Promowane odpowiedzi

23 godziny temu, robbo1 napisał:

Nic na to nie poradzę,że "nie możesz się zgodzić".

Nie możesz,nie chcesz,niczego tutaj nie zmieni.

Jak i sposobu rozumienia "dnia i nocy" przez żydów.

Napisałem i udowodniłem ,jak to rozumiano.

Na twoje "nie mogę się zgodzić" nie zaradzę.

Trudno.

Jak i to,że :

"Moglibyśmy jeszcze wiele mówić na ten temat,problem jednak w tym,że wy nie chcecie słuchać.Po tak długim czasie powinniście nauczać innych,a tymczasem to was trzeba nauczać podstawowych prawd.Jesteście jak niemowlęta,które potrzebują mleka i nie mogą jeszcze przyjmować normalnego pokarmu Ten zaś ,kto ciągle żywi się tylko mlekiem,jest jak małe dziecko...Pokarm zaś stały jest natomiast przeznaczony dla dorosłych...Przestańmy więc ciągle wracać do podstaw,a zajmijmy się sprawami bardziej zaawansowanymi" Heb.5:11 do 6:1

 

Drogi Robbo1.  Twoje zrozumienie jest jawną  naditerpretacją, manipulacją tekstem w którym wyraźnie  jest mowa o dniach i NOCACH.  Porostu jesteś gotów zrobić wszystko by dopasować Biblię do swojego sposobu rozumowania.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

z tego co Robert pisze wynika, że jego Bóg nie lubi ludzi o ścisłym umyśle i że umiłował ślepą wiarę i ślepe posłuszeństwo, co więcej specjalnie (złośliwie?) wsadził do tekstu biblijnego wyrażenie "dni i noce" aby utrudnić przyjęcie ewangelii osobom o umyśle ścisłym.

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Sebastian napisał:

z tego co Robert pisze wynika, że jego Bóg nie lubi ludzi o ścisłym umyśle i że umiłował ślepą wiarę i ślepe posłuszeństwo, co więcej specjalnie (złośliwie?) wsadził do tekstu biblijnego wyrażenie "dni i noce" aby utrudnić przyjęcie ewangelii osobom o umyśle ścisłym.

 

Raczej wynika z tego że Bóg nie ma nic wspólnego z redakcją biblii gdyż nie dopuściłby do tak rażących błędów i sprzeczności. 
W kilku miejscach NT wyraźnie jest napisane że Jezus zmartwychwstał TRZECIEGO DNIA ( np: Łuk.24:7 lub Mat.17:40) czyli przed nadejsciem trzeciej nocy. Uważam że Mateusz w 12:40 w swej nadgorliwosci na siłę chciał dopasować opowieść z księgi Jonasza  chcąc z niej zrobić proroctwo spełniające się na Jezusie. Nie mógł jednak napisać "trzy dni i DWIE noce" ponieważ w KS. Jonasza jak byk :)  jest mowa o 3 nocach. 
Można więc spokojnie  powiedzieć że Mateusz dopuścił się tutaj nadinterpretacji. 
No ale np. Robert jest przekonany że to sam Bóg jest autorem tych słów więc nie ma w jego umyśle  mowy o żadnej pomyłce. Tak jak wielu szuka niesamowitych wybiegów i sztuczek by z trzech nocy o których wspomina Mateusz w 12:40 zrobić tylko dwie :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety niewiele zrozumiałeś i pewnie nie zrozumiesz.

Nic nie wskazuje na to,żebyś zrozumiał,a na to nie mam żadnego wpływu.

Niezależnie od tego co napiszesz ,dla izraelity wypełnienie części doby ,rozumiano jako wypełnienie "całej doby",całego "dnia i nocy".

I tak to wypełnienie kilku godzin piątku stanowiło wypełnienie "dnia i nocy".

Wypominasz mi,że niczego nie udowodniłem,tylko,że ty do niczego  swoimi wywodami nie przekonujesz.

Jedynie wypominasz.

I nie pisz o naszych "dogmatach".

Takich nie ustanawiamy.

Nasze wierzenia to nie "dogmaty".

Wiedza dotycząca dnia śmierci ,czy zmartwychwstania,nie stanowi "istoty zbawienia".

Jest to wiedza wyczytana z ewangelii i tyle.

I nie mieszaj istoty rzeczy z nie istotną wiedzą,która jest tylko sprawozdaniem z tego  co ,jak i kiedy się wydarzyło.

Niemniej jest podana ponieważ śmierć naszego zbawiciela jest ważna.

Chyba,że podzielasz poglądy wyrażone przez Jana Otłowskiego z książki "Prawo miłości w świetle rozumu,objawienia i religii"


Jego zdaniem ta śmierć "była:najwyższym bezprawiem"

I według niego zrozumienie istoty rzeczy "powinno było go zachować od egzekucji,a przynajmniej odrzucić próby jej obrony".

Pewne jest ,ze stwórca "udzielił poparcia" swojemu zrodzonemu .

I "zgodnie ze swoim odwiecznym zamiarem i postanowieniem pozwolił,by ten,został wydany".

"A wy przybiliście go do krzyża [stauros] i zamordowaliście".

Niemniej nasz ojciec "wyrwał go z rąk śmierci i ożywił".

Pewne jest też,że tego,"którego ukrzyżowaliście" nasz ojciec uczynił naszym zbawicielem. Dz.Ap.2:22-36

Nie nie jest istotne to,kiedy umarł,czy zmartwychwstał,istotne jest,że jedno i drugie miało miejsce.

A to,że było to rzeczywiste wydarzenie wskazuje,że miało miejsce wtedy,kiedy miało.

A o tym czytamy w Łuk.23:44-24:1-7

W piątek po południu,i wczesny ranek w niedzielę.

Tak czytamy.

Wiedza o tym wydarzeniu wynika z podanego sprawozdania,i nikomu nie jest niezbędna do zbawienia.

Niemniej rzeczywiste wydarzenie musiało wydarzyć się w rzeczywistym czasie.

I tak było.

Dowodem wykazującym poza podanymi jest ...

Np.  to sprawozdanie.

"Przez trzy doby bowiem nie jadł,ani nie pił"

Ile ?

Trzy doby.Czyli trzy dni i trzy noce.

Niemniej dalej czytamy,że stwórca "pozostawił mnie p r z e d trzema dniami".1 Sam.30:12-13

Inne tłumaczenie:

"Zjadł to i przyszedł do siebie,bo nie jadł chleba i nie pił przez trzy dni i noce"

"...zachorowałem trzy dni temu".

"trzy dni i trzy noce",to "trzy dni",jeżeli nawet nie wyliczono "nocy".

Niestety nie czytacie ze zrozumieniem,albo zwyczajnie odrzucacie prawdę,w imię nieprawdy.

Tylko,ze te trzy dni i trzy noce jeżeli nawet nie  zupełnie wypełnione wypełniły się według naszej [rachuby czasu] wypełniły się ponieważ tak to rozumieli izraelici.

W ich przypadku nie istnieje sprzeczność.

Wy nie rozumiecie.

Szkoda.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez robbo1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.12.2017 o 18:30, robbo1 napisał:

Niestety niewiele zrozumiałeś i pewnie nie zrozumiesz.

Nic nie wskazuje na to,żebyś zrozumiał,a na to nie mam żadnego wpływu.

Niezależnie od tego co napiszesz ,dla izraelity wypełnienie części doby ,rozumiano jako wypełnienie "całej doby",całego "dnia i nocy".

I tak to wypełnienie kilku godzin piątku stanowiło wypełnienie "dnia i nocy".

(...)

Np.  to sprawozdanie.

"Przez trzy doby bowiem nie jadł,ani nie pił"

Ile ?

Trzy doby.Czyli trzy dni i trzy noce.

Niemniej dalej czytamy,że stwórca "pozostawił mnie p r z e d trzema dniami".1 Sam.30:12-13

Inne tłumaczenie:

"Zjadł to i przyszedł do siebie,bo nie jadł chleba i nie pił przez trzy dni i noce"

"...zachorowałem trzy dni temu".

"trzy dni i trzy noce",to "trzy dni",jeżeli nawet nie wyliczono "nocy".

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie problem jest w tym, że w kwestii znaku Jonasza wyliczono i dni i noce. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii:

Jonasza 1:17 
(...)A Jehowa posłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza, i Jonasz przebywał we wnętrzu ryby trzy dni i trzy noce.

Mateusza 12:40 
(...)Bo tak jak Jonasz był w brzuchu ogromnej ryby trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieczy będzie w sercu ziemi trzy dni i trzy noce. 

Mowa tu bardzo wyraźnie i o trzech dniach i o trzech nocach. Tymczasem według dogmatu wiary Świadków Jehowy, według którego najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł w piątek i zmartwychwstał w niedzielę bezsprzecznie jednej nocy brakuje. 

Najszanowniejszy panie Robercie, od piątku przed zachodem słońca, do niedzieli po wschodzie słońca ile jest nocy?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie widzę sensu prowadzenia rozmowy na ten temat.

Nie wiem,czy twoja postawa wynika z niezrozumienia,czy z niemożliwości zrozumienia.

Widzę jednak,że:

"...jesteś uparty i kark twój jest drągiem z żelaza..." Izaj.48:4,

Z tej to przyczyny nie ma zasadności powtarzanie tego,co jest oczywiste.

Nic na to nie poradzę,że :

po-"znałem twoją zatwardziałość i twój kark twardy jakby drąg z żelaza,a czoło - jakby z brązu utoczone".

To nie wina moich wywodów - w dodatku wyciągniętych z cytowanej książki Josha McDowella ..."Odpowiedzi na trudne pytania".

Tylko tego:

" ,że jesteś krnąbrny,że kark twój jest sztabą żelazną a twoje czoło ze spiżu...".

Podanymi wywodami z powodu ich oczywistości i zrozumienia przekonałbym dziecko.

Wyjaśniłem to swojemu dziesięciolatkowi.

Zrozumiał.

Było to dla niego zrozumiałe ,jak i oczywiste.

Nie jest dla ciebie ponieważ [według mojej oceny] "jesteś uparty"BT,czy nawet "jesteś krnąbrny" BP

Niestety.

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, robbo1 napisał:

Niestety nie widzę sensu prowadzenia rozmowy na ten temat.

Nie wiem,czy twoja postawa wynika z niezrozumienia,czy z niemożliwości zrozumienia.

Widzę jednak,że:

"...jesteś uparty i kark twój jest drągiem z żelaza..." Izaj.48:4,

Z tej to przyczyny nie ma zasadności powtarzanie tego,co jest oczywiste.

Nic na to nie poradzę,że :

po-"znałem twoją zatwardziałość i twój kark twardy jakby drąg z żelaza,a czoło - jakby z brązu utoczone".

To nie wina moich wywodów - w dodatku wyciągniętych z cytowanej książki Josha McDowella ..."Odpowiedzi na trudne pytania".

Tylko tego:

" ,że jesteś krnąbrny,że kark twój jest sztabą żelazną a twoje czoło ze spiżu...".

Podanymi wywodami z powodu ich oczywistości i zrozumienia przekonałbym dziecko.

Wyjaśniłem to swojemu dziesięciolatkowi.

Zrozumiał.

Było to dla niego zrozumiałe ,jak i oczywiste.

Nie jest dla ciebie ponieważ [według mojej oceny] "jesteś uparty"BT,czy nawet "jesteś krnąbrny" BP

Niestety.

o ile mi wiadomo nauczanie katolicyzmu i świadkizmu w tej dziedzinie jest tożsame.

zauważyłem że tak samo nerwowo reaguje Robert i Włodek, jakby podobnie docisnąć protestanta czy prawosławnego też pewnie zaczną maskować swój brak argumentów "biblijnymi wyzwiskami"...

patrząc z boku widać że chrześcijanie nie mają lepszego wyjaśnienia niż to które wyżej przedstawił Robert.

można albo je przyjąć jak naiwny dziesięciolatek o którym Robert odpowiada albo odrzucić jako niezgodne z tekstem biblijnym jak to wyżej prezentowali Jacek i Gremczak, ale niczego więcej oczekiwać nie można.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie chciałbym być źle zrozumiany,ale ze względu na istnienie semityzmu zrozumiałego dla izraelitów,nie ma sprzeczności [na pewno w jego oczach] w przypadku wypełnienia się zapowiedzi "trzy dni i trzy noce",jeżeli nawet w istocie nie wypełniły się w całości,tylko częściowo.

Jeżeli tego nie zrozumieliście to nie rozumiem.

Tak zrozumiał to dziesięcioletni chłopiec,jako oczywiste.

Nie rozumiem,że tego nie rozumiecie.

Nienmniej nie rozumiem wiele.

Niewiele z psychiki ludzkiej,jeszcze mniej z psychiki poszczególnych ludzi.

Wiem też jednak,że nie ma możliwości [ewentualnie jest niezwykle trudno]"wygrać" z ludzkim uporem.

Trudno mi uwierzyć w niezrozumienie tych "trzech dni i trzech nocy".

Nie posądzając o nierozgarnięcie wybieram upór ,jako powód niezrozumienia.

Wydaje mi się to właściwsze,niemniej nie wiem ,czy właściwsze.

A słowa z ks. Izaj.48:4 nie ja wypowiedziałem tylko zacytowałem,jako odpowiednie do sytuacji.

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, robbo1 napisał:

Nie chciałbym być źle zrozumiany,ale ze względu na istnienie semityzmu zrozumiałego dla izraelitów,nie ma sprzeczności [na pewno w jego oczach] w przypadku wypełnienia się zapowiedzi "trzy dni i trzy noce",jeżeli nawet w istocie nie wypełniły się w całości,tylko częściowo.

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, z Biblii wcale nie wynika, że proroctwo to wypełniło się tylko częściowo.Teoretycznie istnieje możliwość, że wypełniło się ono dokładnie, i że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie był fałszywym prorokiem, który nakłamał, o trzech dniach i trzech nocach. To niebiblijny dogmat wiary Świadków Jehowy, że umarł on w piątek 14 nisan i zmartwychwstał w niedzielę 16 nisan czyni z niego kłamcę i podważa jego autorytet i wiarygodność Biblii.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nigdzie nie twierdzę,że proroctwo to "wypełniło się częściowo",tylko,że wypełniło się zupełnie,chociaż z n a s z e g o punktu widzenia nie ponieważ nie upłynęły" trzy dni i trzy noce".

Niemniej dla izraelity nawet częściowe wypełnienie się dnia rozumiane było jako wypełnienie się całej doby.

Tylko,ze to już wykazałem ,ty człowieku odrzuciłeś.

I tyle.

Poza tym w Jonasza 2:6-11 czytamy ,że "woda podeszła mi pod samo gardło...i znalazłem się na samym dnie ziemi,zaś jej zawory zatrzasnęły się ...

na ile?

...na z a w s z e...  "

Inne tłumaczenia "na wieki"

"...na zawsze za mną.Lecz ty z grobu wyprowadziłeś mnie żywcem".

Po modlitwach stwórca wydał rozkaz i ryba "wyrzuciła" proroka na ląd. wer.11

Tak to "trzy dni i trzy noce",to m.in i "wieczność".

Widzimy,że  człowiek,który przebywał "w brzuchu ryby" trzy dni i trzy noce" przebywał w niej  wieczność "na zawsze" .

Tak to np.[heb.olam] ,które zazwyczaj tłumaczone jest "na zawsze" zależy od natury przedmiotu czy istoty.

I może oznaczać "wieczność",niemniej w przypadku proroka "na zawsze" trwało zaledwie "trzy dni i trzy noce".

On to trafił "do krainy,której zawory zamknęły się za [nim] na z a w s z e".

Niemniej wiemy,że ta wieczność trwała trzy dni i trzy noce [co nie zawsze koniecznie oznacza trzy doby,chociaż może].

 

 

 

 

 

Edytowane przez robbo1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.12.2017 o 14:05, robbo1 napisał:

Nigdzie nie twierdzę,że proroctwo to "wypełniło się częściowo",tylko,że wypełniło się zupełnie,chociaż z n a s z e g o punktu widzenia nie ponieważ nie upłynęły" trzy dni i trzy noce".

Niemniej dla izraelity nawet częściowe wypełnienie się dnia rozumiane było jako wypełnienie się całej doby...

Najsz.

Moim zdaniem niepotrzebnie komplikuje pan proste proroctwo. W proroctwie mowa o trzech dniach i trzech nocach. Z pana rozumowania wynika, że pojęcie dzień może oznaczać całą dobę, czyli i dzień i noc. Gdyby tak było w tym proroctwie, to obejmowało by ono trzy dni zawierające w sobie również trzy noce plus trzy noce z proroctwa, co w sumie daje trzy dni i sześć nocy.

Jeżeli nawet tak jak pan sugeruje wypełnienie się dnia rozumiane było by jako wypełnienie się całej doby, to w takim rozumowaniu brakuje nam aż trzech nocy z proroctwa Izajasza. 

Widzimy zatem, że jakby nie liczyć niebiblijny dogmat wiary Świadków Jehowy, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł w piątek i zmartwychwstał w niedzielę w sposób jawny koliduje z proroctwem o znaku Jonasza wypowiedzianym przez najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

Zastanawia mnie jednak, do czego ten dogmat wiary jest Świadkom Jehowy potrzebny? 

Podważa on zarówno autorytet Biblii, autorytet najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) oraz obnaża nieznajomość Biblii przez Świadków Jehowy, którzy przynajmniej teoretycznie uznają swoją Biblię za największy autorytet w sprawach wiary.

Najszanowniejszy panie Robercie, a panu do czego potrzebny jest ten dogmat wiary?

Komu pan bardziej wierzy?

Anonimowym twórcom dogmatów wiary Świadków Jehowy, czy też Biblii?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W tym przypadku rozkładam ręce w geście poddania.

Zwyczajnie występujesz człowieku przeciw oczywistemu zagadnieniu,niepotrzebnie.

Zwyczajnie w tym przypadku szkoda czasu na przedłużanie rozmowy.

I jeżeli musisz człowieku odezwać się po to,żeby ostanie słowo należało do ciebie.

Zapraszam.

Tyle.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Jacek
      Świadkowie Jehowy, stale pracują nad udoskonalaniem przekładu swojej Biblii. Temu też zagadnieniu zostało poświęcone kazanie zamieszczone w telewizji Broadcasting. Zainspirowało mnie ono do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                                                        21 dzień 2 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności).
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, bardzo sobie cenię telewizję Broadcasting. Znajduję tam wiele moim zdaniem cennych rad i ciekawych spostrzeżeń. W pamięci zapadły mi słowa z kazania najszanowniejszego pana Geofreya Jacksona członka Ciała Kierowniczego poświęconego odpowiedzialności tłumaczy Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment tego kazania:
       
      (...)„Zajrzyjmy teraz do Biblii i przeczytajmy bardzo ciekawe słowa z Hebrajczyków 13:7,17
      Pamiętajcie o tych, którzy wśród was przewodzą. (...)
      Bądźcie posłuszni tym, którzy wśród was przewodzą. (...)
      Najwyraźniej Komitet przekładu Nowego Świata miał w pamięci przestrogę Jezusa Chrystusa, żeby nikogo nie nazywać wodzem. I chociaż w greckim tekście listu listu do Hebrajczyków występuje tu inne słowo to przy tłumaczeniu musimy być na tę kwestię wyczuleni.” (...)
       
      A teraz bardzo proszę przypomnijmy sobie całą przestrogę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), na którą powołał się najszanowniejszy pan Geofrey Jackson:
       
      Mateusza 23:8-10
      (...)wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Ani nie dajcie się nazywać ‚wodzami’, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus.
       
      Nauka powyższa jest bardzo prosta i nie dotyczy ona tylko tak zwanych wodzów. Według niej chrześcijanie powinni się nazywać braćmi i nie powinni dawać się nazywać nauczycielami.
       
      Tymczasem w Biblii najszanowniejszy pan apostoł Paweł, sam o sobie pisał, że jest nauczycielem:
       
      1 Tymoteusza 2:7
      (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy.
       
      Ale nie tylko najszanowniejszy pan apostoł Paweł zlekceważył naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Podobnie postępują Świadkowie Jehowy. Sami siebie zaczęli nazywać nauczycielami. Bardzo proszę sprawdźmy w ich literaturze, czy piszę prawdę:
       
      *** w07 1.2 s. 13 Dlaczego czynienie uczniów sprawia mi radość ***
      Wcześniej niektórzy traktowali nas jak zwykłych sprzedawców książek, ale gdy zaczęliśmy odczytywać i objaśniać wersety, zrozumieli, że jesteśmy nauczycielami Słowa Bożego.
      *** w02 1.9 Naśladuj Wielkiego Nauczyciela ***
       1, 2. (a) Pod jakim względem wszyscy jesteśmy nauczycielami?
      *** km 7/94 s. 8 ak. 7 Pomagajmy drugim poznawać prawdę ***
      Jehowa umożliwił nam poznanie prawdy. Starajmy się przy każdej sposobności dzielić się nią z napotykanymi ludźmi, nawiązując z nimi rozmowy na podstawie naszych publikacji. W ten sposób damy dowód, że jesteśmy publicznymi nauczycielami, którzy pragną wiecznotrwałego dobra drugich (Mat. 28:19, 20).
       
      Moim zdaniem nauka zawarta w tej Kwestii jest prosta. Chrześcijanie nie powinni się nazywać nauczycielami, ale braćmi – uczniami jedynego Nauczyciela.
      Bardzo proszę powróćmy do nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa):
       
      Mateusza 23:8-10
      (...)wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Ani nie dajcie się nazywać ‚wodzami’, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus.
       
      Tym razem skupimy się na przykazaniu, by nikogo nie nazywać ojcem. I w tym przypadku zły przykład dla chrześcijan dał najszanowniejszy pan apostoł Paweł:
       
      1 Koryntian 4:15, 16
      (...)Choćbyście bowiem mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, na pewno nie macie wielu ojców; bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem przez dobrą nowinę. Toteż upraszam was, stańcie się moimi naśladowcami.
       
      Proszę zwróćmy uwagę, że nie tylko nazwał on sam siebie ojcem, ale także zaczął upraszać by chrześcijanie stali się jego naśladowcami.
      W kwestii nie nazywania nikogo ojcem najszanowniejsi Świadkowie Jehowy stali się naśladowcami najszanowniejszego pana apostoła Pawła i używają w języku polskim słowa ojciec:
       
      *** w13 15.12 s. 20 ak. 13 ‛Będzie to dla was stanowić pamiątkę’ ***
      W miarę jak dorastały kolejne pokolenia, ojcowie przekazywali synom ważne lekcje na temat tamtych wydarzeń.
      *** w12 1.4 s. 23 Chronił, żywił i przewodził ***
      W trakcie lektury tego artykułu zrozumiemy, dlaczego dzisiaj wszyscy — a zwłaszcza ojcowie — powinni naśladować jego wiarę.
       
      Tym samym Świadkowie Jehowy wzgardzili przykazaniem władcy Jehoszua (Jezusa).
      A przecież tak niewiele trzeba by być posłusznym w tej kwestii najszanowniejszemu władcy Jehoszaua Masziach (Jezusowi Chrystusowi). Przecież istnieją inne słowa, których można by stosować zamiast słowa ojciec. Na przykład tata, tatuś, rodzic. Słowo zaś ojciec zarezerwować tylko i wyłącznie na określenie Ojca Niebiańskiego. Z powyższej analizy wynika, że Świadkowie Jehowy nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) traktują wybiórczo. Część z nich starają się przestrzegać, inną zaś część ignorują. Moim zdaniem taka sytuacja jest zła i powinna zostać zmieniona w trybie pilnym. Ja by dopomóc Świadkom Jehowy w dokonaniu stosownych zmian postanowiłem napisać ten list oraz pomodlić się w ich intencji:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Świadkom Jehowy przestrzegać nauk ich Nauczyciela oraz sprawić by jako organizacja znaleźli oni dla siebie i swych sympatyków jak najlepszą drogę prowadzącą do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to najbardziej jak potrafi prosić człowiek.
       
      Z wyrazami najwyższego szacunki i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o poruszonych w liście problemach?
      Ma to sens co napisałem?
    • Przez Jacek
      Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się już styczniowa audycja telewizji Broadcasting. Była ona do obejrzenia tutaj:
      https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201801_1_VIDEO
      Pierwsze przemówienie najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                                          21 dzień 2 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
      (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności).
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem styczniową audycję telewizji Broadcasting, poświęconą zgromadzeniu statutowemu tak zwanego 2017 roku. Jako pierwszy kazanie wygłosił najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. W kazaniu swym poruszył on kwestię ognistego Piekła. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa:
       
      (…) W Kościołach chrześcijaństwa wierzy się, że Bóg smaży ludzi w ognistym Piekle.(...)
       
      Świadkowie Jehowy w Piekło nie wierzą, dlatego, że tak naucza Ciało Kierownicze. Ze zdania, które wypowiedział najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson można wywnioskować, że Świadkowie Jehowy nie są chrześcijanami. I jest w tym rozumowaniu cząstka prawdy. Bycie chrześcijaninem wiąże się z przyjęciem nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Tak też nauczają Świadkowie Jehowy. Bardzo proszę zajrzyjmy do kilku deklaracji wiary zawartych w publikacjach Świadków Jehowy:
       
      *** it-1 s. 379 ak. 1 Chrześcijanin ***
      Prawdziwi chrześcijanie naśladują przykład Jezusa, który był Wielkim Nauczycielem i „Świadkiem Wiernym” na rzecz Jehowy
       
      *** w12 15.7 s. 31 ak. 17 „Jeden Jehowa” zgromadza swoją rodzinę ***
      Naszym wzorem jest Chrystus (Efez. 4:17-21).
       
      *** it-1 s. 993 ak. 4 Jezus Chrystus ***
      Pan Jezus Chrystus jest zatem „Naczelnym Pełnomocnikiem i Udoskonalicielem naszej wiary”. Przez spełnienie proroctw i objawienie przyszłych zamierzeń Bożych oraz przez to, co mówił, co czynił i kim był, stworzył niewzruszone podstawy, na których musi spoczywać prawdziwa wiara (Heb 11:1; 12:2).
       
      Przynajmniej teoretycznie Świadków Jehowy można by zaliczyć do kościołów chrześcijańskich, ale nie stu procentowych. Na przykład odrzucają oni naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który rozwiną naukę o ognistym Piekle – o ognistej Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy. Żadna inna postać biblijna nie dostarczyła tylu informacji na temat ognistego Piekła - Gehenny, co sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus).
      Trzeba w tym momencie dodać, że użyte przez najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona słowo Piekło w różnych przekładach Biblii na język polski może odnosić się do Szeolu Hadesu, gdzie stosowaną zapłatę za swe złe postępowanie mogą odbierać grzesznicy po śmierci, ale jeszcze przed zmartwychwstaniem.
      Słowo Piekło może się też odnosić do Gehenny – miejsca gdzie trafić mogą źli ludzie po zmartwychwstaniu i sądzie ostatecznym. Bardzo proszę sięgnijmy do Biblii i zapoznajmy się z naukami dotyczącymi Piekła. W biblii informację na temat tego co się może stać z człowiekiem po śmierci Bóg odsłaniał stopniowo.
      Bardzo proszę przypomnijmy sobie co w Biblii napisano na temat tego co po śmierci może czekać człowieka.
       
      W Starym Testamencie testamencie dowiadujemy się, że miejscem przebywania ludzi zmarłych jest Szaol - miejsce przez Świadków Jehowy nazywany w Nowym Testamencie Hadesem.
      Niektórzy tłumacze biblijny miejsce te nazywają Piekłem, Otchłanią, Krainą Umarłych, Snem Śmierci:
       
      1 Samuela 2:6
      (...)Jehowa to Ten, który uśmierca, i Ten, który zachowuje przy życiu, Ten, który sprowadza do Szeolu, i Ten, który wyprowadza.
       
      Stan umarłych w biblii został przyrównany do snu:
       
      Psalm 13:3, Dzieje 13:36, Jana 11:11-14
      (...)Racz sprawić, by zajaśniały moje oczy, tak bym nie zapadł w sen śmierci(...)
      Bo przecież Dawid służył wyraźnej woli Bożej w swoim pokoleniu i zapadł w sen śmierci, i został złożony ze swymi praojcami, i ujrzał skażenie.
      (...)Rzekł to (Jehoszua - Jezus), a potem im powiedział: Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby goarrow-10x10.png obudzić ze snu”. Uczniowie rzekli więc do niego: „Panie, jeżeli udał się na spoczynek, wyzdrowieje”. Jezus mówił jednak o jego śmierci. Lecz oni mniemali, że mówi o odpoczywaniu we śnie. Toteż Jezus rzekł im wtedy otwarcie: „Łazarz umarł(...)
       
      Bóg w Biblii zakazał Izraelitom kontaktów z umarłymi:
       
      Powtórzonego Prawa 18:10-12
      (...)Niech się nie znajdzie u ciebie nikt,(...) kto się wypytuje umarłego. Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy(...)
       
      W Księdze Daniela pojawiła się idea czasów ostatecznych zapowiadająca możliwość zmartwychwstania – część ludzi zostanie nagrodzonych część ukaranych po czas niezmierzony:
       
      Daniela 12:1, 2
      (...)„A w owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który stoi dla dobra synów twego ludu. I nadejdzie czas takiej udręki, jakiej nie sprowadzono, odkąd się pojawił którykolwiek naród, aż do owego czasu. A lud twój w owym czasie ujdzie cało — każdy, kto się znajdzie zapisany w księdze. Z tych zaś, którzy śpią w prochu ziemi, wielu się zbudzi: jedni do życia po czas niezmierzony, a drudzy na pohańbienie i odrazę po czas niezmierzony.
       
      Więcej informacji na temat tego co się może dziać z człowiekiem po śmierci i po zmartwychwstaniu znajdziemy w Nowym Testamencie w naukach najszanowniejszegio władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Hebrajczyków 1:1, 2
      (...)Bóg, który dawno temu przy wielu okazjach i wieloma sposobami przemawiał do naszych praojców za pośrednictwem proroków, przy końcu tych dni przemówił do nas za pośrednictwem Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego i przez którego uczynił systemy rzeczy.
       
      On sam osobiście uważał się za proroka Bożego, który tylko przekazywał naukę Boską:
       
      Jana 12:48, 49
      (...)Kto mnie lekceważy i nie przyjmuje moich wypowiedzi, ma swego sędziego. Słowo, które powiedziałem — ono go osądzi w dniu ostatnim; ponieważ ja nie mówiłem sam z siebie, ale to Ojciec, który mnie posłał, dał mi przykazanie dotyczące wszystkiego, co mam powiedzieć i co mówić.
       
      Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) powtórzył i rozwinął tezę zapisaną w Księdze Daniela dotyczącą czasów zmartwychwstania:
       
      Jana 5:25-29
      „Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłuchają, będą żyli. Bo jak Ojciec ma życie sam w sobie, tak też dał Synowi, aby miał życie sam w sobie. I dał mu władzę sądzenia, gdyż jest on Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.
       
      Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) uchylił też rąbka tajemnicy odnośnie tego co może czekać człowieka w okresie od śmierci do zmartwychwstania. Z jego przypowieści o Szeolu, zwanym też Przepaścią, Krainą Umarłych, Otchłanią, Piekłem, Hadesem, Miejscem Męczarni wynika, że źli ludzi mogą liczyć na bolesną karę jeżeli byli źli. Proszę zapoznajmy się z tą przypowieścią:
       
      Łukasza 16:19-31
      (...)„Był pewien bogaty człowiek, który zwykł się stroić w purpurę i len oraz dzień w dzień wspaniale się bawił. Ale u jego bramy kładziono pewnego żebraka imieniem Łazarz, obsypanego wrzodami i pragnącego się nasycić tym, co spadało ze stołu bogacza. Psy zaś przychodziły i lizały jego wrzody. Po pewnym czasie żebrak umarł i został zaniesiony przez aniołów na miejsce u piersi Abrahama.
      „Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’.
      Lecz Abraham rzekł:
      ‚Dziecko, pamiętaj, że ty za życia w pełni otrzymałeś rzeczy dobre, tak jak Łazarz — rzeczy złe. Teraz jednak on doznaje tu pocieszenia, ty zaś znosisz udrękę. A prócz tego wszystkiego między nami a wami została ustanowiona wielka przepaść, tak iż ci, którzy chcą przejść stąd do was, nie mogą, ani stamtąd nie można się przedostać do nas’.
      Wtedy on rzekł:
      ‚W takim razie proszę cię, ojcze: poślij go do domu mego ojca — mam bowiem pięciu braci — żeby im dał dokładne świadectwo, by i oni się nie dostali do tego miejsca męczarni’.
      Ale Abraham powiedział:
      ‚Mają Mojżesza i Proroków; niech ich słuchają’.
      Wtedy on rzekł:
      ‚Bynajmniej, ojcze Abrahamie, lecz jeśli ktoś z umarłych pójdzie do nich, okażą skruchę’.
      On zaś mu powiedział:
      ‚Jeśli nie słuchają Mojżesza i Proroków, to nie dadzą się przekonać, choćby ktoś powstał z martwych’”.
       
      Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) jako pierwszy ze znanych mi biblijnych proroków rozwinął naukę o Piekle Ognistym zwanym też Jeziorem Ognia lub Ognistym Piecem do którego trafią złoczyńcy po zmartwychwstaniu. Świadkowie Jehowy zamiast słowa Piekło używają słowa Gehenna.
      Ludzie niedouczeni nauczają, że miejsce to jest symboliczne i ogień w nim też. Nie jest to jednak biblijna nauka. W Ewangelii Mateusza znajdujemy przypowieść i co najważniejsze jej wytłumaczenie. Proszę zapoznajmy się z tą przypowieścią:
       
      Mateusza 13:24-30
      (...)Podał im (Jehoszua - Jezus) inny przykład, mówiąc:
      „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i między pszenicę nasiał chwastów, i odszedł. Gdy źdźbło wyrosło i wydało plon, wtedy ukazały się też chwasty. Podeszli więc niewolnicy gospodarza i rzekli do niego:
      ‚Panie, czyż nie posiałeś na swym polu wybornego nasienia? Skąd się zatem wzięły chwasty?’ On powiedział do nich: ‚Jakiś nieprzyjaciel, jakiś człowiek, to uczynił’. Rzekli do niego: ‚Czy więc chcesz, żebyśmy poszli i je zebrali?’
      On powiedział:
      ‚Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz z nimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, a w porze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty i powiążcie je w wiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza’”.
       
      A teraz proszę zapoznajmy się z wytłumaczeniem tej przypowieści:
       
      Mateusza 13:36-42, 49, 50
      (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli:
      „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”.
      On (Jehoszua - Jezus), odpowiadając, rzekł:
      „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami...”
      (...)Tak właśnie będzie podczas zakończenia systemu rzeczy:
      aniołowie wyjdą i oddzielą niegodziwych od prawych, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami...”
       
      Podobną naukę o ognistym Piekle znajdziemy też w innych kazaniach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi:
       
      Mateusza 5:22, 27-30; Mateusza 10:28; Mateusza 18:9, Łukasza 12:4, 5; Marka 9:43-49
      (...)Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie (ognistemu Piekłu). (...)
      „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jeśli więc twoje prawe oko cię gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało wrzucono do Gehenny (Piekła). Także jeśli twoja prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało znalazło się w Gehennie (Piekle).
      (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie (Piekle).
      (...)Także jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do życia, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do ognistej Gehenny (ognistego Piekła).
      (...)Ponadto mówię wam, moi przyjaciele: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie są w stanie nic więcej uczynić. Ale wskażę wam, kogo się bać: Bójcie się tego, który gdy zabije, ma władzę wrzucić do Gehenny (Piekła). Tak, mówię wam: Tego się bójcie.
      (...)„I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny (Piekła), w ogień nieugaszony. —— A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny (Piekła). —— Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny (Piekła), gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony.
       
      Podobną naukę znajdziemy w Księdze Objawienia, z której wynika, że jest to świadectwo dane przez Boga poprzez najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Objawienie 1:1, 2
      (...)Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby pokazać swym niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A on posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi, który złożył świadectwo o słowie danym przez Boga i o świadectwie danym przez Jezusa Chrystusa — o wszystkim, co ujrzał.
       
      W Księdze tej Gehenna – Piekło zostały nazwane Drugą Śmiercią, Jeziorem Płonącym Ogniem i Siarką – Jeziorem Ognia. Bardzo proszę przeczytajmy:
       
      Objawienie 20:10, 14, 15; 21:8
      (...)A Diabeł, który ich wprowadzał w błąd, został wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie już się znajdowali zarówno bestia, jak i fałszywy prorok; i będą męczeni dzień i noc na wieki wieków.
      (...)A śmierć i Hades wrzucono do jeziora ognia. To oznacza drugą śmierć: jezioro ognia. A kogokolwiek nie znaleziono zapisanego w księdze życia, tego wrzucono do jeziora ognia.
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Proszę podsumujmy nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dotyczących Piekła. Człowiek po śmierci trafia do Krainy Umarłych w różnych tłumaczeniach lub wersetach zwanej też Szeolem, Przepaścią, Otchłanią, Piekłem lub Hadesem, Snem Śmierci gdzie jeżeli był niegrzeczny może cierpieć za karę:
       
      Łukasza 16:22-24
      (...)„Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’.
       
      W czasach ostatecznych, po sądzie ostatecznym źli ludzie już po zmartwychwstaniu, mogą trafić już wraz z ciałem do Ognistego Piekła zwanego też Gehenną, Jeziorem Ognia, Drugą Śmiercią, gdzie dręczeni są niegodziwcy:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Bardzo proszę podsumujmy ten list.
      Nauka o ognistym Piekle jest ponad wszelką wątpliwość nauką biblijną i chrześcijańską.
      Najwięcej informacji na temat ognistego Piekła znajdziemy w naukach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Każdy kto kwestionuje tę naukę odrzuca autorytet Biblii i nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Zapiera się jego nauk. Dokładnie tak w tej kwestii postępują Świadkowie Jehowy. Istnieje w pełni uzasadniona obawa, że w czasie ostatecznym najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zaprze się Świadków Jehowy i okazać się może, że cała ich działalność okaże się dla Świadków Jehowy szkodliwa. I nie jest to moje zdanie ale logiczny wniosek wyciągnięty z nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zapisanych w Biblii. Bardzo proszę przeczytajmy wersety, z których ten wniosek wyciągnąłem:
       
      Mateusza 10:32-34
      (...)„Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim — przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach. (…)
       
      Wypływa z tego wniosek, że stan wiedzy biblijnej Świadków Jehowy na temat Piekła jest katastrofalnie niski. Doktryna wiary, Świadków Jehowy, według której ognistego Piekła nie ma podważa on w sposób jawny i bezdyskusyjny nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), nauki Boga Ojca, na którego się władca Jehoszua (Jezus) powoływał, oraz autorytet Biblii teoretycznie będącej podstawą wierzeń Świadków Jehowy..
      Moim zdaniem jest to bardzo zła, wręcz katastrofalna sytuacja i powinna zostać ona zweryfikowana w trybie pilnym. Ja, by pomóc Świadkom Jehowy, napisałem ten list. Postanowiłem też pomodlić się w tej intencji do Boga:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Świadkom Jehowy zrozumieć kwestię Piekła Ognistego oraz sprawić by jako organizacja znaleźli oni dla siebie i swych sympatyków jak najlepszą drogę prowadzącą do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to najbardziej jak potrafi prosić człowiek.
       
      Z wyrazami najwyższego szacunki i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
       
      A Wy najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tematach poruszonych w tym liście? Ma to sens co napisałem?
  • Kto obchodzi dziś urodziny

  • Wpisy bloga