Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'głoszenie' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


Jabber


Skype


Location


Interests


Wyznanie

Znaleziono 37 wyników

  1. Według biblii, jedną z cech charakterystycznych dla szanownego pana Jezusa było to, że podczas swojego życia nauczał on tłumy w przykładach: Mateusza 13:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił... Wiedza szanownego pana Jezusa została zakryta przed tłumami, a zarezerwowana tylko dla jego uczniów, którym na osobności ją objaśniał: Marka 4:33, 34 (...)I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. W biblii podano też dlaczego szanowny pan Jezus tak postępował: Mateusza 13:10-15 (...)Uczniowie podeszli więc i rzekli do niego: „Dlaczego do nich mówisz, używając przykładów?” On, odpowiadając, rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa niebios, im zaś nie jest to dane. Bo kto ma, temu będzie dane więcej i będzie obfitował, ale temu, kto nie ma, zostanie odebrane nawet to, co ma. Właśnie dlatego mówię do nich, używając przykładów, gdyż patrząc, patrzą na próżno i słysząc, słyszą na próżno, i nie pojmują sensu; i spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które mówi: ‚Słuchając, będziecie słyszeć, ale na pewno nie pojmiecie sensu; i patrząc, będziecie patrzeć, ale na pewno nie będziecie widzieć. Bo serce tego ludu stało się nieczułe i uszami swymi usłyszeli, nie reagując, i zamknęli swe oczy, żeby czasem nie widzieć swymi oczami i nie słyszeć swymi uszami, i nie pojąć sensu swymi sercami, i nie zawrócić, i żebym ich nie uzdrowił’. Z wersetów tych wynika, że celem przypowieści było to, by naród Izraelski, nazwany tłumem, który był w złym stanie duchowym nic nie rozumiał z nauk szanownego pana Jezusa i nie doznał uzdrowienia duchowego. Prawdziwe przesłanie było zakryte przed tłumami, które miały pozostać nieuzdrowione. Tego typu działanie jest nazywane manipulacją - nieuczciwe sterowanie poglądami lub działaniami ludzi dla osiągnięcia własnych celów. Przykładem takiej manipulacje może być orędzie szanownego pana Jezusa wygłoszone do tłumów, które miały być nieuzdrowione: Mateusza 11:28-30 (...)Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy się mozolicie i jesteście obciążeni, a ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, bo jestem łagodnie usposobiony i uniżony w sercu, a znajdziecie pokrzepienie dla dusz waszych. Albowiem moje jarzmo jest miłe, a moje brzemię lekkie”. Mateusza 10:16, 17; 21, 22; 34-36 (...)Oto ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki; dlatego okażcie się ostrożni jak węże, a niewinni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi, będą was bowiem wydawać sądom lokalnym i biczować was w swych synagogach. (...)I brat wyda brata na śmierć, ojciec zaś swoje dziecko, a dzieci powstaną przeciw rodzicom i przyprawią ich o śmierć. I ze względu na moje imię będziecie przedmiotem nienawiści wszystkich ludzi; ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. (...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Łukasza 14:26; 49-53 (...)„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. (...)„Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął? Doprawdy, mam chrzest, którym muszę być ochrzczony, i jakże jestem udręczony, dopóki się nie zakończy! Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”. Okazało się, że miłe jarzmo i lekkie brzemię, to pal męki oznaczający, prześladowania, biczowania, podzielone i nienawidzące się wzajemnie rodziny. Kwestię fundamentalnej roli prześladowań w życiu chrześcijanina omówiłem szerzej tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6233-prze%C5%9Bladowania-tortury-m%C4%99cze%C5%84stwo-chrze%C5%9Bcijan-dowodem-trwania-w-wierze/ Osoby zainteresowane tematem prześladowań i ich fundamentalnej roli w życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. My powróćmy do kwestii przykładów i ich podwójnego znaczenia. Uczniowie mogli być zdezorientowani, czy szanowny pan Jezus mówi prawdę, czy też używa kłamliwego przykładu zawierającego ukrytą treść: Łukasza 12:41 (...)Wtedy Piotr rzekł: „Panie, czy kierujesz ten przykład do nas, czy też do wszystkich?” Niektóre z przykładów szanownego pana Jezusa zostały w biblii wytłumaczone. Na przykład, przykład królestwie niebios, o pszenicy, chwastach i ognistym piecu. Opowieść w przykładzie: Mateusza 13:24-30 Podał im inny przykład, mówiąc: „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i między pszenicę nasiał chwastów, i odszedł. Gdy źdźbło wyrosło i wydało plon, wtedy ukazały się też chwasty. Podeszli więc niewolnicy gospodarza i rzekli do niego: ‚Panie, czyż nie posiałeś na swym polu wybornego nasienia? Skąd się zatem wzięły chwasty?’ On powiedział do nich: ‚Jakiś nieprzyjaciel, jakiś człowiek, to uczynił’. Rzekli do niego: ‚Czy więc chcesz, żebyśmy poszli i je zebrali?’ On powiedział: ‚Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz z nimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, a w porze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty i powiążcie je w wiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza’”. Wyjaśnienie przykładu: Mateusza 13:36-43 Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On, odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. W owym czasie prawi będą świecić jasno jak słońce w królestwie ich Ojca. Kto ma uszy, niech słucha. Kolejnym wyjaśnionym przykładem, jest przykład dotyczący nie mycia rąk przez chrześcijan: Mateusza 15:1-11 (...)Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc: „Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów?Na przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek”. On, odpowiadając, rzekł do nich: „A czemu wy naruszacie przykazanie Boże ze względu na waszą tradycję? Na przykład Bóg powiedział: ‚Szanuj swego ojca i swą matkę’ oraz: ‚Kto obrzuca obelgami ojca lub matkę, niech poniesie śmierć’. Ale wy mówicie: ‚Kto by powiedział do ojca lub matki: „Cokolwiek mam, dzięki czemu mógłbyś mieć ze mnie pożytek, jest darem poświęconym Bogu”, ten wcale nie musi szanować swego ojca’. I tak przez waszą tradycję unieważniliście słowo Boga. Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”. I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. Wyjaśnienie przykładu: Mateusza 15:15-20 (...)Piotr rzekł do niego: „Wyjaśnij nam ten przykład”. Wtedy on powiedział: „Czy i wy jeszcze nie macie zrozumienia? Czy sobie nie uświadamiacie, że wszystko, co wchodzi do ust, przechodzi do wnętrzności i zostaje wydalone do ścieku? Jednakże to, co wychodzi z ust, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Na przykład z serca pochodzą niegodziwe rozważania, morderstwa, cudzołóstwa, rozpusty, złodziejstwa, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. Te rzeczy kalają człowieka, ale jedzenie nie umytymi rękami nie kala człowieka”. Z powyższego przykładu i jego wytłumaczenia można wyciągnąć wniosek, że chrześcijanie nie powinni się myć, jeżeli szanowny pan Jezus jest dla nich autorytetem. Jest to jednak osobny temat, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/4979-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-my%C4%87-r%C4%99ce-siadaj%C4%85c-do-posi%C5%82ku/ Osoby zainteresowane kwestią higieny i mycia rąk w tradycji chrześcijańskiej serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do kwestii przypowieści, ich ukrytego przesłania i nauk szanownego pana Jezusa. Spróbujmy podsumować nasze rozważania. Proszę przypomnijmy sobie kluczowe wersety: Mateusza 13:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił... Marka 4:33, 34 (...)I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. Łukasza 8:10 On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia... Wynika z nich, że szanowny pan Jezus przede wszystkim nauczał w przykładach, po to by jego nauka nie została zrozumiana przez naród Izraelski, przez tłumy. Wszystko swoim uczniom objaśniał na osobności. Jeżeli nawet szanowny pan Jezus wszystko uczniom objaśniał, to wiedza ta umarła wraz ze śmiercią apostołów, którzy te objaśnienia otrzymali. Autorzy ewangelii zadbali o to, by znalazły się w nich przede wszystkim przypowieści i przemówienia szanownego pana Jezusa do Izraelitów i do uczniów, którym często towarzyszyły osoby postronne. Można z tego wyciągnąć wniosek, że znaczenie większości nauk szanownego pana Jezusa jest zakryta przed wszystkimi dziś żyjącymi chrześcijanami. Oczywiście, szanowny pan Jezus dla prawdziwych i wiernych chrześcijan jest największym autorytetem we wszystkim. Mateusza 16:24, 25 (...)„Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...) Skoro szanowny pan Jezus zwodził tłumy, to czy chrześcijanie nie powinni robić podobnie? Jest jednak pewien problem, mianowicie to, że szanowny pan Jezus objaśniał wszystko swoim uczniom na osobności. Tymczasem w biblii nie ma objaśnień większości nauk szanownego pana Jezusa. Wygląda na to, że ich prawdziwe przesłanie zaginęło i nie mają one żadnej wartości dla doktryny chrześcijan. Co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  2. "Mam jeszcze jedno pytanie bo jestem mega ciekawa. Dlaczego tak natarczywie chodzicie po domach albo dzwonicie telefonicznie. To a czyms pomaga? Nie czujecie, ze denerwujecie ludzi? " - to pytanie znalazłam na fb stronce poświęconej dla ŚJ To, że ŚJ głoszą "od domu do domu" spotkałam się od małego. Ale zdziwił mnie fakt dzwonienia telefonicznego. Ja nigdy z taką formą głoszenia nie spotkałam się. Domyślam się, że pewnie dzwonią by zaprosić na Salę Królestwa Bożego. Pewnie numery telefonów pozyskują z książek telefonicznych. Czy do was też wydzwaniają Świadkowie Jehowy by przekazać "dobrą nowinę" lub zaprosić do swej sali? Ps. Kalasznikov nie udzielaj się w tym temacie. To najlepsza opcja.
  3. Dziś spotkałem świadków Jehowy u siebie na osiedlu,wiedziałem że kręcą się po okolicy więc korzystając z ładnej pogody wziąłem plecak,Biblię oraz książkę pt. "Błędy Doktryny świadków Jehowy -analiza krytyczna chrześcijańskich pism greckich w przekładzie nowego świata " po czym wsiadłem na rower i pojechałem w celu ich znalezienia. Dzisiaj role się odwróciły gdyż to ja byłem głosicielem prawdy o organizacji strażnicy. Na pierwszy rzut poszła parka głosicieli, młode małżeństwo z dzieckiem jedno w wózku a drugie około 3-4 lat,wyszedłem im naprzeciw ładnie się witając brzmiało to mniej więcej tak: ,, Dzień dobry czy są państwo zainteresowani ciekawą pozycją naukową z zakresu gramatyki greckiej na którą tak często lubicie się powoływać w rozmowach z innymi ludzmi?., skończywszy taki krótki wstęp w skrócie przedstawiłem i streściłem treść książki w formie monologu poruszając takie sprawy jak to że występowanie rodzajnika ,,ho,, nie jest wyznacznikiem,że są niewierni swej zasadzie tłumaczenia w 94 procentach przypadków i jest to marna rekomendacja dla PNŚ.....(oczywiście mówiłem więcej tutaj tylko streszczam,kto czytał BŁEDY DOKTRYNY wie co zawiera książka) Bardzo szybko się wystraszyli i uciekli dziękując za wszelką rozmowę, książki przyjąć też nie chcieli pomimo że chciałem za darmo udostępnić....Potem spotkałem 4 głosicieli,tutaj było podobnie wyszedłem im naprzeciw,kulturalnie się witając(wstęp podobny jak poprzednio) pytając czy są chętni do zapoznania się z ciekawą publikacją na temat gramatyki greckiej na która przecież tak często się powołują i krótki monolog wyglosilem...3 glosicieli po zobaczeniu jaką książkę reklamuje odeszło w swoją stronę chyba czuli się zgorszeni.....został tylko jeden.Zaczęła się rozmowa.W sumie bardzo skakał po tematach i gdy próbował negować bóstwo Jezusa za pomocą argumentu ze Jezus modlił się do Boga więc nie był Bogiem to przedstawiłem mu czym jest nauka o Trójcy gdyż chyba nie wiedział.Następnie wskazałem z Biblii fragmenty o równości Ojca i Syna. (AP 5,13 oraz Flp 2,6 oraz kilka innych z głowy ) stwierdził że to tylko jeden fragment,jak mu mówiłem że Chrystus jest niższy od Ojca w ludzkiej naturze,w człowieczeństwie to stwierdził że przed wcieleniem też był niższy i obecnie również jest,więc jak zanegowałem to powołując się na AP 5,13 gdzie pisze jasno o równości Ojca i Syna i że oddawana jest im taka sama cześć to nie chciał zbyt tego słuchać,nawet nie zainteresował się tym wersetem i zaczął zmieniać temat,od dyskusji na temat Bóstwa Chrystusa się wycofał a ja nawet dobrze nie zacząłem(mam dobrą pamięć do wersetów,podkreślam je flamastrami) i miałem naprawdę dużo asów w rękawie,on jakby nie chciał słuchać wmawiając mi że trzeba brać pod uwagę całą Biblię a nie jeden fragment itp. Potem zaczął mówić że w KK nie ma jednej nauki bo niektórzy wierzą w reinkarnację a inni jeszcze w co innego...więc odpowiedziałem mu że tacy ludzie nie są katolikami tylko heretykami którym wydaje się że są katolikami,stwierdzając pewnie że w organizacji też jest masa krypto-odstępców czy ateistów którzy siedzą z przyzwyczajenia bo albo się zasiedzieli bo albo rodzina(co zresztą wiecie dobrze drodzy forumowicze ) potem było trochę o zmarłych i parę innych tematów,generalnie miało być o książce i PNŚ ale bardzo szybko uciekł od tego tematu(który jeszcze wrócił pod koniec rozmowy) rozmowa była taka że bardzo przeskakiwał z tematu na temat.Widząc że nie daje sobie wcisnąć kłamstwa zmieniał temat. Potem już musiał iść,tak się złożyło że szliśmy w jednym kierunku więc zacząłem przedstawiać wszelkie manipulacje,absurdalne nauki obecne i dawne.Sprawę spirytysty Grebera czy Thomsona oraz to iż "Chrystus jako narzędzie Boga" to nauka demonów o czym pisał Thomson.Pozniej pytałem o pisarzy wczesnochrzescijanskich którzy uczyli tak jak ŚJ(CISZA) potem ja wymieniłem pisarzy z 1 i 2 wieku ktorzy potwierdzają Bóstwo Jezusa i wiele innych doktryn chrześcijaństwa wspominając o Ariuszu który jako przeciwnik Trójcy nie odmawiał Duchowi św osobowości.( Nie wiedział kim był Ariusz)Oraz na koniec o sprawie rodzajnika z J 1,1 że są niekonsekwentni itp przykłady z NT i ST gdzie brak rodzajnika nie oznacza wcale Boga przez małe "b czy też sytuacje gdzie Bóg Ojciec jest bez rodzajnika i z tego powodu mu bóstwa nie odmawiają co świadczy że dopasowują tekst do doktryny a nie doktrynę do tekstu..mówiłem również o ST gdzie Bóg prawdziwy jest wymieniony razem z bogami i to Bóg prawdziwy przez duże B jest bez rodzajnika a bogowie są z rodzajnikiem!!!!!!! Tu się nasza rozmowa skończyła,z zirytowanym wyrazem twarzy,smutny i zdegustowany powiedział ,,narazie dzięki za rozmowę i skręcił na parking gdzie czekali na niego współwyznawcy którzy wcześniej na mój widok uciekli jakby diabła wcielonego zobaczyli.Jakie wnioski? GENERALNIE NIE SŁUCHAJĄ,szkoda że nie zapytałem czy nie spotka się w innym terminie,jak myślicie zgodziłby się? Był zaskoczony że tyle wiem więc odesłałem na stronę www.PIOTRANDRYSZCZAK.pl i mówiłem żeby zanotował a on stwierdził że woli czytać Biblie niż jakieś ,,andryszczaki,, xdd nic konkretnego z tych jego zarzutów czy prób bo raczej zarzuty te są mi znane gdyż apologeci katoliccy na nie często odpowiadali.W głowie miałem sporo pomyslów a czasu mało a rozmówca uciekał od niewygodnych tematów....Powiem wam że wybieram się w przyszłości na stojak gdyż coraz bardziej podoba mi się głoszenie świadkom Jehowy.Taka mała zamiana ról! Na stojaku lepiej gdyż jest punkt odniesienia tzn strażnice czy literatura do których można się odnieść i nie trzeba atakować ,,na sucho,,
  4. "Widzę jak ludzie wokół traktują Świadków Jehowy - trzaskają drzwiami albo w ogóle nie otwierają, nieraz krzyczą niemiłe słowa.Ja chciałam być miła, bo jestem tolerancyjną osobą i powyższe zachowanie uważam za prymitywne, więc jak chodzili z ulotkami to im otworzyłam, a żeby nie stali na dworze i mówili w progu (było zimno) to wpuściłam do środka. Spytali jak mam na imię i sami mi się przedstawili, byli małżeństwem, oczywiście bardzo mil i mówili na temat relacji dzieci z rodzicami, wzięłam ulotkę, podziękowałam i wyszli.Tydzień później przyszli znowu tym razem z inną ulotką, znowu swoje powiedzieli i zaprosili na ich spotkanie, zaproponowali nawet, że mnie podwiozą (no ale bez przesady, nie jestem głupia). Znowu podziękowałam, ulotkę wzięłam, a propozycji spotkania nie skomentowałam, bo nie mam zamiaru w tym uczestniczyć.3 tyg. później przyszli, ale otworzył im tata, powiedzieli wprost, że chcieliby rozmawiać ze mną, ale tata ich spławił. Dzisiaj znowu widziałam jak zatrzymali się przed moim domem, ale widzieli chyba, że mój tata kosił trawę i nawet nie podeszli do drzwi.Co mam o tym myśleć? Brałam ulotki bo czemu nie, przecież to nie znaczy, że przechodzę na ich wiarę czy coś. A teraz co jakiś czas przychodza, nie wiem czy wszystko jest w porządku? Jest się czego obawiać?" To nie mój problem lecz kogoś z innego forum. Jak na moje oko troszeczkę się tą dziewczyną zainteresowali ŚJ. Nie znalazła konkretnej rady (ja się w tym temacie akurat nie brałam udziału) A oto odpowiedź ŚJ pod tym problemem "Jako Świadek Jehowy odpowiem wprost. Naszym celem jest zainteresowanie ludzi Biblią. Staramy sie pomóc w jej zrozumieniu. To ma naprawdę dużą wartość. Jeżeli więc widzimy , że ktoś okazuje jakieś zainteresowanie sprawami duchowymi, to staramy się je podtrzymać. Stąd nasze wizyty. Bzdurą jest, ze naszym celem jest szukanie nowych Świadków Jehowy. Celem jest głoszenie Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym (Mateusza 24:14) które oczyści Boga z zarzutów. Oczywiście staramy sie zapoznać ludzi z prawda Biblijną, ale co ktoś z tą wiedza zrobi to sprawa między nim a Bogiem.Sam byłem katolikiem i wiem, jakie bzdury opowiadałem o ŚJ:). Teraz mogę prostować takie kłamstwa. Co do naszych zebrań to nie musisz się obawiać, siła cię nikt nie zaciągnie:). Sama obecnośc jako obserwatora nie czyni cię uczestnikiem. To nie jest żadne nabożństwo. Jak wygladaja nasze zebrania? Wystarczy zobaczyć ten króciutki filmik: [LINK] Jedna czy skorzystasz z zaproszenia to tylko twoja sprawa. Zawsze też możesz powiedzieć, że nie chcesz już rozmawiać." Ja jakoś Słowem Bożym zainteresowałam się sama.
  5. Gość

    Głosicielka

    Czasem dzwoni do mnie najbardziej żarliwa głosicielka w mieście. Natrafiamy na siebie na mieście. Dość starsza kobieta, ale dziarska, fanatyczna, miła, mam do niej słabość niestety. Powstała dziwna emocjonalna więź, to moja emocjonalna pięta achillesowa. Polubiłem ją ze wzajemnością. Trudno mi być dla niej obcesowym i gruboskórnym, bo podobnie jak dr Lecter nie znoszę braku taktu . Czasem jednak przegina. Najważniejsze są zebrania i nie ma nic ważniejszego na świecie! Bardzo chce mnie sprowadzić na drogę prawdy, bo teraz kroczę dorgą zatracenia. Często wymusza złożenie obietnicy, bym był na zebraniu. Gdy odpowiem, ''może dam radę'' - zaczyna się wiązanka. Przecież mogę już nie mieć okazji, może zacząć się wielki ucisk albo mogę umrzeć itp. Jeśli odrzeknę ''nie będę, nie mam czasu'', to zaproponuje żebym przełożył swoje ziemskie przyziemne sprawy. Używa sformułowań typu ''będę czekała i wypatrywała'' albo ''rozglądałam się po sali królestwa, lecz ciebie nie było''. Dziś jest zebranie wyjątkowe (będzie mówca z Nadarzyna, więc głosicielka mnie zaprasza). W tym czasie mam spotkanie z przyjaciółmi z grupy wsparcia dla osób uzależnionych. Wczoraj podczas telefonicznego głoszenia uświadamiała mi, że to tylko ludzie, są zawodni itp. zaś Jehowa nie i że ''szatan tak zaplanował te spotkania na wtorek, na tą godzinę, bym nie mógł chodzić na zebrania'' (sic!). Jedną z moich aktywności jest wolontariat w świetlicy środowiskowej, to dla mnie ważne i traktuję to z zaangażowaniem. Myślałem, że to będzie wystarczającym powodem i zrozumie mój brak czasu dla niedzielnych czy wtorkowych zebrań dla studium i dzielenie się czasem z bliźnimi, w końcu to takie chrześcijańskie . Myliłem się. Tak samo obowiązki zawodowe - to też zmitrężony czas. Nie są dla niej wytłumaczeniem. Deklaracje w rodzaju: uznaję ewolucję, nie wierzę w Jehowę tylko w siebie, wytknięcie ostracyzmu, kwestii krwi, stwierdzenia, że Biblia to często zmitologizowane symboliczne opowieści zawierające sprzeczności i błędy nie docierają. Racjonalizuje je na swój quasi-logiczny sposób, nie traktując poważnie moich słów i krytyki. Najprościej byłoby nie odbierać i czasem tak robię wieczorem, jak jestem zmęczony albo zajęty. Odciąć się, zablokować numer, ale widuję ją też na mieście. Mam (może irracjonalne?) obawy, że jak zachowam się brutalnie, podniosę głos itp. może to się odbić na jej zdrowiu czy nawet życiu. Jest bardzo uczuciowa. Nie wiem jak odpowiadać, by jej nie urazić, nie podnieść ciśnienia, nie sprawić przykrości, pokierować rozmową tak, by był to skuteczny komunikat (a może jestem za miękki...). Bogiem a prawdą, chciałbym mieć z nią dobre relacje, ale dala od religijnych rozmówek/głoszenia (niekiedy rozmawialiśmy o życiu jak człowiek z człowiekiem i było ok). Jej kultu nie da się zburzyć, nawet bym nie chciał. W swoim świecie czyli w organizacji i w zborze czuje się spełniona i szczęśliwa.
  6. Gość

    Śpiący rycerze

    Parę dni temu przejeżdżałem przy lokalu użyteczności publicznej i patrze stoją ze stojakiem, właściwie stoi sam stojak. Był taki dzień pochmurny . Czasami trochę deszcz pokropił.Na stojak zarzucona folia ,aby te cenne skarby nie zamokły. Zatrzymałem się autem , rozglądam ,nigdzie nie widać ochrony w postaci głosicieli. Podjeżdżam parę metrów dalej -są,znalazłem ich.Dwie kobiety około 60 lat Siedziały na ławeczce w budce przystanku autobusowego.Jakoś dziwne miały pozycje. Głowy odchylone do tyły.Paszcze otwarte.Nie miałem wątpliwości - spały. Podszedłem do stojaka.One nie reagowały na to.Wziąłem ten stojak, przeniosłem ze 30 metrów dalej .Postawiłem z tyłu za budynek. Podjechałem autem w ich pobliże ,zatrąbiłem.No na reszcie obudziły się. Po jakimś czasie ,gdy doszły do siebie. Wstały i udały się w kierunku stojaka.Jakie było ich zdziwienie ,że stojak zniknął.Nie dowierzały ,przecierały oczy a stojaka dalej nie mogły zobaczyć. Latały to w lewo to w prawo i nic ,żadnych efektów. Coś tam między sobą mówiły, machały rękoma. Chwilę postałem, bo był tam zakaz i odjechałem.Nie wiem jak to się zakończyło ,czy znaleźli czy nie. Włożyłem im kartkę ,aby nie były głupie jak te panny z przypowieści Jezusa co posnęły.
  7. Gość

    Odmowa studium

    Pewnego znajomego nachodzili SJ. Głosili mu prawie co tydzień. On nie miał odwagi im odmówić. Po którymś tam razie zaproponowali mu studium. Nie wiedząc jak się z tego wykręcić, spytał się mnie co ma zrobić. Moja propozycja była taka, aby zgodził się na takie studium pod warunkiem ,że ja będę na nim. Gdy przyszli następnym razem on im o tym powiedział. Od tego czasu ma spokój. Przeszła im ochota na prowadzenie takiego studium.
  8. https://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/straznica-do-studium-maj-2016/idzcie-czyncie-uczniow-z-ludzi-ze-wszystkich-narodow/ dzisiaj po raz kolejny usłyszałem, że to dowód na to, że Bóg wybrał ŚJ. I szczerze mówiąc ciężko odeprzeć to twierdzenie... A co Wy o tym myślicie? Czy rzeczywiście ŚJ głoszą na wzór Jezusa i jego uczniów?
  9. Gość

    Głoszenie

    Czy moralne jest głoszenie dobrej nowiny innemu Świadkowi Jehowy a potem wpisanie sobie godzin na poczet głoszenia oraz zapisanie wydanej literatury współwyznawcy .Zawsze wydawało mi się że w przypadku innego świadka takie zachowanie nie jest moralne.Takie sytuacje mają miejsce w Częstochowie .Nie będe podawał nazwisk gdyż nie jest to po chrześcijanisku.
  10. "Bo najlepszy sposób na zbawienie to poświęcić życie na głoszenie"... skąd to znamy?
  11. Witam, Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć o jakie zebrania w wersecie 25 chodzi?
  12. Ci co mnie znają wiedzą, że muzykę i śpiew to ja lubię Właśnie ten ostatni stał się dzisiaj przyczyną pewnych zdarzeń Ku wielkiej uciesze małżonki mej, obudziłem się z zamiarem gruntownego posprzątania chałupy. Po obaleniu dwóch kubków kawy, założeniu gumowych rękawic, uzbrojony w domestosa ruszyłem wiecie gdzie.. No i tak sprzątając tą łazienkę, nie wiedząc dlaczego ,wzięło mnie na nucenie pieśni ze starego śpiewnika. Wysilałem umysł , by przypomnieć sobie słowa...melodię .... W końcu moja ślubna ryczy z parteru :Pogięło Cię z tym Jehową? Zmień w końcu płytę , ciąglę tylko : "Jehowa pasterzem moim...." Jak się wkrótce miało okazać , mój śpiew był tak donośny , że Jah mnie usłyszał, bez kitu Po obiadku wychodzę na dwór z psem, omiatam wzrokiem skrzynkę na listy, a w jej okienku widzę biel się jawi jakowaś. Szybka analiza....pocztę wyciągałem wczoraj....dzisiaj sobota listonosz ma wolne Kto i kiedy to wrzucił....? Otwieram skrzynkę , na kopercie odręcznie napisane :"Szanowni Państwo" otwieram dalej i : ​ps. Siostro Mariolu czekam na Cię
  13. Ja rozumiem że stojaki stoją na ulicach ale żeby stały w garażu? To już jest dla mnie nie normalne. Do tego jeszcze ktoś zrobił eleganckie podświetlenie jak neonowej reklamie. Gdzie tu jest powaga głoszenia słowa Bożego? Kto to będzie traktował poważnie? Świadkowie robicie sobie kpiny z głoszenia i z samego Boga. Nikt was w ten sposób nie będzie traktował poważnie. Garaż to nie jest miejsce na poważne rozmowy, to nie jest zabawa w światełka. Zastanówcie się nad szacunkiem do Biblii. Czy Jezus chodził gdzieś po ciemnych kątach i ze świecą podświetlał swoją twarz głosząc dobrą nowinę?
  14. W innym wątku Falafel napisał tak: w tym wątku nie interesuje mnie Polska a tym bardziej PiS i jego darcie kotów ze "staroświecką" częścią Platformy oraz z "nowoczesnym" drugim wcieleniem tejże Platformy... mam pytanie: co wydarzyło się w Niemczech? czy w Niemczech obowiązuje zakaz całkowity (i co ewentualnie grozi za złamanie zakazu: więzienie, śmierć, grzywna coś innego) czy raczej głoszenie poddane jest ograniczeniom i restrykcjom, a jeśli tak to na czym polegają?!
  15. Gość

    Koniec głoszenia

    Strażnica z marca 2016 r kończy serie zdjęć ukazujących głoszenie w różnych częściach świata. Teraz nadszedł czas na remontowanie sal królestwa co ma przypomnieć braciom o dobrowolnych datkach. Podejrzewam na 99% że od dziś będzie się ukazywać zdjęcie nawiązujące do tego tematu.
  16. Jako góral niskopienny, który podczas głoszenia poczuł jak boli po uderzeniu pogrzebaczem od pieca kaflowego pytam: Gdzie się łatwiej głosiło o królestwie ? Miasto czy wieś? Doświadczenia mile widziane
  17. 30 listopad - Akcja Poznań !!! Drodzy forumowicze. Chcielibyśmy poinformować Was, że już w poniedziałek w Poznaniu rusza ciekawa akcja ulotkowa !!!!! Zamierzamy ustalić stojaki Świadków Jehowy i w tych punktach pytać się o zdanie przechodniów , jaki mają stosunek do Świadków Jehowy. Oraz do widoku takich stojaków czy ich działalności ewangelizacyjnych. Głównym celem naszego działania będzie dostarczenie ludziom "ulotki forumowej" oraz przekazanie ich odbiorcom, że kościół Świadków Jehowy posługuje się ostracyzmem i manipulacją. Ze swojej strony mam nadzieję, że będzie to początek cyklicznych działań w Poznaniu. Zapraszamy Was do wspólnej kooperatywy w innych miastach. Na forum zamieszczono już sprawozdania z kilku akcji ulotkowych Gedeona. Czas na powiększenia tego grona. I zebrania dalszych doświadczeń. W Poznaniu chęć do wspólnych działań ulotkowych wyraziło jak dotąd 8 osób. Będziemy Was informować o przebiegu akcji. Zamieścimy zdjęcia. Może ktoś ze Świadków Jehowy uśmiechnie się wspólnie razem z Nami do aparatu. Mamy nadzieję, że miło Was zaskoczymy pod niejednymi względami. Pamiętajcie . Start 30 listopada - działamy w Poznaniu !!!! ( Jak macie jakieś sugestie, napiszcie jak najszybciej )
  18. Ciekawy artykuł u Cedarsa: http://jwsurvey.org/cedars-blog/the-tight-pants-rule-wearing-disturbing-clothing-gets-you-banned-from-preaching Wg niego, za zbyt obcisłe ubranie starsi mogą zabronić udziału w głoszeniu. Fajnie, można będzie być SJ z zakazem głoszenia...! Nawet ludkowie po KSach tak dobrze nie mają - przywileju głoszenia się im nie odbiera :-)
  19. piosenka o stojaku https://www.youtube.com/watch?v=RXy2wjjV3KY&index=8&list=PL75F402911D275AB9
  20. Pomysłowość świadków na zwrócenie uwagi na ich stojak z literaturą ciągle zaskakuje. Monitor telewizyjny skutecznie może przyciągnąć uwagę przechodzącego dziecka podczas wyświetlania filmów animowanych.
  21. Witam, Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć o jakie zebrania w wersecie Hebrajczyków 10:23-25 chodzi?
  22. Gość

    CERTYFIKAT NA RYDWANIK

    Ostatnio doniosły zaprzyjaźnione zborowe wiewiórki ,że w zborach nastąpił podział na lepszych i gorszych ,czyli tych co mogą stać z wózykiem i na tych ,którzy wózyka dotykać nie mogą bo zostaną porażeni przez starszyznę zborową.Z racji mojej kilko miesięcznej absencji ,nie jestem w stanie zweryfikować czy to taka lokalna inicjatywa .wiem tylko ,że ci pozytywnie zweryfikowani dostawali liścik.
  23. W pewnym okresie czasu Świadkowie Jehowy organizowali pochody informacyjne, a nawet jak sprzedający gazety „wykrzykiwali zalecane hasła”: „Ta sama chrześcijanka wspomina jeszcze: »Pamiętam, jak w 1940 roku zaczęliśmy głosić z czasopismami na ulicy. Wcześniej organizowane były pochody informacyjne. Idąc gęsiego chodnikiem, bracia i siostry nieśli tablice z hasłami ‚Religia to sidło i oszustwo’ oraz ‘Służ Bogu i Chrystusowi Królowi’. Podczas takiego marszu wręczano przechodniom bezpłatne traktaty. Uczestniczenie w tej gałęzi służby wymagało odwagi, ale dzięki niej ogół społeczeństwa nieustannie słyszał o imieniu Jehowy i o Jego ludzie«. »W małych miasteczkach służba z czasopismami była bardzo trudna« – wspomina inna siostra. »W tamtym okresie Świadkowie napotykali silny sprzeciw. (...) Potrzeba było nie lada odwagi, by stać na rogu z czasopismami i wykrzykiwać zalecane hasła...«” (Strażnica 15.02 2012 s. 9). Bardzo chciałbym usłyszeć takich wykrzykujących Świadków Jehowy. Już to widzę np. tak: "Armagedon za 3 lata, kto chce się ratować, to nasze czasopismo podaje rady" "Jak rozsypią się wszystkie kościoły, gotowy scenariusz w naszym czasopiśmie" "Duchowny zgwałcił naszą głosicielkę na służbie, szczegóły w naszej publikacji".
  24. Opiszę sytuację jakiej byłem świadkiem podczas niedzielnego obiadku z przyjaciółmi o których już pisałem wcześniej. Dwie córki kilka miesięcy temu oficjalnie przestały być głosicielkami, same zrezygnowały mimo młodego wieku 15 i 18 lat, nie chcą mieć nic wspólnego ze zborem Św J. Pociągnęły za sobą matkę i ojca. Rodzice nie głoszą ze zborem już od 3 miesięcy , nie chodzą na zebrania. A latem podczas zgromadzenia okręgowego będą bawić się na wczasach i tego im serdecznie życzę. Nie opisuję tego żeby kpić z tych , którzy utrzymują kontakty ze zborem Św J. Ale jest to baza wyjściowa do zrozumienia tego co się stało w niedzielę! Do mojego przyjaciela J. zadzwonił n-ca służby. Po krótkim przywitaniu, bez żadnej żenady zaproponował, że musi przerwać ich nieczynność/absencję w służbie głoszenia. Wpisze im w sprawozdanie po 8 godziny. Dlaczego 8 godzin? Jeszcze pół roku temu J. i jego żona B. w sprawozdaniu podawali po 2 lub 3 godziny. Powiedział, że mają dwie córki i na pewno z nimi rozmawiają na tematy biblijne. ( abstrakcją jest już to , że jedyne rozmowy to "odstępcze" ). Zatem nawet 5 czy 10 minut tygodniowo można zaokrąglić do godziny, razy dwie córki to są 2 godziny, razy 4 tygodnie to jest 8 godzin. Zatem J. I B. złożą za luty "owoc". Fajnie co. I tak mój przyjaciel J. , który jak to usłyszał nie mógł "wydusić z siebie " słowa i tylko wydukał grzecznie " dobrze ", z nieregularnego głosiciela jest już aktywny. Co z tego, że córki opuściły organizacje ( nie są wykluczone , były tylko głosicielkami ) i nie mają nawet zamiaru prowadzić dyskusji biblijnych , co jasno powiedziały żonie tego starszego? Co z tego, że J. nie miał czasu żeby przemyśleć tę rozmowę telefoniczną? Co z tego , że żona J. - B. nie wyraziła zgody na to ponieważ ten starszy nie zapytał się nawet ani jej ani jej mężowi czy może tak uczynić z B tylko podjął taką decyzję? Moi przyjaciele to skromni i bardzo spokojni ludzie. Nie napiszą listu do Nadarzyna. Nie będą dzwonić do starszych zboru ani do tego n-cy z pretensjami. Oni chcą coraz bardziej mieć spokój od tych różnych dziwnych sytuacji. I dlatego latem w dzień rozpoczęcia zgromadzenia okręgowego , całkiem przypadkowo ale jakże szczęśliwie, wyjeżdżają całą rodziną na swoje długo wyczekiwane wczasy.
  25. Jako były ŚJ czasmi lubię zobaczyć jak rozwija się, lub zwija Organizacja WT. Będąc w centrum Poznania natrafiłem na opisaywany stragan z pisemkami. Postanowiłem się poczęstować. Pobrałem po dwa w języku angielskim i polskim. "Głoszący" chyba byli w takim szoku, że ich zatkało!!! Milczeli ! Mam pytanie - czy teraz głosi się milcząc? Strażnica i Przebudźcie się - faktycznie biedniutkie, skierowane do b. mało myślących, lub dla dzieci. Ale za to odwołanie do strony jw.org, pojawił się też kod QR do zeskanowania. Gdzie te czasy gdy ŚJ nawoływali do unikania internetu, nowinek technicznych. Obecnie zachęca się do siedzenia w necie. Za chwilę pojawią się czasopisma z samymi linkami i kodami QR. Będzie tytuł i kod (chcesz wiedzieć wiecej - zeskanuj). Gdzie to wszystko idzie?