Promowane odpowiedzi

sakurka    20

Witam, niektorzy mnie już raczej znają z poprzednich dwoch tematow ale nie chce sie tu przedstawiac jeszcze nieznajomym, mam troche może głupie i nietypowe pytanie ale tak mnie korciło żeby zadac je właśnie tutaj, że zdecydowałam sie w końcu napisać. Może ktos z was bedzie mogł w stanie na nie odpowiedziec.

A wiec czy znacie z waszej okolicy, może zboru, taki przypadek w ktorym jakis gosciu z dobrego domu ŚJ albo po prostu z domu ŚJ odsiaduje jakiś wyrok w wiezieniu lub został kryminalistą? Mimo, że np był na pozor grzeczny i wgl a nagle takie coś odwalił i wszyscy byli w szoku?

Drugie pytanie, tym razem skierowane do tych co szperali coś nie coś albo grzebali wśrod historii ŚJ i ich publikacji, ze wzgledu na to,że w publikacjach przedstawia sie i wychwala osoby, ktore pozostały wierne aż do śmierci, nie dały podpisać jakiegos paktu zrzekającego sie wiary, np w hitlerowskich niemczech itp, Czy ktoś zna, chociażby ze swojego otoczenia, historii, albo czytał o jakimś znanym przypadku, w ktorym np ktos dal podpisac taki uklad i wyrzekl sie swojej wiary i jakie były np potem jego losy? Interesuje sie troche historią świadkow z takiej innej perspektywy, nie w tej co w publikacjach, że ktoś sie nawrocil jako syn marnotrawny, zginął marnie w świecie, albo że urodzil sie w takiej rodzinie, ochrzcil sie i zostal pionierem, nadzorcą itp

Może zamieściłam tą treść w złym wątku, mam nadzieje że nie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andy78    730
12 minutes ago, sakurka said:

 

A wiec czy znacie z waszej okolicy, może zboru, taki przypadek w ktorym jakis gosciu z dobrego domu ŚJ albo po prostu z domu ŚJ odsiaduje jakiś wyrok w wiezieniu lub został kryminalistą? Mimo, że np był na pozor grzeczny i wgl a nagle takie coś odwalił i wszyscy byli w szoku?

Drugie pytanie, tym razem skierowane do tych co szperali coś nie coś albo grzebali wśrod historii ŚJ i ich publikacji, ze wzgledu na to,że w publikacjach przedstawia sie i wychwala osoby, ktore pozostały wierne aż do śmierci, nie dały podpisać jakiegos paktu zrzekającego sie wiary, np w hitlerowskich niemczech itp, Czy ktoś zna, chociażby ze swojego otoczenia, historii, albo czytał o jakimś znanym przypadku, w ktorym np ktos dal podpisac taki uklad i wyrzekl sie swojej wiary i jakie były np potem jego losy? Interesuje sie troche historią świadkow z takiej innej perspektywy, nie w tej co w publikacjach, że ktoś sie nawrocil jako syn marnotrawny, zginął marnie w świecie, albo że urodzil sie w takiej rodzinie, ochrzcil sie i zostal pionierem, nadzorcą itp

Może zamieściłam tą treść w złym wątku, mam nadzieje że nie. 

Tak.

Ja znam i to bylo dosc glosno o tej sprawie okolo 7 lat temu.

Sprawa dotyczyla rodziny która znalismy z zona osobiscie.

Rodzina Swiadków Jehowy w skladzie: Ojciec,Matka,2 Dzieci (syn ok 8lat i córka ok 12lat).

Spokojni,cisi,przykladni,dzieci dobrze wychowane i kulturalne,lubiane w zborze.

Ciezko mi sie nawet o tym pisze..

 

Pewnej nocy ojciec wszedl do sypialni dzieci i zarabal obydwoje siekiera..

Nastepnie w malzenskiej sypialni zrobil to samo ze spiaca zona..

Potrójne morderstwo.

Policje zawiadomila przyjaciólka zamordowanej siostry po tym jak nie zjawila sie w pracy i nie odpowiadala na telefony..

Powód tej tragedii?

Czlowiek ten od lat leczyl sie na silna depresje i przyjmowal leki,okazalo sie ze miesiac wczesniej dalo sie zauwazyc w zborze pogorszenie jego stanu,niestety nikt nie zaeragowal,przychodzili na zebrania to wszystko ok..

Tylko na zebranie dzien wczesniej on nie poszedl,pózniej sie okazalo ze w tym czasie poszedl zakupic siekiere..

Tragedia.:(

Aha,bezposrednio po tym jak weszla policja niby próbowal popelnic samobójstwo ale zrobil to tak szczesliwie ze nic mu sie nie stalo. Tchórz.

Sledzilem te sprawe w sadzie swojego czasu i z tego co wiem to dostal dozywocie.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brat Jaracz    3956

Pogrzebałem w pamięci i wygrzebałem "na gorąco" pięć przypadków:

- były braciszek, za którym wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania za hurtowy handel narkotykami; zatrzymany na Islandii, obecnie siedzi, wysoki wyrok;

- były pionier specjalny aresztowany za kradzieże (wyrok: 2 lata); po odbyciu kary przyłączony, obecnie nadal "w prawdzie";

- były braciszek, skazany na 3 lata za spowodowanie wypadku po pijaku i ciężkie uszkodzenie ciała; po wyjściu na wolność nie napisał o przyłączenie;

- była siostrzyczka, skazana na 2,5 roku pozbawienia wolności za oszustwo; po odbyciu kary słuch po niej zaginął, prawdopodobnie wyjechała za granicę;

- "najlepsze" na koniec: były braciszek i pionier, wychowany "w prawdzie", skazany na 10 lat za udział w zorganizowanej grupie zbrojnej zajmującej się pobiciami, wymuszeniami i zmuszaniem do prostytucji. Wyszedł z więzienia, nie jest SJ.

To tylko przypadki, które znałem osobiście. Nie wspominam o tych, o których słyszała cała Polska, np.: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/6242550,zabil-dziewczynke-siekiera-bo-stracil-zasilek-w-sobote-mial-miejsce-pogrzeb-10latki,id,t.html

albo: http://www.se.pl/wiadomosci/polska/niezwykle-spokojny-morderca_196772.html

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gremczak    1239

Brat starszy, żonaty, kasiasty spowodował wypadek samochodowy( nadmierna szybkość) ze skutkiem śmiertelnym.Po odbyciu kary poznaje dużo młodszą siostrę pobierają się. Po jakimś czasie zostaje przyłączony. Staje się bardzo aktywny. Zostaje starszym .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Smerfetka    1273

Świadkowie Jehowy nie są aniołami, popełniają przestępstwa i inne niegodziwości. Moim zdaniem trzeba tu rozróżnić dwie sprawy, Przestępstwa popełnianie z pobudek osobistych i nie związane z doktryną wiary świadków oraz te , które są ściśle związane z doktryną. W ten sposób można wyodrębnić sferę przestępstw "unikalną " tylko dla świadków, czy tylko dla innej sekty. W przypadku moonistów na pierwszym planie są oszustwa. U świadków mogą to być komitety, które działają "poza prawem", ale i grupy nacisku w szpitalach, np. namawianie do wykradzenia ze szpitala własnego dziecka żeby nie przetoczono mu krwi co bezpośrednio zagraża jego życiu. Pewnie znacie takie przykłady. 

Ciekawy jest przykład, który podał Andy. Zamordowanie rodziny zdarza się wszędzie, ale czy depresja na którą cierpiał ten człowiek nie była wywołana naukami strażnicy? To są tylko dywagacje bo nigdy się tego nie dowiemy. Mogła , ale nie musiała. Nawiasem mówić przerażająca sprawa.

Edytowane przez Smerfetka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sebastian    8098

co prawda depresja eklezjogenna bardzo rzadko skutkuje morderstwem, ale niestety depresja eklezjogenna dotyczy znaczącej części świadków Jehowy...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Megagelon    1213

Jam mam depresje kiedy brak mi pieniędzy, a brak mi cały czas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sakurka    20
22 godzin temu, Andy78 napisał:

Tak.

Ja znam i to bylo dosc glosno o tej sprawie okolo 7 lat temu.

Sprawa dotyczyla rodziny która znalismy z zona osobiscie.

Rodzina Swiadków Jehowy w skladzie: Ojciec,Matka,2 Dzieci (syn ok 8lat i córka ok 12lat).

Spokojni,cisi,przykladni,dzieci dobrze wychowane i kulturalne,lubiane w zborze.

Ciezko mi sie nawet o tym pisze..

 

Pewnej nocy ojciec wszedl do sypialni dzieci i zarabal obydwoje siekiera..

Nastepnie w malzenskiej sypialni zrobil to samo ze spiaca zona..

Potrójne morderstwo.

Policje zawiadomila przyjaciólka zamordowanej siostry po tym jak nie zjawila sie w pracy i nie odpowiadala na telefony..

Powód tej tragedii?

Czlowiek ten od lat leczyl sie na silna depresje i przyjmowal leki,okazalo sie ze miesiac wczesniej dalo sie zauwazyc w zborze pogorszenie jego stanu,niestety nikt nie zaeragowal,przychodzili na zebrania to wszystko ok..

Tylko na zebranie dzien wczesniej on nie poszedl,pózniej sie okazalo ze w tym czasie poszedl zakupic siekiere..

Tragedia.:(

Aha,bezposrednio po tym jak weszla policja niby próbowal popelnic samobójstwo ale zrobil to tak szczesliwie ze nic mu sie nie stalo. Tchórz.

Sledzilem te sprawe w sadzie swojego czasu i z tego co wiem to dostal dozywocie.

 

 

Jak mial depresje to Bog mu nie pomogl. Co za Bog :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sakurka    20
20 godzin temu, Brat Jaracz napisał:

Pogrzebałem w pamięci i wygrzebałem "na gorąco" pięć przypadków:

- były braciszek, za którym wystawiono Europejski Nakaz Aresztowania za hurtowy handel narkotykami; zatrzymany na Islandii, obecnie siedzi, wysoki wyrok;

- były pionier specjalny aresztowany za kradzieże (wyrok: 2 lata); po odbyciu kary przyłączony, obecnie nadal "w prawdzie";

- były braciszek, skazany na 3 lata za spowodowanie wypadku po pijaku i ciężkie uszkodzenie ciała; po wyjściu na wolność nie napisał o przyłączenie;

- była siostrzyczka, skazana na 2,5 roku pozbawienia wolności za oszustwo; po odbyciu kary słuch po niej zaginął, prawdopodobnie wyjechała za granicę;

- "najlepsze" na koniec: były braciszek i pionier, wychowany "w prawdzie", skazany na 10 lat za udział w zorganizowanej grupie zbrojnej zajmującej się pobiciami, wymuszeniami i zmuszaniem do prostytucji. Wyszedł z więzienia, nie jest SJ.

To tylko przypadki, które znałem osobiście. Nie wspominam o tych, o których słyszała cała Polska, np.: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/6242550,zabil-dziewczynke-siekiera-bo-stracil-zasilek-w-sobote-mial-miejsce-pogrzeb-10latki,id,t.html

albo: http://www.se.pl/wiadomosci/polska/niezwykle-spokojny-morderca_196772.html

 

A byli jeszcze jacyś inni np wychowani w "prawdzie" oprocz tego wymienionego przykładu? Co do tego znanego Samuela N. Bo tak sie chyba wlasnie nazywal, to ponoc mial matke ŚJ ale albo nieaktywną albo wykluczoną. Jeszcze slyszalam o takim jednym przykladzie z moich okolic, gdzie nawet pisano o tym pare lat temu w gazetach, że spaliło sie mieszkanie, a ojciec zapomnial o niepelnosprawnej corce, ludzie byli zgorszeni że świadkowie a takie coś a okazalo sie że tylko matka tej zmarlej dziewczynki byla ŚJ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stella    1117
O 8.03.2017 o 18:07, Andy78 napisał:

Tak.

Ja znam i to bylo dosc glosno o tej sprawie okolo 7 lat temu.

Sprawa dotyczyla rodziny która znalismy z zona osobiscie.

Rodzina Swiadków Jehowy w skladzie: Ojciec,Matka,2 Dzieci (syn ok 8lat i córka ok 12lat).

Spokojni,cisi,przykladni,dzieci dobrze wychowane i kulturalne,lubiane w zborze.

Ciezko mi sie nawet o tym pisze..

 

Pewnej nocy ojciec wszedl do sypialni dzieci i zarabal obydwoje siekiera..

Nastepnie w malzenskiej sypialni zrobil to samo ze spiaca zona..

Potrójne morderstwo.

Policje zawiadomila przyjaciólka zamordowanej siostry po tym jak nie zjawila sie w pracy i nie odpowiadala na telefony..

Powód tej tragedii?

Czlowiek ten od lat leczyl sie na silna depresje i przyjmowal leki,okazalo sie ze miesiac wczesniej dalo sie zauwazyc w zborze pogorszenie jego stanu,niestety nikt nie zaeragowal,przychodzili na zebrania to wszystko ok..

Tylko na zebranie dzien wczesniej on nie poszedl,pózniej sie okazalo ze w tym czasie poszedl zakupic siekiere..

Tragedia.:(

Aha,bezposrednio po tym jak weszla policja niby próbowal popelnic samobójstwo ale zrobil to tak szczesliwie ze nic mu sie nie stalo. Tchórz.

Sledzilem te sprawe w sadzie swojego czasu i z tego co wiem to dostal dozywocie.

 

 

Okolice Łodzi?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brat Jaracz    3956
4 godziny temu, sakurka napisał:

A byli jeszcze jacyś inni np wychowani w "prawdzie" oprocz tego wymienionego przykładu? Co do tego znanego Samuela N. Bo tak sie chyba wlasnie nazywal, to ponoc mial matke ŚJ ale albo nieaktywną albo wykluczoną. Jeszcze slyszalam o takim jednym przykladzie z moich okolic, gdzie nawet pisano o tym pare lat temu w gazetach, że spaliło sie mieszkanie, a ojciec zapomnial o niepelnosprawnej corce, ludzie byli zgorszeni że świadkowie a takie coś a okazalo sie że tylko matka tej zmarlej dziewczynki byla ŚJ

Osobiście nie znam takich przykładów, co oczywiście nie oznacza, że ich nie ma :) Co więcej, w skali świata są raczej na pewno...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andy78    730
1 minute ago, Stella said:

Okolice Łodzi?

Dokladnie tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stella    1117
12 minut temu, Andy78 napisał:

Dokladnie tak.

Och

pracowalam wtedy u  braci - siostry siłaczki i ona dużo braci zatrudniała.

I jedna sis po urlopie przyszła i od progu ,a słyszeliście? jak jeden zwyrodnialec zaciukał siekierą rodzine? a w tedy NIE bracia zaczeli oczami przewracać pokasływać i robić mi znaki. wziełam tą sis i mówie że to nasz! ona zapowietrzyła i tyle ją widzieli 

wraźliwa 

dzieci zostawiła ojcu 

w moim zborze

Edytowane przez Stella

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stella    1117
13 minut temu, Andy78 napisał:

Dokladnie tak.

Och

pracowalam wtedy u  braci - siostry siłaczki i ona dużo braci zatrudniała.

I jedna sis po urlopie przyszła i od progu ,a słyszeliście? jak jeden zwyrodnialec zaciukał siekierą rodzine? a wtedy NIE bracia zaczeli oczami przewracać pokasływać i robić mi znaki. wziełam tą sis i mówie że to nasz! ona zapowietrzyła i tyle ją widzieli 

wrażliwa 

dzieci zostawiła ojcu 

w moim zborze są

Edytowane przez Stella

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Andy78    730
1 minute ago, Stella said:

Och

pracowalam wtedy u  braci siłaczki i ona dużo braci zateudniała.

I jedna sis po urlopie przyszła i od progu ,a słyszeliście? jak jeden zwyrodnialec zaciukał siekierą rodzine? a w tedy NIE bracia zaczeli oczami przewracać pokasływać i robić mi znaki. wziełam tą sis i mówie że to nasz! ona zapowietrzyła i tyle ją widzieli 

wraźliwa 

dzieci zostawiła ojcu 

w moim zborze

Moja zona pracowala 2 lata wczesniej z ta zamordowana siostra..

Znalismy cala rodzine..Dzieciaki przesympatyczne..

Echhh...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
humble    1149

Jezusie...

Ja tez znam,ale juz o tym pisalam nie raz na forum,w kazdym razie tez ciezki przypadek,wykonczyl matke,siostre I wkoncu tez zone .,Maltretowal dziecaki,pijak,zboczeniec I psychopata ,a w zborze to taki fajny braciszek byl .Najlepsze jest to ,ze starsi z jego pokolenia wiedzieli...Wkoncu zostal wykluczony,ale dopiero dzieki tym mlodszym starszakom,ktorzy nie dokonca byli swiadomi co z niego za ziolko,az sie przekonali na wlasne oczy I mu sie skonczylo, choc odwolywal sie trzy razy,ale zbyt twarde dowody mieli przeciwko niemu.

Tylko co z tego ,ze go wykluczyli,powinien isc do pierdla za to wszystko co uczynil swym najblizszym,ale zawsze potrafil sie wylgac I tyle.

No coz,zdecydowanie nalezy on do tych zlych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Terebint    178

Ja pierdzielę, jaki ja byłem ślepy. Około 20 lat temu, gdy na drodze Jehowy byłem zaledwie pędrakiem w życiu bym nie uwierzył, że "u nas" mogą się zdarzać aż takie złe rzeczy. Nawet, jak coś kiedyś się złego wydarzyło (np. byli w naszym zborze "bracia z Ukrainy", którzy nabrali kredytów a spłatę pozostawili żyrantom ze zboru a sami gdzieś, nie wiadomo gdzie przepadli) to mówiło się, że tylko udawali świadków aby wkraść się w łaski i wykorzystać braci.

 

Teraz mam na stole, jeszcze nie napoczętą książkę Stevena Hassana "Jak uwolnić się od manipulacji psychicznej w sekcie". Super, że mądrym ludziom nie dość, że udało się z tego wyjść i po tym pozbierać to jeszcze potrafią coś stworzyć, co może pomóc innym. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Smerfetka    1273
O 11.03.2017 o 23:12, Terebint napisał:

 

 

Teraz mam na stole, jeszcze nie napoczętą książkę Stevena Hassana "Jak uwolnić się od manipulacji psychicznej w sekcie". Super, że mądrym ludziom nie dość, że udało się z tego wyjść i po tym pozbierać to jeszcze potrafią coś stworzyć, co może pomóc innym. :)

Super Terebint. Fajnie, że to czytasz, otwiera oczy! Ja tego faceta po prostu kocham. Dzięki niemu zrozumiałam. Dla mnie to było jak wyzwolenie. Zrozumienie doprowadziło do akceptacji a akceptacja do wybaczenia. Ale o tej książki zaczęło się moje rozumienie. Miłej lektury!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz