Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'jahwe' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 21 wyników

  1. Jestem pewien, że ktoś już kiedyś robił taki eksperyment myślowy, jednak ja o tym nigdzie nie czytałem ani nie oglądałem, dlatego pozwolę sobie napisać tu po mojemu, co przyszło mi do głowy wczoraj wieczorem przy okazji oglądania kolejnego filmu z serii "demon assisted magicians" na YT. Ze szkolnej lektury mitów greckich pamiętamy postać Prometeusza - tytana, który ulepił ludzi a później wbrew zakazowi Zeusa, najwyższego boga Olimpu dał ludziom ogień, za co został srogo ukarany. Ogień, światło kojarzy się zwykle z oświeceniem, wiedzą, postępem, prawda? O to też chodziło w tym micie. Imię Lucyfer oznacza "niosącego światło". Szatan w Edenie mówi do ludzi: staniecie się jak bogowie. Na czym to miało polegać? "poznacie dobro i zło". A więc Poznanie. Światło. Wiedza. Wyobraźcie sobie test w szkole. Taki "w komputerze", gdzie klikając zaznacza się właściwe odpowiedzi. Dopiero po zaznaczeniu odpowiedzi na każde pytanie odblokowuje się przycisk "Wyślij test do nauczyciela". Test z dowolnego przedmiotu. Są pytania i są do każdego pytania odpowiedzi do zaznaczenia jako prawidłowe. Przy każdej odpowiedzi jest kwadracik, który trzeba kliknąć aby zaznaczyć odpowiedź którą uważamy za prawidłową. A teraz wyobraźcie sobie taki test ale nieco nietypowy - do każdego pytania jest podana do zaznaczenia tylko jedna odpowiedź - odpowiedź prawidłowa. Czy rozwiazanie takiego testu udzieli nam odpowiedzi na pytanie, który uczeń przyłożył się do nauki, a który nie? Oczywiście, że nie. Taki "test" byłby bez sensu. W gruncie rzeczy nie byłby żadnym testem. Wyobraźmy sobie, że jako ludzie zostaliśmy stworzeni dla zabawy jakiegoś lub jakichś - nazwijmy ich tak dla uproszczenia - bogów. Jako swojego rodzaje Simy, które fajnie jest popodglądać jak tam budują te swoje domki, jak się bawią, jak pracują, jak walczą itd. No i fajnie jest czasem wejść między te Simy, udając jednego z nich, być wśród nich herosem, półbogiem, bogiem. Może też fajnie by było w takim świecie Simów rywalizować z innymi podobnymi do nas herosami, półbogami, bogami, dzieląc i rządząc w świecie Simów, wysyłając ich na krwawe wojny, grać wśród nich w superrealistyczną i superzłożoną grę obejmującą płaszczyzny gospodarki, wojny, psychologii, nauki, "magii". Aż któregoś dnia jeden z twórców naszego świata postanawia, wbrew zakazowi Szefa, że da nam, Simom, Świadomość. Że do naszego "kodu" dołoży ten element, który pozwoli nam uwolnić się spod działania ustalonych algorytmów warunkujących każde nasze zachowanie, każdą naszą reakcję. Że "doprogramuje" nam to coś, co nazywamy Wolną Wolą. Możliwością wybierania między najróżniejszymi opcjami postępowania ogólnej drogi w życiu i reakcji w każdej możliwej sytuacji. Natomiast do naszego "testu" zawierającego wyłącznie "właściwe" odpowiedzi ten ktoś doda też odpowiedzi niewłaściwe. Mało tego. Przy każdym pytaniu doda możliwość odpowiedzi opisowej, zamieniając pytania zamknięte na pytania otwarte, otwierające nam drogę do własnych interpretacji, uwalniające naszą własną kreatywność. Czy taki ktoś nie jest w gruncie rzeczy naszym Wyzwolicielem? Naszym prawdziwym "Stwórcą"? Kimś, kto z pozbawionych wyboru robotów (pozbawionych prawdziwej wolności - bo przecież wolność z definicji oznacza możliwość dokonywania wyborów!) tworzy prawdziwe istoty, cieszące się niezależnością (=wolnością) w ramach świata, w którym zostały umieszczone? A jeżeli na dodatek taki ktoś ma zostać ukarany przez swojego "zwierzchnika" - szefa czy "wyższego/potężniejszego" boga wieczną śmiercią ("druga śmierć", "jezioro ognia" itp.) lub co gorsza wieczną męczarnią (jak mityczny Prometeusz), to czy nie jest to ktoś, komu tym bardziej powinniśmy być wdzięczni za tak ogromne poświęcenie? Przenosząc to na grunt "biblijny" - czy "ofiara" Szatana (= Przeciwnika Jahwe) nie jest większą ofiarą, większym poświęceniem niż ofiara Jezusa? (pomijając logiczne rozważania, czy Jezus faktycznie składał jakąś ofiarę dla Jahwe, dla kogo po co, za co i dlaczego) Jezus przecież z góry wiedział, że w gruncie rzeczy wcale nie umrze, jedynie "zaśnie" na 3 dni. Nie trzeba być programistą, żeby odróżniać pojęcia oryginału i kopii. Trzymając się ogólnie przyjętego pojęcia "zmartwychwstania" i zaprzęgając do niego elementarną logikę nie da się dojść do wniosku innego, niż to, że prawdziwe zmartwychwstanie musi dotyczyć TEJ SAMEJ osoby, a nie jej KOPII, czyli TAKIEJ SAMEJ osoby. Trzymając się chrześcijańskiej nauki o zmartwychwstaniu Jezusa dochodzi się do następującego obrazka: Jezus z góry wie, że jego "smierć" (=sen, co potwierdzają jego samego słowa o Łazarzu przecież - potwierdzają również powyższą logikę "zmartwychwzBUDZENIA") będzie chwilowa. Nie jest to więc ofiara, która jakkolwiek mogłaby być porównywana z ofiarą poniesioną przez tego, kto gotów był poświęcić WSZYSTKO co posiadał, aby dać nam świadomość, światło wiedzy i wolność. Czy ktokolwiek z nas chciałby żyć w "Edenie", w którym NIE DA SIĘ postąpić według własnego uznania, ale wszystko co się robi jest DOSKONAŁE (w tym rozumieniu doskonałości, że jest robione w ten jedyny, najlepszy możliwy sposób?). Czy ktokolwiek z nas chciałby żyć w "Edenie" w którym bylibyśmy w rzeczywistości robotami pozbawionymi możliwości nauki, walki, podemowania wyzwań, uczenia się życia? W którym nie byłoby przeciwności, przeszkód, wyzwań, które moglibyśmy podejmowac i pokonywać, odczuwając przy tym prawdziwą satysfakcję? Czy gdyby "powrót" do takiego "Edenu", w którym nikt z nas "nie skaleczy stopy o kamień" był możliwy - czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach i logicznie myślący chciałby tam "wrócić"? Stać się na powrót bezwolnym Simem, zdolnym do działania tylko zgodnie z zadanym algorytmem? Zdolnym do zaznaczania w każdym teście wyłącznie tych "prawidłowych" odpowiedzi? Jak napisałem na początku - jest to tylko eksperyment myślowy. Nie mam pojęcia, czy w biblijnych i mitycznych opowieściach rzeczywiście są odwołania do faktów z historii naszych początków, czy tkwią w tych opowieściach te przysłowiowe "ziarna prawdy" pochodzące z "nadświata" czy innej "pozaprzestrzeni" Wydaje mi się jednak, że spojrzenie na sprawy z takiej perspektywy znów odziera chrześcijaństwo z jego pozornego blasku, z jego atrakcyjności - atrakcyjności która, jak już zauważyliśmy w innych wątkach na tym forum, podoba się głównie dzieciom, spragnionym bezpieczeństwa i prostego systemu kar i nagród, a najbardziej pragnących samych nagród i przyjemności, bez ponoszenia kosztów, bez wysiłku, bez walki... "Przyjdźcie do mnie, wszyscy biedni, głodni, a ja was nakarmię..." Nie: "nauczę was, jak zdobywać pożywienie, jak pracować na swój dobrobyt", ale po prostu: "nakarmię was". Czy nie kojarzy się Wam to z czymś jeszcze, co niekoniecznie jest sprawiedliwe i co niekoniecznie dobrze się kończy? Czy w świetle Biblii Jahwe to istotnie dobroczyńca (szczególnie ten starotestamentowy)? Czy Jezus istotnie złożył tak wartościową ofiarę, jak twierdzi cały chrześcijański świat? Czy może był po prostu wyjątkowym człowiekiem? Lub inną istotą, ale o niekoniecznie takich pobudkach, jakie mu się zwykle przypisuje? Czy "Wąż" który rozmawiał z ludźmi w Edenie rzeczywiście wziął ich w niewolę, czy raczej wyzwolił od niby-życia w świecie, w którym nie mogliby o niczym sami decydować? Po owocach ich poznacie? No to mamy - starotestamentowy Jahwe - morderca, próżny i zachłanny bożek. Jezus i jego apostołowie - prekursorzy religii, która ma na swoich rękach krew milionów pomordowanych ludzi. Szatan-Przeciwnik Jahwe, Lucyfer - istota, która dała nam prawdziwy wybór? Co jeżeli intencje powszechnie przypisywane poszczególnym biblijnym Dramatis Personae są błędne? Czy gdyby Jahwe i Jezus w rzeczywistości reprezentowali zło, byłoby coś dziwnego w pochodzącemu od nich zochydzaniu nam ich Przeciwnika? W przypisywaniu mu wszystkich najgorszych cech, we wtłaczaniu go w role kłamcy, mordercy itd.? Spodziewam się różnych reakcji z Waszej strony, ale zapytam - co o tym myślicie?
  2. Czy uroczysta wieczerza upamiętniająca pana Jehoszua (Jezusa) powinna być obchodzona 14 Nisan? Świadkowie Jehowy starają się obchodzić swoje święto 14 Nisan. W jednej z ich publikacji można przeczytać: „WIECZOREM 14 Nisan 33 roku n.e. Jezus Chrystus razem z 12 apostołami po raz ostatni obchodził żydowską Paschę. Odprawiwszy zdrajcę, Judasza Iskariota, ustanowił nowe święto, zwane później „wieczerzą Pańską”.” Kwestia, czy to był rok 33 tak zwanej naszej ery jest wątpliwa z dwóch powodów. Po pierwsze nie wiemy ile szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) żył. Na temat długości jego życia jest kilka teologicznych hipotez opartych na wersetach z Biblii. Temat ten jest analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6459-ile-lat-%C5%BCy%C5%82-szanowny-pan-jezus-ile-lat-twa%C5%82o-jego-nauczanie/ Po drugie według chrześcijańskich teologów i historyków data narodzin pana Jehoszua (Jezusa) została błędnie ustalona, a dostępne nam dokumenty nie pozwalają nawet na ustalenie przybliżonej daty jego narodzin. Temat ten też jest już analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/ Teraz zajmiemy się inną kwestią. Czy ostatnia wieczerza odbyła się 14 Nisan. Tak nauczają w wielu kościołach chrześcijańskich, ale nie jest to nauka biblijna. Wywodzi się ona z tradycji podobnie jak to, że szanowny pan Jehoszua (Jezus) urodził się 25 grudnia. Proszę zajrzyjmy do Biblii i sprawdźmy jakie ona podaje daty. Werset z Ewangelii Łukasza kieruje naszą uwagę na Święto Prześników zwane też Paschą: Łukasza 22:1 A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. Zaczynało się on 15 Nisan: Kapłańska 23:6 A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Jehowy. Przez siedem dni macie jeść przaśniki. Potwierdzenie tej informacji znajdziemy również w Leksykonie Wnikliwe poznawanie pism - wydawnictwo Świadków Jehowy: ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Trzej ewangeliści są zgodni co do tego, że to w dzień przaśników szanowny pan Jezus spotkał się uczniami i umówił się na wieczerzę. W ewangelii Łukasza nie podano, o który dzień święta prześników chodzi: Łukasza 22:7 Nadszedł Dzień Przaśników... W ewangelii Marka i Mateusza sprecyzowano, że szanowny pan Jezus spotkał się z uczniami pierwszego dnia przaśników, czyli 15 Nisan: Marka 14:12 A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Mateusza 26:17 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” Skoro szanowny pan Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami 15 Nisan, a zaczął spożywać posiłek po zapadnięciu wieczora: Marka 14:17,18 Po zapadnięciu wieczora przyszedł z dwunastoma. A gdy półleżeli przy stole i jedli, Jezus rzekł: „Zaprawdę wam mówię: jeden z was mnie zdradzi — ten, który ze mną je”. Znaczy to, że 16 Nisan rozpoczęła się ostatnia wieczerza, dlatego, że dzień Izraelici mierzą od zachodu słońca do zachodu: Kapłańska 23:32 (...)Od wieczora do wieczora macie obchodzić wasz sabat. Widzimy, że ostatnia wieczerza została spożyta 16 Nisan. Jeżeli zatem chcielibyśmy rokrocznie upamiętniać ten dzień, to powinno się to robić 16 Nisan, według wzoru ustanowionego przez szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). A Wy szanowni forumowicze, co o tym myślicie?
  3. Szanowny pan Abraham i imię Boga. Czytając Biblię zwróciłem uwagę na pewną niekonsekwencję. W Księdze rodzaju pisze, że pan Abram zaczął wzywać imienia Jehowy: Rodzaju 13:1-4 (...)Następnie Abram udał się z Egiptu do Negebu, on i jego żona oraz wszystko, co miał, a wraz z nim Lot. Abram zaś był bardzo zasobny w stada i srebro, i złoto. I szedł od obozowiska do obozowiska, z Negebu aż do Betel, do miejsca, gdzie początkowo był jego namiot między Betel i Aj, do miejsca z ołtarzem, który tam pierwotnie zbudował; i Abram zaczął tam wzywać imienia Jehowy. Później Bóg zmienił mu imię na Abraham: Rodzaju 17:1-6 (...)Gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, Abramowi ukazał się Jehowa i rzekł do niego: „Jam jest Bóg Wszechmocny. Chodź przede mną i okaż się nienaganny. A ja ustanowię przymierze między mną i tobą, żeby cię bardzo, bardzo pomnożyć”. Wówczas Abram padł na twarz, a Bóg dalej z nim rozmawiał, mówiąc: „Co do mnie zaś, oto moje przymierze jest z tobą i zostaniesz ojcem rzeszy narodów. I nie będziesz już nazywany imieniem Abram, lecz mieć będziesz na imię Abraham, gdyż uczynię cię ojcem rzeszy narodów. I uczynię cię bardzo, bardzo płodnym, i rozkrzewię cię w narody, i od ciebie będą się wywodzić królowie. Natomiast w Księdze Wyjścia pisze, że Bóg nie dał się poznać panu Abrahamowi z imienia Jehowa: Wyjścia 6:2, 3 I odezwał się Bóg do Mojżesza, i rzekł mu: „Jam jest Jehowa. I ja ukazywałem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale co do mojego imienia, Jehowa, nie dałem się im poznać. Tymczasem z Księgi Rodzaju wynika, że jednak znał to imię i go w swoich kontaktach z Bogiem używał: Rodzaju 15:1, 2, 8; Rodzaju 18:3 (...)Po tym wszystkim doszło do Abrama w wizji słowo Jehowy, mówiące: „Nie bój się, Abramie. Jestem dla ciebie tarczą. Twoja nagroda będzie bardzo wielka”. Wtedy Abram rzekł: „Wszechwładny Panie, Jehowo, co mi dasz, skoro jestem bezdzietny, a tym, który posiądzie mój dom, jest mąż z Damaszku, Eliezer?” (...)Ten odrzekł: „Wszechwładny Panie, Jehowo, po czym poznam, że ją posiądę?"(...) (...)I rzekł: „Jehowo, jeśli istotnie znalazłem łaskę w twoich oczach, racz nie omijać swego sługi. Moim zdaniem sprzeczność może być pozorna. Biblia (Stary Testament – najstarsze księgi) była spisana prymitywnym językiem. Zapisywano tylko spółgłoski z pominięciem samogłosek. Imię o którym mowa zapisywano jhwh. Te same spółgłoski może mieć więcej imion. Różnie też w dzisiejszych tłumaczeniach biblii imię to bywa tłumaczone. Jedni tłumacze tłumaczą je na Jehowa, inni na Jahwe. Teoretycznie oba te tłumaczenia mogą być poprawne w niektórych przypadkach. Oczywiście w grę mogą wchodzić też inne warianty tego imienia na przykład Johawe lub Jyhowe itd. Te różne imiona oparte na tych samych spółgłoskach mogą też mieć różne znaczenia. Problemem jest kiedy i o jakie samogłoski te cztery spółgłoski jhwh powinny być uzupełnione. Rozwiązania tego problemu nie widzę. A Wy co o tym myślicie?
  4. Jednym z przykazań Bożych danych Izraelitom był nakaz używania imienia w sposób godny. Bóg obiecał, że nie pozostawi bez ukarania, każdego, kto będzie go używał w sposób niegodny: Wyjścia 20:7 (...)Nie wolno ci używać imienia Jehowy, twego Boga, w sposób niegodny, bo Jehowa nie pozostawi bez ukarania tego, kto używa jego imienia w sposób niegodny. Izraelici otrzymali też prawo nakazujące uśmiercać osoby lżące imię Boga: Kapłańska 24:16 Tego więc, kto lży imię Jehowy, należy koniecznie uśmiercić. Całe zgromadzenie ma go koniecznie ukamienować kamieniami. Osiadłego przybysza, tak samo jak rodowitego mieszkańca, należy uśmiercić za to, że lżył Imię. Za bezczeszczenie imienia Bożego uznano też przysięgę na coś co jest kłamstwem: Kapłańska 19:12 I nie wolno wam przysięgać w moim imieniu na coś, co jest kłamstwem, abyś nie zbezcześcił imienia swego Boga. Jam jest Jehowa. Już w księdze Psalmów można przeczytać o wrogach Bożych, ze wzgardą traktujących Jego imię: Psalm 74:10 Jak długo, Boże, wróg będzie lżył? Czy nieprzyjaciel zawsze będzie ze wzgardą traktował twe imię? Wiele lat po nadaniu tego prawa, w księdze Ezechiela, Bóg skarży się na Izraelitów i na to, że zaczęto bezcześcić jego święte imię: Ezechiela 36:16-21 (...)I jeszcze doszło do mnie słowo Jehowy, mówiące: „Synu człowieczy, dom Izraela mieszkał na swej ziemi i oni ją zanieczyszczali swą drogą oraz swymi postępkami. Ich droga stała się przede mną jakby nieczystością menstruacyjną. I zacząłem na nich wylewać swą złość z powodu krwi przelanej w kraju, który zanieczyścili swymi gnojowymi bożkami. I rozpraszałem ich wśród narodów, tak iż zostali rozrzuceni po krajach. Osądziłem ich według ich drogi i według ich postępków. Przyszli więc do narodów, do których przyszli, i zaczęto bezcześcić moje święte imię, mówiąc o nich: ‚Ci są ludem Jehowy, a wyszli z jego ziemi’. I okażę współczucie dla mego świętego imienia, które dom Izraela zbezcześcił między narodami, do których przyszli”. Zapowiedział też jednak, że swoje imię uświęci: Ezechiela 36:22, 23 (...)Dlatego powiedz domowi Izraela: ‚Tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa: „Nie ze względu na was to czynię, domu Izraela, lecz dla mojego świętego imienia, które zbezcześciliście wśród narodów, do których przyszliście”’. ‚I uświęcę swoje wielkie imię, które było bezczeszczone wśród narodów i które wy zbezcześciliście pośród nich; i narody będą musiały poznać, że ja jestem Jehowa — brzmi wypowiedź Wszechwładnego Pana, Jehowy — gdy na ich oczach uświęcę się pośród was. Po latach na ziemi pojawił się szanowny pan Jezus i w jednej ze swoich modlitw do Ojca wyznał, że ujawniła ludziom jego Imię: Jana 17:1-7 (...)Jezus powiedział to i podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: „Ojcze, nadeszła godzina; otocz swego syna chwałą, aby syn otoczył chwałą ciebie, stosownie do tego, jak dałeś mu władzę nad wszelkim ciałem, żeby pełnej liczbie tych, których mu dałeś, on dał życie wieczne. To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa. Ja otoczyłem cię chwałą na ziemi, gdyż dokończyłem dzieła, które mi dałeś do wykonania. Teraz więc ty, Ojcze, otocz mnie przy sobie tą chwałą, którą miałem przy tobie, zanim był świat. „Ujawniłem twoje imię ludziom, których mi dałeś ze świata. Twoimi byli i dałeś ich mnie, a oni zachowali twoje słowo. (...) Zapoznając się z historią chrześcijaństwa zwróciłem uwagę na fakt, że żaden kościół chrześcijański nie przywiązuje większej uwagi do tego by nie bezcześcić ale uświęcać imię Boże co Świadkowie Jehowy. Wiem jednak, że nie znam wszystkich kościołów chrześcijańskich dlatego zadam pytanie: Który według was kościół chrześcijański dba o to najbardziej by uświęcać imię Boże? Proszę napiszcie co o tym wszystkim myślicie? W jaki sposób może być bezczeszczone imię Boże i jak temu zaradzić?
  5. Urodziłem się w rodzinie Świadków Jehowy. Po odejściu od ,,prawdy" sporo czasu poświęciłem na dogłębną analizę Biblii. Księgi, którą od najmłodszych lat wpajano mi jako nieomylne słowo prawdziwego Boga. Zawsze podświadomie czułem, że coś tu nie gra. Jednak jak większość ludzi wierzących ignorowałem to odczucie i starałem się szukać aspektów pozytywnych potwierdzających to w co wierzę. Tekst na który natknąłem się niedawno dokładnie oddaje to do czego doszedłem badając to zagadnienie. Są to fragmenty artykułu dr. W Hopnera. W całości znajduje się on na niemieckojęzycznym blogu. Życzę miłej lektury chociaż wiem, że dla niektórych będzie to szokujące. ,, Ilość wyznawców Jahwe jest prawie tak ogromna jak nieznajomość jego charakteru. Wygląda na to, że pozostanie tak jeszcze przez długi czas, chociaż rasa ludzka wiele przez to wycierpiała. Przyjrzyjmy się narodowi, którego rozwój i historia jest tak spleciona, że prawie nierozdzielna od „boga“ z którym się połączył. Na południu i wschodzie półwyspu synajskiego żyły semickie plemiona, które zwały siebie „hebrajczykami“. Nieco później przybyli tam pasterze drobnego bydła – nomadzi, którzy zwali siebie „izraelitami“. Obie gromady połączyły się w dwunastu szczepach, pod przywódcą - Mojżeszem i stworzyły religijne państwo sakralne. Początkowo znali całą paletę kultów : kult głazów, bóstw natury, bogów domowych (Terafim), kulty zwierząt (byk, wąż), świętych drzew i źródeł. Jednocześnie wynaleźli boga o imieniu „el“, pewnego pana, którego najbardziej wystającym znakiem rozpoznawczym był jego szczególnie wielki członek. Ten „bóg“ stopniał nieco później w porównaniu z bogiem pewnej innej grupy - kapłanów Jahwe, która wypierała pierwotne kulty związane z Naturą. Czczenie tylko tego jedynego boga stało się charakterystycznym znakiem rozpoznawczym tych dwunastu plemion, które nazwały siebie „ ludem Izraela“. W Palestynie i w Syrii istniały w tym czasie małe państewka o wysokiej kulturze – kraje „miodem i mlekiem płynące“. Jednak popełniły one ten błąd, że na korzyść własnego dobrobytu zaniedbały armię. Tylko małe, częściowo złożone z zawodowych żołnierzy oddziały miały chronić ich przed obcymi przybłędami. Przenikający z pustyni Izraelici zaczęli niszczyć wąską sieć tych małych państewek. Swoje napady usprawiedliwiali wydanymi rzekomo przez Boga „rozkazami“. Ich przywódcom o wiele łatwiej było rozpocząć wojnę w imieniu „boga“, niż z własnej inicjatywy. W Biblii czytamy „ Niszcz, o Izraelu , ich wielkie i piękne miasta, których nie budowałeś, i domy pełne dóbr, którymi ich nie wypełniłeś, i wydrążone studnie, których nie drążyłeś, i winnice i drzewa oliwkowe , których nie sadziłeś“. Sam Jahwe dawał to wszystko w ich ręce. „ Jeśli ja, twój bóg, w twoją przemoc ich oddaję , powinieneś wszystkich mężczyzn zabić mieczem, a kobiety, dzieci, bydło i wszystko, co znajduje się w państwie …. używać „ (Henry Morgenthau). Napadli więc na Kanaejczyków oraz ich sąsiadów Amonitów i Moabitów, zabijając jak głosi Biblia tych ostatnich w jednej bitwie „ 10000 mężczyzn, wszyscy mocni i waleczni". Napadli też na Filistrów, z których to sam Izraelita ,,Semger za jednym razem ubił 600 i uwolnił Izrael"( tak to przetłumaczył Marcin Luter). Śmiertelna wrogość wobec narodów, które zamieszkiwały strefy wybrzeża ( Gaza, Astod, Ekron, Askalon, Goth, wysp Egejskich, Tsikali, Midianitów), doprowadziła do tego, że zdołano je całkowicie unicestwić. Izraelici napadali wielokrotnie aż do całkowitego wyginięcia tych narodów. Te rzezie odbywały się wskutek działań zaplanowanych z zimną krwią przez „królestwo kapłanów i święty lud“. Dawał przykład sam Jahwe, który „nikogo niepokaranego“ nie pozostawia, ,,którego nos dymi", z którego ust dobywa się „trawiący ogień“, który „rozsiewa płomienie“, uwalnia deszcz z siarki, zsyła żmije i dżumę, ten „ bóg wielu zastępów wojowników“, ten od „taśmowego uboju“, „ten prawomocny wojownik“, „straszliwy bohater“, „straszliwy bóg“, ten który prześladuje przewinienie ojców na ich dzieciach aż do trzeciego i czwartego pokolenia. Jahwe pojawia się też czasami „miłosierny“, tworzy „miejsca lecznicze“ – ale troszczy się on tylko o „żydowskich ziomków“, natomiast zawsze wychodzi od niego „nieszczęście“, „zniszczenie, nagła zguba“, dla „wszystkich mieszkańców Ziemi“. Gdy nadchodzi ,,trzęsie się ziemia, góry się chwieją, a przeciwnicy zdychają jak muchy". Jest to bóg zazdrosny i mściwy, który nie dopuszcza żadnej tolerancji, żadnej wspólnoty z poganami, którzy są „rasha“ bezbożni, nieczyści. Wymaga „ostrych mieczy“ , aby wykonać na nich „odwet“. „ Gdy ciebie PAN, twój Bóg, wprowadzi do ich kraju…. wyniszczy narody przed tobą tak …. że to ty je uderzysz, bo tak właśnie powinieneś to wykonać przez klątwę (Cherem). Nie wolno ci zawierać z nimi żadnego przymierza i nie okazywać im żadnej łaski… waszych córek nie oddawać ich synom, i ich córek nie brać dla waszych synów…. Wytępisz wszystkie narody, które tylko PAN, twój Bóg, tobie da. Halleluja, halleluja". Ten monstrualny wymysł ze swoim bestialstwem i okrucieństwem stoi nie tylko za kulisami judaizmu ale też chrześcijaństwa. I to aż do dzisiaj ! Przecież kościoły nadal wymagają od całej (!) ludzkości , wiary i modlitw do niego, umierania za niego. Owo bestialskie niszczenie przez Izraelitów kananejskich państewek, dzisiaj zwie się „przejęciem kraju“ przez lud boży, który to kraj im się oczywiście słusznie należał. Księgi Starego Testamentu pełne są zdrady, kłamstwa, podstępu, spisku, chytrego przejęcia władzy, masakr bez podstaw i bez litości (Brock). „Patrzcie więc, że to ja jestem jedyny i żaden bóg nie jest obok mnie!….Ja i ostry mój połyskujący miecz, moja ręka sięga z karą, chcę się mścić na moich wrogach…. chcę moje strzały czynić pijane ich krwią , i mój miecz powinien żreć mięso, z krwią ubitych i uwięzionych, z głów kłótliwych wrogów“ ! Ten „bóg“ ciągle narzeka na niedociągnięcia przy przeprowadzaniu wyniszczających rozkazów i stanowczo zabrania bratania się z innowiercami „Tacy nie wytępiają narodów, jak ja, PAN, który to nakazałem, lecz łączą się z poganami i uczą się od nich ich prac i służą ich bogom….“ Tego boga nic tak nie zadowala jak zemsta i zniszczenie. On wznosi się na krwawym rauszu. Niczego wokół siebie nie toleruje „ Jest zawsze w wojnie z innymi bogami“. Każda konkurencja musi zniknąć. Wypowiada totalną wojnę religijną „ zniszczcie wszystkie święte miejsca , gdzie poganie, których przepędziliście, służyli swoim bogom… i wyrywajcie ich ołtarze i rozbijajcie ich kamienne symbole i spalcie ogniem ich święte pale, rozbijcie wizerunki ich bogów i wytępcie ich imiona…“. ( Kiedy jednak taka „noc kryształowa“ odbywa się przeciwko,, ludowi bożemu", wtedy podnosi się wielki lament i wrzask oburzenia). Jeśli ktoś przeciwstawia się rozkazom PANA, obojętnie czy to jest „twoja żona będąca w twoich ramionach albo przyjaciel czy brat, który jest dla ciebie tak drogi, jak twoje życie „ ,, to każdy z takich musi umrzeć a twoja ręka powinna być pierwsza w zabiciu go….“ Odsunięcie się od PANA zostaje osądzone jak zdrada małżeńska, ponieważ Jahwe sprawuje funkcje małżonka. Nie jako mąż bogini, lecz jako małżonek Izraela. Kto chce się od niego odłączyć, zostaje określony jako „wiarołomca“ , „świątynna dziwka", podejmowane czasami próby uwolnienia się od niego, porównywane są do rui zwierząt. Biada, jeśli naród nie posłucha ! Jahwe zapowiada niezliczone okropności: nadejście szarańczy, rozczłonkowanie i gorączkę, zgasną wam oczy i życie zniknie… .„ siedmiokrotnie karając z woli waszych grzechów tak, że będziecie jeść ciała waszych synów i córek......…... PAN miota groźby jak z rękawa „ przeklęty będziesz w kraju, przeklęty będziesz na roli… . przeklęty będzie owoc twojego łona….przeklęty …, przeklęty …. ,przeklęty …. . Wszczepię tobie dżumę, … . Uderzę cię egipskim wrzodem, ospą z wrzodami i strupami..... chorobą której nie możesz uleczyć.… od podeszwy stóp aż do skroni… pozwolę, żeby wszystkie choroby i plagi przeszły na ciebie, itd...itd... itd.... I wasze ziemie uczynię pustynią, i wasze świętości zniszczę,..... I dzikie zwierzęta naślę miedzy was, które pożrą wasze dzieci i rozerwą wasze bydło ........i z drżącym mieczem będę za wami w tyle...". Utrzymuje on swoją władzę strachem, wymaga kary śmierci za oddawanie czci innemu bogu, za bluźnierstwo, za zaniechanie obrzezania, za czary, za przepowiednie, za dotkniecie góry Synaj, za zbliżenie się do ofiarnych budynków, niewłaściwy ubiór kapłana, pracę w szabat, spożywanie macy w czasie paschy, spóźnione dostawy ofiar, jedzenie mięsa po trzecim dniu od uboju, naruszenie porządku ofiarnego, nieposłuszeństwo wobec kapłanów i sędziów. Musiał umrzeć, również ten, kto obrabował innego izraelitę, kto uderzył ojca albo matkę albo ich przeklina, nieposłuszne dziecko, kobieta za zdradę małżeńską, brak krzyku przy gwałcie, homo seksualność i wiele, wiele innych. Kobiety są przez Jahwe pozbawione praw jako własność mężczyzny, krzywdzone i wyparte ze społecznego życia. Wszystko to później pojawia się w chrześcijaństwie i ma potwierdzenie w kościelnej hierarchii. Tak samo, jak w duchu Jahwe się zabija, tak samo się kłamie bez jakichkolwiek skrupułów - Thamar, Juda, Rebeka, Estera, Abraham, hebrajskie płaczki faraona, Dawid, Laban, Jakub ( jego imię oznacza Podstępny), zresztą jest to lista bez końca. Sam Jehowa pluje ogniem, zalewa morskimi falami, morduje nie tylko pojedyncze osoby, lecz całe grupy i narody ( pierworodnych u Egipcjan, narzekających na pustyni, rebeliantów i bezwstydnych, nie podobających mu się, tchórzliwych zwiadowców, trzy tysiące czcicieli złotego cielca, tutaj też lista się nie kończy wystarczy zajrzeć do Biblii). Nie może to być żadnym grzechem, żadnym przestępstwem, jeżeli to wszystko z nakazu Jahwe „Tak rzecze PAN , bóg Izraela (po zejściu Mojżesza z góry Synaj) każdy opasany swoim mieczem (….) i uderzaj swojego brata, przyjaciela i bliźniego“ Kiedy Jehowa zabija „całą armię faraona…. tak , że nikt z niej nie pozostaje…..ach jakiż to jest wspaniały czyn opiewany w pieśniach“. Katoliccy historycy nawet wcale tego nie podważają. Eksterminację narodów przedstawiają jako ,,wielkie dzieła Boże", którymi mamy się zachwycać. Oddziaływanie tych zbrodni i powszechne uznanie przez resztę świata ,,narodu wybranego" nie kazało na skutki długo czekać. Jeśli PAN tak to wszystko uczynił to Izrael ma prawo do pewnego rodzaju manii wielkości. „ od dzisiejszego dnia chce wdrożyć strach i przerażenie przed tobą na wszystkie narody pod całym niebem.“ „będziecie polować na waszych wrogów i powinni oni drżeć przed wami i wpadać na miecz, pięciu z was powinno popędzić stu, i stu z was powinno popędzić dziesięć tysięcy.“ Ponieważ PAN tego wszystkiego chce, a nawet rozkazuje, więc nie jest to w najmniejszym stopniu kryminalne, lecz dobre, w istocie swej religijne, sama w sobie wojna jest pobożnym aktem, czymś świętym, obóz wojenny najstarszą świętością. Wojny są prowadzone jako „święte wojny“, wojna to sprawa PANA. Wszystkie sukcesy są przypisywane jego sile, zwycięstwa są zwycięstwami Jahwe, ci wrogowie są przecież wrogami Jahwe. Natomiast zabójcy to nie są zabójcy , oni są „jego narodem“, i łupy należą się oczywiście jemu. Wszyscy przed walką są „poświęcani“, przed masakrą przynoszone są ofiary. Arka przymierza gwarantuje Jego obecność. Kapłani podjudzają wytrwale, niwelują strach w głowach walczących i dodają odwagi „Bo wasz PAN, wasz Bóg, idzie z wami….. „ . „PAN“, mój znak polowy…. „ Wszystko to powraca w chrześcijaństwie, w krucjatach, krwawych wyprawach przeciw narodom pogańskim z krzyżem na czele i pieśnią religijną na ustach, w nawracaniu mieczem i torturami, w stosach płonących w całej Europie. W nienawistnym niszczeniu całego dorobku i historii wymordowanych narodów, w paleniu ich miast, świątyń i bibliotek, tak żeby zaginął po nich wszelki ślad, żeby nie pozostał po nich nawet kamień na kamieniu. Tak postępowali przecież Izraelici według wskazówek PANA. Tak zniszczyli oni najbardziej znaczące krainy ówczesnego świata jak Sikon i Og na północ od Moabu. Zlikwidowali królestwo Amarytów. Biblia mówi „ wypełniliśmy klątwę (Cherem) na wszystkich państwach, na wszystkich mężczyznach, na kobietach, na dzieciach, nie pozostawiając nikogo, tylko bydło dla nas zrabowaliśmy i łupy. Powaliliśmy Og, króla Baszanu, jego synów i jego cały wojowniczy lud tak, że żaden z nich nie pozostał. I nie było żadnego miasta, którego byśmy im nie przejęli, sześćdziesiąt miast,… A tak „Święte Pismo“ melduje o zwycięstwie nad Medianitami : „ I wyruszyli oni do walki… jak to nakazał PAN Mojżeszowi, i zabili wszystkich, co było męskie, łącznie z tymi pobitymi uśmiercili oni również królów… . wzięli w niewolę kobiety Medianitów i ich dzieci, ich bydło i cały ich dobytek, zrabowali całe ich dobra a resztę spalili ogniem, wszystkie ich miasta i wszystkie ich wsie.“ Mojżeszowi jednak to nie wystarczało. On „ wpadł we wściekłość“, bo wszystkie kobiety jeszcze żyły jak również mali chłopcy. „Dlaczego pozostawiliście ich przy życiu !… . Zabijaj wszystko, co jest męskie między dziećmi, i wszystkie kobiety, które nie są dziewicami. Tylko dziewicom, które są nietknięte zezwalam dla was żyć . I łup ten wynosił 675000 owiec, 72000 krów, 61000 osłów, 32000 dziewic.“ Ten sam Mojżesz, który nie dawno dał Izraelitom 10 Przykazań! W ten sposób „Boży Lud“ z błogosławieństwem Jehowy spustoszył wielką część Kananei, wymordował z religijnym okrzykiem wszystkich, którzy mieli pecha tam żyć. Najbardziej ohydne okrucieństwa i zbrodnie wojenne przedstawiano jako czyny bohaterskie, aż do cna spalono wszystkie wsie i miasta oraz wytępiono ich mieszkańców. Współcześni archeolodzy przy miejscowościach kananejskich znajdują grube warstwy popiołu, które powstały przez zniszczenie ogniem. Tak zginęło Asdod ,,przy ważnej drodze przy morzu“, jedno z największych i najbardziej rozwiniętych miast epoki żelaza. Stolica związku pięciopaństwowego Filistrów, całkowicie do cna spalona przez Izraelitow. Tak zniszczono Hezor najbardziej umocnione miejsce Kananei i Lachis i Debir. Amerykański historyk Pathes stwierdza : „Ta etniczna nietolerancja jest w całości prawdą historyczną o Izraelu.“ Do wyniszczania całych narodów wymyślili sobie klątwę Cherem do dzisiaj będącą w użyciu – ostatnio została wypowiedziana w 1933 roku przeciwko narodowi niemieckiemu i nadal znajduje się w mocy. Klątwa ta nakłada nieodwołalną śmierć jako ofiarę w całości poświeconą ich Bogu tzw. „ofiarę całopalną.“ Nic nie powinno z niej pozostać. Kategorycznie rozkazuje PAN w takich wypadkach : „ Nic nie pozostawisz przy życiu , co ma oddech, gdy wypełniasz na nich klątwę.“ Jak mogło dojść do utrzymania się (cherem !) współcześnie ? Jest to najbardziej ekstremalny nacjonalizm o jakim świat słyszał, połączony z wyjątkową nienawiścią monoteizmu oraz w nigdy nie kwestionowanej przez nikogo ciemnocie,, wybraństwa". Rzymski pisarz historyczny Tacyt zaleca ostrożność z tolerancją Rzymian wobec Żydów z „ich twardą nieugiętością ich zabobonów“ i nazywa ich w swojej „Historii“ w rozdziale o żydach, „jedynym rodzajem ludzi, który jest znienawidzony przez bogów“ ( genus hominum ….invisum dies) . Przejawem fanatyzmu jest też rzekome bluźnierstwo wszystkich „niewiernych“, którzy powodują „nieczystość“ samym swoim istnieniem. „Bowiem wszyscy, niewierni będą wyniszczeni… . Jam jest PAN, wasz bóg“, - są to słowa Jahwe. Stary Testament opisuje „Święte Wojny“ przeciwko poganom, które Izraelici prowadzili od 1200 – 1050 roku (p.n.e) a ruiny wielu wielokrotnie zniszczonych miast dostarczają odpowiedniego, archeologicznego komentarza. Ta eksterminacja była prowadzona z niedościgłą brutalnością. Arka przymierza towarzyszyła tym rzeziom. ,,tak postąpił Jahwe z Ai, z Makkeda, Libna, Laschis, Eglon, Hebron, Debir, Hazo, Gibeon". Z nużącą monotonią ogłasza „słowo boże“: „…. i nie pozostawiajcie nikogo“, „…. i nie pozostawiajcie nikogo“, „…. i nie pozostawiajcie nikogo“, „… i wypełniajcie klątwę na wszystko, co oddycha“, „ całością łupów z tych miast i bydłem dzieląc dzieci Izraela między sobą, ale wszystkich ludzi mordując ostrzem mieczy nie pozostawiając niczego, co oddycha. „ Czasami przedstawiali „oferty pokojowe“, dla miast, w których sami nie chcieli się osiedlić „ Jeśli stoisz przed jakimś miastem, to powinieneś na początek zaproponować pokój. Gdy odpowie ci ono pokojowo i otworzy ci swoje bramy , to cały ten naród ma być w pańszczyźnie(!), i tobie służyć(!). Jeżeli nie otworzy ci swoich bram powalisz wszystkich ostrzem swojego miecza.“ To była tak zwana oferta pokojowa. Proste? W prowadzeniu wojen stosowali szpiegostwo, napady z zaskoczenia, zdrady, przemarsze nocne, ataki nocne, podkopywanie murów, prześlizgiwanie się przez szyby , wyrzutnie balistyczne i miotacze kamieni. Przez długi czas nie posiadali wozów bojowych i konnic z prostego powodu. Nie wiedzieli jak obchodzić się z końmi dlatego nakazywali przecinanie ścięgien(!) u tych bezużytecznych dla nich zwierząt. To niesamowite, że ta prymitywna, plemienna księga, w której opisywane są dzikie zachowania dzikich ludzi wmawiana jest nam jako „Słowo Boże“. Może ona być dowolnie sprzedawana, jest dostępna dla dzieci i młodzieży a prawodawca nie widzi jej socjalno – etycznego zagrożenia. Dlaczego ? Bo w komisjach siedzą przedstawiciele kościołów. Oni przecież o tych gloryfikowanych przez siebie zbrodniach nie mogą sądzić źle. Katolicki „Leksykon teologii i kościoła „ przypisuje tym masowym ludobójcom „nieposzlakowaną opinię“ i okrywa ich chwalą : „ Żarliwość dla teokracji, dla prawa i przepisów, posłuszeństwo wobec woli Boga zdobią charakter Saula.“ Upiększanie barbarzyństwa, wobec którego nie pada ani jedno słowo ubolewania to stanowisko duchownych, które uniemożliwia rzeczową dyskusję z nimi. Samuel, ostatni sędzia Izraela prawie wytępił Filistrów. Swojemu następcy Saulowi rozkazał w imieniu Jehowy : „Przybądź i pobij Amaleków i wypełnij klątwę (Cherem) na nich i na wszystkim, co ma oddech, nie oszczędzaj ich, lecz zabij mężczyznę i kobietę, dziecko i niemowlę, krowy i owce, wielbłądy i osły…. . „ Król Saul jednoznacznie cierpiał na depresję i manię prześladowczą. Biblia głosi, że walczył „przeciwko wszystkim wrogom wokół“, przeciwko Moabitom, Ammonitom, Edomitom, królowi Zobas, Filistrom i Amalekitom. Naturalnie na rozkaz Jahwe. Kiedy raz oszczędził najlepsze bydło – czym klątwy całkowicie nie wypełnił – rozdrażnił aż do gniewu proroka Samuela więc „ za karę“ został on pobity przez resztę Filistrów i popełnił samobójstwo. Jego następca Dawid ( to imię oznacza Oblubieniec Boży) kupił sobie córkę Saula- Mihal za dziwaczną cenę stu, wyciętych Filistrom napletków. Prowadził jedną wojnę za drugą, naturalnie zawsze „przeciwko ostro uciskającym“. W swej pieśni dziękczynnej oznajmił:„ Prześladuję moich wrogów i likwiduję ich, nie nawracam ich nigdy, dopóki ich wszystkich nie uśmiercę, chce ich roznieść w pył i rozdeptać“. Uderzył na Filistrów tak niszczycielsko, że nie było już o nich więcej żadnych wzmianek. Udało mu się to po tym, jak zdobył zaufanie i przyjazną gościnność ich króla Achiza z Gath, który mu zapewniał ochronę przed Saulem. „Święty“ Ambroży chwali Dawida, bo nigdy „ nie rozpoczynał on żadnej wojny bez zapytania PANA o radę. Dlatego też wychodził ze wszystkich bojów jako zwycięzca, z ręką na mieczu aż do późnej starości….“. Przez innego katolickiego nauczyciela, „świętego“ Bazylego, Dawid wyniesiony został na „ odważnego bohatera wojennego“, okrywa go sławą „Święte Pismo“. Cała żydowska, chrześcijańska i muzułmańska teologia jest pełna pochwał i podziwu dla tego „krwawego psa“- jak go wielokrotnie tytułują pisarze Biblijni. Także PAN to potwierdza z uznaniem -,,Przelałeś wiele krwi i prowadziłeś wielkie wojny, bo ja byłem przy tobie, gdziekolwiek byś nie zaszedł, i ja wyniszczyłem twoich wrogów przed tobą, i tak stworzyłem tobie takie imię, jakie mają wielcy tego świata''. Dawid przyznaje samemu sobie „ sprawiedliwość.“ „Działam rozważnie i uczciwie. Nie podejmuję się żadnych złych spraw. Trzymam się dróg PANA, jestem przed nim bez skazy.“ Dawid objawia się czysty“ jak światło poranka, kiedy słońce wschodzi.“ O jego metodach traktowania jeńców będzie wzmianka dalej. Kler postawił Dawida za przykład na tysiące lat. Ponieważ prowadził wojny a łupy wojenne „uświęcał“, przeznaczając je dla świątyni „ srebro i złoto, które zabrał Edomitom, Moabitom, Ammonitom, Filistrom i Amalektytom“. Natomiast wszystkich, którzy byli przeciwko PANU i jego sługom, doprowadził do zamilknięcia. „Nie mogę znieść złego … co rano doprowadzam do milczenia wszystkich bezbożników w kraju, tak że wytracę wszystkich złoczyńców“. To pasuje klerowi wszechczasów. Królestwo Dawida nie trwało długo. W roku 926 ( p.n.e. ) zostało ono podzielone na południową część królestwa Judei i północną część Izraela. Teraz dopiero Jahwe miał rzeczywiście dużo roboty, bo obie części napadając na siebie, wzajemnie siebie zwalczały – robiły to zawsze w imieniu PANA. ( Znamy to z wojny trzydziestoletniej). Musiał on odtąd ciągle zmieniać strony – to wymaga wysiłku. Walki o władze, przewroty państwowe i wojny trwały nieprzerwanie. Krew spływała po ludzie bożym jak woda. Północne królestwo Izrael zdołało z pomocą Jahwe, pobić pięćset tysięcy ludzi z królestwa Judy. Następnie Jahwe zmienił front i królestwo Judy napadło na północne królestwo Izraela odpłacając mu w Jego imieniu. Większość królów Izraelskich została zamordowana przez swoich przeciwników pomimo tego, że byli żarliwymi wyznawcami PANA. Azariasz, król Judy panował tylko sześć miesięcy, ponieważ Szalum zabił go i został królem na jego miejscu. Ale Szelum panował tylko przez jeden miesiąc, bo z kolei Menachem zabił go i został królem na jego miejscu. Menachem który przy zdobywaniu miasta Tiphsaes „nakazywał rozcinać wszystkie ciężarne“, utrzymał się dziesiątki lat przy władzy i spokojnie sobie zmarł. Jego syn panował tylko dwa lata, bo Pekach zorganizowal spisek i zabił go i został królem na jego miejscu. Po dwudziestu latach Hosea podniósł rebelie przeciwko Pekachowi i go zabił. Basea zabił izraelskiego króla Nadaba z Domu Jeroboama, „ zabił on cały dom Jeroboama. Nie pozostawił nikogo z domu Jeroboama, aż nie zniszczył go całego według słów PANA“. Po nim jego syn Ela przejął stery państwa, ale tylko na dwa lata, bo jego pachołek Simri zabił go i został królem na jego miejscu. Jednak Simri siedział tylko siedem dni na tronie, poczym został spalony w wieży pałacu, wtedy Omri wyniósł się na króla. Omri był jednym ze zdolniejszych, ponieważ założył dynastię, która utrzymała się o dziwo przez 40 lat. Jednak o nim i jego synu Achabie, donosi Stary Testament ze zrozumiałych względów niewiele, gdyż obaj ćwicząc religijną tolerancję czynili to „ co nie podoba się PANU“. Naturalnie tolerancyjna dynastia Omri/Achab została zlikwidowana. Prorok Eliasz podżegał generała armii Jehu,, Ponieważ PAN przykazał, ty powinieneś w dom Achaba, twojego pana, uderzyć… . I PAN chce wszystko wyniszczyć, co jest męskie, aż do ostatniego mężczyzny… . I psy powinny jego królową Isebel pożreć, na polu… .“ Więc Jehu zabił wszystkich 70 synów Achaba, których głowy zostały przesłane w koszach, następnie „pobił Jehu wszystkich pozostałych z domu Ahaba, wszystkich jego wielkich, jego krewnych i jego kapłanów, że żaden nie pozostał.“ Eliasz, jest jeszcze dzisiaj czczony przez katolików jako „Stwórca czystości serc w rodzinach (!), który nakazuje przy źródle Bach całkowitą masakrę wszystkich pogańskich kapłanów, „czterystu pięćdziesięciu mężczyzn“ głosi Biblia. Zaproszono ich na „ świętą uroczystość“ i rozkazano siepaczom : „idźcie tam do wewnątrz i uderzcie każdego, nie pozwólcie żadnemu uciec ! I uderzali ich oni ostrością miecza“. Na końcu Jehu otrzymał od Jehowy wielką pochwałę „ Ponieważ przyzwoliłeś to uczynić, co mi się podoba… . Powinni po tobie na tronie Izraela zasiadać twoi synowie aż do czwartego pokolenia“. Morderca Jehu sam obciążał ten tron przez 28 lat. Masakry takie kontynuowano aż do roku 772 p.n.e. Do czasu aż Asyryjczycy zajęli szturmem królestwo północne Izrael a w latach 597 – 587 p.n.e. Babilończycy zajęli królestwo południowe Judei. Jerozolima została zdobyta, świątynia zniszczona. Wysoka warstwa i rzemieślnicy zostali deportowani, tylko z „niskiego ludu“ pozostali, „winiarze i rolnicy“. Rozpoczęło się rozproszenie Izraelitów na całą Azję Mniejszą. W roku 538 p.n.e. babiloński król zezwolił na powrót do Palestyny ale nie wielu z tego skorzystało. Od tej pory Izraelici zostali nazywani „żydami“. Wkrótce Babilon zdobyli Persowie. 200 lat później perskie królestwo przestało istnieć. Stało się łupem Macedończyków pod Aleksandrem Wielkim. Po czym Rzymianie przejęli w spadku antyczne królestwa z Palestyną włącznie. Po powrocie z babilońskiej niewoli żydzi odbudowali „drugą świątynię“ i poświęcili ją PANU. Kasta kapłanów stała się znowu najpotężniejszą władzą w kraju. Najwyższy kapłan został przywódcą Judy. „Przymierze z ,,Jahwe“ zostało odnowione a więc - „Poganie powinni się dowiedzieć, ze to ja jestem PAN“. Znowu zaczęto głosić kazania o wyjątkowości swego boga, budować narodowy fanatyzm, żądać totalnego zwycięstwa Jahwe nad wszystkimi bogami, przygotowywać „królestwo boże“ na Ziemi. Szczególnie wyróżniał się w tym prorok Esra,, który miał rękę PANA nad sobą". Wydał on nakazy, które są ostrzejsze od Ustawy Norymberskiej z 1935. Wszystkie obce kobiety i dzieci powinny być z żydowskich domów wyrzucone a wszelkim wpływom zagranicznym powinien być położony kres. „Włosy z głowy i brody“ wyrywał sobie Esra z powodu małżeństw mieszanych, padał na kolana, modlił się, płakał i zaklinał żydów. „Złamaliście wierność wobec PANA…. rozwiedźcie się z obcymi narodami i z obcymi kobietami". Walczył o czystość rasy jakby nie wiedział , ze żydzi nie mogli być „rasowo czyści „ . Setki lat przecież mieszali się z uprowadzonymi kobietami i dziewczętami pokonanych Pogan. Abraham , „założyciel narodu“, „pomimo swego nie obrzezanego napletka“ będący w łasce PANA, pojął Egipcjankę Hagar za żonę, jego główna żona Sara była wyznawczynią bożków. Syn tych obojga Izak poślubił pogankę, Rebekę czczącą domowe bóstwa Terafim. Jakub poślubił z obcego szczepu Bilhę i jeszcze dodatkowo pogankę Silpę. Sam Mojżesz poślubił ciemnoskórą Etiopkę – ponoć z przyzwoleniem Jehowy. Tysiące izraelskich wojowników zabierało obce rasowo kobiety jako łupy z wojennych wypraw. Nehemiasz, następca Esry przeklinał tą liberalność: „ I związałem ich i przeklinałem i ubiłem paru mężczyzn i złapałem innych za włosy i zaprzysięgłem ich przy bogu..... Tak oczyściłem ich ze wszystkich obcych….“ – żeby stworzyć „ Lud boży“ i umocować wiarę „Wybrańców wśród narodów .“ Esra i Nehemiasz osiągnęli sukces. Małżeństwa mieszane zostały rozwiązane, obce narodowościowo kobiety z dziećmi wygnane. Naród, który zgodził się na takie podporządkowanie, ugiął kark. Gdy odczytywano prawa naród płakał i zgadzał się na wszystko. Jahwe niegdyś, zezwalał na zawarcie małżeństwa z porwaną w wojnie, nawet doradzał dzielnemu izraelicie poślubić „taką piękną dziewczynę“, której ojca i matkę właśnie przed chwilą zabił, i zachować ją co najmniej tak długo,, aż nie ma się już upodobania do niej". Dopiero od czasów Esry aż do dzisiaj mieszane małżeństwa są przez żydów potępiane. Nahemiasz obudził uśpiony latami wygnania nacjonalizm. Przydał mu żądła imponująco przypominając o przeszłości ,, I ty dałeś im królestwa i ludy… I ty upokarzałeś przed nimi mieszkańców krain, które to dałeś naszym ojcom... „ Ta „wielka nędza“, o której lamentował dotyczyła politycznej bezsilności żydostwa po powrocie z babilońskiej niewoli, nie byli już w stanie napadać ościennych państw i zagarniać ich sobie jak dawniej. Niemniej rządzącej klasie kapłanów żyło się świetnie. Greccy historycy Heketaios i Aristeas, którzy podróżowali po Palestynie, około roku 300 p.n.e. podziwiali pompatyczność i przepych z którym występowało około 700 kapłanów. Inny pisarz opisuje około roku 170 p.n.e. swoje wrażenia tak „ Jak wspaniały był on… jak poranna gwiazda między chmurami…. jaki przepych go otaczał … wokół niego wieniec jego synów jak z cedrowych szczepek… . Naraz cały lud upadł na swoje oblicze… następnie powstał i wzniósł swe dłonie ku niemu i błogosławieństwo pana było na ich ustach.“ Czyż nie przypomina nam to dzisiaj występu papieża ? Kapłan jak zawsze przede wszystkim troszczy się o siebie – przez „boskie“ rozkazy ma się rozumieć. „Najlepsze z pierwszych plonów twojego pola powinieneś wnieść do domu PANA, twojego boga.“ „Wszystką najlepszą oliwę i wszystkie najlepsze wina i ziarno, dary pierwocin, które przynosicie PANU…. wszystko, co pierwsze przełamuje matczyne łono, czy to będzie człowiek czy bydle… .“ „Przynoście też jedną dziesiątą w pełnej wysokości do mojego spichlerza“…. „ I żeby nikt przede mną nie pojawiał się z pustymi rękami!“. Tak wyglądało to w „Słowie Bożym“. W niczym nie ustępują żydowskim kapłanom chrześcijańscy klerycy. Ściągają miliardy corocznie jako datki kościelne. Niektórzy myślą, że poprzez wystąpienie z kościoła nie finansują więcej tej organizacji ale się mylą. Kościoły otrzymują dotacje państwowe z ogólnych wpływów podatkowych, które muszą płacić wszyscy. Mamy więc kapiące złotem kościoły i biednych ludzi, którzy je utrzymują. Z kieszeni tych ludzi odprowadzany jest także haracz do Watykanu. Po zdobyciu Palestyny przez Aleksandra Wielkiego ( 332 p.n.e .) panowała przyjazna żydom dynastia Seleukidów. Przez nią rozwinął się hellenizm. Wysoka warstwa żydów powoli zaczęła stapiać się z kulturą grecką i zaczęli oni wzrastać w poczuciu „ obywateli świata“ . Ze strony rządowej próbowano uczynić z Jeruzalem greckie miasto (polis), usunąć panującą starotestamentowość i zbudować taką cywilizację, jak w pozostałych greckich miastach imperium Aleksandra. Ze strony żydowskiej pojawił się jednak zacięty opór. Energiczny król Seleukidów Antochius IV chciał ten opór złamać. W środku żydowskiej świątyni wstawił ołtarz Zeusa ( 168 p.n.e.) zakazał żydowskiej religii i spalił miasto. Swego celu nie osiągnął gdyż z wielką siłą wybuchły powstania żydowskie, nacjonalizm się wzmocnił i rozpoczęła się „wojna religijna“. Antochius odwołał więc zakaz religijny i zaproponował politykę pojednania. Powstańcy zwani Machabeuszami nie przyzwolili na to. Napadali, podpalali, pustoszyli i mordowali z niewyobrażalną potwornością . Opisują to księgi machabejskie. Szczególnie prześladowali Samarytan, pewien żydowsko-mieszany naród, którego nienawidzili ortodoksyjni żydzi. Samaria, stolica północnego królestwa Izrael z królem Omri, uważana była za rywalkę Jeruzalem. Sami Samarytanie mieli wprawdzie żydowską wiarę, ale uznawali oni tylko „Pięcioksiąg'' co było nie do zniesienia dla kapłanów. Sto lat trwały wojny Machabeuszy aż w roku 64 p.n.e. Rzymianie zdobyli Palestynę i zrobili z tym porządek. Kościół katolicki zwie dzisiaj Machabejskich Braci pomimo ich szczególnych okrucieństw „świętymi wojownikami“. Ich wysoko cenione „relikwie“ zostały przewiezione do Konstantynopola, Rzymu, Kolonii i do kościoła Machabeuszy. Dzisiaj wiele, militarnych żydowskich organizacji nazywa się „Makkabi“. Leksykon Teologii i Kościoła nazywa ich „Pionierami walki o monoteizm“, kościół obchodzi ich święto 1 sierpnia. Powstanie przeciwko Rzymowi miało doprowadzić do stworzenia „mesjańskiego królestwa bożego". Krążyły różnego rodzaju apokaliptyczne pogłoski o przybyciu Mesjasza, a wiara w to że, „ jeden z waszych przejmie wkrótce władzę nad światem“, uskrzydlała powstańców. Taka sytuacja przysporzyła pola działania różnorakim sztukmistrzom, cudotwórcom, prorokom i samym Mesjaszom zwącym siebie „ wybawicielami“. Żydowski pisarz historyczny donosi, że ówczesne żydostwo było ze sobą skłócone. Jedno ugrupowanie ścierało się z innym. Zeloci ( zwani również „nożownikami“ bo ich specjalnością było wbijanie w plecy małych, zakrzywionych noży) wymordowali małą liczebnie załogę zamku warownego w Jerozolimie i kontynuowali dalsze rzezie przeciwko wszystkim mniejszościom w całej Judei. Rzymianie wysłali swoich dowódców i późniejszego cesarza Tytusa Flawiusza Wespezjana aby to uspokoił. Rozpoczął on więc systematyczne przejmowanie Palestyny w swoje ręce. W Jeruzalem panował całkowity terror. Jesienią 70 roku, następca Wespazjana Tytus zakończył na dobre te wybryki. „Druga świątynia“ została wypalona, aż do podstaw a całe Jeruzalem stało się kupą gruzów. Miało to raz na zawsze położyć kres waśniom religijnym. Rozproszenie żydów na wszystkie części cesarstwa rzymskiego zostało dokonane. Dopiero od 4 stulecia żydzi mogli corocznie w sierpniu opłakiwać upadek swojego „świętego miasta“. Na prawie dwa tysiące lat nastąpiło wygnanie – ale 14 maja 1948 utworzyli oni znowu żydowskie państwo, które dzisiaj nazywają „Erez Izrael“, „Wielki Izrael“ i który posiada broń atomową. Najbardziej niepokojące jest to że ich religia wcale się nie zmieniła i podejmowane są poważne działania w celu odbudowy świątyni. Duchowy klimat w tym dzisiejszym żydowskim państwie odzwierciedlają wypowiedzi ich liderów. Wywiad ze znanym w tym kraju pisarzem Ephraim Kishon, opublikowany w austriackiej gazecie „Kurier“. „Jestem żydem, nacjonalistycznym, ekstremistycznym, szowinistycznym, militarnym. I komu się to nie podoba , ten nie potrzebuje czytać moich książek … . Kto nastawiony jest anty izraelsko, jest antysemitą. Antysemityzm jest karany w większości krajów. Wygląda na to, że możemy w przyszłości jeszcze sporo się spodziewać…. Judaizm, islam i chrześcijaństwo to trzej śmiertelni wrogowie, których wiara opiera się na tej samej księdze(!).Ten fakt daje jedną konkluzję ludziom myślącym - tylko odrzucenie takiej religii może uratować świat. Jednak już samo stwierdzenie, że Jahwe jest wytworem fantazji, wywołuje gniewne reakcje żydowskiego i chrześcijańskiego kleru. Wymagają oni od swoich wiernych ślepej wiary w tego starotestamentowego Boga Izraela. Wiedzą oni o Jahwe wszystko całkiem dokładnie, co on myśli, co on powiedział, znają jego wolę, jego postępowanie jakby mieli z nim stały osobisty kontakt. Tak naprawdę maja oni stały kontakt z własnymi myślami. Z tych myśli formułują słowa ich boga, i z tych słów powstają ich czyny. I właśnie te czyny odsłaniają nam ich kleszy charakter, dokładnie wtedy kiedy oni wkręcają nam swoje haniebne pragnienia jako „chciane przez boga“. Kasta ta w bezwstydny sposób wykorzystuje naturalne, religijne odczucia ludzi. Wiernych zobowiązuje się zawsze do posłuszeństwa wobec wymysłów kapłanów oraz zabezpieczenia utrzymania podającym się za „pośrednika do boga“. Wynalazek w postaci ,,Jahwe'' ma na celu przysłaniać rzeczywiste spojrzenie na to, że tak naprawdę żaden człowiek nie potrzebuje kapłana, rabina, pośrednika ani świątynnego sługi, kiedy chce przezywać na wolności swoje religijne wyobrażenia. Żadna inna postać minionych trzech tysięcy lat tak niekorzystnie nie wpłynęła na historię świata jak Bóg Izraela. Krwawy ślad ciągnie się poprzez wieki w jego imieniu. Dobra narodów uzyskane dzięki ich trudowi i pracowitości zostały zrabowane. Unicestwiono wiele kultur, pogrzebano ich cały dorobek i historię. Okrucieństwo jest gloryfikowane, zło nazywane cnotą. Podstęp, kłamstwo, zdrada, mord, przekleństwa i złorzeczenia, nieprzebyte może zła, krzywd i cierpień są na porządku dziennym w opisach biblijnych. Nie potępia się nacjonalizmu, niewolnictwa ani pogardy dla innych ludzi. Oto treść narzuconego nam ,,słowa bożego". To niesamowite, że ludzie pogrążeni w amoku religijnym tego nie widzą. Dlaczego naiwnie roznoszą po całej ziemi tę szkodliwą ideologię? Jeżeli przeanalizujemy, co Jahwe mówi, co on czyni, jak siebie przedstawia, jakie wyobrażenie o nim maja mieć ludzie, to wypada wprost deprymujący wynik . Według jego wypowiedzi i następujących po nich czynach jest potworem w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa. Nienawiść, żądza zemsty, żądza mordu, bestialstwo, zazdrość, zawiść – wszystko co odpowiada najniższym instynktom ludzkiej fantazji, jest znakiem rozpoznawczym tego tworu. Taka istota nie może być sympatyczna bo odzwierciedla niskie instynkty swoich twórców. Jest wymysłem fanatycznej, pożądliwej wojen, starotestamentowej kasty kapłanów, która za pomocą tej sztucznej figury przez tysiące lat przeprowadzała podstępnie swoje brutalne cele nie zważając na życie milionów ludzi. Z pewnością ci, którzy to wykryją odwrócą się od niego i jego ziemskiego personelu. Ich „pismo święte“, wyląduje w końcu tam , gdzie mu się to już dawno należy – na śmietniku Historii. Ludzie uznający logikę, jako podstawę swoich przemyśleń, nie mogą pojąć dlaczego mamy zachwycać się czynami starotestamentowych ,,świętych" jak Abel, Henoch, Abracham, Daniel, Noe, Lot. Ich zachowanie pozostawia zbyt wiele do życzenia, choćby ostatni w pijanym stanie dopuścił się kazirodztwa ze swoimi córkami i to z takim sukcesem, że obie zaszły w ciążę. A tu dzisiejsza (!) teologia katolicka nazywa Lota „reprezentantem zwyczajnego życia, również jako przykład czystości''. Żydowski i chrześcijański kler dostarcza jeszcze innych dowodów na to, ze ich „bóg“ jest tylko wytworem ich fantazji. Twierdzi, że posiada,, jego słowo" i głosi je każdemu, kto chce słuchać. Należy więc oczekiwać, że raz zostało ono nieodwracalnie wypowiedziane przez jednego, wiecznego Boga, jest stałe i przetrwa przez wszystkie czasy. Ale tak nie jest z żydowsko – chrześcijańskim „Słowem Bożym“. Zmienia się je dowolnie według potrzeb. Jedna Biblia różni się od drugiej zasadniczo, jak to możliwe? Oto próbka tego jak fałszuje się owo przez tysiące lat ,wciskane ludziom „Słowo Boże“, wypaczając je i „upiększając“ te szczególnie obrzydliwe, brutalne i nieludzkie urywki. Przykład 1 : Jahwe, Bóg starego testamentu – zabija, bo przyjrzeli się arce przymierza , 50070 ludzi. Luter przetłumaczył to , jako „pięćdziesiąt tysięcy i 70 mężczyzn“. Kościół ewangelicki w Niemczech robi z tego w „Biblii Lutra“ już tylko „siedemdziesiąt mężczyzn“ (!). To brzmi lepiej, prawie nieszkodliwie. Oni są dawno martwi, nie uderzą więc w paluchy fałszerzy. Przykład 2 : Do roku 1963 czytano w każdej biblii w ustępie „2 Księga Samuela 12, 31“ tak : „Ten lud wyprowadził on (Dawid) i położył go pod żelazne piły i haki i żelazne liny i spalił go w ceglanych piecach. Tak postąpił on we wszystkich miastach dzieci Ammona. Wtedy wrócił Dawid i cały (żydowski) lud znowu do Jeruzalem.“ Sam Luter przetłumaczył to tak: „ Ale lud wewnątrz wyprowadził on na zewnątrz i położył go pod żelazną piłą i hakami i spalił go w ceglanych piecach.“ Rada EKD – w porozumieniu ze Związkiem Ewangelicznych Towarzystw Biblijnych w Niemczech w 1956 i w 1964 zatwierdziła , a w 1971 podała, tekst „ Według niemieckiego tłumaczenia Marcina Lutra“ a oddała go tak : „Ale następnie ten lud wyprowadził on na zewnątrz i postawił go jako w odrabianie pańszczyzny(!) przy piłach, żelaznych ostrzach i przy żelaznych siekierach i zezwolił mu pracować(!) przy piecach ceglanych. „ Tortury i mord z wielkim okrucieństwem, przerobili oni na przymusową pracę(!). Nie wstydzą się tego fałszerstwa oznaczając „według niemieckiego tłumaczenia Marcina Lutra“, ponieważ ten martwy reformator nie może już zaprzeczyć. Kim więc są dla EKD ci bestialsko zamordowani przez Dawida ludzie? Również ten urywek Pierwszej Księgi „Kronika 20,3“ brzmi według tłumaczenia Marcina Lutra tak :„ Ale ten lud wyprowadza on i dzieli piłami i żelaznymi kolcami i linami.“ EKD fałszuje ten urywek w swojej autoryzowanej biblii, znowu jakoby „według tłumaczenia Marcina Lutra“. „Ale następnie ten lud wyprowadził on na zewnątrz, i zezwolił mu z piłami i żelaznymi ostrzami i siekierami odrabiać pańszczyznę.“ Chciałoby się mieć „piękne“ święte pismo, w którym coś niekiedy trochę szorstko przechodzi lecz jednak wszystko przebiega w prawidłowej harmonii , całkowicie według woli kochanych, grzecznych izraelitów, którzy wobec PANA byli posłuszni. Dlaczego jeszcze fałszowali ją tak ochoczo? Wyjaśnień dostarczają sami. Chodzi o to, że cały świat współczuje Żydom zabitym w drugiej wojnie światowej i to Żydom pasuje. Co by było gdyby ktoś jednak nieśmiało wskazał, że przecież oni sami też przez setki lat wyniszczali liczne narody w bestialski sposób. Taka możliwość musiała być szybko usunięta. Wiec urywki tekstu 2 Samuel 12.31 i Kroniki 20.3 zostały „pomniejszone“. Pinches Lapide, żydowski teolog napisał dwie książki, które zostały wydane przez katolickie „Wydawnictwo – Obraz Świata“, w których przedstawia cały szereg „błędnych tłumaczeń“ w biblii. Na przykład uważa, że stara biblijna zasada „Oko za oko, ząb za ząb“ nie powinna wyrażać „zemsty“ lecz znaczyć „odszkodowanie i pogodzenie się.“ W dzisiejszych czasach prawie nikt nie ma już strachu przed zazdrosnym bogiem zemsty i niewyobrażalnych potworności. Dzisiaj oddziaływuje on wręcz odrażająco. Powinien więc on być zamieniony na boga pokoju, miłości, radości, naleśników jajecznych. Być może uda się teraz na to złapać prostaczków. Dlatego w ostatnich stu latach EKD przeprowadziło trzy rewizje biblii Lutra. Co trzecie słowo zostało zmienione, w części tylko nieznacznie a w części z ciężkimi następstwami. Ze 181170 słów Nowego Testamentu zostało zmienione 63420 słowa, żeby tekst brzmiał przyjaźnie i tuszował barbarzyństwa albo chociaż je osłabiał. Pomimo tego, jest to nadal (!) tym samym oryginalnym „Słowem Bożym“. Nieważne czy klerycy swoim wiernym podają „ser oryginalny“ czy ,,produkt seropodobny“. Ale chodzi o to, żeby tej okrutnej doktryny nie przedstawiać kłamliwie, jako coś dobrego, nieszkodliwego. To co oni robią z tzw. ,, Słowem Bożym" dawno powinno nas otrzeźwić. To, że Jahwe jest wytworem ludzkiej wyobraźni nie musiało być złe. Niebezpieczne stało się dopiero wtedy, kiedy kasta kapłanów zauważyła, jaką władzę ma w ręku i co można z taką figurą ugrać. Respekt, autorytet, władza, bogactwo, dystans. Jeśli tylko jeden “bóg“, a do tego „wszechmogący“ to albo tamto powiedział, to któż odważy się to zakwestionować, któż stawi opór? Tak utworzono służalczy dystans ludzi do wszystko wiedzącego, wszechmogącego boga. Jeśli więc ten Bóg czegoś się domaga, to trzeba podjąć trud, żeby to spełnić. Jeśli jakieś działanie „rozkazanie przez Boga się nie uda, to naturalnie nie On nie miał racji, tylko winni są wierni z powodu ich niedostatecznych wysiłków. Tak powstaje u ludzi poczucie winy. Do tego wynaleziono jeszcze „grzech dziedziczny "(pierworodny) i nie było już problemu z obciążeniem ludzi poczuciem winy od wczesnej młodości. Człowiekowi świat jest przedstawiany jako ciemność, miejsce wyklęte, jako padół płaczu, z którego może być on uwolniony tylko poprzez „dobroć“ PANA. Pośrednictwo tej dobroci odbywa się naturalnie poprzez kler – za gotówkę i posłuszeństwo ma się rozumieć. Nakazana miłość do PANA ma być ponad wszystko, rodziców, dzieci, rodzeństwo, krewnych. Skazani są oni na niższą rangę. Wspólnota rodzinna ulega rozbiciu na rzecz wspólnoty religijnej. Z powodu takich zarządzeń ludzie są narażani na olbrzymie cierpienia. Dlaczego jest to Jedyna Religia prawowita? Dlaczego te Inne są bezprawiem wymagającym kary ? To pranie mózgów przez „Słowo Boże“ tak podziałało. Pod żadnym innym symbolem , nawet pod młotem i sierpem, nie zostało zamordowanych tylu ludzi co pod krzyżem. W chrześcijańskim imieniu nastąpiły największe masowe mordy ludzkości naszej ery! Czy to nie powinno skłonić nas do zastanowienia? To łono jest nadal płodne, skoro w dzisiejszych czasach dokonano spalenia pogańskich kapłanów na Haiti a Izraelici bezkarnie mordują Palestyńczyków na naszych oczach. Biblia to elementarz chrześcijańskiej wiary, każdy podobno świetnie ją zna. Kiedy ja ją wreszcie samodzielnie przeczytałem, to poczułem się wyzwolony z tego szaleństwa. Czy żydowskie, czy chaldejskie, czy łacińske – to przecież nie jest moje ! O Rut, czy Jeremiaszu, Dawidzie i Salomonie, o Izaku i Eliaszu – nic nie potrzebuję z tego ! To nie jest moja tożsamość. To nie jest historia mojego narodu. Nie potrzebuje szukać wzorców czy idoli w starych żydowskich tekstach. Każdy naród ma swoich bohaterów".
  6. W swoich poszukiwaniach Boga utknąłem przy Bogu znanym między innymi pod imieniem Allach. Gdyby ktoś był zainteresowany moimi dotychczasowymi poszukiwaniami to serdecznie zapraszam tutaj. https://watchtower-forum.pl/topic/1240-jacek-poszukuje-boga/ Za wszelkie uwagi, sprostowania czy uzupełnienie będę bardzo wdzięczny. Różnorodność idei i nauk związanych z tym Bogiem okazała się tak duża, że zacząłem się w nich gubić, dlatego też postanowiłem wszystko dokładnie prześledzić i spisać w alfabetycznym porządku. Gdyby ktoś zobaczył, że zamieszczone przeze mnie informacje są nieścisłe albo niepełne bardzo proszę o śmiałe pisanie. O prostowanie lub uzupełnianie wiadomości, a przede wszystkim o wytykanie mi błędów w wszelkiej postaci. A Abecedarianie, odłam anabaptystów działających w Niemczech; uważali, że wszelka wiedza jest zbędna, nawet znajomość alfabetu (stąd nazwa), a jedynym zadaniem stojącym przed chrześcijaninem jest duchowe zgłębianie treści Pisma Świętego pod wpływem natchnienia Ducha Świętego; jednym z pierwszych głosicieli doktryny a. był Storch z Zwickau, później do sekty przystąpił protest. teolog i przyjaciel M. Lutra — K. Karlstadt, który wyrzekł się tytułu doktora i zaczął pracować na roli. Abajudaja, społeczność wyznająca judaizm we wsch. Ugandzie, zał. przez S. Kakungulu, grupująca czarnych Afrykanów z okolic Mbale; Kakungulu należał do Kościoła anglikańskiego, brał udział w wojnach rel. w swym kraju, a później dołączył do niezależnego Kościoła Bamalaki; studiowanie Biblii zbliżyło go do judaizmu; wybudował synagogę w Mbale, a w otaczających miasto wioskach powstało kilka bóżnic. A., licząca ok. 1 tys. wyznawców, nawiązała kontakty ze Świat. Unią Propagowania Judaizmu.
  7. Na temat pana Jezusa jest wiele czasami nawet wzajemnie się wykluczających opinii. Poniżej przedstawię te najczęściej spotykane: 1. Pan Jezus jest Bogiem, praprzyczyną wszelkiego istnienia. Pan Jezus jest jednym z trzech odwiecznie istniejących Bogów - Bóg Ojciec, Bóg pan Jezus, Bóg Duch Święty. Istnieje tylko jeden Bóg, który wcielił się w postać pana Jezusa i narodził się na ziemi. W tym przypadku w wierzeniach występuję dwa podstawowe warianty. - Pan Bóg istniał w dwóch postaciach, jako Bóg w Niebie i pan Jezus na ziemi. - Pan Bóg powierzył władzę w Niebie komuś zaufanemu i istniał tylko jako pan Jezus na ziemi. 2. Pan Jezus był Bóstwem zależnym od Boga Ojca. Istnieje kilka wariantów w tej opcji. - Pan Jezus był Bóstwem od momentu narodzin. - Pan Jezus stał się Bóstwem w momencie natchnienia mocą Bożą, w którymś okresie swego życia. - Pan Jezus był Bóstwem przed narodzinami, w czasie swego pobytu w ciele i pozostał nim po śmierci ziemskiego ciała. W tym przypadku istnieją dwie opcje. W momencie narodzin pana Jezusa w ciele człowieka umarł jako Bóstwo, które odrodziło się po jego cielesnej śmierci. W czasie ludzkiej egzystencji pan Jezus istniał jako w dwóch postaciach, a po śmierci ciała powrócił do istnienia w jednej postaci. Istnieją też dwie hipotezy co do charakteru roli jaką miał odegrać w tym przypadku pan Jezus. Według popularniejszej pan Jezus jest zbawicielem ludzkości. Według mniej popularnej pan Jezus jest zgubicielem ludzkości. Złym Demonem, którego celem jest zwiedzenie jak największe liczby ludzkości. Ten wątek poruszyłem tu: https://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ Chętnych do wypowiedzi serdecznie zapraszam do wypowiedzi. 3. Pan Jezus był tylko człowiekiem, a za Bóstwo czy też Boga został uznany tylko przez swoich fanów, coś na wzór pana Moreno Apatzingana: "Za życia był przywódcą przestępczej organizacji odpowiedzialnej za wiele wyjątkowo bestialskich zabójstw. Po śmierci zaczął być czczony jako święty... Jest wrze­sień 2006 roku. W nocnym klubie Sol y Som­bra w miejscowości Uru­apan gangsterzy zabijają kilka osób, a ich obcięte głowy rzucają na parkiet. Potem uciekają z lokalu, zostawiając notatkę: "La Falmilia nie zabija dla pieniędzy, nie zabija kobiet, nie zabija niewinnych ludzi – tylko tych, którzy zasługują na śmierć. Wszyscy powinni wiedzieć: to jest boska sprawiedliwość"...." Pan Jezus Bóstwem został uznany przez Pana Boga po śmierci w nagrodę za swoje zasługi podczas życia jako człowiek. 4. Pana Jezusa nie było, a jego legenda powstała w oparciu o postać wymyśloną, na przykład bohatera literackiego, coś na wzór tego co się dzieje dziś w Sandomierzu: Śladami Ojca Mateusza Osoby przyjeżdżające do Sandomierza mogą również zwiedzać miasto trasą, na której znalazły się miejsca związane z kręconym tutaj telewizyjnym serialem „Ojciec Mateusz”. Trasa „Na tropie Ojca Mateusza" jest przeznaczona przede wszystkim dla grup zorganizowanych. Przez cztery godziny turyści zwiedzają: XIV - wieczną Bramę Opatowską, Podziemną Trasę Turystyczną – gdzie podczas zwiedzania można spotkać ducha Haliny Krępnianki, XIII w. bohaterki Sandomierza, Rynek Starego Miasta, Bazylikę Katedralną i jedno z muzeów. Na szlaku przewodnik zatrzymuje się przy budynkach, które „zagrały” w serialu i opowiada o nich. Dla wszystkich, którzy chcą indywidualnie szukać śladów „Ojca Mateusza” sandomierski magistrat przygotował foldery z krótkim opisem obiektów oraz planem miasta, na którym zaznaczone są miejsca wykorzystane na potrzeby serialu. To te najczęściej spotykane hipotezy teologiczne dotyczące pana Jezusa, A dla Was kim jest pan Jezus? Chętnych serdecznie zapraszam do dyskusji.
  8. Jednym z zakazów zawartych w prawie danym przez pana Boga izraelitom był zakaz kontaktu z umarłymi, który bywa nazywany spirytyzmem. W publikacji Świadków Jehowy można przeczytać: SPIRYTYZM Doktryna, której podstawą jest wiara w to, że duchy zmarłych ludzi dalej żyją po śmierci ciała i że mogą się kontaktować z żywymi, zwłaszcza za pośrednictwem medium — osoby szczególnie podatnej na ich wpływ; jedna z form okultyzmu. Proszę przypomnijmy sobie to prawo: Powtórzonego Prawa 18:9-13 „(...)„Gdy wejdziesz do ziemi, którą ci daje Jehowa, twój Bóg, nie wolno ci uczyć się postępowania według obrzydliwości tych narodów. Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, kto swego syna lub swą córkę przeprowadza przez ogień, nikt, kto wróży, kto uprawia magię, ani nikt, kto wypatruje znaków wróżebnych, ani czarnoksiężnik, ani ten, kto zaklina drugich, ani nikt, kto zasięga rady u medium spirytystycznego, ani trudniący się przepowiadaniem wydarzeń, ani nikt, kto się wypytuje umarłego. Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy i z powodu tych obrzydliwości Jehowa, twój Bóg, wypędza ich przed tobą. Masz się okazać nienaganny wobec Jehowy, swego Boga.” O szkodliwości uprawianiu spirytyzmu można przeczytać w listach przypisywanych panu Pawłowi: Galatów 5:19-21 „(...)Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego.” Proszę przejdźmy teraz myślami do pana Jezusa. Przedstawię teraz główne hipotezy (wierzenia) dotyczące osoby pana Jezusa. 1. Pan Jezus jest Bogiem, praprzyczyną wszelkiego istnienia. Pan Bóg wcielił się w postać pana Jezusa i narodził się na ziemi. W tym przypadku w wierzeniach występuję dwa podstawowe warianty. - Pan Bóg istniał w dwóch postaciach, jako Bóg w Niebie i pan Jezus na ziemi. - Pan Bóg powierzył władzę w Niebie komuś zaufanemu i istniał tylko jako pan Jezus na ziemi. 2. Pan Jezus był Bóstwem zależnym od Boga Ojca. Istnieje kilka wariantów w tej opcji. - Pan Jezus był Bóstwem od momentu narodzin. - Pan Jezus stał się Bóstwem w momencie natchnienia mocą Bożą, w którymś okresie swego życia. 3. Pan Jezus był tylko człowiekiem, a za Bóstwo czy też Boga został uznany tylko przez swoich fanów, coś na wzór pana Moreno Apatzingana: "Za życia był przywódcą przestępczej organizacji odpowiedzialnej za wiele wyjątkowo bestialskich zabójstw. Po śmierci zaczął być czczony jako święty... Jest wrze­sień 2006 roku. W nocnym klubie Sol y Som­bra w miejscowości Uru­apan gangsterzy zabijają kilka osób, a ich obcięte głowy rzucają na parkiet. Potem uciekają z lokalu, zostawiając notatkę: "La Falmilia nie zabija dla pieniędzy, nie zabija kobiet, nie zabija niewinnych ludzi – tylko tych, którzy zasługują na śmierć. Wszyscy powinni wiedzieć: to jest boska sprawiedliwość"...." Pan Jezus Bóstwem został uznany przez Pana Boga po śmierci w nagrodę za swoje zasługi podczas życia jako człowiek. 4. Pana Jezusa nie było, a jego legenda powstała w oparciu o postać wymyśloną, na przykład bohatera literackiego, coś na wzór tego co się dzieje dziś w Sandomierzu: Śladami Ojca Mateusza Osoby przyjeżdżające do Sandomierza mogą również zwiedzać miasto trasą, na której znalazły się miejsca związane z kręconym tutaj telewizyjnym serialem „Ojciec Mateusz”. Trasa „Na tropie Ojca Mateusza" jest przeznaczona przede wszystkim dla grup zorganizowanych. Przez cztery godziny turyści zwiedzają: XIV - wieczną Bramę Opatowską, Podziemną Trasę Turystyczną – gdzie podczas zwiedzania można spotkać ducha Haliny Krępnianki, XIII w. bohaterki Sandomierza, Rynek Starego Miasta, Bazylikę Katedralną i jedno z muzeów. Na szlaku przewodnik zatrzymuje się przy budynkach, które „zagrały” w serialu i opowiada o nich. Dla wszystkich, którzy chcą indywidualnie szukać śladów „Ojca Mateusza” sandomierski magistrat przygotował foldery z krótkim opisem obiektów oraz planem miasta, na którym zaznaczone są miejsca wykorzystane na potrzeby serialu. W pierwszym przypadku, to znaczy przy założeniu, że pan Jezus jest Bogiem modlitwa do niego jest w pełni uzasadniona i nie podpada pod formę spirytyzmu. W drugim przypadku, to znaczy, że pan Jezus był tylko Bóstwem, które przez jakiś czas był człowiekiem, a potem umarło lub też uległo przemienieniu modlitwa do niego wydaje się nie na miejscu i może wzbudzić zazdrość pana Boga Ojca. Również analizując nauki pana Jezusa można dojść do wniosku, że powinniśmy modlić się tylko do pana Boga Ojca: Łukasza 11:1, 2 „(...)Będąc kiedyś w pewnym miejscu, modlił się, a gdy skończył, jeden z jego uczniów rzekł do niego: „Panie, naucz nas się modlić, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. Wtedy powiedział do nich: „Kiedy się modlicie, mówcie: ‚Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo.” Mateusza 6:5-13 „„Również gdy się modlicie, nie macie być jak obłudnicy; oni bowiem lubią się modlić, stojąc w synagogach i na rogach szerokich ulic, aby ich ludzie widzieli. Zaprawdę wam mówię: W pełni odbierają swą nagrodę. Ty jednak, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju i zamknąwszy drzwi, módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu; wtedy Ojciec twój, który się przygląda w ukryciu, odpłaci tobie. A modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z narodów, gdyż oni mniemają, że zostaną wysłuchani dzięki używaniu wielu słów. Toteż nie upodabniajcie się do nich, gdyż Bóg, wasz Ojciec, wie, czego potrzebujecie, zanim go w ogóle poprosicie. „Macie więc modlić się w ten sposób: „‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień; i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas. I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’.” Wskazówki te wydają mi się czytelne i precyzyjne i nie widzę w nich możliwości modlitwy do pana Jezusa, a w przypadku, gdy pan Jezus żył na ziemie jako człowiek i umarł, to modlitwę do jego osoby można by podciągnąć pod formę spirytyzmu. Co o tym myślicie? Czy według Was chrześcijanie powinni modlić się do pana Jezusa, czy też nie?
  9. Pan Jezus powiedział do pana Piotra takie słowa: Mateusza 16:19, 20 „(...)Dam ci klucze królestwa niebios; i cokolwiek byś związał na ziemi, będzie to rzecz związana w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, będzie to rzecz rozwiązana w niebiosach”. Władzę jaką otrzymał pan Piotr otrzymali też inni uczniowie pana Jezusa: Mateusza 18:18 „„Zaprawdę wam mówię: Cokolwiek byście związali na ziemi, będą to rzeczy związane w niebie, i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będą to rzeczy rozwiązane w niebie.” Władza ta niejako została potwierdzona mocą odpuszczania grzechów. Jana 20:21-23 „(...)Jezus więc znowu rzekł im: „Pokój wam. Jak Ojciec posłał mnie, tak też ja posyłam was”. I rzekłszy to, tchnął na nich i powiedział im: „Przyjmijcie ducha świętego. Jeśli jakimś ludziom przebaczycie grzechy, są im przebaczone, jeśli jakimś zatrzymacie, są zatrzymane”.” Wersety te bywają różnie interpretowane. W wielu przypadkach dosłownie. Wynika z tego, że pan Bóg Ojciec stracił władzę w Niebie na rzecz ludzi. Teraz Niebem rządzą uczniowie Jezusa, a pan Bóg musi być im posłuszny. Wykorzystując tę władzę ludzie przewodzący w kościołach chrześcijańskich macą otrzymaną od pana Jezusa ustanawiają prawa obowiązujące ich członków i mają moc odpuszczania czy też zatrzymywania grzechów. Ustanawiają też świętymi zwykłych kiedyś ludzi i uczynili z nich półbogów. Uczynili Bóstwa te odpowiedzialnymi za różne sprawy w niebie i na ziemi, te związane z siłami natury i te związane z ludźmi. Panteon Bóstw chrześcijańskich jest ogromny i ciągle się powiększa. Proszę przypomnijmy sobie niektóre z Bóstw z ogromnego chrześcijańskiego panteonu: Patroni i Święci 1. Patroni i orędownicy w chorobach i dolegliwościach 2. Patroni matek, kobiet w ciąży i związani z macierzyństwem 3. Patroni Dzieci i Młodzieży oraz Edukacji 4. Patroni klęski i kataklizmów 5. Patroni narzeczonych i małżeństw 6. Patroni na różne trudne sytuacje w życiu. 7. Patroni związani ze służbą zdrowia. 8. Patroni związani ze służbą Bogu 9. Patroni zawodów Patroni oraz orędownicy w chorobach i dolegliwościach Patroni chorych św.Antoni Pustelnik św.Gwidon św.Jan Boży św.Kamil św.Katarzyna Genuańska św.Archanioł Rafał W czasie epidemii św.Aleksy Rzymianin św.Antoni Pustelnik W czasie zarazy św.Franciszek Ksawery Abstynentów św.Jan Chrzciciel Alkoholików św.Mateusz Apostoł Przeciw pijaństwu św.Marcin z Tours Bezpłodność u kobiet św. Dawid św.Jerzy św.Małgorzata z Antiochii Niepłodne małżeństwa św.Maciej Apostoł Wypraszaniu potomstwa św.Andrzej Apostoł Dziąseł św.Apolonia Dżuma św.Jerzy Epilepsja św.Jan Chrzciciel św.Piotr Apostoł św.Walenty św.Wit Febra św.Piotr Apostoł św.Serwacy Gardło św.Bernardyn ze Sieny św.Błażej św.Otylia Głowa (bóle) św.Dionizy św.Teresa z Avila Gorączka św.Genowefa św.Piotr Apostoł Grypa św.Korneliusz Histeria św.Wit Krwawienia św.Bernardyn ze Sieny Kulawych osób św.Idzi Dzieci z problemami w chodzeniu św.Maria Magdalena Migreny św.Dionizy Oczy (choroby) św.Klara św.Łucja św.Wit Niewidomi św.Cecylia św.Franciszek z Asyżu św.Łucja św.Tomasz Becket św.Ludwik IX Król św.Wit Obłąkanych św.Brunon Kartuz Opóźnione w rozwoju (dzieci) św.Hilary z Poitiers Opryszczka św.Jerzy Podagra św.Walenty Piersi (choroby) św.Agata Sycylijka św.Mamert Przeziębienia św.Maur /orędownik/ Rannych św.Sebastian Reumatyzm św.Serwacy Róża św.Benedykt z Nursji Serce św.Teresa z Avila Skóra (choroby) św.Antoni Pustelnik św.Jerzy Smutek św.Barnaba Apostoł Syfilis św.Jerzy Trąd św.Jerzy św.Łazarz Ukąszenia przez węża św.Piotr Apostoł św.Hilary z Poitiers św.Wit św.Magnus z Fussen /orędownik/ Uszy św.Otylia Osób głuchoniemych św.Wit Zakaźne choroby św.Rozalia Zęby (bóle) św.Medard z Noyon św.Apolonia Patroni matek, matek w ciąży i pierwszych lat po urodzeniu Matek św.Anna św.Dawid św.Elżbieta św.Felicyta św.Filomena św.Monika św.Zdzisława św.Dorota z Mątowów Matek niezamężnych św.Jan Chrzciciel Macierzyństwa św.Idzi Patronka życia poczętego Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe Ochrony przed poronieniem św.Eulalia z Barcelony Ciężarnych kobiet św.Agapit św.Bonawentura św.Etelburga św.Ignacy Loyola św.Kunegunda św.Małgorzata z Antiochii św.Rajmund Nonnat św.Sykstus Kobiet mających problemy z porodem św.Jan z Bridlington Kobiet rodzących św.Anna Dobrego porodu św.Leonard z Noblac Szczęśliwych narodzin św.Filomena Karmiących matek św.Agata Sycylijka św.Idzi Mamek św.Mamert Nianiek św.Agata Sycylijka Piastunek dzieci św.Konkordia Szczęśliwego dzieciństwa św.Gezelin Patroni dzieci i młodzieży oraz osób związanych z edukacją Patroni Dzieci św.Agnieszka Rzymianka św.Antoni Padewski św.Bonawentura św.Dominik Savio św.Feliks z Cantalicio św.Filomena św.Ignacy Loyola św.Gerard św.Klemens I Papież św.Marcin z Tours św.Mikołaj Biskup św.Pankracy św.Protazy św.Stanisław Kostka św.Symforian z Autum Chłopców rozpoczynających szkołę św.Maciej Apostoł Dziewcząt św.Irena z Tesaloniki św.Katarzyna Aleksandryjska Ubogich dziewcząt św.Zyta Młodych dziewic św.Agnieszka Rzymianka św.Blandyna św.Genowefa św.Jan Chrzciciel św.Jan Apostoł Panien św.Agnieszka Rzymianka św.Dorota św.Mikołaj Biskup Czystości św.Agnieszka Rzymianka Dobrej sławy św.Bronisława Szkół katolickich św.Jan Kanty św.Józef Kalasanty św.Tomasz z Akwinu Wychowawców św.Jan Chrzciciel św.Rafał Kalinowski Nauczycieli św.Grzegorz Wielki św.Jan de la Salle św.Rafał Kalinowski Nauczycielek św.Urszula Uczniów św.Benedykt z Nursji św.Grzegorz Wielki Chórów Szkolnych św.Grzegorz Wielki Harcerzy i Skautów św.Jerzy Harcerstwa polskiego św. Stefan Wincenty Frelichowski Duszpasterzy młodzieży św.Jan Bosco Rekolekcji św.Ignacy Loyola św.Bogumił (orędownik) Młodzieży św.Jan Bosco / Bosko / św.Karol Lwanga św.Maria Goretti św.Alojzy Gonzaga św.Dominik Savio Młodzieży chrześcijańskiej św.Krzysztof Młodzieży opuszczonej św.Hieronim Emiliani Młodzieży polskiej św.Stanisław Kostka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży św. Karolina Kózkówna Młodzieży włoskiej Akcji Katolickiej św.Gabriel od Matki Bożej Profesorów św.Jan Kanty Profesorów seminariów św.Karol Boromeusz Studiującej młodzieży św.Alojzy Gonzaga Studentek św.Katarzyna Aleksandryjska Studentów św.Grzegorz Wielki św.Jan Kanty św.Katarzyna ze Sieny św.Maria Magdalena św.Mikołaj Biskup św.Katarzyna Aleksandryjska Studiujących nauki przyrodnicze św.Albert Wielki Biskup O powodzenie na egzaminie św.Józef z Copertino / Kupertynu/ Teologów św.Jan Apostoł Patroni sprzyjający małżeństwu i rodzinie Kobiet św.Genowefa św.Klotylda św.Maria Magdalena św. Dorota z Mątowów Mężczyzn św.Bernard z Badenii Pomoc w sprawach matrymonialnych św.Andrzej Apostoł Zakochanych św.Andrzej Apostoł św.Walenty Narzeczonych św.Agnieszka Rzymianka św.Antoni Padewski św.Dorota św.Filomena św.Jadwiga Śląska św.Wunibald Rodzin chrześcijańskich św.Józef Oblubieniec Marii Młodych par św.Dorota Młodych małżeństw św.Dorota św.Zdzisława Małżeństw św.Antoni Padewski św.Joachim św.Józef Oblubieniec Marii św.Tomasz Apostoł św.Andrzej Apostoł Żon św.Elżbieta św.Katarzyna Aleksandryjska Patroni związani ze służbą zdrowia Całej Służby Zdrowia św.Jan Boży Personelu Medycznego św.Juda Tadeusz Akuszerek (położnych) św.Anna św.Antoni Padewski św.Dorota św.Leonard z Noblac św.Małgorzata z Antiochii św.Pantaleon Apostolstwa chorych św.Ludwina Aptekarzy św.Damian św.Jan Apostoł św.Jan Damasceński św.Kosma św.Markulf św.Rafał Archanioł św.Wit św.Roch Dentystów (stomatologów) św.Damian św.Kosma Lekarzy św.Błażej św.Cezary z Nazjanzu św.Łukasz Ewangelista św.Pantaleon św.Rafał Archanioł św.Roch św.Damian św.Kosma Optyków św.Hubert Pielęgniarek św.Agata Sycylijka św.Kamil św.Katarzyna ze Sieny św.Marcin Porres św.Kosma św.Damian Pielęgniarzy św.Jan Boży św.Kamil Radiologów św.Michał Archanioł Opiekujących się chorymi św.Kamil Hospicjów św.Jakub Starszy Krwiodawców św.Maksymilian Maria Kolbe Szpitali św.Gertruda św.Jakub Starszy św.Jan Boży św.Juda Tadeusz św.Kamil św.Katarzyna Genueńska św.Roch Caritasu św.Jan Kanty Patroni trudnych sytuacji w życiu Beznadziejne przypadki św.Juda Tadeusz Apostoł św.Ryta św.Szymon Apostoł św.Rafał Kalinowski (orędownik) Ciężkiej pracy św.Cyriak Dotkniętych niepowodzeniami św.Katarzyna Szwedzka Dobrej śmierci św.Barbara z Nikodemii św.Brygida św.Józef Oblubieniec Marii św.Małgorzata z Antiochii św.Michał Archanioł św.Dyzmas (Dobry Łotr) Godzinie śmierci św.Bernard z Clairvaux Spokojnej i szczęśliwej śmierci św.Filomena Dusz zaniedbanych św.Afra Grzeszników św.Katarzyna Aleksandryjska Kłótni św.Barnaba Apostoł św.Dionizy Sporów św.Barnaba Apostoł Ludzi dotkniętych niepowodzeniami św.Katarzyna Szwedzka Męczennic św.Anastazja Pokoju św.Franciszek z Asyżu Pokoju i pojednania św.Jadwiga Śląska Sierot św.Jakub Apostoł św.Hieroni Emiliani bł. Humbelina św.Iwo Helory św.Józef Oblubieniec Marii Służby socjalnej św.Ludwika de Marillac Sprawiedliwości społecznej św.Józef Oblubieniec Marii Śmiertelnych niebezpieczeństwach św.Krzysztof /orędownik/ Wdów św.Anna św.Jan Apostoł św.Monika św.Anastazja Ubogich św.Aleksy Rzymianin św.Antoni Pustelnik św.Antoni Padewski św.Antoni Wielki św.Elżbieta z Turyngii św.Franciszek z Asyżu św.Ivo Helary Ubogich robotnic św.Anna Upadłych na duchu św.Patryk W potrzebach finansowych św.Filomena Inwalidów wojennych św.Sebastian Włóczęgów św.Aleksy Rzymianin Żebraków św.Aleksy Rzymianin św.Łazarz św.Zenon św.Marcin z Tours Patroni podczas klęsk, kataklizmów i wojny Udręk wojny św.Elżbieta Portugalska Emigrantów św.Franciszka Cabrini św.Rafał Archanioł Jeńców św.Leonard z Noblac św. Mikołaj Biskup Konających św.Benedykt z Nursji Skazanych na śmierć św.Jan Chrzciciel św.Dyzmas ( Dobry łotr) Uchodźców św.Jadwiga Śląska Uciekinierów św.Józef Oblubieniec Marii św.Rafał Archanioł Więźniów św.Józef Cafasso św.Leonard z Noblac św.Marcin z Tours św.Maria Magdalena św.Medard z Noyon św.Mikołaj Biskup św.Franciszek z Asyżu św.Roch Patroni podczas klęsk św.Bernard z Clairvaux św.Florian św.Genowefa Burz św.Franciszek Ksawery św.Marcin z Tours Burz gradowych św.Barnaba Apostoł św.Jan Chrzciciel Plag św.Aleksy Rzymianin Podczas suszy św.Aleksy Rzymianin św.Genowefa Powodzi św.Jan Nepomucen Pożarów św.Antoni Wielki Sztormów św.Bernard z Clairvanoux św.Tomasz z Akwinu Tonących św.Jan Nepomucen Trzęsięnia ziemi św.Aleksy Rzymianin Złej pogody św.Aleksy Rzymianin Patroni osób związanych ze służbą Bogu. Chórów kościelnych św. Młodziankowie męczennicy Duchownych św.Tomasz Becket Duszpasterzy więziennych św.Józef Cafasso Dzieł Misyjnych w Polsce bł.Maria Teresa Ledóchowska Filozofów chrześcijańskich św.Katarzyna Aleksandryjska Gospodyń na plebanii św.Werena z Zurzach św.Weronika św.Wiborada Katechetów św.Robert Bellamin Kaznodziejów św.Jan Chryzostom Kleryków św.Gabriel od Matki Bożej św.Tarsycjusz Kościelnych św. Gwidon Kościelnych stowarzyszeń matek i wdów św.Monika Krzyżowców św.Oswald Księży św.Rafał Kalinowski Malarzy ikon i obrazów świętych św.Jan Damasceński Ministrantów św.Jan Behrmans św.Tarsycjusz św.Dominik Savio Młodych zakonników św.Gabriel od Matki Bożej Mnichów św.Onufry Muzyków kościelnych św.Pius X Papież Proboszczów św.Ivo Helory św.Jan Maria Vianney św.Karol Boromeusz Ruch Czystych Serc św.Karolina Kózkówna Spowiedników i dobrej spowiedzi św.Jan Nepomucen św.Alfons Maria Liguori Teologów św.Alfons Maria Liguori Patroni niektórych zawodów Wszystkich pracujących św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Adwokatów św.Katarzyna Aleksandryjska św.Alfons Maria Liguori Bibliotekarzy /opiekun/ św. Karol Boromeusz św.Katarzyna Aleksandryjska Budowniczych św.Maciej Apostoł Cieśli św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny św.Maciej Apostoł Cukierników św.Maciej Apostoł św.Mikołaj Biskup Dekarzy św.Jakub Młodszy Dorożkarzy św.Onufry Drukarzy św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX Drwali św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Flisaków św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Fryzjerów św.Ludwik IX św.Marcin Porres św.Maria Magdalena Górników św.Klemens I Papież Hafciarek św.Ludwik IX św.Łucja Historyków sztuki św.Jan z Fiesoli Hotelarzy św.Marcin z Tours Introligatorów św.Krzysztof św.Ludwik IX św.Łukasz Ewangelista Kamieniarzy św.Klemens I Papież św.Ludwik IX Kapeluszników św.Klemens I Papież św.Marcin z Tours św.Maurycy Kelnerów św.Klemens Maria Hofbauer Kierowców św.Krzysztof Kolejarzy św.Katarzyna Aleksandryjska Kowali św.Jan Chrzciciel św.Marcin z Tours Krawców św.Jan Chrzciciel św.Ludwik IX św.Łucja św.Marcin z Tours Kupców św.Mikołaj Biskup Kuśnierzy św.Jan Chrzciciel Księgarzy św.Jan Boży Literatów św.Katarzyna Aleksandryjska Malarzy /artystów/ św.Łukasz Ewangelista Marynarzy św.Klemens I Papież św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Młynarzy św.Anna św.Katarzyna Aleksandryjska św.Marcin z Tours św.Mikołaj Biskup Modystek św.Katarzyna Aleksandryjska Mówców św.Katarzyna Aleksandryjska Murarzy św.Marek Ewangelista Notariuszy św.Katarzyna Aleksandryjska św.Łukasz Ewangelista św.Marek Ewangelista św.Mikołaj Biskup Ogrodników św.Maria Magdalena Piekarzy św. Klemens Maria Hofbauer św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX św.Mikołaj Biskup Pasterzy Pisarzy św.Marek Ewangelista Prawników św.Jan Fisher św.Jan Kapistran św.Tomasz More Prządek św.Katarzyna Aleksandryjska Robotnic ubogich św.Anna Robotników (młodych) św. Jan Bosco /Bosko/ Robotników św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny św.Marcin Porres Rolników św.Łucja Rybaków św.Ludwik IX św.Mikołaj Biskup Rzemieślników św.Jan Bosco /Bosko/ św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Rzeźbiarzy św.Łukasz Ewangelista Rzeźników św.Łukasz Ewangelista św.Maciej Apostoł Sędziów św.Mikołaj Biskup Spawaczy św.Szymon Apostoł Strażaków św. Katarzyna ze Sieny Strażników św. Katarzyna ze Sieny Szklarzy św.Marek Ewangelista Szwaczek św.Katarzyna Aleksandryjska św.Łucja Telekomunikacji św.Archanioł Gabriel Tkaczy św.Ludwik IX św.Marcin z Tours św.Onufry Tragarzy św.Krzysztof Uczonych św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX Zecerów św.Katarzyna Aleksandryjska Złotników św.Łukasz Ewangelista Żeglarzy św. Anna św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Żniwiarzy św.Oswald Żołnierzy św.Maurycy To tylko niektóre Bóstwa chrześcijańskie. Dodatkowo lista spraw jakimi ich obciążona bywa dłuższa niż te, które zostały wymienione w tym mocno okrojonym spisie. Na przykład pan święty Maurycy jest patronem zakonu św. Maurycego, cesarskiego domu Ottonów, królestwa Burgundii, Longobardów, miast: Einsiedeln, Magdeburga i Valais; ponadto także farbiarzy, kapeluszników, piechoty, rycerstwa i żołnierzy. Jeżeli słowa pana Jezusa są prawdziwe, a ludzie wyniesienie do świętości na prawdę władają sprawami ludzi i siłami przyrody to religia chrześcijańska jest wyjątkowa a chrześcijanie dysponują ogromną mocą. W żadnej innej znanej mi religii tak wielu ludzi decyduje o tym co pan Bóg może, a czego nie może.
  10. Według teologicznej hipotezy pan Jezus w swoim przedludzkim życie był panem Bogiem o imieniu Pan. Proszę sięgnijmy do encyklopedii i przypomnijmy sobie postać pana Boga o imieniu Pan: PAN (gr. Pan) w mit. gr. arkadyjskie bóstwo lasów, pól i stad (por. jego przydomek Nómios, tj. „Pasterz"... Pana przedstawiano jako należącą do orszaku Dionizosa istotę koźlonogą, dwurogą i pokrytą sierścią (Horn. h. XIX, 2 nn.); z racji koziego wyglądu zwano go Ajgipanem (gr. Aigipan „Koźli Pan"), a jego podobieństwo do satyrów powodowało, że nosili oni także nazwę panów, panes, ale bogowie olimpijscy przezywali Pana „psem Wielkiej Bogini", tj. Kybele. Słynął z umiejętności tanecznych. Skonstruował pierwszą fujarkę, został mistrzem gry na tym instrumencie i - zdaniem Midasa – pokonał w muzycznym konkursie samego Apollona. W dawnych czasach udzielał wyroczni i Apollona nauczył sztuki wieszczenia. Cechowała go niezmożona aktywność seksualna, a obiektem jego zalotów byty boginie, nimfy, młodzieńcy i zwierzęta.... Według Plutarcha, w czasach Tyberiusza żeglarze, przepływający w pobliżu wyspy Paksos, usłyszeli wołanie "Wielki Pan umarł!"; pisarze chrześc. połączyli tę relację z narodzinami Chrystusa... W koncepcji orfików elementy Wszechświata uznawano za części ciała Pana, on sam uchodził za stwórcę ziemi, którą oddzielił od morza. W Rzymie Pana identyfikowano z Inuusem... Proszę zwróćmy uwagę na pewne wspólne cechy pana Boga o imieniu Pan i pana Jezusa. Pan Bóg o imieniu Pan ma przydomek Pasterz, pan Jezus też. Pan Bóg o imieniu Pan uchodzi za stwórcę wszechświata i ziemi, pan Jezus też bywa za takowego twórcę uważany. Śmierć pana Boga o imieniu Pan jest zbieżna w czasie z narodzinami pana Jezusa jako człowieka. Teoretycznie istnieje możliwość, że pan Jezus w Palestynie objawiał się Izraelitom jako anioł a w między czasie w Grecji zabawiał się seksualnie z boginkami, nimfami, młodzieńcami i zwierzętami. Podaję link do artystycznych wyobrażeń pana Boga o imieniu Pan: https://www.facebook.com/jacek.kwasniewski.14/media_set?set=a.2702731206998.2153788.1218246105&type=3 Co o tym myślicie?
  11. W publikacji Świadków Jehowy 'Czego uczy biblia' można przeczytać, że Adam był człowiekiem doskonałym, miał doskonałe ciało, umysł i życie: "Stwarzając Adama, Jehowa ofiarował mu coś niezwykle wartościowego — doskonałe życie. Rozważmy, jakie dobrodziejstwa się z tym wiązały. Adam otrzymał doskonałe ciało i umysł, dzięki czemu mógł uniknąć chorób, starości i śmierci." Czy naprawdę Adam był doskonały? Doskonałość bywa definiowana tak: 'najwyższy stopień cech dodatnich, brak wad, bycie doskonałym, idealnym; wzorowość, świetność' Bardzo podobnie definiują biblijny odpowiednik tego słowa Świadkowie Jehowy: DOSKONAŁOŚĆ W języku hebrajskim pojęcie doskonałości wyrażają terminy pochodzące od czasowników kalál („doprowadzać do doskonałości”; por. Eze 27:4), szalám („dopełniać się”; por. Iz 60:20) i tamám („kończyć się”; „osiągać pełnię”; por. Ps 102:27; Iz 18:5). W Chrześcijańskich Pismach Greckich podobne znaczenie mają słowa téleios (przymiotnik), teleiòtes (rzeczownik) oraz teleiòo (czasownik), w których kryje się myśl o dojściu do zupełności lub pełnej miary (Łk 8:14; 2Ko 12:9; Jak 1:4), uzyskaniu dorosłości, dojrzałości (1Ko 14:20; Heb 5:14), osiągnięciu wyznaczonego celu albo spełnieniu określonego zamierzenia (Jn 19:28; Flp 3:12). Konieczne poprawne zrozumienie. Chcąc poprawnie rozumieć biblijne znaczenie pojęcia „doskonały”, trzeba odrzucić błędny pogląd, że ma ono charakter absolutny i oznacza coś skończenie i bezwzględnie doskonałego. W takim sensie doskonały jest wyłącznie Stwórca, Jehowa Bóg. Dlatego Jezus mógł powiedzieć: „Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga” (Mk 10:18). Proszę powróćmy myślami do Adama. Czy gdyby rzeczywiście miał on doskonałe ciało i umysł to czy nie potrafił by podejmować doskonałych decyzji i wieść doskonałe życie w raju? W obliczu próby przed jaką stanął Adam okazało się, że jego umysł nie jest doskonały i Adam został z raju wypędzony: Rodzaju 3:17-19 „(...)A do Adama rzekł: „Ponieważ posłuchałeś głosu swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci ten nakaz: ‚Nie wolno ci z niego jeść’, przeklęta jest ziemia z twojego powodu. W bólu będziesz jadł jej plon przez wszystkie dni swego życia. A ona tobie porośnie cierniami i ostami i będziesz jeść roślinność polną. W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz”.” Czy prawidłowo rozumuję? Co o tym myślicie. Adam był doskonały, czy też nie był?
  12. Jednym z dogmatów Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich jest wiara, że pan Bóg ma małżonkę. Wiara ta wydaje się logiczna i harmonizuje z wersetem z Księgi Rodzaju: Rodzaju 1:27 „(...)I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę.” Tym pierwszym mężczyzną stworzonym na podobieństwo Boga był Adam, a kobietą stworzoną na podobieństwo żony była Lilith, a której można przeczytać tu: https://watchtower-forum.pl/topic/2769-lilith-w-biblii/?hl=lilith Innym wytłumaczeniem tego, że w akcie stworzenia człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta jest teologiczna hipoteza, że pan Bóg jest dwupłciowy, co znaczy, że jest jednocześnie kobietą i mężczyzną. OBOJNACTWO, hermafrodytyzm, dwupłciowość: 1) biol. u zwierząt występowanie u jednego osobnika gruczołów rozrodczych zarówno męskich, jak i żeńskich (np. u dżdżownicy) lub gruczołu obojnaczego, produkującego jaja i plemniki (np. u ślimaków); zaplemnienie jest na ogół krzyżowe, osobnik jest zapładniany przez innego osobnika i jednocześnie sam go zapładnia; w rzadkich przypadkach może zachodzić samozaplemnienie. U roślin występowanie organów płciowych męskich i żeńskich w tym samym kwiecie nazywa się obupłciowością ( kwiat). Istnieje też możliwość, że pan Bóg bóg jest zmienno płciowy, to znaczy przez pewien okres czasu jest kobietą w innym okresie czasu jest mężczyzną. Podobno w przyrodzie występują takie przypadki: Płci zmiana w warunkach naturalnych może następować u wielu zwierząt, zwłaszcza bezkręgowych. Zwierzę takie może przechodzić w swem życiu fazy obu płci. Pasorzytująca na szkarłupniach pierścienica Myzostoma zamłodu jest samcem, a później samicą. Samiec mały, ruchliwy, później zamienia się na nieruchliwą, kulistą postać. Bardzo ciekawie wygląda to zjawisko u równonoga Danalia curvata. Larwa pasorzytuje na widłonogach. Jest to t. zw. stadjum cryptoniscium. Z niego rozwija się samiec (1 mm dł.) wolnopływający. Po kopulacji osiedla się on na Sacculina i przemienia się we woreczkowatą samicę (13 mm dł.), spełniając rolę pasorzyta drugiego rzędu. Z pomiędzy kręgowców zmieniają płeć ryby i żaby. Co o tym myślicie? Która opcja wydaje się wam najbardziej prawdopodobna lub najbardziej logiczna?
  13. Niektórzy chrześcijanie wierzą, że pan Jezus jest Bogiem i w niczym się od niego nie różni. Tymczasem sam pan Jezus nauczał: Jana 8:42 Jezus rzekł do nich: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, bo ja od Boga wyszedłem i tu jestem. Wcale też nie przyszedłem z własnej inicjatywy, lecz On mnie posłał..." Z wersetu można wywnioskować, że pan Jezus nie chciał przyjść na ziemię z własnej inicjatywy. Można z tego wyciągnąć wniosek, że miał inne plany, ale wykonał rozkaz Ojca. Tezę tę potwierdzają też inne wersety: Jana 7:28 (...)Nie przyszedłem też z własnej inicjatywy, lecz ten, który mnie posłał, rzeczywiście istnieje, a wy go nie znacie. Jana 5:30 (...)Ja nie mogę nic uczynić z własnej inicjatywy; sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest prawy, ponieważ nie szukam własnej woli, lecz woli tego, który mnie posłał. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że pan Jezus w bezpośredniej modlitwie modlił się do Ojca o coś przeciwstawnego jego woli: Łukasza 22:41,42 A sam oddalił się od nich mniej więcej o rzut kamieniem i upadłszy na kolana, zaczął się modlić, mówiąc: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ten kielich ode mnie. Jednakże nie moja wola, lecz twoja niech się dzieje(...)" Wersety te jasno wykazują, że pan Jezus miał inną wolę od pana Ojca. Jeżeli nawet był on Bogiem to innym od Boga Ojca i o innej woli.
  14. Przed rozpoczęciem dyskusji proszę zapoznajmy się z podstawowymi znaczeniami dwóch kluczowych słów dyskusji czyli wiary i dogmatu wiary. Wiara jest to nieudowodniona hipoteza, nasz osobisty osąd lub ocena czegoś, czego nie znamy. Dogmat wiary to przekonanie, że nasza wiara, hipoteza, w którą wierzymy, nasz osąd lub ocena, czegoś czego nie znamy jest ponad wszelką wątpliwość słuszna. Jednym z dogmatów wiary Kościoła Rzymskokatolickiego jest stwierdzenie, że pan Jezus istniał wiecznie, nawet przed swoim zrodzeniem. Dogmat ten został spisany na soborze Nicejskim pierwszym. Proszę przeczytajmy go: "Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca Jednorodzonego, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, Światłość ze Światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego, a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało, co jest w niebie i co jest na ziemi, który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił i przyjął ciało, stał się człowiekiem, cierpiał i zmartwychwstał trzeciego dnia, wstąpił do nieba, przyjdzie sądzić żywych i umarłych. I w Ducha Świętego. Tych, którzy mówią: «był kiedyś czas kiedy go nie było» lub «zanim się narodził nie był» lub «stał się z niczego» lub pochodzi z innej hipostazy, lub z innej substancji [niż Ojciec], lub, że Syn Boży jest zmienny i przeobrażalny, tych wszystkich powszechny i apostolski Kościół wyłącza." Świadkowie Jehowy z dogmatem tym się nie zgadzają. W Strażnicy temat ten przedstawiono tak: WIDOCZNA RÓŻNICA 9 Paweł uprzedził, że po śmierci apostołów chrystianizm zostanie skażony fałszywymi naukami (odczytaj 2 Tesaloniczan 2:3, 7). Wśród tych, którzy nie zniosą „zdrowej nauki”, mieli też być chrześcijanie piastujący odpowiedzialne funkcje (2 Tym. 4:3). Paweł ostrzegł ówczesnych starszych: „Spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dzieje 20:30). W encyklopedii Britannica — edycja polska opisano jeden z głównych czynników, które doprowadziły do pojawienia się przewrotnego rozumowania: „Chrześcijanie znający filozofię grecką odczuli potrzebę wyrażenia wiary w kategoriach właściwych dla filozofii, zarówno dla własnej intelektualnej satysfakcji, jak i w celu nawrócenia wykształconych pogan”. Ważną nauką biblijną, którą skażono pogańskimi wierzeniami, była prawda o tożsamości Jezusa Chrystusa. Pismo Święte nazywa go Synem Bożym, natomiast miłośnicy greckiej filozofii zaczęli twierdzić, że jest Bogiem. 10 Nad sprawą tą debatowano na kilku kościelnych soborach. Można by ją było łatwo rozstrzygnąć, gdyby tylko ich uczestnicy przywiązywali należytą wagę do Pisma Świętego. Jednak większość z nich tego nie robiła. W gruncie rzeczy jechali oni na sobory z już wyrobionym zdaniem w tej sprawie i powracali jeszcze głębiej utwierdzeni w swoich dotychczasowych poglądach. Kanony i deklaracje, które tam formułowano, prawie w ogóle nie odwoływały się do Biblii. 11 Dlaczego Pisma Świętego nie analizowano skrupulatniej? Historyk Charles Freeman wyjaśnia, że ci, którzy wierzyli, iż Jezus jest Bogiem, „mieli trudności ze znalezieniem kontrargumentów na liczne wypowiedzi Jezusa świadczące o tym, że jest podporządkowany Bogu Ojcu”. W rezultacie tradycja Kościoła i opinie jego późniejszych przywódców zajęły miejsce Ewangelii. Po dziś dzień wielu duchownych przedkłada nienatchnione wypowiedzi tak zwanych Ojców Kościoła nad Słowo Boże! Prawdopodobnie zauważyłeś to, jeśli kiedykolwiek rozmawiałeś na temat Trójcy z jakimś seminarzystą. 12 Warto zauważyć, że w obrady soborowe niekiedy ingerowali rzymscy cesarze. Na przykład profesor Richard Rubenstein napisał o soborze nicejskim: „Konstantyn obsypał ich [biskupów] takimi zaszczytami i bogactwami, o jakich nawet nie śnili. W ciągu niespełna roku nowy cesarz oddał albo odbudował praktycznie wszystkie kościoły i przywrócił odebrane wcześniej stanowiska oraz godności (...). Przyznał chrześcijańskim duchownym przywileje, którymi wcześniej cieszyli się kapłani pogańscy”. W rezultacie „mógł skutecznie wpływać na bieg spraw w Nicei, a może wręcz nim kierować”. Potwierdza to Charles Freeman: „Został ustanowiony precedens — cesarz mógł teraz nie tylko wzmacniać Kościół, ale również wpływać na kwestie doktrynalne” (odczytaj Jakuba 4:4). Jakuba 4:4 „Cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Kto więc chce być przyjacielem świata, czyni siebie nieprzyjacielem Boga.” 13 Podczas gdy dygnitarze kościelni mozolili się nad ustaleniem tożsamości Jezusa Chrystusa, wielu zwykłych ludzi nie miało takiego problemu. Ponieważ ci drudzy nie byli zainteresowani napełnianiem swoich kies złotem cesarza ani wspinaniem się po szczeblach hierarchii kościelnej, mogli patrzeć na sprawy bardziej obiektywnie, w świetle Biblii. I wszystko wskazuje na to, że tak czynili. Grzegorz z Nyssy, teolog z tamtej epoki, kiedyś drwiąco wypowiedział się o prostych ludziach. „Stwierdzał, że wszyscy w mieście dyskutowali kwestie teologiczne: sprzedawcy płaszczy, właściciele kantorów wymiany pieniędzy, sprzedawcy gotowych dań — ‚Jeśli zapytasz o pieniądze, ten ci odpowie dysertacją o Zrodzonym i Niezrodzonym; jeśli się pytasz o cenę chleba, odpowiedzą ci: Ojciec jest większy od Syna; jeśli zauważysz, że kąpiel jest dobra, łaziebny ci zadeklaruje, że Syn jest z niebytu’” (E. Wipszycka, Kościół w świecie późnego antyku). Tak, w odróżnieniu od duchownych wielu zwykłych ludzi opierało swoje wnioski na Słowie Bożym. Zarówno ów teolog, jak i zwolennicy jego poglądów powinni byli ich posłuchać!... Kto ma rację? Istniał Jezus przed swoim narodzeniem, czy też nie?
  15. Na forum przewija się temat, czy zmienić religię. Myślę, że problem jest na tyle poważny i doktrynalny, że wart jest osobnego tematu. Przed analizą podam moją uogólnioną definicję słowa 'religia': "Religia to zespół zasad i idei, według których staramy się postępować w życiu." Definicja ta zawiera w sobie większość znanych mi religii. Dobrze wiemy, że zasady i idee, które przyjmujemy za godne do stosowania ulegają zmianie wraz z zdobywaną wiedzą, ale niekoniecznie oznaczają zmianę religii, ale tylko jej doskonalenie. Proszę przeanalizujmy po kolei zaproponowane przez Świadków Jehowy wersety. 1. Prawda wyzwala, dowodzi, że wielu jest w błędzie. Jana 8:31, 32 „I przemówił Jezus do Żydów, którzy mu uwierzyli: „Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”.” Pan Jezus przedstawia się w tym wersecie jako orędownik prawdy. Prawdą nazywa swoje słowa i swoim uczniom obiecuje wyzwolenie. Od czego? Prawda wyzwala przede wszystkim od kłamstwa, od błędnego postępowania. Wyzwolenie w teologii na ogół kojarzy się z zbawieniem, czyli osiągnięciem lepszego następnego życia. Odkrywając prawdę i podążając za nią możemy oceniać czy zasady i idee, które stosujemy są właściwe, czy też wymagają korekty. Korekta ta może być mała, ograniczona tylko do własnej osoby. Na przykład dochodzimy do wniosku, że lepiej nie pić alkoholu, nie jeść nie czystych zwierząt ani żadnej krwi. Korekta ta nie wymaga zmiany religii. Rzymski Katolik może stosować się do tych zasad i zachęcać uczynkiem i słowem swoich współwyznawców do takiego trybu życia. Korekta ta może być większa i obejmować sobą zmianę religii. Najmniejszą zmianą jest zmiana zachowująca wyznawanego Boga i głównego jego proroka. Na przykład chrześcijanin Rzymski Katolik opuszcza swoją religię i zostaje wyznawcą Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, dalej pozostając chrześcijaninem. Większą zmianą będzie jeżeli się zmieni głównego proroka. Na przykład Świadek Jehowy porzuci chrześcijaństwo i zostanie muzułmaninem. Największą zmianą jest zmiana Boga. Na przykład wyznawca Boga Jehowy zostanie wyznawcą Boga Ahura Mazdy. O takiej zmianie pisze w następnym przygotowanym do analizy przez Świadków Jehowy wersecie: Jozuego 24:15 „A jeśli w waszych oczach źle jest służyć Jehowie, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi praojcowie, gdy byli po drugiej stronie Rzeki, czy bogom Amorytów, w których ziemi mieszkacie. Ale ja i mój dom będziemy służyć Jehowie”.” Co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem, czy też w moje rozumowanie wkradły się jakieś błędy? Czy ktoś z Was myśli o zmianie religii lub wielbionego Boga?
  16. Obserwując różne fora dyskusyjne zauważyłem, że Świadkowie Jehowy rzadko w nich aktywnie uczestniczą. Wszystko swoją ma przyczynę, ten fakt też. Być może jest to lęk przed nowością i ‘nieznanym’ światem Internetu? Być może są Świadkowie Jehowy, którzy z swoich nieznanych mi pobudek mogą ostrzegać swoich współwyznawców przed biblijnymi Internetowymi rozmowami, ale prawdziwi Świadkowie Jehowy mają obowiązek być bardziej posłuszni Bogu niż ludziom. Przynajmniej tak mnie nauczali. W publikacjach Świadków Jehowy można zaleźć wiele cennych rad dotyczących Internetu, ale dla prawdziwych Świadków Jehowy liczy się przede wszystkim to co Bóg ma do powiedzenia w każdej kwestii. Dzieje 5:29 (...)Piotr i inni apostołowie, odpowiadając, rzekli: „Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom. Internet daje Świadkom Jehowy możliwość publicznego wychwalania swego Boga i głoszenia dobrej nowiny. Jest to element praktyk religijnych tej społeczności. Zachętę do tego znajdują w Biblii. Hebrajczyków 13:15 (...)Przez niego zawsze składajmy Bogu ofiarę wysławiania, to jest owoc warg publicznie wyznających jego imię. Filipian 1:7 (...)Całkiem słusznie myślę tak o was wszystkich, ponieważ mam was w sercu — was wszystkich, którzy jesteście ze mną współuczestnikami życzliwości niezasłużonej, zarówno w moich więzach, jak i w obronie oraz prawnym ugruntowywaniu dobrej nowiny. 1 Piotra 3:13-15 (...)Doprawdy, któryż człowiek wyrządzi wam szkodę, jeśli staniecie się gorliwi w tym, co dobre? Lecz nawet gdybyście mieli cierpieć ze względu na prawość, jesteście szczęśliwi. Nie bójcie się jednak tego, co wzbudza u nich bojaźń, ani nie wpadajcie we wzburzenie. Ale w swych sercach uświęcajcie Chrystusa jako Pana, zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto od was żąda uzasadnienia nadziei, którą macie w sobie, lecz czyńcie to w łagodnym usposobieniu i z głębokim respektem. Wersety te wydają się wskazywać na to, że Świadkowie Jehowy mający dostęp do Internetu i czas na to mają wręcz obowiązek aktywnie uczestniczyć w Internetowych dyskusjach. Jeżeli z jakichś względów unikają tego, być może 'biada' im za to: 1 Koryntian 9:16 (...)Doprawdy, biada mi, gdybym nie oznajmiał dobrej nowiny! Co o tym myślicie?
  17. W publikacji Świadków Jehowy napisano, że dla chrześcijan jedyną podstawą do rozwodu są niedozwolone stosunki płciowe poza małżeństwem. Proszę, przeczytajmy uzasadnienie tego prawa. Co jest dla chrześcijan jedyną biblijną podstawą do rozwodu? W Kazaniu na Górze Jezus Chrystus oznajmił: „Ponadto powiedziano: ‚Kto się rozwodzi ze swą żoną, niech jej da świadectwo rozwodu’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie na podstawie rozpusty — naraża ją na cudzołóstwo, a ktokolwiek poślubia rozwiedzioną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 5:31, 32). A gdy przy innej okazji wyjaśnił faryzeuszom, że dopuszczona przez Prawo Mojżeszowe możliwość rozwodu nie była przewidziana „od początku”, dodał jeszcze: „Mówię wam, że kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie z powodu rozpusty — i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19:8, 9). Obecnie na ogół odróżnia się „rozpustę” od „cudzołóstwa”. To pierwsze określenie przeważnie bywa odnoszone do dobrowolnych stosunków seksualnych utrzymywanych przez osoby niezamężne lub nieżonate. Cudzołóstwo zaś to dobrowolny stosunek płciowy osoby związanej węzłem małżeńskim z osobą płci odmiennej niebędącą jej pełnoprawnym partnerem. Jak jednak wykazano pod hasłem ROZPUSTA, termin „rozpusta” jest tłumaczeniem greckiego słowa porneía i oznacza wszelkie niedozwolone stosunki płciowe poza obrębem małżeństwa zawartego zgodnie z Biblią. A zatem wypowiedzi Jezusa z Mateusza 5:32 i 19:9 oznaczają, że jedynym powodem naprawdę uzasadniającym rozwód i rozwiązanie małżeństwa jest dopuszczenie się przez jednego z małżonków czynu określonego słowem porneía. Naśladowca Chrystusa może wtedy skorzystać z prawa do rozwodu i ponownie zawrzeć związek małżeński, pamiętając o zasadzie, by pobierać się „tylko w Panu” (1Ko 7:39). Czytając ten wywód prawny przypomniał mi się pewien werset Biblijny też mówiący o rozwodzie, zanotowany przez Marka. Marka 10:1-12 Stamtąd, powstawszy, przyszedł do granic Judei i na drugą stronę Jordanu i ponownie zeszły się do niego tłumy, a on — jak to miał w zwyczaju — znowu je nauczał. I podeszli faryzeusze, a chcąc go wystawić na próbę, zaczęli go pytać, czy wolno mężczyźnie rozwieść się z żoną. On, odpowiadając, rzekł do nich: „Co wam nakazał Mojżesz?” Powiedzieli: „Mojżesz pozwolił napisać świadectwo odprawienia i rozwieść się z nią”. Ale Jezus rzekł im: „Z powodu zatwardziałości waszego serca napisał wam to przykazanie. Jednakże od początku stworzenia ‚On uczynił ich mężczyzną i kobietą. Z tego względu mężczyzna opuści ojca i matkę i oboje będą jednym ciałem’; tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co zatem Bóg wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela”. Kiedy znowu był w domu, uczniowie zaczęli go o to pytać. I powiedział do nich: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, a gdyby kobieta, rozwiódłszy się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo”. Proszę zwróćmy uwagę na różnicę między świadectwem Marka i świadectwem Mateusza. Według Marka Jezus nic nie powiedział, że podstawą do rozwodu może być rozpusta. W Biblii znalazłem zasadę, że każda sprawa powinna być poświadczona zeznaniami dwóch świadków. Powtórzonego Prawa 19:15 Nie może jeden świadek wystąpić przeciwko człowiekowi w związku z jakimś przewinieniem lub jakimś grzechem, w wypadku jakiegoś grzechu, który ten popełnił. Sprawa ta ma zostać potwierdzona ustami dwóch świadków lub ustami trzech świadków. Jana 8:17 Poza tym w waszym Prawie jest napisane: ‚Świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe’. 2 Koryntian 13:1 Każda sprawa ma być potwierdzona ustami dwóch lub trzech świadków. Jak na razie w sprawie dopuszczalności rozwodu z powodu rozpusty mamy sprzeczne doniesienia. Według świadectwa Mateusza rozwód jest możliwy w przypadku rozpusty jednego z partnerów. Według świadectwa Marka rozwód nie jest możliwy. Co robić w takiej sytuacji? Myślę, że jeżeli są wątpliwości to w zaistniałej sytuacji lepiej się nie rozwodzić. Ale przecież w Biblii są też inni świadkowie, którzy zanotowali nauki Jezusa. Łukasz na temat rozwodu zanotował takie słowa Jezusa: Łukasza 16:18 Każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo, a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia cudzołóstwo. Z wersetu tego można pośrednio wywnioskować, że nie ma podstaw do rozwodu. Werset zaczyna się od słowa każdy, wykluczającą możliwość dodania jakiegoś powodu do rozwodu. Mi nie udało się w Biblii znaleźć więcej świadectw dotyczących rozwodów. Podsumujmy. Według ewangelii Mateusza powodem do rozwodu może być rozpusta. Według ewangelii Marka i Łukasza nie ma możliwości rozwodu. Dwóch świadków przeciwko jednemu. Dodatkowo na niekorzyść świadectwa Mateusza przemawia fakt, że według dostępnych przekazów spisał on ewangelię po hebrajsku a obecnie nie jest dostępna żadna kopia ewangelii w tym języku. Dostępne są tylko tłumaczenia greckie będące podstawą tłumaczeń na inne języki. Więcej na temat Biblii można przeczytać tu: Teoretycznie możliwe jest ,że słowa według, których możliwy jest rozwód stanowią późniejszy dopisek osób szukających pretekstu do rozwodu. Może wam udało się znaleźć wersety, które coś zmienią w temacie rozwodów?
  18. Podczas czytania wątku "Co was pociągało by zostać Świadkiem Jehowy?", konkretnie wypowiedzi Zbiga: pomyślałem, żeby Was o to zapytać. Kiedy po raz pierwszy usłyszeliście/przeczytaliście jak Bóg ma na imię? Skąd się o tym dowiedzieliście? W jakim wieku wtedy mogliście być? Byłem bardzo zdziwiony, gdy dowiedziałem się, że bardzo wiele osób w szkole na lekcjach religii nie miało o imieniu Bożym. Kojarzę, że byłem wtedy na pewno w początkowych klasach podstawówki (1-3) i na religii katechetka mówiła nam Mojżeszu, który był na Górze Synaj, dostał 10 Przykazań, no i spytał się Boga co ma powiedzieć ludziom, a Bóg rzekł "Tak powiesz synom Izraelskim: Jestem, Który Jestem, Jahwe przysłał mnie do Was". Katechetka podkreślała wtedy, że Bóg ma imię (Jahwe) i zapisała je na tablicy. Jak wróciłem do domu, rodzice byli w pracy. W domu była moja najstarsza siostra i jej o tym opowiedziałem, a ona mówiła, że to nieprawda, że Bóg nie ma i nie może mieć imienia, że tylko Świadkowie Jehowy, twierdzą że Bóg ma imię - Jehowa. Jako 8-latek zastanawiałem się, dlaczego ona nie wie o imieniu Bożym, skoro w szkole o tym mówią... Wtedy jeszcze nie miałem żadnej wiedzy o innych religiach etc., a w mojej rodzinie raczej nikt też się nie interesował ani nie wiedział o czym mówią inne religie. I pomyślałem wtedy, że zgodnie z tym co usłyszałem od katechetki, to Bóg ma na imię Jahwe, ja mówiłem mojej siostrze o Jahwe, a ona nagle mi mówi o ŚJ, którzy mówią o Jehowie, przecież to dwa różne imiona. Byłem pewien, że Bóg ma imię. Potem dowiedziałem się z encyklopedii, a potem także w gimnazjum się o tym mówiło, że Izraelici zapisywali tetragram JHWH, ale nie zapisywali samogłosek. Przez długi czas nie wymawiano imienia Bożego, dlatego dzisiaj nie można dojść tak naprawdę do tego jak wymawiali je starożytni. Grunt, że wiemy, że Bóg ma na imię JHWH (osobiście, nie widzę różnicy między Jahwe i Jehowa, bo są to formy wtorne).
  19. Zdecydowana większosć współczesnych przekładów Biblii nie zamieszcza w Starym Testamencie imienia Bożego tam gdzie pierwotnie występowało, zastępuje je natomiast zwrotami takimi jak "Pan". Czy według was imię Boże (Jehowa, Jahwe) powinno być umieszczane w przekładach Biblii czy też nie? Jesli nie, to dlaczego? Jeżeli tak, to dlaczego większosć obecnie dostępnych przekładów tego nie robi?
  20. Jednym z dogmatów wiary Świadków Jehowy jest wiara, że Jezus jest Abaddonem opisanym w Apokalipsie. Proszę przeczytajmy kilka fragmentów ich literatury o tym mówiących. ABADDON (z hebr.: „zagłada”). Słowo występujące w Objawieniu 9:11, a będące transkrypcją wyrazu hebrajskiego. W wersecie tym powiedziano, że symboliczne szarańcze mają nad sobą „króla, anioła otchłani. Jego imię po hebrajsku: Abaddon, po grecku zaś ma na imię Apollion”. Hebrajskie ’awaddòn to „zagłada”, choć może też oznaczać „miejsce zagłady”. Pisarze biblijni użyli tego słowa w sumie pięć razy, przy czym czterokrotnie w zestawieniu z „grobowcem”, „Szeolem” oraz ze „śmiercią” (Ps 88:11; Hi 26:6; 28:22; Prz 15:11). W podanych wersetach najwyraźniej odnosi się do niszczycielskich procesów uruchamiających się z chwilą śmierci człowieka i wskazuje, że ów rozkład czy zagłada następuje w Szeolu, powszechnym grobie ludzkości. W Hioba 31:12 ’awaddòn określa zgubne skutki cudzołóstwa, o którym Hiob powiedział: „Bo to jest ogień, który trawiłby aż do zagłady [‛ad-’awaddòn] i zapuściłby korzeń wśród całego mego plonu” (por. Prz 6:26-28, 32; 7:26, 27). Kim jest Abaddon, anioł otchłani? ... Objawienie 19:11-16 jednoznacznie przedstawia Jezusa jako Niszczyciela i Wykonawcę Wyroków działającego z upoważnienia Bożego (zob. APOLLION). APOLLION („niszczyciel”). Greckie imię użyte przez apostoła Jana w Objawieniu 9:11 jako odpowiednik hebrajskiego „Abaddon” i odniesione do „anioła otchłani”... Dobrze to ilustruje pokrewny czasownik apòllymi, użyty np. w Jakuba 4:12, gdzie powiedziano o Bogu: „Jeden jest prawodawca i sędzia — ten, który jest w stanie wybawić i zgładzić” (por. Mt 10:28). W synagodze w Kafarnaum Jezus wypędził z pewnego człowieka nieczystego ducha, który uznając go za przedstawiciela Bożego, rzekł: „Co tobie do nas, Jezusie Nazarejczyku? Czy przyszedłeś nas zgładzić?” (Mk 1:24; Łk 4:34). Poza tym sam Jezus ostrzegł swych zatwardziałych przeciwników, że grozi im zagłada (Łk 13:3-5; 20:16). Zarówno te, jak i inne wersety ukazują, że tytuł Apollion odnosi się do wyniesionego do chwały Chrystusa Jezusa (por. Łk 8:31; Obj 19:11-16; zob. ABADDON). Według encyklopedii PWN Abaddon to król czeluści, anioł śmierci. Abaddon [hebr., 'zniszczenie', 'zatracenie', 'ruina', 'rozpad'], w Starym Testamencie określenie miejsca pobytu zmarłych (Hi 26,6; Prz 15,11), analogiczne do szeolu, synonim grobu (Ps 88,12), podziemia (Hi 31,12); a. rozumiany był także jako personifikacja śmierci (Hi 28,22); w tym znaczeniu pojawia się w Nowym Testamencie, gdzie łączony jest z gr. odpowiednikiem Apollyon-Niszczyciel i oznacza króla czeluści, anioła śmierci (Dz 9,11). Według innych źródeł Abaddon jest również utożsamiany z aniołem śmierci i zniszczenia, demonem czeluści, z władcą demonów podziemnego świata oraz Samaelem i Szatanem W Dziejach Tomasza (być może ucznia Jezusa) Abaddon jest imieniem demona, lub samego Szatana, i tak też rozumie je Bunyan w Wędrówce pielgrzyma. Według niektórych nauk gnostyckich, równie Jezusa ojciec, Jehowa jest złym bogiem czyli Demonem. Można o tym przeczytać tu: Pisze tam między innymi: „... Jahwe z hebrajskiej Biblii był według gnostyków złym bogiem niższego rzędu, stworzycielem materii ograniczonej i ułomnej. ...” Jeżeli to prawda to zrozumiałe stają się słowa wypowiedziane przez Jezusa: Jana 10:30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Jana 12:26 Jeśli ktoś chce mi usługiwać, niech mnie naśladuje, a gdzie ja jestem, tam będzie też mój sługa. Jana 14:6-7 6 Jezus mu rzekł: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie. Gdybyście mnie poznali, poznalibyście też mego Ojca; od tej chwili znacie go i ujrzeliście go”. Hipotezy te tłumaczyły by destrukcyjny wpływ religii chrześcijańskiej na życie ludzi. Więcej o tym wpływie można przeczytać tu: Pisze tam między innymi: Wydaje się, że w chrześcijaństwie właśnie chodzi o destrukcyjny wpływ na rodzinę i ludzi. Jezus nauczał o tym otwarcie. Proszę przypomnijmy sobie jego nauki. Mateusza 10:34-37 Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. Łukasza 12:49,51-53) „Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął? ... Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”. Łukasza 14:26 Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem.
  21. Czy Jehowa, Bóg Biblii i jego metody wychowawcze zawiodły? A może Bóg wie co robi i podjęte przez niego działania mają swój z góry wyznaczony cel? Proszę przeanalizujmy metody wychowawcze Boga i zastanówmy się nad tym na ile metody te okazały się skuteczne i jak wpłynęły one na ludzi. Analizy tej dokonamy w oparciu o Biblię. Zacznijmy od początku, od stworzenia ludzi. Rodzaju 1:27,31 I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem Bóg widział wszystko, co uczynił, i oto było to bardzo dobre. Bóg stworzył ludzi na swój obraz i w jego oczach było to bardzo dobre. Rodzaju 2:15-17 I Jehowa Bóg wziął człowieka, i umieścił go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i o niego dbał. I Jehowa Bóg dał też człowiekowi taki nakaz: „Z każdego drzewa ogrodu możesz jeść do syta. Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz”. Następnie Bóg umieścił ludzi w ogrodzie Eden i dał im pierwsze prawo, a raczej zakaz. Co zrobią ludzie stworzeni przez Boga? Rodzaju 3:6 Niewiasta zatem zobaczyła, że drzewo to jest dobre, by mieć z niego pokarm, i że jest czymś upragnionym dla oczu — tak, to drzewo miało ponętny wygląd. Wzięła więc jego owoc i zaczęła jeść. Potem dała też trochę swemu mężowi, gdy był z nią, i on go jadł. Okazało się, że stworzeni przez Boga ludzie złamali ten zakaz. Co zrobi Bóg? Jak ukarze ich Bóg? Rodzaju 3:16-19 Do niewiasty powiedział: „Wielce pomnożę boleść twej brzemienności; w bólach będziesz rodzić dzieci, a swoje pożądanie będziesz kierować ku swemu mężowi, on zaś będzie nad tobą panował”. A do Adama rzekł: „Ponieważ posłuchałeś głosu swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci ten nakaz: ‚Nie wolno ci z niego jeść’, przeklęta jest ziemia z twojego powodu. W bólu będziesz jadł jej plon przez wszystkie dni swego życia. A ona tobie porośnie cierniami i ostami i będziesz jeść roślinność polną. W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz”. Za karę Bóg sprawia, że poród kobiety stał się bolesny. Dodatkowo sprawił, że zaczęła ono odczuwać pożądanie do męża a on zaczął nad nią panować. Być może wcześniej było na odwrót. To kobieta rządziła mężczyzną? Mężczyznę Bóg ukarał katorżniczą pracą w pocie czoła. Sprawił, że plony zaczęły utrudniać chwasty. W takich to warunkach pojawiły się na ziemi pierwsze dzieci. Co z nich wyrośnie? Rodzaju 4:1-5 Adam współżył ze swoją żoną Ewą i ona stała się brzemienna. Po pewnym czasie urodziła Kaina i powiedziała: „Wydałam mężczyznę z pomocą Jehowy”. Później jeszcze urodziła jego brata, Abla. I Abel został pasterzem owiec, Kain zaś zajął się uprawą roli. A po jakimś czasie Kain zaczął przynosić płody ziemi jako dar ofiarny dla Jehowy. Ale również Abel przyniósł niektóre z pierworodnych swej trzody — kawałki ich tłuszczu. A chociaż Jehowa spoglądał przychylnie na Abla i jego dar ofiarny, nie spojrzał przychylnie na Kaina ani na jego dar ofiarny. Kain więc zapałał wielkim gniewem i twarz mu sposępniała. Wśród ludzi pojawił się gniew być może spowodowany zazdrością o przychylność Boga. Co zrobi Bóg? Jak temu zaradzi? Rodzaju 4:6,7 Wtedy Jehowa rzekł do Kaina: „Czemu pałasz gniewem i czemu sposępniała ci twarz? Jeśli zaczniesz czynić dobrze, czyż nie nastąpi wywyższenie? Ale jeśli nie zaczniesz czynić dobrze, grzech czai się u wejścia i ku tobie kieruje się jego pożądanie; ty zaś — czy nad nim zapanujesz?” Bóg udzielił Kainowi ustnej nagany i zachęcił go do czynienia dobra za co nagrodą miało by być wywyższenie. Jakie skutki odniesie ta metoda wychowawcza? Co zrobi Kain? Rodzaju 4:8 Potem Kain odezwał się do swego brata, Abla: [„Wyjdźmy na pole”]. A gdy byli na polu, Kain napadł na swego brata, Abla, i go zabił. Kain zabił Abla. Co na to Bóg? Jak ukarze Kaina za morderstwo? Rodzaju 4:9-16 Później Jehowa rzekł do Kaina: „Gdzie jest Abel, twój brat?”, a on powiedział: „Nie wiem. Czyż jestem stróżem mego brata?” Na to rzekł: „Cóżeś uczynił? Posłuchaj! Krew twego brata woła do mnie z ziemi. I oto jesteś przeklęty i wygnany z ziemi, która otworzyła swą paszczę, aby przyjąć krew twego brata, przelaną twą ręką. Gdy będziesz uprawiał rolę, nie odda ci swej mocy. Tułaczem i uciekinierem staniesz się na ziemi”. Na to Kain rzekł do Jehowy: „Moja kara za winę jest zbyt wielka, by ją znieść. Oto w tym dniu wypędzasz mnie z powierzchni ziemi i będę ukryty przed twoim obliczem; i stanę się tułaczem i uciekinierem na ziemi, i jest rzeczą pewną, że kto mnie spotka, zabije mnie”. Na to Jehowa rzekł do niego: „Toteż każdego, kto zabije Kaina, dosięgnie pomsta siedem razy”. I Jehowa opatrzył Kaina znakiem, żeby go nie uśmiercił nikt, kto go spotka. Wtedy Kain odszedł od oblicza Jehowy i osiedlił się w Ziemi Ucieczki na wschód od Edenu. Za karę Bóg przeklina Kaina. Sprawił, że Kain stał się uciekinierem i tułaczem na ziemi. Zadbał jednak o to by nikt nie zabił Kaina. Gdyby ktoś jednak chciał zabić Kaina Bóg zapowiedział, że taka osoba zostanie pomszczona siedem razy? Do czego to doprowadzi? Jak ten środek wychowawczy wpłynie na zamieszkujących ziemię ludzi? Rodzaju 4:23,24 Potem Lamech ułożył następujące słowa dla swoich żon, Ady i Cylli: „Słuchajcie mego głosu, żony Lamecha; nadstawcie ucha na moją wypowiedź: Mężczyznę zabiłem za zranienie mnie, młodzieńca za zadanie mi ciosu. Jeśli Kain ma zostać pomszczony siedem razy, to Lamech siedemdziesiąt razy i siedem”. Ludzie zaczęli się zabijać. Jak zareaguje Bóg? Rodzaju 6:5-7 A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Toteż Jehowa rzekł: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem, od człowieka do zwierzęcia domowego, do wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios, gdyż żałuję, że ich uczyniłem”. Okazało się, że stworzone przez Boga stwory, ludzie i zwierzęta nadają się tylko do unicestwienia. Co się stało? Kto zawinił? Jak Bóg zetrze z powierzchni ziemi ludzi i zwierzęta? Czy wpłynie to na metody wychowawcze Boga? Cdn.