Gość

Imię naszego niebiańskiego Ojca - list otwarty do Świadków Jehowy.

Promowane odpowiedzi

Gość

Świadkowie Jehowy znani są z tego, że głoszą 'imię' Boże. Ale czy to jest cała prawda na temat tej działalności głoszenia? Ostatnio w telewizji Broadcasting pokazał się nowy film dotyczący imienia Bożego. Zatytułowany on jest Imię naszego niebiańskiego Ojca i wiele nam mówi na temat szacunku jakim darzą to imię Świadkowie Jehowy. Film ten był dostępny tutaj:

https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwban_201506_1_VIDEO

Film ten zainspirował mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list:

 

 

Jacek Kwaśniewski                                                                                                                                                                                                                                         19 dzień 4 miesiąc 9 rok EY

 

Najsz.

Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejszy panie Geoffrey Jackson, z ciekawością wysłuchałem kazania zatytułowanego "Imię naszego niebiańskiego Ojca". Wygłosił go sam najszanowniejszy pani Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. Początkowo się ucieszyłem, ale kiedy zacząłem słuchać kazania radość począł zastępować smutek zmieszany z niedowierzaniem. Dlatego też postanowiłem napisać do Świadków Jehowy kolejny już list dotyczący imienia Bożego z krytyczą analizą usłyszanego kazania. Bardzo proszę przeanalizujmy jego fragmenty:

 

W tym miesiącu omówimy coś, co jest ważne dla całego ludu bożego. Bez względu na to gdzie mieszkamy i jakim językiem mówimy. Dzisiejszy temat to imię naszego niebiańskiego Ojca. (…) To hebrajskie imię wymawia się po angielsku Dżiehowa.”

 

Zgadzam się z najszanowniejszym kaznodzieją, że imię Boże jest bardzo ważne, zwłaszcza dla Świadków Jehowy, ale angielska wymowa budzi moje wielkie wątpliwości. Z tego co się dowiedziałem, to po angielsku imię to wymawia się również Jehowa (Yehowa). A Dżiehowa i Jehowa to dwa różne imiona. Brzmią imiona te podobnie ale jednak inaczej. Podobnie jak polskie imiona Darek i Jarek brzmią podobnie, ale pomimo tego są to dwa różne imiona. Bardzo proszę zapoznajmy się dalszą częścią kazania:

 

(...) Jako świadkowie Jehowy możemy być dumni, że jesteśmy ludem występującym w jego imieniu. Kontrastuje z tym postawa większości religii, które twierdzą, że trzymają się Biblii, ale już nie uznają lub nie szanują tego świętego imienia. Niekiedy usuwają je ze swoich Biblii, a nawet zakazują w używaniu go w liturgii kościelnej.

My jednak jako pilni badacze słowa Bożego nie jesteśmy zaskoczeni takim obrotem wydarzeń. Sięgnijmy do słów zapisanych w Jeremiasza 23:27 Jehowa wypowiada się tu o ludziach będących fałszywymi prorokami. Mówi, co będą próbowali osiągnąć:

 

Jeremiasza 23:27

Myślą o tym, by przez swoje sny, które sobie wzajemnie opowiadają, sprawić, żeby mój lud zapomniał moje imię, (tak jak ich ojcowie zapomnieli o moim imieniu przez Baala).

 

Jeżeli chodzi o dumę to miał bym bardzo poważne obawy co do jej zasadności. Z analizy różnych materiałów Świadków Jehowy doszedłem do wniosku, że chociaż Świadkowie Jehowy twierdzą, że trzymają się Biblii w kwestii imienia Bożego, to mija się to z prawdą. Wykażę to w dalszej analizie kazania:

 

Ale dlaczego tylu tłumaczy usuwają imię Jehowy, ze swoich przekładów Biblii i zastępując takimi tytułami jak Pan czy Bóg?”

 

W kwestii wyrazu Pan, miałbym małą uwagę. W języku polskim słowo to ma wiele znaczeń:

 

1. Pan – mężczyzna – osobnik płci męskiej. Przyszedł jakiś pan.

2. Zwrot grzecznościowy stawiany na przykład przed imieniem i nazwiskiem. Najszanowniejszy pan Jan Kowalski.

3. Władca – zwycięski barbarzyńca został panem miasta,

4. Właściciel zwierzęcia – kupiłem psa od jego pana.

5. Posiadacz majątku – pan na włościach.

6. Głowa rodziny – mój mąż, mój pan.

7. Nauczyciel – pan od geografii.

8. W Polsce imię Boga Biblii: Biblia Tysiąclecia:

Wyjścia 20:7

Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.

9. Imię własne Boga z panteonu Bogów Greckich Pan, według wierzeń greckich. koźlonogi i rogaty bóg pasterzy, opiekun stad;

10. Tłumaczenie imienia Boga Baal - Baal [semickie, 'pan'], jeden z głównych Bogów kananejskich....

11. PAN – skrót – Państwowa Akademia Nauk

12. Pan – w astronomii księżyc Saturna; pierwszy, licząc wg rosnącej odległości od planety. (...)

 

Bardzo proszę powróćmy do analizy kazania:

 

(...) To nie żydzi usunęli imię Boże z Pism Hebrajskich. Zrobili to odstępczy chrześcijanie, którzy rozszerzyli tradycję i wyrugowali imię Boże ze swoich przekładów Pism Hebrajskich.

 

Z tego co mi wiadomo podobnie postępują Świadkowie Jehowy. Na przykład w Biblii w przekładzie Nowego Świata na język angielski zamiast imienia Jehowa jest imię Dżiehowa. Idąc tokiem rozumowania kaznodziei można wyciągnąć wniosek, że Świadkowie Jehowy są odstępczymi chrześcijanami. Rozumowanie najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona wydaje mi się być poprawne, ale w różnych językach to odstępstwo bywa różne. Proszę zapoznajmy się z kolejnymi argumentami Świadków Jehowy:

 

(...) Żydzi w dalszym ciągu wymawiali imię Boże jako część własnych imion. Imię Jozue (...) i wiele innych zawiera fragment imienia Jehowy.

 

W powyższym zdaniu mamy bardzo dobry przykład usuwania imienia Bożego przez Świadków Jehowy. Zacznijmy od użytego przez najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona słowa Żydzi. W Polsce jest to słowo wzbudzające złe emocje, złe skojarzenia. Słowo żyd można usłyszeć w takich wyrazach jak obRZYDliwość, bRZYDKI … Chętnie jest ono używane przez aktywnych antysemitów. Bardzo proszę sprawdźmy, co w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism napisano pod hasłem Żyd:

 

ŻYD - (hebr. Jehudi: „[od; należący do] Judy [hebr. Jehuda]”).

 

Żyd inaczej nazywany przez Świadków Jehowy również Juda to tak naprawdę Jehuda.

Imienia tego w Biblii Świadków Jehowy nie znajdziemy. Niektóre imiona mają w swoim brzmieniu ukryte jakieś znaczenie. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism o znaczeniu imieniu Juda tak napisano:

 

JUDA - („sławiony; [przedmiot] wysławiania”).

 

Podobne ale zgoła inne znaczenie ma hebrajskie słowo Jehuda.

Znaczenie tego słowa bywa tłumaczone na - Jehowie sława.

Tłumaczenie to jest zgodne z tym co napisano w Biblii:

 

Rodzaju 29:35

(...)I jeszcze raz stała się brzemienna, i urodziła syna, i wówczas rzekła: „Tym razem będę sławić Jehowę”. Dlatego nazwała go imieniem Juda. Potem przestała rodzić.

 

Prawidłowo w powyższym wersecie powinno być użyte słowo Jehuda zamiast Juda.

Proszę zwróćmy uwagę na różnice w znaczeniu imion Juda i Jehuda.

Juda to ktoś sławny, przedmiot wysławiania, Jehuda to Jehowie Sława – czyli wysławianie najszanowniejszego Boga Biblii. Moim zdaniem tłumaczenia Biblii i innych wydawnictw Świadków Jehowy na język polski powinny zostać poprawione a oprócz tego wypadało by przeprosić najszanowniejszego Boga Jehowę za obdarcie go z czci.

Bardzo proszę przeczytajmy jeszcze raz analizowany fragment kazania:

 

(...) Żydzi w dalszym ciągu wymawiali imię Boże jako część własnych imion. Imię Jozue (...) i wiele innych zawiera fragment imienia Jehowy.

 

Tym razem skoncentrujmy się na 'imieniu' Jozue'. Według mówcy zawiera ono fragment imienia Jehowy. Faktycznie występuje w nim fragment imienia Jehowa. Literka J i literka O. W imieniu tym ukryty jest jednak pewien haczyk. Imię Jozue nie jest prawdziwym imieniem żadnej postaci biblijnej. Prawdziwym imieniem jest imię Jehoszua. Bardzo proszę sprawdźmy leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism:

 

*** it-1 s. 1017 Jozue ***

(spolszczona forma imienia Jehoszua: „Jehowa jest wybawieniem”).

 

Imię to można jednak znaleźć w przekładzie Biblii Świadków Jehowy na język polski:

 

Liczb 13:16

(...)A Mojżesz dalej nazywał Hoszeę, syna Nuna, Jehoszuą.

 

Według osób znających Biblię jest to dokładnie takie same imię jakie nosi najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Świadkowie Jehowy powinni o tym wiedzieć, bo w przekładzie Nowego Świata na język polski zamiast przezwiska Jezus użyli przezwiska Jozue:

 

Hebrajczyków 4:8

(...)Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do miejsca odpoczynku, Bóg nie mówiłby potem o innym dniu.

 

Fakt, że to samo imię Jehoszua Świadkowie Jehowy raz tłumaczą na Jezus innym razem na Jozue a jeszcze innym razem używają oryginalnego imienia jest ewidentnym błędem siejącym zamęt w umysłach czytelników Biblii.

 

Bardzo proszę porównajmy teraz imię Jehoszua i Jehowa.

W imieniu Jehoszua zawarte jest niemal całe imię Jehowa, Niemal całe jego brzmienie. Być może dlatego Świadkowie Jehowy upierają się przy tym by nie stosować prawdziwych imion hebrajskich w swoich bibliach. Dzięki temu mogą mamić ludzkość, że imię to jest nieznane. Bardzo proszę powróćmy myślami do kazania:

 

Przede wszystkim odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego w języku angielskim posługujemy się imieniem Dżiehowa?

Czy dlatego, że jest najbliższa oryginałowi?

Nie! Używamy formy Dżiehowa, ponieważ jest dobrze znana w języku angielskim.

Czy to podejście jest rozsądne?

Tak!

Podobnie postępujemy w innych językach.”

 

Nie zgadzam się z tezą pana Geoffrey Jacksona. Według mnie takie podejście nie jest rozsądne. Myślę nawet, że słowo nie rozsądne jest niezbyt dobrze dobranym zwrotem. Myślę, że to podejście jest totalnie głupie. Idąc tokiem rozumowania pana Geoffrey Jacksona, to jeżeli jakiś grzech byłby dobrze znany w jakimś państwie to jest to jednoznaczne z przyzwoleniem do tego grzechu. Moim zdaniem jest to bardzo zła postawa. Przed taką postawą znajdziemy też ostrzeżenie w Biblii:

 

Wyjścia 23:2; 1 Koryntian 15:33

(...)Nie wolno ci iść za tłumem w złych celach, nie wolno ci też tak składać świadectwa w spornej sprawie, by pójść za tłumem i wypaczyć sprawiedliwość.

(...)Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje.

 

Podobnie jak pan Geoffrey Jacksona mogą rozumować małe dzieci. Bywa, że kogoś one przezywają w celu sprawienia przykrości, rozdrażnienia. Zdarza się i tak, że niektóre ofiary prześladowań bardziej znane są z przezwisk niż z prawdziwego nazwiska. Według pana Geoffrey Jacksona taka popularność przezwiska jest jednoznaczna z przyzwoleniem do jego używania.

Inni przezywają to i ja będę przezywał.

Podam teraz przekład z różnych Biblii wzięty:

Biblia Gdańska wyd. 1632 rok

 A tak niech poznają, żeś ty, którego imię jest Pan, tyś sam Najwyższym nad wszystką ziemią.

Biblia Warszawsko Praska:

 Niech poznają, że to Ty jesteś, i “Pan" jest Twoje imię, i że Tyś jeden najwyższy ponad całą ziemią.

Biblia Tysiąclecia

Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczenie imienia Boga twego. Ja jestem Pan! Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.

Pan zbudował na niebiosach pałac wysoki, a sklepienie jego oparł o ziemię; nazywa wodę morzem i rozlewa ją na powierzchni ziemi, Pan - oto imię Jego.

 

Z powyższych wersetów biblijnych wynika, że w języku polskim imię Pan jest to najpopularniejszym imieniem Boga Biblii Najczęściej występujące w różnych przekładach. Gdyby tłumacze Biblii Świadków Jehowy na język polski chcieli słuchać rad najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona, zamiast mniej popularnego imienia Jehowa użyli by lepiej znanego, częściej używanego imienia Pan.

Bardzo proszę powróćmy myślami do kazania:

 

W języku angielskim ma ono długą wieleset letnią historię. W angielskiej Biblii imię Boga pojawiło się po raz pierwszy w roku 1530. W tłumaczeniu Pięcioksięgu dokonanym przez Wiliama Tyndla. Użył on formy Jehowa. Z biegiem czasu język angielski się zmieniał a wymowa bożego się modernizowała a w końcu przybrała formę Dżiehowa.”

 

Myślę, że użyte prze pana Geoffrey Jacksona słowo modernizacja jest źle dobranym słowem. Myślę, że trafniejszym słowem była by deformacja. Mnie Świadkowie Jehowy nauczyli, że imię Boże składa się z czterech spółgłosek JHWH co do których wątpliwości nie ma. Tymczasem w podanym przez pana Geoffrey Jacksona przykładzie widać wyraźnie, że pierwszą spółgłoskę J – w języku angielskim Y, zamieniono na spółgłoskę J (DŻI). Jest to ewidentną deformacją imienia Bożego. Powróćmy proszę myślami do dalszych rozważań pana Geoffrey Jacksona:

 

Ale czy nie powinniśmy się starać, by nasza wymowa wymowa imienia Bożego była jak najbliższa oryginalnej. Jak już wspomnieliśmy uczeni nie są zgodni co do jej dokładnego brzmienia. Ale nawet gdyby byli, nie stosuje się tej zasady o inne imiona Biblijne. Weźmy na przykład imię Jezus. W języku angielskim popularna jest wymowa Dźizus. Ale wyobraźmy sobie, że przenosimy się w jego czasy. Gdybyśmy stanęli gdzieś w miejscu publicznym i zawołali po angielsku Dżizus, to czy ktoś wiedział by o kogo chodzi. Raczej nie. W tamtych czasach zapewne używano formy Jeszua czy Jehoszua z języka chebrajskiego albo Izus z Greckiego.”

 

Myślę, że jest to bardzo dobry przykład na to dlaczego powinniśmy się starać by nasza wymowa imienia Bożego oraz imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) powinna być jak najbliższa oryginalnej. O tych imionach tak w Biblii napisano:

 

Joela 2:32; Dzieje 4:10-12

I stanie się, że każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało; bo ci, którzy przeżyją, znajdą się na górze Syjon i w Jerozolimie — jak powiedział Jehowa — i wśród ocalałych, których Jehowa wzywa”.

(...)w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego wyście zawiesili na palu, lecz którego Bóg wskrzesił z martwych — właśnie dzięki niemu ów człowiek stoi przed wami zdrowy. Ten jest ‚kamieniem, który przez was, budowniczych, został poczytany za nic, a który stał się głowicą węgła’. I w nikim innym nie ma wybawienia, bo nie ma pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, dzięki któremu mamy zostać wybawieni”.

 

W Biblii znajdziemy też obrazową, krwawą przestrogę, do czego może doprowadzić brak znajomości dokładnej wymowy jakiejś nazwy:

 

Sędziów 12:4-6

(...)Jefte natychmiast zebrał wszystkich mężów Gileadu i walczył z Efraimem; i mężowie Gileadu pobili Efraima, bo ci mówili: „Jesteście uciekinierami z Efraima, Gileadzie, pośród Efraima, pośród Manassesa”. I Gilead zdobył przed Efraimem brody Jordanu; a gdy uciekinierzy efraimscy mówili: „Pozwól mi przejść”, wtedy mężowie z Gileadu mówili do każdego: „Czy jesteś Efraimitą?” Gdy odpowiadał: „Nie!”, mówili do niego: „Powiedz, prosimy: Szibbolet”. A on mówił: „Sibbolet”, gdyż nie potrafił wymówić tego słowa poprawnie. Wówczas chwytali go i zabijali przy brodach Jordanu. Tak w owym czasie padło z Efraima czterdzieści dwa tysiące.

 

Bardzo proszę powróćmy myślami do wywodów pana Geoffrey Jacksona.

 

W tamtych czasach zapewne używano formy Jeszua czy Jehoszua z języka chebrajskiego (...)”

 

Nie wiem skąd pan Geoffrey Jackson wziął informację, że najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) w tamtych nazywano imieniem Jeszua. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism, o tym imieniu można przeczytać:

 

*** it-1 s. 968 Jeszua ***

JESZUA (prawdopodobnie skrócona forma imienia Jehoszua: „Jehowa jest wybawieniem”).

 

Wymieniono też w tym leksykonie szereg iróżnych postaci biblijnych, ale pominięto najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

W dzisiejszych czasach zdarza się, że ktoś niedouczony, nie znający imienia Jehoszua używa różnych przezwisk. Jozue, Jezus, czy hebrajskiego Jeszua. Bezsprzecznie imiona Jehoszua i Jeszua są do siebie podobne, ale są to różne imiona. Imię Jehoszua oznacza Jehowa jest wybawieniem, natomiast imię Jeszu bywa tłumaczone ma wybawiciel, pomijając tym samym rolę Jehowy Boga w akcie wybawienia. Powróćmy proszę do analizy argumentów pana Geoffrey Jacksona:

 

Rozważmy też następujący fakt. Gdy spisywano Chrześcijańskie Pisma Greckie, Jehowa nie wymagał by imię jego syna było zapisywane i wymawiane na sposób hebrajski. Pozwolił pisarzom użyć popularnego greckiego odpowiednika, mimo, że jego brzmienie mocno odbiegało od hebrajskiego.”

 

Do dnia dzisiejszego nie zachowały się oryginały Chrześcijańskich Pism Greckich. Głupio zatem brać je pod rozwagę. Zastanówmy się może nad innymi tłumaczami. Czy najszanowniejszy Bóg Jehowa wymaga od jakiegokolwiek tłumacza tego by z szacunkiem traktował jego imię lub imię jego syna? Analizowaliśmy już przykład tłumaczenia Biblii Świadków Jehowy na język angielski i używanie zdeformowanego imię Dżiehowa. Podobnie postąpili Świadkowie Jehowy tłumacząc imię Boże na język rosyjski. W tym języku zamienili oni drugą spółgłoskę. Zamienili imię Jehowa na Jegowa. Bóg pozwolił na to podobnie jak pozwolił użyć różnym tłumaczom Biblii na język polski użyć imienia Pan. Słyszałem, że w Rosji przekład ze zdeformowanym imieniem Boga został uznany za eksternistyczny, ale poza tym krajem może on być swobodnie używany i rozpowszechniany. Bardzo proszę zapoznajmy się z kolejnymi argumentami najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona:

 

Podobnie dzisiaj imię Jezus inaczej brzmi po po hiszpańsku, inaczej po włosku, niemiecku, czy w innym języku. Czy więc powinniśmy przestać używać imienia Jezus, skoro jego wymowa różni się od hebrajskiej, albo od wymowy w innych językach.

Oczywiście, że nie.”

 

Jak bym odpowiedział, że oczywiście, że tak!

Uważam, że każde imię, czy to Boga, czy też jakiejkolwiek innej postaci biblijnej czy pozabiblijnej godne jest największego szacunku i staranności wymawiania. Obserwując ludzi, zauważyłem, że jak darzą oni kogoś szacunkiem – na przykład sportowca czy muzyka – to starają się oni imiona i nazwiska sowich idoli pisać i wypowiadać z największą starannością. Moim zdaniem jest to przykład godny naśladownictwa. Myślę, że dobrym przykładem dla Świadków Jehowy mogą być też czciciele najszanowniejszego Boga Kryszny. Dbają oni o to by imię to lub też inne imiona z ich literatury religijnej były wymawiane z należytym szacunkiem i dokładnością. Najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson swoje wywody zakończył stwierdzeniem:

 

Najważniejsze jest, że używamy tej formy (imienia Bożego), która w naszym języku jest powszechnie znana.”

 

Świadkowie Jehowy w Polsce nie podzielają tej tezy. Nie używają powszechnie znanego i najczęściej występującego imienia Pan. Ja natomiast uważam, że najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson użył bardzo trafnych przykładów, ale wyciągną z nich bardzo złe wnioski, które zachęcają do brak szacunku i bylejakość. Dlatego też zdecydowałem się napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków Jehowy i wszelkich innych ludzi do najserdeczniejszego Boga Biblii:

 

Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to, byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom odnosić się do siebie, do swoich imion i nazwisk z jak największym szacunkiem? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można w imię twojego Syna, najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).

 

W podobnej intencji pomodliłem się też do najlepszego, spośród najlepszych Dobrych Bogów:

 

Boże, czy mogę Cię prosić o to, byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom odnosić się do siebie, do swoich imion i nazwisk z jak największym szacunkiem? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.

 

Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski

 

Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie na ten temat? Powinno się imię Boże wymawiać z szacunkiem, czy lepiej nie okazywać mu szacunku?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

IMHO jakkolwiek "starotestamentalnemu" Imieniu Bożemu należy się szacunek o tyle dla chrześcijanina nie ma "Ono" praktycznego znaczenia gdyż to w imieniu Jezusa czy jak kto woli  "Jehoszua" człowiek- chrześcijanin otrzymuje zbawienie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość

pomijając meritum wątku, zauważyłem że Jacek jest poligamistą i że czci co najmniej dwóch lub trzech Bogów ;)

odrębnym Bogiem jest "najserdeczniejszy" Bóg nazywany Jehową a odrębnym jest najlepszy z najlepszych dobrych Bogów (ilu tych Bogów jest - nie wiem). w każdym razie Jehowa NIE JEST najlepszy, bo modlitwa jest zaadresowana "Boże" bez dodawania słowa "Jehowo".

użycie liczby mnogiej wskazuje że tych "dobrych" Bogów jest co najmniej dwóch, a oprócz nich istnieje jeszcze trzeci (on nie jest dobry, ale tylko serdeczny)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 godzin temu, Sebastian napisał:

zauważyłem że Jacek jest poligamistą

miałem napisać "politeistą"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia 8.03.2018 o 23:48, Sebastian napisał:

pomijając meritum wątku, zauważyłem że Jacek jest poligamistą i że czci co najmniej dwóch lub trzech Bogów ;)

odrębnym Bogiem jest "najserdeczniejszy" Bóg nazywany Jehową a odrębnym jest najlepszy z najlepszych dobrych Bogów (ilu tych Bogów jest - nie wiem). w każdym razie Jehowa NIE JEST najlepszy, bo modlitwa jest zaadresowana "Boże" bez dodawania słowa "Jehowo".

użycie liczby mnogiej wskazuje że tych "dobrych" Bogów jest co najmniej dwóch, a oprócz nich istnieje jeszcze trzeci (on nie jest dobry, ale tylko serdeczny)

Najsz. Najszanowniejszy Sebastianie, ludzie wierzą w różnych Bogów. Najszanowniejszy pan Budda nauczał:

Pary 2:30

Przez swoją czujność Indra został zwierzchnikiem bogów. Uważność zawsze jest godna pochwały, a nieuważność — zawsze pogardy.

Najszanowniejszy Bóg Indra, to wedyjski Bóg wojny i płodności. Teoretycznie może to być ten sam Bóg co najszanowniejszy Bóg Jehowa, ale może to być inny Bóg. Z nauk pana Buddy wynika, że zwierzchnictwo Bogów może ulegać zmianie. Wiele wersetów z Biblii sugeruje, że Bóg Biblii zalicza się do Bogów Złych. Temat ten analizujemy tutaj:

http://watchtower-forum.pl/topic/6730-b%C3%B3g-z%C5%82y/

Czy tak jest nie wiem. Staram się zachowywać ideę czystej wiary. Wiary, która nie osądza, nie ocenia, bierze pod uwagę każdą ewentualność. 

Nawet najgorszy Bóg Wojny, może z wiekiem się wyszumieć, wydorośleć i zmienić swoją osobowość. Ze Złego Boga może się przeobrazić w Dobrego Boga, a jeżeli będzie się doskonalił, może się stać najlepszym Dobrym Bogiem. 

Jaka jest prawda nie wiem. Jeżeli najszanowniejszy Jehowa Bóg, jest Bogiem najlepszym z najlepszych Dobrych Bogów, w takim wypadku moje modlitwy kierowane są dokładnie do tego samego Boga.

Edytowane przez Jacek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 6 dzień 7 miesiąc 9 rok EY
       
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z dużą ciekawością przeczytałem artykuł zamieszczony w Strażnicy do studium, dotyczący wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      „Strażnica (do studium) — 2018 Pytania czytelników
      Dlaczego ilustracje w publikacjach Świadków Jehowy przedstawiają apostoła Pawła łysego lub łysiejącego?
      Obecnie nikt nie może jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał apostoł Paweł. Zamieszczane w naszych publikacjach ilustracje, które go przedstawiają, to wizje artystyczne, a nie podobizny oparte na dowodach archeologicznych.
      Jednak istnieją informacje, które pozwalają wyciągnąć pewne wnioski dotyczące wyglądu Pawła. Na przykład w Strażnicy Syjońskiej z 1 marca 1902 roku wspomniano: „Co do aparycji Pawła: (...) W Dziejach Pawła i Tekli, (...) spisanych około roku 150 n.e., znajdujemy opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją. Czytamy tam, że był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’”.
      W The Oxford Dictionary of the Christian Church (edycja z 1997 roku) tak powiedziano o tym starożytnym dziele: „Niewykluczone, że Dzieje zawierają pewne elementy zgodne z historią”. Dzieje Pawła i Tekli były wysoce cenione przez kilka stuleci po spisaniu, czego dowodzi fakt, że do dziś zachowało się 80 ich greckich manuskryptów oraz przekłady na inne języki. Wizje artystyczne zamieszczane w naszych publikacjach są więc zgodne ze starożytnymi opisami Pawła. (…)”
       
      Powyższe informacje to dla mnie nowość. Powyższych wierzeń Badaczy Pisma Świętego wydających Strażnicę Syjońską nie znałem, podobnie jak nie wiedziałem o istnieniu Księgi Dziejów Pawła i Tekli. Bardzo dziękuję za zawartą w Strażnicy informację. Moje wątpliwości wzbudziło jedno ze zdań artykułu:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy (...)”
       
      Użyte w tym zdaniu słowo zapewne ma kilka znaczeń. Może ono oznaczać duże prawdopodobieństwo lub też pewność (niepodważalność) opisu. Za tą drugą możliwością przemawia słowo najdokładniejszy. Bardzo proszę przypomnijmy sobie ten opis:
       
      „(...) był on ‚niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały i miał orli nos’.”
       
      W opisie wyraźnie mowa o łysej głowie i o brwiach, które się zbiegały, ale na rysunku ilustrującym najszanowniejszego pana 'Pawła' głowa jest łysiejąca ale nie łysa, a i brwi się nie zbiegają. Moim zdaniem ilustracja lansowana przez Świadków Jehowy odbiega od opisu, na który się powołują.
      Może to świadczyć o braku staranności. Z ciekawością przeczytałem przekład Księgi Pawła i Tekli na język polski i dostrzegłem różnicę w opisie. W przekładzie jakim dysponuję mowa o małym nosie. W opisie tym jest też mowa o wyglądzie pełnym wdzięku i o tym, że jego wygląd jego twarzy był zmienny, raz ludzki raz anielski. Bardzo proszę przeczytajmy:
       
      Paweł i Tekla 1:3
      (…) Ujrzał w końcu, że idzie Paweł: był on niskiego wzrostu, miał łysą głowę, krzywe nogi, był zdrowy i dobrze zbudowany, brwi mu się zbiegały, miał mały nos i był pełen wdzięku. Twarz jego przybierała raz wygląd ludzki, to znowu anielski.
       
      Kolejną kwestią, na którą zwróciłem uwagę czytając teologiczne opracowanie Świadków Jehowy jest powołanie się na tradycję:
       
      „(...) opis Pawła, który zapewne jest najdokładniejszy i zgodny z tradycją (...)”
       
      Bardzo proszę sprawdźmy w słowniku co oznacza słowo tradycja:
       
      Tradycja - zasady postępowania, obyczaje, poglądy, wiadomości przechodzące z pokolenia na pokolenie; przekazywanie tych zasad, obyczajów następnym pokoleniom.
       
      Bez wątpienia opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła należy do chrześcijańskiej poza biblijnej tradycji.
      Pozostaje kwestia, czy jest on zgodny z prawdą. Teoretycznie istnieje możliwość, że opis ten został zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Myślę, że warto wziąć i taką opcję pod uwagę.
      W życiu zdarza się i tak, że tradycja koliduje z wiarą opartą na Biblii.
      Na przykład według tradycji (nauk) Świadków Jehowy tak zwana 'ostatnia wieczerza' odbyła się 14 Nisan, według Biblii odbyła się ona 16 Nisan.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy najszanowniejszy pan Jehuda (Judasz) najpierw został odprawiony a potem ustanowiono pamiątkę (eucharystię). Według Biblii uczestniczył on w ustanowieniu przymierza, a dopiero potem został odprawiony.
      Według tradycji (nauk) Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat, według Biblii trwał on 430 lat.
      Przy założeniu, że w Biblii napisano na temat powyższych wydarzeń prawdę, to tradycja (nauki) Świadków Jehowy jest kłamstwem.
      Fakt, że napisałem o powyższych kwestiach wiele listów, może świadczyć o tym, że Ciało Kierownicze i Świadkowie Jehowy celowo okłamują swoich zainteresowanych.
      Podobnie może być z rysunkami najszanowniejszego pana apostoła Pawła.
      Warto tutaj dodać, że ostrzeżenie przed tradycją znajdziemy też w literaturze Świadków Jehowy oraz w Biblii:
       
      *** w13 15.11 s. 22 ak. 8 Bądź posłuszny pasterzom Jehowy ***
      Paweł, który sam był duchowym pasterzem, napisał do braci w Kolosach: „Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa” (Kol. 2:8).
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do Księgi Pawła i Tekli. W księdze tej poruszono kilka ciekawych kwestii, dla mnie o wiele ciekawszych od to ludzkiego to anielskiego wyglądu najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Myślę, że warto się z nimi zapoznać. Bardzo proszę zapoznajmy się z przemówieniem pana Pawła, które można znaleźć w tej księdze:
       
      Paweł i Tekla 1:5.
      (...) Paweł począł mówić:
      Błogosławieni czystego serca, bowiem oni ujrzą Boga.
      Błogosławieni, którzy strzegą czystym swe ciało, bo staną się świątynią Boga.
      Błogosławieni wstrzemięźliwi, bo do nich przemówi Bóg.
      Błogosławieni, którzy wyrzekli się tego świata, bo będą się podobali Bogu.
      Błogosławieni ci, którzy mają żony jakoby ich nie mieli, bo oni posiądą Boga w dziedzictwo.
      Błogosławieni, którzy boją się Boga, bo oni staną się zwiastunami Boga.
      Błogosławieni, którzy drżą wobec słów Boga, bo oni zostaną pocieszeni.
      Błogosławieni, którzy przyjęli mądrość Jezusa Chrystusa, bo oni zostaną nazwani synami Najwyższego.
      Błogosławieni, ci którzy strzegą chrztu, bo oni znajdują spoczynek u Ojca i Syna.
      Błogosławieni, którzy osiągnęli poznanie Jezusa Chrystusa, bo oni pozostaną w świetle.
      Błogosławieni, którzy z miłości Boga odeszli od kształtów tego świata, bo oni będą sądzili aniołów i będą błogosławieni po prawicy Ojca.
      Błogosławieni miłosierni, bo i oni doznają miłosierdzia, a gdy ujrzą dzień sądu nie będzie on dla nich gorzkim.
      Błogosławione ciała dziewic, bo będą się Bogu podobały i nie stracą nagrody za swą czystość, bo Słowo Ojca stanie się dla nich sprawcą zbawienia w dniu jego Syna i osiągną odpoczynek na wieki wieków.
       
      Przemówieniu temu przysłuchiwała się panienka Tekla. Miała ona narzeczonego, ale po wysłuchaniu tego przemówienia zapragnęła stać się żywą świątynią Boga zachowując dziewictwo. Było to wbrew obowiązującemu prawu. Pawła przesłuchano. Ciekawe są słowa, jakich najszanowniejszy pan Paweł użył do swojej obrony:
       
      Paweł i Tekla 1:17
      Paweł podniósł więc głos i zawołał: „Jeśli ja dziś jestem badany, czego nauczam, to posłuchaj, o prokonsulu! Bóg żywy, Bóg zemsty, Bóg zazdrosny, Bóg niczego nie potrzebujący a pragnący jednak zbawienia ludzi posłał mnie, abym wyrwał z zepsucia i nieczystości, a także od wszystkich rozkoszy i śmierci, aby już więcej nie błądzili.(...)”
       
      Najszanowniejszego pana apostoła Pawła ubiczowano i wygnano z miasta. Panienkę Teklę skazano na spalenie. Nagą Teklę, z tłumu oglądał sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który przyjął postać najszanowniejszego pana apostoła Pawła:
       
      Paweł i Tekla 1:21
      Prokonsul bardzo się tym przeląkł: Pawła ubiczowanego wygnał z miasta, Teklę natomiast skazał na spalenie. I natychmiast prokonsul powstawszy udał się do teatru, cały zaś tłum również poszedł na to widowisko tortur. A jak jagniątko na pustyni wygląda pasterza, tak Tekla szukała Pawła. I rozglądając się po tłumie ujrzała Pana, który siedział przybrawszy kształty Pawła i rzekła:
      „Przyszedł Paweł, aby mi się przyglądać, jakbym nie była zdolna znieść (cierpienia)”.
      I zwróciła się wpatrzona weń, lecz on uleciał w niebo.
       
      Warto tu dodać, że powyższy opis świadczący o umiejętności przybrania różnych postaci przez najszanowniejszego władcy Jahoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pierwotni chrześcijanie tłumaczyli tym, że miał on ciało pozorne. Dlatego mógł chodzić po wodzie i przenikać przez ściany. W teologii istnieje nawet termin Doketyzm:
       
      „DOKETYZM — (gr. dokem == wydawać się) — to pogląd gnostyczny, który szerzył się w pierwotnym chrześcijaństwie, a który dowodził, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwie ziemskiego, ludzkiego, ciała, a miał jedynie ciało pozorne, które wydawało się być ciałem normalnym (tak uczył Marcjon, ok. 140 r. i jego zwolennicy, również Bazylides, ok. II w.), albo że było to ciało ale inne niż ziemskie, mianowicie eteryczne (np. Walentynian, II w.) i in.”
       
      Powróćmy proszę myślami do nagiej najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy co się z nią stało:
       
      Paweł i Tekla 1:22.
      A chłopcy i dziewczęta znosili drzewo i słomę do spalenia Tekli. Gdy ją wprowadzono nagą namiestnik wybuchnął płaczem i podziwiał jej moc. Rozłożono drzewo i kaci nakazali jej, aby wstąpiła na stos. Gdy więc ona z rozłożonymi rękoma na kształt krzyża wstąpiła na drewna (stosu), podłożyli ogień, który choć rozbłysnął ogromny, nie dotknął jej jednak, bo Bóg zmiłowawszy się spowodował, że rozległy się grzmoty podziemne, a w górze pojawiła się ciemna chmura pełna deszczu i gradu i wylała wszystko, co zawierała jej powłoka tak, że wielu znalazło się w niebezpieczeństwie, wielu zginęło. Ogień jednak został ugaszony, Tekla zaś została ocalona.
       
      Splot okoliczności sprawił, że najszanowniejszą panienkę Teklę skazano po raz kolejny na karę śmierci. Tym razem miała zostać pożarta przez zwierzęta:
       
      Paweł i Tekla 1:28, 29
      (...)Przyczyna jej skazania stała napisana: „Świętokradztwo”. Kobiety i dzieci wołały z góry:
      „O Boże, bezbożny wyrok wydano w tym mieście”. A po uroczystym pochodzie znowu wzięła ją Tryfena, bowiem jej córka Falkonilla, która umarła, powiedziała jej we śnie: „Matko weź opuszczoną Teklę, cudzoziemkę na moje miejsce, aby się za mnie modliła, a wtedy zostanę przeniesiona do miejsca sprawiedliwych”. Gdy więc Tryfena przeprowadziła Teklę po pochodzie zwierząt, cierpiała, ponieważ miano nazajutrz rzucić Teklę zwierzętom i ponieważ pokochała ją bardzo, jak swoją córkę Falkonillę. Rzekła więc: „Druga córko moja, Teklo, nuże, pomódl się teraz za moje dziecko; tak mi ona bowiem objawiła we śnie”. A ta, bez zwłoki, zawołała głośno: „O Boże, mój Boże, Synu Najwyższego, który jesteś w niebiesiech: niech stanie się wedle jej woli: niech jej córka Falkonilla żyje na wieki!”
       
      Powyższy opis zawiera ciekawą rozmowę osoby zmarłej, która ukazała się we śnie. Werset ten koliduje z dogmatem wiary Świadków Jehowy, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Wiara ta też koliduje z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który wyraźnie nauczał o tym, że dusza może żyć po śmierci ciała:
       
      Mateusza 10:28
      I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie.
       
      Bardzo proszę powróćmy myślami do najszanowniejszej panienki Tekli. Zobaczmy jaki los ją spotkał:
       
      Paweł i Tekla 1:32-38
      Powstał zgiełk: ryk zwierząt, krzyki ludu i kobiet tam siedzących. Ci krzyczeli: „Wprowadzić świętokradczynie!”, tamte natomiast: „Niech zginie miasto z powodu takiego bezprawia, zabij nas wszystkie, o prokonsulu, smutne to widowisko, zły to sąd!”.
      Wtedy wyrwano Teklę z rąk Tryfeny i zdarto szaty; włożyła przepaskę, rzucono ją na stadion i wypuszczono na nią lwy i niedźwiedzie. Przybiegła jednak dzika lwica i ułożyła się u jej stóp. Na to tłum kobiet zaczął głośno krzyczeć. Podbiegł ku niej niedźwiedź, ale wybiegła lwica rzuciła się na niego i rozerwała go. I znowu wybiegł lew Aleksandra poganiany przez ludzi, podbiegł ku niej, ale lwica zwarła się z nim w walce i rozszarpały się wzajemnie. Kobiety wybuchnęły ogromnym lamentem, bo zginęła lwica, która była jej obrończynią.
      Rzucało się na nią jeszcze wiele zwierząt, a ona stała z wyciągniętymi rękoma i modliła się. A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła: „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”. I rzuciła się doń mówiąc: „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”. Gdy to ujrzały kobiety i cały tłum, wybuchnęli płaczem, wołając: „Nie rzucaj się do wody!” I nawet prokonsul zapłakał, że taką piękność pożrą foki. Ona jednak rzuciła się do wody w imię Jezusa Chrystusa, a foki ujrzały tylko światło błyskawicy i wypłynęły martwe. Otaczała ją bowiem taka chmura ognia, że ani zwierzęta nie mogły się jej dotknąć, ani nie można było dojrzeć jej nagości.
      Gdy wypuszczono inne jeszcze dzikie zwierzęta, kobiety zaczęły głośno krzyczeć i rzucały: jedne liście, inne nard, inne kasję, inne jeszcze cynamon — a były to wszystko rzeczy wielce aromatyczne. A wszystkie zwierzęta, które wypuszczono poruszały się jakoby we śnie i nie ruszały jej. W końcu Aleksander powiedział prokonsulowi: „Mam bardzo dzikie byki, wypuśćmy je w czasie tych igrzysk!” Namiestnik pozwolił na to ze smutkiem mówiąc: „Rób, co chcesz!” A on kazał ją przywiązać do nogi pośrodku byków, a pod ich brzuchami poprowadził rozpalone łańcuchy, aby nimi bardzo podniecone rozszarpały ją. One więc skoczyły z miejsca, ale palący płomień spalił więzy, a ona stanęła jakoby nie związana.
      A Tryfena, która stała przy wejściu na arenę, padła bez ducha, a służące jej wołały: „Królowa Tryfena umarła!” Wtedy prokonsul zakończył igrzyska, całe miasto zdjął lęk, a Aleksander padł do nóg prokonsula wołając: „Zmiłuj się nade mną i nad całym miastem i uwolnij rzuconą zwierzętom, aby nie zginęło całe miasto! Jeśliby bowiem usłyszał o tym cesarz, wkrótce zginęłoby miasto wraz z nami, bo królowa Tryfena była jego krewną, a ona umarła przy wejściu do teatru”.
      I kazał przywołać namiestnik Teklę znajdującą się pośród zwierząt i rzekł do niej: „Kim ty jesteś? I jaką masz siłę w sobie, że żadne ze zwierząt nawet ciebie nie dotknie?” Ona na to rzekła: „Jestem służebnicą Boga żywego. A siła moja polega na tym, że uwierzyłam w Tego, którego uczynił Bóg chwalebnym — to jest w Jego Syna— dzięki Niemu to właśnie żadne ze zwierząt nawet mnie dotknęło. On bowiem, sam jeden, jest skałą zbawienia i podstawą życia bez śmierci. On jest miejscem ucieczki dla rozbitków, odpoczynkiem dla rozbitków, opieką dla ufających, i zgoła, jeśli kto w niego nie wierzy, nie będzie żył, lecz umrze na wieki”.
      Gdy prokonsul usłyszał te słowa, kazał odnieść jej szaty i rzekł: „Włóż szaty!” Ona odpowiedziała: „Ten, który mnie nagą odział pomiędzy zwierzętami, ten sam odzieje mnie zbawieniem w dniu sądu”. I wziąwszy szaty, odziała się w nie. I odesłał natychmiast namiestnik Teklę wypowiadając wyrok:
      „Uwalniam wam bogobojną służebnicę Boga, Teklę”.
      Wszystkie kobiety zawołały głosem wielkim i jakby jednymi ustami chwaliły Boga:
      „Jeden jest Bóg, który ocalił Teklę”, a głos był tak potężny, że zatrzęsło się całe miasto.
       
      W powyższym opisie zwróciłem też uwagę na specyficzny przypadek samo ochrzczenia:
       
      :A gdy skończyła modlitwę i ujrzała wielki dół pełen wody, rzekła:
      „Teraz nadszedł czas mojego obmycia”.
      I rzuciła się doń mówiąc:
      „W imię Jezusa Chrystusa chrzczę się w godzinie ostatecznej”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsze Ciało Kierownicze, bardzo dziękuję za zamieszczenie ciekawej wzmianki na temat Księgi Pawła i Tekli. Skoro według Was jest to wiarygodne i cenne źródło informacji to powinno ono koniecznie znaleźć się w Biblii Świadków Jehowy. Chciałbym na zakończenie dodać, że choćby w Księdze tej znalazł się wyjątkowo dokładny, plastyczny i wierny prawdzie opis postaci najszanowniejszego pana apostoła Pawła to i tak wierny naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanin nie powinien żadnych rysunków nawet w myślach rysować. Bardzo proszę przypomnijmy sobie nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa):
       
      Mateusza 5:17-19
      (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios.
       
      Prawo zaś w kwestii twórczości artystycznej było jasno i dobitnie sformułowane:
       
      Wyjścia 20:4 Powtórzonego Prawa 4:16; 5:8
      (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
      (...) żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety (…) ‚Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku, żadnej postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, albo tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią.
       
      Istnieje też możliwość, że zamieszczony w Księdze Pawła i Tekli opis najszanowniejszego pana apostoła Pawła jest zmyślony i nie odpowiada rzeczywistości. Osoby, które go powielają, powielają kłamstwo na jego temat. A to, że kłamstwo jest złe jest dla mnie rzeczą oczywistą. Według Biblii kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką:
       
      Objawienie 21:8
      (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, bardzo proszę zwróćcie uwagę na fakt, że w najstarszych odpisach różnych biblii nie ma żadnych ilustracji, żadnych symboli. Jest tylko tekst pisany.
      Uważam, że bardzo źle się stało, że Świadkowie Jehowy zaczęli ilustrować swoje czasopisma. Rozumiem, że komiksy są modne w kraju gdzie rezyduje Ciało Kierownicze, ale taka pogoń za modą jest jednoznaczna z porzuceniem praw zapisanych w Biblii:
       
      Efezjan 4:11-16
      (...)I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli — w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego, do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki wskutek oszukaństwa ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu. Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. Z niego całe ciało, harmonijnie zespolone i doprowadzone do współdziałania przez każdy staw dający to, co potrzebne — zgodnie z funkcjonowaniem każdego poszczególnego członka w należnej mierze — przyczynia się do wzrostu ciała ku budowaniu siebie w miłości.
       
      Pamiętam Świadków Jehowy, którzy uczyli mnie, że rysunki przedstawiające postacie biblijne są złe i jeżeli się je posiada to najlepiej je spalić. Nauki te popierali wersetami biblijnymi oraz artykułami z publikacji Świadków Jehowy. Przytaczałem je w jednym z wcześniejszych listów, dlatego nie będę się powtarzał. Można je znaleźć w licznych publikacjach Świadków Jehowy.
      Uważam, że z organizacją Świadków Jehowy źle się dzieje. Bardzo źle.
      Odnoszę wrażenie, że organizacja znalazła się na równi pochyłej wiodącej wprost czeluści piekielne. Zaniepokojony postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w intencji Świadków jehowy jak również w intencji wszelkich innych chrześcijan:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych, najbardziej dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to by chrześcijanie wypracowali najlepszy pogląd w kwestii rysunków, zdjęć filmów i stosowali go w życiu w sposób doskonały?
      Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych, najbardziej Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
    • Gość
      Przez Gość
      Jacek Kwaśniewski 22 dzień 6 miesiąc 9 rok EY
       
      Najsz. Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością przeczytałem dzisiejszy tekst dzienny, bardzo proszę zapoznajmy się z nim:
       
      „Czwartek 10 maja
      Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna (Rzym. 5:10).
      Wspomniane pojednanie umożliwia nam zachowywanie pokoju z Bogiem. Apostoł Paweł powiązał ten zaszczyt z niezasłużoną życzliwością Jehowy. Napisał: „Skoro więc w wyniku wiary zostaliśmy [namaszczeni bracia Chrystusa] uznani za prawych, cieszmy się pokojem z Bogiem przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa; przez niego też dzięki wierze uzyskaliśmy przystęp do tej życzliwości niezasłużonej” (Rzym. 5:1, 2). To naprawdę niezwykłe błogosławieństwo! Z natury wszyscy ludzie są nieprawi. Ale prorok Daniel przepowiedział, że w czasie końca „wnikliwi”, czyli pozostający na ziemi pomazańcy, będą ‛prowadzić wielu do prawości’ (Dan. 12:3). Pomazańcy głoszą i nauczają, co pozwala milionom „drugich owiec” uzyskać stan prawości w oczach Jehowy (Jana 10:16). Jednak wszystko to jest możliwe dzięki niezasłużonej życzliwości Bożej (Rzym. 3:23, 24). w16.07 3:10, 11”
       
      A teraz bardzo proszę zapoznajmy się z tekstem z Księgi Daniela, na który się powołano:
       
      Daniela 12:3
      „I wnikliwi będą jaśnieć jak blask przestworza, a ci, którzy prowadzą wielu do prawości, jak gwiazdy — po czas niezmierzony, na zawsze.
       
      Według tego tekstu tymi biblijnymi wnikliwymi są pomazańcy, czyli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. Od lat chodzę na zebrania Świadków Jehowy i inaczej to widzę. Na zebraniach nauczono mnie, że namaszczeni duchem (pomazańcy) nie posiadają nadzwyczajnego zrozumienia. Pisze o tym otwarcie w publikacjach Świadków Jehowy:
       
      „*** w03 15.2 s. 20 ak. 16 Jakie znaczenie ma dla ciebie Wieczerza Pańska? ***
      Ktoś mógłby mniemać, iż ma powołanie niebiańskie, gdyż posiadł rozległą wiedzę biblijną. Ale namaszczenie duchem nie daje nadzwyczajnego zrozumienia; (…)”
       
      W tej samej publikacji napisano też, że w wyjaśnianiu kwestii biblijnych doskonale sobie radzą również nie namaszczeni Świadkowie Jehowy:
       
      „Nikt więc nie powinien sądzić, że jako pomazaniec będzie górował mądrością nad chrześcijanami z nadzieją ziemską. Świadectwem namaszczenia duchem nie jest nieprzeciętna zdolność wyjaśniania kwestii biblijnych, dawania świadectwa lub wygłaszania przemówień. W dziedzinach tych świetnie sobie radzą również chrześcijanie żywiący nadzieję ziemską. (…).”
       
      Według mojego zrozumienia tych tekstów wynika, że w dzisiejszy tekst dzienny jest zwodniczy.
      W sposób fałszywy gloryfikuje tak zwanych pomazańców i sugeruje, że prowadzą oni do stanu prawości. Przeczą temu dogmaty wiary Świadków Jehowy i liczne błędy rozgłaszane po całym świecie przez Świadków Jehowy propagujących materiały teologiczne przygotowane pod nadzorem pomazańców z Ciała Kierowniczego.
      Przykładem tego może być dogmat wiary Świadków Jehowy, że pierwszy dzień Święta Przaśników wypada 13 Niszan, a tymczasem według Biblii wypada on 15 Nisan. Dokładną analizę tego tematu przedstawiłem w jednym z wcześniejszych listów, na który odpowiedzi nie dostałem.
      Ewidentnych błędów i sprzeczności w publikacjach Świadków Jehowy napotkałem wiele. O części z nich powiadomiłem głoszących je kaznodziei Świadków Jehowy, napisałem też wiele listów, ale wszystko to bez wyraźnej odpowiedzi. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy zwodzą zainteresowanych jak i samych siebie fałszywym rozumowaniem. Być może robią to dlatego, że również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zwodził tłumy po to by nie dostąpiły przebaczenia:
       
      (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”.
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, w związku z powyższym mam pytanie zwłaszcza do członków Ciała Kierowniczego :
       
      Czy dzisiejszy tekst dzienny jest elementem kampanii, której celem jest doprowadzenie do tego by jak najwięcej ludzi nie dostąpiło przebaczenia?
       
      Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, nie wiem jaki jest rzeczywisty cel waszej działalności. Z tego co się dowiedziałem, wynika, że zwodziciele trafią do Piekła. Pisze o tym otwarcie w Koranie:
       
      Sura 7:36
      Bóg im powie: Idźcie do piekła, z duchami i z ludźmi którzy są potępieni, idźcie w ogień. Oni, złorzeczyć będą odszczepieństwu które ich poprzedziło, póki się wszyscy nie połączą tam z sobą. Władco! zawołają ci którzy na końcu przyjdą, o to odszczepieńcy którzy nas uwiedli, każ im podwoić męki. Bóg im powie: Podwoję je dla was wszystkich, ale wy tego nie wiecie.
       
      Osobiście nie chciałbym by ktokolwiek trafił do Piekła. Chciałbym by każdy porzucił swoje złe praktyki i trafił do Raju. Dlatego też napisałem ten list. Postanowiłem się też pomodlić w intencji Świadków Jehowy:
       
      Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę prosić Cię o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym istotom znaleźć najlepsze drogi prowadzące do zbawienia – wolności?
      Jeżeli mogę to proszę o to najbardziej jak tylko można.
       
      Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości połączonymi z modlitwą w tej intencji do najlepszego z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.