Jacek

Bóg idealny - jaki waszym zdaniem powinien być Bóg?

Promowane odpowiedzi

Od kilku dni zastanawiam się nad tym jaki powinien być Bóg.

Oto co wymyśliłem.

  • Powinien być realny – to znaczy taki, żeby nie było wątpliwości co do tego, że istnieje.

  • Powinien być przystępny – to znaczy, żeby każdy człowiek w razie potrzeby, mógł się z nim skontaktować, na przykład telefonicznie po to by się doradzić w jakiejś sprawie. Nie musiał by tego robić osobiście – na przykład wzorem niektórych instytucji mógłby wprowadzić całodobowy telefoniczny serwis informacyjny obsługiwany przez komputery znające doskonałe odpowiedzi na każdy możliwy problem z jakim może się spotkać człowiek.

  • Powinien znać się na ludziach i dać im takie prawa, które regulowały by doskonale życie ludzkie i jednocześnie wychowywały ludzi bez potrzeby wojen i rozpruwania brzemiennych kobiet.

  • Jeżeli już zło musi istnieć na świecie, w którym żyjemy to powinien dać możliwość każdemu człowiekowi czy też innej istocie możliwość wyboru uczestniczyć w nim lub nie. Na przykład złodzieje mieszkali by w miastach złodziei i tam by się wzajemnie okradali. Ludzie lubiący przemoc mieszkali by w miastach przemocy. Urządzali by tam sobie walki i igrzyska przemocy. Mogli by w nich uczestniczyć żołnierze, jak i całe armie.

  • Powinien też w sposób nie budzący wątpliwości przedstawić co się dzieje po śmierci. Jeżeli istnieją planety szczęścia, gdzie się trafia w nagrodę, to mogły by być na przykład w telewizji puszczane filmy z życia na tych planetach wraz z szczegółową instrukcją co człowiek powinien zrobić by tam trafić. Analogicznie powinno być z planetami nieszczęść. Powinny być transmitowane filmy o tym jak tam się żyje i co trzeba zrobić by tam się dostać.

  • Powinien mieć i moc i umiejętność realizacji wszystkich marzeń swoich czcicieli.

 

To tyle z moich przemyśleń.

 

Proszę napiszcie jaki według Was powinien być Bóg?

Może takim jest tyle tylko że ludzkość nie jest jeszcze na tyle świadoma by to dostrzec :) .

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Takim jakim jest. Uważam że nic już nie można dodać. On już wszystko zrobił dla człowieka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

idealnym Bogiem jest Latający Potwór Spagetti :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie ma ideału.

Nawet moja bogini Czekolada ma swoje wady.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
O 5.02.2017 o 04:02, Lila napisał:

Nie ma ideału.

Nawet moja bogini Czekolada ma swoje wady.

zacznij czcić Odchudzającą Czekoladę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
O ‎04‎.‎07‎.‎2015 o 12:04, asertywny napisał:

Takim jakim jest. Uważam że nic już nie można dodać. On już wszystko zrobił dla człowieka.

Też tak uważam, lepiej, żeby już nie wykonywał żadnych ruchów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

IDEALNY BÓG???

Cóż za pomysł??? Ja bym raczej zapytała jaki jest idealny człowiek?

Tutaj może być pole do popisu. Jacy jesteśmy my sami, to wiemy. Sąsiedzi, czy koledzy z pracy też są ok, ale mają cechy czasem drażniące. członkowie rodziny też w porządku, no chyba, że teściowa...to już z tym różnie bywa Hi...hi...

Najczęściej słyszę, że inni ludzie są zwyczajnie głupi..... :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Profanka napisał:

IDEALNY BÓG???

Cóż za pomysł??? Ja bym raczej zapytała jaki jest idealny człowiek?

niektórzy są na takim etapie rozwoju że szukają np. idealnego męża albo idealnej żony (i wypisują w anonsach matrymonialnych np. szczupła długowłosa blondynka, niepaląca niekłótliwa itd.itp.)

niektórzy mają podobną listę życzeń odnośnie Boga :)

ale odnośnie Boga może być łatwiej niż odnośnie żony, bo żonę wybiera się spośród realnie istniejących postaci, a odnośnie Boga... no cóż...

dziecięcy zespół Fasolki śpiewał kiedyś "wyobraźnia, wyobraźnia, wyobraźnia jest od tego aby bawić się, bawić na całego..."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

pytanie bezzasadne... gdyż Bóg jako istota doskonała jest już idealny... tu raczej trzeba postawić pytanie "jak powinny wyglądać idealne relacje i kontakt Boga z człowiekiem"...

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

pytanie bezzasadne... gdyż Bóg jako istota doskonała jest już idealny... tu raczej trzeba postawić pytanie "jak powinny wyglądać idealne relacje i kontakt Boga z człowiekiem"...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, yoozek napisał:

pytanie bezzasadne... gdyż Bóg jako istota doskonała jest już idealny... tu raczej trzeba postawić pytanie "jak powinny wyglądać idealne relacje i kontakt Boga z człowiekiem"...

każdy bóg (jako wytwór naszej fantazji i wyobraźni) jest tak doskonały i tak idealny jak doskonała i jak idealna jest nasza wyobraźnia i fantazja.

bo "wyobraźnia, wyobraźnia, wyobraźnia jest od tego, aby bawić się, bawić na całego..." (cyt. z piosenki dziecięcego zespołu "fasolki")

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, yoozek napisał:

pytanie bezzasadne... gdyż Bóg jako istota doskonała jest już idealny... tu raczej trzeba postawić pytanie "jak powinny wyglądać idealne relacje i kontakt Boga z człowiekiem"...

każdy bóg (jako wytwór naszej fantazji i wyobraźni) jest tak doskonały i tak idealny jak doskonała i jak idealna jest nasza wyobraźnia i fantazja.

bo "wyobraźnia, wyobraźnia, wyobraźnia jest od tego, aby bawić się, bawić na całego..." (cyt. z piosenki dziecięcego zespołu "fasolki")

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.02.2017 o 14:01, gruby drab napisał:

Też tak uważam, lepiej, żeby już nie wykonywał żadnych ruchów.

Twoje pragnienia nie spełnią się, Dawca życia wykona ostateczny ruch, czyli Sąd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bóg jest z założenia idealny - w końcu to Bóg. Niedoskonali ludzie mają teraz wg własnej niedoskonałej wyobraźni prawić jaki ma być Bóg? To tak na marginesie.

A ja raczej napisałbym zażalenie do Boga bo sytuacja w której znajdują się ludzie nie jest idealna a raczej daleko jej do ideału. Bóg - każe nam wierzyć w siebie a jednocześnie jest dużo za dużo religii aby zbadać w której to należy mu oddawać cześć.  Można by złożyć winę na Adama i Ewę i powiedzieć że to oni są odpowiedzialni za tą sytuację a jeśli tak to czemu my mamy ponosić za to odpowiedzialność. Czy to jest idealna i sprawiedliwa sytuacja ? Skoro nie. To ten Bóg też nie jest sprawiedliwy i idealny. Ktoś z sj może powiedzieć że to wynika z kwestii spornej która toczy się od momentu grzechu i dlatego Bóg ma związane ręce bo musi dać czas na udowodnienie ludziom że potrafią się rządzić lub nie.

Ale w międzyczasie Ci ludzie którzy naprawdę starają się być ok (krótko mówiąc) - giną często niesprawiedliwie, mają przesrane życie itd. I często szukając prawdy o Bogu wcale jej nie znajdują.

Ja osobiście widzę to raczej tak że to Bóg pozostawił nas samemu sobie i powiedział - możecie sobie wierzyć, czasem pokażę wam jakieś cuda a potem to już nie pokażę ale dalej macie wierzyć. I tak każdy sobie rzepke skrobie i każdy przekonuje że jego wiara jest naj naj i och ach. Ale w świecie który jest nieidealny to żadna wiara i religia nie będzie idealna więc czemu Bóg oczekuje że my znajdziemy tą idealną wiarę w Niego skoro sami jesteśmy nieidealni i ślepi... ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Maciek78 napisał:

Bóg jest z założenia idealny - w końcu to Bóg. Niedoskonali ludzie mają teraz wg własnej niedoskonałej wyobraźni prawić jaki ma być Bóg? To tak na marginesie....

Najszanowniejszy panie Macek78, to tylko założenie, być może tylko pobożne życzenie, a my, niedoskonali ludzie, zwierzęta czy też inne istoty żyjące na ziemi, żyjemy w niedoskonałym świecie.  Według Biblii, stwórcą nas jest Bóg: 

Rodzaju 1:26-28 (...)I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza po ziemi”. I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi”. 

Zastanawiające jest też to co stało się jakiś czas po stworzeniu:

Rodzaju 6:5-7 (...)A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Toteż Jehowa rzekł: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem, od człowieka do zwierzęcia domowego, do wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios, gdyż żałuję, że ich uczyniłem”. 

Ludzie stworzeni na podobieństwo Boga okazali się źli. Logicznym wydaje się więc wniosek, że winę za ten stan rzeczy ponosi stwórca. Całe zaś zło jakie w nasz mieszka może pochodzić od naszego stwórcy.

 

Ma to sens co napisałem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jesli jest gdzies...to chyba kompletnie nie kumamy zasad....byc moze takich planet sa tysiace i czemu mialby sie zajmowac akurat nami? Poza tum.ludzkosc jest kompletnie do bani...podrozujacy OOBEE ( albo w stanie smiervi klin- nie pamietam) okreslil ziemie jako kolonie karna. Idealny opis. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Gremczak
      Jak to możliwe ,że ja po sześciu dniach nie czuję zmęczenia i nie muszę odpoczywac tak jak Bóg?
    • Przez Jacek
      Szanowni forumowicze, czytając Przebudźcie się! nr 3 z 2017 (?) roku zwróciłem uwagę na fakt, że teza przedstawiona w tym czasopiśmie w sposób jawny koliduje zarówno z tym co możemy się dowiedzieć analizując biblię jak i z samymi doktrynami wiary i naukami Świadków Jehowy.
      Czasopismo to dostępne jest tutaj:
      https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102017086
      W związku z tym postanowiłem napisać list do Świadków Jehowy, w którym przedstawiłem dowody na to, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem. Przedstawiłem też w nim doktryny i wierzenia Świadków Jehowy podważające wiarygodność Biblii.
      Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski Kraków                                                                                                                                                                                                     18 dzień 6 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy! Szanowne Ciało Kierownicze!
       
      Do napisania tego listu zainspirowało mnie Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku.
      Czytając tę gazetę zauważyłem wielką rozbieżność pomiędzy tym co głosicie ludziom by zachęcić ich do tego by zostali Świadkami Jehowy, a tym czego ich później nauczacie.
      Mam na myśli między innymi to, że nauczacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem, ale podczas studium Biblii nauczacie wielu nauk, które w sposób jawny podważają wiarygodność Biblii. - będąc z nią w jawnej sprzeczności.
      By zostać Świadkiem Jehowy musiał bym się nauczyć tych jawnie sprzecznych z Biblią dogmatów wiary i zacząć je rozgłaszać i nauczać, kłamiąc jednocześnie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem.
      Dowodem tego co napisałem jest między innymi czasopismo „Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku oraz dogmat wiary zawarte w naukach Świadków Jehowy.
      W 'Przebudźcie się!' sugeruje się, że Biblia jest dokładna pod każdym względem i przytacza argumenty mające udowadniać tę tezę.
      Tymczasem wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy stoi w ewidentnej sprzeczności z tym co pisze w Biblii. Proszę przypomnijmy sobie akapit z propagowanego przez Świadków Jehowy 'Przebudźcie się!':
       
      Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 roku
      „Biblia — dokładna pod każdym względem.”
       
      Przedstawiono tam kilka argumentów mających potwierdzać tę dokładność.
       
      Teraz przedstawię sprzeczne z Biblią dogmaty wiary Świadków Jehowy.
       
      1) Dzień spożycia 'ostatniej wieczerzy – według Świadków Jehowy, odbyła się ona 14 Nisan.
       
      W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' napisano, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami w dniu 13 Nisan, a tak zwaną ostatnią wieczerzę spożył dzień później, po zachodzie słońca 14 Nisan. Proszę przeczytajmy:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      13 Nisan Jerozolima i okolice Przygotowanie Paschy
      (czwartek po południu) Mt 26:17-19 Mk 14:12-16 Łk 22:7-13
      14 Nisan Jerozolima Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma
      Mt 26:20, Mk 21 14:17, 18 Łk 22:14-18
       
      Kiedy jednak zajrzymy do wersetów biblijnych, na które powołują się Świadkowie Jehowy, to znajdziemy inną datę. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:17; Marka 14:12; Łukasza 22:7
      (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?”
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...)
      Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w Biblii daty tych wydarzeń nie zapisano wprost. Z wersetów, na które powołali się Świadkowie Jehowy wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia Święta Przaśników, a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli drugiego dnia Święta Przaśników. Abu wiedzieć, który to dzień, trzeba mieć wiadomości, kiedy miało się to święto odbywać. Proszę sięgnijmy po te informacje do leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 910 Święto Przaśników ***
      ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW
      Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan
       
      Z wersetów zanotowanych w Biblii wynika, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan (pierwszy dzień Święta Przaśników) a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli 16 Nisan. Tymczasem Świadkowie Jehowy nauczają wbrew temu co pisze w Biblii, że spotkanie z pierwszego dnia Święta Przaśników odbyło się 13 Nisan, czyli na dwa dni przed datą, którą znajdziemy w Biblii, kwestionując tym samym rzetelność dat zawartych w Biblii.
       
      Przejdźmy proszę do kolejnego dogmatu wiary Świadków Jehowy sprzecznego z Biblią.
       
      2) Odprawienie szanownego pana Judasza (Jehudy).
       
      Według nauk Świadków Jehowy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw odprawia szanownego pana Judasza (Jehudę) a dopiero potem ustanowił pamiątkową wieczerzę. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliw poznawanie Pism' tu:
       
       
      *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska ***
      Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30).
       
      Pisze też tu:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...)
      Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…)
       
      Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt. Powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii:
       
      Łukasza 22:19-23
      (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić.
       
      Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Tu jednak dla wnikliwych badaczy Biblii pojawia się wątpliwość, dlatego że w Ewangelii Mateusza podano inną kolejność tego wydarzenia. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:20-26
      (...)A kiedy nastał wieczór, półleżał przy stole wraz z dwunastoma uczniami. Gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeden z was mnie zdradzi”. Bardzo się tym zasmucili i każdy z nich począł do niego mówić: „Panie, chyba nie ja?” On, odpowiadając, rzekł: „Ten, który ze mną macza rękę w czaszy, właśnie ten mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, tak jak jest o nim napisane, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostaje zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie urodził”. Odpowiadając na to, Judasz, który zamierzał go zdradzić, rzekł: „To chyba nie ja, Rabbi?” On rzekł do niego: „Sam to powiedziałeś”. Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało”.
       
      Powstaje pytanie, która z tych wersji jest prawdziwa?
      Czy Biblia naprawdę jest dokładna pod każdym względem?
       
      Proszę powróćmy jeszcze do kwestii czasu odprawienia szanownego pana Judasza (Jehudy).
      Czy nastąpiło ono przed czy po ustanowieniu 'pamiątkowej wieczerzy?
       
      Według Ewangelii Łukasza bezsprzecznie nie. Według pozostałych Ewangelii nie sposób tego stwierdzić, bo nie ma takiej informacji. Według ewangelii Jana (Jehochana) po odprawieniu szanownego pana Judasza (Jehudy) była już noc i nie ma ani słowa o ustanawianiu 'pamiątkowej wieczerzy'. Relacje te mogą się uzupełniać. Szanowny władca Jehoszua (Jezus) mógł mówić o zdradzie przed ustanowieniem 'pamiatki' oraz po niej. Z wersetów biblijnych nie wynika, że odprawił on przed 'pamiątką' szanownego pana Jehudę (Judasza). Według Ewangelii Łukasza na pewno tego nie zrobił. Analizowana doktryna wiary Świadków Jehowy jest bezsprzecznie sprzeczna z Biblią. Podważa jej wiarygodność.
       
      3) Wyjście Izraelitów z Egiptu.
       
      Według wierzeń Świadków Jehowy nastąpiło ona 14 Nisan (Abib). Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) ***
      Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot.
       
      Tymczasem według Biblii wyjście to nastąpiło dzień później:
       
      Liczb 33:2, 3
      (...)Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan.
       
      Mamy tu kolejny w pełni jawny przykład podważania przez Świadków Jehowy daty zapisanej w Biblii.
       
      4) Pobyt Izraelitów w Egipcie.
       
      Według Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat. Proszę sprawdźmy w publikacji 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia ***
      Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513.
       
      Kiedy jednak sięgniemy do Biblii, to przekonamy się, że podano tam inną Informację:
       
      Wyjścia 12:40
      (...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat.
       
      Okazuje się, że chronologia Świadków Jehowy różni się od chronologii zapisanej w Biblii o 215 lat.
      Czy zatem Biblia dokładna pod każdym względem, skoro Świadkowie Jehowy nie wierzą datom i innym informacjom w niej zapisanych?
      Według nauk Świadków Jehowy Biblia bezsprzecznie nie jest dokładną pod każdym względem.
      Powstaje zatem pytanie, dlaczego publicznie głoszą coś innego w błąd ludzi wprowadzając?
       
      Załóżmy jednak, że Świadkowie Jehowy się mylą.
      Podane daty i okresy są prawdziwe.
      Szanowny pan Jehoszua (Jezus) podczas spotkania z uczniami mówił o zdrajcy przed, w trakcie i po ustanowieniu 'pamiętnej wieczerzy'. W taki przypadku wszystkie sprawozdania ewangelistów tylko się uzupełniają.
      Są jednak w Biblii wersety i sprzeczności, których już tak łatwo nie wytłumaczymy. Podam teraz kilka biblijnych przykładów.
       
      1) Powołanie się na szanownego proroka Jeremiasza w Ewangelii Mateusza:
       
      Mateusza 27:9, 10
      (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”.
       
      Niestety w Księdze Jeremiasza nie znajdziemy wersetów, na które mógł się powołać ewangelista. Wzmiankę o 30 srebrnikach znajdziemy natomiast w Księdze Zachariasza:
       
      Zachariasza 11:12, 13
      (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy.
       
      Widzimytu, że w Biblii w tej kwestii jest bez cienia wątpliwości nieścisłość.
      Być może autor Ewangelii Mateusza się pomylił?
      A może do naszych czasów dotarła nie kompletna Księga Jeremiasza?
      Ja nie wiem, ale wiem, że Biblia, którą posługują się Świadkowie Jehowy, ponad wszelką wątpliwość nie jest dokładna pod każdym względem.
       
      Rozważmy proszę jeszcze jeden przykład takiej nieścisłość. Kiedy wnikliwie przeanalizujemy biblijne sprawozdania dotyczące odkrycia pustego grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) zobaczymy, że występują w nich różnice.
      Proszę zapoznajmy się z nimi:
       
      Mateusza 28:1-7
      (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”.
       
      Łukasza 24:1-10
      (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom.
       
       
      Marka 16:1-8
      (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...)
       
      Trzeba tu koniecznie dodać, że istnieją Biblie różniące się zakończeniem tej Ewangelii. Świadkowie Jehowy podają oba te zakończenia:
       
      Marka 16-16:12
      ZAKOŃCZENIE DŁUGIE
      Niektóre starożytne manuskrypty (ACD) i przekłady (VgSyc,p) dodają następujące długie zakończenie, które jednak pominięto w אBSysArm:
      „Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.”
       
       
      Jana 20:1-18
      (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział.
       
      Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły.
       
      Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że jest dokładna pod każdym względem bezczelnie kłamie.
       
      Powstaje pytanie – dlaczego?
       
      Przecież jak wykazałem, Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii i zarazem jej dokładność pod każdym względem.
      Być może wśród ich teologów istnieją różnice zdań w tej kwestii.
      Autorzy 'Przebudźcie się!' mają inne zdanie niż cytowani przez ze mnie autorzy leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism”.
      Być może nie akceptują też oficjalnego przekładu Biblii Świadków Jehowy i mają swoją tajną Biblię dokładną pod każdym względem?
      A może kłamią tak jak to robili szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) i największy teolog i propagator chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł?
       
      Proszę przypomnijmy sobie, co na temat szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) napisano w Biblii:
       
      Jana 7:12
      (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano.
      Jedni mówili:
      „To dobry człowiek”.
      Drudzy mówili:
      „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”.
       
      Z tego co pisze w Biblii wynika, że ci, którzy mówili, że władca Jehoszua (Jezus) to dobry człowiek się mylili, bowiem sam Jehoszua (Jezus) za dobrego się nie uważał, o czym też otwarcie powiedział:
       
      Marka 10:17, 18
      (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie:
      „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?”
      Jezus mu rzekł:
      „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.
       
      Skoro szanowny władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem to logicznym wydaje się wniosek, że był on złym człowiekiem.
       
      Zastanówmy się teraz nad opinią innych ludzi, którzy zaprzeczali, że jest dobrym człowiekiem i twierdzili że wprowadza on w błąd tłum.
      Z Biblii – konkretnie z nauk samego szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że ci ludzie mówili prawdę.
      Jehoszua (Jezus) w błąd wprowadzał tłumy, po to by nic nie zrozumiały i nie dostąpiły przebaczenie – czyli możemy wyciągnąć z tego wniosek, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) okłamywał tłumy po to by zostały zatracone. Proszę odczytajmy wersety biblijne, które o tym nas informują:
       
      Marka 4:33, 34; Mateusza 13:34; Marka 4:10-12
      I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał.
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił(...)
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „
      Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Podobnie kłamstwem posługiwał się uznawany za najwybitniejszego teologa chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł. Z jego słów wynika, że kłamał on po to by prawda o Bogu uwydatniła się ku jego chwale:
       
      Rzymian 3:7
      (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale …
       
      Według mnie wyjątkowo pokrętna argumentacja.
      Innym celem kłamstw i obłudnego postępowania szanownego pana apostoła Pawła było według tego co nauczał chęć wybawienia okłamywanych ludzi. Pisze o tym w Biblii.
      Proszę przeczytajmy:
       
      1 Koryntian 9:19-22
      (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić.
       
      Jako kłamca, szanowny pan apostoł Paweł zapewniał, że nie kłamie, że mówi prawdę, że jest nauczycielem w sprawie wiary i prawdy:
       
      1 Tymoteusza 2:7
      (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy.
       
      Moim zdaniem kłamstwa szanownego pana apostoła Pawła wbrew temu co nauczał mogą się bardziej przyczynić nie do chwały Boga, ale wręcz przeciwnie do jego złej sławy.
      Mieszanie prawdy z kłamstwem może sprawić, że o drodze prawdy zacznie się mówić obelżywie. Ostrzeżenie przed tym znajdziemy w drugim liście Piotra:
       
      2 Piotra 2:1-3
      (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie.
       
      Wynika z tego, że droga obłudy i kłamstwa może doprowadzić do zatracenia – czyli do pobytu w Piekle, zwanym też Jeziorem Ognia lub Gehenną lub Jeziorem Ognia:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy, oficjalnie głoszą, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Jednak później na zebraniach czy też podczas studium Biblii podważają jej wiarygodność. Część doktryn Świadków Jehowy podważa wprost daty, odcinki czasu lub też kolejność zdarzeń opisanych w Biblii. Moim zdaniem działalność taka jest zła i może się przyczynić do zatracenia duszy i ciała w ognistym Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy).
       
       
      W związku z powyższym, drodzy Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, proszę napiszcie dlaczego wprowadzacie w błąd swoich czytelników?
       
      Czy celem waszej działalności jest okłamywanie waszych czytelników (w tym i mnie) i sprawienie byśmy trafili do Piekła?
       
      Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszości, jacek 'ahmadeusz szatan' kwaśniewski.
       
       
      A Wy szanowni forumowicze co o tym myślicie?
      Uważacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem , jak sugerują anonimowi autorzy przebudźcie się, czy też jak nauczają na zebraniach Świadkowie Jehowy - Biblia zawiera błędy przez co jest wątpliwym autorytetem?
    • Przez Jacek
      Szanowni forumowicze, oglądając program telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na filmik poświęcony udzielaniu i przyjmowaniu rad:
      https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201705_1_VIDEO
      Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy, który już wysłałem. Oto treść tego listu:
       
      "Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                     Kraków 16 dzień 6 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność.
      Oglądając program na miesiąc maj 2017 (?) roku maj znalazłem wiele interesujących mnie tematów.
      Szczególnie spodobał mi się film o udzielaniu rad. W pełni zgadzam się ze zdaniem, że:
       
      „Trzeba skupić się na radzie, a nie na osobie, która ją udziela.”
       
      Myślę, że temat warto kontynuować, bo zauważyłem, że brak pokory i trudności z przyjmowaniem rad od kogokolwiek to jeden z problemów z jakim borykają się Świadkowie Jehowy.
      Mają oni nawet problemy ze stosowaniem rad z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej.
      Moim zdaniem bardzo dobrze by się stało, gdyby do kolejnego filmu zaangażować kogoś z grona Ciała Kierowniczego. Na przykład szanownego pana Stephena Letta.
       
      Proszę wyobraźmy sobie taki film. Jest zebranie Świadków Jehowy. Wykład ma szanowny pan
      Stephen Lett zatytułowany „Rozkoszuję się prawem Bożym"
       
      W trakcie wykładu mówi On:
       
      „... To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku.
      W książce Finał Objawienia powiedziano:
      "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów".
      Będzie to naprawdę bardzo interesujące...”
       
      Na zebranie to przyszedł zainteresowany ze swoją kilkuletnią córką. Po zebraniu szanowny pan Stephan Lett jak przystało na spostrzegawczego mówcę podszedł do siedzących na końcu sali zainteresowanych. Wita się z tatą, z dziewczynką, po czym zadaje dziewczynce pytanie, jak się jej podobało na zebraniu.
       
      Dziewczynka odpowiada: „Nie podobało, mi się”.
       
      Szanowny pan Lett zdumiony pyta: „Dlaczego.”
       
      Dziewczynka odpowiada:
       
      „Tata mi mówił, że Świadkowie Jehowy” mają zgodnie z wymogami szkoły teokratycznej udzielać ścisłych odpowiedzi na podstawie Biblii, nie wychodząc poza to co w niej napisano. Tymczasem na zebraniu słyszałam wiele odpowiedzi, o których wiem, że z Biblii nie pochodzą.
      Przykładem tego był też pański wykład. Ja co prawda całej Biblii nie czytałam, ale analizowałam z tatom Księgę Objawienia i z tego co zapamiętałam to nie było tam ani słowa o milionach niezliczonych studiów na podstawie Biblii i nowych zwojów.
      Radzę szanownemu panu, by lepiej się pan trzymał tego co w Biblii napisano.
      Jeżeli szanownego pana proroctwa okażą się kłamstwem, to może się pan spodziewać nie milionów studiów, ale raczej gorącej kąpieli w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym dla kłamców. Zasmucił mnie pana wykład i brak poszanowania Świadków Jehowy dla lekcji zawartych w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej...”
       
      Szanowny pan z uśmiechem Lett podziękował dziewczynce za szczerość, ale gdy znalazł się sam ze sobą na sam w pokoju noclegowym wybucha gniewem mówiąc sam do swego odbicia w lustrze.
      „On członek Ciała Kierowniczego, którego działalność spierają aniołowie, a w zrozumieniu Biblii wspiera Duch Święty oraz sam niewidocznie obecny władca Jehoszua (Jezus), a tu taka smarkula będzie mu udzielać rad.”
       
      Po chili jednak emocje opadają, rozum do głowy wraca i szanowny pan Lett mówi do siebie:
       
      „Przecież ta dziewczynka miała rację. Przygotowując wykład zupełnie zapomniałem o lekcji z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Jej rada była dobra.”
       
      Filmik mogłaby kończyć scena. Szanowny pan Lett pojawił się znowu na zebraniu, pojawili się też zainteresowani, po czym pan Lett zaczyna wykład od tego, że tydzień temu obecna na sali mała dziewczynka, córka zainteresowanego zwróciła mu słuszną uwagę, że podczas wykładu nie trzymał
      się zasad obowiązujących Świadków Jehowy. Uwaga ta była słuszna i on chciałby wszystkich przeprosić za swój nie do końca przemyślany wykład...
       
      Myślę, że taka lekcja pokory dana przez członka Ciała Kierowniczego mogłaby wpłynąć konstruktywnie na całą organizację.
       
      Powróćmy proszę jeszcze myślami do analizowanego filmiku o przyjmowaniu rad. Konkretnie do dialogu braci Kant i Biont Su:
       
      „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady.
      Biont Su: Doskonały człowiek.
      Kant: Słusznie.
      Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...”
       
      Ten krótki dialog nasunął mi trzy wątpliwości.
       
      1) Pierwsza z nich to czy człowiek może człowiekowi udzielić doskonałej rady.
      Rada doskonała, to rada najlepsza z możliwych. W sposób najlepszy rozwiązująca problem.
      Moim zdaniem są sytuacje w których niedoskonali ludzie mogą udzielać doskonałych rad.
      Rad takich mogą udzielać dorosłym ludziom nawet małe dzieci uzdolnione w jakiejś dziedzinie.
      Na przykład człowiek pozbawiony zdolności matematycznych może głowić się nad rozwiązaniem problemu rachunkowego nie potrafiąc go zrozumieć i rozwiązać.
      Doskonałej rady może mu udzielić dziecko uzdolnione matematycznie.
       
      2) Druga wątpliwość to rada, która została udzielona w prezentowanym filmiku.
      Z jego treści (odgłosy karabinu i przestraszone twarze kobiet) można wywnioskować, że dotyczyła ona filmów zawierających sceny zabijania. Z tego co słyszałem to Świadkowie Jehowy odradzają oglądania filmów zawierających sceny gwałtu i przemocy, ale jednocześnie korzystając z dobrowolnych datków kręcą filmy zawierające sceny przemocy, czego dowodem jest analizowany właśnie program telewizji Broadcasting. Pokazano tam jak tworzono efekty specjalne. Jak generowano setki strzał i machiny wojenne.
      Nie rozumiem jak pogodzić unikania oglądania scen przemocy i gwałtu kiedy jednocześnie zaleca się oglądani podobnych filmów zrealizowanych przez Świadków Jehowy.
      Sam byłem Świadkiem jak na zebraniu małe dzieci czytały fragment biblii zawierające w sobie drastyczne sceny, których nie powstydził by się niejeden brutalny współczesny film akcji.
      Przecież strzały pokazane w telewizji Broadcasting potrafią zamordować równie skutecznie co kule karabinowe. A w Biblii znajdziemy sceny gwałtów, morderstw, zapowiedzi rozpruwania brzemiennych i karmiących, czy rozczłonkowywania zwłok kobiety zgwałconej na śmierć.
      Jeżeli takie sceny są złe, to powstaje pytanie czy Świadkowie Jehowy nie powinni jeszcze bardziej ocenzurować Biblii i powyrzucać z niej sceny brutalne?
       
      Przejdźmy teraz proszę do trzeciej wątpliwości. Proszę przypomnijmy sobie jeszcze raz dialog z filmu:
       
      „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady.
      Biont Su: Doskonały człowiek.
      Kant: Słusznie.
      Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...”
       
      Dialog ten sugeruje, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był człowiekiem doskonałym. Jest to jeden z dogmatów wiary Świadków Jehowy. Przedstawiono go między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy:
       
      *** it-1 s. 487 ak. 4 Doskonałość ***
      Doskonałość Chrystusa Jezusa. Jezus urodził się jako człowiek doskonały …
       
      Ten niebiblijny dogmat wiary bywa powtarzany przy różnych okazjach. Na przykład w czasopiśmie Strażnica – wydawnictwo Świadków Jehowy:
       
      *** w87/23 s. 11 Młodzi, jak pokierujecie swoim życiem? ***
      PRZYKŁADY GODNE ZAPAMIĘTANIA
      14 Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że sam władca Jehoszua (Jezus) w Biblii sam o sobie ani razu nie powiedział, że jest człowiekiem doskonałym.
      Za doskonałego uważał szanownego Boga Biblii:
       
      Mateusza 5:48
      (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały.
       
      Głosił On nie swoje nauki, ale nauki tego, który go posłał:
       
      Jana 7:16-18
      (...)„To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Jeżeli ktoś pragnie wykonywać jego wolę, będzie wiedział, czy ta nauka jest od Boga, czy też ja mówię sam z siebie. Kto mówi sam z siebie, szuka własnej chwały, ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten trzyma się prawdy i nie ma w nim nieprawości...
       
      Sam siebie uważał za złego człowieka, co można wywnioskować z Biblii. Proszę sprawdźmy:
       
      Marka 10:17, 18
      (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.
       
      Skoro władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem, a przeciwieństwem dobrego jest zły, to logicznym wydaje się być wniosek, że był on złym człowiekiem.
       
      Oczywiście w Biblii znajdziemy też poglądy ludzi, plotki o Nim:
       
      Jana 7:12
      (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano.
      Jedni mówili:
      „To dobry człowiek”.
      Drudzy mówili:
      „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że z nauk szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) wynika, że ci plotkarze, którzy mówili, że jest dobrym człowiekiem kłamali. Jak czytaliśmy, kiedy ktoś nazwał go dobrym zaoponował.
      Natomiast ci, którzy przeczyli temu twierdząc niejako, jest złym człowiekiem wprowadzającym w błąd tłum mieli rację. To że w błąd wprowadzał on tłum również wynika z Biblii.
      Proszę sprawdźmy:
       
      Mateusza 13:34; Marka 4:34
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)
      (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał.
       
      Celem tego okłamywania tłumów było to by nie dostąpiły one przebaczenia:
       
      Marka 4:10-12
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Nie twierdzę tu wcale, że władcy Jehoszui (Jezusowi) nie zdarzało się udzielać doskonałych rad, czegoś robić perfekcyjnie.
      Proszę przypomnimy sobie zdanie ze Strażnicy:
       
      „Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.”
       
      Nie wiem czy teza ta jest prawdziwa. Być może władca Jehoszua (Jezus) miał ciało doskonałe do powierzonej mu roli, będąc jednocześnie niezbyt wybitnym muzykiem i mógł ustępować sprawnością fizyczną wybitnym sportowcom swojego czasu. Jaka jest prawda w tym temacie, nie wiem.
      Wiem jednak, że teza przedstawiona w Strażnicy nie pochodzi z Biblii i gdyby się trzymać lekcji z teokratycznej szkoły o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii, to nie powinna ona być przedstawiana ani w Strażnicy, ani na wykładach, ani w Telewizji Broadcasting."
       
      Z poważaniem oraz życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
       
      Szanowni forumowicze, a czy wy oglądaliście już program telewizji Broadcasting na miesiąc Maj?
      Jeżeli tak to co znaleźliście w nim mądrego, co warto by zastosować w życiu, lub coś głupiego przed czym warto by ostrzegać?
       
    • Przez NoeGd
      Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne.
      Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa...
      Allelujah!
  • Popularny

  • Kto obchodzi dziś urodziny

    Nikt dziś nie obchodzi urodzin.
  • Wpisy bloga