Promowane odpowiedzi

widze że nas robert okantował o 5 lat ;) jak panienka odmłodził się w nicku, a tak naprawdę to jest stary koń, nawet ode mnie starszy 1970 urodzony :) ale ok, przyjmijmy że te 1975 to takie odstępcze wypominanie komu trzeba skutków nauczania CK :)

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no widzisz . niepotrzebnie sie na mnie napalales

:)

ps. Zrobie dzieciom desser i moze cos jeszcze dzis napisze..... a moze kokieteryjnie przetrzymam was w napieciu :)

Edytowane przez robert1975

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robert ja pamiętam jak mój ojciec się do szafy odeszczał :) ....masakra straszna jest choroba alkoholowa !....

W sumie Twoja historia bardzo mi przypomina to co działo się w moim domu ,u mnie jeszcze były awantury i bijatyki ,wyzwiska i na to wszystko sj dla złagodzenia sprawy ? brrrrrr a tfu!

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Taka nienawiscia pierwsza i czysta!! :)

Wtedy miałeś już predyspozycje . ;):P Edytowane przez romeo
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jak powieść:)Masz naprawde talent do pisania:)Wpadne na nastepna cześć:)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

poczekaj jak w odcinku 312 bede pisal o Auguscie. Augustusie pozdrawiam!!! :)

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

cd.

No wiec musialem sie o przekaz starac. A, ze przekaz pisac mial mi moj byly-niedoszly tesc, ktory przed calym zborem pare razy chloste odemnie oberwal, nie spodziewalem sie wiele. Zbor pozegnal mnie bardzo cieplo. Na nominacje jednak musialem poczekac do nastepnej obslugi. Zemsta byla slodka :). A niech mu ! :)

Tak sie zlozylo, ze w nowym zborze trafilem praktycznie na roznego rodzaju rozbiorki by pozyskac material budowlany na majaca powstac Sale. To oznaczalo harowke na nastepne lata. I tak tez bylo. Nam ukladalo sie dobrze, oboje pracowalismy. Ja zmienilem prace i juz nie musiakem dojezdzac daleko. Pracowalem na miejscu. Czasami szedlem tylko podpiac liste i na budowe sali. Innym razem do sluzby. W trakcie budowy posklocalo sie grono 9-ciu nadzorcow i pewnego dzionka zawital do mnie moj NP z zastepca NO i zaproponowali mi bym objol przywilej Koordynatora budowy sali. Az mnie z krzesla zrzucilo ale nie chcieli mi nic wiecej powiedziec choc wspominalem dlaczego ja skoro jest tylu nadzorcow. W 1993 od wrzesnia na dodatek podjolem sluzbe pelnoczasowa ale musialem zrezygnowac zblizal sie potomek a ciaza byla wysokiego ryzyka. W leb dostalem od sekretarza gdy mu rezygnacje oddawalem, ze niby tak sie mezczyzna nie zachowuje i kobieta nie daje sie manipulowac. Ten szlag sobie dobrze zapamietalem. W czerwcu urodzil sie moj syn. Z zatrucia ciazowego. Ordynatorka na oddziale powiedziala mi: Dziecko tak czy inaczej nie przezyje, teraz walczymy o matke. (rozchodzilo sie o to ze oddalismy jej dokumenty w kwestii krwi a ona byla totalnym przeciwnikiem). Stanolem tak na tym korytarzu i nie wiedzialem co zrobic. Pipidowa bez telefonu, akcja porodowa w toku wiec raczej nie moze byc mowy o jakiejkolwiek interwencji KLS. Pasc na kolana? Ja mam dopiero 24 lata i mam stracic ich oboje? Ja nie przyzylbym straty zadnego z nich, a tu bezceremonialnie oswiadcza mi sie, ze jedno juz stracilem......Boze tak przeciez nie moze byc!!! Ja tobie przeciez wszystko a .... no wlasnie .. jak dokonczyc to zdanie?

Moj syn urodzil sie calkowicie zdrowy (10 punkotw) a zona szybko wrocila do siebie. Nie byli w szpitalu nawet przepisowych dni. Krotko po tym otworzono w koncu po wielu latach remontu ze srodkow mniejszosci niemickiej szpital w naszym miescie a tam zrobiono hospicjum. Tym razem sie nam udalo .

cdn

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

poczekaj jak w odcinku 312 bede pisal o Auguscie. Augustusie pozdrawiam!!! :)

Proponuje dopiero w 768. :)

Ciekawie piszesz.

Niestety ja tego spokojnie czytac nie potrafie. Zamknalem to wszystko w pudeleczku i gleboko zakopalem...

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Proponuje dopiero w 768. :)

Ciekawie piszesz.

Niestety ja tego spokojnie czytac nie potrafie. Zamknalem to wszystko w pudeleczku i gleboko zakopalem...

Dlaczego Augustus?Boje się że jakies zakończenie smutne bedzie:(Jak już wczesniej miedzy wierszami przeczytałam tutaj:(ech....

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jenyyy...wzruszyłam się!!! czekam na cd

ps. ja też zatrucia ciążowego jestem- miałam tylko 5% szans na przeżycie po urodzeniu z wagą skrajnie niską itd.

I potem się historia powtórzyła z moim synem...ale wszystko tez sie dobrze skonczylo:)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dacim palec to użrą rękę do ramienia!:(

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
po latach sala poszla pod komornika

Bóg dał i potem wziął . :D
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

cd.

Corka i syn rosna na pocieche. Zbor sie rozwija. robimy podzial. Wybiermy sie kiedys na "Dni ziemi S........ej" taka masowa impreza w naszym miescie. Moja musi co kilka minut na toalete. Po pare kropelek. Furagine kupila poprawilo sie troche ale wrocilo. Jest lipiec. Zaplanowalismy jeden tydzien w Kolobrzegu w sierpniu i chcemy jechac. Pojawiaja sie zawroty glowy, trudnosci by wejsc po schodach np. na 3 czy 4- te pietro. Jedziemy do Kolobrzegu. Pogoda jako taka w zasadzie tylko jeden dzien na kapiel w morzu ale dzieci maja ubaw. Syn po raz pierwszy widzi morze :) . Jest coraz gorzej. Jest tak zle, ze by "upuscic" te pare kropelek zona nie wstaje nawet z plazy. Nastepnego dnia po przyjezdzie do domu mam termin u lekarza. Dostaje antybiotyk, troche pomaga. Lekarka zleca badania. Wyniki: "Prosze pani z takimi wynikami nie chodzi sie po ulicy" . Natychmiastowe skierowanie do szpitala. Tego wyremontowanego przed paru laty. Tam badania ponowne na Zito. Natychmiastowa transfuzja jest konieczna a dalej sie zobaczy. Podejrzenie o bialaczke szpikowa, ktore sie zreszta potwierdzilo. Jest 07 wrzesnia 1999 roku. Trzy miesiace pozniej 07 listopada po wzlotach i upadkach, nadziejach i rozpaczach. Walce z choroba, lekarzami i strachem. Umiera mi moja zona w moich objeciach.

cdn

Edytowane przez gruby drab
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No pisz chłopie ciąg dalszy!

:( ryczeć mi się zachciało....

Edytowane przez pharao29
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bardzo smutna jest ta historia.Siedziałąm przez chwile i nawet nie ma słów które moge napisać.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz