rhundz

Forumowicz Extra
  • Ilość dodanej zawartości

    8334
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O rhundz

  • Ranga
    Znamy się już dobrze
  • Urodziny 19.08.1967

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. no tak, teraz będzie rzucanie wersecikami "na dowód". sam pisales, ze nic nie moze powstac samo, wiec twoj stworca tez nie. nagle mowisz, ze on moze i zasady go nie dotycza. "piękno" jest subiektywne. celowoś też. o złożoności pewnie nie masz pojęcia. jestes w stanie - jako czlowiek - widziec tylko mikrowycinek spektrum mikrofalowego miedzy 450 a 900 nanometrami i uzurpujesz sobie "obserwacje piekna"? nie badz smieszny. powiedz mi, co jest pieknego w wirusie ebola? albo w gangrenie? w dżumie?
  2. Twoja wiara w stwórce w takiej postaci w jakiej go prezentujesz jest - jak przytoczył gremczak - nielogiczna, bo wychodziloby na to, ze Twoj stworca nie miał stwórcy, a musi go mieć. I tak, nie znam odpowiedzi na pytanie "jak powstał wszechswiat" i nie mam problemu z powiedzeniem tego. Ty tej odpowiedzi też nie znasz, ale probujesz wmowic, ze stworzył go niestwarzalny stwórca opisany w knidze spisanej przez jeszcze wiekszych prymitywów.
  3. kilka punktow na wstepie: 1. programy komputerowe nie sa inteligentne. 2. programy kopmuterowe nie powstaja w wyniku ewolucji. 3. program komputerowy jest zazwyczaj specjalistycznym narzedziem - albo pracy albo czegokolwiek - i ma okreslone zadanie, jak trybik w maszynie albo klaun na scenie. 4. programy kopmuterowe nie potrafia zaistniec samoistnie lub samoistnie znikac. 5. efekt pracy programu komputerowego jest absolutnie przewidywalny. a teraz krotkie wyjasnienie: program komputerowy, jako narzedzie, jest (mozna rzec, ze topologicznie) identyczny do kiedyś tłuka, cepa, warcabów a nie tak dawno np. samochodu dostawczego. jest to narzedzie, ktore wykonuje sie swiadomie projektujac i swiadomie wybierajac efekt pracy tego narzedzia. ma ono zwykle ułatwiac prace lub umilać czas lub pomagac w osiagnieciu jakiegos celu. narzedzia nie ewoluuja same z siebie, poniewaz narzedzia sa z definicji projektowane. narzedzia nie posiadaja inteligencji, jedynie uzytkownik moze ja posiadac (albo byc uzyszkodnikiem). narzedzia tez nie potrafia zaistniec samoistnie, potrzebna jest do tego idea lub abstrakcyjna mysl - otoczak nie bedzie nigdy bronią w reku orangutana jesli w jego małpim mózgu nie zaistnieje swiadoma mysl, ze moze tym otoczakiem roztrzaskac łba innego orangutana. ten sam otoczak nie bedzie nigdy młotkiem, jesli orangutan nie bedzie swiadom tego, ze moze tym otoczakiem roztrzaskac jakies nasiona albo cokolwiek. niemozliwe jest tez, ze narzedzie to samoistnie powstanie i samoistnie zniknie, poniewaz zawsze bedzie potencjalnym narzedziem, o ile bedzie jakis inteligentny uzytkownik lub uzyszkodnik. efekt pracy naszego otoczaka jest tez w 100% przewidywalny: udane trafienie otoczakiem rzuconym z odpowiednia sila zabija przeciwnika lub neutralizuje go. projektuje i tworzy sie narzedzia i sztuke, nie inteligencje. mozna probowac zaklinac rzeczywistosc, ale nie jestesmy juz narzedziami albo programami kopmuterowymi, o ile kiedys takimi bylismy.
  4. nie do wiary, ty znow z tym prymitywnym przykładem, który jest błędny na tak wielu płaszczyznach.
  5. przeciez z biblii to wyczytales. sam sobie przeczysz.
  6. jest nieprawdopodobny ze względu na np. nieciągłość pewnych struktur DNA miedzy mieszkancami naszej planety. Albo ze wzgledu na geograficzne wydarzenie stwarzania. albo ze wzgledu na to, ze istnieja po prostu namacalne dowody na to, ze 6000 lat temu, kiedy protozydzi srali pod siebie, inni budowali swoje małe imperia. oto prosty dowód przez zaprzeczenie.
  7. mowa o wielkim wybuchu, a Ty nagle wypalasz z powstaniem zycia, do jakiego tematu skoczysz nastepnie? na twoje nieszczescie opis stwarzania - jak ten w biblii - jest, nawet gdyby przpisac mu wielka symbolike - absolutnie nieprawdopodobny
  8. bo takiego nie ma! jeny, czy to takie ciezkie do zrozumienia?
  9. daj jeden niepodważalny dowód. nie interesuje mnie milion poszlak, wystarczy jeden niepodważalny dowód.
  10. miałem jeszcze szczatki nadziei, że zadasz jakies konstruktywne pytanie. ale nawet kiedy odmówiłem dysusji, zaczales pisac swoje dyrdymały na temat tego, dlaczego uczestnicze w dysusji. Wniosek jest taki, że przyszedłeś pisać swoje mądrości i ignorować argumenty. Nie znasz sie na materii, którą chcesz omawiać. nie wiem do czego tu zmierzasz, ale jakis czas temu powiedzialem przeciez wprost - jako naukowiec - ze nic nie wiadomo dokladnie na temat powstania życia. Dreamer, ktory o to pytal, zareagowal takim samym orgazmem jak ty, na zasadzie "O NIC NIE WIESZ A BOG STWORZYL". chrzescijanski bóg jest wystarczająco ośmieszany przez własnych wyznawców, szczególnie Twojego pokroju. Nauka tak nie działa, znów piszesz dyrdymały. Nie masz pojęcia o metodologii naukowej, żadnego w tej materii doświadczenia, a póbujesz wmawiać jak to ma funkcjonować. "pozostawanie w tym samym punkcie" to domena wlasnie religii, która czesto zabrania zadawać odpowiednich lub jakichkolwiek pytań na określone tematy. Uwielbiam religijne wywyższanie się i uznawanie swojego bytu za lepszy tylko dlatego, że we własnej głowie stworzyło się sobie boga na swój obraz, który umrze wraz z osobą, która go stworzyła.
  11. takie, jakie opisał sebastian. nie podał jeno kilku warunków, ale podął w miare wlasciwa definicje
  12. no bo ma. ale prawo wielkich liczb nie mówi o powstawaniu rzeczy.
  13. tak twierdzisz, ale potem piszesz, ze: źle. źle. i znów źle i w ogole nie! ta teoria nie mówi o powstawaniu rzeczy i nie ma z powstawaniem rzeczy w zasadzie nic wspolnego