Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wcześniej
  2. MOJA WERYFIKACJA BIBLIJNA! SORKA, SORKA, JA NIE MAM CZASU ZGADYWAĆ KTO DO MNIE PISZE. Raz Gremczak jest Gremczakiem a innym razem Gościem. Logujcie się jednak Panowie... Gość do mnie napisał: "Kolego 57KerenOr, jeśli twierdzisz że Kościół Katolicki nie jest prawdziwą religią, a papież nie jest liderem prawdziwych chrześcijan, to proszę o wyjaśnienie na podstawie jakiego kryterium przyjmujesz listę ksiąg należących do Biblii?". Wyobraż sobie Gościu, że Twój wpis posiada ręce i nogi. To dobra konkluzja! Zatem odpowiadam: Moja Biblia, (teraz piszę raczej o Biblii w wymiarze duchowym a nie literalnym) nie jest Księgą zamkniętą. Uznaję nie tylko wymienione i zatwierdzone Księgi na jakichś tam soborach ale również przykładowo uznaję Księgę Henocha Etiopską, Księgę Jubileuszów i wiele, wiele ksiąg tak zwanych poza kanonicznych. Mam owe "białe kruki" w swojej biblioteczce i... wczytuję się w nie czasami bez pamięci. Taką Księgę Henocha Etiopską cenię sobie szczególnie, ponieważ są tam pewne odnośniki do... Nowego Testamentu a także mnóstwo historii dawnej! Choć Księga Syna Syracha również do podstawowego kanonu nie należy to bardzo ją lubię. Przypomina mi przypowieści Salomona i pełna jest ciekawych myśli. Obecnie Księga Syna Syracha (Księga Syracha) znajduje się nie tylko w przekładach katolickich ale również w przekładach poza katolickich, (Biblia Warszawska). Mam w swojej biblioteczce pewien rarytas z roku 1810. Jest to Stary Testament z Apokryfami wydanie tak zwane protestanckie pisane gotykiem ale... po polsku! No i drukowany ów jest w Berlinie! Znajduje się tam Księga Tobiasza, Modlitwa Manasesa i jeszcze kilka innych ciekawych pozycji. Nie! Tak w istocie to nie interesuje mnie jakie Księgi zatwierdziły katolickie zjazdy czy sobory. Ułatwia to, co prawda moje życie ponieważ posiadamy pewien ogólnie dostępny egzemplarz i z niego korzystamy ale nie jest to wykaz ostateczny i zakończony. I doprawdy nie papieże tutaj decydują ani biskupi lecz... logika a właściwie... Boży Duch! Zatem gdybym miał również dostęp do "Listu do Laodycejczyków", o którym mówi Apostoł Paweł, to spokojnie dołączyłbym go do pozostałych Listów Apostoła. To samo zrobiłbym z zazębiającymi się wspólnie przekładami Ewangelii. Inny temat: Nie jestem chrześcijaninem! Wyraz "chrześcijanin" pierwszy raz spotykamy w Dziejach Apostolskich 11/26. Nie jest to jednak dobry przekład greckiego "christianos". To wręcz złe przełożenie wyrazu na język polski. Christianos nie oznacza "chrześcijan" tylko "Chrystusowych"! I tak powinno być zapisane w Dziejach 11/26! Zatem jak widzisz, moja (duchowa) weryfikacja jest raczej spójna i nikt z zewnątrz nie będzie miał wpływu na to, "czy zrobię tak lub owak"! Ot choćby wyraz "chrzest" raczej powinien oddany być jako "zanurzenie". Dziwnie to brzmi, zamiast Jan Chrzciciel, Jan Zanurzający, prawda? Albo zamiast wyrazu "pokuta", określenie "zmiana myślenia"! Dziwnie ale... prawdziwie!
  3. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    MOŻE PAPIEŻ KAŻE NAZYWAĆ SIĘ OJCEM DUCHOWYM ALE NIE PAWEŁ! Kolejne zagadnienie, które wysnuł Gambit. Jest ono oznaczone numerem 23. "Czy Paweł był posłuszny zaleceniom Jezusa? Mat 23:9 Jezus ostrzega przed przypisywaniu sobie lub innym ojcostwa duchowego 1 Kor 4:15 Paweł albo nie znał nauk Jezusa, lub nie kieruje nim DŚ, albo lekceważy (Flm 1:10; Rz 4:11, 16) Może najpierw cytaty: Biblia Tysiąclecia "(9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie". Ewangelia według Mateusza 23/9 *** Proszę zauważyć, że Gambit słusznie w tym cytacie dostrzega zagadnienie "ojcostwa DUCHOWEGO". Czyli ów cytat bardzo dobrze pasuje do papieża, któremu nie przeszkadza to, że nazywany jest przez katolików świętym i to w dodatku "OJCEM ŚWIĘTYM". Tak! W tym momencie mamy do czynienia z nazwaniem papieża niezgodnie z Ewangelią ponieważ jeden tylko jest Ojciec, który jest naszym Duchowym Przywódcą. Z Woli Boga Ojca jest nim... PAN JEZUS a nie żaden człowiek! Zatem o co chodzi Pawłowi, gdy pisze w Pierwszym Liście do Koryntian słowa następujące: " 15 Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, NIE MACIE WIELU OJCÓW; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie". 4/15 To zaiste prawda! Nie tylko wystarczy głosić Ewangelię innym ludziom. Nie tylko opowiadać im o tych niedościgłych Tajemnicach Chrystusowych ale należy także dbać o tych ludzi. Należy ich doglądać jak ojciec dogląda swoje rodzone dzieci. Należy postępować jak ojciec czyli mieć o ludzi ze zgromadzenia staranie. Ojciec czasami karci a inny wychowawca "pozwala na wszystko". Niektóry jest prawdziwym wychowawcą jednak brak mu pokory i z wyniosłością naucza. Apostoł Paweł dbał o zbory! Był czasami twardy w swoich postanowieniach. Szczególnie Koryntianom poświęcił kilka negatywnych uwag. Ale taki jest ojciec. Dbając o zgromadzenie, nie chce zgromadzeniu się przypodobać. Nie tylko chwali ale i gani broniąc za wszelką cenę Nauki Swojego Mistrza. Dlatego na różnych forach Paweł jest znienawidzony. Dlaczego? Ponieważ nie dopuszczał do tego, żeby w zgromadzeniach czaiło się wszeteczeństwo! Nie miał tolerancji do homoseksualistów i lesbijek. W dzisiejszych czasach nie uznałby kobiet pastorów. No cóż, w tym kontekście, Paweł zachowywał się nie tylko jak surowy nauczyciel ale jak ojciec i bezapelacyjnie nigdy nie uzurpował sobie prawa do bycia "ojcem duchowym". Może każdy papież tak, ale nie Apostoł Paweł ponieważ jeden jest Ojciec nasz, Ten w Niebie.
  4. Demaskuj ich z całą bezwzględnością bo to się w głowie nie mieści co ci ludzie wyprawiają.
  5. Jacek Kwaśniewski 6 dzień 7 miesiąc 9 rok EY Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z dużą ciekawością przeczytałem artykuł zamieszczony w Strażnicy do studium, dotyczący wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła: „Strażnica (do studium) — 2018 Pytania czytelników Dlaczego ilustracje w publikacjach Świadków Jehowy przedstawiają apostoła Pawła łysego lub łysiejącego? Obecnie nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał apostoł Paweł. Zamieszczane w naszych publikacjach ilustracje, które go przedstawiają, to wizje artystyczne, a nie podobizny oparte na dowodach archeologicznych. Jednak istnieją informacje, które pozwalają wyciągnąć pewne wnioski dotyczące wyglądu Pawła. Na przykład w Strażnicy Syjońskiej z 1 marca 1902 roku wspomniano: „Co do aparycji Pawła: (...) W Dziejach Pawła i Tekli, (...) spisanych około roku 150 n.e., znajdujemy opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją. Czytamy tam, że był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’”. W The Oxford Dictionary of the Christian Church (edycja z 1997 roku) tak powiedziano o tym starożytnym dziele: „Niewykluczone, że Dzieje zawierają pewne elementy zgodne z historią”. Dzieje Pawła i Tekli były wysoce cenione przez kilka stuleci po spisaniu, czego dowodzi fakt, że do dziś zachowało się 80 ich greckich manuskryptów oraz przekłady na inne języki. Wizje artystyczne zamieszczane w naszych publikacjach są więc zgodne ze starożytnymi opisami Pawła. (…)” Powyższe informacje to dla mnie nowość. Powyższych wierzeń Badaczy Pisma Świętego wydających Strażnicę Syjońską nie znałem, podobnie jak nie wiedziałem o istnieniu Księgi Dziejów Pawła i Tekli. Bardzo dziękuję za zawartą w Strażnicy informację. Moje wątpliwości wzbudziło jedno ze zdań artykułu: „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy (...)” Użyte w tym zdaniu słowo zapewne ma kilka znaczeń. Może ono oznaczać duże prawdopodobieństwo lub też pewność (niepodważalność) opisu. Za tą drugą możliwością przemawia słowo najdokładniejszy. Bardzo proszę przypomnijmy sobie ten opis: „(...) był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’.” W opisie wyraźnie mowa o łysej głowie i o brwiach, które się zbiegały, ale na rysunku ilustrującym najszanowniejszego pana 'Pawła' głowa jest łysiejąca ale nie łysa, a i brwi się nie zbiegają. Moim zdaniem ilustracja lansowana przez Świadków Jehowy odbiega od opisu, na który się powołują. Może to świadczyć o braku staranności. Z ciekawością przeczytałem przekład Księgi Pawła i Tekli na język polski i dostrzegłem różnicę w opisie. W przekładzie jakim dysponuję mowa o małym nosie. W opisie tym jest też mowa o wyglądzie pełnym wdzięku i o tym, że jego wygląd jego twarzy był zmienny, raz ludzki raz anielski. Bardzo proszę przeczytajmy: Paweł i Tekla 1:3 (…) Ujrzał w końcu, że idzie Paweł: był on niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był zdrowy i dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały, miał mały nos i był pełen wdzięku. Twarz jego przybierała raz wygląd ludzki, to znowu anielski. Kolejną kwestią, na którą zwróciłem uwagę czytając teologiczne opracowanie Świadków Jehowy jest powołanie się na tradycję: „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją (...)” Bardzo proszę sprawdźmy w słowniku co oznacza słowo tradycja: Tradycja - zasady postępowania, obyczaje, poglądy, wiadomości przechodzące z pokolenia na pokolenie; przekazywanie tych zasad, obyczajów następnym pokoleniom. Bez wątpienia opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła należy do chrześcijańskiej poza biblijnej tradycji. Pozostaje kwestia, czy jest on zgodny z prawdą. Teoretycznie istnieje możliwość, że opis ten został zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Myślę, że warto wziąć i taką opcję pod uwagę. W życiu zdarza się i tak, że tradycja koliduje z wiarą opartą na Biblii. Na przykład według tradycji (nauk) Świadków Jehowy tak zwana 'ostatnia wieczerza' odbyła się 14 Nisan, według Biblii odbyła się ona 16 Nisan. Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy najszanowniejszy pan Jehuda (Judasz) najpierw został odprawiony a potem ustanowiono pamiątkę (eucharystię). Według Biblii uczestniczył on w ustanowieniu przymierza, a dopiero potem został odprawiony. Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat, według Biblii trwał on 430 lat. Przy założeniu, że w Biblii napisano na temat powyższych wydarzeń prawdę, to tradycja (nauki) Świadków Jehowy jest kłamstwem. Fakt, że napisałem o powyższych kwestiach wiele listów, może świadczyć o tym, że Ciało Kierownicze i Świadkowie Jehowy celowo okłamują swoich zainteresowanych. Podobnie może być z rysunkami najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Warto tutaj dodać, że ostrzeżenie przed tradycją znajdziemy też w literaturze Świadków Jehowy oraz w Biblii: *** w13 15.11 s. 22 ak. 8 Bądź posłuszny pasterzom Jehowy *** Paweł, który sam był duchowym pasterzem, napisał do braci w Kolosach: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kol. 2:8). Bardzo proszę powróćmy myślami do Księgi Pawła i Tekli. W księdze tej poruszono kilka ciekawych kwestii, dla mnie o wiele ciekawszych od to ludzkiego to anielskiego wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Bardzo proszę zapoznajmy się z przemówieniem pana Pawła, które można znaleźć w tej księdze: Paweł i Tekla 1:5. (...) Paweł począł mówić: Błogosławieni czystego serca, bowiem oni ujrzą Boga. Błogosławieni, którzy strzegą czystym swe ciało, bo staną się świątynią Boga. Błogosławieni wstrzemięźliwi, bo do nich przemówi Bóg. Błogosławieni, którzy wyrzekli się tego świata, bo będą się podobali Bogu. Błogosławieni ci, którzy mają żony jakoby ich nie mieli, bo oni posiądą Boga w dziedzictwo. Błogosławieni, którzy boją się Boga, bo oni staną się zwiastunami Boga. Błogosławieni, którzy drżą wobec słów Boga, bo oni zostaną pocieszeni. Błogosławieni, którzy przyjęli mądrość Jezusa Chrystusa, bo oni zostaną nazwani synami Najwyższego. Błogosławieni, ci którzy strzegą chrztu, bo oni znajdują spoczynek u Ojca i Syna. Błogosławieni, którzy osiągnęli poznanie Jezusa Chrystusa, bo oni pozostaną w świetle. Błogosławieni, którzy z miłości Boga odeszli od kształtów tego świata, bo oni będą sądzili aniołów i będą błogosławieni po prawicy Ojca. Błogosławieni miłosierni, bo i oni doznają miłosierdzia, a gdy ujrzą dzień sądu nie będzie on dla nich gorzkim. Błogosławione ciała dziewic, bo będą się Bogu podobały i nie stracą nagrody za swą czystość, bo Słowo Ojca stanie się dla nich sprawcą zbawienia w dniu jego Syna i osiągną odpoczynek na wieki wieków. Przemówieniu temu przysłuchiwała się panienka Tekla. Miała ona narzeczonego, ale po wysłuchaniu tego przemówienia zapragnęła stać się żywą świątynią Boga zachowując dziewictwo. Było to wbrew obowiązującemu prawu. Pawła przesłuchano. Ciekawe są słowa, jakich najszanowniejszy pan Paweł użył do swojej obrony: Paweł i Tekla 1:17 Paweł podniósł więc głos i zawołał: „Jeśli ja dziś jestem badany, czego nauczam, to posłuchaj, o prokonsulu! Bóg żywy, Bóg zemsty, Bóg zazdrosny, Bóg niczego nie potrzebujący a pragnący jednak zbawienia ludzi posłał mnie, abym wyrwał z zepsucia i nieczystości, a także od wszystkich rozkoszy i śmierci, aby już więcej nie błądzili.(...)” Najszanowniejszego pana apostoła Pawła ubiczowano i wygnano z miasta. Panienkę Teklę skazano na spalenie. Nagą Teklę, z tłumu oglądał sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który przyjął postać najszanowniejszego pana apostoła Pawła: Paweł i Tekla 1:21 Prokonsul bardzo się tym przeląkł: Pawła ubiczowanego wygnał z miasta, Teklę natomiast skazał na spalenie. I natychmiast prokonsul powstawszy udał się do teatru, cały zaś tłum również poszedł na to widowisko tortur. A jak jagniątko na pustyni wygląda pasterza, tak Tekla szukała Pawła. I rozglądając się po tłumie ujrzała Pana, który siedział przybrawszy kształty Pawła i rzekła: „Przyszedł Paweł, aby mi się przyglądać, jakbym nie była zdolna znieść (cierpienia)”. I zwróciła się wpatrzona weń, lecz on uleciał w niebo. Warto tu dodać, że powyższy opis świadczący o umiejętności przybrania różnych postaci przez najszanowniejszego władcy Jahoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pierwotni chrześcijanie tłumaczyli tym, że miał on ciało pozorne. Dlatego mógł chodzić po wodzie i przenikać przez ściany. W teologii istnieje nawet termin Doketyzm: „DOKETYZM — (gr. dokem == wydawać się) — to pogląd gnostyczny, który szerzył się w pierwotnym chrześcijaństwie, a który dowodził, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwie ziemskiego, ludzkiego, ciała, a miał jedynie ciało pozorne, które wydawało się być ciałem normalnym (tak uczył Marcjon, ok. 140 r. i jego zwolennicy, również Bazylides, ok. II w.), albo że było to ciało ale inne niż ziemskie, mianowicie eteryczne (np. Walentynian, II w.) i in.” Powróćmy proszę myślami do nagiej najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy co się z nią stało: Paweł i Tekla 1:22. A chłopcy i dziewczęta znosili drzewo i słomę do spalenia Tekli. Gdy ją wprowadzono nagą namiestnik wybuchnął płaczem i podziwiał jej moc. Rozłożono drzewo i kaci nakazali jej, aby wstąpiła na stos. Gdy więc ona z rozłożonymi rękoma na kształt krzyża wstąpiła na drewna (stosu), podłożyli ogień, który choć rozbłysnął ogromny, nie dotknął jej jednak, bo Bóg zmiłowawszy się spowodował, że rozległy się grzmoty podziemne, a w górze pojawiła się ciemna chmura pełna deszczu i gradu i wylała wszystko, co zawierała jej powłoka tak, że wielu znalazło się w niebezpieczeństwie, wielu zginęło. Ogień jednak został ugaszony, Tekla zaś została ocalona. Splot okoliczności sprawił, że najszanowniejszą panienkę Teklę skazano po raz kolejny na karę śmierci. Tym razem miała zostać pożarta przez zwierzęta: Paweł i Tekla 1:28, 29 (...)Przyczyna jej skazania stała napisana: „Świętokradztwo”. Kobiety i dzieci wołały z góry: „O Boże, bezbożny wyrok wydano w tym mieście”. A po uroczystym pochodzie znowu wzięła ją Tryfena, bowiem jej córka Falkonilla, która umarła, powiedziała jej we śnie: „Matko weź opuszczoną Teklę, cudzoziemkę na moje miejsce, aby się za mnie modliła, a wtedy zostanę przeniesiona do miejsca sprawiedliwych”. Gdy więc Tryfena przeprowadziła Teklę po pochodzie zwierząt, cierpiała, ponieważ miano nazajutrz rzucić Teklę zwierzętom i ponieważ pokochała ją bardzo, jak swoją córkę Falkonillę. Rzekła więc: „Druga córko moja, Teklo, nuże, pomódl się teraz za moje dziecko; tak mi ona bowiem objawiła we śnie”. A ta, bez zwłoki, zawołała głośno: „O Boże, mój Boże, Synu Najwyższego, który jesteś w niebiesiech: niech stanie się wedle jej woli: niech jej córka Falkonilla żyje na wieki!” Powyższy opis zawiera ciekawą rozmowę osoby zmarłej, która ukazała się we śnie. Werset ten koliduje z dogmatem wiary Świadków Jehowy, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Wiara ta też koliduje z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który wyraźnie nauczał o tym, że dusza może żyć po śmierci ciała: Mateusza 10:28 I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy jaki los ją spotkał: Paweł i Tekla 1:32-38 Powstał zgiełk: ryk zwierząt, krzyki ludu i kobiet tam siedzących. Ci krzyczeli: „Wprowadzić świętokradczynie!”, tamte natomiast: „Niech zginie miasto z powodu takiego bezprawia, zabij nas wszystkie, o prokonsulu, smutne to widowisko, zły to sąd!”. Wtedy wyrwano Teklę z rąk Tryfeny i zdarto szaty; włożyła przepaskę, rzucono ją na stadion i wypuszczono na nią lwy i niedźwiedzie. Przybiegła jednak dzika lwica i ułożyła się u jej stóp. Na to tłum kobiet zaczął głośno krzyczeć. Podbiegł ku niej niedźwiedź, ale wybiegła lwica rzuciła się na niego i rozerwała go. I znowu wybiegł lew Aleksandra poganiany przez ludzi, podbiegł ku niej, ale lwica zwarła się z nim w walce i rozszarpały się wzajemnie. Kobiety wybuchnęły ogromnym lamentem, bo zginęła lwica, która była jej obrończynią. Rzucało się na nią jeszcze wiele zwierząt, a ona stała z wyciągniętymi rękoma i modliła się. A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Gdy to ujrzały kobiety i cały tłum, wybuchnęli płaczem, wołając: „Nie rzucaj się do wody!” I nawet prokonsul zapłakał, że taką piękność pożrą foki. Ona jednak rzuciła się do wody w imię Jezusa Chrystusa, a foki ujrzały tylko światło błyskawicy i wypłynęły martwe. Otaczała ją bowiem taka chmura ognia, że ani zwierzęta nie mogły się jej dotknąć, ani nie można było dojrzeć jej nagości. Gdy wypuszczono inne jeszcze dzikie zwierzęta, kobiety zaczęły głośno krzyczeć i rzucały: jedne liście, inne nard, inne kasję, inne jeszcze cynamon — a były to wszystko rzeczy wielce aromatyczne. A wszystkie zwierzęta, które wypuszczono poruszały się jakoby we śnie i nie ruszały jej. W końcu Aleksander powiedział prokonsulowi: „Mam bardzo dzikie byki, wypuśćmy je w czasie tych igrzysk!” Namiestnik pozwolił na to ze smutkiem mówiąc: „Rób, co chcesz!” A on kazał ją przywiązać do nogi pośrodku byków, a pod ich brzuchami poprowadził rozpalone łańcuchy, aby nimi bardzo podniecone rozszarpały ją. One więc skoczyły z miejsca, ale palący płomień spalił więzy, a ona stanęła jakoby nie związana. A Tryfena, która stała przy wejściu na arenę, padła bez ducha, a służące jej wołały: „Królowa Tryfena umarła!” Wtedy prokonsul zakończył igrzyska, całe miasto zdjął lęk, a Aleksander padł do nóg prokonsula wołając: „Zmiłuj się nade mną i nad całym miastem i uwolnij rzuconą zwierzętom, aby nie zginęło całe miasto! Jeśliby bowiem usłyszał o tym cesarz, wkrótce zginęłoby miasto wraz z nami, bo królowa Tryfena była jego krewną, a ona umarła przy wejściu do teatru”. I kazał przywołać namiestnik Teklę znajdującą się pośród zwierząt i rzekł do niej: „Kim ty jesteś? I jaką masz siłę w sobie, że żadne ze zwierząt nawet ciebie nie dotknie?” Ona na to rzekła: „Jestem służebnicą Boga żywego. A siła moja polega na tym, że uwierzyłam w Tego, którego uczynił Bóg chwalebnym — to jest w Jego Syna— dzięki Niemu to właśnie żadne ze zwierząt nawet mnie dotknęło. On bowiem, sam jeden, jest skałą zbawienia i podstawą życia bez śmierci. On jest miejscem ucieczki dla rozbitków, odpoczynkiem dla rozbitków, opieką dla ufających, i zgoła, jeśli kto w niego nie wierzy, nie będzie żył, lecz umrze na wieki”. Gdy prokonsul usłyszał te słowa, kazał odnieść jej szaty i rzekł: „Włóż szaty!” Ona odpowiedziała: „Ten, który mnie nagą odział pomiędzy zwierzętami, ten sam odzieje mnie zbawieniem w dniu sądu”. I wziąwszy szaty, odziała się w nie. I odesłał natychmiast namiestnik Teklę wypowiadając wyrok: „Uwalniam wam bogobojną służebnicę Boga, Teklę”. Wszystkie kobiety zawołały głosem wielkim i jakby jednymi ustami chwaliły Boga: „Jeden jest Bóg, który ocalił Teklę”, a głos był tak potężny, że zatrzęsło się całe miasto. W powyższym opisie zwróciłem też uwagę na specyficzny przypadek samo ochrzczenia: :A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsze Ciało Kierownicze, bardzo dziękuję za zamieszczenie ciekawej wzmianki na temat Księgi Pawła i Tekli. Skoro według Was jest to wiarygodne i cenne źródło informacji to powinno ono koniecznie znaleźć się w Biblii Świadków Jehowy. Chciałbym na zakończenie dodać, że choćby w Księdze tej znalazł się wyjątkowo dokładny, plastyczny i wierny prawdzie opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła to i tak wierny naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanin nie powinien żadnych rysunków nawet w myślach rysować. Bardzo proszę przypomnijmy sobie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Mateusza 5:17-19 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Prawo zaś w kwestii twórczości artystycznej było jasno i dobitnie sformułowane: Wyjścia 20:4 Powtórzonego Prawa 4:16; 5:8 (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. (...) żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety (…) ‚Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku, żadnej postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, albo tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Istnieje też możliwość, że zamieszczony w Księdze Pawła i Tekli opis najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Osoby, które go powielają, powielają kłamstwo na jego temat. A to, że kłamstwo jest złe jest dla mnie rzeczą oczywistą. Według Biblii kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na fakt, że w najstarszych odpisach różnych biblii nie ma żadnych ilustracji, żadnych symboli. Jest tylko tekst pisany. Uważam, że bardzo źle się stało, że Świadkowie Jehowy zaczęli ilustrować swoje czasopisma. Rozumiem, że komiksy są modne w kraju gdzie rezyduje Ciało Kierownicze, ale taka pogoń za modą jest jednoznaczna z porzuceniem praw zapisanych w Biblii: Efezjan 4:11-16 (...)I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego, do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki wskutek oszukaństwa ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu. Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. Z niego całe ciało, harmonijnie zespolone i doprowadzone do współdziałania przez każdy staw dający to, co potrzebne — zgodnie z funkcjonowaniem każdego poszczególnego członka w należnej mierze — przyczynia się do wzrostu ciała ku budowaniu siebie w miłości. Pamiętam Świadków Jehowy, którzy uczyli mnie, że rysunki przedstawiające postacie biblijne są złe i jeżeli się je posiada to najlepiej je spalić. Nauki te popierali wersetami biblijnymi oraz artykułami z publikacji Świadków Jehowy. Przytaczałem je w jednym z wcześniejszych listów, dlatego nie będę się powtarzał. Można je znaleźć w licznych publikacjach Świadków Jehowy. Uważam, że z organizacją Świadków Jehowy źle się dzieje. Bardzo źle. Odnoszę wrażenie, że organizacja znalazła się na równi pochyłej wiodącej wprost czeluści piekielne. Zaniepokojony postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków jehowy jak również w intencji wszelkich innych chrześcijan: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to by chrześcijanie wypracowali najlepszy pogląd w kwestii rysunków, zdjęć filmów i stosowali go w życiu w sposób doskonały? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
  6. A dlaczego Ty mi odpowiadasz nie na to o co ja się pytalem?
  7. kolego 57KerenOr, jeśli twierdzisz że Kościół Katolicki nie jest prawdziwą religią, a papież nie jest liderem prawdziwych chrześcijan, to prosze o wyjaśnienie na podstawie jakiego kryterium przyjmujesz listę ksiąg należących do Biblii? przecież to własnie papieże zatwierdzili uchwały soborów mówiące które spośród 69 ewangelii są natchnione a które nie są... Różnych wersji ewangelii było 69 a biskupi na soborze wybrali akurat 4 które sa w porządku i włączyli je do kanonu. Ktoś kto uważa sie za chrześcijanina a nie uważa się za katolika powinien zacząć od weryfikacji listy ksiąg natchnionych starego i nowego testamentu. Zrobiłeś to?
  8. ZMARTWYCHWSTANIE PRZY POWTÓRNYM PRZYJŚCIU ZBAWICIELA! Witaj Sebastianie! Dzięki za wpis! Jedno mogę przyznać: Odpowiadam zawsze pod kątem wiary wynikającej z Ewangelii zatem rozumiem, że nie możemy się tymczasem dogadać, ale nie, żebym miał pretensję. Pozdro! Megagelon, przyznaję że stworzenie dobrego klimatu nawet przy piwku ale przy zdrowym rozumku jest wskazane. Lubię "okres grillowy" nawet (nie uwierzysz a tak razu pewnego było) do pierwszych deszczów jesiennych i do pierwszego... śniegu! Kolego Gremczak, Maria zgodnie z Nauką Pana Jezusa nie żyje lecz pewnego dnia zostanie wzbudzona do życia wiecznego. Nastąpi owe wzbudzenie wtedy gdy pojawi się powtórnie Syn Boga Ojca czyli Pan Jezus Chrystus! I tutaj stosowny cytat! Pan Jezus powiedział: " 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem". Ewangelia według Jana 14/2, 3 Zwróć uwagę na słowa Zbawiciela: "PRZYJDĘ POWTÓRNIE i zabiorę was do siebie". Zatem mowa papieży i biskupów o tym, iż Apostołowie, Maria i inni wierzący ludzie już zostali zabrani do życia wiecznego w Niebie jest po prostu niezgodna z Nauką Pana Jezusa! Zabranie (ZMARTWYCHWSTANIE) ludzi wierzących nastąpi podczas powtórnego przyjścia Syna Bożego, Którym jest Pan Jezus Chrystus! No i odpowiadając na Twoją sugestię: Zbawienie jest TYLKO I WYŁĄCZNIE w gestii Pana Jezusa a nie Marii! Bóg Ojciec tylko Syna Swego Dał rodzajowi ludzkiemu... Narka!
  9. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    Cieszę się, że podjąłeś się próby wyjaśnienia tych zagadnień. Chciałbym tylko nadmienić, że ja zebrałem tylko kompilację tego, co znalazłem w oceanie zwanym internetem i nie roszczę sobie prawa do posiadania racji Dzięki za podjęcie tematu - zerknę od czasu do czasu z zaciekawieniem. Pozdrawiam.
  10. w sprawie Saula z Tarsu napisano wiele, m.in. wykazano że był fałszywym prorokiem, a także wykazano że nigdy nie był apostołem a jedynie samozwańcem. widzę jednak że Twój umysł jest zbyt zamknięty aby pojąć niektóre moje argumenty. dlatego chyba sobie odpuszczę bo widze że po prostu nie rozumiesz prostych zdań pisanych w języku polskim... przykładowo ja pytam czy nieweryfikowana wiara jest lepsza od nieweryfikowalnej wiary muzułmanina a ty odpowiadasz że muzułmanie są niewierzący. Koń uśmiałby się. Przecież być muzułmaninem tzn. wierzyć w Allaha, a więc być wierzącym. Ty zacytujesz "swoją" książkę (Biblię) i "udowodnisz" że muzułmanie nie służą Jezusowi, a muzułmanin "swoją (Koran) i "udowodni" że nie służysz Allahowi. chciałem napisać obszerną argumentację, z której wynika że jeśli twierdzisz że Kościół Katolicki nie jest Kościołem Chrystusowym to jednocześnie sam pośrednio przyznajesz że nie jesteś chrześcijaninem... ale chyba sobie odpuszczę bo widze że po prostu nie rozumiesz prostych zdań pisanych w języku polskim...
  11. Najważniejsze to stworzyć domowy klimat. W tym celu proponuje wygodnie usiąść np w fotelu wziąć do ręki butelkę dobre piwa i sącząc je pomału komentować jakiś program w telewizji. Mała sugestia by w tym czasie nie dłubać w nosie.
  12. Zapomniałeś dodać i matki Marii.A tak w ogóle to chyba syn ducha św.,a nie boga ojca.
  13. KerenOr Ty też nie wierzysz w innych bogów niż chrześcijańskich . Wiec dla innych tez jesteś niewierzący. Czy Twoja wiara spowoduje ,że to jest rzeczywistość? Chyba tylko obraz pozorny w Twoim umyśle.
  14. MUZUŁMANIE PONIŻAJĄ PANA JEZUSA I BOGA OJCA! Muzułmanin nie wierzy w śmierć Syna Bożego na krzyżu. Muzułmanin nie wierzy, że Bóg Ojciec ma Syna. Muzułmanin w takim razie nie jest uczniem Pana Jezusa ani Boga Ojca! Ty również Sebastianie nie wierzysz, że Pan Jezus i Bóg Ojciec istnieją! Brak Ci wiary, dlatego nie możesz zrozumieć człowieka wierzącego. Dlatego TY jesteś człowiekiem niewierzącym a ja jestem człowiekiem wierzącym! Oczywiście, że "moja wiara" jest prawdziwa. Ja przynajmniej przyznaję, że Pan Jezus jest Jedyną Drogą do Boga Ojca. (Ewangelia według Jana 14/6)! Muzułmanie odrzucają to pośrednictwo zatem są ludźmi niewierzącymi! Tak, Ten w Którego ja wierzę, daje Naukę doskonalszą niż Mahomet muzułmanom! Ten w Którego ja wierzę Daje Naukę Prawdziwą a Mahomet ani Allah tej nauki nie dają! Zbawienie tylko i wyłącznie daje Syn Boga Ojca, który umarł i zmartwychwstał. Aaaa... Przy okazji: Ten kto stawia znak równości pomiędzy Bogiem Ojcem a Allahem jest po prostu człowiekiem który nie kocha ani Syna Bożego ani Boga Ojca! Allah z Ojcem Pana Jezusa nie ma kompletnie nic wspólnego! PS Czy w "sprawie Pawła" nie masz już nic do dodania? Zatem jak widzę, myliłeś się w ocenie! Nie przejmuj się, nie Ty jeden!
  15. czy zdajesz sobie sprawę że cytat można potraktować albo jako słowo Boże albo jako urywek z jednej z milionów książek? czy zdajesz sobie sprawę że np. muzułmanin może zacytować Tobie werset z Koranu mówiący "nie ma Boga oprócz Allaha"? i drugi werset mówiący (cytuję z pamięci) że "Allah nie ma Syna, a kto twierdzi inaczej jest opętany przez Diabła"? czym Twoja wiara jest lepsza od wiary muzułmanina?
  16. TO PAWEŁ MA BYĆ WINNY ZA MORDERSTWA INNYCH LUDZI? Sebastianie, gdy posądziłeś mnie o to, że to według mojego rozumowania Bóg Ojciec dał Swojego Syna, to odparłem Ci wersetem. Mówi ów werset wyraźnie, że Syna Swego Dał Bóg Ojciec. Zatem to nie są moje mrzonki a wypowiedź poparta cytatem. To, że Ty temuż cytatowi nie wierzysz, to już jest sprawa Twojej wiary, lub Twojej... niewiary w Pana Boga. Ty po prostu jesteś całkowicie negatywnie nastawiony do Stwórcy i w zasadzie oskarżasz Go o wiele rzeczy. Nie rozumiesz Go! No przykładowo Twoje zdanie: "(...) rzekomo sprawiedliwy Bóg musiał posłużyć się niesprawiedliwą farsą sądowniczą aby przebłagać samego siebie za grzech Adama". A odpowiedź jest bardzo prosta: To Pan Jezus Swoją Śmiercią przebłagał Boga Ojca za upadek rodzaju ludzkiego. I gdzie widzisz tutaj farsę? Jeżeli tak zechciał, to kim Ty jesteś Sebastianie by Tego Synowi Boga Ojca zabronić? Nie zapominaj, że jesteś tylko zwykłym śmiertelnikiem, który pewnego dnia również umrze. Napisałeś jeszcze do mnie na temat Apostoła Pawła różne oskarżenia... To Paweł ma być winny za to, że jacyś wcześni biskupi rzymscy zamiast głosić wszem i wobec o miłości Bożej skumali się z cesarskim Rzymem? To Paweł ponosi winę za to, że "wczesny pseudo Kościół" przy pomocy władzy podbijał ościenne zgromadzenia, łupił i mordował. A może Paweł ponosi winę za Inkwizycję i palenie kobiet na stosach? Nie Sebastianie ani Paweł ani prawdziwi ludzie wierzący z tamtymi czasami nie mają nic wspólnego. To na bazie układów i układzików powstał dzisiejszy moloch zwany Kościołem katolickim i cała jego historia nie ma nic wspólnego z wiarą w Pana Jezusa i Boga Ojca! Cała jego historia spływa krwią i przemocą! Zresztą to dotyczy nie tylko papieży... A tak zwani wierzący protestanci nie brali udziału w wojnach? A tak zwani katolicy nie rozpętali II wojny światowej? A Anglicy nie walczyli z Argentyńczykami o Falklandy? Ty mówisz o wierze w Pana Boga Sebastianie, czy o poganach, którzy tylko i wyłącznie nazywają samych siebie ludźmi wierzącymi? Ja mówię o wierze w Syna Bożego...
  17. a co do wojny religijnej - to chce zauważyć że słowa faryzeusza Saula z Tarsu znanego szerzej pod pseudonimem artystycznym Apostoł Paweł przyniosły skutki w postaci wojen, gdyż przyczyniły się do tzw. schrystianizowania upadającego cesarstwa rzymskiego i do wojen prowadzonych później przez chrześcijan z poganami. jakby Saul z Tarsu "dał sobie siana" i odpuścił głoszenie ewangelii o tym że sprawiedliwy ojciec ze stoickim spokojem patrzy jak ludzie zadają męczarnie jego synowi bo tak trzeba aby zaprowadzić niesprawiedliwą sprawiedliwość Boską to ... być może nie byłoby ani wojen chrześcijan z poganami ani wypraw krzyżowych...
  18. zauważyłem że nie czytasz ze zrozumieniem. ja Sebastian nie podważam oczywistego faktu ze słowa "Bóg tak umiłował świat że Syn a swego dał, aby każdy kto w niego wierzy miał życie wieczne" są częścią konkretnego spisanego dwa tysiące lat temu utworu literackiego, którego autorstwo przypisuje się Żydowi znanemu jako Apostoł Jan. ja tylko podkreślam różnicę między wiedza a wiarą. To że miliony dzieci wierzą w świetego Mikołaja i zastęp gadających reniferów nie oznacza że gadające renifery naprawdę istnieją. Podobnie to że Ty wierzysz w słowa Ewangelii i że miliony innych ludzi także wierzą w słowa Ewangelii nie dowodzi jeszcze że faktycznie istnieje Bóg i/lub Jego Syn, a tym bardziej nie dowodzi tego że rzekomo sprawiedliwy Bóg musiał posłużyć się niesprawiedliwą farsą sądowniczą aby przebłagać samego siebie za grzech Adama i w ten sposób dopełnić wymogi wymyślonej przez samego siebie niesprawiedliwej sprawiedliwości.
  19. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    TO RACZEJ BYŁ BRAT GOLIATA A NIE GOLIAT KTÓREGO ZABIŁ DAWID! Gambit, pytanie nr 34: "34. Kto zabił Filistyna Goliata? 2 Sam 21:19 Goliata zabił Elchanan 1 Sam 17:50 Goliata zabił Dawid". Oczywiście, że Goliata zabił Dawid, ale przyjrzyjmy się 2 Księdze Samuela 21/19. Cytuję: "19 Kiedy doszło do nowej walki z Filistynami w Gob, ELCHANAN z Betlejem, syn Jaira, ZABIŁ GOLIATA z Gat, którego drzewce dzidy wyglądało jak wał tkacki". Nie sprzeczam się! Jest napisane i kropka ale może potrzebne tutaj jest wyjaśnienie? Kto wie? Zatem znalazłem cytat: " 5 I była znowu wojna z Filistynami, podczas której ELCHANAN, syn Jaira, zabił Lachmiego, BRATA GOLIATA z Gat, a drzewce jego włóczni było jak wał tkacki". 1 Księga Kronik 20/5 Biblia Tysiąclecia No cóż, okazuje się, że Elchanan zabił wojownika "którego drzewce dzidy wyglądało jak wał tkacki" ale nie był to Goliat, którego zabił Dawid, lecz... brat Goliata! Mówi o tym Księga Kronik! Hmmm.... Z kontekstu wynika, że Goliat miał brata tak samo potężnego jak on sam, zatem nie ma tutaj żadnej sprzeczności!
  20. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    PAN JEZUS ROZKAZAŁ WALCZYĆ MIECZEM DUCHOWYM A NIE MIECZEM ZE STALI! Gambit zadał pytanie. Jest to pytanie 21 w kolejności a mówi ono o tym, czy Pan Jezus był pokojowo nastawiony czy w rzeczywistości swoimi Naukami wywoływał gniew? I tutaj Gambit podaje dwa cytaty. Pierwszy z Ewangelii według Mateusza 5/9, "Błogosławieni pokój czyniący", (dokładnie: "Szczęśliwi pokój czyniący"). Oczywiście w tym cytacie widnieje według Gambita pokojowe nastawienie. I ja również się z tym zgadzam! Dla Gambita cytat drugi stanowi kontrowersję. Dlaczego? Ponieważ uważa On na podstawie Ewangelii według Mateusza 10, iż Pan Jezus nie przyszedł przynieść pokoju lecz miecz. To może ja przytoczę szerszy fragment: "34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale MIECZ. 35 Bo PRZYSZEDŁEM PORÓŻNIĆ syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; 36 i BĘDĄ NIEPRZYJACIÓŁMI CZŁOWIEKA JEGO DOMOWNICY. 37 KTO KOCHA OJCA LUB MATKĘ BARDZIEJ NIŻ MNIE, NIE JEST MNIE GODZIEN. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien". Ewangelia według Mateusza 10/34-37 http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/10.php Tak! Nauka Pana Jezusa poróżnia mieszkańców jednego domu. Ojciec będąc katolikiem, nie zgadza się z poglądami syna lub córki, którzy głoszą, że nie wolno modlić się do Marii tylko do Syna Bożego! Matka potępia córkę lub męża, którzy porzuciwszy naukę Świadków... stali się czcicielami Syna Bożego. To prawda! Pan Jezus przyniósł miecz a nie pokój! Jednak ów miecz Boży nie posiada wydźwięku literalnego lecz duchowy. Syn czy córka zawsze będą kochać swoich Rodziców. Będą ich szanować. Będą o nich dbać, jednak nigdy nie ulegną katolickiej nauce. Nigdy nie porzucą Zbawiciela by "dogadać się z Jego przeciwnikami". Zatem w rodzinie następuje rozerwanie. Nie ma ugody, nie ma pokoju. Jest miecz, którego ostrze prawdziwej Chrystusowej wiary powala na łopatki i tnie w każdym kierunku katolicką naukę ale również i naukę Świadków... Adwentystów Dnia Siódmego czy Badaczy! Nie ma najmniejszego problemu w prawidłowym zrozumieniu obu cytatów podanych przez Gambita. Pan Jezus nazywa szczęśliwymi tych, którzy czynią pokój, jednak żołnierz Syna Bożego posiada tarczę wiary i miecz, i zbroję... To jest duchowy, niewidzialny oręż i ów żołnierz Zbawiciela nie idzie na układy nawet z najbliższą rodziną! Nauka Pana Jezusa jest Najważniejsza i to jest... duchowa nienawiść do pogańskich poglądów a nie... do ludzi! Czy Pan Jezus Swoimi Naukami nawoływał do gniewu? Oczywiście, że nie! Syn Boży nawoływał jednak do duchowej walki. Przyniósł na ziemię miecz ale nie był to miecz ze stali!
  21. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    ZŁO I DOBRO OD PANA POCHODZI! 6. pytanie brzmi: "Czy Bóg stworzył zło? a) Tak - Izajasza 45:7 b ) Nie - 1 Jana 4:8". Czarny Smok powołuje się tutaj na proroka Izajasza, który sugeruje, że Pan Bóg stworzył jednak zło na przykład niedolę! "7 Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko". http://www.nonpossumus.pl/ps/Iz/45.php 45/7 Biblia Tysiąclecia Podobno 1 List Jana 4/8 jest dowodem na to, że Pan Bóg nie jest twórcą zła. Hmmm... Popatrzmy: "8 Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością". http://www.nonpossumus.pl/ps/1_J/4.php To prawda, Pan Jezus jest Miłością. On stworzył rodzaj ludzki i zwierzęcy. Dał człowiekowi Prawa według których ów człowiek powinien postępować. Apostoł Paweł uczy w Dziejach Apostolskich 17/29, że Pan Bóg nie życzy sobie by przedstawiono Go pod jakąkolwiek postacią. Takie jest Boże Prawo. Taka jest Jego Wola! Lecz człowiek sobie z Tej Boskiej Woli nic nie robi! I choć Pan Bóg jest Miłością, to nie pozwoli ludziom z Siebie kpić i na nieposłuszny czy doświadczany przez Niego rodzaj ludzki sprowadza niedolę. Zatem dla jednych jest niedola a dla innych pomyślność! Ale takie postępowanie jest niesprawiedliwe prawda? Hmmm... Człowiek wolałby żyć samopas, bez Przykazań, bez upomnień, bez Bożej Miłości i bez Bożej kary! Otóż owe cytaty nie są ze sobą sprzeczne a odniosę to do przykładu ludzkiego. "Stworzeni" zostaliśmy przez naszych Rodziców, którzy dla nas byli i są miłością. Gdy wykonywaliśmy Ich polecenia okazywali względem nas miłość i dobroć, ale gdy spóźnialiśmy się do domu, gdy zachowywaliśmy się niezgodnie z ich wskazówkami to wtedy Ci miłosierni i kochani Rodzice pasem lub dyscypliną wklepali nam kilka "soldów" na tyłek, tak dla przypomnienia. O zgrozo, wcale od tego momentu nie znienawidziliśmy naszych Matek i Ojców! Wcale nie przestaliśmy ich kochać. Jednak do Pana Boga warto mieć pretensje prawda? Jego traktujemy gorzej niż naszą Rodzinę! On jest naszym wrogiem! To jest po prostu żałosne myślenie!
  22. Gość

    Sprzeczności i błędy w Bibliii

    CZŁOWIEK ZOSTAJE USPRAWIEDLIWIONY NIE Z UCZYNKÓW ZAKONU! Wyobraź sobie Czarny Smoku, że lubię tego typu zagadnienia. Lubię także dlatego, że pytający w niektórych sytuacjach myśli, że ma rację a racji jednak nie ma! Proponuję wybiórczo! Twoje trzecie zagadnienie sugeruje, że raz uczynki potrzebne są do zbawienia a innym razem nie! Dodam tylko, że wiara bez uczynków jest zawsze martwa i człowiek wierzący swoją miłość do Pana Boga poprzeć powinien codziennym wypełnianiem Nauki Syna Bożego. A najważniejsza jest Łaska... Ale do tematu! Piszesz: "3. Czy uczynki są konieczne do wybawienia? a) Nie - Galatów 2:16, Rzymian 3:28 b ) Tak - Mateusza 19:17, Jana 2:24". W Liście Apostoła Pawła do Galatów 2/16 mowa jest o uczynkach wynikających z Nauki Zakonu a nie o uczynkach w ogóle. Otóż uczynki Zakonu nie przybliżają człowieka do Pana Boga. Żadne obchodzenie sabatu nie ma znaczenia, ani starotestamentowa dziesięcina lecz wiara przez miłość skuteczna. Cytat, który sam zaproponowałeś właśnie to potwierdza! "(16) wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony NIE Z UCZYNKÓW ZAKONU, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, A NIE Z UCZYNKÓW ZAKONU, ponieważ Z UCZYNKÓW ZAKONU nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek". List Apostoła Pawła do Galatów 2/16 http://biblia.info.pl/biblia.html Biblia Warszawska O tym samym pisze Paweł w Liście do Rzymian 3:28 "(28) Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, NIEZALEŻNIE OD UCZYNKÓW ZAKONU". http://biblia.info.pl/biblia.html Biblia Warszawska A jakiego zachowania dotyczy cytat z Ewangelii według Mateusza 19/17? http://biblia.info.pl/biblia.html Biblia Warszawska "(17) A On mu odrzekł: Czemu pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest tylko dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań. (18) Mówi mu: Których? A Jezus rzekł: Tych: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, (19) czcij ojca i matkę, i miłuj bliźniego swego, jak siebie samego". Wymienione przez Pana Jezusa Przykazania są uniwersalne i dotyczą każdego fragmentu naszego codziennego życia tak w Starym jak i w Nowym Przymierzu. Zawsze kochać powinniśmy Rodziców. Nigdy nie wolno nam cudzołożyć i nie wolno kraść. W Starym Przymierzu owe Prawa wyrażone były Dekalogiem a w Nowym już nie Dekalogiem a Dwoma Przykazaniami Miłości! W Starym Przymierzu Mojżesz Przyniósł od Pana Boga Prawa z Góry Synaj. W Nowym Przymierzu Dwa Przykazania Miłości Przyniósł od Boga Ojca Pan Jezus i to nie z "jakiejś" góry a z samego Nieba! Zresztą, powyższa Mowa Zbawiciela ma o wiele głębsze znaczenie ale poprzestanę na tym co napisałem. Podsumowując: Absolutnie nie ma żadnej sprzeczności w zaproponowanym przez Ciebie punkcie ponieważ cytaty nie mówią o tym samym zagadnieniu! Pierwszy fragment dotyczy uczynków wynikających z Nauki Zakonu a następny mówi o dobrych uczynkach w naszym codziennym życiu!
  23. BÓG OJCIEC SYNA SWEGO JEDNORODZONEGO DAŁ! Mam nadzieję Sebastianie, że nie będziesz w każdym moim wpisie widział "działań wojennych"? No cóż, zauważyłem, że nie znasz Ewangelii. To nie ja wyimaginowałem sobie, że Bóg Ojciec Dał rodzajowi ludzkiemu Syna Swego! Tak Uczy Sam Zbawiciel. Posłuchaj: "16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne". Ewangelia według Jana 3/16 *** Zatem wybacz ale to Ty jesteś z Ewangelią na bakier... Ja doradzam jak rozpętać wojnę? Żartujesz chyba sobie. Głoszenie Ewangelii nigdy nie spotkało się z aplauzem publiki. Zastanów się trochę... To fałszywie pojęty ekumenizm międzyreligijny doprowadził do nieprawdziwej zgody a raczej układu, który brzmi: "Spotykajmy się razem ale nie wytykajmy sobie". Przeczytaj wypowiedź Apostoła Pawła, Dzieje Apostolskie 17/16-34! Czy on również dążył do wojny głosząc prawdę o tym, że Bóg nie mieszka w kościele murowanym lub, że pod żadnym pozorem nie wolno przedstawiać Jego Postaci?
  24. Człowiek steruje ludźmi a za nim stoi diabeł. Jest anonimowy a komu jest potrzebne jego imię skoro i tak ono ludziom nic nie powie ani niczego nie wyjaśni. Zresztą rolą diabła nie jest ludziom wyjaśniać tylko ogłupiać i niszczyć duchowo. Diabeł również przejął w swoje ręce naród Izraelski i też nim steruje tak jak zresztą całym światem. Pana Jezusa też chciał ogłupić i przejąć w swoje ręce ale Pan Jezus okazał się od niego lepszy. Więc skoro diabeł uważał że przejęcie Pana Jezusa jest możliwe to tym bardziej nie zawaha się nad człowiekiem by go zniewolić. Ludzie nigdy nie zrozumieją jaką mocą i jakim duchem posługuje się diabeł by realizować swoje cele i zamierzenia. Ja też tego nie rozumiem ale wierzę że jest to tajemna moc która potrafi zawładnąć człowiekiem i to w sposób niezauważalny dla niego samego. Dlatego tylko Duch Święty jest w stanie człowieka przed tym bronić ale ten Duch nie jest na pstryknięcie palca człowieka. To dar od Pana Jezusa dla wybranych.
  25. Najszanowniejszy panie Megagelon, dlaczego pan myśli, że za powołaniem Świadków Jehowy stał jakiś anonimowy Diabeł, a nie zwykły człowiek, który myślał, że wie więcej od innych? Poruszył pan też ciekawy temat znajomości imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Jego prawdziwe imię dla przeciętnego chrześcijanina, niezależnie od przynależności kościelnej bywa nieznane. Ja osobiście nie znam żadnego kościoła, który by używał tego imienia.
  1. Pokaż więcej aktywności