Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'niebo' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 10 wyników

  1. Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne. Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa... Allelujah!
  2. Zmartwychwstanie chrześcijan – co ono oznacza? Nadzieją i celem życia chrześcijan jest osiągnięcie zbawienia poprzez zmartwychwstanie: Jana 5:19, 25-29 Jezus odezwał się do nich: (...) „Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłuchają, będą żyli. Bo jak Ojciec ma życie sam w sobie, tak też dał Synowi, aby miał życie sam w sobie. I dał mu władzę sądzenia, gdyż jest on Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu. By osiągnąć to zmartwychwstanie chrześcijanie rezygnują z życie małżeńskiego by za życia stać się dziećmi zmartwychwstania: Łukasza 20:34-36; Jezus rzekł do nich: (...)„Dzieci tego systemu rzeczy żenią się i wychodzą za mąż, jednakże poczytani za godnych dostąpienia owego systemu rzeczy oraz zmartwychwstania spośród umarłych ani się nie żenią, ani nie wychodzą za mąż. Właściwie też nie mogą już umrzeć, są bowiem jak aniołowie i są dziećmi Bożymi, będąc dziećmi zmartwychwstania (…) Temat odrzucenia przez chrześcijan małżeństw jest analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6184-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-wst%C4%99powa%C4%87-w-zwi%C4%85zki-ma%C5%82%C5%BCe%C5%84skie/ Dla osiągnięcia duchowego celu chrześcijanie skłonni są nawet z rezygnacji z życia małżeńskiego: https://watchtower-forum.pl/topic/6188-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-opuszcza%C4%87-swoich-partner%C3%B3w-ma%C5%82%C5%BCe%C5%84skich/ Rezygnują też z wszelkich przyjemności życia ziemskiego: https://watchtower-forum.pl/topic/6774-nienawi%C5%9B%C4%87-chrze%C5%9Bcijan-do-%C5%9Bwiata-i-ludzi/ Po zmartwychwstaniu mają być jak aniołowie w niebie: Mateusza 22:29, 30 Jezus rzekł do nich: przy zmartwychwstaniu ani mężczyźni się nie żenią, ani kobiety nie wychodzą za mąż, ale są jak aniołowie w niebie. Z powyższego wersetu można wywnioskować, że podział na mężczyzn i kobiety będzie zachowany. Fakt, że nie będzie tam związków małżeńskich może świadczyć o tym, że być może zmartwychwstali chrześcijanie będą żyć w komunach. Kobiety mogą być wspólne jak to czasami bywało w chrześcijańskich komunach na ziemi. Temat komun chrześcijańskich jest omówiony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6211-chrze%C5%9Bcija%C5%84skie-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82o-komunizmu/ Czy koś wie coś więcej na temat jak będzie wyglądało życie chrześcijan po zmartwychwstaniu?
  3. Od kilku dni zastanawiam się nad tym jaki powinien być Bóg. Oto co wymyśliłem. Powinien być realny – to znaczy taki, żeby nie było wątpliwości co do tego, że istnieje. Powinien być przystępny – to znaczy, żeby każdy człowiek w razie potrzeby, mógł się z nim skontaktować, na przykład telefonicznie po to by się doradzić w jakiejś sprawie. Nie musiał by tego robić osobiście – na przykład wzorem niektórych instytucji mógłby wprowadzić całodobowy telefoniczny serwis informacyjny obsługiwany przez komputery znające doskonałe odpowiedzi na każdy możliwy problem z jakim może się spotkać człowiek. Powinien znać się na ludziach i dać im takie prawa, które regulowały by doskonale życie ludzkie i jednocześnie wychowywały ludzi bez potrzeby wojen i rozpruwania brzemiennych kobiet. Jeżeli już zło musi istnieć na świecie, w którym żyjemy to powinien dać możliwość każdemu człowiekowi czy też innej istocie możliwość wyboru uczestniczyć w nim lub nie. Na przykład złodzieje mieszkali by w miastach złodziei i tam by się wzajemnie okradali. Ludzie lubiący przemoc mieszkali by w miastach przemocy. Urządzali by tam sobie walki i igrzyska przemocy. Mogli by w nich uczestniczyć żołnierze, jak i całe armie. Powinien też w sposób nie budzący wątpliwości przedstawić co się dzieje po śmierci. Jeżeli istnieją planety szczęścia, gdzie się trafia w nagrodę, to mogły by być na przykład w telewizji puszczane filmy z życia na tych planetach wraz z szczegółową instrukcją co człowiek powinien zrobić by tam trafić. Analogicznie powinno być z planetami nieszczęść. Powinny być transmitowane filmy o tym jak tam się żyje i co trzeba zrobić by tam się dostać. Powinien mieć i moc i umiejętność realizacji wszystkich marzeń swoich czcicieli. To tyle z moich przemyśleń. Proszę napiszcie jaki według Was powinien być Bóg?
  4. Według biblii Bóg darzy ludzi wielką miłością, a do jej przejawów należy przede wszystkim ofiarowanie na prześladowanie i męczeńską śmierć i swojego syna Jehoszua (Jezusa): Jana 3:16 (...)„Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. Dzięki tej miłości i ofierze chrześcijanie mają przywilej zaznawania prześladowań: Jana 15:20 (...)Pamiętajcie o słowie, które wam powiedziałem: Niewolnik nie jest większy od swego pana. Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować(...) Kto nie chce cierpieć prześladowań nie może być uczniem szanownego pana Jehoszua: Łukasza 14:27 (...)Kto nie nosi swego pala męki i nie idzie za mną, ten nie może być moim uczniem. Brak prześladowań w życiu chrześcijanina może świadczyć o tym, że zatracił on swą wiarę i łączność z Jehoszua Chrystusem: 2 Tymoteusza 3:12 (...)Doprawdy, wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu w łączności z Chrystusem Jezusem, będą też prześladowani. To, że prześladowania, tortury, męczeństwo chrześcijan są dowodem trwania w wierze jest osobnym tematem, który jest omawiany tutaj. https://watchtower-forum.pl/topic/6233-prze%C5%9Bladowania-tortury-m%C4%99cze%C5%84stwo-chrze%C5%9Bcijan-dowodem-trwania-w-wierze/ Osoby zainteresowanie tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę zastanówmy się nad tym jak chrześcijanie powinni się zachowywać kiedy dosięgną ich tortury, prześladowania i inne przeciwności życiowe, które obiecał im sam szanowny pan Jehoszua: Mateusza 10:16, 17; 21, 22; 34-36 (...)Oto ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki; dlatego okażcie się ostrożni jak węże, a niewinni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi, będą was bowiem wydawać sądom lokalnym i biczować was w swych synagogach. (...)I brat wyda brata na śmierć, ojciec zaś swoje dziecko, a dzieci powstaną przeciw rodzicom i przyprawią ich o śmierć. I ze względu na moje imię będziecie przedmiotem nienawiści wszystkich ludzi; ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. (...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Otwarcie pisali też o tym stanie rzeczy jego uczniowie: 1 Piotra 2:21 (...)Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami. Życie chrześcijanina można przyrównać do udziału w wojnie, podczas której giną najbliżsi a w końcu i sami bohaterowie, którzy z różnych przyczyn trafili do wojennych okopów. Jeżeli jesteśmy teraz przy temacie wojny to przypomniał mi się Izraelski dowcip: Dwaj Izraelici rozmawiają w okopach: „Neugebauer, jak trafiłeś do wojska?” „Bo ja jestem kawalerem, lubię awantury i bijatyki, to się zgłosiłem na ochotnika. A ty, Brandsteter?” „Bo ja jestem żonaty, ale lubię spokój, to poszedłem na ochotnika.” Wojna jest jedną z pierwszoplanowych wartości Boga biblii: Kaznodziei 8:8 ( ...)Nie ma człowieka, który by miał władzę nad duchem, żeby zatrzymać ducha, ani nie ma władzy w dniu śmierci, nie ma też żadnego zwolnienia z tej wojny. (...) Jeremiasza 48:10 (...)Przeklęty niech będzie ten, kto zlecenie Jehowy wykonuje niedbale; i przeklęty niech będzie ten, kto swój miecz powstrzymuje od krwi! Wojna jest to jednak osobnym tematem, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6492-b%C3%B3g-bibli-koranu-b%C3%B3g-wojny/ Osoby zainteresowane wojowniczą naturą Boga biblii serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do nieszczęść, z którymi powinni się liczyć wierni Bogu chrześcijanie. Bywa, że ludzie, których dotykają przykre doświadczenia płaczą, smucą się, są pogrążeni w żałości: Jeremiasza 45:3 (...): „Biada mi teraz, bo Jehowa dodał smutek do mego bólu! Zmęczyłem się wzdychaniem i nie znalazłem miejsca na odpoczynek”’. Takich ludzi umiejętnie pocieszył sam Jehoszua (Jezus). Na początek wyjaśnił im, że taki stan rzeczy jest powodem do szczęścia: Mateusza 5:4 (...)Szczęśliwi pogrążeni w żałości ... Łukasza 6:21 (...)Szczęśliwi jesteście wy, którzy teraz płaczecie ... Ciekawe stwierdzenie, które skojarzyło mi się z jeszcze innym Izraelskim dowcipem: Izraelita Josek Urbach zaciągnął się do wojska. Podczas lekcji patriotyzmu przełożony się pyta: Dlaczego żołnierz ma z radością oddawać życie za cesarza i ojczyznę? Josek się zastanawia i pyta: No właśnie, dlaczego? Zastanowimy się teraz nad tym pytaniem. Szanowny pan Jehoszua obiecał też pocieszenie i śmiech: Mateusza 5:4 (...)Szczęśliwi pogrążeni w żałości, gdyż oni będą pocieszeni. Łukasza 6:21 (...)Szczęśliwi jesteście wy, którzy teraz płaczecie, gdyż będziecie się śmiać. Wystarczyło kilka minut, by ten genialny nauczyciel wykazał pogrążonym w żałości i płaczącym, że właśnie ten ich stan jest powodem do szczęścia i skakania radości: Łukasza 6:22, 23 „Szczęśliwi jesteście, gdy ludzie będą was nienawidzić i gdy was wyłączą i zelżą, i odrzucą wasze imię jako niegodziwe z powodu Syna Człowieczego. Radujcie się w owym dniu i skaczcie, gdyż oto wielka jest wasza nagroda w niebie, bo ich praojcowie czynili to samo prorokom.” Mateusza 5:10-12 „Szczęśliwi, którzy są prześladowani ze względu na prawość, gdyż do nich należy królestwo niebios.” „Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują, i ze względu na mnie kłamliwie mówią przeciwko wam wszelką niegodziwość. Radujcie się i skaczcie z radości, gdyż wielka jest wasza nagroda w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków przed wami.” Z dotychczas przeanalizowanego materiału wynika, że prześladowania, tortury i męczeńska śmierć chrześcijan jest dowodem trwania w wierze i przez to powodem do radości. Chrześcijanie niczym szaleńcy zaczęli się szczycić prześladowaniami i oczywiście cieszyć się nimi: 2 Koryntian 11:23-27; 12:10 Odpowiadam jak szaleniec — (...)ja jestem wybitniejszym: w trudach częściej, w więzieniach częściej, w razach nad miarę, często bliski śmierci. Od Żydów otrzymałem pięć razy po czterdzieści uderzeń bez jednego, trzy razy byłem bity rózgami, raz kamienowany, trzy razy przeżyłem rozbicie się statku, noc i dzień spędziłem na głębinie; często w wędrówkach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach ze strony rozbójników na drogach, w niebezpieczeństwach ze strony własnego rodu, w niebezpieczeństwach ze strony narodów, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi, w trudzie i mozole, często w bezsennych nocach, w głodzie i pragnieniu, wielekroć w powstrzymywaniu się od pokarmu, w zimnie i nagości. (...)Dlatego znajduję upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach i trudnościach — dla Chrystusa. Bo kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny. 1 Koryntian 15:30, 31 (...)Czemu i my każdej godziny jesteśmy w wielkim niebezpieczeństwie? Codziennie staję w obliczu śmierci. Zaręczam to, bracia, radosnym uniesieniem z waszego powodu, którego doznaję w Chrystusie Jezusie, naszym Panu. Dzieje 5:40, 41 (...)wezwawszy apostołów, wychłostali ich i rozkazali im, żeby przestali mówić z powoływaniem się na imię Jezusa, i pozwolili im odejść. Ci więc odeszli sprzed Sanhedrynu, radując się, że zostali poczytani za godnych znoszenia zniewag ze względu na jego imię. W listach uczniów szanownego pana Jehoszua znajdziemy dalsze teologiczne uzasadnienie dlaczego chrześcijanie powinni się cieszyć z tortur i prześladowań: Jakuba 1:12 (...)Szczęśliwy jest człowiek wytrwale znoszący doświadczanie, bo gdy dostąpi uznania, otrzyma koronę życia, którą [Jehowa] obiecał tym, co go zawsze miłują. Rzymian 5:3, 4 (...)radujmy się, będąc w uciskach, gdyż wiemy, że ucisk rodzi wytrwałość, a wytrwałość — stan uznania 1 Piotra 4:14 Jeżeli was lżą ze względu na imię Chrystusa, to jesteście szczęśliwi, ponieważ spoczywa na was duch chwały, duch Boga. 2 Koryntian 9:6, 7 (...)A jeśli o to chodzi, kto skąpo sieje, ten będzie też skąpo żąć, a kto obficie sieje, ten będzie też obficie żąć. Niech każdy czyni tak, jak postanowił w sercu, nie z ociąganiem się albo pod przymusem, gdyż Bóg miłuje dawcę rozradowanego. Przykłady czerpania przyjemności i radości z prześladowań znajdziemy też w chrześcijańskiej literaturze pozabiblijnej: „Błogosławiony Sylwan (Arcybiskup Nazareński) pałał wielką miłością i nabożeństwem do Błogosławionego Hieronima. Cokolwiek robił zawsze miał na ustach imię Pana Boga i Świętego Hieronima. Z tego właśnie względu ludzie zwali go Hieronimem. Niestety szatan zapragnął obrazić świątobliwego Sylwana i zesłać na niego złą sławę. Pewnej nocy przybrał postać Sylwana i ukazał się leżącej w łóżku kobiecie. Poprosił ją, by ta się z nim kochała. Kobieta niezwykle przestraszona zaczęła krzyczeć. Domownicy i sąsiedzi zbawili się w jej pokoju, by dowiedzieć się co ją tak przestraszyło. Szatan tymczasem schował się pod jej łóżko. Oczywiście znaleźli go tam i rozpoznali w nim Sylwana. Zebrani w pokoju ludzie byli bardzo zdziwieni i zbulwersowani zachowaniem domniemanego Biskupa. Szatan w osobie Błogosławionego zapytany przez zebranych w pokoju ludzi: dlaczego to zrobił? — odpowiedział, że został przez ową kobietę zaproszony na noc. Na co ona rozpłakała się i nazwała go kłamcą. Szatan zaczął wygadywać różne świństwa i ludzie siłą wypchnęli go z domu. Następnego dnia całe Nazaret aż kipiało gniewem. Ludzie chcieli nawet Biskupa Sylwana spalić na stosie. A cóż uczynił obwiniony? On wcale nie próbował się bronić. Dziękował jedynie Panu Bogu i mówił, że zasłużył na takie traktowanie przez ludzi. Zła sława o Sylwanie rozszerzyła się już na cały kraj. Rok po owym zajściu Święty wyjechał z Nazaretu. Udał się z pielgrzymką do grobu Świętego Hieronima. przy którym modlił się dwie godziny. Nagle do kościoła wszedł pewien łotr i zaczął się obelżywie zwracać do Sylwana. Sylwan jako niewinny baranek niezwykle cieszył się z obelg nieznajomego i prosiło więcej [...]” Jest jeszcze jedna przyczyna, dla której w trudnych sytuacjach chrześcijanie powinni pamiętać o pogodnym nastroju i uśmiechu. Bóg Biblii jest Bogiem gniewu i zły nastrój jego czcicieli może go pobudzić do gniewu. Kiedy Bóg mordował Izraelitów na pustyni zagłady, to zaczęli oni narzekać na swój los. Nie spodobało się to Bogu i w gniewie zaczął on ich wytracać miotaczem ognia: Liczb 11:1-3 (...)A lud stał się podobny do takich, którzy narzekają na coś złego do uszu Jehowy. Gdy Jehowa to usłyszał, rozpalił się jego gniew i ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim, i pochłonął niektórych na skraju obozu. Kiedy lud zaczął wołać do Mojżesza, błagał on Jehowę i ogień zgasł. I miejscu temu nadano nazwę Tabera, gdyż ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim. Bóg biblii, jest bogiem gniewu – warto się zastanowić czy w gniewie nie doprowadzi do wytracenia swoich czcicieli. https://watchtower-forum.pl/topic/6552-b%C3%B3g-biblii-bogiem-gniewu-%E2%80%93-czy-w-gniewie-nie-doprowadzi-do-wytracenia-swoich-czcicieli/ Osoby zainteresowane gniewem w życiu człowieka serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę podsumujmy teraz nasze rozważania. Dla chrześcijan przeciwności, prześladowania, tortury, męczeńska śmierć jest powodem do radości, dobrego nastroju i śmiechu, dlatego, że jest to dowód na trwanie w wierze i spełnienie obietnicy szanownego pana Jehoszua: Jana 15:20 (...)Pamiętajcie o słowie, które wam powiedziałem: Niewolnik nie jest większy od swego pana. Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować(...) Brak zaś prześladowań, tortur … może świadczyć o utracie wiary i łączności z szanownym panem Jehoszua (Jezusem) i powinien być powodem do smutku i płaczu: 2 Tymoteusza 3:12 (...)Doprawdy, wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu w łączności z Chrystusem Jezusem, będą też prześladowani. Kiedy się nad tym wszystkim zastanawiam to widzę pewien postęp w działaniu Boga biblii. Do czasu chrześcijan, Izraelici byli prześladowani za swoje przewinienia: Kapłańska 26:27-33 (...)„‚Lecz jeśli i wtedy nie będziecie mnie słuchać i będziecie postępować na przekór mnie, to będę z gniewem postępował na przekór wam i ja sam ukarzę was siedmiokrotnie za wasze grzechy. Będziecie więc jedli ciało swych synów i będziecie jedli ciało swych córek. I unicestwię wasze święte wyżyny, i pościnam wasze kadzielnie, a wasze trupy rzucę na trupy waszych gnojowych bożków; i moja dusza po prostu będzie się wami brzydzić. I oddam wasze miasta pod miecz, i spustoszę wasze sanktuaria, i nie będę wąchał waszych kojących woni. I spustoszę ziemię, a wasi nieprzyjaciele, którzy w niej mieszkają, widząc to, wprost osłupieją. Was zaś rozproszę między narodami i dobędę za wami miecza; i wasza ziemia stanie się pustkowiem, a wasze miasta obrócą się w opustoszałą ruinę. Do takich prześladowań można zaliczyć między innymi nadawanie im przez chrześcijan ośmieszających imion: Izraelita Samuel wraca przygnębiony z urzędu, gdzie według dekretu przydzielono mu urzędowe nazwisko. Izraelici nie używali nazwisk do momentu, kiedy władze niemieckie (głównie Austriackie) im to narzuciły przy czym w wielu wypadkach celowo nadawano im nazwiska ośmieszające. Żona Anne wybiega mu na spotkanie i zaciekawiona pyta: To jak się teraz nazywamy? „Schweissloch (Spocona Dziura)” „Oj, ofermo! Nie mogłeś postarać się o coś lepszego?” „Co znaczy postarać się? U tych rozbójników? Gdybym za literkę 'w' nie zapłacił sto guldenów to nazywali byśmy się Scheissloch (Odbytnica – dosłownie Dziura Do Srania).” Jeżeli za tym pomysłem kryje się Bóg biblii to jest to ciekawa informacja o Jego specyficznym poczuciu humoru. Powróćmy proszę myślami do prześladowań chrześcijan. Chrześcijanie mają być prześladowani z zasady - za wierność i posłuszeństwo, za trwanie w wierze, a całe to nieszczęście ma być dla nich powodem do zadowolenia, radości i śmiechu. Myślę, że dobrym dla nich przykładem może być humor Izraelitów, którzy przez tysiąclecia nauczyli się śmiać ze swojej doli. Proszę na zakończenie tych rozważań zapoznajmy się z kilkoma ich żartami: Wzdłuż peronu biegnie Izraelita, Ozjasz Goldberg i woła: „Nusselbaum! Nusselbaum! Aaron Nusselbaum!” Z okna stojącego przy peronie pociągu zaciekawiony krzykami Izraelita wystawia głowę. Tamten z całej siły go policzkuje i odchodzi. Siedzący w pociągu Izraelici śmieją się z sytuacji, a uderzony śmieje się najgłośniej. Jeden z obecnych odzywa się do niego: „My się śmiejemy z pana. A pan z czego się śmieje?” „Cha cha cha! Ja wcale nie nazywam się Aaron Nusselbaum, ja jestem Jakub Bauer.” Dziadek Lejba Kohne do wnuków: „W tym życiu, nam powodzi się gorzej niż chrześcijanom, ale za to na tamtym świecieee...” Chwila zadumy: „To znaczy, ja bym się śmiał, jakby na tamtym świecie nam też się gorzej powodziło.” Na podwórku Aarona Szechtera wylądowali kosmici. Szechter ich wypytuje: „Czy u was wszyscy mają na głowie w miejscu gdzie my mamy uszy takie antenki? „Wszyscy.” „I po siedem palców u rąk?” „Tak.” „I wszyscy są zielonego koloru?” „Oczywiście.” „I wszyscy macie takie smutne oczy?” „Nie, tylko Izraelici.” Ten ostatni żart zmusza mnie do refleksji. Czy to wszystko jest normalne i śmieszne. Przypomniał mi się pewien werset biblijny: Izajasza 5:20 (...)Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz! Kiedy tak nad tym rozmyślam to prawdopodobną wydaje mi się hipoteza, że ziemią na tysiąclecia zawładnęły Demony. Temat czy szanowny pan Jehoszua (Jezus) to Abaddon i czy Bóg biblii to Demon jest analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ Osoby zainteresowane tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę napiszcie co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  5. Jednym z dogmatów Rzymskiego Katolicyzmu jest wiara, że Bóg Ojciec jest dokładnie takim samym Bogiem co szanowny pan Jezus - też Bóg. Świadkowie Jehowy wierzą, że Bóg Ojciec jest większym od szanownego pana Jezusa. Konflikt ten nie jest nowy. Dysputy dotyczące tego tematu datowane są na 3 wiek tak zwanej naszej ery. Kwestia dat stosowanych w chrześcijaństwie to osobny temat, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do szczercych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do tematu czy szanowny pan Jezus jest równy Bogu Ojcu i zapoznajmy się z dysputą, która odbyła się dawno, dawno temu pomiędzy chrześcijaninami: Akwilea - 3 września 381 Biskup Euzebiusz odrzekł: Uważamy, że Syn Boży jest równy Bogu. 35. Palladiusz zapytał: Czy Ojciec jest większy czy nie jest? Biskup Euzebiusz odpowiedział: Wedle Boskości Syn równy jest Ojcu. Masz w Ewangelii, że Żydzi go prześladowali, „ponieważ nie tylko położył kres szabatowi, ale Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu". Tego więc, co bezbożni prześladowcy wyznali, my wierzący nie możemy się wyprzeć. Biskup Ambroży powiedział: A w innym miejscu masz: „Ten, który chociaż istniał w postaci Boga, nie uznał za zdobycz, że jest równy Bogu, lecz siebie samego ogołocił przyjmując postać sługi, stał się na podobieństwo ludzi, i był posłusznym aż do śmierci". dodał: Rozumiesz, że w postaci Boga jest równy? „I przyjął, mówi [Pismo], postać sługi". W czym więc jest mniejszy? Z pewnością w postaci sługi, a nie Boga. Biskup Euzebiusz powiedział: Tak, jak istniejąc w postaci sługi, nie był mniejszym od sługi, tak istniejąc w postaci Boga, nie mógł być mniejszym od Boga. 36. Biskup Ambroży powiedział: W przeciwnym razie powiedz, że wedle Boskości Syn Boży jest mniejszy. Palladiusz odparł: Ojciec jest większy. Biskup Ambroży powiedział: Wedle ciała. Palladiusz powiedział: „Ten, który mnie posłał większy jest ode mnie". Ciało zostało posłane przez Boga, czy Syn Boży? Biskup Ambroży powiedział: Dziś mamy pewność, że fałszujecie Boskie pisma. Tak bowiem napisano: „Pokój mój daję wam, pokój mój zostawiam wam, niech się nie trwoży serce wasze, nie tak jak ten świat daje. Ja wam daję. Gdybyście mnie miłowali, cieszylibyście się, że powiedziałem: «Idę do Ojca», ponieważ Ojciec większy jest ode mnie". Nie powiedział: «Ten, który mnie posłał większy jest ode mnie». Palladiusz odrzekł: Ojciec jest większy. Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty ten, który coś dodaje lub ujmuje z Bożych pism. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. 37. Palladiusz powiedział: Ojciec jest większy od Syna. Biskup Ambroży odparł: Wedle ciała Syn jest mniejszy od Ojca, wedle Bóstwa jest równy Ojcu. Czytamy, że Syn Boży jest równy Ojcu, o czym świadczą dostarczone już przykłady. Czemu zaś się dziwisz, że wedle ciała jest mniejszy, skoro powiedział, że jest sługą, skoro powiedział, że jest kamieniem, skoro powiedział, że jest robakiem, skoro powiedział, że jest mniejszy od aniołów, ponieważ napisano: „Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów". Palladiusz powiedział: Widzę, że bezbożnie twierdzicie. Bez audytorów wam nie odpowiemy. Biskup Sabinus powiedział: Nikt nie pyta o opinię tego, kto już w niezliczonych wypowiedziach bluźnił. Palladiusz powiedział: Warn nie odpowiadamy. 38. Biskup Sabinus powiedział: Przez wszystkich został już potępiony Palladiusz. Bluźnierstwa Ariusza są dużo mniejsze niż Palladiusza. A skoro Palladiusz wstał i chciał odejść, dodał: Dlatego Palladiusz wstaje, ponieważ w wyraźnych świadectwach Pism dostrzega, że powinien dać się przekonać, tak jak już został przekonany. Wie bowiem, że przeczytano, iż wedle Bóstwa Syn jest równy Ojcu. Niech jednak przyjmie, że wedle Boskości Syn Boży nie ma nad sobą nikogo większego. Napisano: „Gdy Bóg przysięgał Abrahamowi, ponieważ nie miał nikogo innego większego, na kogo mógłby przysiąc, przysiągł na samego siebie. Widzisz więc, że napisano, iż nie ma nikogo innego większego, na kogo mógłby przysiąc. Syn zaś jest tym, o którym się mówi, że sam zjawił się Abrahamowi, gdyż powiada: „Abraham widział mój dzień i się ucieszył. Palladiusz odrzekł: Ojciec jest większy. Biskup Euzebiusz powiedział: Kiedy mówiło się o Nim jako o Bogu nie było większego od Niego, kiedy mówiło się o Nim jako o człowieku, był większy. 39. Palladiusz odparł: Ojciec wydał na świat Syna, Ojciec posłał Syna. Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty, kto zaprzecza, że wedle Bóstwa Syn jest równy Ojcu. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. Palladiusz rzekł: Syn podlega Ojcu, Syn zachowuje nakazy Ojca. Biskup Ambroży powiedział: Podlega w porządku ciała. Zresztą i sam pamiętasz, że przeczytałeś: „Nikt nie przychodzi do mnie, jeśli Ojciec go nie pociągnie". Biskup Sabinus powiedział: Niech powie czy podlega Ojcu wedle Bóstwa, czy wedle wcielenia. 40. Palladiusz odrzekł: Ojciec więc jest większy. Biskup Ambroży powiedział: A w innym miejscu zostało napisane: „Wiemy jest Bóg, przez którego zostaliście wezwani do jedności z jego Synem". Ja mówię, że Ojciec jest większy nie wedle Boskości, ale dlatego, iż Syn Boży przyjął ciało. Palladiusz zapytał: Czymże w istocie jest porównanie, którym posłużył się Syn Boży? Czyż ciało może powiedzieć: „Bóg jest większy ode mnie"? Czy ciało przemawiało czy Bóstwo, ponieważ tam stało się ono ciałem? Biskup Ambroży odpowiedział: Ciało bez duszy jest nieme. Biskup Euzebiusz powiedział: Bóg przemawiał w ciele i wedle ciała, gdy mówił: „ Dlaczego prześladujecie mnie, człowieka?" Kto to powiedział? Palladiusz odrzekł: Syn Boży. Biskup Ambroży powiedział: Syn Boży jest więc Bogiem wedle Bóstwa i człowiekiem wedle ciała. Palladiusz odpowiedział: Przyjął ciało. Biskup Euzebiusz powiedział: A więc posługiwał się ludzkimi słowami. Palladiusz odpowiedział: Przyjął ludzkie ciało. 41. Biskup Ambroży powiedział: Niech powie, co powiedział Apostoł, że [syn Boży] jest podległy nie wedle Bóstwa, lecz wedle ciała; napisano bowiem: „Uniżył samego siebie stając się posłusznym aż do śmierci". W czym więc doświadczył śmierci? Palladiusz odparł: W tym, że się uniżył. Biskup Ambroży powiedział: Nie Bóstwo, lecz ciało zostało poniżone i podporządkowane. dodał: Czy dobrze powiedział Ariusz, że jest „stworzeniem doskonałym", czy źle powiedział? Palladiusz odrzekł: Ja tobie nie odpowiem, ponieważ nie masz odpowiedniej władzy... Koniec dysputy. Proszę zapoznajmy się teraz z wersetami, na które zazwyczaj powołują się zwolennicy dwóch różnych opcji dotyczących zwierzcnictwa. Zwolennicy równości szanownego pana Jezusa i Boga Ojca mają obecnie przede wszystkim jeden werset na poparcie swojej doktryny: Jana 10:30 (...)Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Napisałem obecnie, bo kiedyś tak nie było. Jeszcze niedawno w kościołach był czytany werset, który zniknął ze współczesnych biblii. Proszę przypomnijmy go sobie: Nowy Testament Przekład Księdza Jakuba Wujka wydanie trzecie Komentarz Ks. Dr. Antoni Szlagowski Profesor Uniwersytetu Warszawskiego Wydawnictwo Księży Jezuitów Kraków 1923 rok 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem trzej są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są. 8 A trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi: duch i woda i krew, a ci trzej jedno są. Komentarz: 7 Trzej są. Trzy Osoby Trójcy Św. Na niebie dają świadectwo Chrystusowi, że on jest Mesjaszem i Synem Bożym. Kościół Św. Czyta te słowa w niedzielę Przewodnią podczas Mszy Św. Nowy Testament Z języka greckiego na nowo przełożony i z tłumaczeniem polskiem z roku 1632 porównany. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne 1934 rok Drukarnia Warszawa 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są. 8 A trzy są, które świadczą na ziemi: Duch i woda i krew, a te trzy ku jednemu są. Nowy Testament Przekład z Wulgaty KS Eugeniusz Dąbrowski – Doktor Świętej Teologii, Doktor Nauk Biblijnych Wydawnictwo PAX 1949 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem Trójca wydaje świadectwo na niebie: Ojciec, Syn i Duch Święty, a Trójca ta jednym jest. 8 I Trójca wydaje świadectwo na ziemi: duch, woda i krew, a Trójca ta jednym jest. Nowy Testament Tłumaczył z Języka Greckiego Ks. Prof. Dr Seweryn Kowalski Wydawnictwo PAX 1956 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Tak to trzej dają świadectwo (w niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi): 8 Duch, woda i krew, a ci trzej tworzą jedność. Przypis do nawiasu: Słowa ujęte w nawias znajdują się również w niektórych kodeksach greckich. Biblia Tysiąclecia Wydanie Drugie Wydawnictwo Pallottinum Poznań Warszawa 1971 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Trzej bowiem dają świadectwo: 8 Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą. Komentarz do wersetu siódmego: Wiersz 7 jest uzupełniony w Wlg: „ W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi”. Słów tych (tzw. Comma Johhaneum) brak w najstarszych rkp gr. i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wlg. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu. Nie wiem kto stał za wprowadzeniem czy też usunięciem tego wersetu do biblii, ale niewątpliwie akcja jego wprowadzenia i usunięcia była wielka. Pojawił się i zniknął z wielu tłumaczeń łacińskich, narodowych jak i kodeksów greckich uważanych za orginalny tekst Nowego Testamentu. Animatorzy tego przedsięwzięcia nie bali się nawet przekleństwa: Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty ten, który coś dodaje lub ujmuje z Bożych pism. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. Proszę powróćmy do naszych rozważań. Zwolennicy wyższości Boga Ojca mają do dyspozycji więcej wersetów. Przedstawię te najczęściej używane: 1 Koryntian 15:27, 28 (...)Albowiem Bóg „podporządkował wszystko pod jego stopy”. Ale gdy mówi, iż ‛wszystko zostało podporządkowane’, jest oczywiste, że z wyjątkiem tego, który mu wszystko podporządkował. A gdy już wszystko będzie mu podporządkowane, wtedy również sam Syn podporządkuje się temu, który mu wszystko podporządkował, tak by Bóg był wszystkim dla każdego. Mateusza 24:36 (...)O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec. Jana 6:44 (...)Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie posłał, go nie pociągnie; a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim. Jana 13:16 (...)Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Niewolnik nie jest większy od swego pana ani posłany nie jest większy od tego, który go posłał. Jana 14:28 (...)Gdybyście mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, gdyż Ojciec jest większy niż ja(...) 1 Koryntian 11:3 (...)Ale chcę, byście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg. Widzimy, że arsenał opcji, że szanowny pan Jezus jest niższy od Boga Ojca jest większy. Szczególnie werset z listu do Koryntian jest mocny bo dotyczy szanownego pana Jezusa będącego podobno już w niebie u Ojca. Dzieje 7:55 (...)On zaś, będąc pełen ducha świętego, wpatrzył się w niebo i ujrzał chwałę Bożą oraz Jezusa stojącego po prawicy Boga, Proszę napiszcie co o tym myślicie? Czy Bóg jest większy od szanownego pana Jezusa, czy też są oni sobie równi absolutnie pod każdym względem?
  6. Szanowny pan Jakub napisał w swoim liście, że z tych samych ust pochodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Jakuba 3:10 (...)Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo.(...) Naród Izraelski wywiedziony przez Boga na pustynię zagłady, otrzymał tam prawa oraz zapewnienie, że jeżeli będą przestrzegać prawa będą błogosławieni. Jeżeli nie będą przestrzegać prawa będą przeklęci. Powtórzonego Prawa 11:26-28 „Oto kładę dzisiaj przed wami błogosławieństwo i przekleństwo: błogosławieństwo, jeśli będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, które wam dzisiaj nakazuję; a przekleństwo, jeśli nie będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, i zboczycie z drogi, co do której wam dzisiaj nakazuję, a będziecie chodzić za innymi bogami, których nie znacie. Bóg też podał im co to znaczy błogosławieństwo, a co znaczy przekleństwo: Powtórzonego Prawa 28:1-26; 49-53; 64-67 (Błogosławieństwa) (...)„A jeśli będziesz bezwarunkowo słuchał głosu Jehowy, swego Boga, dbając o wprowadzanie w czyn wszystkich jego przykazań, które ci dzisiaj nakazuję, to Jehowa, twój Bóg, wyniesie cię wysoko ponad wszystkie inne narody ziemi. I wszystkie te błogosławieństwa spłyną na ciebie, i dosięgną cię, gdyż słuchasz głosu Jehowy, twego Boga: „Błogosławiony będziesz w mieście i błogosławiony będziesz w polu. „Błogosławiony będzie owoc twego łona i owoc twej ziemi, i owoc twego zwierzęcia domowego, młode twego bydła i potomstwo twej trzody. „Błogosławiony będzie twój kosz i twoja dzieża. „Błogosławiony będziesz, gdy będziesz wchodził, i błogosławiony będziesz, gdy będziesz wychodził. „Jehowa sprawi, że twoi nieprzyjaciele, którzy powstaną przeciwko tobie, zostaną pokonani na twoich oczach. Jedną drogą wyruszą przeciwko tobie, lecz siedmioma drogami będą przed tobą uciekać. Jehowa zrządzi, że spocznie błogosławieństwo na twoich spichlerzach i na każdym twoim przedsięwzięciu, i pobłogosławi cię w ziemi, którą ci daje Jehowa, twój Bóg. Jehowa ustanowi cię dla siebie ludem świętym, tak jak ci przysiągł, ponieważ stale przestrzegasz przykazań Jehowy, swego Boga, i chodzisz jego drogami. I wszystkie ludy ziemi zobaczą, że imię Jehowy jest wzywane nad tobą, i będą się ciebie lękać. „Jehowa sprawi także, iż będziesz opływał w dobrobyt, jeśli chodzi o owoc twego łona i owoc twych zwierząt domowych, i owoc twej ziemi, na ziemi, co do której Jehowa przysiągł twoim praojcom, że ci ją da. Jehowa otworzy przed tobą swój dobry spichrz, niebiosa, by spuścić na twoją ziemię deszcz we właściwej porze i by pobłogosławić każdy czyn twojej ręki; i będziesz pożyczał wielu narodom, podczas gdy sam nie będziesz się zapożyczał. I Jehowa postawi cię przy głowie, a nie przy ogonie; i będziesz wyłącznie na wierzchu, a nie znajdziesz się na dole, gdyż jesteś posłuszny przykazaniom Jehowy, swego Boga, które ci dzisiaj nakazuję, żebyś ich przestrzegał i wprowadzał je w czyn. I od wszystkich tych słów, które ci dzisiaj nakazuję, nie wolno ci zboczyć na prawo ani na lewo, aby chodzić za innymi bogami, by im służyć. (Przekleństwa) „A jeśli nie będziesz słuchał głosu Jehowy, swego Boga, tak by zadbać o wprowadzenie w czyn wszystkich tych przykazań i ustaw, które ci dzisiaj nakazuję, to przyjdą na ciebie wszystkie te przekleństwa i cię dosięgną: „Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty będziesz w polu. „Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża. „Przeklęty będzie owoc twego łona i owoc twej ziemi, młode twego bydła i potomstwo twej trzody. „Przeklęty będziesz, gdy będziesz wchodził, i przeklęty będziesz, gdy będziesz wychodził. „Jehowa ześle na ciebie przekleństwo, zamieszanie i naganę na każde twoje przedsięwzięcie, którego będziesz próbował dokonać, aż zostaniesz unicestwiony i szybko zginiesz z powodu zła twoich postępków, w których mnie opuściłeś. Jehowa sprawi, że przylgnie do ciebie zaraza, aż on cię wytępi z ziemi, do której idziesz, by wziąć ją w posiadanie. Jehowa porazi cię gruźlicą i trawiącą gorączką, i zapaleniem, i palącą gorączką, i mieczem, i spiekotą, i rdzą i będą was one ścigać, aż wyginiecie. Niebo, które jest nad twoją głową, stanie się miedzią, a ziemia, która jest pod tobą — żelazem. Jehowa da pył i proch jako deszcz dla twej ziemi. Z niebios będzie na ciebie spadać, aż zostaniesz unicestwiony. Jehowa sprawi, że zostaniesz pokonany na oczach swoich nieprzyjaciół. Jedną drogą wyruszysz przeciwko nim, lecz siedmioma drogami będziesz przed nimi uciekał; i staniesz się przedmiotem grozy dla wszystkich królestw ziemi. A twój trup będzie żerem dla wszelkiego latającego stworzenia niebios i dla zwierzęcia polnego i nikt nie przyprawi ich o drżenie. (...)„Jehowa wzbudzi przeciwko tobie naród z daleka, z krańca ziemi, tak jak spada orzeł — naród, którego języka nie będziesz rozumiał, naród o srogim obliczu, który nie będzie miał względu na osobę sędziwą ani nie okaże łaski osobie młodej. I zjedzą owoc twoich zwierząt domowych i plon twej ziemi, aż zostaniesz unicestwiony, i nie pozostawią dla ciebie żadnego zboża, młodego wina ani oliwy, żadnej młodej sztuki z twego bydła ani potomstwa twej trzody, aż cię zgładzą. I będą cię oblegać we wszystkich twoich bramach, aż twoje wysokie i warowne mury, w których pokładasz ufność, upadną w całej twojej ziemi, istotnie, będą cię oblegać we wszystkich twoich bramach w całej twej ziemi, którą ci dał Jehowa, twój Bóg. Wtedy będziesz jadł owoc swego łona, ciało swoich synów i swoich córek, danych ci przez Jehowę, twego Boga — z powodu oblężenia i ucisku, którym twój nieprzyjaciel cię osaczy. (...)„I Jehowa rozproszy cię pośród wszystkich ludów od jednego krańca ziemi po drugi kraniec ziemi, i tam będziesz musiał służyć innym bogom, których nie znałeś — ani ty, ani twoi praojcowie — drewnu i kamieniowi. A między tymi narodami nie zaznasz spokoju ani nie będzie miejsca odpoczynku dla spodu twej stopy; i Jehowa da ci tam drżące serce i przygaśnięcie oczu oraz rozpacz duszy. I życie twoje będzie narażone na największe niebezpieczeństwo, i będziesz się bał w nocy i za dnia, i nie będziesz pewny swego życia. Z rana będziesz mówił: ‚Żeby to już był wieczór!’, a wieczorem będziesz mówił: ‚Żeby to już było rano!’, z powodu strachu, którym się przestraszysz w swym sercu, i z powodu widoku, jaki zobaczysz swymi oczami. Historia narodu Izraelskiego pokazała nam, że prawo Boga okazało się dla nich przekleństwem. Temat praw Boga i ich wartości dydaktycznych analizuję tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1446-czy-jehowa-bog-biblii-i-jego-metody-wychowawcze-zawiodly/ Żyjący w okupowanej przez Rzymian Palestynie, szanowny pan Paweł napisał: Galatów 3:10-13 Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem, bo jest napisane: „Przeklęty każdy, kto nie trwa we wszystkich rzeczach zapisanych w zwoju Prawa, aby je czynić”. Ponadto jest oczywiste, iż nikt nie zostaje u Boga uznany za prawego na podstawie prawa, gdyż „prawy będzie żył dzięki wierze”. A Prawo nie obstaje przy wierze, ale „kto ich przestrzega, dzięki nim będzie żył”. Chrystus przez nabycie uwolnił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, ponieważ jest napisane: „Przeklęty każdy zawieszony na palu”. Hebrajczyków 7:19 (...)Prawo bowiem niczego nie doprowadziło do doskonałości, natomiast dokonało tego dodatkowe wprowadzenie lepszej nadziei, dzięki której przybliżamy się do Boga. Tą lepszą nadzieję, nowe prawo mające zagwarantować ludziom wybawienie dał ludziom szanowny pan Jezus. Szanowny pan Piotr tak zachęcał swoich współwyznawców: 1 Piotra 1:13-16 Przystosujcie więc swoje umysły do działalności, zachowujcie całkowitą trzeźwość umysłu; oprzyjcie swą nadzieję na niezasłużonej życzliwości, której macie dostąpić przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Jako posłuszne dzieci, przestańcie się kształtować według pragnień, jakie poprzednio żywiliście w swej niewiedzy, ale w zgodzie ze Świętym, który was powołał, sami też stańcie się święci w całym swym postępowaniu, gdyż jest napisane: „Macie być święci, ponieważ ja jestem święty”. Proszę przeczytajmy jakie wprowadził On zmiany w obowiązującym prawie i zastanówmy się nad tym czy jest ono łatwiejsze do wykonania czy też trudniejsze: Mateusza 5:17-22; 27, 28; 33-48; „Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. „Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. „Słyszeliście jeszcze, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci przysięgać, a nie dotrzymać, lecz masz spłacić swe śluby Jehowie’. Ja zaś wam mówię: W ogóle nie przysięgajcie — ani na niebo, ponieważ jest tronem Boga, ani na ziemię, ponieważ jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, ponieważ jest miastem wielkiego Króla. Nie wolno ci też przysięgać na swą głowę, gdyż ani jednego włosa nie możesz uczynić białym ni czarnym. Niechże wasze słowo Tak znaczy Tak, wasze Nie — Nie; gdyż co jest ponad to, jest od niegodziwca. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Oko za oko i ząb za ząb’. Ja jednak wam mówię: Nie stawiajcie oporu niegodziwemu; ale temu, kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw i drugi. A jeśli ktoś chce iść z tobą do sądu i posiąść twoją szatę spodnią, pozostaw mu także twoją szatę wierzchnią; a jeśli ktoś mocą władzy przymusza cię do służby przez milę, idź z nim dwie mile. Daj proszącemu i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć bez odsetek. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Masz miłować swego bliźniego i nienawidzić swego nieprzyjaciela’. Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych. Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? A jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie z narodów? Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. Cóż się okazało, szanowny pan Jezus nie tylko nie zniósł prawa, ale w wielu kwestiach je znacznie zaostrzył. Chrześcijanie grzeszą nie tylko czynem, ale również słowem, a nawet złą myślą. Sytuacja ta przypomniała mi sytuację jaka zapanowała w Izraelu po śmierci szanownego pana Salomona. Przedstawicielstwo starszych ludu udało się do nowo koronowanego szanownego pana Rechoboama o to by ulżył im w życiu. Proszę przeczytajmy, co ich spotkało: 1 Królów 12:8-15 On jednak odrzucił radę udzieloną mu przez starszych i zaczął się naradzać z młodzieńcami, którzy z nim wyrośli, a teraz mu usługiwali. Odezwał się więc do nich: „Co wy doradzacie, byśmy odpowiedzieli temu ludowi, który zwrócił się do mnie, mówiąc: ‚Uczyń lżejszym jarzmo, które na nas włożył twój ojciec’?” A młodzieńcy, którzy z nim wyrośli, rzekli do niego, mówiąc: „Oto, co powinieneś powiedzieć temu ludowi, który zwrócił się do ciebie, mówiąc: ‚Ojciec twój uczynił nasze jarzmo ciężkim, ale ty uczyń je na nas lżejszym’; oto, co powinieneś im powiedzieć: ‚Mój mały palec z całą pewnością będzie grubszy niż biodra mego ojca. Ojciec mój włożył na was ciężkie jarzmo, ja zaś dołożę do waszego jarzma. Ojciec mój karał was biczami, natomiast ja będę was karał batogami’”. Na trzeci dzień Jeroboam wraz z całym ludem przyszedł do Rechoboama, jak to król powiedział, gdy rzekł: „Wróćcie do mnie trzeciego dnia”. I król zaczął odpowiadać ludowi szorstko, i odrzucił radę udzieloną mu przez starszych. I odezwał się do nich według rady młodzieńców, mówiąc: „Ojciec mój uczynił wasze jarzmo ciężkim, lecz ja dołożę do waszego jarzma. Ojciec mój karał was biczami, natomiast ja będę was karał batogami”. I król nie wysłuchał ludu, gdyż stało się tak za sprawą Jehowy, by mógł On spełnić swoje słowo, które Jehowa wyrzekł przez Achijasza Szilonitę do Jeroboama, syna Nebata. Podsumowując te rozważania - logicznym wydaje się wniosek, że skoro prawo Mojżeszowe nikogo nie doprowadziło do doskonałości, to tym bardziej surowsze prawo Chrystusowe nikogo do doskonałości nie doprowadzi. Szanowny pan Jakub napisał: Jakuba 2:10 (...)Kto bowiem przestrzega całego Prawa, ale czyni fałszywy krok w jednym szczególe, staje się przestępcą względem nich wszystkich. Chrześcijanie by stać się przestępcami wobec prawa Chrystusowego, nie muszą wykonywać żadnego fałszywego kroku. Nie muszą nic mówić. Wystarczy, że trwają w grzesznym myśleniu stając się przestępcami względem całego prawa Chrystusowego. Hebrajczyków 10:26-31 Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Proszę napiszcie szczerze co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  7. Żyjemy w świecie, w którym można jeść niemal wszystko. W sklepach można kupić produkty pochodzenia zwierzęcego, roślinnego i chemicznego. Proszę zastanówmy się nad tym, czy to jest obojętne co jemy, czy też pokarmy mają wpływ na nasze życie cielesne jak i duchowe. O tym że bardzo ważne to jest wiedzą doskonale grzybiarze, osoby zbierające grzyby dla celów kulinarnych. Wiedzą, że jedne grzyby są smaczne inne też smaczne są trujące. Mogą zabić. Jest to dowód na to, że powinniśmy bardzo poważnie czym się odżywiamy. Zauważyli to również teolodzy chrześcijan, osoby duchowe odpowiedzialne za prawidłowy rozwój zarówno cielesny jak i duchowy swoich podopiecznych. Wśród chrześcijan w kwestii jedzenia znajdziemy dwa skrajne poglądy. Pierwszy z nich – najbardziej popularny - zakłada, że chrześcijanie mogą jeść absolutnie wszystko co się rusza. Do zwolenników tego nurtu chrześcijan można zaliczyć szanownego pana Jowiniana, który został zaliczony przez Kościół Rzymsko Katolicki za heretyka. W swoich pismach teologicznych przekonuje, że wszystko co stworzył Bóg, stworzył dla człowieka i człowiek ma prawo wszystko jeść. Proszę zapoznajmy się z jego argumentami: „Dajmy na to, wół został stworzony do orania, koń - do jazdy, pies - do pilnowania, kozy - dla mleka, owce - dla wełny. Jaki użytek ze świń, jeśli nie będzie się jadło ich mięsa? Po cóż sarny, jelenie, daniele, dziki, zające i tym podobna dzika zwierzyna? Po cóż gęsi dzikie i domowe? Po cóż kaczki, po cóż pokrzewki? Po cóż jarząbek? Po cóż kurka wodna? Po cóż kwiczoł? Dlaczego kura biega wokół domu? Jeśli się nie je ich mięsa, to te wszystkie istoty nadaremnie zostały stworzone przez Boga. Lecz czy trzeba [tu coś] udowadniać, gdy Pismo bardzo wyraźnie naucza, że wszystko, co porusza się, podobnie jak i zielenina, dane zostało nam na pokarm, a i Apostoł woła: Każda rzecz jest czysta i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać, i przyjdą na końcu tacy, którzy będą zabraniać wchodzić w związki małżeńskie i spożywać pokarmy, które Bóg stworzył dla korzystania z nich? Samego Pana nazywają faryzeusze pijakiem i żarłokiem, przyjacielem celników i grzeszników, ponieważ nie odmówił zaproszenia na ucztę i udał się na gody weselne. Z kolei co innego, gdy z niedorzecznym uporem twierdzicie, że On poszedł po to, aby pościć na uczcie i powiedział idąc za przykładem oszustów: to jem, tamtego nie jem; nie chcę pić wina, które uczyniłem z wody. Jako figurę swojej krwi podarował nie wodę, lecz wino. Po zmartwychwstaniu spożywał rybę i plaster miodu a nie sezam, orzechy i zupę. Piotr Apostoł nie wyczekiwał gwiazdy zwyczajem żydowskim, ale o godzinie szóstej wszedł na taras, aby się posilić. Paweł łamał chleb na statku, a nie suszone figi. Tymoteuszowi, który cierpiał na żołądek, doradzał pić [zwykłe] wino, a nie wino gruszkowe. W powstrzymaniu się od pokarmów idą za własnym upodobaniem, jak gdyby przesądni poganie nie przestrzegali rytualnej wstrzemięźliwości związanej z Matką bogów i Izydą...” Poruszona w tej argumentacji kwestia picia wina, czy też innego alkoholu została już przeze mnie poruszona tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6171-czy-szanowny-pan-jezus-przyczyni%C5%82-si%C4%99-do-plagi-alkoholizmu-kt%C3%B3ra-rozla%C5%82a-si%C4%99-po-%C5%9Bwiecie/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do szczerej dyskusji. Proszę powróćmy myślami do pokarmów. Trudno się z nie zgodzić z argumentami szanownego pana Jowiniana. Obecnie na świecie żyje miliony, a może nawet miliardy zwierząt tylko po to by służyć za pokarm. Gdyby przestać je jeść być może wyginęły by one, znikając z powierzchni ziemi. Drugim skrajnym poglądem jest przekonanie, że chrześcijanie, podobnie jak przedpotopowi ludzie powinni jeść tylko rośliny. Rodzaju 1:29, 30 I przemówił Bóg: „Oto dałem wam wszelką roślinność wydającą nasienie, która jest na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa wydający nasienie. Niech wam to służy za pokarm. I wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu ziemi, i wszelkiemu latającemu stworzeniu niebios oraz wszystkiemu, co się porusza po ziemi, w czym jest życie jako dusza, [dałem] na pokarm wszelką zieloną roślinność”. I tak się stało. Pogląd ten jest zdecydowanie mniej popularny. Tak nauczał na przykład szanowny pan Hieronim ze Strydonu uznawany przez niektórych chrześcijan za świętego. W swoich pismach polemicznych zatytułowanych przeciw Jowinianowi tak kontrargumentuje: „Wiele istot nie służy jako pokarm, ale lekarstwo. I jak wół został stworzony do orania, koń - do jazdy, pies - do pilnowania, kozy - dla mleka, owce - dla wełny, tak - i dziki, i jelenie, i sarny, i zające, i inne zwierzęta; lecz one nie zostały stworzone bezpośrednio na pokarm, lecz dla innego pożytku ludzi. Jeśli mianowicie wszystko, co porusza się i żyje, zostało uczynione dla pożywienia i sporządzone dla [potrzeb] brzucha, to niech mi odpowiedzą [przeciwnicy], dlaczego zostały stworzone słonie; dlaczego lwy, niedźwiedzie, leopardy, wilki; dlaczego żmije, skorpiony, pluskwy, komary i pchły; dlaczego sęp, orzeł, kruk, jastrząb; dlaczego wieloryby, delfiny, foki i małe ślimaki. Któż z nas jadł kiedyś mięso z lwa, żmii, sępa, bociana, sokoła; któż - robaczki pełzające po brzegu? Jak więc te [istoty] przynoszą właściwy sobie pożytek, tak podobnie możemy powiedzieć, że i inne zwierzęta, ryby ptaki zostały stworzone nie na pożywienie, ale na lekarstwo. Nadto, wiedzą lekarze, do jak wielu rzeczy przydaje się ciało żmii, z którego sporządza się przeciwjad. Proszku z kości słoniowej używa się jako składnika w różnych środkach leczniczych. Żółć z hieny przywraca wzrok oczom, a jej i psie odchody leczą gnijące rany. I Galen w Rzeczach prostych naucza, co może być dziwne dla czytelnika, że ludzki kał okazuje się leczniczy w wielu przypadkach. Lekarze twierdzą, że skóra węża, ściągnięta i wygotowana w oleju, przedziwnie łagodzi ból uszu. Cóż nie znającym się na rzeczy wydaje się być bardziej nieużytecznego jak pluskwy? Jeśli utkwi pijawka w gardle, to przez wdychanie odoru pluskwy, natychmiast zostanie ona zwymiotowana; podobnym sposobem rozwiązuje się problem oddawania moczu. O tym zaś, jakie pożyteczne właściwości ma tłuszcz ze świni, gęsi, kury i bażanta, mówią wszystkie książki medyczne. Jeśli będziesz je czytał, przekonasz się, że tyle leczniczych właściwości ma sęp, ile ma członków. Pawie odchody łagodzą atak podagry. Gdybym miał zamiar rozprawiać o leczeniu ciała, powiedziałbym, w jakich chorobach przydatne są żurawie, bociany, żółć orła, krew jastrzębia, struś, żaby, kameleony, odchody jaskółcze czy mięso...” „Po potopie: rozwody, jedzenie mięsa, obrzezanie' [Jowinian] sprzeciwia się naszemu twierdzeniu, że zgoda na spożywanie mięsnych pokarmów, dana przez Boga przy Jego powtórnym błogosławieństwie, nie została udzielona przy pierwszym. Niech wie, że jak rozwód, zgodnie z wypowiedzią Zbawcy, nie był dozwolony od początku, lecz ze względu na zatwardziałość naszych serc został dopuszczony przez Mojżesza w odniesieniu do rodzaju ludzkiego, tak i spożywanie mięsa nie było znane aż do potopu. Po potopie zaś, jak [dano] przepiórki na pustyni szemrzącemu ludowi, tak włożono w nasze zęby żylaste i cuchnące mięso...” „Chrystus przywraca pierwotny porządek Apostoł naucza, pisząc [w Liście] do Efezjan, że Bóg postanowił w pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć i cofnąć do początku [w Chrystusie] jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi. Dlatego i sam Zbawiciel powiada w Apokalipsie św. Jana: Jam jest Alfa i Omega, A i Z, Początek i Koniec. Na początku rodzaju ludzkiego ani nie spożywaliśmy mięsa, ani nie dawaliśmy listu rozwodowego, ani nie poddawaliśmy się obrzezaniu dla [pewnego] znaku. Taką drogą doszliśmy aż do momentu potopu. A po potopie, wraz z nadaniem Prawa, którego nikt nie mógł zachować, mięso zostało dane na pożywienie i rozwód dopuszczony ze względu na [ludzką] zatwardziałość, i sięgnięto po nóż do obrzezania, jakby Boża ręka stworzyła w nas coś więcej niż to jest konieczne. Gdy zaś Chrystus przybył na końcu czasów i Omegę cofnął do Alfy, i koniec zawrócił do początku, nie pozwala się [już] nam na rozwody ani nie jesteśmy poddawani obrzezaniu, ani nie spożywamy mięsa, gdyż mówi Apostoł: Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina. Wino bowiem wraz z mięsem po potopie zostało konsekrowane...” Szanowny pan Hieronim na wielu stronach przekonuje, że szanowny pan Paweł tylko dlatego zezwolił poganom jeść wszystko, by ich przyciągnąć do szanownego pana Jezusa. Dlatego, że przyzwyczajenia kulinarne ciężko zmienić, podobnie jak nowe ciężko zaakceptować. Ustępstwa te szanowny pan Hieronim nazywa mlekiem, które na początku mają pić poganie, po to by od naśladowania szanownego pana Pawła przejść do naśladowania szanownego pana Jezusa. Hebrajczyków 5:11-14 (...)Mamy o nim wiele do powiedzenia, lecz trudno to wyjaśnić, gdyż staliście się otępiali w słuchaniu. Bo chociaż ze względu na czas doprawdy powinniście być nauczycielami, wy znowu potrzebujecie kogoś, kto by was od początku uczył elementarnych rzeczy ze świętych oświadczeń Bożych, i staliście się jak potrzebujący mleka, a nie stałego pokarmu. Każdy bowiem, kto spożywa mleko, jest nie zaznajomiony ze słowem prawości, bo jest niemowlęciem. Ale pokarm stały należy się ludziom dojrzałym, tym, którzy dzięki używaniu mają władze poznawcze wyćwiczone, aby odróżniać to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe. Proszę zapoznajmy się z tym ciekawym poglądem: „Od naśladowania św. Pawła do naśladowania Chrystusa Chcesz wiedzieć, czego pragnął Apostoł? Zobacz w kontekście tego, co następuje: Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja. Błogosławiony ten, kto będzie podobny do Pawła. Błogosławiony ten, kto słucha Apostoła zalecającego, a nie pobłażającego. Tego, co mówi, chcę, tego pragnę, abyście byli naśladowcami moimi, podobnie jak i ja - Chrystusa. A Chrystus [był] dziewiczy, [narodzony] z Dziewicy, nienaruszony - z nienaruszonej. My, ponieważ jesteśmy ludźmi i nie możemy naśladować [sposobu] narodzenia Zbawiciela, naśladujmy przynajmniej [Jego] sposób życia. To pierwsze [było naznaczone przywilejem] bóstwa i błogosławieństwa, to drugie [nosiło znamię] ludzkiej kondycji i trudu. Pragnę, aby wszyscy ludzie byli podobni do mnie, aby, gdy wszyscy będą podobni do mnie, stali się podobni i do Chrystusa, do którego ja jestem podobny. Kto bowiem wierzy w Chrystusa, musi chodzić tak, jak On chodził.” Ponadto szanowny pan Hieronim dowodzi, że pokarm roślinny jest lepiej przyswajalny przez ludzki organizm, dodatkowo jest prostszy do przygotowania. Pomaga to w opanowaniu drzemiących w ciele żądz. Żołądek został stworzony dla człowieka a nie człowiek dla żołądka. Pisze on: „Spożywanie mięsa i picie wina, i nasycenie żołądka daje początek żądzy.” „Hołdowanie zmysłom osłabia i zniewala ducha.” Przekonuje też, że dusza ma rządzić ciałem, pisze: „Zmysły są jak konie, które biegną bez rozumu, natomiast dusza jak woźnica trzyma wodze. I jak konie bez powoźnika pędzą na oślep bez zastanowienia, tak ciało bez rozumu i władztwa duszy skazuje się na własną zgubę.” Dalej cytuje też szanownego pana Sallustiusza: „Dusza w nas rządzi, a ciało służy. Tę pierwszą mamy wspólną z Bogami, to drugie – z dzikimi zwierzętami.” Od czasu powyższej polemiki minęło grubo ponad tysiąc lat. W naszych czasach nie znam żadnego chrześcijańskiego kościoła, który by od swoich wiernych wymagał nie jedzenia zwierzątek. Zdarzają się natomiast pewne ograniczenia. Na przykład Starotestamentowi Żydzi, Świadkowie Jehowy, Adwentyści Dnia Siódmego, członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, Muzułmanie i wiele innych chrześcijańskich komun nie je krwi. Powstrzymują się od tego, dlatego że zakaz spożywania krwi został powtórzony w Nowym Testamencie i w Koranie: Kapłańska 3:17 „(...)„‚Oto ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych miejscach zamieszkania: Nie wolno wam jeść żadnego tłuszczu ani żadnej krwi’”.” Dzieje 15:19, 20; 28, 29 (...)Toteż moje rozstrzygnięcie jest takie: nie należy niepokoić tych spośród narodów, którzy się nawracają do Boga, lecz trzeba im napisać, by się powstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bożki Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!” Sura 2:173 On zakazał wam tylko: padliny, krwi i mięsa wieprzowego, i tego, co zostało złożone na ofiarę czemuś innemu niż Bogu. Lecz ten, kto został do tego zmuszony, a nie będąc buntownikiem ani występnym, nie będzie miał grzechu. Zaprawdę; Bóg jest przebaczający, litościwy! Szanowny pan Tertulian, tak się chwalił przed nie chrześcijanami: "Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami Chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko Chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej? " Bez jakichkolwiek ograniczeń mogą dziś jeść każdy rodzaj mięsa nawet z krwią Rzymscy Katolicy. Zdumiewa mnie to, bo przecież to właśnie oni uznali za heretyka Jowiniana, który tak nauczał. Nauki jego oponenta, szanownego pana Hieronima, chociaż uważają za świętego, odrzucili całkowicie. Na przykład synod biskupów w mieście Ancyra ustanowił kanon: 14. O duchownych, którzy nie chcą jeść mięsa Postanowiono, że prezbiterzy i diakoni, którzy powstrzymują się od spożywania mięsa, powinni go skosztować i dopiero wówczas, jeśli taka jest ich decyzja, mogą go nie jeść. Gdyby jednak okazywali obrzydzenie i nie chcieli jeść nawet jarzyn gotowanych na mięsie, mają być usunięci ze stanu duchownego, ponieważ sprzeciwiają się postanowieniom kanonu'. Synod biskupów w mieście Gangra ustanowił kanon: 2. O tych, którzy brzydzą się spożywać mięso Gdyby ktoś potępiał chrześcijanina za to, że pobożnie i z wiarą spożywa mięso, wyjąwszy krew, mięso z ofiar bałwochwalczych albo z uduszonego zwierzęcia, twierdząc, że w ten sposób pozbawia się nadziei zbawienia, niech będzie wyklęty. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w kanonach tych ciągle jest mowa o tym, że chrześcijanie mogą jeść mięsko, ale bez krwi. Co zatem się stało, że obecnie Rzymscy Katolicy mogą jeść czy też pić krew. Nowe światło, nowa nauka, nowy dogmat wiary został Kościołowi Rzymskokatolickiemu sformułowany został na soborze generalnym zwanym też powszechnym, który się odbył w mieście Florencja: Florencja 15, l. Kościół niezłomnie wierzy, wyznaje i głosi, że każde stworzenie Boże jest dobre, nic należy więc powstrzymywać się od spożywania go, ale spożywać dziękując Bogu, który je stworzył, ponieważ Pan powiedział: „To, co wchodzi do ust nie plami człowieka, ale plami to, co z niego wychodzi". Jeśli idzie o pozostałe przepisy prawa Mojżeszowego dotyczące pożywienia czystego i nieczystego, Kościół zapewnia, że cokolwiek było związane z przepisami i rytuałami, które wykonywano, zostało zaprzestane i zaniechane w chwili pojawienia się Świętej Ewangelii. Przepis, którego przestrzegali uczniowie [Chrystusa], związany z niejedzeniem krwi uduszonego [zwierzęcia] i pożywienia przeznaczonego na ofiarę. Kościół rzymski objaśnia [w ten sposób], że w owych czasach taki rytuał był dozwolony. W czasach tych nowy Kościół powstawał wśród Żydów i narodów, które, zanim stały się chrześcijańskie, żyły w [kręgu] różnych obyczajów i przepisów. Narody te zaczęły praktykować niektóre rzeczy zgodnie ze [zwyczajami] Żydów, co dla części z nich było okazją do połączenia się w jednej religii i wierze oraz usuwało istniejące wśród nich wątpliwości i różnice. Dlatego też dano im to prawo, aby potwierdzało Żydom ich stare zwyczaje, jako że jedzenie uduszonego [zwierzęcia] i krwi było u nich godnym pogardy. Kiedy widzieli [inne] narody [taki pokarm] jedzące, [myśleli, że] chcą powrócić do kultu bożków. Ale po rozprzestrzenieniu się wiary w Chrystusa, w Kościele rzymskim nic stosuje się już obrzędów ani przepisów hebrajskich. Wszyscy wchodzący w skład wspólnoty Kościoła stosują przepisy Ewangelii i są przekonani, że każde jedzenie jest czyste za sprawą Chrystusa dla tych, którzy są czyści. Wiąże się to z tym, że po ustaniu przyczyny owych wskazań apostolskich należy również zaprzestać ich praktykowania. Dlatego też Kościół naucza, że nie powinno się gardzić żadnym rodzajem pożywienia; jeśli tylko jest odpowiednio przyrządzone [dosłownie: upieczone], przynosi ciału pożytek. Kościół naucza [również], że nie przykłada wagi i nie rozróżnia jak zabito zwierzę, a także, czy uczyniła to ręka mężczyzny czy kobiety. Jednak w niektórych wypadkach, z wielu rodzajów jedzenia nie zakazanego trzeba zrezygnować, czy to ze względów zdrowotnych, czy z powodu postu lub [innych] nakazów kościelnych – ponieważ powiada Apostoł Paweł: „Wszystkie rzeczy sami dozwolone, ale tylko jedna przynosi mi korzyść”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że Rzymscy Katolicy, którzy sformułowali na tym soborze nowy dogmat wiary dotyczący pokarmów, które mogą jeść, zupełnie zapomnieli o tym, że szanowny pan Jezus jest żydem z pochodzenia, z wychowania i z wyznawanej religii. Zapomnieli o tym, że bycie chrześcijaninem to przede wszystkim naśladowanie szanownego pana Jezusa i jego nauk. Być może we Florencji nastąpiła wiekopomna chwila spełnienia się proroctwa zapisanego w biblii: 2 Piotra 2:1-3 (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie. Proszę powróćmy myślami do szanownego pana Jezusa, który jak myślę, powinien być wzorem do naśladowania dla prawdziwych chrześcijan. To od nich przede wszystkim zależy, w jakich kwestiach będą go naśladować. To oni sami decydują czy jest on autorytetem, czy też nie jest. Nauka szanownego pana Jezusa dotycząca prawa żydowskiego jest jasna i jednoznaczna: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Trzeba tu dodać, że prawo chrystusowe wprowadziło nowy rodzaj grzechu. Chrześcijanin może grzeszyć nie tylko czynem, czy słowem, ale również myślą: Mateusza 5:27, 28 (...)„Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jest jednak pewien werset biblijny, który bywa przez uczniów szanownego pana Jezusa traktowany jako przyzwolenie do jedzenia wszystkiego co ma twarz a nawet krew: Mateusza 15:7-20 (...)Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”. I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. Wtedy uczniowie podeszli i rzekli do niego: „Czy wiesz, że faryzeusze się zgorszyli, gdy usłyszeli, co powiedziałeś?” Na to on rzekł: „Każda roślina, której mój Ojciec niebiański nie zasadził, będzie wykorzeniona. Zostawcie ich. Są ślepymi przewodnikami. A jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj wpadną do dołu”. Odpowiadając, Piotr rzekł do niego: „Wyjaśnij nam ten przykład”. Wtedy on powiedział: „Czy i wy jeszcze nie macie zrozumienia? Czy sobie nie uświadamiacie, że wszystko, co wchodzi do ust, przechodzi do wnętrzności i zostaje wydalone do ścieku? Jednakże to, co wychodzi z ust, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Na przykład z serca pochodzą niegodziwe rozważania, morderstwa, cudzołóstwa, rozpusty, złodziejstwa, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. Te rzeczy kalają człowieka, ale jedzenie nie umytymi rękami nie kala człowieka”. Proszę powróćmy myślami do nauk szanownego pana Jezusa dotyczących prawa: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Prawo ściśle regulowało co Izraelita może jeść a co nie jeść: Kapłańska 3:17 „(...)„‚Oto ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych miejscach zamieszkania: Nie wolno wam jeść żadnego tłuszczu ani żadnej krwi’”.” Kapłańska 11:1-31 „(...)A Jehowa odezwał się do Mojżesza i Aarona, mówiąc im: „Przemówcie do synów Izraela i powiedzcie: ‚Oto żywe stworzenie, które możecie jeść ze wszystkich zwierząt będących na ziemi: Każde stworzenie, które ma rozdzielone kopyto i rozwidlone racice oraz przeżuwa pokarm wśród zwierząt, możecie jeść. „‚A oto te, których nie wolno wam jeść spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto: wielbłąd, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma rozdzielonego kopyta. Jest dla was nieczysty. Także góralek, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma rozdzielonego kopyta. Jest dla was nieczysty. I zając, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma kopyta rozdzielonego. Jest dla was nieczysty. Również świnia, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozwidloną racicę, ale nie przeżuwa pokarmu. Jest dla was nieczysta. Nie wolno wam jeść niczego z ich mięsa i nie wolno wam dotykać ich padliny. Są dla was nieczyste. „‚Oto, co możecie jeść ze wszystkiego, co jest w wodach: Wszystko, co w wodach, w morzach i w potokach ma płetwy i łuski, możecie jeść. A wszystko w morzach i potokach, co nie ma płetw i łusek, z wszelkiego stworzenia, od którego roją się wody, oraz z wszelkiej duszy żyjącej, która jest w wodach — te są dla was czymś wstrętnym. Tak, będą dla was czymś wstrętnym. Nie wolno wam jeść niczego z ich mięsa i macie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodach, co nie ma płetw i łusek, jest dla was czymś wstrętnym. „‚A oto te, których będziecie się brzydzić spośród stworzeń latających. Nie należy ich jeść. Są czymś wstrętnym: orzeł i rybołów, i sęp kasztanowaty oraz kania ruda i kania czarna według swego rodzaju, jak również każdy kruk według swego rodzaju oraz struś i sowa, i mewa, i sokół według swego rodzaju, także pójdźka oraz kormoran i sowa uszata, i łabędź, i pelikan, i sęp, a także bocian, czapla według swego rodzaju oraz dudek i nietoperz. Wszelkie rojące się skrzydlate stworzenie, które porusza się na czterech nogach, jest dla was czymś wstrętnym. „‚Tylko to możecie jeść ze wszystkich rojących się skrzydlatych stworzeń, poruszających się na czterech nogach: te, które nad nogami mają odnóża skoczne do skakania po ziemi. Z tych możecie jeść: szarańczę wędrowną według jej rodzaju i jadalną szarańczę według jej rodzaju oraz świerszcza według jego rodzaju i konika polnego według jego rodzaju. Każde inne zaś rojące się skrzydlate stworzenie, które ma cztery nogi, jest dla was czymś wstrętnym. Przez nie więc stalibyście się nieczyści. Każdy, kto dotknie ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. I każdy, kto by niósł ich padlinę, wypierze swe szaty i będzie nieczysty aż do wieczora. „‚Wszelkie zaś zwierzę, które ma rozdzielone kopyto, ale nie ma racicy i nie przeżuwa pokarmu, jest dla was nieczyste. Każdy, kto by ich dotknął, będzie nieczysty. A wszelkie stworzenie poruszające się na swych łapach pośród wszystkich żywych stworzeń, które poruszają się na czterech nogach, jest dla was nieczyste. Każdy, kto by dotknął ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. I kto by niósł ich padlinę, wypierze swe szaty i będzie nieczysty aż do wieczora. Są one dla was nieczyste. „‚A oto, co jest dla was nieczyste wśród rojących się stworzeń, od których roi się ziemia: ślepiec i skoczek, i jaszczurka według swego rodzaju, i gekon, i wielka jaszczurka, i traszka, i jaszczurka piaskowa, i kameleon. Są one dla was nieczyste wśród wszystkich rojących się stworzeń. Każdy, kto by ich dotknął, gdy są martwe, będzie nieczysty aż do wieczora.” Proszę zwróćmy na fakt, że żydzi mogli jeść, tylko niektóre gatunki zwierząt, ale bez krwi i tłuszczu. O ile o krwi pamiętają niektórzy chrześcijanie i żydzi nie wiem jak jest z tłuszczem. Ja nie spotkałem żadnych chrześcijan, którzy nie jedzą z przyczyn religijnych tłuszczu. Proszę przejdźmy teraz do nauk szanownego pana Pawła, które to nauki są głównym sprawcą jedzenia wszystkich zwierzątek przez chrześcijan: Rzymian 14:19-21 „(...)Dążmy więc do tego, co służy pokojowi i wzajemnemu zbudowaniu. Przestańcie burzyć dzieło Boże tylko ze względu na pokarm. Wprawdzie wszystko jest czyste, ale szkodliwe jest dla człowieka, który spożywa, gdy istnieje powód do zgorszenia. Dobrze jest nie jeść mięsa ani nie pić wina, ani nie czynić niczego, czym twój brat się gorszy.” W wywodzie tym pan Paweł przekonuje, że wszystkie jedzenie jest czyste, ale jeżeli ktoś widzi, że spożywamy coś czym możemy kogoś zgorszyć to lepiej nie jeść. Można by powiedzieć, że pan Paweł naucza, że grzech nie jest grzechem, jeżeli grzeszy się w skrytości, ale czy to słuszna nauka? To tak jakby nauczać, że złodziej nie jest złodziejem, jeżeli nie daje się złapać. Podobny sposób argumentacji znajdziemy w liście pana Pawła do Koryntian: 1 Koryntian 8:4-13; 10:25-30 „(...)A jeśli chodzi o jedzenie pokarmów ofiarowanych bożkom, wiemy, że bożek jest nicością na świecie i że nie ma innego Boga oprócz jednego. Bo chociaż są tacy, których zwą „bogami”, czy to w niebie, czy na ziemi, jako że jest wielu „bogów” i wielu „panów”, dla nas wszakże jest jeden Bóg, Ojciec, z którego jest wszystko, a my dla niego; i jeden jest Pan, Jezus Chrystus, przez którego jest wszystko i my przez niego. Jednakże nie wszyscy mają tę wiedzę; ale niektórzy, dotąd przyzwyczajeni do bożka, jedzą pokarm jako coś ofiarowanego bożkowi, a ich sumienie, ponieważ jest słabe, zostaje skalane. Lecz pokarm nie zaleci nas Bogu; jeśli nie jemy, to nie uchybiamy tym, a jeśli jemy, nie zaskarbiamy sobie zasługi. Baczcie jednak, żeby czasem to wasze prawo nie stało się dla słabych zgorszeniem. Bo jeśliby ktoś zobaczył ciebie, mającego wiedzę, jak półleżysz przy posiłku w świątyni bożka, to czyż sumienie słabego nie zostanie ośmielone do tego stopnia, że będzie jadł pokarmy ofiarowane bożkom? Doprawdy, przez twoją wiedzę rujnuje się człowiek słaby, twój brat, za którego umarł Chrystus. A grzesząc tak przeciw swym braciom i raniąc ich słabe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. Jeśli więc pokarm gorszy mego brata, to już nigdy więcej nie zjem mięsa, żeby mego brata nie zgorszyć.” (...)Wszystko, co jest sprzedawane w jatkach mięsnych, jedzcie, o nic nie wypytując ze względu na wasze sumienie; bo „do Jehowy należy ziemia i to, co ją napełnia”. Jeżeli zaprasza was ktoś z niewierzących, a wy chcecie pójść, jedzcie wszystko, co przed wami postawiono, o nic nie wypytując ze względu na wasze sumienie. Ale gdyby ktoś wam rzekł: „To zostało złożone w ofierze”, nie jedzcie ze względu na tego, który to wyjawił, i ze względu na sumienie. „Sumienie”, mówię, nie twoje, lecz cudze. Czemuż bowiem moja wolność miałaby być sądzona przez cudze sumienie? Jeżeli ja spożywam z podziękowaniami, to dlaczego ma się o mnie mówić obelżywie z powodu tego, za co ja składam podziękowania? Można z tych wersetów wyciągnąć wniosek, że lepiej nie jeść mięsa, ale nie ze względu na Boga, ale ze względu na człowieka, który może się tym zgorszyć. Jeżeli jednak ktoś nas częstuje mięsem, to o nic nie wypytując możemy je jeść. Inny ciekawy wywód szanownego pana Pawła dotyczący pokarmów znajdziemy w liście do Rzymian: Rzymian 14:1-4 (...)Człowieka, który ma słabości w wierze, serdecznie przyjmujcie, ale nie po to, by rozstrzygać wewnętrzne wątpliwości. Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jada tylko jarzyny. Niechaj jedzący nie patrzy z góry na tego, który nie je, a ten, który nie je, niech nie osądza jedzącego, bo Bóg go serdecznie przyjął. Kimże jesteś, by osądzać cudzego sługę domowego?(...) Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że szanowny pana apostoł Paweł nazwał osoby jedzące jarzyny słabymi, sugerując tym samym, że osoby jedzące wszystko są mocnymi w wierze zezwalającej jeść wszystko, tak jak było dozwolone zaraz po potopie: Rodzaju 9:3 (...)Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. Szanowny pan Paweł nazywając ludzi jedzących słabymi sugeruje, że jedzenie bezmięsne może osłabić ciało. Co do tego zdania są podzielone. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że najsilniejsze zwierzęta lądowe, takie jak słonie, konie, byki są napędzane pokarmem roślinnym a nie zwierzęcym. Przypomniała mi się opowieść biblijna, z której można wyciągnąć podobne wnioski. Proszę przypomnijmy ją sobie: Daniela 1:6-16 (...)Byli zaś pośród nich niektórzy z synów judzkich: Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. A główny dworzanin ponadawał im imiona. Danielowi dał imię Belteszaccar, Chananiaszowi — Szadrach, Miszaelowi — Meszach, Azariaszowi zaś Abed-Nego. Daniel jednak postanowił w swym sercu, że nie skala się przysmakami króla ani winem, które on pija. Upraszał zatem głównego dworzanina, by nie musiał się kalać. Toteż prawdziwy Bóg dał Danielowi znaleźć lojalną życzliwość i miłosierdzie w oczach głównego dworzanina. Ów główny dworzanin rzekł więc do Daniela: „Boję się mego pana, króla, który wam wyznaczył pokarm i napój. Czemuż to miałby zobaczyć, że w porównaniu z dziećmi w waszym wieku wasze twarze wyglądają na przygnębione, i czemuż mielibyście moją głowę obciążyć winą wobec króla?” Wtedy Daniel rzekł do opiekuna, którego główny dworzanin ustanowił nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: „Proszę cię, poddaj sług twoich dziesięciodniowej próbie i niech nam dają do jedzenia trochę warzyw, a do picia wodę; i niech pokażą się przed tobą nasze twarze oraz twarze dzieci jadających przysmaki królewskie, i postąp z twymi sługami stosownie do tego, co zobaczysz”. W końcu usłuchał ich w tej sprawie i poddał dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wyglądali lepiej na twarzy i byli tężsi na ciele niż wszystkie dzieci jadające przysmaki królewskie. Toteż opiekun dalej zabierał przeznaczone dla nich przysmaki i wino do picia, a dawał im warzywa. Proszę spróbujmy podsumować nasze rozważania. Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że to co jemy ma wpływ na nasze zdrowie, zarówno cielesne jak i duchowe. Jeżeli będziemy się niewłaściwie odżywiać możemy skrócić swoje życie, a nim nadejdzie śmierć sprawić, że życie nasze uprzykrzą dolegliwości spowodowane szkodliwym pokarmem. Mądrze zatem jest wiedzieć jakie jedzenie jest dla człowieka lepsze, a jakie gorsze. Dobrze jest też pamiętać o tym, że jeżeli należymy do jakiejś religii teistycznej, to nasze pożywienie jeżeli będzie niewłaściwe, to może nie tylko popsuć nasz organizm, ale również popsuć nasze relacje z bogiem i doprowadzić nie tylko do ruiny nasze ciało, ale również doprowadzić do zatracenia duszy w piekle. O tym jak ważne dla ludzi mogą być relacje z Bogiem wspaniale ilustruje wielce pouczająca opowieść biblijna. Proszę zapoznajmy się z nią: 2 Księga Machabejska 17:1-41 Męczeństwo siedmiu braci i ich matki Siedmiu braci razem z matką również zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: «O co pragniesz zapytać i czego dowiedzieć się od nas? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa». Rozgniewał się na to król i kazał rozpalić patelnie i kotły. Skoro tylko się rozpaliły, rozkazał temu, który przemawiał w imieniu wszystkich, obciąć język, ściągnąć skórę z głowy i obciąć końce członków, na oczach innych braci i matki. Gdy był on już całkiem bezwładny, rozkazał go sprowadzić do ognia, bo jeszcze oddychał, i smażyć na patelni. Gdy zaś swąd z patelni szeroko się rozchodził, [pozostali bracia] wzajemnie razem z matką napominali się, aby mężnie złożyć życie. Mówili w ten sposób: «Pan Bóg widzi i naprawdę ma litość nad nami, zgodnie z tym, co Mojżesz przepowiedział w pieśni, która wyraźnie o tym świadczy w tych słowach: Będzie miał litość nad swymi sługami». Kiedy pierwszy w ten sposób zakończył życie, przyprowadzono drugiego na miejsce kaźni. Gdy ściągnięto mu skórę z głowy razem z włosami, zapytano go: «Czy będziesz jadł, zanim ciało, członek po członku, będzie poddane kaźni?» On zaś odpowiedział ojczystą mową: «Nie!» Dlatego on także z kolei został poddany katuszom, jak pierwszy. W chwili, gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: «Ty, zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego». Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: «Od Nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam». Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewało się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia. Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddano czwartego. Konając tak powiedział: «Lepiej jest nam, którzy giniemy z ludzkich rąk, w Bogu pokładać nadzieję, że znów przez Niego będziemy wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie ma wskrzeszenia do życia». Następnie przyprowadzono piątego i poddano katuszom. On zaś wpatrując się w niego powiedział: «Śmiertelny jesteś, choć masz władzę nad ludźmi i czynisz to, co zechcesz. Nie myśl jednak, że nasz naród jest opuszczony przez Boga. Ty zaś zaczekaj, a zobaczysz wielką Jego moc, jak ciebie i twoje potomstwo podda katuszom». Po nim przyprowadzono szóstego, ten zaś konając powiedział: «Nie oszukuj na darmo sam siebie! My bowiem z własnej winy cierpimy, zgrzeszywszy przeciwko naszemu Bogu. Dlatego też przyszły na nas tak potworne nieszczęścia. Ty jednak nie przypuszczaj, że pozostaniesz bez kary, skoro odważyłeś się prowadzić wojnę z Bogiem». Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła do nich: «Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw». Antioch był przekonany, że nim gardzono i dopatrywał się obelgi w tych słowach. Ponieważ zaś najmłodszy był jeszcze przy życiu, nie tylko dał mu ustną obietnicę, ale nawet pod przysięgą zapewnił go, że jeżeli odwróci się od ojczystych praw, uczyni go bogatym i szczęśliwym, a nawet zamianuje go przyjacielem i powierzy mu ważne zadanie. Kiedy zaś młodzieniec nie zwracał na to żadnej uwagi, król przywołał matkę i namawiał ją, aby chłopcu udzieliła zbawiennej rady. Po długich namowach zgodziła się nakłonić syna. Kiedy jednak nachyliła się nad nim, wtedy wyśmiewając okrutnego tyrana, tak powiedziała w języku ojczystym: «Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do tych lat. Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w czasie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi». Zaledwie ona skończyła mówić, młodzieniec powiedział: «Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszystkich nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych. My bowiem cierpimy za nasze własne grzechy. Jeżeli zaś żyjący Król nasz zagniewał się na krótki czas, aby nas ukarać i poprawić, to znów pojedna się ze swoimi sługami. Ty zaś, bezbożny i pomiędzy wszystkimi ludźmi najbardziej nikczemny, nie wynoś się na próżno łudząc się zwodniczymi nadziejami. Nie podnoś ręki na niebieskie sługi. Jeszcze bowiem nie uciekłeś przed sądem wszechmocnego i wszystkowidzącego Boga. Teraz bowiem nasi bracia, którzy przetrwali krótkie cierpienia prowadzące do wiecznego życia, stali się uczestnikami [obietnic] przymierza Bożego. Ty zaś na sądzie Bożym poniesiesz sprawiedliwą karę za swoją pychę. Ja, tak samo jak moi bracia, i ciało, i duszę oddaję za ojczyste prawa. Proszę przy tym Boga, aby wnet zmiłował się nad narodem, a ciebie doświadczeniami i karami zmusił do wyznania, że On jest jedynym Bogiem. Na mnie i na braciach moich niech zatrzyma się gniew Wszechmocnego, który sprawiedliwie spadł na cały nasz naród». Wtedy król rozgniewał się i kazał go poddać straszniejszym męczarniom niż innych. Gorzkie mu bowiem były wyrzuty. Tak więc i ten zakończył życie czysty i pełen ufności w Panu. Ostatnia po synach zmarła matka. To niech wystarczy o ucztach ofiarnych i o okrutnych katuszach.” Podsumowując te rozważania moim zdaniem jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości sugerujące, że jakiś pokarm może nam zaszkodzić, to lepiej go nie jeść. A Wy co o tym myślicie? Można jeść wszystko czy mądrzej jest o ile to możliwe pełną kontrolę nad tym co się je, czy też lepiej jest wszystko co da się zjeść?
  8. Pewnie ten temat byl juz poruszany, ale ostatnio myslalem nad dogmatem CK dotyczacym tych, ktorzy ida do nieba. SJ wierza, ze bedzie to literalne 144 000, a opieraja to na fragmencie z Obj. rodz. 7: (4) I usłyszałem liczbę tych, których opieczętowano: sto czterdzieści cztery tysiące - opieczętowanych z każdego plemienia synów Izraela: (5) Z plemienia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych, z plemienia Rubena dwanaście tysięcy, z plemienia Gada dwanaście tysięcy. (6) z plemienia Aszera dwanaście tysięcy, z plemienia Naftalego dwanaście tysięcy, z plemienia Manassesa dwanaście tysięcy, (7) z plemienia Symeona dwanaście tysięcy, z plemienia Lewiego dwanaście tysięcy, z plemienia Issachara dwanaście tysięcy, (8) z plemienia Zebulona' dwanaście tysięcy, z plemienia Józefa dwanaście tysięcy, z plemienia Beniamina dwanaście tysięcy opieczętowanych. (9) Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza, której żaden człowiek nie zdołał Policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków, stojąca przed tronem i przed Barankiem, ubrana w białe długie szaty; a w rękach ich gałęzie Palmowe. (10) I wołają donośnym głosem, mówiąc: "Wybawienie zawdzięczamy naszemu Bogu, który zasiada na tronie, i Barankowi". (11) A wszyscy aniołowie stali wokół tronu i starszych, i czterech żywych stworzeń i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali cześć Bogu, (12) mówiąc: "Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i szacunek, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen". (13)I odezwał się jeden ze starszych, i rzekł do mnie: "Kim są ci ubrani w białe długie szaty i skąd przyszli? (15) Właśnie dlatego są przed tronem Boga i dniem i nocą pełnią dla niego świętą służbę w jego świątyni; a Zasiadający na tronie rozpostrze nad nimi swój namiot. (16) Nie będą Już więcej głodować ani już więcej pragnąć ani nie porazi ich słońce ni żadna spiekota, (17) ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł i Poprowadzi ich do źródeł wód życia. A Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę". Ten fragment czytalem setki razy, ale dopiero teraz zwrocilem uwage na pewne rzeczy: 1) Werset 4: 144 000 - liczba brana doslownie. Jesli te ilosc interpretowac doslownie, to trzeba tez zalozyc, ze do nieba pojda tylko i wylacznie osoby pochodzenia izraelskiego. Czy wobec tego nie jest to dyskryminacja? Albo co bedzie, gdy ktoremus z pomazancow udowodni sie, ze absolutnie nie ma korzeni zydowskich? A jesli sprawy pochodzenia nie brac doslownie, to dlaczego liczba 144 000 nie jest odczytywana symbolicznie? 2) Werset 9: Wielka rzesza stoi przed tronem. Gdzie jest tron? Jesli interpretowac nawet, ze stoja oni symbolicznie przed tronem, a sa na ziemi, to mam nastepne pytania: Werset 13. cytuje aniola, ktory pyta: 'skad przyszli?'. Czyzby nie z ziemi do nieba? Gdyby wydarzenia rozgrywaly sie na ziemi to pytanie by nie padlo, to zadna wedrowka wielkiej rzeszy nie bylaby konieczna, bo ten lud ciagle by przybywal poza niebem. A gdyby nawet to mialo byc na ziemi, to w mysli wersetu 15. - gdzie jest tron Boga (na ziemi?!) i gdzie jest Boza Swiatynia (na ziemi? pod jakim adresem?) 3) Objawienie 19:1. (1) Potem usłyszałem jakby donośny głos ogromnej rzeszy w niebie. Powiedzieli: "Wysławiajcie Jah! Wybawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego," Czy z tego fragmentu nie wynika, ze 'ogromna rzesza' jest w niebie? (Gdyby SAM GLOS ogromnej rzeszy mial byc w niebie slyszalny, zdanie brzmialoby tak: Potem uslyszalem jakby donosny glos w niebie ogromnej rzeszy'). Jesli 'ogromna rzesza' nie jest tym samym co 'wielka rzesza' to obok 144 000 robia sie juz trzy grupy do zbawienia. Wiec ta ogromna/wielka rzesza w koncu gdzie jest? Jak Wy to widziecie? Jak to wszystko intrepretowac i poukladac?
  9. Podstawową doktryną chrześcijaństwa jest, że ludzie zamieszkujący ziemię mogą osiągnąć zbawienie i trafić do Nieba, tylko za pośrednictwem pana Jezusa. Dogmat ten można poprzeć takimi wersetami biblijnymi: Marka 9:7 „(...)I utworzył się obłok, który ich ocienił, a z obłoku dobiegł głos: „To jest mój Syn, umiłowany; jego słuchajcie”.” Jana 14:6 (...)Jezus mu rzekł: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie..." Objawienie 21:27 „(...)Ale w żaden sposób nie wejdzie do niego nic, co nie jest święte, ani nikt, kto trwa w obrzydliwości i kłamstwie, tylko ci, którzy są zapisani w Barankowym zwoju życia.” Jezus co prawda nauczał, że jego misja ogranicza się tylko do narodu Izraelskiego: Mateusza 15:24 (...)Nie zostałem posłany do nikogo oprócz zaginionych owiec z domu Izraela”. Po śmierci powrócił jednak na ziemię i nakazał swoim uczniom by nauczali wszystkie narody ziemi. Mateusza 28:18-20 (...)A Jezus podszedł i powiedział do nich, mówiąc: „Dano mi wszelką władzę w niebie i na ziemi. Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”. Można by powiedzieć, że na osobie pana Jezusa spełniła się obietnica dana przez Boga panu Abrahamowi: Rodzaju 22:18 (...)I poprzez twoje potomstwo na pewno będą sobie błogosławić wszystkie narody ziemi — dlatego że posłuchałeś mego głosu’”. Z tego co pisze w biblii można wywnioskować, że osobą, która miała wszystkie narody zaprowadzić do pana Jezusa był pan apostoł Paweł: Rzymian 1:1-7 (...)Paweł, niewolnik Jezusa Chrystusa, powołany na apostoła, oddzielony dla dobrej nowiny Boga, którą on niegdyś obiecał przez swych proroków w świętych Pismach, a dotyczącej jego Syna, który według ciała pochodził z potomstwa Dawidowego, lecz który z mocą został uznany za Syna Bożego według ducha świętości poprzez zmartwychwstanie spośród umarłych — tak, Jezusa Chrystusa, naszego Pana, przez którego dostąpiliśmy życzliwości niezasłużonej i apostolstwa, aby ze względu na jego imię doszło do posłuszeństwa wiary wśród wszystkich narodów, wśród których wy też jesteście powołani, by należeć do Jezusa Chrystusa — do wszystkich, którzy są w Rzymie jako umiłowani Boży, powołani, aby być świętymi:(...) Postać pana Pawła jest kontrowersyjna. Są chrześcijanie, którzy wierzą, że jest on wielkim heretykiem, którego celem było zwiedzenie chrześcijan po to by popsuć ich stosunki z Bogiem. To jest jednak osobny temat, który poruszyłem tu: https://watchtower-forum.pl/topic/1458-pawel-kim-jest-ta-postac-i-jaka-role-odegrala-w-chrzescijanstwie/ Zainteresowanych tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji. W biblii można przeczytać o tym jak do chrześcijan zaczęli przyłączać się inne narody: Dzieje 10:34, 35 (...)Wtedy Piotr otworzył usta i rzekł: „Z całą pewnością dostrzegam, że Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie godny jego upodobania jest człowiek, który się go boi i czyni to, co prawe. Chrześcijaństwo rozpowszechniło się pomiędzy narodami, a Izraelici stanowią wśród chrześcijan niewiele znaczącą mniejszość. W listach pana apostoła Pawła znalazłem jednak zdanie, z którego można wyciągnąć wniosek, że człowiek nie będący chrześcijaninem może osiągnąć zbawienie poprzez pracę nad swoją osobowością: Galatów 5:22, 23 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. Wniosek ten przez niektórych chrześcijan jest uznawany za błędny. Proszę przeczytamy czego naucza jeden z teologów chrześcijaństwa, pan Augustyn: (...) Są uczynki, które wydają się dobre bez wiary w Chrystusa, a jednak nie są dobre, ponieważ nie zmierzają do właściwego celu, dzięki któremu są dobre. Celem Prawa dla każdego z wierzących jest Chrystus. Dlatego Chrystus nie chciał ustanowić różnicy pomiędzy uczynkiem i wiarą, lecz samą wiarę nazwał uczynkiem. (...) (...) Gdzie nie ma poznania wiecznej i nieodmiennej prawdy, tam nawet przy najlepszych obyczajach jest cnota fałszywa. (...) (...) Uczynki miłosierne nie są pożyteczne dla pogan, żydów, heretyków i schizmatyków. Całe życie u pogan jest grzechem i nie może być dobre bez najwyższego dobra. (...) Z słów tych można wywnioskować, że żaden najbardziej nawet szlachetny człowiek nie może osiągnąć zbawienia bez wiary w pana Jezusa. Oczywiście istnieje też nauka przeciwna, według której celem działalności pan Jezus jest zwiedzenie jak największej liczby ludności w celu ich zatracenia w Piekle, ale można tam się dostać nie tylko wierząc w pana Jezusa, ale także poprzez złe postępowanie. Temat ten pośrednio został poruszony tu: https://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ Proszę napiszcie co o tym myślicie? Czy zbawienie można osiągnąć tylko poprzez wiarę w pana Jezusa?
  10. Pan Jezus powiedział do pana Piotra takie słowa: Mateusza 16:19, 20 „(...)Dam ci klucze królestwa niebios; i cokolwiek byś związał na ziemi, będzie to rzecz związana w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, będzie to rzecz rozwiązana w niebiosach”. Władzę jaką otrzymał pan Piotr otrzymali też inni uczniowie pana Jezusa: Mateusza 18:18 „„Zaprawdę wam mówię: Cokolwiek byście związali na ziemi, będą to rzeczy związane w niebie, i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będą to rzeczy rozwiązane w niebie.” Władza ta niejako została potwierdzona mocą odpuszczania grzechów. Jana 20:21-23 „(...)Jezus więc znowu rzekł im: „Pokój wam. Jak Ojciec posłał mnie, tak też ja posyłam was”. I rzekłszy to, tchnął na nich i powiedział im: „Przyjmijcie ducha świętego. Jeśli jakimś ludziom przebaczycie grzechy, są im przebaczone, jeśli jakimś zatrzymacie, są zatrzymane”.” Wersety te bywają różnie interpretowane. W wielu przypadkach dosłownie. Wynika z tego, że pan Bóg Ojciec stracił władzę w Niebie na rzecz ludzi. Teraz Niebem rządzą uczniowie Jezusa, a pan Bóg musi być im posłuszny. Wykorzystując tę władzę ludzie przewodzący w kościołach chrześcijańskich macą otrzymaną od pana Jezusa ustanawiają prawa obowiązujące ich członków i mają moc odpuszczania czy też zatrzymywania grzechów. Ustanawiają też świętymi zwykłych kiedyś ludzi i uczynili z nich półbogów. Uczynili Bóstwa te odpowiedzialnymi za różne sprawy w niebie i na ziemi, te związane z siłami natury i te związane z ludźmi. Panteon Bóstw chrześcijańskich jest ogromny i ciągle się powiększa. Proszę przypomnijmy sobie niektóre z Bóstw z ogromnego chrześcijańskiego panteonu: Patroni i Święci 1. Patroni i orędownicy w chorobach i dolegliwościach 2. Patroni matek, kobiet w ciąży i związani z macierzyństwem 3. Patroni Dzieci i Młodzieży oraz Edukacji 4. Patroni klęski i kataklizmów 5. Patroni narzeczonych i małżeństw 6. Patroni na różne trudne sytuacje w życiu. 7. Patroni związani ze służbą zdrowia. 8. Patroni związani ze służbą Bogu 9. Patroni zawodów Patroni oraz orędownicy w chorobach i dolegliwościach Patroni chorych św.Antoni Pustelnik św.Gwidon św.Jan Boży św.Kamil św.Katarzyna Genuańska św.Archanioł Rafał W czasie epidemii św.Aleksy Rzymianin św.Antoni Pustelnik W czasie zarazy św.Franciszek Ksawery Abstynentów św.Jan Chrzciciel Alkoholików św.Mateusz Apostoł Przeciw pijaństwu św.Marcin z Tours Bezpłodność u kobiet św. Dawid św.Jerzy św.Małgorzata z Antiochii Niepłodne małżeństwa św.Maciej Apostoł Wypraszaniu potomstwa św.Andrzej Apostoł Dziąseł św.Apolonia Dżuma św.Jerzy Epilepsja św.Jan Chrzciciel św.Piotr Apostoł św.Walenty św.Wit Febra św.Piotr Apostoł św.Serwacy Gardło św.Bernardyn ze Sieny św.Błażej św.Otylia Głowa (bóle) św.Dionizy św.Teresa z Avila Gorączka św.Genowefa św.Piotr Apostoł Grypa św.Korneliusz Histeria św.Wit Krwawienia św.Bernardyn ze Sieny Kulawych osób św.Idzi Dzieci z problemami w chodzeniu św.Maria Magdalena Migreny św.Dionizy Oczy (choroby) św.Klara św.Łucja św.Wit Niewidomi św.Cecylia św.Franciszek z Asyżu św.Łucja św.Tomasz Becket św.Ludwik IX Król św.Wit Obłąkanych św.Brunon Kartuz Opóźnione w rozwoju (dzieci) św.Hilary z Poitiers Opryszczka św.Jerzy Podagra św.Walenty Piersi (choroby) św.Agata Sycylijka św.Mamert Przeziębienia św.Maur /orędownik/ Rannych św.Sebastian Reumatyzm św.Serwacy Róża św.Benedykt z Nursji Serce św.Teresa z Avila Skóra (choroby) św.Antoni Pustelnik św.Jerzy Smutek św.Barnaba Apostoł Syfilis św.Jerzy Trąd św.Jerzy św.Łazarz Ukąszenia przez węża św.Piotr Apostoł św.Hilary z Poitiers św.Wit św.Magnus z Fussen /orędownik/ Uszy św.Otylia Osób głuchoniemych św.Wit Zakaźne choroby św.Rozalia Zęby (bóle) św.Medard z Noyon św.Apolonia Patroni matek, matek w ciąży i pierwszych lat po urodzeniu Matek św.Anna św.Dawid św.Elżbieta św.Felicyta św.Filomena św.Monika św.Zdzisława św.Dorota z Mątowów Matek niezamężnych św.Jan Chrzciciel Macierzyństwa św.Idzi Patronka życia poczętego Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe Ochrony przed poronieniem św.Eulalia z Barcelony Ciężarnych kobiet św.Agapit św.Bonawentura św.Etelburga św.Ignacy Loyola św.Kunegunda św.Małgorzata z Antiochii św.Rajmund Nonnat św.Sykstus Kobiet mających problemy z porodem św.Jan z Bridlington Kobiet rodzących św.Anna Dobrego porodu św.Leonard z Noblac Szczęśliwych narodzin św.Filomena Karmiących matek św.Agata Sycylijka św.Idzi Mamek św.Mamert Nianiek św.Agata Sycylijka Piastunek dzieci św.Konkordia Szczęśliwego dzieciństwa św.Gezelin Patroni dzieci i młodzieży oraz osób związanych z edukacją Patroni Dzieci św.Agnieszka Rzymianka św.Antoni Padewski św.Bonawentura św.Dominik Savio św.Feliks z Cantalicio św.Filomena św.Ignacy Loyola św.Gerard św.Klemens I Papież św.Marcin z Tours św.Mikołaj Biskup św.Pankracy św.Protazy św.Stanisław Kostka św.Symforian z Autum Chłopców rozpoczynających szkołę św.Maciej Apostoł Dziewcząt św.Irena z Tesaloniki św.Katarzyna Aleksandryjska Ubogich dziewcząt św.Zyta Młodych dziewic św.Agnieszka Rzymianka św.Blandyna św.Genowefa św.Jan Chrzciciel św.Jan Apostoł Panien św.Agnieszka Rzymianka św.Dorota św.Mikołaj Biskup Czystości św.Agnieszka Rzymianka Dobrej sławy św.Bronisława Szkół katolickich św.Jan Kanty św.Józef Kalasanty św.Tomasz z Akwinu Wychowawców św.Jan Chrzciciel św.Rafał Kalinowski Nauczycieli św.Grzegorz Wielki św.Jan de la Salle św.Rafał Kalinowski Nauczycielek św.Urszula Uczniów św.Benedykt z Nursji św.Grzegorz Wielki Chórów Szkolnych św.Grzegorz Wielki Harcerzy i Skautów św.Jerzy Harcerstwa polskiego św. Stefan Wincenty Frelichowski Duszpasterzy młodzieży św.Jan Bosco Rekolekcji św.Ignacy Loyola św.Bogumił (orędownik) Młodzieży św.Jan Bosco / Bosko / św.Karol Lwanga św.Maria Goretti św.Alojzy Gonzaga św.Dominik Savio Młodzieży chrześcijańskiej św.Krzysztof Młodzieży opuszczonej św.Hieronim Emiliani Młodzieży polskiej św.Stanisław Kostka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży św. Karolina Kózkówna Młodzieży włoskiej Akcji Katolickiej św.Gabriel od Matki Bożej Profesorów św.Jan Kanty Profesorów seminariów św.Karol Boromeusz Studiującej młodzieży św.Alojzy Gonzaga Studentek św.Katarzyna Aleksandryjska Studentów św.Grzegorz Wielki św.Jan Kanty św.Katarzyna ze Sieny św.Maria Magdalena św.Mikołaj Biskup św.Katarzyna Aleksandryjska Studiujących nauki przyrodnicze św.Albert Wielki Biskup O powodzenie na egzaminie św.Józef z Copertino / Kupertynu/ Teologów św.Jan Apostoł Patroni sprzyjający małżeństwu i rodzinie Kobiet św.Genowefa św.Klotylda św.Maria Magdalena św. Dorota z Mątowów Mężczyzn św.Bernard z Badenii Pomoc w sprawach matrymonialnych św.Andrzej Apostoł Zakochanych św.Andrzej Apostoł św.Walenty Narzeczonych św.Agnieszka Rzymianka św.Antoni Padewski św.Dorota św.Filomena św.Jadwiga Śląska św.Wunibald Rodzin chrześcijańskich św.Józef Oblubieniec Marii Młodych par św.Dorota Młodych małżeństw św.Dorota św.Zdzisława Małżeństw św.Antoni Padewski św.Joachim św.Józef Oblubieniec Marii św.Tomasz Apostoł św.Andrzej Apostoł Żon św.Elżbieta św.Katarzyna Aleksandryjska Patroni związani ze służbą zdrowia Całej Służby Zdrowia św.Jan Boży Personelu Medycznego św.Juda Tadeusz Akuszerek (położnych) św.Anna św.Antoni Padewski św.Dorota św.Leonard z Noblac św.Małgorzata z Antiochii św.Pantaleon Apostolstwa chorych św.Ludwina Aptekarzy św.Damian św.Jan Apostoł św.Jan Damasceński św.Kosma św.Markulf św.Rafał Archanioł św.Wit św.Roch Dentystów (stomatologów) św.Damian św.Kosma Lekarzy św.Błażej św.Cezary z Nazjanzu św.Łukasz Ewangelista św.Pantaleon św.Rafał Archanioł św.Roch św.Damian św.Kosma Optyków św.Hubert Pielęgniarek św.Agata Sycylijka św.Kamil św.Katarzyna ze Sieny św.Marcin Porres św.Kosma św.Damian Pielęgniarzy św.Jan Boży św.Kamil Radiologów św.Michał Archanioł Opiekujących się chorymi św.Kamil Hospicjów św.Jakub Starszy Krwiodawców św.Maksymilian Maria Kolbe Szpitali św.Gertruda św.Jakub Starszy św.Jan Boży św.Juda Tadeusz św.Kamil św.Katarzyna Genueńska św.Roch Caritasu św.Jan Kanty Patroni trudnych sytuacji w życiu Beznadziejne przypadki św.Juda Tadeusz Apostoł św.Ryta św.Szymon Apostoł św.Rafał Kalinowski (orędownik) Ciężkiej pracy św.Cyriak Dotkniętych niepowodzeniami św.Katarzyna Szwedzka Dobrej śmierci św.Barbara z Nikodemii św.Brygida św.Józef Oblubieniec Marii św.Małgorzata z Antiochii św.Michał Archanioł św.Dyzmas (Dobry Łotr) Godzinie śmierci św.Bernard z Clairvaux Spokojnej i szczęśliwej śmierci św.Filomena Dusz zaniedbanych św.Afra Grzeszników św.Katarzyna Aleksandryjska Kłótni św.Barnaba Apostoł św.Dionizy Sporów św.Barnaba Apostoł Ludzi dotkniętych niepowodzeniami św.Katarzyna Szwedzka Męczennic św.Anastazja Pokoju św.Franciszek z Asyżu Pokoju i pojednania św.Jadwiga Śląska Sierot św.Jakub Apostoł św.Hieroni Emiliani bł. Humbelina św.Iwo Helory św.Józef Oblubieniec Marii Służby socjalnej św.Ludwika de Marillac Sprawiedliwości społecznej św.Józef Oblubieniec Marii Śmiertelnych niebezpieczeństwach św.Krzysztof /orędownik/ Wdów św.Anna św.Jan Apostoł św.Monika św.Anastazja Ubogich św.Aleksy Rzymianin św.Antoni Pustelnik św.Antoni Padewski św.Antoni Wielki św.Elżbieta z Turyngii św.Franciszek z Asyżu św.Ivo Helary Ubogich robotnic św.Anna Upadłych na duchu św.Patryk W potrzebach finansowych św.Filomena Inwalidów wojennych św.Sebastian Włóczęgów św.Aleksy Rzymianin Żebraków św.Aleksy Rzymianin św.Łazarz św.Zenon św.Marcin z Tours Patroni podczas klęsk, kataklizmów i wojny Udręk wojny św.Elżbieta Portugalska Emigrantów św.Franciszka Cabrini św.Rafał Archanioł Jeńców św.Leonard z Noblac św. Mikołaj Biskup Konających św.Benedykt z Nursji Skazanych na śmierć św.Jan Chrzciciel św.Dyzmas ( Dobry łotr) Uchodźców św.Jadwiga Śląska Uciekinierów św.Józef Oblubieniec Marii św.Rafał Archanioł Więźniów św.Józef Cafasso św.Leonard z Noblac św.Marcin z Tours św.Maria Magdalena św.Medard z Noyon św.Mikołaj Biskup św.Franciszek z Asyżu św.Roch Patroni podczas klęsk św.Bernard z Clairvaux św.Florian św.Genowefa Burz św.Franciszek Ksawery św.Marcin z Tours Burz gradowych św.Barnaba Apostoł św.Jan Chrzciciel Plag św.Aleksy Rzymianin Podczas suszy św.Aleksy Rzymianin św.Genowefa Powodzi św.Jan Nepomucen Pożarów św.Antoni Wielki Sztormów św.Bernard z Clairvanoux św.Tomasz z Akwinu Tonących św.Jan Nepomucen Trzęsięnia ziemi św.Aleksy Rzymianin Złej pogody św.Aleksy Rzymianin Patroni osób związanych ze służbą Bogu. Chórów kościelnych św. Młodziankowie męczennicy Duchownych św.Tomasz Becket Duszpasterzy więziennych św.Józef Cafasso Dzieł Misyjnych w Polsce bł.Maria Teresa Ledóchowska Filozofów chrześcijańskich św.Katarzyna Aleksandryjska Gospodyń na plebanii św.Werena z Zurzach św.Weronika św.Wiborada Katechetów św.Robert Bellamin Kaznodziejów św.Jan Chryzostom Kleryków św.Gabriel od Matki Bożej św.Tarsycjusz Kościelnych św. Gwidon Kościelnych stowarzyszeń matek i wdów św.Monika Krzyżowców św.Oswald Księży św.Rafał Kalinowski Malarzy ikon i obrazów świętych św.Jan Damasceński Ministrantów św.Jan Behrmans św.Tarsycjusz św.Dominik Savio Młodych zakonników św.Gabriel od Matki Bożej Mnichów św.Onufry Muzyków kościelnych św.Pius X Papież Proboszczów św.Ivo Helory św.Jan Maria Vianney św.Karol Boromeusz Ruch Czystych Serc św.Karolina Kózkówna Spowiedników i dobrej spowiedzi św.Jan Nepomucen św.Alfons Maria Liguori Teologów św.Alfons Maria Liguori Patroni niektórych zawodów Wszystkich pracujących św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Adwokatów św.Katarzyna Aleksandryjska św.Alfons Maria Liguori Bibliotekarzy /opiekun/ św. Karol Boromeusz św.Katarzyna Aleksandryjska Budowniczych św.Maciej Apostoł Cieśli św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny św.Maciej Apostoł Cukierników św.Maciej Apostoł św.Mikołaj Biskup Dekarzy św.Jakub Młodszy Dorożkarzy św.Onufry Drukarzy św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX Drwali św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Flisaków św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Fryzjerów św.Ludwik IX św.Marcin Porres św.Maria Magdalena Górników św.Klemens I Papież Hafciarek św.Ludwik IX św.Łucja Historyków sztuki św.Jan z Fiesoli Hotelarzy św.Marcin z Tours Introligatorów św.Krzysztof św.Ludwik IX św.Łukasz Ewangelista Kamieniarzy św.Klemens I Papież św.Ludwik IX Kapeluszników św.Klemens I Papież św.Marcin z Tours św.Maurycy Kelnerów św.Klemens Maria Hofbauer Kierowców św.Krzysztof Kolejarzy św.Katarzyna Aleksandryjska Kowali św.Jan Chrzciciel św.Marcin z Tours Krawców św.Jan Chrzciciel św.Ludwik IX św.Łucja św.Marcin z Tours Kupców św.Mikołaj Biskup Kuśnierzy św.Jan Chrzciciel Księgarzy św.Jan Boży Literatów św.Katarzyna Aleksandryjska Malarzy /artystów/ św.Łukasz Ewangelista Marynarzy św.Klemens I Papież św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Młynarzy św.Anna św.Katarzyna Aleksandryjska św.Marcin z Tours św.Mikołaj Biskup Modystek św.Katarzyna Aleksandryjska Mówców św.Katarzyna Aleksandryjska Murarzy św.Marek Ewangelista Notariuszy św.Katarzyna Aleksandryjska św.Łukasz Ewangelista św.Marek Ewangelista św.Mikołaj Biskup Ogrodników św.Maria Magdalena Piekarzy św. Klemens Maria Hofbauer św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX św.Mikołaj Biskup Pasterzy Pisarzy św.Marek Ewangelista Prawników św.Jan Fisher św.Jan Kapistran św.Tomasz More Prządek św.Katarzyna Aleksandryjska Robotnic ubogich św.Anna Robotników (młodych) św. Jan Bosco /Bosko/ Robotników św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny św.Marcin Porres Rolników św.Łucja Rybaków św.Ludwik IX św.Mikołaj Biskup Rzemieślników św.Jan Bosco /Bosko/ św.Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny Rzeźbiarzy św.Łukasz Ewangelista Rzeźników św.Łukasz Ewangelista św.Maciej Apostoł Sędziów św.Mikołaj Biskup Spawaczy św.Szymon Apostoł Strażaków św. Katarzyna ze Sieny Strażników św. Katarzyna ze Sieny Szklarzy św.Marek Ewangelista Szwaczek św.Katarzyna Aleksandryjska św.Łucja Telekomunikacji św.Archanioł Gabriel Tkaczy św.Ludwik IX św.Marcin z Tours św.Onufry Tragarzy św.Krzysztof Uczonych św.Katarzyna Aleksandryjska św.Ludwik IX Zecerów św.Katarzyna Aleksandryjska Złotników św.Łukasz Ewangelista Żeglarzy św. Anna św.Krzysztof św.Mikołaj Biskup Żniwiarzy św.Oswald Żołnierzy św.Maurycy To tylko niektóre Bóstwa chrześcijańskie. Dodatkowo lista spraw jakimi ich obciążona bywa dłuższa niż te, które zostały wymienione w tym mocno okrojonym spisie. Na przykład pan święty Maurycy jest patronem zakonu św. Maurycego, cesarskiego domu Ottonów, królestwa Burgundii, Longobardów, miast: Einsiedeln, Magdeburga i Valais; ponadto także farbiarzy, kapeluszników, piechoty, rycerstwa i żołnierzy. Jeżeli słowa pana Jezusa są prawdziwe, a ludzie wyniesienie do świętości na prawdę władają sprawami ludzi i siłami przyrody to religia chrześcijańska jest wyjątkowa a chrześcijanie dysponują ogromną mocą. W żadnej innej znanej mi religii tak wielu ludzi decyduje o tym co pan Bóg może, a czego nie może.