Ziolo

Rozmówcy
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Ziolo

  • Tytuł
    Nowy na forum

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Wyznanie
    katolik

Ostatnie wizyty

75 wyświetleń profilu
  1. Ziolo

    Moja wiara w Boga

    Zgadzam się z Tobą, mój drogi. Coś w tym jest. Może to mówienie o Bogu ludzi wierzących jest z tego ,że odkryli skarb i chcą się tym podzielić z innymi ? Albo ostrzec innych by nie wpadli w przepaść ? Lub wynika po prostu z misji i polecenia Jezusa " idźcie i nauczajcie wszystkie narody ...głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu...oraz "Biada mi , gdybym nie głosił ewangelii"? Problem chyba nie tkwi w tym ,że mówią, ale w tym co mówią ! i tu mogą wszystkich drażnić a czasem odstraszać od prawdy. Ciekaw jestem tylko co napędza ateistów ? Dlaczego oni często atakują wierzących ? np Dawkins
  2. Ziolo

    Moja wiara.

    Drogi Jacku, cieszę się, że podjąłeś temat wiary, bo "bez wiary nie można podobać się Bogu" Hbr 11,6. mało tego, bez wiary nie da się praktycznie żyć ! Ostatnio np musiałem być głęboko wierzący by odebrać lek z apteki. Na szczęście za drugim podejściem się udało, bo uwierzyłem pani z okienka [tata znów nie uwierzył i dzięki temu uratował wzrok, bo dała złe krople]. Ludzie wierzą w leki homeopatyczne[choć nie mają żadnych składników leczniczych ] itp. Wiara też dotyczy Boga. Kiedyś [co prawda bardzo krótko ] byłem niewierzący, mam znajomego , który jest dorosły ale nie wierzy w Boga. Doszedłem do wniosku,że nie ma ludzi niewierzących ! Jedni bowiem wierzą,że Boga nie ma, drudzy-wierzą że Bóg jest. Czym jest wiara wyjaśnia list do Hebrajczyków w 11 rozdz. Twoja definicja wiary lub dogmatu, jest ciekawa, ale nie zgadza się z prawdą. Wiarę wyjaśnia już samo słowo. Użyte ponad 2 tyś lat temu w Biblii NT greckie "pistis" nie ma nic wspólnego z dzisiejszym pojęciem "ślepej wiary", lub dogmatu bez dowodów. Słownik podaje, że "pistis oznacza 1. moje osobiste zaufanie 2. moje przekonanie 3. moje świadectwo życia. Co ciekawe nawet bez jednego z tych 3 elementów prawdziwa wiara się sypie, jak stolik na trzech nogach, gdy utraci jedną z trzech nóg się wywraca. Jednym z trzech jest moje przekonanie a więc wiara katolicka, którą podzielam jest oparta na konkretnych dowodach, bo inaczej jak mógłbym się do czegoś przekonać? To punkt wyjścia czyli wiedza a potem dochodzimy do momentu gdy wiedzy już brakuje i nauka się poddaje w swej niewiedzy i pojawia się przestrzeń zaufania. Z tego rodzi się świadectwo mojego życia. Dodam tylko, że wiara u hebrajczyków niewiele ma wspólnego z naszą filozoficzną teorią, ale z doświadczeniem. Moja wiara również wynika z osobistego doświadczenia Boga, który nie jest martwy (nic nie robi), ale żywy i działa. Dlatego jestem świadkiem wielu cudów i uzdrowień. Jedyni chyba Świadkowie Jehowy, nie wierzą, że Bóg może dziś czynić cuda- tak mi mówili- a więc o nie się nie modlą. Ich Bóg jest więc martwym. Nie jest to Bóg Biblii. On sam określa swoją naturę jako " Ja jestem JHWH ,twoim uzdrowicielem" Wj 15,26. " sam jeden Bóg" czyni cuda - Ps 72,18