Brat Jaracz

Forumowicz Extra
  • Ilość dodanej zawartości

    4022
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Brat Jaracz

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Location
    3M
  • Interests
    All the bad things ;-)
  • Wyznanie
    Ex urodzony "w prawdzie"

Ostatnie wizyty

4574 wyświetleń profilu
  1. Witaj w nowym miejscu i czuj się tutaj dobrze
  2. A nie, przepraszam, mają COŚ wspólnego - nazwę Pokaż mi w Biblii, gdzie jest mowa np. o: centrali organizacji w Warwick, Ciele Kierowniczym, wykluczaniu za poglądy czy inwestowaniu pieniędzy głosicieli w przemysł zbrojeniowy Rzeczywiście, bardzo to wszystko bliskie prawdy o prawdziwym Bogu Jak być może zauważyłeś (a może nie), ten wątek jest poświęcony zakazowi działalności SJ w Rosji, a nie dowodzeniu, czy mają oni coś wspólnego z Bogiem, czy nie. Szukajcie, a znajdziecie, mówi Pismo Jeśli zadasz sobie trochę trudu, odnajdziesz na forum wiele argumentów za i przeciw, ale może akurat nie tutaj. Wybacz więc, ale również i ja nie będę właśnie tu zaśmiecał tego tematu.
  3. Przeraża mnie płytkość Twojego rozumowania Gdybyś dokładniej czytał moje posty, potrafiłbyś wyczytać, że jestem przeciwnikiem delegalizacji SJ w Rosji, choć jestem w stanie na chłodno zrozumieć powody takiej decyzji. A zatem najpierw nauczyć się czytać ze zrozumieniem, a później możemy porozmawiać Ps. W przeciwieństwie do Putina, ja byłem świadkiem Jehowy, podobnie jak moi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie.
  4. Tego nie wiem, ponieważ mam zwyczaj tępić sekty i insekty Ale na pewno NIE TA.
  5. Może i nie wygra, ale dokopie sektokorporacji, która z Bogiem na niewiele wspólnego. Stawianie tutaj znaku równości jest co najmniej naiwnością :)
  6. Muszę poszperać trochę, a teraz chwilowo nie mam czasu Ale na pewno nie chodzi tylko i wyłącznie o SJ, lecz o większą konkurencję Cerkwi. Zaczęli od SJ, ale na pewno na nich nie skończą.
  7. Bądźmy obiektywni - na SJ nie kończy się świat religijny w Rosji. I zakaz dotyczy kilkudziesięciu różnych odłamów religijnych, nie tylko SJ. Poza tym nie wydaje mi się, żeby w FSB pracowali idioci, przy całej antypatii. I nie sądzę, żeby nie mieli ważniejszych zadań do realizacji niż śledzenia i tępienie SJ. Pewnie - będą zebrania w domu, zgromadzenia nieoficjalne itp., jak u nas za PRL-u, ale nie spodziewam się wiele więcej. Może pierdykną im parę razy grzywnę, i tyle. Swoją drogą, ciekawe kto będzie takie grzywny płacić Pewnie lokalne zbory, nie centrala.
  8. Nie ma niespodzianki. Jeśli prokurator w Rosji stawia taki zarzut, to na 90% sprawa jest już przesądzona. Rosjanie są bardzo uczuleni na tle szeroko pojmowanej antypaństwowości, za którą uważa się także neutralność religijną. Nie sądzę, żeby w kolejnej instancji ta sprawa upadła. Bo jeśli dochodzi do tego zarzut ekstremizmu, to rozstrzygnięcie robi się coraz bardziej oczywiste. Ostracyzm, kwestia krwi czy rozbijanie rodzin to tylko dodatek do tego bukietu. Jak będzie w praktyce, tego nie wiadomo. Gdzieś tam czytałem (nie pamiętam, w którym miejscu), że za samo głoszenie ma grozić kara grzywny. Nie sądzę, aby zsyłali do obozów pracy szeregowych głosicieli, choć w putinowskiej Rosji wszystko jest możliwe. W każdym razie tego typu zdarzenia nie są korzystne w dwójnasób: - rzeczywiste albo domniemane prześladowania zawsze scalają poczucie więzi w grupie; - zmiana wyroku przez wyższą instancję będzie argumentem na merytoryczne racje SJ (argument racjonalny) albo na błogosławieństwa (argument irracjonalny). Jakkolwiek się nie obrócą, dupa zawsze będzie z tyłu. I dlatego my, odstępcy, również nie powinniśmy się cieszyć z ich prześladowań, które przyczyniają się do wzmocnienia tej sekty. Cieszyć może za to fakt niechybnej konfiskaty wszystkich sal królestwa na terenie Federacji Rosyjskiej. Zwłoki kierownicze będą miały kilkadziesiąt mln USD w plecy
  9. Nie ma się co kłopotać, ponieważ armagedon jest odroczony, przed nami jeszcze wiele kongresów
  10. Mamy taką jedną debilną podróbkę w Gdańsku, która non-stop dostaje wpierdol za wulgarne zaczepianie pań na Długiej, a później w sądzie odgrywa pokrzywdzoną owieczkę Kiedyś był Pirat Andrzej - no, to była klasa... Ten, o którym piszę, to zwykły zjeb, który zarabia na naiwności turystów, własnym chamstwie i bezczelności (np. na siłę przystawia pieczątki na ręku, za co żąda później opłaty...)
  11. W UK pewnie nie ma zbiorczych skrzynek pocztowych (przynajmniej ja nie kojarzę), to mogą stosować selekcję. U nas wrzucają wszystkim jak leci. A gdyby tak wiedzieli, komu wrzucili... Bo ja akurat dostałem. Przynajmniej dowiedziałem się, że w Sopocie w tym roku pamiątka była "na bogato", w jednym z bardziej przyzwoitych hoteli
  12. No rzeczywiście, ale mieszkam nad morzem, więc pirat kojarzy mi się dość jednoznacznie Tak czy inaczej, nowela art. 240 k.k. zacieśnia (i słusznie) stosowanie ochrony prawnej względem jednostki. Wcześniej koncentrowano się głównie na zabezpieczeniu dobra ogółu.
  13. Przypomnijmy tylko, że dotąd niepowiadomienie władz o: eksterminacji ludności; zamachu stanu; usuwaniu przemocą organu konstytucyjnego; szpiegostwie; zamachu na prezydenta; zabójstwie; sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy; piractwie; wzięciu zakładnika; Było zagrożone utratą wolności do 3 lat. Teraz do tej listy dodano pedofilię. I całkiem słusznie.
  14. Wreszcie coś pożytecznego podpisał... Swoją drogą, dziwne było to, że na tej krótkiej liście czynów, których nie wolno ukrywać, wcześniej nie było pedofilii, a było np. szpiegostwo czy piractwo (w tym znaczeniu dosłownym).
  15. Przyjmijcie pozdrowienia od Waszego brata w odstępstwie, który w dniu zgromadzenia wypali w Waszej intencji dużą, gęstą chmurę Kto wie, może kiedyś spotkamy się w tzw. realu. Jak mogą niektórzy potwierdzić, nie gryzę, choć czasami duszę i pluję jadem