Loksza

Co sprawiło, że wstąpiliście do organizacji Świadków Jehowy?

Promowane odpowiedzi

Konkretnie co zachęciło was by wstąpić do organizacji np. 

-zaufanie że będziesz żyć w prawdzie

-partner czy partnerka byli Świadkami i dlatego też wstąpiłeś/aś

lub inne powody 

Pytanie głównie do osób co odeszli z rodzinnego wyznania i wstąpili w szeregi Świadków Jehowy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Loksza napisał:

Konkretnie co zachęciło was by wstąpić do organizacji np. 

-zaufanie że będziesz żyć w prawdzie

-partner czy partnerka byli Świadkami i dlatego też wstąpiłeś/aś

lub inne powody 

Pytanie głównie do osób co odeszli z rodzinnego wyznania i wstąpili w szeregi Świadków Jehowy. 

Jestem urodzony "w prawdzie", a więc reprezentuję historię, jakich sporo w tej sekcie. Rodzisz się i dorastasz wrysowany w określony plan rozwoju. Nadchodzi wieku 'nastu' lat, kiedy rzekomo świadomie podejmujesz decyzję. A tak naprawdę – ulegasz presji najbliższego otoczenia. Później krótka kąpiel w basenie i wszyscy zadowoleni. Tyle tylko, że ten chrzest w nieświadomości ma taką samą wartość, jak całkiem świadomy wybór. A honorowe rozwiązanie tego układu nie istnieje...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Loksza napisał:

Konkretnie co zachęciło was by wstąpić do organizacji np. 

-zaufanie że będziesz żyć w prawdzie

-partner czy partnerka byli Świadkami i dlatego też wstąpiłeś/aś

lub inne powody 

Pytanie głównie do osób co odeszli z rodzinnego wyznania i wstąpili w szeregi Świadków Jehowy. 

jako młody "typowy katolik"(znający tyle ile ksiądz na kazaniu powiedział) pod wpływem "kolegi" zachciało mi się czegoś więcej... a że ksiądz na religii ględził to postanowiłem poszukać u SJ... ale i tam "z braku odpowiedzi" długo miejsca nie zagrzałem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W prawdzie urodziłem się w rodzinie SJ. Ale żeby nim zostać namówił mnie kolega ze zboru. To znaczy chciał przyjąć chrzest.Nie było na ten krok chętnych.A samemu chyba nie miał odwagi i mi zaproponował. I tak się jakoś zaczęło. Nawet żadnych pytań nie było. Chrzest brałem w wannie u dziadka Brata Jaracza.

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja w wieku 17 lat i 3 miesiące, po prawie trzyletnim studium biblijnym z pełnym przekonaniem przyjąłem chrzest gdyż (oceniając z dzisiejszej perspektywy: błędnie) uważałem że świadkowie Jehowy nauczają prawdy biblijnej.

 

  • Confused 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Gremczak napisał:

 Chrzest brałem w wannie u dziadka Brata Jaracza.

Stare oficerskie mieszkanie z ogromną łazienką :) Jak na realia PRL-u, to był duży luksus. Sama łazienka mogła mieć ok. 20 m kw, tylko miała taki dziwny układ - wąska, a długa. W każdym razie dobre miejsce na chrzest, zresztą wielu tam go przyjęło...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Brat Jaracz napisał:

Stare oficerskie mieszkanie z ogromną łazienką :) Jak na realia PRL-u, to był duży luksus. Sama łazienka mogła mieć ok. 20 m kw, tylko miała taki dziwny układ - wąska, a długa. W każdym razie dobre miejsce na chrzest, zresztą wielu tam go przyjęło...

Dokładnie tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Sebastian napisał:

ja w wieku 17 lat i 3 miesiące,

To dokładnie tak jak ja . 17 lat i 3 miechy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gremczak napisał:

Dokładnie tak.

Pewnie mam jeszcze jakieś przypadkowe zdjęcia, ale gdybym je wstawił, to mniej więcej tak jakbym się podpisał z imienia i nazwiska ;) Jeszcze nie ten etap...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gremczak napisał:

To dokładnie tak jak ja . 17 lat i 3 miechy.

Ja 13 lat i 7 miesięcy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

24 minuty temu, Brat Jaracz napisał:

Ja 13 lat i 7 miesięcy...

No to miałeś świadomość co robisz.:D

Edytowane przez Gremczak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gremczak napisał:

No to miałeś świadomość co robisz.

Nie, złudzenie świadomości :) Z każdym późniejszym rokiem przekonywałem się tylko, jak wielkie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Gremczak napisał:

No to miałeś świadomość co robisz.

gdyby trzynastoletnie dzieci miały pełną świadomość wszystkiego, to można by wydać im dowody osobiste i uznać je za osoby dorosłe.

A jednak wielowiekowa mądrość polskiego i nie tylko polskiego ustawodawcy sprawia, że ludzie powszechnie uważani są za pełnoletnich w dużo późniejszym wieku (w Polsce 18 lat, w niektórych innych krajach 21 lat a nawet 24 lata lub 25 lat).

Uzupełnijmy powyższe rozważania prawne o ciekawostkę, że prezydentem RP nie może zostać człowiek który nie ukończył 35 roku życia. A zatem nawet nasz bardzo liberalny polski ustawodawca zakłada, że 18 latek (mimo że jest już pełnoletni) może być "za smarkaty" na podejmowanie bardzo poważnych decyzji dotyczących ważnych spraw kraju.

Biorąc pod uwagę, że decyzja o chrzcie dotyczy "całej wieczności" przy której tysiącletnia historia państwa polskiego nic nie znaczy (co to jest tysiąc lat w te czy we wte na przeciwko wieczności?) rozsądne byłoby niedopuszczanie do chrztu osób przed 35 rokiem życia, albo (jeśli trzymamy się wzorca biblijnego, który ustanowił sam Jezus z Nazaretu) przynajmniej do okrągłych 30 lat życia.

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Sebastian napisał:

 

A jednak wielowiekowa mądrość polskiego i nie tylko polskiego ustawodawcy sprawia, że ludzie powszechnie uważani są za pełnoletnich w dużo późniejszym wieku (w Polsce 18 lat, w niektórych innych krajach 21 lat a nawet 24 lata lub 25 lat).

A w niektórych krajach 13 lat i może ślub brać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gremczak napisał:

A w niektórych krajach 13 lat i może ślub brać.

tyż prawda ;) ale przysłowie mówi że "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze, ze niektore osoby co przeszły Studium Biblijne ze ŚJ to od razu właśnie Świadkami Jehowy się stają. Lecz w moim przypadku tego nie było więc mnie to tak chwilkę zastanowiło, bo jednak jak byłam jeszcze takim analfabetą Biblijnym i rozmawiałam z innym ŚJ to jakoś mnie nie przekonywało, że on mówi prawdę. Nie wiem jak mój mózg nie dał się wtedy omotać.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Loksza napisał:

Powiem szczerze, ze niektore osoby co przeszły Studium Biblijne ze ŚJ to od razu właśnie Świadkami Jehowy się stają. Lecz w moim przypadku tego nie było więc mnie to tak chwilkę zastanowiło, bo jednak jak byłam jeszcze takim analfabetą Biblijnym i rozmawiałam z innym ŚJ to jakoś mnie nie przekonywało, że on mówi prawdę. Nie wiem jak mój mózg nie dał się wtedy omotać.

można to wyjaśnić na kilka sposobów:

(1) jesteś osobą o wysokiej inteligencji

(2) jesteś osobą o wysokiej odporności na manipulację

(3) jesteś osobą prezentującą osobistą emocjonalną więź z Jezusem lub Maryją

(4) dowolna kombinacja powyższych trzech możliwości

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Sebastian napisał:

można to wyjaśnić na kilka sposobów:

(1) jesteś osobą o wysokiej inteligencji

(2) jesteś osobą o wysokiej odporności na manipulację

(3) jesteś osobą prezentującą osobistą emocjonalną więź z Jezusem lub Maryją

(4) dowolna kombinacja powyższych trzech możliwości

uprzedzając ewentualne zarzuty pod moim adresem, samokrytycznie przyznaję że ja Sebastian przyjmując w wieku 17 lat strażnicowy chrzest byłem

(1) młody i głupi

(2) młody i naiwny

(3) przed rozpoczęciem studium biblijnego nie miałem osobistej więzi z Jezusem ani osobistej więzi z Maryją (ani nie prezentowałem żadnej innej formy religijności która byłaby dla mnie osobiście czymś cennym lub wartym emocjonalnej obrony)

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Loksza napisał:

Powiem szczerze, ze niektore osoby co przeszły Studium Biblijne ze ŚJ to od razu właśnie Świadkami Jehowy się stają. Lecz w moim przypadku tego nie było więc mnie to tak chwilkę zastanowiło, bo jednak jak byłam jeszcze takim analfabetą Biblijnym i rozmawiałam z innym ŚJ to jakoś mnie nie przekonywało, że on mówi prawdę. Nie wiem jak mój mózg nie dał się wtedy omotać.

 

Często się zdarza, że osoby, które b. szybko zostają SJ, mają za sobą bagaż jakichś ciężkich przeżyć. I na taki grunt niekiedy przypadkiem trafiają głosiciele. Np. żona straci męża, a oni wyczują sytuację i szybko sprzedadzą jej bajeczkę o rychłym zmartwychwstaniu. To zawsze może być ciekawsza wizja niż katolickie teorie o niebie, piekle i czyśćcu. Ktoś stracił pracę, a tu nagle dowiaduje się, że już niebawem w raju na Ziemi praca będzie tylko przyjemnością. Ktoś zachorował i słyszy, że za moment choroby odejdą w niepamięć...

Oczywiście (nie uwłaczając nikomu) takie zawierzanie w proste recepty wiąże się z pewną naiwnością, ale jednak może dawać dość skuteczne ukojenie. Nawet jeśli ktoś na początku nie dowierza we wszytko, przynajmniej ma ludzi, którzy chcą z nim porozmawiać, a to też jest ważne. A później jeszcze stwarzają pozory, że im zależy na danej osobie (póki jest nadzieja, że uda się ją doprowadzić do chrztu). I takie oddziaływanie, oparte na grze na emocjach, całkiem sprawnie funkcjonuje...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Brat Jaracz napisał:

Często się zdarza, że osoby, które b. szybko zostają SJ, mają za sobą bagaż jakichś ciężkich przeżyć. I na taki grunt niekiedy przypadkiem trafiają głosiciele. Np. żona straci męża, a oni wyczują sytuację i szybko sprzedadzą jej bajeczkę o rychłym zmartwychwstaniu. To zawsze może być ciekawsza wizja niż katolickie teorie o niebie, piekle i czyśćcu. Ktoś stracił pracę, a tu nagle dowiaduje się, że już niebawem w raju na Ziemi praca będzie tylko przyjemnością. Ktoś zachorował i słyszy, że za moment choroby odejdą w niepamięć...

Oczywiście (nie uwłaczając nikomu) takie zawierzanie w proste recepty wiąże się z pewną naiwnością, ale jednak może dawać dość skuteczne ukojenie

(tak mówiąc pół żartem pół serio) przychodzi do kogoś posłaniec, oświadcza że "reprezentuje grupę trzymającą władzę" nad całym Wszechświatem i składa delikwentowi "ofertę korupcyjną" ;) która sprawia że "opłaca się" uwierzyć w całokształt doktryn głoszonych przez koncern wydawniczy zza oceanu...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Brat Jaracz napisał:

Stare oficerskie mieszkanie z ogromną łazienką :) Jak na realia PRL-u, to był duży luksus. Sama łazienka mogła mieć ok. 20 m kw, tylko miała taki dziwny układ - wąska, a długa. W każdym razie dobre miejsce na chrzest, zresztą wielu tam go przyjęło...

Szacun Bracie Jaraczu. Byłeś niczym sam święty Jan Chrzciciel :).

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Sebastian napisał:

tyż prawda ;) ale przysłowie mówi że "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy"

Tyz prawda ino one w tamtych krajach wiekszego wyboru nie maja ,chyba ,ze zwieja.

Ja sie urodzilam "w prawdzie",ale nie bylam w niej caly czas,chrzest przyjelam dopiero w wieku 27 lat co na urodzonego w prawdzie to prawie skandal!Tylko,ze akurat na przyjecie chrztu moi rodzice nigdy nie naciskali.Dopiero jak doroslam I mialam wlasne dzieci to mi odbilo,hehe.No bo mialam nakladzione jednak do glowy, ze  bedzie armagedon I cala reszte bzdur,i co teraz,moje dzieci mialyby, razem ze mna zginac w armagedonie?

I tak sie zaczelo,prowadzono ze mna studium,potem trza bylo glosic ,ale nadgorliwa nigdy nie bylam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Loksza napisał:

Powiem szczerze, ze niektore osoby co przeszły Studium Biblijne ze ŚJ to od razu właśnie Świadkami Jehowy się stają. Lecz w moim przypadku tego nie było więc mnie to tak chwilkę zastanowiło, bo jednak jak byłam jeszcze takim analfabetą Biblijnym i rozmawiałam z innym ŚJ to jakoś mnie nie przekonywało, że on mówi prawdę. Nie wiem jak mój mózg nie dał się wtedy omotać.

 

Na studium biblijnym, dowiedziałem się o prowadzącego, że wiele osób przerywa studiowanie i nie zostają świadkami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Andrzej napisał:

Na studium biblijnym, dowiedziałem się o prowadzącego, że wiele osób przerywa studiowanie i nie zostają świadkami.

W moim przypadku tak było. A inni co znam nadal siedzą w tym czymś i studiują myśląc, że Ś.J. głoszą prawdę. Już widzę ich zmianę zachowania taka prawda. Ale cóż nie da się przetłumaczyć :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.06.2017 o 21:56, Brat Jaracz napisał:

Ja 13 lat i 7 miesięcy...

10 lat i  7 miesięcy... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Jacek
      Najszanowniejsi Forumowicze, chodząc na zebrania Świadków Jehowy, zauważyłem, że ich dogmatów wiary, są dogmaty jawnie sprzeczne z Biblią. O jednym za takich dogmatów wiary napisałem list:
      Jacek Kwaśniewski 16 dzień 5 miesiąc 9 rok EY
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z wielką ciekawością szedłem na zebranie szkoły teokratycznej Świadków Jehowy, dlatego że byłem bardzo ciekawy jaka odpowiedź padnie na pytanie przegotowane przez Ciało Kierownicze uważające się za kanał łączący ludzkość z najszanowniejszym Bogiem Jehową, za niewolnika wiernego i roztropnego dającego pokarm duchowy wybornej jakości:
       
      *** w11 15.4 s. 4 Czy dostrzegasz dowody kierownictwa Bożego? ***
      „We właściwym czasie” klasa szafarza posłusznie udostępnia wyborny, odżywczy pokarm duchowy. Jehowa błogosławi tym działaniom.
       
      Bardzo proszę zapoznajmy się z tym pytaniem:
       
      Wyszukujemy duchowe skarby: Mt 26:17 — Dlaczego sformułowanie „pierwszego dnia Przaśników” może się odnosić do 13 Nisan?
       
      Odpowiadający na to pytanie pionier sparafrazował fragment pokarm duchowy przygotowany przez Ciało Kierownicze – cytuję oryginał:
       
      „Pierwszego dnia przaśników:
      Święto przaśników zaczynało się 15 Nisan, dzień po Passze (14 Nisan) i trwało siedem dni.
      Jednak w czasach Jezusa Paschę tak ściśle łączono ze wspomnianym świętem, że czasami wszystkie osiem dni razem z 14 Nisan, nazywano Świętem Przaśników. (Łk 22:1) W tym kontekście wyrażenie 'pierwszego dnia' można przetłumaczyć na dzień przed. (…)”
       
      Najszanowniejsi czytelnicy, jedno jest pewne. Tłumacze Biblii Świadków Jehowy nie zdecydowali się na takie tłumaczenie. Bardzo proszę zapoznajmy się z wersetem, którego użył 'niewolnik wierny i roztropny' dla poparcia swojej argumentacji. Osoby o słabych nerwach proszę bardzo o przygotowanie się na przeżycie szoku. Czytamy:
       
      Łukasza 22:1
      A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą.
       
      Według Ciała Kierowniczego Paschę nazywano Świętem Przaśników, ale z wersetu na który się powołano wynika, że to Święto Przaśników nazywano Paschą.
      Cóż za tupet. Cóż za chamstwo. Cóż za bezczelność.
      Ciało Kierownicze dla poparcia swojej sprzecznej z Biblią tezy zdecydowało się na wierutne kłamstwo. Powołało się na werset, który podważał a nie potwierdzał argumentację. Powołano się na Biblię być może licząc na to, że nikt wersetu nie przeczyta. Być może liczono też na to, że ktoś przeczyta, ale nie zobaczy różnicy, a jeżeli nawet różnicę zobaczy to nie zareaguje.
      Zastanawia mnie to, dlaczego na zebraniu żaden Świadek Jehowy nie zwrócił uwagi na to jawne kłamstwo?
      Pytanie powinno brzmieć:
       
      Mt 26:17 — Dlaczego sformułowanie „pierwszego dnia Przaśników” nie może się odnosić do 13 Nisan?
       
      Załóżmy proszę, całkiem hipotetycznie, że tłumacze Biblii lub jej kopiści się pomylili, że w Biblii powinno pisać – A zbliżała się Pascha zwana Świętem Przaśników i określenie pierwszy dzień można uznać za przeddzień. Teoretycznie mógłby to być przeddzień Święta Przaśników.
      Są jednak wersety, która ponad wszelką wątpliwość wykluczają możliwość tego, że był to 13 Nisan.
      Bardzo proszę zajrzyjmy do Biblii:
       
      Marka 14:12, Łukasza 22:7, 8
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?”
      (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w pamiętny dzień - przeddzień tak zwanej ostatniej wieczerzy – składano ofiarę paschalną. 13 Niszan zgodnie z prawem ofiar paschalnych się nie składa. Składa się je w paschę i we wszystkie dni Święta Przaśników. Spożywa się też we wszystkie te dni posiłki paschalne:
       
      Jana 18:28
      (...)Wtedy poprowadzili Jezusa od Kajfasza do pałacu namiestnika. A był wczesny ranek. Ale sami nie weszli do pałacu namiestnika, żeby się nie skalać, lecz żeby móc jeść posiłek paschalny.
       
      Widzimy zatem, że ponad wszelką wątpliwość pierwszy dzień przaśników, podczas którego najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami według Biblii nie mógł być dniem 13 Nisan.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do zebrania Świadków Jehowy. Pytanie padło. Padła też bezsprzecznie sprzeczna z Biblią odpowiedź. Prowadzący zebranie Świadek Jehowy przytaknął. Na sali nikt nie zareagował. A przecież na zebraniu byli Świadkowie Jehowy, którym błąd pokazałem i z Biblią w ręku udowodniłem. By było ciekawiej na zakończenie zebrania prowadzący powiedział, że na zebraniu dowiedzieliśmy się, że określenie pierwszy dzień święta przaśników odnosi się także do dnia 13 Nisan. Wypowiedź tę porównał bym do grudki kału położonej na torcie upieczonym z kłamstw.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego chodzę na organizowane przez was zebrania i coraz bardziej się zdumiewam. Zastanawiam się gdzie ja jestem? Co to za ludzie? Co się dzieje? Nie jestem pewien czy to jawa, czy też może tylko jakiś sen koszmarny? Nie wiem czy to jakiś żart? Jakaś ukryta kamera? Jakieś udawanie? A może celowe zwodzenie?
      Czymkolwiek to jest, to myślę, że jest to coś bardzo złego i groźnego. Jakieś monstrualne zło wrogie rodzajowi ludzkiemu i Dobremu Bogu.
      Myślę, że tkwienie w czymś takim może doprowadzić do ruiny duchowej, a za istniejący stan rzeczy odpowiada przede wszystkim Ciało Kierownicze, które samo siebie nazywa 'niewolnikiem wiernym i roztropnym'. Odpowiedzialność ponoszą też szeregowi Świadkowie Jehowy, którzy niczym papugi powtarzają na zebraniach nawet najbardziej wierutne kłamstwa. Co gorsze kłamstw tych nikt nie dementuje. A przecież może być inaczej. Jako ludzie mamy wpływ na to co się wokół nas dzieje. Z myślą o zmianie na lepsze zdecydowałem się napisać ten list. Zdecydowałem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy możesz pomóc Świadkom Jehowy oraz wszystkim innym istotom tworzyć organizacje najlepsze z najlepszych, organizacje pomagające swoim członkom znaleźć najlepsze drogi do zbawienia?
      Jeżeli mogę o to prosić, to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, mam pytanie zwłaszcza do obecnych i byłych Świadków Jehowy - jaka waszym zdaniem jest przyczyna istnienia takich moim zdaniem głupich dogmatów wiary. Ja jako zainteresowany już na wstępnym etapie poznawania Biblii i wierzeń Świadków Jehowy zacząłem dostrzegać ewidentne błędy. Czy wy ich nie dostrzegacie czy tylko udajecie, że nie dostrzegacie? Co można zrobić, by tą moim zdaniem ewidentnie złą sytuację naprawić?
    • Przez Jacek
      Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, podczas ostatniego zebrania usłyszałem wykład dotyczący okupu. Dla mnie to była nowość. Wykład ten zainspirował mnie do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                                                    1 dzień 5 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas ostatniego kazania, które odbyło się na sali królestwa Świadków Jehowy usłyszałem wykład poświęcony okupowi, który złożył najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w zamian za ludzkość.
      Dowiedziałem się, że teolodzy chrześcijaństwa różnie tłumaczą kwestię tego komu ten okup został zapłacony. Przedstawienie tych różnych wywodów zajęło mówcy dużo czasu.
      Usłyszałem też, że Świadkowie Jehowy w przeciwieństwie do nich - odkąd istnieje Strażnica - reprezentują niezmienny biblijny punkt widzenia na ten temat.
      Według kaznodziei, okup Bóg złożył sam sobie. Że pozornie wygląda to bez sensu, że Bóg pieniądze z jednej swojej kieszeni przełożył do drugiej swojej kieszeni, ale w tym ukryty jest głęboki sens. Wyobraziłem sobie Boga przekładającego śmierć najszanowniejszego Jehosza Masziach (Jezusa Chrystusa) z jednej kieszeni do drugiej jednocześnie obficie brocząc sobie krwią obie kieszenie.
      Z wielką ciekawością czekałem na poparcie tego wywodu wersetami biblijnymi, ale srodze się zawiodłem. Zamiast wersetów potwierdzających tę rewolucyjną ideę usłyszałem, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł 14 Nisan. Tymczasem według Biblii żył on jeszcze 16 Nisan, bo tego dnia odbyła się według Biblii tak zwana Ostatnia Wieczerza.
      W kazaniu zdumiało mnie też to, że kaznodzieja nauki zamieszczane w Strażnicy nazwał niezmiennymi. Chodzę od wielu lat na zebrania Świadków Jehowy i zaobserwowałem wyjątkową wprost zmienność dogmatów wiary wymyślonych przez Świadków Jehowy. Nie znam żadnej innej religii, która by częściej od Świadków Jehowy zmieniała swoje wierzenia. Zmianom tym nadano nazwę - nowe światło. Myślę, że nie ma w tym nic złego, że ktoś zmienia swoje poglądy na jakiś temat, ale myślę, że w kwestiach wiary trzeba mówić otwarcie, że to tylko hipotezy, że prawdy na jakiś temat się nie zna. W kwestii wiary moim zdaniem najlepiej stosować ideę czystej wiary. Prawdziwości wierzeń nie oceniać, nie osądzać, brać pod rozwagę każdą ewentualność.
      W wykładzie zdziwiło mnie też stwierdzenie, że Świadkowie Jehowy prezentują biblijny punkt widzenia na jakiś temat religijny. Tymczasem bardzo wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy nie ma żadnego uzasadnienia biblijnego, a niektóre z nich w sposób jawny podważają autorytet Biblii. Na przykład sprzeczny z Biblią dogmat wiary, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł 14 Nisan. Uważam, że taka sytuacja jest zła, szkodliwa dla duchowego zdrowia Świadków Jehowy. By zmienić coś na lepsze postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy i innych ludzi:
       
      Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł wszystkim ludziom uporządkować swoje wierzenia i pomóc im w tym by znaleźli dla siebie najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak tylko można w imieniu twojego syna Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      Na wszelki wypadek postanowiłem się też pomodlić w podobnej intencji do Najlepszego z Najlepszych Dobrych Bogów Boga:
       
      Najszanowniejszy Najlepszy z Najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł wszystkim ludziom uporządkować swoje wierzenia i pomóc im w tym by znaleźli dla siebie najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a może wy znacie jakieś biblijne uzasadnienie tej dla mnie nowej wiary Świadków Jehowy?
    • Przez Jacek
      Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, podczas ostatniej niedzieli analizowana była Strażnica poświęcona Pamiątce. Zainspirowała mnie ona do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: 
      Jacek Kwaśniewski 25 dzień 4 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas ostatniej niedzieli przeprowadzone było studium Strażnicy, której treścią było Święto Pamiątki i jego wpływowi na jedność:
       
      Zjednoczony lud Jehowy obchodzi Pamiątkę Strażnica (do studium) — 2018
      „Jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają ze sobą w jedności!” (PS. 133:1).
       
      Do pierwszych dwóch akapitów zadano pytanie:
       
      1, 2. Jakie wydarzenie w 2018 roku najbardziej zjednoczy ludzi i dlaczego możemy tak powiedzieć?
       
      Na zebraniu usłyszałem jednomyślne odpowiedzi, że takim wydarzeniem będzie Święto Pamiątki obchodzone przez Świadków Jehowy.
       
      Gdyby pytanie brzmiało – jakie wydarzenie najbardziej zjednoczy Świadków Jehowy, wówczas można by odpowiedź taką uznać za poprawną. Pytanie było jednak ogólne - dotyczące wszystkich ludzi, dlatego też odpowiedź jaką usłyszałem była błędna. W tak zwanym 2018 roku odbyło się i jeszcze odbędzie się wiele uroczystości religijnych czy to sportowych, czy kulturalnych czy też innych, które w dużo większym stopniu mogą zjednoczyć ludzi. Świadkowie Jehowy w porównaniu z innymi organizacjami to bardzo nieliczna organizacja i na pewno można powiedzieć, że żadna z ich uroczystości nie odgrywa dużej roli w zjednoczeniu ludzkości.
       
      Dla Świadków Jehowy jednak Święto Pamiątki to bez wątpienia najważniejszy dzień w roku. Według Świadków Jehowy święto to odbędzie się 14 Nisan.
      Przypomniało mi się, jak przed wielu laty zafascynowany religią Świadków Jehowy zostałem zainteresowanym. Bardzo poważnie myślałem nad tym by zostać Świadkiem Jehowy. Zacząłem poznawać Biblię oraz wierzenia Świadków Jehowy. Zapisałem się do teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Zacząłem robić notatki na zebraniach. Szybko zapoznałem się z takimi tematami jak kalendarz biblijny, oraz z datami świąt opisanych w Biblii. Dowiedziałem się, że 14 Abib (Nisan) odbyła się pierwsza Pascha. Było to na dzień przed rozpoczęciem wychodzenia z Egiptu. Dowiedziałem się też, że 15 Nisan w Pierwszy Dzień Święta Przaśników Izraelici wyruszyli z Rameses, z Egiptu. Mniej więcej w tym samym czasie Świadkowie Jehowy prowadzili ze mną studium książki, 'Czego naprawdę uczy Biblia'. Zgodnie z radami z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej starałem się sprawdzać ścisłość zawartych w tej książce informacji. Okazało się, że w niej błędy. Jednym z błędów była data śmierci najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W analizowanej książce napisano:
       
      *** bh rozdz. 5 s. 51 ak. 13 Ofiara okupu — najwspanialszy dar Boży ***
      Jak ostatecznie doszło do zapłacenia okupu? Bóg pozwolił, by w 14 dniu żydowskiego miesiąca Nisan 33 roku n.e. uśmiercono Jego doskonałego, bezgrzesznego Syna.
       
      Ludzie mający podstawową wiedzę dotyczącą świąt biblijnych i szczątkową znajomość ewangelii dostrzegą w powyższej notatce bezsprzeczny błąd. Bardzo proszę zajrzymy do Biblii:
       
      Marka 14:12;17
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)Po zapadnięciu wieczora przyszedł z dwunastoma.
       
      Z powyższego wersetu wynika, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia przaśników, w wieczerzą zaczęła się wieczorem, według biblijnego podziału dnia – dnia następnego, czyli drugiego dnia święta przaśników.
       
      Kapłańska 23:32
      (...)Od wieczora do wieczora macie obchodzić wasz sabat.
       
      Drugi zaś dzień Święta Przaśników, to 16 Nisan, dlatego, że święto to według biblii trwa siedem dni, od 15 Nisan do 22 Nisan:
       
      Kapłańska 23:6-8
      (...)A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Jehowy. Przez siedem dni macie jeść przaśniki. Pierwszego dnia urządzicie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy. Ale przez siedem dni będziecie składać Jehowie ofiarę ogniową. Siódmego dnia będzie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy’”.
       
      Według Biblii najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie mógł umrzeć 14 Nisan, bo dwa dni później 16 Nisan brał udział w tak zwanej ostatniej wieczerzy. W Biblii w tej kwestii nie ma żadnej wątpliwości. By spostrzec błąd w publikacjach Świadków Jehowy na ten temat nie trzeba mieć gruntownej wiedzy biblijnej. Dlatego zdumiewa mnie i zastanawia dlaczego Świadkowie Jehowy co roku, w licznych wydawnictwach z maniakalnym uporem błąd ten powielają. Błąd ten wykazałem już wielu Świadkom Jehowy. Napisałem w tej kwestii wiele listów, z którymi nie wiem co się stało. Odnoszę wrażenie, że w organizacji Świadków Jehowy, od najmniejszego szczebla poprzez kolejne szczeble nadzorców, aż po sławetne Ciało Kierownicze funkcjonują osoby, które dbają o to by organizacja Świadków Jehowy tkwiła w kłamstwie. Jeżeli datę święta pamiątki oparto na błędzie, na kłamstwie, to można powiedzieć, że święto to jednoczy Świadków Jehowy w kłamstwie. Wygląda na to, że Święto Pamiątki to odpowiednik świeckiego Święta Kłamstwa i Oszustwa zwanego też Prima Aprilis. Od wielu lat chodzę na pamiątki i obserwuję jednoczącą moc kłamstwa. Bardzo proszę przeczytajmy dalszy fragment analizowanej Strażnicy:
       
      „W SOBOTĘ 31 marca 2018 roku, gdy słońce zacznie zachodzić, słudzy Jehowy razem z wieloma innymi osobami zbiorą się na obchodach Wieczerzy Pańskiej. W miarę jak Ziemia będzie się obracać wokół własnej osi, w uroczystości tej wezmą udział miliony jej mieszkańców. Każdego roku Pamiątka śmierci Jezusa — jak żadne inne wydarzenie — w niezwykły sposób jednoczy ludzi.”
       
      Moim zdaniem jest to bardzo osobliwe zjednoczenie. Zjednoczenie w czymś bezsprzecznie złym. W dalszej części analizowanego artykułu napisano:
       
      „2 Jehowa i Jezus z pewnością będą bardzo się cieszyć, kiedy godzina po godzinie w kolejnych miejscach na ziemi szczere osoby będą przychodzić na tę doniosłą uroczystość.”
       
      Co do tej radości z tego, że kłamstwa związane z Świętem Pamiątki będą celebrowane na całej ziemi miałbym wątpliwości. Moim zdanie jest to powód bardziej do wstydu niż do radości. Ale dla Boga Biblii może być to powód do radości. W Biblii napisano, że wielce radował się nad Izraelitami, kiedy ich niszczył i unicestwiał:
       
      Powtórzonego Prawa 28:63
      „I jak Jehowa wielce się radował nad wami, wyświadczając wam dobro i pomnażając was, tak Jehowa będzie się wielce radował nad wami, niszcząc was i unicestwiając; zostaniecie po prostu wyrwani z ziemi, do której idziecie, by wziąć ją w posiadanie.
       
      Moją uwagę zwrócił jeszcze 6 akapit analizowanego artykułu. Ciekawe też są pytania do niego. Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi:
       
      6. (a) Co jest niezbędne, żeby osiągnąć życie wieczne?
      (b) Jak pewien starszy przygotowuje się co roku do Pamiątki i jak ty mógłbyś to robić?
       
      „Jeśli chcemy żyć wiecznie, musimy poznawać Jehowę i wierzyć w Jezusa, Jego jednorodzonego Syna. W trakcie przygotowań do Pamiątki mógłbyś przeanalizować artykuły, które pomogą ci się zbliżyć do Jehowy i Jezusa. Właśnie tak robi pewien długoletni starszy zboru. Od lat zbiera artykuły ze Strażnicy, które omawiają temat Wieczerzy Pańskiej (...)”
       
      Bez cienia najmniejszej wątpliwości coroczne Święto Pamiątki związane jest z czytaniem artykułów związanych z tym wydarzeniem. Czyta się też Biblię. Przynajmniej teoretycznie Świadkowie Jehowy powinni mieć coraz większą wiedzę na temat świąt biblijnych, dat w niej zawartych, wydarzeń opisanych w Biblii. Tymczasem podczas zeszłorocznej pamiątki starszy zboru celebrujący uroczystość z namaszczeniem mówił o tym jak przed ustanowieniem pamiątki najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) odprawił najszanowniejszego pana Jehudę (Judasza w nazewnictwie Świadków Jehowy). Jest to oficjalna doktryna wiary Świadków Jehowy. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska ***
      Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30).
       
      Pisze też tu:
       
      *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus ***
      Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...)
      Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…)
       
      Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii:
       
      Łukasza 22:19-23
      (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić.
       
      Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Świadkowie Jehowy kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Jednocześnie nauczają, że Biblia jest dokładna i warto na niej polegać.
      Im dłużej chodzę na zebrania Świadków Jehowy tym bardziej jestem zdezorientowany.
      Tak sobie myślę, że być może Świadkom Jehowy brak jest odwagi do przyznania się do błędu.
      I to do błędu nie byle jakiego, bo dotyczącego daty najpoważniejszej uroczystości religijnej Świadków Jehowy.
      Nie wiem co o tym myśleć.
       
      Z Biblii się dowiedziałem, że błędy, kłamstwa, to bezsprzecznie coś złego.
      Coś z czym koniecznie trzeba zrobić by móc myśleć o tym, że coś dobrego może spotkać nas po śmierci.
      A o dobrym życiu po śmierci Świadkowie Jehowy marzą.
      Marzenia takie można usłyszeć w prywatnych rozmowach Świadków Jehowy oraz w oficjalnych kazaniach.
       
      By coś zmienić zdecydowałem się napisać powyższy list.
      Zdecydowałem się też pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom dostrzegać swoje błędy oraz dodać im odwagi do przyznawania się do błędów oraz mądrości do umiejętnego, najlepszego naprawiania błędów?
      Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak potrafię w imieniu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      W tej samej intencji postanowiłem się też pomodlić do najlepszego spośród wszystkich Najlepszych Bogów, Boga:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Bogów, Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom dostrzegać swoje błędy i je naprawiać?
      Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak potrafię.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co o tym myślicie?
    • Przez Jacek
      Świadkowie Jehowy znani są z tego, że głoszą 'imię' Boże. Ale czy to jest cała prawda na temat tej działalności głoszenia? Ostatnio w telewizji Broadcasting pokazał się nowy film dotyczący imienia Bożego. Zatytułowany on jest Imię naszego niebiańskiego Ojca i wiele nam mówi na temat szacunku jakim darzą to imię Świadkowie Jehowy. Film ten był dostępny tutaj:
      https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwban_201506_1_VIDEO
      Film ten zainspirował mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:
       
       
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                         19 dzień 4 miesiąc 9 rok EY
       
      Najsz.
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejszy panie Geoffrey Jackson, z ciekawością wysłuchałem kazania zatytułowanego "Imię naszego niebiańskiego Ojca". Wygłosił go sam najszanowniejszy pani Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. Początkowo się ucieszyłem, ale kiedy zacząłem słuchać kazania radość począł zastępować smutek zmieszany z niedowierzaniem. Dlatego też postanowiłem napisać do Świadków Jehowy kolejny już list dotyczący imienia Bożego z krytyczą analizą usłyszanego kazania. Bardzo proszę przeanalizujmy jego fragmenty:
       
      „W tym miesiącu omówimy coś, co jest ważne dla całego ludu bożego. Bez względu na to gdzie mieszkamy i jakim językiem mówimy. Dzisiejszy temat to imię naszego niebiańskiego Ojca. (…) To hebrajskie imię wymawia się po angielsku Dżiehowa.”
       
      Zgadzam się z najszanowniejszym kaznodzieją, że imię Boże jest bardzo ważne, zwłaszcza dla Świadków Jehowy, ale angielska wymowa budzi moje wielkie wątpliwości. Z tego co się dowiedziałem, to po angielsku imię to wymawia się również Jehowa (Yehowa). A Dżiehowa i Jehowa to dwa różne imiona. Brzmią imiona te podobnie ale jednak inaczej. Podobnie jak polskie imiona Darek i Jarek brzmią podobnie, ale pomimo tego są to dwa różne imiona. Bardzo proszę zapoznajmy się dalszą częścią kazania:
       
      (...) Jako świadkowie Jehowy możemy być dumni, że jesteśmy ludem występującym w jego imieniu. Kontrastuje z tym postawa większości religii, które twierdzą, że trzymają się Biblii, ale już nie uznają lub nie szanują tego świętego imienia. Niekiedy usuwają je ze swoich Biblii, a nawet zakazują w używaniu go w liturgii kościelnej.
      My jednak jako pilni badacze słowa Bożego nie jesteśmy zaskoczeni takim obrotem wydarzeń. Sięgnijmy do słów zapisanych w Jeremiasza 23:27 Jehowa wypowiada się tu o ludziach będących fałszywymi prorokami. Mówi, co będą próbowali osiągnąć:
       
      Jeremiasza 23:27
      Myślą o tym, by przez swoje sny, które sobie wzajemnie opowiadają, sprawić, żeby mój lud zapomniał moje imię, (tak jak ich ojcowie zapomnieli o moim imieniu przez Baala).
       
      Jeżeli chodzi o dumę to miał bym bardzo poważne obawy co do jej zasadności. Z analizy różnych materiałów Świadków Jehowy doszedłem do wniosku, że chociaż Świadkowie Jehowy twierdzą, że trzymają się Biblii w kwestii imienia Bożego, to mija się to z prawdą. Wykażę to w dalszej analizie kazania:
       
      „Ale dlaczego tylu tłumaczy usuwają imię Jehowy, ze swoich przekładów Biblii i zastępując takimi tytułami jak Pan czy Bóg?”
       
      W kwestii wyrazu Pan, miałbym małą uwagę. W języku polskim słowo to ma wiele znaczeń:
       
      1. Pan – mężczyzna – osobnik płci męskiej. Przyszedł jakiś pan.
      2. Zwrot grzecznościowy stawiany na przykład przed imieniem i nazwiskiem. Najszanowniejszy pan Jan Kowalski.
      3. Władca – zwycięski barbarzyńca został panem miasta,
      4. Właściciel zwierzęcia – kupiłem psa od jego pana.
      5. Posiadacz majątku – pan na włościach.
      6. Głowa rodziny – mój mąż, mój pan.
      7. Nauczyciel – pan od geografii.
      8. W Polsce imię Boga Biblii: Biblia Tysiąclecia:
      Wyjścia 20:7
      Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
      9. Imię własne Boga z panteonu Bogów Greckich Pan, według wierzeń greckich. koźlonogi i rogaty bóg pasterzy, opiekun stad;
      10. Tłumaczenie imienia Boga Baal - Baal [semickie, 'pan'], jeden z głównych Bogów kananejskich....
      11. PAN – skrót – Państwowa Akademia Nauk
      12. Pan – w astronomii księżyc Saturna; pierwszy, licząc wg rosnącej odległości od planety. (...)
       
      Bardzo proszę powróćmy do analizy kazania:
       
      (...) To nie żydzi usunęli imię Boże z Pism Hebrajskich. Zrobili to odstępczy chrześcijanie, którzy rozszerzyli tradycję i wyrugowali imię Boże ze swoich przekładów Pism Hebrajskich.
       
      Z tego co mi wiadomo podobnie postępują Świadkowie Jehowy. Na przykład w Biblii w przekładzie Nowego Świata na język angielski zamiast imienia Jehowa jest imię Dżiehowa. Idąc tokiem rozumowania kaznodziei można wyciągnąć wniosek, że Świadkowie Jehowy są odstępczymi chrześcijanami. Rozumowanie najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona wydaje mi się być poprawne, ale w różnych językach to odstępstwo bywa różne. Proszę zapoznajmy się z kolejnymi argumentami Świadków Jehowy:
       
      (...) Żydzi w dalszym ciągu wymawiali imię Boże jako część własnych imion. Imię Jozue (...) i wiele innych zawiera fragment imienia Jehowy.
       
      W powyższym zdaniu mamy bardzo dobry przykład usuwania imienia Bożego przez Świadków Jehowy. Zacznijmy od użytego przez najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona słowa Żydzi. W Polsce jest to słowo wzbudzające złe emocje, złe skojarzenia. Słowo żyd można usłyszeć w takich wyrazach jak obRZYDliwość, bRZYDKI … Chętnie jest ono używane przez aktywnych antysemitów. Bardzo proszę sprawdźmy, co w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism napisano pod hasłem Żyd:
       
      ŻYD - (hebr. Jehudi: „[od; należący do] Judy [hebr. Jehuda]”).
       
      Żyd inaczej nazywany przez Świadków Jehowy również Juda to tak naprawdę Jehuda.
      Imienia tego w Biblii Świadków Jehowy nie znajdziemy. Niektóre imiona mają w swoim brzmieniu ukryte jakieś znaczenie. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism o znaczeniu imieniu Juda tak napisano:
       
      JUDA - („sławiony; [przedmiot] wysławiania”).
       
      Podobne ale zgoła inne znaczenie ma hebrajskie słowo Jehuda.
      Znaczenie tego słowa bywa tłumaczone na - Jehowie sława.
      Tłumaczenie to jest zgodne z tym co napisano w Biblii:
       
      Rodzaju 29:35
      (...)I jeszcze raz stała się brzemienna, i urodziła syna, i wówczas rzekła: „Tym razem będę sławić Jehowę”. Dlatego nazwała go imieniem Juda. Potem przestała rodzić.
       
      Prawidłowo w powyższym wersecie powinno być użyte słowo Jehuda zamiast Juda.
      Proszę zwróćmy uwagę na różnice w znaczeniu imion Juda i Jehuda.
      Juda to ktoś sławny, przedmiot wysławiania, Jehuda to Jehowie Sława – czyli wysławianie najszanowniejszego Boga Biblii. Moim zdaniem tłumaczenia Biblii i innych wydawnictw Świadków Jehowy na język polski powinny zostać poprawione a oprócz tego wypadało by przeprosić najszanowniejszego Boga Jehowę za obdarcie go z czci.
      Bardzo proszę przeczytajmy jeszcze raz analizowany fragment kazania:
       
      (...) Żydzi w dalszym ciągu wymawiali imię Boże jako część własnych imion. Imię Jozue (...) i wiele innych zawiera fragment imienia Jehowy.
       
      Tym razem skoncentrujmy się na 'imieniu' Jozue'. Według mówcy zawiera ono fragment imienia Jehowy. Faktycznie występuje w nim fragment imienia Jehowa. Literka J i literka O. W imieniu tym ukryty jest jednak pewien haczyk. Imię Jozue nie jest prawdziwym imieniem żadnej postaci biblijnej. Prawdziwym imieniem jest imię Jehoszua. Bardzo proszę sprawdźmy leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism:
       
      *** it-1 s. 1017 Jozue ***
      (spolszczona forma imienia Jehoszua: „Jehowa jest wybawieniem”).
       
      Imię to można jednak znaleźć w przekładzie Biblii Świadków Jehowy na język polski:
       
      Liczb 13:16
      (...)A Mojżesz dalej nazywał Hoszeę, syna Nuna, Jehoszuą.
       
      Według osób znających Biblię jest to dokładnie takie same imię jakie nosi najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Świadkowie Jehowy powinni o tym wiedzieć, bo w przekładzie Nowego Świata na język polski zamiast przezwiska Jezus użyli przezwiska Jozue:
       
      Hebrajczyków 4:8
      (...)Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do miejsca odpoczynku, Bóg nie mówiłby potem o innym dniu.
       
      Fakt, że to samo imię Jehoszua Świadkowie Jehowy raz tłumaczą na Jezus innym razem na Jozue a jeszcze innym razem używają oryginalnego imienia jest ewidentnym błędem siejącym zamęt w umysłach czytelników Biblii.
       
      Bardzo proszę porównajmy teraz imię Jehoszua i Jehowa.
      W imieniu Jehoszua zawarte jest niemal całe imię Jehowa, Niemal całe jego brzmienie. Być może dlatego Świadkowie Jehowy upierają się przy tym by nie stosować prawdziwych imion hebrajskich w swoich bibliach. Dzięki temu mogą mamić ludzkość, że imię to jest nieznane. Bardzo proszę powróćmy myślami do kazania:
       
      „Przede wszystkim odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego w języku angielskim posługujemy się imieniem Dżiehowa?
      Czy dlatego, że jest najbliższa oryginałowi?
      Nie! Używamy formy Dżiehowa, ponieważ jest dobrze znana w języku angielskim.
      Czy to podejście jest rozsądne?
      Tak!
      Podobnie postępujemy w innych językach.”
       
      Nie zgadzam się z tezą pana Geoffrey Jacksona. Według mnie takie podejście nie jest rozsądne. Myślę nawet, że słowo nie rozsądne jest niezbyt dobrze dobranym zwrotem. Myślę, że to podejście jest totalnie głupie. Idąc tokiem rozumowania pana Geoffrey Jacksona, to jeżeli jakiś grzech byłby dobrze znany w jakimś państwie to jest to jednoznaczne z przyzwoleniem do tego grzechu. Moim zdaniem jest to bardzo zła postawa. Przed taką postawą znajdziemy też ostrzeżenie w Biblii:
       
      Wyjścia 23:2; 1 Koryntian 15:33
      (...)Nie wolno ci iść za tłumem w złych celach, nie wolno ci też tak składać świadectwa w spornej sprawie, by pójść za tłumem i wypaczyć sprawiedliwość.
      (...)Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje.
       
      Podobnie jak pan Geoffrey Jacksona mogą rozumować małe dzieci. Bywa, że kogoś one przezywają w celu sprawienia przykrości, rozdrażnienia. Zdarza się i tak, że niektóre ofiary prześladowań bardziej znane są z przezwisk niż z prawdziwego nazwiska. Według pana Geoffrey Jacksona taka popularność przezwiska jest jednoznaczna z przyzwoleniem do jego używania.
      Inni przezywają to i ja będę przezywał.
      Podam teraz przekład z różnych Biblii wzięty:
      Biblia Gdańska wyd. 1632 rok
       A tak niech poznają, żeś ty, którego imię jest Pan, tyś sam Najwyższym nad wszystką ziemią.
      Biblia Warszawsko Praska:
       Niech poznają, że to Ty jesteś, i “Pan" jest Twoje imię, i że Tyś jeden najwyższy ponad całą ziemią.
      Biblia Tysiąclecia
      Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczenie imienia Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.
      Pan zbudował na niebiosach pałac wysoki, a sklepienie jego oparł o ziemię; nazywa wodę morzem i rozlewa ją na powierzchni ziemi, Pan - oto imię Jego.
       
      Z powyższych wersetów biblijnych wynika, że w języku polskim imię Pan jest to najpopularniejszym imieniem Boga Biblii Najczęściej występujące w różnych przekładach. Gdyby tłumacze Biblii Świadków Jehowy na język polski chcieli słuchać rad najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona, zamiast mniej popularnego imienia Jehowa użyli by lepiej znanego, częściej używanego imienia Pan.
      Bardzo proszę powróćmy myślami do kazania:
       
      „W języku angielskim ma ono długą wieleset letnią historię. W angielskiej Biblii imię Boga pojawiło się po raz pierwszy w roku 1530. W tłumaczeniu Pięcioksięgu dokonanym przez Wiliama Tyndla. Użył on formy Jehowa. Z biegiem czasu język angielski się zmieniał a wymowa bożego się modernizowała a w końcu przybrała formę Dżiehowa.”
       
      Myślę, że użyte prze pana Geoffrey Jacksona słowo modernizacja jest źle dobranym słowem. Myślę, że trafniejszym słowem była by deformacja. Mnie Świadkowie Jehowy nauczyli, że imię Boże składa się z czterech spółgłosek JHWH co do których wątpliwości nie ma. Tymczasem w podanym przez pana Geoffrey Jacksona przykładzie widać wyraźnie, że pierwszą spółgłoskę J – w języku angielskim Y, zamieniono na spółgłoskę J (DŻI). Jest to ewidentną deformacją imienia Bożego. Powróćmy proszę myślami do dalszych rozważań pana Geoffrey Jacksona:
       
      „Ale czy nie powinniśmy się starać, by nasza wymowa wymowa imienia Bożego była jak najbliższa oryginalnej. Jak już wspomnieliśmy uczeni nie są zgodni co do jej dokładnego brzmienia. Ale nawet gdyby byli, nie stosuje się tej zasady o inne imiona Biblijne. Weźmy na przykład imię Jezus. W języku angielskim popularna jest wymowa Dźizus. Ale wyobraźmy sobie, że przenosimy się w jego czasy. Gdybyśmy stanęli gdzieś w miejscu publicznym i zawołali po angielsku Dżizus, to czy ktoś wiedział by o kogo chodzi. Raczej nie. W tamtych czasach zapewne używano formy Jeszua czy Jehoszua z języka chebrajskiego albo Izus z Greckiego.”
       
      Myślę, że jest to bardzo dobry przykład na to dlaczego powinniśmy się starać by nasza wymowa imienia Bożego oraz imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) powinna być jak najbliższa oryginalnej. O tych imionach tak w Biblii napisano:
       
      Joela 2:32; Dzieje 4:10-12
      I stanie się, że każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało; bo ci, którzy przeżyją, znajdą się na górze Syjon i w Jerozolimie — jak powiedział Jehowa — i wśród ocalałych, których Jehowa wzywa”.
      (...)w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego wyście zawiesili na palu, lecz którego Bóg wskrzesił z martwych — właśnie dzięki niemu ów człowiek stoi przed wami zdrowy. Ten jest ‚kamieniem, który przez was, budowniczych, został poczytany za nic, a który stał się głowicą węgła’. I w nikim innym nie ma wybawienia, bo nie ma pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, dzięki któremu mamy zostać wybawieni”.
       
      W Biblii znajdziemy też obrazową, krwawą przestrogę, do czego może doprowadzić brak znajomości dokładnej wymowy jakiejś nazwy:
       
      Sędziów 12:4-6
      (...)Jefte natychmiast zebrał wszystkich mężów Gileadu i walczył z Efraimem; i mężowie Gileadu pobili Efraima, bo ci mówili: „Jesteście uciekinierami z Efraima, Gileadzie, pośród Efraima, pośród Manassesa”. I Gilead zdobył przed Efraimem brody Jordanu; a gdy uciekinierzy efraimscy mówili: „Pozwól mi przejść”, wtedy mężowie z Gileadu mówili do każdego: „Czy jesteś Efraimitą?” Gdy odpowiadał: „Nie!”, mówili do niego: „Powiedz, prosimy: Szibbolet”. A on mówił: „Sibbolet”, gdyż nie potrafił wymówić tego słowa poprawnie. Wówczas chwytali go i zabijali przy brodach Jordanu. Tak w owym czasie padło z Efraima czterdzieści dwa tysiące.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do wywodów pana Geoffrey Jacksona.
       
      „W tamtych czasach zapewne używano formy Jeszua czy Jehoszua z języka chebrajskiego (...)”
       
      Nie wiem skąd pan Geoffrey Jackson wziął informację, że najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) w tamtych nazywano imieniem Jeszua. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism, o tym imieniu można przeczytać:
       
      *** it-1 s. 968 Jeszua ***
      JESZUA (prawdopodobnie skrócona forma imienia Jehoszua: „Jehowa jest wybawieniem”).
       
      Wymieniono też w tym leksykonie szereg iróżnych postaci biblijnych, ale pominięto najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
      W dzisiejszych czasach zdarza się, że ktoś niedouczony, nie znający imienia Jehoszua używa różnych przezwisk. Jozue, Jezus, czy hebrajskiego Jeszua. Bezsprzecznie imiona Jehoszua i Jeszua są do siebie podobne, ale są to różne imiona. Imię Jehoszua oznacza Jehowa jest wybawieniem, natomiast imię Jeszu bywa tłumaczone ma wybawiciel, pomijając tym samym rolę Jehowy Boga w akcie wybawienia. Powróćmy proszę do analizy argumentów pana Geoffrey Jacksona:
       
      „Rozważmy też następujący fakt. Gdy spisywano Chrześcijańskie Pisma Greckie, Jehowa nie wymagał by imię jego syna było zapisywane i wymawiane na sposób hebrajski. Pozwolił pisarzom użyć popularnego greckiego odpowiednika, mimo, że jego brzmienie mocno odbiegało od hebrajskiego.”
       
      Do dnia dzisiejszego nie zachowały się oryginały Chrześcijańskich Pism Greckich. Głupio zatem brać je pod rozwagę. Zastanówmy się może nad innymi tłumaczami. Czy najszanowniejszy Bóg Jehowa wymaga od jakiegokolwiek tłumacza tego by z szacunkiem traktował jego imię lub imię jego syna? Analizowaliśmy już przykład tłumaczenia Biblii Świadków Jehowy na język angielski i używanie zdeformowanego imię Dżiehowa. Podobnie postąpili Świadkowie Jehowy tłumacząc imię Boże na język rosyjski. W tym języku zamienili oni drugą spółgłoskę. Zamienili imię Jehowa na Jegowa. Bóg pozwolił na to podobnie jak pozwolił użyć różnym tłumaczom Biblii na język polski użyć imienia Pan. Słyszałem, że w Rosji przekład ze zdeformowanym imieniem Boga został uznany za eksternistyczny, ale poza tym krajem może on być swobodnie używany i rozpowszechniany. Bardzo proszę zapoznajmy się z kolejnymi argumentami najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona:
       
      „Podobnie dzisiaj imię Jezus inaczej brzmi po po hiszpańsku, inaczej po włosku, niemiecku, czy w innym języku. Czy więc powinniśmy przestać używać imienia Jezus, skoro jego wymowa różni się od hebrajskiej, albo od wymowy w innych językach.
      Oczywiście, że nie.”
       
      Jak bym odpowiedział, że oczywiście, że tak!
      Uważam, że każde imię, czy to Boga, czy też jakiejkolwiek innej postaci biblijnej czy pozabiblijnej godne jest największego szacunku i staranności wymawiania. Obserwując ludzi, zauważyłem, że jak darzą oni kogoś szacunkiem – na przykład sportowca czy muzyka – to starają się oni imiona i nazwiska sowich idoli pisać i wypowiadać z największą starannością. Moim zdaniem jest to przykład godny naśladownictwa. Myślę, że dobrym przykładem dla Świadków Jehowy mogą być też czciciele najszanowniejszego Boga Kryszny. Dbają oni o to by imię to lub też inne imiona z ich literatury religijnej były wymawiane z należytym szacunkiem i dokładnością. Najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson swoje wywody zakończył stwierdzeniem:
       
      „Najważniejsze jest, że używamy tej formy (imienia Bożego), która w naszym języku jest powszechnie znana.”
       
      Świadkowie Jehowy w Polsce nie podzielają tej tezy. Nie używają powszechnie znanego i najczęściej występującego imienia Pan. Ja natomiast uważam, że najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson użył bardzo trafnych przykładów, ale wyciągną z nich bardzo złe wnioski, które zachęcają do brak szacunku i bylejakość. Dlatego też zdecydowałem się napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy i wszelkich innych ludzi do najserdeczniejszego Boga Biblii:
       
      Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to, byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom odnosić się do siebie, do swoich imion i nazwisk z jak największym szacunkiem? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można w imię twojego Syna, najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      W podobnej intencji pomodliłem się też do najlepszego, spośród najlepszych Dobrych Bogów:
       
      Boże, czy mogę Cię prosić o to, byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom odnosić się do siebie, do swoich imion i nazwisk z jak największym szacunkiem? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie na ten temat? Powinno się imię Boże wymawiać z szacunkiem, czy lepiej nie okazywać mu szacunku?
    • Przez Jacek
      Najszanowniejsi Forumowicze, ukazał się nowy comiesięczny program telewizji Broadcasting. Tematem przewodnim jest ufność. Program ten był dostępny tutaj:
      https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwb_201803_1_VIDEO
      Program ten zainspirował mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                 18 dzień 4 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejszy panie Gerrit Losch, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem marcową audycję telewizji Broadcasting. Tematem przewodnim audycji jest kwestia zaufania. Najszanowniejszy pan Gerrit Losch - Ciało Kierownicze – wygłosił kazanie zatytułowane 'Komu ufasz'. Uważam, że bardzo dobrze się stało, że temat poruszono. W moich spotkaniach ze Świadkami Jehowy zauważyłem bowiem, że mają oni zbyt wielkie zaufanie w słowa drukowane w publikacjach Świadków Jehowy. Czasami zaufanie to oceniam na równi z bałwochwalstwem. Kazanie jakie wygłosił najszanowniejszy pan Gerrit Losch obnażyło przyczynę tej złej postawy.
      Bardzo proszę zastanówmy się nad fragmentami tego kazania:
       
      „Ufasz mi - mam nadzieję, że tak. Wszyscy chcemy, żeby nam ufano. Zaufanie to podstawa w codziennych sytuacjach. Jest naszą normalną reakcją.”
       
      Moim zdaniem teza jaką przedstawił pan Gerrit Losch jest tezą błędną. Indoktrynuje on, że wszyscy chcemy, żeby nam ufano, ale czy tak jest naprawdę. Ja na przykład wiem, że jestem człowiekiem niedoskonałym, popełniającym błędy i nie chcę by ktokolwiek mi ufał. Wiem, że mogę się mylić i nie chcę by ktoś ufając mi powielał moje błędy. Wiem też, że postawa taka jak moja nie jest odosobniona. Być może u części ludzi jest to normalna reakcja, którą chętnie wykorzystują oszuści. Moim zdaniem właściwą reakcją jest zasada ograniczonego zaufania. Błędy mogą popełniać i ludzie uczeni i bez wykształcenia. Natomiast oszuści mogą chcieć nas świadomie w błąd wprowadzić. Gdyby pan Gerrit Losch powiedział, że oszuści chcą byśmy im ufali, to zdanie takie mogło by być bliższe prawdy. Natomiast twierdzenie, że wszyscy chcą żeby im ufano jest jawnym kłamstwem. Bardzo proszę powróćmy myślami do kazania:
       
      „Możemy ufać naszym duchowym braciom i siostrom.”
       
      Oczywiście, że możemy ufać każdemu, nawet Świadkom Jehowy, ale czy to jest właściwa postawa?
      Moim zdaniem nie. Ja osobiście spotkałem wśród Świadków Jehowy, nawet tych na przywilejach wierutnych kłamców. Moim zdaniem lepiej nikomu nie ufać. W ten sposób nie zawiedziemy się na nikim. Bardzo proszę zapoznajmy się dalszymi argumentami jakie przedstawił najszanowniejszy pan Gerrit Losch:
       
      „Sam Jehowa dał najlepszy przykład ufania innym. Zaufał Słowu - Jezusowi - i pozwolił współpracować mu jako mistrzowskiemu wykonawcy, podczas stwarzania wszechświata, ziemi i wszystkiego co na niej żyje, w tym ludzi.”
       
      Ciekawy, wzięty z Biblii przykład zaufania, które okazało się fatalne w skutkach. Bardzo proszę przeczytajmy do czego ono doprowadziło:
       
      Rodzaju 6:5-7
      A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Toteż Jehowa rzekł: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem, od człowieka do zwierzęcia domowego, do wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios, gdyż żałuję, że ich uczyniłem”.
       
      Zapoznajmy się z kolejnym argumentem z kazania:
       
      „Ufał, że Jezus pozostanie wierny i wybawi ludzkość, przez co umożliwi dalszą realizację Bożego zamierzenia.”
       
      W tej kwestii zdania teologów są podzielone. Są też tacy, którzy twierdzą, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) powierzonego zadania nie wypełnił. Według nich przeżył on ukrzyżowanie. Tezę tę można uzasadnić wersetami z Biblii. Bardzo proszę sięgnijmy do niej:
       
      Mateusza 16:21-23
      (...)Od tego czasu Jezus Chrystus począł ukazywać swym uczniom, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych oraz naczelnych kapłanów i uczonych w piśmie, i zostać zabity, a trzeciego dnia wskrzeszony. Wtedy Piotr wziął go na bok i począł go ganić, mówiąc:
      „Zlituj się nad sobą, Panie; los ten wcale cię nie spotka”.
      On zaś, odwróciwszy się, rzekł do Piotra:
      „Zejdź mi z oczu, Szatanie! Jesteś dla mnie zgorszeniem, gdyż nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że myśl o tym, by uniknąć cierpień i śmierci najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) uznał za gorszącą – za myśl nie po Bożemu. Kiedy jednak zbliżyła się godzina próby trzykrotnie modlił się o to samo czym wcześniej się gorszył:
       
      Mateusza 26:39, 42, 44
      (...)A odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz, modląc się i mówiąc: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech ten kielich oddali się ode mnie. Jednakże nie jak ja chcę, ale jak ty chcesz”. (...)Znowu, po raz drugi, odszedł i modlił się, mówiąc: „Ojcze mój, jeśli nie jest możliwe, żeby się oddalił, lecz mam go wypić, niech się stanie twoja wola”. (...)i modlił się po raz trzeci, wypowiadając jeszcze raz to samo słowo.
       
      Według Biblii modlitwa ta została wysłuchana:
       
      Hebrajczyków 5:7
      (...)Za dni swego ciała [Chrystus] z głośnymi okrzykami i ze łzami zanosił błagania oraz gorące prośby do Tego, który mógł go wybawić od śmierci, i ze względu na swą zbożną bojaźń został łaskawie wysłuchany.
       
      Bardzo proszę wróćmy myślami do kazania. Dla obrony swojej tezy posłużył się on wersetem biblijnym:
       
      1 Koryntian 13:4,7
      (...)Miłość (...) wszystkiemu wierzy(...)
       
      Problem w tym, że wiara to coś innego niż zaufanie. Wiara jest to nasze osobiste przekonanie, że jakaś nieudowodniona teza, jakaś wiadomość jest prawdziwa lub fałszywa, lub też po części fałszywa a po części prawdziwa. Natomiast miłość, która wszystkiemu wierzy, zakłada możliwość zaistnienia każdej ewentualności. W oparciu o ten werset opracowałem ideę czystej wiary. Wiary, która przedmiotu wiary nie osądza, nie ocenia – dopuszcza istnienie każdej ewentualności.
      Powróćmy proszę do kazania::
       
      „Ufaniem drugim to przejaw miłości.”
       
      Z tą tezą nie zgadzam się. Ufanie drugim jest to przejaw łatwowierności. Objaw braku doświadczenia życiowego. Przejawem miłości, która wszystkiemu wierzy było by branie pod uwagę każdej ewentualności, która w kwestii zaufania objawia się ograniczonym zaufaniem.
      Wytłumaczę to na biblijnym przykładzie zaczerpniętym z życia, z Biblii i z osobliwych wierzeń Świadków Jehowy. Przykład wezmę z analizowanego kazania:
       
      „Innym przykładem ufności był Mojżesz. Wyprowadził Izraelitów z Egiptu. Ten co najmniej trzy milionowy naród wyruszył na pustkowie wraz ze stadami owiec i bydła.”
       
      Powstaje pytanie Czy przy wychodzeniu z Egiptu najszanowniejszy pan Mojżesz wiedział, że niemal wszyscy dorośli Izraelici, za wyjątkiem dwóch osób - Jehoszui i Kaleba - zostaną pozabijani na pustyni? Tego nie wiem. Wiem jednak, że z wyjściem Izraelitów z Egiptu wiąże się osobliwe wyznanie wiary Świadków Jehowy. Dowiedziałem się o nim, podczas studium książki 'Czego naprawdę uczy Biblia'. Analizowaliśmy kwestię biblijnej daty tak zwanej pamiątki. W Biblii pisze, że w przeddzień tego wydarzenia najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami. W Biblii podano też konkretną datę, dnia i miesiąca. Spotkanie to według Biblii odbyło się pierwszego dnia Przaśników:
       
      Marka 14:12
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?”
       
      Pierwszy dzień przaśników jest natomiast piętnastym dniem miesiąca:
       
      Kapłańska 23:6-8
      (...)„‚A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Jehowy. Przez siedem dni macie jeść przaśniki. Pierwszego dnia urządzicie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy. Ale przez siedem dni będziecie składać Jehowie ofiarę ogniową. Siódmego dnia będzie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy’”.
       
      Święto to powiązane jest z wyjściem Izraelitów z Egiptu:
       
      Wyjścia 12:17: Liczb 33:3
      (...)‚I będziecie obchodzić Święto Przaśników, gdyż w tymże dniu wyprowadzę wasze zastępy z ziemi egipskiej. (…) I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan.
       
      Podobną informację znajdziemy w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism – wydawnictwo Świadków Jehowy:
       
      *** it-1 s. 536 Wyjście z Egiptu ***
      Izraelici wyruszyli liczną grupą z Rameses w Egipcie dnia 15 Nisan
       
      Sprawa wydaje się jasna i bezdyskusyjna. Pomimo tych biblijnych, jasnych i zgodnych ze sobą relacji Świadkowie Jehowy wierzą, że 14 Nisan najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus) już nie żył. Czyli na dzień przed swoim spotkaniem z uczniami. Tak też pisze między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism':
       
      *** it-1 s. 977 ak. 4 Jezus Chrystus ***
      (...) umarł ok. trzeciej po południu w piątek 14 dnia wiosennego miesiąca Nisan
       
      Tak też próbowali obalać biblijne daty nauczający mnie Świadkowie Jehowy. Przekonywali mnie, że Izraelici wyszyli z Rameses 14 Nisan, najszanowniejszy pan Abraham przekroczył Eufrat 14 Nisan, dlatego też najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) musiał umrzeć 14 Nisan, dlatego też daty zawarte w Biblii Świadków Jehowy są fałszywe. Dowiedziałem się też, że najszanowniejszy pan Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot. I nie był to wymysł Świadka Jehowy, który prowadził ze mną studium, ale wiedza pochodząca z leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism'. Pokarm duchowy serwowany przez samozwańczego Niewolnika Wiernego i Roztropnego. Bardzo proszę sprawdźmy czy piszę prawdę:
       
      *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) ***
      Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot.
       
      Widzimy, że w zależności od okoliczności Świadkowie Jehowy wierzą jednocześnie w dwie różne daty tego samego wydarzenia. Kiedy nauczają o Święcie Przaśników, wyjście z Rameses nastąpiło 15 dnia miesiąca, kiedy zaś nauczają o śmierci najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wyjście to nastąpiło 14 dnia tego samego miesiąca. Muszę przyznać szczerze, że jest to dla mnie bardzo osobliwe i trudne do zrozumienia podejście do wiary. Za ten aspekt wiary Świadków Jehowy ponosi odpowiedzialność przede wszystkim Ciało Kierownicze Świadków Jehowy. Do grona tego zalicza się najszanowniejszy pan Gerrit Losch. Bardzo proszę zapoznajmy się z dalszą częścią jego kazania:
       
      „Dzięki czemu niewolnik wierny i roztropny może nas zaopatrywać w cenny pokarm duchowy? Obdarzę Cię wnikliwością i pouczę o drodze, którą masz iść. Obiecuje Jehowa w Psalmie 32 wersecie 8. Obecnie Jehowa udziela niewolnikowi wskazówek za pośrednictwem Jezusa. Jezus z kolei udziela wskazówek swoim naśladowcą za pośrednictwem niewolnika wiernego i roztropnego. Możemy mieć więc pewne zaufanie do otrzymywanego zrozumienia pism, różnych wyjaśnień i wytycznych.”
       
      Moim zdaniem bardzo mało wiarygodna teza. Bezsprzecznie prawdą jest, że członkowie Ciała Kierowniczego uznają się za pomazańców, wybrańców Boga, pośredników pomiędzy najszanowniejszym władcą Jehoszua Masziach (Jezusem Chrystusem) i jego czcicielami. Członkowie Ciała Kierowniczego uważają się też za Niewolnika Wiernego i Roztropnego. O tym pisze w licznych artykułach propagowanych przez Świadków Jehowy.:
       
      *** dx86-12 Ciało Kierownicze ***
      CIAŁO KIEROWNICZE
      (Zobacz też: Niewolnik wierny i roztropny; Ostatek)
      *** dx86-12 Niewolnik wierny i roztropny ***
      NIEWOLNIK WIERNY I ROZTROPNY
      (Inaczej: wierny szafarz)
      (W starszych publikacjach: niewolnik wierny i rozumny; wierny zarządca)
      (Zobacz też: Ciało Kierownicze; Kanał łączności)
       
      Czytając różne opracowania na ten temat, nie widzę żadnego uzasadnienia tych wierzeń. Bardzo wątpliwa wydaje mi się kwestia otrzymywania wskazówek od samego najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W związku z tym mam pytanie do członków Ciała Kierowniczego – w jaki sposób najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) się z ukontaktuje? Czy słyszycie jakieś głosy? A może macie jakiś tajny telefon, poprzez który otrzymujecie treści kazań? Czy może otrzymujecie maile z zaświatów? Bardzo proszę o konkretną odpowiedź.
       
      Analizując kazania członków Ciała Kierowniczego odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi albo opętanymi przez jakieś złe duchy, ale z ludźmi zwodzącymi samych siebie fałszywym rozumowaniem, którzy sami w błąd wprowadzeni innych w błąd wprowadzają. Przed takim ludźmi mamy wyraźne w Biblii ostrzeżenie:
       
      Jakuba 1:22; 2 Tymoteusza 3:13
      (...)Jednakże stańcie się wykonawcami słowa, a nie tylko słuchaczami, zwodzącymi samych siebie fałszywym rozumowaniem. (...)Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani.
       
      Myślę, że nadeszła stosowna pora na podsumowanie tego listu. Bardzo proszę przypomnijmy sobie słowa kaznodziei:
       
      „Ufasz mi - mam nadzieję, że tak.”
       
      Odpowiadam, że nie ufam, w sposób wyjątkowy. Po pierwsze dlatego, że taka jest rada biblijna:
       
      Psalm 146:3
      (...)Nie pokładajcie ufności w dostojnikach ani w synu ziemskiego człowieka, do którego nie należy wybawienie.
       
      Po drugie dlatego, że sami Świadkowie Jehowy ostrzegają sami siebie przed tak zwanymi pomazańcami, z których wywodzą się członkowie Ciała Kierowniczego. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragmenty pism ostrzegających nas przed pomazańcami:
       
      *** w03 15.2 ss. 20-21 Jakie znaczenie ma dla ciebie Wieczerza Pańska? ***
      Przyczyny mylnych przekonań
      13 Dlaczego ktoś może dojść do mylnego przekonania, że otrzymał powołanie niebiańskie? Przyczyną utraty zainteresowania życiem na ziemi bywa śmierć współmałżonka lub inna tragedia. Ktoś mógłby też pragnąć takiej samej przyszłości, jakiej spodziewa się bliski przyjaciel uważający siebie za pomazańca. (...)
      14 Mylne przeświadczenie o nadziei niebiańskiej może też wynikać z fałszywego poglądu religijnego, że wszyscy dobrzy ludzie idą do nieba. Nie wolno więc ulegać takim dawnym wyobrażeniom ani innym czynnikom. Warto zadać sobie na przykład takie pytania: Czy nie zażywam leków wpływających na stan uczuciowy? Czy nie mam skłonności do przeżywania głębokich emocji, które mogę źle zinterpretować?
      15 Ten i ów mógłby siebie zapytać: Czy nie zależy mi na tym, by uchodzić za kogoś wybitnego? Czy nie pragnę władzy teraz albo w przyszłości jako współdziedzic Chrystusa? Gdy w I wieku powołano dziedziców Królestwa, nie każdy z nich otrzymał odpowiedzialne zadania w zborze. Chrześcijanie żywiący nadzieję niebiańską nie zabiegają o sławę ani nie przechwalają się swym powołaniem. Okazują pokorę wymaganą od osób mających „umysł Chrystusowy” (1 Koryntian 2:16).
       
      Podobne ostrzeżenia znajdziemy w Strażnicy do studium z 2016 roku:
       
      15. Co samo w sobie nie dowodzi, że ktoś został namaszczony duchem świętym?
      15 Być może się zastanawiasz, czy nie otrzymałeś tego wspaniałego zaproszenia. Jeśli odnosisz takie wrażenie, rozważ kilka ważnych pytań. Czy uważasz, że wykazujesz ponadprzeciętną gorliwość w służbie? Czy pilnie badasz Biblię i lubisz wnikać w „głębokie sprawy Boże”? (1 Kor. 2:10). Czy dostrzegasz, że Jehowa błogosławi twojej służbie w wyjątkowy sposób? Czy gorąco pragniesz spełniać Jego wolę? Czy odczuwasz wewnętrzną potrzebę niesienia innym duchowej pomocy? Czy widzisz dowody kierownictwa Jehowy w swoim życiu? Jeżeli odpowiadasz na te pytania twierdząco, czy to znaczy, że masz powołanie niebiańskie? Wcale nie. Dlaczego? Ponieważ takie odczucia mają nie tylko pomazańcy. Duch Jehowy w takim samym stopniu oddziałuje również na osoby mające nadzieję ziemską. (...)
       
       
      Myślę, że na poruszone w powyższych opracowaniach pytania powinni sobie zadać przed wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego. Kiedy słucham ich kazań mam poważne wątpliwości co do stanu ich zdolności umysłowych. Niektóre ich kazania odbieram jako pozbawione rozsądku rozsądku i braku elementarnej wiedzy biblijnej. I nie jest to moje subiektywne zdanie ale obiektywny wniosek wypływający z analizy tych kazań. Według wierzeń Świadków Jehowy, za tymi kazaniami kryje się wiedza przekazywana członkom Ciała Kierowniczego bezpośrednio przez samego najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Jako, że stosuję zasadę, że miłość wszystkiemu wierzy, nie wykluczam i takiej możliwości. Być może najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) osobiście dyktuje zwodnicze kazania członkom Ciała Kierowniczego. Celem zaś tych kazań jest zaś zwiedzenie jak największej ilości ludzi. Doprowadzenie do tego, by jak największe tłumy zainteresowanych Świadków Jehowy nie dostąpiły przebaczenia. Taka bowiem była misja najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pisze o tym jawnie w Biblii. Bardzo proszę sprawdźmy:
       
      Mateusza 13:34; Marka 4:34; Łukasza 8:10; Marka 4:10-12
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Z powyższej analizy wynika, że my ludzie najlepiej zrobimy, jeżeli nikomu ufać nie będziemy. Przyjmując taką postawę na nikim się nie zawiedziemy. Najszanowniejszy pan Gerrit Losch w swoim kazaniu jawnie nakłania do łamania dobrych rad z Biblii przedstawiając siebie jako kogoś godnego zaufania, jako kogoś wiernego i roztropnego. Demoralizuje tym samym swych uczniów. Moim zdaniem postawa taka jest zła i powinno się ją zmienić. Dlatego też napisałem ten list. Postanowiłem się też w tej intencji pomodlić:
       
      Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to by Świadkowie Jehowy, oraz wszystkie inne twoje stwory nauczyli się najwłaściwszej, najlepszej, najlepiej służącej zbawieniu formy zaufania? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie najbardziej jak to tylko możliwe w imieniu twojego syna Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      Dla pewności, w podobnej intencji postanowiłem pomodlić się do najlepszego, spośród wszystkich najlepszych, Dobrych Bogów, Boga:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich Dobrych Bogów, Boże, czy mogę Cię prosić o to by Świadkowie Jehowy, oraz wszystkie inne stwory w tym i Bogowie nauczyli się najwłaściwszej, najlepszej, najlepiej służącej zbawieniu formy zaufania? Jeżeli mogę, to proszę o to Ciebie najbardziej jak to tylko możliwe..
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co o tym myślicie? Mądrze jest ufać publikacjom Świadków Jehowy?
  • Kto obchodzi dziś urodziny

    1. CRUZ
      CRUZ
      Wiek: 55 lat
    2. Crystal
      Crystal
      Wiek: 30 lat
  • Wpisy bloga