Andy78

,,Urojenie Ateistyczne" film dedykowany wszystkim Ateistom :)

Promowane odpowiedzi

19 minut temu, antykierat napisał:

Coż dla Ciebie może i on jest prymitywny. Dla mnie i wielu innych jest całkowicie zrozumiały, logiczny i oczywisty. Zarowno wszelkie prawa, zjawiska rządzące wszechświatem jak i wszystko co żyje w tym wszechświecie są dziełem Superinteligentnego i Wszechpotężnego Stwórcy. Nic w chwili obecnej nie może powstać samo z siebie jeżeli nie użyte zostaną już dostępne prawa, zjawiska czy projekt i wykonanie.

Nie znasz odpowiedzi na pytanie w jaki sposób wszystko się zaczęło, a nazywasz to co jest obecnie oczywiste prymitywem.

Prymitywem jest to że nie wiesz co było w przeszłości a udajesz, że wiesz bardzo wiele.

Twoja wiara w stwórce w takiej postaci w jakiej go prezentujesz jest - jak przytoczył gremczak - nielogiczna, bo wychodziloby na to, ze Twoj stworca nie miał stwórcy, a musi go mieć.

I tak, nie znam odpowiedzi na pytanie "jak powstał wszechswiat" i nie mam problemu z powiedzeniem tego. Ty tej odpowiedzi też nie znasz, ale probujesz wmowic, ze stworzył go niestwarzalny stwórca opisany w knidze spisanej przez jeszcze wiekszych prymitywów.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
33 minut temu, antykierat napisał:

Nic w chwili obecnej nie może powstać samo z siebie jeżeli nie użyte zostaną już dostępne prawa, zjawiska czy projekt i wykonanie.

A nie w chwili obecnej mogło coś powstać samo z siebie?

Albo czy mogło powstać tak samo z niczego?

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, rhundz napisał:

Twoja wiara w stwórce w takiej postaci w jakiej go prezentujesz jest - jak przytoczył gremczak - nielogiczna, bo wychodziloby na to, ze Twoj stworca nie miał stwórcy, a musi go mieć.

Moja wiara w Stwórcę jest jak najbardziej logiczna, bo opieram się na tym co mogę zaobserwować i doświadczyć czyli piękno i złożonośc i celowość wszechświata. Wszystko to układa mi się w logiczną całość razem z istniejącą od tysiącleci relacją biblijną o stworzeniu przez Wszechmocnego Stwórcę. I nie próbuję być mądrzejszy od Tego, dzięki któremu istnieje tak jak żaden nawet najbardziej technologicznie zaawansowane dzieło człowieka nie przeskoczy swojego konstruktora.

58 minut temu, rhundz napisał:

I tak, nie znam odpowiedzi na pytanie "jak powstał wszechswiat" i nie mam problemu z powiedzeniem tego. Ty tej odpowiedzi też nie znasz, ale probujesz wmowic, ze stworzył go niestwarzalny stwórca opisany w knidze spisanej przez jeszcze wiekszych prymitywów.

Ja natomiast uważam , że jestem o etap wyżej bo wiem jak powstał wszechświat. Nie wiem natomiast skąd wział się Stwórca ( z resztą niezbyt mnie to interesuje), bo z pokorą uznaje, że nigdy, nawet najwybitniejszy przedstawiciel mojego gatunku nie dorówna Stwórcy.

1 List do Koryntian /BT/

"11 Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. ......16 Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać?..."

Dlatego też, nie uwierzę prymitywom mającym się za uczonych, którzy próbują innym wcisnąć, że przez miliardy lat rządziły takie przypadki, że z niczego powstał pięknie zorganizowany wszechświat. Podczas gdy cała dostępna historia ludzi nie może się pochwalić doświadczeniem, że najprostsze coś powstało zupełnie z niczego i przypadkiem

Edytowane przez antykierat
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no tak, teraz będzie rzucanie wersecikami "na dowód". sam pisales, ze nic nie moze powstac samo, wiec twoj stworca tez nie. nagle mowisz, ze on moze i zasady go nie dotycza.

1 godzinę temu, antykierat napisał:

Moja wiara w Stwórcę jest jak najbardziej logiczna, bo opieram się na tym co mogę zaobserwować i doświadczyć czyli piękno i złożonośc i celowość wszechświata.

"piękno" jest subiektywne. celowoś też. o złożoności pewnie nie masz pojęcia. jestes w stanie - jako czlowiek - widziec tylko mikrowycinek spektrum mikrofalowego miedzy 450 a 900 nanometrami i uzurpujesz sobie "obserwacje piekna"? nie badz smieszny.

powiedz mi, co jest pieknego w wirusie ebola? albo w gangrenie? w dżumie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, antykierat napisał:

Moja wiara w Stwórcę jest jak najbardziej logiczna, bo opieram się na tym co mogę zaobserwować i doświadczyć czyli piękno i złożonośc i celowość wszechświata.

To tylko świadczy ,że coś takiego istnieje.  Ty sobie wymyśliłeś ,że to zasługa jakiegoś stwórcy. W to zacząłeś wierzyć. Twoja wiara w to sprawiła, że jesteś o tym przekonany,że tak naprawdę było.Żadnych dowodów na to nie masz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, antykierat napisał:

 Wszystko to układa mi się w logiczną całość razem z istniejącą od tysiącleci relacją biblijną o stworzeniu przez Wszechmocnego Stwórcę.

To to twoja logika jakaś koślawa jest.Jak nie dostrzegasz braku logiki w zapisie biblijnym. Może to świadczyć o tym co sam napisałeś.

 

2 godziny temu, antykierat napisał:

Dlatego też, nie uwierzę prymitywom

Może zliczasz się to takich.

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, antykierat napisał:

Moja wiara w Stwórcę jest jak najbardziej logiczna, bo opieram się na tym co mogę zaobserwować i doświadczyć czyli piękno i złożonośc i celowość wszechświata.

Wiesz co? Owszem, obserwacja, logika i inne cechy są potrzebne i użyteczne do analizy i konfrontowania w celu zrozumienia pewnych złożoności. Jednakże nie jesteśmy wolni od złudzeń.  Często nasze przekonanie jest podobne do muchy z bajki, która usiadła na czubku dyszla karety i winszowała sobie prowadzenia pojazdu, który ją wiózł. Uważajmy jednak, żeby ten woźnica pojazdu wszechświata nie okazał się zabobonnikiem mniej logicznym od człowieka, który Go wymyślił. Chcę Cię zapytać o logikę choćby tego przykładu, którego skrócę w formie parafrazy wziętej z Eze 4:1-15.

Bóg pełen miłości, mądrości i sprawiedliwości, nakazuje Ezechielowi miłemu i niewinnemu swego serca, aby ten położył się na lewym boku przez 390 dni spętany przez Boga, aby nie mógł się obrócić ni wstać, a po tych dniach na lewy bok przez 40 dni, razem 430 dni. Za co? Za winę innych. Jak miał to przeżyć? Wcześniej miał sobie przygotować zapas chleba uwędzonego na ludzkim gównie. W końcu na usilne prośby Bóg jemu zelżył i zamienił ludzki smród na bydlęce łajno.

Gdzie tu widać logikę, mądrość, sprawiedliwość i inne dobroci Boga? Gdyby Ci Bóg we śnie nakazał to co Ezechielowi, to również byś wychwalał Boga za te wymienione przymioty i jakże idiotyczną logikę?

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Antykierat przypomina mi pewnego ŚJ .

Ma takie zaufanie do biblii jak SJ do niewolnika.

Jak go spytać ,'gdyby niewolnik podał ci na talerzyku gówienko i powiedział,że jest to ciasteczko uwierzyłbyś w to i zjadłbyś je'.

Co on odpowiedział?

Zjadłbym.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, gambit napisał:

Wiesz co? Owszem, obserwacja, logika i inne cechy są potrzebne i użyteczne do analizy i konfrontowania w celu zrozumienia pewnych złożoności. Jednakże nie jesteśmy wolni od złudzeń.  Często nasze przekonanie jest podobne do muchy z bajki, która usiadła na czubku dyszla karety i winszowała sobie prowadzenia pojazdu, który ją wiózł. Uważajmy jednak, żeby ten woźnica pojazdu wszechświata nie okazał się zabobonnikiem mniej logicznym od człowieka, który Go wymyślił. Chcę Cię zapytać o logikę choćby tego przykładu, którego skrócę w formie parafrazy wziętej z Eze 4:1-15.

Bóg pełen miłości, mądrości i sprawiedliwości, nakazuje Ezechielowi miłemu i niewinnemu swego serca, aby ten położył się na lewym boku przez 390 dni spętany przez Boga, aby nie mógł się obrócić ni wstać, a po tych dniach na lewy bok przez 40 dni, razem 430 dni. Za co? Za winę innych. Jak miał to przeżyć? Wcześniej miał sobie przygotować zapas chleba uwędzonego na ludzkim gównie. W końcu na usilne prośby Bóg jemu zelżył i zamienił ludzki smród na bydlęce łajno.

Gdzie tu widać logikę, mądrość, sprawiedliwość i inne dobroci Boga? Gdyby Ci Bóg we śnie nakazał to co Ezechielowi, to również byś wychwalał Boga za te wymienione przymioty i jakże idiotyczną logikę?

Tak durny werset może napisać tylko ktoś, kto nie wie czym są odleżyny.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jezus wierzył, że Bóg Ojciec stworzył jemu, barany, ryby itp., aby je łowić, zabijać i aby służyły za pokarm gify jedzenie i picie

A skąd możemy wiedzieć, że nie myśli podobnie rekin gify ryby ,

komar gify komary lew  gify lew (1 Pi 5:8)  itd., że dał im bóg człowieka, aby się nim żywiły?   zaba.gif  facepalm_80_anim_gif.gif?width=40&height=40  

Edytowane przez gambit
żywili na żywiły
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
36 minutes ago, gambit said:

Jezus wierzył, że Bóg Ojciec stworzył jemu, barany, ryby itp., aby je łowić, zabijać i aby służyły za pokarm gify jedzenie i picie

A skąd możemy wiedzieć, że nie myśli podobnie rekin gify ryby ,

komar gify komary lew  gify lew (1 Pi 5:8)  itd., że dał im bóg człowieka, aby się nim żywili?   zaba.gif  facepalm_80_anim_gif.gif?width=40&height=40  

 

Nie wiem ale podoba mi sie Twój kolorowy ,,medialny" post.:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, gambit napisał:

Jezus wierzył, że Bóg Ojciec stworzył jemu, barany, ryby itp., aby je łowić, zabijać i aby służyły za pokarm

A skąd możemy wiedzieć, że nie myśli podobnie rekin

komar  lew   (1 Pi 5:8)  itd., że dał im bóg człowieka, aby się nim żywiły?

wyobraziłem sobie komarzycę "odstępczynię", która negując Boskie przykazanie dot. spożywania krwi, żywi się krwią świadków Jehowy ;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez pukapuk
      Niezależnie od miejsca i czasu pochodzenia wierzeń religijnych kapłani twierdzą, że tylko dzięki ich kościołowi, modłom i obrządkom ludzie mają szansę żyć w raju — ta idea przyświeca każdej religii. Takie twierdzenie w sposób naturalny stawia inne religie i głoszone przez nich nauki w poczet fałszywych proroków, a ich odstępcze proroctwa uznawane są za nauki demoniczne i sekciarskie.
       
      Wszystkie obietnice przyszłych błogosławieństw opierają się o różne formy prorokowania, zrozumienia starożytnych pism i przepowiedni oraz przestrzeganie norm, które ustalają kapłani. Każda znana nam dziś religia jest wynikiem rozłamów spowodowanych otrzymaniem przez ich twórców od boga, jakiegoś zestawu proroctw i we wczesnej fazie powstawania taki odłam był nazywany sektą.
       
      W dużych wyznaniach takich jak islam czy chrześcijaństwo, w obrębie sekty głównej tworzą się ortodoksyjne grupy charyzmatyczne, które z czasem powodują kolejne schizmy i tworzą kolejną sektę. Właściwie nie ma spójnej definicji pojęcia sekta, a samo słowo w łacinie oznacza kierunek, drogę, postępowanie, zasady, stronnictwo, naukę. W odniesieniu do religii jest to ugrupowanie, które powstało w wyniku schizmy, czyli rozłamu wśród wyznawców. Popularną metodą zwalczania się poszczególnych sekt jest nazwanie sektą tych, którzy wierzą inaczej i twierdzą, że to oni są religią fałszywą, czyli pleć pleciugo byle długo.
       
      Ten opis zapewne znacie
       
      I teraz gdy ten opis z biblii przyłożymy do wszystkich sekt na ziemi to dochodzimy do ciekawego spostrzeżenia; przez przypadek w biblii napisano, że wszystkie religie - bez wyjątków żadnych -  na świecie znikną
    • Przez SJ23

       
       
      Trochę to przerażające. Brawa dla tego pana, za to że odważył się tam pokazać.
      Fanatyzm religijny to straszna rzecz. Filmik pokazuje jak daleką drogę muszą jeszcze przejść muzłumanie. 
    • Przez DreamMaster
      Witam . Wyjaśniam co mnie pobudziło do założenia tego tematu.Kiedyś jak jeszcze byłem czynnym świadkiem jehowy myślałem sobie że  jak ktoś odchodzi z  Organizacji  to robi to z 2 powodów:
       
      A. Za wysokie wymagania moralne( wolę np. przykopcić papieroska , nie podoba mi się abstynencja sekusalna przed ślubem itp)
      B. Nie zgadzam sie z interpretacjami  Bibli wg WTS.
       
      Wogóle lub prawie wogóle nie brałem pod uwagę że ktoś może odejść z organizacji  bo stracił wiarę i obecnie uważa postać Boga Jahwe , Armagedon , Królestwo Boże...  za fikcję.(Przyznam szczerze że jak zacząłem z czasem coraz więcej czytać forum to doznałem szoku że tylu ex-ów jest obecnie ateistami/agnostykami)
       
      Zastanawia mnie ile ludzi siedzi w Organizacji ze względów towarzysko-rodzinnych a w głębi są ateistami??. Jeśli chodzi o mnie to odrzucam  wiarę w Boga ale stricte Boga Biblijnego( Jak najbardziej na podstawie złożoności świata wierzę że istnieje jakiś Projektant) więc można w sumie powiedzieć że jestem exem(co prawda całkowicie na zebrania przestałem chodzić dopiero kilka miesięcy temu i formalnie nadal brat chociaż już niekoniecznie gorliwy .A tak szczerze to nigdy nie "grzeszyłem" gorliwością    ) który stracił wiarę . Osobiście znam  tylko jednego brata który określa się(lub przynajmniej określał się nie wiem na 100 %  jak jest teraz)   jako deista/agnostyk (którego  zresztą ciężko nazwać bratem. Jak zapytałem się go : byłeś na pamiątce? To odpowiedział : Nie chciało mi się... TO chyba nie wymaga dalszego komentarza jaki z niego "brat": jest )  Wydaje mi się że odsetek niewierzących  w zborach świadków jehowy jest baaaaardzo mały w porównaniu z kościołem rzymskokatolickim który świetnie produkuje ateistów .Są to głównie osoby nieczynne które nie mają nawet możliwości  dostąpić "zaszczytu" bycia odczytanym na zebraniu jako osoby odpowiedzialne za sprzątanie sali w bieżącym tygodniu    Jakie macie doświadczenia?? Znaliście kiedyś jakiegoś czynnego świadka jehowy który w tajemnicy jako zaufanemu przyjacielowi przyznał się że stracił wiarę/nie wierzy już dłużej w Jahwe??. Na pewno są takie osoby. Podajmy przykład: Janek ma 21 lat i studiuje psychologię( sam jestem psychologiem ). Obecnie już nie wierzy w Boga Jahwe jednak cóż nasz bohater ma  począć??.  Tato przykładny starszy. Mama pionierka stała., siostra pionierka pomocnicza dając wzór do naśladowania  wszystkim młodym siostrom piękny  przykład  jak to  w babcinej sukience do kostek przychodzi ubrana  na zebranie(Ok z tą sukienką przesadziłem poniosła mnie fantazja  wybaczcie   )Babcie to natomiast  strażnicowe moherki(Zamiast mózgu mają Strażnicę). I gdzie tutaj ma się odnaleść nasz młody psycholog- ateista? .  
       
      Zachęcam do wypowiedzi! . Znacie jakiś czynnych świadków jehowy-ateistów "ukrywających się" w zborach???   
    • Przez Sebastian
      przeglądając książkowe świadectwa ex-ŚJ widzimy że wielu z nich odnajduje się w religiach które wcześniej nazywali "nominalnym" chrześcijaństwem...
       
      część osób przeżywa podwójną konwersję, np. Ken Guindon jest misjonarzem Gilleadu i najpierw nawraca się na protestantyzm (zostaje nawet pastorem) a później na katolicyzm.
       
      część osób jak David Reed przyjmuje wierzenia chrześcijańskie i nie tylko próbuje do nich agitować czytelnika ale nawet doradza jak stać się antyświadkowskim agitatorem religijnym.
       
      na naszym polskim rynku osobą przypominającą Dawida Reeda może być chociażby Szymon Matusiak (znany na tym forum jako Natan) który wielokrotnie dawał świadectwo nawrócenia i opowiadał o swojej więzi z Jezusem...
       
      chętnie tutaj na forum czytam wspomnienia osób które były świadkami Jehowy a są obecnie np. ateistami, agnostykami, itd. Część osób, jak np. Lebioda, nie definiuje swojego aktualnego światopoglądu (może nie potrzebują "metki") ale dystansuje sie od organizacji religijnych...
       
      rzuciła mi się ostatnio w oczy ogromna przepaść między strukturą świadectw opublikowanych internetowo na tym naszym forum (gdzie dominuje dystans wobec organizacji religijnych) a książkowymi świadectwami w których dominuje reklama konkretnej organizacji religijnej...
       
      przyznam się że brakuje mi książkowych świadectw "nieagitacyjnych" np. ateistycznych, agnostycznych, deistycznych, itd.
       
      jak myślicie: słabo szukałem czy też raczej po prostu niewierzący odstępcy nie mają swojego wydawnictwa a dla kościołów chrześcijaństwa są nieatrakcyjni bo nie pasują do ich maszynki ewangelizacyjno-propagandowej?!
  • Popularny

  • Kto obchodzi dziś urodziny

    Nikt dziś nie obchodzi urodzin.
  • Wpisy bloga