• ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

    ×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Gremczak
      Jak to możliwe ,że ja po sześciu dniach nie czuję zmęczenia i nie muszę odpoczywac tak jak Bóg?
    • Przez Marvel90
      Siemka.

      Mam nadzieję, że przypadkiem nie zdubluję tematu, ale szperając w czeluściach internetu znalazłem pewne na 10)% info, że Jehowi byli w ONZ
      Tutaj pisze o tym The Guardian.
      Potwierdza to nawet sam ONZ na swojej stronie a nawet opublikował *dokument który się do tego odnosi.
      *Zarchiwizowałem dokument w Internet Archive - także jakby link ne działał to wystarczy wklepać link na tej stronce  
    • Przez Sebastian
      upalne lato przypomina mi koszmar konieczności uczęszczania na kongresy i moje młodzieńcze wątpliwości z nimi związane. A nieco uogólniając pamiętam z czasów mojej młodości (mówiąc oględnie) "wielkie zdziwienie", dot. niedoskonałych sposobów w jakie Bóg Jehowa postanowił komunikować się z niedoskonałymi ludźmi.
      1) pomysł na kampanię głoszenia wykonywaną przez ludzi do tego nieprzygotowanych i konsekwencje nieprzyjęcia takiego orędzia.
      od domu do domu chodzą jacyś ludzie roznoszący jakieś gazetki, jak ich nie wysłuchasz zginiesz. A skąd człowiek ma wiedzieć że to z czym przychodzi jakaś tam babcia jest akurat ważne?
      2) pomysł na karanie za niewykonywanie głoszenia do którego ktoś nie jest przygotowany intelektualnie, osobowościowo itd.
      masz chodzić i głosić, a jak nie będziesz tego robić to "bezbożny umrze z powodu win swoich, ale krwi jego zażądam od ciebie". Super mądra sprawiedliwość, dwa trupy w tym jeden niewinny.
      3) opuszczanie zebrań skutkuje śmiercią
      straszenie że opuszczanie zebrań zborowych może skutkować śmiercią w armagedonie, to jeszcze nic w porównaniu z odnoszeniem takiego samego straszenia do opuszczania kongresów. Upał, deszcz albo złe warunki do skupienia uwagi i w takich koszmarnie niedostosowanych do sytuacji okolicznościach mogą być rzekomo udzielone wskazówki od których będzie zależało ocalenie. I jeszcze te marudzenia w NSK żeby nie zajmować zacienionych miejsc bo to samolubne bo te miejsca trzeba zostawić dla osób starszych ze słabym zdrowiem. Czyli młody człowiek ma siedzieć gdzieć w słońcu na drewnianej ławce w czasie żaru lejącego się z nieba i ma słuchać a jak coś przeoczy to kara śmierci. No też mi Boska sprawiedliwość...
      zastanawiałem się: czy naprawdę doskonały Bóg musi sięgać po tak niedoskonałe metody nauczania?! Nie mógł wymyślić czegoś lepszego?!
      wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że to po prostu jedna wielka manipulacja której jestem ofiarą i że ta manipulacja nie ma nic wspólnego z ewentualnym Bogiem.
    • Przez Loksza
      Na pewnym profilu z facebook. Pewnien angażujący się w wiarę Śj lub ich ochrzczony brat żalił się tak:
      1"Moje ciało skalano i to wielce strasznie 52 lata temu zamykając mnie jako zdrowe dziecko do zakładów dla dzieci głęboko niedorozwiniętych umysłowo zamiast do adopcji. obecnie płace straszliwą cene mam nerwice schizofrenie prostą, palenie mnie uspokaja jak mam nerwicę, żadnych psychotropów nie biorę bo są niezwykle niebezpieczne i zwalają człowieka z nóg nic bym nie mógł robić jak prowadzenie pojazdów jeżdzić rowerem, cięcie drewna piłą spalinową i elektryczną itp człowiek biorący te psychotropy - mowa tu o lekach zleconych przez lekarza psychiatrę, aby uniknąć jakiego kolwiek wypadku po spożywaniu psychotropów ja bylem tak zwane ODURZANY lekami wiem jakie one mają działanie. Wobec tego palenie to jedyny sposób na uspokojenie zwłaszcza że jestem zmuszony żyć samotnie na pomoc Świadków nie mam co liczyć i tak jest od momęntu poznania prawdy w roku 1987. Ja i tak wiem że nie przeżyje wielkiego ucisku bo tak zniszczono mi życie ja nie nadaję się do nowego świata bo był bym wielkim zagrożeniem dla nowego porządku, byłbym wielce wdzięczny Jehowie żeby zabrał mi to zgniłe życie i nie wytracił z niegodziwymi. 
      Ja na miejscu tego pana po prostu zaprzestała uczestniczyć w zebraniach. 
      Kolejny wpis tego pana
      2"A gdzie moje posty? coo prawda oczy kole! teraz wiem że jestem dyskryminowany, i nie znajde tego co szukam tutaj nawet u świadków Jehowy wszendzie jestem pogardzany, i dlatego zależy żeby zemrzeć bo tytaj nie da się żyć wy i tak tego nie zrozumiecie."
      Znam historię tego Pana z gazet. Ogółem współczuję temu człowiekowi, że był tak okrutnie potraktowany przez ludzi. Ale z jego postów też wynika, że ŚJ nie są też dla niego tak miłosierni. 
      Do pierwszego cytatu został dodany komentarz pewnej kobiety ŚJ "Czegos tu nie rozumiem.Czy ty jestes S.J. od 1987r? I caly czas palisz papierosy??"
      Bardzo zdziwiona kobieta. Wiadomo jakie stanowisko mają SJ do do palenia papierosów. Ale jest jeden fakt i to wazny. Pewny użytkownik Kalasznikov coś tam pisał, że organizacja ma być czysta itp. nie koniecznie pewnie chodzi o odstępców. Ale ogółem alkohol, narkotyki, papierosy są u ŚJ niedopuszczalne. Tylko fakt mnie dziwi czemu piosenkarz PRINCE ćpał, ale dalej był ŚJ, który uczestniczył w zebraniach. Przecież ŚJ nie mogą brać narkotyków, a Prince ciągle je brał. Czyżby ŚJ połasili się na kaskę i nie wydalili go z organizacji. Pewnie Prince kładł niezłe fortuny na ich sale. Więc by nie stracić możliwości takich prezentów jakich Prince im prawił po prostu zostawili go w organizacji. 
      Nie ma Princa nie ma kasy. Czysty biznes. 
      PS. Nie podaję imion i nazwis osob, które pisały komentarze na facebooku potem wkleiłam je tu. Ze względu na ich anonimowość.
    • Przez yoozek
      czytając najnowszą "strażnicę" natknąłem sie na pewien tekst... omal z krzesła nie spadłem czytając ten fragment:
      Anioł ukazał się Mojżeszowi w płonącym krzewie i przekazał mu wiadomość, która zmieniła jego życie (Wyjścia 3:1, 2). 
      https://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/przebudzcie-sie-nr3-2017-czerwiec/co-biblia-mowi-o-aniolach/
      czyli co... to już nie Jehowa ukazał się w krzewie?
      czy to znaczy iż "istota/osoba" przedstawiająca się jako "Jehowa" z płonącego krzewu nie była Bogiem tylko aniołem?
       
  • Kto obchodzi dziś urodziny

  • Wpisy bloga