artur1996

Niewygodne pytania do obsługi stojaków?

Promowane odpowiedzi

artur1996    26

Witam,zaczynam czytać zmienne nauki świadków Jehowy,zastanawiam się jakie pytania są najbardziej niewygodne dla sj?czy jest to kwestia plejad,przekładu nowego świata fałszywych proroctw czy inne? Ma ktoś doświadczenia z głoszeniem prawdy wśród "stojakowych"? Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dreamer    949

Ja w rozmowach zadawałem takie np. pytania:

Jak to możliwe, że podobno prowadzeni przez samego Jehowę starsi na samym szczycie ziemskiej hierarchi (Ciało Kierownicze) tyle razy w imieniu Jehowy ogłaszali błędne nauki? Szczególnie te, w których zapowiadali koniec "tego systemu rzeczy"?

Jak to możliwe, że Jehowa nakazywał mordować całe plemiona, w tym starców, kobiety i dzieci? Czy dzisiejsi Świadkowie Jehowy zrobiliby dziś to samo, gdyby taki nakaz przyszedł z Ciała Kierowniczego? Czy konkretnie ty, bracie, byłbyś gotów poderżnąć gardło swojemu koledze lub koleżance z pracy, swojemu sąsiadowi, swojemu bratu, który nie jest "w prawdzie"?

Zachowałem słownictwo świadkowskie.

Ale to niekoniecznie muszą być te akurat pytania. W trakcie rozmowy po prostu trzeba być szczerym, życzliwym, prawdziwym, odnosić się do nich jak do żywych, czujących ludzi. Nie chodzi o to, żeby się nad nimi pochylać w trosce, bo to przyniesie odwrotny skutek, poza tym to zawsze jest protekcjonalne, wynoszące się nad drugiego człowieka. Rozmawiać trzeba jak z równym sobie, bez kpin, drwin z tego, w co wierzą. Okazując szacunek i dyskutując merytorycznie, zadając pytania, które sam sobie kiedyś zadawałeś lub zadajesz aktualnie, masz największe szanse naprawdę pobudzić kogoś do myslenia, do uczciwego analizowania spraw, do weryfikowania przekonań.

Pamiętam sytuację, kiedy "brat Piotr", na wieść o moim zamiarze odejścia przyszedł do mnie zatroskany, próbując mnie "ratować".

Po dłuższej dyskusji na podstawie Biblii zabierał sie już do wyjścia z mojego mieszkania. Na odchodne powiedział coś w rodzaju, że Bóg go przysłał, zeby mnie ratować. Odpowiedziałem jakoś tak" skąd wiesz, że to przez ciebie teraz przemawia Bóg, który chce mnie uratować? Skąd wiesz, że nie jest dokładnie odwrotnie?

Piotr to człowiek niezwykle ambitny. Kiedy już zakładał buty, zaproponowałem mu książkę Raymonda Franza, Kryzys Sumienia. Powiedział, że nie będzie czytał odstępczej literatury. Odpowiedziałem mu: zobacz, dokładnie tak samo reagują ludzie, którym starasz się głosić z Biblią. Mówisz im wtedy - jak może pan wypowiadać się uczciwie o Biblii, skoro nawet jej pan nie przeczytał? To ja teraz, Piotrze, mówię ci tak samo - jak możesz wypowiadać się z takim przekonaniem o tej książce, skoro jej nawet nie przeczytałeś?

Piotr popatrzył się na mnie i powiedział - no dobra, daj mi tę książkę.

Po tygodniu już wiedział, ze odchodzi od Świadków. A Kryzys Sumienia posłużył w jego rodzinie do swoistego "studium", dzięki któremu jego żona i dzieci też się uwolniły z tej religii.

Jaką kruchą budowlą okazały się nauki Świadków Jehowy, jakim zamkiem na piasku, domkiem z kart, skoro przeczytanie jednej książki potrafiło je zburzyć w tydzień?

(Osobiście zawsze byłem przekonany, że Prawda, ta przez duże "P" to jest coś jak skała, jak diament. Żaden argument przeciwko niej nie okaże się skuteczny. "Zbroja prawdy" nie powinna się bać konfrontacji z żadnym zarzutem, z żadnym argumentem przeciwnym, bo nie sa one w stanie nawet jej zarysować. Nie dlatego, że będziemy w takiej zbroi zakuci chować sie po kątach i unikać walki (np. nie dotykając nawet literatury przeciwstawiającej się naszej wierze), ale właśnie dlatego, że żadne wrogie ostrze które w nią uderzy nie będzie w stanie jej przebić.)

Żadne dyskusje, choćby najbardziej żarliwe nie naprostują myślenia drugiej osoby, jeżeli będziemy w tych dyskusjach okazywać brak szacunku dla drugiego człowieka.

Edytowane przez Dreamer

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jedediah    12297
Godzinę temu, artur1996 napisał:

 jakie pytania są najbardziej niewygodne dla sj?

Zapytaj się sióstr: lubicie na stojaka?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

Dzięki,możliwe że kiedyś pogadam aczkolwiek moze to być niekulturalne więc poczekam aż głosiciele przyjdą do domu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jedediah    12297
Teraz, artur1996 napisał:

Dzięki,możliwe że kiedyś pogadam aczkolwiek moze to być niekulturalne więc poczekam aż głosiciele przyjdą do domu

I nasrasz we własne gniazdo, epatując chamstwem w miejscu zamieszkania zamiast anonimowo na ulicy?

Bad idea, mate.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dreamer    949
Teraz, Jedediah napisał:

I nasrasz we własne gniazdo, epatując chamstwem w miejscu zamieszkania zamiast anonimowo na ulicy?

Bad idea, mate.

Skąd pomysł, że Artur będzie "epatował chamstwem" i w czym jest lepsze "epatowanie chamstwem" "anonimowo na ulicy" od tego "w miejscu zamieszkania"?

Czemu służą porady w rodzaju "spytaj, czy lubią na stojaka", Jedediah? Facet prosi o poradę, a Ty mu radzisz jakieś kpiny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

Zobaczę jak zrobię,nie chce wyjść na agresora,dobrze by było jakby obsługa stojaków do mnie zagadala i wtedy bym mógł powiedzieć co nie co...bo trochę nuetsktowne podejść i od razu atakować wolę raczej odpowiedzieć czemu mówię "NIE" organizacji.Jednak zauważyłem że po domach chodzą bardzo rzadko,mam ponad 20 lat a tylko 2 razy pamiętam jak byli pod drzwiami stojaki wyparly metodę door to door? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michalinski    569
Godzinę temu, Dreamer napisał:

W trakcie rozmowy po prostu trzeba być szczerym, życzliwym, prawdziwym, odnosić się do nich jak do żywych, czujących ludzi.. Okazując szacunek i dyskutując merytorycznie, zadając pytania, które sam sobie kiedyś zadawałeś lub zadajesz aktualnie, masz największe szanse naprawdę pobudzić kogoś do myslenia, do uczciwego analizowania spraw, do weryfikowania przekonań.

Żadne dyskusje, choćby najbardziej żarliwe nie naprostują myślenia drugiej osoby, jeżeli będziemy w tych dyskusjach okazywać brak szacunku dla drugiego człowieka.

Bardzo mądrze napisałeś, Dreamerze. Trzeba pamiętać, że gniew czy pogarda dla nauk WTS-u nie powinna być przerzucana na tych, którzy je przekazują. Jeżeli jesteśmy traktowani z góry, pogardliwie czy niepoważnie, to odruchowo przybieramy postawę obronną i raczej nie przyznamy racji atakującemu.

Edytowane przez michalinski

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michalinski    569
1 minutę temu, artur1996 napisał:

Zobaczę jak zrobię,nie chce wyjść na agresora,dobrze by było jakby obsługa stojaków do mnie zagadala i wtedy bym mógł powiedzieć co nie co...bo trochę nuetsktowne podejść i od razu atakować

No właśnie, Arturze, zastanów się, po co chcesz to robić?

Wybór jest twój. Z tego, co piszesz, nie chodzi ci o dopieczenie komuś czy wygraną w dyskusji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jedediah    12297
2 godziny temu, artur1996 napisał:

Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie? 

 

Godzinę temu, Dreamer napisał:

Czemu służą porady w rodzaju "spytaj, czy lubią na stojaka", Jedediah? Facet prosi o poradę, a Ty mu radzisz jakieś kpiny?

Bo tak się właśnie denerwuje i wprawia w zakłopotanie. Czyżbyś poczuł się zdenerwowany/zakłopotany odpowiedzią na pytanie o metody wprawienia w zdenerwowanie/zakłopotanie?

 

Edytowane przez Jedediah

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zenon    224
2 godziny temu, artur1996 napisał:

Witam,zaczynam czytać zmienne nauki świadków Jehowy,zastanawiam się jakie pytania są najbardziej niewygodne dla sj?czy jest to kwestia plejad,przekładu nowego świata fałszywych proroctw czy inne? Ma ktoś doświadczenia z głoszeniem prawdy wśród "stojakowych"? Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie? 

Najbardziej niewygodne są te, które stwierdzają że CK kłamię. Trochę tego jest.

W 100 lat stworzyli tradycję i tyle z tego, nie pogadasz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dreamer    949
Godzinę temu, Jedediah napisał:

 

Bo tak się właśnie denerwuje i wprawia w zakłopotanie. Czyżbyś poczuł się zdenerwowany/zakłopotany odpowiedzią na pytanie o metody wprawienia w zdenerwowanie/zakłopotanie?

 

No dobra, powiedzmy, że wybrnąłeś :)

Tak sobie myślę, że Twoja rada, aby spytać głosicielki, czy lubią "na stojaka" może przynieść 2 różne efekty: (a) głosicielki się zarumienią w sposób widoczny lub nie i w zależności od atrakcyjności pytającego możesz wywołać w nich mniej lub bardziej "grzeszne" myśli ;); co i tak będzie bez znaczenia, gdyż górę weźmie poprawność organizacyjna, jedna drugiej będzie się krępować, żeby zagadać z Tobą dalej i wymienić się numerami telefonów (b) trafisz na gorliwe "siostry", które potraktują Twoje pytanie jako "próbę ich wiary i lojalności", jako atak Szatana, którego w ich mniemaniu będziesz reprezentował, na Bożą Organizację a więc samego Jehowę Boga, którego one w ich mniemaniu reprezentują.

Tak czy inaczej niczego nie wskórasz. Wątpię, abyś w ten sposób uświadomił im, w jak absurdalny sposób właśnie marnują bezpowrotnie cenne minuty swojego życia w ten piękny, słoneczny dzień. Nadal twierdzę, że znacznie skuteczniej będzie porozmawiać z pełnym szacunkiem w sposób merytoryczny, zadając bardziej odpowiednie pytania :) A jako duży chłop na pewno wiesz, że fajne dziewczyny jednak bardziej lecą na tych gości, których pewność siebie nie potrzebuje taniej bajery, niż na "cwaniaków" jadących od razu na grubo ;) tak jak proponowałeś.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
yogiii    5528
4 godziny temu, artur1996 napisał:

Witam,zaczynam czytać zmienne nauki świadków Jehowy,zastanawiam się jakie pytania są najbardziej niewygodne dla sj?czy jest to kwestia plejad,przekładu nowego świata fałszywych proroctw czy inne? Ma ktoś doświadczenia z głoszeniem prawdy wśród "stojakowych"? Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie? 

 

Kilka najlepszych pytań że szczęka opada. Ja zawszę je zadaje i nie ma cwaniaka.

1) Dlaczego kłamiecie? (mówić głośno, najlepiej jak są ludzie obok na ulicy, można rozłożyć dłonie na lepszy akt, próbę odpowiedzi przerwać głośniejszym "Dlaczego?!")

2) Dlaczego mordujecie dzieci bez krwi? (przy próbie odpowiedzi odpowiedzieć głośno: "Psychomanikopulacja!")

3) Dlaczego czcicie Bruklina?

Bonus: Można kopnąć stojak, krzycząc "Dlaczego?" i rozedrzeć szaty.

Bonus 2 (na bogato): Wydrukować całe forum i przynieść w segregatorach i zapytać się dlaczego np. "ONZ Pani czci"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

Przy okazji pamiątki zapytam czemu podają sobie talerzyk z chlebem z rąk do rąk skoro Chrystus nauczał czego innego i pierwsi chrześcijanie praktykowali to wedle Jego słów.Pamiątka w wykonaniu SJ to wyraz nieposłuszeństwa wobec słów Chrystusa,zresztą nie pierwszy raz w ich przypadku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bene    293

Ja najczęściej gdy już dojdzie do rozmowy Staram się kierować rozmowę uzyskać wyraźna odpowiedź tak na pytanie czy wypełniają wolę Ojca w niebie. Nie jakieś tam zbycie staram się tylko biało czarne tak lub nie. Gdy nie uzyskam konkretnej odpowiedzi to zadaje pytanie to w takim razie ilu Świadków Jehowy wypełnia wolę ojca w niebie prosząc o podanie jaki to jest rząd kilku milionów kilkaset tysięcy czy tez jest to przykładowo 1000 lub 100 osób. Następnie proszę o Biblię w ich przekładzie i tam w dodatkach Biblijne tematy do rozmów punkt 44 c jest tam określenie drugie owce nie są braćmi Chrystusa. a następnie odczytuje albo Mk 3:35 lub Mt 12:50 i pytam się czy Jezus mówił to braciach według ciała czy tez według ducha.

Edytowane przez bene

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jedediah    12297
39 minut temu, yogiii napisał:

Kilka najlepszych pytań że szczęka opada. Ja zawszę je zadaje i nie ma cwaniaka.

Zaintonować: "Swoją barkę pozostawiam na brzegu..." Po czym przybrać poważny wyraz twarzy i zapytać oskarżycielskim tonem: Gdzie się podziała barka, no gdzie?!

A gdy nie doczekasz się odpowiedzi, demaskatorsko dorzucić: Pocięli i przerobili na stojaki!

Edytowane przez Jedediah

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bene    293
Teraz, artur1996 napisał:

Przy okazji pamiątki zapytam czemu podają sobie talerzyk z chlebem z rąk do rąk skoro Chrystus nauczał czego innego i pierwsi chrześcijanie praktykowali to wedle Jego słów.Pamiątka w wykonaniu SJ to wyraz nieposłuszeństwa wobec słów Chrystusa,zresztą nie pierwszy raz w ich przypadku.

Możesz tez zadać pytanie dlaczego w ogóle to robią skoro apostoł Paweł kazał by czynić pamiątkę wieczerzy tak długo aż Jezus nie przyjdzie. Takie samo słowo o przyjściu jest też użyte w przypowieści o niewolniku wiernym i roztropnym. Sęk w tym że dopiero gdy Pan przyszedł to określił kto jest tym wiernym. skoro jeszcze organizują i to z wielka pompa pamiątkę. To ten co się nazywa takim mianem to samozwaniec

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

Racja czyli od 1914 pamiątka nie powinna być sprawowana skoro miała być odprawiana do powrotu Pana

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
heaven    109
9 godzin temu, artur1996 napisał:

Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie? 

Że koledzy/koleżanki patrzą i doniosą starszym o wszystkim a potem kogoś wykluczą i wywalą z domu, z pracy i towarzystwa. Każdy się każdego boi. Nic nie zdziałasz.  W ostateczności powiedzą Ci, że stoją tu tylko po to, żeby ktoś mógł wziąć sobie literaturę do czytania,  nie są od roztrząsania doktrynalnych  kwestii i odeślą na dyskusję ze starszymi. Albo na studium. 

Po zażartej dyskusji z jakimś człowiekiem, który w dobrej wierze zechce ich uświadomić, dostarczyć im tam rzetelnych informacji o świadkach, o historii Strażnicy, o błędach religijnych, wadach społecznych bycia ich bratem podziękują, życzą miłego dnia, a potem popatrzą na siebie porozumiewawczo, mrukną pod nosem "ale światus", albo "on z babilonu wielkiego" i radośnie wrócą do domów szczęśliwi, że kolejny raz starli się z wrogami Jehowy. Na tym polega służba aż do Armagedonu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

Czyli są całkowicie odporni na prawdę, nic do nich nie trafia nawet po wykazaniu tego jak się sprawy mają.Oglądałem pewien filmik na YT po angielsku z tłumaczeniem na polski gdzie przedstawiano ŚJ jako sektę,babka nawrócona chrześcijanka wykazała ich błędy na podstawie pism na studium i wtedy jeden świadek do drugiego powiedział ,,chodzmy już,jesteśmy umówieni,,

Czyli indoktrynacja jest tak wielka że wykazanie błędów doktrynalnych nie pobudza do myślenia a raczej ucieczki przed odstępcą i sługą samego diabła.Lecz oczywiście warto gadać z głosicielami bo a nóż trafi się facet z otwartym umysłem ale to chyba rzadkość.Każdy wykazany błąd to dla nich atak wroga organizacji i członka Babilonu!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jedediah    12297
19 minut temu, artur1996 napisał:

Czyli indoktrynacja jest tak wielka że wykazanie błędów doktrynalnych nie pobudza do myślenia a raczej ucieczki przed odstępcą

Nie "tak wielka", a normalna i skuteczna. Wyparcie to codzienność: Żona wypiera że mąż już jej nie kocha i zdradza, mechanik wypiera że spierdolił komuś samochód, ojciec wypiera że biciem zwichnął psychikę dziecku, bo: "przecież on tylko wychowywał na porządnego człowieka", generał wypiera że zrobił zły strategicznie ruch przez który bitwa przegrana, polityk wypiera własną niekompetencję i służalczość wobec zagranicznych lobby - tłumacząc to koniecznością i mniejszym złem.

Pokaż mi człowieka, który zagadnięty na ulicy przyzna, że w ten czy inny sposób spierdolił sobie życie i odrzuci przekonania - które dotychczas trzymały go w kupie i uznawał za osiągnięcie - na rzecz tych postulowanych przez obcą osobę która go zaatakowała.

"Masz pan rację - sekta, bo stopy posągu z gliny wyobrażają co innego; to nie może zostać bez konsekwencji na życie codzienne, wypisuję się od zaraz - żona won, rodzina won, znajomi won, codzienna rutyna won, trzydzieści lat życia spierdolone, jestem idiotą. Cóż za ulga, cóż za lekkość, tralalalala!"

Edytowane przez Jedediah

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
yogiii    5528
O 2 August 2016 o 16:28, artur1996 napisał:

To prawda że stojaki wyparły głoszenie od domu do domu?

Tzn. nie wyparło tylko to jest następny etap kończący już głoszenie. Ja usłyszałem powód biblijny i teraz jak ten dziad z Arką co głosił a potem zabrał dupę w troki i czekamy jak deszcz nas zmyje. Więc teraz jest tylko wersja "last minute", a potem będziesz musiał walić do zabarykadowanych drzwi ŚJ by Cię wpuścili i uratowali.

Patrząc na to z innej perspektywy, czasy się już zmieniły, pukanie do drzwi w czyjąś prywatność jest nie tyle męczące co dziwne, nienaturalne i mało przekonywujące. Głównie ze względu na dostęp do informacji - i nie chodzi tu w cale o materiały anty-ŚJ. Mentalność się chyba zmienia. Ile można urządzać tą samą katarynkę pod drzwiami. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artur1996    26

najśmieszniejsze że wmawiają i pokazują na grafikach w strażnicy jakoby głosili tak samo jak apostołowie a wiemy że nie jest to prawda,no chyba ŻE zmienią wyrażenie ,,po domach,, na od domu do domu ;p

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Loksza
      Na pewnym profilu z facebook. Pewnien angażujący się w wiarę Śj lub ich ochrzczony brat żalił się tak:
      1"Moje ciało skalano i to wielce strasznie 52 lata temu zamykając mnie jako zdrowe dziecko do zakładów dla dzieci głęboko niedorozwiniętych umysłowo zamiast do adopcji. obecnie płace straszliwą cene mam nerwice schizofrenie prostą, palenie mnie uspokaja jak mam nerwicę, żadnych psychotropów nie biorę bo są niezwykle niebezpieczne i zwalają człowieka z nóg nic bym nie mógł robić jak prowadzenie pojazdów jeżdzić rowerem, cięcie drewna piłą spalinową i elektryczną itp człowiek biorący te psychotropy - mowa tu o lekach zleconych przez lekarza psychiatrę, aby uniknąć jakiego kolwiek wypadku po spożywaniu psychotropów ja bylem tak zwane ODURZANY lekami wiem jakie one mają działanie. Wobec tego palenie to jedyny sposób na uspokojenie zwłaszcza że jestem zmuszony żyć samotnie na pomoc Świadków nie mam co liczyć i tak jest od momęntu poznania prawdy w roku 1987. Ja i tak wiem że nie przeżyje wielkiego ucisku bo tak zniszczono mi życie ja nie nadaję się do nowego świata bo był bym wielkim zagrożeniem dla nowego porządku, byłbym wielce wdzięczny Jehowie żeby zabrał mi to zgniłe życie i nie wytracił z niegodziwymi. 
      Ja na miejscu tego pana po prostu zaprzestała uczestniczyć w zebraniach. 
      Kolejny wpis tego pana
      2"A gdzie moje posty? coo prawda oczy kole! teraz wiem że jestem dyskryminowany, i nie znajde tego co szukam tutaj nawet u świadków Jehowy wszendzie jestem pogardzany, i dlatego zależy żeby zemrzeć bo tytaj nie da się żyć wy i tak tego nie zrozumiecie."
      Znam historię tego Pana z gazet. Ogółem współczuję temu człowiekowi, że był tak okrutnie potraktowany przez ludzi. Ale z jego postów też wynika, że ŚJ nie są też dla niego tak miłosierni. 
      Do pierwszego cytatu został dodany komentarz pewnej kobiety ŚJ "Czegos tu nie rozumiem.Czy ty jestes S.J. od 1987r? I caly czas palisz papierosy??"
      Bardzo zdziwiona kobieta. Wiadomo jakie stanowisko mają SJ do do palenia papierosów. Ale jest jeden fakt i to wazny. Pewny użytkownik Kalasznikov coś tam pisał, że organizacja ma być czysta itp. nie koniecznie pewnie chodzi o odstępców. Ale ogółem alkohol, narkotyki, papierosy są u ŚJ niedopuszczalne. Tylko fakt mnie dziwi czemu piosenkarz PRINCE ćpał, ale dalej był ŚJ, który uczestniczył w zebraniach. Przecież ŚJ nie mogą brać narkotyków, a Prince ciągle je brał. Czyżby ŚJ połasili się na kaskę i nie wydalili go z organizacji. Pewnie Prince kładł niezłe fortuny na ich sale. Więc by nie stracić możliwości takich prezentów jakich Prince im prawił po prostu zostawili go w organizacji. 
      Nie ma Princa nie ma kasy. Czysty biznes. 
      PS. Nie podaję imion i nazwis osob, które pisały komentarze na facebooku potem wkleiłam je tu. Ze względu na ich anonimowość.
    • Przez Loksza
      "Mam jeszcze jedno pytanie bo jestem mega ciekawa. Dlaczego tak natarczywie chodzicie po domach albo dzwonicie telefonicznie. To a czyms pomaga? Nie czujecie, ze denerwujecie ludzi? " - to pytanie znalazłam na fb stronce poświęconej dla ŚJ
      To, że ŚJ głoszą "od domu do domu" spotkałam się od małego. Ale zdziwił mnie fakt dzwonienia telefonicznego. Ja nigdy z taką formą głoszenia nie spotkałam się. Domyślam się, że pewnie dzwonią by zaprosić na Salę Królestwa Bożego. Pewnie numery telefonów pozyskują z książek telefonicznych. Czy do was też wydzwaniają Świadkowie Jehowy by przekazać "dobrą nowinę" lub zaprosić do swej sali?
       
       Ps. Kalasznikov nie udzielaj się w tym temacie. To najlepsza opcja. 
    • Przez Smerfetka
      https://www.youtube.com/watch?v=Fp3C4f7cBrw
    • Przez Jacek
      Szanowni forumowicze, czytając Przebudźcie się! nr 3 z 2017 (?) roku zwróciłem uwagę na fakt, że teza przedstawiona w tym czasopiśmie w sposób jawny koliduje zarówno z tym co możemy się dowiedzieć analizując biblię jak i z samymi doktrynami wiary i naukami Świadków Jehowy.
      Czasopismo to dostępne jest tutaj:
      https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102017086
      W związku z tym postanowiłem napisać list do Świadków Jehowy, w którym przedstawiłem dowody na to, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem. Przedstawiłem też w nim doktryny i wierzenia Świadków Jehowy podważające wiarygodność Biblii.
      Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski Kraków                                                                                                                                                                                                     18 dzień 6 miesiąc 8 rok EY
       
      Szanowni Świadkowie Jehowy! Szanowne Ciało Kierownicze!
       
      Do napisania tego listu zainspirowało mnie Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku.
      Czytając tę gazetę zauważyłem wielką rozbieżność pomiędzy tym co głosicie ludziom by zachęcić ich do tego by zostali Świadkami Jehowy, a tym czego ich później nauczacie.
      Mam na myśli między innymi to, że nauczacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem, ale podczas studium Biblii nauczacie wielu nauk, które w sposób jawny podważają wiarygodność Biblii. - będąc z nią w jawnej sprzeczności.
      By zostać Świadkiem Jehowy musiał bym się nauczyć tych jawnie sprzecznych z Biblią dogmatów wiary i zacząć je rozgłaszać i nauczać, kłamiąc jednocześnie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem.
      Dowodem tego co napisałem jest między innymi czasopismo „Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku oraz dogmat wiary zawarte w naukach Świadków Jehowy.
      W 'Przebudźcie się!' sugeruje się, że Biblia jest dokładna pod każdym względem i przytacza argumenty mające udowadniać tę tezę.
      Tymczasem wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy stoi w ewidentnej sprzeczności z tym co pisze w Biblii. Proszę przypomnijmy sobie akapit z propagowanego przez Świadków Jehowy 'Przebudźcie się!':
       
      Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 roku
      „Biblia — dokładna pod każdym względem.”
       
      Przedstawiono tam kilka argumentów mających potwierdzać tę dokładność.
       
      Teraz przedstawię sprzeczne z Biblią dogmaty wiary Świadków Jehowy.
       
      1) Dzień spożycia 'ostatniej wieczerzy – według Świadków Jehowy, odbyła się ona 14 Nisan.
       
      W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' napisano, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami w dniu 13 Nisan, a tak zwaną ostatnią wieczerzę spożył dzień później, po zachodzie słońca 14 Nisan. Proszę przeczytajmy:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      13 Nisan Jerozolima i okolice Przygotowanie Paschy
      (czwartek po południu) Mt 26:17-19 Mk 14:12-16 Łk 22:7-13
      14 Nisan Jerozolima Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma
      Mt 26:20, Mk 21 14:17, 18 Łk 22:14-18
       
      Kiedy jednak zajrzymy do wersetów biblijnych, na które powołują się Świadkowie Jehowy, to znajdziemy inną datę. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:17; Marka 14:12; Łukasza 22:7
      (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?”
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...)
      Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w Biblii daty tych wydarzeń nie zapisano wprost. Z wersetów, na które powołali się Świadkowie Jehowy wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia Święta Przaśników, a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli drugiego dnia Święta Przaśników. Abu wiedzieć, który to dzień, trzeba mieć wiadomości, kiedy miało się to święto odbywać. Proszę sięgnijmy po te informacje do leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 910 Święto Przaśników ***
      ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW
      Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan
       
      Z wersetów zanotowanych w Biblii wynika, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan (pierwszy dzień Święta Przaśników) a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli 16 Nisan. Tymczasem Świadkowie Jehowy nauczają wbrew temu co pisze w Biblii, że spotkanie z pierwszego dnia Święta Przaśników odbyło się 13 Nisan, czyli na dwa dni przed datą, którą znajdziemy w Biblii, kwestionując tym samym rzetelność dat zawartych w Biblii.
       
      Przejdźmy proszę do kolejnego dogmatu wiary Świadków Jehowy sprzecznego z Biblią.
       
      2) Odprawienie szanownego pana Judasza (Jehudy).
       
      Według nauk Świadków Jehowy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw odprawia szanownego pana Judasza (Jehudę) a dopiero potem ustanowił pamiątkową wieczerzę. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliw poznawanie Pism' tu:
       
       
      *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska ***
      Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30).
       
      Pisze też tu:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...)
      Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…)
       
      Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt. Powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii:
       
      Łukasza 22:19-23
      (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić.
       
      Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Tu jednak dla wnikliwych badaczy Biblii pojawia się wątpliwość, dlatego że w Ewangelii Mateusza podano inną kolejność tego wydarzenia. Proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 26:20-26
      (...)A kiedy nastał wieczór, półleżał przy stole wraz z dwunastoma uczniami. Gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeden z was mnie zdradzi”. Bardzo się tym zasmucili i każdy z nich począł do niego mówić: „Panie, chyba nie ja?” On, odpowiadając, rzekł: „Ten, który ze mną macza rękę w czaszy, właśnie ten mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, tak jak jest o nim napisane, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostaje zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie urodził”. Odpowiadając na to, Judasz, który zamierzał go zdradzić, rzekł: „To chyba nie ja, Rabbi?” On rzekł do niego: „Sam to powiedziałeś”. Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało”.
       
      Powstaje pytanie, która z tych wersji jest prawdziwa?
      Czy Biblia naprawdę jest dokładna pod każdym względem?
       
      Proszę powróćmy jeszcze do kwestii czasu odprawienia szanownego pana Judasza (Jehudy).
      Czy nastąpiło ono przed czy po ustanowieniu 'pamiątkowej wieczerzy?
       
      Według Ewangelii Łukasza bezsprzecznie nie. Według pozostałych Ewangelii nie sposób tego stwierdzić, bo nie ma takiej informacji. Według ewangelii Jana (Jehochana) po odprawieniu szanownego pana Judasza (Jehudy) była już noc i nie ma ani słowa o ustanawianiu 'pamiątkowej wieczerzy'. Relacje te mogą się uzupełniać. Szanowny władca Jehoszua (Jezus) mógł mówić o zdradzie przed ustanowieniem 'pamiatki' oraz po niej. Z wersetów biblijnych nie wynika, że odprawił on przed 'pamiątką' szanownego pana Jehudę (Judasza). Według Ewangelii Łukasza na pewno tego nie zrobił. Analizowana doktryna wiary Świadków Jehowy jest bezsprzecznie sprzeczna z Biblią. Podważa jej wiarygodność.
       
      3) Wyjście Izraelitów z Egiptu.
       
      Według wierzeń Świadków Jehowy nastąpiło ona 14 Nisan (Abib). Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) ***
      Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot.
       
      Tymczasem według Biblii wyjście to nastąpiło dzień później:
       
      Liczb 33:2, 3
      (...)Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan.
       
      Mamy tu kolejny w pełni jawny przykład podważania przez Świadków Jehowy daty zapisanej w Biblii.
       
      4) Pobyt Izraelitów w Egipcie.
       
      Według Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat. Proszę sprawdźmy w publikacji 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia ***
      Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513.
       
      Kiedy jednak sięgniemy do Biblii, to przekonamy się, że podano tam inną Informację:
       
      Wyjścia 12:40
      (...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat.
       
      Okazuje się, że chronologia Świadków Jehowy różni się od chronologii zapisanej w Biblii o 215 lat.
      Czy zatem Biblia dokładna pod każdym względem, skoro Świadkowie Jehowy nie wierzą datom i innym informacjom w niej zapisanych?
      Według nauk Świadków Jehowy Biblia bezsprzecznie nie jest dokładną pod każdym względem.
      Powstaje zatem pytanie, dlaczego publicznie głoszą coś innego w błąd ludzi wprowadzając?
       
      Załóżmy jednak, że Świadkowie Jehowy się mylą.
      Podane daty i okresy są prawdziwe.
      Szanowny pan Jehoszua (Jezus) podczas spotkania z uczniami mówił o zdrajcy przed, w trakcie i po ustanowieniu 'pamiętnej wieczerzy'. W taki przypadku wszystkie sprawozdania ewangelistów tylko się uzupełniają.
      Są jednak w Biblii wersety i sprzeczności, których już tak łatwo nie wytłumaczymy. Podam teraz kilka biblijnych przykładów.
       
      1) Powołanie się na szanownego proroka Jeremiasza w Ewangelii Mateusza:
       
      Mateusza 27:9, 10
      (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”.
       
      Niestety w Księdze Jeremiasza nie znajdziemy wersetów, na które mógł się powołać ewangelista. Wzmiankę o 30 srebrnikach znajdziemy natomiast w Księdze Zachariasza:
       
      Zachariasza 11:12, 13
      (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy.
       
      Widzimytu, że w Biblii w tej kwestii jest bez cienia wątpliwości nieścisłość.
      Być może autor Ewangelii Mateusza się pomylił?
      A może do naszych czasów dotarła nie kompletna Księga Jeremiasza?
      Ja nie wiem, ale wiem, że Biblia, którą posługują się Świadkowie Jehowy, ponad wszelką wątpliwość nie jest dokładna pod każdym względem.
       
      Rozważmy proszę jeszcze jeden przykład takiej nieścisłość. Kiedy wnikliwie przeanalizujemy biblijne sprawozdania dotyczące odkrycia pustego grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) zobaczymy, że występują w nich różnice.
      Proszę zapoznajmy się z nimi:
       
      Mateusza 28:1-7
      (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”.
       
      Łukasza 24:1-10
      (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom.
       
       
      Marka 16:1-8
      (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...)
       
      Trzeba tu koniecznie dodać, że istnieją Biblie różniące się zakończeniem tej Ewangelii. Świadkowie Jehowy podają oba te zakończenia:
       
      Marka 16-16:12
      ZAKOŃCZENIE DŁUGIE
      Niektóre starożytne manuskrypty (ACD) i przekłady (VgSyc,p) dodają następujące długie zakończenie, które jednak pominięto w אBSysArm:
      „Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.”
       
       
      Jana 20:1-18
      (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział.
       
      Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły.
       
      Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że jest dokładna pod każdym względem bezczelnie kłamie.
       
      Powstaje pytanie – dlaczego?
       
      Przecież jak wykazałem, Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii i zarazem jej dokładność pod każdym względem.
      Być może wśród ich teologów istnieją różnice zdań w tej kwestii.
      Autorzy 'Przebudźcie się!' mają inne zdanie niż cytowani przez ze mnie autorzy leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism”.
      Być może nie akceptują też oficjalnego przekładu Biblii Świadków Jehowy i mają swoją tajną Biblię dokładną pod każdym względem?
      A może kłamią tak jak to robili szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) i największy teolog i propagator chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł?
       
      Proszę przypomnijmy sobie, co na temat szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) napisano w Biblii:
       
      Jana 7:12
      (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano.
      Jedni mówili:
      „To dobry człowiek”.
      Drudzy mówili:
      „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”.
       
      Z tego co pisze w Biblii wynika, że ci, którzy mówili, że władca Jehoszua (Jezus) to dobry człowiek się mylili, bowiem sam Jehoszua (Jezus) za dobrego się nie uważał, o czym też otwarcie powiedział:
       
      Marka 10:17, 18
      (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie:
      „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?”
      Jezus mu rzekł:
      „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga.
       
      Skoro szanowny władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem to logicznym wydaje się wniosek, że był on złym człowiekiem.
       
      Zastanówmy się teraz nad opinią innych ludzi, którzy zaprzeczali, że jest dobrym człowiekiem i twierdzili że wprowadza on w błąd tłum.
      Z Biblii – konkretnie z nauk samego szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że ci ludzie mówili prawdę.
      Jehoszua (Jezus) w błąd wprowadzał tłumy, po to by nic nie zrozumiały i nie dostąpiły przebaczenie – czyli możemy wyciągnąć z tego wniosek, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) okłamywał tłumy po to by zostały zatracone. Proszę odczytajmy wersety biblijne, które o tym nas informują:
       
      Marka 4:33, 34; Mateusza 13:34; Marka 4:10-12
      I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał.
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił(...)
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „
      Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Podobnie kłamstwem posługiwał się uznawany za najwybitniejszego teologa chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł. Z jego słów wynika, że kłamał on po to by prawda o Bogu uwydatniła się ku jego chwale:
       
      Rzymian 3:7
      (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale …
       
      Według mnie wyjątkowo pokrętna argumentacja.
      Innym celem kłamstw i obłudnego postępowania szanownego pana apostoła Pawła było według tego co nauczał chęć wybawienia okłamywanych ludzi. Pisze o tym w Biblii.
      Proszę przeczytajmy:
       
      1 Koryntian 9:19-22
      (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić.
       
      Jako kłamca, szanowny pan apostoł Paweł zapewniał, że nie kłamie, że mówi prawdę, że jest nauczycielem w sprawie wiary i prawdy:
       
      1 Tymoteusza 2:7
      (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy.
       
      Moim zdaniem kłamstwa szanownego pana apostoła Pawła wbrew temu co nauczał mogą się bardziej przyczynić nie do chwały Boga, ale wręcz przeciwnie do jego złej sławy.
      Mieszanie prawdy z kłamstwem może sprawić, że o drodze prawdy zacznie się mówić obelżywie. Ostrzeżenie przed tym znajdziemy w drugim liście Piotra:
       
      2 Piotra 2:1-3
      (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie.
       
      Wynika z tego, że droga obłudy i kłamstwa może doprowadzić do zatracenia – czyli do pobytu w Piekle, zwanym też Jeziorem Ognia lub Gehenną lub Jeziorem Ognia:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy, oficjalnie głoszą, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Jednak później na zebraniach czy też podczas studium Biblii podważają jej wiarygodność. Część doktryn Świadków Jehowy podważa wprost daty, odcinki czasu lub też kolejność zdarzeń opisanych w Biblii. Moim zdaniem działalność taka jest zła i może się przyczynić do zatracenia duszy i ciała w ognistym Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy).
       
       
      W związku z powyższym, drodzy Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, proszę napiszcie dlaczego wprowadzacie w błąd swoich czytelników?
       
      Czy celem waszej działalności jest okłamywanie waszych czytelników (w tym i mnie) i sprawienie byśmy trafili do Piekła?
       
      Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszości, jacek 'ahmadeusz szatan' kwaśniewski.
       
       
      A Wy szanowni forumowicze co o tym myślicie?
      Uważacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem , jak sugerują anonimowi autorzy przebudźcie się, czy też jak nauczają na zebraniach Świadkowie Jehowy - Biblia zawiera błędy przez co jest wątpliwym autorytetem?
    • Przez Loksza
      Kilka dni temu na pewnej stronce przeznaczonej dla Świadków Jehowy znalazłam bardzo powalające pytanie: Czy mamy brać udział w budowli lub remoncie danego kościoła? Ok wiem jakie macie zdanie na temat kościołów czy to ewangelickich czy katolickich. Ale chyba jak dany wyznawca ŚJ pracuje w firmie budowlanej to nie może sprzeciwić się szefowi. Po za tym masz pracować by z czegoś utrzymać rodzinę. Odpowiedzi do tego pytania były różne: że nie, to brali pod uwagę sumienie. Mam teraz takie przemyślenia to może nie kupujcie produktów którzy zrobili protestanci czy katolicy, w ogóle nie chodźcie po chodnikach zrobionych przez innych wyznawców.
       
      Drugi trochę dziwny post, który znalazłam na tej samej stronce dla ŚJ. Z tego co wiemy ŚJ nie popierają wojsk i z tego co mi wiadomo też służby policyjnej. A tu któryś ze ŚJ dodał zdjęcie dwóch policjantów stojących przy stojakach z publikacjami Strażnica. To w końcu jak popieracie służbę w policji czy nie???
  • Popularny

  • Kto obchodzi dziś urodziny

    1. mimoza
      mimoza
      Wiek: 40 lat
  • Wpisy bloga