Gość

udawanie prostytutki aby nakłonić teścia do seksu (wg strażnicy) NIE jest grzechem

Promowane odpowiedzi

Gość
6 godzin temu, NiepokornaHadra napisał:

Nie pisali o niej w publikacjach od niewolnika. Jest to kobieta, której życiorys udało się potwierdzić, ponad wszelką wątpliwość. Uznawana jest za najdłużej żyjącą kobietę, możesz sprawdzić w google.

Wierzę :) Ale spróbuj włączyć ironię i pobawić się tą klatką umysłową w której tkwiłaś będąc ŚJ ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek78

Wiem ze odgrzewam kotleta ale czytając ten przykład Tamar i tlumaczenie strażnicy że wszystko jest ok, przypomniało mi się że przecież ktoś tam kiedyś pisał, że w jakimś zborze były małżeństwa ktore legalnie zamieniły się partnerami a jeśli nie partnerami to przynajmniej zamiana była jednostronna. Czyli najpierw grzech np zdrada, potem wykluczenie a w miedzy czasie rozwód. A potem przyłączenie i ślub z kolejną osobą. Czyż to nie jest podobne kombinowanie jak z czasów Tamar? I czyż przykład z Biblii nie pokazuje nam że wtedy kombinowali podobnie jak dziś? Juz nie chodzi mi o tlumaczenie w straznicy. Ale skoro wszystko odbyło sie niby legalnie a jednak wg mnie było przegiecie, to czemu my dzis nie możemy kombinować skoro przykład idzie z gory że świecznika???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Maciek78 napisał:

Wiem ze odgrzewam kotleta ale czytając ten przykład Tamar i tlumaczenie strażnicy że wszystko jest ok, przypomniało mi się że przecież ktoś tam kiedyś pisał, że w jakimś zborze były małżeństwa ktore legalnie zamieniły się partnerami a jeśli nie partnerami to przynajmniej zamiana była jednostronna. Czyli najpierw grzech np zdrada, potem wykluczenie a w miedzy czasie rozwód. A potem przyłączenie i ślub z kolejną osobą. Czyż to nie jest podobne kombinowanie jak z czasów Tamar? I czyż przykład z Biblii nie pokazuje nam że wtedy kombinowali podobnie jak dziś? Juz nie chodzi mi o tlumaczenie w straznicy. Ale skoro wszystko odbyło sie niby legalnie a jednak wg mnie było przegiecie, to czemu my dzis nie możemy kombinować skoro przykład idzie z gory że świecznika???

Jak mawia Owsiak: "Róbta co chceta"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
12 godzin temu, Maciek78 napisał:

 Ale skoro wszystko odbyło sie niby legalnie a jednak wg mnie było przegiecie, to czemu my dzis nie możemy kombinować skoro przykład idzie z gory że świecznika???

a nie możemy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 28.02.2018 o 22:22, antykierat napisał:

Albo Hulaj dusza piekła nima

akurat w przypadku ŚJ "piekła nima" co najwyżej nieświadoma anihilacja więc takimi wyskokami nie ryzykuje się wiecznymi mękami w piekle ognistym

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, yoozek napisał:

akurat w przypadku ŚJ "piekła nima" co najwyżej nieświadoma anihilacja więc takimi wyskokami nie ryzykuje się wiecznymi mękami w piekle ognistym

biorąc pod uwagę że piekło istnieje lub nie istnieje niezależnie od woli i poglądów człowieka, to jeśli piekła nie ma to ryzyko nie istnieje dla nikogo, a jeśli piekło istnieje to ryzyko istnieje dla wszystkich.

a zatem ŚJ może "nieświadomie ryzykować" ogniem piekielnym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
6 godzin temu, Sebastian napisał:

biorąc pod uwagę że piekło istnieje lub nie istnieje niezależnie od woli i poglądów człowieka, to jeśli piekła nie ma to ryzyko nie istnieje dla nikogo, a jeśli piekło istnieje to ryzyko istnieje dla wszystkich.

a zatem ŚJ może "nieświadomie ryzykować" ogniem piekielnym.

obiektywnie tak... ale mi bardziej chodziło o pojedynczego "wiernego" danej konfesji... jeśli taki świadek wychowany "w prawdzie" wierzy iż piekła nie ma a jedyną karą jest "niebyt" wtedy jest bardziej skłonny do zachowań powiedzmy nieodpowiednich bo w jego mniemaniu i tak żadnej kary w sensie cierpienia nie poniesie...

Edytowane przez yoozek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, yoozek napisał:

.. jeśli taki świadek wychowany "w prawdzie" wierzy iż piekła nie ma a jedyną karą jest "niebyt" wtedy jest bardziej skłonny do zachowań powiedzmy nieodpowiednich bo w jego mniemaniu i tak żadnej kary w sensie cierpienia nie poniesie..

Ale to nie jest sposób myślenia ŚJ. W jakim celu to wymyśliłeś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
6 godzin temu, yoozek napisał:

obiektywnie tak... ale mi bardziej chodziło o pojedynczego "wiernego" danej konfesji... jeśli taki świadek wychowany "w prawdzie" wierzy iż piekła nie ma a jedyną karą jest "niebyt" wtedy jest bardziej skłonny do zachowań powiedzmy nieodpowiednich bo w jego mniemaniu i tak żadnej kary w sensie cierpienia nie poniesie...

 

2 godziny temu, Gremczak napisał:

Ale to nie jest sposób myślenia ŚJ. W jakim celu to wymyśliłeś?

A ja właśnie tak myślałam i to już w wieku 11-12 lat.

 

Nagrodą miało być życie w raju, a karą to, że w nim żyć nie będę.

Już wtedy mnie raj nie interesował. Zupełnie nie rozumiałam fascynacji tym tematem. 

Pytałam się "No i co, że umrę? Przecież po śmierci nic nie ma, to nie będę wiedzieć o niczym, nic czuć, niczego żałować".

Edytowane przez Lila

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 godzin temu, yoozek napisał:

obiektywnie tak... ale mi bardziej chodziło o pojedynczego "wiernego" danej konfesji... jeśli taki świadek wychowany "w prawdzie" wierzy iż piekła nie ma a jedyną karą jest "niebyt" wtedy jest bardziej skłonny do zachowań powiedzmy nieodpowiednich bo w jego mniemaniu i tak żadnej kary w sensie cierpienia nie poniesie...

Edytowane 6 godzin temu przez yoozek

 

3 godziny temu, Gremczak napisał:

Ale to nie jest sposób myślenia ŚJ. W jakim celu to wymyśliłeś?

Tylko ,Że u ŚJ  cierpienie cielesne nie ma żadnego znaczenia . Nieodpowiednie zachowanie rzutuje racze na to, czy znajda się jak będą zmartwychwstawać w raju .Lub złe zachowanie może spowodować ,że nie dostąpią zmartwychwstania jako osoby cielesne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciek78

Przypomniala mi sie taka skladanka z papieru. W podstawowce robilismy to. I potem sie to tak rozkladalo i skladalo a przy tej czynnosci mowilo sie: pieklo, niebo, piekło, niebo :)

Kojarzycie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
12 godzin temu, Maciek78 napisał:

Przypomniala mi sie taka skladanka z papieru. W podstawowce robilismy to. I potem sie to tak rozkladalo i skladalo a przy tej czynnosci mowilo sie: pieklo, niebo, piekło, niebo :)

Kojarzycie?

Oczywiście ,że tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
22 godziny temu, Sebastian napisał:

nie

Jesteś za młody

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Myslalem, ze juz cos tu na ten temat znajde.
      Gdyby kogos ciekawilo, ... niestety po angielsku.
       
    • Gość
      Przez Gość
      kiedyś na kongresie na kwaterze gdzie nocowaliśmy miałem okazję poznać dowcipnego pioniera który gdy nie był pewny czegoś na 100% ale był bliski pewności (powiedzmy 99%) mówił że "głową za to ręczę, ale 'czym innym' nie"...

      Spytałem go na osobności o czym "innym" mówi i co prawda nie odpowiedział mi wprost, ale z mimiki twarzy domyśliłem się że chodzi mu o narządy rozrodcze...

      kiedy wypiliśmy o jednego drinka za dużo spytałem go dlaczego wyżej sobie ceni rozrodczość od własnego życia, a on do mnie "ponieważ uważnie studiuję strażnicę i inne publikacje niewolnika"

      rozmowie przysłuchiwał się inny brat którego niesamowicie to zaciekawiło. W odpowiedzi usłyszał, że jak ktoś straci życie (głowę) to (wg aktualnego wówczas zrozumienia) zmartwychwstanie, ale niestety... w ziemskim raju nie ma co liczyć na uprawianie seksu. I pionier wskazał nam strażnicę w której tak napisano.

      odczytaliśmy sentencję odpowiedzi na "pytania czytelników" i walnęliśmy wszyscy gromkim śmiechem. Do pomieszczenia wszedł kolejny brat i stwierdził na cały głos "na pewno ktoś kiedyś opublikuje nowe światło... napewno!" a wtedy walnęliśmy śmiechem po raz drugi.
    • Gość
      Przez Gość
      Szukam, szukam i znaleźć nie mogę. Gdzie w Biblii namazano instrukcję kochania się z żoną???  Dążę do odpowiedzenia sobie na pytanie - dlaczego ŚJ twierdzą że seks taki czy inny jest niezgodny z zasadami. Jakimi zasadami?  Mam tu na myśli miłość fr., seks analny i całą resztę łóżkowych standardów 21 wieku.  Gdzie ŚJ wyczytali że wszystko inne to grzech łącznie z oglądaniem pornografii i masturbacją?   Nie wolno i koniec no ale ... dlaczego nie wolno?  Gdzie napisano że nie wolno?
      No to jeśli już nie wolno to co (a raczej jak) wolno????
      Ktoś wie?
       
    • Gość
      Przez Gość
      Zrobiłam screena ale nie ogarniam jak i czy w ogóle da się tutaj grafikę wstawić, ale mniejsza z tym... Przeglądam sobie skorowidz WTS i widzę hasło: Impotencja spowodowana niezrównoważonym poglądem na pieniądze w88/4 5
       
      http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200275223
       
      ponieważ zbyt stara strażnica to nie ma jej w biblioteczce, a strasznie mnie zaintrygowało jakie głupoty mogli na ten temat powymyślać