Gość

odłączyłam się

Promowane odpowiedzi

Gość

 31 stycznia przestałam być Świadkiem Jehowy,

odłączyłam się nie tłumacząc się za wiele

do tej pory ukrywałam się tu na forum, juz nie muszę, ale jeszcze chwilę :)

kto zgadnie kim jestem i z jakiej miejscowości

(oczywiście Sebastian nie bierze udziału w zgadywance- bo wie  :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
22 minuty temu, wyratowana1983 napisał:

31 stycznia przestałam być Świadkiem Jehowy,

odłączyłam się nie tłumacząc się za wiele

No to super.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
22 minuty temu, wyratowana1983 napisał:

kto zgadnie kim jestem i z jakiej miejscowości

Na pewno kobietą i to z Polski.:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
10 godzin temu, wyratowana1983 napisał:

 31 stycznia przestałam być Świadkiem Jehowy,

odłączyłam się nie tłumacząc się za wiele

do tej pory ukrywałam się tu na forum, juz nie muszę, ale jeszcze chwilę :)

kto zgadnie kim jestem i z jakiej miejscowości

(oczywiście Sebastian nie bierze udziału w zgadywance- bo wie  :)

Wiecie, że chwilami jeszcze sama w to nie wierzę....

nie czuję dużej różnicy, nie ma ostracyzmu tak dużego, bo ja sama odizolowałam się od świadków już 2 lata temu, teraz to może z 5 osób mi zostało....które już się ze mną nie kontaktują, osoby na których najbardziej mi zależało nie odrzuciły mnie :)

siedzę tak dziś i mam wrażenie, że nic się nie zmieniło... a zmieniło się tak wiele..... podejrzewam, że przyjdzie to z czasem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja tam też tego za bardzo nie odczułem .Miałem dużo znajomych spoza zboru i do dzisiaj mam. A poza tym  nie za bardzo przyjaźniłem się z członkami zboru. Uważałem ich zawsze za sztucznych . Nigdy nie byli sobą.Cokolwiek by mówili to musiało być wyważone .Tak naprawdę to nie wiadomo jacy oni byli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, masz rację, nie wiadomo kim naprawdę są świadkowie, wszystko sztuczne, pod literę "Biblii".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 6 dzień 7 miesiąc 9 rok EY
       
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z dużą ciekawością przeczytałem artykuł zamieszczony w Strażnicy do studium, dotyczący wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      „Strażnica (do studium) — 2018 Pytania czytelników
      Dlaczego ilustracje w publikacjach Świadków Jehowy przedstawiają apostoła Pawła łysego lub łysiejącego?
      Obecnie nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał apostoł Paweł. Zamieszczane w naszych publikacjach ilustracje, które go przedstawiają, to wizje artystyczne, a nie podobizny oparte na dowodach archeologicznych.
      Jednak istnieją informacje, które pozwalają wyciągnąć pewne wnioski dotyczące wyglądu Pawła. Na przykład w Strażnicy Syjońskiej z 1 marca 1902 roku wspomniano: „Co do aparycji Pawła: (...) W Dziejach Pawła i Tekli, (...) spisanych około roku 150 n.e., znajdujemy opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją. Czytamy tam, że był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’”.
      W The Oxford Dictionary of the Christian Church (edycja z 1997 roku) tak powiedziano o tym starożytnym dziele: „Niewykluczone, że Dzieje zawierają pewne elementy zgodne z historią”. Dzieje Pawła i Tekli były wysoce cenione przez kilka stuleci po spisaniu, czego dowodzi fakt, że do dziś zachowało się 80 ich greckich manuskryptów oraz przekłady na inne języki. Wizje artystyczne zamieszczane w naszych publikacjach są więc zgodne ze starożytnymi opisami Pawła. (…)”
       
      Powyższe informacje to dla mnie nowość. Powyższych wierzeń Badaczy Pisma Świętego wydających Strażnicę Syjońską nie znałem, podobnie jak nie wiedziałem o istnieniu Księgi Dziejów Pawła i Tekli. Bardzo dziękuję za zawartą w Strażnicy informację. Moje wątpliwości wzbudziło jedno ze zdań artykułu:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy (...)”
       
      Użyte w tym zdaniu słowo zapewne ma kilka znaczeń. Może ono oznaczać duże prawdopodobieństwo lub też pewność (niepodważalność) opisu. Za tą drugą możliwością przemawia słowo najdokładniejszy. Bardzo proszę przypomnijmy sobie ten opis:
       
      „(...) był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’.”
       
      W opisie wyraźnie mowa o łysej głowie i o brwiach, które się zbiegały, ale na rysunku ilustrującym najszanowniejszego pana 'Pawła' głowa jest łysiejąca ale nie łysa, a i brwi się nie zbiegają. Moim zdaniem ilustracja lansowana przez Świadków Jehowy odbiega od opisu, na który się powołują.
      Może to świadczyć o braku staranności. Z ciekawością przeczytałem przekład Księgi Pawła i Tekli na język polski i dostrzegłem różnicę w opisie. W przekładzie jakim dysponuję mowa o małym nosie. W opisie tym jest też mowa o wyglądzie pełnym wdzięku i o tym, że jego wygląd jego twarzy był zmienny, raz ludzki raz anielski. Bardzo proszę przeczytajmy:
       
      Paweł i Tekla 1:3
      (…) Ujrzał w końcu, że idzie Paweł: był on niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był zdrowy i dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały, miał mały nos i był pełen wdzięku. Twarz jego przybierała raz wygląd ludzki, to znowu anielski.
       
      Kolejną kwestią, na którą zwróciłem uwagę czytając teologiczne opracowanie Świadków Jehowy jest powołanie się na tradycję:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją (...)”
       
      Bardzo proszę sprawdźmy w słowniku co oznacza słowo tradycja:
       
      Tradycja - zasady postępowania, obyczaje, poglądy, wiadomości przechodzące z pokolenia na pokolenie; przekazywanie tych zasad, obyczajów następnym pokoleniom.
       
      Bez wątpienia opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła należy do chrześcijańskiej poza biblijnej tradycji.
      Pozostaje kwestia, czy jest on zgodny z prawdą. Teoretycznie istnieje możliwość, że opis ten został zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Myślę, że warto wziąć i taką opcję pod uwagę.
      W życiu zdarza się i tak, że tradycja koliduje z wiarą opartą na Biblii.
      Na przykład według tradycji (nauk) Świadków Jehowy tak zwana 'ostatnia wieczerza' odbyła się 14 Nisan, według Biblii odbyła się ona 16 Nisan.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy najszanowniejszy pan Jehuda (Judasz) najpierw został odprawiony a potem ustanowiono pamiątkę (eucharystię). Według Biblii uczestniczył on w ustanowieniu przymierza, a dopiero potem został odprawiony.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat, według Biblii trwał on 430 lat.
      Przy założeniu, że w Biblii napisano na temat powyższych wydarzeń prawdę, to tradycja (nauki) Świadków Jehowy jest kłamstwem.
      Fakt, że napisałem o powyższych kwestiach wiele listów, może świadczyć o tym, że Ciało Kierownicze i Świadkowie Jehowy celowo okłamują swoich zainteresowanych.
      Podobnie może być z rysunkami najszanowniejszego pana apostoła Pawła.
      Warto tutaj dodać, że ostrzeżenie przed tradycją znajdziemy też w literaturze Świadków Jehowy oraz w Biblii:
       
      *** w13 15.11 s. 22 ak. 8 Bądź posłuszny pasterzom Jehowy ***
      Paweł, który sam był duchowym pasterzem, napisał do braci w Kolosach: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kol. 2:8).
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do Księgi Pawła i Tekli. W księdze tej poruszono kilka ciekawych kwestii, dla mnie o wiele ciekawszych od to ludzkiego to anielskiego wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Bardzo proszę zapoznajmy się z przemówieniem pana Pawła, które można znaleźć w tej księdze:
       
      Paweł i Tekla 1:5.
      (...) Paweł począł mówić:
      Błogosławieni czystego serca, bowiem oni ujrzą Boga.
      Błogosławieni, którzy strzegą czystym swe ciało, bo staną się świątynią Boga.
      Błogosławieni wstrzemięźliwi, bo do nich przemówi Bóg.
      Błogosławieni, którzy wyrzekli się tego świata, bo będą się podobali Bogu.
      Błogosławieni ci, którzy mają żony jakoby ich nie mieli, bo oni posiądą Boga w dziedzictwo.
      Błogosławieni, którzy boją się Boga, bo oni staną się zwiastunami Boga.
      Błogosławieni, którzy drżą wobec słów Boga, bo oni zostaną pocieszeni.
      Błogosławieni, którzy przyjęli mądrość Jezusa Chrystusa, bo oni zostaną nazwani synami Najwyższego.
      Błogosławieni, ci którzy strzegą chrztu, bo oni znajdują spoczynek u Ojca i Syna.
      Błogosławieni, którzy osiągnęli poznanie Jezusa Chrystusa, bo oni pozostaną w świetle.
      Błogosławieni, którzy z miłości Boga odeszli od kształtów tego świata, bo oni będą sądzili aniołów i będą błogosławieni po prawicy Ojca.
      Błogosławieni miłosierni, bo i oni doznają miłosierdzia, a gdy ujrzą dzień sądu nie będzie on dla nich gorzkim.
      Błogosławione ciała dziewic, bo będą się Bogu podobały i nie stracą nagrody za swą czystość, bo Słowo Ojca stanie się dla nich sprawcą zbawienia w dniu jego Syna i osiągną odpoczynek na wieki wieków.
       
      Przemówieniu temu przysłuchiwała się panienka Tekla. Miała ona narzeczonego, ale po wysłuchaniu tego przemówienia zapragnęła stać się żywą świątynią Boga zachowując dziewictwo. Było to wbrew obowiązującemu prawu. Pawła przesłuchano. Ciekawe są słowa, jakich najszanowniejszy pan Paweł użył do swojej obrony:
       
      Paweł i Tekla 1:17
      Paweł podniósł więc głos i zawołał: „Jeśli ja dziś jestem badany, czego nauczam, to posłuchaj, o prokonsulu! Bóg żywy, Bóg zemsty, Bóg zazdrosny, Bóg niczego nie potrzebujący a pragnący jednak zbawienia ludzi posłał mnie, abym wyrwał z zepsucia i nieczystości, a także od wszystkich rozkoszy i śmierci, aby już więcej nie błądzili.(...)”
       
      Najszanowniejszego pana apostoła Pawła ubiczowano i wygnano z miasta. Panienkę Teklę skazano na spalenie. Nagą Teklę, z tłumu oglądał sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który przyjął postać najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      Paweł i Tekla 1:21
      Prokonsul bardzo się tym przeląkł: Pawła ubiczowanego wygnał z miasta, Teklę natomiast skazał na spalenie. I natychmiast prokonsul powstawszy udał się do teatru, cały zaś tłum również poszedł na to widowisko tortur. A jak jagniątko na pustyni wygląda pasterza, tak Tekla szukała Pawła. I rozglądając się po tłumie ujrzała Pana, który siedział przybrawszy kształty Pawła i rzekła:
      „Przyszedł Paweł, aby mi się przyglądać, jakbym nie była zdolna znieść (cierpienia)”.
      I zwróciła się wpatrzona weń, lecz on uleciał w niebo.
       
      Warto tu dodać, że powyższy opis świadczący o umiejętności przybrania różnych postaci przez najszanowniejszego władcy Jahoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pierwotni chrześcijanie tłumaczyli tym, że miał on ciało pozorne. Dlatego mógł chodzić po wodzie i przenikać przez ściany. W teologii istnieje nawet termin Doketyzm:
       
      „DOKETYZM — (gr. dokem == wydawać się) — to pogląd gnostyczny, który szerzył się w pierwotnym chrześcijaństwie, a który dowodził, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwie ziemskiego, ludzkiego, ciała, a miał jedynie ciało pozorne, które wydawało się być ciałem normalnym (tak uczył Marcjon, ok. 140 r. i jego zwolennicy, również Bazylides, ok. II w.), albo że było to ciało ale inne niż ziemskie, mianowicie eteryczne (np. Walentynian, II w.) i in.”
       
      Powróćmy proszę myślami do nagiej najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy co się z nią stało:
       
      Paweł i Tekla 1:22.
      A chłopcy i dziewczęta znosili drzewo i słomę do spalenia Tekli. Gdy ją wprowadzono nagą namiestnik wybuchnął płaczem i podziwiał jej moc. Rozłożono drzewo i kaci nakazali jej, aby wstąpiła na stos. Gdy więc ona z rozłożonymi rękoma na kształt krzyża wstąpiła na drewna (stosu), podłożyli ogień, który choć rozbłysnął ogromny, nie dotknął jej jednak, bo Bóg zmiłowawszy się spowodował, że rozległy się grzmoty podziemne, a w górze pojawiła się ciemna chmura pełna deszczu i gradu i wylała wszystko, co zawierała jej powłoka tak, że wielu znalazło się w niebezpieczeństwie, wielu zginęło. Ogień jednak został ugaszony, Tekla zaś została ocalona.
       
      Splot okoliczności sprawił, że najszanowniejszą panienkę Teklę skazano po raz kolejny na karę śmierci. Tym razem miała zostać pożarta przez zwierzęta:
       
      Paweł i Tekla 1:28, 29
      (...)Przyczyna jej skazania stała napisana: „Świętokradztwo”. Kobiety i dzieci wołały z góry:
      „O Boże, bezbożny wyrok wydano w tym mieście”. A po uroczystym pochodzie znowu wzięła ją Tryfena, bowiem jej córka Falkonilla, która umarła, powiedziała jej we śnie: „Matko weź opuszczoną Teklę, cudzoziemkę na moje miejsce, aby się za mnie modliła, a wtedy zostanę przeniesiona do miejsca sprawiedliwych”. Gdy więc Tryfena przeprowadziła Teklę po pochodzie zwierząt, cierpiała, ponieważ miano nazajutrz rzucić Teklę zwierzętom i ponieważ pokochała ją bardzo, jak swoją córkę Falkonillę. Rzekła więc: „Druga córko moja, Teklo, nuże, pomódl się teraz za moje dziecko; tak mi ona bowiem objawiła we śnie”. A ta, bez zwłoki, zawołała głośno: „O Boże, mój Boże, Synu Najwyższego, który jesteś w niebiesiech: niech stanie się wedle jej woli: niech jej córka Falkonilla żyje na wieki!”
       
      Powyższy opis zawiera ciekawą rozmowę osoby zmarłej, która ukazała się we śnie. Werset ten koliduje z dogmatem wiary Świadków Jehowy, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Wiara ta też koliduje z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który wyraźnie nauczał o tym, że dusza może żyć po śmierci ciała:
       
      Mateusza 10:28
      I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy jaki los ją spotkał:
       
      Paweł i Tekla 1:32-38
      Powstał zgiełk: ryk zwierząt, krzyki ludu i kobiet tam siedzących. Ci krzyczeli: „Wprowadzić świętokradczynie!”, tamte natomiast: „Niech zginie miasto z powodu takiego bezprawia, zabij nas wszystkie, o prokonsulu, smutne to widowisko, zły to sąd!”.
      Wtedy wyrwano Teklę z rąk Tryfeny i zdarto szaty; włożyła przepaskę, rzucono ją na stadion i wypuszczono na nią lwy i niedźwiedzie. Przybiegła jednak dzika lwica i ułożyła się u jej stóp. Na to tłum kobiet zaczął głośno krzyczeć. Podbiegł ku niej niedźwiedź, ale wybiegła lwica rzuciła się na niego i rozerwała go. I znowu wybiegł lew Aleksandra poganiany przez ludzi, podbiegł ku niej, ale lwica zwarła się z nim w walce i rozszarpały się wzajemnie. Kobiety wybuchnęły ogromnym lamentem, bo zginęła lwica, która była jej obrończynią.
      Rzucało się na nią jeszcze wiele zwierząt, a ona stała z wyciągniętymi rękoma i modliła się. A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Gdy to ujrzały kobiety i cały tłum, wybuchnęli płaczem, wołając: „Nie rzucaj się do wody!” I nawet prokonsul zapłakał, że taką piękność pożrą foki. Ona jednak rzuciła się do wody w imię Jezusa Chrystusa, a foki ujrzały tylko światło błyskawicy i wypłynęły martwe. Otaczała ją bowiem taka chmura ognia, że ani zwierzęta nie mogły się jej dotknąć, ani nie można było dojrzeć jej nagości.
      Gdy wypuszczono inne jeszcze dzikie zwierzęta, kobiety zaczęły głośno krzyczeć i rzucały: jedne liście, inne nard, inne kasję, inne jeszcze cynamon — a były to wszystko rzeczy wielce aromatyczne. A wszystkie zwierzęta, które wypuszczono poruszały się jakoby we śnie i nie ruszały jej. W końcu Aleksander powiedział prokonsulowi: „Mam bardzo dzikie byki, wypuśćmy je w czasie tych igrzysk!” Namiestnik pozwolił na to ze smutkiem mówiąc: „Rób, co chcesz!” A on kazał ją przywiązać do nogi pośrodku byków, a pod ich brzuchami poprowadził rozpalone łańcuchy, aby nimi bardzo podniecone rozszarpały ją. One więc skoczyły z miejsca, ale palący płomień spalił więzy, a ona stanęła jakoby nie związana.
      A Tryfena, która stała przy wejściu na arenę, padła bez ducha, a służące jej wołały: „Królowa Tryfena umarła!” Wtedy prokonsul zakończył igrzyska, całe miasto zdjął lęk, a Aleksander padł do nóg prokonsula wołając: „Zmiłuj się nade mną i nad całym miastem i uwolnij rzuconą zwierzętom, aby nie zginęło całe miasto! Jeśliby bowiem usłyszał o tym cesarz, wkrótce zginęłoby miasto wraz z nami, bo królowa Tryfena była jego krewną, a ona umarła przy wejściu do teatru”.
      I kazał przywołać namiestnik Teklę znajdującą się pośród zwierząt i rzekł do niej: „Kim ty jesteś? I jaką masz siłę w sobie, że żadne ze zwierząt nawet ciebie nie dotknie?” Ona na to rzekła: „Jestem służebnicą Boga żywego. A siła moja polega na tym, że uwierzyłam w Tego, którego uczynił Bóg chwalebnym — to jest w Jego Syna— dzięki Niemu to właśnie żadne ze zwierząt nawet mnie dotknęło. On bowiem, sam jeden, jest skałą zbawienia i podstawą życia bez śmierci. On jest miejscem ucieczki dla rozbitków, odpoczynkiem dla rozbitków, opieką dla ufających, i zgoła, jeśli kto w niego nie wierzy, nie będzie żył, lecz umrze na wieki”.
      Gdy prokonsul usłyszał te słowa, kazał odnieść jej szaty i rzekł: „Włóż szaty!” Ona odpowiedziała: „Ten, który mnie nagą odział pomiędzy zwierzętami, ten sam odzieje mnie zbawieniem w dniu sądu”. I wziąwszy szaty, odziała się w nie. I odesłał natychmiast namiestnik Teklę wypowiadając wyrok:
      „Uwalniam wam bogobojną służebnicę Boga, Teklę”.
      Wszystkie kobiety zawołały głosem wielkim i jakby jednymi ustami chwaliły Boga:
      „Jeden jest Bóg, który ocalił Teklę”, a głos był tak potężny, że zatrzęsło się całe miasto.
       
      W powyższym opisie zwróciłem też uwagę na specyficzny przypadek samo ochrzczenia:
       
      :A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła:
      „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”.
      I rzuciła się doń mówiąc:
      „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsze Ciało Kierownicze, bardzo dziękuję za zamieszczenie ciekawej wzmianki na temat Księgi Pawła i Tekli. Skoro według Was jest to wiarygodne i cenne źródło informacji to powinno ono koniecznie znaleźć się w Biblii Świadków Jehowy. Chciałbym na zakończenie dodać, że choćby w Księdze tej znalazł się wyjątkowo dokładny, plastyczny i wierny prawdzie opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła to i tak wierny naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanin nie powinien żadnych rysunków nawet w myślach rysować. Bardzo proszę przypomnijmy sobie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Mateusza 5:17-19
      (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios.
       
      Prawo zaś w kwestii twórczości artystycznej było jasno i dobitnie sformułowane:
       
      Wyjścia 20:4 Powtórzonego Prawa 4:16; 5:8
      (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
      (...) żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety (…) ‚Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku, żadnej postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, albo tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
       
      Istnieje też możliwość, że zamieszczony w Księdze Pawła i Tekli opis najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Osoby, które go powielają, powielają kłamstwo na jego temat. A to, że kłamstwo jest złe jest dla mnie rzeczą oczywistą. Według Biblii kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na fakt, że w najstarszych odpisach różnych biblii nie ma żadnych ilustracji, żadnych symboli. Jest tylko tekst pisany.
      Uważam, że bardzo źle się stało, że Świadkowie Jehowy zaczęli ilustrować swoje czasopisma. Rozumiem, że komiksy są modne w kraju gdzie rezyduje Ciało Kierownicze, ale taka pogoń za modą jest jednoznaczna z porzuceniem praw zapisanych w Biblii:
       
      Efezjan 4:11-16
      (...)I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego, do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki wskutek oszukaństwa ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu. Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. Z niego całe ciało, harmonijnie zespolone i doprowadzone do współdziałania przez każdy staw dający to, co potrzebne — zgodnie z funkcjonowaniem każdego poszczególnego członka w należnej mierze — przyczynia się do wzrostu ciała ku budowaniu siebie w miłości.
       
      Pamiętam Świadków Jehowy, którzy uczyli mnie, że rysunki przedstawiające postacie biblijne są złe i jeżeli się je posiada to najlepiej je spalić. Nauki te popierali wersetami biblijnymi oraz artykułami z publikacji Świadków Jehowy. Przytaczałem je w jednym z wcześniejszych listów, dlatego nie będę się powtarzał. Można je znaleźć w licznych publikacjach Świadków Jehowy.
      Uważam, że z organizacją Świadków Jehowy źle się dzieje. Bardzo źle.
      Odnoszę wrażenie, że organizacja znalazła się na równi pochyłej wiodącej wprost czeluści piekielne. Zaniepokojony postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków jehowy jak również w intencji wszelkich innych chrześcijan:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to by chrześcijanie wypracowali najlepszy pogląd w kwestii rysunków, zdjęć filmów i stosowali go w życiu w sposób doskonały?
      Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 22 dzień 6 miesiąc 9 rok EY
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością przeczytałem dzisiejszy tekst dzienny, bardzo proszę zapoznajmy się z nim:
       
      „Czwartek 10 maja
      Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna (Rzym. 5:10).
      Wspomniane pojednanie umożliwia nam zachowywanie pokoju z Bogiem. Apostoł Paweł powiązał ten zaszczyt z niezasłużoną życzliwością Jehowy. Napisał: „Skoro więc w wyniku wiary zostaliśmy [namaszczeni bracia Chrystusa] uznani za prawych, cieszmy się pokojem z Bogiem przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa; przez niego też dzięki wierze uzyskaliśmy przystęp do tej życzliwości niezasłużonej” (Rzym. 5:1, 2). To naprawdę niezwykłe błogosławieństwo! Z natury wszyscy ludzie są nieprawi. Ale prorok Daniel przepowiedział, że w czasie końca „wnikliwi”, czyli pozostający na ziemi pomazańcy, będą ‛prowadzić wielu do prawości’ (Dan. 12:3). Pomazańcy głoszą i nauczają, co pozwala milionom „drugich owiec” uzyskać stan prawości w oczach Jehowy (Jana 10:16). Jednak wszystko to jest możliwe dzięki niezasłużonej życzliwości Bożej (Rzym. 3:23, 24). w16.07 3:10, 11”
       
      A teraz bardzo proszę zapoznajmy się z tekstem z Księgi Daniela, na który się powołano:
       
      Daniela 12:3
      „I wnikliwi będą jaśnieć jak blask przestworza, a ci, którzy prowadzą wielu do prawości, jak gwiazdy — po czas niezmierzony, na zawsze.
       
      Według tego tekstu tymi biblijnymi wnikliwymi są pomazańcy, czyli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. Od lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i inaczej to widzę. Na zebraniach nauczono mnie, że namaszczeni duchem (pomazańcy) nie posiadają nadzwyczajnego zrozumienia. Pisze o tym otwarcie w publikacjach Świadków Jehowy:
       
      „*** w03 15.2 s. 20 ak. 16 Jakie znaczenie ma dla ciebie Wieczerza Pańska? ***
      Ktoś mógłby mniemać, iż ma powołanie niebiańskie, gdyż posiadł rozległą wiedzę biblijną. Ale namaszczenie duchem nie daje nadzwyczajnego zrozumienia; (…)”
       
      W tej samej publikacji napisano też, że w wyjaśnianiu kwestii biblijnych doskonale sobie radzą również nie namaszczeni Świadkowie Jehowy:
       
      „Nikt więc nie powinien sądzić, że jako pomazaniec będzie górował mądrością nad chrześcijanami z nadzieją ziemską. Świadectwem namaszczenia duchem nie jest nieprzeciętna zdolność wyjaśniania kwestii biblijnych, dawania świadectwa lub wygłaszania przemówień. W dziedzinach tych świetnie sobie radzą również chrześcijanie żywiący nadzieję ziemską. (…).”
       
      Według mojego zrozumienia tych tekstów wynika, że w dzisiejszy tekst dzienny jest zwodniczy.
      W sposób fałszywy gloryfikuje tak zwanych pomazańców i sugeruje, że prowadzą oni do stanu prawości. Przeczą temu dogmaty wiary Świadków Jehowy i liczne błędy rozgłaszane po całym świecie przez Świadków Jehowy propagujących materiały teologiczne przygotowane pod nadzorem pomazańców z Ciała Kierowniczego.
      Przykładem tego może być dogmat wiary Świadków Jehowy, że pierwszy dzień Święta Przaśników wypada 13 Niszan, a tymczasem według Biblii wypada on 15 Nisan. Dokładną analizę tego tematu przedstawiłem w jednym z wcześniejszych listów, na który odpowiedzi nie dostałem.
      Ewidentnych błędów i sprzeczności w publikacjach Świadków Jehowy napotkałem wiele. O części z nich powiadomiłem głoszących je kaznodziei Świadków Jehowy, napisałem też wiele listów, ale wszystko to bez wyraźnej odpowiedzi. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy zwodzą zainteresowanych jak i samych siebie fałszywym rozumowaniem. Być może robią to dlatego, że również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zwodził tłumy po to by nie dostąpiły przebaczenia:
       
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, w związku z powyższym mam pytanie zwłaszcza do członków Ciała Kierowniczego :
       
      Czy dzisiejszy tekst dzienny jest elementem kampanii, której celem jest doprowadzenie do tego by jak najwięcej ludzi nie dostąpiło przebaczenia?
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, nie wiem jaki jest rzeczywisty cel waszej działalności. Z tego co się dowiedziałem, wynika, że zwodziciele trafią do Piekła. Pisze o tym otwarcie w Koranie:
       
      Sura 7:36
      Bóg im powie: Idźcie do piekła, z duchami i z ludźmi którzy są potępieni, idźcie w ogień. Oni, złorzeczyć będą odszczepieństwu które ich poprzedziło, póki się wszyscy nie połączą tam z sobą. Władco! zawołają ci którzy na końcu przyjdą, o to odszczepieńcy którzy nas uwiedli, każ im podwoić męki. Bóg im powie: Podwoję je dla was wszystkich, ale wy tego nie wiecie.
       
      Osobiście nie chciałbym by ktokolwiek trafił do Piekła. Chciałbym by każdy porzucił swoje złe praktyki i trafił do Raju. Dlatego też napisałem ten list. Postanowiłem się też pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom znaleźć najlepsze drogi prowadzące do zbawienia – wolności?
      Jeżeli mogę to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
       
    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 22 dzień 6 miesiąc 9 rok EY
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, od wielu lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i się uczę. Na zebraniach auczono mnie między innymi tego, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był cieślą, podobnie jak jego rodowodowy tata:
       
      „*** gt rozdz. 9 ak. 4 W rodzinie młodego Jezusa ***
      Józef musi ciężko pracować, żeby utrzymać powiększającą się rodzinę. Z zawodu jest cieślą. Wychowuje Jezusa jak własnego syna, więc bywa on nazywany „synem cieśli”. Józef uczy go sztuki ciesielskiej, a chłopiec robi szybkie postępy. Dlatego później ludzie mówią o Jezusie „cieśla”.
      *** w10 1.8 ss. 24-25 „Cieśla” ***
      Chłopcy formalnie rozpoczynali naukę zawodu między 12 a 15 rokiem życia. Zwykle terminowali u ojca, i to przez wiele lat. Jeśli chcieli nabyć prawdziwej biegłości, musieli solidnie się przykładać. Pomyślmy, ile miłych godzin spędził Józef na pracy z Jezusem, rozmowach z nim i wprowadzaniu go w arkana sztuki ciesielskiej. Jaki musiał być dumny, gdy Jezus opanował rzemiosło!
      Fachowa wiedza, siła i zręczność. Cieśla musiał znać właściwości drewna, które obrabiał. Tam, gdzie wychowywał się Jezus, rosły cyprysy, dęby, cedry, sykomory oraz oliwki. Jednak ówczesny rzemieślnik nie mógł po prostu udać się do tartaku czy składu budowlanego, by kupić materiał przycięty do pożądanych rozmiarów. Sam musiał pójść do lasu, wybrać odpowiednie drzewa, ściąć je, a potem przetransportować do warsztatu.”
       
      Przeglądając swoje notatki natknąłem się na taką informację:
       
      „Największe szkolne kłamstwa
      (...)Jezus był cieślą? Na pozór wszystko się zgadza, przecież tak uczą w szkołach. Niestety, tylko na pozór - oto najczęściej wciskane nam bzdury. (…) Powszechnie przedstawia się młodego Jezusa, który wraz z Józefem pracuje jako cieśla. Niemniej jednak, w greckich oryginałach Ewangelii nigdzie nie wskazuje się na pracę z drewnem. W tekście użyto jedynie słowa "tekton", które odnosi się ogólnie do rzemieślnika, kogoś kto mógł budować domy czy pługi, ale nie precyzując czym się ów dokładnie zajmował. Dopiero późniejsze łacińskie tłumaczenie oraz sławienie w średniowiecznej symbolice drewna jako najszlachetniejszego budulca przyczyniło się do umocowania tej tradycji.”
       
      Powyższa notatka zachwiała moją wiedzą na temat najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Zaintrygowany zajrzałem do leksykonu Wnikliwe poznawanie Pism na hasło 'cieśla':
       
      *** it-1 s. 393 Cieśla ***
      Rzemieślnik lub robotnik zajmujący się obróbką drewna, wykonujący drewniane konstrukcje budowlane. Hebrajski termin charász ogólnie określa rzemieślników, budowniczych i robotników używających różnych materiałów, takich jak drewno, metal czy kamień (Wj 28:11; 2Kl 12:11; 1Kn 14:1; 2Kn 24:12). Greckie słowo przetłumaczone w Mateusza 13:55 i Marka 6:3 na „cieśla” brzmi tékton.
       
      Powyższa notatka potwierdziła tezę, że w Biblii użyto słowa rzemieślnik, a nie słowa cieśla. Cieśla jest rzemieślnikiem, ale nie każdy rzemieślnik musi być cieślą. Bardzo proszę zobaczmy czym między innymi mogli się zajmować rzemieślnicy:
       
      Wyjścia 35:30-35
      „(...)Wówczas Mojżesz powiedział do synów Izraela:
      „Oto Jehowa powołał imiennie Becalela, syna Uriego, syna Chura z plemienia Judy. I napełnił go duchem Bożym w mądrości, w zrozumieniu i w wiedzy oraz we wszelkim rzemiośle, by obmyślał plany, by obrabiał złoto i srebro oraz miedź i by obrabiał kamienie w celu osadzenia ich, i by obrabiał drewno w celu wykonania wszelkich przemyślnych wyrobów. I włożył mu do serca, żeby nauczał, on i Oholiab, syn Achisamacha z plemienia Dana. Napełnił ich mądrością serca, by wykonali wszelką pracę rzemieślnika i hafciarza, i mistrza tkającego z niebieskiego włókna i wełny barwionej czerwonawą purpurą, i przędzy barwionej szkarłatem z czerwców, i delikatnego lnu, jak również pracę tego, kto się zajmuje tkactwem — mężów wykonujących wszelką pracę i obmyślających plany.”
       
      Bardzo proszę przypomnijmy sobie historię biblijną:
       
      Mateusza 2:11, 12
      (...)A gdy weszli do domu, zobaczyli dziecię z Marią, jego matką, i upadłszy, złożyli mu hołd. Otworzyli też swe skarby i dali mu w prezencie dary: złoto i wonną żywicę, i mirrę. (…)
       
      Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) otrzymał cenne dary, które przy umiejętnym wykorzystaniu teoretycznie mogły wystarczyć na beztroskie życie i jemu i jego rodzinie. Skoro dostał On złoto, to on i jego opiekun mogli się stać rzemieślnikami obrabiającymi złoto a nie drewno. Tymczasem Świadkowie Jehowy z pokolenia na pokolenie nauczają co innego. Przypomniała mi się jeszcze jedna pouczająca historia. Bardzo proszę zapoznajmy się z nią:
       
      „Historie powtarzane z pokolenie na pokolenie
      Brytyjscy rodzice chętnie powtarzają swoim dzieciom te same nieprawdopodobne historie, jakie sami słyszeli w dzieciństwie. Badania wykazały, że prawie 90 proc. rodziców wykorzystuje znane z własnego dzieciństwa "białe kłamstwa" urozmaicając je własnymi dodatkami.
      Najpopularniejsze historie dotyczą oczywiście opowieści o Świętym Mikołaju, Zębowej Wróżce i Wielkanocnym Króliczku, a także o nasionach owoców, które po połknięciu wyrastają w żołądku i o zezie, który pozostaje do końca życia, jeżeli na twarz zawieje wiatr.
      Najwięcej kłamstewek przekazują swoim dzieciom rodzice z północy Anglii, podczas gdy najrzadziej sięgają po nie Szkoci.”
       
      Obserwując Świadków Jehowy zauważyłem, że postępują oni podobnie, ale ich fantasmagorie mogące być kłamstwami najczęściej dotyczą postaci najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Moim zdaniem to bardzo źle, że tak się dzieje. Dlatego też napisałem ten list i postanowiłem pomodlić się w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom dostrzegać swoje błędy i je naprawiać?
      Jeżeli mogę to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
    • Gość
      Przez Gość
      Najszanowniejsi Forumowicze, chodząc na zebrania Świadków Jehowy, zauważyłem, że ich dogmatów wiary, są dogmaty jawnie sprzeczne z Biblią. O jednym za takich dogmatów wiary napisałem list:
      Jacek Kwaśniewski 16 dzień 5 miesiąc 9 rok EY
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z wielką ciekawością szedłem na zebranie szkoły teokratycznej Świadków Jehowy, dlatego że byłem bardzo ciekawy jaka odpowiedź padnie na pytanie przegotowane przez Ciało Kierownicze uważające się za kanał łączący ludzkość z najszanowniejszym Bogiem Jehową, za niewolnika wiernego i roztropnego dającego pokarm duchowy wybornej jakości:
       
      *** w11 15.4 s. 4 Czy dostrzegasz dowody kierownictwa Bożego? ***
      „We właściwym czasie” klasa szafarza posłusznie udostępnia wyborny, odżywczy pokarm duchowy. Jehowa błogosławi tym działaniom.
       
      Bardzo proszę zapoznajmy się z tym pytaniem:
       
      Wyszukujemy duchowe skarby: Mt 26:17 — Dlaczego sformułowanie „pierwszego dnia Przaśników” może się odnosić do 13 Nisan?
       
      Odpowiadający na to pytanie pionier sparafrazował fragment pokarm duchowy przygotowany przez Ciało Kierownicze – cytuję oryginał:
       
      „Pierwszego dnia przaśników:
      Święto przaśników zaczynało się 15 Nisan, dzień po Passze (14 Nisan) i trwało siedem dni.
      Jednak w czasach Jezusa Paschę tak ściśle łączono ze wspomnianym świętem, że czasami wszystkie osiem dni razem z 14 Nisan, nazywano Świętem Przaśników. (Łk 22:1) W tym kontekście wyrażenie 'pierwszego dnia' można przetłumaczyć na dzień przed. (…)”
       
      Najszanowniejsi czytelnicy, jedno jest pewne. Tłumacze Biblii Świadków Jehowy nie zdecydowali się na takie tłumaczenie. Bardzo proszę zapoznajmy się z wersetem, którego użył 'niewolnik wierny i roztropny' dla poparcia swojej argumentacji. Osoby o słabych nerwach proszę bardzo o przygotowanie się na przeżycie szoku. Czytamy:
       
      Łukasza 22:1
      A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą.
       
      Według Ciała Kierowniczego Paschę nazywano Świętem Przaśników, ale z wersetu na który się powołano wynika, że to Święto Przaśników nazywano Paschą.
      Cóż za tupet. Cóż za chamstwo. Cóż za bezczelność.
      Ciało Kierownicze dla poparcia swojej sprzecznej z Biblią tezy zdecydowało się na wierutne kłamstwo. Powołało się na werset, który podważał a nie potwierdzał argumentację. Powołano się na Biblię być może licząc na to, że nikt wersetu nie przeczyta. Być może liczono też na to, że ktoś przeczyta, ale nie zobaczy różnicy, a jeżeli nawet różnicę zobaczy to nie zareaguje.
      Zastanawia mnie to, dlaczego na zebraniu żaden Świadek Jehowy nie zwrócił uwagi na to jawne kłamstwo?
      Pytanie powinno brzmieć:
       
      Mt 26:17 — Dlaczego sformułowanie „pierwszego dnia Przaśników” nie może się odnosić do 13 Nisan?
       
      Załóżmy proszę, całkiem hipotetycznie, że tłumacze Biblii lub jej kopiści się pomylili, że w Biblii powinno pisać – A zbliżała się Pascha zwana Świętem Przaśników i określenie pierwszy dzień można uznać za przeddzień. Teoretycznie mógłby to być przeddzień Święta Przaśników.
      Są jednak wersety, która ponad wszelką wątpliwość wykluczają możliwość tego, że był to 13 Nisan.
      Bardzo proszę zajrzyjmy do Biblii:
       
      Marka 14:12, Łukasza 22:7, 8
      (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?”
      (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”.
       
      Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w pamiętny dzień - przeddzień tak zwanej ostatniej wieczerzy – składano ofiarę paschalną. 13 Niszan zgodnie z prawem ofiar paschalnych się nie składa. Składa się je w paschę i we wszystkie dni Święta Przaśników. Spożywa się też we wszystkie te dni posiłki paschalne:
       
      Jana 18:28
      (...)Wtedy poprowadzili Jezusa od Kajfasza do pałacu namiestnika. A był wczesny ranek. Ale sami nie weszli do pałacu namiestnika, żeby się nie skalać, lecz żeby móc jeść posiłek paschalny.
       
      Widzimy zatem, że ponad wszelką wątpliwość pierwszy dzień przaśników, podczas którego najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami według Biblii nie mógł być dniem 13 Nisan.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do zebrania Świadków Jehowy. Pytanie padło. Padła też bezsprzecznie sprzeczna z Biblią odpowiedź. Prowadzący zebranie Świadek Jehowy przytaknął. Na sali nikt nie zareagował. A przecież na zebraniu byli Świadkowie Jehowy, którym błąd pokazałem i z Biblią w ręku udowodniłem. By było ciekawiej na zakończenie zebrania prowadzący powiedział, że na zebraniu dowiedzieliśmy się, że określenie pierwszy dzień święta przaśników odnosi się także do dnia 13 Nisan. Wypowiedź tę porównał bym do grudki kału położonej na torcie upieczonym z kłamstw.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego chodzę na organizowane przez was zebrania i coraz bardziej się zdumiewam. Zastanawiam się gdzie ja jestem? Co to za ludzie? Co się dzieje? Nie jestem pewien czy to jawa, czy też może tylko jakiś sen koszmarny? Nie wiem czy to jakiś żart? Jakaś ukryta kamera? Jakieś udawanie? A może celowe zwodzenie?
      Czymkolwiek to jest, to myślę, że jest to coś bardzo złego i groźnego. Jakieś monstrualne zło wrogie rodzajowi ludzkiemu i Dobremu Bogu.
      Myślę, że tkwienie w czymś takim może doprowadzić do ruiny duchowej, a za istniejący stan rzeczy odpowiada przede wszystkim Ciało Kierownicze, które samo siebie nazywa 'niewolnikiem wiernym i roztropnym'. Odpowiedzialność ponoszą też szeregowi Świadkowie Jehowy, którzy niczym papugi powtarzają na zebraniach nawet najbardziej wierutne kłamstwa. Co gorsze kłamstw tych nikt nie dementuje. A przecież może być inaczej. Jako ludzie mamy wpływ na to co się wokół nas dzieje. Z myślą o zmianie na lepsze zdecydowałem się napisać ten list. Zdecydowałem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy możesz pomóc Świadkom Jehowy oraz wszystkim innym istotom tworzyć organizacje najlepsze z najlepszych, organizacje pomagające swoim członkom znaleźć najlepsze drogi do zbawienia?
      Jeżeli mogę o to prosić, to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, mam pytanie zwłaszcza do obecnych i byłych Świadków Jehowy - jaka waszym zdaniem jest przyczyna istnienia takich moim zdaniem głupich dogmatów wiary. Ja jako zainteresowany już na wstępnym etapie poznawania Biblii i wierzeń Świadków Jehowy zacząłem dostrzegać ewidentne błędy. Czy wy ich nie dostrzegacie czy tylko udajecie, że nie dostrzegacie? Co można zrobić, by tą moim zdaniem ewidentnie złą sytuację naprawić?
    • Gość
      Przez Gość
      Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, podczas ostatniego zebrania usłyszałem wykład dotyczący okupu. Dla mnie to była nowość. Wykład ten zainspirował mnie do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list:
      Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                                                    1 dzień 5 miesiąc 9 rok EY
      Najsz.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas ostatniego kazania, które odbyło się na sali królestwa Świadków Jehowy usłyszałem wykład poświęcony okupowi, który złożył najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w zamian za ludzkość.
      Dowiedziałem się, że teolodzy chrześcijaństwa różnie tłumaczą kwestię tego komu ten okup został zapłacony. Przedstawienie tych różnych wywodów zajęło mówcy dużo czasu.
      Usłyszałem też, że Świadkowie Jehowy w przeciwieństwie do nich - odkąd istnieje Strażnica - reprezentują niezmienny biblijny punkt widzenia na ten temat.
      Według kaznodziei, okup Bóg złożył sam sobie. Że pozornie wygląda to bez sensu, że Bóg pieniądze z jednej swojej kieszeni przełożył do drugiej swojej kieszeni, ale w tym ukryty jest głęboki sens. Wyobraziłem sobie Boga przekładającego śmierć najszanowniejszego Jehosza Masziach (Jezusa Chrystusa) z jednej kieszeni do drugiej jednocześnie obficie brocząc sobie krwią obie kieszenie.
      Z wielką ciekawością czekałem na poparcie tego wywodu wersetami biblijnymi, ale srodze się zawiodłem. Zamiast wersetów potwierdzających tę rewolucyjną ideę usłyszałem, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł 14 Nisan. Tymczasem według Biblii żył on jeszcze 16 Nisan, bo tego dnia odbyła się według Biblii tak zwana Ostatnia Wieczerza.
      W kazaniu zdumiało mnie też to, że kaznodzieja nauki zamieszczane w Strażnicy nazwał niezmiennymi. Chodzę od wielu lat na zebrania Świadków Jehowy i zaobserwowałem wyjątkową wprost zmienność dogmatów wiary wymyślonych przez Świadków Jehowy. Nie znam żadnej innej religii, która by częściej od Świadków Jehowy zmieniała swoje wierzenia. Zmianom tym nadano nazwę - nowe światło. Myślę, że nie ma w tym nic złego, że ktoś zmienia swoje poglądy na jakiś temat, ale myślę, że w kwestiach wiary trzeba mówić otwarcie, że to tylko hipotezy, że prawdy na jakiś temat się nie zna. W kwestii wiary moim zdaniem najlepiej stosować ideę czystej wiary. Prawdziwości wierzeń nie oceniać, nie osądzać, brać pod rozwagę każdą ewentualność.
      W wykładzie zdziwiło mnie też stwierdzenie, że Świadkowie Jehowy prezentują biblijny punkt widzenia na jakiś temat religijny. Tymczasem bardzo wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy nie ma żadnego uzasadnienia biblijnego, a niektóre z nich w sposób jawny podważają autorytet Biblii. Na przykład sprzeczny z Biblią dogmat wiary, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) umarł 14 Nisan. Uważam, że taka sytuacja jest zła, szkodliwa dla duchowego zdrowia Świadków Jehowy. By zmienić coś na lepsze postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy i innych ludzi:
       
      Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł wszystkim ludziom uporządkować swoje wierzenia i pomóc im w tym by znaleźli dla siebie najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak tylko można w imieniu twojego syna Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).
       
      Na wszelki wypadek postanowiłem się też pomodlić w podobnej intencji do Najlepszego z Najlepszych Dobrych Bogów Boga:
       
      Najszanowniejszy Najlepszy z Najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł wszystkim ludziom uporządkować swoje wierzenia i pomóc im w tym by znaleźli dla siebie najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski
       
      Najszanowniejsi Forumowicze, a może wy znacie jakieś biblijne uzasadnienie tej dla mnie nowej wiary Świadków Jehowy?