sakurka

Rozmówcy
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana sakurka w Rankingu w dniu 22 Luty

sakurka posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

21 Neutral

O sakurka

  • Tytuł
    Nowy na forum

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    nie wiem

Ostatnie wizyty

168 wyświetleń profilu
  1. Wiara ponad miłość?

    Ja osobiscie jesli chodzi o ten post to uwazam ze jesli chodzi o zwiazki miedzyludzkie takie jak partnerstwo badz malzenstwo to tak naprawde religia dzieli ludzi i to nie jest dobre. Kazdy czlowiek to czlowiek a religia to jest cos co sie mu narzuca poprzez rodzicow. To jest po prostu cos takiego ze "albo przyjmujesz moja wiare albo nara sp******aj " choc moze moge sie mylic bo moga byc wyjatki moze sa nie wiem ale raczej ich nie ma. Ale bardzo taki nacisk na to to jest u SJ oraz wyznawcow islamu. Mormonow chyba tez. Ewentualnie i amiszy
  2. moje relacje ze świadkami

    Witaj kascok Przeczytalam ten wpis. W sumie byl obiektywny z twojego punktu widzenia w sumie jak kazdy wpis od dowolnej innej osoby gdyz nie kazda moze myslec tak samo a czesto i roznie- twoj wuj przesadza troche jakby ci to powiedziec. Swoim zachowaniem na pewno nie daje zbytnio dobrego przykladu jesli chodzi o jego religie. W sumie byc moze sie stara ale po prostu przegial troche. To ze ktos jest z jakiejs nie wiadomo jakiej "babilonskiej" wiary to nie znaczy ze trzeba od razu wyzywac ich mowa nienawisci. Widocznie nie mial jakiegos takiego wyczucia w takich kwestiach lub widocznie taki ma charakter i nic sie na to nie poradzi Nikogo nie mozna na sile zmuszac do jakiegos wyznania nawet agresja bo to tym bardziej odpycha to kogos. Nawet swiadkowie maja taka regule (z twego wpisu wynika ze przekonalas sie ze "teoretycznie"- moim zdaniem to zalezy troche ale najczesciej w sumie tak nie jest- trafilas chyba na pechowych ludzi ale ok) ze kazdy dobrowolnie moze zaczac studium biblii a jak ktos odmawia to po prostu ok. Co do niecheci SJ do katolikow- jest nawet racja. Oni maja cos takiego ze miedzy soba podsycaja taka nieufnosc do nich i awersje- typu "oni nie maja wskazowek biblijnych i do nich sie nie stosuja dlatego" nawet swoje dzieci pouczaja ze w tym swiecie nie ma nic dobrego gdyz zmierza do samozaglady i bez bozej swietej organizacji czyt. JW.ORG zginie sie doslownie marnie. Ale ok Ogolem rzecz mowiac w kazdej religii w ktorej jest jakis czlowiek jest jakas przywara i nic na to sie nie poradzi. A ty masz prawo wybrac taka religie jaka by ci odpowiadala Gdyby przyszla by teraz jakas fala hejtu na mnie- olewam to bo to moje zdanie i mam do niego prawo Pozdrawiam
  3. Szukam osoby do zawarcia znajomości, przedział wiekowy 16-20, wymagania: urodzony w WTS, ale bedący w zgodzie z samym sobą, inteligentny, z poczuciem humoru, ktorego zainteresuje każdy temat, poszukujem najlepiej w Śląskim, ale może być też z innego wojewodztwa (kontakt na odleglosc), jeśli ktos jest zainteresowany, prosze pisac na priv, sakurka.
  4. Słuchajcie, ostatnimi miesiącami zdarzyła sie jedna rzecz, mianowicie dowiedziałam sie, że jakiś chłopak z tym samym zaburzeniem co ja, chciał mnie strasznie poznać. Pomimo lekkiej bariery jezykowej (lepiej mu wychodzi pisanie po niemiecku niż po polsku), szybko sie polubiliśmy bo miał podobne doświadczenia co ja, też miewał "odpały i wybuchy", jesteśmy do siebie podobni ale rownież sie rożnimy nie tylko w kwestii charakteru itp ale rownież i wiary-otoż on wierzy w Jehowe i go kocha, chodzi czasami do służby i wgl, a ja ogołem nie. A jeśli chodzi o mojego tam wcześniejszego chlopaka (ze swiata, nie pytajcie mnie jak to sie wtedy stalo, no chyba że powiedzmy priv) to okazuje sie że ma już nową dziewczyne i zazdroszcze mu tego,że pewnie bedzie miał swoj pierwszy raz (w porownaniu ze mną, kiedy sie czasami powstrzymywałam z nim, bo ojciec bo moralność bo religia i inne pierdoły), a jeśli chodzi o nowego to jest szalony, chcial mnie zaprosic na koncert, na samotny spacer po parku, do jego sąsiedniego miasta, ale troszeczke jest problem bo jego rodzice są już od dłuugich lat w prawdzie a jedna z ich corek jest ochrzczona i jest głosicielką, rodzina ta jest zaprzyjazniona z moimi rodzicami, za pare tygodni bedą odwiedziny i podobno bedą ustalali co bedzie nam wolno a co nie (chyba że to było po prostu tak o do dopowiedzenia sobie na pożegnanie) I sie tak troszeczke zastanawiam, właśnie tu w tajemnicy przed prawie wszystkimi, co właściwie zrobić, żeby tak leciuteńko, leciutko jakby sprowadzić go na jakby moją strone, a jest duże prawdopodobieństwo, bo wygląda na to, że na razie sie mną jakby interesuje i nie chce mnie stracić (on sam mowił,że modlił sie o to żeby znalazł taką dziewczyne jak on), lubi podobne rzeczy co ja. Co o tym wszystkim myślicie? Niepokoi mnie troche to, że jestem taka niegodziwa i podła, ale po prostu chce jakichś takich nowych szaleństw no i odegrać sie troszeczke dla poprawy humoru na byłym. Żebym ja miała po prostu troche lepiej od niego. Taka zemsta jakby w duchu Taka podła troszke jestem Aha i dodam jeszcze,że on ma kolegow ze świata podobnie nawet jak ja i co ciekawe rodzice mu pozwalają sie spotkać.
  5. młodość i przeszłość

    Ale popatrzcie w sumie na to co sie wokol dzieje, ludzie stali sie bardziej nieracjonalni, psychiczni, nie mają skrupulow by np okrutnie sie zemscic, czy cos innego, wlasciwie jakby to powiedziec, sam ojciec i mowil, ze za jego czasow to osoby w moim wieku nie były tak "zepsute jak teraz", w sumie też mam takie wrażenie że świat stal sie jakby lekkim wariatkowem, wystarczy popatrzec na to co wymyslono w Rosji, tą całą gre "błekitny wieloryb" czy chociażby "ognista wrożka", hmm no nie wiem już, może fakycznie tak jest, że nasze mysli i poglądy wplywają na nasze postrzeganie świata i można wolnym umysłem przyjąć że tak zawsze było i zawsze bedzie A tak wogole to znam osobiscie taką jedną ciotke ze zboru, co takim lekko panicznym tonem tak jakby mi mowila, ze najlepszym schronieniem jest tylko Jehowa i jego Organizacja, mowiła że w jej wieku chłopaki ze szkoły to było samo zło bo tylko mowili se ile dziewczyn zaliczyli i jeszcze opowiadała o tym jak światło latarni ją raziło w nocy, żarliwie pomodliła sie do Jehowy i to światło przestało świecić. Na dodatek mialam niedawno chlopaka ale potem zerwal i zarzucil mu potem że mu nie ufałam, w sumie jak miałam ufać jak rodzice ciągle mi wmawiali że ludziom ze "świata" nie można ufać, i przez to wtedy płakałam i on też... Nie wiem co myslec o tym świecie. Jedni mowią tak, drudzy tak, aż w głowie sie troszke miesza. No coż.
  6. młodość i przeszłość

    Ja tak zauważyłam że postrzegacie ten świat jakoś tak w barwniejszych kolorach niż świat ten tzw "sekciarski", tylko raczej jest taka jedna pułapka, mianowicie że w sytuacja ogolna w swiecie gdzie sie żyje jest coraz gorsza, coraz bardziej napieta itp, ale nie wiem w sumie czy to dlatego że tak ludzie panikują,że tak Ciało Kierownicze głosi, czy taki trend sie po prostu zrobił, no ale ludzie nie są głupi, obserwują to co sie dzieje wokoł i dochodzą do wnioskow.
  7. młodość i przeszłość

    Bo ile ludzi, tyle zasad i tak naprawde inni są tacy drudzy tacy a nie że zawsze i tylko i wylacznie zli
  8. młodość i przeszłość

    Czy ty przytaczasz przykłady z życia wziete, to co słyszałeś czy z "Kryzysu Sumienia", bo też coś podobnego było?
  9. młodość i przeszłość

    No rożne przypadki sie zdarzają wśrod ludzi, ale pewnie inni z kolei by powiedzieli coś w stylu, że "chcialas życia w świecie to masz, widzisz jakie to bagno"
  10. młodość i przeszłość

    A działo sie wtedy coś okropnego?
  11. Temat ten jest skierowany do osob, ktorzy mieli od dziecinstwa aż do dorosłości styczność z Organizacją i "prawdą" Co wy obecnie czujecie bedąc w tym świecie? Czy nie mieliście na początku jakichś obaw,że na zewnątrz jest same zło czy coś? Jak sobie z tym poradziliście? Czy poczuliście sie potem jak pies z łańcucha spuszczony i robiliście co sie da żeby nadrobić to co sie w młodości nie zrobiło?Jakie mieliście doświadczenia w tej kwestii?
  12. zli ludzie z domow ŚJ

    A byli jeszcze jacyś inni np wychowani w "prawdzie" oprocz tego wymienionego przykładu? Co do tego znanego Samuela N. Bo tak sie chyba wlasnie nazywal, to ponoc mial matke ŚJ ale albo nieaktywną albo wykluczoną. Jeszcze slyszalam o takim jednym przykladzie z moich okolic, gdzie nawet pisano o tym pare lat temu w gazetach, że spaliło sie mieszkanie, a ojciec zapomnial o niepelnosprawnej corce, ludzie byli zgorszeni że świadkowie a takie coś a okazalo sie że tylko matka tej zmarlej dziewczynki byla ŚJ