Gość

Obrazy Boga, Jehoszua (Jezusa Chrystusa) czy też innych postaci biblijnych, czy są możliwe?

Promowane odpowiedzi

Gość

Obrazy Boga, Jehoszua (Jezusa Chrystusa) czy też innych postaci biblijnych, czy są możliwe?

 

Izraelici w prawie od Boga dostali zakaz wykonywania podobizn czegokolwiek:

 

Wyjścia 20:4, 5; Powtórzonego Prawa 4:15-19, Powtórzonego Prawa 27:15

(...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.

Nie wolno ci kłaniać się im ani dać się namówić do służenia im, gdyż ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania, zsyłającym karę za przewinienie ojców na synów, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie, w wypadku tych, którzy mnie nienawidzą(...)

(...)I pilnie zważajcie na swe dusze, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy Jehowa mówił do was na Horebie spośród ognia, żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety, podobizny jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobizny jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebiosami, podobizny czegokolwiek, co się porusza po ziemi, podobizny jakiejkolwiek ryby, która jest w wodach pod ziemią; i żebyś nie podniósł oczu ku niebiosom, a widząc słońce i księżyc, i gwiazdy, cały zastęp niebios, w końcu nie został zwiedziony i nie kłaniał się, i nie służył im(...)

„‚Przeklęty mąż, który wykonuje rzeźbiony wizerunek lub lany posąg — obrzydliwość dla Jehowy, wytwór ręki obrabiającego drewno i metale — i który go umieszcza w ukryciu’.

(A cały lud odpowie, mówiąc: ‚Amen!’)

 

Szanowny pan Jehoszua (Jezus Chrystus) prawo to potwierdził, ponadto z jego nauk można wywnioskować, że już sama myśl, o czymś zakazanym może doprowadzić do cudzołóstwa duchowego:

 

Mateusza 5:17-20, 27, 28

(...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków.

Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało.

Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios.

Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios.

Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.

(...)Słyszeliście, że powiedziano:

Nie wolno ci cudzołożyć’.

Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu.

 

Prawo to zostało przez większość znanych mi kościołów chrześcijańskich odrzucone.

W doktrynie kościoła Rzymsko Katolickiego znalazł się nawet zapis nakazujący powinność otaczania czcią obrazów postaci biblijnych, krzyża, świętych i aniołów:

 

Sobór Konstantynopolitański IV

Wizerunek Pana naszego Jezusa Chrystusa powinien być otaczany czcią i adoracją tak samo jak księgi świętych ewangelii i figura drogocennego krzyża; podobnie niech będą czczone obrazy Niepokalanej Matki Jego, Bożej Rodzicielki Marii oraz wszystkich świętych i aniołów.

 

To czy decyzja ta jest mądra, analizujemy tutaj:

Kościoły chrześcijańskie i kwestia wznoszenia pomników.

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6687-ko%C5%9Bcio%C5%82y-chrze%C5%9Bcija%C5%84skie-i-kwestia-wznoszenia-pomnik%C3%B3w/

 

Czy chrześcijanie mogą malować, rzeźbić, robić zdjęcia ludziom, zwierzętom i innym stworzeniom:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6697-czy-chrze%C5%9Bcijanie-mog%C4%85-malowa%C4%87-rze%C5%BAbi%C4%87-robi%C4%87-zdj%C4%99cia-ludziom-zwierz%C4%99tom-i-innym-stworzeniom/

 

W tym temacie zajmiemy się nie etyczną stroną tego zagadnienia, ale jego praktyczną stroną.

Obserwując wydawnictwa wielu kościołów chrześcijańskich zauważyłem, że w ich publikacjach teologicznych można zauważyć postacie teoretycznie biblijne.

Adama i Ewy, Noego, Hioba, Jonasza, Mojżesza, Jehoszua (Jezusa Chrystusa), Marii, Jana, Pawła, Judasza, Piotra, Aniołów, Ducha Świętego i wielu innych postaci.

W skrajnych przypadkach nawet Boga Ojca.

Nawet świadkowie Jehowy, którzy ganili tego typu twórczość artystyczną podobnymi wizerunkami ozdabiają swoje publikacje a w dzisiejszych czasach wyświetlają te postacie na ekranach umieszczonych w swoich kościołach.

 

Moim zdaniem, praktyka taka jest zła, dlatego, że przedstawione postacie nie przedstawiają faktycznych postaci biblijnych, ale tylko artystyczne wyobrażenia postaci biblijnych niezgodne z prawdą.

Wyobrażenia te mogą znacznie odbiegać od rzeczywistego wyglądu przedstawianych postaci.

Mogą być kłamstwem na temat ich wyglądu, dlatego uważam, że nie powinno się absolutnie takich rzeczy praktykować.

 

A Wy co o tym myślicie?

Ma to sens co napisałem?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teoretycznie masz racje, ale gdyby ten zakaz istniał do dziś jak wielu dzieł sztuki byśmy nie ujrzeli?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

W tym temacie zajmiemy się nie etyczną stroną tego zagadnienia, ale jego praktyczną stroną.

Obserwując wydawnictwa wielu kościołów chrześcijańskich zauważyłem, że w ich publikacjach teologicznych można zauważyć postacie teoretycznie biblijne.

Adama i Ewy, Noego, Hioba, Jonasza, Mojżesza, Jehoszua (Jezusa Chrystusa), Marii, Jana, Pawła, Judasza, Piotra, Aniołów, Ducha Świętego i wielu innych postaci.

W skrajnych przypadkach nawet Boga Ojca.

Nawet świadkowie Jehowy, którzy ganili tego typu twórczość artystyczną podobnymi wizerunkami ozdabiają swoje publikacje a w dzisiejszych czasach wyświetlają te postacie na ekranach umieszczonych w swoich kościołach.

 

Moim zdaniem, praktyka taka jest zła, dlatego, że przedstawione postacie nie przedstawiają faktycznych postaci biblijnych, ale tylko artystyczne wyobrażenia postaci biblijnych niezgodne z prawdą.

Wyobrażenia te mogą znacznie odbiegać od rzeczywistego wyglądu przedstawianych postaci.

Mogą być kłamstwem na temat ich wyglądu, dlatego uważam, że nie powinno się absolutnie takich rzeczy praktykować.

 

A Wy co o tym myślicie?

Ma to sens co napisałem?

 Ale wierzysz w to, czy tylko tak mówisz?

Nie odpowiedziałeś mi.

Ja wiem że to są kłamstwa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teoretycznie masz racje, ale gdyby ten zakaz istniał do dziś jak wielu dzieł sztuki byśmy nie ujrzeli?

Szanowny Habakuk ideą chrześcijaństwa nie jest tworzenie dzieł sztuki, ale osiągnięcie zbawienia.

Miłość do dzieł sztuki można przyrównać do miłości świata - a nie to jest celem chrześcijan:

 

1 Jana 2:15-17
Nie miłujcie świata ani tego, co na świecie. Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości do Ojca; ponieważ wszystko na świecie — pragnienie ciała i pragnienie oczu, i popisywanie się swymi środkami do życia — nie pochodzi od Ojca, lecz pochodzi od świata. Ponadto świat przemija i tak jest z jego pragnieniem, ale kto wykonuje wolę Boga, ten pozostaje na wieki.
 
Dzięki chrześcijanom nie ujrzeliśmy też wielu dzieł sztuki zniszczonych przez chrześcijan, ale to już jest osobny temat, który został poruszony tutaj:
 
 
Serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.

 Ale wierzysz w to, czy tylko tak mówisz?

Nie odpowiedziałeś mi.

Ja wiem że to są kłamstwa.

Oczywiście, że wierzę, ale zdaję sobie też sprawę, że wiara nie jest wiedzą.

Więcej o mojej wierze można przeczytać tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/5955-moja-wiara/

 

i tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6638-doktryna-%E2%80%93-idea-czystej-wiary/

 

Szanowny Zenon, co według Twojej wiedzy jest kłamstwem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny Habakuk ideą chrześcijaństwa nie jest tworzenie dzieł sztuki, ale osiągnięcie zbawienia.

Miłość do dzieł sztuki można przyrównać do miłości świata - a nie to jest celem chrześcijan:

 

Jasne zgadza się. Wynika z tego, że chrześcijaństwo jest przeciwne sztuce. To bardzo źle. Ja wysoko cenie sobie sztukę i dorobek kulturowy, który de facto jest wynikiem chrześcijaństwa, szczególnie jeśli chodzi o dzieła średniowieczne, jak i późniejsze. Czy uważasz, że to źle, że powstały takie dzieła jak freski z kaplicy sykstyńskiej czy ostatnia wieczerza da Vinci'ego? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jasne zgadza się. Wynika z tego, że chrześcijaństwo jest przeciwne sztuce. To bardzo źle. Ja wysoko cenie sobie sztukę i dorobek kulturowy, który de facto jest wynikiem chrześcijaństwa, szczególnie jeśli chodzi o dzieła średniowieczne, jak i późniejsze. Czy uważasz, że to źle, że powstały takie dzieła jak freski z kaplicy sykstyńskiej czy ostatnia wieczerza da Vinci'ego? 

Tak, z chrześcijańskiego punktu widzenia jest to zło - jest to złamanie prawa Boga biblii.

Myślę, że los narodu Izraelskiego może być dla chrześcijan przestrogą:

 

Jeremiasza 9:13-16 
I Jehowa przemówił:
„Ponieważ opuścili moje prawo, które dałem, by je mieli przed sobą, i ponieważ nie byli posłuszni memu głosowi oraz nie chodzili zgodnie z nim, ale chodzili w uporze swego serca i za wizerunkami Baala, czego ich nauczyli ich ojcowie, więc tak rzekł Jehowa Zastępów, Bóg Izraela:
‚Oto im, to jest temu ludowi, daję do jedzenia piołun i dam im do picia zatrutą wodę; i rozproszę ich między narodami, których nie znali ani oni, ani ich ojcowie, i będę posyłał za nimi miecz, dopóki ich nie wytracę’.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Z chrześcijańskiego to źle, a z Twojego?

W związku z tym, że mam dużo znajomych chrześcijan i zależy mi na ich najlepszości (tym co najlepsze w życiu obecnym i tym ewentualnym przyszłym) myślę, że lepiej by było dla wszystkich chrześcijan by te dzieła nie powstały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

W związku z tym, że mam dużo znajomych chrześcijan i zależy mi na ich najlepszości (tym co najlepsze w życiu obecnym i tym ewentualnym przyszłym) myślę, że lepiej by było dla wszystkich chrześcijan by te dzieła nie powstały.

Co mnie obchodzą Twoi znajomi? pytam jak jest z Twojego punktu widzenia i jak Ty uważasz, nie Twoi znajomi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co mnie obchodzą Twoi znajomi? pytam jak jest z Twojego punktu widzenia i jak Ty uważasz, nie Twoi znajomi.

Szanowny panie Habakuk, swój punkt widzenia już przedstawiłem w tym temacie.

Na pana życzenie powtórzę go:

 

Moim zdaniem, praktyka taka jest zła, dlatego, że przedstawione postacie nie przedstawiają faktycznych postaci biblijnych, ale tylko artystyczne wyobrażenia postaci biblijnych niezgodne z prawdą.

Wyobrażenia te mogą znacznie odbiegać od rzeczywistego wyglądu przedstawianych postaci.

Mogą być kłamstwem na temat ich wyglądu, dlatego uważam, że nie powinno się absolutnie takich rzeczy praktykować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny panie Habakuk, swój punkt widzenia już przedstawiłem w tym temacie.

Na pana życzenie powtórzę go:

 

Moim zdaniem, praktyka taka jest zła, dlatego, że przedstawione postacie nie przedstawiają faktycznych postaci biblijnych, ale tylko artystyczne wyobrażenia postaci biblijnych niezgodne z prawdą.

Wyobrażenia te mogą znacznie odbiegać od rzeczywistego wyglądu przedstawianych postaci.

Mogą być kłamstwem na temat ich wyglądu, dlatego uważam, że nie powinno się absolutnie takich rzeczy praktykować.

No i co z tego? A kto powiedział, że mamy fotografować? Myślisz, że Mona Lisa na obrazie to to samo co prawdziwa?

Chyba nie dostrzegasz jednej istotnej rzeczy - malowanie nie jest kopiowaniem rzeczywistości tylko jej interpretowaniem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

No i co z tego? A kto powiedział, że mamy fotografować? Myślisz, że Mona Lisa na obrazie to to samo co prawdziwa?

Chyba nie dostrzegasz jednej istotnej rzeczy - malowanie nie jest kopiowaniem rzeczywistości tylko jej interpretowaniem.

Szanowny panie Habakuk, temat ten dotyczy postaci biblijnych.

Na przykład Boga Ojca. W Krakowie znajduje się jego pomnik, który można zobaczyć tutaj:

 

https://www.facebook.com/jacek.kwasniewski.14/media_set?set=a.10207436549411422.1073741825.1218246105&type=3

 

Co szanowny pan myśli o tym pomniku Boga Ojca?

Podobny jest do oryginału?

 

Szerzej o roli sztuki w życiu chrześcijan dyskutujemy tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6697-czy-chrze%C5%9Bcijanie-mog%C4%85-malowa%C4%87-rze%C5%BAbi%C4%87-robi%C4%87-zdj%C4%99cia-ludziom-zwierz%C4%99tom-i-innym-stworzeniom/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny panie Habakuk, temat ten dotyczy postaci biblijnych.

Na przykład Boga Ojca. W Krakowie znajduje się jego pomnik, który można zobaczyć tutaj:

 

https://www.facebook.com/jacek.kwasniewski.14/media_set?set=a.10207436549411422.1073741825.1218246105&type=3

 

Co szanowny pan myśli o tym pomniku Boga Ojca?

Podobny jest do oryginału?

 

Szerzej o roli sztuki w życiu chrześcijan dyskutujemy tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6697-czy-chrze%C5%9Bcijanie-mog%C4%85-malowa%C4%87-rze%C5%BAbi%C4%87-robi%C4%87-zdj%C4%99cia-ludziom-zwierz%C4%99tom-i-innym-stworzeniom/

Mam rozumieć, że nie mogę sobie namalować Mojżesza, bo Ty mówisz że 'nie' i koniec?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam rozumieć, że nie mogę sobie namalować Mojżesza, bo Ty mówisz że 'nie' i koniec?

Ma szanowny pan na myśli tego Mojżesza?

 

Wyjścia 3:1
(...)A Mojżesz został pasterzem trzody Jetry, kapłana midianickiego, którego był zięciem. (...)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

Ma szanowny pan na myśli tego Mojżesza?

 

Wyjścia 3:1
(...)A Mojżesz został pasterzem trzody Jetry, kapłana midianickiego, którego był zięciem. (...)

 

Tak tego

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak tego

I jak chce to szanowny pan zrobić?

Dysponuje pan jakimś zdjęciem, czy też opisem, na podstawie, którego można stworzyć jakiś portret pamięciowy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

I jak chce to szanowny pan zrobić?

Dysponuje pan jakimś zdjęciem, czy też opisem, na podstawie, którego można stworzyć jakiś portret pamięciowy?

Wyobraźnią. Jak już napisałem malowanie to interpretacja nie kopiowanie. Czy szanowny Jacek to rozumie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wyobraźnią. Jak już napisałem malowanie to interpretacja nie kopiowanie. Czy szanowny Jacek to rozumie?

Szanowny panie Habakuk, znaczy, że chce pan namalować jakąś swoją fantasmagorię i potem wmawiać nam, że ta fantasmagoria to biblijny szanowny pan Mojżesz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny panie Habakuk, znaczy, że chce pan namalować jakąś swoją fantasmagorię i potem wmawiać nam, że ta fantasmagoria to biblijny szanowny pan Mojżesz?

Broń boże! Powiem, że to obraz pod tytułem "Mojżesz" przedstawiający moje wyobrażenie Mojżesza. To w żaden sposób nie może być Mojżesz, gdyż on żył bodaj 4 tysiące lat temu - o ile w ogóle istniał. Przecież nawet zdjęcie, na którym jestem nie jest mną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny Habakuk ideą chrześcijaństwa nie jest tworzenie dzieł sztuki, ale osiągnięcie zbawienia.

Miłość do dzieł sztuki można przyrównać do miłości świata - a nie to jest celem chrześcijan:

 

1 Jana 2:15-17
Nie miłujcie świata ani tego, co na świecie. Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości do Ojca; ponieważ wszystko na świecie — pragnienie ciała i pragnienie oczu, i popisywanie się swymi środkami do życia — nie pochodzi od Ojca, lecz pochodzi od świata. Ponadto świat przemija i tak jest z jego pragnieniem, ale kto wykonuje wolę Boga, ten pozostaje na wieki.
 
Dzięki chrześcijanom nie ujrzeliśmy też wielu dzieł sztuki zniszczonych przez chrześcijan, ale to już jest osobny temat, który został poruszony tutaj:
 
 
Serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.

Oczywiście, że wierzę, ale zdaję sobie też sprawę, że wiara nie jest wiedzą.

Więcej o mojej wierze można przeczytać tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/5955-moja-wiara/

 

i tutaj:

 

https://watchtower-forum.pl/topic/6638-doktryna-%E2%80%93-idea-czystej-wiary/

 

Szanowny Zenon, co według Twojej wiedzy jest kłamstwem?

Kłamstwem jest pokazywanie kogoś, kogo się na oczy nie widziało.

Albo pokazywanie Boga jako mężczyzny , chociaż On tego zabronił.

Chociaż dla Świadków mężczyzna bez twarzy to nie jest człowiek , tylko bóg.

 

Dali mi wiedze, która w dużym stopniu jest wiarą.

I nie mówię o tym co jest stąd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Broń boże! Powiem, że to obraz pod tytułem "Mojżesz" przedstawiający moje wyobrażenie Mojżesza. To w żaden sposób nie może być Mojżesz, gdyż on żył bodaj 4 tysiące lat temu - o ile w ogóle istniał. Przecież nawet zdjęcie, na którym jestem nie jest mną.

Szanowny panie Habakuk, zdjęcie jest podobizną, a co do wyobraźni, to myślę, że lepiej nie wyobrażać sobie czegoś co wyobrazić sobie nie można.

Nazywanie swojej fantasmagorii Mojżeszem może być zaczątkiem okłamywania samego siebie, które może dać początek obłudzie i życiu w kłamliwej iluzji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szanowny panie Habakuk, zdjęcie jest podobizną, a co do wyobraźni, to myślę, że lepiej nie wyobrażać sobie czegoś co wyobrazić sobie nie można.

Nazywanie swojej fantasmagorii Mojżeszem może być zaczątkiem okłamywania samego siebie, które może dać początek obłudzie i życiu w kłamliwej iluzji.

Wybacz, ale pozwól że to co sobie wyobrażam pozostawię samemu sobie, a nie Twoje wątpliwej opinii na ten temat. Poczytaj "Ucztę" Platona a Biblie odłóż na bok. Po przeczytaniu uczty wróć a wtedy chętnie porozmawiam z Tobą o pojęciu piękna.

P.S. Skąd pewność, że Biblia to nie obłuda i kłamliwa iluzja?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Forma dialogu. Całość 1h16m. Gdyby ktoś był zainteresowany, zapraszam do obejrzenia:
      https://www.youtube.com/watch?v=HBlvm50-5_s
    • Gość
      Przez Gość
      Jak to możliwe ,że ja po sześciu dniach nie czuję zmęczenia i nie muszę odpoczywac tak jak Bóg?
    • Gość
      Przez Gość
      Szanowni Forumowicze, szanowni Świadkowie Jehowy, pewnego dnia na zebraniu Świadków Jehowy w Krakowie pojawił się wróżbita i przepowiadacz przyszłości w jednym. Na podstawie wersetów biblijnych starał się on przepowiedzieć najbliższą przyszłość. Po wykładzie niektórzy Świadkowie Jehowy nagrodzili jego wróżby i przepowiednie brawami. Mnie zaś zainspirował on do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski Kraków                                                                                                                                                                                               10 dzień 7 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność. Cenię ją i jest ona źródłem nauki, wielu pozytywnych rad, ale nie traktuję rad w niej zawartych bezkrytycznie.
      Oglądając telewizję Broadcasting, konkretnie wykład szanownego pana Stephena Letta, z cyklu poranny program duchowy zatytułowany "Rozkoszuję się prawem Bożym", zwróciłem uwagę na proroctwo dotyczące przyszłości.
      Proszę przypomnijmy sobie proroctwo dotyczące przyszłości, przypomniane przez szanownego pana Letta:
       
      „...To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku.
      W książce Finał Objawienia powiedziano:
      "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów".
      Będzie to naprawdę bardzo interesujące...”
       
      Trzeba tutaj dodać, że proroctwo dotyczące przyszłości szanownego pana Letta nie jest czymś nowym w naukach Świadków Jehowy.
      Zacytował on tylko fragment książki składającej się na skomplikowane wierzenia Świadków Jehowy rozrzucone po dziesiątkach książek, traktatów i tysiącach artykułów w wydawanych czasopismach.
      Wróżenie z Biblii i przepowiadanie przyszłości można by nazwać chlebem powszednim Świadków Jehowy.
      Na przykład niedawno z wykładem zawitał do sali Świadków Jehowy w Krakowie przepowiadacz przyszłości.
      Zapowiadał on straszne wydarzenia, które odbędą się w najbliższej przyszłości, bardzo szybko.
      Swoje przepowiednie uzasadniał wersetami z Biblii i fragmentami dzieł religijnych Świadków Jehowy.
      Z jego słów można by wywnioskować, że delegalizacja Świadków Jehowy w Rosji jest początkiem ataków narodów na wielką nierządnicę.
      To co ten przepowiadacz przyszłości nauczał nie było dla mnie niczym nowym.
      Podobne przepowiednie słyszałem już wiele lat temu, co sprawia, że słowa i zwroty typu bardzo szybko, błyskawicznie, niezwłocznie, najbliższa przyszłość w ustach Świadków Jehowy nabierają nowego, przeciwnego definicji tych słów znaczenia.
      Warto tu dodać, że to co głosił ten biblijny wróżbita jest częścią doktryny religijnej Świadków Jehowy. Proszę zajrzyjmy dla przykładu do dwóch publikacji Świadków Jehowy.
      Pierwsza zachęca do interesowania się przepowiedniami dotyczącymi przyszłości:
       
      *** w08 1.2 s. 8 Co przyniesie przyszłość? ***
      Co przyniesie przyszłość?
      DLACZEGO WARTO POZNAĆ ODPOWIEDŹ NA TO PYTANIE?
      Hebrajczyków 10:36, 37
      Albowiem potrzeba wam wytrwałości, abyście po wykonaniu woli Bożej dostąpili spełnienia obietnicy. Bo jeszcze „bardzo krótka chwila” i „ten, który przychodzi, nadejdzie, a nie będzie zwlekał”.
       
      Druga zaś publikacja sugeruje, że przepowiadanie przyszłości to wpływ okultyzmu. Proszę sprawdźmy:
       
      *** w80/16 s. 7 ak. 1 Chrześcijańska neutralność w czasie zbliżania się walki Bożej ***
      Metropolie światowej sławy, jak na przykład Waszyngton, są znane z tego, że pełno w nich spirytystów, których skwapliwie radzą się zdezorientowani politycy. Ponieważ ci wróżbici, jasnowidze, media spirytystyczne, objaśniacze snów i przepowiadacze przyszłych wydarzeń udzielają porad i wskazówek funkcjonariuszom państwowym, więc okultyzm wywiera niemały wpływ na wielką politykę, chociaż się do niej bezpośrednio nie wtrąca.
       
      Przepowiadanie przyszłości nie jest praktyką nową w doktrynie wiary Świadków Jehowy. Praktykę tę przejęli oni od Badaczy Pisma Świętego – ruchu religijnego, z którego się wywodzą. Pisze o tym wprost w książce 'Królestwo Boże panuje!'. Praktyki te zostały zaczerpnięte od innych osób, które wywarły wpływ na wierzenia Świadków Jehowy. Proszę sprawdźmy:
       
       
      *** jv rozdz. 5 s. 45 Obwieszczanie powrotu Pana (1870-1914) ***
      Wpływ innych
      Russell całkiem otwarcie mówił o pomocy, z której korzystał przy studiowaniu Biblii. Nie tylko przyznawał, że winien jest wdzięczność adwentyście Jonasowi Wendellowi, lecz także wyrażał się życzliwie o dwóch innych ludziach, którzy mu pomogli w badaniu Biblii. Powiedział o nich: „Studiowanie Słowa Bożego z tymi dwoma drogimi braćmi prowadziło krok po kroku na coraz zieleńsze pastwiska”. Pierwszy z nich to George W. Stetson, szczery badacz Biblii i pastor Adwentystycznego Kościoła Chrześcijańskiego w Edinboro w stanie Pensylwania.
       
      W Encyklopedii o szanownym panie George Stetsonie można przeczytać:
       
      „Zwolennik millenaryzmu i antytrynitaryzmu, wierzył w warunkową nieśmiertelność duszy, śmierć jako stan snu w oczekiwaniu na zmartwychwstanie oraz szansę na zbawienie na Sądzie Ostatecznym dla tych którzy nigdy nie usłyszeli Ewangelii.”
       
      Przepowiadanie przyszłości bezpośrednio wiąże się millenaryzmem, którego zasadniczą ideą było wyznaczenie daty powrotu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), które w tamtym czasie dotyczyło przyszłości. Analizując przepowiednie millenarystów odnoszę wrażenie, że na podstawie Biblii próbowali oni wywróżyć i przepowiedzieć przyszłość.
      Z prawa danego Izraelitom wynika, że czymś takim nie powinni się zajmować chrześcijanie. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Powtórzonego Prawa 18:10-13; Kapłańska 19:31
      (...)Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, (...) kto wróży, (...), ani trudniący się przepowiadaniem wydarzeń, (...) Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy i z powodu tych obrzydliwości Jehowa, twój Bóg, wypędza ich przed tobą. Masz się okazać nienaganny wobec Jehowy, swego Boga.
      (...)Nie zwracajcie się do mediów spirytystycznych i nie radźcie się tych, którzy trudnią się przepowiadaniem wydarzeń, żebyście przez nich nie stali się nieczyści. Jam jest Jehowa, wasz Bóg.
       
      Co do tego, że milenaryści zajmowali się przepowiadaniem przyszłości nie ma żadnej wątpliwości. Proszę zastanówmy się teraz wróżbiarstwem.
       
      W Słowniku PWN tak zdefiniowano tę czynność:
       
      WRÓŻBA, wróżenie, zabiegi i czynności podejmowane w celu poznania i przepowiadania przyszłości bądź zdarzeń i spraw nieznanych, związane z wiarą w istnienie świata nadnaturalnego i w możliwość nawiązywania z nim kontaktów przez człowieka.(...)
       
      Moim zdaniem jeżeli jakiś człowiek czyta Biblię, modli się o pomoc w zrozumieniu do istot duchowych i usiłuje w słowach tam zapisanych znaleźć informację dotyczących przyszłości to może to zostać podciągnięte pod wróżbiarstwo i moim zdaniem chrześcijanin lepiej zrobi jeżeli nie będzie się tym parał tylko zajmie się wypełnianiem swoich chrześcijańskich obowiązków, doskonaleniem swojej i innych osobowości.
       
      Do podobnego wniosku doszli Adwentyści, którzy wszczepili w Badaczy Pisma Świętego swoje przepowiednie dotyczące przyszłości.
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że główny nurt Adwentyzmu skupiony wokół szanownej pani Ellen White porzucił te praktyki. Proszę zajrzyjmy do jej książki 'Doświadczenia i Widzenia do akapitu zatytułowanego Czas zbioru:
       
      „Widziałam potem, że odnośnie słowa ‘ustawicznej’ Daniela 8:12 słowo ‘ofiara’ przez ludzką mądrość dane zostało, gdyż słowo to do tekstu tego się nie odnosi, że Bóg tym dał właściwe zrozumienie tej kwestii, którzy głosili godzinę sądu Jego.
      Przed rokiem 1844, kiedy panowała jedność, wszyscy co do słowa ‘ustawicznej’ słusznego byli zdania, ale od czasu zamętu w roku 1844 inne przyjęto poglądy, następstwem których była ciemnota i zamieszanie. Od roku 1844 nie wyznaczono już więcej żadnego czasu i czas ten nigdy już wyznaczony nie będzie.”
       
      Podobnie też myślą niektórzy Świadkowie Jehowy, którzy jak już czytaliśmy potępiają zarówno przepowiadanie przyszłości jak i wróżbiarstwo. Można o tym przeczytać na przykład w czasopiśmie Strażnica:
       
      *** w13 1.9 s. 5 Skąd tyle cierpień? ***
      Chociaż demony rozkoszują się nękaniem ludzi, mają ważniejszy cel: chcą odciągnąć ich od Jehowy, Boga Najwyższego (Psalm 83:18). Posługują się pewnymi narzędziami, takimi jak astrologia, magia, czary czy wróżbiarstwo. Za ich pomocą oszukują i kontrolują ludzi. Właśnie dlatego Jehowa ostrzega nas przed takimi niebezpiecznymi praktykami, a wszystkim, którzy przeciwstawiają się Szatanowi i demonom, proponuje ochronę (Jakuba 4:7).
       
      *** w71/23 s. 21 Nie zwracaj się ku wróżbom! ***
      Wróżbiarstwo rozrosło się do tego stopnia, że wreszcie rozpadło się na poszczególne specjalności, którym nadano odrębne nazwy. Na przykład popularne wśród dawnych Rzymian auspicje polegały na wróżeniu z zachowania się ptaków w locie; chiromancja obejmuje przepowiadanie przyszłości z linii na dłoni człowieka; haruspikacja to kierunek polegający na badaniu wnętrzności zwierzęcych; niezależnie od tego istnieje hepatoskopia — wróżenie specjalnie z wątroby; aksinomancja — to wróżenie z ostrza siekiery, belomancja — ze strzał; wróży się też z kart, z różdżki oraz ze snów; nekromancja to rzekomo wypytywanie zmarłych. Krystalomancja czyli wróżenie z kuli kryształowej, i badanie wyroczni to jeszcze dalsze formy wróżbiarstwa, a być może najpowszechniejszą jego formą jest dziś astrologia.
       
      *** w70/7 s. 15 Odpieranie napaści złych duchów ***
      Biblia wyraźnie potępia wszelkiego rodzaju wróżbiarstwo, sztuki magiczne, czary, rzucanie uroków, przepowiadanie przyszłości, zasięganie rady u mediów, zapytywanie umarłych i ‚wypatrywanie znaków’ (5 Mojż. 18:10, 11, NW; Izaj. 8:19).
       
      W związku z powyższym zdumiewa mnie fakt, że z wykładami po Salach Królestwa jeżdżą wróżbici przepowiadający najbliższą przyszłość. Sądząc po oklaskach jakie można było usłyszeć po wykładzie poświęconym przyszłości można by przypuszczać, że wróżby na podstawie Biblii dotyczące przyszłości mają wśród Świadków Jehowy swoich zwolenników. A przecież zarówno część teologów Świadków Jehowy jak i sama Biblia potępia tego typu praktyki.
      Czytaliśmy już opracowania Świadków Jehowy dotyczące wróżbiarstwa i przepowiadania przyszłości. Proszę przypomnijmy sobie tez kilka wersetów z Biblii potępiających tego typu praktyki:
       
      Micheasza 3:6, 7
      (...)I słońce zajdzie nad prorokami, a dzień ściemnieje nad nimi. Wizjonerzy będą się musieli zawstydzić, a wróżbici się rozczarują. I oni wszyscy będą musieli zasłonić wąsy, bo nie ma odpowiedzi od Boga’”.
       
      Izajasza 44:25
      (...)Ja obracam wniwecz znaki próżnych gadułów i to ja przywodzę wróżbitów do szaleńczego postępowania; mędrców kieruję wstecz, a ich wiedzę obracam w głupstwo;
       
       
      Jeremiasza 29:8, 9
      Oto bowiem, co rzekł Jehowa Zastępów, Bóg Izraela: „Niech was nie zwodzą wasi prorocy, którzy są pośród was, i wasi wróżbiarze, nie słuchajcie też ich snów, które oni śnią. Bo ‚fałszywie wam prorokują w moim imieniu. Nie posłałem ich’ — brzmi wypowiedź Jehowy”’”.
       
       
      Zachariasza 10:2
      (...)wróżbiarze zaś ujrzeli w wizji fałsz i opowiadają nic niewarte sny, na próżno też próbują pocieszać. Dlatego odejdą jak trzoda; będą uciśnieni, gdyż nie ma żadnego pasterza.
       
      Proszę podsumujmy ten list.
      Część Świadków Jehowy potępia wróżbiarstwo i przepowiadanie przyszłości. Inna część wróży i z wersetów biblijnych stara się przyszłość przepowiedzieć. Może się zdarzyć, że te sprzeczne z sobą doktryny przedstawia z kościelnej mównicy w różnym czasie, a czasem nawet jednego dnia ten sam kaznodzieja.
       
      Moim zdaniem sytuacja taka jest bardzo zła.
       
      Chodzę na zebrania jako zainteresowany, jako poszukiwacz Boga. W swoich rozważaniach dopuszczam możliwość, że Świadkowie Jehowy są religią Boga Prawdziwego i możliwość zostania Świadkiem Jehowy. Zastanawiam się co miałbym zrobić gdybym dostał przywilej przedstawienia punktu dotyczącego tego co przyniesie przyszłość. Moim zdaniem powinienem przestrzec wszystkim przed jakimikolwiek próbami jej przepowiadania. Już niewinne pytanie - „Jak myślisz, czy z tej chmury spadnie deszcz.” - jest prowokacją do przepowiadania przyszłości, której moim zdaniem chrześcijanie powinni unikać.
       
      Szanowne Ciało Kierownicze, szanowni Świadkowie Jehowy, a Wy co o tym myślicie?
       
      Z wyrazami szacunku, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
       
      Szanowni forumowicze a Wy co o tym myślicie? Czy to dobrze gdy wierzenia chrześcijan zaczynają tworzyć wróżbici i przepowiadacze przyszłości?
    • Gość
      Przez Gość
      Szanowni forumowicze, czytając Przebudźcie się! nr 3 z 2017 (?) roku zwróciłem uwagę na fakt, że teza przedstawiona w tym czasopiśmie w sposób jawny koliduje zarówno z tym co możemy się dowiedzieć analizując biblię jak i z samymi doktrynami wiary i naukami Świadków Jehowy.
      Czasopismo to dostępne jest tutaj:
      https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102017086
      W związku z tym postanowiłem napisać list do Świadków Jehowy, w którym przedstawiłem dowody na to, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem. Przedstawiłem też w nim doktryny i wierzenia Świadków Jehowy podważające wiarygodność Biblii.
      Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski Kraków                                                                                                                                                                                                     18 dzień 6 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy! Szanowne Ciało Kierownicze!
       
      Do napisania tego listu zainspirowało mnie Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku.
      Czytając tę gazetę zauważyłem wielką rozbieżność pomiędzy tym co głosicie ludziom by zachęcić ich do tego by zostali Świadkami Jehowy, a tym czego ich później nauczacie.
      Mam na myśli między innymi to, że nauczacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem, ale podczas studium Biblii nauczacie wielu nauk, które w sposób jawny podważają wiarygodność Biblii. - będąc z nią w jawnej sprzeczności.
      By zostać Świadkiem Jehowy musiał bym się nauczyć tych jawnie sprzecznych z Biblią dogmatów wiary i zacząć je rozgłaszać i nauczać, kłamiąc jednocześnie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem.
      Dowodem tego co napisałem jest między innymi czasopismo „Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku oraz dogmat wiary zawarte w naukach Świadków Jehowy.
      W 'Przebudźcie się!' sugeruje się, że Biblia jest dokładna pod każdym względem i przytacza argumenty mające udowadniać tę tezę.
      Tymczasem wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy stoi w ewidentnej sprzeczności z tym co pisze w Biblii. Proszę przypomnijmy sobie akapit z propagowanego przez Świadków Jehowy 'Przebudźcie się!':
       
      Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 roku
      „Biblia — dokładna pod każdym względem.”
       
      Przedstawiono tam kilka argumentów mających potwierdzać tę dokładność.
       
      Teraz przedstawię sprzeczne z Biblią dogmaty wiary Świadków Jehowy.
       
      1) Dzień spożycia 'ostatniej wieczerzy – według Świadków Jehowy, odbyła się ona 14 Nisan.
       
      W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' napisano, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami w dniu 13 Nisan, a tak zwaną ostatnią wieczerzę spożył dzień później, po zachodzie słońca 14 Nisan. Proszę przeczytajmy:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      13 Nisan Jerozolima i okolice Przygotowanie Paschy
      (czwartek po południu) Mt 26:17-19 Mk 14:12-16 Łk 22:7-13
      14 Nisan Jerozolima Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma
      Mt 26:20, Mk 21 14:17, 18 Łk 22:14-18
       
      Kiedy jednak zajrzymy do wersetów biblijnych, na które powołują się Świadkowie Jehowy, to znajdziemy inną datę. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:17; Marka 14:12; Łukasza 22:7
      (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?”
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...)
      Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w Biblii daty tych wydarzeń nie zapisano wprost. Z wersetów, na które powołali się Świadkowie Jehowy wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia Święta Przaśników, a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli drugiego dnia Święta Przaśników. Abu wiedzieć, który to dzień, trzeba mieć wiadomości, kiedy miało się to święto odbywać. Proszę sięgnijmy po te informacje do leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 910 Święto Przaśników ***
      ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW
      Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan
       
      Z wersetów zanotowanych w Biblii wynika, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan (pierwszy dzień Święta Przaśników) a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli 16 Nisan. Tymczasem Świadkowie Jehowy nauczają wbrew temu co pisze w Biblii, że spotkanie z pierwszego dnia Święta Przaśników odbyło się 13 Nisan, czyli na dwa dni przed datą, którą znajdziemy w Biblii, kwestionując tym samym rzetelność dat zawartych w Biblii.
       
      Przejdźmy proszę do kolejnego dogmatu wiary Świadków Jehowy sprzecznego z Biblią.
       
      2) Odprawienie szanownego pana Judasza (Jehudy).
       
      Według nauk Świadków Jehowy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw odprawia szanownego pana Judasza (Jehudę) a dopiero potem ustanowił pamiątkową wieczerzę. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliw poznawanie Pism' tu:
       
       
      *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska ***
      Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30).
       
      Pisze też tu:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...)
      Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…)
       
      Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt. Powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii:
       
      Łukasza 22:19-23
      (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić.
       
      Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Tu jednak dla wnikliwych badaczy Biblii pojawia się wątpliwość, dlatego że w Ewangelii Mateusza podano inną kolejność tego wydarzenia. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:20-26
      (...)A kiedy nastał wieczór, półleżał przy stole wraz z dwunastoma uczniami. Gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeden z was mnie zdradzi”. Bardzo się tym zasmucili i każdy z nich począł do niego mówić: „Panie, chyba nie ja?” On, odpowiadając, rzekł: „Ten, który ze mną macza rękę w czaszy, właśnie ten mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, tak jak jest o nim napisane, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostaje zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie urodził”. Odpowiadając na to, Judasz, który zamierzał go zdradzić, rzekł: „To chyba nie ja, Rabbi?” On rzekł do niego: „Sam to powiedziałeś”. Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało”.
       
      Powstaje pytanie, która z tych wersji jest prawdziwa?
      Czy Biblia naprawdę jest dokładna pod każdym względem?
       
      Proszę powróćmy jeszcze do kwestii czasu odprawienia szanownego pana Judasza (Jehudy).
      Czy nastąpiło ono przed czy po ustanowieniu 'pamiątkowej wieczerzy?
       
      Według Ewangelii Łukasza bezsprzecznie nie. Według pozostałych Ewangelii nie sposób tego stwierdzić, bo nie ma takiej informacji. Według ewangelii Jana (Jehochana) po odprawieniu szanownego pana Judasza (Jehudy) była już noc i nie ma ani słowa o ustanawianiu 'pamiątkowej wieczerzy'. Relacje te mogą się uzupełniać. Szanowny władca Jehoszua (Jezus) mógł mówić o zdradzie przed ustanowieniem 'pamiatki' oraz po niej. Z wersetów biblijnych nie wynika, że odprawił on przed 'pamiątką' szanownego pana Jehudę (Judasza). Według Ewangelii Łukasza na pewno tego nie zrobił. Analizowana doktryna wiary Świadków Jehowy jest bezsprzecznie sprzeczna z Biblią. Podważa jej wiarygodność.
       
      3) Wyjście Izraelitów z Egiptu.
       
      Według wierzeń Świadków Jehowy nastąpiło ona 14 Nisan (Abib). Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) ***
      Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot.
       
      Tymczasem według Biblii wyjście to nastąpiło dzień później:
       
      Liczb 33:2, 3
      (...)Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan.
       
      Mamy tu kolejny w pełni jawny przykład podważania przez Świadków Jehowy daty zapisanej w Biblii.
       
      4) Pobyt Izraelitów w Egipcie.
       
      Według Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat. Proszę sprawdźmy w publikacji 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia ***
      Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513.
       
      Kiedy jednak sięgniemy do Biblii, to przekonamy się, że podano tam inną Informację:
       
      Wyjścia 12:40
      (...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat.
       
      Okazuje się, że chronologia Świadków Jehowy różni się od chronologii zapisanej w Biblii o 215 lat.
      Czy zatem Biblia dokładna pod każdym względem, skoro Świadkowie Jehowy nie wierzą datom i innym informacjom w niej zapisanych?
      Według nauk Świadków Jehowy Biblia bezsprzecznie nie jest dokładną pod każdym względem.
      Powstaje zatem pytanie, dlaczego publicznie głoszą coś innego w błąd ludzi wprowadzając?
       
      Załóżmy jednak, że Świadkowie Jehowy się mylą.
      Podane daty i okresy są prawdziwe.
      Szanowny pan Jehoszua (Jezus) podczas spotkania z uczniami mówił o zdrajcy przed, w trakcie i po ustanowieniu 'pamiętnej wieczerzy'. W taki przypadku wszystkie sprawozdania ewangelistów tylko się uzupełniają.
      Są jednak w Biblii wersety i sprzeczności, których już tak łatwo nie wytłumaczymy. Podam teraz kilka biblijnych przykładów.
       
      1) Powołanie się na szanownego proroka Jeremiasza w Ewangelii Mateusza:
       
      Mateusza 27:9, 10
      (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”.
       
      Niestety w Księdze Jeremiasza nie znajdziemy wersetów, na które mógł się powołać ewangelista. Wzmiankę o 30 srebrnikach znajdziemy natomiast w Księdze Zachariasza:
       
      Zachariasza 11:12, 13
      (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy.
       
      Widzimytu, że w Biblii w tej kwestii jest bez cienia wątpliwości nieścisłość.
      Być może autor Ewangelii Mateusza się pomylił?
      A może do naszych czasów dotarła nie kompletna Księga Jeremiasza?
      Ja nie wiem, ale wiem, że Biblia, którą posługują się Świadkowie Jehowy, ponad wszelką wątpliwość nie jest dokładna pod każdym względem.
       
      Rozważmy proszę jeszcze jeden przykład takiej nieścisłość. Kiedy wnikliwie przeanalizujemy biblijne sprawozdania dotyczące odkrycia pustego grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) zobaczymy, że występują w nich różnice.
      Proszę zapoznajmy się z nimi:
       
      Mateusza 28:1-7
      (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”.
       
      Łukasza 24:1-10
      (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom.
       
       
      Marka 16:1-8
      (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...)
       
      Trzeba tu koniecznie dodać, że istnieją Biblie różniące się zakończeniem tej Ewangelii. Świadkowie Jehowy podają oba te zakończenia:
       
      Marka 16-16:12
      ZAKOŃCZENIE DŁUGIE
      Niektóre starożytne manuskrypty (ACD) i przekłady (VgSyc,p) dodają następujące długie zakończenie, które jednak pominięto w אBSysArm:
      „Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.”
       
       
      Jana 20:1-18
      (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział.
       
      Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły.
       
      Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że jest dokładna pod każdym względem bezczelnie kłamie.
       
      Powstaje pytanie – dlaczego?
       
      Przecież jak wykazałem, Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii i zarazem jej dokładność pod każdym względem.
      Być może wśród ich teologów istnieją różnice zdań w tej kwestii.
      Autorzy 'Przebudźcie się!' mają inne zdanie niż cytowani przez ze mnie autorzy leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism”.
      Być może nie akceptują też oficjalnego przekładu Biblii Świadków Jehowy i mają swoją tajną Biblię dokładną pod każdym względem?
      A może kłamią tak jak to robili szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) i największy teolog i propagator chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł?
       
      Proszę przypomnijmy sobie, co na temat szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) napisano w Biblii:
       
      Jana 7:12
      (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano.
      Jedni mówili:
      „To dobry człowiek”.
      Drudzy mówili:
      „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”.
       
      Z tego co pisze w Biblii wynika, że ci, którzy mówili, że władca Jehoszua (Jezus) to dobry człowiek się mylili, bowiem sam Jehoszua (Jezus) za dobrego się nie uważał, o czym też otwarcie powiedział:
       
      Marka 10:17, 18
      (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie:
      „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?”
      Jezus mu rzekł:
      „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.
       
      Skoro szanowny władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem to logicznym wydaje się wniosek, że był on złym człowiekiem.
       
      Zastanówmy się teraz nad opinią innych ludzi, którzy zaprzeczali, że jest dobrym człowiekiem i twierdzili że wprowadza on w błąd tłum.
      Z Biblii – konkretnie z nauk samego szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że ci ludzie mówili prawdę.
      Jehoszua (Jezus) w błąd wprowadzał tłumy, po to by nic nie zrozumiały i nie dostąpiły przebaczenie – czyli możemy wyciągnąć z tego wniosek, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) okłamywał tłumy po to by zostały zatracone. Proszę odczytajmy wersety biblijne, które o tym nas informują:
       
      Marka 4:33, 34; Mateusza 13:34; Marka 4:10-12
      I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał.
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił(...)
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „
      Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Podobnie kłamstwem posługiwał się uznawany za najwybitniejszego teologa chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł. Z jego słów wynika, że kłamał on po to by prawda o Bogu uwydatniła się ku jego chwale:
       
      Rzymian 3:7
      (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale …
       
      Według mnie wyjątkowo pokrętna argumentacja.
      Innym celem kłamstw i obłudnego postępowania szanownego pana apostoła Pawła było według tego co nauczał chęć wybawienia okłamywanych ludzi. Pisze o tym w Biblii.
      Proszę przeczytajmy:
       
      1 Koryntian 9:19-22
      (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić.
       
      Jako kłamca, szanowny pan apostoł Paweł zapewniał, że nie kłamie, że mówi prawdę, że jest nauczycielem w sprawie wiary i prawdy:
       
      1 Tymoteusza 2:7
      (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy.
       
      Moim zdaniem kłamstwa szanownego pana apostoła Pawła wbrew temu co nauczał mogą się bardziej przyczynić nie do chwały Boga, ale wręcz przeciwnie do jego złej sławy.
      Mieszanie prawdy z kłamstwem może sprawić, że o drodze prawdy zacznie się mówić obelżywie. Ostrzeżenie przed tym znajdziemy w drugim liście Piotra:
       
      2 Piotra 2:1-3
      (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie.
       
      Wynika z tego, że droga obłudy i kłamstwa może doprowadzić do zatracenia – czyli do pobytu w Piekle, zwanym też Jeziorem Ognia lub Gehenną lub Jeziorem Ognia:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy, oficjalnie głoszą, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Jednak później na zebraniach czy też podczas studium Biblii podważają jej wiarygodność. Część doktryn Świadków Jehowy podważa wprost daty, odcinki czasu lub też kolejność zdarzeń opisanych w Biblii. Moim zdaniem działalność taka jest zła i może się przyczynić do zatracenia duszy i ciała w ognistym Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy).
       
       
      W związku z powyższym, drodzy Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, proszę napiszcie dlaczego wprowadzacie w błąd swoich czytelników?
       
      Czy celem waszej działalności jest okłamywanie waszych czytelników (w tym i mnie) i sprawienie byśmy trafili do Piekła?
       
      Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszości, jacek 'ahmadeusz szatan' kwaśniewski.
       
       
      A Wy szanowni forumowicze co o tym myślicie?
      Uważacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem , jak sugerują anonimowi autorzy przebudźcie się, czy też jak nauczają na zebraniach Świadkowie Jehowy - Biblia zawiera błędy przez co jest wątpliwym autorytetem?
    • Gość
      Przez Gość
      Szanowni forumowicze, oglądając program telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na filmik poświęcony udzielaniu i przyjmowaniu rad:
      https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201705_1_VIDEO
      Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy, który już wysłałem. Oto treść tego listu:
       
      "Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                     Kraków 16 dzień 6 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność.
      Oglądając program na miesiąc maj 2017 (?) roku maj znalazłem wiele interesujących mnie tematów.
      Szczególnie spodobał mi się film o udzielaniu rad. W pełni zgadzam się ze zdaniem, że:
       
      „Trzeba skupić się na radzie, a nie na osobie, która ją udziela.”
       
      Myślę, że temat warto kontynuować, bo zauważyłem, że brak pokory i trudności z przyjmowaniem rad od kogokolwiek to jeden z problemów z jakim borykają się Świadkowie Jehowy.
      Mają oni nawet problemy ze stosowaniem rad z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej.
      Moim zdaniem bardzo dobrze by się stało, gdyby do kolejnego filmu zaangażować kogoś z grona Ciała Kierowniczego. Na przykład szanownego pana Stephena Letta.
       
      Proszę wyobraźmy sobie taki film. Jest zebranie Świadków Jehowy. Wykład ma szanowny pan
      Stephen Lett zatytułowany „Rozkoszuję się prawem Bożym"
       
      W trakcie wykładu mówi On:
       
      „... To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku.
      W książce Finał Objawienia powiedziano:
      "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów".
      Będzie to naprawdę bardzo interesujące...”
       
      Na zebranie to przyszedł zainteresowany ze swoją kilkuletnią córką. Po zebraniu szanowny pan Stephan Lett jak przystało na spostrzegawczego mówcę podszedł do siedzących na końcu sali zainteresowanych. Wita się z tatą, z dziewczynką, po czym zadaje dziewczynce pytanie, jak się jej podobało na zebraniu.
       
      Dziewczynka odpowiada: „Nie podobało, mi się”.
       
      Szanowny pan Lett zdumiony pyta: „Dlaczego.”
       
      Dziewczynka odpowiada:
       
      „Tata mi mówił, że Świadkowie Jehowy” mają zgodnie z wymogami szkoły teokratycznej udzielać ścisłych odpowiedzi na podstawie Biblii, nie wychodząc poza to co w niej napisano. Tymczasem na zebraniu słyszałam wiele odpowiedzi, o których wiem, że z Biblii nie pochodzą.
      Przykładem tego był też pański wykład. Ja co prawda całej Biblii nie czytałam, ale analizowałam z tatom Księgę Objawienia i z tego co zapamiętałam to nie było tam ani słowa o milionach niezliczonych studiów na podstawie Biblii i nowych zwojów.
      Radzę szanownemu panu, by lepiej się pan trzymał tego co w Biblii napisano.
      Jeżeli szanownego pana proroctwa okażą się kłamstwem, to może się pan spodziewać nie milionów studiów, ale raczej gorącej kąpieli w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym dla kłamców. Zasmucił mnie pana wykład i brak poszanowania Świadków Jehowy dla lekcji zawartych w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej...”
       
      Szanowny pan z uśmiechem Lett podziękował dziewczynce za szczerość, ale gdy znalazł się sam ze sobą na sam w pokoju noclegowym wybucha gniewem mówiąc sam do swego odbicia w lustrze.
      „On członek Ciała Kierowniczego, którego działalność spierają aniołowie, a w zrozumieniu Biblii wspiera Duch Święty oraz sam niewidocznie obecny władca Jehoszua (Jezus), a tu taka smarkula będzie mu udzielać rad.”
       
      Po chili jednak emocje opadają, rozum do głowy wraca i szanowny pan Lett mówi do siebie:
       
      „Przecież ta dziewczynka miała rację. Przygotowując wykład zupełnie zapomniałem o lekcji z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Jej rada była dobra.”
       
      Filmik mogłaby kończyć scena. Szanowny pan Lett pojawił się znowu na zebraniu, pojawili się też zainteresowani, po czym pan Lett zaczyna wykład od tego, że tydzień temu obecna na sali mała dziewczynka, córka zainteresowanego zwróciła mu słuszną uwagę, że podczas wykładu nie trzymał
      się zasad obowiązujących Świadków Jehowy. Uwaga ta była słuszna i on chciałby wszystkich przeprosić za swój nie do końca przemyślany wykład...
       
      Myślę, że taka lekcja pokory dana przez członka Ciała Kierowniczego mogłaby wpłynąć konstruktywnie na całą organizację.
       
      Powróćmy proszę jeszcze myślami do analizowanego filmiku o przyjmowaniu rad. Konkretnie do dialogu braci Kant i Biont Su:
       
      „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady.
      Biont Su: Doskonały człowiek.
      Kant: Słusznie.
      Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...”
       
      Ten krótki dialog nasunął mi trzy wątpliwości.
       
      1) Pierwsza z nich to czy człowiek może człowiekowi udzielić doskonałej rady.
      Rada doskonała, to rada najlepsza z możliwych. W sposób najlepszy rozwiązująca problem.
      Moim zdaniem są sytuacje w których niedoskonali ludzie mogą udzielać doskonałych rad.
      Rad takich mogą udzielać dorosłym ludziom nawet małe dzieci uzdolnione w jakiejś dziedzinie.
      Na przykład człowiek pozbawiony zdolności matematycznych może głowić się nad rozwiązaniem problemu rachunkowego nie potrafiąc go zrozumieć i rozwiązać.
      Doskonałej rady może mu udzielić dziecko uzdolnione matematycznie.
       
      2) Druga wątpliwość to rada, która została udzielona w prezentowanym filmiku.
      Z jego treści (odgłosy karabinu i przestraszone twarze kobiet) można wywnioskować, że dotyczyła ona filmów zawierających sceny zabijania. Z tego co słyszałem to Świadkowie Jehowy odradzają oglądania filmów zawierających sceny gwałtu i przemocy, ale jednocześnie korzystając z dobrowolnych datków kręcą filmy zawierające sceny przemocy, czego dowodem jest analizowany właśnie program telewizji Broadcasting. Pokazano tam jak tworzono efekty specjalne. Jak generowano setki strzał i machiny wojenne.
      Nie rozumiem jak pogodzić unikania oglądania scen przemocy i gwałtu kiedy jednocześnie zaleca się oglądani podobnych filmów zrealizowanych przez Świadków Jehowy.
      Sam byłem Świadkiem jak na zebraniu małe dzieci czytały fragment biblii zawierające w sobie drastyczne sceny, których nie powstydził by się niejeden brutalny współczesny film akcji.
      Przecież strzały pokazane w telewizji Broadcasting potrafią zamordować równie skutecznie co kule karabinowe. A w Biblii znajdziemy sceny gwałtów, morderstw, zapowiedzi rozpruwania brzemiennych i karmiących, czy rozczłonkowywania zwłok kobiety zgwałconej na śmierć.
      Jeżeli takie sceny są złe, to powstaje pytanie czy Świadkowie Jehowy nie powinni jeszcze bardziej ocenzurować Biblii i powyrzucać z niej sceny brutalne?
       
      Przejdźmy teraz proszę do trzeciej wątpliwości. Proszę przypomnijmy sobie jeszcze raz dialog z filmu:
       
      „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady.
      Biont Su: Doskonały człowiek.
      Kant: Słusznie.
      Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...”
       
      Dialog ten sugeruje, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był człowiekiem doskonałym. Jest to jeden z dogmatów wiary Świadków Jehowy. Przedstawiono go między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy:
       
      *** it-1 s. 487 ak. 4 Doskonałość ***
      Doskonałość Chrystusa Jezusa. Jezus urodził się jako człowiek doskonały …
       
      Ten niebiblijny dogmat wiary bywa powtarzany przy różnych okazjach. Na przykład w czasopiśmie Strażnica – wydawnictwo Świadków Jehowy:
       
      *** w87/23 s. 11 Młodzi, jak pokierujecie swoim życiem? ***
      PRZYKŁADY GODNE ZAPAMIĘTANIA
      14 Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że sam władca Jehoszua (Jezus) w Biblii sam o sobie ani razu nie powiedział, że jest człowiekiem doskonałym.
      Za doskonałego uważał szanownego Boga Biblii:
       
      Mateusza 5:48
      (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały.
       
      Głosił On nie swoje nauki, ale nauki tego, który go posłał:
       
      Jana 7:16-18
      (...)„To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Jeżeli ktoś pragnie wykonywać jego wolę, będzie wiedział, czy ta nauka jest od Boga, czy też ja mówię sam z siebie. Kto mówi sam z siebie, szuka własnej chwały, ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten trzyma się prawdy i nie ma w nim nieprawości...
       
      Sam siebie uważał za złego człowieka, co można wywnioskować z Biblii. Proszę sprawdźmy:
       
      Marka 10:17, 18
      (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.
       
      Skoro władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem, a przeciwieństwem dobrego jest zły, to logicznym wydaje się być wniosek, że był on złym człowiekiem.
       
      Oczywiście w Biblii znajdziemy też poglądy ludzi, plotki o Nim:
       
      Jana 7:12
      (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano.
      Jedni mówili:
      „To dobry człowiek”.
      Drudzy mówili:
      „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że z nauk szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) wynika, że ci plotkarze, którzy mówili, że jest dobrym człowiekiem kłamali. Jak czytaliśmy, kiedy ktoś nazwał go dobrym zaoponował.
      Natomiast ci, którzy przeczyli temu twierdząc niejako, jest złym człowiekiem wprowadzającym w błąd tłum mieli rację. To że w błąd wprowadzał on tłum również wynika z Biblii.
      Proszę sprawdźmy:
       
      Mateusza 13:34; Marka 4:34
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)
      (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał.
       
      Celem tego okłamywania tłumów było to by nie dostąpiły one przebaczenia:
       
      Marka 4:10-12
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Nie twierdzę tu wcale, że władcy Jehoszui (Jezusowi) nie zdarzało się udzielać doskonałych rad, czegoś robić perfekcyjnie.
      Proszę przypomnimy sobie zdanie ze Strażnicy:
       
      „Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.”
       
      Nie wiem czy teza ta jest prawdziwa. Być może władca Jehoszua (Jezus) miał ciało doskonałe do powierzonej mu roli, będąc jednocześnie niezbyt wybitnym muzykiem i mógł ustępować sprawnością fizyczną wybitnym sportowcom swojego czasu. Jaka jest prawda w tym temacie, nie wiem.
      Wiem jednak, że teza przedstawiona w Strażnicy nie pochodzi z Biblii i gdyby się trzymać lekcji z teokratycznej szkoły o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii, to nie powinna ona być przedstawiana ani w Strażnicy, ani na wykładach, ani w Telewizji Broadcasting."
       
      Z poważaniem oraz życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
       
      Szanowni forumowicze, a czy wy oglądaliście już program telewizji Broadcasting na miesiąc Maj?
      Jeżeli tak to co znaleźliście w nim mądrego, co warto by zastosować w życiu, lub coś głupiego przed czym warto by ostrzegać?