Sebastian

Forumowicz Extra
  • Zawartość

    14359
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    148

Ostatnia wygrana Sebastian w Rankingu w dniu 14 Kwiecień

Sebastian posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

8545 Excellent

O Sebastian

  • Tytuł
    Forumowicz Extra
  • Urodziny 23.04.1972

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Location
    (+48)799831259 prezes @ wyzwoleni.org http://tnij.at/nafacebooku

Ostatnie wizyty

4391 wyświetleń profilu
  1. parafrazując "nie liczę godzin i lat...", ale "robię swoje" mówiąc pół żartem pół serio "cierpliwości potrzeba, ale zobaczycie spełnienie złożonej obietnicy" (Hebrajczyków 10:36)
  2. po prawie pół roku czekania KRS wpisał do rejestru nowe władze stowarzyszenia a także odnotował zmiany w statucie, m.in. zmianę siedziby podmiotu https://ekrs.ms.gov.pl/web/wyszukiwarka-krs/strona-glowna KRS 0000438653
  3. kolejny pozytyw przyciągający ex-ŚJ do Kościoła Katolickiego to możliwość zaspokojenia potrzeb towarzysko-społecznych bez narażania siebie na odepchnięcie przez resztę społeczeczeństwa. świadek Jehowy ma możliwość zaspokojenia potrzeb towarzyskich w zborze ale płaci za to wysoką cenę bo reszta społeczeństwa ma go co najmniej za dziwaka. Będąc religijnym człowiekiem należącym do np. kółka różańcowego można mieć towarzystwo podobnie religijnych ludzi a przez resztę społeczeństwa być traktowanym jako 100% normalny (dla większości ludzi to czy ktoś chodzi czy nie chodzi do kościoła albo należy lub nie należy do wspólnot kościelnych jest tak samo normalne jak np. chodzenie w brązowych butach albo chodzenie w czarnych butach - nikomu spośród ludzi ze świata nawet nie przyjdzie do głowy aby na tej podstawie traktować kogoś lepiej albo traktować kogoś gorzej.
  4. nawet przy Twoim sposobie liczenia będzie to jednak % dużo mniejszy niż czas którego domaga się od swojego wyznawcy jw.org Ponadto, wyjście do kościoła połączone jest z niedzielnym spacerem, a przecież niedzielne spacery to tradycyjny sposób spędzania czasu razem zarówno przez wierzących jak i niewierzących
  5. tydzień liczy 168h, wiec 1% to 1,68h czyli 1 godzina 40 minut 48 sekund. Większość wiernych ma świątynię blisko więc 20 minut na dojście wystarczy. Kto ma dalej, z reguły dojeżdża samochodem (swoim lub czyimś) wiec jest u celu jeszcze szybciej.
  6. po pierwsze: sam już w tym wątku napisałeś że istnieją ludzie którzy (Twoim zdaniem błędnie, a ich zdaniem słusznie) uważają, że powinni koniecznie gdzieś należeć. po drugie: 1,5h w tygodniu (dojście na mszę plus msza plus powrót z mszy) to mniej więcej 1% całości czasu którym człowiek dysponuje, a więc 1% w te czy wewte wiele nie zmienia.
  7. że miał "w zwyczaju" to ciężko powiedzieć, bo wg Biblii zdarzenie w Kanie Galilejskiej było jednorazowe. Ale że pił duże ilości wina to nie ulega (przynajmniej dla mnie) wątpliwości, gdyż kiedyś nawet przytoczył stawiany jemu zarzut ("to żarłok i pijak") i podjął mniej lub bardziej udaną polemikę z tymże zarzutem (w skrócie: wam Żydzi nikt nie dogodzi: Jan Chrzciciel pije za mało ja za dużo a wy wiecznie niezadowoleni). Oczywiście na gruncie założenia o prawdziwości chrześcijaństwa trzeba uznać że Jezus nie grzeszył wcale (a więc również nie grzeszył pijaństwem ani nie grzeszył obżarstwem) ale niechrześcijanie mogą nie dać się do tego przekonać.
  8. które było słabiutkie jak nasze słabe piwko zwane sikaczem (starożytne wino 2-3% alkoholu - polskie piwa maja z reguły 4,5% a te 7% określane sa jako "mocne")
  9. tak, to także jest jeden z plusów przynależności do katolicyzmu. z pkt widzenia dziecka: Mikołaj dał mi prezent, hurra! z pkt widzenia dorosłego: moje dziecko ma normalne dzieciństwo, cieszy się z drobiazgów których mi nie było dane w dzieciństwie zaznać.
  10. kolejny argument - praktykowanie katolicyzmu nie dezorganizuje życia rodzinnego i nie wymaga aż tak wiele czasu jak praktykowanie świadkizmu. Jak ktoś chce to może całymi dniami czytać katolickie książki, słuchać katolickiego radia, chodzić na pielgrzymki, codziennie uczestniczyć w mszy św. - Ale jak nie chce, to wystarczy pójść raz w tygodniu na niedzielną mszę (na której się tylko słucha i nikt nie podstawia Tobie mikrofonu pod usta i nie oczekuje że cokolwiek powiedz).
  11. kolejny argument - to świętowanie Wielkanocy i (szczególnie lubianej przez Polaków) Wigilii Bożego Narodzenia
  12. w ofercie Kościoła Kat. są także praktykowane odnowienia przyrzeczeń małżeńskich - co jest znacznie bardziej atrakcyjne od strażnicowego pozwolenia na obchodzenie rocznicy ślubu. Dość wspomnieć, że świadkowie Jehowy nie mają możliwości wynająć sali królestwa na zorganizowanie np. dwudziestej piątej czy pięćdziesiątej rocznicy ślubu. A w kościele można nie tylko zamówić sobie mszę z tej okazji ale jeszcze podczas tej mszy dokonać odnowienia przyrzeczeń małżeńskich. To jest coś co bardzo podoba się kobietom.
  13. kolejny argument na rzecz praktykowania katolicyzmu to ślub kościelny i treść przysięgi małżeńskiej. Można odpuścić sobie wizytę w USC i wypowiadanie idiotycznej formułki o "komórkach społecznych" a zamiast tego prostymi słowami obiecać ukochanej osobie "miłość wierność i uczciwość małżeńską" dodam że jest to ważne przede wszystkim dla kobiet, mężczyznom z kolei bardzo podoba się końcówka "i że cię nie opuszczę aż do śmierci".