Gość

Uratował 499 osób oddając krew do transfuzji

Promowane odpowiedzi

Gość

Towarzystwo Strażnica zamieściło w roku 1934 w swoim czasopiśmie sensacyjny tytuł oraz kilka zdań wyjaśnienia, o akceptowanej w tamtym czasie transfuzji:

Uratował 500 chorych, udzielając im 250 litrów własnej krwi
Niecodzienny jubileusz obchodził w Pradze niejaki Zygfryd Paulus, który już 500 razy użyczał swej krwi do transfuzji. Ludzi , którzy dobrowolnie ofiarują swą krew dla ratowania ciężko chorych, jest niewielu. (...) Zygfryd Paulus, opowiada z dumą, iż z 500 pacjentów, którym zastrzyknięto jego krew, 499 zdołano uratować. Jeden tylko samobójca, który postrzelił się w okolice serca, umarł wskutek odniesionej rany” (Złoty Wiek 01.12 1934 s. 11).

 

Gdzie te ofiary transfuzji?

Edytowane przez Roszada

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdzie te ofiary transfuzji?

Pewnie wtedy nie było.

 

Teraz są wyłącznie ofiary:

jedne które poddają się transfuzji wink.gif

drugie które odmawiają transfuzji undecided.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

http://mieczducha888.blogspot.com/2017/02/bedy-w-naukach-swiadkow-jehowy-czesc-2.html  

: " Historia, która rozegrała się podczas wojny w Wietnamie : " Niezależnie od tego dokąd celowali, pociski moździerzowe wylądowały w sierocińcu prowadzonym przez misjonarzy w małej wietnamskiej wiosce. Misjonarze i jedno lub dwoje dzieci zostało zabitych na miejscu, a siedmioro dzieci zostało rannych, w tym ośmioletnia dziewczynka. Miejscowi posłali po pomoc do sąsiedniego miasteczka, które miało kontakt radiowy z amerykańskim wojskiem. W końcu przyjechali w jeepie lekarz i pielęgniarka z apteczką. Ustalili, że dziewczynka jest bardzo poważnie ranna. Bez szybkiej pomocy umrze ze wstrząsu i utraty krwi. Transfuzja krwi była konieczna, więc potrzebny był dawca z pasującą grupą krwi. Szybki test pokazał, że żaden Amerykanin nie miał tej grupy krwi. Miało je jedynie siedmioro nierannych dzieci z sierocińca. Lekarz znał trochę łamanego wietnamskiego, a pielęgniarka znała trochę francuskiego z liceum. Z takim połączeniem i improwizującym językiem migowym próbowali wyjaśnić młodej widowni, że bez przetoczenia krwi dziewczynka umrze. Później zapytali się, czy ktoś zechce pomóc. Ich prośba spotkała się z milczeniem. Po chwili mała rączka zaczęła się pomału podnosić, opadać i znowu podnosić. O, dziękuje ci -powiedziała po francusku pielęgniarka. - Jak masz na imię? – zapytała. Hung – mruknął. Hung został szybko położony na łożu, jego ręka wytarta alkoholem i igła wbita do żyły. Podczas tego wszystkiego Hung leżał sztywno i cicho. Po chwili wydał wstrząsający płacz, szybko zakrywając twarz wolną ręką. Czy to cię boli Hung ? – zapytał lekarz. Hung zaprzeczył, ale niedługo później słychać było następny szloch i ponownie chciał zakryć płacz. Lekarz ponownie zapytał się go czy go boli i on ponownie zaprzeczył. Jego szloch zmienił się w cichy zadławiony płacz, oczy były zamknięte a ręka w buzi, aby zakryć płacz. Medyczny team był tym zaniepokojony, ponieważ igła nie powinna go boleć. Najwidoczniej coś było nie tak. W tym momencie przyjechała wietnamska pielęgniarka. Widząc płacz małego, porozmawiała z nim, i łagodnie odpowiedziała na jego słowa. Po chwili, gdy chłopiec przestał płakać, otworzył oczy i spojrzał pytająco na wietnamską pielęgniarkę. Kiedy kiwnęła, na jego twarzy pojawiło się uczucie głębokiej ulgi. Następnie wietnamska pielęgniarka wyjaśniła Amerykanom: Myślał, że umiera. Nie zrozumiał was i myślał, że prosiliście go o to , aby oddał całą swoją krew, aby dziewczynka mogła żyć. Dlaczego był gotów to zrobić? - zapytała amerykańska pielęgniarka. Wietnamka powtórzyła to pytanie chłopczykowi, który po prostu odpowiedział: „Bo jest moją przyjaciółką”

" Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś oddaje swoje życie za swoich przyjaciół " - Ewangelia Jana 15:13 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

Życie jest we krwi, więc oddając krew - oddaję cząstkę siebie, cząstkę dla drugiej, potrzebującej osoby. Jeśli oddanie całego siebie za życie drugiego nie jest złe, ale dobre -- to tym bardziej danie cząstki życia nie jest złe. 



 

" Po tym poznaliśmy miłość Boga, że on oddał za nas swoje życie. My również powinniśmy oddawać życie za braci. " - 1 list apostoła Jana 3:16 UBG - oddanie cząstki życia - 450 mililitrów krwi dla ratowania drugiego człowieka - nawet jeśli nie jest bratem w CHRYSTUSIE to dobra rzecz, to czyn miłosierdzia.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
15 godzin temu, MieczDucha napisał:

 Jeśli oddanie całego siebie za życie drugiego nie jest złe, ale dobre -- to tym bardziej danie cząstki życia

A Ty oddałbyś całego siebie za życie drugiego?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 17.06.2015 o 20:50, Roszada napisał:

Towarzystwo Strażnica zamieściło w roku 1934 w swoim czasopiśmie sensacyjny tytuł oraz kilka zdań wyjaśnienia, o akceptowanej w tamtym czasie transfuzji:

Uratował 500 chorych, udzielając im 250 litrów własnej krwi
Niecodzienny jubileusz obchodził w Pradze niejaki Zygfryd Paulus, który już 500 razy użyczał swej krwi do transfuzji. Ludzi , którzy dobrowolnie ofiarują swą krew dla ratowania ciężko chorych, jest niewielu. (...) Zygfryd Paulus, opowiada z dumą, iż z 500 pacjentów, którym zastrzyknięto jego krew, 499 zdołano uratować. Jeden tylko samobójca, który postrzelił się w okolice serca, umarł wskutek odniesionej rany” (Złoty Wiek 01.12 1934 s. 11).

 

Jest do zdobycia gdzieś jakiś skan tego artykułu? Dla mnie brzmi sensacyjnie. Oczywiście rozumiem, że to były inne czasy ale te późniejsze odwrócenie tendencji dotyczące transfuzji na tym tle może już tylko szokować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, Terebint napisał:

Jest do zdobycia gdzieś jakiś skan tego artykułu? Dla mnie brzmi sensacyjnie. Oczywiście rozumiem, że to były inne czasy ale te późniejsze odwrócenie tendencji dotyczące transfuzji na tym tle może już tylko szokować.

Leży gdzieś obok odbitek zdjęć z Rutherfordem palącym cygara i pijącym whisky, obok kartek świątecznych jakimi wymieniali się swego czasu członkowie ciała kierowniczego, obok flag państwowych które zawieszano na salach królestwa w niektórych zakątkach świata i tak dalej...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Krew nadal ratuje życia ale...istnieje ryzyko"
       
      "Transfuzje są tak zakorzenione w praktyce klinicznej, że w wielu sytuacjach klinicznych znaczna liczba dają złagodzić dyskomfort lekarzy, a nie opieki dla potrzeb pacjenta."
       
       
      "Praktyki transfuzji są oparte na zachowaniach, a nie dowodach"
       
      "Naprawdę musimy zmienić praktykę stosowania transfuzji, nie ma innej alternatywy i jest konieczność podjęcia natychmiastowych działań. Ta zmiana będzie z ze zmianą fokusu z produktu z uwzględnieniem pacjentów"
      " i to jest co mamy na myśli jako Zarządzanie Krwią przez Pacjenta"
       
      "Co dowody mówią nam"
       
      "W 2006 Tinmouth i koledzy analizowali związek między transfuzją krwinek czerwonych i wzrostu śmiertelności i zachorowalności osób w stanie krytycznym"
       
      "Oni napisali: byliśmy świadkami "dramatyczne zmiany paradygmatu", gdzie transfuzje krwinek czerwonych kiedyś uważane za "jeden z wielkich osiągnięć w nowoczesnej medycyny", są uważane za szkodliwe, w niektórych sytuacjach klinicznych."
      "W 42 z 45 badań,( 45 badań 272.596 pacjentów) które Marik i Corwin poddali przeglądowi w 2008 roku znaleźli że ryzyko transfuzji czerwonych komórek przewyższały korzyści. Ryzyko było neutralne w dwóch badaniach a korzyści przewyższają ryzyko tylko w podgrupie jednego badania. Doszli do wniosku, nasza analiza sugeruje, że u dorosłych, w intensywnej terapii, uraz, i pacjentów chirurgicznych, transfuzje czerwonych komórek krwi są związane z zwiększoną zachorowalnością i śmiertelnością, a tym samym obecne praktyki transfuzji mogą wymagać ponownej oceny."
      " W 2009 Pierwsza Międzynarodowa Konferencja Porozumienia W Sprawie Efektów Transfuzji rozważyła korzyści z transfuzji na przełomie 495 badań. Odkrycie to wskazuje, że w 59 scenariuszy klinicznych transfuzje nie były korzystne w ogóle, w 29% przypadków nie było pewne czy transfuzje są korzystne i tylko w 12% tej populacji transfuzje zostały uznane za pomocne"
      "Dlaczego transfuzje powodują szkody?"
       
      "Krew jest złożonym płynem biologicznym. Wiele pracy zostało zrobione, aby zrozumieć wiele zmian biochemicznych i biomechanicznych, które mają miejsce po jej wyjęciu od gospodarza i przechowywaniu.
      Jednak ewentualne konsekwencje kliniczne transfuzji tego przechowywanego  produktu  biologicznego dopiero zaczynają być lepiej zrozumiane."
      "Dr Andreas Meier-Hermann i koledzy z kliniki Helios, Erfurt Germany zastosował cytoscan by sfilmować sublingual mikrocyrkulację przed i po transfuzji u pacjenta z krwawieniem z przewodu pokarmowego. Hemoglobina pacjenta spadła do 2,8 g/dl ( gram na decylitr). Ten film pokazuje, mikrokrązenie po wstępnej resuscytacji z bezkomórkowym ekspandrem objętości."
      "Co pokazuje, że czerwone krwinki są w obiegu przez wszystkie wielokomórkowe i jednokomórkowe naczynia włosowate. Ten następny film pokazuje to samo mikrokrążenie po transfuzji trzech jednostek przechowywanych allogenicznych krwinek czerwonych. Oczywiście tutaj przepływ jest zmniejszony, jednokomórkowe naczynia włosowate są spuchnięte, jest nierównomierny rozkład krwinek czerwonych, blokady i zapchanie i wiele obszarów gdzie nie ma czerwonych krwinek w kontakcie z tkankami "
      " Po drugie - okołooperacyjną utratę krwi nawet w skomplikowanych procedurach można znacznie zmniejszyć. Po trzecie - Pooperacyjne leczenie niedokrwistości bezobjawowej powinny być stosowane powszechnie w wystarczającym stopniu by przywrócić endogenną  objętość czerwonych krwinek  pacjenta"
      "Nie mamy wyboru tylko działać już teraz"
       
      "To jest naprawdę jest otrzeźwiająca myśl gdy allogeniczna transfuzja krwi ma potencjał do szerszego zakresu powikłań klinicznych niż żadna inna interwencja medyczna"
       
      "Po rozpatrzeniu wszystkich dostępnych dowodów na transfuzji i rezultatu, pozostaje nam wniosek, że transfuzja jest głównym mnożnik zachorowalności i śmiertelności. Utrzymanie status quo, jak widzimy w praktyce transfuzji dzisiaj nie będą akceptowane i tolerowane w żadnej innej dziedzinie medycyny w kontekście aktualnych standardów bezpieczeństwa i jakości"
    • Gość
      Przez Gość
      Dramat rozegrał sie w szpitalu polożniczym w Warszawie ul. Karowa 2.  Bliźnięta urodzone w rodzinie ś. jehowy dostały krew po pozbawieniu rodziców praw, co więcej szpital wystosował do sądu pozew o odebranie dzieci. Czy ktos zna szczegoły sprawy? Ja znam bardzo lakoniecznie.
       
    • Gość
      Przez Gość
      Mam w planie wydanie kolejnej książki pt.
      Czy Świadkowie Jehowy są kompetentni w orzekaniu o transfuzji krwi?
      Małe vademecum dla środowiska medycznego i krytyka nauki Towarzystwa Strażnica

      W związku z tym kieruje poniższe słowa:
      Jeśli ktoś ma kogoś co chciałby ofiarować jakąś kwotę na wydanie książki (tylko 200 szt.), zawierającej około 100 stron w tym kilkanaście fotokopii, proszony jest o kontakt na PM.
      Na wydanie trzeba wyłożyć około 2500 zł (tyle potrzebne było na książkę Porównanie nauk świadków Jehowy).
      Później książka ta będzie wstawiona do netu. Jest właściwie gotowa. Wydawca prawdopodobnie jest, ale trzeba mieć kasę na uruchomienie tego. Ofiarodawca będzie mógł otrzymać pewną ilość książek i zaraz potem PDF. To już będzie negocjował ten, co robi korektę, jeden z byłych ŚJ.
      Zainteresowanym podam z nim kontakt.
      Sam nie uczestniczę w procesie wydawniczym ani w zbiórce czy przekazywaniu pieniędzy.
      Jestem tylko autorem.
      Przy poprzedniej zbiórce jeden z forumowiczów przekazał nawet 1000 zł i chciał tylko jedną książkę.
      Pozostali ofiarodawcy pochodzili z poza forum i przekazali kwoty od 200 zł do 600 zł.


    • Gość
      Przez Gość
      Wybaczcie, ze zakładam osobny wątek ale musze sie koniecznie podzielić fragmentem wywiadu z byłym ŚJ ktory wlasnie przeczytałam : "Historie z mieszaniem krwi to także bzdura. Co do samej transfuzji, to w postępowaniu świadków widać obłudę – korzystają ze środków krwiopochodnych, a sami nie oddają krwi. Większość ignoruje fakt, że niektóre substancje, jak chociażby hemoglobina, zostały uzyskane w sposób nieodpowiedni zdaniem świadków Jehowy. Jednak osoba chora na hemofilię, gdyby nie brała leków to, by się wykrwawiła – a takie leki wymagają zużycia hektolitrów krwi.
      Jeżeli zakaz mieszania krwi obowiązuje, to całkowicie, a nie częściowo. To tak jakby Adam i Ewa wzięli zakazany owoc w rękawiczkach, okroili go i zrobili z niego sok i żyli długo i szczęśliwie. Niby prawo boże nie złamane, ale dziury się znajdą. ". Mam nadzieje, ze da to wielu ludziom do myślenia (mi dało bardzo ) i przykład rozbroił mnie na łopatki ( ŚJ lubuja sie w przykładach wiec dla kazdego cos dobrego ) . Miłego dnia :*