Skocz do zawartości


Reklama

Na Facebooku

Reklama

Aktualizacje statusu

  • Zdjęcie
    Minie

    Srode mija wynikow Brak:)))

    Pokaż komentarze (2)
Wyświetl wszystkie aktualizacje

Najnowsze tematy

Tematy czytane w tej chwili:

Ostatnio na Facebooku


Kto i Kiedy Pisał Biblię


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_I'm Zbig_*

Gość_I'm Zbig_*
  • Gość

Napisano 01 maj 2011 - 13:54

W XIX wieku wielu historyków twierdziło, że opowieści o patriarchach, zawarte w Księdze Rodzaju, są jedynie wytworami wyobraźni literackiej. Uważano, że powstały one w okresie monarchii, lub jeszcze później – w czasach wygnania. Wyniki badań archeologicznych podważyły te aprioryczne tezy. Okazało się, że autor Księgi Rodzaju doskonale zna realia prawne, ekonomiczne i obyczajowe terenów Palestyny z czasów, gdy – zgodnie z biblijną chronologią – mieli żyć patriarchowie. Relacjonując dzieje Abrahama, Izaaka, Jakuba i Józefa, musiał opierać się na bardzo wiarygodnym przekazie ustnym. W przeciwnym razie nie opisałby świata patriarchów tak wiernie.

Ciekawym dowodem wiarygodności Księgi Rodzaju jest opis sprzedania Józefa przez jego braci. Pisze o tym Kenneth Kitchen w książce „Ancient Orient and Old Testament”:

„Cena 20 sykli srebra zapłacona za Józefa w Rdz 37, 28 jest zwyczajową ceną za niewolnika w XVIII wieku przed Chr. Wcześniej za niewolnika płacono mniej (przeciętnie 10-15 sykli), później cena stopniowo rosła. To kolejny szczegół dotyczący tego okresu historycznego.”

Jak widać, autor Księgi Rodzaju podał właściwą cenę, jaką płacono za niewolnika w czasach Józefa. Musiał więc zapisywać autentyczną, przekazaną mu przez przodków historię.

Źródło informacji:
Josh McDowell, Przewodnik apologetyczny, tłum. Aleksandra Czwojdrak, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2002, s. 107.

W necie

**************************************************************************




Kilka lat temu „Gazeta Wyborcza” informowała o sensacyjnym odkryciu izraelskich archeologów. Potwierdzało ono prawdziwość starotestamentowej relacji na temat zleconej przez króla judzkiego Ezechiasza (Hiskiasza) budowy tunelu Siloam:

«”To właśnie Ezechiasz zamknął górne ujście wód z Gichonu i poprowadził je prosto w dół ku zachodowi, do Miasta Dawidowego” (2 Krn 32, 30) – tyle mówi Druga Księga Kronik. Naukowcy jednak sceptycznie podchodzili dotąd do tekstu Biblii.

Jedyne naukowe świadectwo pomocne przy ustaleniu wieku tunelu – inskrypcja znaleziona przypadkowo w 1880 roku – podzieliło archeologów. W przeciwieństwie do innych napisów z tego okresu, które chwaliły architektoniczne osiągnięcia władców, tablica z Siloam nie zawiera informacji o budowniczym tunelu.

Nawet zakładając trafność ustalenia czasu samej inskrypcji, czyli VIII wiek p.n.e., niektórzy archeolodzy uważali, że jest ona kopią wcześniejszego napisu. Sam tunel byłby w takim wypadku starszy niż inskrypcja. Wedle konkurencyjnej koncepcji tunel został wydrążony dopiero w drugim wieku przed Chrystusem.

[...] Impas w badaniach przełamali Amos Frumkin z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, Aryeh Shimron z Izraelskiego Instytutu Geologicznego i Jeff Rosenbaum z Uniwersytetu Reading w Wielkiej Brytanii. W dzisiejszym „Nature” dowodzą, że biblijny opis budowy tunelu jest trafny – wodociąg został zbudowany przez króla Judy Ezechiasza na przełomie VIII i VII wieku p.n.e.

Jak to ustalili? Wywiercili w różnych miejscach tunelu 15 dziur, z których pobrali próbki. Potem zbadali je za pomocą metody radiowęglowej, mikroskopu elektronowego i promieni rentgenowskich.

Badania nie byłyby możliwe, gdyby nie specyficzna budowa tunelu. Jego spód, ściany, a czasami nawet sufit zostały zaraz po zbudowaniu wytynkowane. Starożytni chcieli w ten sposób uniknąć strat wody, która mogłaby uciekać przez skalne szczeliny. Sufit wodociągu nie był jednak aż tak dokładnie zabezpieczony i w wielu miejscach woda przesączała się do wnętrza tunelu. Dzięki temu naukowcy mogli zbadać powstałe tam stalaktyty.

Zaprawa, którą przewiercili archeolodzy, najczęściej składała się z trzech warstw. Najstarsza z nich zawierała kawałki organiczne, fragmenty kości, a także węgiel drzewny i popiół. Tego właśnie trzeba było archeologom.

[...] W żadnej z wywierconych przez siebie dziur nie znaleźli osadów, które znajdowałyby się pomiędzy pierwszą – najstarszą – warstwą zaprawy a skałą. Co to znaczyło? To, że tunel został wytynkowany natychmiast po jego wydrążeniu. Mogli więc założyć, że jeśli zdołają określić wiek pierwszej warstwy tynku, to tym samym znajdą przybliżony czas wydążenia samego tunelu.

Dzięki badaniom za pomocą metody radiowęglowej szczątków roślin z najstarszej zaprawy uczeni określili, że została ona nałożona pomiędzy 800 a 510 rokiem p.n.e. Potem zbadali jeszcze kawałek drewna, który wpadł do zaprawy. Okazało się, że rosło ono w latach 822-796 p.n.e. i do tunelu mogło trafić co najwyżej sto lat później. Na koniec uczeni badali jeszcze stalaktyty pobrane z sufitu tunelu – okazało się, że mają one co najmniej 2,5 tys. lat.

[...] Ostatecznie archeolodzy ustalili, że najbardziej prawdopodobny wiek tunelu to ok. 2700 lat. Te ustalenia zgadzają się z biblijnym tekstem, który autorstwo tunelu przypisuje królowi Ezechiaszowi [...].»

Źródło informacji:
Tak stary jak Testament, „Gazeta Wyborcza”, 12.09.2003.

Tam że

*************************************************************************************
Badania archeologiczne, prowadzone na obszarze Bliskiego Wschodu, doprowadziły do odkrycia bardzo ciekawych tekstów źródłowych, z których wyłania się obraz społecznych, prawnych i obyczajowych realiów, panujących na tym obszarze w II tysiącleciu p.n.e. Potwierdzają one wiarygodność relacji Księgi Rodzaju. Okazuje się bowiem, że opisane w niej obyczaje patriarchów są zbieżne ze zwyczajami ludów, wśród których przebywali praojcowie plemion hebrajskich. Zwraca na to uwagę John Bright, jeden z najwybitniejszych znawców historii starożytnego Izraela:

«Wiele wydarzeń w opowiadaniu Księgi Rodzaju wyjaśnia się w świetle obyczajów, które panowały w II tysiącleciu. Teksty z Nuzi, które odzwierciedlają prawo zwyczajowe przeważnie ludności huryckiej, zamieszkałej w rejonie wschodniego Tygrysu w XV stuleciu, przynoszą pod tym względem szczególnie obfity plon. Chociaż datują się one z nieco późniejszego wieku i pochodzą z obszaru, przez który Hebrajczycy nigdy nie wędrowali, bez wątpienia zawierają prawną tradycję o wiele bardziej rozpowszechnioną i starożytną. Trzeba pamiętać, że już w XVIII stuleciu ludność semicka górnej części Żyznego Półksiężyca była mocno zmieszana z Hurytami, którzy kilka wieków później stanowili tam element dominujący. Byłoby zaiste dziwne, gdyby ich zwyczaje nie były znane „amoryckiej” ludności tego obszaru, od której przecież mogli oni niektóre z nich zapożyczyć. W każdym razie teksty z Nuzi rzucają światło na wiele skądinąd zagadkowych spraw. Tak na przykład obawa Abrahama (Rdz 15, 1-4), że jego sługa Eliezer zostanie jego dziedzicem, staje się zrozumiała w świetle adopcji, praktykowanej w Nuzi. Bezdzietne pary małżeńskie adoptowały zwykle syna, który im usługiwał, dopóki żyli, i z chwilą ich śmierci zostawał spadkobiercą. Gdyby jednak urodził się naturalny syn, to ten adoptowany musiałby zrezygnować z prawa dziedziczenia. Inny przypadek. Sara dała swoją niewolnicę Hagar Abrahamowi jako konkubinę (16, 1-4), a właśnie w Nuzi umowa małżeńska zobowiązywała żonę, jeśli była bezdzietna, do dostarczenia mężowi kobiety zastępczej. Jeśli z takiego związku urodził się syn, to nie wolno było wygnać żony-niewolnicy i jej dziecka, co tłumaczy niechęć Abrahama do odprawienia Hagar i Izmaela (21, 10n). W przypadku opowieści o Labanie i Jakubie teksty z Nuzi są szczególnie pouczające. Adopcja Jakuba przez Labana (31, 14n) i wreszcie kradzież bożków Labana przez Rachelę – wszystko to znajduje wytłumaczenie w świetle obyczajów panujących w Nuzi. [...]

Paralele takie nie ograniczają się do tekstów z Nuzi, ponieważ są dowody, że podobne zwyczaje odnoszące się do małżeństwa, adopcji, dziedziczenia itp. zachowywano w II tysiącleciu w różnych częściach Żyznego Półksiężyca. Na przykład datowana na XV w. umowa małżeńska z Alalach w północnej Syrii (gdzie ludność już od dawna była w dużej mierze hurycka) wskazuje, ze ojciec mógł nie liczyć się z prawem pierworództwa i wyznaczyć syna, który mógłby być „pierworodny”. Tutaj małżonek zastrzega sobie, że jeżeli jego żona nie urodzi żadnego syna, to będzie mógł uznać za żonę swoją własną siostrzenicę (nie niewolnicę), ale syn z małżeństwa z pierwszą żoną, gdyby go później miała, będzie „pierworodnym”, nawet gdyby wcześniej miał synów z innej żony (innych żon). Jeszcze raz przypomina się wspomniany wyżej przypadek Sary i Hagar. Przychodzi też na myśl sposób, w jaki Jakub wybrał Efraima „jako pierworodnego” zamiast Manassesa, najstarszego syna Józefa (Rdz 48, 8-20), i odrzucił swego własnego pierworodnego syna Rubena, wybierając Józefa, syna ulubionej żony, Racheli (Rdz 48, 22; 49, 3n; por. 1 Krn 5, 1n).»

Źródło informacji:
John Bright, Historia Izraela, tłum. Jan Radożycki, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1994, s. 79-80.

Net

***********************************************************************************

Ciekawe światło na problem wiarygodności biblijnych relacji dotyczących okresu patriarchów rzuca dokonana przez Johna Brighta analiza imion hebrajskich z II tysiąclecia p.n.e.:

«[...] imiona z opowieści o patriarchach doskonale harmonizują z tą klasą imion, o których wiemy, że były powszechnie używane w II tysiącleciu zarówno w Mezopotamii, jaki i w Palestynie, zwłaszcza wśród amoryckiej części ludności. Na przykład spośród imion samych patriarchów imię „Jakub” występuje w osiemnastowiecznym tekście z Chagar Bazar w górnej Mezopotamii (Ja’qub-el) jako imię hyksoskiego naczelnika (Ja’qub-’al) i jako palestyńska nazwa miejsca w piętnastowiecznym wykazie Tutmosisa III, a przykładów imion utworzonych z tego samego źródłosłowu dostarcza osiemnastowieczny wykaz egipski zachowany w Mari i gdzie indziej. Imię „Abram” pojawia się w tekstach babilońskich z czasu I dynastii oraz, być może, w Tekstach przekleństw, a imiona zawierające te same składniki z kolei znaleziono w Mari. Chociaż nie ma przykładu imienia „Izaak”, a także, jak się zdaje, imienia „Józef”, oba należą do szczególnie charakterystycznego wczesnego typu. Następnie imię „Nachor” występuje w tekstach z Mari jako nazwa miasta (Nachur) leżącego w sąsiedztwie Charanu (jak w Rdz 24, 10). Późniejsze teksty asyryjskie (w których „Nachur” występuje jako „Til-nachiri”) także zawierają imiona „Til-turachi” (Terach) i „Sarugi” (Serug). Z imion synów Jakuba „Beniamin” pojawia się w tekstach z Mari jako duża konfederacja plemion. Imię „Zebulon” występuje w Tekstach przekleństw, a imiona oparte na tym samym źródłosłowie co Gad i Dan znane są z Mari. „Izmael” i może „Lewi” występują w tekstach z Mari, a imiona pokrewne z „Aszer” i „Issachar” znajdują się w wykazie egipskim z XVIII w.

Do tego obecnie należy dodać jeszcze wcześniejsze teksty z Ebla, w których, jak słyszymy, spotyka się liczne imiona osób znane nam z Biblii: Abram, Eber (por. Rdz 10, 21n; 11, 14n), Izmael, Ezaw, Saul, Dawid, Izrael, oraz inne. Dowiadujemy się także, że miasta noszące nazwy według imion różnych przodków Izraela (Rdz 11, 10-26) są tam również wymienione: Faliga (Peleg), Sarugi (Serug), Til-turachi (Terach), Nachur (Nachor) i Charan.

Wprawdzie w żadnym z tych przypadków nie mamy nawet prawdopodobnej wzmianki o samych patriarchach biblijnych, lecz obfitość takich imion w tekstach im współczesnych jasno wskazuje, że górna Mezopotamia i północna Syria miały w istocie ludność spokrewnioną z przodkami Izraela w średniej epoce brązu i w stuleciach poprzednich. Umacnia to przekonanie o starożytności tradycji, a także twierdzenie autora biblijnego, że przodkowie Izraela przywędrowali z tego ogólnie określonego obszaru, czyni bardziej prawdopodobnym. Fakt, że przykłady niektórych spośród tych imion można znaleźć jeszcze w tekstach sięgających lat I tysiąclecia, bynajmniej nie osłabia tego wrażenia. Imiona należą do wczesnego typu i z pewnością nie są charakterystyczne dla późniejszej nomenklatury izraelskiej. [...] Żadne z imion samych patriarchów w ogóle nie pojawia się, a bardzo niewiele imion ludzi z nimi związanych występuje ponownie jako imiona własne w Izraelu w ciągu całego okresu biblijnego.»

Źródło informacji:
John Bright, Historia Izraela, tłum. Jan Radożycki, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1994, s. 77-79.

net





Cztery ciekawe fragmenty. Co wy na to?

Użytkownik I'm Zbig edytował ten post 01 maj 2011 - 13:48


#2 Andrzej

Andrzej

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 5955 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationToruń

Napisano 01 maj 2011 - 14:15

dobrze, że czytasz inne artykuły niż w "Przebódźcie się" poszerzasz horyzonty.
Pozdrawiam Andrzej

Nasza tożsamość tkwi w przeszłości.

#3 Gość_I'm Zbig_*

Gość_I'm Zbig_*
  • Gość

Napisano 01 maj 2011 - 14:22

dobrze, że czytasz inne artykuły niż w "Przebódźcie się" poszerzasz horyzonty.


Znowu Andrzejku trollujesz? Jak nie masz nic do dodania na temat to albo nie pisz albo wyślij PW. Nie zaśmiecaj tematu.

#4 balon

balon

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 756 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 01 maj 2011 - 15:45

I'm Zbig. Nie ma co się rajcować. Podobnie np uważano (przed odkryciem Troi i Myken) że świat opisany przez Homera to wymysł. Że ludy, miasta jakie opisywał nie istniały. Podobnie było z chińskimi kronikami opisującymi dynastie Shang i Xia. Uważano je za wymysł konfucjanistów którzy chcieli pokazać przykłady dobrych władców. Sam czytałem książkę z przed kilkudziesięciu lat gdzie Shang było uważane za bzdet.

Dziś wiemy że dynastia Shang na 100% istniała. A istnienie Xia jest prawdopodobne.

Generalnie w XIX wieku poddawano w wątpliwość wiele starożytnych kronik.

A i zapomniałeś dodać Zbigu że odkryto starsze niż Biblia cywilizacje które były w okresie kiedy wg Bibli miał być potop :)

#5 Gość_I'm Zbig_*

Gość_I'm Zbig_*
  • Gość

Napisano 01 maj 2011 - 16:13

I'm Zbig. Nie ma co się rajcować. Podobnie np uważano (przed odkryciem Troi i Myken) że świat opisany przez Homera to wymysł. Że ludy, miasta jakie opisywał nie istniały. Podobnie było z chińskimi kronikami opisującymi dynastie Shang i Xia. Uważano je za wymysł konfucjanistów którzy chcieli pokazać przykłady dobrych władców. Sam czytałem książkę z przed kilkudziesięciu lat gdzie Shang było uważane za bzdet.

Dziś wiemy że dynastia Shang na 100% istniała. A istnienie Xia jest prawdopodobne.

Generalnie w XIX wieku poddawano w wątpliwość wiele starożytnych kronik.


Ale czy to nie niesie za soba pewnych konsekwencji?

A i zapomniałeś dodać Zbigu że odkryto starsze niż Biblia cywilizacje które były w okresie kiedy wg Bibli miał być potop :)



Do tego jeszcze dojdziemy. Kiedyś - mam nadzieję.

#6 balon

balon

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 756 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 01 maj 2011 - 17:47

Dla życia codziennego niesie niewielkie konsekwencje chyba że ktoś interesuje się historią.

#7 Profanka

Profanka

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 1396 postów

Napisano 02 maj 2011 - 07:05

Temat wątku pyta "Kto i Kiedy pisał Biblię?"
Osobiście nie zaprzeczam, że Biblię pisano tysiące lat temu, że masoreci sprawdzali wartości liczbowe świętych tekstów aby nie było żadnej pomyłki. Jednak nie mogę się oprzeć przed zadaniem pytania ;
Po co żydowscy rabini zebrali się w Jamne koło 90 roku ne. skoro wszystko było takie pewne???
I poznacie prawde... co to jest prawda - Pilat

#8 balon

balon

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 756 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 maj 2011 - 07:47

Bo nie było. To fantazja protestantów. Powstała mniej więcej w tamtym okresie Septuaginta - przekład ST z hebr. na greke zawierał księgi których nie ma w protestanckich Bibliach. Za to są w katolickich(niektóre) i prawosławnych(cała septuaginta).

A NT często cytuje Septuaginte.

Z NT też były wątpliwości. Najstarszy spis ksiąg NT zawiera obok Apokalipsy Jana Apokalipse Piotra i nie ma w nim niektórych listów.

W II(albo III - nie pamiętam dokładnie) wieku niektórzy uważali apokalipse Jana za fałszywke.

Pozdrawiam.

Użytkownik balon edytował ten post 02 maj 2011 - 07:48


#9 Andrzej

Andrzej

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 5955 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationToruń

Napisano 02 maj 2011 - 09:05

Znowu Andrzejku trollujesz? Jak nie masz nic do dodania na temat to albo nie pisz albo wyślij PW. Nie zaśmiecaj tematu.


to co podałeś można traktować jako ciekawostki, a nie jako wiarygodne jak to sugeruje ta strona.
Pozdrawiam Andrzej

Nasza tożsamość tkwi w przeszłości.

#10 Gość_agnessss_*

Gość_agnessss_*
  • Gość

Napisano 02 maj 2011 - 10:18

biblię pisał zbig we wcześniejszych wcieleniach :P

#11 augustusgermanicus

augustusgermanicus

    augustus.germanicus@odstepcy.pl

  • Forumowicz
  • 7668 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 maj 2011 - 10:26

biblię pisał zbig we wcześniejszych wcieleniach :P


Moj ulubiony piesniarz Tom Waits powiedzial kiedys tak:

"There Ain't No Devil, It's Just God When He's Drunk" co w tlumaczeniu wedlug augustusagermanicusa znaczy:


"Nie ma Diabla, to tylko Bog gdy jest pijany" (sorry YHWH wiem ze bys to lepiej przetlumaczyl)


Bazujac na tym cytacie mam wlasna teorie na temat tego kto napisal Biblie:


To byl sam Bog w momentach gdy leczyl kaca


:)




Zycie stygnie!


#12 Quster

Quster

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 2920 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • LocationPolska
  • Wyznanie:Chrześcijanin

Napisano 02 maj 2011 - 12:45

...Jednak nie mogę się oprzeć przed zadaniem pytania ; Po co żydowscy rabini zebrali się w Jamne koło 90 roku ne. skoro wszystko było takie pewne???

Warto czytać kontekst historyczny, Żydzi w tamtym czasie byli na skraju zagłady, obawiali się, że judaizm zniknie, świątyni została zniszczona, dlatego, postanowili umocnić go przez stworzenie tego akademickiego ośrodka w Jabne, wyprosił o to jeden z Rabinów:

Rabbi Zakaj tuż przed zdobyciem przez Rzymian Jerozolimy i zburzeniu Świątyni rozważał jak uchronić judaizm, kazał wynieść się w trumnie poza mury, i kiedy był na zewnątrz wyszedł z trumny, ku przerażeniu Rzymian i kazał się zaprowadzić do Wespazjana. Ten go znał, poprzez informację swoich szpiegów w oblężonej Jerozolimie, wiedział o jego postawie umiarkowanej więc przyjął Go życzliwie i nawet spytał, jaki ma życzenie. Otworzyć szkołę judaistyczną. Otrzymał zgodę. Postało centrum żydostwa w Jabne. Jakie było postanowienie tego wielkiego Rabina. Wprowadzenie modlitwy przeciw heretykom, w tym chrześcijanom.(cytat za jednym userem)


i fragment z innej strony:

...pod wodzą rabina Jochanana ben Zakkaja, na synodzie w nadmorskiej Jabne (gr. Jamnia) dokonali uaktualnienia podstaw wiary. Dotychczasowe, zgrabnie sformułowane przez Szymona Sprawiedliwego, mówiły o tym, że wiara opiera się na: Torze (Prawo pisane), kulcie (awoda - ofiary świątynne) oraz dziełach miłosierdzia. Jochanan ben Zakkaj nadał im nowy wymiar: Torą jest nie tylko Prawo pisane, ale także jego studiowanie, z którym z kolei wiąże się obowiązek przekazywania Tradycji ustnej (Talmud Tora); awoda dotyczy nie tylko Świątyni - staje się kultem serca, modlitwą serca całego Izraela, której zawsze towarzyszyć ma wymiar moralny, czyli dzieła miłosierdzia.

W efekcie intensywnych prac akademii rabinicznej w Jabne, ustalono wstępny kanon Biblii Hebrajskiej (sztywny, jeśli idzie o Torę i Proroków, płynny, jeśli idzie o Pisma: Psalmy, księgi historyczne). Uporządkowano materiał tworzący potem Misznę (Tora niepisana, regulująca zasady postępowania). Ustanowiono modlitwy, w tym "Szmone Esre" - modlitwę Osiemnastu Błogosławieństw, oraz cały porządek liturgii żydowskiej (np. to, jak mają wyglądać święta Paschy czy Jom Kippur, sprawowane bez krwawych ofiar).

Od tego momentu centrum judaizmu stanowi zasadniczo Tora (...)

źródło: http://www.opoka.org...R/wiar_zyd.html


Co do kwestii kanonu, to są kontrowersje czy coś takiego ustalano w Jabne (Jamne), ale nawet gdyby założyć, że tak było to powód, który był podany wyżej jest wytłumaczeniem.

Druga sprawa, to potrzeba odniesienia sie do chrześcijaństwa, które w tamtym czasie stało się bardziej poganochrześcijańskie, niż judeochrześcijańskie, jeśli chodzi o osoby przyznające się do chrześcijaństwa. Liczebnie poganie przewyższali Żydów. Chrześcijanie posługiwali się wtedy LXX, w wyniku czego Żydzi odrzucili ten przekład. Wiadomo też że księgi które znajdowały się w LXX były inne niż w "kanonie hebrajskim".

Różne są zdania, teorie, hipotezy... dlatego z braku innej możliwości warto poprosić wujka Google o informacje - http://www.google.pl...iw=1716&bih=894 poczytać sprawdzić, przemyśleć, wyciągnąć wnioski.

Użytkownik Quster edytował ten post 02 maj 2011 - 12:47

     s_d91521d827233de59181498d79833235.gif                                  pre_1384803048__troll_300.jpg
 "Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"         "Semantyka języka jakim operujemy - określa granice naszego poznania"

 

Joh 17:11

"... OJCZE Święty, ustrzeż ich w IMIENIU Twym, które dałeś Mi (Synowi Bożemu) ..."

Syn posiada IMIĘ Ojca

 

 

 


#13 Profanka

Profanka

    Znamy się już dobrze

  • Forumowicz
  • 1396 postów

Napisano 02 maj 2011 - 19:37

No właśnie!

Torą jest nie tylko Prawo pisane, ale także jego studiowanie, z którym z kolei wiąże się obowiązek przekazywania Tradycji ustnej (Talmud Tora); awoda dotyczy nie tylko Świątyni - staje się kultem serca, modlitwą serca całego Izraela, której zawsze towarzyszyć ma wymiar moralny, czyli dzieła miłosierdzia.

W efekcie intensywnych prac akademii rabinicznej w Jabne, ustalono wstępny kanon Biblii Hebrajskiej


No właśnie. To znaczy, że jednak dokonano redakcji i przeglądu, a wobec zniszczenia świątyni trzeba było zmienić dość sporo. Kto wie co zmieniono. Czasami nawet niewielka zmiana czy korekta tekstu w tamtych czasach może mię wpływ na kształt dzisiejszej teologii. Na takim spotkaniu różni rabini mieli własne opinie na różne tematy bo przecież nie bez powodu akurat studiowanie Tory nabrało mocy oraz tradycja rabiniczna za nim.
I poznacie prawde... co to jest prawda - Pilat

#14 augustusgermanicus

augustusgermanicus

    augustus.germanicus@odstepcy.pl

  • Forumowicz
  • 7668 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 maj 2011 - 19:41

No właśnie!


No właśnie. To znaczy, że jednak dokonano redakcji i przeglądu, a wobec zniszczenia świątyni trzeba było zmienić dość sporo. Kto wie co zmieniono. Czasami nawet niewielka zmiana czy korekta tekstu w tamtych czasach może mię wpływ na kształt dzisiejszej teologii. Na takim spotkaniu różni rabini mieli własne opinie na różne tematy bo przecież nie bez powodu akurat studiowanie Tory nabrało mocy oraz tradycja rabiniczna za nim.


I tak naprawde w oryginalnym tekscie zapisano zakaz powstrzymywania sie od zimych nozek w galarecie i wodeczki.
Do dzis natomiast przetrwal nakaz - zmieniony nakaz - powstrzymywania sie od krwi. :)

Juz wole obecna wersje :D

Zycie stygnie!





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych