erin

Forumowicz Extra
  • Zawartość

    1132
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana erin w Rankingu w dniu 5 Październik 2013

erin posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1477 Excellent

2 obserwujących

O erin

  • Tytuł
    Znamy się już dobrze
  • Urodziny 03.01.1994

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wyznanie
    ateista

Ostatnie wizyty

530 wyświetleń profilu
  1. Wiara ponad miłość?

    A nad czym ty bys chcial zapanowac i coz takiego zrobic z wiedza oparta na generalizacji i smiecio-statystykach? Pewnych spraw nie da sie uniknac ani oszukac. Jezeli komus sie wydaje,ze jest ponad zasady biologii, psychologii, ludzkie potrzeby zycia we wspolnocie to calkiem spoko. Nikt nie zabrania. A mnie nikt nie zabrania powiedziec, ze to troche niepowazne. Wszystko jest zlozone, nie jest zero-jedynkowe a nasz aktualny punkt widzenia wiaze sie z punktem siedzenia- czyli tym, na jakim etapie zycia czy tam doswiadczenia jestesmy i tego,co widzimy na co dzien wokol siebie. Nikt tak naprawde nie ma 100% racji i staram sie unikac osob,ktore sa swiecie przekonane o swoich racjach. Jak juz zamknies raz umysl i uszy na argumenty to siew nich kisisz do usranej smierci
  2. Wiara ponad miłość?

    A i tu chyba dochodzimy do roznicy w komunikacie. Jest roznica czy powiesz,ze niektorzy swiadkowie sa tak zapatrzeni w ck i doktryne,ze odcinaja sie od czlonkow rodziny (odstepcow) czy rzucisz generalizujace "wszyscy swiadkowie maja wyprane mozgi". Nie,zeby sie to tutaj nie zdarzalo.
  3. Wiara ponad miłość?

    Ale ja nie mowie o biedakach ani o facetach dajacych kobiecie poczucie bezpieczenstwa tylko o typach,ktore juz na starcie ich nie szanuja,zdradzaja je i wykorzystuja. Nie wnikam jakie sa powody,bo to akurat nie moj problem. Ale to,ze taka relacja moze byc wylacznie toksyczna to jest fakt a nie moje widzimisie
  4. Wiara ponad miłość?

    Sebastianie,No nie wiem. Ludzie potrafia miec przerozne gusta i gusciki. Sa kobiety,ktore notorycznie pakuja sie w toksyczne zwiazki ze swirami,brzydalami lub holduja zasadzie,ze lobuz kocha najbardziej. I co im zrobisz? Wliczyl je kto w te statystyke tych 80% czy to juz sa te wyjatki? To gdzie miejsce w statach dla ludzi, ktore maja inne wartosci i "kryteria"?
  5. Wiara ponad miłość?

    Gremczak, ja wychodzę z założenia, że po dłuższym czasie, wielu trudnych rozmowach i drażliwych kwestiach na pewne drobiazgi można przymknąć oko i zamiast za każdym razem omawiać je z partnerem lepiej już wyrzucić to przed kimś innym przy piwie. Czasami zwyczajnie dobrze jest dowiedziec się, co może myśleć ktoś, kto widzi całą sprawę z boku. Bo może przesadzasz, coś źle odbierasz albo nadajesz mu inne znaczenie. Więc zamiast wzywać partnera na "dywanik" i rozpoczynać dyskusję, która nigdy nie kończy się rozmową o jednej pierdółce a zamiast tego przeistacza się w dłuższy spór o przeszłości lepiej wygadać się komuś a do domu wrócić już w spokoju. Nie wszystko można zmienić w sobie i ulepszyć, są takie sprawy na które już nie mamy wpływu. Ale ktoś z boku musi nam to uświadomić, trzeba mieć porównanie. Poważne rozmowy pozostawmy na poważne problemy. I owszem, są takie rzeczy, których kobieta nigdy, przenigdy mężowi nie powie Bo żaden nie powinien i nie chciałby usłyszeć. Ze szczerością jest trochę jak z cegłą. Postawiane w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu,m utrwalone odpowiednim spoiwem tworzą fundament. Ale rzucając nimi na oślep i bez rozwagi co najwyżej wybijesz komuś ząb.
  6. Wiara ponad miłość?

    Niekoniecznie. To już zależy o tym, co takiego mówi i jaki jest powód, że mówi to komuś innemu. Nie dość, że mylisz pojęcia przyjaźni, miłości romantycznej i luźnych znajomości to jeszcze mam zupełnie inaczej pewne rzeczy odbieramy. Zwierzenie się komuś bliskiemu, do kogo mamy zaufanie o sprawach, o których nie mamy ochoty mówić mężowi ( a jak mówiłem, powód może być taki, że nie chcemy zranić jego dumy, uczuć albo zwyczajnie chcemu komuś postronnemu się wyżalić na zachowanie małżonka) to jeszcze nie jest powodem, by kogokolwiek oceniac i decydować czy jest warta zaufania czy nie.
  7. Wiara ponad miłość?

    taki, że nie masz obowiązku mówić drugiej osobie absolutnie wszystkiego. I nie możesz oczekiwać 100% szczerości ani tego, że będziesz wiedział ze szczegółami czego dotyczą jej rozmowy z innymi ludźmi.
  8. Wiara ponad miłość?

    I co w tym takiego złego? Wchodząc w związek nie stajesz się dla nikogo własnością, masz prawo do prywatności i do tego, by bez ograniczeń szczerze rozmawiać z innymi ludźmi. Nie wiem, z jakimi ludźmi zwykłeś się przyjaźnić, jednak jeżeli ja nazywam kogoś w ten sposób to mam 300% pewności, że omawiana sprawa zostanie między nami. Sam bywam powiernikiem i wszystko co usłyszę zachowuję dla siebie.
  9. Wiara ponad miłość?

    Sam kiedyś myślałem w ten sposób. Zero- jedynkowo i bezkompromisowo. A może jednak stąd, że nie wszystko trzeba ( a czasem nawet nie powinno się) mówić mężowi? Może czasem trzeba pogadać z kimś z boku i wyrzucić z siebie pewne rzeczy bez sprawiania przykrości tej drugiej osobie?
  10. Wiara ponad miłość?

    No to już chyba zależy od konkretnego człowieka i tego, czego potrzebuje od innych ludzi i co moze im dać, ale dla mnie to kompletnie odmienne relacje. Przyjaźń już sama w sobie jest rodzajem silnej więzi i miłości platonicznej. Zaczynam być zwolennikiem zasady "dobrze jest- nie trzeba psuć".
  11. Wiara ponad miłość?

    Gremczak,nie wiem co rozumiesz przez pojecie przyjazni. Dla mnie to relacja swieta,ktorej sie nie ryzykuje dla pozorow albo desperackiej proby zakladania rodziny. Co prawda zgadzam sie,ze idealny zwiazek (istniejacy tylko w teorii) to taki,ktory w naturalny i niewymuszony sposob przechodzi od przyjazni do zwiazku. Ale nie na sile i nadal pozostaje czynnik ryzyka utraty przyjazni. Chetnie bym sie zgodzil z jede,ale tak sie akurat sklada,ze wiezy rodzinne slabna i czasem silniejsza wiez laczy zupelnie obcych ludzi niz tych,wsrod ktorych sie wychowywalismy
  12. Wiara ponad miłość?

    Niezupelnie, pomijajac juz to,ze nie mnie oceniac kto sie ukrywa pod awatarem i co faktycznie ma w duszy. Moj obraz ciebie wylania sie z twoich wlasnych postow i stad tez moja konsternacja. Zauwazylem,ze edytujesz wiekszosc postow, wiec jesli o mnie chodzi to wole odczekac az zalagodzisz lub sprecyzujesz przekaz zanim wezme sie za wlasna odpowiedz. Bo ja sam jestem gdzies w srodku wredota i zanim wysle odpowiedz to zazwyczaj go kasuje i pisze od nowa,ostrozniej dobierajac slowa. A po 2,tylko krowa nie zmienia pogladow. 2 lata to szmat czasu.
  13. Wiara ponad miłość?

    Tak sobie porownuje z Twoimi postami sprzed 2lat jeszcze. Moze mam skleroze,nie bede sie upierac.
  14. Wiara ponad miłość?

    Rhundz,mialem na mysli trollowanie wszelkiej masci. Nie bardzo ogarniam korzysc z niego plynaca.
  15. Wiara ponad miłość?

    Co prawda osobiscie uwazam ze jedu najbardziej byl przekonujacy (i irytujacy) w wersji oburzonego radykala, ale ta zmiana o 180 stopni mnie konfunduje. Z drugiej strony bawia mnie 2 rzeczy. Pierwsza jest przeswiadczenie,ze komus udaje sie sterowac calym forum w zaleznosci od przyjetej strategii. A druga jest przeswiadczenie,ze akurat ja zlapalem trolla i wiem kiedy mowi prawde a kiedy gra. Normalnym ludziom szkoda czasu na zabawe w boga i doszukiwania sie jeh u innych ludzi