Lila

Forumowicz Extra
  • Zawartość

    3013
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    111

Ostatnia wygrana Lila w Rankingu w dniu 29 Październik

Lila posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

5192 Excellent

O Lila

  • Tytuł
    WielkaOwca
  • Urodziny 31 Maj

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    Uczciwość wobec siebie

Ostatnie wizyty

1936 wyświetleń profilu
  1. Maleńczuk o Świadkach Jehowy

    Ciekawe. To działa w obie strony? Czyli wierzysz tym, którzy nie ćpią i nie piją? Czyli na przykład członkom CK wierzysz, bo nie mają nałogu. Tak? A może gość, który próbował różnych substancji psychoaktywnych przeżył pod ich wpływem coś, co go uwolniło z więzów społecznych oczekiwań i nie czuje potrzeby być poprawnym, unikać niewygodnych tematów i niepopularnych opinii? Czy do tej samej grupy kwalifikujesz też erotomanów i hazardzistów? To też uzależnienia. Oczywiście nie popieram nałogów, ale zastanawiam się jaki strach musi w nas być, żeby klasyfikować ludzi i ich opinie ze względu na to, czego kiedyś spróbowali, zażyli.
  2. upomnienie

    Nie wyklucza się za grzech, tylko za brak skruchy. Teoretycznie. I wg szczytnych założeń. Tam nie działa Kodeks Pracy i oficjalne upomnienia nie są w sposób systemowy zliczane i za trzecie wylatujesz, więc jeśli żałujesz szczerze, to za każdym razem jest Ci "odpuszczone" (choć być może jest gdzieś zapis o upomnieniu, ograniczeniu). Teoretycznie. W praktyce wiele zależy od grona starszych, a czasami od jednego z nich, który może się zawziąć i próbować utemperować Twoje grzeszne ciągoty. Znam przypadki krańcowo różne - zarówno takie, gdy delikwent ciągle coś przeskrobywał, ale nic mu się nie działo, oprócz tego, że po cichu, ale powszechnie uchodził za żyjącego "swobodnie" (nie mógł mieć punktów, nosić mikrofonu, co dla wielu było na rękę), oraz takie gdy starszy za punkt honoru stawiał sobie usadzenie jednorazowego grzesznika i psychiczne dokopanie mu mimo, iż ten szczerze żałował.
  3. Związek katolika z ŚJ

    Oj tak! Potwierdzam. Zakochana świadkówna czuje jednocześnie bajeczne motyle i czarne ćmy. "Wie", że jeśli zwiąże się z innowiercą, to to będzie po pierwsze nielojalność względem Jehowy i jego świętej organizacji. Po drugie związek będzie tymczasowy, bo już lada moment Jah wykona wyrok na tym systemie rzeczy i ludziach, którzy nie wielbili go w sposób, którego sobie zażyczył (czyli wg nich nie został SJ). W zależności od siły wiary i wyobraźni Twojej wybranki to może być perspektywa kilku miesięcy, max. kilka lat. Dodam jeszcze po trzecie - jak będziecie wychowywać Wasze dzieci (niebawem półsieroty, którym Bóg wymaże pamięć o tacie, którego unicestwił w Armagedonie - tak, tego uczą świadkowie), czy na pewno nie będziesz chciał im robić świąt, urodzin, chrzcić, ratować transfuzją, jeśli ich stan zdrowia by tego wymagał? No i w ogóle związek dwojga ludzi to sznur potrójny, bo jesteście w nim w trójkącie razem z Jehową. Wg nich tylko wtedy może być szczęśliwy, gdy wspólnym mianownikiem jest jednomyślne wielbienie Jehowy. A to akurat jest religia, która nie łączy rodzin i ludzi, tylko dzieli Na każdym kroku podkreślają swoją wyjątkowość, że są ludem wybranym, lepszym, mądrzejszym od pozostałych ludzi. I choć mówią oficjalnie, że to Bóg zna nasze serca i sądzi ludzi, to w podświadomości mają zakodowane, że kto nie jest z nimi, jest przeciwko nim, że jest złym człowiekiem, że nie przystępując do tej wybranej organizacji, sam wydajesz na siebie wyrok. Tak! Najgorszy świadek jest lepszy od najlepszego światusa. To też cytat z nich. Mocno się zastanów. Czy widzisz realne szanse na wyciągnięcie jej stamtąd? Myślisz, że będą działać na nią pytania pobudzające do myślenia, które w zamyśle będą miały skłonić ją do głębokiej refleksji nad psychomanipulacją w tej organizacji? Czasami wspólne obejrzenie filmu o scjentologach i zadawanie pytań 'jej, to okropne, a u Was jak to wygląda?" może przynieść pewien skutek zbliżający do celu. Bo grubsze argumenty na początek mogą ją wystraszyć i wycofać. Ale jeśli jest zapatrzona w org i zerojedynkowa, to szanse na powodzenie są małe. Mimo wszystko uważam, że o miłość warto walczyć. Znam pary mieszane, które żyją szczęśliwie mimo wcześniejszego niezadowolenia i presji społeczności świadków. Gorąco Ci kibicuję
  4. Związek katolika z ŚJ

    Zdecydowanie tak - gdyby była ortodoksyjna, to nie spotykałaby się z Tobą w celach innych niż pozyskanie Cię do organizacji. Nie wiem, w jakim wieku jesteście i jakie są jej więzi rodzinne. Mieszka z rodzicami? Jeśli tak, musi być im podporządkowana. Z bliskości też nici, celibacik do ślubu, o ile do niego dojdzie. Jak przedmówcy wspomnieli, im Wasza znajomość będzie się stawa bardziej zaawansowana, tym większą presję odczuje Dziewczyna, żeby albo z Tobą zerwać, albo "zmusić" Cię do studium.
  5. Eutanazja w założeniu ma chyba przynosić ulgę i uwalniać od cierpienia na życzenie cierpiącego, a nie być wyrokiem, w dodatku bolesnym i wykonanym z okrutnych pobudek?
  6. o jaki błąd chodzi?

    To tylko sen... Wszystko jest u Jehowy w księdze pamięci i niedługo (albo za długo) zawoła każdego po imieniu i obudzi.
  7. o jaki błąd chodzi?

    Oczywiście, że będzie. Każdy z nas będzie mieć swój własny. I skorzystaj z pomocy specjalisty. Jeśli czujesz taką potrzebę, to warto sprawdzić tę opcję. Czasami kilka trafnych pytań, kilka sesji sprawia, że zaczynasz sobie wszystko inaczej układać.
  8. cześć jakby na nowo

    Gdybym była facetem, też bym się wzięła od razu
  9. cześć jakby na nowo

    I nikt nam nue zabrania w niej być kapłankami
  10. cześć jakby na nowo

    Jestem wierząca. Wierzę, że ludzie są z gruntu dobrzy. Wierzę w miłość.
  11. cześć jakby na nowo

    Jak odchodziłam z wts'u, to wcale mi nie przeszkadzał ani ateizm, ani spory. Po prostu omijałam tematy, których treść była dla mnie bez sensu / drażliwa / nie na ten moment. Ani wtedy, ani teraz nie czułam przymusu by je czytać, albo się w nich wypowiadać. Nigdy też nie czułam by ktoś obraził moje uczucia religijne, mojego Boga. To chyba kwestia dystansu do siebie, do innych, do świata. A Bóg, jeśli istnieje, jest ponad to, co się dzieje na forum.
  12. No bo ileż można uprawiać cybersex?
  13. Biblijny potop - fakty czy mity.

    Albo wykorzystał okazję i przeprowadził testowe zamknięcie odbytów.
  14. niedługo się wyratuję

    Co Ty z tym zgłaszaniem!?! Skąd ten pomysł? Jesteś zwolniona z obowiązku świadczenia pracy i w tym czasie możesz robić, co Ci się podoba. Nigdzie nie ma zakazu pracy na kilku etatach jednocześnie. Byłego szefa to g obchodzi. Płaci Ci to, co powinien w świetle prawa / to, na co się wspólnie umówiliście. A tak w ogóle to fajnie, że się odezwałaś i że wszystko się układa. Bądź dobrej myśli - dasz radę poukładać sobie życie w zdrowy sposób :*
  15. Czyż nowy Statut nie jest błogosławieństwem? Starsi to duchowni, a duchownych nie bierze się do wojska.