Gość

Broadcasting listopad - ścisłość informacji - quiz część 1.

Promowane odpowiedzi

Gość

Najsz.

Najserdeczniejsze, najszczersze powitanie połączone z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co człowiek może osiągnąć w swym życiu.

Najszanowniejsi Forumowicze, z ciekawością obejrzałem listopadową audycję telewizji Broadcasting. Osoby zainteresowane mogą zobaczyć ją tutaj:

https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/LatestVideos/pub-jwb_201711_1_VIDEO  

Tematem głównym audycji jest ścisłość informacji.
Mi spodobał się quiz, który prezenter zapowiedział tak:

„Przeprowadźmy quiz, który nazwiemy zostań redaktorem. 
Na ekranie pojawi się kilka wypowiedzi, które są nie do końca poprawne. 
Twoim zadaniem jest znalezienie nieścisłości, wykazanie dlaczego to błąd i jak go poprawić.
Dobra zabawa gwarantowana.
Oto pierwsza wypowiedź:

„Według dzieła Smithsonian Knowledge Encyclopedia egipski Wielki Sfinks powstał około roku 2550 p.n.e.””

Zapraszam najserdeczniej chętnych forumowiczów do wspólnej zabawy. 

Znaleźliście jakąś nieścisłość w pierwszej wypowiedzi?
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najszanowniejsi Forumowicze, kiedy przeczytałem tę notatkę od razu rzucił mi się w oczy błąd, świadczący o braku podstawowej wiedzy historycznej autora tej informacji. Chciałem sprawdzić w internecie, czy aby na pewno notatka została poprawnie przepisana i przetłumaczona, ale nie udało mi się znaleźć oryginalnej wersji. Czy ktoś może ma dostęp do tej Encyklopedii?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Scenarzysta telewizji Broadcasting, tak odpowiedział na quiz:

 

„Chodzi o datę 2550 przed naszą erą.

Do ogólnoświatowego potopu doszło jakieś 200 lat po tej dacie. Czy Sfinks mógł przetrwać potop?

Raczej nie. Chyba, że w jego wyniku stracił nos.”

 

Dodano jeszcze taki komentarz:

 

„Dobrze, żeby uczniowie pamiętali o tych datach, gdy piszą prace szkolne. Czasami sięgacie do jakiejś encyklopedii, która podaje określoną datę. Aby jednak wasze prace były jak najdokładniejsze, bierzcie pod uwagę datę potopu, Rok 2370 przed naszą erą.”

 

Najszanowniejsi Internauci, co myślicie o takim rozwiązaniu tego quizu?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
14 godzin temu, Jacek napisał:

Najszanowniejsi Internauci, co myślicie o takim rozwiązaniu tego quizu

 
Moje reakcje na obfitość i pożywność duchowego pokarmu są niezmiennie prawomyślne i entuzjastyczne, niczym w przywołanym poniżej ustępie z literatury pięknej:
 
- No, Ministerstwo Obfitości rzeczywiście spisało się w tym roku na medal - rzekł kiwając z uznaniem głową.
- Przy okazji, Smith, stary druhu, nie masz przypadkiem żyletki, którą mógłbyś mi odstąpić ?
- Niestety - odparł Winston. - Sam od sześciu tygodni używam tej samej.
 
George Orwell, Rok 1984
Edytowane przez Jedediah

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 godzin temu, Jedediah napisał:
 
Moje reakcje na obfitość i pożywność duchowego pokarmu są niezmiennie prawomyślne i entuzjastyczne, niczym w przywołanym poniżej ustępie z literatury pięknej:
 
- No, Ministerstwo Obfitości rzeczywiście spisało się w tym roku na medal - rzekł kiwając z uznaniem głową.
- Przy okazji, Smith, stary druhu, nie masz przypadkiem żyletki, którą mógłbyś mi odstąpić ?
- Niestety - odparł Winston. - Sam od sześciu tygodni używam tej samej.
 
George Orwell, Rok 1984

Najszanowniejszy Jedediah, też zauważyłem, że Świadkowie Jehowy dali się wciągnąć w propagandę sukcesu, ale nie to jest tematem quizu.

Najszanowniejsi Internauci, twórca quizu, prawidłowo zwrócił nam uwagę na miejsce nieścisłości, ale swoją odpowiedzią zdradził, że albo dysponuje on totalnym brakiem wiedzy w pewnym, ale ważnym elemencie wiedzy historycznej, albo też celowo chciał wprowadzić odbiorców quizu w błąd. Jaka jest prawda, tego nie wiem.

 

Ja pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem w dwóch encyklopediach Państwowego Wydawnictwa Naukowego, co też tam na temat Sfinksa napisano:

 

Encyklopedia Religii PWN

W zabytkach staroż. Egiptu ukazywany jako leżący lew z podniesioną ludzką, baranią, jastrzębią czy sokolą głową. Najsłynniejszym s. jest pochodzący z epoki Starego Państwa Wielki Sfinks wykuty w monolitycznej skale w miejscowości Giza, w pobliżu piramidy Chefrena

 

Naukowa encyklopedia powszechna PWN

SFINKS [gr.], w rzeźbie staroż. Egiptu wyobrażenie leżącego lwa z głową ludzką (zwykle portretem władcy) lub zwierzęcą (symbol bóstwa); najsłynniejszy sfinks w Gizie wykuty w monolitycznej skale pełnił funkcję strażnika król. nekropoli; sfinksy ustawiano także wzdłuż alei procesyjnych prowadzących do świątyń (tzw. aleje sfinksów).

 

Najszanowniejsi Internauci, czy widzicie jakieś różnice pomiędzy informacjami z quizu a informacjami encyklopedii PWN?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Masz zdrowie człowieku, ja bym nie dał rady siedzieć w głowach tych dziadków z Brooklynu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

 Leśne dziadki potrafili wmowic swoim wiernym , ze wybudowanie rezydencji/hotelu na pelnym wypasie w Warwick , sluzy wszystkim braciom na calym globie ( walic to ze 95% SJ nawet nie bedzie mialo okazji zobaczyc tego cacka) 

 Potrafia wmowic , ze sa ekspertami od wszystkiego . Sa biblistami , trapeutami , przyrodnikami i w ogole ... od A do Z. 

Dlaczego wiec lesne dziadki mialyby odczuwac jakikolwiek kompleks , aby sobie nie zrobic  quizu o potopach i nosie Sfinksa ? :)  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 godzin temu, Terebint napisał:

Masz zdrowie człowieku, ja bym nie dał rady siedzieć w głowach tych dziadków z Brooklynu.

Najsz najszanowniejszy Terebint, jako poszukiwacz Boga cenię sobie bardzo lekcje Świadków Jehowy. Uważam, że ten quiz jest bardzo pożyteczny a dążenie do ścisłości informacji uważam za pochwały godne.

5 godzin temu, Gog napisał:

 Leśne dziadki potrafili wmowic swoim wiernym , ze wybudowanie rezydencji/hotelu na pelnym wypasie w Warwick , sluzy wszystkim braciom na calym globie ( walic to ze 95% SJ nawet nie bedzie mialo okazji zobaczyc tego cacka) 

 Potrafia wmowic , ze sa ekspertami od wszystkiego . Sa biblistami , trapeutami , przyrodnikami i w ogole ... od A do Z. 

Dlaczego wiec lesne dziadki mialyby odczuwac jakikolwiek kompleks , aby sobie nie zrobic  quizu o potopach i nosie Sfinksa ? :)  

Najsz, najszanowniejszy Gogu kwestia Warwick to nie moja sprawa, a quiz o Sfinksie uważam za pożyteczny, zwłaszcza w kwestii dat. Ja porównując trzy różne notatki encyklopedyczne dotyczące dat zwróciłem uwagę na fakt, że tylko jedna z nich podawała datę. Powstaje pytanie jak sprawdzić kiedy Wilki Sfinks został zbudowany?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Słynna zagadka Sfinksa, rozwiązana przez Edypa doprowadziła do tego, że Sfinks rzucił się do przepaści i tym sposobem przetrwał potop :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

strasznie "pogańska" oraz "bezbożna" jest ta warwicka telewizja :)

zapytam retorycznie: to już nie można było wymyśleć quizu opartego na wydarzeniach biblijnych i trzeba było pytać o wizerunki fałszywych bogów?!

mam wątpliwości czy Jehowa będzie błogosławić tak "pogańskiej" telewizji :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
15 godzin temu, Gregorio napisał:

Słynna zagadka Sfinksa, rozwiązana przez Edypa doprowadziła do tego, że Sfinks rzucił się do przepaści i tym sposobem przetrwał potop :)

 

Najsz. Najszanowniejszy Gregorio, z tego co mi wiadomo Wielki Sfinks z Egiptu to inna tajemnicza postać, o której niewiele wiadomo. W encyklopedii PWN tak napisano na temat sfinksów:

 W mitologii staroż. Egiptu s. nie odgrywał żadnej roli. W mitologii staroż. Grecji był hybrydalnym żeńskim potworem związanym z tzw. cyklem tebańskim. Miał głowę i piersi kobiety, ciało lwa, skrzydła orła i ogon węża. Za czasów króla Lajosa, pochodzącego z rodu Kadmosa, bogini Hera ściągnęła s. jako plagę z Etiopii i osadziła na górze Fikion, w pobliżu beockich Teb. S. pustoszył całą okolicę i zadawał każdemu z przechodniów zagadkę: "Jakie to stworzenie, które o świcie porusza się na czterech nogach, w południe na dwóch, a wieczorem na trzech?". Jeśli odpowiedź była nieprawidłowa, s. dusił i pożerał nieszczęśnika, w razie prawidłowej odpowiedzi   sam miał się zabić, skacząc w przepaść. Poprawnej odpowiedzi, wskazującej na człowieka, udzielił Edyp, porzucony w niemowlęctwie syn króla Lajosa. Pokonany s. rzucił się w przepaść i zginął. W gr. ikonografii s. różnił się od s. egipskiego nie tylko dodaniem skrzydeł i żeńskich piersi, lecz także inną pozycją ciała: ukazywany był nie jako leżący, lecz siedzący.

Jeżeli prawdą jest, że w Egipcie nie odgrywał on roli religijnej to jest to jakaś poszlaka, że powstał oo przed potopem. Fakt, że został on wykuty w monolitycznej skale oraz jego rozmiar przekładający się na wagę są kolejnym argumentem z tym, że mógł powstać przed potopem. Zagadką dla mnie pozostaje jak ustalić datę powstania Sfinksa?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 godzin temu, Sebastian napisał:

strasznie "pogańska" oraz "bezbożna" jest ta warwicka telewizja :)

zapytam retorycznie: to już nie można było wymyśleć quizu opartego na wydarzeniach biblijnych i trzeba było pytać o wizerunki fałszywych bogów?!

mam wątpliwości czy Jehowa będzie błogosławić tak "pogańskiej" telewizji :)

 

Najsz. Najszanowniejszy Sebastianie, uważam, że quiz ze Sfinksem jest dobrą lekcją mogącą pomóc nam zrozumieć lekcję dotyczącą ścisłości informacji. Historia Biblii powiązana jest bezpośrednio z Egiptem a i w historii Świadków Jehowy wywodzących się od Badaczy Pisma Świętego Egipt a zwłaszcza jedna z piramid odegrały dużą rolę. Najszanowniejszy Sebastianie, a jak ty byś ustalił datę powstania Wielkiego Sfinksa w Egipcie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, Jacek napisał:

Sebastianie, a jak ty byś ustalił datę powstania Wielkiego Sfinksa w Egipcie?

poszperałbym w strażnicach ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 17.11.2017 o 11:02, Sebastian napisał:

poszperałbym w strażnicach ;)

Najsz.

Najszanowniejszy Sebastianie poszperałem, ale bezskutecznie. Szukałem też w google. Znalazłem dużo hipotez, ale żadnych konkretnych dokumentów pozwalających ustalić datę wybudowania Wielkiego Sfinksa. To samo dotyczy utraty nosa. Na przykład spotkałem się takimi przypuszczeniami:

"Jest szereg hipotez. Najbardziej rozpowszechniona jest ta, że noc został zniszczony przez wojska napoleońskie. Konkretnie - przez pijanego artylerzystę francuskiego, który wcelował w Sfinksa armatnią kulę. Tymczasem w 1737 r. duński odkrywca Frederic Louis Norden naszkicował Sfinksa bez nosa, a było to wcześniej, zanim wojska Napoleona dotarły do Egiptu. 

XV-wieczny historyk arabski Al-Maqrizi twierdzi, że Sfinks został pozbawiony nosa w 1378 roku. Fanatyk religijny Muhammad Sa'im al-Dahr chciał wtedy zniszczyć Sfinksa, do którego modlili się chłopi egipscy, prosząc o więcej wody w Nilu. Zniszczył jedynie nos Sfinksa, za co został podobno zgładzony."

Z tezą, że nos zniszczony został w potopie zetknąłem się tylko w telewizji Broadcasting, 

Życzę powodzenia czyli znalezienia dla siebie najlepszej drogi do zbawienia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 14.11.2017 o 09:36, Jacek napisał:

Scenarzysta telewizji Broadcasting, tak odpowiedział na quiz:

„Chodzi o datę 2550 przed naszą erą.

Do ogólnoświatowego potopu doszło jakieś 200 lat po tej dacie. Czy Sfinks mógł przetrwać potop?

Raczej nie. Chyba, że w jego wyniku stracił nos.”...

Z tego co się dowiedziałem, to bez wątpienia mogę napisać, że Wielki Sfinks mógł przetrwać potop. Rozległe rany jakie występują w miejscu nosa Sfinksa mogą być śladami potopu. Destrukcja nosa mogła być zapoczątkowana potopem.

Dnia 14.11.2017 o 09:36, Jacek napisał:

Scenarzysta telewizji Broadcasting, tak odpowiedział na quiz:

(...) „Dobrze, żeby uczniowie pamiętali o tych datach, gdy piszą prace szkolne. Czasami sięgacie do jakiejś encyklopedii, która podaje określoną datę. Aby jednak wasze prace były jak najdokładniejsze, bierzcie pod uwagę datę potopu, Rok 2370 przed naszą erą.”

Powyższe słowa to jedna z najbardziej zwodniczych sugestii autorów quizu. Nie znam ani jednego kalendarza, w którym czas dzieli się na przed potopowy i po potopowy. Tak zwana nasza era przez jednych historyków, jest to era liczona od tak zwanej ostatniej wieczerzy, a według innych historyków era liczona od narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Temat ten jest analizowany tutaj:

http://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/

Powstaje jednak pytanie czy data potopu wyliczona przez Świadków Jehowy na rok 2370 jest datą poprawną i zgodną z Biblią?

Najszanowniejsi forumowicze, co o tym myślicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najsz.

Najszanowniejsi Forumowicze, moim zdaniem bez wątpienia na czas pomiędzy potopem a narodzinami najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) składał się też pobyt Izraelitów w Egipcie. Czy zgadzacie się z tą tezą?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 minut temu, Jacek napisał:

Najsz.

Najszanowniejsi Forumowicze, moim zdaniem bez wątpienia na czas pomiędzy potopem a narodzinami najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) składał się też pobyt Izraelitów w Egipcie. Czy zgadzacie się z tą tezą?

nie, gdyż potop nie jest zdarzeniem historycznym.

pobyt potomków Abrahama w Egipcie jest faktem historycznym

narodzenie Jezusa z Nazaretu jest faktem historycznym późniejszym niż pobyt potomków Abrahama w Egipcie

ale potop to tylko legenda.

nie można zatem umiejscawiać wydarzenia historycznego między legendą a faktami.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, Sebastian napisał:

nie, gdyż potop nie jest zdarzeniem historycznym.

pobyt potomków Abrahama w Egipcie jest faktem historycznym

narodzenie Jezusa z Nazaretu jest faktem historycznym późniejszym niż pobyt potomków Abrahama w Egipcie

ale potop to tylko legenda.

nie można zatem umiejscawiać wydarzenia historycznego między legendą a faktami.

Najszanowniejszy panie Sebastianie, różne zdania są na ten temat. Spotkałem się z tezami podważającymi pobyt Izraelitów w Egipcie, spotkałem się też z tezami podważającymi istnienie najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Jaka jest prawda nie wiem. Staram się w tych kwestiach zachować czystą wiarę. Czyli nie oceniać, nie osądzać - brać pod rozwagę każdą opcję. Szerzej idea czystej wiary jest omawiana tutaj: 

http://watchtower-forum.pl/topic/6638-doktryna-%E2%80%93-idea-czystej-wiary/

Załóżmy jednak, że w Biblii na temat potopu napisano prawdę. To zgodzisz się z tym, że według Biblii pomiędzy potopem a narodzinami najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) powstał naród Izraelski i jakiś czas przebywał on w Egipcie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

jeśli mówimy o ścisłości informacji to liczą się fakty a nie jakieś bezpodstawne opinie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 30.11.2017 o 16:42, Sebastian napisał:

jeśli mówimy o ścisłości informacji to liczą się fakty a nie jakieś bezpodstawne opinie

Najsz. Najszanowniejszy panie Sebastianie, a skąd my bierzemy informacje na temat tego co się wydarzyło w przeszłości?

Czyż nie z zapisków historycznych?

Faktem jest, że zazwyczaj nie mamy możliwości sprawdzenia ścisłości i rzetelności takich informacji. 

Faktem jest też, że Świadkowie Jehowy podali w swoim komentarzu quizu teoretyczną datę potopu:

"Rok 2370 przed naszą erą.”

 

Najszanowniejsi Forumowicze co myślicie o tej dacie? 

Jest ona zgodna z Biblią?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najsz.

Data potopu ustalona przez Świadków Jehowy na 2370 rok przed naszą erą jest bez wątpienia datą odrzucającą autorytet Biblii.W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism czytamy:

*** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia ***
Chronologia egipska. Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513. 

Tymczasem w Biblii Świadków Jehowy znajdziemy nie 215 lat pobytu w Egipcie lecz 430 lat:

Wyjścia 12:40

(...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat. 

Temat ten jest już na forum analizowany tutaj:

Skracając pobyt Izraelitów w Egipcie o 215 lat, Świadkowie Jehowy przesunęli też o 215 lat datę potopu względem domniemanych narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

Co o tym myślicie najszanowniejsi Forumowicze? Moje rozumowanie jest poprawne?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 6 dzień 7 miesiąc 9 rok EY
       
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z dużą ciekawością przeczytałem artykuł zamieszczony w Strażnicy do studium, dotyczący wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      „Strażnica (do studium) — 2018 Pytania czytelników
      Dlaczego ilustracje w publikacjach Świadków Jehowy przedstawiają apostoła Pawła łysego lub łysiejącego?
      Obecnie nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał apostoł Paweł. Zamieszczane w naszych publikacjach ilustracje, które go przedstawiają, to wizje artystyczne, a nie podobizny oparte na dowodach archeologicznych.
      Jednak istnieją informacje, które pozwalają wyciągnąć pewne wnioski dotyczące wyglądu Pawła. Na przykład w Strażnicy Syjońskiej z 1 marca 1902 roku wspomniano: „Co do aparycji Pawła: (...) W Dziejach Pawła i Tekli, (...) spisanych około roku 150 n.e., znajdujemy opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją. Czytamy tam, że był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’”.
      W The Oxford Dictionary of the Christian Church (edycja z 1997 roku) tak powiedziano o tym starożytnym dziele: „Niewykluczone, że Dzieje zawierają pewne elementy zgodne z historią”. Dzieje Pawła i Tekli były wysoce cenione przez kilka stuleci po spisaniu, czego dowodzi fakt, że do dziś zachowało się 80 ich greckich manuskryptów oraz przekłady na inne języki. Wizje artystyczne zamieszczane w naszych publikacjach są więc zgodne ze starożytnymi opisami Pawła. (…)”
       
      Powyższe informacje to dla mnie nowość. Powyższych wierzeń Badaczy Pisma Świętego wydających Strażnicę Syjońską nie znałem, podobnie jak nie wiedziałem o istnieniu Księgi Dziejów Pawła i Tekli. Bardzo dziękuję za zawartą w Strażnicy informację. Moje wątpliwości wzbudziło jedno ze zdań artykułu:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy (...)”
       
      Użyte w tym zdaniu słowo zapewne ma kilka znaczeń. Może ono oznaczać duże prawdopodobieństwo lub też pewność (niepodważalność) opisu. Za tą drugą możliwością przemawia słowo najdokładniejszy. Bardzo proszę przypomnijmy sobie ten opis:
       
      „(...) był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’.”
       
      W opisie wyraźnie mowa o łysej głowie i o brwiach, które się zbiegały, ale na rysunku ilustrującym najszanowniejszego pana 'Pawła' głowa jest łysiejąca ale nie łysa, a i brwi się nie zbiegają. Moim zdaniem ilustracja lansowana przez Świadków Jehowy odbiega od opisu, na który się powołują.
      Może to świadczyć o braku staranności. Z ciekawością przeczytałem przekład Księgi Pawła i Tekli na język polski i dostrzegłem różnicę w opisie. W przekładzie jakim dysponuję mowa o małym nosie. W opisie tym jest też mowa o wyglądzie pełnym wdzięku i o tym, że jego wygląd jego twarzy był zmienny, raz ludzki raz anielski. Bardzo proszę przeczytajmy:
       
      Paweł i Tekla 1:3
      (…) Ujrzał w końcu, że idzie Paweł: był on niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był zdrowy i dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały, miał mały nos i był pełen wdzięku. Twarz jego przybierała raz wygląd ludzki, to znowu anielski.
       
      Kolejną kwestią, na którą zwróciłem uwagę czytając teologiczne opracowanie Świadków Jehowy jest powołanie się na tradycję:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją (...)”
       
      Bardzo proszę sprawdźmy w słowniku co oznacza słowo tradycja:
       
      Tradycja - zasady postępowania, obyczaje, poglądy, wiadomości przechodzące z pokolenia na pokolenie; przekazywanie tych zasad, obyczajów następnym pokoleniom.
       
      Bez wątpienia opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła należy do chrześcijańskiej poza biblijnej tradycji.
      Pozostaje kwestia, czy jest on zgodny z prawdą. Teoretycznie istnieje możliwość, że opis ten został zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Myślę, że warto wziąć i taką opcję pod uwagę.
      W życiu zdarza się i tak, że tradycja koliduje z wiarą opartą na Biblii.
      Na przykład według tradycji (nauk) Świadków Jehowy tak zwana 'ostatnia wieczerza' odbyła się 14 Nisan, według Biblii odbyła się ona 16 Nisan.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy najszanowniejszy pan Jehuda (Judasz) najpierw został odprawiony a potem ustanowiono pamiątkę (eucharystię). Według Biblii uczestniczył on w ustanowieniu przymierza, a dopiero potem został odprawiony.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat, według Biblii trwał on 430 lat.
      Przy założeniu, że w Biblii napisano na temat powyższych wydarzeń prawdę, to tradycja (nauki) Świadków Jehowy jest kłamstwem.
      Fakt, że napisałem o powyższych kwestiach wiele listów, może świadczyć o tym, że Ciało Kierownicze i Świadkowie Jehowy celowo okłamują swoich zainteresowanych.
      Podobnie może być z rysunkami najszanowniejszego pana apostoła Pawła.
      Warto tutaj dodać, że ostrzeżenie przed tradycją znajdziemy też w literaturze Świadków Jehowy oraz w Biblii:
       
      *** w13 15.11 s. 22 ak. 8 Bądź posłuszny pasterzom Jehowy ***
      Paweł, który sam był duchowym pasterzem, napisał do braci w Kolosach: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kol. 2:8).
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do Księgi Pawła i Tekli. W księdze tej poruszono kilka ciekawych kwestii, dla mnie o wiele ciekawszych od to ludzkiego to anielskiego wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Bardzo proszę zapoznajmy się z przemówieniem pana Pawła, które można znaleźć w tej księdze:
       
      Paweł i Tekla 1:5.
      (...) Paweł począł mówić:
      Błogosławieni czystego serca, bowiem oni ujrzą Boga.
      Błogosławieni, którzy strzegą czystym swe ciało, bo staną się świątynią Boga.
      Błogosławieni wstrzemięźliwi, bo do nich przemówi Bóg.
      Błogosławieni, którzy wyrzekli się tego świata, bo będą się podobali Bogu.
      Błogosławieni ci, którzy mają żony jakoby ich nie mieli, bo oni posiądą Boga w dziedzictwo.
      Błogosławieni, którzy boją się Boga, bo oni staną się zwiastunami Boga.
      Błogosławieni, którzy drżą wobec słów Boga, bo oni zostaną pocieszeni.
      Błogosławieni, którzy przyjęli mądrość Jezusa Chrystusa, bo oni zostaną nazwani synami Najwyższego.
      Błogosławieni, ci którzy strzegą chrztu, bo oni znajdują spoczynek u Ojca i Syna.
      Błogosławieni, którzy osiągnęli poznanie Jezusa Chrystusa, bo oni pozostaną w świetle.
      Błogosławieni, którzy z miłości Boga odeszli od kształtów tego świata, bo oni będą sądzili aniołów i będą błogosławieni po prawicy Ojca.
      Błogosławieni miłosierni, bo i oni doznają miłosierdzia, a gdy ujrzą dzień sądu nie będzie on dla nich gorzkim.
      Błogosławione ciała dziewic, bo będą się Bogu podobały i nie stracą nagrody za swą czystość, bo Słowo Ojca stanie się dla nich sprawcą zbawienia w dniu jego Syna i osiągną odpoczynek na wieki wieków.
       
      Przemówieniu temu przysłuchiwała się panienka Tekla. Miała ona narzeczonego, ale po wysłuchaniu tego przemówienia zapragnęła stać się żywą świątynią Boga zachowując dziewictwo. Było to wbrew obowiązującemu prawu. Pawła przesłuchano. Ciekawe są słowa, jakich najszanowniejszy pan Paweł użył do swojej obrony:
       
      Paweł i Tekla 1:17
      Paweł podniósł więc głos i zawołał: „Jeśli ja dziś jestem badany, czego nauczam, to posłuchaj, o prokonsulu! Bóg żywy, Bóg zemsty, Bóg zazdrosny, Bóg niczego nie potrzebujący a pragnący jednak zbawienia ludzi posłał mnie, abym wyrwał z zepsucia i nieczystości, a także od wszystkich rozkoszy i śmierci, aby już więcej nie błądzili.(...)”
       
      Najszanowniejszego pana apostoła Pawła ubiczowano i wygnano z miasta. Panienkę Teklę skazano na spalenie. Nagą Teklę, z tłumu oglądał sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który przyjął postać najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      Paweł i Tekla 1:21
      Prokonsul bardzo się tym przeląkł: Pawła ubiczowanego wygnał z miasta, Teklę natomiast skazał na spalenie. I natychmiast prokonsul powstawszy udał się do teatru, cały zaś tłum również poszedł na to widowisko tortur. A jak jagniątko na pustyni wygląda pasterza, tak Tekla szukała Pawła. I rozglądając się po tłumie ujrzała Pana, który siedział przybrawszy kształty Pawła i rzekła:
      „Przyszedł Paweł, aby mi się przyglądać, jakbym nie była zdolna znieść (cierpienia)”.
      I zwróciła się wpatrzona weń, lecz on uleciał w niebo.
       
      Warto tu dodać, że powyższy opis świadczący o umiejętności przybrania różnych postaci przez najszanowniejszego władcy Jahoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pierwotni chrześcijanie tłumaczyli tym, że miał on ciało pozorne. Dlatego mógł chodzić po wodzie i przenikać przez ściany. W teologii istnieje nawet termin Doketyzm:
       
      „DOKETYZM — (gr. dokem == wydawać się) — to pogląd gnostyczny, który szerzył się w pierwotnym chrześcijaństwie, a który dowodził, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwie ziemskiego, ludzkiego, ciała, a miał jedynie ciało pozorne, które wydawało się być ciałem normalnym (tak uczył Marcjon, ok. 140 r. i jego zwolennicy, również Bazylides, ok. II w.), albo że było to ciało ale inne niż ziemskie, mianowicie eteryczne (np. Walentynian, II w.) i in.”
       
      Powróćmy proszę myślami do nagiej najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy co się z nią stało:
       
      Paweł i Tekla 1:22.
      A chłopcy i dziewczęta znosili drzewo i słomę do spalenia Tekli. Gdy ją wprowadzono nagą namiestnik wybuchnął płaczem i podziwiał jej moc. Rozłożono drzewo i kaci nakazali jej, aby wstąpiła na stos. Gdy więc ona z rozłożonymi rękoma na kształt krzyża wstąpiła na drewna (stosu), podłożyli ogień, który choć rozbłysnął ogromny, nie dotknął jej jednak, bo Bóg zmiłowawszy się spowodował, że rozległy się grzmoty podziemne, a w górze pojawiła się ciemna chmura pełna deszczu i gradu i wylała wszystko, co zawierała jej powłoka tak, że wielu znalazło się w niebezpieczeństwie, wielu zginęło. Ogień jednak został ugaszony, Tekla zaś została ocalona.
       
      Splot okoliczności sprawił, że najszanowniejszą panienkę Teklę skazano po raz kolejny na karę śmierci. Tym razem miała zostać pożarta przez zwierzęta:
       
      Paweł i Tekla 1:28, 29
      (...)Przyczyna jej skazania stała napisana: „Świętokradztwo”. Kobiety i dzieci wołały z góry:
      „O Boże, bezbożny wyrok wydano w tym mieście”. A po uroczystym pochodzie znowu wzięła ją Tryfena, bowiem jej córka Falkonilla, która umarła, powiedziała jej we śnie: „Matko weź opuszczoną Teklę, cudzoziemkę na moje miejsce, aby się za mnie modliła, a wtedy zostanę przeniesiona do miejsca sprawiedliwych”. Gdy więc Tryfena przeprowadziła Teklę po pochodzie zwierząt, cierpiała, ponieważ miano nazajutrz rzucić Teklę zwierzętom i ponieważ pokochała ją bardzo, jak swoją córkę Falkonillę. Rzekła więc: „Druga córko moja, Teklo, nuże, pomódl się teraz za moje dziecko; tak mi ona bowiem objawiła we śnie”. A ta, bez zwłoki, zawołała głośno: „O Boże, mój Boże, Synu Najwyższego, który jesteś w niebiesiech: niech stanie się wedle jej woli: niech jej córka Falkonilla żyje na wieki!”
       
      Powyższy opis zawiera ciekawą rozmowę osoby zmarłej, która ukazała się we śnie. Werset ten koliduje z dogmatem wiary Świadków Jehowy, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Wiara ta też koliduje z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który wyraźnie nauczał o tym, że dusza może żyć po śmierci ciała:
       
      Mateusza 10:28
      I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy jaki los ją spotkał:
       
      Paweł i Tekla 1:32-38
      Powstał zgiełk: ryk zwierząt, krzyki ludu i kobiet tam siedzących. Ci krzyczeli: „Wprowadzić świętokradczynie!”, tamte natomiast: „Niech zginie miasto z powodu takiego bezprawia, zabij nas wszystkie, o prokonsulu, smutne to widowisko, zły to sąd!”.
      Wtedy wyrwano Teklę z rąk Tryfeny i zdarto szaty; włożyła przepaskę, rzucono ją na stadion i wypuszczono na nią lwy i niedźwiedzie. Przybiegła jednak dzika lwica i ułożyła się u jej stóp. Na to tłum kobiet zaczął głośno krzyczeć. Podbiegł ku niej niedźwiedź, ale wybiegła lwica rzuciła się na niego i rozerwała go. I znowu wybiegł lew Aleksandra poganiany przez ludzi, podbiegł ku niej, ale lwica zwarła się z nim w walce i rozszarpały się wzajemnie. Kobiety wybuchnęły ogromnym lamentem, bo zginęła lwica, która była jej obrończynią.
      Rzucało się na nią jeszcze wiele zwierząt, a ona stała z wyciągniętymi rękoma i modliła się. A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Gdy to ujrzały kobiety i cały tłum, wybuchnęli płaczem, wołając: „Nie rzucaj się do wody!” I nawet prokonsul zapłakał, że taką piękność pożrą foki. Ona jednak rzuciła się do wody w imię Jezusa Chrystusa, a foki ujrzały tylko światło błyskawicy i wypłynęły martwe. Otaczała ją bowiem taka chmura ognia, że ani zwierzęta nie mogły się jej dotknąć, ani nie można było dojrzeć jej nagości.
      Gdy wypuszczono inne jeszcze dzikie zwierzęta, kobiety zaczęły głośno krzyczeć i rzucały: jedne liście, inne nard, inne kasję, inne jeszcze cynamon — a były to wszystko rzeczy wielce aromatyczne. A wszystkie zwierzęta, które wypuszczono poruszały się jakoby we śnie i nie ruszały jej. W końcu Aleksander powiedział prokonsulowi: „Mam bardzo dzikie byki, wypuśćmy je w czasie tych igrzysk!” Namiestnik pozwolił na to ze smutkiem mówiąc: „Rób, co chcesz!” A on kazał ją przywiązać do nogi pośrodku byków, a pod ich brzuchami poprowadził rozpalone łańcuchy, aby nimi bardzo podniecone rozszarpały ją. One więc skoczyły z miejsca, ale palący płomień spalił więzy, a ona stanęła jakoby nie związana.
      A Tryfena, która stała przy wejściu na arenę, padła bez ducha, a służące jej wołały: „Królowa Tryfena umarła!” Wtedy prokonsul zakończył igrzyska, całe miasto zdjął lęk, a Aleksander padł do nóg prokonsula wołając: „Zmiłuj się nade mną i nad całym miastem i uwolnij rzuconą zwierzętom, aby nie zginęło całe miasto! Jeśliby bowiem usłyszał o tym cesarz, wkrótce zginęłoby miasto wraz z nami, bo królowa Tryfena była jego krewną, a ona umarła przy wejściu do teatru”.
      I kazał przywołać namiestnik Teklę znajdującą się pośród zwierząt i rzekł do niej: „Kim ty jesteś? I jaką masz siłę w sobie, że żadne ze zwierząt nawet ciebie nie dotknie?” Ona na to rzekła: „Jestem służebnicą Boga żywego. A siła moja polega na tym, że uwierzyłam w Tego, którego uczynił Bóg chwalebnym — to jest w Jego Syna— dzięki Niemu to właśnie żadne ze zwierząt nawet mnie dotknęło. On bowiem, sam jeden, jest skałą zbawienia i podstawą życia bez śmierci. On jest miejscem ucieczki dla rozbitków, odpoczynkiem dla rozbitków, opieką dla ufających, i zgoła, jeśli kto w niego nie wierzy, nie będzie żył, lecz umrze na wieki”.
      Gdy prokonsul usłyszał te słowa, kazał odnieść jej szaty i rzekł: „Włóż szaty!” Ona odpowiedziała: „Ten, który mnie nagą odział pomiędzy zwierzętami, ten sam odzieje mnie zbawieniem w dniu sądu”. I wziąwszy szaty, odziała się w nie. I odesłał natychmiast namiestnik Teklę wypowiadając wyrok:
      „Uwalniam wam bogobojną służebnicę Boga, Teklę”.
      Wszystkie kobiety zawołały głosem wielkim i jakby jednymi ustami chwaliły Boga:
      „Jeden jest Bóg, który ocalił Teklę”, a głos był tak potężny, że zatrzęsło się całe miasto.
       
      W powyższym opisie zwróciłem też uwagę na specyficzny przypadek samo ochrzczenia:
       
      :A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła:
      „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”.
      I rzuciła się doń mówiąc:
      „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsze Ciało Kierownicze, bardzo dziękuję za zamieszczenie ciekawej wzmianki na temat Księgi Pawła i Tekli. Skoro według Was jest to wiarygodne i cenne źródło informacji to powinno ono koniecznie znaleźć się w Biblii Świadków Jehowy. Chciałbym na zakończenie dodać, że choćby w Księdze tej znalazł się wyjątkowo dokładny, plastyczny i wierny prawdzie opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła to i tak wierny naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanin nie powinien żadnych rysunków nawet w myślach rysować. Bardzo proszę przypomnijmy sobie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Mateusza 5:17-19
      (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios.
       
      Prawo zaś w kwestii twórczości artystycznej było jasno i dobitnie sformułowane:
       
      Wyjścia 20:4 Powtórzonego Prawa 4:16; 5:8
      (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
      (...) żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety (…) ‚Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku, żadnej postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, albo tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
       
      Istnieje też możliwość, że zamieszczony w Księdze Pawła i Tekli opis najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Osoby, które go powielają, powielają kłamstwo na jego temat. A to, że kłamstwo jest złe jest dla mnie rzeczą oczywistą. Według Biblii kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na fakt, że w najstarszych odpisach różnych biblii nie ma żadnych ilustracji, żadnych symboli. Jest tylko tekst pisany.
      Uważam, że bardzo źle się stało, że Świadkowie Jehowy zaczęli ilustrować swoje czasopisma. Rozumiem, że komiksy są modne w kraju gdzie rezyduje Ciało Kierownicze, ale taka pogoń za modą jest jednoznaczna z porzuceniem praw zapisanych w Biblii:
       
      Efezjan 4:11-16
      (...)I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego, do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki wskutek oszukaństwa ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu. Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. Z niego całe ciało, harmonijnie zespolone i doprowadzone do współdziałania przez każdy staw dający to, co potrzebne — zgodnie z funkcjonowaniem każdego poszczególnego członka w należnej mierze — przyczynia się do wzrostu ciała ku budowaniu siebie w miłości.
       
      Pamiętam Świadków Jehowy, którzy uczyli mnie, że rysunki przedstawiające postacie biblijne są złe i jeżeli się je posiada to najlepiej je spalić. Nauki te popierali wersetami biblijnymi oraz artykułami z publikacji Świadków Jehowy. Przytaczałem je w jednym z wcześniejszych listów, dlatego nie będę się powtarzał. Można je znaleźć w licznych publikacjach Świadków Jehowy.
      Uważam, że z organizacją Świadków Jehowy źle się dzieje. Bardzo źle.
      Odnoszę wrażenie, że organizacja znalazła się na równi pochyłej wiodącej wprost czeluści piekielne. Zaniepokojony postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków jehowy jak również w intencji wszelkich innych chrześcijan:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to by chrześcijanie wypracowali najlepszy pogląd w kwestii rysunków, zdjęć filmów i stosowali go w życiu w sposób doskonały?
      Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 22 dzień 6 miesiąc 9 rok EY
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością przeczytałem dzisiejszy tekst dzienny, bardzo proszę zapoznajmy się z nim:
       
      „Czwartek 10 maja
      Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna (Rzym. 5:10).
      Wspomniane pojednanie umożliwia nam zachowywanie pokoju z Bogiem. Apostoł Paweł powiązał ten zaszczyt z niezasłużoną życzliwością Jehowy. Napisał: „Skoro więc w wyniku wiary zostaliśmy [namaszczeni bracia Chrystusa] uznani za prawych, cieszmy się pokojem z Bogiem przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa; przez niego też dzięki wierze uzyskaliśmy przystęp do tej życzliwości niezasłużonej” (Rzym. 5:1, 2). To naprawdę niezwykłe błogosławieństwo! Z natury wszyscy ludzie są nieprawi. Ale prorok Daniel przepowiedział, że w czasie końca „wnikliwi”, czyli pozostający na ziemi pomazańcy, będą ‛prowadzić wielu do prawości’ (Dan. 12:3). Pomazańcy głoszą i nauczają, co pozwala milionom „drugich owiec” uzyskać stan prawości w oczach Jehowy (Jana 10:16). Jednak wszystko to jest możliwe dzięki niezasłużonej życzliwości Bożej (Rzym. 3:23, 24). w16.07 3:10, 11”
       
      A teraz bardzo proszę zapoznajmy się z tekstem z Księgi Daniela, na który się powołano:
       
      Daniela 12:3
      „I wnikliwi będą jaśnieć jak blask przestworza, a ci, którzy prowadzą wielu do prawości, jak gwiazdy — po czas niezmierzony, na zawsze.
       
      Według tego tekstu tymi biblijnymi wnikliwymi są pomazańcy, czyli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. Od lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i inaczej to widzę. Na zebraniach nauczono mnie, że namaszczeni duchem (pomazańcy) nie posiadają nadzwyczajnego zrozumienia. Pisze o tym otwarcie w publikacjach Świadków Jehowy:
       
      „*** w03 15.2 s. 20 ak. 16 Jakie znaczenie ma dla ciebie Wieczerza Pańska? ***
      Ktoś mógłby mniemać, iż ma powołanie niebiańskie, gdyż posiadł rozległą wiedzę biblijną. Ale namaszczenie duchem nie daje nadzwyczajnego zrozumienia; (…)”
       
      W tej samej publikacji napisano też, że w wyjaśnianiu kwestii biblijnych doskonale sobie radzą również nie namaszczeni Świadkowie Jehowy:
       
      „Nikt więc nie powinien sądzić, że jako pomazaniec będzie górował mądrością nad chrześcijanami z nadzieją ziemską. Świadectwem namaszczenia duchem nie jest nieprzeciętna zdolność wyjaśniania kwestii biblijnych, dawania świadectwa lub wygłaszania przemówień. W dziedzinach tych świetnie sobie radzą również chrześcijanie żywiący nadzieję ziemską. (…).”
       
      Według mojego zrozumienia tych tekstów wynika, że w dzisiejszy tekst dzienny jest zwodniczy.
      W sposób fałszywy gloryfikuje tak zwanych pomazańców i sugeruje, że prowadzą oni do stanu prawości. Przeczą temu dogmaty wiary Świadków Jehowy i liczne błędy rozgłaszane po całym świecie przez Świadków Jehowy propagujących materiały teologiczne przygotowane pod nadzorem pomazańców z Ciała Kierowniczego.
      Przykładem tego może być dogmat wiary Świadków Jehowy, że pierwszy dzień Święta Przaśników wypada 13 Niszan, a tymczasem według Biblii wypada on 15 Nisan. Dokładną analizę tego tematu przedstawiłem w jednym z wcześniejszych listów, na który odpowiedzi nie dostałem.
      Ewidentnych błędów i sprzeczności w publikacjach Świadków Jehowy napotkałem wiele. O części z nich powiadomiłem głoszących je kaznodziei Świadków Jehowy, napisałem też wiele listów, ale wszystko to bez wyraźnej odpowiedzi. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy zwodzą zainteresowanych jak i samych siebie fałszywym rozumowaniem. Być może robią to dlatego, że również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zwodził tłumy po to by nie dostąpiły przebaczenia:
       
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, w związku z powyższym mam pytanie zwłaszcza do członków Ciała Kierowniczego :
       
      Czy dzisiejszy tekst dzienny jest elementem kampanii, której celem jest doprowadzenie do tego by jak najwięcej ludzi nie dostąpiło przebaczenia?
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, nie wiem jaki jest rzeczywisty cel waszej działalności. Z tego co się dowiedziałem, wynika, że zwodziciele trafią do Piekła. Pisze o tym otwarcie w Koranie:
       
      Sura 7:36
      Bóg im powie: Idźcie do piekła, z duchami i z ludźmi którzy są potępieni, idźcie w ogień. Oni, złorzeczyć będą odszczepieństwu które ich poprzedziło, póki się wszyscy nie połączą tam z sobą. Władco! zawołają ci którzy na końcu przyjdą, o to odszczepieńcy którzy nas uwiedli, każ im podwoić męki. Bóg im powie: Podwoję je dla was wszystkich, ale wy tego nie wiecie.
       
      Osobiście nie chciałbym by ktokolwiek trafił do Piekła. Chciałbym by każdy porzucił swoje złe praktyki i trafił do Raju. Dlatego też napisałem ten list. Postanowiłem się też pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom znaleźć najlepsze drogi prowadzące do zbawienia – wolności?
      Jeżeli mogę to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.