Promowane odpowiedzi

rhundz    3057

Nie zastanawiasz sie w ogole nad rolą, celem lub pojęciem armi, wojny czy żołnierza. działasz na zasadzie hasło - reakcja.

 

 

Tyk-wrrr....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

Nie zastanawiasz sie w ogole nad rolą, celem lub pojęciem armi, wojny czy żołnierza. działasz na zasadzie hasło - reakcja.

 

 

Tyk-wrrr....

Zastanawiam się nad rolą lekarzy, inżynierów, naukowców, rolników w społeczeństwie. Wszyscy oni pracują dla dobra powszechnego a wojskowi im to rozwalają. I teraz lekarze nie mogą nawet odmówić leczenia żołnierzy, którzy łby sobie porozwalali w bezsensownej walce o terytorium czy bogactwo, inżynierowie nie mogą dochodzić odszkodowań za zniszczone miasta, infrastrukturę, cenne maszyny puszczone z dymem i wysadzone w powietrze, naukowcy są szantażowani, żeby dostarczali coraz precyzyjniejsze brzytwy do podcinania gardeł wrogom a rolnicy muszą wyżywić tę całą  hałastrę po obu stronach, która całą energię i życie trwoni na wzajemne zniszczenia.

Mogę działać i służyć ojczyźnie i całemu światu w czasach pokoju. W czasie wojny wywołanej przez człowieka przeciwko człowiekowi proszę się ode mnie... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Matylda    3721

Odkąd zawieszono broń w naszym rejonie Europy przybyło żywych ludzi a ubyło trupów.

Do zaradności na siłę po trupach, bo gosposie pragną żołnierzy żeby je utrzymywali całe życie.

Jakie gosposie?Jakie utrzymywali?

Co Ty za kacapoły pierdzielisz?\

Już statystyki to masz chyba z Marsa,widzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

Jakie gosposie?Jakie utrzymywali?

Co Ty za kacapoły pierdzielisz?\

Już statystyki to masz chyba z Marsa,widzę.

Wiedziałem, że będzie taka reakcja ;)

Chodziło mi o coś innego, a tylko chciałem zwrócić uwagę. 

Prawdziwym problemem jest to, że sam fakt bycia w armii zabijaków daje niektórym ludziom powód do chełpliwości. 

Tak jakby "nie żołnierz" nie mógł być zaradny, bogaty, sprawny i szybki. To jest szkodliwy mit. 

W rzeczywistości żołnierze odstają na minus w różnych ważnych życiowo sprawach naszego istnienia, głównie przez szkolenie do zwalczania "wroga" bronią. Ale nigdy się do tego nie przyznają. Żołdacka pycha. 

A najbardziej na te mity nabierają się puste panny, które za mundurem sznurem. Oczywiście większość z nich potem jest w związkach, w których to on ma większe osiągnięcia a ona podąża za nim truchtem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Matylda    3721

:D  :D  :D

Masz bardzo swoisty punkt widzenia.

Nawet się nie potrafię odnieść prawdę powiedziawszy.

Ja Ci powiem tak,ja jestem z pokolenia obecnych pięćdziesięciolatków i chłopcy z mojego pokolenia choć ze wstrętem i nie bez przymusu,szli do armii jak jeden mąż.Wtedy jak szli to labiedzili okropnie ale jak ich dziś zapytasz to każdy Ci powie że tam była prawdziwa szkoła życia,próba sił,nauka przetrwania i co tam jeszcze sobie zyczysz...

W kategoriach żywych i poległych w ogole nie rozmawiamy bo w czasie pokoju to nie ma żadnego znacznia.

Mężczyźni z mojego pokolenia,są mili uprzejmi,szarmanccy,przepuszczają kobiety pierwsze w drzwiach,potrafią wyprać swoje gacie i skarpety,wyprasować swoje koszule i to nawet Ci co w armii nie byli,chyba się zarazili od tych co w armii byli.

Za to obecnie młodzi mężczyźni to są stuprocentowe ciamajdy,potrafią tylko bardzo dużo,o wiela za dużo mówić,lakierować paznokcie,nie biorą sie do zadnej roboty,nie biorą odpowiedzialności za siebie,tym bardziej za swoich bliskich.

Teraz to nawet tym sznurem to nie ma się za kim oglądać bo sam odrzut z eksportu jest :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

 

Mężczyźni z mojego pokolenia,są mili uprzejmi,szarmanccy,przepuszczają kobiety pierwsze w drzwiach,potrafią wyprać swoje gacie i skarpety,wyprasować swoje koszule i to nawet Ci co w armii nie byli,chyba się zarazili od tych co w armii byli.

 

Tylko tyle? :)

Tyle, to i w harcerstwie się nauczy a nie trzeba od razu pchać się w bagno politykomilitaryzmu.

Swojej córce, czy siostrze polecałbym  pacyfistę inżyniera, lekarza, ewentualnie nawet bogatego chłopa a nie  żołdaka choćby najbardziej szarmanckiego. Żołnierz zawsze ma spaczone pojęcie o życiu i życiu drugiego człowieka. 

Nie rozumiem dlaczego to, co uważam za wadę człowieka, kobietę pociąga przewrotnie. Już nie można nabyć dobrych cech i manier nie w tym śmiercionośnym nienawistnym cyklu militarnym. Efekt uboczny trujący się nie liczy?

Co z tego, że szanuje kobiety, które lecą na mundur i są damami nietykalnymi. 

W starciu na wojnie zabijałby żołnierki jak leci bez skrupułów. 

Albo zrobiłby z nich branki.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kurdyjki-kontra-Panstwo-Islamskie-Jak-armia-kobiet-walczy-z-dzihadystami,wid,17017359,wiadomosc.html?ticaid=116cc5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

A zamiast wojowania za znęcanie się nad kimkolwiek  pod płaszczykiem służby ojczyźnie i "szkolenia" gówniarze powinni dostać od sądu taki wyrok, że by im kariera żołdaka wyleciała z głowy na zawsze. 

W pierdlu wojować dalej. 

Edytowane przez ciekawy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Matylda    3721

A zamiast wojowania za znęcanie się nad kimkolwiek  pod płaszczykiem służby ojczyźnie i "szkolenia" gówniarze powinni dostać od sądu taki wyrok, że by im kariera żołdaka wyleciała z głowy na zawsze. 

W pierdlu wojować dalej. 

Od Ciebie powinien zależeć porządek tego świata.Wszystko było na czas,na miejsce i na pewno.

Niestety świat nie jest czarnobiały.

No ale cóż widocznie masz chęć sobie postrzępić język,zakazane to nie jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andrzej    3692

Matylda ma rację

 


No ale cóż widocznie masz chęć sobie postrzępić język,zakazane to nie jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dziewiatka    1227

Jako prawowierny świadek zawsze byłem za przekują miecze na lemiesze żadnego wojska .Jeszcze zanim zostałem świadkiem dorobiłem się niezwykle cennej kategorii E .Niezdolny do służby wojskowej nawet podczas działań wojennych i zostałem wykreślony z ewidencji wojskowej. Zanim to się stało moim pragnieniem było dostać się do podchorążówki .Z tego co pamiętam na egzaminy jeździliśmy do Elbląga to była szkoła wojsk zmechanizowanych .Niestety przez głupi wypadek który miałem rok wcześniej nie zostałem przyjęty.Potem 3 lata kombinowałem jak na stałe wymigać się od wojska .Powód był prosty przy mojej kategorii groziła mi jednostka specjalna ,wojska rakietowe jak je nazywałem ziemia łopata ziemi.Moja wiedza na temat wojska jest znikoma i wynika z obserwacji zachowań żołnierzy mieszkałem 100metrów od jednostki wojskowej  a właściwie to kilku jednostek .Czasami był to obraz nędzy i rozpaczy codziennie po zmroku kilkudziesięciu żołnierzy maszerowało koło mojego domy by kupić mętne wino ,które wzmacniane było karbidem .Za jednostką był niewielki poligon nazywaliśmy to miejsce błonie .Tam mogliśmy oglądać wyczyny tych bohaterów.Jedno jest pewne jeżeli wróg by ich nie zastrzelił zrobiliby to sobie sami.Drugie źródło wiedzy to kontakty z żołnierzami na przepustkach .Na pewno nie były to przyjacielski czy pokojowe kontakty ,po prostu nie cierpieliśmy żołnierzy .Traktowaliśmy ich jak rywali nawet jak byli w cywilnych ubraniach ale to takie młodych kogutów zachowania.Trzecie źródło to ojcowie kolegów zawodowi żołnierze było ich kilkunastu.Sumując obraz wojska jaki zapamiętałem z lat 70 i początku 80 to od pijanych meneli którzy nie bardzo wiedzieli gdzie tył a gdzie przód po tych dla których wojsko było pasją .Dzisiaj wojsko traktuję jako zło konieczne ale jego obraz jest znacznie lepszy niż to wojsko które było z poboru.Ciekawy pisze ,że żołnierz ma spaczone pojęcie o życiu i życiu drugiego człowieka.To absurd to tak samo jakby powiedzieć ,że policjant ma spaczone pojęcie o życiu i życiu drugiego człowieka .Jeden jak i drugi szkolony jest by gdy zajdzie potrzeba wyciągną broń i zastrzelił wroga .Robią to nie dla własnej przyjemności tylko zawarli umowę z obywatelami swojego kraju ,że będą ich chronić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

Jako prawowierny świadek zawsze byłem za przekują miecze na lemiesze

(...)

 

 

to tak samo jakby powiedzieć ,że policjant ma spaczone pojęcie o życiu i życiu drugiego człowieka .Jeden jak i drugi szkolony jest by gdy zajdzie potrzeba wyciągną broń i zastrzelił wroga .Robią to nie dla własnej przyjemności tylko zawarli umowę z obywatelami swojego kraju ,że będą ich chronić.

Czy policjant Polski zastrzeli policjanta innego narodu albo uzna za "wroga".

Policji będę bronił. 

Wojny nie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

Niestety świat nie jest czarnobiały.

 

Świat fanatycznych żołnierzy i militarystów jest czarno-biały. 

Żołnierze powstali, kiedy dwóch jaskiniowców spotkało się przy zdechłym mamucie i zaczęli go pożerać z przeciwnych stron. Kiedy już pozostały same kości i ostatni kęs, wtedy jeden odłamał kawałek szkieletu i dał drugiemu po głowie.  Potem zjadł zdobycz i wroga. Był to wynalazca maczugi i bohater swojego plemienia. 

 

Bohaterowie narodowi wszystkich zwaśnionych stron smażą się w piekle chociażby za to:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/czy-zrzucenie-bomb-atomowych-na-japonie-bylo-konieczne,566955.html

 

Setki tysięcy ofiar wojny nie przebacza i nie rozgrzesza. Ich nie obchodzą już podziały polityczne sprzed śmierci. 

Wrogami ich są zarówno dzikusy z brzytwą jak i z bombami atomowymi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Matylda    3721

Świat fanatycznych żołnierzy i militarystów jest czarno-biały. 

Żołnierze powstali, kiedy dwóch jaskiniowców spotkało się przy zdechłym mamucie i zaczęli go pożerać z przeciwnych stron. Kiedy już pozostały same kości i ostatni kęs, wtedy jeden odłamał kawałek szkieletu i dał drugiemu po głowie.  Potem zjadł zdobycz i wroga. Był to wynalazca maczugi i bohater swojego plemienia. 

 

Bohaterowie narodowi wszystkich zwaśnionych stron smażą się w piekle chociażby za to:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/czy-zrzucenie-bomb-atomowych-na-japonie-bylo-konieczne,566955.html

 

Setki tysięcy ofiar wojny nie przebacza i nie rozgrzesza. Ich nie obchodzą już podziały polityczne sprzed śmierci. 

Wrogami ich są zarówno dzikusy z brzytwą jak i z bombami atomowymi. 

...a weź przestań już pierdzielić,gadaj po ludzku a nie filozofujesz jak byś się opił sfermentowanego byle czego,

za chwilę lodówkę otworzę i tam ciekawy będzie

Słyszałeś że nawet kota można na śmierć zagłaskać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dziewiatka    1227

Ciekawy ty mylisz pojęcia to nie wojskowy jest winien tylko polityk .Zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę zależało od polityków.Za dyplomację odpowiedzialni są politycy a ostatnią odpowiedzią dyplomatyczną jest wojna.Ciekawy to nie ważne kto wyskakuje z bronią policjant ksiądz imam czy bezdomny policja ma mi zapewnić bezpieczeństwo,modlitwa tego nie zrobi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99

No to czekamy na Nowy Świat, gdzie nie będzie już wojen. Wszystkie narody już nigdy nie wystąpią przeciwko sobie. 
Pokój i bezpieczeństwo :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Explorer    607

"Nowy Swiat" bez wojen...?

Mozliwy tylko bez ... ludzi.

"Pokoj i bezpieczenstwo"?

W historii Polski mamy obecnie najdluzszy okres bez wojen...;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
nunek    4089

Zastanawiam się nad rolą lekarzy, inżynierów, naukowców, rolników w społeczeństwie. Wszyscy oni pracują dla dobra powszechnego a wojskowi im to rozwalają. I teraz lekarze nie mogą nawet odmówić leczenia żołnierzy, którzy łby sobie porozwalali w bezsensownej walce o terytorium czy bogactwo, inżynierowie nie mogą dochodzić odszkodowań za zniszczone miasta, infrastrukturę, cenne maszyny puszczone z dymem i wysadzone w powietrze, naukowcy są szantażowani, żeby dostarczali coraz precyzyjniejsze brzytwy do podcinania gardeł wrogom a rolnicy muszą wyżywić tę całą  hałastrę po obu stronach, która całą energię i życie trwoni na wzajemne zniszczenia.

Mogę działać i służyć ojczyźnie i całemu światu w czasach pokoju. W czasie wojny wywołanej przez człowieka przeciwko człowiekowi proszę się ode mnie... 

Bardzo fajnie napisałeś.Ja też wierzę,że nadejdzie czas,kiedy ostatnie zdanie z Twojego komentarza nikomu nawet na myśl nie przyjdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gremczak    1239

Zastanawiam się nad rolą lekarzy, inżynierów, naukowców, rolników w społeczeństwie. Wszyscy oni pracują dla dobra powszechnego 

Po jaka cholerę naukowcy czy inżynierowie wymyślają broń,  bomby atomowe czy inne niszczycielskie cuda?

Dlaczego lekarzy nie kształci się aby wyleczyli, tylko aby leczyli.

Troszkę wyhamuj .

Nie rozpędzaj się za mocno.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99
O 2.01.2016 o 12:49, Siarzewski napisał:

Gnoiłem i byłem gnojony i dziś chętnie przeżył bym to jeszcze raz.

 

Tych samych? Nic prostszego. 

Czy było to tak, że niewinny dostawał za chęć do życia a potem tchórzliwie odwdzięczał się nie tym samym, ale nowym niewinnym za miłość do ojczyzny?

Edytowane przez ciekawy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99
O 2.01.2016 o 12:49, Siarzewski napisał:

 

Po drugie dużo większych stresów doświadczyłem w szkole.

A ja nie. Nawet na studiach. 

"Tam długa szkoła, nauka niewesoła, tu krótka nauka a zabawy kupa. A Ty oddaj krajowi co mu się należy... Pamiętniki ubogiej młodzieży" Kazik

 

Edytowane przez ciekawy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dziewiatka    1227

Ciekawy właśnie szwagier wrócił z misji .To ,że w obcym kraju mieszka i jest jego obywatelem to nosi inny mundur.Myślisz ,że mi to przeszkadza .Był w Kosowie dlatego przypomniało mi się ,że tam też polscy policjanci byli .Z opowiadań szwagra wynika ,że budzili respekt bo to wielkie chłopy były.Z tego co mówił to będzie musiał teraz jechać by granicy pilnować ze względu na imigrantów .I tu jest problem ponieważ służby policyjne nie tylko nie są wstanie zabezpieczyć granicy ale nie mają ani środków ani uprawnień.Tak więc Twoje rozumowanie policjant dobry wojskowy zły ma pewne luki.Ponieważ gdyby dać odpowiednie uprawnienia i odpowiednio wyposażyć policję ,to już to nie będzie policja tylko wojsko.Wiem ,że najlepiej by było gdyby nie było granic nierówności zawiści wrogości ale puki co, to taki świat to kwestia marzeń.Dlatego czy to policja czy wojsko są potrzebne.W Rybniku od świtu do popołudnia w okolicach rynku chodzą panowie w niebieskich mundurkach pchają przed sobą zgrane wózki z miotełką ,szczypczykami łopatą .To zamiotą ,pozbierają pety ,pozbierają butelki puszki.Czasami jest tak ,że jakiś bardzo wesoły młodzieniec z dobrego domu narżnie gdzieś w pasażu.Oni dbają by się nie poślizgnąć na g....e i nie utonąć w śmieciach .Wielu którzy rzucając papierek do kosza i nie trafi a nie podniesie  to z odrazą patrzy na nich .Pewnie myślą ,że to jest jeden z najbardziej odrażających zawodów i tylko patologia może go wykonywać.Ty podobnie patrzysz na wojskowych  nazywając ich żołdakami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99
O 24.04.2016 o 17:03, dziewiatka napisał:

Tak więc Twoje rozumowanie policjant dobry wojskowy zły ma pewne luki.Ponieważ gdyby dać odpowiednie uprawnienia i odpowiednio wyposażyć policję ,to już to nie będzie policja tylko wojsko.

Wiem, były takie przypadki w historii.

Całe szczęście, że nie ma obowiązkowej służby policyjnej. 

No to czekamy na Nowy Świat bez wojen i gangsterów. 

Policjanci i wojskowi zmienią się w inżynierów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rhundz    3057
39 minut temu, ciekawy napisał:

Wiem, były takie przypadki w historii.

Całe szczęście, że nie ma obowiązkowej służby policyjnej. 

No to czekamy na Nowy Świat bez wojen i gangsterów. 

Policjanci i wojskowi zmienią się w inżynierów. 

a pseudopacyfiści w nawóz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy    99
Teraz, rhundz napisał:

a pseudopacyfiści w nawóz?

Nie mówiłem o Nowym Świecie według Świadków Jehowy. :P

Pacyfiści zmienią się w aniołów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
yoozek    124

a ja byłem żołnierzem... bo moja religia nie zabrania służby :D ... wspominam ten okres 9 mies z sentymentem... każdy obywatel Polski powinien przejść przeszkolenie wojskowe... nie chodzi tutaj o sprawę używania broni (choć to tez bardzo ważne) ale o sprawę współdziałania w grupie na wypadek zagrożenia (polska doktryna wojenna nie zakłada agresji na inny kraj a tylko obronę granic)... niech nikt się nie łudzi( szczególnie pacyfiści) że "miłością" i w pojedynkę obronią choćby własną rodzinę przed brutalnym atakiem wroga... a choćby nawet próbowali  to bez podstawowej wiedzy nie ma najmniejszych szans... (przykładem takiej "bierności" niech będzie "naród wybrany" który bezrefleksyjnie dał się mordować jak stado baranów... zero reakcji, zero oporu... a teraz płaczą nad holokaustem)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz