Madlenn

Forumowicz
  • Ilość dodanej zawartości

    215
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O Madlenn

  • Ranga
    Z nami na dłużej
  • Urodziny September 7

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    -brak-

Ostatnie wizyty

520 wyświetleń profilu
  1. Film dedykuje wszystkim wierzącym, niech każdy odpowie sobie na pytania zadane w filmie, zwłaszcza : "Jak powstal Bog, przez ewolucje, czy przez stwarzanie"?
  2. Myślę bardzo podobnie Safari, zawsze zachwyca mnie Twój spokój, empatia i delikatność w obchodzeniu się z uczuciami innych. Nawet jesli ONI są po drugiej stronie , Ty nadal widzisz w nich swoich dawnych przyjaciół, dostrzegasz ich dobre strony i pamiętasz,że są "niewolnikami" Strażnicy. Myślę, że tu, na forum, potrzebne są wpisy jak Twoje - pełne spokoju, ciepła i zrozumienia drugiej osoby.
  3. Bardzo ciekawa historia. Pisz dalej !
  4. Gratuluję ! Cieszę się,że odeszłaś na swoich warunkach. Jesteś odważna. Jesteś niezwykle ciepłą, dojrzałą , dobrą osobą. Nie zasłużyłaś na traktowanie, które Cię spotka. Ale Twój wewnętrzny spokój, pogodzenie się z tym, mam wrażenie pozwoli Ci to wszystko przetrwać. Zamknąć drzwi i być szczęśliwym... to najlepsze (i najtrudniejsze ?) co można zrobić Wszystkiego Dobrego !!!
  5. Z tego co obserwuje bedac od czasu do czasu w Kosciele, rodzice rozumieja,ze malym dzieciom sie nudzi i pozwalaja np pobiegac wokol Kosciola. To podejscie "Luz, to tylko dziecko". U Swiadkow natomiast wzorem zachowania jest Piotrus, ktory zachowuje sie jak maly dorosly, siedzi i slucha na zebraniach jak dorosli, chodzi do sluzby jak dorosli i chrzci sie w wieku 9 lat,bo to oznacza dojrzalosc duchowa. Gdy w szkole jestes niegrzeczny nie dosc,ze rodzice sa zawiedzeni, to jeszcze Twoj Ojciec Niebieski jest smutny,ze zawstdzasz Jego widzialną Organizacje. Yogii, jako dziecko mialam leki zwiazane z Armagedonem. Balam sie,ze wyjde do szkoly i po drodze moze nastapic Armagedon, jak bede z dala od Mamy. Pisze o tym tu, na Forum, gdzie podejrzewam powinno to zostac zrozumiane. Nie opowiadalam o tym moim znajomym "ze swiata", bo oni tego nigdy nie zrozumieja. Tymczasem Ty urzadzasz sobie kpine z mojego wpisu, Mam nadzieje,ze dobrze sie bawiles.
  6. W filmiku o Piotrusiu uderza mnie takze szantaz emocjonalny i brak milosci bezwarunkowej ( Jehowa będzie Cie kochal,jesli spelnisz pewne warunki, jesli bedziesz POSLUSZNY - oczywiscie to wszystko dla Twojego dobra). Ach, ten Jehowa , od dziecka mnie dolowal i dawal poczucie,ze nigdy nie sprostam Jego wymaganiom. Dobrze,ze jako nastolatka odstawilam Go do krainy wyobrazni, gdzie Jego miesce, Amen.
  7. Trafna uwaga. Czy zauwazyliscie,ze ten, kto od urodzenia byl wychowany w WTS nigdy nie mial okazji byc dzieckiem? Siedz prosto na zebraniach, nie wolno biegac,ani smiac sie ,sam Bog do Ciebie przemawia. Badz grzeczny w szkole,nie przynies wstydu Jehowie. Nie wspominajac o ciaglym strachu,ze w kazdej chwili moze przyjsc Armagedon, a wszedzie czaja sie demony i Diabel, ktory jak ryczacy lew czeka na swa ofiare. Bylismy takimi malymi doroslymi,ale nigdy dziecmi.
  8. Filmik o Piotrusiu i jego "niebezpiecznej i demonicznej " zabawce byl dosc popularny wsrod youtuberow. Niekryty Krytyk podszedl do tematu na luzie , filmik jest zabawny. Tylko ktoś z "zewnątrz" może pozwolic sbie na taki dystans. I dobrze, takie głosy są potrzebne,żeby pokazać absurdalność nauk WTS. Ja lubię też komentarz CS The Apostate . Byly SJ, wychowany na WTS-owskim pokarmie od dziecka , opowiada o filmiku. Mimo,że ironizuje, opowiada tez przy okazji jak ciężkie dla dziecka są uczucia, które wywołuje takie obarczanie poczuciem winy i wstydem.
  9. Lechitka, rozumiem Twoją potrzebę dzielenia się odkryciami na temat WTSu. Nie rezygnuj z tego, bo parę osób na forum napisało Ci "filozoficzne" przemyślenia , które jakoby podważają sens Twoich działań. Jeśli czujesz się na siłach , to super , próbuj ! Pamiętaj,że jest to żmudny proces, który wymaga od Ciebie nie angażowania emocji. Proces, który może nie zakończyć się sukcesem - ale wiesz,że próbowałaś. Myślę,że Magda dała Ci najlepsze rady ( przeczytała mnóstwo książek o sektach). Rozmawiaj o mechanizmach innych sekt - nigdy nie mów źle o Organizacji. Każde wydarzenie może Cię zainspirować do jakiejś dyskusji - nigdy nie wiesz, kiedy zasiejesz ziarenko niepewności Ostatnio wyszedł świetny film "Spotlight" - o śledztwie dziennikarskim, które pokazało,że KK systematycznie i świadomie kamufluje przestępstwa pedofilskie. Możesz spytac, czy Twoja Mama potrafi zrozumieć ludzi wierzących, którzy są tak zaślepieni, że nie widzą obłudy Kościoła ? Dlaczego wierni, mimo informacji w mediach o postępkach Kościoła nie potepiają tego, a tylko oczerniają tych, którzy mówią głośno prawdę ? Czy dobre imię Kościła jest naprawdę wazniejsze od cierpienia dzieci? Zostaw ją z tymi pytaniami. Może ponarzeka na Kościól i pomyśli - u nas, Świadkow tak nie ma. A moze w pewnym momencie uderzy ja delikatna niepewność, że przecież o Świadkach i ukrywaniu pedofilii tez było głośno. Musi zostać z tym sama. to będą jej przemyślenia. Życzę Tobie - i sobie- powodzenia.
  10. Witaj Nie martw się - kiedy odchodziłam też mialam lęki - przed końcem, demonami etc. Niby już w to nie wierzyłam, ale lęk pozostał. Teraz to tylko wspomnienie, jak zły sen Jeśli znasz angielski, możesz obejrzeć świetny filmik Gordona :
  11. Fajnie, ja też to lubię. Do braku "lubików' i potakiwania dawno się przyzwyczaiłam, bo jak odchodziłam od WTS nie należałam do forum eksów,ale rozmawiałam z różnymi ludzmi, czytałam książki , artykuły. I doszłam do własnych wniosków bez poklepywania mnie po plecach. Zazdroszcę Ci nudy. Ja piszę pomiędzy wysadzaniem synka na nocnik, szykowaniu śniadania, pomaganiu w rozwiązywaniu konfliktów pod tytułem :'On zabrał mój samochodzik". Przyznasz,ze nie jest to zbyt sprzyjający czas, aby mieć metafizyczne przemyślenia.
  12. Mój stary post. Na prawdę nie mam ochoty i szczerze - czasu rozpisywać się i pstrykać za noski Kantata. Myślę,że poglądy mamy zbliżone. Milego dnia
  13. Napisane przez Madlenn w 29 grudzień 2014 - 08:20 Sceptyk, dnia 29 Gru 2014 - 06:33, napisał: Dokładnie, myślę tak samo. Uważam,że istnieje jakaś Wyższa Siła, której nie potrafimy pojąć. Ludzie od zarania dziejów próbują przybliżyć sobie tę Siłę tworząc różne wyobrażenia o niej. Prehistoryczny kult płodności, kult zwierząt, egipscy Bogowie- pól ludzie- pół zwierzęta, greccy Bogowie Olimpu ( doskonali, boscy ludzie), Bóg Wszechmocny z brodą, siedzący na tronie etc etc. Czy ateiści odrzucają bezosobowego Boga, czyli pewną siłe, energię, która istnieje we Wszechświecie ? Ta siła istnieje również w nas, w naszej posdwiadomości, która kieruje wszystkimi naszymi funkcjami życiowymi, zapamiętuje wszystkie obrazy, które widzimy przez cale zycie etc.
  14. Przyjmuję,że Gavagai mial na myśli Boga biblijnego, zgadzam się,że wiara w jakąkolwiek religię nie jest oparta na logice, ale właśnie na wierze w coś, czego istnienia nie można udowodnić. Przyjmując ,że Bog to pojęcie Siły Wyższej, bezosobowych praw rządzących Wszechświatem, to takie postrzeganie jest bliższe deizmowi a może i ateizmowi. A to, co napisala Iva jest najbliższe agnostycyzmowi . Więc mimo tego,że pojawiło się słowo "Bog", czy to że sławny fizyk wierzył w Boga - z pewnością nie miał na myśli wiary w Boga biblijnego- nie świadczy o tym,że Gavagai nie miał słuszności w swoim stwierdzeniu. Czasem wystarczy rozumieć wyraz, który ma wiele znaczeń, z kontekstu, a nie twierdzić ,że rozmówcy są na poziomie gimnazjalisty.