sakurka

Rozmówcy
  • Ilość dodanej zawartości

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O sakurka

  • Ranga
    Nowy na forum

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Wyznanie
    nie wiem
  1. Ale popatrzcie w sumie na to co sie wokol dzieje, ludzie stali sie bardziej nieracjonalni, psychiczni, nie mają skrupulow by np okrutnie sie zemscic, czy cos innego, wlasciwie jakby to powiedziec, sam ojciec i mowil, ze za jego czasow to osoby w moim wieku nie były tak "zepsute jak teraz", w sumie też mam takie wrażenie że świat stal sie jakby lekkim wariatkowem, wystarczy popatrzec na to co wymyslono w Rosji, tą całą gre "błekitny wieloryb" czy chociażby "ognista wrożka", hmm no nie wiem już, może fakycznie tak jest, że nasze mysli i poglądy wplywają na nasze postrzeganie świata i można wolnym umysłem przyjąć że tak zawsze było i zawsze bedzie A tak wogole to znam osobiscie taką jedną ciotke ze zboru, co takim lekko panicznym tonem tak jakby mi mowila, ze najlepszym schronieniem jest tylko Jehowa i jego Organizacja, mowiła że w jej wieku chłopaki ze szkoły to było samo zło bo tylko mowili se ile dziewczyn zaliczyli i jeszcze opowiadała o tym jak światło latarni ją raziło w nocy, żarliwie pomodliła sie do Jehowy i to światło przestało świecić. Na dodatek mialam niedawno chlopaka ale potem zerwal i zarzucil mu potem że mu nie ufałam, w sumie jak miałam ufać jak rodzice ciągle mi wmawiali że ludziom ze "świata" nie można ufać, i przez to wtedy płakałam i on też... Nie wiem co myslec o tym świecie. Jedni mowią tak, drudzy tak, aż w głowie sie troszke miesza. No coż.
  2. Ja tak zauważyłam że postrzegacie ten świat jakoś tak w barwniejszych kolorach niż świat ten tzw "sekciarski", tylko raczej jest taka jedna pułapka, mianowicie że w sytuacja ogolna w swiecie gdzie sie żyje jest coraz gorsza, coraz bardziej napieta itp, ale nie wiem w sumie czy to dlatego że tak ludzie panikują,że tak Ciało Kierownicze głosi, czy taki trend sie po prostu zrobił, no ale ludzie nie są głupi, obserwują to co sie dzieje wokoł i dochodzą do wnioskow.
  3. Bo ile ludzi, tyle zasad i tak naprawde inni są tacy drudzy tacy a nie że zawsze i tylko i wylacznie zli
  4. Czy ty przytaczasz przykłady z życia wziete, to co słyszałeś czy z "Kryzysu Sumienia", bo też coś podobnego było?
  5. No rożne przypadki sie zdarzają wśrod ludzi, ale pewnie inni z kolei by powiedzieli coś w stylu, że "chcialas życia w świecie to masz, widzisz jakie to bagno"
  6. A działo sie wtedy coś okropnego?
  7. Temat ten jest skierowany do osob, ktorzy mieli od dziecinstwa aż do dorosłości styczność z Organizacją i "prawdą" Co wy obecnie czujecie bedąc w tym świecie? Czy nie mieliście na początku jakichś obaw,że na zewnątrz jest same zło czy coś? Jak sobie z tym poradziliście? Czy poczuliście sie potem jak pies z łańcucha spuszczony i robiliście co sie da żeby nadrobić to co sie w młodości nie zrobiło?Jakie mieliście doświadczenia w tej kwestii?
  8. A byli jeszcze jacyś inni np wychowani w "prawdzie" oprocz tego wymienionego przykładu? Co do tego znanego Samuela N. Bo tak sie chyba wlasnie nazywal, to ponoc mial matke ŚJ ale albo nieaktywną albo wykluczoną. Jeszcze slyszalam o takim jednym przykladzie z moich okolic, gdzie nawet pisano o tym pare lat temu w gazetach, że spaliło sie mieszkanie, a ojciec zapomnial o niepelnosprawnej corce, ludzie byli zgorszeni że świadkowie a takie coś a okazalo sie że tylko matka tej zmarlej dziewczynki byla ŚJ
  9. Jak mial depresje to Bog mu nie pomogl. Co za Bog
  10. Witam, niektorzy mnie już raczej znają z poprzednich dwoch tematow ale nie chce sie tu przedstawiac jeszcze nieznajomym, mam troche może głupie i nietypowe pytanie ale tak mnie korciło żeby zadac je właśnie tutaj, że zdecydowałam sie w końcu napisać. Może ktos z was bedzie mogł w stanie na nie odpowiedziec. A wiec czy znacie z waszej okolicy, może zboru, taki przypadek w ktorym jakis gosciu z dobrego domu ŚJ albo po prostu z domu ŚJ odsiaduje jakiś wyrok w wiezieniu lub został kryminalistą? Mimo, że np był na pozor grzeczny i wgl a nagle takie coś odwalił i wszyscy byli w szoku? Drugie pytanie, tym razem skierowane do tych co szperali coś nie coś albo grzebali wśrod historii ŚJ i ich publikacji, ze wzgledu na to,że w publikacjach przedstawia sie i wychwala osoby, ktore pozostały wierne aż do śmierci, nie dały podpisać jakiegos paktu zrzekającego sie wiary, np w hitlerowskich niemczech itp, Czy ktoś zna, chociażby ze swojego otoczenia, historii, albo czytał o jakimś znanym przypadku, w ktorym np ktos dal podpisac taki uklad i wyrzekl sie swojej wiary i jakie były np potem jego losy? Interesuje sie troche historią świadkow z takiej innej perspektywy, nie w tej co w publikacjach, że ktoś sie nawrocil jako syn marnotrawny, zginął marnie w świecie, albo że urodzil sie w takiej rodzinie, ochrzcil sie i zostal pionierem, nadzorcą itp Może zamieściłam tą treść w złym wątku, mam nadzieje że nie.
  11. No i znowu zle zacytowalam :/
  12. Wiec nic na to nie poradze, niektore slady z wychowania mogą pozostac na zawsze w podswiadomosci