przemko

Boskość Jezusa na podstawie Jana 14

Promowane odpowiedzi

52 minut temu, normalnieodjazd napisał:

Cóż za doniosły i rzetelny intelektualnie wniosek!

 

 I na domiar wszystkiego –  o charakterze teologicznym!  

 

Bravo! :D 

Widzę po raz kolejny niezwykle merytoryczny twój post, ach ! ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Kalasznikov napisał:

Bardzo złe porównanie. Pomijam to, ze znam wiele osób, które po kapitalnym remoncie domu czy mieszkania mówią - teraz mój dom jest jak nowy ;)

Poza tym naprawdę Jehowa nigdzie ale to nigdzie nie zapowiada zniszczenia naszej ziemi a dlaczego nie chce jej zniszczyć to też jest zapisane w Biblii, wystarczy poszukać ;)

 

Jak nowy, czy nowy.

Widzisz różnicę? prawie robi różnicę.

Gdzie jest napisane, że ziemia będzie odnowiona? nie znasz Biblii, a na nią się powołujesz. Nauczyli Cię kilka wersetów nawet nie znasz nauk strażnicy. Twoja znajomość jest taka jak napisano w Biblii (BW) Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Andrzej napisał:

 

Jak nowy, czy nowy.

Widzisz różnicę? prawie robi różnicę.

Gdzie jest napisane, że ziemia będzie odnowiona? nie znasz Biblii, a na nią się powołujesz. Nauczyli Cię kilka wersetów nawet nie znasz nauk strażnicy. Twoja znajomość jest taka jak napisano w Biblii (BW) Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

 

 

Czyżby i tobie puszczały nerwy już ?

Ziemię Jehowa stworzył na dom dla człowieka i nigdzie nie mówi, że potem będzie to inna planeta. Czy nowe niego to co to będzie ? Nowy cały wszechświat ? ;)

Paplesz a nic nie podpierasz Biblią .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Kalasznikov napisał:

Widzę po raz kolejny niezwykle merytoryczny twój post, ach ! ;)

Po raz kolejny ? Postaram się poprawić. 

Ok. poproszę byś rozwiną Swą myśl pt.: 

"Oczywiście, ze niebo jest symboliczne bo osoba nie może zamieszkiwać tak ogromnej przestrzeni ;)"

Może powinnam zadać pytania pomocnicze typu:  "co uznajesz za oczywiste i dlaczego w odniesieniu do boga, skoro Twój "pseudo - wniosek"  nawet w odniesieniu do człowieka jest od czapy ?"  

p.s. "Osoba każda",  może zamieszkiwać każdą nieskończenie ogromną przestrzeń. Nie widzę przeciwwskazań. Vide Ty. 

Edytowane przez normalnieodjazd

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, normalnieodjazd napisał:

Po raz kolejny ? Postaram się poprawić. 

Ok. poproszę byś rozwiną Swą myśl pt.: 

"Oczywiście, ze niebo jest symboliczne bo osoba nie może zamieszkiwać tak ogromnej przestrzeni ;)

Może powinnam zadać pytania pomocnicze typu:  "co uznajesz za oczywiste i dlaczego w odniesieniu do boga, skoro Twój "pseudo - wniosek"  nawet w odniesieniu do człowieka jest od czapy ?"  

p.s. "Osoba każda",  może zamieszkiwać każdą nieskończenie ogromną przestrzeń. Nie widzę przeciwwskazań. Vide Ty. 

Przeczytaj np Mt 12,50 lub Iz 40,22....Biblia wskazuje że Jehowa mieszka w niebie . Niestety Biblia to nie poradnik astronomiczny i dokładnie nie opisuje jak wygląda to "zamieszkiwanie" w niebie , jak mieszkają czy to Bóg czy to Jezus czy anioły.

Biblia ma inny cel ;)

Edytowane przez Kalasznikov

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kalasznikov napisał:

Przeczytaj np Mt 12,50 lub Iz 40,22....Biblia wskazuje że Jehowa mieszka w niebie . Niestety Biblia to nie poradnik astronomiczny i dokładnie nie opisuje jak wygląda to "zamieszkiwanie" w niebie , jak mieszkają czy to Bóg czy to Jezus czy anioły.(..) 

Tak przypuszczam. Stety, niestety. Nie ja lecz  Ciało Kierownicze ŚJ bawiło  się w "Twój poradnik astronomiczny" i orzekło, pod natchnieniem ducha, że Jehowa mieszka w gwiazdozbiorze Plejad więc o czym Ty do mnie mówisz?  Mnie to nie interesuje. Mnie to jest obojętne. Takie "zapędy topograficzne" dla mnie są żenujące. Dla Twojego Ciała Kierowniczego niekoniecznie. Ty również chcesz dokładnie wiedzieć gdzie jest biblijna otchłań/piekło. "Niebo"  uznajesz  za "topograficzną abstrakcje" , "byt symboliczny"   ( i chyba słusznie) a nie przeszkadza Ci to pytać się innych Gdzie Jest piekło (topograficznie). Tu widzę typowy błąd logiczny. Nieważne. Zbijaj się z tym sam. 

Chodzi mi  o to, że zwyczajnie śmieszne jest to co tu  piszesz:w odniesieniu do Swojego boga Jehowy:  "Oczywiście, ze niebo jest symboliczne bo osoba nie może zamieszkiwać tak ogromnej przestrzeni ;) " .. . Nazywasz "Go" osobą i mówisz, że czegoś nie może.... i jeszcze "oczywiście" dajesz na początku. Chyba powinien Ci co najmniej sczernieć język, albo uschnąć wskazujący - tak  za karę.... Jak tam zdrowie notabene?  

Według doktryn chrześcijańskich, które znam bóg biblijny to po pierwsze nie kategoria fizycznej osoby, która podlega (osobniczym)  prawom fizycznym ( czas, miejsce - w skrócie)  tylko coś/ktoś, kogo definiuje pojęcie Absolutu - poza czasem tym samym poza fizyką - ogromnie upraszczając. 

Ty np. Kałach zamieszkujesz "ogromną przestrzeń", nieskończoną wręcz.... więc tym bardziej Twój bóg spodziewam się, że to może - bo jest wszechmocny ex definitione. Takie jest założenie książki którą uznajesz za świętą. 

Przestań się produkować daremno i zobacz jaką "bzdurę teologiczną" spłodziłeś.  I to czarno na białym.

Aż mnie jest głupio za Ciebie.

Może czas na refleksje ? 

Edytowane przez normalnieodjazd

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kalasznikov napisał:

 

Gdy Jezus mówił, ze w trzy dni odbuduje światynię to myślisz, że naprawde w trzy dni odbudowałby ją, sadzisz, że wiara naprawdę literalnie przenosi literalne góry np Tatry ? ;)

a może przeczytaj sobie cały fragment o odbudowaniu świątyni.... 

a po za tym czemu nie mógłby tego zrobić wszak apokalipsa stwierdza iż Jan widział zstępująca od Boga nową Jerozolimę...  a w niej świątynię ... nie wierzysz Janowi?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, normalnieodjazd napisał:

Ty np. Kałach zamieszkujesz "ogromną przestrzeń", nieskończoną wręcz.... więc tym bardziej Twój bóg spodziewam się, że to może - bo jest wszechmocny ex definitione. Takie jest założenie książki którą uznajesz za świętą. 

Przestań się produkować daremno i zobacz jaką "bzdurę teologiczną" spłodziłeś.  I to czarno na białym.

Aż mnie jest głupio za Ciebie.

Może czas na refleksje ? 

Poczytaj czasami swoje posty.....;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, yoozek napisał:

a może przeczytaj sobie cały fragment o odbudowaniu świątyni.... 

a po za tym czemu nie mógłby tego zrobić wszak apokalipsa stwierdza iż Jan widział zstępująca od Boga nową Jerozolimę...  a w niej świątynię ... nie wierzysz Janowi?

Rozumiem, że obecna Jerozolima z Izraela będzie zakopana a nowa zstąpi z nieba ? Z murami, drogami, sklepami itp....Naprawdę nic mnie już na tym forum nie zdziwi ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kalasznikov napisał:

Rozumiem, że obecna Jerozolima z Izraela będzie zakopana a nowa zstąpi z nieba ? Z murami, drogami, sklepami itp....Naprawdę nic mnie już na tym forum nie zdziwi ;)

 Ap 21,2 I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe 
ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, 
przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, yoozek napisał:

 Ap 21,2 I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe 
ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, 
przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. 

A kto będzie "mężem" tej nowej Jerozolimy ? A te klejnoty ? Powiesz coś więcej o nich ?

Ciekawe jakie rozmiary będzie miała ta "nowa" Jerozolima ? Jak 90x60x90 to chętnie zostanę jej mężem...

Yoozek, naprawdę....ja mam nadzieję, że piszesz pod wpływem czegoś tam....;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Andrzej napisał:

[Iz 28:10] (BW) Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.

Niema się co dziwić, ja sam to robię, kiedy komuś chcę zrobić weto, gdyż sama Biblia daje takie możliwości "papląc przepis za przepisem", iż daje mi taką możliwość znaleźć wersy na wszystko, aby stanąć w opozycji do adwersarza. Dla przykładu; jeśli chce się zrobić duszę nieśmiertelną lub śmiertelną, to są takie wersy w tym artykule. Na niebiesko dotyczą nieśmiertelności, a na fioletowo  śmiertelności. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, gambit napisał:

Niema się co dziwić, ja sam to robię, kiedy komuś chcę zrobić weto, gdyż sama Biblia daje takie możliwości "papląc przepis za przepisem", iż daje mi taką możliwość znaleźć wersy na wszystko, aby stanąć w opozycji do adwersarza. Dla przykładu; jeśli chce się zrobić duszę nieśmiertelną lub śmiertelną, to są takie wersy w tym artykule. Na niebiesko dotyczą nieśmiertelności, a na fioletowo  śmiertelności. 

Tym sposobem, można wyczytać w Biblii wszystko.

Dziwię się tylko jak tłumaczą się, że jest nowsze zrozumienie, a powołują się na wersety ze ST ignorując NT.

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, gambit napisał:

Niema się co dziwić, ja sam to robię, kiedy komuś chcę zrobić weto, gdyż sama Biblia daje takie możliwości "papląc przepis za przepisem", iż daje mi taką możliwość znaleźć wersy na wszystko, aby stanąć w opozycji do adwersarza. Dla przykładu; jeśli chce się zrobić duszę nieśmiertelną lub śmiertelną, to są takie wersy w tym artykule. Na niebiesko dotyczą nieśmiertelności, a na fioletowo  śmiertelności. 

A możesz udowodnić, ze Jehowa to ta sama osoba co Jezus ? Mało tego, udowodnij jeszcze, że i duch święty to ta sama osoba co i Jehowa i Jezus....dawaj sprzeczne cytaty skoro wszystko udowodnisz cytatami ;)

To co próbujesz udowodnic w kwestii (nie)śmiertelności duszy na twojej stronce to oczywiscie bzdura.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam, pozwolicie że wtrącę do wątku swoje 3 grosze?

Był kiedyś taki facet, który się nazywał Pliniusz Młodszy, żył mniej więcej w latach 61-113 n.e., czyli całkiem niedługo po śmierci Jezusa, miał zatem styczność bezpośrednią z pierwszymi chrześcijanami. Tenże Pliniusz zostawił po sobie 247 listów, które dotrwały do naszych czasów i zostały przetłumaczone m.in. na j. polski.

W jednym z listów pisze, iż ówcześni chrześcijanie (tłumaczenie niejakiego Romana Ziołeckiego): "zwykli byli w dniu przeznaczonym przed świtem się zgromadzać i modlitwę do Chrystusa, jakby do Boga, wspólnie odmawiać". [K. Pliniusza Cecyliusza Sekunda (Młodszego) LISTY przełożone na j. polski Tom III].- pełne wersje do znalezienia w internecie.

Dodam, że tenże Pliniusz był raczej nieprzychylny chrześcijanom, gdyż kazał ich mordować - wiemy to również z tego samego listu - "Tymczasem z tymi, których mi jako Chrześcijan wskazywano, w ten sobie postępowałem sposób. Pytałem się ich "czy są Chrześcijanami?" Przyznających się po drugi i po trzeci raz pytałem, grożąc im karą śmierci; a na obstających przy swojem wykonać ją kazałem" (to samo źródło co powyżej)

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że o tymże Pliniuszu Młodszym przeczytać można nawet na stronie jw.org

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2003441

dziwnym trafem nawet słowem nie wspominającej o, moim zdaniem, najważniejszym fragmencie listu potwierdzającym fakt, że pierwsi chrześcijanie modlili się do Chrystusa.

Czekam na komentarz do mojego posta od świadków Jehowy. Miło byłoby gdyby również wypowiedzieli się protestanci, gdyż dalsza część listu brzmi:

"...i modlitwę do Chrystusa, jakby do Boga, wspólnie odmawiać, i przysięgą nie do zbrodni jakiej lecz do tego się zobowiązywać, ażeby kradzieży, rozbojów i cudzołóstwa nie popełniali; ażeby wiary nie łamali; ażeby na wezwanie nie zapierali złożonych u siebie rzeczy" - czyżby pierwsi chrześcijanie nie wierzyli w zasadę sola gratia per sola fide? Ooops....

Pozdrawiam :)

Edytowane przez qwertyu
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Uciąłeś łeb hydrze. Gratuluję :sword:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.05.2017 o 10:33, Kalasznikov napisał:

Strażnica powtarza to co mówi Biblia. 

 

Nie powtarza.

Jesteś w błędzie, „Przekład Nowego Świata” , który Biblią nie jest, został napisany by potwierdzać "nauki" Strażnicy.

 

Dnia 8.05.2017 o 19:08, Kalasznikov napisał:

Ja nie byłbym taki pewny....... 

Och ja jestem.  Pewność w tej kwestii daje nam sama Strażnica ... 

Cytuj

„Ponieważ z Księgi Objawienia 20:3, 7, 8 wynika, iż Diabeł ma być obezwładniony na tysiąc lat, a później »wyjdzie, by omamić narody« (Biblia Tysiąclecia), więc nic dziwnego, że niektórzy ludzie w X wieku n.e. bali się tego, co może przynieść rok tysięczny.

Oczywiście Kościół rzymskokatolicki oficjalnie potępił tę »panikę«, podobnie zresztą jak przepowiednie opata cystersów Joachima z Fiore, według którego koniec ery chrześcijańskiej miał nastać w roku 1260. W końcu w 1516 roku na Soborze Laterańskim V papież Leon X formalnie zakazał wszystkim katolikom przepowiadać, kiedy ma nadejść Antychryst i Sąd Ostateczny. Naruszenie tego prawa karano ekskomuniką!” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 12 s. 5).

KrK nie podawał nigdy żadnej daty "końca Świata".

Towarzystwo Strażnica a i owszem.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Jacek
      Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, aktualnie na zebraniach Świadków Jehowy jest analizowana książka , Jezus - droga, prawda i życie. Podczas jej analizy wyświetlono ilustrację przedstawiającą, jak się domyślam czterech astrologów. Ilustracja ta zainspirowała mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:
       
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                                           22 dzień 3 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności).
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, niedawno będąc na zebraniu Świadków Jehowy byłem świadkiem ciekawej dyskusji. Dotyczyła ona astrologów i najszanowniejszego pana Szatana.
      Było to podczas analizy książki Jezus — droga, prawda i życie. Jak od niedawna Świadkowie Jehowy mają w zwyczaju na ekranie wyświetlony był obraz w przeważających kolorach purpury. Przedstawiał on między innymi czterech wędrowców na wielbłądach zmierzających w kierunku ubogiej chatki nad którą świeciła gwiazda. Również na pozostałych ilustracjach widać cztery osoby, Tymczasem podczas dyskusji mówcy duży nacisk położyli na fakt, że w Biblii nie podano liczby osób, które odwiedziły najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Nie był to jednak głos krytyczny w stosunku do artystów Świadków Jehowy, ale do twórczości innych kościołów chrześcijańskich. Myślę, że watro sięgnąć do Biblii i sprawdzić jak się rzeczy mają:
       
      Mateusza 2:1-12
      (...)Kiedy już Jezus się narodził w Betlejem Judejskim za dni króla Heroda, oto astrolodzy ze stron wschodnich przybyli do Jerozolimy, mówiąc: „Gdzie jest ten narodzony król Żydów? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę, będąc na wschodzie, i przyszliśmy złożyć mu hołd”. Gdy król Herod to usłyszał, był tym poruszony, a wraz z nim cała Jerozolima; i zebrawszy wszystkich naczelnych kapłanów oraz uczonych w piśmie spośród ludu, zaczął ich wypytywać, gdzie miał się narodzić Chrystus. Rzekli do niego: „W Betlejem Judejskim; tak bowiem zostało napisane przez proroka: ‚A ty, Betlejem w ziemi Judy, w żadnym wypadku nie jesteś najmniej znaczącym miastem wśród namiestników Judy; bo z ciebie wyjdzie namiestnik, który będzie pasł mój lud, Izraela’”. Wtedy Herod potajemnie wezwał astrologów i starannie się od nich wywiedział o czas ukazania się tej gwiazdy, a wysyłając ich do Betlejem, rzekł: „Idźcie, starannie poszukajcie tego dziecięcia, a gdy je znajdziecie, donieście mi o tym, żebym i ja mógł pójść i złożyć mu hołd”. Oni, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę; a oto gwiazda, którą widzieli, gdy byli na wschodzie, posuwała się przed nimi, aż się zatrzymała nad miejscem, gdzie było to dziecię. Na widok gwiazdy niezmiernie się uradowali. A gdy weszli do domu, zobaczyli dziecię z Marią, jego matką, i upadłszy, złożyli mu hołd. Otworzyli też swe skarby i dali mu w prezencie dary: złoto i wonną żywicę, i mirrę. Ale ponieważ otrzymali we śnie Boskie ostrzeżenie, aby nie wracali do Heroda, odeszli do swej krainy inną drogą.
       
      Faktycznie nie podano liczby astrologów. Napisano o nich w liczbie mnogiej. Mogło więc ich być dwóch, ale mogło też być ich więcej, być może nawet siedemdziesięciu siedmiu. Nie udało mi się też znaleźć w Biblii wzmianki o tym by podróżowali oni na wielbłądach. Wnioskuję zatem, że wyświetlony na zebraniu obrazek to wymysł Świadków Jehowy, którym zlecono zilustrowanie przedstawianych w książce Jezus – droga prawda i życie. Z dyskusji wyciągnąłem wniosek taki, że Świadkowie Jehowy bywają bardzo krytycznie do twórczości malarsko teologicznej innych wyznań i niemal całkowicie ślepi na twórczość malarsko teologiczną swoich artystów. Uważam, że to bardzo źle. Że powinno być na odwrót. Proszę powróćmy myślami do dyskusji jaką usłyszałem na zebraniu Świadków Jehowy. Jeszcze większą emocję i więcej głosów aprobaty wzbudziła teza postawiona przez autorów książki Jezus- droga, prawda i życie, że to najszanowniejszy pan Szatan zadbał o to by gwiazda zaprowadziła astrologów do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę zapoznajmy się z tą tezą:
       
      Astrolodzy odwiedzają Jezusa
      Warto się zastanowić, kto spowodował, że gwiazda prowadziła astrologów. Pamiętajmy, że nie pokierowała ich bezpośrednio do Jezusa w Betlejem. Zaprowadziła ich raczej do Jerozolimy, gdzie spotkali się z królem Herodem, który chciał uśmiercić Jezusa. I zrobiłby to, gdyby Bóg nie zadziałał i nie ostrzegł astrologów, żeby nie mówili nic królowi. Jasno stąd wynika, że wspomnianą gwiazdą posłużył się wróg Boży, Szatan, który szukał sposobu, żeby zabić Jezusa.
       
      Teoria ciekawa, ale nie mająca, żadnego uzasadnienia biblijnego. W Biblii nie napisano, kto posłużył się tą biblijną gwiazdą. Ale skoro przedstawiono taką tezę, to uważam, że warto też rozważyć wersję alternatywną. Gwiazda zaprowadziła astrologów do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), by mogli go obdarować między innymi złotem. Być może złota było tyle, że starczyło go na późniejszy pobyt w Egipcie i na beztroskie życie do samej śmierci. Według niektórych chrześcijańskich wierzeń, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach 9Jezus Chrystus) przeżył ukrzyżowanie i udał się na wschód, gdzie też po dziś jest grób, w którym według wierzeń spoczął. Ale to jest już inna historia, którą się nie będziemy zajmować. Powróćmy myślami do gwiazdy. Faktycznie zaprowadziła ona podróżników ze wschodu najpierw do najszanowniejszego króla Heroda. Ale był w tym cel mianowicie wypełnienie wcześniej spisanych proroctw. Bardzo proszę sprawdźmy co się później wydarzyło:
       
      Mateusza 2:16-18; Jeremiasza 31:15
      (...)Wtedy Herod, widząc, że został przechytrzony przez astrologów, uniósł się wielką zapalczywością i posławszy, kazał w Betlejem oraz w całej jego okolicy zgładzić wszystkich chłopców w wieku dwóch lat i poniżej, według czasu, o który się starannie wywiedział od astrologów. Wtedy spełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „Głos usłyszano w Ramie, płacz i wielkie zawodzenie; to Rachela opłakuje swe dzieci i nie daje się pocieszyć, bo już ich nie ma”.
      (...)„Oto, co rzekł Jehowa: ‚W Ramie słychać głos, lament i gorzki płacz; Rachela opłakuje swych synów. Nie daje się pocieszyć po swych synach, bo już ich nie ma’”.
       
      Moim zdaniem nie można wykluczyć teorii, że gwiazda prowadziła astrologów z polecenia najszanowniejszego Boga Jehowy. Mordowanie dzieci w Ramie mogło być zamysłem najszanowniejszego Boga Jehowy, który według Biblii tak o sobie mówi:
       
      Izajasza 46:9-11
      (...)Przypomnijcie sobie rzeczy pierwsze, dawne, że ja jestem Boski i nie ma innego Boga ani nikogo podobnego do mnie; Tym, który od początku oznajmia zakończenie i od dawna — to, czego jeszcze nie uczyniono; Tym, który mówi: ‚Mój zamiar się ostoi i uczynię wszystko, w czym mam upodobanie’; Tym, który ze wschodu słońca wzywa drapieżnego ptaka, z dalekiej ziemi męża, który spełni mój zamiar. Ja to powiedziałem, ja też to urzeczywistnię. Ja nadałem temu kształt, ja też to uczynię.
       
      Mordowanie zaś dzieci, starców, ludzi w każdym wieku to element metody wychowawczej Boga Jehowy. O tym też pisze w Biblii:
       
      Izajasza 13:17, 18, Ezechiela 9:5, 6
      (...)„Oto pobudzam przeciwko nim Medów, którzy srebro poczytują za nic i nie mają upodobania w złocie. A ich łuki będą roztrzaskiwać młodzieńców. I nad owocem łona się nie zlitują; oko ich nie użali się nad synami. (...)A do tych drugich rzekł, tak iż słyszałem to na własne uszy: „Przejdźcie za nim przez miasto i uśmiercajcie. Niech wasze oko się nie użali i nie okazujcie współczucia. Starca, młodzieńca i dziewicę oraz małe dziecko i niewiasty macie pozabijać — aż do wytracenia. (…)
       
      W mojej ocenie, zdarzenia opisane w Biblii, to jest, fakt, że dzięki gwieździe najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) otrzymał cenne dary, a najszanowniejszy król Herod, mógł wymordować dzieci bardziej wskazują na to, że biblijną gwiazdą posłużył się najszanowniejszy Jehowa Bóg, a nie najszanowniejszy pan Szatan. Ale skoro tego w Biblii nie pisze, to uważam, że najlepiej się tą sprawą nie zajmować.
       
      Myślę, że nadszedł czas na podsumowanie tego listu. Jak wykazała dyskusja, której byłem świadkiem, pomysł z ilustrowaniem biblijnych opowieści pozbawionych plastycznych pomysłów, to bardzo zły pomysł. Również pomysł by zastanawiać się, kto też posługiwał się biblijną gwiazdą to również bardzo zły pomysł. W Biblii napisano co napisano, a że jest tego bardzo dużo, w zupełności wystarczy na przeprowadzenie ciekawego zebrania, Chciałem też przypomnieć Świadkom Jehowy, że obowiązuje ich lekcja, udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie tę lekcję:
       
      Lekcja 18
      Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii
      Co powinieneś robić?
      Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii.
      Dlaczego jest ważne?
      Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10).
      KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe i zawiera natchnione obietnice, na których opieramy swą nadzieję (2 Tym. 3:16, 17).
      W pełni zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się z naszą nazwą. Jesteśmy Świadkami Jehowy (Izaj. 43:12). Dlatego odpowiadając na pytania, nie odwołujemy się do filozofii ludzkiej, lecz do tego, co w swym natchnionym Słowie mówi Jehowa. Oczywiście w wielu kwestiach każdy z nas ma własne zdanie. Pozwalamy jednak, by nasze przekonania kształtowało Słowo Boże, ponieważ głęboko wierzymy, że jest ono prawdą. W niejednej sprawie Biblia pozostawia nam swobodę wyboru. Nie narzucamy więc innym osobistych upodobań — chcemy uczyć ich zasad z Pisma Świętego, umożliwiając im korzystanie z tej samej wolności wyboru, jaką my się cieszymy. Wzorem apostoła Pawła pragniemy „przyczyniać się do posłuszeństwa dzięki wierze” (Rzym. 16:26).
      W Księdze Objawienia 3:14 Jezus Chrystus został nazwany „świadkiem wiernym i prawdziwym”. Jak odpowiadał na pytania i jak sobie radził w różnych sytuacjach? Niekiedy posługiwał się przykładami pobudzającymi ludzi do myślenia. Przy innych okazjach pytał, jak ktoś rozumie daną wypowiedź z Pism. A najczęściej je cytował, parafrazował albo do nich nawiązywał (Mat. 4:3-10; 12:1-8; Łuk. 10:25-28; 17:32). W I wieku zwoje Pism zwykle przechowywano w synagogach. Nic nie świadczy o tym, że Jezus miał własne zwoje, ale z całą pewnością dobrze znał Pisma i podczas nauczania często się na nie powoływał (Łuk. 24:27, 44-47). Mógł więc zgodnie z prawdą powiedzieć, że nie przekazuje prywatnych poglądów. Mówił to, co usłyszał od swego Ojca (Jana 8:26).
      Pragniemy w tym naśladować Jezusa. W przeciwieństwie do niego nie słyszeliśmy osobiście, jak przemawia Bóg. Ale przecież Biblia to Jego Słowo. Jeżeli więc udzielamy odpowiedzi na jej podstawie, unikamy kierowania uwagi na samych siebie. Dowodzimy, że nie głosimy poglądów niedoskonałych ludzi, lecz w ustalaniu, co jest prawdą, całkowicie zdajemy się na Boga (Jana 7:18; Rzym. 3:4).
      Oczywiście twym celem nie powinno być samo używanie Biblii. Posługuj się nią tak, by twoi rozmówcy odnieśli jak największe korzyści i słuchali cię z otwartym umysłem. Dlatego sposób wprowadzania myśli biblijnych staraj się uzależniać od nastawienia ludzi. Niektórych mógłbyś zapytać: „Czy nie zgodzi się pan, że najważniejsze jest to, co ma do powiedzenia Bóg?” albo: „Czy wie pani, że odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Biblii?” Jeżeli rozmawiasz z kimś, kto nie ma szacunku do tej Księgi, zacznij inaczej, na przykład tak: „Pozwoli pan, że powołam się na pewne starożytne proroctwo” lub tak: „Książka, którą można nazwać bestsellerem wszech czasów, mówi, że...”
      Niekiedy wystarczy po prostu sparafrazować werset. Najlepiej jednak otwórz Biblię i przeczytaj dany fragment. A gdy tylko to możliwe, pokaż go rozmówcy w jego własnym egzemplarzu Pisma Świętego. Takie bezpośrednie używanie tej Księgi często wywiera na ludzi bardzo silny wpływ (Hebr. 4:12).
      Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni.
      POMOCNE WSKAZÓWKI
      Codziennie czytaj Biblię. Opracuj sobie praktyczny program studium osobistego.
      Nabierz zwyczaju posługiwania się wersetami biblijnymi w trakcie odpowiadania na zebraniach.
      Zanim udzielisz komuś odpowiedzi albo podejmiesz jakąś decyzję, zawsze zadawaj sobie pytanie: „Co w tej sprawie ma do powiedzenia Biblia?”
      Jeżeli nie wiesz, co na dany temat mówi Pismo Święte, nie zgaduj ani nie przedstawiaj własnych poglądów. Zaproponuj, że poszukasz wyjaśnień.
       
      Uważam, że jest to dobra lekcja i gdyby członkowie Ciała Kierowniczego poważnie ją traktowali nie dopuścili by książki Jezus – droga prawda i życie, do druku. Proszę zwróćmy też uwagę na fakt, że Biblia nie jest książką ilustrowaną. Gdyby były w niej zamieszczone ilustracje i zdjęcia, to można by je powielać. Ale skoro nie jest, to uważam, że lepiej ich nie zmyślać.
       
      Na zakończenie tego listu postanowiłem się pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy Jehowo Boże, czy mogę Cię o to prosić, by Świadkowie Jehowy poważnie traktowali lekcję o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. A zwłaszcza by robili to członkowie Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za całokształt wierzeń i życia Świadków Jehowy.
      Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę cię o to najbardziej jak potrafię w imieniu twojego syna Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      W tej samej intencji na wszelki wypadek postanowiłem pomodlić się do najlepszego spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boga:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boże, czy mogę Cię o to prosić, by Świadkowie Jehowy poważnie traktowali lekcję o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. A zwłaszcza by robili to członkowie Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za całokształt wierzeń i życia Świadków Jehowy.
      Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę cię o to najbardziej jak potrafię.
       
      Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co o tym myślicie?
    • Przez Megagelon
      Uwaga !
      Dla braci zainteresowanych reklamą adresu internetowego jw.org polecam zdjęcie z butem. Zdjęcie można wykorzystać na różne sposoby. Prawa autorskie można wykupić za symboliczną złotówkę. Osoby zainteresowane proszę o kontakt na priv.
      Dziękuje i pozdrawiam wszystkich braci.

    • Przez Jacek
      Najszanowniejsi Forumowicze, na zebraniach Świadków Jehowy rozpoczęto analizę książki Jezus - droga prawda i życie.
      https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102014603
      Po pierwszym zebraniu, na którym była analizowana ta książka dokonałem kilku spostrzeżeń, z którymi postanowiłem się podzielić. Dlatego też napisałem list otwarty do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski Kraków 3 dzień 2 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności).
      Najszanowniejsze Ciało Kierownicze, najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, na zebraniach Świadków Jehowy rozpoczęto analizę książki Jezus — droga, prawda i życie / wydawnictwo Świadków Jehowy. Uważam, że bardzo dobrze się stało, że został poruszony ten temat. Obserwując i analizując wierzenia Świadków Jehowy zauważyłem, że najwięcej mitów, pseudo biblijnych baśni a czasami wręcz błazeńskich spekulacji w wierzeniach Świadków Jehowty związanych jest z postacią najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pierwszy analizowany rozdział nosi tytuł Droga, prawda i życie.
      Pierwsze co mi się rzuciło w oczy podczas tego studium to wyświetlone na ekranie wielkie zdjęcie brodatych mężczyzn. Zwróciłem uwagę na fakt, że wszyscy przedstawieni na ilustracji brodaci mężczyźni mieli bardzo podobne umodelowane fryzury i podobnie przystrzyżone brody. To, że Izraelici noszą brody to coś normalnego. Kwestię tę reguluje prawo ich Boga:
      Kapłańska 19:27
      (...)„‚Nie wolno wam ścinać włosów dookoła głowy na wysokości pejsów i nie wolno ci niszczyć skraju swej brody.
      Rzeczą naturalną bywa, że wielbiciele jakiegoś idola próbują się upodobnić do swego idola. Rzeczywistość jest jednak taka, że Świadkowie Jehowy zazwyczaj brody nie noszą bo taki jest jeden z wymogów organizacyjnych, jawnie przeciwny prawu Bożemu i chrześcijańskiej tradycji. Temat ten poruszyłem już w jednym z moich wcześniejszych listów.
      Przejdźmy proszę do analizy wybranych fragmentów książki:
      „DLACZEGO CZTERY EWANGELIE?
      Być może się zastanawiałeś, dlaczego Bóg chciał, żeby spisano aż cztery relacje o życiu Jezusa i jego naukach. (…)
      Bardzo ciekawe pytanie, ale ja spytał bym raczej dlaczego Świadkowie Jehowy używają tylko czterech ewangelii. W czasach bliższych działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) było wśród chrześcijan rozpowszechnione znacznie więcej ewangelii. Interesując się dziejami chrześcijan natknąłem się na wzmiankę o piątej ewangelii:
      „Cyryl Jerozolimski (386)
      „Stoi napisane w Ewangelii według Hebrajczyków, że gdy Chrystus chciał zejść na ziemię do ludzi, dobry Ojciec wezwał potężną moc niebieską, którą nazwał Michałem i polecił Chrystusa jego pieczy. Moc ta zeszła na świat i została nazwana Maryją, i Chrystus przebywał w jej łonie siedem
      miesięcy. Następnie ona sprawiła, że się narodził i wzrastał w kształtach, i wybrał Apostołów [...] został ukrzyżowany i wzięty przez Ojca".
      Cyryl zapytał: ,,Gdzie w czterech ewangeliach zostało napisane, że święta Dziewica, Matka Boga, jest mocą'?".
      Mnich odpowiedział: „W Ewangelii Hebrajczyków".
      „Tak więc — rzekł Cyryl — mamy pięć ewangelii? Jaka jest piąta?"
      Mnich odpowiedział:
      „To jest ewangelia spisana przez Hebrajczyków" [...]”
       
      Kolejną znaną ewangelią jest Ewangelia Barnaby:
       
      „Ewangelia Barnaby zaliczana była do kanonu ksiąg Nowego Testamentu przez Kościoły Aleksandrii do roku 325. Z pism Ireneusza (130-200), który popierał ideę Jedności Boga wiadomo, że krążyła ona w pierwszym i drugim wieku po narodzinach Jezusa.”
       
      Kolejną ciekawą ewangelią jest Ewangelia Tomasza:
       
      „Ewangelia Św. Tomasza Apostoła
      To są tajemne słowa, które wypowiedział Jezus żywy, a zapisał je Didymus Juda Tomasz (Św. Apostoł).”
       
      Myślę, że każdy poważny badacz dziejów najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) powinien zapoznać się ze wszystkimi ewangeliami zachowanymi do naszych czasów.
       
      Powróćmy proszę do myślami do analizowanej książki. Czytelnicy zostali zachęceni do wyobrażenia sobie czterech ewangelistów:
       
      „Wyobraź sobie, że przy słynnym nauczycielu stoi czterech mężczyzn. Ten, który stoi przed nim, ma kantor podatkowy. Po prawej jest lekarz, a po lewej przysłuchuje się mu rybak, który jest bliskim przyjacielem nauczyciela. Czwarty mężczyzna, który przygląda się z tyłu, jest młodszy od pozostałych.”
       
      W moim umyśle nasunęło się pytanie, dlaczego Świadkowie Jehowy oraz inni czytelnicy tej książki mają sobie wyobrażać coś co w sposób jawny koliduje z wierzeniami Świadków Jehowy.
      Według wierzeń Świadków Jehowy lekarz, ewangelista Łukasz nie zalicza się do naocznych świadków wydarzeń z życia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pisze o tym w wydawnictwie encyklopedycznym Świadków Jehowy zatytułowanym Wnikliwe poznawanie Pism. Bardzo proszę sprawdźmy:
       
      *** it-1 s. 1230 Łukasz ***
      Lekarz i wierny towarzysz apostoła Pawła, pisarz jednej z Ewangelii oraz Dziejów Apostolskich. Jego pisma świadczą o tym, że odebrał staranne wykształcenie. A posługiwanie się terminami medycznymi wskazuje, iż rzeczywiście był lekarzem (Łk 4:38; Dz 28:8).
      Łukasz nie zalicza siebie do naocznych świadków wydarzeń z życia Chrystusa, które opisał w swej Ewangelii (Łk 1:2). Najwidoczniej więc został jego uczniem jakiś czas po Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e.
       
      Powstaje pytanie skąd są te informacje, na których Świadkowie Jehowy sformułowali ten dogmat wiary? Jest to pytanie do członków Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za wierzenia Świadków Jehowy.
       
      Proszę powróćmy do analizy książki. Kolejną wzmianką z analizowanego materiału jest kontrowersyjne stwierdzenie dotyczące czterech ewangelii z Biblii Świadków Jehowy:
       
      „Jednak każda z tych relacji jest dokładna.”
       
      Zdanie to w sposób jawny koliduje z wierzeniami Świadków Jehowy, które bezspornie podważają wiarygodność sprawozdań ewangelicznych. Na przykład według ewangelii najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia przaśników to jest 15 Nisan w przeddzień tak zwanej ostatniej wieczerzy:
       
      Mateusza 26:17-19
      Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” On rzekł: „Idźcie do miasta, do człowieka tego a tego, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: ‚Mój wyznaczony czas jest bliski; chcę w twoim domu obchodzić Paschę z moimi uczniami’”. I uczniowie uczynili, jak im kazał Jezus, i przygotowali posiłek paschalny.
       
      By wiedzieć w jaki dzień powyższe spotkanie się odbyło niezbędna jest elementarna wiedza Biblijna dotycząca świąt obchodzonych przez Izraelitów. Po pierwsze trzeba wiedzieć, że Święto Przaśników było nazywane Paschą:
       
      Łukasza 22:1
      (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą.
       
      Po drugie trzeba wiedzieć, którego dnia jakiego miesiąca przypada pierwszy dzień Święta Przaśników. Tę wiedzę wykształceni Świadkowie Jehowy mają. Proszę sprawdźmy w ich leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism:
       
      *** it-2 s. 910 Święto Przaśników ***
      ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW
      Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan...
       
      Według dogmatu wiary Świadków Jehowy działo się to 13 i 14 Nisan:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      13 Nisan (czwartek po południu) Przygotowanie Paschy Mt 26:17-19
      14 Nisan Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma
       
      Widzimy, że Świadkowie Jehowy podważają zawartą w Biblii datę. Wniosek z tego wynika taki, że Świadkowie Jehowy podważają prawdziwość zawartych w ewangeliach informacji i to pomimo tego, że w tej kwestii trzy znajdujące się w Biblii Świadków Jehowy ewangelie są zgodne w tym temacie:
       
      Marka 14:12 Łukasza 22:7, 8
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...)
      Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”(...)
       
      Skoro już jesteśmy przy temacie dokładności relacji ewangelicznych to bez wątpienia można znaleźć w nich niedokładności. Na przykład w tak zwanej Ewangelii Mateusza mowa o przepowiedni proroka Jeremiasza. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 27:9, 10
      (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”.
       
      Próżno jednak szukać tego proroctwa w Księdze Jeremiasza. Słowa o trzydziestu srebrnikach znajdziemy w Księdze Zachariasza. Można o tym przeczytać w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism:
       
      *** it-1 s. 1037 ak. 1 Judasz ***
      Zdrajcy zaproponowano 30 srebrników (66 dolarów, jeśli chodziło o sykle) (Mt 26:14, 15). (...)
      Prorok Zachariasz otrzymał „trzydzieści srebrników” za pasienie ludu. Jehowa wzgardził tą nikczemną zapłatą i uznał ją za miernik tego, jak niewierni Izraelici oceniali Jego samego (Za 11:12, 13). A zatem proponując za Jezusa zaledwie 30 srebrników, przywódcy religijni dali do zrozumienia, iż według nich jest niewiele wart. Zarazem jednak wypełnili proroctwo z Zachariasza 11:12
       
      Czytając ewangelie najwięcej niedokładności zauważyłem w pięciu różnych relacjach dotyczących pierwszego spotkania z ludźmi zmartwychwstałego najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę przeczytajmy je uważnie
       
      Mateusza 28:1-7
      (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”.
       
      Łukasza 24:1-12
      (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom. Ale te wypowiedzi wydały im się niedorzecznością i nie wierzyli niewiastom. [[Piotr zaś wstał i pobiegł do grobowca pamięci, a pochyliwszy się, zobaczył same bandaże. Odszedł więc, zdumiewając się w sobie tym, co się zdarzyło.]]
       
      Jana 20:1-10
      (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów.
       
      W Ewangelii Marka mamy do wyboru dwa różne zakończenia:
       
      Marka 16:1-9
      (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały. Ale wszystko, co nakazano, opowiedziały krótko tym, którzy byli wokół Piotra. A potem sam Jezus wysłał przez nich od wschodu na zachód święte i niezniszczalne obwieszczenie o wiecznotrwałym wybawieniu.
       
      Marka 16:9-11
      (...)Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.(...)
       
      Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły.
      Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, będącego podstawą wierzeń w zmartwychwstanie. W tej kwestii chrześcijanie byli podzieleni, o czym pisał najszanowniejszy pan apostoł Paweł:
       
      1 Koryntian 15:12-19
      (...)A jeśli o Chrystusie jest głoszone, że został wskrzeszony z martwych, jakże to niektórzy wśród was mówią, że nie ma zmartwychwstania umarłych? Jeżeli rzeczywiście nie ma zmartwychwstania umarłych, to i Chrystus nie został wskrzeszony. Ale jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to z całą pewnością daremne jest nasze głoszenie i daremna jest nasza wiara. A ponadto okazujemy się fałszywymi świadkami Bożymi, gdyż przeciwko Bogu złożyliśmy świadectwo, że wskrzesił Chrystusa, a on go nie wskrzesił, jeśli umarli rzeczywiście nie mają być wskrzeszeni. Bo jeśli umarli nie mają być wskrzeszeni, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to wasza wiara jest daremna; jeszcze jesteście w swych grzechach. W takim razie również ci, którzy zapadli w sen śmierci w jedności z Chrystusem, poginęli. Jeżeli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, to spośród wszystkich ludzi jesteśmy najbardziej godni politowania.
       
      Z przeprowadzonej analizy wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że każda relacja ewangeliczna jest dokładnie to kłamie.
      Powstaje pytanie dlaczego kłamie?
      Czy nie zna Biblii i wierzeń Świadków Jehowy?
      A może zna, ale chce wprowadzić czytelników w błąd?
      Jaka jest tego nie wiem. Wiem jednak, że z analizy tematu wyłonił się nam najważniejszy aspekt działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) opisany w Biblii. Mianowicie to, że okłamywał on tłumy po to by nie dostąpiły one przebaczenia: Pisze o tym otwarcie w Biblii. Bardzo proszę sprawdźmy czy piszę prawdę:
       
      Mateusza 13:34, Marka 4:10-12; Mateusza 13:13, 14
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)
      (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
      (...)Właśnie dlatego mówię do nich, używając przykładów, gdyż patrząc, patrzą na próżno i słysząc, słyszą na próżno, i nie pojmują sensu; i spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które mówi: ‚Słuchając, będziecie słyszeć, ale na pewno nie pojmiecie sensu; i patrząc, będziecie patrzeć, ale na pewno nie będziecie widzieć.
       
      Z powyższych wersetów biblijnych wynika bezspornie, że celem działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) było okłamywanie tłumów by nie dostąpiły przebaczenia. Znaczna część opisanych w Biblii nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) to przykłady mające ukryte w sobie drogie tajne znaczenie. Celem ich było wprowadzenie tłumów w błąd. Dlatego też niezmiernie ważne jest w analizie tych nauk branie takiej ewentualności pod rozwagę. Trzeba też pamiętać o tym, że w Biblii można znaleźć same nauki nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wypowiadane i do tłumów i do uczniów. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii:
       
      Mateusza 16:24; Marka 8:34; Łukasza 9:23
      (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów:
      „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje.
      (...)Przywoławszy do siebie tłum wraz ze swymi uczniami, rzekł do nich:
      „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje.
      (...)Potem przemówił do wszystkich: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i dzień po dniu bierze swój pal męki, i stale mnie naśladuje.
       
      Z powyższych wersetów możemy wyciągnąć wniosek, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) mógł okłamywać nie tylko tłumy ale również swoich uczniów, którzy mogli się czuć zdezorientowani. Świadczy o tym zanotowane w Biblii pytanie najszanowniejszego pana apostoła Piotra:
       
      Łukasza 12:41
      (...)Wtedy Piotr rzekł:
      „Panie, czy kierujesz ten przykład do nas, czy też do wszystkich?”
       
      Proszę podsumujmy ten pierwszy rozdział analizowanej książki.
      1. W kwestii brody Świadkowie Jehowy postanowili porzucić przykład najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Moim zdaniem dają pod tym względem zły przykład.
      2. Kwestia najszanowniejszego pana Łukasza Ewangelisty. Według mojej znajomości Biblii dogmat wiary Świadków Jehowy o tym, że nie znał on osobiście najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) jest niebiblijny, chociaż teoretycznie możliwy. Dogmat ten jednak w sposób jawny koliduje z lekcją z Teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej nakładającej na Świadków Jehowy wymóg udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Proszę zapoznajmy się z fragmentami tej lekcji:
      Lekcja 18
      Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii
      Co powinieneś robić?
      Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii.
      Dlaczego jest ważne?
      Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10).
      KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe (…)
      3. Kwestia dokładności sprawozdań ewangelicznych. Bezspornie są w niej niedokładności. Analizując Biblię powinniśmy brać to pod rozwagę.
      4. Kwestia przypowieści najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Z Biblii wynika bezsprzecznie, że zwodził on tłumy przypowieściami mającymi ukryte znaczenie. Wyjaśnienie tych przypowieści zarezerwowane było tylko dla wtajemniczonych uczniów. O tej zwodniczej dziłalności powinniśmy koniecznie pamiętać analizując nauki i życie najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
      5. Kwestia imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Maszicah (Jezusa Chrystusa). Moim zdaniem prawdziwe jego imię powinno być znane chrześcijanom.. Zawiera ono w sobie niemal całe imię Jehowa i zastąpienie tego imienia przezwiskiem Jezus jest niemal równoznaczne z usuwaniem imienia Bożego z Biblii. W tej kwestii napisałem do Świadków Jehowy już nie jeden list. I chociaż ten punkt napisałem jako ostatni uważam go za najważniejszy wręcz podstawowy. Naukę o najszanowniejszym władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanie powinni zaczynać od nauki poprawnej formy tego imienia.
      Na zakończenie tego listu postanowiłem zaapelować do jego czytelników. Jeżeli widzicie w publikacjach Świadków Jehowy jakieś błędy i nieścisłości piszcie listy do odpowiedzialnego za nie Ciała Kierowniczego i módlcie się w dobrej wierze za pomyślność chrześcijan. Ja list napisałem i postanowiłem się też pomodlić:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich dobrych Bogów Boże, czy mogę cię poprosić o to by Świadkowie Jehowy zajęli właściwe, dobre stanowisko w kwestii noszenia brody; i w kwestii ewangelisty Łukasza, i w kwestii dokładności sprawozdań ewangelicznych, i w kwestii odróżnienia prawdy od kłamstwa w naukach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) oraz w kwestii jego prawdziwego imienia?
      Jeżeli mogę o to prosić, to bardzo, najbardziej jak tylko można o to proszę.
       
      Z wyrazami największego szacunku oraz życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a czy wy czytaliście analizowany rozdział tej książki? Jeżeli tak, to na co zwróciliście uwagę?
       
    • Przez NoeGd
      Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne.
      Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa...
      Allelujah!
    • Gość r08son
  • Popularny

  • Kto obchodzi dziś urodziny

    1. pisakiikredki
      pisakiikredki
      Wiek: 24 lata
  • Wpisy bloga