antykierat

Forumowicz Extra
  • Ilość dodanej zawartości

    1998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

5 obserwujących

O antykierat

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wyznanie
    niezrzeszony

Ostatnie wizyty

1234 wyświetleń profilu
  1. To widocznie pamięć Ci szwankuje, albo czytasz nie Biblię, tylko interpretacje zrobione przez kościół pogańsko-katolicki. Pokaż mi, nawet w katolickim przekładzie Biblii, gdzie w relacji o Korneliuszu jest napisane o jakimkolwiek domu, nie wspominając o jego chrzczeniu.
  2. Powtarzam jeszcze raz, przeczytaj ten fragment zanim zaczniesz opowiadać bzdury i się ośmieszać. Pokaż mi w relacji o Korneliuszu, gdzie w ogóle jest mowa o jakimś budynku, nie wspominając już o chrzczeniu go?
  3. Owszem! Przeczytaj sobie dokładnie cała relację z Dziejów Apostolskich dotyczącą Korneliusza i pokaż mi gdzie jest tam mowa o chrzcie niemowląt. Jak na razie to na potrzeby zdyskredytowania biblijnej nauki SJ, powtarzasz katolicki kit. Sam w to nie wierzysz, ale akurat w tym momencie potrzebny Ci jest w celu dokopania Swiadkom Jehowy. Nie chodzi Ci o ustalenie faktów tylko wykorzystanie bzdur, w które nie wierzysz, w celu zdyskredytowania biblijnych obrzędów stosowanych przez Świadków Jehowy i koscioły ewangeliczne. Jednym zdaniem dla własnych korzyści, robisz z siebie adwokata kogoś komu nie wierzysz.
  4. Marne te twoje argumenty jak na dwukrotnego byłego katolika. Teraz wyznawce latającego potwora spagetti. Czyzbyś poczuł, że na potrzeby zdeskredytowania w tym przypadku biblijnej nauki SJ, należałoby użyć kitu katolickiego?
  5. Nie mogłeś powiedzieć mu tego, zanim wykopaliscie go z waszego forum? Przyszedłeś sobie pogadać z nim na inne forum? Nadarzyniacy, których namierzasz na waszym forum, też tak robią. Najpierw pozbywają się niewygodnych a potem logują się, żeby z nimi pogadać. Ale przecież wtsarchive jest zupełnie inny. On demaskuje SJ Alleluja i do przodu
  6. Ci, którzy nazwali tą wojnę światową, to też kłamcy, bo przeciez to była mała, lokalna wojenka.
  7. a takimi "fekaliami", że w odpowiedzi na ocenę sekt, dokonałem oceny wtsarchiva i jego sekty. Do czego mam jak najbardziej prawo, a które ty jak widzę masz chętkę mi ograniczyć. Mnie nie interesują twoje "fekalia" , ktorymi tak chętnie się dzielisz. Absolutnie nikogo? Zrobiłeś ankietę na ten temat? Czy zawsze masz zwyczaj wypowiadac się za wszystkich? Ponoć należysz do zarządu " Wyzwolonych" i walczysz o prawa zniewolonych przez sekty. Zakładanie kłódek na gęby, to tam też twoja ulubiona metoda? Gratuluje i życze sukcesów. Zalóz sobie własne forum i tak jak wts archive i jego sekta będziesz decydował o czym , kto ma pisać i kogo ma to interesować a komu kopa sprzedać. Zegnam i proponuję zająć sie tematem wątku
  8. Ty i twój czat wzajemnej adoracji tym bardziej nie jest lepszy od tych sekt. A nawet gorszy, bo na komitetach sądowniczych, to zanim wywalą, to pozwolą się wypowiedzieć. Ty masz gorsze metody, bo masz wszechmocną, wierną ale mierną moderację, która nawet na tym forum dała popis obrażania i nakłaniania do wyrzucania użytkowników. A gdy ktoś upomina się o jednakowe traktowanie, to komitetów nie stosujesz, tylko wypad. Zdobywanie poufnych informacji z broklińskiej centrali i zachęcanie do manifestacji przeciw SJ nie pomoże ci ukryć, twoich obłudnych działań, bo stosujesz wcale nie lepsze metody niż ci z którymi walczysz. Używasz tej samej broni, z którą chcesz walczyć. A tak w ogóle to dołącz się do petycji swojego moderatora "nemo" w sprawie wywalenia kałasznikova , bo strasznie smrodzi wychwalając "organizację Jehowy". Przy okazji nie zapomnij też o mnie. Może gruby drab posprząta moje "obelgi" jak posprzątał "głupka" stosowanego do n-tej potęgi użytego w stosunku do mnie przez kaisersoza, moderatora nr 1 z twojego czatu "wolności od zniewolenia przez sekciarzy SJ"
  9. Podobnie jest z Tobą. Tylko zamiast Strażnicy, podstaw katechizm czy inne publikacje miksu pogansko-katolickiego. Jezeli to czego uczy twoja korporacja nie zgadza się z Biblią, jesteś gotów podważyć jej Boskie natchnienie. Natomiast jesli chcesz znależć domniemane potwierdzenie nauk twojej sekty, to chętnie skorzystasz z apokryfów. Chętnie też w momencie dla Ciebie niewygodnym, z braku argumentów wycofasz się z dyskusji i zamilkniesz. Taki z Ciebie obrońca "prawd biblijnych", objawionych przez zwany przez Ciebie kościół powszechny. Z resztą nie pierwszy. Bo było tu przed Tobą kilku takich katolickich bojowników, którzy na błedach Świadków Jehowy, próbowali wciskać pogańsko-chrześcijański kit jako naukę z Biblii. Cóź pozostała po nich forumowa cisza. No i archiwum ich wyczynów m.i.n. radość Piotra Andryszczaka z wykrwawienia się dziewczyny, dźganej nożem na sali wg. ciebie "ku..." w Poznaniu. https://watchtower-forum.pl/topic/5026-atak-w-sali-królestwa/#comment-254449
  10. Nawet gdyby Świadkowie Jehowy przesadzali pod tym względem. Czy to jest powodem nakazu nie używania imienia Bożego w ogóle? I to jeszcze tak idiotycznie argumentując. Nic Cie tu yoozek w tym nie gryzie? Wszystko Ci gra? Masz jeszcze odwagę wytykać innym słomki, gdy w swoim oko masz belki? Nie widzisz tego, że Świadkowie Jehowy w sztuce manipulacji i używania idiotyzmów w porównaniu z kościołem-rzymsko-katolickim, to jak żółtodziób do mistrza?
  11. Yoozek! Broń Cię Boże, nie używaj czasem Jahwe. O Jehowie to już nie wspomnę. Będziesz oskarżony przez świete oficjum tfu.. o niszczenie delikatnej materii sakralnego doświadczenia Boga.
  12. Nie wiem też dlaczego Benio XVI, nie użył swego urzędu "namiestnika Chrystusa na ziemi" i nie nakazał swym wiernym sprawdzenia swych bibliotek, w celu namierzenia przekładów biblijnych, "niszczących delikatną materię sakralnego doświadczenia Boga" i komisyjnego spalenia je jako heretyckie. W Polsce w ogień od razu powinno polecieć II wydanie Biblii Tysiąclecia. To samo powinno być zrobione z poezją. A dzieła Wojtyły to herezja nr 1. Zakazać jak Kopernika. Jak można tak zeświecczyć imię Boże? Jak można tak szargać nim, umieszczając je w księdze Jego autorstwa? I jeszcze przez używanie tego imienia, ludzie nie mogą poznać Boga. Koniec, basta z profanacją imienia Bożego.
  13. "Imię „Jahwe” w liturgii słowa, pieśniach i przekładach biblijnych – dlaczego nie Nasza kultura naznaczona jest głęboką sekularyzacją. Nie stanowi ona tylko jakiegoś odrębnego nurtu myślenia, ale w coraz wyraźniejszy sposób staje się, również dla ludzi wierzących, normą postrzegania świata, zaś dyskurs ściśle religijny funkcjonuje co najwyżej w nielicznych enklawach religijnego fundamentalizmu. Jest to, jeśli można się tak wyrazić, świat horyzontalny, płaski, z zanikającą liczbą czasów i miejsc wyodrębnionych, zaznaczających się jako „inne” – krótko mówiąc, jest to świat wszechobecnego profanum. Odzwierciedla się to w oczywisty sposób w języku, który jest podstawowym medium zarówno nazywania, jak i rozumienia świata, i w którym wizje rzeczywistości obowiązujące w danej kulturze są obiektywizowane i przekazywane dalej, przede wszystkim w procesie socjalizacji. Jedną z cech tego zjawiska jest fakt, iż pewne pojęcia czy kategorie religijne zaczęły być elementami dyskursu świeckiego i to nie tylko przez to, że są niekiedy zawłaszczane przez kulturę masową czy zniekształcane przez media, ale również przez to, że, także dla ludzi religijnych, mają one w coraz mniejszym stopniu charakter sakralny i są traktowane z równą rewerencją jak słowa dotyczące rzeczy codziennych. Papieskie zalecenie jest więc ruchem, za którym stoi pragnienie resakralizacji języka religijnego, w jego fundamentalnych elementach. Beztroskie ustalenie brzmienia Bożego Imienia (zapisywanego w Biblii Hebrajskiej tetragramem JHWH, co do którego nie ma pewności, jak powinno się go wokalizować) i jego powszechne, a nawet wręcz potoczne używanie w charakterze własnego imienia Boga, sprowadza Go do poziomu rzeczy, reifikuje i powoduje niewłaściwie rozumianą poufałość. Przekłady biblijne, pieśni i czytanie mszalne, w których nadużywa się imienia „Jahwe” pogłębiają tylko profanizację języka religijnego w tej dziedzinie, co prowadzi do zatracenia przez wierzących świadomości Jego szczególnej bez-imienności, apofatycznie wyrażającej Jego absolutną transcendencję. Uwolnienie języka od charakteryzującej dyskurs świecki „demokratyzacji” oraz semantycznego spłaszczenia religijnych pojęć i kategorii jest szczególnie potrzebne w liturgii. Jest ona przestrzenią, która na różne sposoby powinna otwierać wiernych na kontakt z Sacrum, Żywym Bogiem, który z jednej strony wręcz cieleśnie daje nam Siebie, ale z drugiej jest tym Innym, niemożliwym do zawłaszczenia ani przez naszą percepcję, ani za pośrednictwem umysłowego poznania. Nie używanie Bożego Imienia jest paradoksalnym znakiem Jego nieobecnej Obecności i pozwala nam głębiej wejść w celebrowane tajemnice, niż możemy to zrobić wówczas, gdy poprzez stosowanie domniemanego sposobu odczytywania JHWH uzurpujemy sobie prawo do zamknięcia Niewyrażalnego w sztywne ramy imienia. Stąd słusznie Papież zaleca, aby imię „Jahwe” zniknęło z przekładów biblijnych, czytań mszalnych i pieśni, chcąc w ten sposób zapobiec zniszczeniu delikatnej materii sakralnego doświadczenia Boga." O żesz w twarz. Takich debilizmów to nawet politycy chyba nie są w stanie wymyślić. Z jednej strony jaśnieoświecony autor, zaniepokojony jest wszechobecnym odreligijnieniem życia społeczeństwa. Z drugiej strony twierdzi, że powszechne używanie Imienia Bożego "niszczy delikatną materię sakralnego doświadczenia Boga." Ciekawy jestem czy długo na tym, myślał i komu taki kit chciał sprzedać? Pewnie pomyślał, że im bardziej niezrozumiałych, dla zwykłych ludzi słów użyje, tym bardziej wiarogodnie zabrzmi. Proponuje autorowi i kościołowi katolicko-zidiociałemu, żeby zalecić zniknięcie z przekładów biblijnych, czytań mszalnych i pieśni imion Jezusa Chrystusa i Maryi. W celu zapobiegnięcia "zniszczeniu delikatnej materii sakralnego" Ich doświadczenia, poprzez świechtanie na lewo i prawo tymi imionami. Amen Co Ty o tym sądzisz yoozek? Nadal się podpisujesz po dekretem swojego papieża?