falafel

Obowiązkowe szkolenia wojskowe

Promowane odpowiedzi

Ech tak się cieszyłem, że temat wojska mnie nie dotyczy, jednak jak się okazało tak prosto nie będzie. MON planuje obowiązkowe kursy 10 dniowe dla rezerwistów. Mam nadzieję, że nic z tego nie wypali.

No i mam nadzieję, że w razie czego jakieś zwolnienie mi będzie przysługiwać z Nadarzyna.

"

Co roku kilkadziesiąt tysięcy rezerwistów może się spodziewać skierowania na szkolenia do jednostek wojskowych. Nie będzie można uchylać się od takiego obowiązku – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Rząd nowy wymóg wprowadza specjalnym rozporządzeniem. Właśnie trafiło ono do konsultacji, mimo że wątpliwości, czy zmiany są konieczne, miał nawet sam minister obrony narodowej.

Zgodnie z dokumentem wszystkie osoby, które miały jakikolwiek kontakt z wojskiem, będą musiały się liczyć z obowiązkiem odbycia 10-dniowego szkolenia.

"

Info za: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wojsko-wezwie-blisko-30-tys-polakow-na-obowiazkowe,1,5323878,wiadomosc.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio z kims o tym dyskutowalem i obydwoje uznalismy to za swietny pomysl.

Ja bym sie cieszyl gdybym mogl sobie pobiegac i poudawac Wojaka Szwejka.

Ale ja sie odstepczy zrobilem.... :)

Jak mówi pismo:od złego ku gorszemu.....;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niema obawy Falafel, w pierwszej kolejności wezmą tych którzy już byli w wojsku a teraz są w rezerwie. Takich co w wojsku nie byli (dostali zwolnienie z Nadarzyna) raczej nie wezmą bo by było konieczne uczyć ich wszystkiego od nowa. Oczywiście w czasie wojny wezmą wszystkich i wtedy to będzie próba wiary.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem zwolnienia z Nadarzyna, gdyż jestem z rocznika, który nie był powoływany do zasadniczej służby wojskowej. Co więcej ze względu na podjęcie studiów i tak nikt by mnie tam nie wziął.

Trochę się boje, bo jeśli się okaże, że wezwanie przyjdzie, a Nadarzyn zwalniać będzie tylko zamianowanych, to się lekko załamię :)

Życie jest takie piękne, nie chce siedzieć w więzieniu :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście w czasie wojny wezmą wszystkich i wtedy to będzie próba wiary.

Wtedy trzeba będzie postąpić według Rzymian 13, władza ma takie prawo od Boga i władza ponosi konsekwencje, nie uświadczysz zakazu obrony w Biblii.

A postępowanie w pierwszych wiekach znam, jednak z czasem ono się zmieniło, ale to nie kwestia odstępstwa, tylko zrozumienia Pisma, patrz Rzymian 13 i sytuacji.

Już o tym pisałem na forum, odnośnie Rzymian 13

A bać się wiezienie nie trzeba, teraz, jest służba zastępcza. Najwyżej będzie trochę wstydu i ewentualnie kolegium w najgorszym razie.

Ale dziwne to dla mnie, że ktoś nie chce bronić własnej rodziny, dzieci i innych przez najeźdźcą.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem zwolnienia z Nadarzyna, gdyż jestem z rocznika, który nie był powoływany do zasadniczej służby wojskowej. Co więcej ze względu na podjęcie studiów i tak nikt by mnie tam nie wziął.

Trochę się boje, bo jeśli się okaże, że wezwanie przyjdzie, a Nadarzyn zwalniać będzie tylko zamianowanych, to się lekko załamię :)

Życie jest takie piękne, nie chce siedzieć w więzieniu :(

No wiesz - nie chcesz cierpieć dla Boga, dla sprawy. Wstydź się.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Życie jest takie piękne, nie chce siedzieć w więzieniu :(

Ale dziwne to dla mnie, że ktoś nie chce bronić własnej rodziny, dzieci i innych przez najeźdźcą.

No wiesz - nie chcesz cierpieć dla Boga, dla sprawy. Wstydź się.

Trudny wybór

- bronić rodziny zabrania "Jehowa"?

- słuchać władzy zabrania "Jehowa"?

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trudny wybór

- bronić rodziny zabrania "Jehowa"?

- słuchać władzy zabrania "Jehowa"?

Przychodzi taki czas w zyciu ze nalezy wybrac:

Jehowa albo zdrowy rozsadek.

Polączyc bowiem tego nie sposob

Edytowane przez augustusgermanicus
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurcze ja dostałem kat E , nawet do rezerwy mnie nie przenieśli , umiem strzelać z broni ( AK 47 i takie tam ) jeździć samochodami terenowymi , i swego czasu bawiłem się w "surwiwal" , jak ktoś napadnie na nasz kraj to pozostaje partyzantka jedynie :) . A wracając do wątku o Sj to dzieki moim zamiłowaniom niektórzy mnie nazywali żołnierzem Chrystusa , aż mnie mdliło czasem od takich tekstów

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przychodzi taki czas w zyciu ze nalezy wybrac:

Jehowa albo zdrowy rozsadek.

Polączyc bowiem tego nie sposob

Nie wiem co masz na myśli mówiąc "połączyć", ale dodam do tego co napisałem wcześniej parę zdań.

Jeżeli pod słowem "Jehowa" rozumiemy naprawdę Boga, który gdzieś tam jest (zakładam, że piszę do wierzących), to nie ma tutaj żadnej mowy o wyborze między nim a zdrowym rozsądkiem. A jest co najwyżej w odniesieniu do organizacji wybór między "zbiorowym sumieniem kształtowanym przez CK" a rozsądnym i naprawdę biblijnym podejściem.

Pismo wielokrotnie pokazuje, że to Bóg kazał iść na wojnę, chcemy czy nie tak jest napisana, nawet więcej, mamy do czynienia czasem z klasycznym jak dzisiaj byśmy to powiedzieli "ludobójstwem" i inne, znacie Pismo (tak zakładam, że wierzący zna) wiecie o czym mówię.

Nie oznacza to oczywiście, że mam sobie pozwalać na okrucieństwa, bo dzisiaj Bóg nie każe i nie wygłasza takich tekstów do przywódców danego państwa, jak w przypadku omawianego wyżej starożytnego Izraela.

Bóg też nie ma nic przeciw temu, że się bronimy, każdy się obroni i swoją rodzinę, jak jakiś idiota na ulicy będzie chciał skrzywdzić żonę, dzieci, czy też innych niewinnych ludzi. Dlaczego nie mam tego zrobić, gdy banda z innego kraju napada na moje miejsce zamieszkania i moją rodzinę i sąsiadów ? Skoro Pismo tego nie zabrania ? Bo gdzie zabrania bronić się ? (nadstaw pliczek jest w innym kontekście).

Ktoś powie, że tamci ludzie jak Kananejczycy byli zdegenerowani, dzieci też ? niemowlęta również ? Przy czym ja w tym wcale nie krytykuję i nie oskarżam Boga, że tak kazał. Chcę tylko pokazać, że czasem mamy jakieś mylne wyobrażenie o tym czego On niby czasem zabrania. Zresztą czy banda degeneratów, która przyjść może i chcieć gwałcić, mordować itp nie jest zdegenerowana ? Czy mam patrzeć na coś takiego ? Każdy prawdziwy facet, rozsądny człowiek, któremu droga jest sprawiedliwość powie: "po moim trupie". Czy sam sienie boję ? Owszem boję się i wojna jest ostatnią rzeczą, którą chciałbym przeżywać w moim życiu. Jedynie tak naprawdę strach mnie może powstrzymywać, przed uczestnictwem, bo nie Bóg, on za autentyczną obronę nie każe, już do Noego powiedział: "każdy kto przelewa niewinną krew człowieka, przez człowieka krew jego będzie przelana".

No ale Pan Jezus nauczał ... ktoś powie ... owszem nauczał o miłości, sprawiedliwości, przebaczaniu. Ale niech nikt nie zapomni, a szczególnie organizjańci (słowotwórstwo) o tym czego on będzie dokonywał według księgi Objawienia (winna tłocznia gniewu Bożego, krew jak sok ..., trupy itp, padlina i żer dla ptactwa ... plus obrazki Armagedonu). Ktoś sobie nie wyobraża Pana Jezusa z karabinem maszynowym, to polecam księgę Objawienia.

Ja siebie też nie wyobrażam, abym miał jeździć na wojnę dla frajdy i dla samego faktu zabijania, bo niektórzy to lubią, tak nie postępuje i tak nie myśłi chrześcijanin. Ale chrześcijanin nie będzie patrzył jak chcą mordować mu rodzinę, bezprawnie.

Jest też werset, "kto od miecza wojuje, ten od miecza ginie" ale gdzie w tym jest zakaz wojowania ? nie ma, jest tylko opis konsekwencji, jeżeli będziesz "mieczem" wojował, to możesz sobie skrócić życie, bo od "miecza" zginiesz. To jest co najwyżej ostrzeżenie, a nie zakaz.

Wiadomo, że w środowisku chrześcijańskim pierwszego wieku, panowała niechęć do służby w wojsku, ale prawdą jest też to, że niektórzy chrześcijanie uczestniczyli w buncie żydowskim przeciw Rzymianom, wiadomo też, gdy było powstanie Bar-Kochby to chrześcijanie nie chcieli wziąć udziału nie dlatego, że nie walczą, tylko dlatego, że Bar-Kochba obwołał się mesjaszem, co ideologicznie odcięło chrześcijan od Żydów. W pierwszym wieku chrześcijanie nie chcieli służyć z powodu ideologicznych, ale związanych z tym, że nie chcieli służyć Rzymianom, bo to się wiązało z kultem cesarza. Potem ta sytuacja się zmieniła i chrześcijanie służyli. Jest też znany przykład rzymskich żołnierzy chrześcijan, którzy służąc, ponieśli śmierć męczeńska, bo nowemu dowódcy u maniło się zmusić ich do rytuałów pogańskich (na wali powrotu do władzy przeciwników chrześcijaństwa).

Jest też ten fragment, który przywołałem z Rzymian 13 rozdział, w innym miejscu o tym pisałem tak:

Ale to jest jak z obroną własna, niby można, a pytanie gdzie jest granica obrony własnej, czym się różni obrona własna przez złodziejem co wtargnął do domu i chce nas pozabijać, od innych napastników co wkroczyli w granice państwa, miasta, przez to naszego domu i zagrażają nam rodzinie i sąsiadom ? Dla czego nie mam się bronić ? W warunkach pokoju w ekstremalnych sytuacjach gdy zagrożone jest jest zdrowie i życie moje albo kogokolwiek mam stać biernie ? albo mogę odparować ciosy, lub nawet w skrajnych przypadkach zastosować adekwatne środki do unieszkodliwienia napastnika, a w czasie wojny mam siedzieć i patrzeć jak maltretują innych ? Ktoś powie, że to i tak nic nie da, bo nas zabiją i zrobią co chcą. Ale czy to jest powód do bierności ? Ja nie potrafiłbym patrzeć jak maltretują moją rodzinę i nie istotne czy to pokój czy wojna.

Zawsze też w tym przypadku przypominałem list do Rzymian gdzie jest mowa o władzach zwierzchnich, tam jest napisane, że władza ma miecz i zgodnie z tymi słowami może tego miecza użyć przeciw tym co są nieporządni, zagrażają bezpieczeństwu, jest to z "woli Boga" czy jak to tłumaczą SJ z "przyzwolenia Boga" a więc jeżeli mamy tam Boskie słowo że władza jest po to ustanowiona i jeżeli zgodnie z tym ustanowieniem korzysta z miecza, aby bronić nas, lub karać to działa zgodnie z przyzwoleniem Boga, bo takie prawo im Bóg dał. Czy więc ktoś z nakazu tego rządu bierze udział w ochronie lub karaniu nieposłusznych, lub zagrażających bezpieczeństwu działa wbrew czy zgodnie z tymi słowami z Rzymian ?

Są też inne wersety, w żadnym nie ma zakazu, Korneliusz nie dostał zakazu, że jak rzucisz to cię ochrzcimy, Duch Święty został wylany na niego, jako na praktykującego i będącego na urzędzie żołnierza. Wcześniej gdy do Jana Chrzciciela przyszli żołnierze z pytaniami, też nie padło ani wtedy ani później nic co by miało ich odwodzić od służby żołnierskiej.

Pan Jezus przyszedł aby dopełnić Prawo, powiedział że nic nie przeminie z Prawa, był jemu posłuszny, czyli też aprobował służbę wojskową uregulowaną w Prawie. Do chrześcijan nic nie mówił, aby nie byli żołnierzami, nie odwodził od tego. Jedynie zaznaczył, że możesz życie szybciej postradać i lepiej zająć się czym innym.

Dzisiaj owszem komuś sumienie może odmawiać wzięcia broni do ręki. Ja tego nie krytykuję, "z niewolnika nie ma robotnika", ale niech ktoś nie naucza fałszywie, że Bóg czegoś zabrania odnośnie obrony rodzin, domu, sąsiadów. Organizacja zabrania.

Ktoś przywoła obozy koncentracyjne i siedzących tam za odmowę służby wojskowej. Owszem jeżeli było to z osobistych decyzji to podziwiam i doceniam (w przypadku Niemców). Nie mówię też, że chrześcijanin zawsze ma słuchać władz zwierzchnich, bo jeżeli ktoś nie słuchał Hitlera chorego na nienawiść, to wcale źle nie zrobił. Chociaż też uważam, że jak ktoś został siła zmuszony i groźbą śmierci do wcielenia, to winę ponosi "władza", o ile my zrobiliśmy wszystko w tej sytuacji, aby nie postąpić wbrew człowieczeństwu i własnemu sumieniu. Bo jak ktoś będąc w wojsku stawał się okrutnym zbrodniarzem bezsensownym i potem pokazywał, że wykonywał rozkazy, to wiadomo, że to bzdura i takiego Bóg osądzi.

Wiem też, że wojsko to towarzystwo różne, ale nikt nikomu na silę nie każe iść, jest służba zastępcza, a szkolenie jest normalnym procesem i nie widzę przeszkody w tym, że ktoś mi da postrzelać do tarczy. A w czasie wojny gdy ktoś napadnie na moją rodzinę będę facetem, przynajmniej taki chcę być.

Bo tak niech każdy SJ tak sobie szczerze odpowie, czy nie chce walczyć bo nie chce on, czy nie chce tego organizacja ?

Edytowane przez Quster
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I to jest sedno;

Bo tak niech każdy SJ tak sobie szczerze odpowie, czy nie chce walczyć bo nie chce on, czy nie chce tego organizacja ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I to jest sedno;

Bo tak niech każdy SJ tak sobie szczerze odpowie, czy nie chce walczyć bo nie chce on, czy nie chce tego organizacja ?

Akurat w tej kwestii zawsze czułem się pacyfistą i myślę że wielu ŚJ podobnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Potop szwedzki był dlatego, że pod Ujściem było wielu pacyfistów.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Potop szwedzki był dlatego, że w Szwecji nie było pacyfistów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak można wszystkie wojny wytłumaczyć, nie było by ich gdyby wszyscy byli pacyfistami.

Gdyby Żydzi byli pacyfistami nie wymordowali by Kananejczyków i innych.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak można wszystkie wojny wytłumaczyć, nie było by ich gdyby wszyscy byli pacyfistami.

I o to chodzi.

Gdyby Żydzi byli pacyfistami nie wymordowali by Kananejczyków i innych.

Chyba bardziej interesuje nas postępowanie Jezusa i jego wzór w tej sprawie, prawda?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I o to chodzi.

Chyba bardziej interesuje nas postępowanie Jezusa i jego wzór w tej sprawie, prawda?

Czli rozumiem, że gdyby Ci przyszło pójść do więzienia w imię ideałów byłbyś szczęśliwy i dumny.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem zwolnienia z Nadarzyna, gdyż jestem z rocznika, który nie był powoływany do zasadniczej służby wojskowej. Co więcej ze względu na podjęcie studiów i tak nikt by mnie tam nie wziął.

Trochę się boje, bo jeśli się okaże, że wezwanie przyjdzie, a Nadarzyn zwalniać będzie tylko zamianowanych, to się lekko załamię :)

Życie jest takie piękne, nie chce siedzieć w więzieniu :(

Zawsze możesz napisać list że nie chce identyfikować się ze śj . Zawsze jest wyjście ! ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że pacyfizm nie istnieje w naturze.

No to chyba czas przestać być naśladowcą Chrystusa. Myślałeś, by zostać ateistą?

Czli rozumiem, że gdyby Ci przyszło pójść do więzienia w imię ideałów byłbyś szczęśliwy i dumny.

Trudne pytanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to chyba czas przestać być naśladowcą Chrystusa. Myślałeś, by zostać ateistą?

Nie będę się zmieniał, chcę zostać sobą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze możesz napisać list że nie chce identyfikować się ze śj . Zawsze jest wyjście ! ;)

Lub możesz zostać pionierem . Jest większa szansa ze Nadarzyn poprosi o zwolnienie ale czy na pewno ? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz