Roszada

200 milionów dolarów na ordynowanych sług

Promowane odpowiedzi

         Towarzystwo Strażnica informuje, że

 

„W roku służbowym 2013 Świadkowie Jehowy wydali prawie 200 milionów dolarów na zaspokojenie potrzeb pionierów specjalnych, misjonarzy i nadzorców podróżujących, pracujących na przydzielonych im terenach. Na całym świecie w Biurach Oddziałów pracuje 22719 ordynowanych sług Bożych. Wszyscy oni należą do Ogólnoświatowej Wspólnoty Specjalnych Sług Pełnoczasowych Świadków Jehowy” (Rocznik Świadków Jehowy 2014 s. 176).

 

         Jeśli kwota ta dotyczy tylko tych 22719 osób, to na jednego z nich przypada 8803 dolary rocznie.

 

         Ciekawe jakie są całkowite roczne wpływy dolarowe do Towarzystwa, skoro przecież te 200 milionów dolarów to tylko utrzymanie części osób.

A przecież trzeba zapłacić za nieruchomości, usługi, itp.

 

Nie zazdroszczę pracy ani pieniędzy, ani nawet nie uważam by ta kwota była jakaś wielka, ale tak mi się rzuciła w oczy ta wzrastająca z roku na rok kwota 200 milionów dolarów (np. w 2008 było 141 mln dolarów).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Caritas wydał na pomoc ostatnio pół miliarda złoty. Dużo mniej, ale nawet złamany grosz od strony SJ nie idzie na pomoc... ale co ja wiem jestem bałwochwalcą i sługą szatana i pedofilem i w ogóle niech mnie szlag trafi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Caritas wydał na pomoc ostatnio pół miliarda złoty. Dużo mniej, ale nawet złamany grosz od strony SJ nie idzie na pomoc... ale co ja wiem jestem bałwochwalcą i sługą szatana i pedofilem i w ogóle niech mnie szlag trafi.

 

Tylko, że majątek KK wynosi ok. 100mld$ (nie wiem ile w tym prawdy, ale na pewno sa bardzo bogaci), wiec zbyt rozrzutni jeśli chodzi o pomoc to nie są. WTS jest taki sam z mniejszym budżetem. Poza tym Caritas zbiera pieniądze specjalnie na pomoc prawda? Chyba łaski nie robią, żę wydają uzbierane pieniądze zgodnie z tym czego oczekuje ofiarodawca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Afryka, jaszkotno, laski, afryka, Ameryka południowa...

ŚJ nic... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

rocznie tylko 8.803 USD? To jest 26.680zł rocznie czyli 2.223zł na miesiąc.

w PL koszt pracownika z najniższą pensją (netto 1237,50) wynosi 2.028zł

po doliczeniu ZUS, podatku i innych obciążeń.

 

wynikałoby z tego że wts skąpi na swój personel i to skąpi niesamowicie.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No przeciez sludzy pelnoczasowa musza sie skupial nad dobrach duchowych,duchowych,,,nie cielesnych wiec po Co na nich Tyle wydawac...

Caritas wydał na pomoc ostatnio pół miliarda złoty. Dużo mniej, ale nawet złamany grosz od strony SJ nie idzie na pomoc... ale co ja wiem jestem bałwochwalcą i sługą szatana i pedofilem i w ogóle niech mnie szlag trafi.

rozwalaja mnie dzis twoje posty:)nie mam juz Liköw:(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Są dobre czy złe?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

rocznie tylko 8.803 USD? To jest 26.680zł rocznie czyli 2.223zł na miesiąc.

w PL koszt pracownika z najniższą pensją (netto 1237,50) wynosi 2.028zł

po doliczeniu ZUS, podatku i innych obciążeń.

 

wynikałoby z tego że wts skąpi na swój personel i to skąpi niesamowicie.

Ale pewnie oni częściowo są utrzymywani przez tych do których jadą.

Jakieś jajka na wsi, nocleg i ziemniaki. :)

Kasa więc zostaje na czarną godzinę, na "wielki ucisk". ;)

Edytowane przez Roszada
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja chodziłem po domach i z wiarą głosiłem że nikt świadkom nie płaci za głoszenie.Jak widać są  ludzie na etacie i są fani którzy poświęcają swój czas za free a nawet więcej,dokładają z własnej kieszeni.

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

         Towarzystwo Strażnica informuje, że

 

„W roku służbowym 2013 Świadkowie Jehowy wydali prawie 200 milionów dolarów na zaspokojenie potrzeb pionierów specjalnych, misjonarzy i nadzorców podróżujących, pracujących na przydzielonych im terenach. Na całym świecie w Biurach Oddziałów pracuje 22719 ordynowanych sług Bożych. Wszyscy oni należą do Ogólnoświatowej Wspólnoty Specjalnych Sług Pełnoczasowych Świadków Jehowy” (Rocznik Świadków Jehowy 2014 s. 176).

 

         Jeśli kwota ta dotyczy tylko tych 22719 osób, to na jednego z nich przypada 8803 dolary rocznie.

 

         Ciekawe jakie są całkowite roczne wpływy dolarowe do Towarzystwa, skoro przecież te 200 milionów dolarów to tylko utrzymanie części osób.

A przecież trzeba zapłacić za nieruchomości, usługi, itp.

 

Nie zazdroszczę pracy ani pieniędzy, ani nawet nie uważam by ta kwota była jakaś wielka, ale tak mi się rzuciła w oczy ta wzrastająca z roku na rok kwota 200 milionów dolarów (np. w 2008 było 141 mln dolarów).

 

Czy ci Specjalni Słudzy Pełnoczasowi, nie stanowią oddzielnej grupy.I chyba inna kasa na nich idzie.

Edytowane przez gruby drab
ort

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Roszada,czy są jakieś dane na temat tego ile zarabia prezes WTS?

O to by się trza ŚJ spytać, jam katol. :)

 

Jak było na początku?

Rutherford w swej broszurze A Great Battle in the Ecclesiastical Heavens, co organizacja ta tłumaczy na „Wielka bitwa w kościelnych niebiosach”. (1915) napisał o Russellu:

 

"Jego życie przez więcej niż 40 lat było poświęcone wyłącznie dziełu religijnemu, w którym to czasie otrzymywał On: wyżywienie, skromny pokój do pracy i spania, pieniądze na wydatki związane z podróżą i 11 dolarów miesięcznie na wydatki uboczne. Suma ta była wypłacana Pastorowi przez Towarzystwo Strażnicy i Broszur” (s. 20; z rozdziału ‘Bogactwo pastora Russella’);

 

         „Bez wypowiedzenia, pani Russell z ochotą odłączyła się od męża w 1897 roku, czyli prawie po osiemnastu latach po ślubie. Przez siedem lat żyła ona niezależnie od Niego, a On dostarczył jej osobnego domu W czerwcu 1903 roku wniosła ona sprawę do Sądu Cywilnego w Pittsburgu, o prawną separację. W kwietniu 1906 roku, sprawa ta weszła do sądu przez Sąd Apelacyjny i ławę przysięgłych” (s. 21; z rozdziału ‘Kłopoty domowe’);

 

Dla mnie niezrozumiałe jest to, jak Russell, mając wypłacanych „11 dolarów miesięcznie”, mógł żonie „dostarczyć osobny dom”!

Roszada,czy są jakieś dane na temat tego ile zarabia prezes WTS?

R. Franz cos pisał o uposażeniach CK. Ale nie pamietam.

Coś ze samolotami w klasie lux mogą latać, że mieszkanie ale nie pamietam o kasie.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie niezrozumiałe jest to, jak Russell, mając wypłacanych „11 dolarów miesięcznie”, mógł żonie „dostarczyć osobny dom”!

może działo się to przed ogłoszeniem, że cuda ustały? ;) Może na wzór cudownego rozmnożenia chleba i ryb, pastor "cudownie" rozmnożył te 11 dolarów? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O to by się trza ŚJ spytać, jam katol. :)

 

Jak było na początku?

Rutherford w swej broszurze A Great Battle...

...R. Franz cos pisał o uposażeniach CK. Ale nie pamietam.

Coś ze samolotami w klasie lux mogą latać, że mieszkanie ale nie pamietam o kasie.

To dawne czasy.Myślę że teraz te 11 dolarów by nie przeszło.Kto tam teraz jest prezesem? Można gdzieś w sieci trafić na fotki rezydencji prezesa albo auta "służbowego"jakim się porusza?Nie żebym się czepiał,uważam że zasługuje na to wszystko z racji stanowiska jakie piastuje.Po prostu jestem ciekawy jaki jest jego status społeczny.Czy można sobie pójść do tego człowieka ot tak,zapukać do drzwi i zamienić słówko,wyrazić szacunek?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie wpadliście na to, że 11$ w tamtych czasach to w ch*j pieniędzy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

*** jv rozdz. 21 s. 351 ak. 3 Jak to wszystko jest finansowane? ***
Brat Russell nie wykorzystywał działalności religijnej do bogacenia się, wręcz przeciwnie — wszystkie posiadane środki oddał na dzieło Pańskie. Po jego śmierci Strażnica donosiła: „Cały swój prywatny majątek przeznaczył na sprawę, której poświęcił życie. Otrzymywał symboliczną sumę 11 dolarów miesięcznie na wydatki osobiste. Zmarł, nie pozostawiając żadnego mienia”.

 

Prywatnego mienia nie zostawił, ale Strażnicowe mienie tak. :)
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,wszystko na firmę,nic własnego.Podobnie jak duchowni w kościele katolickim.Jednakże Prezes nie mieszka na plebanii,że się tak wyrażę.Gdzie on jest?Gdzie chodzi na zebranie?Bo chyba chodzi na zebrania?Może nawet do służby chodzi.Ciekawe czy ma własnych ochroniarzy.Powinien mieć,w końcu jego osoba jest bardzo ważna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe, Russell nie miał dzieci, a z żoną się rozszedł, więc nie miał komu zapisać czegokolwiek, nawet gdyby miał coś grosza. :(

No ale jak miał tylko 11 dolców miesięcznie, to chyba dopłacał mu ktoś. :)

 

Ciuchy służbowe, mieszkanie służbowe, podróże służbowe.

Nic mu nie trzeba, tylko na snikersa. :D

Edytowane przez Roszada
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dostrzegasz podobieństwa Roszada.Bezdzietność na wszelki wypadek a wraz z nadejściem jaśniejszego światła,pełen celibat.W tej sytuacji i dopłaty nie są konieczne.Żyje się na koszt wspólnoty która chętnie wesprze swojego Guru.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dostrzegasz podobieństwa Roszada.Bezdzietność na wszelki wypadek a wraz z nadejściem jaśniejszego światła,pełen celibat.W tej sytuacji i dopłaty nie są konieczne.Żyje się na koszt wspólnoty która chętnie wesprze swojego Guru.

Zawsze zauważam u ŚJ upodobnianie się do KK. :)

To nie jedyny przypadek. Russell był papieżykiem. ;) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze zauważam u ŚJ upodobnianie się do KK. :)

To nie jedyny przypadek. Russell był papieżykiem. ;) .

To chyba wynika z jakichś kompleksów.Oni od kiedy pamiętam wzięli się ostro za ten nurt chrześcijaństwa.Te interpretacje z Objawienia Św.Jana,nazywanie nierządnicą nominalne chrześcijaństwo.Ładne słowa a w domyśle Katolicyzm to k.....Bez jaj ale jeśli ktoś posuwa się do takich sformułowań to znak że wszelkie możliwe atuty dawno się wyczerpały.Nie można nazywać kogoś kur..jeśli się kogoś nie chędożyło i nie dawało za to pieniędzy więc albo jest coś na rzeczy albo to pomówienie które powinno być ścigane z urzędu.

Edytowane przez Hadit

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zauwarzyłeś Roszada, jak procentowo wzrasta liczba ordynowanych. Z moich wyliczeń wychodzi ok.5% w stosunku do roku 2012. Wcześniej było podobnie.

 

A przecież likwidują oddziały, to powinno chociaż nie wzrastać, jak nie maleć.

Liczba przecietna głosicieli natomiast wzrasta w granicach 2-2.5%

Edytowane przez Zenon

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zauwarzyłeś Roszada, jak procentowo wzrasta liczba ordynowanych. Z moich wyliczeń wychodzi ok.5% w stosunku do roku 2012. Wcześniej było podobnie.

 

A przecież likwidują oddziały, to powinno chociaż nie wzrastać, jak nie maleć.

Liczba przecietna głosicieli natomiast wzrasta w granicach 2-2.5%

 

Ci słudzy to nie tylko ludzie pracujący w Biurach Oddziału. To też choćby misjonarze i nadzorcy podróżujący. Zazwyczaj jest tak, że kiedy likwiduje się Biuro Oddziału, to nie wywala się na zbity pysk personelu. Część osób przechodzi do większego biura oddziału, jakaś mała część może wrócić do zarabiania na siebie, a część zaczyna pracę jako misjonarze, specjalni czy nadzorcy obwodu. Inną kwestią jest to, że odkąd Gilead zmieniło swój charakter, to też więcej osób może skorzystać z tego szkolenia i przekłada się to na wzrost wśród tych Sług. Ostatnimi laty doszło sporo szkoleń, typu Kurs Biblijny dla Małżeństw. Ludzie po takim kursie czasem wracają do swoich zborów i są na własnym utrzymaniu, ale nieraz przechodzą na utrzymanie Towarzystwa i są wysyłani gdzieś jako wsparcie dla zboru. Więc likwidacja oddziałów niewiele wnosi w tym temacie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zauwarzyłeś Roszada, jak procentowo wzrasta liczba ordynowanych. Z moich wyliczeń wychodzi ok.5% w stosunku do roku 2012. Wcześniej było podobnie.

 

A przecież likwidują oddziały, to powinno chociaż nie wzrastać, jak nie maleć.

Liczba przecietna głosicieli natomiast wzrasta w granicach 2-2.5%

To ponoć stara zasada wszelkich korporacji.

Rosną, rosną jak balony a później pękają. ;)

 

A urzędniczość zawsze wzrasta wraz z ilością członków. Przecież ktoś musi ich pilnować. A później pojawiają się kolejni urzędnicy co pilnują tamtych urzędników. :)

 

Itd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

co prawda Roszada napisał prawdę o zasadzie rozwoju firmy/organizacji/korporacji (faktycznie na pewnym etapie rozwoju zaczyna je zżerać rak urzędniczy) ale...

 

czy nie za dalekie wnioski wyciągacie ze słowa "ordynowany"?

 

ja pamiętam że każdy ochrzczony ŚJ jest "ordynowanym sługą", a więc jest to określenie pospolite...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz