Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'obrazy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


Jabber


Skype


Location


Interests


Wyznanie

Znaleziono 3 wyniki

  1. Najszanowniejsi Forumowicze, spotykając się ze Świadkami Jehowy dowiedziałem się, że posiadanie obrazów to grzech. Jednocześnie byłem świadkiem jak w literaturze Świadków Jehowy pojawiało się coraz więcej potępianych ilustracji, a ukoronowaniem tej tendencji stała się Telewizja Broadcasting. Sytuacja ta pobudziła mnie do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 10 dzień 4 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsze Ciało Kierownicze, najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością oglądam telewizję Broadcasting i cieszę się każdą dobrą radą, którą tam znajduję. Pewnego dnia jednak zaniepokoiło mnie pewna myśl zawarta w programie ze studia Brodcating Lipiec 2017. Wypowiedział ją Timothy Figliński z Działu Nagrań Dźwiękowych i Filmów Wideo: „Jeżeli zgodnie z powiedzeniem obraz mówi więcej niż tysiąc słów, to film może zastąpić milion słów. Filmy poruszają nasze uczucia i mogą być bardzo skutecznymi narzędziami w nauczaniu. Zdawał sobie z tego sprawę brat Russel. W roku 1914 niewielka grupa Badaczy Pisma Świętego wyświetliła fotodramę stworzenia ponad dziewięciu milionom ludzi na całym świecie. Reakcja ludzi była zdumiewająca. Jehowa w widoczny sposób pobłogosławił starania Badaczy by przedstawiać orędzie biblijne z wykorzystaniem pomocy wizualnych. Dlatego też przeszło sto lat później niewolnik wierny i roztropny produkuje filmy.” Kiedy usłyszałem to zdanie dotyczące obrazów przypomniałem sobie, że Świadkowie Jehowy nauczali mnie, że posiadanie obrazów jest grzechem przeciw prawu Boga Biblii. Trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem. Prawo zabraniające robić podobizn czegokolwiek zostało nawet zapisane w dekalogu: Wyjścia 20:4, Kapłańska 26:1 (...)„Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. (...) „‚Nie wolno wam czynić sobie nic niewartych bogów i nie wolno wam stawiać sobie rzeźbionego wizerunku ani świętego słupa, i nie wolno wam wystawiać żadnego kamienia na pokaz w waszej ziemi, by mu się kłaniać; bom ja jest Jehowa, wasz Bóg. Podobne stwierdzenia można znaleźć w wielu publikacjach Świadków Jehowy: *** w88 1.11 s. 5 Chrześcijański pogląd na przedmioty kultu *** Kościół rzymskokatolicki po dziś dzień w identyczny sposób usprawiedliwia bałwochwalstwo: tłumaczy, że obrazy i figury stanowią tylko środki pomocnicze do skupienia uwagi na określonych istotach niebiańskich oraz że wizerunki takie nie dysponują żadną siłą ani władzą. *** w05 1.10 s. 17 Sił dodawał mi przykład rodziców *** Poznajemy prawdę (…) przestała bowiem przestrzegać niebiblijnych zwyczajów, (...)pozdejmowała w domu wszystkie obrazy i je spaliła *** w02 1.7 s. 8 Oddawaj Bogu cześć „w duchu” *** Obrazy nie widzą, nie czują i nie mówią, toteż nikomu nie pomogą poznać Boga ani wielbić Go zgodnie z Jego wolą (Psalm 115:4-8). Najważniejszej wiedzy możemy nabywać tylko dzięki studiowaniu Słowa Bożego, Biblii. *** w96 1.7 s. 5 Jak Bóg się zapatruje na religie chrześcijaństwa? *** (…) Bóg wyraźnie pokazał, jak się zapatruje na kult wizerunków, gdy sprowadził zagładę na Jeruzalem i świątynię. W wielu kościołach chrześcijaństwa znajdują się liczne przedmioty kultu, między innymi krzyże, obrazy i rzeźby przedstawiające Marię. *** w86/16 s. 19 Służmy Bogu prawdy, zachowując prawość *** PROROCZA ANALOGIA 12 Dzisiejsze bezbożne chrześcijaństwo to odpowiednik niewiernego Jeruzalem z czasów starożytnych. W 612 roku p.n.e. Pan Wszechwładny, Jehowa, sprawił, że Jego prorok imieniem Ezechiel miał widzenie, w którym został przeniesiony z Babilonii właśnie do tego miasta. Tam na dziedzińcu świątynnym ukazano mu ohydny symbol bałwochwalstwa. Z kolei Jehowa kazał Ezechielowi wybić, a następnie poszerzyć otwór w murze. Potem rzekł do niego: „Wejdź i zobacz te straszne obrzydliwości, które oni tutaj popełniają”! Co ujrzały jego oczy? We wnętrzu domu wielbienia Jehowy były „na ścianie (...) wszędzie wokoło wyrysowane obrazy wszelkich płazów i bydła, ohydy i wszystkie bałwany domu izraelskiego” (Ezech. 8:1, 7-10, Bw). *** g05 8.5 s. 21 Czy należy oddawać Bogu cześć za pomocą wizerunków? *** „Chrześcijanie” przejmują kult wizerunków W dziele Encyclopædia Britannica wyjaśniono, że „w ciągu pierwszych trzech stuleci istnienia Kościoła chrześcijańskiego nie rozwinęła się żadna sztuka sakralna i na ogół Kościół z całą mocą opierał się jej wprowadzeniu. Na przykład Klemens Aleksandryjski krytykował (pogańską) sztukę religijną za to, że zachęca ludzi do wielbienia stworzenia zamiast Stwórcy”. Jak doszło do tego, że używanie wizerunków stało się tak popularne? Wspomniana encyklopedia podaje: „Mniej więcej w połowie III wieku w Kościele chrześcijańskim zaczęto tworzyć malowidła i je uznawać, choć nie bez ostrego sprzeciwu niektórych gmin. Dopiero gdy na początku IV stulecia Kościół chrześcijański został rzymską religią państwową z cesarzem Konstantynem na czele, w kościołach pojawiły się obrazy, które z czasem zadomowiły się na trwałe w życiu religijnym ludzi”. Najszanowniejsze Ciało Kierownicze, najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, cała powyższa argumentacja przestrzegająca przed posiadaniem obrazów wydaje mi się być logiczna i jak najbardziej zgodna z prawem Boga zawartym w Biblii. Kościoły Świadków Jehowy tylko z pozoru różnią się od kościołów obwieszonych obrazami. Zamontowano w nich ekrany, na których wyświetlane bywają obrazy, które Świadkowie Jehowy uważają za grzeszne. Parafrazując słowa mówcy telewizji Broadcasting – jeżeli posiadanie obrazu jest grzechem to wyświetlane filmu może zastąpić milion grzechów. Telewidzowie telewizji Broadcasting jak i czytelnicy wydawnictw Świadków Jehowy są świadkami tego, że obrazy pojawiły się i zadomowiły również w życiu religijnym Świadków Jehowy i to pomimo tego, że formalnie takie praktyki w literaturze Świadków Jehowy zostały jawnie potępione. Jednocześnie współczesna działalność Świadków Jehowy to między innymi propagowanie czasami nawet bogato ilustrowanych traktatów, czasopism, książek oraz filmów, które składać się mogą z milionów obrazów. Członkowie Ciała Kierowniczego uważają to za przejaw rozsądku i wierności. Bardzo proszę, przypomnijmy sobie analizowaną wypowiedź z telewizji Broadcasting: „Jeżeli zgodnie z powiedzeniem obraz mówi więcej niż tysiąc słów, to film może zastąpić milion słów. Filmy poruszają nasze uczucia i mogą być bardzo skutecznymi narzędziami w nauczaniu. Zdawał sobie z tego sprawę brat Russel. W roku 1914 niewielka grupa Badaczy Pisma Świętego wyświetliła fotodramę stworzenia ponad dziewięciu milionom ludzi na całym świecie. Reakcja ludzi była zdumiewająca. Jehowa w widoczny sposób pobłogosławił starania Badaczy by przedstawiać orędzie biblijne z wykorzystaniem pomocy wizualnych. Dlatego też przeszło sto lat później niewolnik wierny i roztropny produkuje filmy.” Trudno jednak twórców tego gigantycznego aktu bałwochwalstwa nazwać niewolnikiem wiernym i roztropnym. Moim zdanie bardziej do tego niewolnika pasuje określenie głupi i niewierny, W związku z powyższym mam pytanie do członków Ciała Kierowniczego: Jak to jest z tymi obrazami, podobiznami etc, których swoim czcicielom Bóg Biblii zakazał czynić. Posiadanie, tworzenie, propagowanie obrazów i podobizn jest grzechem, czy też nie jest? Ja jako zainteresowany czuję się zdezorientowany. Świadkowie Jehowy nauczyli mnie, że to jest grzech wielki. A tymczasem grzech ten stał się integralną częścią działalności Świadków Jehowy. Moim zdaniem, bardzo źle się stało a odpowiedzialność za to ponosi Ciało Kierownicze. Dlatego też postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem się też w intencji Świadków Jehowy jak i wszelkich innych czcicieli Boga Biblii pomodlić do ich Boga: Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Ciebie o to prosić byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszelkim innym Twoim czcicielom rozumieć i przestrzegać Twoje prawa? Jeżeli mogę, to bardzo Ciebie o to proszę o to najbardziej w imieniu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Na wszelki wypadek w podobnej intencji postanowiłem pomodlić się też do najlepszego, z wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boga, Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boże, czy mogę Ciebie prosić o to byś dopomógł wszystkim ludziom właściwie rozumieć wszelkie prawa i właściwie, jak tylko to tylko możliwe reagować? Jeżeli mogę, to proszę Ciebie o to najbardziej jak tylko potrafię. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co myślicie o tej kwestii?
  2. Czy chrześcijanie powinni niszczyć pomniki czy też inne przedmioty kultu bałwochwalczego? Religia Izraelska wyróżniała się od innych religii tym, że mieli zakaz robienia rzeźb czy też podobizny czegokolwiek co jest na ziemi, w niebie, czy też pod ziemią: Wyjścia 20:4, 5; (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Dodatkowo wchodząc do ziemi obiecanej dostali nakaz niszczenia wszelkich widzialnych form kultu: Liczb 33:50-52 (...)I Jehowa odezwał się do Mojżesza na pustynnych równinach moabskich nad Jordanem naprzeciw Jerycha, mówiąc: „Przemów do synów Izraela i powiedz im: ‚Przeprawiacie się przez Jordan do ziemi Kanaan. I wypędzicie przed sobą wszystkich mieszkańców tej ziemi, i zniszczycie wszystkie ich kamienne figury, a wszystkie ich posągi lane z metalu macie zniszczyć i wszystkie ich święte wyżyny macie unicestwić. Prawa te podtrzymał szanowny pan Jehoszua (Jezus Chrystus), a nawet rozszerzony zwracając uwagę na możliwość cudzołóstwa duchowego – w sercu: Mateusza 5:17-20, 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to (…) Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Chrześcijanie głosząc swoje orędzie trafili do narodów, w których Bogom jak i ludziom można było stawiać pomniki i ołtarze. Na początku ich uświadamiali, że Bóg nie jest podobny do złota, srebra lub czegoś wyrzeźbionego: Dzieje 17:22-29 (...)Mężowie ateńscy, widzę, że we wszystkim zdajecie się żywić większą niż inni bojaźń przed bóstwami. Na przykład przechodząc i uważnie oglądając wasze przedmioty kultu, znalazłem także ołtarz, na którym napisano: ‚Nieznanemu Bogu’. Co więc — nie znając — traktujecie ze zbożnym oddaniem, to wam ogłaszam. Bóg, który uczynił świat i wszystko, co na nim, ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani nie jest obsługiwany rękami ludzkimi, jak gdyby czegoś potrzebował, ponieważ on sam daje wszystkim życie i dech, i wszystko. On też z jednego człowieka uczynił wszystkie narody ludzkie, żeby zamieszkiwały na całej powierzchni ziemi, i on ustanowił wyznaczone czasy oraz ustalone granice zamieszkiwania ludzi, aby poszukiwali Boga, czy by nie mogli go niejako namacać i rzeczywiście znaleźć, choć właściwie nie jest on daleko od nikogo z nas. Dzięki niemu bowiem mamy życie i poruszamy się, i istniejemy, jak to rzekli nawet niektórzy z waszych poetów: ‚Bo jesteśmy też jego potomstwem’. „Skoro więc jesteśmy potomstwem Bożym, to nie powinniśmy mniemać, że Istota Boska jest podobna do złota albo srebra, albo kamienia, do czegoś wyrzeźbionego dzięki kunsztowi i pomysłowości człowieka. Z czasem nauka ta zyskiwała na popularności: Dzieje 19:23-28 (...)W tymże czasie powstało niemałe poruszenie w związku z Drogą. Albowiem pewien człowiek imieniem Demetriusz, kujący w srebrze, zapewniał rzemieślnikom niemały zysk przez wyrabianie srebrnych świątyniek Artemidy; zebrał ich oraz tych, którzy przy takich rzeczach pracowali, i rzekł: „Mężowie, dobrze wiecie, że nasz dobrobyt zawdzięczamy temu interesowi. Widzicie też i słyszycie, że nie tylko w Efezie, lecz niemalże w całym okręgu Azji ów Paweł przekonał spory tłum ludzi i skłonił ich do zmiany poglądu, mówiąc, iż ci, których rękami uczyniono, nie są bogami. Ponadto grozi niebezpieczeństwo, że nie tylko to nasze zajęcie pogrąży się w niesławie, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie poczytana za nic, a nawet zostanie niebawem obrócona wniwecz jej wspaniałość, którą wielbi cały okręg Azji oraz zamieszkana ziemia”. Usłyszawszy to, wpadli w gniew i zaczęli wołać, mówiąc: „Wielka jest Artemida Efezjan!” Sprawa diametralnie się zmieniła w krajach gdzie chrześcijanie uzyskiwali władzę. W krajach takich zaczęli niszczyć niechrześcijańskie miejsca i przedmioty kultu, w zamian budując własne ołtarze, a z czasem i pomniki wszelkiej maści, jakby zupełnie zapomnieli o przykazaniach Boga: Rzymian 1:18-25 (...)Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę, ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających. Dlatego też Bóg, stosownie do pragnień ich serc, wydał ich na pastwę nieczystości, żeby między sobą hańbili swe ciała, właśnie tych, którzy prawdę Bożą zamienili na kłamstwo oraz wielbili stworzenie i dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Tego, który stworzył i który jest błogosławiony na wieki. Amen. Zaistniała sytuacja, nie została zaakceptowana przez wszystkich chrześcijan. Zwłaszcza ruch protestancki sprawił, że chrześcijanie chrześcijanom zaczęli niszczyć pomniki i krzyże. W książce poświęconej szanownemu panu Marcinowi Lutrowi można przeczytać: Pewien młody duchowny imieniem Hetzer wydał książkę pod tytułem „Obrazy w świetle sądu Bożego.” Słowa jego wielkie wywarły wrażenie, tak iż znaczna część ludności o niczym innym nie myślała, jak o obrazach. Przed jedną z bram Zurycha stał piękny krzyż. Niektórzy zwolennicy reformacyi gorszyli się, że mu ludzie mimo idący tak wielką cześć i nabożeństwo oddawali. Pewnego dnia wyszło kilku obywateli przed bramę miasta, z pozwoleniem właściciela wydobyli z ziemi krzyż i usunęli go z miejsca, na którem stał. Moim zdaniem była to słuszna i sprawiedliwa decyzja z poszanowaniem prawa własności. Co innego jednak zniszczyć swój pomnik, co innego zniszczyć komuś pomnik. Szczególnie skomplikowana sytuacja w kwestii pomników panuje w Polsce. W przestrzeni publicznej, wspólnej, państwowej istnieje wiele wspólnych pomników, kopców i form oddawania czci stworzeniu. Do roli pomników sprowadzono ulice, place, czy budynki, którym ku czci osób lub wydarzeń ponadawano nazwy. Nawet jak ktoś nie chce, musi mieszkać przy ulicy komuś poświęconej. Nawet jak ktoś nie chce, musi płacić na utrzymywanie pomników i innych miejsc kultu, które moim zdaniem mogą być uznane przez Boga biblii za bałwochwalstwo. Takie upaństwowienie bałwochwalstwa uważam za wyjątkowo społecznie szkodliwe. Jak ktoś chce łamać przykazania Boże zawarte w biblii, to powinien robić to tylko na swoją odpowiedzialność i swój koszt a nie zmuszać całego narodu do duchowej rozpusty. By temu zaradzić uważam, że powinno się zrezygnować z nazw ulic, placów, czy budynków państwowych – w zamian można je ponumerować według jednego dla całego kraju klucza. Pomniki wszystkie powinny zaś zostać sprywatyzowane. Jeżeli ktoś będzie chciał oddawać jakąś cześć stworzeniu, będzie to robił na swój koszt i na swoją odpowiedzialność. Jeżeli zaś ktoś chce zburzyć jakiś pomnik to moim zdaniem powinien go wykupić na własność i dopiero wtedy zrobić z nim to co uzna za stosowne, na przykład pokryć złotem lub też zetrzeć w pył. Mam do wszystkich pytanie: Czy chrześcijanie powinni niszczyć pomniki i ołtarze, które do nich nie należą, nie szanując prawa własności i wierzeń innych ludzi, czy też nie powinni tego robić szanując innych ludzi, ich prawo własności i ich wierzenia?
  3. Czy chrześcijanie mogą malować, rzeźbić, robić zdjęcia ludziom, zwierzętom i innym stworzeniom? Izraelici otrzymali czytelne i jednoznaczne prawo zakazujące czynienia podobizn, wizerunków rzeźb, symboli jakichkolwiek stworzeń tego co w niebiosach, na ziemi, w wodach i pod ziemią: Wyjścia 20:4, Powtórzonego Prawa 4:15-18, 27:15 (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. (...)I pilnie zważajcie na swe dusze, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy Jehowa mówił do was na Horebie spośród ognia, żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety, podobizny jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobizny jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebiosami, podobizny czegokolwiek, co się porusza po ziemi, podobizny jakiejkolwiek ryby, która jest w wodach pod ziemią; (...)‚Przeklęty mąż, który wykonuje rzeźbiony wizerunek lub lany posąg — obrzydliwość dla Jehowy, wytwór ręki obrabiającego drewno i metale — i który go umieszcza w ukryciu’. (A cały lud odpowie, mówiąc: ‚Amen!’) Prawo to zaostrzył Jehoszua (Jezus Chrystus), Izraelita, żyd z plemienia Judy. Uświadomił On chrześcijanom, że grzech zaczyna się w myśli: Mateusza 5:17-20, 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. (...)Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. W jednych kościołach chrześcijańskich obrazy i rzeźby są zakazane w innych nawet wskazane. Kwestię pomników i obrazów w używanych w obrzędach kościołów chrześcijańskich omawiamy już tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6687-ko%C5%9Bcio%C5%82y-chrze%C5%9Bcija%C5%84skie-i-kwestia-wznoszenia-pomnik%C3%B3w/ Teraz zajmijmy się poza religijną istotą tego zagadnienia. Wszystkie znane mi kościoły chrześcijańskie dopuszczają możliwość czynienia obrazów różnych stworzeń. Szczególną rolę w tej kwestii odgrywają aparaty fotograficzne i kamery wideo. Nawet surowi w kwestii pomników i obrazów muzułmanie robią sobie zdjęcia i kręcą filmy wideo, za symbol swojej religii obrali sobie półksiężyc. Nauka rysunku i rzeźby należy do programów obowiązkowych wielu szkół, nawet religijnych. Moim zdaniem jest to jawne złamanie nakazu Boga biblii, który na te zagadnienia jest wręcz uczulony. Za obrzydliwość uznał On nawet symbol zazdrości, pomimo tego, że jest to jedna z jego cech naczelnych: Ezechiela 8:3, 5, 6 (...)Potem wyciągnął coś przypominającego rękę i chwycił mnie za pęk włosów mej głowy, a jakiś duch niósł mnie między ziemią a niebiosami i zaniósł mnie w wizjach Bożych do Jerozolimy, do wejścia bramy wewnętrznej, która jest zwrócona na północ, gdzie mieszka symbol zazdrości, pobudzający do zazdrości. (...)Podniosłem więc oczy ku północy, a oto na północ od bramy ołtarza był w wejściu ten symbol zazdrości. On zaś powiedział do mnie: „Synu człowieczy, czy widzisz, jak wielkie obrzydliwości oni czynią(...) Zazdrość czy zawiść to specjalność Boga chrześcijan. Temat Boga zazdrości o imieniu Kanna (Zazdrosny lub Zawistny) został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6394-zazdro%C5%9B%C4%87-chrze%C5%9Bcija%C5%84ska-czu-nie-zaprowadzi-ona-chrze%C5%9Bcijan-do-piek%C5%82a/ Osoby zainteresowane rolą zazdrości w życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proroctwa zarówno Starego jak i Nowego Testamentu wyraźnie pokazują, że w kwestii rzeźb czy podobieństw wszelkich stworzeń Bóg biblii się nie zmienia. Osoby, które łamią te zakazy zamierza karać surowo: Rzymian 1:18-27 Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę, ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na coś podobnego do wizerunku zniszczalnego człowieka, a także ptaków oraz stworzeń czworonożnych i pełzających. Dlatego też Bóg, stosownie do pragnień ich serc, wydał ich na pastwę nieczystości, żeby między sobą hańbili swe ciała, właśnie tych, którzy prawdę Bożą zamienili na kłamstwo oraz wielbili stworzenie i dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Tego, który stworzył i który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego też Bóg wydał ich haniebnym żądzom seksualnym, bo zarówno ich kobiety zamieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze, jak i mężczyźni podobnie porzucili zgodne z naturą pożycie z kobietą i gwałtownie zapłonęli w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyźni z mężczyznami czyniąc to, co sprośne, i na samych sobie otrzymując pełną odpłatę należną za ich błąd. Ezechiela 8:10, 11, 18; 9:1, 5-7 (...)zobaczyłem, a oto była tam wszelka podobizna stworzeń pełzających i wstrętnych zwierząt oraz wszystkie gnojowe bożki domu izraelskiego, wyryte dookoła na ścianie. A siedemdziesięciu mężów spośród starszych domu izraelskiego wraz ze stojącym wśród nich Jaazaniaszem, synem Szafana, stało przed nimi, każdy ze swą kadzielnicą w ręce; i wznosiła się woń obłoku kadzidła. (...)Ja także będę działał w złości. Moje oko się nie użali ani nie będę współczuł. I wołać będą do moich uszu donośnym głosem, lecz ja ich nie wysłucham”. I zawołał donośnym głosem, tak iż słyszałem to na własne uszy: (...)„Przejdźcie za nim przez miasto i uśmiercajcie. Niech wasze oko się nie użali i nie okazujcie współczucia. Starca, młodzieńca i dziewicę oraz małe dziecko i niewiasty macie pozabijać — aż do wytracenia. (...)”. I rozpoczęli od starców, którzy byli przed domem. I jeszcze rzekł do nich: „Skalajcie dom i napełnijcie dziedzińce zabitymi. Wyruszajcie!” I wyruszyli, i uśmiercali w mieście. Moim zdaniem chrześcijanie wielce ryzykują robiąc wszelkie podobizny, zdjęcia, filmy temu co Bóg im zakazał, a istniejąca sytuacja może doprowadzić do cierpień w życiu doczesnym i być może wielokrotnie większych udręk w życiu przyszłym, po śmierci? A Wy co o tym myślicie? Mogą chrześcijanie rzeźbić, malować, fotografować, kręcić filmy temu co Bóg wyraźnie zakazał, czy nie mogą?