Gość

Świadkowie Jehowy a kwestia prawa Bożego - list otwarty do Świadków Jehowy.

Promowane odpowiedzi

Gość

Najszanowniejsi Forumowicze, dzisiejszy tekst dzienny poświęcony był przestrzeganiu prawa. Zainspirował on mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:

Jacek Kwaśniewski Kraków 4 dzień 1 miesiąc 9 rok EY

Najsz.

(Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.).

Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, dzisiejszy tekst dzienny poświęcony jest prawu. Proszę zapoznajmy się z jego fragmentem:

Czwartek 23 listopada Obdarz mnie zrozumieniem, bym przestrzegał twego prawa i bym się go trzymał całym sercem (Ps. 119:34).

Jeżeli to stosowne, wyjaśniaj swoim dzieciom, dlaczego ustanowiłeś jakąś regułę lub podjąłeś daną decyzję. Kiedy nastolatek rozumie twój sposób myślenia, zapewne łatwiej mu będzie okazywać posłuszeństwo z serca. (...)

Podobną myśl zachęcającą do przestrzegania prawa znajdziemy w Księdze Jehoszui (Jozuego według nazewnictwa Świadków Jehowy):

Jozuego 1:8

(...)Ta księga prawa niech się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane; bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze.

Podobną naukę przekazał chrześcijanom najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 5:17-20

(...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.

Nauczał też, że nauka ta nie jest jego ale pochodzi od Ojca, który go posłał:

Jana 14:23, 24

(...)Odpowiadając, Jezus rzekł do niego: „Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto mnie nie miłuje, nie zachowuje moich słów; a słowo, które słyszycie, nie jest moje, lecz należy do Ojca, który mnie posłał.

Siebie też nazwał jedyną drogą do Ojca:

Jana 14:6

(...)Jezus mu rzekł: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie.

Według mnie sprawa jest jasna, prosta, nie budząca wątpliwości – chrześcijanie powinni być wyjątkowo skrupulatni w przestrzeganiu prawa. Tymczasem Świadkowie Jehowy odrzucili tę naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Na przykład najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson, w swoim kazaniu zatytułowanym 'Jezus wypełnił prawo', w oparciu o nauki najszanowniejszego pana apostoła Pawła udowodniał w sposób moim zdaniem wyjątkowo nieudolny, że chrześcijan nie obowiązuje ani dekalog ani inne prawa starotestamentowe. Napisałem list z analizą tego kazania i jeżeli ktoś jest nim zainteresowany to służę jego kopią.

Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy odrzucili autorytet najszanowniejszego władcy Jehosza (Jezusa) i w zamian zaczęli naśladować i słuchać odstępczych nauk nauk pana apostoła Pawła. Jest to postawa oczywiście jak najbardziej Biblijna. Najszanowniejszy pan apostoł Paweł sam zachęcał by chrześcijanie jego naśladowali:

Galatów 4:12

(...)Proszę was, bracia: Stańcie się tacy jak ja,(...)

Kiedy znalazł już naśladowców zalecił ich jako wzór do naśladowania:

Filipian 3:17

(...)Bracia, stańcie się wspólnie moimi naśladowcami i przypatrujcie się tym, którzy chodzą zgodnie z przykładem, jaki macie w nas.

Ustanowił nową tradycję i nakazał odsuwać się od każdego, którzy nie chcą tej nowej tradycji podporządkować:

2 Tesaloniczan 3:6, 7 (...)A nakazujemy wam, bracia, w imię Pana Jezusa Chrystusa, żebyście się odsuwali od każdego brata postępującego nieporządnie, nie według tradycji, którą przyjęliście od nas. Gdyż sami wiecie, jak powinniście nas naśladować, (…)

Sam siebie przyrównał do ofiary płynnej wylewanej na ofiarę:

Filipian 2:17, 18

(...)Ale nawet jeśli ja niczym ofiara płynna jestem wylewany na ofiarę i publiczną służbę, do której przywiodła was wiara, to się weselę i raduję z wami wszystkimi. A wy tak samo się weselcie i radujcie ze mną.

Zdawał on sobie doskonale sprawę z tego, że stał się przyczyną zatargów, o czym napisał w jednym ze swoich listów:

1 Koryntian 1:11-13

(...)są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w imię Pawła?

Zadał ciekawe pytanie - Czyż za was Paweł zawisł na palu?

W liście do Galatów napisał, że wraz z Chrystusem zawisł na palu (na krzyżu według innych tłumaczeń):

Galatów 2:20

(...)Wraz z Chrystusem zawisłem na palu. Już nie ja żyję, lecz w jedności ze mną żyje Chrystus.(...)

W tym samym liści dalej agituje, że najszanowniejszy władca Chrystus dla niego świat zawiesił na palu tak jak on dla świata:

Galatów 6:14

(...)Co do mnie, obym się nigdy nie chlubił, chyba że palem męki naszego Pana, Jezusa Chrystusa, przez którego świat dla mnie zawisł na palu, a ja dla świata.

Nazwał nawet siebie ojcem i zaczął upraszać chrześcijan by zaczęli jego naśladować:

1 Koryntian 4:15, 16

(...)Choćbyście bowiem mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, na pewno nie macie wielu ojców; bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem przez dobrą nowinę. Toteż upraszam was, stańcie się moimi naśladowcami.

Nauka ta w sposób jasny koliduje z tym co nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus):

Mateusza 23:8, 9

(...)Ale wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański.

Tymczasem najszanowniejszy pan apostoł Paweł nazwał się nie tylko ojcem i nauczycielem:

1 Tymoteusza 2:7

(...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy.

Powstaje pytanie, kogo naśladowcami powinni być chrześcijanie, w tym Świadkowie Jehowy, którzy za chrześcijan uważają i kogo nauk powinni słuchać?

Najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), czy też najszanowniejszego pana apostoła Pawła?

Na zebraniach Świadkowie Jehowy nauczają, że naśladować i słuchać powinno się najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), ale kiedy bliżej przyjrzeć się dogmatom wiary Świadków Jehowy to okazuje się, że zwłaszcza w najważniejszych kwestiach – kwestiach prawa głową dla Świadków Jehowy jest najszanowniejszy pan apostoł Paweł.

Dlaczego?

Tego nie jestem w stanie zrozumieć.

Na zebraniach nauczono mnie czego innego, a zacytowane przeze mnie wersety, w których najszanowniejszy pan apostoł Paweł zachęca chrześcijan by byli jego naśladowcami bywają starannie omijane. Nie cytuje się ich, ale w zamian w wielu kwestiach stosuje.

Ostanie audycje telewizji Broadcasting autorstwa Świadków Jehowy zachęcają do ścisłości i rzetelności. Aktor tej telewizji, najszanowniejszy pan David Splane, członek Ciała Kierowniczego wygłosił taką deklarację:

Musimy się upewniać, że korzystamy z wiarygodnych źródeł.

Gdy chcemy zacytować specjalistę w jakiejś dziedzinie pytamy, kim on jest? Jaką ma opinię? Czy pracuje w jakiejś określonej instytucji? Jakie są jej cele? Czy działa na rzecz grupy interesów?

Gdyby się okazało, że cele takiej organizacji są wątpliwe, nie skorzystamy z takiej wypowiedzi, nawet jeżeli jest bardzo trafna.”

Proszę zastanówmy się, kim według powyższych wytycznych jest najszanowniejszy pan apostoł Paweł. Proszę sprawdźmy co na jego temat napisano w Biblii:

Dzieje 22:3; Filipian 3:4-6

(...)Jestem Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz kształconym w tym mieście u stóp Gamaliela, szkolonym według rygorów Prawa przodków, gorliwym dla Boga,(...)

(...)Jeżeli ktoś inny myśli, że ma powody do pokładania ufności w ciele, to tym bardziej ja: obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z plemienia Beniamina, Hebrajczyk urodzony z Hebrajczyków; co do prawa — faryzeusz; co do gorliwości — prześladowca zboru(...)

Cóż się dowiedzieliśmy z tych wersetów?

Dowiedzieliśmy się, że pana apostoł Paweł to prześladowca chrześcijan i uczony w piśmie faryzeusz.

Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) przeklinał faryzeuszy i obłudników:

Mateusza 23:13-15 „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem królestwo niebios przed ludźmi; bo sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. —— „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami.

Czy najszanowniejszy pan apostoł Paweł był obłudnikiem? Z tego co pisze w Biblii wynika, że tak:

1 Koryntian 9:20-22 (...)I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić.

Sam przyznał się też do tego, że jest kłamcą:

Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale, to dlaczego jeszcze i ja jestem osądzany jako grzesznik?

Według doktryny dotyczącej ścisłości informacji, którą przedstawił pan David Splane, listy najszanowniejszego pana apostoła Pawła nie powinny być w ogóle cytowane przez Świadków Jehowy dbających o ścisłość i rzetelność informacji. Proszę przypomnijmy sobie tę doktrynę:

Musimy się upewniać, że korzystamy z wiarygodnych źródeł.

Gdy chcemy zacytować specjalistę w jakiejś dziedzinie pytamy, kim on jest? Jaką ma opinię? Czy pracuje w jakiejś określonej instytucji? Jakie są jej cele? Czy działa na rzecz grupy interesów?

Gdyby się okazało, że cele takiej organizacji są wątpliwe, nie skorzystamy z takiej wypowiedzi, nawet jeżeli jest bardzo trafna.”

Moją wątpliwość budzi ostatnie zdanie. Uważam, że mądrze jest korzystać z czyjejś bardzo trafnej wypowiedzi, niezależnie od tego kto ją wypowiedział.

Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy odrzucają prawo Boga i najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) z małymi wyjątkami według własnego upodobania w zamian wybiórczo korzystają z nauk pana apostoła Pawła, na którego listach zbudowali część swoich wierzeń, ale nauczają jednocześnie, że powinno się słuchać i naśladować władcę Jehoszua (Jezusa).

Moim zdaniem postawa taka jest zła i dlatego postanowiłem się w tej intencji pomodlić do Boga. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich Dobrych Bogów, czy mogę Cię prosić o to by Świadkowie Jehowy uporządkowali swoje wierzenia i znaleźli najlepszą drogę do zbawienia?

Jeżeli tak, to bardzo o to proszę.

Z życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

 

 

Najszanowniejsi Forumowicze, jak uważacie, kogo powinni słuchać i naśladować chrześcijanie, najszanowniejszego pana apostoła Pawła czy najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa)?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Tak tak człowiek ,który [nawracał pogan] oczekiwał oddania,a nawet poddania się jego wykładni ewangelii.

Jak sam napisał:

"I jeśli znalazłby się ktoś - mniejsza o to,kto by to nie był:   ...   kto głosiłby inną ewangelię niż ta,którą myśmy wam głosili - niech będzie przeklęty" Gal.1:8

Pisał tez o posiadaniu w pamięci naszego zbawiciela,który został wskrzeszony "według mojej ewangelii" 2 Tym.2:8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie zapominajmy że żyjemy w świecie kierowanym przez diabła i demony z różnym pokrojem intelektualnym. Jest to świat gdzie kłamca oskarża kłamce, a prawdomówny szuka prawdomównych. Każdy ma coś do powiedzenia i każdy uważa że mówi prawdę, a przynajmniej tak myśli. Niech kłamią i wierzą w to co mówią to ich jest życie a jak znajdują chętnych do słuchania i naśladowców to znaczy że baranów jest znacznie więcej na tym świecie. Nie ma się czym przejmować 8 czy 8000000 ludzi pójdzie do piachu przez swoją głupotę to dla mnie jest bez znaczenie. Szkoda jest mi tylko siebie, że i ja będę musiał przez picie alkoholu skończyć tak jak reszta baranów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
21 godzin temu, robbo1 napisał:

Tak tak człowiek ,który [nawracał pogan] oczekiwał oddania,a nawet poddania się jego wykładni ewangelii.

Jak sam napisał:

"I jeśli znalazłby się ktoś - mniejsza o to,kto by to nie był:   ...   kto głosiłby inną ewangelię niż ta,którą myśmy wam głosili - niech będzie przeklęty" Gal.1:8

Pisał tez o posiadaniu w pamięci naszego zbawiciela,który został wskrzeszony "według mojej ewangelii" 2 Tym.2:8

Najsz.

Najszanowniejszy panie Robercie bardzo słuszne spostrzeżenie. Czytając Nowy Testament zwróciłem uwagę na wyraźny podział na dwie różniące się w szczegółach a w niektórych kwestiach przeciwstawne ewangelie. Jedna to zanotowane w Ewangeliach nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), a druga to nauki najszanowniejszego pana apostoła Pawła zawarte w jego listach. 

Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) ostrzegł swoich uczniów:


Mateusza 24:23, 24 
(...)„A jeśli ktoś wam powie: ‚Oto tu jest Chrystus!’ albo: ‚Tam!’, nie wierzcie. Bo powstaną fałszywi Chrystusowie oraz fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i dziwy, żeby — jeśli to możliwe — wprowadzić w błąd nawet wybranych.

Natomiast z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że niebo musi zatrzymać Chrystusa do czasów ostatecznych:

Dzieje 3:19-21 „Dlatego okażcie skruchę i nawróćcie się, by zostały zmazane wasze grzechy, żeby od osoby Jehowy nadeszły pory orzeźwienia i żeby on posłał ustanowionego dla was Chrystusa, Jezusa, którego niebo musi w sobie zatrzymać aż do czasów przywrócenia wszystkiego, o czym Bóg mówił przez usta swych świętych proroków, którzy żyli w dawnych czasach.

Tymczasem nie wiadomo skąd w dziejach chrześcijaństwa pojawia się jakiś Jehoszua (Jezus) i ukazuje najszanowniejszemu panu Pawłowi:


Dzieje 9:3-5 
(...)Kiedy, podróżując (Paweł), zbliżył się do Damaszku, nagle rozbłysło wokół niego światło z nieba, a on, upadłszy na ziemię, usłyszał głos, który do niego rzekł: „Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?” On powiedział: „Kim jesteś, Panie?” Ten rzekł: „Jam jest Jezus, którego ty prześladujesz. 

Teoretycznie mógł to być fałszywy Chrystus, który zwiódł pana Pawła, który przecież nie był uczniem najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Mógł nie znać ostrzeżeń o fałszywych Chrystusach. Mógł nie znać też wielu innych jego nauk zanotowanych w Ewangeliach. Mógł nie wiedzieć, że najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus), zakazał swoim uczniom nazywać się ojcami i nauczycielami i w swej niewiedzy nazwał się i ojcem i nauczycielem o czym napisałem w analizowanym liście. Temat misjonarskiej działalności najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest już na Forum omawiany tutaj:

http://watchtower-forum.pl/topic/1458-pawel-kim-jest-ta-postac-i-jaka-role-odegrala-w-chrzescijanstwie/

Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie na temat tezy, że najszanowniejszy pan apostoł Paweł został zwiedziony przez fałszywego Chrystusa?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

I mnie niepokoi człowiek,który wykazywał nietolerancje wobec tych,którzy "myśleli inaczej".

Niemniej to ten człowiek przekonywał,samemu zapewne pozostając pewnym,że:

jest apostołem ponieważ widział naszego zbawiciela

patrz.Gal.1:1,oraz 1 Kor.9:1

"...nie zostałem powołany na apostoła przez ludzi,lecz przez samego..."

Jego zdaniem:

"Głoszona przeze mnie ewangelia nie jest wymysłem ludzkim,nie otrzymałem jej bowiem ani się nie nauczyłem od żadnego człowieka,lecz objawił mi ją..."Gal.1:11-12

Ponadto uczył,że to sam stwórca "we właściwym czasie objawił swoje słowo przez nauczanie powierzone mi" Tt.1:2-3

Uczył,że on i jego towarzysze "zostaliśmy uznani za godnych powierzenia nam ewangelii,tak głosimy ją,aby nie podobać się ludziom" tylko stwórcy. 1 Tes.2:3-4

Przy czym uczył,że to jego głoszenie,takie jak jego jest "normą" przez którą należy analizować wszystkie inne "objawienia"

Tutaj moje Gal.1:8

Człowiek tyn wierzył i przekonywał do tego,że :'

"kto to odrzuca,nie człowieka odrzuca" tylko samego stwórcę.1 Tes.4:8

Cieszyło go to,że inni przyjmowali jego nauczanie :

"nie jako słowo ludzi,ale jak jest istotnie" samego stworzyciela 1 Tes.2:13

 

Przy czym inny apostoł,jeden z dwunastu,osobisty uczeń naszego zbawiciela pisał o pierwszym,że jest umiłowany,i :

"według danej mu mądrości napisał do was" 2 Pt.3:15-16

"pisał do was nasz kochany przyjaciel,którego stwórca obdarzył szczególną mądrością"

Tylko przyznał,że:

"we wszystkich listach,które mówi  o tym [znajdują się ] trudne do zrozumienia pewne sprawy,które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą,tak samo jak i inne pisma,na swoją zgubę".

I tutaj nie zapominajmy o tym ,by nie należeć do tych o których napisał:

"niektórzy niedouczeni ludzie,nieznający podstaw wiary,wyjaśniają je według własnego uznania,szkodząc przy tym samym sobie..."

Wydaje się,że zupełnie nie podzielasz opinii o "apostole narodów" z 2 Pt.3:15-16

 

 

 

Edytowane przez robbo1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
16 godzin temu, robbo1 napisał:

patrz.Gal.1:1,oraz 1 Kor.9:1

"...nie zostałem powołany na apostoła przez ludzi,lecz przez samego..."

Jego zdaniem:

"Głoszona przeze mnie ewangelia nie jest wymysłem ludzkim,nie otrzymałem jej bowiem ani się nie nauczyłem od żadnego człowieka,lecz objawił mi ją..."Gal.1:11-12

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, ciekawe wersety składające się na Ewangelię głoszoną przez najszanowniejszego pana Pawła.

W sprawach prawa częściowo jest ona jawnie przeciwna Ewangelii głoszonej przez najszanowniejszego władcę Jehoszua (Jezusa). 

Pan Paweł wielokrotne powoływał się na objawienia - na nadzwyczajne natchnienie. W Biblii mamy wyraźne ostrzeżenie przed tego typu źródłem wiedzy:

1 Jana 4:1

(...)Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków.
 

Moim zdaniem chrześcijanie bardzo poważnie powinni się zastanowić nad twórczością pana Pawła. A Wy najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie na ten temat?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Z 1 Jana 4:1 nie wynika,żeby nie wierzyć w żadne :

"natchnione wypowiedzi",tylko w niektóre z nich.

I nie należy przyjmować je na wiarę:

"lecz sprawdzać".

Niestety z podanych przeze mnie wypowiedzi wynika,że "apostoł narodów" miał "objawienia".

Z  tymi się nie ukrywał.

To ten "apostoł" ostrzegał :

"...,żebyście nie dali się ani zachwiać zbyt łatwo w waszych dotychczasowych przekonaniach,ani zastraszyć...przez rzekome natchnienie ducha,albo na [charyzmatyczne] mowy [prorockie]...[ustną wiadomość]" 2 Tes.2:2

Ostrzegał przed:

"poddaniu się działaniu mocy uwodzicielskich i pokusom demonów" 1 Tym.4:1

Nie wierzył,żeby to dotyczyło jego samego.

Wiedział jednak,że takie rzeczy mogą mieć miejsce.

Niemniej ważne jest ,żeby być zbudowanym :

"na swej najświętszej wierze i modląc się w duchu świętym trwać w miłości..."

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, robbo1 napisał:

natchnione wypowiedzi",tylko w niektóre z nich.

I nie należy przyjmować je na wiarę:

"lecz sprawdzać".

Niestety z podanych przeze mnie wypowiedzi wynika,że "apostoł narodów" miał objawienia.

 Jakie tam natchnione.

Pewnie się czegoś naćpał i miał zwidy .

Wiesz jak to lekarze dzisiaj nazywają ?

Pomroczność jasna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 godzin temu, robbo1 napisał:

Z 1 Jana 4:1 nie wynika,żeby nie wierzyć w żadne :

"natchnione wypowiedzi",tylko w niektóre z nich.

I nie należy przyjmować je na wiarę:

"lecz sprawdzać".

Niestety z podanych przeze mnie wypowiedzi wynika,że "apostoł narodów" miał "objawienia".

Z  tymi się nie ukrywał.

To ten "apostoł" ostrzegał :

"...,żebyście nie dali się ani zachwiać zbyt łatwo w waszych dotychczasowych przekonaniach,ani zastraszyć...przez rzekome natchnienie ducha,albo na [charyzmatyczne] mowy [prorockie]...[ustną wiadomość]" 2 Tes.2:2

Ostrzegał przed:

"poddaniu się działaniu mocy uwodzicielskich i pokusom demonów" 1 Tym.4:1

Nie wierzył,żeby to dotyczyło jego samego.

Wiedział jednak,że takie rzeczy mogą mieć miejsce.

Niemniej ważne jest ,żeby być zbudowanym :

"na swej najświętszej wierze i modląc się w duchu świętym trwać w miłości..."

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, trwanie w miłości w Biblii zostało zrównane z trwaniem w miłości. Temat ten jest już na forum omawiany tutaj:

http://watchtower-forum.pl/topic/6764-mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-to-pos%C5%82usze%C5%84stwo/

Ostrzeżenie przed naukami najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest wyraźnie zapisane, co już omówiliśmy. Dlatego ze szczególną ostrożnością powinniśmy podchodzić do teologicznych nauk zawartych w jego listach. Na przykład w Liście do Koryntian napisano, że nikt za sprawą Ducha Bożego nie mówi, że najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) jest przeklęty:

 

1 Koryntian 12:3

(...)Dlatego chciałbym, abyście wiedzieli, że nikt, kto mówi za sprawą ducha Bożego, nie powie: „Jezus jest przeklęty!”(...)

Według Biblii ten sam Paweł zwalczając uczynki prawa nazywa władcę Jehoszua (Jezusa) przekleństwem uwalniającym chrześcijan od uczynków prawa:


Galatów 3:10-14 
(...)Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem, bo jest napisane: „Przeklęty każdy, kto nie trwa we wszystkich rzeczach zapisanych w zwoju Prawa, aby je czynić”. Ponadto jest oczywiste, iż nikt nie zostaje u Boga uznany za prawego na podstawie prawa, gdyż „prawy będzie żył dzięki wierze”. A Prawo nie obstaje przy wierze, ale „kto ich przestrzega, dzięki nim będzie żył”. Chrystus przez nabycie uwolnił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, ponieważ jest napisane: „Przeklęty każdy zawieszony na palu”. Celem było to, żeby przez Jezusa Chrystusa nastało dla narodów błogosławieństwo Abrahamowe, abyśmy dzięki swej wierze otrzymali obiecanego ducha.

Ten sam pan Paweł co pisał według Biblii w liście do Koryntian, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego:

1 Koryntian 6:9 
(...)A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? (...)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Wydaje mi się,ze "idziesz na skróty".
I tak :

W 1 Kor.12:1 czytamy:

"Teraz bracia ,żeby nie było już więcej nieporozumień,wyjaśnię sprawę wyjątkowych uzdolnień,jakich każdemu z nas udziela [duch święty]"

W kolejnym wersecie czytamy:

"Pamiętacie ,że przed nawróceniem chodziliście od jednego bożka do drugiego,a żaden nie potrafił p o w i e d z i e ć ani słowa

Werset 3:"Teraz spotykacie się z ludźmi,przez których jak twierdzą oni sami p r z e m a w i a [duch święty]"

I idzie o to :

"Jak można poznać,czy ich słowa pochodzą od stwórcy,czy też są zmyślone?".

Odpowiedź!

"Wiedźcie,że żaden człowiek przemawiając w mocy ducha nie może przeklinać [naszego zbawiciela],ani ,nikt,jeśli nie pomoże mu duch święty,nie nazwie [naszego zbawiciela ( kyrios-panem)".tł.Słowo życia B.Graham

I  nie idzie tu o samo [nazwanie,tj. słowne wyrażenie],ale przekonanie o tym.

Wiemy,ze stwórca przemówił przez swego [jednorodzonego],tak jak opowiadane przez niego wybawienie: "zostało potwierdzone przez tych,którzy je słyszeli".

To zostało potwierdzone przez [ojca],m.in :"udzieleniem ducha według swojej woli".Heb.2:3-4

To zdanie,że szerzy ludzie uznają naszego zbawiciela za zbawiciela itp,możliwe jest poprzez działanie ducha,tak jak i pewność,że nikt pod jego działaniem nie nazwie naszego zbawiciela "przeklętym".

I nie mieszaj ze sobą wersetów tylko dlatego,że pojawia się w nich słowo "przeklęty" [przekleństwo itp].

I tak to ten sam człowiek w tym samym liście pisał,żeby nie dać się otumanić tym,którzy przekręcają ewangelię" Gal.1:8

Według wspomnianej parafrazy "Słowo życia"

"Przekleństwo niech spadnie na każdego,ze mną włącznie,jeśli ktoś głosi,że zbawienie osiąga się inaczej,niż nauczaliśmy".wer.9

No i tutaj to "przekleństwo" na głoszących inaczej.

Przy czym według podanych przez ciebie wersetów:

"na tych,którzy swoje zbawienie uzależniają od przestrzegania praw żydowskich ciąży ...

co?

"przekleństwo".

Ponieważ to prawo [pismo] wyraźnie mówi:

"Niech będzie przeklęty każdy ,kto złamie chociażby j e d n o z przykazań z a p i s a n y c h w księdze prawa"

patrz. Pwt.27:26

Tak to więc prawo przeklina nieprzestrzegających prawa.

Z tego to powodu za prawego uznany jest ten ,kto w i e r z y -wer.12

Niemniej nas zbawiciel poprzez [nabycie] ,poprzez swoją śmierć :wykupił nas spod przekleństwa tego systemu niewykonalnych żąda,biorąc na siebie przekleństwo za nasze postępowanie".

I wypełnił to,że: "Przeklęty każdy kto zawiśnie na drzewie".

Umarł [przeklętym]sposobem śmierci.

"stał się podobny ludziom.Co więcej [co gorsze] stał się posłuszny aż do śmierci,i to śmierci na palu męki" Flp. 2:7-8

"Mało tego,poniżył się jeszcze bardziej,kiedy umierał jako przestępca,na krzyżu".'

Niepotrzebnie pomieszałeś to co ze sobą nie ma nic wspólnego.

Niepotrzebnie.
 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 7.12.2017 o 20:23, robbo1 napisał:

Wydaje mi się,ze "idziesz na skróty".
I tak :

W 1 Kor.12:1 czytamy:

"Teraz bracia ,żeby nie było już więcej nieporozumień,wyjaśnię sprawę wyjątkowych uzdolnień,jakich każdemu z nas udziela [duch święty]"

W kolejnym wersecie czytamy:

"Pamiętacie ,że przed nawróceniem chodziliście od jednego bożka do drugiego,a żaden nie potrafił p o w i e d z i e ć ani słowa

Werset 3:"Teraz spotykacie się z ludźmi,przez których jak twierdzą oni sami p r z e m a w i a [duch święty]"

I idzie o to :

"Jak można poznać,czy ich słowa pochodzą od stwórcy,czy też są zmyślone?".

Odpowiedź!

"Wiedźcie,że żaden człowiek przemawiając w mocy ducha nie może przeklinać [naszego zbawiciela],ani ,nikt,jeśli nie pomoże mu duch święty,nie nazwie [naszego zbawiciela ( kyrios-panem)".tł.Słowo życia B.Graham

I  nie idzie tu o samo [nazwanie,tj. słowne wyrażenie],ale przekonanie o tym.

Wiemy,ze stwórca przemówił przez swego [jednorodzonego],tak jak opowiadane przez niego wybawienie: "zostało potwierdzone przez tych,którzy je słyszeli".

To zostało potwierdzone przez [ojca],m.in :"udzieleniem ducha według swojej woli".Heb.2:3-4

To zdanie,że szerzy ludzie uznają naszego zbawiciela za zbawiciela itp,możliwe jest poprzez działanie ducha,tak jak i pewność,że nikt pod jego działaniem nie nazwie naszego zbawiciela "przeklętym".

I nie mieszaj ze sobą wersetów tylko dlatego,że pojawia się w nich słowo "przeklęty" [przekleństwo itp].

I tak to ten sam człowiek w tym samym liście pisał,żeby nie dać się otumanić tym,którzy przekręcają ewangelię" Gal.1:8

Według wspomnianej parafrazy "Słowo życia"

"Przekleństwo niech spadnie na każdego,ze mną włącznie,jeśli ktoś głosi,że zbawienie osiąga się inaczej,niż nauczaliśmy".wer.9

No i tutaj to "przekleństwo" na głoszących inaczej.

Przy czym według podanych przez ciebie wersetów:

"na tych,którzy swoje zbawienie uzależniają od przestrzegania praw żydowskich ciąży ...

co?

"przekleństwo".

Ponieważ to prawo [pismo] wyraźnie mówi:

"Niech będzie przeklęty każdy ,kto złamie chociażby j e d n o z przykazań z a p i s a n y c h w księdze prawa"

patrz. Pwt.27:26

Tak to więc prawo przeklina nieprzestrzegających prawa.

Z tego to powodu za prawego uznany jest ten ,kto w i e r z y -wer.12

Niemniej nas zbawiciel poprzez [nabycie] ,poprzez swoją śmierć :wykupił nas spod przekleństwa tego systemu niewykonalnych żąda,biorąc na siebie przekleństwo za nasze postępowanie".

I wypełnił to,że: "Przeklęty każdy kto zawiśnie na drzewie".

Umarł [przeklętym]sposobem śmierci.

"stał się podobny ludziom.Co więcej [co gorsze] stał się posłuszny aż do śmierci,i to śmierci na palu męki" Flp. 2:7-8

"Mało tego,poniżył się jeszcze bardziej,kiedy umierał jako przestępca,na krzyżu".'

Niepotrzebnie pomieszałeś to co ze sobą nie ma nic wspólnego.

Niepotrzebnie.

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, nie do końca rozumiem pana wywody w kwestii prawa. Co usiłuje pan udowodnić?

Według ewangelii najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) prawo obowiązuje.

Według ewangelii najszanowniejszego pana apostoła Pawła sprawa prawa została skomplikowana - w jednych wersetach jest on zwolennikiem przestrzegania prawa w innych wręcz nakazuje łamać prawo bo w przeciwnym razie ominie nas niezasłużona życzliwość. Inaczej formułując tę ideę, to chrześcijanie muszą grzeszyć, by zasłużyć sobie na życzliwość Boga.

Najszanowniejszy panie Robercie, pana zdaniem kto w kwestii prawa ma racje, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus, czy też najszanowniejszy pan apostoł Paweł?

Kogo powinni słuchać chrześcijanie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Rozumiem,że przypuszczasz,że ze słów naszego zbawiciela,że nie przyszedł znieść prawa i proroków wynika,że to nadal obowiązuje.

Pytam jednak,czy obowiązuje w swoich sześciuset trzynastu nakazach i zakazach.

Tak,czy nie?

Poza tym co oznacza stwierdzenie:

"Nie przyszedłem znieść tylko wypełnić" Mt.5:17

Co oznacza stwierdzenie "wypełnić".

Znam przestrogę :

"Ktokolwiek zniósłby jeden z tych przepisów,i tak nauczał ludzi,ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim".wer.19

I tak nasz zbawiciel [przykład] powiedział.

"Powiedziano też:Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę,niech da jej list rozwodowy".

I w istocie w księdze Pwt.24:1 czytamy:

"Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem,l e c z nie będzie jej darzył życzliwością,gdyż znalazł u niej coś odrażającego...

To co?

...napisze jej list rozwodowy,wręczy go jej,potem odeśle ją od siebie".

Czy było to "..jedno z tych przykazań ,choćby najmniejszych",które "dopóki niebo i ziemia nie przeminą,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminą..."

Chyba,że "to się wszystko wypełni" Mt.5:18

Wyjaśnij więc ,czy nasz zbawiciel podtrzymywał możliwość rozwodu poprzez "napisanie listu rozwodowego",czy nie? Pwt.24:1

Tak czy nie?

Czy w słowach :

"Ja wam powiadam:Każdy ,kto o d d a l a swoją żonę - poza wypadkiem nierządu...

[prawo mówiło "odprawi ją ze swego domu",inne tł."odeśle ją ze swego domu"

...naraża ją na cudzołóstwo,a każdy by oddaloną wziął za żonę,dopuszcza się cudzołóstwa".Mt.5:32

Prawo swoje,nasz zbawiciel występuje przeciw niemu,chociaż przestrzega,że :

"kto by złamał choćby jedno z najmniejszych przykazań i zachęcał innych,będzie uważany za najmniejszego...".

Tak to jeżeli według naszego zbawiciela ,jak piszesz "prawo obowiązuje",to czy nasz zbawiciel przywracając pierwotną nierozerwalność małżeństwa i zabraniając rozwodów [poza...],nie "przekracza choćby najmniej ważne z przykazań".

"Przekracza",czy nie?

Tak to nasz zbawiciel "zwolni[ł] z jednego z tych przykazań",czy nie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez robbo1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, robbo1 napisał:

Rozumiem,że przypuszczasz,że ze słów naszego zbawiciela,że nie przyszedł znieść prawa i proroków wynika,że to nadal obowiązuje.

Pytam jednak,czy obowiązuje w swoich sześciuset trzynastu nakazach i zakazach.

Tak,czy nie?

Poza tym co oznacza stwierdzenie:

"Nie przyszedłem znieść tylko wypełnić" Mt.5:17

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, nauka najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) w kwestii prawa jest klarowna i jasna. Kwestię co może oznaczać słowo wypełnić analizujemy już na forum tutaj:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Nie odsyłaj mnie tu i teraz do innego "artykułu" tylko zechciej odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytania.

Mogę i przeanalizuję tamten artykuł.

Niemniej wypowiedz się tu i teraz na wywołane przez ciebie zastrzeżenia i moje do nich uwagi wraz z pytaniami.

Czekam-pozdrawiam Robert Brzeziński.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 17.12.2017 o 10:38, robbo1 napisał:

Nie odsyłaj mnie tu i teraz do innego "artykułu" tylko zechciej odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytania.

Mogę i przeanalizuję tamten artykuł.

Niemniej wypowiedz się tu i teraz na wywołane przez ciebie zastrzeżenia i moje do nich uwagi wraz z pytaniami.

Czekam-pozdrawiam Robert Brzeziński.

Najsz. Najszanowniejszy panie Robercie, w kwestii prawa najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach wypowiedział się moim zdaniem wyjątkowo jasno i w sposób nie budzący wątpliwości. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa:

Mateusza 5:17-20 
(...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.

Najszanowniejszy panie Robercie, czy jest coś czego pan nie rozumie w powyższych wersetach?

Wiele praw najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zaostrzył. Oto przykład takiego zaostrzenia:

Mateusza 5:27-30 
(...)„Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jeśli więc twoje prawe oko cię gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało wrzucono do Gehenny. Także jeśli twoja prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało znalazło się w Gehennie.

Wynika z tego, że  Izraelita grzeszył uczynkami. chrześcijanie odpowiadają również za swe myśli.

Oprócz tego najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach dał też nowe, nieznane wcześniej prawa, na przykład zakaz przysięgania, zakaz używania takich tytułów i nazw jak ojciec, nauczyciel, wódz:

Mateusza 5:33-37, Mateusza 23:8-11  
(...)eliście jeszcze, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci przysięgać, a nie dotrzymać, lecz masz spłacić swe śluby Jehowie’. Ja zaś wam mówię: W ogóle nie przysięgajcie — ani na niebo, ponieważ jest tronem Boga, ani na ziemię, ponieważ jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, ponieważ jest miastem wielkiego Króla. Nie wolno ci też przysięgać na swą głowę, gdyż ani jednego włosa nie możesz uczynić białym ni czarnym. Niechże wasze słowo Tak znaczy Tak, wasze Nie — Nie; gdyż co jest ponad to, jest od niegodziwca.
(...)Ale wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Ani nie dajcie się nazywać ‚wodzami’, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus. (...)
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Nie mam nic przeciw twoim wywodom.

Niestety nie ustosunkowałeś się do przytoczonych przeze mnie wywodów.

Podałem przykład "rozwodu".

Wypowiedzi naszego zbawiciela i starotestamentowe prawo do rozwodu.

Zmienił,czy nie.

Tamto zezwalało,on nie.

Rozumiem,że z czysto zewnętrznego przestrzegania przeszedł na wewnętrzny.

Z litery prawa do jego ducha.

To wiem.

Niemniej proszę ustosunkować się do zagadnienia "rozwodu".

Tego co mówiło obowiązujące żydów prawo [na co zezwalało],nadane izraelitom przez stwórcę,a wypowiedzi naszego zbawiciela.

Tylko tyle.

Teraz tylko tyle.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
16 godzin temu, robbo1 napisał:

... Podałem przykład "rozwodu"...

W przypadku rozwodu mamy tu ingerencję prawną wzmacniającą rodzinę i podnoszącą rolę kobiety, która wcześniej mogła być odprawiona według upodobania mężczyzny. Bardzo proszę przypomnijmy sobie tamto stare prawo:

Powtórzonego Prawa 24:1-4 
„Jeśli jakiś mężczyzna weźmie kobietę i uczyni z niej swoją własność jako żonę, to gdyby nie znalazła łaski w jego oczach, ponieważ doszukał się u niej czegoś nieprzyzwoitego, wypisze jej świadectwo rozwodu i włoży jej do ręki, i odprawi ją ze swego domu. A ona odejdzie z jego domu i pójdzie, i potem będzie należeć do innego mężczyzny. Gdyby ten drugi mężczyzna ją znienawidził i wypisał jej świadectwo rozwodu, i włożył jej do ręki, i odprawił ją ze swego domu lub gdyby ten drugi mężczyzna, który wziął ją sobie za żonę, umarł, to jej pierwszemu właścicielowi, który ją odprawił, nie wolno wziąć jej ponownie za żonę po tym, jak została skalana; jest to bowiem obrzydliwością przed obliczem Jehowy i nie wolno ci przywodzić do grzechu ziemi, którą Jehowa, twój Bóg, daje ci jako dziedzictwo.

Zostało ono zniesione:

Mateusza 5:31, 32 
(...)„Ponadto powiedziano: ‚Kto się rozwodzi ze swą żoną, niech jej da świadectwo rozwodu’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie na podstawie rozpusty — naraża ją na cudzołóstwo, a ktokolwiek poślubia rozwiedzioną, popełnia cudzołóstwo

A cudzołożników według Biblii trzeba bezwarunkowo uśmiercać:

Kapłańska 20:10

(...)„‚A mężczyzna, który cudzołoży z żoną innego mężczyzny, cudzołoży z żoną swego bliźniego. Ma być bezwarunkowo uśmiercony — zarówno cudzołożnik, jak i cudzołożnica. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

 

Tak to napisałeś,że prawo "to zostało zniesione".

Jak to się ma do Mt.5:17-20 ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, robbo1 napisał:

Tak to napisałeś,że prawo "to zostało zniesione".

Jak to się ma do Mt.5:17-20 ?

A czy to musi być zgodne z Mt 5: 17-20?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 13.01.2018 o 21:14, robbo1 napisał:

 

Tak to napisałeś,że prawo "to zostało zniesione".

Jak to się ma do Mt.5:17-20 ?

Najszanowniejszy panie Robercie, moim zdaniem najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach, zmodyfikował w pewnych kwestiach prawo. W tym przypadku mamy do czynienia ze zniesieniem przywilejów mężczyzn posiadających żony, mogących je odprawiać według własnego uznania. Jeżeli przywilej ten zaliczyć do praw, jak pan to sugeruje, można by wywnioskować, że najszanowniejszy pan Jehoszua Masziach był kłamcą. Do tego pan zmierza w swoich wywodach?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość robbo1

Zmierzam tylko do tego,że twój zarzut nie jest na miejscu.

Ten sam powinieneś zastosować do naszego zbawiciela ,zarzucając mu przynajmniej niekonsekwencje w swoim nauczaniu.

Nie zapominaj o wersetach z Mk.2:18-22

Czytamy tam,że niektórzy :

"...stosując się do religijnych zaleceń ,niekiedy pościli,przez pewien czas nic nie jedząc...

"Zresztą samo wstrzymywanie się od jedzenia może być znana,nie od dziś ,pustą formą pobożności".

I co istotne!

"To tak jakby łatać s t a r a odzież kawałkiem n o w e g o materiału".

Same szkody,i zachowanie niepotrzebne.

"Nikt nie wlewa m ł o d e g o [nowego] wina do s t a r y c h bukłaków...Ś w i e ż e wino wymaga bukłaków z n o w ej skóry".

Nasz zbawiciel nie przyszedł uratować stare,ale przyniósł nowe nauki.

Nie podtrzymywał starego,wprowadził nowe.

 

Edytowane przez robbo1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 6 dzień 7 miesiąc 9 rok EY
       
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z dużą ciekawością przeczytałem artykuł zamieszczony w Strażnicy do studium, dotyczący wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      „Strażnica (do studium) — 2018 Pytania czytelników
      Dlaczego ilustracje w publikacjach Świadków Jehowy przedstawiają apostoła Pawła łysego lub łysiejącego?
      Obecnie nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał apostoł Paweł. Zamieszczane w naszych publikacjach ilustracje, które go przedstawiają, to wizje artystyczne, a nie podobizny oparte na dowodach archeologicznych.
      Jednak istnieją informacje, które pozwalają wyciągnąć pewne wnioski dotyczące wyglądu Pawła. Na przykład w Strażnicy Syjońskiej z 1 marca 1902 roku wspomniano: „Co do aparycji Pawła: (...) W Dziejach Pawła i Tekli, (...) spisanych około roku 150 n.e., znajdujemy opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją. Czytamy tam, że był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’”.
      W The Oxford Dictionary of the Christian Church (edycja z 1997 roku) tak powiedziano o tym starożytnym dziele: „Niewykluczone, że Dzieje zawierają pewne elementy zgodne z historią”. Dzieje Pawła i Tekli były wysoce cenione przez kilka stuleci po spisaniu, czego dowodzi fakt, że do dziś zachowało się 80 ich greckich manuskryptów oraz przekłady na inne języki. Wizje artystyczne zamieszczane w naszych publikacjach są więc zgodne ze starożytnymi opisami Pawła. (…)”
       
      Powyższe informacje to dla mnie nowość. Powyższych wierzeń Badaczy Pisma Świętego wydających Strażnicę Syjońską nie znałem, podobnie jak nie wiedziałem o istnieniu Księgi Dziejów Pawła i Tekli. Bardzo dziękuję za zawartą w Strażnicy informację. Moje wątpliwości wzbudziło jedno ze zdań artykułu:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy (...)”
       
      Użyte w tym zdaniu słowo zapewne ma kilka znaczeń. Może ono oznaczać duże prawdopodobieństwo lub też pewność (niepodważalność) opisu. Za tą drugą możliwością przemawia słowo najdokładniejszy. Bardzo proszę przypomnijmy sobie ten opis:
       
      „(...) był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’.”
       
      W opisie wyraźnie mowa o łysej głowie i o brwiach, które się zbiegały, ale na rysunku ilustrującym najszanowniejszego pana 'Pawła' głowa jest łysiejąca ale nie łysa, a i brwi się nie zbiegają. Moim zdaniem ilustracja lansowana przez Świadków Jehowy odbiega od opisu, na który się powołują.
      Może to świadczyć o braku staranności. Z ciekawością przeczytałem przekład Księgi Pawła i Tekli na język polski i dostrzegłem różnicę w opisie. W przekładzie jakim dysponuję mowa o małym nosie. W opisie tym jest też mowa o wyglądzie pełnym wdzięku i o tym, że jego wygląd jego twarzy był zmienny, raz ludzki raz anielski. Bardzo proszę przeczytajmy:
       
      Paweł i Tekla 1:3
      (…) Ujrzał w końcu, że idzie Paweł: był on niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był zdrowy i dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały, miał mały nos i był pełen wdzięku. Twarz jego przybierała raz wygląd ludzki, to znowu anielski.
       
      Kolejną kwestią, na którą zwróciłem uwagę czytając teologiczne opracowanie Świadków Jehowy jest powołanie się na tradycję:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją (...)”
       
      Bardzo proszę sprawdźmy w słowniku co oznacza słowo tradycja:
       
      Tradycja - zasady postępowania, obyczaje, poglądy, wiadomości przechodzące z pokolenia na pokolenie; przekazywanie tych zasad, obyczajów następnym pokoleniom.
       
      Bez wątpienia opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła należy do chrześcijańskiej poza biblijnej tradycji.
      Pozostaje kwestia, czy jest on zgodny z prawdą. Teoretycznie istnieje możliwość, że opis ten został zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Myślę, że warto wziąć i taką opcję pod uwagę.
      W życiu zdarza się i tak, że tradycja koliduje z wiarą opartą na Biblii.
      Na przykład według tradycji (nauk) Świadków Jehowy tak zwana 'ostatnia wieczerza' odbyła się 14 Nisan, według Biblii odbyła się ona 16 Nisan.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy najszanowniejszy pan Jehuda (Judasz) najpierw został odprawiony a potem ustanowiono pamiątkę (eucharystię). Według Biblii uczestniczył on w ustanowieniu przymierza, a dopiero potem został odprawiony.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat, według Biblii trwał on 430 lat.
      Przy założeniu, że w Biblii napisano na temat powyższych wydarzeń prawdę, to tradycja (nauki) Świadków Jehowy jest kłamstwem.
      Fakt, że napisałem o powyższych kwestiach wiele listów, może świadczyć o tym, że Ciało Kierownicze i Świadkowie Jehowy celowo okłamują swoich zainteresowanych.
      Podobnie może być z rysunkami najszanowniejszego pana apostoła Pawła.
      Warto tutaj dodać, że ostrzeżenie przed tradycją znajdziemy też w literaturze Świadków Jehowy oraz w Biblii:
       
      *** w13 15.11 s. 22 ak. 8 Bądź posłuszny pasterzom Jehowy ***
      Paweł, który sam był duchowym pasterzem, napisał do braci w Kolosach: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kol. 2:8).
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do Księgi Pawła i Tekli. W księdze tej poruszono kilka ciekawych kwestii, dla mnie o wiele ciekawszych od to ludzkiego to anielskiego wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Bardzo proszę zapoznajmy się z przemówieniem pana Pawła, które można znaleźć w tej księdze:
       
      Paweł i Tekla 1:5.
      (...) Paweł począł mówić:
      Błogosławieni czystego serca, bowiem oni ujrzą Boga.
      Błogosławieni, którzy strzegą czystym swe ciało, bo staną się świątynią Boga.
      Błogosławieni wstrzemięźliwi, bo do nich przemówi Bóg.
      Błogosławieni, którzy wyrzekli się tego świata, bo będą się podobali Bogu.
      Błogosławieni ci, którzy mają żony jakoby ich nie mieli, bo oni posiądą Boga w dziedzictwo.
      Błogosławieni, którzy boją się Boga, bo oni staną się zwiastunami Boga.
      Błogosławieni, którzy drżą wobec słów Boga, bo oni zostaną pocieszeni.
      Błogosławieni, którzy przyjęli mądrość Jezusa Chrystusa, bo oni zostaną nazwani synami Najwyższego.
      Błogosławieni, ci którzy strzegą chrztu, bo oni znajdują spoczynek u Ojca i Syna.
      Błogosławieni, którzy osiągnęli poznanie Jezusa Chrystusa, bo oni pozostaną w świetle.
      Błogosławieni, którzy z miłości Boga odeszli od kształtów tego świata, bo oni będą sądzili aniołów i będą błogosławieni po prawicy Ojca.
      Błogosławieni miłosierni, bo i oni doznają miłosierdzia, a gdy ujrzą dzień sądu nie będzie on dla nich gorzkim.
      Błogosławione ciała dziewic, bo będą się Bogu podobały i nie stracą nagrody za swą czystość, bo Słowo Ojca stanie się dla nich sprawcą zbawienia w dniu jego Syna i osiągną odpoczynek na wieki wieków.
       
      Przemówieniu temu przysłuchiwała się panienka Tekla. Miała ona narzeczonego, ale po wysłuchaniu tego przemówienia zapragnęła stać się żywą świątynią Boga zachowując dziewictwo. Było to wbrew obowiązującemu prawu. Pawła przesłuchano. Ciekawe są słowa, jakich najszanowniejszy pan Paweł użył do swojej obrony:
       
      Paweł i Tekla 1:17
      Paweł podniósł więc głos i zawołał: „Jeśli ja dziś jestem badany, czego nauczam, to posłuchaj, o prokonsulu! Bóg żywy, Bóg zemsty, Bóg zazdrosny, Bóg niczego nie potrzebujący a pragnący jednak zbawienia ludzi posłał mnie, abym wyrwał z zepsucia i nieczystości, a także od wszystkich rozkoszy i śmierci, aby już więcej nie błądzili.(...)”
       
      Najszanowniejszego pana apostoła Pawła ubiczowano i wygnano z miasta. Panienkę Teklę skazano na spalenie. Nagą Teklę, z tłumu oglądał sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który przyjął postać najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      Paweł i Tekla 1:21
      Prokonsul bardzo się tym przeląkł: Pawła ubiczowanego wygnał z miasta, Teklę natomiast skazał na spalenie. I natychmiast prokonsul powstawszy udał się do teatru, cały zaś tłum również poszedł na to widowisko tortur. A jak jagniątko na pustyni wygląda pasterza, tak Tekla szukała Pawła. I rozglądając się po tłumie ujrzała Pana, który siedział przybrawszy kształty Pawła i rzekła:
      „Przyszedł Paweł, aby mi się przyglądać, jakbym nie była zdolna znieść (cierpienia)”.
      I zwróciła się wpatrzona weń, lecz on uleciał w niebo.
       
      Warto tu dodać, że powyższy opis świadczący o umiejętności przybrania różnych postaci przez najszanowniejszego władcy Jahoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pierwotni chrześcijanie tłumaczyli tym, że miał on ciało pozorne. Dlatego mógł chodzić po wodzie i przenikać przez ściany. W teologii istnieje nawet termin Doketyzm:
       
      „DOKETYZM — (gr. dokem == wydawać się) — to pogląd gnostyczny, który szerzył się w pierwotnym chrześcijaństwie, a który dowodził, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwie ziemskiego, ludzkiego, ciała, a miał jedynie ciało pozorne, które wydawało się być ciałem normalnym (tak uczył Marcjon, ok. 140 r. i jego zwolennicy, również Bazylides, ok. II w.), albo że było to ciało ale inne niż ziemskie, mianowicie eteryczne (np. Walentynian, II w.) i in.”
       
      Powróćmy proszę myślami do nagiej najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy co się z nią stało:
       
      Paweł i Tekla 1:22.
      A chłopcy i dziewczęta znosili drzewo i słomę do spalenia Tekli. Gdy ją wprowadzono nagą namiestnik wybuchnął płaczem i podziwiał jej moc. Rozłożono drzewo i kaci nakazali jej, aby wstąpiła na stos. Gdy więc ona z rozłożonymi rękoma na kształt krzyża wstąpiła na drewna (stosu), podłożyli ogień, który choć rozbłysnął ogromny, nie dotknął jej jednak, bo Bóg zmiłowawszy się spowodował, że rozległy się grzmoty podziemne, a w górze pojawiła się ciemna chmura pełna deszczu i gradu i wylała wszystko, co zawierała jej powłoka tak, że wielu znalazło się w niebezpieczeństwie, wielu zginęło. Ogień jednak został ugaszony, Tekla zaś została ocalona.
       
      Splot okoliczności sprawił, że najszanowniejszą panienkę Teklę skazano po raz kolejny na karę śmierci. Tym razem miała zostać pożarta przez zwierzęta:
       
      Paweł i Tekla 1:28, 29
      (...)Przyczyna jej skazania stała napisana: „Świętokradztwo”. Kobiety i dzieci wołały z góry:
      „O Boże, bezbożny wyrok wydano w tym mieście”. A po uroczystym pochodzie znowu wzięła ją Tryfena, bowiem jej córka Falkonilla, która umarła, powiedziała jej we śnie: „Matko weź opuszczoną Teklę, cudzoziemkę na moje miejsce, aby się za mnie modliła, a wtedy zostanę przeniesiona do miejsca sprawiedliwych”. Gdy więc Tryfena przeprowadziła Teklę po pochodzie zwierząt, cierpiała, ponieważ miano nazajutrz rzucić Teklę zwierzętom i ponieważ pokochała ją bardzo, jak swoją córkę Falkonillę. Rzekła więc: „Druga córko moja, Teklo, nuże, pomódl się teraz za moje dziecko; tak mi ona bowiem objawiła we śnie”. A ta, bez zwłoki, zawołała głośno: „O Boże, mój Boże, Synu Najwyższego, który jesteś w niebiesiech: niech stanie się wedle jej woli: niech jej córka Falkonilla żyje na wieki!”
       
      Powyższy opis zawiera ciekawą rozmowę osoby zmarłej, która ukazała się we śnie. Werset ten koliduje z dogmatem wiary Świadków Jehowy, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Wiara ta też koliduje z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który wyraźnie nauczał o tym, że dusza może żyć po śmierci ciała:
       
      Mateusza 10:28
      I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy jaki los ją spotkał:
       
      Paweł i Tekla 1:32-38
      Powstał zgiełk: ryk zwierząt, krzyki ludu i kobiet tam siedzących. Ci krzyczeli: „Wprowadzić świętokradczynie!”, tamte natomiast: „Niech zginie miasto z powodu takiego bezprawia, zabij nas wszystkie, o prokonsulu, smutne to widowisko, zły to sąd!”.
      Wtedy wyrwano Teklę z rąk Tryfeny i zdarto szaty; włożyła przepaskę, rzucono ją na stadion i wypuszczono na nią lwy i niedźwiedzie. Przybiegła jednak dzika lwica i ułożyła się u jej stóp. Na to tłum kobiet zaczął głośno krzyczeć. Podbiegł ku niej niedźwiedź, ale wybiegła lwica rzuciła się na niego i rozerwała go. I znowu wybiegł lew Aleksandra poganiany przez ludzi, podbiegł ku niej, ale lwica zwarła się z nim w walce i rozszarpały się wzajemnie. Kobiety wybuchnęły ogromnym lamentem, bo zginęła lwica, która była jej obrończynią.
      Rzucało się na nią jeszcze wiele zwierząt, a ona stała z wyciągniętymi rękoma i modliła się. A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Gdy to ujrzały kobiety i cały tłum, wybuchnęli płaczem, wołając: „Nie rzucaj się do wody!” I nawet prokonsul zapłakał, że taką piękność pożrą foki. Ona jednak rzuciła się do wody w imię Jezusa Chrystusa, a foki ujrzały tylko światło błyskawicy i wypłynęły martwe. Otaczała ją bowiem taka chmura ognia, że ani zwierzęta nie mogły się jej dotknąć, ani nie można było dojrzeć jej nagości.
      Gdy wypuszczono inne jeszcze dzikie zwierzęta, kobiety zaczęły głośno krzyczeć i rzucały: jedne liście, inne nard, inne kasję, inne jeszcze cynamon — a były to wszystko rzeczy wielce aromatyczne. A wszystkie zwierzęta, które wypuszczono poruszały się jakoby we śnie i nie ruszały jej. W końcu Aleksander powiedział prokonsulowi: „Mam bardzo dzikie byki, wypuśćmy je w czasie tych igrzysk!” Namiestnik pozwolił na to ze smutkiem mówiąc: „Rób, co chcesz!” A on kazał ją przywiązać do nogi pośrodku byków, a pod ich brzuchami poprowadził rozpalone łańcuchy, aby nimi bardzo podniecone rozszarpały ją. One więc skoczyły z miejsca, ale palący płomień spalił więzy, a ona stanęła jakoby nie związana.
      A Tryfena, która stała przy wejściu na arenę, padła bez ducha, a służące jej wołały: „Królowa Tryfena umarła!” Wtedy prokonsul zakończył igrzyska, całe miasto zdjął lęk, a Aleksander padł do nóg prokonsula wołając: „Zmiłuj się nade mną i nad całym miastem i uwolnij rzuconą zwierzętom, aby nie zginęło całe miasto! Jeśliby bowiem usłyszał o tym cesarz, wkrótce zginęłoby miasto wraz z nami, bo królowa Tryfena była jego krewną, a ona umarła przy wejściu do teatru”.
      I kazał przywołać namiestnik Teklę znajdującą się pośród zwierząt i rzekł do niej: „Kim ty jesteś? I jaką masz siłę w sobie, że żadne ze zwierząt nawet ciebie nie dotknie?” Ona na to rzekła: „Jestem służebnicą Boga żywego. A siła moja polega na tym, że uwierzyłam w Tego, którego uczynił Bóg chwalebnym — to jest w Jego Syna— dzięki Niemu to właśnie żadne ze zwierząt nawet mnie dotknęło. On bowiem, sam jeden, jest skałą zbawienia i podstawą życia bez śmierci. On jest miejscem ucieczki dla rozbitków, odpoczynkiem dla rozbitków, opieką dla ufających, i zgoła, jeśli kto w niego nie wierzy, nie będzie żył, lecz umrze na wieki”.
      Gdy prokonsul usłyszał te słowa, kazał odnieść jej szaty i rzekł: „Włóż szaty!” Ona odpowiedziała: „Ten, który mnie nagą odział pomiędzy zwierzętami, ten sam odzieje mnie zbawieniem w dniu sądu”. I wziąwszy szaty, odziała się w nie. I odesłał natychmiast namiestnik Teklę wypowiadając wyrok:
      „Uwalniam wam bogobojną służebnicę Boga, Teklę”.
      Wszystkie kobiety zawołały głosem wielkim i jakby jednymi ustami chwaliły Boga:
      „Jeden jest Bóg, który ocalił Teklę”, a głos był tak potężny, że zatrzęsło się całe miasto.
       
      W powyższym opisie zwróciłem też uwagę na specyficzny przypadek samo ochrzczenia:
       
      :A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła:
      „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”.
      I rzuciła się doń mówiąc:
      „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsze Ciało Kierownicze, bardzo dziękuję za zamieszczenie ciekawej wzmianki na temat Księgi Pawła i Tekli. Skoro według Was jest to wiarygodne i cenne źródło informacji to powinno ono koniecznie znaleźć się w Biblii Świadków Jehowy. Chciałbym na zakończenie dodać, że choćby w Księdze tej znalazł się wyjątkowo dokładny, plastyczny i wierny prawdzie opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła to i tak wierny naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanin nie powinien żadnych rysunków nawet w myślach rysować. Bardzo proszę przypomnijmy sobie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Mateusza 5:17-19
      (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios.
       
      Prawo zaś w kwestii twórczości artystycznej było jasno i dobitnie sformułowane:
       
      Wyjścia 20:4 Powtórzonego Prawa 4:16; 5:8
      (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
      (...) żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety (…) ‚Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku, żadnej postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, albo tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
       
      Istnieje też możliwość, że zamieszczony w Księdze Pawła i Tekli opis najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Osoby, które go powielają, powielają kłamstwo na jego temat. A to, że kłamstwo jest złe jest dla mnie rzeczą oczywistą. Według Biblii kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na fakt, że w najstarszych odpisach różnych biblii nie ma żadnych ilustracji, żadnych symboli. Jest tylko tekst pisany.
      Uważam, że bardzo źle się stało, że Świadkowie Jehowy zaczęli ilustrować swoje czasopisma. Rozumiem, że komiksy są modne w kraju gdzie rezyduje Ciało Kierownicze, ale taka pogoń za modą jest jednoznaczna z porzuceniem praw zapisanych w Biblii:
       
      Efezjan 4:11-16
      (...)I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego, do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki wskutek oszukaństwa ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu. Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. Z niego całe ciało, harmonijnie zespolone i doprowadzone do współdziałania przez każdy staw dający to, co potrzebne — zgodnie z funkcjonowaniem każdego poszczególnego członka w należnej mierze — przyczynia się do wzrostu ciała ku budowaniu siebie w miłości.
       
      Pamiętam Świadków Jehowy, którzy uczyli mnie, że rysunki przedstawiające postacie biblijne są złe i jeżeli się je posiada to najlepiej je spalić. Nauki te popierali wersetami biblijnymi oraz artykułami z publikacji Świadków Jehowy. Przytaczałem je w jednym z wcześniejszych listów, dlatego nie będę się powtarzał. Można je znaleźć w licznych publikacjach Świadków Jehowy.
      Uważam, że z organizacją Świadków Jehowy źle się dzieje. Bardzo źle.
      Odnoszę wrażenie, że organizacja znalazła się na równi pochyłej wiodącej wprost czeluści piekielne. Zaniepokojony postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków jehowy jak również w intencji wszelkich innych chrześcijan:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to by chrześcijanie wypracowali najlepszy pogląd w kwestii rysunków, zdjęć filmów i stosowali go w życiu w sposób doskonały?
      Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 22 dzień 6 miesiąc 9 rok EY
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością przeczytałem dzisiejszy tekst dzienny, bardzo proszę zapoznajmy się z nim:
       
      „Czwartek 10 maja
      Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna (Rzym. 5:10).
      Wspomniane pojednanie umożliwia nam zachowywanie pokoju z Bogiem. Apostoł Paweł powiązał ten zaszczyt z niezasłużoną życzliwością Jehowy. Napisał: „Skoro więc w wyniku wiary zostaliśmy [namaszczeni bracia Chrystusa] uznani za prawych, cieszmy się pokojem z Bogiem przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa; przez niego też dzięki wierze uzyskaliśmy przystęp do tej życzliwości niezasłużonej” (Rzym. 5:1, 2). To naprawdę niezwykłe błogosławieństwo! Z natury wszyscy ludzie są nieprawi. Ale prorok Daniel przepowiedział, że w czasie końca „wnikliwi”, czyli pozostający na ziemi pomazańcy, będą ‛prowadzić wielu do prawości’ (Dan. 12:3). Pomazańcy głoszą i nauczają, co pozwala milionom „drugich owiec” uzyskać stan prawości w oczach Jehowy (Jana 10:16). Jednak wszystko to jest możliwe dzięki niezasłużonej życzliwości Bożej (Rzym. 3:23, 24). w16.07 3:10, 11”
       
      A teraz bardzo proszę zapoznajmy się z tekstem z Księgi Daniela, na który się powołano:
       
      Daniela 12:3
      „I wnikliwi będą jaśnieć jak blask przestworza, a ci, którzy prowadzą wielu do prawości, jak gwiazdy — po czas niezmierzony, na zawsze.
       
      Według tego tekstu tymi biblijnymi wnikliwymi są pomazańcy, czyli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. Od lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i inaczej to widzę. Na zebraniach nauczono mnie, że namaszczeni duchem (pomazańcy) nie posiadają nadzwyczajnego zrozumienia. Pisze o tym otwarcie w publikacjach Świadków Jehowy:
       
      „*** w03 15.2 s. 20 ak. 16 Jakie znaczenie ma dla ciebie Wieczerza Pańska? ***
      Ktoś mógłby mniemać, iż ma powołanie niebiańskie, gdyż posiadł rozległą wiedzę biblijną. Ale namaszczenie duchem nie daje nadzwyczajnego zrozumienia; (…)”
       
      W tej samej publikacji napisano też, że w wyjaśnianiu kwestii biblijnych doskonale sobie radzą również nie namaszczeni Świadkowie Jehowy:
       
      „Nikt więc nie powinien sądzić, że jako pomazaniec będzie górował mądrością nad chrześcijanami z nadzieją ziemską. Świadectwem namaszczenia duchem nie jest nieprzeciętna zdolność wyjaśniania kwestii biblijnych, dawania świadectwa lub wygłaszania przemówień. W dziedzinach tych świetnie sobie radzą również chrześcijanie żywiący nadzieję ziemską. (…).”
       
      Według mojego zrozumienia tych tekstów wynika, że w dzisiejszy tekst dzienny jest zwodniczy.
      W sposób fałszywy gloryfikuje tak zwanych pomazańców i sugeruje, że prowadzą oni do stanu prawości. Przeczą temu dogmaty wiary Świadków Jehowy i liczne błędy rozgłaszane po całym świecie przez Świadków Jehowy propagujących materiały teologiczne przygotowane pod nadzorem pomazańców z Ciała Kierowniczego.
      Przykładem tego może być dogmat wiary Świadków Jehowy, że pierwszy dzień Święta Przaśników wypada 13 Niszan, a tymczasem według Biblii wypada on 15 Nisan. Dokładną analizę tego tematu przedstawiłem w jednym z wcześniejszych listów, na który odpowiedzi nie dostałem.
      Ewidentnych błędów i sprzeczności w publikacjach Świadków Jehowy napotkałem wiele. O części z nich powiadomiłem głoszących je kaznodziei Świadków Jehowy, napisałem też wiele listów, ale wszystko to bez wyraźnej odpowiedzi. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy zwodzą zainteresowanych jak i samych siebie fałszywym rozumowaniem. Być może robią to dlatego, że również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zwodził tłumy po to by nie dostąpiły przebaczenia:
       
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, w związku z powyższym mam pytanie zwłaszcza do członków Ciała Kierowniczego :
       
      Czy dzisiejszy tekst dzienny jest elementem kampanii, której celem jest doprowadzenie do tego by jak najwięcej ludzi nie dostąpiło przebaczenia?
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, nie wiem jaki jest rzeczywisty cel waszej działalności. Z tego co się dowiedziałem, wynika, że zwodziciele trafią do Piekła. Pisze o tym otwarcie w Koranie:
       
      Sura 7:36
      Bóg im powie: Idźcie do piekła, z duchami i z ludźmi którzy są potępieni, idźcie w ogień. Oni, złorzeczyć będą odszczepieństwu które ich poprzedziło, póki się wszyscy nie połączą tam z sobą. Władco! zawołają ci którzy na końcu przyjdą, o to odszczepieńcy którzy nas uwiedli, każ im podwoić męki. Bóg im powie: Podwoję je dla was wszystkich, ale wy tego nie wiecie.
       
      Osobiście nie chciałbym by ktokolwiek trafił do Piekła. Chciałbym by każdy porzucił swoje złe praktyki i trafił do Raju. Dlatego też napisałem ten list. Postanowiłem się też pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom znaleźć najlepsze drogi prowadzące do zbawienia – wolności?
      Jeżeli mogę to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.