wyratowana1983

Rozmówcy
  • Zawartość

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana wyratowana1983 w Rankingu w dniu 12 Luty

wyratowana1983 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

51 Neutral

O wyratowana1983

  • Tytuł
    Nowy na forum

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    mogę wszystko

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Włącz
  1. wyratowana1983

    RODO

    Witajcie, u mnie można powiedzieć, że dobrze :) nie czuję za dużo ostracyzmu itp ale pora pójść krok dalej i tu mam do Was pytanie czy z wejściem w życie ustawy RODO, mogę skorzystać z opcji "bycia zapomnianym" i zażądać od Towarzystwa Strażnica usunięcia moich danych osobowych. i nawet jak zażądam, to w jaki sposób mogę zdobyć potwierdzenie, że faktycznie tak zrobią ? Myśleliście już o tym Drodzy i Kochani wyzwoleni ? :) Angelika z Legnicy :) :)
  2. wyratowana1983

    odłączyłam się

    Tak, masz rację, nie wiadomo kim naprawdę są świadkowie, wszystko sztuczne, pod literę "Biblii".
  3. wyratowana1983

    odłączyłam się

    Wiecie, że chwilami jeszcze sama w to nie wierzę.... nie czuję dużej różnicy, nie ma ostracyzmu tak dużego, bo ja sama odizolowałam się od świadków już 2 lata temu, teraz to może z 5 osób mi zostało....które już się ze mną nie kontaktują, osoby na których najbardziej mi zależało nie odrzuciły mnie siedzę tak dziś i mam wrażenie, że nic się nie zmieniło... a zmieniło się tak wiele..... podejrzewam, że przyjdzie to z czasem
  4. wyratowana1983

    odłączyłam się

    31 stycznia przestałam być Świadkiem Jehowy, odłączyłam się nie tłumacząc się za wiele do tej pory ukrywałam się tu na forum, juz nie muszę, ale jeszcze chwilę kto zgadnie kim jestem i z jakiej miejscowości (oczywiście Sebastian nie bierze udziału w zgadywance- bo wie
  5. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Myślę, że nie podpisałam zakazu konkurencji, bo on mi nie zabrania pracować.... na początku zatrudnienia tez nie podpisywałam żadnych zakazów konkurencji, czy lojalek... treść oświadczenia brzmi tak ( oczywiście dla swojego bezpieczeństwa imiona zmienię) pisane ręcznie na kartce porozumienie zawarte dn ........ pomiędzy Janiną Kowalską a Janem Kowalskim Janina Kowalska złoży wypowiedzenie z pracy w trybie ustawowym, a Jan Kowalski zapłaci za okres wypowiedzenia bez świadczenia pracy. Janina Kowalska, jeśli znajdzie wcześniej pracę poinformuje o tym Jana Kowalskiego. Wszystkie inne rozliczenia finansowe pomiędzy stronami ustają ( tu chodzi o klienta, którego przyprowadziłam do firmy - kasę za niego). Jeżeli Janina Kowalska znajdzie pracę w okresie urlopu, otrzyma 1500 zł premii do końcowego wynagrodzenia ( czyli za tego klienta). tylko tyle. ( urlopu miało być 9 dni zaległego i ponad 26 za ten rok) nigdzie nie jest napisane, ze ja jestem pracownikiem a on pracodawcą Potem on zmienił zdanie, i dał mi takie propozycje: Wariant 1: w dniu dzisiejszym (wyratowana 1983) zaczyna urlop wypoczynkowy zaległy 9 dni roboczych i 26 za rok 2017; urlop trwa do 03.10.2017. Wynagrodzenie za urlop wynosi tyle ile stawka na umowie o pracę (czyli dokładnie tyle ile zarobiła by gdyby w tym okresie pracowała). Zgodnie z waszymi ustaleniami od dnia 04.10.2017 do dnia 31.12.2017 r – zwolnienie ze świadczenia pracy do dnia 31.12.2017 r – wynagrodzenia jak z umowy o pracę. W trakcie urlopu ma prawo do złożenia wypowiedzenia trwającego 3 m-ce. Początek wypowiedzenia od 01.10.2017 r – termin złożenia nie później niż z datą 29.09.2017 r. Zakończenie zatrudnienia z dniem 31.12.2017 r. Wykorzystany cały należny urlop => brak wypłaty ekwiwalentu. Wariant 2: w dniu dzisiejszym (wyratowana 1983) zaczyna urlop wypoczynkowy zaległy 9 dni roboczych (bo zgodnie z KP musi wykorzystać do 30.09.2017 r. Urlop trwa od 16.08.2017 do dnia 28.08.2017 r. Wynagrodzenie za urlop wynosi tyle ile stawka na umowie o pracę (czyli dokładnie tyle ile zarobiła by gdyby w tym okresie pracowała). W dniu 29.08.2017 składa wypowiedzenie umowy o pracę, które trwa od 01.09.2017 do dnia 30.11.2017 r. Od dnia złożenia wypowiedzenia jest zwolniona ze świadczenia pracy do dnia 30.11.2017 r – wynagrodzenia jak z umowy o pracę. Zakończenie zatrudnienia z dniem 30.11.2017 r. Po zakończeniu zatrudnienia następuje wypłata ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wysokości: wysokość wynagrodzenia miesięcznego : współczynnik urlopowy 20,83 * liczba dni ekwiwalentu tj. 24 (należny do końca listopada). Grudzień ma tylko 19 dni roboczych a ekwiwalent jest za 24 dni – więc ta sytuacja jest korzystniejsza dla pracownika. zapytałam się go tak: czy ja mogę mieć pewność, że jak skorzystam z opcji 2 i będę na wypowiedzeniu, to nie dojdzie do takiej sytuacji że wyślesz mnie na ma urlop zamiast wypłacić ekwiwalent? i dostałam odpowiedź na maila... Wybierz wariant, a ja go zaakceptuję moją intencją jest obopólne zrozumienie, zarazem mam nadzieję ,że zgodnie z naszą rozmową, jak będziesz miała możliwość podjąć pracę za podobne wynagrodzenie w innym miejscu ,tak zrobisz i dasz mi informację o tym fakcie. ( nie odpowiedziałam na tego maila) Wybrałam wariant 2 z oficjalnych pism, jest moje wypowiedzenie - podpisane przez niego ze przyjął, oraz on dał mi oświadczenie, że zwalnia mnie ze świadczenia pracy w okresie 29 sierpnia-30 listopada.... nic tam nie wpisał, że jak znajdę prace, to mam mu powiedzieć.... nie wpisał też że mam wykorzystać urlop, więc chyba wywiąże się z umowy.... Ja po prostu nie wiem czy mogę mu nie mówić że pracuje, na ile takie porozumienie jest ważne....
  6. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    tylko że na ten moment chce aby wogóle nie pukali.... kiedyś jak ktoś sobie kategorycznie nie życzył, to zapisywali sobie i przysyłali starszych, albo sług.... więc che powiedziec ze ich tez majją nie wysyłać, a jak nie to zgłoszę na policję ze mnie nachodza... nie chce wogóle....
  7. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    bo nie wierzyłam mu jak zaproponował mi że mam ja wypowiedziec umowę a on bedzie płacił.... spisał to na piśmie i tam napisał, że ja mu powiem jak znajdę pracę.... ja to też podpisałam.... a teraz myślę sobie, że mogę w razie co powiedziec ze mnie zmusił do podpisania tego.... właśnie nie wiem, czy mam się czegoś bać jak mu nie zgłoszę ze pracuję.... nie wiem gdzie się takiego czegoś dowiedzieć. do sądu chyba mnie nie poda.... a sumienie... wyrzutów raczej mieć nie bedę... bo mam czyste sumienie... czyste bo nie używane ( taki żart kiedyś chodził między braćmi )
  8. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Cześć, wróciłam... wiecie poszłam w lipcu do innego lekarza psychiatry, dała mi super leki- nowej generacji.... i te super leki zaczęły po 10 dniach brania dawać skutki uboczne- olbrzymie lęki, naprawdę olbrzymie- nawet miałam pomysł targnąć się na życie ( zadzwoniłam do tej lekarki- potwierdziła ze to mogą być skutki uboczne)... odstawiłam leki, ale ze miałam to świństwo w organizmie, to lipiec zaliczam do miesięcy- raczej beznadziejnych ( leżenie , gapienie się w niebo, sufit i czekanie aż minie).... minęło.... lipiec też był miesiącem- początkiem moich zmian..... zaliczyłam załamkę, że objawy , zawroty i bóle głowy wracają.... więc postanowiłam działać... znalazłam inny pokój do wynajęcia i poszłam do szefa ( po pierwszym dniu zgromadzenia- w dupie miałam to że są zmęczeni), wypowiedziałam mieszkanie i powiedziałam ,ze po chorobowym chce wziąć urlop zaległy a potem rozwiązać umowe.. teraz... zwolnienie pociągnęłam 180 dni- do 15-go sierpnia- ZUS sie o mnie nie upomniał.... nie skontrolował... choć bałam się do ostatniego dnia... zresztą głupi szef mnie nastraszył, że jakąś siostrę z depresją skontrolowali i jej cofnęli zwolnienie.... więc miałam pietra... mieszkam od 4 tygodni w nowym mieszkaniu... wieżowiec, 6 piętro, z widokiem na Śnieżkę : ) mam fajną współlokatorkę.... zakumplowałysmy się bardzo szybko, mam w niej wsparcie, choć tydzień temu jak mnie nie było byli świadki i wlepili jej strażnice... uczę ją co ma im mówić i jak z nimi postąpić... sama ich pogonię przez drzwi jak będę... bo to zupełnie inny zbór... upominają się powoli o mnie ... z moje go zboru i tu na razie "czekam"... nie odzywam się do nich, nie odbieram i nie odpisuje na sms... czekam, bo trochę inaczej wyszło niż myślałam jestem na wypowiedzeniu... mój szef, teraz gra dobrego świadeczka, zaproponował mi że wypowiem umowę w trybie ustawowym i będzie mi płacił na wypowiedzeniu i podpisał mi "zwolnienie ze świadczenia pracy"... potem jeszcze ma mi wypłacić za niewykorzystany urlop... ( czyli cały urlop za 2017r)... bo wybrałam tylko zaległy- 9 dni z 2016 roku więc uznaję zasadę, że dopóki nie będę mieć świadectwa pracy w łapce, to nie będę podejmować żadnych kroków religijnych.... dla bezpieczeństwa, co by szef nie zmienił zdania.... szukam pracy... tak na dobrą sprawę znalazłam już- mam zacząć od 01 października... nie jest to zajęcie marzeń, ale już nie mam siły siedzieć tak w domu, już muszę coś robić, bo zwariuję....... cały czas mimo to szukam po ogłoszeniach, może trafię coś fajniejszego... a właśnie, jak jest tu na forum ktoś kto zna się na prawie, to proszę o podpowiedź. z tym płaceniem bez świadczenia pracy jest tak, ze jak znajdę pracę o podobnych zarobkach, to mam ją podjąć i poinformować o tym szefa ( wówczas on chyba skróci ten okres wypowiedzenia za który mi płaci) Czy jak podejmę pracę o niższych zarobkach, to też mam mu zgłaszać? czy jak mu nie zgłoszę a dowie się ze pracuję - coś może mi zrobić? czy on prawnie ma jakieś możliwości? znajoma mi powiedziała, abym korzystała i mu nie zgłaszała ze pracuję, ze wykorzystywał mnie tyle lat.... że nie zbiednieje.... a ja teraz potrzebuję środków do życia co o tym myślicie ? on mi płaci 2250 na rękę, a w nowej pracy będzie 1700... 5 stów różnicy.... mogłabym jeszcze nie podejmować pracy, ale jak pomyślę, ze do 30 listopada mam siedzieć w domu i nic nie robić, to szlag mnie trafia.... muszę już mieć jakieś zajęcie...tak dla zdrowia psychicznego Pozdrawiam Wyratowana1983
  9. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Dziekuję Kasia
  10. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Więc proszę nie proponujcie mi że mogę wrócić do pracy i czekać aż on mnie zwolni i da odprawę. Ja nie dam tak rady. Jestem silna, zawsze byłam, ale przeholowalam z ilością czasu spędzonego w chronicznym stresie udając kogoś kim nie jestem i tymczasowo moja siła jest mniejsza.
  11. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Zresztą, wiecie co. Myślę o tym co pisze Lila, ale jak mam być szczera, to: Chce się od tego człowieka uwolnić nawet idąc na ustępstwa i układy. Pomyślałam żeby wziął że to z winy pracodawcy ale nie musi mi wyplacac odprawy. Najważniejsze abym nie musiała już wracać do pracy. To by mnie zabiło. Mam świadomość że może mi kazać pracować zgodnie z wypowiedzeniem 3 miesięcznym. Więc dla mnie wogóle super jest że może być to rozwiązanie za porozumieniem. A wiecie, nie chce też iść po całości i mówić mu o moich planach odejścia. Myślę że trochę go chronie, trochę siebie. Nie potrzebuje tego stresu, a ten kaliber chce zachować na koniec jakby robił mi problemy. Mój cel, uwolnić się od mieszkania i pracy. A od świadków to będzie już wtedy formalność.
  12. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    No właśnie on zatrudnia tylko 3 osoby, nie dwadzieścia
  13. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Wszyscy w koło w podobnych placówkach zwalniają pracowników bo centrala naszej firmy szaleje. Ma oprócz mnie jeszcze 2 siostry. Na odprawę pieniężną to za mała firma, są tam szczególne wytyczne. Tak mam gorszy dzień, w dodatku dostałam okres i właśnie się wyryczalam. Głowa mi też pęka i ciało się trzęsie.
  14. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    Mam dziś chyba gorszy dzień.... stwierdzam u siebie syndrom Sztokcholmski... na ubieganie się o zasiłek rehabilitacyjny to już chyba za późno jak piszesz o 5-6 tygodniach przed końcem, a mi zostało 4 tygodnie i w dodatku zanim pozbieram wszystkie papiery doczytałam ze jak rozwiąze umowę za porozumieniem z przyczyn dotyczacych zakładu pracy ( redukcja zatrudnienia).... myślę, że spróbuję się tak dogadać, bo z drugiej strony w firmie tez jest nie wesoło....i nie wiadomo ile pociągnie w obecnej strukturze czytam ogłoszenia o pracę z lękiem że żadnej nie podołam.... ewidentnie gorszy dzień.... może dziś powinnam właśnie odpuścić zbytnie myślenie, tylko co ze sobą zrobić, jak mam cały dzień wolny... ech obudziłam się dziś też z jakimiś dziwnymi myślami... prawda, że niepotrzebnie się interesuję firmą, mam lojalnego informatora...
  15. wyratowana1983

    niedługo się wyratuję

    może nawet nie chodzi o głupie pytania, tylko jakoś wyczułam lekkie wysmianie.... jak mogłaś się tak wpakować, albo tyle czasu trwać... no mogłam... takie miałam warunki ekonomiczne i emocjonalne, że nie byłam w stanie wcześniej... madry polak po szkodzie teraz jak idę ulicą i widzę świadków to tez myslę, jak oni tak mogą, nie wiedzieć prawdy, tak ślepo.. ja i tak szybko, ludzie więcej zycia marnują, dziesiątkami lat... mam taką znajomą samodzielnie myślącą po 60-tce... wychowywana w prawdzie i co ona ma powiedzieć.... najważniejsze dla mnie co będzie... teraz jest to bardzo świeże, myslę, ze jeszcze mocno w tym jestem mimo poczynionych kroków...... minie trochę czasu, zaczne nowe zycie, pracę.... nawet bym już chciała... jak mój plan wypali to do końca września mam wolne... myślę ze wiecej nie potrzebuję... a jak zmienie mieszkanie i bede tam siedziec całymi dniami bo bede na zasiłku rehabilitacyjnym to chyba nie bedzie za dobre... ja potrzebuję się czymś zając juz, zmeczyć, nie myśleć, nie tworzyć czarnych scenariuszy, bo mam do tego skłonność... już siedze od lutego.. wystarczy