Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Gdybym chciała ciętej riposty w Twoim stylu napisałabym "Wszędzie widzisz robaki? A co na to lekarz?" Nie masz ambicji spełniać oczekiwania moje czy innych na forum? A czy masz ambicje by wywoływać obrzydzenie? Nuda to często do obrzydzenia pierwszy krok.
  3. jak Stary Człowiek i Morze podręcznikiem rybołówstwa tak i podobnie jak Metro 2033 podręcznikiem przetrwania ataku nuklearnego i analizy psychologicznej zachowaniania grup religijnych po takim ataku. 3
  4. Biblijny potop - fakty czy mity.

    A co z gnojem z arki za arką ciągną się taki smród,że w zasięgu paru kilometrów wszystko co pływało zdechło.
  5. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Fight Club jest w takim samym stopniu filmem: jak Stary Człowiek i Morze podręcznikiem rybołówstwa Wybacz SJ, więcej nie zasrywam ci wątku offtopem.
  6. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Ale ja nigdy nie miałam ambicji, by spełniać twoje oczekiwania, cię zabawiać czy sprawiać jak Vin, byś poczuła podmuch wiatru na siurku. Znów worms w natarciu.
  7. Po pierwsze skoro nie lubisz słuchać gdy ktoś ci mówi jak co trzeba robić- to przede wszystkim stosuj te zasadę do siebie i nie czyń tego wobec innych a mnie nie zalecaj tego gdzie i jak mam wykorzystywać swoje popędy. Forum to miejsce swobodnej rozmowy a mój post odnosi się do postrzegania SJ przez innych Nie zgadzam się z Twoją opinią co do tego że SJ i EX są nudni bo jedni i drudzy mydlą tunelowo jeśli już to czasami bywają podobni w pewnych zachowaniach nawykach. Nuda to brak zmienności brak różnorodności i nie wiązałabym tego z religią. Owszem stroje SJ są charakterystyczne bo tak są formowani przez organizację - swietnie to oddaje to przytoczonych fragment o kitlach . Jednak już w tym co mówią są różni By nie byłó nudno - a to podstawowy grzech na forum- trzeba być autentycznym i różnorodnym więc zamiast tylko agresywnie atakować lub bronić ripostami spróbuj więcej od siebie i bez agresji - tak jak w temacie o ślubie.To było fajne. Inaczej staniesz się kwintesencją tego co potępiasz u innych A co do filmu Fight Club i mordobicia to bił się sam gdyż był chory na jakąś schizofrenie czy rozdwojenie osobowość wieloraką - i o tym jest ten film o postrzeganiu świata przez chorego człowieka. i o tym ze potrzebujemy innych ludzi rozmów bycia razem.
  8. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Mordobicie było kolejną grupą wsparcia.
  9. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Nie wiem, do czego zmierzasz ani jak twój post ma się do tego, na który odpowiadasz. "Repertuar" to się ocenia raczej w teatrze albo w kinie, więc może tam wykorzystaj swój pęd do recenzowania cudzej twórczości i porad, jak coś "trzeba" czynić.
  10. Ostatni tydzień
  11. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Trudno oceniać zasób wiedzy autora dotyczący doktryn SJ. Być może liznoł trochę z "mistycznej wiedzy" od kogoś z rodziny lub może od znajomego który jest w organizacji. Sam fakt że jest to głównym wątkiem jego książki świadczy o tym że jej autor traktuje doktryny SJ jako SF. Opis zachowań postaci jest jednak trafny, odpowiadający sposobowi myślenia jej członków. Bez względu na sytuację w jakiej się znajdą zawsze będą potrafili dostosować ją do swoich wierzeń.Może rzeczywiście wzorował się na jakiś bieżących publikacjach, trudno mi jest w tej chwili to oceniać gdyż już dawno nie interesuje się obowiązkową lekturą organizacji. Gdybym ja był autorem to opisaną scenerię zaliczył bym raczej do wielkiego ucisku a nie do czasów po aregedonie.
  12. Natomiast w kwestii tego kto jest nudny a kto nie to uwalam ze nie ma to nic wspólnego ani z wyznawaną religią ani z inną wspólnotą doświadczeń typu naród albo zawód o tym bajcy jesteśmy decyduje nie tylko wspólnota doświadczeń ale przede wszystkim osobowość charakter. I SJ i exy potrafią być nudni lub tez niezmiernie ciekawi Na początku przeżyłam swoiste zaciekawienie Beatą Szydło. Odpowiadało mi to co mówiła w połączeniu z tym jakiego uzywała tonu.Ale potem zauwazyłam ze tego samego tonu uzywa chrzaniąc pierdolety- ze jest to po prostu jeden z nielicznych srodkow wyrazu i natychmiast straciła u mnie na wiarygodności i stała sie nudna Z Tobą kantatol było podobnie zauważyłam Cie i zaciekawiłaś mnie jedną ze swoich ripost. Wkrotce okazało się ze w repertuarze masz niemal tylko riposty cięte lub tępe ale nic od siebie no chyba ze post w Aktualnosciach typu "zjadłam zupe i posypałam ja serem."Monza mówić o zupie o czymkolwiek ale trzeba to czynic ciekawie Vin zapodał kiedyś w statusie komunikat o sile wiatru w ten sposób ze napisał iz wieje tak ze mu skóre na siurku ściąga czy jakoś tak. No przezabawne dające odczuć wiatr na skórze mimo ze ja wbrew podejrzeniom niektórych użytkowników siurka nie posiadam. Ty wiarę w to ze potrafisz być inna przywróciłaś mi dopiero teraz zakładając temat To prawda ze wielu SJ i wielu eksów myśli w sposób nie uwzględniający pewnych faktów gdy myślenie dotyczy jednych kwestii uwzględniając jednocześnie te fakty gdy myślenie dotyczy innych kwestii. Nie jest to jednak zasada z nielicznymi wyjątkami. tylko jakaś durna nieużyteczna stereotypizacja.
  13. Moze tak a może nie Ja stawiam na to ze związek autora z wyznaniem jest słaby. A to dlatego ze jako czynny SJ w pierwszych sekundach czytania zorientowałam się ze wykład z książki jest tak naprawdę treścią broszury lekcja 1 i 2 to żywcem treść lekcji pierwszej i drugie j broszury Wymagania nawet ta nazwa "lekcja". i Jedediah i SJ 23 ocenili opis SJ jako trafny moim zdaniem nie w pełni jest on trafny Nie zawiera tego co charakterystyczne w wykładach mianowicie manipulujących przykładów typy na zebrania trzeb chodzic Tomasz nie był na jednym tylko na jednym a jaka wazna wiedza go omineła albo przykład o pracowniku ktorego uciska zły kierownik, dyrektor juz wie ze kierownik jest zły bo inne skargi tez były i mowi pracownikowi ze procedura zwolnienia kierownika jest juz w toku juz za chwileczkę juz za momencik - no i pracownik spokojony cierpliwie znosi kierownika bo ma nadzieje bo wie ze juz juz ATy co porzucisz organizacje głoszenie życie gdy Armagedon tuz tuz ... i gdyby autor miał ściślejszy związek typu studium zebrania ktoś w rodzinie SJ który by mu "tłumaczył" pewne sprawy lub np był spokrewniony ze starszym albo jakimś pionierem ktory by mu głosił to ten opis i zawarte w nim spostrzeżenia byłyby głębsze a tak są prawdziwe ale płytkie
  14. No i gitara bo palenie jest be
  15. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Autor może mieć bliski związek z tym wyznaniem poprzez rodzinę i znać sprawę od wewnątrz. Przyszło mi na myśl, że nie tylko śJ są śmiertelnie bezbarwni i nudni, ale tacy są również w dużej części exśJ. Nie wyzbyli się widzenia tunelowego, są ślepi na kontekst - tak jakby klapki założone im w przeszłości na oczy trwale uszkodziły zdolność patrzenia. A jeszcze utwierdzają ich w tych płyciznach osoby z zewnątrz, które kursują po "grupach wsparcia" jak bohater filmu "Fight Club", nim nie odkrył zalety mordobicia.
  16. Rodzice tego uczestnika z Siedlec są świadkami Jehowy. Powiedział on, że nie utrzymują ze sobą kontaktów dla obopólnego dobra, ale zadzwonił do matki, która wydała się wyjątkowo miłą, sensowną kobietą. Ostentacyjnie filmowano go, gdy pali papierosa, jakby w tym tkwiło całe sedno jego życia w niezgodzie z zasadami wyznania.
  17. hm a ja bym se powiedziała ze jest to odkrywcze w tym sensie w jakim dziwnie brzmi nasz własny głos odtwarzany z nagrania Nagranie mówi nam jak odbierają nasz głos inni. I podobnie z opisem w tej książce umożliwia co nieco spojrzenie z zewnątrz na to co dotychczas było znane z wewnątrz
  18. No to prawda, nic odkrywczego dla znawców tematu. Ciekawe jedynie jest to, że SJ rzadko jednak występują w powieściach postapokaliptycznych. Reszta książki jest ciekawsza.
  19. Świadkowie Jehowy w uniwersum Metro 2033

    Fajna Książka dla tych którzy nigdy nie byli w organizacji. Po przeczytaniu pierwszej części Twojego wpisu (cytatu) bardzo szybko się znudzilem. Wynika to z tego że łatwo mogę sobie , jako były SJ, dopisać dalszą część opowieści. Nie skrywa ona dla mnie żadnej niespodzianki (według mnie). Dla kogoś kto nie jest w temacie może to być bardzo fascynujące opowiadanie, zwłasza wtedy gdy ktoś lubi SF. Dla mnie, który zna wszystko od podszewki nie zawiera ona żadnych niespodzianek, żadnych rewelacji które by przykuły moją uwagę. Opisuje ona standardowe zachowania szeregowych SJ które już znam. Skoro już czytam jakieś fantazy wówczas oczekuję od ich autora by mnie zaskoczył swoją pomysłowością, fantazją która przykuje moją uwagę, czegoś co mnie zaskoczy i sprawi że będę miał ochotę czytać dalej.
  20. niedługo się wyratuję

    Pozamiatane. Szanownym Userom @Sebastian i @antykierat przypominam uprzejmie o tym wątku, gdzie możecie sobie wylewać na siebie pomyje we wszystkich kolorach tęczy Póki co proszę, na ile to możliwe, o trzymanie się tematu. W ramach pokuty proszę przeczytać pierwszych pięć rozdziałów "Księgi Liczb"
  21. zgadzam się z tą opinią, zwłaszcza że w przeszłości byłem bardzo gorliwym świadkiem Jehowy - więc nic dziwnego że teraz jestem gorliwym antyświadkiem , natomiast chcę doprecyzować że NIE JESTEM przeciwnikiem "tej wiary" a jedynie "tej organizacji" (sama wiara mi nie przeszkadza).
  22. Se jutro odslucham.. Teraz d...mi sie po sluchawki nie chce sciagac:)
  23. Kantata i Jede...normalnie jakbym ogladala tango:)
  24. Nie wiem haha Raz w to grałem i to długo przed przeczytaniem książki więc się nie wciągnąłem w klimat. Odbywasz podróż głównym bohaterem książki. Możliwe, że na jakimś etapie walczy się z Jehowymi Jakiś forumowy gracz powinien to sprawdzić. To może być dobra forumowa rozrywka.
  25. I któż mógł przewidzieć, że spod tego awatara padną takie słowa....
  1. Pokaż więcej aktywności