Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'świadkowie jehowy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


Jabber


Skype


Location


Interests


Wyznanie

Znaleziono 136 wyników

  1. Kilka dni temu na pewnej stronce przeznaczonej dla Świadków Jehowy znalazłam bardzo powalające pytanie: Czy mamy brać udział w budowli lub remoncie danego kościoła? Ok wiem jakie macie zdanie na temat kościołów czy to ewangelickich czy katolickich. Ale chyba jak dany wyznawca ŚJ pracuje w firmie budowlanej to nie może sprzeciwić się szefowi. Po za tym masz pracować by z czegoś utrzymać rodzinę. Odpowiedzi do tego pytania były różne: że nie, to brali pod uwagę sumienie. Mam teraz takie przemyślenia to może nie kupujcie produktów którzy zrobili protestanci czy katolicy, w ogóle nie chodźcie po chodnikach zrobionych przez innych wyznawców. Drugi trochę dziwny post, który znalazłam na tej samej stronce dla ŚJ. Z tego co wiemy ŚJ nie popierają wojsk i z tego co mi wiadomo też służby policyjnej. A tu któryś ze ŚJ dodał zdjęcie dwóch policjantów stojących przy stojakach z publikacjami Strażnica. To w końcu jak popieracie służbę w policji czy nie???
  2. "Mam jeszcze jedno pytanie bo jestem mega ciekawa. Dlaczego tak natarczywie chodzicie po domach albo dzwonicie telefonicznie. To a czyms pomaga? Nie czujecie, ze denerwujecie ludzi? " - to pytanie znalazłam na fb stronce poświęconej dla ŚJ To, że ŚJ głoszą "od domu do domu" spotkałam się od małego. Ale zdziwił mnie fakt dzwonienia telefonicznego. Ja nigdy z taką formą głoszenia nie spotkałam się. Domyślam się, że pewnie dzwonią by zaprosić na Salę Królestwa Bożego. Pewnie numery telefonów pozyskują z książek telefonicznych. Czy do was też wydzwaniają Świadkowie Jehowy by przekazać "dobrą nowinę" lub zaprosić do swej sali? Ps. Kalasznikov nie udzielaj się w tym temacie. To najlepsza opcja.
  3. Dziś spotkałem świadków Jehowy u siebie na osiedlu,wiedziałem że kręcą się po okolicy więc korzystając z ładnej pogody wziąłem plecak,Biblię oraz książkę pt. "Błędy Doktryny świadków Jehowy -analiza krytyczna chrześcijańskich pism greckich w przekładzie nowego świata " po czym wsiadłem na rower i pojechałem w celu ich znalezienia. Dzisiaj role się odwróciły gdyż to ja byłem głosicielem prawdy o organizacji strażnicy. Na pierwszy rzut poszła parka głosicieli, młode małżeństwo z dzieckiem jedno w wózku a drugie około 3-4 lat,wyszedłem im naprzeciw ładnie się witając brzmiało to mniej więcej tak: ,, Dzień dobry czy są państwo zainteresowani ciekawą pozycją naukową z zakresu gramatyki greckiej na którą tak często lubicie się powoływać w rozmowach z innymi ludzmi?., skończywszy taki krótki wstęp w skrócie przedstawiłem i streściłem treść książki w formie monologu poruszając takie sprawy jak to że występowanie rodzajnika ,,ho,, nie jest wyznacznikiem,że są niewierni swej zasadzie tłumaczenia w 94 procentach przypadków i jest to marna rekomendacja dla PNŚ.....(oczywiście mówiłem więcej tutaj tylko streszczam,kto czytał BŁEDY DOKTRYNY wie co zawiera książka) Bardzo szybko się wystraszyli i uciekli dziękując za wszelką rozmowę, książki przyjąć też nie chcieli pomimo że chciałem za darmo udostępnić....Potem spotkałem 4 głosicieli,tutaj było podobnie wyszedłem im naprzeciw,kulturalnie się witając(wstęp podobny jak poprzednio) pytając czy są chętni do zapoznania się z ciekawą publikacją na temat gramatyki greckiej na która przecież tak często się powołują i krótki monolog wyglosilem...3 glosicieli po zobaczeniu jaką książkę reklamuje odeszło w swoją stronę chyba czuli się zgorszeni.....został tylko jeden.Zaczęła się rozmowa.W sumie bardzo skakał po tematach i gdy próbował negować bóstwo Jezusa za pomocą argumentu ze Jezus modlił się do Boga więc nie był Bogiem to przedstawiłem mu czym jest nauka o Trójcy gdyż chyba nie wiedział.Następnie wskazałem z Biblii fragmenty o równości Ojca i Syna. (AP 5,13 oraz Flp 2,6 oraz kilka innych z głowy ) stwierdził że to tylko jeden fragment,jak mu mówiłem że Chrystus jest niższy od Ojca w ludzkiej naturze,w człowieczeństwie to stwierdził że przed wcieleniem też był niższy i obecnie również jest,więc jak zanegowałem to powołując się na AP 5,13 gdzie pisze jasno o równości Ojca i Syna i że oddawana jest im taka sama cześć to nie chciał zbyt tego słuchać,nawet nie zainteresował się tym wersetem i zaczął zmieniać temat,od dyskusji na temat Bóstwa Chrystusa się wycofał a ja nawet dobrze nie zacząłem(mam dobrą pamięć do wersetów,podkreślam je flamastrami) i miałem naprawdę dużo asów w rękawie,on jakby nie chciał słuchać wmawiając mi że trzeba brać pod uwagę całą Biblię a nie jeden fragment itp. Potem zaczął mówić że w KK nie ma jednej nauki bo niektórzy wierzą w reinkarnację a inni jeszcze w co innego...więc odpowiedziałem mu że tacy ludzie nie są katolikami tylko heretykami którym wydaje się że są katolikami,stwierdzając pewnie że w organizacji też jest masa krypto-odstępców czy ateistów którzy siedzą z przyzwyczajenia bo albo się zasiedzieli bo albo rodzina(co zresztą wiecie dobrze drodzy forumowicze ) potem było trochę o zmarłych i parę innych tematów,generalnie miało być o książce i PNŚ ale bardzo szybko uciekł od tego tematu(który jeszcze wrócił pod koniec rozmowy) rozmowa była taka że bardzo przeskakiwał z tematu na temat.Widząc że nie daje sobie wcisnąć kłamstwa zmieniał temat. Potem już musiał iść,tak się złożyło że szliśmy w jednym kierunku więc zacząłem przedstawiać wszelkie manipulacje,absurdalne nauki obecne i dawne.Sprawę spirytysty Grebera czy Thomsona oraz to iż "Chrystus jako narzędzie Boga" to nauka demonów o czym pisał Thomson.Pozniej pytałem o pisarzy wczesnochrzescijanskich którzy uczyli tak jak ŚJ(CISZA) potem ja wymieniłem pisarzy z 1 i 2 wieku ktorzy potwierdzają Bóstwo Jezusa i wiele innych doktryn chrześcijaństwa wspominając o Ariuszu który jako przeciwnik Trójcy nie odmawiał Duchowi św osobowości.( Nie wiedział kim był Ariusz)Oraz na koniec o sprawie rodzajnika z J 1,1 że są niekonsekwentni itp przykłady z NT i ST gdzie brak rodzajnika nie oznacza wcale Boga przez małe "b czy też sytuacje gdzie Bóg Ojciec jest bez rodzajnika i z tego powodu mu bóstwa nie odmawiają co świadczy że dopasowują tekst do doktryny a nie doktrynę do tekstu..mówiłem również o ST gdzie Bóg prawdziwy jest wymieniony razem z bogami i to Bóg prawdziwy przez duże B jest bez rodzajnika a bogowie są z rodzajnikiem!!!!!!! Tu się nasza rozmowa skończyła,z zirytowanym wyrazem twarzy,smutny i zdegustowany powiedział ,,narazie dzięki za rozmowę i skręcił na parking gdzie czekali na niego współwyznawcy którzy wcześniej na mój widok uciekli jakby diabła wcielonego zobaczyli.Jakie wnioski? GENERALNIE NIE SŁUCHAJĄ,szkoda że nie zapytałem czy nie spotka się w innym terminie,jak myślicie zgodziłby się? Był zaskoczony że tyle wiem więc odesłałem na stronę www.PIOTRANDRYSZCZAK.pl i mówiłem żeby zanotował a on stwierdził że woli czytać Biblie niż jakieś ,,andryszczaki,, xdd nic konkretnego z tych jego zarzutów czy prób bo raczej zarzuty te są mi znane gdyż apologeci katoliccy na nie często odpowiadali.W głowie miałem sporo pomyslów a czasu mało a rozmówca uciekał od niewygodnych tematów....Powiem wam że wybieram się w przyszłości na stojak gdyż coraz bardziej podoba mi się głoszenie świadkom Jehowy.Taka mała zamiana ról! Na stojaku lepiej gdyż jest punkt odniesienia tzn strażnice czy literatura do których można się odnieść i nie trzeba atakować ,,na sucho,,
  4. Symbolika okultystyczna jest obena w wielu publikacjach Swiadków Jehowy i nie jest to juz dla wielu ,,wybudzonych" osób tajemnica aczkolwiek ciekawostka jest fakt ze w wielu miejscach w popularnej publikacji dla dzieci pt ,,Ucz sie od wielkiego nauczyciela" wystepuje w tle demoniczna lalka Anabelle która jest bohaterka filmowego horroru który jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Prawdziwa lalka w latach 70 tych byla opetana przez demona i doprowadzila do wielu nieszczesc,na dzien dzisiejszy lalka ta jest zamknieta w muzeum okultystycznym po odczynieniu nad nia egzorcyzmów. Jest to typowy przekaz podprogowy (w tym wypadku niestety demoniczny) skierowany do dzieci. Link do informacji odnosnie tego tematu. http://www.popularne.pl/prawdziwa-ann...
  5. Na stronie głównej serwisu fakt.pl ukazał się reportaż na temat przypadku pedofilii u Świadków Jehowy w Polsce: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/swiadek-jehowy-przez-lata-wykorzystywal-seksualnie-swoja-corke/x9v9knk
  6. Na pewnym profilu z facebook. Pewnien angażujący się w wiarę Śj lub ich ochrzczony brat żalił się tak: 1"Moje ciało skalano i to wielce strasznie 52 lata temu zamykając mnie jako zdrowe dziecko do zakładów dla dzieci głęboko niedorozwiniętych umysłowo zamiast do adopcji. obecnie płace straszliwą cene mam nerwice schizofrenie prostą, palenie mnie uspokaja jak mam nerwicę, żadnych psychotropów nie biorę bo są niezwykle niebezpieczne i zwalają człowieka z nóg nic bym nie mógł robić jak prowadzenie pojazdów jeżdzić rowerem, cięcie drewna piłą spalinową i elektryczną itp człowiek biorący te psychotropy - mowa tu o lekach zleconych przez lekarza psychiatrę, aby uniknąć jakiego kolwiek wypadku po spożywaniu psychotropów ja bylem tak zwane ODURZANY lekami wiem jakie one mają działanie. Wobec tego palenie to jedyny sposób na uspokojenie zwłaszcza że jestem zmuszony żyć samotnie na pomoc Świadków nie mam co liczyć i tak jest od momęntu poznania prawdy w roku 1987. Ja i tak wiem że nie przeżyje wielkiego ucisku bo tak zniszczono mi życie ja nie nadaję się do nowego świata bo był bym wielkim zagrożeniem dla nowego porządku, byłbym wielce wdzięczny Jehowie żeby zabrał mi to zgniłe życie i nie wytracił z niegodziwymi. Ja na miejscu tego pana po prostu zaprzestała uczestniczyć w zebraniach. Kolejny wpis tego pana 2"A gdzie moje posty? coo prawda oczy kole! teraz wiem że jestem dyskryminowany, i nie znajde tego co szukam tutaj nawet u świadków Jehowy wszendzie jestem pogardzany, i dlatego zależy żeby zemrzeć bo tytaj nie da się żyć wy i tak tego nie zrozumiecie." Znam historię tego Pana z gazet. Ogółem współczuję temu człowiekowi, że był tak okrutnie potraktowany przez ludzi. Ale z jego postów też wynika, że ŚJ nie są też dla niego tak miłosierni. Do pierwszego cytatu został dodany komentarz pewnej kobiety ŚJ "Czegos tu nie rozumiem.Czy ty jestes S.J. od 1987r? I caly czas palisz papierosy??" Bardzo zdziwiona kobieta. Wiadomo jakie stanowisko mają SJ do do palenia papierosów. Ale jest jeden fakt i to wazny. Pewny użytkownik Kalasznikov coś tam pisał, że organizacja ma być czysta itp. nie koniecznie pewnie chodzi o odstępców. Ale ogółem alkohol, narkotyki, papierosy są u ŚJ niedopuszczalne. Tylko fakt mnie dziwi czemu piosenkarz PRINCE ćpał, ale dalej był ŚJ, który uczestniczył w zebraniach. Przecież ŚJ nie mogą brać narkotyków, a Prince ciągle je brał. Czyżby ŚJ połasili się na kaskę i nie wydalili go z organizacji. Pewnie Prince kładł niezłe fortuny na ich sale. Więc by nie stracić możliwości takich prezentów jakich Prince im prawił po prostu zostawili go w organizacji. Nie ma Princa nie ma kasy. Czysty biznes. PS. Nie podaję imion i nazwis osob, które pisały komentarze na facebooku potem wkleiłam je tu. Ze względu na ich anonimowość.
  7. Świadkowie Jehowy nauczają, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy. Że człowiek to tylko materialne ciało, które Bóg może unicestwić i z martwych wzbudzić stwarzając je na nowo. Tę doktrynę będącą dogmatem ich wiary argumentują między innymi w książce „Czego naprawdę uczy Biblia?” tak: „*** bh rozdz. 6 ss. 58-59 Gdzie są umarli? *** CO NAPRAWDĘ DZIEJE SIĘ PO ŚMIERCI? 5 Jehowa, Stwórca mózgu, dobrze wie, co się dzieje z ludźmi po śmierci. Zna prawdę o stanie umarłych i wyjawia ją w swoim Słowie, Biblii. Zawarł tam prostą naukę: Kiedy człowiek umiera, przestaje istnieć. Śmierć jest przeciwieństwem życia. Umarli nie widzą, nie słyszą ani nie myślą. Po śmierci ciała nie pozostaje żywa żadna cząstka człowieka. Ludzie nie mają duszy nieśmiertelnej. 6 Gdy Salomon napisał, że żyjący wiedzą, iż mają umrzeć, zaraz dodał: „Umarli nie są świadomi niczego”. Następnie szerzej omówił tę podstawową prawdę. Wspomniał, że umarli nie mogą kochać ani nienawidzić i że w grobie „nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości” (Kaznodziei 9:5, 6, 10). Również według Psalmu 146:4 gdy człowiek umiera, „giną jego myśli”. Jest więc śmiertelny i nie żyje dalej po śmierci ciała. Życie ludzkie przypomina płomień świecy. Kiedy płomień zgaśnie, nigdzie się nie przenosi. Po prostu go nie ma. Umarli nic nie widzą, nie słyszą ani nie myślą Kaznodziei 9:5, 6 Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem. Umarli nie cierpią, lecz są jak gdyby pogrążeni we śnie Jana 11:11 (...)potem im powiedział: „Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu”(...) Trochę dalej w tej samej książce znajdziemy pytanie: *** bh rozdz. 6 s. 65 ak. 20 Gdzie są umarli? *** Dawno temu bogobojny Hiob spytał: „Jeśli krzepki mąż umrze, czyż może znowu żyć?” (Hioba 14:14). Właśnie, czy zmarły człowiek, pogrążony we śnie śmierci, może wrócić do życia?” Zacytowane w argumentacji wersety nie są do końca przekonujące. Proszę zastanówmy się nad nimi. Zacznijmy od wersetu z Księgi Kaznodziei: Kaznodziei 9:5, 6 Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem. Mowa w tym wersecie o ludziach umarłych, którzy nie mają już mieć udziału w niczym co ma się dziać pod słońcem. O tym, że przeminęła ich miłość, nienawiść, zazdrość. Z wersetu tego wynika, że ci umarli nie mogą liczyć na zmartwychwstanie pod słońcem, ale nie wyklucza możliwości, że mogą oni zmartwychwstać w Piekle by tam nie widząc słońca móc się rozkoszować ogniem i bólem. Teraz proszę zastanówmy się nad drugim wnioskiem jaki Świadkowie Jehowy wyciągnęli z listu Jana: Umarli nie cierpią, lecz są jak gdyby pogrążeni we śnie Jana 11:11 (...)potem im powiedział: „Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu”(...) Wniosek, że umarli nie cierpią, bo są jak gdyby pogrążeni we śnie mógł napisać tylko człowiek, który nigdy we śnie nie cierpiał i dobrze nie zna Biblii. Ze snami bywa jednak tak, że mogą być przyjemne lub nie przyjemne, o czym można przeczytać również w Biblii: Jeremiasza 31:26 (...)Wtedy zbudziłem się i przejrzałem; a mój sen był dla mnie przyjemny. Przysłów 3:21-24 (...)Strzeż praktycznej mądrości i zdolności myślenia, a okażą się życiem dla twej duszy i uroczą ozdobą twej szyi. Wtedy będziesz bezpiecznie chodzić swą drogą i o nic się nie uderzy twoja stopa. Ilekroć się położysz, nie będziesz się bał; i położysz się, a twój sen będzie przyjemny. Hioba 4:12-14 (...)Mnie zaś ukradkiem przyniesiono słowo, a me ucho odebrało jego szept, w niepokojących myślach wskutek wizji nocnych, gdy na ludzi spada głęboki sen. Strach mnie ogarnął i drżenie, a liczne me kości napełnił strachem. Daniela 2:1; Daniela 4:4, 5 (...)A w drugim roku królowania Nebukadneccara śniły się Nebukadneccarowi sny; i jego ducha zaczął ogarniać niepokój, i nie mógł już spać. (...)„Ja, Nebukadneccar, zażywałem spokoju w swoim domu i pomyślności w mym pałacu. Ujrzałem sen, który mnie zatrwożył, i gdy byłem na łożu, przeraziły mnie obrazy w myślach oraz wizje, które miałem w swej głowie. Rodzaju 15:12; Rodzaju 15:17 (...)Kiedy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i oto ogarniała go przerażająco wielka ciemność. (...)Słońce właśnie zachodziło i nastała gęsta ciemność, a oto dymiący piec i ognista pochodnia, która przesuwała się między tymi częściami. Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że sen może być źródłem przyjemności, ale może też być źródłem męczarni. Powróćmy teraz myślami po raz kolejny do analizowanego wcześniej wersetu: Kaznodziei 9:5 ... Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ... Zadajmy sobie teraz pytanie czy człowiek, który śpi leżąc w wygodnym łóżku w komfortowych, bezpiecznych warunkach i śni mu się przerażający sen, że jest w wielkim piecu palony i spalić się nie może, jest świadomy tego co się z nim naprawdę dzieje? Myśli, że płonie i cierpi, że spalić się nie może. Człowiek taki nie jest świadomy niczego co się wokół niego dzieje. Myśli, że cierpi męki w ogniu, a tymczasem zażywa snu w bezpiecznym miejscu. Proszę odrzućmy teraz ludzkie spekulacje Świadków Jehowy, na temat tego co się dzieje z człowiekiem po śmierci i sprawdźmy w Biblii czego uczy ona o stanie umarłych. Na temat stanu umarłych wiele w Biblii nie napisano, a to dlatego, że Bóg Biblii zabronił w prawie swoim czcicielom kontaktów z umarłymi: Powtórzonego Prawa 18:10, 11 (...)Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, (...) kto zasięga rady u medium spirytystycznego, (...) ani nikt, kto się wypytuje umarłego. Werset ten ponad wszelką wątpliwość sugeruje, że umarli mogą żyć i że istnieją osoby – media spirytystyczne – które mają możliwość kontaktu z umarłymi. W Biblii opisano taki kontakt. Proszę przeczytajmy biblijną historię kontaktu – szanowny król Saul w przebraniu kontaktuje się przy pomocy medium spirytystycznego z zmarłym szanownym panem Samuelem: 1 Samuela 28:4-8; 11-17 (...)A Filistyni zebrali się i przybywszy, rozłożyli się obozem w Szunem. Zebrał więc Saul całego Izraela i rozłożyli się obozem na Gilboa. Kiedy Saul zobaczył obóz Filistynów, zląkł się i jego serce zaczęło bardzo drżeć. Chociaż Saul pytał Jehowę, Jehowa mu nie odpowiedział — ani przez sny, ani przez Urim, ani przez proroków. W końcu Saul rzekł do swych sług: „Poszukajcie mi kobiety, która jest mistrzynią jako medium spirytystyczne, a pójdę do niej i zasięgnę jej rady”. Wtedy jego słudzy powiedzieli mu: „Oto jest w En-Dor kobieta będąca mistrzynią jako medium spirytystyczne”. Toteż Saul zmienił swój wygląd, przywdział inne szaty i poszedł, on i dwaj ludzie z nim; i przybyli w nocy do owej kobiety. Wówczas on rzekł: „Proszę, powróż mi jako medium spirytystyczne i sprowadź mi tego, kogo ci wskażę”. (...)Wtedy kobieta rzekła: „Kogo mam ci sprowadzić?” Odrzekł: „Sprowadź mi Samuela”. Kiedy kobieta ujrzała „Samuela”, zaczęła krzyczeć na cały głos; i odezwała się owa kobieta do Saula: „Dlaczego mnie oszukałeś, skoro to ty jesteś Saul?” Ale król rzekł do niej: „Nie bój się; lecz co ujrzałaś?” I kobieta powiedziała Saulowi: „Ujrzałam jakiegoś boga wychodzącego z ziemi”. Od razu rzekł do niej: „Jak wygląda?”, a ona odrzekła: „Wychodzi starzec, okryty płaszczem bez rękawów”. Wówczas Saul rozpoznał, że to „Samuel”, i pokłonił się nisko twarzą ku ziemi, i padł na twarz. A „Samuel” odezwał się do Saula: „Czemu mnie niepokoisz, każąc mnie sprowadzić?” Saul odrzekł: „Jestem w wielkich opałach, gdyż Filistyni walczą ze mną, a Bóg odstąpił ode mnie i już mi nie odpowiedział ani przez proroków, ani przez sny; wzywam cię więc, byś mi oznajmił, co mam robić”. I „Samuel” przemówił: „Czemu więc wypytujesz mnie, skoro Jehowa odstąpił od ciebie i jest twoim wrogiem? I Jehowa uczyni dla siebie tak, jak mówił przeze mnie, i Jehowa wyrwie królestwo z twej ręki, a da je twemu bliźniemu, Dawidowi... Naukę o nieśmiertelności duszy, która może żyć po śmierci ciała potwierdził również sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus): Mateusza 10:28 (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy... Z wersetu tego ponad wszelką wątpliwość wynika, że zabicie ciała nie oznacza zabicia duszy. W Nowym Testamencie mamy też opis spotkania trzech apostołów oraz szanownego pana Jehoszua (Jezusa) z umarłymi: Mateusza 17:1-3 (...)Jezus zabrał Piotra i Jakuba, i Jana, jego brata, i zaprowadził ich samych na wyniosłą górę. I został na ich oczach przemieniony, i oblicze jego zajaśniało jak słońce, a jego szaty wierzchnie stały się błyszczące jak światło. I oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali. Proszę podsumujmy ten temat. Dogmat wiary Świadków Jehowy o śmiertelności duszy oparty na starannie dobranych kilku wersetach, ale wyrwanych z kontekstu całej Biblii. Dogmat ten koliduje z kilkoma wersetami zarówno Starego jak i Nowego Testamentu, przez co Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii oraz nauki Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Biblia uczy tego, że umarli mogą żyć po śmierci. Sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał, że zabicie ciała nie oznacz zabicia duszy: Mateusza 10:28 (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy... Media spirytystyczne mogą się ze zmarłymi kontaktować, ale Bóg Biblii zabronił swoim czcicielom takich kontaktów: Powtórzonego Prawa 18:10, 11 (...)Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, (...) kto zasięga rady u medium spirytystycznego, (...) ani nikt, kto się wypytuje umarłego. Stan umarłych szanowny pan Jehoszua (Jezus) przyrównał do snu: Jana 11:11 (...)potem im powiedział: „Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu”(...) Z Biblii wynika, że sen może być przyjemny lub nieprzyjemny, a nawet przerażający: Jeremiasza 31:26 (...)Wtedy zbudziłem się i przejrzałem; a mój sen był dla mnie przyjemny. Daniela 4:4, 5 (...)„Ja, Nebukadneccar, zażywałem spokoju w swoim domu i pomyślności w mym pałacu. Ujrzałem sen, który mnie zatrwożył, i gdy byłem na łożu, przeraziły mnie obrazy w myślach oraz wizje, które miałem w swej głowie. Wynika z tego, że źli ludzie jeszcze przed zmartwychwstaniem i trafieniem do Piekła mogą za karę cierpieć podczas snu śmierci. Jest to wiedza tylko teoretyczna i nie potwierdzona dowodami co jednak nie wyklucza jej prawdziwości. Świadomość kary na wielu ludzi działa odstraszająco i powstrzymuje od popełnienia zła, dlatego też nauki Świadków Jehowy na temat tego co się dzieje po śmierci mogą być etycznie naganne i zachęcać złoczyńców do popełniania zła, podobnie jak nauka o nie istnieniu Piekła, która jest analizowana tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/7304-piek%C5%82o-w-naukach-%C5%9Bwiadk%C3%B3w-jehowy/?page=1 Kwestie poruszone powyżej nie są łatwe do zrozumienie, czego dowodem są miliony Świadków Jehowy, którzy pomimo jednoznacznie brzmiących wersetów o stanie umarłych i o Piekle szerzą sprzeczne z Biblią dogmaty swojej wiary pomimo tego, że w Biblii wyraźnie przed taką postawą ostrzeżono: 2 Piotra 3:16 (...) Są w nich )listach szanownego pana Pawła) jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają — podobnie jak pozostałe Pisma — ku własnej zgubie.
  8. Dzień dobry wszystkim forumowiczom . Od miesiąca czytam anonimowo i nadszedł czas na zarejestrowanie się . Forum jest o ex SJ czyli i o mnie , może na coś się przydam . Bylem 28 lat SJ od 19 roku życia ... aż do stycznia 2017 kiedy to okazałem się być niegodny nazywać się dalej SJ ... za co ... za wystawienie pakietow pobytowych na sylwestra na firmowej stronie ... odstępstwo i Babilon wielki itd ... no cóż ... długa historia zwykłego szeregowego glosiciela dobrej nowiny ... Wiara wcześniej uleciala i nie wiadomo gdzie jest . Pozdrowienia dla wszystkich braci odstępców i sympatyków . Happy Ester .
  9. Prowadzę studium biblijne ze ŚJ. Otóż zawsze słyszę tłumaczenie, że ich nauki są prawdziwe heeh . Według ich nauk wszystkie religie co uznają Trójcę Świętą są religiami fałszywymi. A oni są Ci jedyni co głoszą "prawdę". Ci co uznają Trójcę Świętą podobno zostaną zniszczeni.
  10. Młodzi, jak możecie przygotować się do chrztu? „Znalazłem upodobanie w wykonywaniu twej woli, Boże mój” (PS. 40:8). Kolejna Strażnica poświęcona ludziom młodym i decyzji o chrzcie. Tym razem będziemy się zastanawiać nad tym jak można się przygotować do chrztu. Cały artykuł dostępny jest tutaj: http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2016202 1, 2. (a) Wyjaśnij, dlaczego chrzest jest poważnym krokiem. (b) O czym powinna być przekonana dana osoba, zanim przyjmie chrzest? Odpowiedź 1, 2. a. Chrzest jest jednoznaczny z ślubem złożonym Bogu i może mieć nie tylko wpływ na nasze życie obecne ale również na to przyszłe, pośmiertne. b. Osoba, która chce przyjąć chrzest powinna być przekonana, że chce służyć temu a nie innemu Bogu oraz w tym a nie innym kościele chrześcijańskim. TWOJE PRZEKONANIA 3, 4. Czego młode osoby mogą się nauczyć z przykładu Tymoteusza? Rzymian 12:2 I już nie dajcie się kształtować na wzór tego systemu rzeczy, ale się przemieniajcie przez przeobrażanie swego umysłu, abyście sami doświadczyli, co jest dobrą i miłą, i doskonałą wolą Bożą. 2 Tymoteusza 3:14, 15 Ty jednak trwaj w tym, czego się nauczyłeś i w co po przekonaniu się uwierzyłeś, wiedząc, od jakich osób się tego nauczyłeś i że od najwcześniejszego dzieciństwa znasz święte pisma, które mogą cię uczynić mądrym ku wybawieniu przez wiarę związaną z Chrystusem Jezusem. Odpowiedź 3, 4. Pan Tymoteusz od najwcześniejszego dzieciństwa znał święte pisma. Myślę, że bardzo dobra znajomość pism dopiero może nam pozwolić na podjęcie świadomej decyzji. 5, 6. Dlaczego to takie ważne, byś jak najwcześniej nauczył się korzystać ze „zdolności rozumowania”? Rzymian 12:1 A zatem upraszam was, bracia, przez wzgląd na przejawy współczucia Bożego, abyście oddali swoje ciała jako ofiarę żywą, świętą, godną upodobania Boga, na świętą służbę pełnioną waszą zdolnością rozumowania. Odpowiedź 5, 6. Zdolność rozumowania jest podstawową umiejętnością dzięki której możemy podejmować świadomych przemyślanych decyzji. Jest to podstawowa umiejętność, której człowiek powinien się uczyć od najmłodszych lat. 7-9. Wyjaśnij, jak dzięki internetowej kolekcji materiałów „Czego naprawdę uczy Biblia?” możesz umocnić się w swoich przekonaniach. Dzieje 17:11 Ci zaś byli szlachetniej usposobieni niż tamci w Tesalonice, bo przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, każdego dnia starannie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają. Odpowiedź 7-9. Opracowana przez Świadków Jehowy kolekcja materiałów „Czego naprawdę uczy Biblia” zawiera wiele błędów, nieścisłości i nauk niebiblijnych. Jest to bardzo dobry podręczni do sprawdzenia swojej wiedzy biblijnej i pozabiblijnej oraz zdolności rozumowania. TWOJE CZYNY 10. Dlaczego rozsądnie jest oczekiwać, że ochrzczony chrześcijanin będzie postępował zgodnie ze swoją wiarą? Jakuba 2:17 Tak też wiara, jeśli nie ma uczynków, sama w sobie jest martwa. 2 Piotra 3:11 Skoro to wszystko ma się w ten sposób rozpuścić, jakimiż ludźmi powinniście być wy w świętych postępkach i czynach zbożnego oddania, Odpowiedź 10. Nie jest rozsądnie oczekiwać by chrześcijanin postępował zgodnie ze swoją wiarą. Wiara nie jest wiedzą, poza tym oprócz oficjalnych dogmatów wiary każdy ma do nich osobisty stosunek, który wcale nie musi być prawdziwy. Moim zdaniem gdzie tylko to możliwe, najrozsądniej jest zachowywać czystą wiarę. Doktrynę tę przedstawiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6638-doktryna-%E2%80%93-idea-czystej-wiary/ 11. Wyjaśnij sformułowanie „święte postępki”. Hebrajczyków 5:14 Ale pokarm stały należy się ludziom dojrzałym, tym, którzy dzięki używaniu mają władze poznawcze wyćwiczone, aby odróżniać to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe. Odpowiedź 11. Święte postępki są to postępki dobre, wybory o ile to możliwe najlepsze z najlepszych. 12. Co obejmują „czyny zbożnego oddania” i jak powinieneś się na nie zapatrywać? Psalm 40:8 Znalazłem upodobanie w wykonywaniu twej woli, Boże mój, a twoje prawo jest w moim wnętrzu. Odpowiedź 12. Czyny zbożnego oddania są to czyny zgodne z wolą Boga. 13, 14. Jakie materiały pobudzą cię do „czynów zbożnego oddania” i jaką korzyść odnieśli z tych pomocy niektórzy młodzi? Czy przypominasz sobie konkretne sytuacje, w których oparłeś się presji otoczenia? (Rzymian 12:2) ․․․․․ Rzymian 12:2 I już nie dajcie się kształtować na wzór tego systemu rzeczy, ale się przemieniajcie przez przeobrażanie swego umysłu, abyście sami doświadczyli, co jest dobrą i miłą, i doskonałą wolą Bożą. W wyznaczaniu sobie celów może ci pomóc materiał ćwiczeniowy zamieszczony w drugim tomie książki Pytania młodych ludzi — praktyczne odpowiedzi, na stronach 308 i 309. Odpowiedź 13, 14. Do czynów zbożnego oddania mogą pobudzić materiały zamieszczone w książce 'Pytania młodych ludzi”, w której omówiono praktyczne zastosowanie rad zawartych w Biblii. 15. Wyjaśnij, dlaczego oddanie się Bogu powinno być osobistą decyzją. Kaznodziei 11:9 Znajduj radość, młodzieńcze, w swojej młodości i niech twoje serce wyświadcza ci dobro w dniach twego wieku młodzieńczego, i chodź drogami twego serca oraz zgodnie z tym, co widzą twoje oczy. Ale wiedz, że za to wszystko prawdziwy Bóg stawi cię przed sądem. Kaznodziei 12:14 Bo prawdziwy Bóg podda wszelki uczynek osądzeniu w związku z każdą ukrytą rzeczą, czy to dobrą, czy złą. Odpowiedź 15. Każdy z nas osobiście zda sprawę Bogu za swoje życie dlatego osobiście powinniśmy kwestię tego oddania przemyśleć. TWOJA WDZIĘCZNOŚĆ 16, 17. (a) Co powinno pobudzać daną osobę do zostania chrześcijaninem? (b) Jaki przykład ilustruje to, że okup powinien skłaniać do wdzięczności? 2 Koryntian 5:14, 15 Przymusza nas bowiem miłość Chrystusa, ponieważ osądziliśmy, że jeden człowiek umarł za wszystkich, toteż wszyscy umarli; a umarł za wszystkich, aby ci, co żyją, nie żyli już dla samych siebie, lecz dla tego, który za nich umarł i został wskrzeszony. Odpowiedź 16, 17. a. Jeżeli coś powinno nas pobudzać do zostania chrześcijaninem to powinien być to rozum. b. Szanowny pan Jezus cierpiał i umarł po to by chrześcijanie też mogli cierpieć i być prześladowanymi. Ludzie lubiący prześladowania i cierpienia powinni być wdzięczni za tę możliwość. 18, 19. (a) Dlaczego należenie do Jehowy nie powinno budzić twoich obaw? (b) W jaki sposób służba dla Boga zmienia twoje życie na lepsze? Hebrajczyków 11:6 A bez wiary nie można się mu podobać, bo kto przystępuje do Boga, musi wierzyć, że on istnieje i że nagradza tych, którzy go pilnie szukają. Objawienie 20:10 A Diabeł, który ich wprowadzał w błąd, został wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie już się znajdowali zarówno bestia, jak i fałszywy prorok; i będą męczeni dzień i noc na wieki wieków. Odpowiedź 18, 19. a. Moim zdaniem mamy realne podstawy do tego by przynależność Bogu Biblii budziła obawy. Niektórzy myślą, że On jak i jego syn Jehoszua (Jezus) to demony. Temat ten analizujemy tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ b. Czytanie Biblii i szukanie w nich dobrych rad oraz moje poszukiwania Boga rozwijają moją zdolność myślenia. Myślę, że to dobry kierunek i każdemu myślącemu Bogu może się on podobać. 20. Dzięki czemu młoda osoba może zrobić postępy, by oddać się Bogu i przyjąć chrzest? (Zobacz też ramkę „Co pomoże ci wzrastać duchowo”). Filipian 3:16 Tak czy inaczej, w jakim stopniu zrobiliśmy postępy, dalej idźmy dokładnie według tego samego ustalonego porządku. Odpowiedź 20. Nie jestem do kończ przekonany, że robienie postępów musi oznaczać chrzest. JAK BYŚ ODPOWIEDZIAŁ? Co to znaczy ‛uwierzyć po przekonaniu się’? Uwierzyć po przekonaniu się to znaczy stwierdzić prawdziwość wiary po zobaczeniu niepodważalnych dowodów. Czym są „święte postępki” oraz „czyny zbożnego oddania”? Święte postępki są to postępki dobre, wybory o ile to możliwe najlepsze z najlepszych. Czyny zbożnego oddania są to czyny zgodne z wolą Boga. Jak rozmyślanie o okupie pomoże ci rozbudzić wdzięczność dla Jehowy? Szanowny pan Jezus cierpiał i umarł po to by chrześcijanie też mogli cierpieć i być prześladowanymi. Ludzie lubiący prześladowania i cierpienia powinni być wdzięczni za tę możliwość. A Wy szanowni Forumowicze, jakbyście odpowiedzieli na zadane pytania?
  11. Dzień dobry wszystkim forumowiczom! Wielkie dzięki za to, że jesteście. Długo byłam anonimowym użytkownikiem i to mi wystarczyło. Dlaczego teraz postanowiłam się ujawnić? Otóż mam do przepracowania bolesny dla mnie problem, aczkolwiek nie jestem gotowa aby o tym pisać. Przynajmniej nie teraz. Pragnę tylko poinformować, że nie byłam, nie jestem ŚJ, ale zaliczam się do osób pokrzywdzonych przez tę religię.
  12. https://www.youtube.com/watch?v=Fp3C4f7cBrw
  13. Szanowni forumowicze, czytając Przebudźcie się! nr 3 z 2017 (?) roku zwróciłem uwagę na fakt, że teza przedstawiona w tym czasopiśmie w sposób jawny koliduje zarówno z tym co możemy się dowiedzieć analizując biblię jak i z samymi doktrynami wiary i naukami Świadków Jehowy. Czasopismo to dostępne jest tutaj: https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102017086 W związku z tym postanowiłem napisać list do Świadków Jehowy, w którym przedstawiłem dowody na to, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem. Przedstawiłem też w nim doktryny i wierzenia Świadków Jehowy podważające wiarygodność Biblii. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 18 dzień 6 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy! Szanowne Ciało Kierownicze! Do napisania tego listu zainspirowało mnie Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku. Czytając tę gazetę zauważyłem wielką rozbieżność pomiędzy tym co głosicie ludziom by zachęcić ich do tego by zostali Świadkami Jehowy, a tym czego ich później nauczacie. Mam na myśli między innymi to, że nauczacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem, ale podczas studium Biblii nauczacie wielu nauk, które w sposób jawny podważają wiarygodność Biblii. - będąc z nią w jawnej sprzeczności. By zostać Świadkiem Jehowy musiał bym się nauczyć tych jawnie sprzecznych z Biblią dogmatów wiary i zacząć je rozgłaszać i nauczać, kłamiąc jednocześnie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Dowodem tego co napisałem jest między innymi czasopismo „Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku oraz dogmat wiary zawarte w naukach Świadków Jehowy. W 'Przebudźcie się!' sugeruje się, że Biblia jest dokładna pod każdym względem i przytacza argumenty mające udowadniać tę tezę. Tymczasem wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy stoi w ewidentnej sprzeczności z tym co pisze w Biblii. Proszę przypomnijmy sobie akapit z propagowanego przez Świadków Jehowy 'Przebudźcie się!': Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 roku „Biblia — dokładna pod każdym względem.” Przedstawiono tam kilka argumentów mających potwierdzać tę dokładność. Teraz przedstawię sprzeczne z Biblią dogmaty wiary Świadków Jehowy. 1) Dzień spożycia 'ostatniej wieczerzy – według Świadków Jehowy, odbyła się ona 14 Nisan. W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' napisano, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami w dniu 13 Nisan, a tak zwaną ostatnią wieczerzę spożył dzień później, po zachodzie słońca 14 Nisan. Proszę przeczytajmy: *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** 13 Nisan Jerozolima i okolice Przygotowanie Paschy (czwartek po południu) Mt 26:17-19 Mk 14:12-16 Łk 22:7-13 14 Nisan Jerozolima Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma Mt 26:20, Mk 21 14:17, 18 Łk 22:14-18 Kiedy jednak zajrzymy do wersetów biblijnych, na które powołują się Świadkowie Jehowy, to znajdziemy inną datę. Proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 26:17; Marka 14:12; Łukasza 22:7 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...) Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w Biblii daty tych wydarzeń nie zapisano wprost. Z wersetów, na które powołali się Świadkowie Jehowy wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia Święta Przaśników, a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli drugiego dnia Święta Przaśników. Abu wiedzieć, który to dzień, trzeba mieć wiadomości, kiedy miało się to święto odbywać. Proszę sięgnijmy po te informacje do leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Z wersetów zanotowanych w Biblii wynika, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan (pierwszy dzień Święta Przaśników) a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli 16 Nisan. Tymczasem Świadkowie Jehowy nauczają wbrew temu co pisze w Biblii, że spotkanie z pierwszego dnia Święta Przaśników odbyło się 13 Nisan, czyli na dwa dni przed datą, którą znajdziemy w Biblii, kwestionując tym samym rzetelność dat zawartych w Biblii. Przejdźmy proszę do kolejnego dogmatu wiary Świadków Jehowy sprzecznego z Biblią. 2) Odprawienie szanownego pana Judasza (Jehudy). Według nauk Świadków Jehowy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw odprawia szanownego pana Judasza (Jehudę) a dopiero potem ustanowił pamiątkową wieczerzę. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliw poznawanie Pism' tu: *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska *** Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30). Pisze też tu: *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...) Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…) Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt. Powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii: Łukasza 22:19-23 (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić. Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Tu jednak dla wnikliwych badaczy Biblii pojawia się wątpliwość, dlatego że w Ewangelii Mateusza podano inną kolejność tego wydarzenia. Proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 26:20-26 (...)A kiedy nastał wieczór, półleżał przy stole wraz z dwunastoma uczniami. Gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeden z was mnie zdradzi”. Bardzo się tym zasmucili i każdy z nich począł do niego mówić: „Panie, chyba nie ja?” On, odpowiadając, rzekł: „Ten, który ze mną macza rękę w czaszy, właśnie ten mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, tak jak jest o nim napisane, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostaje zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie urodził”. Odpowiadając na to, Judasz, który zamierzał go zdradzić, rzekł: „To chyba nie ja, Rabbi?” On rzekł do niego: „Sam to powiedziałeś”. Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało”. Powstaje pytanie, która z tych wersji jest prawdziwa? Czy Biblia naprawdę jest dokładna pod każdym względem? Proszę powróćmy jeszcze do kwestii czasu odprawienia szanownego pana Judasza (Jehudy). Czy nastąpiło ono przed czy po ustanowieniu 'pamiątkowej wieczerzy? Według Ewangelii Łukasza bezsprzecznie nie. Według pozostałych Ewangelii nie sposób tego stwierdzić, bo nie ma takiej informacji. Według ewangelii Jana (Jehochana) po odprawieniu szanownego pana Judasza (Jehudy) była już noc i nie ma ani słowa o ustanawianiu 'pamiątkowej wieczerzy'. Relacje te mogą się uzupełniać. Szanowny władca Jehoszua (Jezus) mógł mówić o zdradzie przed ustanowieniem 'pamiatki' oraz po niej. Z wersetów biblijnych nie wynika, że odprawił on przed 'pamiątką' szanownego pana Jehudę (Judasza). Według Ewangelii Łukasza na pewno tego nie zrobił. Analizowana doktryna wiary Świadków Jehowy jest bezsprzecznie sprzeczna z Biblią. Podważa jej wiarygodność. 3) Wyjście Izraelitów z Egiptu. Według wierzeń Świadków Jehowy nastąpiło ona 14 Nisan (Abib). Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot. Tymczasem według Biblii wyjście to nastąpiło dzień później: Liczb 33:2, 3 (...)Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Mamy tu kolejny w pełni jawny przykład podważania przez Świadków Jehowy daty zapisanej w Biblii. 4) Pobyt Izraelitów w Egipcie. Według Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat. Proszę sprawdźmy w publikacji 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia *** Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513. Kiedy jednak sięgniemy do Biblii, to przekonamy się, że podano tam inną Informację: Wyjścia 12:40 (...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat. Okazuje się, że chronologia Świadków Jehowy różni się od chronologii zapisanej w Biblii o 215 lat. Czy zatem Biblia dokładna pod każdym względem, skoro Świadkowie Jehowy nie wierzą datom i innym informacjom w niej zapisanych? Według nauk Świadków Jehowy Biblia bezsprzecznie nie jest dokładną pod każdym względem. Powstaje zatem pytanie, dlaczego publicznie głoszą coś innego w błąd ludzi wprowadzając? Załóżmy jednak, że Świadkowie Jehowy się mylą. Podane daty i okresy są prawdziwe. Szanowny pan Jehoszua (Jezus) podczas spotkania z uczniami mówił o zdrajcy przed, w trakcie i po ustanowieniu 'pamiętnej wieczerzy'. W taki przypadku wszystkie sprawozdania ewangelistów tylko się uzupełniają. Są jednak w Biblii wersety i sprzeczności, których już tak łatwo nie wytłumaczymy. Podam teraz kilka biblijnych przykładów. 1) Powołanie się na szanownego proroka Jeremiasza w Ewangelii Mateusza: Mateusza 27:9, 10 (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”. Niestety w Księdze Jeremiasza nie znajdziemy wersetów, na które mógł się powołać ewangelista. Wzmiankę o 30 srebrnikach znajdziemy natomiast w Księdze Zachariasza: Zachariasza 11:12, 13 (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy. Widzimytu, że w Biblii w tej kwestii jest bez cienia wątpliwości nieścisłość. Być może autor Ewangelii Mateusza się pomylił? A może do naszych czasów dotarła nie kompletna Księga Jeremiasza? Ja nie wiem, ale wiem, że Biblia, którą posługują się Świadkowie Jehowy, ponad wszelką wątpliwość nie jest dokładna pod każdym względem. Rozważmy proszę jeszcze jeden przykład takiej nieścisłość. Kiedy wnikliwie przeanalizujemy biblijne sprawozdania dotyczące odkrycia pustego grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) zobaczymy, że występują w nich różnice. Proszę zapoznajmy się z nimi: Mateusza 28:1-7 (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”. Łukasza 24:1-10 (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom. Marka 16:1-8 (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...) Trzeba tu koniecznie dodać, że istnieją Biblie różniące się zakończeniem tej Ewangelii. Świadkowie Jehowy podają oba te zakończenia: Marka 16-16:12 ZAKOŃCZENIE DŁUGIE Niektóre starożytne manuskrypty (ACD) i przekłady (VgSyc,p) dodają następujące długie zakończenie, które jednak pominięto w אBSysArm: „Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.” Jana 20:1-18 (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział. Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły. Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że jest dokładna pod każdym względem bezczelnie kłamie. Powstaje pytanie – dlaczego? Przecież jak wykazałem, Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii i zarazem jej dokładność pod każdym względem. Być może wśród ich teologów istnieją różnice zdań w tej kwestii. Autorzy 'Przebudźcie się!' mają inne zdanie niż cytowani przez ze mnie autorzy leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism”. Być może nie akceptują też oficjalnego przekładu Biblii Świadków Jehowy i mają swoją tajną Biblię dokładną pod każdym względem? A może kłamią tak jak to robili szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) i największy teolog i propagator chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł? Proszę przypomnijmy sobie, co na temat szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) napisano w Biblii: Jana 7:12 (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano. Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”. Z tego co pisze w Biblii wynika, że ci, którzy mówili, że władca Jehoszua (Jezus) to dobry człowiek się mylili, bowiem sam Jehoszua (Jezus) za dobrego się nie uważał, o czym też otwarcie powiedział: Marka 10:17, 18 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Skoro szanowny władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem to logicznym wydaje się wniosek, że był on złym człowiekiem. Zastanówmy się teraz nad opinią innych ludzi, którzy zaprzeczali, że jest dobrym człowiekiem i twierdzili że wprowadza on w błąd tłum. Z Biblii – konkretnie z nauk samego szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że ci ludzie mówili prawdę. Jehoszua (Jezus) w błąd wprowadzał tłumy, po to by nic nie zrozumiały i nie dostąpiły przebaczenie – czyli możemy wyciągnąć z tego wniosek, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) okłamywał tłumy po to by zostały zatracone. Proszę odczytajmy wersety biblijne, które o tym nas informują: Marka 4:33, 34; Mateusza 13:34; Marka 4:10-12 I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił(...) (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „ Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Podobnie kłamstwem posługiwał się uznawany za najwybitniejszego teologa chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł. Z jego słów wynika, że kłamał on po to by prawda o Bogu uwydatniła się ku jego chwale: Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale … Według mnie wyjątkowo pokrętna argumentacja. Innym celem kłamstw i obłudnego postępowania szanownego pana apostoła Pawła było według tego co nauczał chęć wybawienia okłamywanych ludzi. Pisze o tym w Biblii. Proszę przeczytajmy: 1 Koryntian 9:19-22 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Jako kłamca, szanowny pan apostoł Paweł zapewniał, że nie kłamie, że mówi prawdę, że jest nauczycielem w sprawie wiary i prawdy: 1 Tymoteusza 2:7 (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy. Moim zdaniem kłamstwa szanownego pana apostoła Pawła wbrew temu co nauczał mogą się bardziej przyczynić nie do chwały Boga, ale wręcz przeciwnie do jego złej sławy. Mieszanie prawdy z kłamstwem może sprawić, że o drodze prawdy zacznie się mówić obelżywie. Ostrzeżenie przed tym znajdziemy w drugim liście Piotra: 2 Piotra 2:1-3 (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie. Wynika z tego, że droga obłudy i kłamstwa może doprowadzić do zatracenia – czyli do pobytu w Piekle, zwanym też Jeziorem Ognia lub Gehenną lub Jeziorem Ognia: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy, oficjalnie głoszą, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Jednak później na zebraniach czy też podczas studium Biblii podważają jej wiarygodność. Część doktryn Świadków Jehowy podważa wprost daty, odcinki czasu lub też kolejność zdarzeń opisanych w Biblii. Moim zdaniem działalność taka jest zła i może się przyczynić do zatracenia duszy i ciała w ognistym Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy). W związku z powyższym, drodzy Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, proszę napiszcie dlaczego wprowadzacie w błąd swoich czytelników? Czy celem waszej działalności jest okłamywanie waszych czytelników (w tym i mnie) i sprawienie byśmy trafili do Piekła? Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszości, jacek 'ahmadeusz szatan' kwaśniewski. A Wy szanowni forumowicze co o tym myślicie? Uważacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem , jak sugerują anonimowi autorzy przebudźcie się, czy też jak nauczają na zebraniach Świadkowie Jehowy - Biblia zawiera błędy przez co jest wątpliwym autorytetem?
  14. Szanowni forumowicze, oglądając program telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na filmik poświęcony udzielaniu i przyjmowaniu rad: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201705_1_VIDEO Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy, który już wysłałem. Oto treść tego listu: "Jacek Kwaśniewski Kraków 16 dzień 6 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność. Oglądając program na miesiąc maj 2017 (?) roku maj znalazłem wiele interesujących mnie tematów. Szczególnie spodobał mi się film o udzielaniu rad. W pełni zgadzam się ze zdaniem, że: „Trzeba skupić się na radzie, a nie na osobie, która ją udziela.” Myślę, że temat warto kontynuować, bo zauważyłem, że brak pokory i trudności z przyjmowaniem rad od kogokolwiek to jeden z problemów z jakim borykają się Świadkowie Jehowy. Mają oni nawet problemy ze stosowaniem rad z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Moim zdaniem bardzo dobrze by się stało, gdyby do kolejnego filmu zaangażować kogoś z grona Ciała Kierowniczego. Na przykład szanownego pana Stephena Letta. Proszę wyobraźmy sobie taki film. Jest zebranie Świadków Jehowy. Wykład ma szanowny pan Stephen Lett zatytułowany „Rozkoszuję się prawem Bożym" W trakcie wykładu mówi On: „... To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku. W książce Finał Objawienia powiedziano: "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów". Będzie to naprawdę bardzo interesujące...” Na zebranie to przyszedł zainteresowany ze swoją kilkuletnią córką. Po zebraniu szanowny pan Stephan Lett jak przystało na spostrzegawczego mówcę podszedł do siedzących na końcu sali zainteresowanych. Wita się z tatą, z dziewczynką, po czym zadaje dziewczynce pytanie, jak się jej podobało na zebraniu. Dziewczynka odpowiada: „Nie podobało, mi się”. Szanowny pan Lett zdumiony pyta: „Dlaczego.” Dziewczynka odpowiada: „Tata mi mówił, że Świadkowie Jehowy” mają zgodnie z wymogami szkoły teokratycznej udzielać ścisłych odpowiedzi na podstawie Biblii, nie wychodząc poza to co w niej napisano. Tymczasem na zebraniu słyszałam wiele odpowiedzi, o których wiem, że z Biblii nie pochodzą. Przykładem tego był też pański wykład. Ja co prawda całej Biblii nie czytałam, ale analizowałam z tatom Księgę Objawienia i z tego co zapamiętałam to nie było tam ani słowa o milionach niezliczonych studiów na podstawie Biblii i nowych zwojów. Radzę szanownemu panu, by lepiej się pan trzymał tego co w Biblii napisano. Jeżeli szanownego pana proroctwa okażą się kłamstwem, to może się pan spodziewać nie milionów studiów, ale raczej gorącej kąpieli w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym dla kłamców. Zasmucił mnie pana wykład i brak poszanowania Świadków Jehowy dla lekcji zawartych w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej...” Szanowny pan z uśmiechem Lett podziękował dziewczynce za szczerość, ale gdy znalazł się sam ze sobą na sam w pokoju noclegowym wybucha gniewem mówiąc sam do swego odbicia w lustrze. „On członek Ciała Kierowniczego, którego działalność spierają aniołowie, a w zrozumieniu Biblii wspiera Duch Święty oraz sam niewidocznie obecny władca Jehoszua (Jezus), a tu taka smarkula będzie mu udzielać rad.” Po chili jednak emocje opadają, rozum do głowy wraca i szanowny pan Lett mówi do siebie: „Przecież ta dziewczynka miała rację. Przygotowując wykład zupełnie zapomniałem o lekcji z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Jej rada była dobra.” Filmik mogłaby kończyć scena. Szanowny pan Lett pojawił się znowu na zebraniu, pojawili się też zainteresowani, po czym pan Lett zaczyna wykład od tego, że tydzień temu obecna na sali mała dziewczynka, córka zainteresowanego zwróciła mu słuszną uwagę, że podczas wykładu nie trzymał się zasad obowiązujących Świadków Jehowy. Uwaga ta była słuszna i on chciałby wszystkich przeprosić za swój nie do końca przemyślany wykład... Myślę, że taka lekcja pokory dana przez członka Ciała Kierowniczego mogłaby wpłynąć konstruktywnie na całą organizację. Powróćmy proszę jeszcze myślami do analizowanego filmiku o przyjmowaniu rad. Konkretnie do dialogu braci Kant i Biont Su: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Ten krótki dialog nasunął mi trzy wątpliwości. 1) Pierwsza z nich to czy człowiek może człowiekowi udzielić doskonałej rady. Rada doskonała, to rada najlepsza z możliwych. W sposób najlepszy rozwiązująca problem. Moim zdaniem są sytuacje w których niedoskonali ludzie mogą udzielać doskonałych rad. Rad takich mogą udzielać dorosłym ludziom nawet małe dzieci uzdolnione w jakiejś dziedzinie. Na przykład człowiek pozbawiony zdolności matematycznych może głowić się nad rozwiązaniem problemu rachunkowego nie potrafiąc go zrozumieć i rozwiązać. Doskonałej rady może mu udzielić dziecko uzdolnione matematycznie. 2) Druga wątpliwość to rada, która została udzielona w prezentowanym filmiku. Z jego treści (odgłosy karabinu i przestraszone twarze kobiet) można wywnioskować, że dotyczyła ona filmów zawierających sceny zabijania. Z tego co słyszałem to Świadkowie Jehowy odradzają oglądania filmów zawierających sceny gwałtu i przemocy, ale jednocześnie korzystając z dobrowolnych datków kręcą filmy zawierające sceny przemocy, czego dowodem jest analizowany właśnie program telewizji Broadcasting. Pokazano tam jak tworzono efekty specjalne. Jak generowano setki strzał i machiny wojenne. Nie rozumiem jak pogodzić unikania oglądania scen przemocy i gwałtu kiedy jednocześnie zaleca się oglądani podobnych filmów zrealizowanych przez Świadków Jehowy. Sam byłem Świadkiem jak na zebraniu małe dzieci czytały fragment biblii zawierające w sobie drastyczne sceny, których nie powstydził by się niejeden brutalny współczesny film akcji. Przecież strzały pokazane w telewizji Broadcasting potrafią zamordować równie skutecznie co kule karabinowe. A w Biblii znajdziemy sceny gwałtów, morderstw, zapowiedzi rozpruwania brzemiennych i karmiących, czy rozczłonkowywania zwłok kobiety zgwałconej na śmierć. Jeżeli takie sceny są złe, to powstaje pytanie czy Świadkowie Jehowy nie powinni jeszcze bardziej ocenzurować Biblii i powyrzucać z niej sceny brutalne? Przejdźmy teraz proszę do trzeciej wątpliwości. Proszę przypomnijmy sobie jeszcze raz dialog z filmu: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Dialog ten sugeruje, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był człowiekiem doskonałym. Jest to jeden z dogmatów wiary Świadków Jehowy. Przedstawiono go między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** it-1 s. 487 ak. 4 Doskonałość *** Doskonałość Chrystusa Jezusa. Jezus urodził się jako człowiek doskonały … Ten niebiblijny dogmat wiary bywa powtarzany przy różnych okazjach. Na przykład w czasopiśmie Strażnica – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** w87/23 s. 11 Młodzi, jak pokierujecie swoim życiem? *** PRZYKŁADY GODNE ZAPAMIĘTANIA 14 Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że sam władca Jehoszua (Jezus) w Biblii sam o sobie ani razu nie powiedział, że jest człowiekiem doskonałym. Za doskonałego uważał szanownego Boga Biblii: Mateusza 5:48 (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. Głosił On nie swoje nauki, ale nauki tego, który go posłał: Jana 7:16-18 (...)„To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Jeżeli ktoś pragnie wykonywać jego wolę, będzie wiedział, czy ta nauka jest od Boga, czy też ja mówię sam z siebie. Kto mówi sam z siebie, szuka własnej chwały, ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten trzyma się prawdy i nie ma w nim nieprawości... Sam siebie uważał za złego człowieka, co można wywnioskować z Biblii. Proszę sprawdźmy: Marka 10:17, 18 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Skoro władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem, a przeciwieństwem dobrego jest zły, to logicznym wydaje się być wniosek, że był on złym człowiekiem. Oczywiście w Biblii znajdziemy też poglądy ludzi, plotki o Nim: Jana 7:12 (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano. Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum” Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że z nauk szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) wynika, że ci plotkarze, którzy mówili, że jest dobrym człowiekiem kłamali. Jak czytaliśmy, kiedy ktoś nazwał go dobrym zaoponował. Natomiast ci, którzy przeczyli temu twierdząc niejako, jest złym człowiekiem wprowadzającym w błąd tłum mieli rację. To że w błąd wprowadzał on tłum również wynika z Biblii. Proszę sprawdźmy: Mateusza 13:34; Marka 4:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. Celem tego okłamywania tłumów było to by nie dostąpiły one przebaczenia: Marka 4:10-12 (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Nie twierdzę tu wcale, że władcy Jehoszui (Jezusowi) nie zdarzało się udzielać doskonałych rad, czegoś robić perfekcyjnie. Proszę przypomnimy sobie zdanie ze Strażnicy: „Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.” Nie wiem czy teza ta jest prawdziwa. Być może władca Jehoszua (Jezus) miał ciało doskonałe do powierzonej mu roli, będąc jednocześnie niezbyt wybitnym muzykiem i mógł ustępować sprawnością fizyczną wybitnym sportowcom swojego czasu. Jaka jest prawda w tym temacie, nie wiem. Wiem jednak, że teza przedstawiona w Strażnicy nie pochodzi z Biblii i gdyby się trzymać lekcji z teokratycznej szkoły o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii, to nie powinna ona być przedstawiana ani w Strażnicy, ani na wykładach, ani w Telewizji Broadcasting." Z poważaniem oraz życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Szanowni forumowicze, a czy wy oglądaliście już program telewizji Broadcasting na miesiąc Maj? Jeżeli tak to co znaleźliście w nim mądrego, co warto by zastosować w życiu, lub coś głupiego przed czym warto by ostrzegać?
  15. Gość

    Dobry Wieczór

    Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne. Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa... Allelujah!
  16. Pewien Świadek Jehowy na innym portalu napisał " Jezus założył JEDEN zbór i miał on być zjednoczony pod każdym względem (przede wszystkim te same wierzenia i wzajemna miłość) i to mam w każdym miejscu na ziemi wśród moich braci. " Pewnie chodziło mu o zbór Świadków Jehowy. Lecz samo to w Biblii Katolickiej pisze w Dziejach "Początki Kościoła w Antiochii" Czyli wyraźnie widać, że chodzi o kościół a nie jakiś zbór.
  17. Witam, jestem tu nowa, jednak nie jestem żadnym ŚJ ani exŚJ, jestem od urodzenia w WTS, mam 17 lat, czesto balansowalam na krawedzi "ludzi ze swiata" a "ludzi z religii prawdziwej" ale to już miejsce na inną historie ktorą napisze innym razem. Na razie tyle z mojej strony
  18. Chodząc na zebrania zauważyłem, że niektórym członkom waszego kościoła zdarza się nie przestrzegać lekcji z Teokratycznej Szkoły Służby Kaznodziejskiej. Najczęstsze błędy dotyczą lekcji wymagającej ścisłości informacji, udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii oraz wymogu logicznej argumentacji. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że te karygodne przykłady niedbalstwa mają swe źródło w Ciele Kierowniczym Świadków Jehowy oraz w osobach odpowiedzialnych za drukowane publikacje i kręcone materiały filmowe. W tym liście zwrócę uwagę na częsty błąd, który często bywa powielany w publikacjach drukowanych, ale nie tylko. Jednym z podstawowych błędów jakie przytrafiają się Świadkom Jehowy jest nadużywanie słowa prawda. Słowo to ma swoje konkretne znaczenie i zazwyczaj dotyczy konkretnego udowodnionego, nie budzącego wątpliwości faktu. Niestety niektórzy Świadkowie Jehowy używają tego słowa jako synonimu swych wierzeń lub swej organizacji. Przykładem takiego błędu jest dzisiejszy tekst dzienny, a właściwie już wczorajszy tekst dzienny. Proszę zapoznajmy się z nim: Czwartek 9 marca Bóg ten jest bowiem naszym Bogiem po czas niezmierzony, na zawsze. On będzie nas prowadził (Ps. 48:14). Wspaniałe dzieło przeobrażania dotyczące ziemskiej części organizacji Jehowy zapowiedziano w Księdze Izajasza 60:17. Młodzi lub osoby stosunkowo nowe w prawdzie mogą czytać o dowodach tych zmian lub słyszeć o tym od innych. Ale jakże wyróżnieni mogą się czuć bracia i siostry, którzy doświadczyli ich osobiście! Nic dziwnego, iż są przekonani, że Jehowa kieruje swą organizacją za pośrednictwem ustanowionego przez siebie Króla. Przekonanie to jest mocno ugruntowane i wszyscy je podzielamy. Dzięki słuchaniu szczerych wypowiedzi tych braci umocnisz się w wierze i zaufaniu do Jehowy. Niezależnie od tego, jak długo jesteśmy w prawdzie, powinniśmy mówić innym o organizacji Jehowy. Istnienie raju duchowego w tym niegodziwym, zepsutym i pozbawionym miłości świecie jest nowożytnym cudem! W15 15.7 1:12, 13 Chodząc do różnych kościołów zauważyłem, że podobny błąd popełniają również nowo nawróceni członkowie tych organizacji. Swoje nowe wierzenia nazywają prawdą. Można by dojść do wniosku, że ile jest kościołów tyle jest prawd, co wcale prawdą być nie musi. Oczywiście nie tylko dzisiejszy tekst dzienny zawiera ten często popełniany przez Świadków Jehowy błąd. Proszę zajrzyjmy do analizowanej aktualnie na zebraniach książki, Królestwo Boże panuje!: Rezultaty głoszenia dobrej nowiny — „pola (...) są białe ku zżęciu” Zacharie Elegbe (66 lat, ochrzczony w roku 1963) Kiedy później docieraliśmy na te tereny, sporo ludzi od razu przyjmowało prawdę. Prawidłowo zdanie powinno brzmieć: Kiedy później docieraliśmy na te tereny, sporo ludzi od razu przyjmowało nauki Świadków Jehowy. Inna siostra o imieniu Marija (73 lata, ochrzczona w roku 1960) zauważyła: „Przez deportację braci na Syberię rząd spowodował, że o prawdzie mogło usłyszeć wielu ludzi, którzy żyli w miejscach odciętych od świata”. Nie było by błędu gdyby siostra ta zauważyła: o naukach Świadków Jehowy mogło usłyszeć wielu ludzi ... Marija Brinieckaja (77 lat, ochrzczona w roku 1955): Zachowując ostrożność, dalej głosiłam w swojej wsi i z czasem kilka osób z sąsiedztwa poznało prawdę. Zdanie to powinno brzmieć: Zachowując ostrożność, dalej głosiłam w swojej wsi i z czasem kilka osób z sąsiedztwa zostało Świadkami Jehowy. Dlaczego? Trzeba jasno powiedzieć, że doktryny Świadków Jehowy mogą być kłamstwami, do czego Świadkowie Jehowy sami się przyznają. Proszę otwórzmy raz jeszcze książkę Królestwo Boże panuje!, ale na wcześniejszym rozdziale Król pomaga zrozumieć prawdy o Królestwie: 5, 6. (a) Jakie błędne wnioski na temat ustanowienia Królestwa i pory żniwa wyciągali Badacze Pisma Świętego? (b) Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców? 5 Jak wspomniano w rozdziale 2 tej książki, Badacze Pisma Świętego przez dziesiątki lat wykazywali, że rok 1914 odegra ogromną rolę w spełnianiu proroctw biblijnych. Uważali jednak, że obecność Chrystusa już się rozpoczęła w roku 1874, że on sam zaczął panować z nieba w roku 1878, a pełną władzę Królestwo obejmie w październiku roku 1914. Żniwo miało się odbywać między rokiem 1874 a 1914 i zakończyć zgromadzeniem pomazańców w niebie. Skoro ci wierni słudzy Boży wyciągali takie błędne wnioski, to czy Jezus rzeczywiście ich prowadził, posługując się duchem świętym? Większość tych niegdyś głoszonych doktryn wiary współcześnie żyjący i głoszący Świadkowie Jehowy uznają za kłamstwa. Są też kłamstwa doktrynalne głoszone i dzisiaj. Poproszę sięgnijmy po raz kolejny do książki, Królestwo Boże panuje!: JAK W AMAZONII DWA TRAKTATY PORUSZYŁY DWA SERCA ANTÔNIO SIMÕES, 91-letni gorliwy starszy zboru, lubi wspominać, jak jego ojciec i wujek poznali prawdę dzięki dwóm traktatom wydanym przez Świadków Jehowy. (...) Jeden traktat poruszał temat piekła, a drugi — zmartwychwstania. Kiedy ojciec je przeczytał, był pod wielkim wrażeniem. Od razu przyszedł mu na myśl jego szwagier Guilherme, który często powtarzał: ‚Nie wierzę w żadne piekło. Kochający Bóg nie mógłby stworzyć takiego miejsca’. Ojciec tak bardzo chciał pokazać szwagrowi te traktaty, że wsiadł do czółna i wiosłował osiem godzin, aż dotarł do Manaquiri koło Manaus, gdzie mieszkał Guilherme. „Tata i wujek przestudiowali traktaty i obaj stwierdzili: ‚To jest prawda!’. (...) Ojciec zrezygnował z funkcji pastora i obaj z wujkiem zaczęli rozmawiać o prawdzie z innymi. W powyższym fragmencie prawdę utożsamiono z wiarą w nie istnienie Piekła. Dla poparcia swojej sprzecznej z naukami szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) Świadkowie Jehowy odwołują się przede wszystkim do emocji. Proszę sprawdźmy co napisano w publikacji, Bóg ma dobrą nowinę: Jaka jest nadzieja dla umarłych? Czy w takim razie prawdziwa jest nauka o tym, że Bóg karze ludzi w ogniu piekielnym? Skoro Słowo Boże podaje, że umarli nie są niczego świadomi, to znaczy, że nie popiera takiej nauki. Poza tym nauka o ognistym piekle zniesławia Boga. Dla Niego już sama myśl o dręczeniu kogoś w ogniu jest odrażająca. Proszę odłóżmy na bok te emocjonalne teorie i sięgnijmy do biblii. Być może prawdziwa jest teza, że myśl, o paleniu ludzi jest dla Boga obrzydliwością, ale bez wątpienia palenie niegrzecznych ludzi w ogniu ten sam Bóg nakazał w swoim prawie: Kapłańska 20:14, 21:9 (...)„‚Jeśli mężczyzna weźmie sobie kobietę oraz jej matkę, jest to rozpasanie. Należy go wraz z nimi spalić w ogniu, żeby rozpasanie nie pozostawało wśród was. (...)A jeśli córka kapłana skala się uprawianiem nierządu, to kala swego ojca. Należy ją spalić w ogniu. Bezpośrednią zaś naukę o ognistym Piekle przedstawił sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Proszę zapoznajmy się z kilkoma wersetami o ogniu Piekielnym (ogniu Gehenny według nazewnictwa Świadków Jehowy): Mateusza 10:28; Marka 9:43-48; Mateusza 23:15 I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. (...)„I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny, w ogień nieugaszony. A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny. Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny, gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony. „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. Warto tu dodać, że ogniste Piekło (ognista Gehenna w nazewnictwie Świadków Jehowy) w tych naukach dotyczy kary już po zmartwychwstaniu, a więc argument Świadków Jehowy, że umarli nie są świadomi niczego, jest w tym przypadku chybiony. Zazwyczaj w rozmowie na temat Piekła Świadkowie Jehowy argumentują, że nie ma Piekła bo w biblii nie ma takiego słowa, tylko jest Gehenna. To tak jakby zdanie, „Kurczaki są opiekani nad ogniem na grillu.” przetłumaczyć na „Kurczaki są opiekane nad ogniem na ruszcie” i twierdzić, że nie ma żadnego grilla, tylko jest ruszt i dlatego kurczaki nie mogą być opiekane na ogniu. Oczywiście taka argumentacja jest nielogiczna i ośmiesza osoby przy niej obstające. Proszę powróćmy teraz do intrygującego mnie pytania zadanego w książce, Królestwo Boże panuje!: „Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców?” Z przedstawianych przez Świadków Jehowy argumentów wynika, że to naturalne, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) celowo zwodzi swoich naśladowców i prawdę napisano w biblii, że w błąd wprowadza on tłum: Jana 7:12 (...)Drudzy mówili: „... w błąd wprowadza tłum”. W związku z powyższym nasuwa się wniosek, że Świadkowie Jehowy faktycznie wierzą w to, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w błąd wprowadza swoich naśladowców, a zanotowane w Ewangeliach Jego nauki na temat ognistego Piekła (ognistej Gehenny, w nazewnictwie Świadków Jehowy) są to biblijne kłamstwa, a nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zanotowane w biblii są niewiarygodne i nie powinniśmy w nie wierzyć. Gdyby tak było, to okazać się może, że tezy, według których Bóg Biblii i jego Syn, to demony zwodzące i dręczące ludzi mogły by być prawdziwe. Temat czy szanowny pan Jehoszua (Jezus) to Abaddon i czy Bóg biblii to Demon jest analizowany tutaj: http://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ i tutaj: http://racjapolskiejlewicy.pl/jahwe-jaszczur-okrutny-tyran-bog-chrzescijan-muzulmanow-i-zydow-zdemaskowany/7845 Osoby zainteresowane tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
  19. 14 – feralna liczba w doktrynach wiary Świadków Jehowy. Czytając publikacje Świadków Jehowy można zauważyć, że liczba 14 odgrywa dużą rolę w doktrynach wiary tego kościoła. Przejdźmy proszę do konkretów. 1) W książce 'Naśladujmy ich wiarę' (wydawnictwo Świadków Jehowy) można przeczytać: *** ia rozdz. 3 s. 30 „Ojciec wszystkich, którzy wierzą” *** Ważna data w historii biblijnej Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan. To ważna data w chronologii biblijnej. (…) Potwierdzenietej daty można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' (wydawnictwo Świadków Jehowy). *** it-1 s. 28 ak. 3 Abraham *** (…) Po śmierci ojca opuścił Charan w 1943 r. p.n.e. i przekroczył Eufrat najwyraźniej w 14 dniu miesiąca, który później nazwano Nisan (Rdz 11:32; Wj 12:40-43, LXX). Niestety nie udało mi się znaleźć informacji w Biblii potwierdzającej tę doktrynę wiary. Nie znalazłem ani informacjo o przekraczaniu Eufratu przez szanownego pana Abrahama ani daty związanej z tym zdarzeniem. Proszę zwróćmy uwagę, że napisano powyżej, że stało się to: „...najwyraźniej w 14 dniu miesiąca, który później nazwano Nisan.” Proszę sprawdźmy w słowniku języka polskiego, co znaczy słowo najwyraźniej: wyraźnie ~ej przysłów. od wyraźny Coś wyraźnie się rysuje na jakimś tle. Był wyraźnie rozczarowany. Corazwyraźniej opuszczał się w nauce. najwyraźniej w sposób oczywisty, bezsprzecznie Sam nie znalazłem w biblii informacji potwierdzającej tę tezę, nie udało mi się też znaleźć żadnego Świadka Jehowy, który by pokazał w Biblii wersety mówiące o przekraczaniu Eufratu przez szanownego pana Abrahama w tym dniu. Na dzień dzisiejszy muszę tę informację zaliczyć do pozabiblijnych fantasmagorii. 2) Kolejnym dogmatem wiary Świadków Jehowy jest nauka, że Izraelici 14 Nisan wyszli z Egiptu. Potwierdzenie tej doktryny wiary można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 526 ak. 2 Przymierze *** Jak wynika z Wyjścia 12:40, 41 (LXX), po 430 latach pobytu w Egipcie i w ziemi kananejskiej Izraelici „w tymże dniu” wyszli z niewoli egipskiej. A ponieważ stało się to w dniu Paschy, 14 Nisan 1513 r. p.n.e. (Wj 12:2, 6, 7), więc Abraham podczas wędrówki do Kanaanu przekroczył Eufrat najprawdopodobniej 14 Nisan 1943 r. p.n.e. *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot (Wj 12:29-31, 37, 41, 42). Jest to ewidentne kłamstwo biblijne, dlatego że w Biblii Świadków Jehowy pisze wyraźnie, że Izraelici rozpoczęli wychodzenie z Egiptu dnia piętnastego: Liczb 33:1-3 (...)To były etapy wędrówki synów Izraela, którzy wyszli z ziemi egipskiej w swoich zastępach pod ręką Mojżesza i Aarona. Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego.(...) Warto tutaj dodać, że nie wszyscy Świadkowie Jehowy tkwią w tej herezji. Na przykład w czasopiśmie Przebudźcie Się! (wydawnictwo Świadków Jehowy) podano biblijną datę: Przebudźcie się! *** g96 8.11 s. 26 Czyje kierownictwo zasługuje na zaufanie? *** Bóg prowadzi naród swą ręką Nocą dnia 14 Nisan 1513 roku p.n.e. nastąpił punkt kulminacyjny serii wydarzeń, które złamały upór bezwzględnego tyrana, faraona, oraz innych Egipcjan i zmusiły ich do wypuszczenia z niewoli ludu Bożego — Izraelitów (2 Mojżeszowa 1:11-13; 12:29-32). Nazajutrz, dnia 15 Nisan, Izraelici tryumfalnie kroczyli w stronę pustyni dzielącej ich od Ziemi Obiecanej. 3) Kolejnym dogmatem wiary Świadków Jehowy związanym z liczbą 14 jest doktryna, według której szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spożył ostatnią wieczerzę w dniu 14 Nisan. Potwierdzenie tej doktryny wiary można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska *** Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy.(...) Ponieważ w kalendarzu żydowskim dzień rozpoczynał się wieczorem i kończył następnego wieczoru, więc uroczystość ta musiała się odbyć późnym wieczorem w czwartek 31 marca (14 Nisan) Jest to wierutne kłamstwo biblijne. Proszę sprawdźmy w Biblii Świadków Jehowy: Łukasza 22:1, 7,8; Mateusza 26:17; Marka 14:12 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?(...) (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) w pierwszysm dniu przaśników spotkał się z uczniami. Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' na jaki dzień miesiąca Nisan przypada pierwszy dzień Święta Przaśników: *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Widzimy zatem, że żywy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami 15 Nisan, a wieczerzę spożył po zachodzie słońca, czyli według biblijnego mierzenia dnia 16 Nisan: Marka 14:16, 17 (...)Uczniowie odeszli więc i weszli do miasta, i zastali wszystko tak, jak im powiedział; i przygotowali posiłek paschalny. Po zapadnięciu wieczora przyszedł z dwunastoma. 4) Kolejną niebiblijną doktryną Świadków Jehowy jest dogmat wiary, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) umarł 14 Nisan. Potwierdzenie tego dogmatu wiary Świadków Jehowy można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-1 s. 978 ak. 7 Jezus Chrystus *** Jezus Chrystus umarł wiosną, w dniu Paschy, czyli 14 dnia miesiąca Nisan (Abib) Jak już wcześniej ustaliliśmy, szanowny władca Jehoszua (Jezus) żył jeszcze 16 Nisan nie mógł więc umrzeć dwa dni wcześniej. 5) Kolejną serią niebiblijnych doktryn są przepowiednie i teorie związane z rokiem 1914. Gdy je czas weryfikował negatywnie Świadkowie Jehowy sami je porzucali i tworzyli nowe- oczywiście też niebiblijne. Proszę przecztajmy co na temat tej daty napisano w aktualnie analizowanej książce 'Królestwo Boże panuje!' - wydawnictwo Świadków Jehowy: Przełomowy rok i jego znaczenie 5, 6. (a) Jakie błędne wnioski na temat ustanowienia Królestwa i pory żniwa wyciągali Badacze Pisma Świętego? (b) Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców? 5 Jak wspomniano w rozdziale 2 tej książki, Badacze Pisma Świętego przez dziesiątki lat wykazywali, że rok 1914 odegra ogromną rolę w spełnianiu proroctw biblijnych. Uważali jednak, że obecność Chrystusa już się rozpoczęła w roku 1874, że on sam zaczął panować z nieba w roku 1878, a pełną władzę Królestwo obejmie w październiku roku 1914. Żniwo miało się odbywać między rokiem 1874 a 1914 i zakończyć zgromadzeniem pomazańców w niebie. Skoro ci wierni słudzy Boży wyciągali takie błędne wnioski, to czy Jezus rzeczywiście ich prowadził, posługując się duchem świętym? Czy nie nasuwają się co do tego wątpliwości? Proszę podsumujmy te błędne dogmaty wiary Świadków Jehowy powiązane z liczbą 14: 1 – Szanowny pan Abraham 14 Nisan przeprawił się przez Eufrat. Pozabiblijna fantasmagoria (?) 2 – 14 (Abib) Nisan Izraelici wyszli z niewoli Egipskiej. Biblijne kłamstwo – według Biblii Izraelici rozpoczęli opuszczanie Egiptu 15 Abib (pierwszy miesiąc) zwany później Nisan. 3 – Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) 14 Nisan z uczniami spożywa ostatnią wieczerzę. Biblijne kłamstwo – według Biblii wieczerza ta się odbyła 16 Nisan. 4 - Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) 14 Nisan został zabity. Biblijne kłamstwo – według Biblii 16 Nisan szanowny władca Jehoszua (Jezus) jeszcze żył. 5 – Szereg przepowiedni i teologicznych hipotez związanych z rokiem 1914. Część z tych teologicznych spekulacji sami Świadkowie Jehowy uznali kłamliwe i pozmieniali. Trochę tego się nazbierało i smuci mnie to, że te w przerażającej części sprzeczne z Biblią doktryny są wciąż propagowane narażając na pośmiewisko cały kościół Świadków Jehowy. Moim zdaniem odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi przede wszystkim Ciało Kierownicze, ale także szeregowi Świadkowie Jehowy, którzy nie sprawdzają z Biblią swoich wierzeń. A może sprawdzają, widzą swoje błędy i tkwią w nich już świadomie? Może wstydzą przyznać się do błędu? Szanowni Forumowicze, jak myślicie – jaka może być przyczyna istnienia w doktrynach wiary Świadków Jehowy tak ewidentnych błędów teoretycznie świadczących o braku znajomości Biblii?
  20. Moja historia bedzie mogła sie wydawać z pozoru zwykła jak każde inne, jednak bedzie ona jakby bardziej dramatyczna- ze wzgledu na to, że mam rownież i ZA, a wiec wiązała sie rownież i z pewnym niedopasowaniem pod wzgledem moich rowieśnikow- za co czesto wczesniej obwinialam siebie ale rownież i WTS- ale pozniej włącze to do mojej historii Mam 17 lat. Urodzona w rodzinie dwoch ochrzczonych ŚJ jako jedynaczka. Byłam zdrowa, dopoki gdy miałam ok 3 lata, zauważyli u mnie że coś z moim zachowaniem jest nie tak. Wyszla diagnoza: autyzm. Pewnie byli tym na początku załamani. Jednak z tego co słyszałam, moj ojciec wtedy powiedzial do lekarza, że mimo,że w tym świecie jest to niewyleczalne, bede miała nadzieje,że w raju wyzdrowieje. No i sie zaczeło. Chodziłam niemal codziennie na terapie, poswiecano mi czas, wiec nie było czasu na drugie dziecko, i do dzisiaj nie mam rodzeństwa. Na zebrania sie chodziło. Z tego co pamietam, jak byłam mała, to niezbyt rozumiałam dlaczego tam chodze i sie troche nudziłam. Zawsze mi czytano np moj zbior, ale nigdy nie umialam sie skupic na tym, co mi czytano. W dzieciństwie tak ogolem znalam tylko 2 historie: z Adamem i Ewą, oraz o Jezusie, ewentualnie Armagedon i Raj. Odstawałam zawsze zachowaniem od rowieśnikow. W wieku może ok 7 lat zmieniono mi diagnoze na ZA czyli Zespol Aspergera i do dzisiaj ją mam. We wczesnym dzieciństwie nie przykładałam uwagi od tzw. Prawdy, lecz zawsze gdy grałam np w jakieś gry online, bałam sie że mogly byc z krwią i przemocą. Jednak to nie było za bardzo że Bog czy coś, ale po prostu sumienie i ostrzeżenie od ojca ;p. Oj miałam wtedy sumienie. Pamietam jak w wieku 10 lat chyba powiedziałam słowo "gowno" to wtedy gdy jeden chłopak zwrocil na to uwage, mialam wtedy takie wyrzuty sumienia,że aż bałam sie,łkałam i modliłam do Boga o wybaczenie i miałam wrażenie, że tego nigdy nie wybaczy. Taki ot głupi dziecinny wiek Ale w wieku ok 11 lat, zaczelam sie bardziej interesowac tzw. Prawdą. Zaczełam interesować sie lekko Jehową (wtedy nie umiałam zbytnio pojąc, że Jehowa i Jezus to odrebne osoby), tym jaki on jest itp. Lecz rownież niespodziewanie przychodziły takie myśli, że jestem tak brzydka i gruba (byłam wtedy taka troche grubiutka), że aż sam Bog sie mną brzydzi. Nie mogłam tego znieść. Porownywałam sie wtedy wiecznie z celebrytami jak wyglądają itp, ale w końcu nie wytrzymałam i wtedy szczerze pomodliłam sie z głebokim płaczem. Wtedy po raz pierwszy doświadczyłam chyba wtedy mocy modlitwy. Ogarnąl mnie wtedy tak bardzo błogi spokoj, jakiego wcześniej w życiu nie doznałam. Tak bardzo spokojnie i błogo mi sie spało. Gdy miałam 12 lat, wtedy można powiedzieć, zaczął sie u mnie coś takiego jak bunt. Powiedziałam po prostu sobie, że Boga nie ma i już. Wtedy zaczełam szukac jakby gustu muzycznego itp itd.Przez to wszystko moj ojciec musial zrezygnowac jako starszy zboru. Nie miałam wielu znajomych. Byli czasami ze zboru, z nimi sie wygłupiałam (zakazane ciosy karate gdy odbywało sie studium książki, haha).ale właściwie nic poza tym. Reszta znajomości z terapii byla taka po prostu, że byli a nie są. Coś w tym stylu Prawdziwe moje emocjonalne piekło zaczeło sie w wieku gimnazjalnym, czyli od 13 r.ż, wtedu uświadomiłam sobie jak bardzo odstawałam od rowieśnikow. Fejsbuki, snapchaty, instagramy, buty Nike, ale był szał wtedy na te buty. Dużo osob wykorzystywały moją naiwność i sie ze mnie nabijała. Rzucali mi np grosiki, zebym tańczyła. Albo prosili że jak powiem temu a temu że jest głupi, kupi mi batona i takie tam. Zaczelam wtedy za pomocą owczesnego fb moich rodzicow, pisac czasami do takiego jednego kuzyna. W ktorym taka młodziutka i głupiutka sie zakochałam. Był on kiedyś w WTS, ale odzszedł, wiec ja wtedy nie wiem czemu, pomodliłam sie do Boga, przepełniona taka życzliwością i szczerej checi, żeby on był zbawiony. Nw czemu, ale zawsze jak wchodziłam na fb i potem na jego profil, to czułam takie dreszcze, palącą zazdrość o niego . Rok pozniej, czyli jak miałam 14, (on wtedy miał 20), przyjechał do mojego miasta, wraz ze swoją matką, czyli siostrą mojego ojca, wtedy jeden z mojego zboru pomogł im znalezc mieszkanie, a moj ojciec pomogl im znalezc prace. Ale wtedy czułam rożne jakby bieguny emocji. Raz do niego może uwielbienie, raz nienawiść. Miałam doła, depresje, paląca zazdrość o wszystko i wszystkich, ze inni mają lepiej ode mnie itp,itd że mają towarzystwo a ja nie, wtedy bardzo wkurzało mnie to,że np On zamiast porozmawiać ze mną, to gadał z innymi i sie śmiał, pamietam, że zrobiłam wtedy taką awanture, że ryczałam, wyrwałam aż kabel z kontaktu,rzucałam rzeczami, wtedy dostałam takie klapsy, jeszcze tak ostre za przeklinanie, że szok. Wtedy zapisałam sie na terapie po ileś lat przerwy, i zaczelam brac tabletki. Chodziłam na zebrania, ale dostrzegłam wtedy taki jakby zawod wobec Boga. Bo oczekiwałam, że on jakoś tak sie zmieni. Ale potem szybko porobil sb długi, przyprowadzal nie wiadomo kogo, po czasie zwiał.Długo go nienawidzilam, po czasie mi przeszło całkowicie. W tym mniej wiecej czasie, zaczełam przeglądać rożne odstepcze fora itp, zastanawiam sie czy to nie było spowodowane tym, że przynioslam z makulatur wtedy katolicką ksiazke i gedeońską Biblie (demony, Szatan hue hue), no i wtedy sie zaczeło. Ale i wczesniej oglądałam pewien filmik dokumentalny na yt, jak w 1992 chyba roku, ludzie w Brooklynie protestowali przeciwko działaniom Towarzystwa Strażnica. Wtedy nie rozumiałam o co chodzi ale czułam sie oburzona. Zaczełam regularnie czytać to forum. Co odbiło sie rok pozniej na moj ogromny bunt światopoglądowy, w stylu czy jest Jehowa czy nie, a skoro niby kocha ludzi to dlaczego ludzie cierpią itp. Pamietam wtedy jak na kongresie "Naśladujmy Jezusa", ja byłam w swoim własnym umyśle nabuzowana i nastawiona buntowniczo na kwestie ktorych nie rozumialam ale z perspektywy czasu cieżko określić jakie to były myśli. Mysle że niezwykle filozoficzne i glebokie. Rok pozniej przestalam calkowicie myslec o Bogu, jego mialam gdzies, myslalam o tym, żeby założyć na nowo fb (bo w poprzednim zamieszczalam niezwykle schizowe rzeczy, niczym dziecko neo zachwycone neostradą i wydurniającesie + jeszcze poczucie wyobcowania i samotnosc). Zaczelam od nowa chodzic na terapie. Początkowo nie moglam sie znalezc wsrod tych ludzi, ale z czasem pare chlopakow mnie polubiło. Ale najgorsze było to, że gdy zaczełam z nimi pisac, ojciec non stop mnie kontrolował i komentował to co pisali. Wiec gdy pojawiały sie przeklenstwa, strasznie sie bałam czy ojciec tego nie zobaczy. Okropne uczucie. Zaczelam regularnie pisac do jednego chlopaka, ktoremu wpadlam w oko, po jakims czasie zaproponowalam mu chodzenie. Zgodzil sie. Wtedy oboje sie w sobie zabujalismy. Nie moglam przestac o nim myslec a on też. Były takie troche szczeniackie pytania typu "czy zostaniesz kiedys moją żoną" itp, wogole tylko "kc", "kc", ale z czasem jego zauroczenie zamienilo sie w przywiązanie i mowil że bedzie tesknic jak wyjedzie na wakacje itp, u mnie też to było. Ale wiecie jaka była haja w domu jak rodzice sie o tym dowiedzieli?. Natychmiast zaczelo sie gledzenie typu że tak nie wolno, nie można itp. Potem założyli mi kolejne studium (drugie z inną osobą ze zboru bo widzieli że to co do mnie mowili, wogole do mnie nie docierało, wolałam robic swoje), jednak ja nie robiłam postepow i zrezygnowalam z niego. Nikt nie ma prawa zmuszac mnie do tego, czego nie chciałam. Czułam zachwianie emocji, dla mnie było zagadkowe, co to jest miłosc, po co poped itp, a wszelkie odpowiedzi typu na Młodzi Ludzie Pytają wprawiały mnie o bunt. Nie rozumiałam, dlaczego seks bez malzenstwa jest zakazany, skoro to jest rzecz zupelnie czysta i naturalna. Dlaczego przy spotkaniach musi byc do cholery trzecia osoba. No ale coż, czas pokazywał dalej. Potem wiekszosc osob zerwala ze mną kontakt a on stal sie wrogiem. Czesto zastanawialam sie czy Szatan mnie nienawidzi za to że jestem urodzona w rodzinie ŚJ i tak mi odplacil, czy po prostu moja glupota. No ale nie chce sie tu rozpisywac z jakiego powodu. Obecnie doskwiera mi samotnosc i brak kontaktu, normalnego kontaktu z rowiesnikami nie tylko z WTS ale i poza. Nie mam wielu znajomych na fb. W moim zborze są same dziadki, a młodzieży bardzo mało. Zawsze miałam pecha w tej kwestii. Chcialabym wziasc sie za siebie, poznac kogos nowego ale rodzice mnie non stop kontrolują. Chcialabym rowniez pokazac kiedys starym znajomym że zmienilam sie na lepsze i niech żałują że mnie stracili. Tak jakos troche sie odegrac, zapisac sie np na kursy tańca, sztuki walki, nauczyc sie czegos nowego, cos w tym stylu. Musialabym tylko uniezależnic sie troche od rodzicow, ale mimo to, ciesze sie że dali mi pewną miare swobody. Tyle że ja nawet lubie szokowac, na razie tyle z mojej strony Moim marzeniem m.in. jest zostac calkiem ciekawą i nawet znaną forumowiczką tu na forum pomimo mojego młodego wieku i zaburzenia ktore posiadam. Mysle, że dałabym rade dyskutowac z wami na wszystkie tematy, ponieważ mam poniekąd pewne własne zdanie na ich temat. Dużo kiedys w sumie filozofowałam i mam nawet troche elokwencji w swoich wypowiedziach.
  21. Witam,zaczynam czytać zmienne nauki świadków Jehowy,zastanawiam się jakie pytania są najbardziej niewygodne dla sj?czy jest to kwestia plejad,przekładu nowego świata fałszywych proroctw czy inne? Ma ktoś doświadczenia z głoszeniem prawdy wśród "stojakowych"? Co najbardziej ich denerwuje i wprawia w zakłopotanie?
  22. Czy cenisz Słowo Boże? Strażnica (do studium). Nie tak dawno na zebraniu studiowany był artykuł ze Strażnicy pod wymownym tytułem – Czy cenisz słowo Boże. Moją uwagę przykuł akapit 12 tego kazania. Proszę przeczytajmy go: 12 Szkolenie. Pomyślmy o różnych formach szkolenia zapewnianego przez Jehowę (Izaj. 2:2, 3). Organizowane są: Kurs Służby Pionierskiej, Kurs dla Ewangelizatorów Królestwa, Szkoła Gilead, Kurs wprowadzający do służby w Betel, Kurs dla Nadzorców Obwodów i Ich Żon, Kurs dla Starszych, Kurs Służby Królestwa oraz Kurs dla Członków Komitetów Oddziałów i Ich Żon. Jehowa kocha szkolić swoich sług! Robi to też za pośrednictwem serwisu internetowego jw.org, gdzie dostępne są publikacje w setkach języków. Znajdują się tam sekcje dla dzieci i dla rodzin oraz dział „Dla mediów”. Czy korzystasz z serwisu jw.org w służbie i podczas rodzinnego wielbienia? Zauważyłem, że w wymienionych powyżej formach szkolenia Świadków Jehowy pominięto Teokratyczną Szkołę Służby Kaznodziejskiej i odnoszę, że o tym szkoleniu od Szanownego Boga Jehowy zapomnieli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego jak i osoby odpowiedzialne za działalność wydawniczą Świadków Jehowy, którym regularnie zdarza się lekceważyć wiele lekcji zawartych w tym szkoleniu. Weźmy na przykład lekcję osiemnastą: LEKCJA 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni. Przykład nie stosowania się do tej lekcji znajdziemy w pierwszych akapitach analizowanego artykułu ze Strażnicy: 1-3. Jaki problem mógł powstać między Ewodią i Syntychą i jak możemy unikać podobnych sytuacji? (Zobacz ilustrację tytułową). JAKO słudzy Jehowy bardzo cenimy Słowo Boże. Ponieważ jesteśmy niedoskonali, wszyscy od czasu do czasu otrzymujemy rady z Biblii. Jak na nie reagujemy? Pomyślmy o dwóch chrześcijankach z I wieku n.e. Jedna miała na imię Ewodia, a druga Syntycha. Między tymi namaszczonymi siostrami powstał poważny problem. Jaki? Biblia o tym nie mówi. Ale wyobraźmy sobie następującą sytuację. 2 Przypuśćmy, że Ewodia zaprosiła do siebie kilkoro braci i sióstr na wspólny posiłek. Syntycha nie została zaproszona, ale dowiedziała się, że wszyscy miło spędzili czas. Być może pomyślała: „Nie mogę uwierzyć, że Ewodia mnie nie zaprosiła! Myślałam, że się przyjaźnimy”. Syntycha poczuła się zdradzona i zaczęła podejrzliwie patrzeć na Ewodię. Postanowiła zorganizować własne spotkanie, na które zaprosiła te same osoby oprócz Ewodii. Problem, który powstał między tymi siostrami, mógł zburzyć pokój całego zboru. Biblia nie mówi, jak zakończyła się ta sprawa, ale obie prawdopodobnie dobrze zareagowały na życzliwą radę Pawła (Filip. 4:2, 3). (...) Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że autor czy też autorzy tej notatki snują na temat szanownych pań Ewodii i Syntychy przedstawili wymyślone przez siebie spekulacje, które mogą być kłamstwem na temat tych sióstr. Tego typu praktyka może świadczyć o braku skromności i nadużywaniu władzy osób odpowiedzialnych za treść artykułów wydawanych w publikacjach. Do takich wniosków nakłania artykuł zamieszczony w Strażnicy z 2000 roku: Strażnica Skromność — przymiot, który sprzyja pokojowi: … Ci, którzy sprawują nadzór, muszą szczególnie zabiegać o skromność i nie nadużywać swej władzy. Chrześcijanom polecono na przykład: „Nie wychodźcie poza to, co jest napisane” (1 Koryntian 4:6). Starsi zboru zdają sobie sprawę, że nie mogą narzucać innym swych osobistych upodobań... Moim zdaniem lekceważenie rad zawartych w Teokratycznej Szkole Służby Kaznodziejskiej może świadczyć o nie cenieniu Słowa Bożego a tym samym o lekceważeniu Boga oraz jego syna Szanownego Pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). A Wy szanowni forumowicze, co o tym sądzicie?
  23. Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego odcinka, to zachęcam do obejrzenia: http://player.pl/programy-online/przepustka-odcinki,2405/odcinek-7,czy-pojedzie-na-miejsce-zbrodni,S00E07,33243.html Jest to historia mordercy, który w więzieniu został świadkiem Jehowy. Trudno powiedzieć, na ile była to jego przemiana wewnętrzna, a jakim stopniu chłodna kalkulacja... W każdym razie dość ciekawy materiał.
  24. Na wesolo Propagandowy film SJ pt.,,Piwnica Strachu". Wreszcie wiadomo przed kim sie beda ukrywac w piwnicach niezlomni bracia i siostry SJ. https://youtu.be/QnBIzy028qg?t=3