Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'list' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • Moje przygody z Jehowymi
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 12 wyników

  1. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się już styczniowa audycja telewizji Broadcasting. Była ona do obejrzenia tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201801_1_VIDEO Pierwsze przemówienie najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 15 dzień 2 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem styczniową audycję telewizji Broadcasting, poświęconą zgromadzeniu statutowemu tak zwanego 2017 roku. Najnowszą comiesięczną audycję zapowiedział najszanowniejszy pan Kenneth Flodin - Pomocnik Komitetu nauczania – słowami: „Audycja którą zobaczycie (...) na pewno się wam spodoba.” Moim zdaniem popełnił on nietakt zawarty w zwrocie – na pewno się wam spodoba. Zauważyłem, że ludzie, w tym i Świadkowie Jehowy mają różne gusta. Na przykład Świadkowie Jehowy mają różne ulubione piosenki. Jedne im się podobają bardziej, inne mniej, jeszcze inne mogą się nie podobać. Podobnie może być z filmową twórczością Świadków Jehowy. Myślę, że stosowniejsze były by słowa – być może się wam spodoba. Zresztą podobanie się audycji nie jest priorytetowe. Audycja może się nie podobać. Moim zdaniem najważniejsze jest to by audycja wywarła pozytywny wpływ na jej odbiorców. Mi ta audycja się nie spodobała. Było w niej zbyt wiele frazesów, samochwalstwa, w którym tradycyjnie prym wiedzie sławetne Ciało Kierownicze, które samo siebie zachwala i nazywa niewolnikiem wiernym i roztropnym. Tymczasem ja, jako zainteresowany religią Świadków Jehowy poszukiwacza Boga postrzegam to grono jako niewierne i pozbawione rozsądku, chociaż marzy mi się by Ciało Kierownicze się zmieniło. By stało się wierne i rozsądne. W tym też celu piszę swoje listy. Styczniową audycję rozpoczął moim zdaniem fatalnym kazaniem najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. Kazanie poświęcone było uświęceniu imienia najszanowniejszego Boga Jehowy. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce zostało poświęcone one między innymi najszanowniejszemu panu Szatanowi. Chodząc na zebrania Świadków Jehowy zauważyłem, że często za wszystko co złe na Ziemi czy w Niebie się dzieje winią oni pana Szatana. Pan Geoffrey Jackson tak nauczał: (...) Co Szatan tak naprawdę od wieków poddaje krytyce? Przede wszystkim reputacje Jehowy. Jego imię. (...) Szatan na różne sposoby stara się oczernić święte imię Jehowy. Między innymi przedstawia go jako mściwego i okrutnego Boga. (…) Pisząc szczerze, chodząc od wielu lat na zebrania Świadków Jehowy, czytając różne publikacje poświęcone najszanowniejszemu panu Szatanowi nie przypominam sobie bym spotkał się choć z jednym wersetem z Biblii, z którego wynika, że najszanowniejszy pan Szatan, przedstawiał Boga Biblii jako mściwego i okrutnego. Również najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson nie poparł swojej tezy żadnym wersetem Biblijnym, tym samym w rażący sposób zlekceważył wielce lekcję z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskie nakładającej na Świadków Jehowy obowiązek udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment tej lekcji: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe i zawiera natchnione obietnice, na których opieramy swą nadzieję (2 Tym. 3:16, 17). (…) Moim zdaniem najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson dał bardzo zły, kary godny przykład wszystkim telewidzom i słuchaczom telewizji Broadcasting. Za takie lekceważenie swoich obowiązków powinien zostać przykładnie ukarany. Może nie od razu karą śmierci, ale na pewno kara powinna być poważna bo takimi uwagami nie przyczynił się on do uświęcenia imienia Jehowy ale do jego skalania. Chcący lub niechcący zasugerował on, że autorem Biblii jest najszanowniejszy pan Szatan. Proszę przypomnijmy sobie słowa, które wypowiedział pan Geoffrey Jackson: „Szatan na różne sposoby stara się oczernić święte imię Jehowy. Między innymi przedstawia go jako mściwego i okrutnego Boga. (…) Jak już wspomniałem, nie znam żadnego wersetu z Biblii, w którym pan Szatan przedstawia Boga Biblii jako mściwego i okrutnego. W Biblii sam Bóg nazywa siebie mściwym. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Rzymian 12:19 (...)Nie mścijcie się sami, umiłowani, lecz pozostawcie miejsce srogiemu gniewowi; napisano przecież: „Pomsta jest moja; ja odpłacę, mówi Jehowa”. Gniewu Jehowy doświadczyło całe złe dorosłe pokolenie Izraelitów, które pomarło na Pustyni Zagłady w drodze do Ziemi Obiecanej. O tym też w Biblii napisano: Liczb 32:13 I Jehowa zapłonął gniewem na Izraela, i sprawił, że się błąkali po pustkowiu przez czterdzieści lat, aż wyginęło całe pokolenie, które postępowało niegodziwie w oczach Jehowy. Również w Biblii Bóg został nazwany okrutnym Bogiem, przez jednego ze swoich czcicieli. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Hioba 30:21 (...)Zmieniasz się, by stać się dla mnie okrutnym; całą potęgą swej ręki żywisz do mnie wrogość. Gniewne, okrutne postępowanie względem wybranego przez siebie ludu to cecha charakterystyczna Boga Biblii i każdy inteligentny i rozsądny czytelnik Biblii powinien cechę tę zauważyć: Izajasza 5:25 (...)Dlatego Jehowa zapałał gniewem na swój lud i wyciągnie swą rękę przeciw niemu, i ich uderzy. I góry zadrżą, a trupy ich będą jak odpadki pośrodku ulic.(...) To w Biblii napisano, o imieniu Boga, że przychodzi z daleka płonąc gniewem: Izajasza 30:27 (...)Oto imię Jehowy przychodzi z daleka, płonąc jego gniewem, z ciężkimi chmurami. Wargi jego napełniły się potępieniem, a jego język jest jak trawiący ogień. W Biblii też napisano, że gniew jest przeklęty: Rodzaju 49:7 (...)Przeklęty ich gniew, gdyż jest okrutny, oraz ich furia, gdyż się sroży (…) Można z tego wyciągnąć wniosek, że że i Bóg Biblii jest przeklęty. A wszystko to na temat Boga w Biblii napisano i przy żadnym z tych wersetów nie ma wzmianki, że są to słowa pana Szatana. Proszę spróbujmy jakoś podsumować ten list. Analizując kazanie jakie wygłosił najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson na temat uświęcania imienia Bożego doszedłem do wniosku, że insynuacjami na temat najszanowniejszego pana Szatana, pan Geoffrey usiłował odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów Boga Biblii czym nie przyczynił się do uświęcenia, ale wprost przeciwnie do skalania tego imienia, tym samym przyczynił się on do skalania organizacji Świadków Jehowy. Moim zdaniem źle się stało, co też skłoniło mnie do napisania powyższego listu. Postanowiłem pomodlić się też w intencji Świadków Jehowy oraz ich Boga: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł uświęcać Świadkom Jehowy imię ich Boga w sposób najlepszy z możliwych? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Bogu Biblii pozbyć się wszystkich wad, jakie on ma? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Ciału Kierowniczemu Świadków Jehowy, oraz wszystkim Świadkom Jehowy i w ogóle wszystkim istotom nabrać takich cech jak rozsądek i wierność? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Ciału Kierowniczemu Świadków Jehowy, oraz wszystkim Świadkom Jehowy i w ogóle wszystkim istotom pozbyć się takich cech jak samochwalstwo, pycha, i innych złych cech a w zamian nauczyć ich cnót niezbędnych do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. A Wy najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tematach poruszonych w tym liście? Ma to sens co napisałem?
  2. Jacek Kwaśniewski Kraków 24 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu z ciekawością ale i ze zdumieniem wysłuchałem listopadową audycję telewizji Broadcasting, Poświęcona ona była ścisłości informacji. Moim zdaniem poruszono bardzo ważny dla Świadków Jehowy i nie tylko temat. Najszanowniejszy pan Dawid Splane - Ciało Kierownicze – powiedział, że autorzy przedstawiający materiał do publikacji mają obowiązek zapewnić odnośniki do wiarygodnych źródeł potwierdzających zawarte w artykule informacje. Proszę przypomnijmy sobie te słowa. Najszanowniejszego pana Dawid Splane: „W tym miesiącu chciałbym opowiedzieć o wysiłkach jakie organizacja Jehowy podejmuje by wydawać publikacje i artykuły, które są możliwie jak najrzetelniejsze. Będziemy mówili o rzetelności i ścisłości informacji. Po pierwsze jaka odpowiedzialność spoczywa na autorze artykułu? Kiedy przedkłada tekst do publikacji ma obowiązek zapewnić odnośniki do wiarygodnych źródeł potwierdzających zawarte w artykule informacje.” W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' będącym najpoważniejszym wydawnictwem encyklopedycznym Świadków Jehowy pisze, że wyjście Izraelitów z Rameses rozpoczęło się 14 Nisan: *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot (Wj 12:29-31, 37, 41, 42). Tymczasem w Biblii wyraźnie pisze, że Izraelici wyruszyli z Ramses nazajutrz, 15 Nisan: Liczb 33:3 (...)I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Widzimy zatem, że ten dogmat wiary Świadków Jehowy w sposób jawny koliduje z tym co pisze w Biblii, podważając tym samym jej autorytet. W związku z powyższym mam pytanie do Ciała Kierowniczego sprawującego nadzór nad wydawnictwami Świadków Jehowy - w oparciu o jakie wiarygodniejsze od Biblii źródło informacji sformułowano dogmat wiary Świadków Jehowy, według którego najszanowniejszy pan Mojżesz przed końcem 14 Nisan dotarł do Rameses i rozpoczął wędrówkę w kierunku Sukkot. Z życzeniami powodzenia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
  3. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się kolejna comiesięczna audycja telewizji Broadcasting: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201712_1_VIDEO Kazanie o żarzącym się węgielku zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 23 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem grudniową audycję telewizji Broadcasting. Znalazłem w niej wiele cennych myśli, za które bardzo chciałem podziękować. Jest jednak coś co mnie zmartwiło. Zauważyłem, że twórcy telewizji Broadcasting i oczywiście nadzorujące działalność Świadków Jehowy sławetne Ciało Kierownicze totalnie lekceważą sobie lekcje z Teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej takie jak ścisłość informacji i udzielanie odpowiedzi na podstawie biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragmenty tej drugiej lekcji: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego to jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10).(...) Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni. POMOCNE WSKAZÓWKI Codziennie czytaj Biblię. Opracuj sobie praktyczny program studium osobistego. Nabierz zwyczaju posługiwania się wersetami biblijnymi w trakcie odpowiadania na zebraniach. Zanim udzielisz komuś odpowiedzi albo podejmiesz jakąś decyzję, zawsze zadawaj sobie pytanie: „Co w tej sprawie ma do powiedzenia Biblia?” Jeżeli nie wiesz, co na dany temat mówi Pismo Święte, nie zgaduj ani nie przedstawiaj własnych poglądów. Zaproponuj, że poszukasz wyjaśnień. Bardzo proszę powróćmy myślami do grudniowej audycji telewizji Broadcasting będącej sprawozdaniem z zakończenia nauki 143 klasy Szkoły Gilead. Można w niej znaleźć skandaliczny przykład lekceważenia obowiązku udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Konferansjer tak zapowiedział przemówienie: „A o to kolejna perełka. Rozżarzony węgielek. Taki tytuł nosi przemówienie brata Marka Numera. On również jest jednym z wykładowców na kursach teokratycznych, a także pomocnikiem komitetu nauczania Ciała Kierowniczego. Bracie Numer umieramy z ciekawości” Proszę przyjrzyjmy się wnikliwie fragmentom tego kazania z uwzględnieniem lekcji o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. Najszanowniejszy pan Mark Numer tak o najszanowniejszej pani Ricpie – bohaterce przemówienia powiedział: "Pierwsza wzmianka mówi o niej, że była nałożnicą króla Saula. Bez wątpienia musiała być piękna skoro przyciągnęła uwagę samego króla." Uważam, że wcale tak nie musiało być. Szpetne kobiety też bywają nałożnicami podobnie jak zdarza się to szpetnym mężczyznom. Poza tym pojęcie piękna bywa subiektywne i podlega modzie. Powróćmy proszę myślami do kazania. Wykładowca tak dalej nauczał: "Według wersetu dziesiątego była tam dzień po dniu, w piekącym skwarze letniego słońca. (...)" "Jak wynika z wersetów dziewiątego i dziesiątego, od początku żniwa aż do czasu kiedy spadł deszcz. Wypływa stąd wniosek, że Ricpa przez pięć do sześciu miesięcy czuwała przy zwłokach swoich synów." Nic takiego w Biblii nie znajdziemy. Nie ma tam ani mowy o piekącym skwarze letniego dnia ani o tym, że czuwanie przy zwłokach trwało pięć do sześciu miesięcy. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: 2 Samuela 21:10 ( ...)Jednakże Ricpa, córka Aji, wzięła wór i rozpostarła go sobie na skale od początku żniwa aż do czasu, gdy spadła na nich woda z niebios; i nie pozwoliła, by za dnia spoczęły na nich ptaki niebios, a w nocy dzikie zwierzęta polne. Podobną do mojej tezy przedstawiono w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism: *** it-2 s. 602 ak. 5 Ricpa *** Nie powiedziano, jak długo to trwało. Mogło upłynąć nawet pięć lub sześć miesięcy, chyba że — jak sugerują niektórzy — wcześniej spadł jakiś deszcz, nietypowy dla tej pory roku. Kolejną perełką sławetnego pan Marka Numera było czytanie w myślach pani Ricpy. W swoim wykładzie przekonywał on słuchaczy Szkoły Gilead: "Co Ricpa sobie myślała? Jak Dawid może być tak nieczuły i nie nakazać, żeby godnie pochowano moich chłopców. Jehowo, po tym wszystkim co przeszłaś gdzie jesteś? (...)" Tych słów próżnio w Biblii Świadków Jehowy szukać. Jak się domyślam słowa te to wymysł pana Marka lub wymysł kogoś innego powtórzony bezmyślnie przez wykładowcę. Najgorsze w tym wszystkim, że wszystko to działo się na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni Świadków Jehowy i zostało dodatkowo rozpropagowana przez telewizję Broadcasting po całym świecie. Może to doprowadzić do sytuacji, że naiwni Świadkowie Jehowy ślepo zapatrzeni w autorytet wykładowcy Szkoły Gilead mogą te fantasmagorie powtarzać w przekonaniu, że tak naprawdę w Biblii napisano. Moim zdaniem bez wątpienia wystąpienie pana Marka Numera było połączone z totalnym lekceważeniem rady z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej dotyczącej udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Jeżeli miałbym oceniać najszanowniejszego pana Marka Numera z z tej lekcji to wystawić bym musiał najgorszą z możliwych ocenę z wielgachnym wykrzyknikiem. Myślę, że stosowna by też była jakaś kara fizyczna. Na przykład można by panu Markowi Numerowi położyć na język rozżarzony węgielek. Myślę że taka lekcja sprawiła by, że pan Mark Numer zaczął by się poważnie zastanawiać nad tym co mówi i zaczął by szanować lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Moim zdaniem nie przestrzeganie tej lekcji Bóg Świadków Jehowy może potraktować jako wzgardzenie jego imieniem i plugawieniem organizacji Świadków Jehowy. I nie są to moje myśli, ale wynik analizy proroctwa zapisanego w Księdze Malachiasza. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Malachiasza 1:6-8 „‚Syn szanuje ojca, a sługa — swego wielkiego pana. Skoro więc ja jestem ojcem, gdzież jest szacunek dla mnie? A skoro ja jestem Wielkim Panem, gdzież jest bojaźń przede mną?’ — rzekł Jehowa Zastępów do was, kapłani, którzy gardzicie moim imieniem. „‚A wy powiedzieliście: „W jaki sposób wzgardziliśmy twoim imieniem?”’ „‚Składając na moim ołtarzu splugawiony chleb’. „‚I powiedzieliście: „W jaki sposób cię splugawiliśmy?”’ „‚Przez to, że mówicie: „Stołem Jehowy można wzgardzić”. A gdy przynosicie na ofiarę ślepe zwierzę: „To nic złego”. I gdy przynosicie zwierzę kulawe lub chore: „To nic złego”’”. „Przyprowadź je, proszę, do swego namiestnika. Czy będzie miał w tobie upodobanie albo czy przyjmie cię życzliwie?” — rzekł Jehowa Zastępów. Chciałbym też przypomnieć o wielkiej odpowiedzialności, która spoczywa na nauczycielach. I nie jest to mój wymysł, ale nauka zawarta w Biblii: Jakuba 3:1 (...)Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że czeka nas cięższy sąd. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) ostrzegał uczonych w piśmie – a za takich uważają się Świadkowie Jehowy – przed Piekłem. W nazewnictwie Świadków Jehowy przed Gehenną: Mateusza 23:15 (...)„Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. A tam może na nauczycieli czekać nie jeden rozżarzony węgielek, ale wielki ognisty piec, o którym nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). O tym też w Biblii pisze: Mateusza 13:36-42 (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On, odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. (…) Podobną przestrogę zanotowano również w Koranie. Proszę sprawdźmy: Sura 4:56 Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry! Oglądając sprawozdanie z zakończenia 143 Klasy Gilead zwróciłem uwagę na fakt, że nikt nie zwrócił uwagi na fantasmagorie najszanowniejszego pana Marka Numera. Wystąpieniom towarzyszyły radosne śmiechy. Przed taką postawą w Koranie też mamy ostrzeżenie: Sura 9:83 Niech się chwilę pośmieją; długi płacz będzie owocem ich postępowania. Podobne pseudo biblijne bajki do tych głoszonych przez pana Marka Numera można również usłyszeć w zborach podczas kazań lub analizy Strażnicy. I nic dziwnego skoro takie wzorce postępowania lansuje sławetne Ciało Kierownicze za pośrednictwem telewizji Broadcasting. Spróbujmy proszę podsumować ten list. Wyciągnąć jakieś wnioski. Znaleźć i podjąć jakieś kroki zaradcze. Aby zmienić sytuację przede wszystkim Ciało Kierownicze powinno oglądnąć wszystkie zamieszczone przez telewizję Broadcasting filmy i dokonać korekty wszelkich dostrzeżonych błędów i oczywiście publicznie za nie przeprosić. Pomagać w tym dziele powinni też telewidzowie. Gdy zobaczą jakieś błędy powinni pisać listy otwarcie pisząc o swych spostrzeżeniach. Po drugie można by w zborach powołać funkcję cenzorów – osób znających dobrze i Biblię i lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Rolą takiego cenzora było by prostowanie wszelkich błędów a w razie potrzeby przerywanie złych kazań poprzez wyłączanie nieprzygotowanym do wykładów wykładowcom mikrofonu. Po takim akcie cenzor powinien wejść na mównicę i wyjaśnić słuchaczom dlaczego tak postąpił i przy okazji zamiast kazania omówić zaczęty temat zgodnie z tym co naprawdę pisze w Biblii i przypomnieć lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej, o której wykładowca zapomniał. To są moje szybkie przemyślenia na ten temat, które powinno się przeanalizować i udoskonalić. Mam też prośbę do czytelników tego listu. Jeżeli widzicie w publikacjach Świadków Jehowy jakieś błędy, nierozsądne argumentacje to bardzo proszę piszcie do Ciała Kierowniczego list z dokładnym omówieniem błędów. Często bowiem tak bywa, że osoba robi błędy bo sobie z nich sprawy nie zdaje. Dopiero jak ktoś z zewnątrz błąd zobaczy to może taką osobę uświadomić. Gorąco też bym zachęcał o modlitwę w intencji Świadków Jehowy. Ze swojej strony też postanowiłem się o to pomodlić: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogą Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy dostrzegać popełniane błędy i je naprawiać? Jeżeli tak to bardzo, a to bardzo Ciebie o to proszę. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tym liście? Czy moje argumenty są słuszne i logiczne? A może wy zwróciliście uwagę coś innego w tym odcinku telewizji Broadcasting?
  4. Jacek Kwaśniewski Kraków 4 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, wczorajszy tekst dzienny dał mi wiele do myślenia. Zainspirował mnie on również do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas czytania wczorajszego tekstu dziennego poczułem, że powinienem napisać ten list. Tekst ten tak się zaczynał: Środa 22 listopada Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was (Jak. 4:8). Jeżeli stale rozmyślamy nad sprawami duchowymi, zachowamy zapał do prawdy. Dzięki temu staniemy się źródłem pokrzepienia dla braci oraz zainteresowanych napotkanych w służbie kaznodziejskiej. (...) Ja jestem zainteresowanym, który od lat chodzi na zebrania Świadków Jehowy, ale zamiast pokrzepienia czuję się coraz bardziej zdezorientowany, Świadkowie Jehowy z jednej strony nauczają, że Biblia jest dokładna i można na niej polegać, z drugiej zaś strony mają w swej wierze dogmaty wiary podważające jej wiarygodność. Podam przykład takich nauk: Dogmaty wiary Świadków Jehowy sprzeczne z ich własną Biblią: Pobyt Izraelitów w Egipcie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 215 lat. Według Biblii - 430 lat. Wyjście Izraelitów z Ramese w Egipcie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan. Według Biblii - 15 Nisan. Odprawienie najszanowniejszego pana Jehudy (Judasza). Według wierzeń Świadków Jehowy - przed spożyciem emblematów (przed eucharystią). Według Biblii - po spożyciu emblematów (po eucharystii). Data dnia przed ostatnią wieczerzą oraz wszystkie inne daty oparte na tej dacie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 13 Nisan. Według Biblii - 15 Nisan. Niebiblijne dogmaty wiary Świadków Jehowy związane z Biblią: Dzień narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - około 1 października 2 roku p.n.e. Według Biblii - nie podano daty narodzin. Długość służby najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - trzy i pół roku. Według Biblii - nie podano informacji na ten temat. Przekroczenie Eufratu przez najszanowniejszego pana Abrahama. Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan 1943 roku p.n.e. Według Biblii - nie udało mi się znaleźć żadnej daty. Dzień śmierci najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan. Według Biblii - nie podano precyzyjnej daty. Fałszywe tłumaczenie najważniejszych dla chrześcijan imion: Imię Jehuda (Jehowę sławiący lub Jehowie sława) – zamienione na Juda, Judas, Judasz, Żyd. Imię, Jehochanan (Jehowa okazał łaskę) – zamienione na Jan. Imię Jehoszua (Jehowa wybawia, Jehowa jest wybawianiem) – zamienione na Jozue, Jezus. Imię Jehowa – poprzekręcane w różnych językach – w języku angielskim Dżiehowa, w języku rosyjskim Jegowa .. Dogmaty wiary Świadków Jehowy sprzeczne z Biblią i naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Dusza Nieśmiertelna: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieje. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieje. Pośmiertne męki duszy po śmierci w Szeolu zwanym też Hadesem lub Otchłanią: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieją. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieją. Męki niegrzecznych zmartwychwstałych ludzi po sądzie ostatecznym w Gehennie zwanej też Piekłem: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieją. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieją. Moim zdaniem, system wierzeń i dogmatów Świadków Jehowy to jakaś katastrofa oparta na wyjątkowym braku znajomości Biblii. Co gorsze połączona ona jest z jednoczesnym wychwalaniem się Świadków Jehowy swoją znajomością Biblii. Być może najgorsze w tym jest to, że Świadkowie Jehowy do swych błędów się nie chcą przyznawać i nawet jak im się je wykaże dalej nauczają już chyba świadomie kłamliwe dogmaty swej wiary. Istniejąca sytuacja sprawia, że Świadkiem Jehowy może zostać albo osoba, która Biblii nie zna lub też zna ale go nie interesuje – chce być Świadkiem Jehowy dla przywilejów lub z innych osobistych powodów. Dramat jakiś. Uważam, że przede wszystkim Ciało Kierownicze powinno podjąć natychmiastowe środki zaradcze bo inaczej źle mogą skończyć, czego nikomu nie życzę. Ze swojej strony pomodliłem się w intencji Świadków Jehowy: Najszanowniejszy, najlepszy z wszystkich dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz ich zainteresowanym wyprostować wierzenia i znaleźć jak najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli tak to bardzo Ciebie o to proszę. Z życzeniami powodzenia czyli znalezienia najlepszej drogi do zbawienia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o istniejącej wśród Świadków Jehowy sytuacji? Da się ją jakoś naprawić?
  5. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, kilka dni temu na zebraniu Świadków Jehowy był wyświetlany film poświęcony szczodrości. Był on dostępny w Internecie tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/VODPgmEvtMorningWorship/pub-jwbmw_201601_1_VIDEO Generalnie spodobał mi się, ale coś przykuło moją uwagę, postanowiłem więc napisać list. Oto on: Jacek Kwaśniewski Kraków 3 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, będąc na zebraniu Świadków Jehowy poświęconym chrześcijańskiemu trybowi życia zobaczyłem ciekawy film zatytułowany: 'Jehowa chce byśmy byli szczodrzy.' Lektorem był najszanowniejszy pan Patrick LaFranca. Generalnie większość rad mi się podobała, może poza jednym małym zgrzytem. Mam na myśli fragment dotyczący pogrzebu. Proszę zapoznajmy się z nim: „Pamiętam coś, co się zdarzyło tu w Paterson kilka miesięcy temu. W czasie kursy służy pionierskiej brat dostał wiadomość, że jego ojciec leży w szpitalu i jest umierający. Tysiące kilometrów stąd. Pozostali uczestnicy kursu oraz członkowie jego działu uzbierali wspólnie wystarczającą sumę by mógł polecieć do domu i zobaczyć się jeszcze z ojcem. Naprawdę wspaniała szczodrość.” Uważam, że powyższa postawa wyraźnie koliduje z wartościami chrześcijańskimi, których źródłem dla chrześcijan powinny być nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Proszę przypomnijmy sobie podobną sytuację opisaną w Biblii: Mateusza 8:21, 22 (...)Wtedy inny spośród uczniów rzekł do niego: „Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca”. Jezus rzekł do niego: „Stale chodź za mną, a niech umarli grzebią swych umarłych”. Uczniowie najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) powinni nienawidzić swoich rodziców, bo w przeciwnym wypadku nie mogą być jego uczniami. Pisze o tym bardzo wyraźnie w Biblii: Łukasza 14:26 (...)„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kolejnym zgrzytem w tej wypowiedzi, jest użyte przez tłumacza na język polski słowo ojciec. Według mojego zrozumienia Biblii chrześcijanie nikogo nie powinni nazywać ojcem, dlatego, że tak nauczał władca Jehoszua (Jezus). Można tę naukę znaleźć w Biblii: Mateusza 23:9 (...)I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. W tekście można było użyć słowa tata lub rodzic. Treść by się nie zmieniła a wierność naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) była by zachowana. Z życzeniami powodzenia czyli znalezienia najlepszej drogi do zbawienia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie na temat poruszonych w liście spraw?
  6. Szanowni forumowicze, oglądając program telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na filmik poświęcony udzielaniu i przyjmowaniu rad: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201705_1_VIDEO Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy, który już wysłałem. Oto treść tego listu: "Jacek Kwaśniewski Kraków 16 dzień 6 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowni twórcy telewizji Broadcasting, jako zainteresowany poszukiwacz Boga bardzo chciałbym Wam podziękować za dotychczasową działalność. Oglądając program na miesiąc maj 2017 (?) roku maj znalazłem wiele interesujących mnie tematów. Szczególnie spodobał mi się film o udzielaniu rad. W pełni zgadzam się ze zdaniem, że: „Trzeba skupić się na radzie, a nie na osobie, która ją udziela.” Myślę, że temat warto kontynuować, bo zauważyłem, że brak pokory i trudności z przyjmowaniem rad od kogokolwiek to jeden z problemów z jakim borykają się Świadkowie Jehowy. Mają oni nawet problemy ze stosowaniem rad z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Moim zdaniem bardzo dobrze by się stało, gdyby do kolejnego filmu zaangażować kogoś z grona Ciała Kierowniczego. Na przykład szanownego pana Stephena Letta. Proszę wyobraźmy sobie taki film. Jest zebranie Świadków Jehowy. Wykład ma szanowny pan Stephen Lett zatytułowany „Rozkoszuję się prawem Bożym" W trakcie wykładu mówi On: „... To prawda, że w trakcie Tysiącletniego Panowania mają być otwarte nowe zwoje, ale nie znaczy to, że Biblia zostanie wycofana z użytku. W książce Finał Objawienia powiedziano: "W okresie wskrzeszenia" z pewnością będą się odbywać niezliczone miliony studiów na podstawie Biblii oraz nowych zwojów". Będzie to naprawdę bardzo interesujące...” Na zebranie to przyszedł zainteresowany ze swoją kilkuletnią córką. Po zebraniu szanowny pan Stephan Lett jak przystało na spostrzegawczego mówcę podszedł do siedzących na końcu sali zainteresowanych. Wita się z tatą, z dziewczynką, po czym zadaje dziewczynce pytanie, jak się jej podobało na zebraniu. Dziewczynka odpowiada: „Nie podobało, mi się”. Szanowny pan Lett zdumiony pyta: „Dlaczego.” Dziewczynka odpowiada: „Tata mi mówił, że Świadkowie Jehowy” mają zgodnie z wymogami szkoły teokratycznej udzielać ścisłych odpowiedzi na podstawie Biblii, nie wychodząc poza to co w niej napisano. Tymczasem na zebraniu słyszałam wiele odpowiedzi, o których wiem, że z Biblii nie pochodzą. Przykładem tego był też pański wykład. Ja co prawda całej Biblii nie czytałam, ale analizowałam z tatom Księgę Objawienia i z tego co zapamiętałam to nie było tam ani słowa o milionach niezliczonych studiów na podstawie Biblii i nowych zwojów. Radzę szanownemu panu, by lepiej się pan trzymał tego co w Biblii napisano. Jeżeli szanownego pana proroctwa okażą się kłamstwem, to może się pan spodziewać nie milionów studiów, ale raczej gorącej kąpieli w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym dla kłamców. Zasmucił mnie pana wykład i brak poszanowania Świadków Jehowy dla lekcji zawartych w teokratycznej szkole służby kaznodziejskiej...” Szanowny pan z uśmiechem Lett podziękował dziewczynce za szczerość, ale gdy znalazł się sam ze sobą na sam w pokoju noclegowym wybucha gniewem mówiąc sam do swego odbicia w lustrze. „On członek Ciała Kierowniczego, którego działalność spierają aniołowie, a w zrozumieniu Biblii wspiera Duch Święty oraz sam niewidocznie obecny władca Jehoszua (Jezus), a tu taka smarkula będzie mu udzielać rad.” Po chili jednak emocje opadają, rozum do głowy wraca i szanowny pan Lett mówi do siebie: „Przecież ta dziewczynka miała rację. Przygotowując wykład zupełnie zapomniałem o lekcji z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Jej rada była dobra.” Filmik mogłaby kończyć scena. Szanowny pan Lett pojawił się znowu na zebraniu, pojawili się też zainteresowani, po czym pan Lett zaczyna wykład od tego, że tydzień temu obecna na sali mała dziewczynka, córka zainteresowanego zwróciła mu słuszną uwagę, że podczas wykładu nie trzymał się zasad obowiązujących Świadków Jehowy. Uwaga ta była słuszna i on chciałby wszystkich przeprosić za swój nie do końca przemyślany wykład... Myślę, że taka lekcja pokory dana przez członka Ciała Kierowniczego mogłaby wpłynąć konstruktywnie na całą organizację. Powróćmy proszę jeszcze myślami do analizowanego filmiku o przyjmowaniu rad. Konkretnie do dialogu braci Kant i Biont Su: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Ten krótki dialog nasunął mi trzy wątpliwości. 1) Pierwsza z nich to czy człowiek może człowiekowi udzielić doskonałej rady. Rada doskonała, to rada najlepsza z możliwych. W sposób najlepszy rozwiązująca problem. Moim zdaniem są sytuacje w których niedoskonali ludzie mogą udzielać doskonałych rad. Rad takich mogą udzielać dorosłym ludziom nawet małe dzieci uzdolnione w jakiejś dziedzinie. Na przykład człowiek pozbawiony zdolności matematycznych może głowić się nad rozwiązaniem problemu rachunkowego nie potrafiąc go zrozumieć i rozwiązać. Doskonałej rady może mu udzielić dziecko uzdolnione matematycznie. 2) Druga wątpliwość to rada, która została udzielona w prezentowanym filmiku. Z jego treści (odgłosy karabinu i przestraszone twarze kobiet) można wywnioskować, że dotyczyła ona filmów zawierających sceny zabijania. Z tego co słyszałem to Świadkowie Jehowy odradzają oglądania filmów zawierających sceny gwałtu i przemocy, ale jednocześnie korzystając z dobrowolnych datków kręcą filmy zawierające sceny przemocy, czego dowodem jest analizowany właśnie program telewizji Broadcasting. Pokazano tam jak tworzono efekty specjalne. Jak generowano setki strzał i machiny wojenne. Nie rozumiem jak pogodzić unikania oglądania scen przemocy i gwałtu kiedy jednocześnie zaleca się oglądani podobnych filmów zrealizowanych przez Świadków Jehowy. Sam byłem Świadkiem jak na zebraniu małe dzieci czytały fragment biblii zawierające w sobie drastyczne sceny, których nie powstydził by się niejeden brutalny współczesny film akcji. Przecież strzały pokazane w telewizji Broadcasting potrafią zamordować równie skutecznie co kule karabinowe. A w Biblii znajdziemy sceny gwałtów, morderstw, zapowiedzi rozpruwania brzemiennych i karmiących, czy rozczłonkowywania zwłok kobiety zgwałconej na śmierć. Jeżeli takie sceny są złe, to powstaje pytanie czy Świadkowie Jehowy nie powinni jeszcze bardziej ocenzurować Biblii i powyrzucać z niej sceny brutalne? Przejdźmy teraz proszę do trzeciej wątpliwości. Proszę przypomnijmy sobie jeszcze raz dialog z filmu: „Kant: Biont Su, jedynie kto może nam udzielić doskonałej rady. Biont Su: Doskonały człowiek. Kant: Słusznie. Ale powiedz czy Jezus obecnie przebywa na ziemi?”...” Dialog ten sugeruje, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) był człowiekiem doskonałym. Jest to jeden z dogmatów wiary Świadków Jehowy. Przedstawiono go między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** it-1 s. 487 ak. 4 Doskonałość *** Doskonałość Chrystusa Jezusa. Jezus urodził się jako człowiek doskonały … Ten niebiblijny dogmat wiary bywa powtarzany przy różnych okazjach. Na przykład w czasopiśmie Strażnica – wydawnictwo Świadków Jehowy: *** w87/23 s. 11 Młodzi, jak pokierujecie swoim życiem? *** PRZYKŁADY GODNE ZAPAMIĘTANIA 14 Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że sam władca Jehoszua (Jezus) w Biblii sam o sobie ani razu nie powiedział, że jest człowiekiem doskonałym. Za doskonałego uważał szanownego Boga Biblii: Mateusza 5:48 (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. Głosił On nie swoje nauki, ale nauki tego, który go posłał: Jana 7:16-18 (...)„To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Jeżeli ktoś pragnie wykonywać jego wolę, będzie wiedział, czy ta nauka jest od Boga, czy też ja mówię sam z siebie. Kto mówi sam z siebie, szuka własnej chwały, ale kto szuka chwały tego, który go posłał, ten trzyma się prawdy i nie ma w nim nieprawości... Sam siebie uważał za złego człowieka, co można wywnioskować z Biblii. Proszę sprawdźmy: Marka 10:17, 18 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Skoro władca Jehoszua (Jezus) nie był dobrym człowiekiem, a przeciwieństwem dobrego jest zły, to logicznym wydaje się być wniosek, że był on złym człowiekiem. Oczywiście w Biblii znajdziemy też poglądy ludzi, plotki o Nim: Jana 7:12 (...)I wśród tłumów wiele o nim po cichu rozmawiano. Jedni mówili: „To dobry człowiek”. Drudzy mówili: „Wcale nie, tylko w błąd wprowadza tłum” Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że z nauk szanownego władcy Jehoszua (Jezusa) wynika, że ci plotkarze, którzy mówili, że jest dobrym człowiekiem kłamali. Jak czytaliśmy, kiedy ktoś nazwał go dobrym zaoponował. Natomiast ci, którzy przeczyli temu twierdząc niejako, jest złym człowiekiem wprowadzającym w błąd tłum mieli rację. To że w błąd wprowadzał on tłum również wynika z Biblii. Proszę sprawdźmy: Mateusza 13:34; Marka 4:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. Celem tego okłamywania tłumów było to by nie dostąpiły one przebaczenia: Marka 4:10-12 (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Nie twierdzę tu wcale, że władcy Jehoszui (Jezusowi) nie zdarzało się udzielać doskonałych rad, czegoś robić perfekcyjnie. Proszę przypomnimy sobie zdanie ze Strażnicy: „Powinieneś w szczególności mieć stale przed oczami wzór, jakiego dostarczył Jezus. Będąc człowiekiem doskonałym, mógł oczywiście zostać najwybitniejszym sportowcem, muzykiem, lekarzem lub prawnikiem wszystkich czasów.” Nie wiem czy teza ta jest prawdziwa. Być może władca Jehoszua (Jezus) miał ciało doskonałe do powierzonej mu roli, będąc jednocześnie niezbyt wybitnym muzykiem i mógł ustępować sprawnością fizyczną wybitnym sportowcom swojego czasu. Jaka jest prawda w tym temacie, nie wiem. Wiem jednak, że teza przedstawiona w Strażnicy nie pochodzi z Biblii i gdyby się trzymać lekcji z teokratycznej szkoły o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii, to nie powinna ona być przedstawiana ani w Strażnicy, ani na wykładach, ani w Telewizji Broadcasting." Z poważaniem oraz życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Szanowni forumowicze, a czy wy oglądaliście już program telewizji Broadcasting na miesiąc Maj? Jeżeli tak to co znaleźliście w nim mądrego, co warto by zastosować w życiu, lub coś głupiego przed czym warto by ostrzegać?
  7. Świeży, opublikowany wczoraj na Foch.pl list byłej członkini zboru: http://foch.pl/foch/1,132906,18744968,bylam-swiadkiem-jehowy-jestem-szczesliwa-i-spelniona-kobieta.html Z jednej strony fajnie, że takie rzeczy są publikowane w mediach, z drugiej strony publikuje to głównie Agora i zaraz znów się ktoś czepi, że mają jakieś wąty do ŚJ. A tak poza tym, to się zastanawiam, jako, że tych artykułów jest jednak więcej i więcej, czy w zborach są poruszane kwestie doniesień medialnych i są ostrzeżenia, żeby nie czytać, czy udają, że tego nie ma (swoją droga trudno udawać, jak jest internet, że tego nie ma, chyba, że wszyscy świadkowie są zaprogramowani, żeby inne strony poza jw.org zablokować jako niebezpieczne) (W sumie nie wiem, czy to do tutaj, czy raczej do "Znalezionych w sieci" pasuje, jeśli bardziej tam, to proszę o przeniesienie)
  8. Towarzystwo Strażnica bierze się za nieczynnych ŚJ. Opublikowano specjalny list na ten temat: http://swiadkowiejehowywpolsce.org/index.php?topic=1844 Spisywać należy nazwiska adresy itp. Proszę wstawić List i wtedy można link wykasować.
  9. Witam Was serdecznie, Osobom, które nie widzą się już w organizacji, ale nie wiedzą, jak z niej wyjść zawsze radzę, by unikali konfrontacji ze starszymi i by nie dali się postawić przed komitetem sądowniczym. Lepiej nie iść na takie spotkanie, bo starsi potrafią bardzo zranić i skrzywdzić rzekomych odstępców. Dlatego lepiej uprzedzić działania sądownicze, i samemu się odłączyć za pomocą listu do starszych. Poniżej wzór takiego pisma, dla Waszego pożytku: Miejscowość, data Imię i nazwisko adres Grono starszych zboru Świadków Jehowy w ………….. OŚWIADCZENIE: Drodzy Bracia, Niniejszym zawiadamiam Was, że z dniem (data) rezygnuję z członkostwa w organizacji Świadków Jehowy, co możecie uznać za odłączenie się od zboru. Nie oznacza to, że nie chcę zachowywać dobrych relacji z Wami lub z członkami zboru. Mój dom jest zawsze otwarty i moje serce jest zawsze otwarte na każdego, kto przychodzi w Chrystusowym pokoju. Jednakże nie potrafię już dłużej przyjmować niektórych doktryn i praktyk organizacji Strażnicy, które znacznie odbiegają od nauk Pisma Świętego. Jestem wdzięczny/wdzięczna za dobre rzeczy, których nauczyłem się/nauczyłam się u Świadków Jehowy, lecz skala błędów popełnionych przez organizację nie pozwala mi nadal się z nią utożsamiać ani jej reprezentować. Dziękuję za wszelką pomoc, jaką mi okazaliście Wy, lub jaką świadczyli mi członkowie zboru. Proszę mnie nie uważać za odstępcę/odstępczynię, gdyż nadal wierzę w Boga, Chrystusa i Biblię. Z poważaniem, Koniec listu. Jeśli macie lepsze propozycje lub byście coś zmienili, to proszę bardzo.
  10. Jeśli temat już gdzieś powstał to dajcie znać. Tymczasem chodzi o jedne z ostatnich, lub nawet ostatnie potrzeby zboru, na których ogłoszono, że od tej pory nie będzie już spłacania pomocy na budowę Sal Królestwa, a tym samym umożono wszystkie te swego rodzaju długi zborów. Ma to też związek z tym, że nie będzie już skrzynki na datki na Ogólnoświatową Budowę Sal Królestwa. W tej chwili będzie się to odbywać tak, że zbór na zasadzie przeprowadzenia rezolucji ma ustalić, jaką sumę co miesiąc będzie przesyłał do Biura Oddziału ze skrzynki na Potrzeby Zboru, właśnie na cel Sal Królestwa. Toteż zmieniło się to, że żaden zbór nie jest rozliczany z pomocy, ale w zasadzie jako tako suma datków spływających do Biura Oddziału się nie zmieni, ponieważ zamiast spłaty pomocy na budowę Sali, będą spływać darowizny przeznaczone na budowę i remonty nowych Sal Królestwa. Wydaje mi się, że ma to związek z dwiema rzeczami : 1) część zborów spłaciło pomoc, toteż mogły zacząć spływać nieco mniejsze datki, dlatego wprowadzenie czegoś takiego ruszyło te zbory, które już spłaciły swoją pomoc 2) takie posunięcie pozwoli na sprawniejsze dysponowanie już wybudowanymi Salami Królestwa, ponieważ nie będzie można powiedzieć, że zbó wziął pomoc na tą Salę, spłacił ją, a teraz Salę sprzedano. Jako że Biuro będzie dysponować środkami z całej Polski i będzie je przydzielać do danego przedsięwzięcia, dany zbór będzie mieć mniejsze pole do popisu w sferze roszczeń, gdyby taka Sala została kiedyś sprzedana (bo przecież nie było pożyczki, a datki szły na wszystkie Sale a nie na tą jedną). Takie są moje spostrzeżenia.
  11. Miałam śliczną, dobrą, kochaną córeczkę. Była pełna życia, ciekawa świata. Miała wiele pasji, malowała, jeździła konno, pływała, śpiewała, uczyła się języków. Kochała ludzi, zwierzęta i cały świat. Chociaż byliśmy ŚJ nie widzieliśmy nic złego w tym, że nasze dzieci chcą się uczyć, rozwijać swoje zainteresowania i pasje, że mają przyjaciół nie tylko w zborze ale i w tzw. świecie. Nigdy nie zmuszaliśmy ich do udziału w zebraniach czy służbie. Same angażowały się w to na tyle na ile miały ochotę. Kiedy nasza córka była w liceum zakochała się w pionierze stałym, który chociaż starszy od niej tylko o dwa lata już był sługą pomocniczym. To dobry chłopak lecz jak na swój wiek nadzwyczaj poważny i na maxa wkręcony w "prawdę". Od tej pory zaczęliśmy tracić z córką kontakt. Wszystko co wcześniej kochała przestało mieć znaczenie. Nasze zdanie kompletnie przestało się liczyć, na niczym się nie znaliśmy. Została pionierką stałą, co dało jej mocną pozycję w zborze. Wszyscy nagle zaczęli ją dostrzegać i wychwalać. Nasz dom zmienił się w centrum studiów biblijnych, spotkań grup pisania listów i zaproszeń, śpiewania pieśni czy przygotowań do zebrań. Z naszej strony zaczeło to wygladać jak jakaś obsesja, lecz nasza córka mogła głosić non stop. W chwilach wolnych od głoszenia studiowała namiętnie publikacje. Pojawiły się ich wspólne plany - ślub zaraz po maturze i w teren. Moje argumenty i prośby, żeby poczekali, żeby jeszcze się uczyli były niewłaściwe, a cały zbór był zachwycony ich "dojrzałą decyzją". Ja natomiast zyskałam niechlubną opinię "osoby zniechęcającej młodych do pójścia w teren". Musiałam się z tego tłumaczyć okręgowemu. Po jej wyprowadzce dostałam tzw. doła, przestałam chodzić na zebrania, zaczęło mnie odrzucać od tej religii. Dostrzegłam fanatyzm, głupotę, ślepe podporządkowanie zasadom ludzkim bez weryfikacji czy ma to uzasadnienie w Biblii czy nie. W tym czasie odłączył się brat mojego męża z rodziną. Gorliwy, szanowany starszy, nadzorca szkoły, żona - wieloletnia pionierka. Zaczęliśmy sprawdzać - dlaczego? W krótkim czasie poznaliśmy całą prawdę o Organizacji. Przemaglowaliśmy całą historię, życiorysy i twórczość przywódców, tzw. pokarm na czas słuszny na przestrzeni stu lat, przeczytaliśmy Kryzys Sumienia i nie mieliśmy już złudzeń. Od tej pory nie chodziliśmy już całą rodziną na zebrania (mamy jeszcze wspaniałego, kochanego syna). Nie odłączyliśmy się tylko ze wzlędu na córkę. Próbowałam jej czasami delikatnie na coś zwrócić uwagę, ale odsuwała się zraniona moją postawą. Miała do mnie żal, że nie jestem z niej dumna. Nigdy jej nie pochwaliłam za jej cele duchowe. Było jej przykro, mi też, bo wiedziałam, że marnuje sobie najpiękniejsze lata życia na utopię WTSu. Sprawa wydawała się beznadziejna. Postanowiliśmy więc całą rodziną "trwać'' z miłości do niej, żeby nie została sama na świecie. Żebyśmy mogli jej czasami pomóc, czasami ją wyściskać jak do nas przyjedzie. Milczeliśmy. Widzieliśmy wiele osób "słabych w wierze'', nie uczestniczących w głoszeniu, rzadko widzianych na zebraniach. Nikt się do nich specjalnie nie przyczepiał. Kiedy nasza córka powiadomiła nas, że chcą głosic na terenach zagranicznych (pd. wschód od Polski) uznaliśmy, że musimy z nimi porozmawiać, chociaż zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to może być koniec naszych kontaktów. Jednak życie spłatało nam figla jak w kiepskiej telenoweli. Mąż zwierzył się swojemu drugiemu bratu z naszego rozczarowania Organizacją. Okazało się, że on też ma podobne odczucia, od kilku lat jest nieczynny, rzadko bywa na zebraniach. Wie o niewłaściwej wykładni nauk, tylko z nikim o tym nie rozmawiał. Kiedy spytał czy odejdziemy, stwierdziliśmy, że zostaniemy dla córki. Nie podejrzewając niczego powiedział o tej rozmowie swojej córce, jak dziecku. Jakież było jego zdziwienie, gdy na najbliższym zebraniu doniosła starszym na swojego ojca i na nas. Nie omieszkała też w swojej gorliwości powiadomić i naszej córki . Wszystko zakończyło się krótką rozmową telefoniczną. Nasza córka była bardzo wstrząśnięta i oburzona. Zarzuciła nam okłamywanie jej i braci. Powiedziała, że Boga nie okłamiemy. To był koszmar, byłam tak zaskoczona, że kompletnie nie wiedziałam co zrobić. Kiedy po ochłonięciu odzwoniłam, już nie odebrała. Nie poczekała nawet na komitet sądowniczy. Uznała, że dla niej już jesteśmy wykluczeni, bo o tym wie. Nie dała nam szansy wyjaśnienia niczego. Nie powiedziała: mamo, mylisz się, ja ci wszystko wytłumaczę. Nawet się nie pożegnała. Natychmiast zerwała z nami wszelkie kontakty. I tak straciliśmy nasze dziecko. Nie wiem gdzie jest, co się z nią teraz dzieje. Jest delikatna, młodziutka i wrażliwa. Martwię się o nią. Dowiedziała się o wszystkim podczas tego kongresu, kiedy było tyle mowy o odstępstwie. Jesteśmy bezradni. Mnie już brakuje łez. Łapię sie na tym, że płaczę podczas obierania ziemniaków, podczas prania, kiedy idę ulicą. Wystarczy chwila samotności a łzy same cisną się do oczu. Płaczę nawet przez sen. Tak bardzo mi jej brakuje, tak bardzo za nią tęsknię i nie mogę zrobić kompletnie nic. Nie mogę się niczego o niej dowiedzieć. Czy kiedykolwiek ją jeszcze zobaczę? Nie mam do niej żalu, bo wiem co nią kieruje. Myśli, że Bóg tego wymaga i chce być Mu wierna. Nie wie, że "niewolnik" manipuluje wersetami dla osiągnięcia swoich celów. Mówca w wykładzie o mieczu powiedział "kto kocha bardziej ojca i matkę" - a czy ja jej każę kochać bardziej? Czy ja występuje przeciw Jezusowi? W żaden sposób. Czy ja jej każę się Go wyprzeć? Sama modlę się zgodnie z Jego słowami do Ojca, który jest w niebie. Czy to ja występuję przeciwko córce? Czy to ja zerwałam z nią kontakty, żeby zmusić ją do przyjęcia moich przekonań? To ona tak zrobiła. Więc jak ten werset może być przeciwko mnie? Werset o rozpustnikach, cudzołożnikach, itp.? Odpada, tych grzechów też nie można nam przypisać. Pozostaje ten z listu Jana "kto nie przynosi tej nauki...". Jeżeli ktoś potrafi mi wykazać, że Jan miał na myśli naukę Ciała Kierowniczego ŚJ z XX w. to wtedy uznam się za odstępcę. Bo ja wyraźnie widzę, że jest tam napisane "kto się nie trzyma nauki Chrystusowej, kto nie trwa w niej". Więc jakie biblijne normy nakazują mojej córce złamać przykazanie Boże "Czcij ojca i matkę''? Według mnie żadne. Druga rzecz, której nie rozumiem to sugestia, żeby nie rozmawiać z wykluczonym (na zasadzie im bardziej kochasz, tym bardziej się odsuń) to może wróci z tęsknoty czy miłości. Przecież my to właśnie robiliśmy - nie odchodziliśmy z miłości do córki. Jeżeli jej odsunięcie się od nas ma sprawić, że wrócimy z tęsknoty za nią, to będzie to dokładnie ten sam stan, który był wcześniej. Za który zerwała z nami kontakt. W związku z tą paranoją obawiam się, że straciliśmy ją na zawsze. Nie możemy naprawić "grzechu'', który polega na tym, że wiemy, że Organizacja nie jest kierowana duchem Bożym. Ta wiedza nie pozwala nam uczestniczyć w żadnej działalnosci tej Organizacji. Pomogłaby tutaj jedynie amnezja. Dlaczego o tym piszę? Z rozpaczy. Z bezsilności. Żeby ostrzec tych, którzy rozważają dołączenie do ŚJ. Kiedy brałam chrzest w tej Organizacji nikt mi nie powiedział, że stąd nie można po prostu odejść. Że wiąże się to z utratą dobrej opinii, przyjaciół a nawet najbliższej rodziny. Powinni to mówić każdemu kto chce przyjąć chrzest, wtedy byliby w porządku wobec tych ludzi. Przeciez różnie mogą się potoczyć losy ich i ich bliskich. Wtedy czeka ich taki sam dramat.