Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'świadkowie jehowy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 146 wyników

  1. Na pewnym profilu z facebook. Pewnien angażujący się w wiarę Śj lub ich ochrzczony brat żalił się tak: 1"Moje ciało skalano i to wielce strasznie 52 lata temu zamykając mnie jako zdrowe dziecko do zakładów dla dzieci głęboko niedorozwiniętych umysłowo zamiast do adopcji. obecnie płace straszliwą cene mam nerwice schizofrenie prostą, palenie mnie uspokaja jak mam nerwicę, żadnych psychotropów nie biorę bo są niezwykle niebezpieczne i zwalają człowieka z nóg nic bym nie mógł robić jak prowadzenie pojazdów jeżdzić rowerem, cięcie drewna piłą spalinową i elektryczną itp człowiek biorący te psychotropy - mowa tu o lekach zleconych przez lekarza psychiatrę, aby uniknąć jakiego kolwiek wypadku po spożywaniu psychotropów ja bylem tak zwane ODURZANY lekami wiem jakie one mają działanie. Wobec tego palenie to jedyny sposób na uspokojenie zwłaszcza że jestem zmuszony żyć samotnie na pomoc Świadków nie mam co liczyć i tak jest od momęntu poznania prawdy w roku 1987. Ja i tak wiem że nie przeżyje wielkiego ucisku bo tak zniszczono mi życie ja nie nadaję się do nowego świata bo był bym wielkim zagrożeniem dla nowego porządku, byłbym wielce wdzięczny Jehowie żeby zabrał mi to zgniłe życie i nie wytracił z niegodziwymi. Ja na miejscu tego pana po prostu zaprzestała uczestniczyć w zebraniach. Kolejny wpis tego pana 2"A gdzie moje posty? coo prawda oczy kole! teraz wiem że jestem dyskryminowany, i nie znajde tego co szukam tutaj nawet u świadków Jehowy wszendzie jestem pogardzany, i dlatego zależy żeby zemrzeć bo tytaj nie da się żyć wy i tak tego nie zrozumiecie." Znam historię tego Pana z gazet. Ogółem współczuję temu człowiekowi, że był tak okrutnie potraktowany przez ludzi. Ale z jego postów też wynika, że ŚJ nie są też dla niego tak miłosierni. Do pierwszego cytatu został dodany komentarz pewnej kobiety ŚJ "Czegos tu nie rozumiem.Czy ty jestes S.J. od 1987r? I caly czas palisz papierosy??" Bardzo zdziwiona kobieta. Wiadomo jakie stanowisko mają SJ do do palenia papierosów. Ale jest jeden fakt i to wazny. Pewny użytkownik Kalasznikov coś tam pisał, że organizacja ma być czysta itp. nie koniecznie pewnie chodzi o odstępców. Ale ogółem alkohol, narkotyki, papierosy są u ŚJ niedopuszczalne. Tylko fakt mnie dziwi czemu piosenkarz PRINCE ćpał, ale dalej był ŚJ, który uczestniczył w zebraniach. Przecież ŚJ nie mogą brać narkotyków, a Prince ciągle je brał. Czyżby ŚJ połasili się na kaskę i nie wydalili go z organizacji. Pewnie Prince kładł niezłe fortuny na ich sale. Więc by nie stracić możliwości takich prezentów jakich Prince im prawił po prostu zostawili go w organizacji. Nie ma Princa nie ma kasy. Czysty biznes. PS. Nie podaję imion i nazwis osob, które pisały komentarze na facebooku potem wkleiłam je tu. Ze względu na ich anonimowość.
  2. "Mam jeszcze jedno pytanie bo jestem mega ciekawa. Dlaczego tak natarczywie chodzicie po domach albo dzwonicie telefonicznie. To a czyms pomaga? Nie czujecie, ze denerwujecie ludzi? " - to pytanie znalazłam na fb stronce poświęconej dla ŚJ To, że ŚJ głoszą "od domu do domu" spotkałam się od małego. Ale zdziwił mnie fakt dzwonienia telefonicznego. Ja nigdy z taką formą głoszenia nie spotkałam się. Domyślam się, że pewnie dzwonią by zaprosić na Salę Królestwa Bożego. Pewnie numery telefonów pozyskują z książek telefonicznych. Czy do was też wydzwaniają Świadkowie Jehowy by przekazać "dobrą nowinę" lub zaprosić do swej sali? Ps. Kalasznikov nie udzielaj się w tym temacie. To najlepsza opcja.
  3. https://www.youtube.com/watch?v=Fp3C4f7cBrw
  4. Szanowni forumowicze, czytając Przebudźcie się! nr 3 z 2017 (?) roku zwróciłem uwagę na fakt, że teza przedstawiona w tym czasopiśmie w sposób jawny koliduje zarówno z tym co możemy się dowiedzieć analizując biblię jak i z samymi doktrynami wiary i naukami Świadków Jehowy. Czasopismo to dostępne jest tutaj: https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102017086 W związku z tym postanowiłem napisać list do Świadków Jehowy, w którym przedstawiłem dowody na to, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem. Przedstawiłem też w nim doktryny i wierzenia Świadków Jehowy podważające wiarygodność Biblii. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 18 dzień 6 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy! Szanowne Ciało Kierownicze! Do napisania tego listu zainspirowało mnie Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku. Czytając tę gazetę zauważyłem wielką rozbieżność pomiędzy tym co głosicie ludziom by zachęcić ich do tego by zostali Świadkami Jehowy, a tym czego ich później nauczacie. Mam na myśli między innymi to, że nauczacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem, ale podczas studium Biblii nauczacie wielu nauk, które w sposób jawny podważają wiarygodność Biblii. - będąc z nią w jawnej sprzeczności. By zostać Świadkiem Jehowy musiał bym się nauczyć tych jawnie sprzecznych z Biblią dogmatów wiary i zacząć je rozgłaszać i nauczać, kłamiąc jednocześnie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Dowodem tego co napisałem jest między innymi czasopismo „Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 (?) roku oraz dogmat wiary zawarte w naukach Świadków Jehowy. W 'Przebudźcie się!' sugeruje się, że Biblia jest dokładna pod każdym względem i przytacza argumenty mające udowadniać tę tezę. Tymczasem wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy stoi w ewidentnej sprzeczności z tym co pisze w Biblii. Proszę przypomnijmy sobie akapit z propagowanego przez Świadków Jehowy 'Przebudźcie się!': Przebudźcie się! Nr 3 z 2017 roku „Biblia — dokładna pod każdym względem.” Przedstawiono tam kilka argumentów mających potwierdzać tę dokładność. Teraz przedstawię sprzeczne z Biblią dogmaty wiary Świadków Jehowy. 1) Dzień spożycia 'ostatniej wieczerzy – według Świadków Jehowy, odbyła się ona 14 Nisan. W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' napisano, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami w dniu 13 Nisan, a tak zwaną ostatnią wieczerzę spożył dzień później, po zachodzie słońca 14 Nisan. Proszę przeczytajmy: *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** 13 Nisan Jerozolima i okolice Przygotowanie Paschy (czwartek po południu) Mt 26:17-19 Mk 14:12-16 Łk 22:7-13 14 Nisan Jerozolima Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma Mt 26:20, Mk 21 14:17, 18 Łk 22:14-18 Kiedy jednak zajrzymy do wersetów biblijnych, na które powołują się Świadkowie Jehowy, to znajdziemy inną datę. Proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 26:17; Marka 14:12; Łukasza 22:7 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...) Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w Biblii daty tych wydarzeń nie zapisano wprost. Z wersetów, na które powołali się Świadkowie Jehowy wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia Święta Przaśników, a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli drugiego dnia Święta Przaśników. Abu wiedzieć, który to dzień, trzeba mieć wiadomości, kiedy miało się to święto odbywać. Proszę sięgnijmy po te informacje do leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Z wersetów zanotowanych w Biblii wynika, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan (pierwszy dzień Święta Przaśników) a 'ostatnią wieczerzę' spożył dzień później czyli 16 Nisan. Tymczasem Świadkowie Jehowy nauczają wbrew temu co pisze w Biblii, że spotkanie z pierwszego dnia Święta Przaśników odbyło się 13 Nisan, czyli na dwa dni przed datą, którą znajdziemy w Biblii, kwestionując tym samym rzetelność dat zawartych w Biblii. Przejdźmy proszę do kolejnego dogmatu wiary Świadków Jehowy sprzecznego z Biblią. 2) Odprawienie szanownego pana Judasza (Jehudy). Według nauk Świadków Jehowy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw odprawia szanownego pana Judasza (Jehudę) a dopiero potem ustanowił pamiątkową wieczerzę. Pisze o tym w leksykonie 'Wnikliw poznawanie Pism' tu: *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska *** Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy. Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30). Pisze też tu: *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...) Ustanowienie pamiątkowej wieczerzy z jedenastoma Łk 22:19, 20 (…) Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt. Powinien wzbudzić zainteresowanie. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii: Łukasza 22:19-23 (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić. Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) najpierw ustanowił 'pamiątkową wieczerzę' i dopiero potem informuje uczniów o tym, że ręka jego zdrajcy jest z nim przy stole. Kwestionują tym samym kolejność zapisanych w Ewangelii Łukasza zdarzeń. Tu jednak dla wnikliwych badaczy Biblii pojawia się wątpliwość, dlatego że w Ewangelii Mateusza podano inną kolejność tego wydarzenia. Proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 26:20-26 (...)A kiedy nastał wieczór, półleżał przy stole wraz z dwunastoma uczniami. Gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę wam mówię: Jeden z was mnie zdradzi”. Bardzo się tym zasmucili i każdy z nich począł do niego mówić: „Panie, chyba nie ja?” On, odpowiadając, rzekł: „Ten, który ze mną macza rękę w czaszy, właśnie ten mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, tak jak jest o nim napisane, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy zostaje zdradzony! Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie urodził”. Odpowiadając na to, Judasz, który zamierzał go zdradzić, rzekł: „To chyba nie ja, Rabbi?” On rzekł do niego: „Sam to powiedziałeś”. Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: „Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało”. Powstaje pytanie, która z tych wersji jest prawdziwa? Czy Biblia naprawdę jest dokładna pod każdym względem? Proszę powróćmy jeszcze do kwestii czasu odprawienia szanownego pana Judasza (Jehudy). Czy nastąpiło ono przed czy po ustanowieniu 'pamiątkowej wieczerzy? Według Ewangelii Łukasza bezsprzecznie nie. Według pozostałych Ewangelii nie sposób tego stwierdzić, bo nie ma takiej informacji. Według ewangelii Jana (Jehochana) po odprawieniu szanownego pana Judasza (Jehudy) była już noc i nie ma ani słowa o ustanawianiu 'pamiątkowej wieczerzy'. Relacje te mogą się uzupełniać. Szanowny władca Jehoszua (Jezus) mógł mówić o zdradzie przed ustanowieniem 'pamiatki' oraz po niej. Z wersetów biblijnych nie wynika, że odprawił on przed 'pamiątką' szanownego pana Jehudę (Judasza). Według Ewangelii Łukasza na pewno tego nie zrobił. Analizowana doktryna wiary Świadków Jehowy jest bezsprzecznie sprzeczna z Biblią. Podważa jej wiarygodność. 3) Wyjście Izraelitów z Egiptu. Według wierzeń Świadków Jehowy nastąpiło ona 14 Nisan (Abib). Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot. Tymczasem według Biblii wyjście to nastąpiło dzień później: Liczb 33:2, 3 (...)Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Mamy tu kolejny w pełni jawny przykład podważania przez Świadków Jehowy daty zapisanej w Biblii. 4) Pobyt Izraelitów w Egipcie. Według Świadków Jehowy pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 215 lat. Proszę sprawdźmy w publikacji 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia *** Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, w r. 1513. Kiedy jednak sięgniemy do Biblii, to przekonamy się, że podano tam inną Informację: Wyjścia 12:40 (...)A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat. Okazuje się, że chronologia Świadków Jehowy różni się od chronologii zapisanej w Biblii o 215 lat. Czy zatem Biblia dokładna pod każdym względem, skoro Świadkowie Jehowy nie wierzą datom i innym informacjom w niej zapisanych? Według nauk Świadków Jehowy Biblia bezsprzecznie nie jest dokładną pod każdym względem. Powstaje zatem pytanie, dlaczego publicznie głoszą coś innego w błąd ludzi wprowadzając? Załóżmy jednak, że Świadkowie Jehowy się mylą. Podane daty i okresy są prawdziwe. Szanowny pan Jehoszua (Jezus) podczas spotkania z uczniami mówił o zdrajcy przed, w trakcie i po ustanowieniu 'pamiętnej wieczerzy'. W taki przypadku wszystkie sprawozdania ewangelistów tylko się uzupełniają. Są jednak w Biblii wersety i sprzeczności, których już tak łatwo nie wytłumaczymy. Podam teraz kilka biblijnych przykładów. 1) Powołanie się na szanownego proroka Jeremiasza w Ewangelii Mateusza: Mateusza 27:9, 10 (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”. Niestety w Księdze Jeremiasza nie znajdziemy wersetów, na które mógł się powołać ewangelista. Wzmiankę o 30 srebrnikach znajdziemy natomiast w Księdze Zachariasza: Zachariasza 11:12, 13 (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy. Widzimytu, że w Biblii w tej kwestii jest bez cienia wątpliwości nieścisłość. Być może autor Ewangelii Mateusza się pomylił? A może do naszych czasów dotarła nie kompletna Księga Jeremiasza? Ja nie wiem, ale wiem, że Biblia, którą posługują się Świadkowie Jehowy, ponad wszelką wątpliwość nie jest dokładna pod każdym względem. Rozważmy proszę jeszcze jeden przykład takiej nieścisłość. Kiedy wnikliwie przeanalizujemy biblijne sprawozdania dotyczące odkrycia pustego grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) zobaczymy, że występują w nich różnice. Proszę zapoznajmy się z nimi: Mateusza 28:1-7 (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”. Łukasza 24:1-10 (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom. Marka 16:1-8 (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...) Trzeba tu koniecznie dodać, że istnieją Biblie różniące się zakończeniem tej Ewangelii. Świadkowie Jehowy podają oba te zakończenia: Marka 16-16:12 ZAKOŃCZENIE DŁUGIE Niektóre starożytne manuskrypty (ACD) i przekłady (VgSyc,p) dodają następujące długie zakończenie, które jednak pominięto w אBSysArm: „Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.” Jana 20:1-18 (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział. Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu szanownego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły. Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że jest dokładna pod każdym względem bezczelnie kłamie. Powstaje pytanie – dlaczego? Przecież jak wykazałem, Świadkowie Jehowy podważają wiarygodność Biblii i zarazem jej dokładność pod każdym względem. Być może wśród ich teologów istnieją różnice zdań w tej kwestii. Autorzy 'Przebudźcie się!' mają inne zdanie niż cytowani przez ze mnie autorzy leksykonu 'Wnikliwe poznawanie Pism”. Być może nie akceptują też oficjalnego przekładu Biblii Świadków Jehowy i mają swoją tajną Biblię dokładną pod każdym względem? A może kłamią tak jak to robili szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) i największy teolog i propagator chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł? Proszę przypomnijmy sobie, co na temat szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) napisano w Biblii: Jana 7:12 (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano. Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum”. Z tego co pisze w Biblii wynika, że ci, którzy mówili, że władca Jehoszua (Jezus) to dobry człowiek się mylili, bowiem sam Jehoszua (Jezus) za dobrego się nie uważał, o czym też otwarcie powiedział: Marka 10:17, 18 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Skoro szanowny władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem to logicznym wydaje się wniosek, że był on złym człowiekiem. Zastanówmy się teraz nad opinią innych ludzi, którzy zaprzeczali, że jest dobrym człowiekiem i twierdzili że wprowadza on w błąd tłum. Z Biblii – konkretnie z nauk samego szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wynika, że ci ludzie mówili prawdę. Jehoszua (Jezus) w błąd wprowadzał tłumy, po to by nic nie zrozumiały i nie dostąpiły przebaczenie – czyli możemy wyciągnąć z tego wniosek, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) okłamywał tłumy po to by zostały zatracone. Proszę odczytajmy wersety biblijne, które o tym nas informują: Marka 4:33, 34; Mateusza 13:34; Marka 4:10-12 I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił(...) (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „ Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Podobnie kłamstwem posługiwał się uznawany za najwybitniejszego teologa chrześcijaństwa, szanowny pan apostoł Paweł. Z jego słów wynika, że kłamał on po to by prawda o Bogu uwydatniła się ku jego chwale: Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale … Według mnie wyjątkowo pokrętna argumentacja. Innym celem kłamstw i obłudnego postępowania szanownego pana apostoła Pawła było według tego co nauczał chęć wybawienia okłamywanych ludzi. Pisze o tym w Biblii. Proszę przeczytajmy: 1 Koryntian 9:19-22 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Jako kłamca, szanowny pan apostoł Paweł zapewniał, że nie kłamie, że mówi prawdę, że jest nauczycielem w sprawie wiary i prawdy: 1 Tymoteusza 2:7 (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy. Moim zdaniem kłamstwa szanownego pana apostoła Pawła wbrew temu co nauczał mogą się bardziej przyczynić nie do chwały Boga, ale wręcz przeciwnie do jego złej sławy. Mieszanie prawdy z kłamstwem może sprawić, że o drodze prawdy zacznie się mówić obelżywie. Ostrzeżenie przed tym znajdziemy w drugim liście Piotra: 2 Piotra 2:1-3 (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie. Wynika z tego, że droga obłudy i kłamstwa może doprowadzić do zatracenia – czyli do pobytu w Piekle, zwanym też Jeziorem Ognia lub Gehenną lub Jeziorem Ognia: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy, oficjalnie głoszą, że Biblia jest dokładna pod każdym względem. Jednak później na zebraniach czy też podczas studium Biblii podważają jej wiarygodność. Część doktryn Świadków Jehowy podważa wprost daty, odcinki czasu lub też kolejność zdarzeń opisanych w Biblii. Moim zdaniem działalność taka jest zła i może się przyczynić do zatracenia duszy i ciała w ognistym Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy). W związku z powyższym, drodzy Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, proszę napiszcie dlaczego wprowadzacie w błąd swoich czytelników? Czy celem waszej działalności jest okłamywanie waszych czytelników (w tym i mnie) i sprawienie byśmy trafili do Piekła? Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszości, jacek 'ahmadeusz szatan' kwaśniewski. A Wy szanowni forumowicze co o tym myślicie? Uważacie, że Biblia jest dokładna pod każdym względem , jak sugerują anonimowi autorzy przebudźcie się, czy też jak nauczają na zebraniach Świadkowie Jehowy - Biblia zawiera błędy przez co jest wątpliwym autorytetem?
  5. Kilka dni temu na pewnej stronce przeznaczonej dla Świadków Jehowy znalazłam bardzo powalające pytanie: Czy mamy brać udział w budowli lub remoncie danego kościoła? Ok wiem jakie macie zdanie na temat kościołów czy to ewangelickich czy katolickich. Ale chyba jak dany wyznawca ŚJ pracuje w firmie budowlanej to nie może sprzeciwić się szefowi. Po za tym masz pracować by z czegoś utrzymać rodzinę. Odpowiedzi do tego pytania były różne: że nie, to brali pod uwagę sumienie. Mam teraz takie przemyślenia to może nie kupujcie produktów którzy zrobili protestanci czy katolicy, w ogóle nie chodźcie po chodnikach zrobionych przez innych wyznawców. Drugi trochę dziwny post, który znalazłam na tej samej stronce dla ŚJ. Z tego co wiemy ŚJ nie popierają wojsk i z tego co mi wiadomo też służby policyjnej. A tu któryś ze ŚJ dodał zdjęcie dwóch policjantów stojących przy stojakach z publikacjami Strażnica. To w końcu jak popieracie służbę w policji czy nie???
  6. Szanowni forumowicze, oglądając program telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na filmik poświęcony udzielaniu i przyjmowaniu rad: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201705_1_VIDEO Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy, który już wysłałem. Oto treść tego listu: "Jacek Kwaśniewski Kraków 16 dzień 6 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność. Oglądając program na miesiąc maj 2017 (?) roku maj znalazłem wiele interesujących mnie tematów. Szczególnie spodobał mi się film o udzielaniu rad. W pełni zgadzam się ze zdaniem, że: „Trzeba skupić się na radzie, a nie na osobie, która ją udziela.” Myślę, że temat warto kontynuować, bo zauważyłem, że brak pokory i trudności z przyjmowaniem rad od kogokolwiek to jeden z problemów z jakim borykają się Świadkowie Jehowy. Mają oni nawet problemy ze stosowaniem rad z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Moim zdaniem bardzo dobrze by się stało, gdyby do kolejnego filmu zaangażować kogoś z grona Ciała Kierowniczego. Na przykład szanownego pana Stephena Letta. Proszę wyobraźmy sobie taki film. Jest zebranie Świadków Jehowy. Wykład ma szanowny pan Stephen Lett zatytułowany „Rozkoszuję się prawem Bożym" W trakcie wykładu mówi On: „... To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku. W książce Finał Objawienia powiedziano: "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów". Będzie to naprawdę bardzo interesujące...” Na zebranie to przyszedł zainteresowany ze swoją kilkuletnią córką. Po zebraniu szanowny pan Stephan Lett jak przystało na spostrzegawczego mówcę podszedł do siedzących na końcu sali zainteresowanych. Wita się z tatą, z dziewczynką, po czym zadaje dziewczynce pytanie, jak się jej podobało na zebraniu. Dziewczynka odpowiada: „Nie podobało, mi się”. Szanowny pan Lett zdumiony pyta: „Dlaczego.” Dziewczynka odpowiada: „Tata mi mówił, że Świadkowie Jehowy” mają zgodnie z wymogami szkoły teokratycznej udzielać ścisłych odpowiedzi na podstawie Biblii, nie wychodząc poza to co w niej napisano. Tymczasem na zebraniu słyszałam wiele odpowiedzi, o których wiem, że z Biblii nie pochodzą. Przykładem tego był też pański wykład. Ja co prawda całej Biblii nie czytałam, ale analizowałam z tatom Księgę Objawienia i z tego co zapamiętałam to nie było tam ani słowa o milionach niezliczonych studiów na podstawie Biblii i nowych zwojów. Radzę szanownemu panu, by lepiej się pan trzymał tego co w Biblii napisano. Jeżeli szanownego pana proroctwa okażą się kłamstwem, to może się pan spodziewać nie milionów studiów, ale raczej gorącej kąpieli w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym dla kłamców. Zasmucił mnie pana wykład i brak poszanowania Świadków Jehowy dla lekcji zawartych w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej...” Szanowny pan z uśmiechem Lett podziękował dziewczynce za szczerość, ale gdy znalazł się sam ze sobą na sam w pokoju noclegowym wybucha gniewem mówiąc sam do swego odbicia w lustrze. „On członek Ciała Kierowniczego, którego działalność spierają aniołowie, a w zrozumieniu Biblii wspiera Duch Święty oraz sam niewidocznie obecny władca Jehoszua (Jezus), a tu taka smarkula będzie mu udzielać rad.” Po chili jednak emocje opadają, rozum do głowy wraca i szanowny pan Lett mówi do siebie: „Przecież ta dziewczynka miała rację. Przygotowując wykład zupełnie zapomniałem o lekcji z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Jej rada była dobra.” Filmik mogłaby kończyć scena. Szanowny pan Lett pojawił się znowu na zebraniu, pojawili się też zainteresowani, po czym pan Lett zaczyna wykład od tego, że tydzień temu obecna na sali mała dziewczynka, córka zainteresowanego zwróciła mu słuszną uwagę, że podczas wykładu nie trzymał się zasad obowiązujących Świadków Jehowy. Uwaga ta była słuszna i on chciałby wszystkich przeprosić za swój nie do końca przemyślany wykład... Myślę, że taka lekcja pokory dana przez członka Ciała Kierowniczego mogłaby wpłynąć konstruktywnie na całą organizację. Powróćmy proszę jeszcze myślami do analizowanego filmiku o przyjmowaniu rad. Konkretnie do dialogu braci Kant i Biont Su: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Ten krótki dialog nasunął mi trzy wątpliwości. 1) Pierwsza z nich to czy człowiek może człowiekowi udzielić doskonałej rady. Rada doskonała, to rada najlepsza z możliwych. W sposób najlepszy rozwiązująca problem. Moim zdaniem są sytuacje w których niedoskonali ludzie mogą udzielać doskonałych rad. Rad takich mogą udzielać dorosłym ludziom nawet małe dzieci uzdolnione w jakiejś dziedzinie. Na przykład człowiek pozbawiony zdolności matematycznych może głowić się nad rozwiązaniem problemu rachunkowego nie potrafiąc go zrozumieć i rozwiązać. Doskonałej rady może mu udzielić dziecko uzdolnione matematycznie. 2) Druga wątpliwość to rada, która została udzielona w prezentowanym filmiku. Z jego treści (odgłosy karabinu i przestraszone twarze kobiet) można wywnioskować, że dotyczyła ona filmów zawierających sceny zabijania. Z tego co słyszałem to Świadkowie Jehowy odradzają oglądania filmów zawierających sceny gwałtu i przemocy, ale jednocześnie korzystając z dobrowolnych datków kręcą filmy zawierające sceny przemocy, czego dowodem jest analizowany właśnie program telewizji Broadcasting. Pokazano tam jak tworzono efekty specjalne. Jak generowano setki strzał i machiny wojenne. Nie rozumiem jak pogodzić unikania oglądania scen przemocy i gwałtu kiedy jednocześnie zaleca się oglądani podobnych filmów zrealizowanych przez Świadków Jehowy. Sam byłem Świadkiem jak na zebraniu małe dzieci czytały fragment biblii zawierające w sobie drastyczne sceny, których nie powstydził by się niejeden brutalny współczesny film akcji. Przecież strzały pokazane w telewizji Broadcasting potrafią zamordować równie skutecznie co kule karabinowe. A w Biblii znajdziemy sceny gwałtów, morderstw, zapowiedzi rozpruwania brzemiennych i karmiących, czy rozczłonkowywania zwłok kobiety zgwałconej na śmierć. Jeżeli takie sceny są złe, to powstaje pytanie czy Świadkowie Jehowy nie powinni jeszcze bardziej ocenzurować Biblii i powyrzucać z niej sceny brutalne? Przejdźmy teraz proszę do trzeciej wątpliwości. Proszę przypomnijmy sobie jeszcze raz dialog z filmu: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Dialog ten sugeruje, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był człowiekiem doskonałym. Jest to jeden z dogmatów wiary Świadków Jehowy. Przedstawiono go między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** it-1 s. 487 ak. 4 Doskonałość *** Doskonałość Chrystusa Jezusa. Jezus urodził się jako człowiek doskonały … Ten niebiblijny dogmat wiary bywa powtarzany przy różnych okazjach. Na przykład w czasopiśmie Strażnica – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** w87/23 s. 11 Młodzi, jak pokierujecie swoim życiem? *** PRZYKŁADY GODNE ZAPAMIĘTANIA 14 Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że sam władca Jehoszua (Jezus) w Biblii sam o sobie ani razu nie powiedział, że jest człowiekiem doskonałym. Za doskonałego uważał szanownego Boga Biblii: Mateusza 5:48 (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. Głosił On nie swoje nauki, ale nauki tego, który go posłał: Jana 7:16-18 (...)„To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Jeżeli ktoś pragnie wykonywać jego wolę, będzie wiedział, czy ta nauka jest od Boga, czy też ja mówię sam z siebie. Kto mówi sam z siebie, szuka własnej chwały, ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten trzyma się prawdy i nie ma w nim nieprawości... Sam siebie uważał za złego człowieka, co można wywnioskować z Biblii. Proszę sprawdźmy: Marka 10:17, 18 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Skoro władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem, a przeciwieństwem dobrego jest zły, to logicznym wydaje się być wniosek, że był on złym człowiekiem. Oczywiście w Biblii znajdziemy też poglądy ludzi, plotki o Nim: Jana 7:12 (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano. Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum” Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że z nauk szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) wynika, że ci plotkarze, którzy mówili, że jest dobrym człowiekiem kłamali. Jak czytaliśmy, kiedy ktoś nazwał go dobrym zaoponował. Natomiast ci, którzy przeczyli temu twierdząc niejako, jest złym człowiekiem wprowadzającym w błąd tłum mieli rację. To że w błąd wprowadzał on tłum również wynika z Biblii. Proszę sprawdźmy: Mateusza 13:34; Marka 4:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. Celem tego okłamywania tłumów było to by nie dostąpiły one przebaczenia: Marka 4:10-12 (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Nie twierdzę tu wcale, że władcy Jehoszui (Jezusowi) nie zdarzało się udzielać doskonałych rad, czegoś robić perfekcyjnie. Proszę przypomnimy sobie zdanie ze Strażnicy: „Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.” Nie wiem czy teza ta jest prawdziwa. Być może władca Jehoszua (Jezus) miał ciało doskonałe do powierzonej mu roli, będąc jednocześnie niezbyt wybitnym muzykiem i mógł ustępować sprawnością fizyczną wybitnym sportowcom swojego czasu. Jaka jest prawda w tym temacie, nie wiem. Wiem jednak, że teza przedstawiona w Strażnicy nie pochodzi z Biblii i gdyby się trzymać lekcji z teokratycznej szkoły o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii, to nie powinna ona być przedstawiana ani w Strażnicy, ani na wykładach, ani w Telewizji Broadcasting." Z poważaniem oraz życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Szanowni forumowicze, a czy wy oglądaliście już program telewizji Broadcasting na miesiąc Maj? Jeżeli tak to co znaleźliście w nim mądrego, co warto by zastosować w życiu, lub coś głupiego przed czym warto by ostrzegać?
  7. Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne. Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa... Allelujah!
  8. Pewien Świadek Jehowy na innym portalu napisał " Jezus założył JEDEN zbór i miał on być zjednoczony pod każdym względem (przede wszystkim te same wierzenia i wzajemna miłość) i to mam w każdym miejscu na ziemi wśród moich braci. " Pewnie chodziło mu o zbór Świadków Jehowy. Lecz samo to w Biblii Katolickiej pisze w Dziejach "Początki Kościoła w Antiochii" Czyli wyraźnie widać, że chodzi o kościół a nie jakiś zbór.
  9. Dzień dobry wszystkim forumowiczom . Od miesiąca czytam anonimowo i nadszedł czas na zarejestrowanie się . Forum jest o ex SJ czyli i o mnie , może na coś się przydam . Bylem 28 lat SJ od 19 roku życia ... aż do stycznia 2017 kiedy to okazałem się być niegodny nazywać się dalej SJ ... za co ... za wystawienie pakietow pobytowych na sylwestra na firmowej stronie ... odstępstwo i Babilon wielki itd ... no cóż ... długa historia zwykłego szeregowego glosiciela dobrej nowiny ... Wiara wcześniej uleciala i nie wiadomo gdzie jest . Pozdrowienia dla wszystkich braci odstępców i sympatyków . Happy Ester .
  10. Prowadzę studium biblijne ze ŚJ. Otóż zawsze słyszę tłumaczenie, że ich nauki są prawdziwe heeh . Według ich nauk wszystkie religie co uznają Trójcę Świętą są religiami fałszywymi. A oni są Ci jedyni co głoszą "prawdę". Ci co uznają Trójcę Świętą podobno zostaną zniszczeni.
  11. Dziś spotkałem świadków Jehowy u siebie na osiedlu,wiedziałem że kręcą się po okolicy więc korzystając z ładnej pogody wziąłem plecak,Biblię oraz książkę pt. "Błędy Doktryny świadków Jehowy -analiza krytyczna chrześcijańskich pism greckich w przekładzie nowego świata " po czym wsiadłem na rower i pojechałem w celu ich znalezienia. Dzisiaj role się odwróciły gdyż to ja byłem głosicielem prawdy o organizacji strażnicy. Na pierwszy rzut poszła parka głosicieli, młode małżeństwo z dzieckiem jedno w wózku a drugie około 3-4 lat,wyszedłem im naprzeciw ładnie się witając brzmiało to mniej więcej tak: ,, Dzień dobry czy są państwo zainteresowani ciekawą pozycją naukową z zakresu gramatyki greckiej na którą tak często lubicie się powoływać w rozmowach z innymi ludzmi?., skończywszy taki krótki wstęp w skrócie przedstawiłem i streściłem treść książki w formie monologu poruszając takie sprawy jak to że występowanie rodzajnika ,,ho,, nie jest wyznacznikiem,że są niewierni swej zasadzie tłumaczenia w 94 procentach przypadków i jest to marna rekomendacja dla PNŚ.....(oczywiście mówiłem więcej tutaj tylko streszczam,kto czytał BŁEDY DOKTRYNY wie co zawiera książka) Bardzo szybko się wystraszyli i uciekli dziękując za wszelką rozmowę, książki przyjąć też nie chcieli pomimo że chciałem za darmo udostępnić....Potem spotkałem 4 głosicieli,tutaj było podobnie wyszedłem im naprzeciw,kulturalnie się witając(wstęp podobny jak poprzednio) pytając czy są chętni do zapoznania się z ciekawą publikacją na temat gramatyki greckiej na która przecież tak często się powołują i krótki monolog wyglosilem...3 glosicieli po zobaczeniu jaką książkę reklamuje odeszło w swoją stronę chyba czuli się zgorszeni.....został tylko jeden.Zaczęła się rozmowa.W sumie bardzo skakał po tematach i gdy próbował negować bóstwo Jezusa za pomocą argumentu ze Jezus modlił się do Boga więc nie był Bogiem to przedstawiłem mu czym jest nauka o Trójcy gdyż chyba nie wiedział.Następnie wskazałem z Biblii fragmenty o równości Ojca i Syna. (AP 5,13 oraz Flp 2,6 oraz kilka innych z głowy ) stwierdził że to tylko jeden fragment,jak mu mówiłem że Chrystus jest niższy od Ojca w ludzkiej naturze,w człowieczeństwie to stwierdził że przed wcieleniem też był niższy i obecnie również jest,więc jak zanegowałem to powołując się na AP 5,13 gdzie pisze jasno o równości Ojca i Syna i że oddawana jest im taka sama cześć to nie chciał zbyt tego słuchać,nawet nie zainteresował się tym wersetem i zaczął zmieniać temat,od dyskusji na temat Bóstwa Chrystusa się wycofał a ja nawet dobrze nie zacząłem(mam dobrą pamięć do wersetów,podkreślam je flamastrami) i miałem naprawdę dużo asów w rękawie,on jakby nie chciał słuchać wmawiając mi że trzeba brać pod uwagę całą Biblię a nie jeden fragment itp. Potem zaczął mówić że w KK nie ma jednej nauki bo niektórzy wierzą w reinkarnację a inni jeszcze w co innego...więc odpowiedziałem mu że tacy ludzie nie są katolikami tylko heretykami którym wydaje się że są katolikami,stwierdzając pewnie że w organizacji też jest masa krypto-odstępców czy ateistów którzy siedzą z przyzwyczajenia bo albo się zasiedzieli bo albo rodzina(co zresztą wiecie dobrze drodzy forumowicze ) potem było trochę o zmarłych i parę innych tematów,generalnie miało być o książce i PNŚ ale bardzo szybko uciekł od tego tematu(który jeszcze wrócił pod koniec rozmowy) rozmowa była taka że bardzo przeskakiwał z tematu na temat.Widząc że nie daje sobie wcisnąć kłamstwa zmieniał temat. Potem już musiał iść,tak się złożyło że szliśmy w jednym kierunku więc zacząłem przedstawiać wszelkie manipulacje,absurdalne nauki obecne i dawne.Sprawę spirytysty Grebera czy Thomsona oraz to iż "Chrystus jako narzędzie Boga" to nauka demonów o czym pisał Thomson.Pozniej pytałem o pisarzy wczesnochrzescijanskich którzy uczyli tak jak ŚJ(CISZA) potem ja wymieniłem pisarzy z 1 i 2 wieku ktorzy potwierdzają Bóstwo Jezusa i wiele innych doktryn chrześcijaństwa wspominając o Ariuszu który jako przeciwnik Trójcy nie odmawiał Duchowi św osobowości.( Nie wiedział kim był Ariusz)Oraz na koniec o sprawie rodzajnika z J 1,1 że są niekonsekwentni itp przykłady z NT i ST gdzie brak rodzajnika nie oznacza wcale Boga przez małe "b czy też sytuacje gdzie Bóg Ojciec jest bez rodzajnika i z tego powodu mu bóstwa nie odmawiają co świadczy że dopasowują tekst do doktryny a nie doktrynę do tekstu..mówiłem również o ST gdzie Bóg prawdziwy jest wymieniony razem z bogami i to Bóg prawdziwy przez duże B jest bez rodzajnika a bogowie są z rodzajnikiem!!!!!!! Tu się nasza rozmowa skończyła,z zirytowanym wyrazem twarzy,smutny i zdegustowany powiedział ,,narazie dzięki za rozmowę i skręcił na parking gdzie czekali na niego współwyznawcy którzy wcześniej na mój widok uciekli jakby diabła wcielonego zobaczyli.Jakie wnioski? GENERALNIE NIE SŁUCHAJĄ,szkoda że nie zapytałem czy nie spotka się w innym terminie,jak myślicie zgodziłby się? Był zaskoczony że tyle wiem więc odesłałem na stronę www.PIOTRANDRYSZCZAK.pl i mówiłem żeby zanotował a on stwierdził że woli czytać Biblie niż jakieś ,,andryszczaki,, xdd nic konkretnego z tych jego zarzutów czy prób bo raczej zarzuty te są mi znane gdyż apologeci katoliccy na nie często odpowiadali.W głowie miałem sporo pomyslów a czasu mało a rozmówca uciekał od niewygodnych tematów....Powiem wam że wybieram się w przyszłości na stojak gdyż coraz bardziej podoba mi się głoszenie świadkom Jehowy.Taka mała zamiana ról! Na stojaku lepiej gdyż jest punkt odniesienia tzn strażnice czy literatura do których można się odnieść i nie trzeba atakować ,,na sucho,,
  12. 14 – feralna liczba w doktrynach wiary Świadków Jehowy. Czytając publikacje Świadków Jehowy można zauważyć, że liczba 14 odgrywa dużą rolę w doktrynach wiary tego kościoła. Przejdźmy proszę do konkretów. 1) W książce 'Naśladujmy ich wiarę' (wydawnictwo Świadków Jehowy) można przeczytać: *** ia rozdz. 3 s. 30 „Ojciec wszystkich, którzy wierzą” *** Ważna data w historii biblijnej Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan. To ważna data w chronologii biblijnej. (…) Potwierdzenietej daty można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' (wydawnictwo Świadków Jehowy). *** it-1 s. 28 ak. 3 Abraham *** (…) Po śmierci ojca opuścił Charan w 1943 r. p.n.e. i przekroczył Eufrat najwyraźniej w 14 dniu miesiąca, który później nazwano Nisan (Rdz 11:32; Wj 12:40-43, LXX). Niestety nie udało mi się znaleźć informacji w Biblii potwierdzającej tę doktrynę wiary. Nie znalazłem ani informacjo o przekraczaniu Eufratu przez szanownego pana Abrahama ani daty związanej z tym zdarzeniem. Proszę zwróćmy uwagę, że napisano powyżej, że stało się to: „...najwyraźniej w 14 dniu miesiąca, który później nazwano Nisan.” Proszę sprawdźmy w słowniku języka polskiego, co znaczy słowo najwyraźniej: wyraźnie ~ej przysłów. od wyraźny Coś wyraźnie się rysuje na jakimś tle. Był wyraźnie rozczarowany. Corazwyraźniej opuszczał się w nauce. najwyraźniej w sposób oczywisty, bezsprzecznie Sam nie znalazłem w biblii informacji potwierdzającej tę tezę, nie udało mi się też znaleźć żadnego Świadka Jehowy, który by pokazał w Biblii wersety mówiące o przekraczaniu Eufratu przez szanownego pana Abrahama w tym dniu. Na dzień dzisiejszy muszę tę informację zaliczyć do pozabiblijnych fantasmagorii. 2) Kolejnym dogmatem wiary Świadków Jehowy jest nauka, że Izraelici 14 Nisan wyszli z Egiptu. Potwierdzenie tej doktryny wiary można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 526 ak. 2 Przymierze *** Jak wynika z Wyjścia 12:40, 41 (LXX), po 430 latach pobytu w Egipcie i w ziemi kananejskiej Izraelici „w tymże dniu” wyszli z niewoli egipskiej. A ponieważ stało się to w dniu Paschy, 14 Nisan 1513 r. p.n.e. (Wj 12:2, 6, 7), więc Abraham podczas wędrówki do Kanaanu przekroczył Eufrat najprawdopodobniej 14 Nisan 1943 r. p.n.e. *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot (Wj 12:29-31, 37, 41, 42). Jest to ewidentne kłamstwo biblijne, dlatego że w Biblii Świadków Jehowy pisze wyraźnie, że Izraelici rozpoczęli wychodzenie z Egiptu dnia piętnastego: Liczb 33:1-3 (...)To były etapy wędrówki synów Izraela, którzy wyszli z ziemi egipskiej w swoich zastępach pod ręką Mojżesza i Aarona. Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego.(...) Warto tutaj dodać, że nie wszyscy Świadkowie Jehowy tkwią w tej herezji. Na przykład w czasopiśmie Przebudźcie Się! (wydawnictwo Świadków Jehowy) podano biblijną datę: Przebudźcie się! *** g96 8.11 s. 26 Czyje kierownictwo zasługuje na zaufanie? *** Bóg prowadzi naród swą ręką Nocą dnia 14 Nisan 1513 roku p.n.e. nastąpił punkt kulminacyjny serii wydarzeń, które złamały upór bezwzględnego tyrana, faraona, oraz innych Egipcjan i zmusiły ich do wypuszczenia z niewoli ludu Bożego — Izraelitów (2 Mojżeszowa 1:11-13; 12:29-32). Nazajutrz, dnia 15 Nisan, Izraelici tryumfalnie kroczyli w stronę pustyni dzielącej ich od Ziemi Obiecanej. 3) Kolejnym dogmatem wiary Świadków Jehowy związanym z liczbą 14 jest doktryna, według której szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spożył ostatnią wieczerzę w dniu 14 Nisan. Potwierdzenie tej doktryny wiary można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska *** Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy.(...) Ponieważ w kalendarzu żydowskim dzień rozpoczynał się wieczorem i kończył następnego wieczoru, więc uroczystość ta musiała się odbyć późnym wieczorem w czwartek 31 marca (14 Nisan) Jest to wierutne kłamstwo biblijne. Proszę sprawdźmy w Biblii Świadków Jehowy: Łukasza 22:1, 7,8; Mateusza 26:17; Marka 14:12 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?(...) (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) w pierwszysm dniu przaśników spotkał się z uczniami. Proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' na jaki dzień miesiąca Nisan przypada pierwszy dzień Święta Przaśników: *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Widzimy zatem, że żywy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami 15 Nisan, a wieczerzę spożył po zachodzie słońca, czyli według biblijnego mierzenia dnia 16 Nisan: Marka 14:16, 17 (...)Uczniowie odeszli więc i weszli do miasta, i zastali wszystko tak, jak im powiedział; i przygotowali posiłek paschalny. Po zapadnięciu wieczora przyszedł z dwunastoma. 4) Kolejną niebiblijną doktryną Świadków Jehowy jest dogmat wiary, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) umarł 14 Nisan. Potwierdzenie tego dogmatu wiary Świadków Jehowy można znaleźć w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-1 s. 978 ak. 7 Jezus Chrystus *** Jezus Chrystus umarł wiosną, w dniu Paschy, czyli 14 dnia miesiąca Nisan (Abib) Jak już wcześniej ustaliliśmy, szanowny władca Jehoszua (Jezus) żył jeszcze 16 Nisan nie mógł więc umrzeć dwa dni wcześniej. 5) Kolejną serią niebiblijnych doktryn są przepowiednie i teorie związane z rokiem 1914. Gdy je czas weryfikował negatywnie Świadkowie Jehowy sami je porzucali i tworzyli nowe- oczywiście też niebiblijne. Proszę przecztajmy co na temat tej daty napisano w aktualnie analizowanej książce 'Królestwo Boże panuje!' - wydawnictwo Świadków Jehowy: Przełomowy rok i jego znaczenie 5, 6. (a) Jakie błędne wnioski na temat ustanowienia Królestwa i pory żniwa wyciągali Badacze Pisma Świętego? (b) Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców? 5 Jak wspomniano w rozdziale 2 tej książki, Badacze Pisma Świętego przez dziesiątki lat wykazywali, że rok 1914 odegra ogromną rolę w spełnianiu proroctw biblijnych. Uważali jednak, że obecność Chrystusa już się rozpoczęła w roku 1874, że on sam zaczął panować z nieba w roku 1878, a pełną władzę Królestwo obejmie w październiku roku 1914. Żniwo miało się odbywać między rokiem 1874 a 1914 i zakończyć zgromadzeniem pomazańców w niebie. Skoro ci wierni słudzy Boży wyciągali takie błędne wnioski, to czy Jezus rzeczywiście ich prowadził, posługując się duchem świętym? Czy nie nasuwają się co do tego wątpliwości? Proszę podsumujmy te błędne dogmaty wiary Świadków Jehowy powiązane z liczbą 14: 1 – Szanowny pan Abraham 14 Nisan przeprawił się przez Eufrat. Pozabiblijna fantasmagoria (?) 2 – 14 (Abib) Nisan Izraelici wyszli z niewoli Egipskiej. Biblijne kłamstwo – według Biblii Izraelici rozpoczęli opuszczanie Egiptu 15 Abib (pierwszy miesiąc) zwany później Nisan. 3 – Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) 14 Nisan z uczniami spożywa ostatnią wieczerzę. Biblijne kłamstwo – według Biblii wieczerza ta się odbyła 16 Nisan. 4 - Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) 14 Nisan został zabity. Biblijne kłamstwo – według Biblii 16 Nisan szanowny władca Jehoszua (Jezus) jeszcze żył. 5 – Szereg przepowiedni i teologicznych hipotez związanych z rokiem 1914. Część z tych teologicznych spekulacji sami Świadkowie Jehowy uznali kłamliwe i pozmieniali. Trochę tego się nazbierało i smuci mnie to, że te w przerażającej części sprzeczne z Biblią doktryny są wciąż propagowane narażając na pośmiewisko cały kościół Świadków Jehowy. Moim zdaniem odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi przede wszystkim Ciało Kierownicze, ale także szeregowi Świadkowie Jehowy, którzy nie sprawdzają z Biblią swoich wierzeń. A może sprawdzają, widzą swoje błędy i tkwią w nich już świadomie? Może wstydzą przyznać się do błędu? Szanowni Forumowicze, jak myślicie – jaka może być przyczyna istnienia w doktrynach wiary Świadków Jehowy tak ewidentnych błędów teoretycznie świadczących o braku znajomości Biblii?
  13. Chodząc na zebrania zauważyłem, że niektórym członkom waszego kościoła zdarza się nie przestrzegać lekcji z Teokratycznej Szkoły Służby Kaznodziejskiej. Najczęstsze błędy dotyczą lekcji wymagającej ścisłości informacji, udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii oraz wymogu logicznej argumentacji. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, że te karygodne przykłady niedbalstwa mają swe źródło w Ciele Kierowniczym Świadków Jehowy oraz w osobach odpowiedzialnych za drukowane publikacje i kręcone materiały filmowe. W tym liście zwrócę uwagę na częsty błąd, który często bywa powielany w publikacjach drukowanych, ale nie tylko. Jednym z podstawowych błędów jakie przytrafiają się Świadkom Jehowy jest nadużywanie słowa prawda. Słowo to ma swoje konkretne znaczenie i zazwyczaj dotyczy konkretnego udowodnionego, nie budzącego wątpliwości faktu. Niestety niektórzy Świadkowie Jehowy używają tego słowa jako synonimu swych wierzeń lub swej organizacji. Przykładem takiego błędu jest dzisiejszy tekst dzienny, a właściwie już wczorajszy tekst dzienny. Proszę zapoznajmy się z nim: Czwartek 9 marca Bóg ten jest bowiem naszym Bogiem po czas niezmierzony, na zawsze. On będzie nas prowadził (Ps. 48:14). Wspaniałe dzieło przeobrażania dotyczące ziemskiej części organizacji Jehowy zapowiedziano w Księdze Izajasza 60:17. Młodzi lub osoby stosunkowo nowe w prawdzie mogą czytać o dowodach tych zmian lub słyszeć o tym od innych. Ale jakże wyróżnieni mogą się czuć bracia i siostry, którzy doświadczyli ich osobiście! Nic dziwnego, iż są przekonani, że Jehowa kieruje swą organizacją za pośrednictwem ustanowionego przez siebie Króla. Przekonanie to jest mocno ugruntowane i wszyscy je podzielamy. Dzięki słuchaniu szczerych wypowiedzi tych braci umocnisz się w wierze i zaufaniu do Jehowy. Niezależnie od tego, jak długo jesteśmy w prawdzie, powinniśmy mówić innym o organizacji Jehowy. Istnienie raju duchowego w tym niegodziwym, zepsutym i pozbawionym miłości świecie jest nowożytnym cudem! W15 15.7 1:12, 13 Chodząc do różnych kościołów zauważyłem, że podobny błąd popełniają również nowo nawróceni członkowie tych organizacji. Swoje nowe wierzenia nazywają prawdą. Można by dojść do wniosku, że ile jest kościołów tyle jest prawd, co wcale prawdą być nie musi. Oczywiście nie tylko dzisiejszy tekst dzienny zawiera ten często popełniany przez Świadków Jehowy błąd. Proszę zajrzyjmy do analizowanej aktualnie na zebraniach książki, Królestwo Boże panuje!: Rezultaty głoszenia dobrej nowiny — „pola (...) są białe ku zżęciu” Zacharie Elegbe (66 lat, ochrzczony w roku 1963) Kiedy później docieraliśmy na te tereny, sporo ludzi od razu przyjmowało prawdę. Prawidłowo zdanie powinno brzmieć: Kiedy później docieraliśmy na te tereny, sporo ludzi od razu przyjmowało nauki Świadków Jehowy. Inna siostra o imieniu Marija (73 lata, ochrzczona w roku 1960) zauważyła: „Przez deportację braci na Syberię rząd spowodował, że o prawdzie mogło usłyszeć wielu ludzi, którzy żyli w miejscach odciętych od świata”. Nie było by błędu gdyby siostra ta zauważyła: o naukach Świadków Jehowy mogło usłyszeć wielu ludzi ... Marija Brinieckaja (77 lat, ochrzczona w roku 1955): Zachowując ostrożność, dalej głosiłam w swojej wsi i z czasem kilka osób z sąsiedztwa poznało prawdę. Zdanie to powinno brzmieć: Zachowując ostrożność, dalej głosiłam w swojej wsi i z czasem kilka osób z sąsiedztwa zostało Świadkami Jehowy. Dlaczego? Trzeba jasno powiedzieć, że doktryny Świadków Jehowy mogą być kłamstwami, do czego Świadkowie Jehowy sami się przyznają. Proszę otwórzmy raz jeszcze książkę Królestwo Boże panuje!, ale na wcześniejszym rozdziale Król pomaga zrozumieć prawdy o Królestwie: 5, 6. (a) Jakie błędne wnioski na temat ustanowienia Królestwa i pory żniwa wyciągali Badacze Pisma Świętego? (b) Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców? 5 Jak wspomniano w rozdziale 2 tej książki, Badacze Pisma Świętego przez dziesiątki lat wykazywali, że rok 1914 odegra ogromną rolę w spełnianiu proroctw biblijnych. Uważali jednak, że obecność Chrystusa już się rozpoczęła w roku 1874, że on sam zaczął panować z nieba w roku 1878, a pełną władzę Królestwo obejmie w październiku roku 1914. Żniwo miało się odbywać między rokiem 1874 a 1914 i zakończyć zgromadzeniem pomazańców w niebie. Skoro ci wierni słudzy Boży wyciągali takie błędne wnioski, to czy Jezus rzeczywiście ich prowadził, posługując się duchem świętym? Większość tych niegdyś głoszonych doktryn wiary współcześnie żyjący i głoszący Świadkowie Jehowy uznają za kłamstwa. Są też kłamstwa doktrynalne głoszone i dzisiaj. Poproszę sięgnijmy po raz kolejny do książki, Królestwo Boże panuje!: JAK W AMAZONII DWA TRAKTATY PORUSZYŁY DWA SERCA ANTÔNIO SIMÕES, 91-letni gorliwy starszy zboru, lubi wspominać, jak jego ojciec i wujek poznali prawdę dzięki dwóm traktatom wydanym przez Świadków Jehowy. (...) Jeden traktat poruszał temat piekła, a drugi — zmartwychwstania. Kiedy ojciec je przeczytał, był pod wielkim wrażeniem. Od razu przyszedł mu na myśl jego szwagier Guilherme, który często powtarzał: ‚Nie wierzę w żadne piekło. Kochający Bóg nie mógłby stworzyć takiego miejsca’. Ojciec tak bardzo chciał pokazać szwagrowi te traktaty, że wsiadł do czółna i wiosłował osiem godzin, aż dotarł do Manaquiri koło Manaus, gdzie mieszkał Guilherme. „Tata i wujek przestudiowali traktaty i obaj stwierdzili: ‚To jest prawda!’. (...) Ojciec zrezygnował z funkcji pastora i obaj z wujkiem zaczęli rozmawiać o prawdzie z innymi. W powyższym fragmencie prawdę utożsamiono z wiarą w nie istnienie Piekła. Dla poparcia swojej sprzecznej z naukami szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) Świadkowie Jehowy odwołują się przede wszystkim do emocji. Proszę sprawdźmy co napisano w publikacji, Bóg ma dobrą nowinę: Jaka jest nadzieja dla umarłych? Czy w takim razie prawdziwa jest nauka o tym, że Bóg karze ludzi w ogniu piekielnym? Skoro Słowo Boże podaje, że umarli nie są niczego świadomi, to znaczy, że nie popiera takiej nauki. Poza tym nauka o ognistym piekle zniesławia Boga. Dla Niego już sama myśl o dręczeniu kogoś w ogniu jest odrażająca. Proszę odłóżmy na bok te emocjonalne teorie i sięgnijmy do biblii. Być może prawdziwa jest teza, że myśl, o paleniu ludzi jest dla Boga obrzydliwością, ale bez wątpienia palenie niegrzecznych ludzi w ogniu ten sam Bóg nakazał w swoim prawie: Kapłańska 20:14, 21:9 (...)„‚Jeśli mężczyzna weźmie sobie kobietę oraz jej matkę, jest to rozpasanie. Należy go wraz z nimi spalić w ogniu, żeby rozpasanie nie pozostawało wśród was. (...)A jeśli córka kapłana skala się uprawianiem nierządu, to kala swego ojca. Należy ją spalić w ogniu. Bezpośrednią zaś naukę o ognistym Piekle przedstawił sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Proszę zapoznajmy się z kilkoma wersetami o ogniu Piekielnym (ogniu Gehenny według nazewnictwa Świadków Jehowy): Mateusza 10:28; Marka 9:43-48; Mateusza 23:15 I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. (...)„I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny, w ogień nieugaszony. A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny. Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny, gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony. „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. Warto tu dodać, że ogniste Piekło (ognista Gehenna w nazewnictwie Świadków Jehowy) w tych naukach dotyczy kary już po zmartwychwstaniu, a więc argument Świadków Jehowy, że umarli nie są świadomi niczego, jest w tym przypadku chybiony. Zazwyczaj w rozmowie na temat Piekła Świadkowie Jehowy argumentują, że nie ma Piekła bo w biblii nie ma takiego słowa, tylko jest Gehenna. To tak jakby zdanie, „Kurczaki są opiekani nad ogniem na grillu.” przetłumaczyć na „Kurczaki są opiekane nad ogniem na ruszcie” i twierdzić, że nie ma żadnego grilla, tylko jest ruszt i dlatego kurczaki nie mogą być opiekane na ogniu. Oczywiście taka argumentacja jest nielogiczna i ośmiesza osoby przy niej obstające. Proszę powróćmy teraz do intrygującego mnie pytania zadanego w książce, Królestwo Boże panuje!: „Dlaczego takie błędne poglądy nie powinny budzić wątpliwości co do tego, czy Jezus prowadził tamtych swoich naśladowców?” Z przedstawianych przez Świadków Jehowy argumentów wynika, że to naturalne, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) celowo zwodzi swoich naśladowców i prawdę napisano w biblii, że w błąd wprowadza on tłum: Jana 7:12 (...)Drudzy mówili: „... w błąd wprowadza tłum”. W związku z powyższym nasuwa się wniosek, że Świadkowie Jehowy faktycznie wierzą w to, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) w błąd wprowadza swoich naśladowców, a zanotowane w Ewangeliach Jego nauki na temat ognistego Piekła (ognistej Gehenny, w nazewnictwie Świadków Jehowy) są to biblijne kłamstwa, a nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zanotowane w biblii są niewiarygodne i nie powinniśmy w nie wierzyć. Gdyby tak było, to okazać się może, że tezy, według których Bóg Biblii i jego Syn, to demony zwodzące i dręczące ludzi mogły by być prawdziwe. Temat czy szanowny pan Jehoszua (Jezus) to Abaddon i czy Bóg biblii to Demon jest analizowany tutaj: http://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ i tutaj: http://racjapolskiejlewicy.pl/jahwe-jaszczur-okrutny-tyran-bog-chrzescijan-muzulmanow-i-zydow-zdemaskowany/7845 Osoby zainteresowane tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
  14. Moja historia bedzie mogła sie wydawać z pozoru zwykła jak każde inne, jednak bedzie ona jakby bardziej dramatyczna- ze wzgledu na to, że mam rownież i ZA, a wiec wiązała sie rownież i z pewnym niedopasowaniem pod wzgledem moich rowieśnikow- za co czesto wczesniej obwinialam siebie ale rownież i WTS- ale pozniej włącze to do mojej historii Mam 17 lat. Urodzona w rodzinie dwoch ochrzczonych ŚJ jako jedynaczka. Byłam zdrowa, dopoki gdy miałam ok 3 lata, zauważyli u mnie że coś z moim zachowaniem jest nie tak. Wyszla diagnoza: autyzm. Pewnie byli tym na początku załamani. Jednak z tego co słyszałam, moj ojciec wtedy powiedzial do lekarza, że mimo,że w tym świecie jest to niewyleczalne, bede miała nadzieje,że w raju wyzdrowieje. No i sie zaczeło. Chodziłam niemal codziennie na terapie, poswiecano mi czas, wiec nie było czasu na drugie dziecko, i do dzisiaj nie mam rodzeństwa. Na zebrania sie chodziło. Z tego co pamietam, jak byłam mała, to niezbyt rozumiałam dlaczego tam chodze i sie troche nudziłam. Zawsze mi czytano np moj zbior, ale nigdy nie umialam sie skupic na tym, co mi czytano. W dzieciństwie tak ogolem znalam tylko 2 historie: z Adamem i Ewą, oraz o Jezusie, ewentualnie Armagedon i Raj. Odstawałam zawsze zachowaniem od rowieśnikow. W wieku może ok 7 lat zmieniono mi diagnoze na ZA czyli Zespol Aspergera i do dzisiaj ją mam. We wczesnym dzieciństwie nie przykładałam uwagi od tzw. Prawdy, lecz zawsze gdy grałam np w jakieś gry online, bałam sie że mogly byc z krwią i przemocą. Jednak to nie było za bardzo że Bog czy coś, ale po prostu sumienie i ostrzeżenie od ojca ;p. Oj miałam wtedy sumienie. Pamietam jak w wieku 10 lat chyba powiedziałam słowo "gowno" to wtedy gdy jeden chłopak zwrocil na to uwage, mialam wtedy takie wyrzuty sumienia,że aż bałam sie,łkałam i modliłam do Boga o wybaczenie i miałam wrażenie, że tego nigdy nie wybaczy. Taki ot głupi dziecinny wiek Ale w wieku ok 11 lat, zaczelam sie bardziej interesowac tzw. Prawdą. Zaczełam interesować sie lekko Jehową (wtedy nie umiałam zbytnio pojąc, że Jehowa i Jezus to odrebne osoby), tym jaki on jest itp. Lecz rownież niespodziewanie przychodziły takie myśli, że jestem tak brzydka i gruba (byłam wtedy taka troche grubiutka), że aż sam Bog sie mną brzydzi. Nie mogłam tego znieść. Porownywałam sie wtedy wiecznie z celebrytami jak wyglądają itp, ale w końcu nie wytrzymałam i wtedy szczerze pomodliłam sie z głebokim płaczem. Wtedy po raz pierwszy doświadczyłam chyba wtedy mocy modlitwy. Ogarnąl mnie wtedy tak bardzo błogi spokoj, jakiego wcześniej w życiu nie doznałam. Tak bardzo spokojnie i błogo mi sie spało. Gdy miałam 12 lat, wtedy można powiedzieć, zaczął sie u mnie coś takiego jak bunt. Powiedziałam po prostu sobie, że Boga nie ma i już. Wtedy zaczełam szukac jakby gustu muzycznego itp itd.Przez to wszystko moj ojciec musial zrezygnowac jako starszy zboru. Nie miałam wielu znajomych. Byli czasami ze zboru, z nimi sie wygłupiałam (zakazane ciosy karate gdy odbywało sie studium książki, haha).ale właściwie nic poza tym. Reszta znajomości z terapii byla taka po prostu, że byli a nie są. Coś w tym stylu Prawdziwe moje emocjonalne piekło zaczeło sie w wieku gimnazjalnym, czyli od 13 r.ż, wtedu uświadomiłam sobie jak bardzo odstawałam od rowieśnikow. Fejsbuki, snapchaty, instagramy, buty Nike, ale był szał wtedy na te buty. Dużo osob wykorzystywały moją naiwność i sie ze mnie nabijała. Rzucali mi np grosiki, zebym tańczyła. Albo prosili że jak powiem temu a temu że jest głupi, kupi mi batona i takie tam. Zaczelam wtedy za pomocą owczesnego fb moich rodzicow, pisac czasami do takiego jednego kuzyna. W ktorym taka młodziutka i głupiutka sie zakochałam. Był on kiedyś w WTS, ale odzszedł, wiec ja wtedy nie wiem czemu, pomodliłam sie do Boga, przepełniona taka życzliwością i szczerej checi, żeby on był zbawiony. Nw czemu, ale zawsze jak wchodziłam na fb i potem na jego profil, to czułam takie dreszcze, palącą zazdrość o niego . Rok pozniej, czyli jak miałam 14, (on wtedy miał 20), przyjechał do mojego miasta, wraz ze swoją matką, czyli siostrą mojego ojca, wtedy jeden z mojego zboru pomogł im znalezc mieszkanie, a moj ojciec pomogl im znalezc prace. Ale wtedy czułam rożne jakby bieguny emocji. Raz do niego może uwielbienie, raz nienawiść. Miałam doła, depresje, paląca zazdrość o wszystko i wszystkich, ze inni mają lepiej ode mnie itp,itd że mają towarzystwo a ja nie, wtedy bardzo wkurzało mnie to,że np On zamiast porozmawiać ze mną, to gadał z innymi i sie śmiał, pamietam, że zrobiłam wtedy taką awanture, że ryczałam, wyrwałam aż kabel z kontaktu,rzucałam rzeczami, wtedy dostałam takie klapsy, jeszcze tak ostre za przeklinanie, że szok. Wtedy zapisałam sie na terapie po ileś lat przerwy, i zaczelam brac tabletki. Chodziłam na zebrania, ale dostrzegłam wtedy taki jakby zawod wobec Boga. Bo oczekiwałam, że on jakoś tak sie zmieni. Ale potem szybko porobil sb długi, przyprowadzal nie wiadomo kogo, po czasie zwiał.Długo go nienawidzilam, po czasie mi przeszło całkowicie. W tym mniej wiecej czasie, zaczełam przeglądać rożne odstepcze fora itp, zastanawiam sie czy to nie było spowodowane tym, że przynioslam z makulatur wtedy katolicką ksiazke i gedeońską Biblie (demony, Szatan hue hue), no i wtedy sie zaczeło. Ale i wczesniej oglądałam pewien filmik dokumentalny na yt, jak w 1992 chyba roku, ludzie w Brooklynie protestowali przeciwko działaniom Towarzystwa Strażnica. Wtedy nie rozumiałam o co chodzi ale czułam sie oburzona. Zaczełam regularnie czytać to forum. Co odbiło sie rok pozniej na moj ogromny bunt światopoglądowy, w stylu czy jest Jehowa czy nie, a skoro niby kocha ludzi to dlaczego ludzie cierpią itp. Pamietam wtedy jak na kongresie "Naśladujmy Jezusa", ja byłam w swoim własnym umyśle nabuzowana i nastawiona buntowniczo na kwestie ktorych nie rozumialam ale z perspektywy czasu cieżko określić jakie to były myśli. Mysle że niezwykle filozoficzne i glebokie. Rok pozniej przestalam calkowicie myslec o Bogu, jego mialam gdzies, myslalam o tym, żeby założyć na nowo fb (bo w poprzednim zamieszczalam niezwykle schizowe rzeczy, niczym dziecko neo zachwycone neostradą i wydurniającesie + jeszcze poczucie wyobcowania i samotnosc). Zaczelam od nowa chodzic na terapie. Początkowo nie moglam sie znalezc wsrod tych ludzi, ale z czasem pare chlopakow mnie polubiło. Ale najgorsze było to, że gdy zaczełam z nimi pisac, ojciec non stop mnie kontrolował i komentował to co pisali. Wiec gdy pojawiały sie przeklenstwa, strasznie sie bałam czy ojciec tego nie zobaczy. Okropne uczucie. Zaczelam regularnie pisac do jednego chlopaka, ktoremu wpadlam w oko, po jakims czasie zaproponowalam mu chodzenie. Zgodzil sie. Wtedy oboje sie w sobie zabujalismy. Nie moglam przestac o nim myslec a on też. Były takie troche szczeniackie pytania typu "czy zostaniesz kiedys moją żoną" itp, wogole tylko "kc", "kc", ale z czasem jego zauroczenie zamienilo sie w przywiązanie i mowil że bedzie tesknic jak wyjedzie na wakacje itp, u mnie też to było. Ale wiecie jaka była haja w domu jak rodzice sie o tym dowiedzieli?. Natychmiast zaczelo sie gledzenie typu że tak nie wolno, nie można itp. Potem założyli mi kolejne studium (drugie z inną osobą ze zboru bo widzieli że to co do mnie mowili, wogole do mnie nie docierało, wolałam robic swoje), jednak ja nie robiłam postepow i zrezygnowalam z niego. Nikt nie ma prawa zmuszac mnie do tego, czego nie chciałam. Czułam zachwianie emocji, dla mnie było zagadkowe, co to jest miłosc, po co poped itp, a wszelkie odpowiedzi typu na Młodzi Ludzie Pytają wprawiały mnie o bunt. Nie rozumiałam, dlaczego seks bez malzenstwa jest zakazany, skoro to jest rzecz zupelnie czysta i naturalna. Dlaczego przy spotkaniach musi byc do cholery trzecia osoba. No ale coż, czas pokazywał dalej. Potem wiekszosc osob zerwala ze mną kontakt a on stal sie wrogiem. Czesto zastanawialam sie czy Szatan mnie nienawidzi za to że jestem urodzona w rodzinie ŚJ i tak mi odplacil, czy po prostu moja glupota. No ale nie chce sie tu rozpisywac z jakiego powodu. Obecnie doskwiera mi samotnosc i brak kontaktu, normalnego kontaktu z rowiesnikami nie tylko z WTS ale i poza. Nie mam wielu znajomych na fb. W moim zborze są same dziadki, a młodzieży bardzo mało. Zawsze miałam pecha w tej kwestii. Chcialabym wziasc sie za siebie, poznac kogos nowego ale rodzice mnie non stop kontrolują. Chcialabym rowniez pokazac kiedys starym znajomym że zmienilam sie na lepsze i niech żałują że mnie stracili. Tak jakos troche sie odegrac, zapisac sie np na kursy tańca, sztuki walki, nauczyc sie czegos nowego, cos w tym stylu. Musialabym tylko uniezależnic sie troche od rodzicow, ale mimo to, ciesze sie że dali mi pewną miare swobody. Tyle że ja nawet lubie szokowac, na razie tyle z mojej strony Moim marzeniem m.in. jest zostac calkiem ciekawą i nawet znaną forumowiczką tu na forum pomimo mojego młodego wieku i zaburzenia ktore posiadam. Mysle, że dałabym rade dyskutowac z wami na wszystkie tematy, ponieważ mam poniekąd pewne własne zdanie na ich temat. Dużo kiedys w sumie filozofowałam i mam nawet troche elokwencji w swoich wypowiedziach.
  15. Witam, jestem tu nowa, jednak nie jestem żadnym ŚJ ani exŚJ, jestem od urodzenia w WTS, mam 17 lat, czesto balansowalam na krawedzi "ludzi ze swiata" a "ludzi z religii prawdziwej" ale to już miejsce na inną historie ktorą napisze innym razem. Na razie tyle z mojej strony
  16. Na wesolo Propagandowy film SJ pt.,,Piwnica Strachu". Wreszcie wiadomo przed kim sie beda ukrywac w piwnicach niezlomni bracia i siostry SJ. https://youtu.be/QnBIzy028qg?t=3
  17. Czy cenisz Słowo Boże? Strażnica (do studium). Nie tak dawno na zebraniu studiowany był artykuł ze Strażnicy pod wymownym tytułem – Czy cenisz słowo Boże. Moją uwagę przykuł akapit 12 tego kazania. Proszę przeczytajmy go: 12 Szkolenie. Pomyślmy o różnych formach szkolenia zapewnianego przez Jehowę (Izaj. 2:2, 3). Organizowane są: Kurs Służby Pionierskiej, Kurs dla Ewangelizatorów Królestwa, Szkoła Gilead, Kurs wprowadzający do służby w Betel, Kurs dla Nadzorców Obwodów i Ich Żon, Kurs dla Starszych, Kurs Służby Królestwa oraz Kurs dla Członków Komitetów Oddziałów i Ich Żon. Jehowa kocha szkolić swoich sług! Robi to też za pośrednictwem serwisu internetowego jw.org, gdzie dostępne są publikacje w setkach języków. Znajdują się tam sekcje dla dzieci i dla rodzin oraz dział „Dla mediów”. Czy korzystasz z serwisu jw.org w służbie i podczas rodzinnego wielbienia? Zauważyłem, że w wymienionych powyżej formach szkolenia Świadków Jehowy pominięto Teokratyczną Szkołę Służby Kaznodziejskiej i odnoszę, że o tym szkoleniu od Szanownego Boga Jehowy zapomnieli przede wszystkim członkowie Ciała Kierowniczego jak i osoby odpowiedzialne za działalność wydawniczą Świadków Jehowy, którym regularnie zdarza się lekceważyć wiele lekcji zawartych w tym szkoleniu. Weźmy na przykład lekcję osiemnastą: LEKCJA 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni. Przykład nie stosowania się do tej lekcji znajdziemy w pierwszych akapitach analizowanego artykułu ze Strażnicy: 1-3. Jaki problem mógł powstać między Ewodią i Syntychą i jak możemy unikać podobnych sytuacji? (Zobacz ilustrację tytułową). JAKO słudzy Jehowy bardzo cenimy Słowo Boże. Ponieważ jesteśmy niedoskonali, wszyscy od czasu do czasu otrzymujemy rady z Biblii. Jak na nie reagujemy? Pomyślmy o dwóch chrześcijankach z I wieku n.e. Jedna miała na imię Ewodia, a druga Syntycha. Między tymi namaszczonymi siostrami powstał poważny problem. Jaki? Biblia o tym nie mówi. Ale wyobraźmy sobie następującą sytuację. 2 Przypuśćmy, że Ewodia zaprosiła do siebie kilkoro braci i sióstr na wspólny posiłek. Syntycha nie została zaproszona, ale dowiedziała się, że wszyscy miło spędzili czas. Być może pomyślała: „Nie mogę uwierzyć, że Ewodia mnie nie zaprosiła! Myślałam, że się przyjaźnimy”. Syntycha poczuła się zdradzona i zaczęła podejrzliwie patrzeć na Ewodię. Postanowiła zorganizować własne spotkanie, na które zaprosiła te same osoby oprócz Ewodii. Problem, który powstał między tymi siostrami, mógł zburzyć pokój całego zboru. Biblia nie mówi, jak zakończyła się ta sprawa, ale obie prawdopodobnie dobrze zareagowały na życzliwą radę Pawła (Filip. 4:2, 3). (...) Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że autor czy też autorzy tej notatki snują na temat szanownych pań Ewodii i Syntychy przedstawili wymyślone przez siebie spekulacje, które mogą być kłamstwem na temat tych sióstr. Tego typu praktyka może świadczyć o braku skromności i nadużywaniu władzy osób odpowiedzialnych za treść artykułów wydawanych w publikacjach. Do takich wniosków nakłania artykuł zamieszczony w Strażnicy z 2000 roku: Strażnica Skromność — przymiot, który sprzyja pokojowi: … Ci, którzy sprawują nadzór, muszą szczególnie zabiegać o skromność i nie nadużywać swej władzy. Chrześcijanom polecono na przykład: „Nie wychodźcie poza to, co jest napisane” (1 Koryntian 4:6). Starsi zboru zdają sobie sprawę, że nie mogą narzucać innym swych osobistych upodobań... Moim zdaniem lekceważenie rad zawartych w Teokratycznej Szkole Służby Kaznodziejskiej może świadczyć o nie cenieniu Słowa Bożego a tym samym o lekceważeniu Boga oraz jego syna Szanownego Pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). A Wy szanowni forumowicze, co o tym sądzicie?
  18. Błędy i kłamstwa doktrynalne Świadków Jehowy. 1: Do jednych z największych błędów doktrynalnych Świadków Jehowy jak i innych wszystkich mi znanych kościołów chrześcijańskich jest błędne wytyczenie narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i uczynienie z tej fałszywej daty podstawy używanego przez większość chrześcijan kalendarza, co sprawia, że wszystkie daty z tego kalendarza są kłamstwem. Do błędu tego przyznają się wszyscy znani mi historycy poważnie zajmujący się chronologią. Drugim równie powszechnym błędem kościołów chrześcijaństwa jest przyjęcie kalendarza słonecznego, w którym rok jest dłuższy od księżycowego kalendarza, w którym podawane są biblijne daty. Ten fakt bywa powszechnie ignorowany, w tym oczywiście przez Świadków Jehowy również. Aby przybliżyć czytelnikom temat chronologii zacytuję kilka ważnych w temacie pojęć z publikacji Świadków Jehowy. Na początek proszę sięgnijmy do leksykonu Wnikliwe poznawanie Pism będącego wydawnictwem Świadków Jehowy: „CHRONOLOGIA Greckie słowo chronología (od chrònos — „czas” i légo — „policzyć; porachować; mówić”) oznacza dosłownie „wyliczanie czasu”. Chronologia pozwala ułożyć wydarzenia w należytym porządku i przypisać im odpowiednie daty...” Trzeba tu dodać, że chronologia pozwala ułożyć wydarzenia w należytym porządku i przyporządkować im daty, tylko i wyłącznie w wypadku gdy wydarzeniom tym zostały przypisane daty w znanym nam kalendarzu, a w Europie takie daty zaczęły się systematycznie pojawiać kilkanaście stuleci po śmierci szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), Daty te nazwano Naszą Erą. Na temat wiary w analizowanym leksykonie można przeczytać: „Ery. Dokładna chronologia wymaga ustalenia w strumieniu czasu jakiegoś punktu odniesienia, od którego można odmierzać w przód lub w tył jednostki czasu (godziny, dni, miesiące, lata). Takim momentem może być po prostu wschód Słońca (dla pomiaru godzin dnia), nów Księżyca (umożliwiający odliczanie dni miesiąca) bądź początek wiosny (pozwalający zmierzyć długość roku). W celu odmierzania wieloletnich okresów wprowadzono podział na pewne „ery”, rozpoczynające się od jakiegoś nadzwyczajnego wydarzenia. Jeżeli więc w krajach chrześcijaństwa ktoś mówi: „Dzisiaj jest 1 października 2005 roku naszej ery”, to chodzi mu o pierwszy dzień dziesiątego miesiąca dwa tysiące piątego roku liczonego od hipotetycznej daty narodzin Jezusa.” Słusznie zwrócono tu uwagę na fakt, że data narodzin pana Jehoszua (Jezusa) jest tylko hipotetyczna. Nie opiera się ona na faktach i dowodach, jest natomiast tylko i wyłącznie wynikiem spekulacji umysłowych, które trudno traktować poważnie. Skoro tego typu spekulacje nie są poważne, to możemy nazwać je błazeńskimi. Proszę sięgnijmy jeszcze raz do analizowanego hasła z leksykonu: „W Biblii nie podano bezpośrednio żadnego punktu, od którego później datowano by wszystkie wydarzenia. Nie oznacza to jednak, że nie było sposobu na poprawne umiejscowienie minionych zdarzeń w strumieniu czasu. Pisarze biblijni, relacjonując poszczególne wypadki, powoływali się na okresy trwające nawet kilkaset lat, co dowodzi, że Izraelici oraz ich przodkowie interesowali się chronologią. Dlatego Mojżesz mógł napisać: „Stało się pod koniec czterystu trzydziestu lat [od chwili, gdy Abraham w drodze do Kanaanu przekroczył Eufrat, a Bóg najwyraźniej uprawomocnił zawarte z nim przymierze], w tymże dniu stało się, że wszystkie zastępy Jehowy wyszły z ziemi egipskiej” (Wj 12:41; zob. WYJŚCIE IZRAELITÓW Z EGIPTU; por. Gal 3:16, 17). Z kolei w 1 Królów 6:1 powiedziano, iż Salomon rozpoczął budowę świątyni jerozolimskiej „w czterysta osiemdziesiątym roku po wyjściu synów Izraela z ziemi egipskiej”. Niemniej ani uprawomocnienie przymierza Abrahamowego, ani wyjście Izraelitów z Egiptu nie stały się powszechnie uznawanym początkiem nowej ery, od którego liczono by następne wydarzenia.” Jest to ważna informacja, z której wynika, że w Biblii nie podano bezpośrednio żadnego punktu, od którego później datowano by wszystkie wydarzenia. Wszelkie daty według jakiejś ery są niebiblijne, co jest istotną informacją dla Świadków Jehowy, których zgodnie z lekcją z teokratycznej szkoły obowiązuje udzielanie odpowiedzi na podstawie biblii. Takimi niebiblijnymi datami są wszystkie daty zapisywane według tak zwanej naszej ery, zwanej też erą chrześcijańską. O tej erze można przeczytać na przykład w Strażnicy z 2005 roku: *** w05 15.9 s. 3 Czy był Bogiem, czy człowiekiem? *** Jezus Chrystus to postać powszechnie znana. Nie ulega wątpliwości, że wywarł on ogromny wpływ na dzieje rodu ludzkiego. Na przykład kalendarz używany w większości krajów bierze za punkt wyjścia domniemany rok jego urodzin. Jak podaje Encyklopedia Katolicka, „era chrześcijańska”, czyli „nasza era”, to „sposób liczenia lat, którego początkiem jest rok narodzin Jezusa Chrystusa (...) Od końca XVIII w. zaczęto stosować e.ch. również do oznaczania lat prz[ed] Chr[ystusem] [p.n.e.]”. Aby móc ustalić początek kalendarza chrześcijańskiego, trzeba by znać jak najdokładniej datę narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Najlepiej jak znana była godzina narodzin, dzień tygodnia, miesiąc i rok. W biblii ani w innych uznawanych za wiarygodne dokumentach informacji tych nie znajdziemy. Piszą o tym również otwarcie Świadkowie Jehowy w podręczniku „Czego uczy Biblia?'. W rozdziale „Czy Jezus naprawdę urodził się w grudniu?”, pisze wprost jasno i dobitnie: „BIBLIA nie mówi, kiedy Jezus się urodził. (…) Pismo Święte nie precyzuje, kiedy Jezus przyszedł na świat ...” Według mojej wiedzy jest to precyzyjna odpowiedź biblijna, ale niestety oprócz tej odpowiedzi biblijnej Świadkowie Jehowy propagują również błazeńskie spekulacje na temat narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Na przykład w leksykonie „Wnikliwe poznawanie Pism” pod hasłem Jezus Chrystus można przeczytać: „Kiedy się urodził, jak długo pełnił służbę. Jezus urodził się zapewne w miesiącu Etanim (wrzesień/październik) 2 r. p.n.e. ...” Jako datę narodzin podano tu dwa różne, sąsiadujące z sobą miesiące miesiące oraz 2 rok przed naszą erą, co jest ewidentnym błędem logicznym świadczącym o tym, że autor tej notatki nie zna definicji terminu nasza era. Według jego błazeńskiej spekulacji szanowny pan Jehoszua (Jezus) urodził się dwa lata przed swoimi narodzinami. W podręczniku „Czego uczy Biblia?” przeczytaliśmy że „BIBLIA nie mówi, kiedy Jezus się urodził. (…) Pismo Święte nie precyzuje, kiedy Jezus przyszedł na świat ...” Ale w tym samym podręczniku można przeczytać, w akapicie „Pochodzenie Bożego Narodzenia”: ... wszystko wskazuje na to, że Jezus urodził się w październiku ... Co do miesiąca mamy tu datę precyzyjniejszą od tej z leksykonu. Jeszcze precyzyjniejszą datę znajdziemy w publikacji Pomoc do studium Słowa Bożego”: „... 2 p.n.e., ok. 1 października Betlejem Narodziny Jezusa; „Słowo stał się ciałem...” Z analizy różnych publikacji Świadków Jehowy wynika, że podają one różne daty narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Podają też biblijną odpowiedź na ten temat, która brzmi: „BIBLIA nie mówi, kiedy Jezus się urodził. (…) Pismo Święte nie precyzuje, kiedy Jezus przyszedł na świat ...” Z analizy tego tematu można wywnioskować, że im głupszy jest historyk, tym dokładniejszą datę podaje. Temat narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) jest już analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/ Osoby zainteresowane tym w którym roku urodził się szanowny pan Jehoszua (Jezus) serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi.
  19. po kiego?

    witam, zastanawia mnie jedna rzecz. Po co marnujecie swój czas i siły na pisanie hejtów, skoro w tym czasie tyle nowych zdolności możecie rozwinąć?
  20. Świadkowie Jehowy – Goliaci prawdy biblijnej. Listopadowa audycja telewizji Świadków - JW Broadcasting – poświęcona została prawdzie. Szanowny pan Gerrit Losch, członek kierowniczego zachęca nas do bycia harcownikiem prawdy. Z nieznanych mi przyczyn tłumacze audycji nie zdecydowali się przetłumaczyć na język polski kluczowego słowa audycji i zatytułowali ją – Bądź czempionem prawdy. Wersetem przewodnim tej rozprawy jest 4 werset 17 rozdziału Księgi Samuela. 1 Samuela 17:4 (...)A z obozów filistyńskich zaczął wychodzić pewien harcownik imieniem Goliat(...) Harcownicy, to rycerze, którzy przed zasadniczą fazą walki toczyli solowe walki, wzmacniając lub osłabiając morale żołnierzy, w zależności od tego jak sobie radzili w tych pojedynkach. W tej walce słownej dotyczącej prawdy rolę harcownika wziął na siebie szanowny pan Gerrit Losh. Uważam, że temat ten jest bardzo ważny. Sam też jestem zwolennikiem i orędownikiem prawdy, a w związku z tym, że Świadkom Jehowy zdarza się mijać z prawdą w wielu kwestiach postanowiłem przeanalizować kluczowe, najważniejsze myśli tej listopadowej audycji dotyczące prawdy. Nasze przemyślenia dotyczące prawdy proszę zacznijmy od analizy twierdzenia pana Gerrita Loscha: „… Dzisiejsi chrześcijanie są gorącymi rzecznikami i obrońcami prawdy...” Zdanie to w wersji twierdzącej, uogólniającej może mijać się z prawdą. To, że ktoś jest chrześcijaninem, nie musi oznaczać, że jest rzecznikiem i orędownikiem prawdy. Uogólnienia to częsty błąd niedouczonych demagogów, którzy myślą, że wszyscy myślą dokładnie tak jak oni. Rzeczywistość może być inna. Gdyby pan Losch powiedział, że chrześcijanie powinni być rzecznikami i obrońcami prawdy, to zmieniło by postać rzeczy. Na tym przykładzie widzimy jak ważne są słowa które wypowiadamy. Drobna nieścisłość w naszej wypowiedzi może nas uczynić kłamcami. Proszę przejdźmy do następnej myśli pana Loscha: „… Musimy bronić prawdy, bo w dzisiejszym czasie jest atakowana i wypaczana. Jesteśmy otoczeni morzem kłamstw i oszczerstw...” Z tym zdaniem jestem skłonny się zgodzić. Każdy orędownik prawdy powinien wstawiać się w jej obronie. Faktycznie otacza nas morze kłamstw. Jak się okazało, to w szkole uczono mnie niemal tylko samych fałszywych dat opartych na domniemanej i jak nauczają uczeni zajmujący się chronologią źle wyliczonej dacie narodzin szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Kiedy sięgniemy do Encyklopedii PWN, pod hasłem Jezus czytamy: JEZUS, Jezus Chrystus, Jezus z Nazaretu (ok. 8/7 p.n.e. 30 lub 33 n.e.) Widzimy, że encyklopedyści, którzy to hasło opracowali ani historykami ani teologami nie byli. Nie wiem czy znali oni definicję używanych przez siebie skrótów p.n.e. i n.e. Oznaczają one czas przed i po narodzinach Chrystusa. Można by powiedzieć, że według tej kłamliwej notatki Chrystus narodziła się 8 lub siedem lat przed swoimi narodzinami. Podobny błąd popełniają Świadkowie Jehowy. Nauczają oni między innymi, że szanowny pan Jehoszua (Jezus) urodził się około 1 października w drugim roku przed naszą erą czyli przed swoimi narodzinami. Proszę sprawdźmy w publikacji Pomoc do studium Słowa Bożego, gdzie podano tę datę: 2 p.n.e., ok. 1 października Betlejem Narodziny Jezusa; „Słowo stał się ciałem” Podobną datę znajdziemy w Leksykonie wydanym przez Świadków Jehowy 'Wnikliwe Badanie Pism': *** it-1 s. 977 ak. 4 Jezus Chrystus *** Jezus urodził się zapewne w miesiącu Etanim (wrzesień/październik) 2 r. p.n.e., Użyte w tej notatce słowo zapewne (prawdopodobnie) zawiera możliwość błędu. Prawdę na temat narodzin pana Chrystusa znajdziemy zaś w Książce Świadków Jehowy zatytułowanej - Czego naprawdę uczy Biblia, gdzie czytamy: *** bh s. 221 Czy Jezus naprawdę urodził się w grudniu? *** BIBLIA nie mówi, kiedy Jezus się urodził. I to zdanie, w którym Świadkowie Jehowy przyznają się do swojej niewiedzy, w świetle znanych mi dowodów biblijnych jest prawdziwe. Proszę zastanówmy się nad kolejnymi zdaniami szanownego pana Loscha na temat prawdy: ...Kłamstwo to nieprawdziwe twierdzenie, celowo przedstawiane jako prawdziwe. Fałsz. Kłamstwo jest przeciwieństwem prawdy. Wiąże się z mówieniem czegoś niewłaściwego osobie upoważnionej do poznania stanu faktycznego. Ale są też tak zwane półprawdy... Słuszne spostrzeżenie. Istnieje też powiedzenie, że półprawdy są całymi kłamstwami. … Są różne rodzaje kłamstw. Niektórzy politycy kłamią, bo nie chcą czegoś ujawnić. Firmy czasem kłamią w reklamach swoich produktów … Słuszne spostrzeżenie. Warto tu jeszcze dodać, że oprócz kłamstw wymyślonych z premedytacją, w celu celowego wprowadzenia w błąd są jeszcze kłamstwa ludzi niedouczonych, którzy myślą, że wszystko wiedzą. W biblii znajdziemy ostrzeżenie przed taką postawą: 1 Koryntian 10:12; Przysłów 3:7; Przysłów 26:12; 1 Koryntian 8:2 Kto zatem myśli, że stoi, niech się strzeże, aby nie upaść. (...)Nie stawaj się mądry we własnych oczach. Bój się Jehowy i odwracaj się od złego. (...)Widziałeś człowieka mądrego we własnych oczach? Więcej jest nadziei dla głupca niż dla niego. (…) Jeżeli ktoś myśli, że coś poznał, to jeszcze tego nie zna tak, jak znać powinien. Oprócz kłamstw ludzi niedouczonych, nieświadomych swego nieuctwa często można spotkać ludzi źle nauczonych. W błąd wprowadzonych. Przed takimi kłamstwami równię w biblii znajdziemy ostrzeżenie: 2 Tymoteusza 3:13 Natomiast ludzie niegodziwi i oszuści będą się posuwać od złego ku gorszemu, wprowadzając w błąd i będąc w błąd wprowadzani. Jeżeli przyjmiemy jakąś naukę jakiegoś człowieka niedouczonego lub w błąd wprowadzonego i będziemy ją głosić sami staniemy się takimi kłamcami. „… A co z mediami? Są takie, które starają się przekazywać rzetelne informacje. Ale nie powinniśmy być łatwowierni i wierzyć we wszystko co przeczytamy w gazetach, usłyszymy w radiu czy zobaczymy w telewizji ...” Ważne pytanie. Do mediów należą również czasopisma, książki, traktaty i strona organizacji Świadków Jehowy i oczywiście telewizja Internetowa. Zauważyłem, że Świadkom Jehowy zdarza się przekazywać rzetelne informacje jak i ewidentne kłamstwa, również te religijne. O nich też powiedział szanowny pan Losch: „Poza tym są kłamstwa religijne. Skoro Szatan został nazwany ojcem kłamstwa, to Babilon Wielki Ogólnoświatowe Imperium Religii Fałszywej można nazwać matką kłamstwa, a poszczególne fałszywe religie córkami kłamstwa.” Faktem jest, że w Biblii nazwano szanownego pana Szatana kłamcą i Diabłem: Jana 8:44 (...)Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Objawienie 12:9 (...)Zrzucony więc został wielki smok, pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem, który wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię; zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie. Czy to oskarżenie jest prawdziwe? By móc to stwierdzić trzeba by przesłuchać świadków kłamstw pana Szatana i przede wszystkim pozwolić mu się wypowiedzieć w tej kwestii. Kto tak nie postępuje tego w biblii nazwano głupcem: Przysłów 18:13 (...)Gdy ktoś odpowiada w jakiejś sprawie, zanim jej wysłucha, jest to jego głupota i upokorzenie. Moim zdaniem w tej kwestii lepiej się nie wypowiadać. O szanownym panie Szatanie w biblii napisano bardzo niewiele i nie wiemy czy wszystko zgodnie z prawdą. Więcej napisano o szanownym panie Jehoszua Masziach (Jezusie Chrystusie). Byli tacy, którzy mówili, że w błąd wprowadza tłumy (czyli kłamie): Jana 7:12 (...)Drudzy mówili: „...tylko w błąd wprowadza tłum”. Że tak być mogło mamy potwierdzenie w innych ewangeliach: Marka 4:34; Łukasza 8:9, 10 (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)Lecz jego uczniowie zaczęli go pytać, co mógłby znaczyć ten przykład. On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. Proszę przysłuchajmy się co jeszcze szanowny pan Losch powiedział na temat kłamstw religijnych: ...Niektórzy kłamią, że grzesznicy będą cierpieć wieczne męki w Piekle... Tym kimś niektórym jest szanowny pan Jehoszua (Jezus) który nauczał, że istnieją grzechy wieczne dla których nie ma przebaczenia: Marka 3:29 (...)Jednakże kto by zbluźnił przeciwko duchowi świętemu, ten nie ma przebaczenia na wieki, ale jest winien grzechu wiecznego”. Myśl tę rozwinął w swojej przypowieści o czasach ostatecznych: Mateusza 25:31-46 „Kiedy Syn Człowieczy przybędzie w swojej chwale, a wraz z nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swym chwalebnym tronie. I będą przed nim zebrane wszystkie narody, i będzie oddzielał jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kóz. I postawi owce po swej prawicy, ale kozy po swej lewicy. „Wtedy król powie do tych po swej prawicy: ‚Chodźcie, pobłogosławieni przez mego Ojca, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata. Bo zgłodniałem, a daliście mi jeść; odczułem pragnienie, a daliście mi pić. Byłem obcym, a przyjęliście mnie gościnnie; byłem nagi, a odzialiście mnie. Zachorowałem, a zaopiekowaliście się mną. Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie’. Wtedy prawi odpowiedzą mu tymi słowy: ‚Panie, kiedy widzieliśmy ciebie głodnym i cię nakarmiliśmy, lub spragnionym — i daliśmy ci pić? Kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię gościnnie, lub nagim — i cię odzialiśmy? Kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie?’ A król, odpowiadając, rzeknie im: ‚Zaprawdę wam mówię: W jakiej mierze uczyniliście to jednemu z najmniejszych spośród tych moich braci, w takiej uczyniliście to mnie’. „Wtedy powie z kolei do tych po swej lewicy: ‚Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla Diabła i jego aniołów. Bo zgłodniałem, ale nie daliście mi jeść, i odczułem pragnienie, ale nie daliście mi pić. Byłem obcym, ale nie przyjęliście mnie gościnnie; byłem nagi, ale mnie nie odzialiście; chory i w więzieniu, ale się mną nie zaopiekowaliście’. Wtedy i oni odpowiedzą tymi słowy: ‚Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym lub spragnionym, lub obcym, lub nagim, lub chorym, lub w więzieniu i ci nie usłużyliśmy?’ Wtedy odpowie im tymi słowy: ‚Zaprawdę wam mówię: W jakiej mierze nie uczyniliście tego jednemu z tych najmniejszych, w takiej nie uczyniliście tego mnie’. I ci odejdą w wieczne odcięcie, prawi zaś do życia wiecznego”. Z tych słów wyraźnie przedstawiono grzeszników, których czekają możliwe wieczne męki w Piekle. Nie mi ingerować w wyroki Boga. Proszę powróćmy myślami do wywodów pana Loscha: „… Inni kłamią. Raz zbawiony, na zawsze zbawiony...” Szanowny pan Losch ponownie zaatakował jedną z nauk szanownego pana Jehoszua (Jezusa) i nazwał go kłamcą. Proszę zapoznajmy się z tymi naukami: Jana 3:16, 36, 5:24, 6:40; 8:51; 10:27, 28; 11:25, 26; 17:1, 2 (...)„Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. (...)Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto jest nieposłuszny Synowi, nie ujrzy życia, lecz pozostaje na nim srogi gniew Boży. (...)Kto słyszy moje słowo i wierzy temu, który mnie posłał, ten ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia. Albowiem wolą mego Ojca jest, żeby każdy, kto widzi Syna i w niego wierzy, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim”. Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Jeżeli ktoś będzie zachowywał moje słowo, przenigdy nie ujrzy śmierci”. (...)Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one podążają za mną. I ja daję im życie wieczne, a one na pewno nie zostaną zgładzone i nikt ich nie wyrwie z mojej ręki. (...)Kto we mnie wierzy, ten choćby nawet umarł, ożyje, a każdy, kto żyje i we mnie wierzy, przenigdy nie umrze. (...) (...)Jezus powiedział to i podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: „Ojcze, nadeszła godzina; otocz swego syna chwałą, aby syn otoczył chwałą ciebie, stosownie do tego, jak dałeś mu władzę nad wszelkim ciałem, żeby pełnej liczbie tych, których mu dałeś, on dał życie wieczne. Nauki o wiecznym zbawieniu jak i o wiecznym zatraceniu głoszone przez szanownego pana Jehoszua (Jezusa) są zgodne z proroctwem zanotowanym w Księdze Daniela: Daniela 12:1-3 „A w owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który stoi dla dobra synów twego ludu. I nadejdzie czas takiej udręki, jakiej nie sprowadzono, odkąd się pojawił którykolwiek naród, aż do owego czasu. A lud twój w owym czasie ujdzie cało — każdy, kto się znajdzie zapisany w księdze. Z tych zaś, którzy śpią w prochu ziemi, wielu się zbudzi: jedni do życia po czas niezmierzony, a drudzy na pohańbienie i odrazę po czas niezmierzony. „I wnikliwi będą jaśnieć jak blask przestworza, a ci, którzy prowadzą wielu do prawości, jak gwiazdy — po czas niezmierzony, na zawsze. Czy to jest prawda, tego nie wiem, ale tak nauczał pan Jehoszua (Jezus), któremu Świadkowie Jehowy zarzucają kłamstwo. Proszę przejdźmy do kolejnej tezy szanownego pana Loscha: „... Jeszcze inni kłamią, że ziemia zostanie spalona w dniu sądu i że wszyscy dobrzy ludzie pójdą do nieba...” Tymi innymi, którzy nauczają, że ziemia ma być spalona to znowu przede wszystkim szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus): Łukasza 17:29, 30 (...) Ale w dniu, w którym Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i zgładził ich wszystkich. Tak samo będzie w owym dniu, w którym Syn Człowieczy ma być objawiony. Podobnie nauczał również szanowny pan apostoł Piotr: 2 Piotra 3:7, 10 (...) teraźniejsze niebiosa i ziemia są odłożone dla ognia oraz zachowane na dzień sądu i zagłady ludzi bezbożnych. (...)Jednakże dzień Jehowy nadejdzie jak złodziej i wtedy niebiosa przeminą z sykiem, elementy zaś rozpuszczą się od wielkiego gorąca, a ziemia i dzieła na niej zostaną odkryte. Tak samo nauczał również szanowny pan apostoł Paweł: 2 Tesaloniczan 1:6-8 (...)Bo przecież jest u Boga rzeczą prawą, by tym, którzy was uciskają, odpłacić uciskiem, wam zaś, uciskanym — ulgą wespół z nami podczas objawienia się z nieba Pana Jezusa wraz z jego potężnymi aniołami w ogniu płomienistym, gdy będzie wywierał pomstę na tych, którzy nie znają Boga, oraz na tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie o naszym Panu, Jezusie. Wszyscy oni zostali uznani przez szanownego pana Loscha oskarżeni o kłamstwo. W kwestii tego czy wszyscy dobrzy ludzie pójdą do Nieba nie będę się wypowiadała. Jeżeli Bóg tak zdecyduje, to co mi do tego? Proszę przejdźmy do dalszych rozważań szanownego pana Loscha, dotyczących prawdy: „… Są tacy, którzy czczą bożki. Apostoł Paweł napisał: Rzymian 1:25 (...)prawdę Bożą zamienili na kłamstwo oraz wielbili stworzenie i dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Tego, który stworzył …” Podobną myśl znajdziemy w Koranie, w przekładzie szanownego pana Buczackiego: Sura 12:40 Bogowie wasi, są to tylko fałszywe nazwiska, któreście Wy sami powymyślali, albo od ojców waszych przejęli, oni nie mają żadnej mocy, bo jeden Bóg tylko ma moc rządzenia światem i ludźmi. On rozkazał, iżby nikogo prócz niego nie czczono; oto jest prawdziwa wiara, lecz większa część ludzi nie zna jej. Sura 53:23 Bóstwa wasze maja tylko czcze nazwiska; wy i wasi ojcowie wymyśliliście ich z niczego. Niebo czci waszej nigdy nie potwierdzi. Ślepe uprzedzenie i namiętności są, waszemi przewodnikami, chociaż wam danem było światło Boże. W takie bałwochwalstwo uwikłali się również Świadkowie Jehowy. W książce „Królestwo Boże panuje” - wydawnictwo Świadków Jehowy można przeczytać: Wpływ innych Russell całkiem otwarcie mówił o pomocy, z której korzystał przy studiowaniu Biblii. Nie tylko przyznawał, że winien jest wdzięczność adwentyście Jonasowi Wendellowi, lecz także wyrażał się życzliwie o dwóch innych ludziach, którzy mu pomogli w badaniu Biblii. Powiedział o nich: „Studiowanie Słowa Bożego z tymi dwoma drogimi braćmi prowadziło krok po kroku na coraz zieleńsze pastwiska”. Proszę zapoznajmy się bliżej z wymienionymi w tej książce nazwiskami, albowiem są to Bogowie Świadków Jehowy, od których przyjęli nie biblijne nauki na wiele kwestii religijnych: 1 Jonas Wendell – proszę przeczytajmy, co o nim można przeczytać w encyklopedii: Chrześcijaninem został w 1843 roku. Wendell po „wielkim rozczarowaniu”, spowodowanym nie pojawieniem się Mesjasza 22 października 1844 roku, podobnie jak wielu adwentystów doświadczył okresu słabej wiary. Odzyskał ją poprzez ponowne badanie chronologii biblijnej (od strony historycznej i proroczej). Zaczął wtedy intensywnie głosić swoje poglądy na terenie stanów Ohio, Pensylwania, Wirginia i Nowa Anglia. Pod koniec 1860 roku po studiach chronologii biblijnej doszedł do wniosku, że powrót Chrystusa nastąpi w 1868 lub 1873/74. Swoje poglądy ogłosił w opublikowanym w 1870 roku dziele pt. „The Present Truth, or Meat in Due Season” (Teraźniejsza Prawda czyli Pokarm na Czas Słuszny), gdzie zawarł przekonanie o mającym nastąpić w 1873 Powtórnym Przyjściu Chrystusa. Słuchaczem jednego z jego kazań wygłoszonych około 1869 roku w kościele w Allegheny w Pensylwanii był Charles Taze Russell, który odzyskał dzięki niemu wiarę religijną. W Książce Królestwo Boże panuje czytajmy dalej: „Drugim był George Storrs, wydawca czasopisma The Bible Examiner, ukazującego się w Brooklynie, dzielnicy Nowego Jorku. Storrs urodził się 13 grudnia 1796 roku; po przeczytaniu (wydanej wówczas anonimowo) pracy, którą napisał szczery badacz Biblii Henry Grew z Filadelfii w stanie Pensylwania, zachęcił się do przeanalizowania, co Biblia mówi o stanie umarłych. W rezultacie stał się gorliwym obrońcą tak zwanej nieśmiertelności warunkowej — nauki głoszącej, iż dusza jest śmiertelna, a nieśmiertelność stanowi dar dla wiernych chrześcijan. Doszedł też do wniosku, że skoro źli nie są nieśmiertelni, to nie ma wiecznych mąk.” Kolejnym Bogiem Świadków Jehowy jest szanowny pan George Storrs. O tym panu gdzie indziej można jeszcze przeczytać: 2 George Storrs Odrzucił naukę o nieśmiertelności duszy, uznając iż została ona stworzona pod wpływem filozofii greckiej. Negował w związku z tym także istnienie wiekuistego piekła. Uważał również, iż Wielkanoc (Święto zwane Pamiątką, według nazewnictwa Świadków Jehowy) powinna być obchodzona dnia 14 nisan. Przez pewien czas interesował się naukami Williama Millera, który oczekiwał widzialnego powrotu Jezusa Chrystusa w roku 1844. Gdy jednak spodziewana paruzja nie nastąpiła, Storrs zerwał z millerystami i uznał, iż brak jest biblijnych podstaw do wyznaczania dokładnych dat ponownego przyjścia Jezusa. Podkreśliłem w tym fragmencie kwestię tak zwanej Pamiątki, obchodzonej przez Świadków Jehowy niby 14 Nisan. Uważają oni, że szanowny pan Jehoszua (Jezus) w tym dniu spożył z uczniami wieczerzę i dlatego w tym dniu należy to upamiętniać. Tymczasem z biblii wynika, że miało to miejsce 16 Nisan (Abib – miesiąc pierwszy): Mateusza 26:17 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” Pierwszy dzień przaśników wypada 15 Nisan i kończy się o zachodzie słońca. Po zachodzie słońca szanowny pan Jehoszua (Jezus) spożył z uczniami tak zwaną ostatnią wieczerzę, czyli już 16 Nisan. Potwierdzenie tej daty można znaleźć w innych ewwangeliach. O szanownym panie Henrym Grew w encyklopedii można przeczytać: 3 Henry Grew chrześcijański nauczyciel i pisarz, który w swoich pismach odnosząc się do Biblii przedstawiał poglądy sprzeczne z wieloma naukami przyjętymi w głównych Kościołach chrześcijańskich jego czasów. Odrzucił między innymi Trójcę, nieśmiertelność duszy oraz piekło rozumiane jako miejsce wiecznej męki. Równocześnie rozważając problem natury i przeznaczenia człowieka doszedł do wniosku, że piekłem przedstawionym w Biblii jest grób a nie jest to miejsce wiecznej męki. 4 Nelson H. Barbour Pewnego styczniowego poranka 1876 roku 23-letni Charles Russell otrzymał egzemplarz czasopisma religijnego Herald of the Morning (Zwiastun Poranka). Po ilustracji na stronie tytułowej zorientował się, że wydają je adwentyści. Redaktor naczelny, Nelson H. Barbour z Rochesteru w stanie Nowy Jork, głosił pogląd, że celem powtórnego przyjścia Chrystusa nie miało być zniszczenie wszystkich rodzin ziemi, lecz błogosławienie im, oraz że Chrystus nie miał przyjść w ciele, lecz jako duch. A właśnie w to od pewnego czasu wierzyli Russell i jego towarzysze z Allegheny! Co jednak ciekawe, powołując się na proroctwa biblijne dotyczące chronologii, Barbour wyrażał przekonanie, że Chrystus jest już obecny (niewidzialnie) i że nastała pora na żniwo „pszenicy” — prawdziwych chrześcijan tworzących klasę Królestwa (Mat., rozdz. 13). Dzięki tym informacjom wiemy już skąd u szanownego pana Loscha i u Świadków Jehowy tak wiele sprzecznych z biblią dogmatów wiary. Zamiast, jak wskazywała obrana przez nich nazwa - Badacze Pisma Świętego - badać biblię, ewangelie zaczęli wierzyć i ufać ludziom co najgorsze niedouczonym, ale modnym w tamtym czasie. Ludzie ci poumierali, ale ich nauki stały się podstawą wierzeń Świadków Jehowy w wielu kwestiach. Proszę powróćmy myślami do dalszych rozmyślań szanownego pana Loscha na temat prawdy: … Jest też wiele kłamstw natury osobistej wypowiadanych przez ludzi na co dzień. Ktoś dzwoni do biznesmena, a on prosi sekretarkę by powiedziała, że go nie ma. Może to być traktowane, jako drobne kłamstewko. Są kłamstewka, wielkie kłamstwa i złośliwe kłamstwa ... Z punktu szkodliwości jakie kłamstwo może wywoływać, to faktycznie w porównaniu z kłamstwami na wielką skalę Świadków Jehowy na temat biblii, to kłamstwo może się wydawać drobne, co nie zmienia faktu, że dla kłamcy takie z pozoru małe kłamstewko z premedytacją, rozmyślne jest wielkim grzechem: Hebrajczyków 10:26, 27 (...)Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Proszę powróćmy myślami do przemyśleń pana Loscha. Ponownie oskarża o wielkie kłamstwa szanownego pana Szatana: … Złośliwym kłamcą jest Szatan. On jest czempionem, orędownikiem kłamstwa... Jak już wcześniej pisałem według biblii głupcem bym był, gdybym ustosunkował się do tego oskarżenia. W prawie stosuje się tak zwaną zasadę domniemanej niewinności. Jak długo nie ma dowodów w sprawie, traktuje się osobę oskarżoną jako niewinną. Ze strony Świadków Jehowy pada wiele oskarżeń na temat szanownego pana Szatana, ale jak je sprawdzić? Po pierwsze powinniśmy spytać co na temat tych oskarżeń ma do powiedzenia sam oskarżony. Kolejna myśl pana Loscha: … Ponieważ Jehowa nienawidzi kłamców powinniśmy wystrzegać się wszelkich kłamstw. Nie tylko tych wielkich, czy złośliwych … Myśl ta harmonizuje z myślą z księgi przysłów: Przysłów 6:16-19 (...)Jest sześć rzeczy, których Jehowa naprawdę nienawidzi; owszem, siedem jest rzeczy obrzydliwych dla jego duszy: wyniosłe oczy, język fałszywy i ręce, które przelewają krew niewinną, serce knujące nikczemne zamysły, stopy, które śpiesznie biegną do złego, świadek fałszywy, który szerzy kłamstwa, oraz każdy, kto wznieca swary między braćmi. Myślę jednak, że lepszą od nienawiści do kłamstwa jest miłość do prawdy. Według mnie może ona być lepszym drogowskazem od tego, że nie kłamiemy, bo ktoś kłamstwa nienawidzi. Przykładem, że taka motywacja nie jest skuteczna są Świadkowie Jehowy, którzy uwikłali w kłamstwo miliony swoich współwyznawców. Analizujmy dalsze rozmyślania pana Loscha: … Ale czy da się dojść prawdy? Niektórzy mówią, że prawda jest względna. To tak jakby powiedzieć, to jest prawda dla ciebie, a to jest prawda dla mnie. Nie brzmi to logicznie, gdy weźmie się pod uwagę prawdę religijną. Albo Bóg jest trójcą, albo nie jest. Albo dusza jest śmiertelna, albo nie. Albo w przyszłości będzie raj na ziemi albo go nie będzie. Albo Bóg akceptuje homoseksualizm, albo go nie akceptuje. Albo udział w wojnach jest dozwolony, albo nie... Myślę, że jest wprost przeciwnie niż naucza pan Losch. Proszę zastanówmy się nad poruszonymi przez pana Loscha zagadnieniami. „To tak jakby powiedzieć, to jest prawda dla ciebie, a to jest prawda dla mnie.” Prawda bywa względna, to jest zależna od okoliczności. Różna może być prawda dotycząca tego co z ludźmi się stanie po zmartwychwstaniu. Różny ich los pośmiertny – jeden człowiek może zostać wzbudzony do życia po czas niezmierzony, a drugi na pohańbienie i odrazę po czas niezmierzony. Taką naukę znajdziemy w biblii. Daniela 12:2 (...)Z tych zaś, którzy śpią w prochu ziemi, wielu się zbudzi: jedni do życia po czas niezmierzony, a drudzy na pohańbienie i odrazę po czas niezmierzony. Jeżeli komuś w tej kwestii można zarzucić brak logiki, to panu Loschowi. „Albo Bóg jest trójcą, albo nie jest.” Kolejny dobry przykład względności prawd religijnych. W wielu religiach chrześcijańskich powstało wiele definicji trójcy. Jeżeli powiemy, że trójca to trzy byty znane z biblii według których imion mają być ochrzczeni chrześcijanie to można powiedzieć, że Bóg jest częścią trójcy. Będzie to prawda biblijna: Mateusza 28:19, 20 (...)Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. (…) „Albo dusza jest śmiertelna, albo nie.” Kolejny bardzo dobry przykład na względność prawdy. Szanowny pan Jehoszua (Jezus) nauczał: Mateusza 10:28 (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. Jeżeli dusza jest śmiertelna, to słowa pana Jehoszua (Jezusa) są kłamstwem i Świadkowie Jehowy mają rację, że dusza umiera wraz z ciałem. Ale istnieje również możliwość, że jednej duszy Bóg, który może wszystko, może dać życie wieczne a inną duszę może zgładzić w Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy. „Albo w przyszłości będzie raj na ziemi albo go nie będzie.” Kolejne pytanie mogące być przykładem względności prawdy dotyczącej przyszłości, a prawdziwość tego stwierdzenia zależna jest od tego jak zdefiniujemy słowo raj. W tym samym kraju na ziemi część ludzi może żyć bogato i bez trosk, a inna część może przeżywać tak zwane piekło na ziemi. Może być torturowana, gwałcona i powoli umierać w męczarniach. „Albo Bóg akceptuje homoseksualizm, albo go nie akceptuje.” Kolejny przykład na względność prawd religijnych. Prawdą jest, że w większości znanych mi religii akty homoseksualne są zakazane, ale sama skłonność homoseksualna, zauroczenie osobami tej samej płci bywa akceptowane jak długo nie zaowocuje grzesznymi praktykami. Proszę przypomnijmy sobie biblijną postać szanownego króla Dawida, który zasłynął z homoseksualnej miłości do szanownego pana Jonatana: 1 Samuela 18:1 (...)A gdy tylko skończył rozmowę z Saulem, dusza Jonatana związała się z duszą Dawida i Jonatan umiłował go jak własną duszę. Ojcu pana Jonatana ta namiętna miłość się nie spodobała: 1 Samuela 20:30 (...)Wówczas Saul zapałał gniewem na Jonatana i rzekł do niego: „Synu buntowniczej służącej, czyż nie wiem, że wybierasz syna Jessego ku swej własnej hańbie i ku hańbie wstydliwych części ciała swej matki? Król Dawid o miłości takiej napisał, że jest cudowniejsza od miłości heteroseksualnej: 2 Samuela 1:26 (...)Jestem w udręce z powodu ciebie, mój bracie Jonatanie, byłeś mi bardzo miły. Twoja miłość była dla mnie cudowniejsza niż miłość kobiet. Albo udział w wojnach jest dozwolony, albo nie... Kolejny bardzo dobry przykład względności prawdy biblijnej. Z biblii wynika, że Bóg tej księgi to wojownik: Wyjścia 15:3 Jehowa jest wojownikiem. Jehowa to jego imię. Bóg ten zadbał również o to, by wszyscy Izraelici brali udział w wojnach: Sędziów 3:1, 2 (...)Oto narody, które Jehowa pozostawił, by przez nie wypróbować Izraela — tych wszystkich, którzy nie doświadczyli żadnej z wojen o Kanaan; tylko po to, by pokolenia synów Izraela tego doświadczyły, tak by je nauczyć prowadzenia wojny(...) Z biblii dowiemy się, że są wojny do których Bóg wręcz zachęcał, ale kiedy Izraelici chcieli sami zbrojnie wejść do ziemie obiecanej, ponieśli klęskę: Liczb 14:44, 45 (...)Jednakże oni ośmielili się wejść na szczyt góry, lecz Arka Przymierza Jehowy i Mojżesz nie przenieśli się ze środka obozu. Wtedy Amalekici i Kananejczycy, którzy mieszkali na tej górze, zeszli w dół i uderzyli na nich, i rozproszyli ich aż do Chormy. Z analizy powyższych wersetów biblijnych niezbicie wynika, że prawda bywa względna, zależna od naszej postawy oraz tego co mówimy. Proszę przejdźmy do dalszej analizy tematu prawdy pana Loscha: „… Psalm 43:3 mówi: … Poślij swe światło i swoją prawdę.(...) Jehowa jest tym, który wyjawia prawdę. Jezus przyszedł na Ziemię między innymi po to, by dać świadectwo prawdzie. Zgodnie z Jana 18:37b powiedział: (...)Ja się po to narodziłem i po to na świat przyszedłem, żeby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mego głosu”. Jeżeli więc słuchamy Jezusa, to znaczy czytamy w Biblii czego nauczał, możemy poznać prawdę. Jezus był uosobieniem prawdy. Powiedział: „Je jestem drogą i prawdą i życiem. Możemy dojść prawdy, przez pilne studiowanie biblii. Prawda to inaczej to, co jest faktem...” Kolejny przykład obarczonego błędem myślenia. To, że ktoś mówi, że mówi prawdę, nie koniecznie musi znaczyć, że musi mówić prawdę. Fakty mogą być inne. Jeżeli biblia nie zawiera błędów kopistów i tłumaczy, to poznając nauki pana Jehoszua (Jezusa) to poznajemy jego nauki, ale wcale nie znaczy, że poznajemy prawdę, chociaż takiej możliwości nie możemy wykluczyć. … Dla prawdziwych chrześcijan cały tekst pism hebrajskich i chrześcijańskich pism greckich, stanowi prawdę. W Psalmie 119 wersecie 160 czytamy o Jehowie: Psalm 119:160 (...)Treścią twego słowa jest prawda(...)... Tutaj mamy znakomity przykład błędnego myślenia propagowanego przez wiele kościołów chrześcijańskich. Popularny frazes, który wielce szkodzi zrozumieniu treści biblii. Całą biblię kłamliwie nazywa się słowem Boga i prawdą. Załóżmy, że to co napisano w biblii o Bogu jest prawdą, ale czy cały tekst biblii pochodzi od Boga? Czy biblia to tylko i wyłącznie słowa Boga? Dobrze wiemy, że tak nie jest. Cały tekst biblii może zawierać w sobie nie tylko prawdy względne, ale również ewidentne kłamstwa lub błędy, zarówno pisarzy, jak i kopistów czy też tłumaczy. Proszę otwórzmy ewangelię Mateusza i przeczytajmy to co w biblii napisano na temat Księgi proroka Jeremiasza: Mateusza 27:9, 10 (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”. Próżno jednak szukać w dzisiejszych bibliach tego proroctwa w Księdze Jeremiasza. Nie ma w niej wzmianki o trzydziestu srebrnikach. Być może pisarz lub kopista lub tłumacz Ewangelii Mateusza się pomylił i napisał Jeremiasza zamiast Zachariasza, bo w tej księdze można znaleźć informację o 30 srebrnikach: Zachariasza 11:12, 13 (...)Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy. A może w Księdze Jeremiasza był zapis o 30 srebrnikach, ale nie dotrwał do naszych czasów? Tego nie wiem. Poczytajmy proszę dalej, co szanowny pan Losch, członek ciała kierowniczego Świadków Jehowy ma nam do powiedzenia w temacie prawdy: „... To dlatego warto codziennie czytać i analizować biblię i co tydzień wielbić Boga w gronie rodzinnym. W Mateusza 24:45-47 czytamy, że na czasy końca, Jezus miał wyznaczyć niewolnika wiernego i roztropnego, czyli ciało kierownicze, by wyjaśniał biblię jego naśladowcom, i pomagał im coraz lepiej rozumieć prawdę...” Proszę sprawdźmy w biblii czy pan Losch powiedział nam prawdę na temat biblii i ciała kierowniczego: Mateusza 24:45-47 „Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad członkami czeladzi swojej, aby im dawał pokarm we właściwym czasie? Szczęśliwy ów niewolnik, jeśli jego pan, przybywszy, zastanie go tak czyniącego! Zaprawdę wam mówię: Ustanowi go nad całym swoim mieniem. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w wersetach, na które pan Losch się powołał nie ma mowy o ciele kierowniczym, ani o czasach końca. Mamy za to raczej pytanie, kto takim niewolnikiem jest. Proszę zobaczmy co też jeszcze pan Losch wymyśli w temacie prawdy: „...Nauki Jezusa i spisane słowo Boże, są natchnione. Niewolnik Wierny i Roztropny, nie działa pod wpływem natchnienia, choć jest orędownikiem prawdy. Dostarcza pokarm duchowy. W I wieku, apostołowie i pisarze biblijni dysponowali wiedzą nadprzyrodzoną. W czasach końca Jehowa nie udziela już tego cudownego daru, co wyjaśniono w 1 Koryntian 13:8.” Odnoszę wrażenie, że panu Loschowi coś się pomyliło. Zacytowany werset wydaje się potwierdzać tezę o tym, że Bóg przestał dawać dary ludziom. 1 Koryntian 13:8 Miłość nigdy nie zawodzi. Ale czy są dary prorokowania — zostaną usunięte, czy języki — ustaną, czy poznanie — będzie usunięte. Na pierwszy rzut oka tak się wydaje, ale jeżeli wyrwiemy jakieś zdanie z kontekstu, z całości nauk biblijnych, które wraz z każdą księgo poszerzają wiedzę ludzi na temat Boga, to możemy dojść do wniosku i z biblią w ręku udowadniać, że nie ma Boga. W Psalmie 10:4 pisze wyraźnie: „...Nie ma Boga.” A w Psalmie 14: 1 pisze: „...Nie ma Jehowy.” Kiedy jednak przeczytamy te zdania w szerszym kontekście zauważymy, że nasza biblijna teza poparta wersetami jest błędna. Proszę sprawdźmy: Psalm 10:4 (...)Niegodziwiec w zarozumialstwie swym nie podejmuje poszukiwań; wszystkie jego myśli to: „Nie ma Boga”. Psalm 14:1 Nierozumny rzekł w swoim sercu: „Nie ma Jehowy”.(...) Proszę powróćmy myślami do wywodów szanownego pana apostoła Pawła dotyczących darów od Boga i poznania: 1 Koryntian 13:12 (...)Gdyż obecnie widzimy w mglistym zarysie za pomocą metalowego zwierciadła, ale później — twarzą w twarz. Obecnie znam częściowo, ale później poznam dokładnie,(...) Wyraźnie powiedział on o czasach końca, kiedy wszystko się wyjaśni. Być może mówił o czasach, w których wiara zostanie zastąpiona wiedzą: Habakuka 2:14 (...)Bo ziemia będzie pełna poznania chwały Jehowy, jak wody pokrywają morze. Proszę posłuchajmy dalszych wywodów pana Loscha: „... Ale choć nie ma dziś Bożego Natchnienia, to Jezus prowadzi swój lód naprzód, posługując się wiernym niewolnikiem. Ufa, że niedoskonały wierny niewolnik, będzie robił co w jego mocy, by przekazywać pokarm duchowy. Czy ty też ufasz temu niewolnikowi?...” Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach nie ma Bożego Natchnienia. Jeżeli zaś niewolnik jest niedoskonały, to może robić błędy i dlatego nie powinniśmy mu ufać. Zwłaszcza, że w biblii znajdujemy ostrzeżenie przed złym niewolnikiem: Mateusza 24:48-51 (...)„Ale gdyby ów zły niewolnik rzekł w swoim sercu: ‚Mój pan zwleka’ i gdyby zaczął bić swych współniewolników oraz jeść i pić z niepoprawnymi pijakami, pan owego niewolnika przyjdzie w dniu, którego ten się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna, i ukarze go z największą surowością, i wyznaczy mu dział z obłudnikami. Tam będzie płakał i zgrzytał zębami. „...Chociaż prawda ze słowa Bożego się nie zmienia, to zmienia się nasze zrozumienie, bo przecież nie jesteśmy doskonali. Dzisiaj pojmujemy ją lepiej niż chrześcijanie w I wieku. Czy podążamy za coraz lepszym zrozumieniem prawdy?...” Teza iście karkołomna. Pan Losch próbuje nam wmówić, że niedoskonali ludzi bez natchnienia lepiej rozumieją prawdę od ludzi, którzy otrzymywali natchnienie, otrzymywali nauki od pana Jehoszua (Jezusa) i dodatkowo wszystko im wyjaśniał. Teza ta wydaje mi się szczególnie nielogiczna w ustach Świadka Jehowy, członka ciała kierowniczego, które same siebie uznało za niewolnika wiernego i roztropnego, a jednocześnie ciało to, z podziwu godnym maniakalnym uporem rozgłasza sprzeczne z biblią doktryny dotyczące tego co może się dziać z człowiekiem po śmierci. Ciało kierownicze, które nawet nie potrafi sprawdzić w biblii, w którym dniu pan Jehoszua (Jezus) spożył z uczniami ostatnią wieczerzę. Proszę posłuchajmy uzasadnienia tej tezy: „... Daniel dowiedział się, że wielu będzie przebiegać i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy. To pewien proces. Wciąż przebiegamy. W trakcie milenium Jehowa objawi ludzkości kolejne prawdy. W objawieniu 20:12 wspomniano o zwojach, które zostaną otwarte. Apostoł Jan podaje, że umarli będą sądzeni z tego co napisano w zwojach, według swych uczynków. Najwyraźniej więc zwoje te będą zawierały dodatkowe informacje dla ludzkości w czasie tysiąclecia. Logiczny wydaje się wniosek, że gdy milenium się skończy będą do poznania dalsze prawdy, ale zgodnie z Kaznodziei 3:11 ... człowiek nigdy nie zgłębił dzieła, które prawdziwy Bóg uczynił... Ale skąd wiemy, że znamy prawdę? W dniu pięćdziesiątnicy 33 roku, było około 3 tysięcy prawdziwych chrześcijan. Dziś są nas miliony. Przeciętnie w każdy weekend zostaje ochrzczonych około 5 tysięcy osób. Ale samo to nie jest jeszcze dowodem, że znamy prawdę. Prawdy nie ocenia się za pomocą liczb. Skąd więc wiemy, że znamy prawdę. Po pierwsze konsekwentnie trzymamy się nauk Jezusa. Jana 8:31 I przemówił Jezus do Żydów, którzy mu uwierzyli: „Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami...” Teza wydaje się logiczna, ale nie pasuje do Świadków Jehowy. Analizując poruszone przez pana Loscha problemy zauważyłem, że Świadkowie Jehowy konsekwentnie odrzucają niektóre nauki pana Jehoszua (Jezusa). Po drugie okazujemy sobie nawzajem gorącą miłość. Jana 13:35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość. Gorącą miłością szczyci się wiele kościołów chrześcijańskich i nie tylko chrześcijańskich, trudno mi ocenić szczerość i prawdziwość tych deklaracji. Król Dawid na kartach biblii wyznał swoją miłość do szanownego pana Jonatana, co wcale mu nie przeszkadzało knuć kłamstw i w końcu zamordować szanownego pana Uriasza, żony szanownej pani Batszeby, w której król Dawid się zakochał. Po trzecie przestrzegamy wysokich zasad moralnych związanych z prawdą. Jana 15:10 Jeżeli będziecie przestrzegać moich przykazań, to pozostaniecie w mojej miłości, tak jak ja przestrzegałem przykazań Ojca i pozostaję w jego miłości. Powyższe rozmyślania na temat prawdy pana Loscha przeczą tej tezie. Po czwarte nie angażujemy się w spory tego świata, zgodnie z radą Jezusa Jana 17:14 Ja dałem im twoje słowo, ale świat ich znienawidził, ponieważ nie są częścią świata, tak jak ja nie jestem częścią świata. Znowu teza nie do końca zgodna z prawdą. Z tego co mi wiadomo, Świadkowie Jehowy zaangażowali się aktywnie w światowy spór dotyczący tego czy mężczyźni powinni nosić brody czy też nie powinni i na przykład w Polsce zwalczają osoby noszące brody. Problem ten poruszono w Strażnicy: Czy twój wygląd przynosi chwałę Bogu? Strażnica (do studium) — 2016 Czy twój wygląd przynosi chwałę Bogu? 17. Co może wpłynąć na decyzję, czy nosić brodę? 17 A czy jest stosowne, żeby brat nosił brodę? Noszenie brody było jednym z nakazów Prawa Mojżeszowego. Jednak chrześcijan to Prawo nie obowiązuje (Kapł. 19:27; 21:5; Gal. 3:24, 25). W niektórych krajach noszenie zadbanej brody może nie budzić zastrzeżeń i wcale nie musi odwracać uwagi od głoszonej przez nas dobrej nowiny. Nawet niektórzy zamianowani bracia noszą tam brody. Mimo to część braci postanowiła z tego zrezygnować (1 Kor. 8:9, 13; 10:32). W innych kulturach nie ma zwyczaju noszenia brody i dlatego nie byłoby to odpowiednie dla sługi Bożego. Brat, który nosiłby brodę, mógłby nie przysparzać swoim wyglądem chwały Bogu i mógłby nie być uważany za „człowieka nieposzlakowanego” (1 Tym. 3:2, 7; Rzym. 15:1-3). Postawa takiego zaangażowania się w ten spór zdumiewa, bo w biblii był wyraźny nakaz noszenia brody. Kapłańska 19:27, 21:5 „‚Nie wolno wam ścinać włosów dookoła głowy na wysokości pejsów i nie wolno ci niszczyć skraju swej brody. (...)Nie mają sobie robić łysiny na głowach i nie mają golić skraju swej brody, a na swym ciele nie mają robić nacięcia. W spór dotyczący noszenia brody zaangażowała się również telewizja internetowa Świadków Jehowy. Programy i wydarzenia Stephen Lett – członek ciała kierowniczego: Nigdy nie bądź przyczyną zgorszenia (2 Kor. 6:3) … A co powiedzieć o sytuacji, gdy mamy biblijne prawo coś zrobić. Jeżeli z niego korzystamy, a ktoś się zgorszy, to nie możemy być za to odpowiedzialni. Czyż nie tak? Otwórzmy 1 Koryntian rozdział 8 a znajdziemy tu biblijną odpowiedź na to pytanie: 1 Koryntian 8:9 (...)Baczcie jednak, żeby czasem to wasze prawo nie stało się dla słabych zgorszeniem. Czy to nie ciekawe? Jeżeli korzystając z przysługującego nam prawa gorszyli byśmy drugich nie dokonywalibyśmy wyboru zgodnego z tymi słowami. W wersecie 13 tego samego rozdziału, apostoł Paweł mówi, że jeżeli miałby by to zgorszyć brata, już nigdy więcej nie zje mięsa. Czy podobnie jak Paweł chętnie zrzekamy się swoich praw do noszenia brody, mocnego makijażu, czy spożywania alkoholu? Żeby wymienić tylko parę przykładów. Gdyby korzystanie z nich mogło w najmniejszym stopni kogoś zgorszyć? … Zdumiewa mnie taka postawa, zwłaszcza, że w biblii Bóg swoim czcicielom zakazał niszczenia skraju swojej brody. Myślę, że są zasady i prawa, których nie powinniśmy przekraczać. Wygląda na to, że w kwestii brody Świadkowie Jehowy walczą z Bogiem, kwestionują jego prawo aktywnie słowem i czynem propagując golenie się mężczyzn. Bez wątpienia zaangażowali się w trendy modowe tego świata, które stoją na przekór prawu jakie dał Bóg narodowi Izraelskiego. Walka ta ma zatem też w takim razie charakter antysemicki. Proszę powróćmy myślami do kwestii prawdy. Szanowny pan Losch powiedział: „… Prawda przenika do szkół. W Jaki sposób? Za pośrednictwem naszych dzieci, którzy mówią o niej swoim kolegom i nauczycielom...” Jeżeli dzieci Świadków Jehowy stoją w obronie prawdy w szkole to faktycznie za ich pośrednictwem prawda może docierać do szkoły. I to by było na tyle w kwestii prawdy poruszonej przez pana Loscha. Ale w listopadowym wydaniu poruszono jeszcze kwestie ludzi odchodzących z organizacji Świadków Jehowy. Nakręcono film ukazujący rozterki jakie przeżywają pozostali w organizacji Świadkowie Jehowy. Christopher Mavor – Pomocnik Komitetu Służby zapowiedział film takimi słowami: „Gdy dobry przyjaciel lub członek rodziny odchodzi od prawdy może to stać się ogromnym wyzwaniem. Sprawdzianem naszej wiary.” Mamy tu klasyczny przykład nadużywania znaczenia słowa prawda. Dyby zdanie to brzmiało: „Gdy dobry przyjaciel lub członek rodziny odchodzi z organizacji Świadków Jehowy może to stać się ogromnym wyzwaniem. Sprawdzianem naszej wiary.” Odejście z organizacji, nie musi oznaczać odejścia od prawdy. Istnieje przecież ewentualność, że ktoś opuścił organizację, bo nie chciał uczestniczyć w kłamstwach propagowanych przez ciało kierownicze. Ale to jeszcze nie koniec audycji. Szanownego pana Szatana zaatakował w swoim przemówieniu, szanowny pan John Ekrann, Pomocnik Komitetu Koordynatorów. Zabrał on głos w sprawach ostatecznych dotyczących wiary, co się stanie z człowiekiem po śmierci i przedstawił swój pogląd na ten temat będący jednocześnie dogmatem wiary Świadków Jehowy: „Zmartwychwstanie umożliwia zdemaskowanie wszystkich kłamstw Szatana. Dziś może on podsuwać najróżniejsze kłamstwa o tym co się dzieje z ludźmi po śmierci. Idą tu. Idą tam. Idą w zaświaty. Idą do Raju. Powrócą w postaci zwierząt, ale w nowym świecie, gdy ogromna większość ludzi będzie miała za sobą zmartwychwstanie, to kłamstwo już nie przejdzie. Każdy będzie mógł opowiedzieć co się stało gdy umarł. Nic się nie działo. Nie było żadnego życia pozagrobowego. Każdy będzie wiedział, że chodzi o stan niebytu. Tamto kłamstwo już się nie sprawdzi.” Czy powiedział on prawdę, czy też kłamał okaże się po naszej śmierci i ewentualnym zmartwychwstaniu, ale trzeba wziąć pod uwagę, że prawda w tej kwestii może być względna. Jeden człowiek po śmierci mógł pójść tu, inny tam, jeszcze inny w zaświaty, jeszcze inny mógł się narodzić w postaci zwierzęcia, na przykład jako wąż, jeszcze inny mógł trafić do Raju, a jeszcze inny mógł doświadczyć stanu niebytu. Dla Boga, który może wszystko, wszystko jest możliwe: Mateusza 19:26 (...)ale u Boga wszystko jest możliwe(...) Proszę spróbujmy jakoś podsumować ten temat. Skłamać jest bardzo łatwo. Jedno nieprecyzyjnie wypowiedziane słowo może prawdziwą myśl zamienić w prawdziwe kłamstwo. Oprócz kłamstw celowych możemy kłamać powtarzając cudze kłamstwa, nie będąc tego świadomym. Taka niedouczona czy też zwiedziona osoba jest przekonana, że głoszone przez nią kłamstwa są prawdą. Świadkowie Jehowy uwikłali się w kłamstwa biblijne powtarzając tezy modnych dawno temu niedouczonych teologów. Dokładniej ten mechanizm opisał szanowny pan Raymond Franz w książce „Kryzys Sumienia”, po opuszczeniu organizacji. Proszę zapoznajmy się z tym pouczającym sprawozdaniem: ... „Wiceprezes Towarzystwa Fred Franz uchodził za najwybitniejszego teologa Organizacji. W wielu przypadkach udawałem się z pytaniami o jego biura. Ku mojemu zaskoczeniu często odsyłał mnie do komentarzy biblijnych, mówiąc: „Dlaczego nie spojrzysz, co mówi Adam Clarke albo Cooke?” Gdy zaś przedmiot dotyczył głównie hebrajskiego tekstu Pisma Świętego, mówił: „Co mówią komentarze Soncino?” Nasza biblioteka w „Bethel ” zawierała całe zestawy regałów wypełnione tego typu komentarzami. Ponieważ jednak były one produktem pracy teologów i uczonych innych wyznań, nie przywiązywałem do nich zbyt wielkiej wagi i – podobnie jak innym ludziom z wydziału –towarzyszyła mi niepewność, a nawet nieufność, gdy miałem z nich korzystać. Karl Klein, długoletni pracownik Wydziału Publikacji, mówił czasem o korzystaniu z tych komentarzy: w sposób bardzo dosadny wyrażał się, że jest to „ssanie mleka z sutek Babilonu Wielkiego ” czyli imperium fałszywej religii – zgodnie z interpretacją, jaką Towarzystwo nadawało symbolowi – „wielkiej nierządnicy ” z Księgi Objawienia.” ... Taka postawa Świadków Jehowy, to jest lekceważący stosunek do prawdy ma wiele przyczyn. Jedną z nich może być pycha, która nie pozwala im przyznać się do błędów doktrynalnych. Sprawia to, że Świadkami Jehowy mogą zostać przede wszystkim ludzie niedouczeni teologicznie. Nie znający biblii i nauk szanownego pana Jehoszua (Jezusa). Ci zaś, którzy z czasem zobaczą doktrynalne błędy Świadków Jehowy opuszczają organizację, albo robią dobrą minę do złej gry co z kolei może objawić się depresją lub innymi chorobami psychicznymi. Nasuwa mi się pytanie – jak pomóc wyjść Świadkom Jehowy z tej tragicznej sytuacji? A wy szanowni forumowicze, co o tym myślicie? Jak pomóc Świadkom Jehowy?
  21. Symbolika okultystyczna jest obena w wielu publikacjach Swiadków Jehowy i nie jest to juz dla wielu ,,wybudzonych" osób tajemnica aczkolwiek ciekawostka jest fakt ze w wielu miejscach w popularnej publikacji dla dzieci pt ,,Ucz sie od wielkiego nauczyciela" wystepuje w tle demoniczna lalka Anabelle która jest bohaterka filmowego horroru który jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Prawdziwa lalka w latach 70 tych byla opetana przez demona i doprowadzila do wielu nieszczesc,na dzien dzisiejszy lalka ta jest zamknieta w muzeum okultystycznym po odczynieniu nad nia egzorcyzmów. Jest to typowy przekaz podprogowy (w tym wypadku niestety demoniczny) skierowany do dzieci. Link do informacji odnosnie tego tematu. http://www.popularne.pl/prawdziwa-ann...
  22. Dzieki za ponad 4 lata tu. Forum jest bardzo przydatne jako kopalnia wiedzy i niech trwa na wieki ( albo do konca wts i o jeden dzien dluzej:) Dzieki za wiele inspirujacych rozmow i roznych poznanych tu ludzi. Sama tez cos po drodze zmienilam pod wplywem tresci tu i nie zaluje, ze jeden z userow mnie tu zaciagnal kiedys:))) A.
  23. Czy osoby po zmartwychwstaniu, za czasów Jezusa były doskonałe?
  24. Na stronie głównej serwisu fakt.pl ukazał się reportaż na temat przypadku pedofilii u Świadków Jehowy w Polsce: http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/swiadek-jehowy-przez-lata-wykorzystywal-seksualnie-swoja-corke/x9v9knk