Smerfetka

Forumowicz Extra
  • Ilość dodanej zawartości

    1045
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

10 obserwujących

O Smerfetka

  • Ranga
    Znamy się już dobrze

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    exmoonies, metodystka

Ostatnie wizyty

1585 wyświetleń profilu
  1. Po wyjściu z tej przeklętej sekty dość długo nie mogłam patrzeć na żadne ugrupowanie religijne, zresztą nie było mi ono do niczego potrzebne. Dopiero w 2004 r. zdecydowałam o wstąpieniu do kościoła ewangelicko-metodystycznego. Czyli po 8 latach. A jak do tego doszło to inna historia i nie na to forum. Obaw nie miałam, ale w Ruchu innych wyznań nie przedstawia się w tak demoniczny sposób jak u świadków, bo chodzi o to żeby je sobie podporządkować i "zjednoczyć" pod panowaniem "Ojca". Osobiście nie mam alergii na wyznania religijne. Mam przyjaciół w różnych kościołach, również w katolickim. Wydaje mi się , że dość trudno być samotnym chrześcijaninem. Bo co np,.z sakramentami? A kościoły tzw. wolne mi nie odpowiadają, za dużo w nich egzaltacji religijnej. Wiara jest dla mnie dość osobistą sprawą i nie mam potrzeby opowiadania o niej na lewo i prawo. Myślę że z czasem alergia Ci przejdzie. Ale nic na siłę.
  2. To jest bardzo ciekawe pytanie, Sebastianie, wiele razy się nad tym zastanawiałam. Ale wiesz, moja wiara też przechodziła różne koleje losu. To nie było tak, że od razu po wyjściu z sekty zostalam chrześcijanką, to byl dość dlugi proces. Jednak muszę ci przyznać rację. Do końca to nie wiem kim bylabym gdyby nie ukształtowało mnie w pewnym sensie to doświadczenie
  3. Kantato, to fajnie, że miałaś tyle szczęścia, żeby tych brudów nie widzieć. Ja też wielu brudów, które się zdarzają w sekcie moona nie doświadczyłam osobiście, (np. nie dane mi było poślubić obcego człowieka) ale to nie znaczy, że te rzeczy się tam nie dzieją. Rozumiem, że z nieufnością traktujesz doświadczenia innych. W sumie to dość zdrowe podejście, ale czasem bywa krzywdzące. Ja osobiście lubiłam jak ktoś chociaż chciał mnie wysłuchać, bo to też dużo daje. Dlatego tez ludzie opisują swoje doświadczenia, nie zawsze są to oszuści, częściej oszukani
  4. Tego nie wiesz, ale ja sądzę, żeby zmieniło. Gdybym dowiedziała się od razu o "niebiańskim oszustwie" to od razu bym uciekła. Kantato, zatem zmieniajmy, zapraszam na manifestację. Od czegoś trzeba przecież zacząć. "
  5. Dawno nie używałam tego słowa ::)) Zajebiście napisane. Dodam tylko, że postronne osoby o tym nie wiedzą. Ale się dowiedzą. Już nadszedł ten czas.
  6. Coś takiego, to dobrze. Doskonale rozumiem Twoje rozterki w tej sprawie... Dla mnie to tez taka trochę terapia, no i możliwość spotkania się.
  7. To prawda bracie, ale zważ że na forum raczej przyszli świadkowie nie wchodzą. Taka manifestacja to to ostrzeżenie przede wszystkim dla tych potencjalnych świadków . A w wybudzaniu to forum jest najlepsze
  8. Piękny przykład na kontrolę myśli. Przerażające i zasmucające.
  9. Świadkowie Jehowy nie są aniołami, popełniają przestępstwa i inne niegodziwości. Moim zdaniem trzeba tu rozróżnić dwie sprawy, Przestępstwa popełnianie z pobudek osobistych i nie związane z doktryną wiary świadków oraz te , które są ściśle związane z doktryną. W ten sposób można wyodrębnić sferę przestępstw "unikalną " tylko dla świadków, czy tylko dla innej sekty. W przypadku moonistów na pierwszym planie są oszustwa. U świadków mogą to być komitety, które działają "poza prawem", ale i grupy nacisku w szpitalach, np. namawianie do wykradzenia ze szpitala własnego dziecka żeby nie przetoczono mu krwi co bezpośrednio zagraża jego życiu. Pewnie znacie takie przykłady. Ciekawy jest przykład, który podał Andy. Zamordowanie rodziny zdarza się wszędzie, ale czy depresja na którą cierpiał ten człowiek nie była wywołana naukami strażnicy? To są tylko dywagacje bo nigdy się tego nie dowiemy. Mogła , ale nie musiała. Nawiasem mówić przerażająca sprawa.
  10. Ja się bardzo cieszę z tej manifestacji. Chociaż wolałabym aby była to manifestacja skierowana przeciwko sektom, ale wtedy świadkowie gdzieś tam by się rozmyli. Zdaję sobie sprawę , że patrzycie na świadków z perspektywy swojego doświadczenia do czego macie prawo. Sekty to nie tylko świadkowie, warto ten problem nagłaśniać z tego choćby względu, że temat się jakby zużył, choć przecież ciągle istnieje, ciągle pojawiają się też nowe sekty. Warto o tym mówić. Irracjonalizm ma się świetnie i zbiera żniwo. Jeśli społeczeństwo piętnuję oszustwo to czemu nie mówić o sektach, które są jednym wielkim oszustwem. Jeśli świadkowie (i inni) mają prawo sterczeć na ulicy i wprowadzać ludzi w błąd, przy czym mają za ochronę państwo (prawo wyznaniowe), jednocześnie depcząc to prawo i de facto nie uznając tego państwa (jego flagi, hymnu) i jego prawa(bo prawo boże jest ważniejsze) to i my mamy prawo, żeby głośno o tym mówić. Zbyt wiele jest ofiar sekt , żeby milczeć. Ja milczałam 20 lat i uważam, że na dobre mi to nie wyszło. Teraz jak o tym mówię jest o wiele lepiej. Generalnie nie zgadzam się z określeniem "każdy jest kowalem swojego losu". Nasze życie jest zależne od zbyt wielu czynników, co nie zmienia faktu, że istnieją jednostki wybitne, które mimo przeciwności losu potrafią ten swój los kuć. jednak zdecydowana większość z nas nie jest. Jesteśmy zależni nie tylko od siebie ale i od innych, w tym ich kwalifikacji i wiedzy. To powiedzenie jest też szkodliwe, bo łatwo powiedzieć : sama się prosiła (np. o zgwałconej). ktoś nas krzywdzi czasami latami a my nie potrafimy się uwolnić (czemu nie rzuciła bydlaka, to jej wybór!). Takie myślenie prowadzi do tego, że uznajemy, że nikomu pomoc się nie należy bo przecież sami wykuwamy swój los. Zgadzam się, że bez naszej dobrej woli nic nie wskóramy ale i pomoc innych też się czasem przydaje. Wielu ludzi myśli, że problem sekt nigdy ich nie dotknie bo są odporni. To nie jest prawda. Przykładowo niewielu ludzi potrafi się oprzeć manipulacji choć uważają że potrafią. Gdyby tak było żadna firma nie wydawałaby kasy na reklamę ::)). Ja będę.
  11. Lepsza cała armia ateistów niż dwóch moonistów, ot co ::))
  12. 2000 km? Cóż to jest w porównaniu z wszechświatem... (wsiadaj w samolot i przylatuj) , jest połączenie z Wrocławiem. Gorzej z tym urlopem ::((
  13. Organizacja - kolosalna, zapał - bezwzględny, sekret - kompletny. Niesamowicie powiedziane... P.S. Najgorsze jest to , że są (naprawdę) sekty gdzie pedofilia nie jest grzechem!! Wręcz przeciwnie. Podłe dranie.
  14. Nunku, ja się wpisuję na kwiecień. Mała jestem to się wszędzie zmieszczę...
  15. zwykle jak nie mamy argumentów to reagujemy agresją, ale jest też tak że nie lubimy jak ktoś wie lepiej, nawet jeśli to prawda...ja mam takie motto życiowe do głowy i do lozka ludziom nie zaglądam:) przyznam też że nie rozumiem po co to wzajemne udowadnianie sobie racji, istnieje Bóg nie istnieje, przecież nikt nikogo nie zmusza do wiary czy niewiary. Ja osiągnęłam już taki wiek że mam to totalnie gdzieś, sądzę że ewolucja jest faktem ale co z tego. Jest takim samym prawem natury jak wszystkie inne prawa.