Profanka

Forumowicz Extra
  • Zawartość

    1728
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Profanka w Rankingu w dniu 1 Maj 2015

Profanka posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

1796 Excellent

O Profanka

  • Tytuł
    Znamy się już dobrze
  1. świeczki

    Eee... tam Sebastianie, z mojego długaśnego stażu organizacyjnego wynika, że jest bardzo dużo świadków Jehowy, którzy są mentalnie daleko od Organizacji. Ja jestem - mam nadzieję - dość daleko od rozmaitych głupot. Wiadomo wszakże, że głupota króluje wszędzie, gdzie tylko uda jej się zająć jakąś pozycję do królowania hi...hi... Trzymając się z dala od struktur władzy wszelakiej udaje mi się z głupotą nie stykać nazbyt często. Fanatycy natomiast, są tej głupoty kwintesencją co wiadomo nie od dziś hi...hi...
  2. cześć jakby na nowo

    No właśnie... co nas tutaj ciągnie... Myślę, że przez to iż ludzie tutaj w większości są myślący i jakoś tak prawdziwi...
  3. upomnienie

    Wyklucza się nie raz za teoretyczny grzech, bo delikwent nie chce uznać grzechu za zaistniały, więc ma to być brak skruchy hi...hi...
  4. świeczki

    Nie wiem, co miałyby komu świeczki na grobie przeszkadzać. Nie wszyscy bliscy danego zmarłego są świadkami i wolno im uczcić zmarłego w sposób jaki uważają za właściwy. Znam takie osoby, co każdego roku 1 listopada idą na grób bliskiego krewnego będącego za życia dość niepokornym świadkiem, żeby wychylić kieliszek lub dwa przez pamięć o nim. Czy jest to coś złego? Czy jest w tym coś dobrego? Przepraszam, ale nie o takie kategorie oceny chodzi. A wyrzucanie kwiatów i zniczy pachnie mi jakimś poczuciem własności grobu.(!)
  5. Bardzo interesujące rzeczy prawicie ludkowie Muszę jednak dodać, że jest spory procent zborowych pań (niewiast-wiadomo, że nie wie), które sobie cenią fakt, że to mężulek na wszystko odpowiada. Z lubością udają totalne idiotki, mrugają oczami i chowają się za mężowskimi plecami. Wcale niezły sposób na wygodne życie. Mąż - pan i władca, ma obiadek, łóżeczko i czystą koszulkę, a żonka ma czas na ploteczki, kawki, herbatki i inne przyjemności. Z największym zdumieniem wysłuchałam ostatnio taką opinię od zadowolonej ze swojego statusu mężatki. ( dodam, że małżonek jest spawaczem i przynosi do domku tak 5-6 tysiączków netto...
  6. IDEALNY BÓG??? Cóż za pomysł??? Ja bym raczej zapytała jaki jest idealny człowiek? Tutaj może być pole do popisu. Jacy jesteśmy my sami, to wiemy. Sąsiedzi, czy koledzy z pracy też są ok, ale mają cechy czasem drażniące. członkowie rodziny też w porządku, no chyba, że teściowa...to już z tym różnie bywa Hi...hi... Najczęściej słyszę, że inni ludzie są zwyczajnie głupi.....
  7. RETY! Ale po co zaraz tak "oddolnie"? Można uznać, że określenie "utrata" jest dość nieadekwatne. W zasadzie określenie "wiara" jest też mało precyzyjne. Może nasz polski język nie oferuje właściwej terminologii... Może bardziej znaczące byłoby określenie "inne spojrzenie", lub "inne zrozumienie". Moim zdaniem wiara jest jedną z funkcji rozumu. Nie istnieje poza nim To rozum decyduje o tym, że wbrew faktom lub w zgodzie z nimi widzi rzeczywistość tak, a nie inaczej.
  8. Czy cenisz Słowo Boże? Strażnica (do studium).

    Towarzystwo Strażnica jest korporacją quasi-religijną. Musi podążać za trendami, bo istnieje na szeroko rozumianym "rynku" jak zresztą my wszyscy. Z mojego punktu widzenia tego urynkowienia jest za dużo, ale mogę się mylić. Może młode pokolenie tego właśnie potrzebuje. Chociaż.... Gdy się jedzie busem to wszyscy pasażerowie siedzą z nosami w telefonach (smartfonach - czy jak im tam). Gdy zaczęliśmy z moim synem i córką "scenicznym szeptem" dyskutować na temat tego, czy geje powinni mieć prawo adoptowania dzieci ( ja byłam średnia, mówiłam, że to biedni ludzie, córka była "za", syn był zdecydowanie przeciwny i szeptem dość grzmiał. Po kilku minutach nikt w telefon (smartfon hi...hi...) nie patrzył, tylko dyskusja stała się bardzo żywa, na żywo. To dowodzi, że w rzeczywistości ludzie woleliby żywe dyskusje w których mogliby wypowiedzieć swoje zdanie na interesujące ich tematy, zaś tablety, smartfony i inne gadżety służyłyby to tego, do czego powinny - jako narzędzia. Myślę również, że w tematach biblijnych - gdyby możliwa była na spotkaniach religijnych jakaś dyskusja - byłoby podobnie.
  9. Oj Sebastianie, nie wydaje mi się, żeby był prymitywny. Mam zupełnie inny pogląd na biblijnego Boga. Pewne rzeczy odróżniam. Nieraz już spotkałam się z podobną opinią ( krwiożerczy, okrutny, głupi, sam nie wie czego chce, bezmyślny ...itp). ALE.... Raz rozmawiałam z moją mamą i doszłyśmy do wniosku, że duża część Starego Testamentu - pisana przez kapłanów, gdy jeszcze mieli władzę na królami - odzwierciedla ich własne potrzeby. Zrobiłam bowiem eksperyment i w czasie czytania Biblii zaznaczałam zakreślaczem na czerwono wszystkie groźby, zaś błogosławieństwa na cytrynowo (hi...hi...). Z tej zabawy wyszło mi że Biblia jest księgą gróźb i przekleństw, gdyż błogosławieństw i dobrych życzeń jest w niej niewiele i to warunkowych. Interesujące jest jednak umiejscowienie w poszczególnych księgach owych złych i dobrych życzeń. Równie ciekawy jest ich kontekst
  10. Ja zaś wciąż wierzę w istnienie osobowego Boga i też mi z tym dobrze. Za mojego długiego życia miałam czas rozważyć różne możliwości, a to proces wcielania się w różne postacie w różnych przestrzeniach czasowych i kosmicznych a to bytowanie poza ciałem i spoglądanie na wszystko z innej perspektywy (duchowej???), a to w kosmitów, i innych reptilianów (hi...hi...hi...). Długo rozważałam możliwość negującą wszystkie inne tzn. kwatera i robaczki, albo urna z proszkiem i pomyślałam sobie, że to też jest prawdopodobne. Jednak dla mojego widzenia świata byłoby to bez sensu. Skądś się wzięliśmy tacy, a nie inni, z pragnieniami nieprzystającymi do istniejącej rzeczywistości, z zachwytem nad wschodem słońca, albo baraszkującą z pieskiem kurą. Dlaczego bawi nas kot próbujący złapać strumień wody z kranu, albo wróbel ( wróblica) potrząsająca za czubek piór na głowie natrętnego samczyka. Hi...hi...hi..., to był naprawdę zabawny widok. Szkoda, że moim telefonem nie dało się wtedy zrobić zdjęcia...
  11. Czy cenisz Słowo Boże? Strażnica (do studium).

    Podobno teraz puszczają na zebraniach jakieś filmiki, z których mój tata (85 lat) śmieje się w kułak. Mówi, że kiedyś (Bosze, kiedy to było...?) na zebraniu konieczna była Biblia, teraz zaś każdy siedzi z nosem w tablecie i ogląda zapodane filmiki, a może na jakimś ekranie ( telebimie - nie wiem). Mówię mu - tato, za to ty masz możliwość wszystkim się dokładnie przyglądać bez obawy, że ktoś zauważy, a potem z mamą bezczelnie ich obgadywać.. A co, to też zajęcie hi...hi...
  12. Właśnie tak. Ta jednomyślność nie wynika jednak z podobnego rozumienia omawianych kwestii lecz z indoktrynacji i "prania głowy". dlatego nie jest to żadna jednomyślność czy jedność, tylko jednakowość. Coś jak mundurki chińskich dziewcząt w czasach Mao. W szeregu! Nie wychylać się! Razem marsz! A kwiaty są różne, ptaszki takoż, nawet słońce każdego dnia jest inne. Bóg nie ma nic wspólnego z szeregiem i jednakowością, no chyba, że fraktale....?
  13. Bardzo lubię twoje komentarze Gruby Drabie...hi..hi.. nie raz mam ochotę napisać "Drabeczku mój złocisty". Tak rzadko spotyka się ludzi, którzy potrafią zwerbalizować ulotne odczucia i stany około-emocjonalne (hi...hi...) Do tej pory myślałam, że tylko poeci tak mogą. Nie piszesz aby wierszy? A tak na poważnie, to podzielam wiele elementów przedstawionych przez Draba poglądów. . Rzadko piszę, bo jestem bardzo zajęta, ale czytam, bo znowu same interesujące sprawy poruszacie tutaj. Pozdrowienia Profanka
  14. Spotkanie u Nunka

    O jak miło...I co? mam czytać cały temat?