Jan Lewandowski
Opracowanie: Iszbin



Świadkowie Jehowy zostali oskarżeni o stosowanie "polityki ochrony dziecka", która w rzeczywistości chroni pedofilów.



Gdy tylko zaistnieje podejrzenie, że nastąpiło wykorzystanie dziecka w społeczności Świadków Jehowy, "starsi" postępują zgodnie z "polityką ochrony dziecka". To powoduje, że rozstrzygnięcie sprawy pozostawia się własnym władzom prawnym wspólnoty, niekoniecznie kierując przy tym sprawę na Policję. Rygorystyczne zasady organizacyjnej interpretacji Biblii sprawiają, że sprawa często pozostaje prywatną tajemnicą nie ujawnianą na zewnątrz wspólnoty, prócz tego ofiary mogą zostać odesłane do domu, gdzie czeka ich zdanie się na łaskę tego, kto ich wykorzystuje, i na którego złożyły one doniesienie. Były starszy, Bill Bowen, wypowiadał się dla ''Panoramy'' na temat tejże polityki traktowania ofiar. Ostatnio prowadzi on kampanię na rzecz zmiany stosunku Organizacji wobec dzieci wykorzystywanych wewnątrz jej szeregów. Dziennikarze ''Panoramy'' rozmawiali z ofiarami z całego świata, zamieszanymi w tę sprawę.

(Żródło: http://news.bbc.co.u...ums/2124808.stm)







''Rozstrzygać spory między braćmi.''


Świadkowie Jehowy wierzą, że nie powinni pozywać swego współwyznawcy przed sąd:

1 Kor 6:1,5 1. "Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych, zamiast u świętych?" 5. "Mówię to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi?" (przytoczony przez BBC tekst z 1 Kor 6:1,5 oddaję w tłumaczeniu wedle Biblii Tysiąclecia - przyp. JL).

Historia Alison.


Alison Cousins dorastała w małym mieście Ayrshire w Stevenson, pod miastem Glasgow, gdzie jej rodzice byli czynnymi członkami kongregacji Świadków Jehowy. Kiedy poskarżyła się starszym lokalnego zboru, że jej ojciec wykorzystał ją, odpowiedziano jej, że starsi zajmą się tą sprawą. Jednak w rzeczywistości nie zrobili oni nic, i w efekcie tego dziewczyna udała się na policję. Jej ojciec został skazany na pobyt w więzieniu przez 5 lat.

Alison powiedziała Panoramie:

''Powiedzieli mi (starsi zboru - przyp. tłum.), że jeden z wersów Biblii uczy o tym, że nie powinnam nigdy pozywać swego brata przed sąd. Więc ja im na to: 'cóż, co więc zamierzacie zrobić jeśli on znów zrobi coś złego?'. Oni powiedzieli: 'Przyjdź wtedy do nas, a my się tym zajmiemy'. Więc ja im odpowiedziałam: 'Cóż, raz już do was przyszłam a wy wówczas powiedzieliście, że jestem kłamcą'. Skończyłam z tym w ten sposób, że poszłam na policję, ponieważ doszłam do wniosku, że już tylko oni są w stanie mi uwierzyć.

(Żródło: http://news.bbc.co.u...ama/2114510.stm )





Simon Brady: dwóch świadków


Wierzenia (w oryg. polityka) Świadków Jehowy sprawiają, że nie zareagują oni na podejrzenie o wykorzystanie dziecka, chyba że byłoby przynajmniej dwóch świadków tego wydarzenia.

Pwt Pr 19:15: "Nie przyjmie się zeznania jednego świadka przeciwko nikomu, w żadnym przestępstwie i w żadnej zbrodni. Lecz każda popełniona zbrodnia musi być potwierdzona zeznaniem dwu lub trzech świadków".
1 Tymoteusza 5:19: "Przeciwko prezbiterowi nie przyjmuj oskarżenia, chyba że na podstawie dwu albo trzech świadków".

W czasie gdy Simon Brady dorastał w Birmingham, został wykorzystany seksualnie przez jednego z mężczyzn ze swej religijnej kongregacji. Powiedział o tym więc starszym, którzy chcieli wiedzieć, czy ktoś inny był świadkiem tego zdarzenia. W innym przypadku byłoby to tylko słowo jednego przeciw drugiemu. Nawet po tym, gdy mężczyzna został uznany za winnego i posłany do więzienia, starsi wciąż nie podjęli żadnych działań, gdyż wciąż nie mieli drugiego świadka wydarzenia.



Simon powiedział:

"Oni po prostu wierzą, że aby cokolwiek udowodnić trzeba mieć drugiego świadka. To przeraziło mnie, miałem wtedy dziewięć lat. Zanosi się na to, że z czasem inne dzieciaki, które są jeszcze teraz w Organizacji znajdą się w podobnej sytuacji, tak samo podlegając prawu, które głosi, że potrzebują one dwóch świadków do tego, aby im uwierzono, lub aby w ogóle brano ich poważnie. W zasadzie jednak zawsze da się sprawić, żebyś nie miał żadnych świadków.''

(Źródło: http://news.bbc.co.u...ama/2124670.stm)






Posłuszeństwo.


"Starsi" w kongregacji Świadków Jehowy są traktowani jako Boży przedstawiciele na ziemi. Od innych członków oczekuje się, że będą postępowali zgodnie z tym co nakazują im starsi.

Hbr 13:17: "Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne"
(przytoczony przez BBC tekst z Hbr 13:17 oddaję w tłumaczeniu wedle Biblii Tysiąclecia - przyp. JL).

Historia Sary

Sara Poisson była członkiem Świadków Jehowy w New Hampshire w USA. Udała się do starszych, ponieważ jej mąż uciekał się do przemocy. Sara podejrzewała również - i miała rację, co się potem potwierdziło - że jej mąż seksualnie wykorzystywał ich córkę. Starsi odpowiedzieli jej, że powinna się więcej modlić i starać się być lepszą żoną. Posłuchała się starszych, a jej mąż w tym czasie nadal wykorzystywał seksualnie jej dziecko.
Sara wyjaśniła Panoramie czemu po prostu nie odeszła ze swym dzieckiem od męża:

"Starsi są po to aby zarządzać jako zastępcy Boga, tak sądzę - nie mogę znaleźć lepszego słowa - są przedstawicielami Boga na ziemi. Ci ''przedstawiciele Boga na ziemi'' ciągle tylko powtarzali mi, że to wszystko to jest moja wina. Nie rozumiałam tylko tego wtedy do końca.... 'pracuj nad tym a to się kiedyś w końcu skończy' - mówili. W porządku, tak robiłam, i próbowałam w tym wytrwać. Nigdy nie przyszło mi nawet na myśl, żeby wywlec tę sprawę poza granice Organizacji.''

(Źródło: http://news.bbc.co.u...ama/2124671.stm)







Poufna baza danych chroni pedofilów.


Organizacja Świadków Jehowy posiada rejestr seksualnych przestępców, do którego nikt spoza Organizacji nie może być dopuszczony- powiedział Panoramie były "starszy" ze zboru Świadków Jehowy.

Bill Bowen, który spędził całe swe życie jako Świadek Jehowy, i przez prawie dwadzieścia lat był starszym, powiedział, że Organizacja roztacza ochronny parasol przyzwolenia na seksualne nadużycia, co dokonuje się poprzez fakt, że trzyma się w tajemnicy bazę danych tyczącą się tychże nadużyć. Źródła Bowena wskazują, że zgodnie z taką poufną bazą danych odnośnie nadużyć seksualnych wśród Świadków Jehowy, w Organizacji znajduje się 23.720 przestępców, którzy są chronieni przez system.

- Oni (Świadkowie Jehowy) nie chcą, żeby ludzie wiedzieli iż także wśród Świadków Jehowy istnieje taki problem - powiedział Bowen Panoramie - Poprzez ukrywanie tego krzywdzi się po prostu osobę. Z drugiej strony, poprzez ujawnienie tego pokrzywdzeni narażą na szwank wizerunek Organizacji.

(Źródło: http://news.bbc.co.u...ama/2119903.stm)



Biblijna zasada działania


Według interpretacji Biblii dokonanej przez Świadków Jehowy, sprawa o podejrzenie w kwestii seksualnego molestowania powinna być wpierw przedstawiona władzom sądowniczym zboru. Czasami policji się w ogóle nie informuje. Jakiekolwiek działanie może zostać podjęte w Organizacji tylko wtedy, jeśli znajdą się dwaj świadkowie przestępstwa, lub dwaj świadkowie którzy słyszeli jak oskarżony przyznaje się do winy. I nawet jeśli członek kongregacji jest podejrzany, lub nawet zostanie skazany za molestowanie seksualne dziecka, fakt ten nie będzie ujawniony. Bill Bowen z Kentucky w USA, zrezygnował w roku 2000 z funkcji starszego w proteście przeciw takiemu stosowaniu polityki ochrony dziecka. Powiedział on Panoramie: "Ci faceci pozostają anonimowi dla kogokolwiek spoza organizacji, lub nawet z samej organizacji, dopóki osobiście nie nagłośnisz sprawy".







Zlekceważone niebezpieczeństwo.
Historia młodego Świadka Jehowy ze Szkocji, z którym Panorama rozmawiała, ilustruje niebezpieczeństwo takiej polityki.



Gdy Alison Cousins została wykorzystana przez swego ojca, postąpiła wedle procedury jakiej jej nauczono - zwróciła się do jednego ze starszych. Nie wiedziała wówczas, że jej siostra również zgłosiła identyczny przypadek wykorzystania przez swego ojca. Pomimo tego, że przez 3 lata było wiadomo, iż ojciec Alison jest pedofilem, ci sami starsi odesłali ją z powrotem do domu, gdzie nadal była seksualnie wykorzystywana. W końcu Alison poszła na Policję, a jej ojciec został skazany na 5 lat więzienia. Policja została o całej sprawie poinformowana dopiero na końcu. Śledczy Sierżant Wallace Burgess policji miasta Strathclyde powiedział: "Poszkodowani zanim trafili na Policję skarżyli się wielu ludziom, ale ludzie ci nie poinformowali ani Policji, ani innych władz społecznych. Mamy obowiązek chronić, jeśli jednak nic się nam nie powie, nie będziemy w stanie nikomu pomóc".




''Zostaw to.''


- Odnośnie jakiegokolwiek podejrzenia tyczącego się molestowania dziecka, pierwszy krok jaki starsi mają wykonać, to poinformować odpowiedni zespół prawny - mówi Bowen

Nieco ponad rok temu, Bowen, jeszcze jako zatroskany starszy, wykonał telefon do odpowiednich władz prawnych zboru (zwierzchników - przyp. tłum) i poprosił o radę odnośnie tego, jak powinien on potraktować pewien przypadek wykorzystania seksualnego w swym zborze. Rada ta brzmiała: ''Zapytaj go znów: "Czy teraz cokolwiek takiego się dzieje?' Jeśli on powie 'nie', to powinieneś tę sprawę zostawić... Pozostaw to Jehowie. On się tym zajmie''

Wbrew temu, kierownik Public Relations (Rzecznik Świadków Jehowy - przyp. tlum.), J. R. Brown, utrzymuje:
"Mamy bardzo agresywną politykę traktowania nadużyć seksualnych wobec dzieci w kongregacjach, i to jest już od samego początku tak obmyślane, aby skutecznie chronić nasze dzieci." Paul Gillies, rzecznik Świadków Jehowy z biura Informacji Publicznej w Wielkiej Brytanii, zapytany o liczbę podejrzanych pedofilów znajdujących się w bazie danych, odpowiada:

"Nie jest w sumie ważne to, jak wielka jest liczba tych nazwisk znajdujących się w naszych zapisach".

Odnośnie zaś polityki Świadków Jehowy wobec kwestii donoszenia do odpowiednich władz o nadużyciach seksualnych, odesłał nas on do Przebudźcie się! z 8 października 1993 roku, gdzie na stronie 9 (również w polskim wydaniu tego Przebudźcie się! - przypis JL) czytamy:

''Niektórzy eksperci od prawa radzą aby jak najszybciej informować odpowiednie władze o przypadkach wykorzystania. W niektórych krajach system prawny może tego wymagać. Lecz w innych miejscach system prawny może dawać niewielką nadzieję na doprowadzenie do finału oskarżenia."





Polityka... wykorzystywania dzieci.

Świadkowie Jehowy w przypadku wykorzystania dzieci postępują według swych zasad interpretacji Biblii. Podkreślają potrzebę "odrazy do tego co złe", ale dopiero po zastosowaniu dwóch wersów z Biblii. Po pierwsze, jeśli pojawi się jakiekolwiek podejrzenie wobec kogoś, to ten ktoś musi się do tego przyznać, lub dwóch świadków może poświadczyć jego winę: "Nie przyjmie się zeznania jednego świadka przeciwko nikomu, w żadnym przestępstwie i w żadnej zbrodni. Lecz każda popełniona zbrodnia musi być potwierdzona zeznaniem dwu lub trzech świadków" (Pwt Pr 19:15). Po drugie, upomina się tych Świadków Jehowy, którzy mogliby chcieć sprawę wobec współwyznawcy skierować na drogę sądową. Świadkowie Jehowy są zachęcani do tego, aby takie sprawy rozwiązywać wewnątrz własnej wspólnoty religijnej, a nie udawać się do sądów świeckich: "Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych, zamiast u świętych?" (1 Kor 6:1-11).



Ukrywanie.


Świadkowie Jehowy, w żadnym z zaleceń słanych od ich przywódców do starszych na całym świecie, nie zalecają, aby o przypadkach seksualnych nadużyć informować Policję lub inne władze zajmujące się takimi kwestiami, chyba, że są oni zobligowani do tego wyraźnie przez prawo. Jednakże, są oni zobowiązani do tego, aby o sprawie poinformować "Betel" - swoisty wydział prawny centrali Świadków Jehowy w danym kraju (w Polsce Nadarzyn - przyp. tłum.). Starsi z lokalnego zboru muszą przeprowadzić dochodzenie, przesłuchując ofiary i domniemanego winowajcę, jednak ludzie ci nie są w żaden sposób przeszkoleni do tego, aby zajmować się przypadkami wykorzystywania dzieci.



Oficjalna procedura.


Dwóch starszych spotyka się oddzielnie z oskarżonym i oskarżycielem, żeby zobaczyć co każdy z nich powie na temat sprawy. Jeśli oskarżony zaprzeczy oskarżeniu, starsi mogą skonfrontować obie ze stron ze sobą, będąc przy tym obecnym. Jeżeli także w czasie konfrontacji oskarżony wciąż zaprzecza podejrzeniom i nie ma nikogo kto mógłby potwierdzić oskarżenie, starsi nie mogą podjąć żadnego działania i decyzji w takiej sytuacji. Dzieje się tak dlatego, że księga Powtórzonego Prawa (19:15 - przyp. JL) mówi: "Nie przyjmie się zeznania...."

Jednakże, nawet jeśli starsi nie mogą podjąć żadnej decyzji, to oczekuje się od nich, że poinformują o podejrzeniu biuro oddziału Świadków Jehowy w ich kraju, jeśli zezwala na to sytuacja prawa do prywatności takiego podejrzenia. Jeśli chodzi o sporządzenie doniesienia do biura oddziału, starsi mogą zostać zobligowani przez prawo do sporządzenia doniesienia dla odpowiednich władz, nawet jeśli zarzuty są niepotwierdzone. W takiej sytuacji, oczekuje się z ich strony uległości. Dodatkowo, Świadkowie Jehowy utrzymują w swym oficjalnym stanowisku, że ofiara może zechcieć donieść o wypadku popełnionego nadużycia, i jest to jej lub jego absolutne prawo do tego, aby tak uczynić.


--------------------------------------------------------------------------------

You are in: Programmes: Panorama: Live Forums

Friday, 12 July, 2002, 16:20 GMT 17:20 UK

Użytkownik qwerty edytował ten post 10 styczeń 2011 - 21:19

nie potrafiłam uwierzyć......

#4 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:03

źródło
Przedstawiamy Czytelnikom drugi artykuł dotyczący ukrywania pedofilii wśród świadków Jehowy. Wbrew pozorom ''Polityka wykorzystywania dzieci'' czyli program BBC News nie był pierwszym publicznym głosem potępienia takiej polityki Brooklynu. Już 5 marca 2001 roku ukazał się artykuł Corrie Cutrer w ''Christianity Today'' traktujący o tym problemie. Przekazujemy jego treść naszym Czytelnikom i także Wam pozostawiamy wszelki osąd na jego temat.

Przywódcy Świadków Jehowy oskarżeni o osłanianie molestujących
Byli i obecni Świadkowie Jehowy kwestionują politykę postępowania swych liderów, o której mówią, że nie sprzyja ona ujawnianiu przypadków wykorzystania seksualnego
Tekst Corrrie Cutrer z 2 lutego 2001
Tłumaczenie: Jan Lewandowski




Bill Bowen, producent świec z przytulnego miasta Draffenville w zachodnim Kentucky, całe życie poświęcił swemu oddaniu dla religii Świadków Jehowy. Przez niemal siedem lat usługiwał jako starszy w miejscowej Sali Królestwa. Do części jego obowiązków należało administrowanie poufnym archiwum tyczącym się 50 osobowej grupy. Ostatnie odkrycie jakiego Bowen dokonał w swym wspomnianym archiwum wprost go oszołomiło: "Natrafiłem na pewne informacje, które postawiły mnie przed pytaniem tyczącym się molestowania pewnego dziecka" - mówi Bowen. Bowen powiedział następnie, że gdy zwrócił się do innych starszych z tą sprawą, to wtedy oni zupełnie zignorowali dowody w tej sprawie i niewiele zrobili też na rzecz pomocy ofierze tego zdarzenia. "Badając sprawę krzywdzenia małych dzieci odkryłem jak bardzo zepsuta była Organizacja w tej kwestii" - Bowen.

W proteście przeciw postawie innych starszych, 43 letni Bowen zrezygnował z pełnienia funkcji starszego. Dziś stał się on częścią coraz liczniejszej grupy Świadków Jehowy i ex-Świadków Jehowy, występującej otwarcie przeciw polityce jaka ich zdaniem chroni molestujących dzieci w szeregach Świadków Jehowy na całym świecie.





Opieszałość w informowaniu.

Bowen cytując listopadowe wydanie Strażnicy z roku 1995 zauważa, że aby uniknąć wstydu i zażenowania, przywódcy Świadków Jehowy próbują zniechęcać współwyznawców do tego, aby zgłaszali przypadki seksualnego wykorzystywania do odpowiednich władz świeckich, nawet jeśli żąda tego prawo. Wspomniana publikacja twierdzi (por. polską Strażnicę z 1 listopada 1995, strony 28-29 - przyp. JL), że Świadkowie Jehowy muszą iść za biblijną radą zgodnie z którą zanim oskarży się kogoś o wykorzystanie, należy najpierw znaleźć dwóch lub trzech świadków w celu zweryfikowania podejrzenia (por. 2 Kor 13:1 i 1 Tym 5:19). Jeśli nie da się w ten sposób potwierdzić podejrzenia, twierdzi publikacja, to w takiej sytuacji należy sprawę zignorować a oskarżony ma być traktowany jako niewinny (warto zauważyć, że w takiej sytuacji przypadki seksualnego molestowania wśród Świadków Jehowy są z definicji niewykrywalne, bo doprawdy trudno wyobrazić sobie pedofila, który dopuszcza się molestowania na oczach innych świadków - dopisek JL). Tym zaś, którzy przeżywają wspomnienia z seksualnego napastowania, powyższa Strażnica radzi: "Wspomnienia te są z natury zbyt niepewne żeby budować na nich postanowienia sądownicze, bez wsparcia się dowodami".



J. R. Brown, dyrektor biura do spraw publicznych Watchtower Bible and Tract Society (WTBTS) w Brooklynie mówi, że podziela obawy Bowena. "Brzydzimy się każdego faktu molestowania ze względu na skutki jakie wyrządza ono wobec dziecka", powiedział Brown ''Christianity Today.''



Ponadto, krytycy twierdzą, że Organizacja Świadków Jehowy używa swej [bezskutecznej - przyp. JL] polityki względem wszystkich przypadków seksualnego napastowania dzieci, niezależnie od tego, czy są to niepewne wspomnienia, czy inne przypadki molestowania dzieci. Jednakże w większości sytuacji w których dochodzi do seksualnego wykorzystania dzieci, rzadko można znaleźć kilku świadków, przekonują krytycy, dodając przy tym, że przywódcy zboru nieodpowiednio traktują podejrzane przypadki wykorzystywania, nie będąc bezstronnym w kwestii ochrony powierzonej im wspólnoty. Jim Whitney, lat 49, były starszy jednego ze zborów Świadków Jehowy powiedział, że jeszcze za czasów gdy był aktywnym członkiem zboru, uzyskał dostęp do notatek z pewnego spotkania w Sali Królestwa w Kalifornii. Notatki te tyczyły się właśnie przypadków seksualnego wykorzystywania. Whitney dodał, że żaden z tych przypadków w efekcie nie był nigdy skierowany na Policję. Jakiś czas potem Whitney zaczął uczęszczać do innej Sali Królestwa, tym razem w Oregonie, gdzie odkrył podobny wzór postępowania. Konstatuje on: "Oni nie robią nic aby chronić Świadków Jehowy".

Paul Carden, dyrektor Centrum Badań Apologetycznych w San Juan Capistrano w Kalifornii, powiedział, że taka polityka ochrony (oprawców, a nie ofiar - przyp. JL) występuje bardzo silnie, zwłaszcza w przypadku polityki religijnej Świadków Jehowy. "Można nazwać to mentalnością niezdobytej fortecy", mówi Carden. "Towarzystwo Strażnica czuje odrazę już na samą myśl o tym, że mogłoby przyznać się do jakiegoś przewinienia. Wszystko to dlatego, że wytwarzają oni obraz siebie jako swego rodzaju jedynego ustnika Jehowy, i z tego właśnie powodu chcą się zaprezentować jako będący poza wszelkimi powodami do krytyki".







Nie tylko ''duchowy raj''.


Whitney uważa, że wielu pedofilów widzi dla siebie dogodne miejsce w Organizacji Świadków Jehowy: "Znajdują tam dla siebie podatny grunt", twierdzi. "Ci pedofile wiedzą, że do czego by się nie przyznali, to i tak nie wyjdzie to wszystko poza Organizację Świadków Jehowy. Świadkowie Jehowy nie chcą bowiem znajdywać powodu do wstydu, bo to mogłoby zepsuć ich dobrą opinię".



Brown, rzecznik Świadków Jehowy, powiedział, że przypadki pedofilii wśród Świadków Jehowy nie są bardziej liczne niż w innych religiach, przyznał jednak przy tym, że niektórzy starsi rzeczywiście nie zgłaszają przypadków wykorzystania.



W 38 stanach, prawo nakazuje duchownym oraz członkom innych profesji donosić o przypadkach seksualnych i fizycznych nadużyć wobec dzieci. Niektórzy z krytyków przekonują, że nawet w tych 22 stanach, gdzie prawo nie nakazuje duchownym o zgłaszaniu takich przypadków, starsi Świadków Jehowy nie podlegają pod ten przywilej, ponieważ większość z nich nie jest ani profesjonalnie przeszkolonymi, ani płatnymi pracownikami Organizacji. Wewnętrzne zasady postępowania są dość zróżnicowane wśród amerykańskich społeczności religijnych. Podczas gdy na przykład w Kościele Prezbiteriańskim (Presbyterian Church - USA) istnieje zasada, że należy podporządkować się wszystkim wymogom prawa odnośnie zgłaszania przestępstw, to z drugiej strony pewne przypadki załatwia się między sobą, twierdzi Zane Bruxton, kierownik od spraw sądowniczych w tej denominacji. "Musisz podchodzić do tego wszystkiego bardzo poważnie", mówi Bruxton. "Ale prawda jest taka, że nie możemy w każdym przypadku formułować oskarżeń".

Chociaż Podręcznik Dyscypliny (Book of Discipline) wydany dla Zjednoczonego Kościoła Metodystów (United Methodist Church) daje wytyczne odnośnie postępowania w przypadkach wykorzystania, pastorzy tej kongregacji często sami odpowiadają za to jakie działania należy podejmować odnośnie szczegółów danej sprawy. "Z reguły informujemy władze o przebiegach śledztwa jakie sami prowadzimy wewnątrz naszej wspólnoty", mówi Scott Field, pastor Kościoła metodystów z Wheatland Salem w Naperville, w stanie Illinois. (...)





Rozbite rodziny.


Tuziny spraw sądowych, zarówno na arenie narodowej jak i międzynarodowej, ukazało się w swej pełni, oczom opinii publicznej, co rzuca światło na to, jak poważnie wiele z osób zostało dotkniętych przez instrukcje Towarzystwa Strażnica odnośnie postępowania w sprawach o wykorzystanie. W długich wywiadach udzielonych Christianity Today, dwie rodziny byłych Świadków Jehowy opisują to jak seksualne wykorzystywanie zrujnowało im życie.



Don i Kim Clemens z Mount Shasta w Kaliforni, opowiadają o tym, jak w roku 1996 ich synek oskarżył swoją niańkę, Świadka Jehowy Alizum Varium (sąsiadkę i współwyznawczynię zarazem) o regularne molestowanie go przez 6 lat (począwszy od 5 roku życia). Rodzina zawiadomiła więc przywódców lokalnego zboru. "Wyszło na to, że jedyne co mamy to tylko słowo naszego syna przeciw jej słowu", wspomina Kim Clemens. "W końcu starsi odłożyli sprawę na półkę mówiąc, że nic nie mogą zrobić w tej kwestii". Rodzina Clemensów wynajęła więc prywatnego detektywa w celu zebrania dalszych informacji, a stało się to po tym, gdy zobaczyli oni Varium zatrudnioną jako wolontariuszkę w centrum codziennej pomocy. "Naszym celem jest teraz trzymanie jej z dala od wszystkich dzieci", mówi Kim Clemens. "Jeśli ma być więcej dzieci, które mogą zostać wykorzystane, to nie chcę za 15 czy 20 lat sobie zarzucić, że wcześniej nic nie powiedziałam w tej sprawie". Varium odmówiła rozmowy z nasza gazetą na temat wspomnianego przypadku, jednak wciąż nie postawiono jej oficjalnego zarzutu w związku z podejrzeniem o wykorzystanie seksualne dziecka.

Jeff Tucker, jeden ze starszych z Sali Królestwa w Mount Shasta powiedział, że nie było wystarczająco wielu świadków domniemanego napastowania, aby iść z tym na policję. Tucker uważa ponadto, że jedynym celem rodziny Clemensów jest tylko powodowanie kłopotów (sic!).



"Zostali wykluczeni" powiedział Tucker. "To co oni robią to nic innego jak tylko stwarzanie problemów i czynienie wyrzutów imieniu Jehowy i jego Organizacji".



Chociaż Świadkowie Jehowy są ulegli wobec świeckich praw gdy te tego wymagają, to Brown, rzecznik prasowy Świadków Jehowy twierdzi, że Świadkowie Jehowy są za tym, aby takie sprawy rozwiązywać głównie w wymiarze duchowym. "Zajmujemy się złym postępowaniem, grzechem, i przekraczaniem nakazów moralności" - mówi Brown - "To jest to co ma należeć do obowiązków organizacji religijnej. Jednakże nie wkraczamy na teren gdzie egzekwuje się prawo. Mamy zamiar koncentrować się tylko na tym, czy istnieje szczery żal za popełniony grzech".



W innym z przypadków, 37 letnia Sabrina Montgomery, były Świadek Jehowy z Brimmingham City ze stanu Utah, podejrzewała, że jej ojciec, John Bohman, wykorzystywał ją seksualnie w okresie między 14 a 19 rokiem jej życia. ''Kiedy starsi w zborze dowiedzieli się o wszystkim'' - mówi Montgomery - ''Bohman po prostu zrezygnował ze swej pozycji starszego. Jednakże, nie podjęto już potem przeciwko niemu żadnych dalszych kroków''. Montgomery zwróciła się do władz lokalnych o to, żeby zabronili jakichkolwiek dalszych kontaktów pomiędzy jej trzema córkami i jej ojcem. Były mąż Montgomery wciąż jest Świadkiem Jehowy i nadal utrzymuje regularne kontakty z Bohmanem. (Bohman nie odpowiedział na naszą prośbę o przeprowadzenie z nim wywiadu.)



Po tym jak Bowen zrezygnował z funkcji starszego w swym zborze w Kentucky, ma on nadzieję, że uda mu się skłonić przywódców religijnych Świadków Jehowy do zmiany swej polityki postępowania w kwestii przypadków seksualnego wykorzystywania: "Chcę, aby wszelkie poufne archiwa zostały otwarte i każda informacja jaka wiąże się z pedofilami została przekazana policji. Dzieci są molestowane. Są one stadkiem małych owieczek, które boją się mówić. Bóg nie chce aby tak się działo".


--------------------------------------------------------------------------------

Copyright © 2001 by the author or Christianity Today, Inc./Christianity Today magazine.
Click here for reprint information on Christianity Today.
March 5, 2001, Vol. 45, No. 4, Page 23.

Użytkownik qwerty edytował ten post 10 styczeń 2011 - 21:20

nie potrafiłam uwierzyć......

#5 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:04

Molestowanie seksualne - czubek góry lodowej
(Źródło artykułu: http://www.tri-cityh...123/story5.html)

Tłumaczenie: Jan Lewandowski



Chociaż przywódcy Świadków Jehowy są w posiadaniu obszernych wewnętrznych archiwów na temat swych przestępców seksualnych, nie ujawniają oni jednak tych informacji publicznie a ponadto, w wielu przypadkach nie informują oni nikogo o przestępstwie.



''Organizacja jest na “krawędzi kryzysu”''- mówi wieloletni Świadek Jehowy. Zdaniem lidera nowej ogólnonarodowej grupy wsparcia dla osób poszkodowanych przez przywódców i członków wspólnoty Świadków Jehowy, proces cywilny w sprawie molestowania seksualnego wniesiony wczoraj w Stanie Waszyngton przeciw Organizacji Świadków Jehowy w Nowym Jorku jest tylko „czubkiem góry lodowej.” ''Tuziny osób poszkodowanych przez liderów Organizacji może wnieść podobne sprawy do sądu'', powiedział, dodając również: „Nasza wspólnota znajduje się teraz w tym miejscu w którym Kościół katolicki był 20 lat temu – wprost na krawędzi kryzysu”, powiedział William Bowen, z Calvert City w Kentucky.


Bowen, to były starszy w swym miejscowym zborze i Świadek Jehowy przez 43 lata, aktualnie przewodniczy w „silentlambs.inc”, jedynej krajowej niedochodowej grupie samopomocy mężczyznom i kobietom molestowanym przez Świadków Jehowy (www.silentlambs.org) (...).



W zeszłym roku zrezygnował on z funkcji Nadzorcy Przewodniczącego i zaczął upubliczniać sprawę w celu wywarcia presji na Organizację, aby traktowała ofiary seksualnego molestowania bardziej po ludzku, a sprawy podejrzanych o molestowanie przekazywała pod władze świeckiej jurysdykcji zajmującej się sprawami kryminalnymi. „W ciągu zaledwie kilku miesięcy, na miarę naszych skromnych możliwości finansowych i dzięki zaangażowaniu osób pracujących charytatywnie, nasze stowarzyszenie skontaktowało się z prawie tysiącem Świadków Jehowy i byłych Świadków Jehowy, którzy byli molestowani lub gwałceni przez członków Organizacji”, powiedział Bowen



Ofiary co do których przypuszcza się, że były molestowane plasują się w skali wiekowej od lat 2 do 15, zamieszkując na obszarze od Maine do Kalifornii na obszarze USA i kilku innych krajów za granicą. Represyjna i wyizolowana polityka Organizacji, sztywna i surowa postawa jej hierarchii, wraz z położeniem silnego nacisku na posłuszeństwo przywódcom grupy, daje w efekcie kombinacje „pułapki zamykającej ofiary w istnym kulcie ciszy”, uważa Bowen. „Molestowani członkowie innych grup religijnych są o wiele bardziej skłonni do mówienia na ten temat z prokuratorami lub zwracania się z tym bezpośrednio na Policję”, sądzi Bowen.



''Zarówno oficjalnie jak i nieoficjalnie, Świadkowie Jehowy są pouczani, aby wszystkie sprawy, zwłaszcza te kontrowersyjne kierować do starszych, unikając przy tym sprowadzania wstydu na Organizację”, powiedziała Barbara Anderson, inna z głównych członków stowarzyszenia silentlambs. Anderson przez 10 lat służyła w „Betel”, w Nowojorskim Biurze Głównym Organizacji Świadków Jehowy. Tak jak Bowen, również i ona straciła resztki złudzeń po tym gdy została wyznaczona na badacza kwestii traktowania przez starszych Świadków Jehowy przypadków oskarżeń o seksualne molestowanie.



Jednak ten “kult ciszy” powoli się zmienia, wierzy Anderson: „Coraz więcej Świadków uświadamia sobie, że ujawnianie przypadków takiego molestowania cieszy się uznaniem Boga. Zdają sobie oni sprawę z tego, że pozbywanie się molestujących ma uzdrawiający wpływ na Organizację. Świadkowie „są zachęcani, nawet inspirowani do tego przez przykłady postępowania ofiar w Kościele katolickim i protestanckim, które pozwały do sądów swych przestępców w ostatnich latach, osiągając przy tym zadowalające wyniki”.



''Zauważyliśmy, że im bardziej konserwatywna i bardziej trzymająca swych wiernych w ryzach jest jakaś grupa religijna, tym bardziej represyjne są jej metody postępowania wobec ofiar, które zdecydowały się zeznawać” - powiedział prokurator Kosnoff z Bellevue w Waszynggtonie. Kosnoff miał już do czynienia z wieloma przypadkami podejrzeń o molestowanie seksualne w kręgach wyznaniowych, dodał także: Oto dlaczego tak warto jest mieć jakąś grupę wsparcia, i oto dlaczego zaangażowanie Policji, terapeuty lub jakiegoś innego profesjonalisty jest w tej sytuacji krytycznie postrzegane.”



Chociaż przywódcy Świadków Jehowy są w posiadaniu obszernych wewnętrznych archiwów na temat swych przestępców seksualnych, nie ujawniają oni jednak tych informacji publicznie a ponadto, w wielu przypadkach nie informują oni nikogo o przestępstwie. W rezultacie, nie ma żadnych pewnych i sprawdzonych danych na temat dokładnej liczby Świadków Jehowy jacy zostali oskarżeni o molestowanie seksualne.



“Jaka by ta liczba nie była, możesz być pewien, że będzie ona rosnąć szybko i dramatycznie, kiedy ofiary tego wszystkiego zorientują się, że Organizacja nie jest już w stanie dłużej powstrzymać je od mówienia”, powiedział Bowen. (...)


--------------------------------------------------------------------------------

Brooklyn Spółka Bez Odpowiedzialności; styczeń 2003
nie potrafiłam uwierzyć......

#6 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:06

Artykuł z Silentlambs

znacza to, że lokalni starsi, miejscowa Sala Królestwa, usługujący nadzorca obwodu, nadzorca okręgu i oczywiście sama Strażnica będą odpowiedzialni za straty finansowe. Czy Strażnica zapłaci? Oczywiście że tak, ale zostaną również wpłacone kaucje innych włączonych w sprawę, aż do wydania wyroku.

Mogłoby to oznaczać, że każdy starszy, który był zaangażowany w sprawę o molestowanie, może stracić dom, samochód i oszczędności całego życia, jako rezultat popierania polityki do której był zobligowany jako reprezentant Strażnicy. Możesz to porównać do sprawy z przeszłości, w której wojsko oskarżało żołnierzy zabijających kobiety i dzieci na rozkaz przełożonych. Czy to usprawiedliwiało ich działania? Czy przełożeni byli jedynymi oskarżonymi? Nie. Wszystkie strony pociągnięte zostały do odpowiedzialności za zrobienie czegoś, co w krzywdzeniu niewinnych było moralnie i etycznie złe. W podobny sposób każda osoba znajdująca się na stanowisku wymagającym zaufania, która popierała lub upoważniała do wdrażania polityki stosowanej przez Strażnicę, może być pociągnięta do odpowiedzialności i podlegać wyrokowi sądowemu.

eśli jako starszy brałeś udział w przesłuchaniu sądowniczym, które dotyczyło nadużyć seksualnych dokonanych na dziecku pięć, dziesięć lub nawet dwadzieścia lat temu, zmuszony będziesz oglądać się ze siebie z niepokojem przez resztę swojego życia – gdyż być może w końcowym rozrachunku któraś z ofiar stwierdzi, że została skrzywdzona przez sposób, w jaki Ty prowadziłeś politykę Strażnicy.

Czy to się naprawdę może zdarzyć? Przykładem mogą być firmy tytoniowe i ich walka z oskarżeniami, że papierosy szkodzą ludziom. Kiedy prawnicy poszli do sądu i przedstawili ten precedens w ten sposób, że w rzeczywistości była to sprawa, którą każdy palacz musiał założyć, doszło do sprzymierzenia się firm przeciwko prokuratorowi, który wypełniał postępowanie sądowe w tej sprawie i zbierał niezbędne dokumenty. Precedens sądowy został już ustanowiony w Kościele Katolickim, gdzie pierwsza poprawka nie daje religii prawa do tego, by poprzez politykę przyczyniać się do dodatkowych szkód u molestowanych dzieci. Jeden prokurator sam wygrał ponad 400 spraw w imieniu ofiar opierając się na tym precedensie. Pomostem łączącym te sprawy ze Świadkami Jehowy jest to, że należy pokazać, iż przez swoją politykę i praktyki Świadkowie skrzywdzili tysiące dzieci. Wszystko, co trzeba zrobić, to udowodnić ten fakt na jednym dziecku, czyli musi zostać wygrana jedna sprawa ustanawiająca ten precedens dla Świadków Jehowy. Kiedy ten prosty krok zostanie powzięty, wówczas otworzy on drogę dla tysięcy pokrzywdzonych by mogli wyjść naprzód i żądać rekompensaty szkodliwe działania reprezentantów Towarzystwa Strażnica.

Być może pytanie, które należy zadać brzmi: Czy starszy zasługuje na to, by stracić wszystko, co posiada za uczestnictwo w niszczeniu dziecku życia? Czy powinien być on oskarżony i wsadzony do więzienia albo czy powinien płacić grzywnę, jeśli uzna się, iż pogwałcił prawo, podczas gdy działał on pod kierownictwem Działu Prawnego Strażnicy? Jaką dałbyś odpowiedź?

olejnym punktem jest wykorzystywanie datków na ogólnoświatową działalność do ponoszenia kosztów obrony prawnej Towarzystwa Strażnica, dążącej do chronienia polityki zagrażającej dzieciom. W ostatnich zeznaniach dwóch prawników Strażnicy powiedziało, że przebyli ponad tysiąc mil żeby być na sprawie. Kto poniósł koszty ich podróży? We wszystkich tych sprawach wynajmowane są najlepsze firmy prawnicze, by wnieść sprawę i zajmować się pracą papierkową dotyczącą obrony pozycji Strażnicy. Kto ponosi te koszty?

Wiosną 2001 roku sprawa Erici Rodriguez została przeoczona; wprowadzenie korekty zabrało dwa tygodnie. Lokalna firma prawnicza reprezentująca Strażnicę zażądała 7,000 dolarów rekompensaty za czas spędzony nad popełnionym błędem. Sąd przychylił się do żądania i nakazał Towarzystwu Strażnica ponieść koszty. Skąd pochodziły pieniądze na zapłacenie 7,000 dolarów kosztów prawniczych? Warto zauważyć, że w wielu sprawach Strażnica prosiła lokalne zbory o zapłatę rachunku. Często zbór jest proszony o to, by spłacić koszty z jakiegokolwiek źródła, jakie może uda im się zdobyć. Czy zbory wymienione w postępowaniach sądowych związanych z nadużyciami będą zmuszone do płacenia części wydatków? W jednym z artykułów Sacramento Bee zacytowano rzecznika prasowego reprezentującego Świadków Jehowy, J.R. Browna, mówiącego, że Świadkowie nie użyją środków pieniężnych z datków w obronie prawnej swojej polityki dotyczącej wykorzystywania dzieci. Skoro tak, skąd będą pochodziły fundusze na ten cel?

niedawnej sprawie sądowej dotyczącej śmierci kobiety, z powodu niedbałości członka biura głównego, który wykonywał zadania związane ze swoimi religijnymi funkcjami, Towarzystwo Strażnica zapłaciło rodzinie ofiary 1.55 miliona dolarów (Zobacz więcej...). Czy uwzględniono tu pieniądze z ofiar, pieniądze przeznaczone na ogólnoświatową działalność czy może rachunek zapłacił miejscowy zbór? Jeśli lokalny zbór musiał zapłacić rachunek, to czy nie wpłynęło to na ich stosunek do wpłat na rzecz ogólnoświatowej działalności Organizacji? Jak wiele funduszy posiada Strażnica? Czy to oznacza, że bracia i siostry przesyłają pieniądze z żądaniem żeby wykorzystać je tylko do obrony osób molestujących dzieci i starszych, którzy chronią ich w sądach? Jakbyś to nazwał – „Datki na ogólnoświatową ochronę osób molestujących dzieci”?

To smutne, że przywódcy Świadków Jehowy przyjęli postawę obrony za wszelką cenę polityki zagrażającej ich dzieciom. Zostanie wydanych miliony dolarów na obronę własnej polityki dającej prawo do molestowania dziecka – stawia to Świadków Jehowy na równi z osobami dopuszczającymi się nadużyć. Polityka, jaką posługują się Świadkowie mówi, że gdy dziecko nie jest w stanie przedstawić dwóch „wiarygodnych” naocznych świadków - podczas gdy molestująca je osoba zaprzecza podejrzeniom - wówczas napastujący dziecko człowiek jest uważany za niewinnego. Dla typowego pedofila będzie to okazja do molestowania innych dzieci do czasu, aż jakieś kolejne dziecko zbierze się na odwagę, by ujawnić się jako drugi świadek – ale stanie się tak wtedy, gdy starsi stwierdzą, że ona lub on jest „wiarygodny”. „Raj pedofilów” ma miejsce tylko u Świadków Jehowy, którzy uprawomocniają tą politykę i wynajmują prawników za miliony dolarów ofiarowanych datków po to, by chronić swoje prawa do nazywania dzieci kłamcami, by chronić politykę, która ucisza dziecko tak samo, jak i jego rodzinę będącą w zborze, przed ostrzeżeniem innych rodzin, pod groźbą ekskomuniki za rzucanie oszczerstw wobec niewinnego pedofila.

eśli jesteś Świadkiem Jehowy, który obecnie usługuje jako starszy, może zechcesz pomyśleć dwa razy, zanim zajmiesz się jakąkolwiek sprawą dotyczącą molestowania dzieci w twoim zborze. W ostatnim sporze sądowym dotyczącym nadużyć, kiedy aktywna głosicielka napisała do Ciała Kierowniczego (przywódców ŚJ) prośbę o to, żeby rozwiązać sprawę poprzez spotkanie teokratyczne – poradzono tej siostrze złożyć oskarżenie przeciwko miejscowym starszym i „odsunąć Strażnicę” od sprawy, jeśli chce ona mieć teokratyczne przesłuchanie. Wydaje się, że zachodzi tu sprzeczność, jeśli chodzi o „teokratyczną lojalność” ze strony Biura Głównego. Gdy sąd ustanowi precedens, że polityka Strażnicy dotycząca nadużyć seksualnych skrzywdziła dzieci, ty jako starszy możesz znaleźć się w sytuacji, w której składasz zeznania przed członkami ławy przysięgłych, którzy będą czepiać się każdego twego słowa. Możesz tłumaczyć się przed sędzią z tego, jak prowadziłeś dochodzenie dotyczące przestępstwa, jakim jest gwałt, musząc wyjaśnić każdy krok przesłuchania czteroletniego dziecka prowadzonego z ramienia twojego Działu Prawnego. Możesz otrzymać pocztą wezwania do zapłacenia kilkuset tysięcy dolarów w wyrokach bez względu na posiadany majątek.

owszechnie używane wyrażenie, jakim posługują się ludzie na czołowych stanowiskach w społeczności Świadków Jehowy, gdy chodzi o nadużycia na dzieciach, brzmi: „czekajcie na Jehowę”. Tez zwrot używany jest jako podstawa do powstrzymywania starszych i członków zboru od podejmowania zdecydowanych działań oraz szukania odpowiedzi jak zaradzić problemowi. Często molestujący używali tego okresu „czekania” do napastowania większej liczby dzieci, podczas gdy głosiciele biernie przyglądali się temu z boku, wychodząc z założenia, że zaufanie do Jehowy rozwiąże problem. Każde zgwałcone dziecko po kolei pozostawione jest „oczekiwaniu na Jehowę”, podczas gdy jej lub jego przyjaciele czekają na swoją kolejkę, żeby zostać zgwałconym. Podejmowanie działań większych niż „czekanie na Jehowę”, uważane jest za brak wiary w Boga i marny przykład dla współbraci. Czy rozprawa w sądzie może być odpowiedzią na „czekanie na Jehowę”? Czy Bóg upoważnił ocalałe przed molestowaniem dzieci do pojawienia się w mediach i sądach i przedstawienia niegodziwych i skorumpowanych działań ludzi, którzy otrzymują bezpośrednie wskazówki od Boga? Jeśli Strażnica jest oskarżana w sądzie, to czy jest to działanie od Boga, na które czekają członkowie?

Jeśli w dalszym ciągu będzie się pomijać wytyczne Boga, starsi, którzy wspierają i podążają za wskazówkami polityki Strażnicy dotyczącymi napastowania dzieci, otrzymają karę gdy Bóg dostarczy im odpowiedzi, że powinni byli podążać za Nim cały czas. I tak się stanie, gdyż jest to moralnie i etycznie właściwe, jeśli chodzi o ochronę dzieci
nie potrafiłam uwierzyć......

#7 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:07

William H. Bowen

Oryginał na: http://www.silentlam...press/index.cfm



dnośnie polityki kościoła posiadam poufne informacje o członkach, którzy są pedofilami. Ci pedofile są chronieni wyznaniowy mandat "milczenia", który nie pozwala na poinformowanie o tym nawet członków najbliższej rodziny, a wielu przypadkach ktoś oskarżony o pedofilię pozostaje na odpowiedzialnym stanowisku w kościele, podczas go jego ofiary cierpią w milczeniu lub staja w obliczu sankcji ze strony zboru. Uważam, że ta polityka jest nieetyczna, niemoralna, a wielu krajach nielegalna.



Ta polityka została otwarcie stwierdzona w Strażnicy, publikacji mojej religii, Świadków Jehowy. Strażnica, która jest publikowana w dziesiątkach milionów egzemplarzy i jest rozprowadzona po całym świecie w 139 językach, oświadcza w numerze z 1 listopada 1995 roku na stronach 28-29, jak przedstawiciele zboru maja się zachować w sytuacjach związanych z molestowaniem:

Jeśli oskarżenie zostało odrzucone, starsi wyjaśnią temu, kto je wniósł, że nie można poczynić żadnych innych kroków sądowniczych. Zbór będzie nadal uważał podejrzanego za osobę niewinną. Biblia mówi, że do rozpoczęcia postępowania sądowego potrzeba dwóch lub trzech świadków (2 Koryntian 13:1; 1 Tymoteusza 5,19). Nawet jeśli więcej niż jedna osoba "przypomina sobie", że była napastowana przez tego samego człowieka, to takie wspomnienia są zbyt zawodne, by mogły stanowić podstawę rozstrzygnięcia, gdy brak wspierających dowodów. Nie oznacza to, że owe "wspomnienia" uważa się za fikcyjne (lub za prawdziwe). Niemniej przy załatwianiu sprawy sądowniczej należy kierować się zasadami podanymi w Piśmie Świętym.

świetle tego, jedynym sposobem w jaki oskarżona osoba może zostać uznana za winną molestowania dziecka przez przedstawicieli kościoła jest jego/jej osobiste przyznanie się, albo świadectwo dwóch świadków, którzy widzieli dane przestępstwo. Jeśli jednak pedofil zaprzeczy oskarżeniu, to jest on/ona chroniony przez władze kościoła. Wyznanie wymaga wtedy od ofiary milczenia lub stanięcia w obliczu odsunięcia ze zboru za zniesławianie niewinnej osoby. Czuję, że w organizacji Strażnicy nie mogę czuć się bezpieczny wraz ze swoimi dziećmi. Gdyby w świetle obecnej polityki moje dziecko oskarżyło Świadka Jehowy o molestowanie, to gdyby mimo wszystko on/ona zaprzeczyłby, to ja, jako ojciec zostałbym zmuszony do milczenia pod groźbą unikania mnie, jeśli chciałbym spróbować ostrzec albo chronić innych, którym mógłby w jakikolwiek sposób szkodzić.
W świetle tego, jedynym sposobem w jaki oskarżona osoba może zostać uznana za winną molestowania dziecka przez przedstawicieli kościoła jest jego/jej osobiste przyznanie się, albo świadectwo dwóch świadków, którzy widzieli dane przestępstwo. Jeśli jednak pedofil zaprzeczy oskarżeniu, to jest on/ona chroniony przez władze kościoła.


Kilka słów o autorze powyższego listu:
Nazywam się William H. Bowen. Piszę te informacje mając za sobą 43-letnie członkostwo u Świadków Jehowy. Usługując przez wiele lat jako starszy wykonując przy tym wiele kluczowych i administracyjnych zadań w organizacji, zrezygnowałem ze stanowiska starszego [usługując wtedy jako nadzorca przewodniczący] na znak protestu wobec polityki, która ukrywa osoby molestujące dzieci przed innymi. Dowody wskazują, że ta polityka kierowana przez Ciało Kierownicze (przywódców) Świadków Jehowy skrzywdziła wiele dzieci, a jej kontynuowanie jest niebezpieczne aż do momentu, kiedy organizacja nie przebudzi się przez uczynienie czegoś, co było by w moralnym i etycznym interesie niewinnych. Zachęcam Świadków Jehowy i opinię publiczną, aby połączyli się i zmusili Strażnicę do zmiany jej polityki. Poprzez takie działania chronisz nie tylko dzieci wewnątrz organizacji, ale także swoje dzieci.




Wyznanie wymaga wtedy od ofiary milczenia lub stanięcia w obliczu odsunięcia ze zboru za zniesławianie niewinnej osoby. Czuję, że w organizacji Strażnicy nie mogę czuć się bezpieczny wraz ze swoimi dziećmi. Gdyby w świetle obecnej polityki moje dziecko oskarżyło Świadka Jehowy o molestowanie, to gdyby mimo wszystko on/ona zaprzeczyłby, to ja, jako ojciec zostałbym zmuszony do milczenia pod groźbą unikania mnie, jeśli chciałbym spróbować ostrzec albo chronić innych, którym mógłby w jakikolwiek sposób szkodzić.



echciejcie zadać sobie pytanie: Jak często przy czynie molestowania dziecka są jacyś świadkowie? Jaki może być "wspierający dowód" molestowania, kiedy 90% przestępstw o tym charakterze wychodzi na jaw tygodnie, a czasem nawet lata później? Jak wielu pedofilów powie prawdę wiedząc, że mogliby trafić do więzienia? Czy fakt, że przeciętny pedofil molestuje w ciągu swojego życia siedemnaście dzieci i nigdy nie został skazany jest wystarczający, żeby pozwolić mu na anonimowość w kościele? A co z członkami kościoła, którzy nie znają żadnego z tych oskarżeń? Są oni zasadniczo w zupełnej niewiedzy co do tego, że ich dzieci mogą być przedmiotem zainteresowań oskarżonego o nadużycia seksualne osobnika. Ponadto, jeśli molestujący dopuszczający się nadużyć, w osobistej rozmowie żałuje swego czynu wobec starszych, to ofiara lub jej rodzina jest zniechęcana do doniesienia o tym na policję, a następnie zachęca się ofiarę do milczenia o tej sprawie. Dlatego pedofil może powtarzać swoje wybryki, ponieważ nikt nie jest niczego świadomy o jego przeszłości.

Jak bardzo jest to złe? Moim zdaniem, z powodu obecnej polityki kościoła, moja religia stała się przesycona pedofilami od góry do dołu. W czasie mojego czterdziestokilkuletniego członkostwa nie znalazłem jeszcze ani jednego zboru Świadków Jehowy nie mającego problemu z molestowaniem dzieci.



Z tego też powodu od tej chwili nie będę już usługiwał jako starszy reprezentujący poglądy, które promują tak nieetyczne i niemoralne zachowania wobec dzieci. Odmawiam duchowego popierania udzielania schronienia pedofilom, których kryje się we wszystkich naszych zborach na świecie. Sądzę, że to właśnie kościół zajmujący się określaniem tego, czy dana osoba jest winna czy nie, powinien pierwszy zrobić krok w powiadomieniu miejscowych władz, które zbadałyby czy oskarżenie jest podstawne. Wtedy jeśli udowodniono by to przez proces sądowy, pedofil byłby publicznie ujawniony i ukarany. To chroniłoby osobę niewinną i pomogłoby zakończyć koszmar ofierze. Aż do dziś dnia jest tak, że owce są uciszane, a gnębieni oczekujący pomocy od pasterzy są przytłoczeni i usuwani w cień w chwili, kiedy tej pomocy potrzebują najbardziej.



Jest moją szczerą nadzieja, by ten list zaskutkował także w świadomości innych ludzi, co może się dziać w ich kościele. Musi to być ruch mocno ugruntowanych osób, które mają poczucie odpowiedzialności, by dogłębnie zbadać politykę swojego kościoła, a jeśli jest ona podobna do polityki Świadków Jehowy i stwarza przerażające perspektywy ochraniania pedofilów i wystawiania dzieci na niebezpieczeństwo, to musimy się temu sprzeciwić.

William H. Bowen
info@silentlambs.org
nie potrafiłam uwierzyć......

#8 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 10 styczeń 2011 - 21:25

Świadek Jehowy William Bowen, Adwokat Jeff Anderson i powódka Heidi Meyer składają pozew cywilny przeciwko Biuru Głównemu Świadków Jehowy we wtorek 2 czerwca 2002 roku. (Foto: AP)


--------------------------------------------------------------------------------

http://www.cbsnews.c...ain551557.shtml

Kolejny kościelny seks-skandal

Południowa Minnesota, 29 kwiecień 2003 roku



Jak każda mama, Heidi Meyer ścieli posłania, przygotowuje śniadania, a nawet sprawdza zadanie z matematyki.

Ale każdego dnia ta mama toczy walkę z przezwyciężeniem swojej przeszłości.

„W zasadzie to kładł na mnie swoje ręce zawsze, kiedy tylko mógł” – powiedziała reporterce wiadomości CBS (Jane Clayson).

Heidi – Świadek Jehowy zeznaje, że odkąd miała 10 lat, aż do czasu gdy skończyła 13, była molestowana przez członka swojego zboru. W końcu zwróciła się do przywódców swojej wiary.

I co powiedzieli?

„Zapytali mnie: Czy nie uważasz, że to mogło być nieporozumienie? A ja odpowiedziałam, że nie. Jestem pewna tego, w jaki sposób kładł na mnie ręce i nie ma możliwości nieporozumienia.” – mówi Meyer.

Ale starsi odrzucili jej prośbę o pomoc i odesłali z ostrzeżeniem: „Masz milczeć w tej sprawie. Nie masz prawa mieszać jego imienia z błotem. Nie powinnaś mieszać z błotem imienia organizacji Świadków Jehowy.”

Bill Bowen, starszy przez prawie 20 lat wyjaśniał: „Wszystko, co mówi starszy, jest spostrzegane jako bezpośrednie słowo od Boga”.

Bowen – były Świadek Jehowy mówi dalej: „Mógłbyś nawet zostać ekskomunikowany za podważanie tego, co starszy każe ci zrobić. Tu nie ma żadnych negocjacji. Musisz stosować się do wskazówek starszego.”

Ale tym, co ucisza większość ofiar jest stawiane przez Świadków Jehowy żądanie aby albo przyznali się do winy, albo by przedstawić dwóch naocznych świadków do każdego oskarżenia – a to powoduje, że nadużycia seksualne są prawie niemożliwe do udowodnienia.

W przypadku Leanny Morley z Oregonu, napastowanie zaczęło się gdy miała pięć lat.

„Już czas, aby ludzie dowiedzieli się o sekretach mających miejsce w tej religii” powiedziała – „To było prawdziwe piekło”.

Sue miała siedem lat i mieszkała w Waszyngtonie. Osoba, która ją napastowała, dokonała później mrożącego krew wyznania. Powiedział, że było od 24 do 42 małych dziewczynek, które molestował – nie pamiętał ile dokładnie.

Bill Bowen – przewodniczący organizacji wspierającej ofiary, zwanej „silentlambs” mówi, że spodziewa się, iż do końca roku zostanie przeciwko temu wyznaniu zostanie złożonych co najmniej 100 pozwów.

Jak mówi - problem jest wielki. "Sięga on globalnych rozmiarów. Mówi się o dziesiątkach tysięcy dzieci które były molestowane w przeciągu ostatnich dziesięciu lat. Dziesiątki tysięcy, z pewnością.”

Biuro Główne Świadków Jehowy zaprzecza tym liczbom, ale mówi, że jest świadome problemu i cytuje list jaki opublikowano w maju ubiegłego roku: „Starsi pouczeni są, aby zgłaszać władzom domniemanie nadużyć wobec dzieci, gdzie wymagane jest przez prawo by robić to nawet wtedy, gdy jest tylko jeden świadek zdarzenia”.

Jest też inny list. Zaprzecza oskarżeniom Heidi Mayer mówiąc: „... nie dotyczy napastowania dziecka”.

Dla Heidi to kolejna zdrada przez wiarę, której zaufała i do której zwróciła się o pomoc.

„To są twoi duchowi przewodnicy, to ludzie mianowani przez Boga w oczach Świadków Jehowy, a kim byłam ja? Wiecie, byłam tylko jakimś tam dzieckiem.”

Będąc już mamą Heidi wciąż walczy by przezwyciężyć przeszłość – do tego stopnia, że zdecydowała się na nauczanie domowe, ponieważ boi się zostawić go z innymi.

http://cicheowce.fm....ia/cbsnews.html
nie potrafiłam uwierzyć......

#9 Liberal

Liberal

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 2380 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 styczeń 2011 - 13:10

Interesujące jest w tym temacie podejście Ciała Kierowniczego do ujawnionego pedofila.
Zrozumiałe jest, że każdy ma prawo popełnić błąd (chociaż w tym wypadku jest to określenie zdecydowanie na wyrost), prosić o wybaczenie, okazać szczerą skruchę i starać się naprawić zło. Zrozumiałe jest także, iż w jakiejś mierze logiczna jest zasada Strażnicy, że "nie waga czynu, ale szczera skrucha lub jej brak" decydują o podjęciu kroku ostatecznego, jakim jest wykluczenie ze społeczności.
Niemniej w przypadku pedofila, gwałciciela czy innej maści przestępcy seksualnego najwyższym priorytetem powinna być ochrona pozostałych członków danej społeczności, a zwłaszcza dzieci. Czy CK w należyty sposób chroni dzieci w zborze przed pedofilami?
Zastanowiło mnie pokrętne podejście do tego tematu w podręczniku dla starszych "Paście trzodę Bożą":


Tytuł rozdziału: "Jeśli podjęto decyzję o napomnieniu"
*** Paście, 9:20,21,23, ss.98,99 ***
20b. Komitet sądowniczy może widzieć szczególne powody, dla których zbór powinien pod takim czy innym względem mieć się na baczności przed skruszonym grzesznikiem. Być może już wcześniej kilkakrotnie lekceważył on udzielane mu rady rad w związku z poczynaniami prowadzącymi do takiego samego wykroczenia.
Na przykład, w przypadku grzechu, który mógłby zostać uznany za seksualne molestowanie dziecka, podanie komunikatu o napomnieniu skruszonego grzesznika będzie służyło jako ochrona dla zboru.
21. Koordynator grona starszych powinien zatwierdzić ogłoszenie zanim inny starszy odczyta je zborowi. Powinno ono brzmieć następująco: "[Nazwisko osoby] został napomniany". Nie ogłasza się nałożonych ograniczeń.
(...)
23. W niektórych wypadkach starsi mogą uznać za konieczne ostrzec zbór w opartym na Piśmie Św. przemówieniu przed określonym sposobem postępowania. Najlepiej, gdyby takie przemówienie wygłosił członek komitetu sądowniczego. Powinien on wyjaśnić niegodziwość określonego postępowania i sposoby jego unikania ale nie powinno się mówić niczego, co łączyłoby kogokolwiek z omawianym grzechem. W przypadku ogłoszenia o napomnieniu, starsi powinni odczekać kilka tygodni przed poruszeniem tego tematu; gdy napomnienia się nie ogłasza, nie ma potrzeby czekać.

I teraz wracam do pytania głównego: W jaki sposób Ciało Kierownicze chroni dzieci przed pedofilami?
Z powyższego wynika, że WCALE tego nie robi.
Nawet jeżeli pedofil zostanie napomniany przed komitetem oraz przed zborem (unikając wykluczenia), to podany zborowi komunikat, jest tak lakoniczny, że nikt nie jest w stanie stwierdzić powagi sytuacji ("wilk wśród owiec"). Zbór nie ma pojęcia o niczym nawet po usłyszeniu przemówienia, gdyż Strażnica zakazuje mówienia czegokolwiek, co "łączyłoby kogokolwiek z omawianym grzechem".
Zatem pedofil nadal jest bezkarny, tylko z pewnością bardziej sprytny.

Marek Boczkowski

PrawdziweObliczeWTS


#10 Oskar

Oskar

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 4976 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Locationwszędzie blisko
  • Wyznanie:Babilon Wielki

Napisano 11 styczeń 2011 - 15:32

Prawdopodobnie tzw. pocztą pantoflową..

Nawet jako tylko "zainteresowany" dowiadywałem się tą drogą
wielu rzeczy - no tak..ale zgadzam się że powinny być w tej
niezmiernie ważnej kwestii jasne i klarowne zasady.

Przykro tylko mi patrzeć, że Przenajswiętsza Organizacja
boryka się z problemami, które tak wysmiewa u innych.. :(
Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi mówić, jak mam kochać...

#11 Liberal

Liberal

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 2380 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 styczeń 2011 - 15:51

Prawdopodobnie tzw. pocztą pantoflową..

Problem jest nieco głębszy...
Jeżeli starsi "załatwią" sprawę w komitecie sądowniczym, to praktycznie nikt nie ma prawa wiedzieć o niczym. Nic nikomu się nie mówi i mówić nie wolno. Nie mówią starsi, nie mówią pokrzywdzeni, a i sam winowajca nie jest zainteresowany nagłaśnianiem tematu.
Jeżeli starsi ogłoszą, że "sprawa takiego a takie została wyjaśniona i załatwiona" to wszelkie późniejsze dyskusje na ten temat (na jego temat) są postrzegane jako szerzenie plotek, oszczerstw, obmowę, a nawet za podważanie decyzji komitetu sądowniczego. W rezultacie ofiara ma zamknięte usta, gdyż gdyby chciała o tym opowiadać innym członkom zboru, sama może stanąć przed komitetem, a nawet zostać wykluczona (a znane są takie przypadki).
Tym sposobem o pedofilu wiedzą jedynie starsi, ofiara (ew. też jej rodzice) i sam pedofil.
Jak ukazuje powyższy cytat z książki "Paście trzodę Bożą" zarówno Ciało Kierownicze, jak i grona starszych robią wszystko, aby temat pedofila w zborze ukryć, sprawę zatuszować, a ofiary mają cierpieć w milczeniu.

Marek Boczkowski

PrawdziweObliczeWTS


#12 Nik

Nik

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 757 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Wyznanie:Oczywiście katolik. :)

Napisano 11 styczeń 2011 - 16:19

Próby załatwiania we własnym gronie smrodu z pedofilią lub molestowaniem skończyły się dla kościoła katolickiego skandalem, który teraz ujawniony (duża część udokumentowanych przypadków pochodzi z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych) odbija się jak czkawka. Wiele osób kojarzy takie wypadki z dzisiejszymi duchownymi, a to głównie oni przyczynili się do ujawnienia wyczynów swoich "braci". Dlatego lepiej narazić się na wstyd niż ukrywać takie sprawy. Poza tym, osoby, które mają takie skłonności, za nim narozrabiają powinny próbować się leczy, a nie po fakcie. Chociaż pewnie lepiej i po fakcie niż wcale...

#13 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 11 styczeń 2011 - 19:09

To podłe, żeby u wzystkich widzieć błędy i wyoaczenia, a u siebie wszystko zamiatac pod dywan.
W KrK już się to odbiło, też nie wolno było na księdza powiedziec złego słowa....
jak w przenajświętszej organizacji.....
rodzice z ufnością powierzają dziecko jakiemuś bratu starszemu..... bo przeciez to "nasz brat"!
A pedofil ma już swój raj..... dodatkowo ORGANIZACJA obroni go przed prawem, przed osadem i więzieniem!
O pedofilu nikt się nie dowie! No moze jedynie brat starszy uczestniczący w komitecie nie pozwoli swoim dzieciom przebywac w jego towarzystwie :) Niewatpliwy plus bycia takim starszym :)
RESZTA NIE DOWIE SIĘ O NICZYM!


Jak to ktoś ładnie powiedział
Organizacja świadków to RAJ DLA PEDOFILA!
nie potrafiłam uwierzyć......

#14 Ble

Ble

    Z nami na dłużej

  • Forumowicz
  • 308 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 styczeń 2011 - 23:07

Widzę tu fragmenty "Paście trzodę Bożą". Czy tak książka jest do pobrania w internecie?

Według Świadków Jehowy aktualnie jestem wielkim grzesznikiem gorszym od Hitlera.


#15 Gość_Noc_spokojna_*

Gość_Noc_spokojna_*
  • Gość

Napisano 13 styczeń 2011 - 13:09

Organizacja świadków to RAJ DLA PEDOFILA!

Pedofilia u Świadków Jehowy???

To niemożliwe.

Pozdrawiam cieplutko

Dosia

#16 Gandalf

Gandalf

    Tribunus Plebis

  • Moderator
  • 7706 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationSo if you want my address its number one at the end of the bar
  • Wyznanie:BEZBOŻNIK (ateista)

Napisano 13 styczeń 2011 - 13:12

Pedofilia u Świadków Jehowy???

To niemożliwe.

Pozdrawiam cieplutko

Dosia


Zapomniałaś o łyżce :P

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy
i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.

Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Osobiście uważam, że nauczanie współczesnej nauki jest czynnikiem powodującym korozję wierzeń religijnych, a ja całkowicie to popieram!


Steven Weinberg
Laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki.


Teolodzy to oszuści. Naukowcy badają naszą rzeczywistość obserwując ją i poznając. Otwarcie przyznają, że tego a tego nie wiedzą, to a to jest tylko teorią i czeka na potwierdzenie lub obalenie doświadczalnie. Teolodzy nie mając zielonego pojęcia o świecie duchowym wypowiadają się na jego temat z taką pewnością jakby byli jego twórcami.


City

(watchtower-forum)

NIECENZURALNE CO JEST GRANE WPIS UDERZYĆ KOBIETĘ BRAK ARGUMENTÓW


#17 Cleo

Cleo

    Pani Negocjator

  • Moderator
  • 917 postów
  • Płeć:Kobieta
  • LocationBig Smoke
  • Wyznanie:Filistynka :)

Napisano 13 styczeń 2011 - 13:17

Widzę tu fragmenty "Paście trzodę Bożą". Czy tak książka jest do pobrania w internecie?

jest do pobrania w jezyku angielskim.
Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii!

#18 Vin

Vin

    32

  • Forumowicz
  • 3209 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Wyznanie:Do Nieba nie pójdę

Napisano 13 styczeń 2011 - 14:18

a tymczasem w marcowym PS Wtsik sobie tradyzyjnie używa na innych nacjach:

„Brak wiarygodności spowodowany niewłaściwą reakcją [Kościoła katolickiego]na nadużycia seksualne duchownych doprowadził do największego od wieków, może nawet w całych dziejach Kościoła, kryzysu instytucjonalnego”
(NATIONAL CATHOLIC REPORTER, USA).

I to właśnie wkurwia mnie na maxa w publikacjach Strażnicy. Bo powiedzcie co taka informacja wnosi do pisma które w stopce deklaruje neutralność i inne bzdety? Czy do artykułu cyklicznego Obserwujemy Świat naprawdę nie można znaleźć czegoś bardziej interesującego?

Daleki jestem od sympatii do KK ale dla przykładu uważny czytelnik w tylko tym numerze (03.2011) takich "mimowolnych" wtrąceń o podłości KK znajdzie kilka sztuk.

Ciekawe kiedy choć raz WTS wspomni o swoich grzeszkach w tej dziedzinie. Bo jak widać znienawidzony przez nich KK podaje takie informacje oficjalnie (źródło pod cytatem).

pre_1413450744__10269636_159425392080023


#19 rhundz

rhundz

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 6064 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 styczeń 2011 - 17:46

Ciekawe kiedy choć raz WTS wspomni o swoich grzeszkach w tej dziedzinie.

jak zostane jedynym członkiem ciała kierowniczego

#20 qwerty

qwerty

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 799 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • LocationPolska

Napisano 13 styczeń 2011 - 18:43

To smutne myślenie.
Zobaczcie, kiedy szło się głosić na jakąś wioskę i jakaś osoba mówiła, a u nas mieszka taki jeden od Was, pije i żonę zdradza!
Co się wtedy mówiło? Ano: to niemożliwe żeby to był świadek Jehowy! A jeśli nawet był, to już na pewno nie jest, został wykluczony!!!!!!

Co oczywiście nie było zgodne z prawdą, bo nie wiedzieliśmy nic na ten temat tylko TRZEBA było tak powiedzieć.
Czyli wyprzeć za wszelką cenę prawdę i zastąpic ją jedyną prawdą do przyjęcia.
Dla spokoju sumienia swojego i innych.

Tak samo jest z pedofilią.
Świadkowie nie są wstanie się przyznac do tego, że któyś z ich chłopów może dziecko molestować, bo to przeciez NIEMOŻLIWE.
Więc nawet jak są przesłanki, zaistnieje fakt, próbują go wyprzeć z pamięci swojej i molestowanego, udawać że nic się nie stało i że wszystko jest dobrze.
I ok, wszyscy mają dobrze są zadowoleni, ale efekty dla molestowanego są dalekosiężne i na całe życie. Tylko wyjasnienie tej sprawy, ukaranie winnego przyniesie możliwośc zamknięcia tej sprawy i nowe życie.

Zresztą to co robią świadkowie, jest naturalne, dzieci gwałcone przez księży też nie znajdują zrozumienia u nikogo, dzieci gwałcone przez własnych ojców nie znajdują zrozumienia nawet u własnych matek.

Nikt nie chroni praw dziecka do godnego dzieciństwa!
Przykre tylko, że świadkowie któzy powinni akurat być po właściwej stronie boiska w tym meczu, wybierają stronę przeciwnika.
nie potrafiłam uwierzyć......




Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych