Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'odstępcy' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 20 wyników

  1. Wygląda na to, że czwarty uczestnik tego wzbogacającego intelektualnie show pochodzi z rodziny śJ. Nazwa restrykcyjnego ugrupowania, które nie utrzymuje kontaktu z dziećmi opuszczającymi jego szeregi, nie padła, ale sprawa wydaje się jasna. No raczej nie pochwalii się małżonką, którą mu "naukowcy" wybrali. Ciekawe, czy pociągną temat w kolejnych odcinkach? Może ktoś, kto to zamierza oglądać, dopisze ciąg dalszy. Facet w jakiś trudny do sprecyzowania sposób ma bycie eksem wypisane na czole. Zaskakuje mnie, że wziął udział w takim czymś. A może tu jest i to czyta? Może po skończeniu programu - bo jak rozumiem obowiązuje go teraz tajemnica - opowie coś o tym?
  2. Punkt zwrotny?

    Ten wątek chciałbym skierować przede wszystkim do ex-ów, choć również mogą zabrać głos osoby, które mają obserwacje w tym zakresie, a nigdy nie były SJ. Zdaję sobie sprawę, że w zasadzie wielu z nas już wcześniej wypowiadało się na ten temat, ale może warto pewne sprawy usystematyzować. Jak wiadomo, często odchodzenie od organizacji jest procesem długofalowym. Czasami towarzyszą mu jakieś kamienie milowe, a nieraz następuje punkt zwrotny, po którym rusza lawina nie do zatrzymania. Interesuje mnie, czy również i w Waszym przypadku nastąpiło jedno jedyne zdarzenie, po którym wiedzieliście, że w zasadzie nie ma już odwrotu z odstępczej drogi? Parafrazując "Rejs", na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy, no to może ja... W moim przypadku odchodzenie od organizacji było procesem, który... nadal trwa. A może nigdy się nie zaczął, bo nigdy szczerze do organizacji nie przynależałem...? To skomplikowane Jak już kiedyś wspomniałem kilka razy, uważam, że to nie ja wybrałem organizację, ale ona mnie. Miałem to "szczęście", że urodziłem się "w prawdzie", w 40-milionowym niemal społeczeństwie, w którym wówczas SJ było może z 60 tys. A gdyby policzyć pary głosicieli, które mogłyby wydać na świat potomka, ta liczba byłaby jeszcze niższa, no ale stało się, przykra sprawa Chrzest przyjąłem w wieku 14 lat tylko dlatego, że w mojej rodzinie to było "normalne" - nie chciałem (nawet i nie mogłem) się wyłamywać. No i nie chciałem sprawiać przykrości najbliższej rodzinie - taki byłem dobry chłopak Nigdy nie byłem nawiedzonym głosicielem, a nawet do gorliwości było mi daleko. Gdy zaczynałem nabierać świadomości - w połączeniu z moimi obserwacjami organizacji od niemowlęctwa - zacząłem dość jawnie i bezczelnie ją kontestować. Umiłowałem sobie świeckie rozrywki i literaturę, czym mocno zasmucałem oblicze Jehowy Z czasem dużo czytałem o symbolice chrześcijańskiej. Gdy byłem na I roku studiów, na sali królestwa byłem prawdziwym gościem. Wtedy były jeszcze zebrania w domach, a jako że czasami odbywały się i w naszym domu, trudniej było się z nich wymiksować. Studiowaliśmy wtedy (bodaj w 1998/1999 r.) książkę "Wspaniały finał Objawienia bliski". I rzeczywiście - to było dla mnie prawdziwe objawienie! Jego finał też nastąpił niebawem Momentami wręcz tłamsiłem śmiech, żeby nie parsknąć wobec bzdurnych interpretacji symboli chrześcijańskich. Głosiciele jako szarańcza?! To był prawdziwy hit Wtedy pomyślałem sobie: NO FUTURE! Nie ma takiej siły, żebym dalej się identyfikował z tym bełkotem. Koniec, szlus i basta! Innymi słowy, WTS pozbyło się głosiciela dzięki swemu wiekopomnemu dziełu o Apokalipsie Kto wie - gdyby nie tamte wtorkowe studium książki, może jeszcze trochę bym wegetował na łonie zboru. Znamienne, że organizacja stopniowo zaczęła po jakimś czasie wycofywanie tych książek z obiegu. Tego steku bzdur nie dało się już nijak obronić Oczywiście gdybyśmy nawet nigdy nie ujrzeli na oczy książki o Apokalipsie, i tak bym odszedł. Nawarstwiło się zbyt wiele brudu i smrodu w organizacji, którego nie byłem już w stanie przetrawiać. A tak po ludzku - po prostu źle się tam czułem. No ale jeśli miałbym wskazać na jakiś punkt zwrotny, pewnie byłaby nim lektura książki "Wspaniały finał...". A Wy mieliście swoje punkty zwrotne? Zapraszam do dyskusji!
  3. Przyznam, że zatkało mnie, gdy to zobaczyłem. Postarajcie się nie skupiać na tym co gość mówi (głosi swoją wersję ewangelii), a przede wszystkim na tym, jak reagują (jak wynika z opisu filmu) starsi zbórów kongresowych. Ich zachowanie przypomina tłum zombie, zupełnie nie przeszkadza im fakt że wyglądają i zachowują się jak jacyś idioci. Ważne jest tylko, żeby uciszyć szkodników. Mnie osobiście to bardzo cieszy, bo to ich zachowanie pokazują, że zaczynają się bać swoich przeciwników. Wcześniej ich tylko wyśmiewali bądź zwyczajnie ignorowali, ale teraz coraz częściej przechodzą do ofensywy. System im się sypie aż miło. Część 1, akcja od ok. 5:40: Część 2:
  4. Rocznik ŚJ 2014 opisuje ciekawy przypadek odstępców, którzy nadal nazywali się Świadkami Jehowy, a prawowiernych Świadków nazwali "oszustami" i "kowbojami z Gileadu": *** yb14 ss. 109-110 *** Rozłam we Freetown W roku 1956 do Freetown przybyli Charles Chappell i jego żona Reva. W drodze do domu misjonarskiego zbił ich z tropu widok dużego napisu zapowiadającego wykład biblijny w Wilberforce Memorial Hall. Charles opowiada: „Mówcą miał być C. N. D. Jones, przedstawiciel ‚Eklezji Świadków Jehowy’”. Jones, podający się za pomazańca, przewodził grupie odstępców, która kilka lat wcześniej oderwała się od zboru we Freetown. Grupa ta uważała się za „prawdziwych” świadków Jehowy, a misjonarzy i braci lojalnie obstających przy przedstawicielach organizacji nazywała „oszustami” i „kowbojami z Gileadu”. Sytuacja pogorszyła się, gdy Jones i niektórzy jego zwolennicy zostali wykluczeni. Brat Chappell relacjonuje: „Ogłoszenie to zszokowało część tych, którzy woleli pobłażać odstępcom. Kilku braci publicznie wyraziło swoje niezadowolenie. Zarówno oni, jak i inni dalej utrzymywali kontakty z buntownikami i próbowali zakłócać zebrania oraz zbiórki do służby polowej. Takie rozżalone jednostki siadały podczas zebrań razem w miejscu zwanym rzędem odstępców. Ostatecznie większość z nich odeszła od prawdy. Ale niektórzy odzyskali równowagę duchową i stali się gorliwymi głosicielami”. Lojalna postawa, którą wykazała się większość, torowała drogę dla swobodnego oddziaływania ducha Bożego. Gdy Freetown odwiedził nadzorca strefy, Harry Arnott, zdał następujące sprawozdanie: „To pierwszy większy wzrost, jaki nastąpił w Sierra Leone od lat. Daje nam to nadzieję na przyszły rozwój”.
  5. Rozumiem, że broszura pt. "Wróć do Jehowy" jest dla odstępców! Kto ma zatem ją dostarczać odstępcom? Czy zwykli ŚJ, którym nie wolno z odstępcami rozmawiać, czy może jest to broszura tylko dla starszych? A może nieochrzczeni głosiciele, którym wolno rozmawiać z odstępcami, mają wywiązywać się z tego zadania?
  6. Wpisując się w nastrój walentynkowego, euforycznego uśmiechu proponuję przeczytanie tekstu o permanentnym kryzysie ex - świadka. Serdecznie zapraszam: http://sj23.blox.pl/2015/02/Permanentny-kryzys-czyli-Przeklenstwo-urodzenia.html Uwaga tekst jest pesymistyczny i zawiera treści szkodliwe dla zdrowia psychicznego. Pisany pod natchnieniem Boga, Szatana i kawy z bezą.
  7. Dobry. Wiem, że kiedyś były organizowane takie spotkania, zdaje się w Karpaczu, nigdy nie uczestniczyłem, ale dwie osoby z mojej rodziny owszem. Czy wciąż spotykacie się gdzieś, kiedyś? Można dołączyć (mogę podawać emblematy)?
  8. W poznańskich zborach wrze, jak na wiosnę w ulu. Na zgromadzeniach w Stęszewie podawane są specjalne komunikaty, zabraniające komunikowania się z "odstępcami. Jak donoszą zaprzyjaźnione wiewiórki w wielu zborach są odczytywane komunikaty wskazujące kto z braci ma poglądy zasługujące na miano odstępcy. Znane są mi przypadki publicznego naznaczania tych braci z podaniem imienia i nazwiska. Takie działanie jest niezgodne z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych i narusza godność tych osób. W takich przypadkach należy wezwać starszych zboru do zaniechania tego procederu a w szczególnych przypadkach zgłaszać sprawę w prokuraturze. Powiem tylko tyle, że w nowym roku przygotujemy specjalna niespodziankę poznańskim nadzorcom.
  9. Kochani Swiadkowie Jehowy wchodzacy na fora internetowe, blogi i panele dyskusyjne i zostawiajacy tam komentarze. Chcialbym Wam serdecznie podziekowac za wysilek ktory wkladacie w sprowadzanie nas - podlych odstepcow - na sciezke prawosci. Chcialbym Wam dedykowac ten filmik. Niechaj Jehowa da Wam sily na zwiekszenie obecnosci w sieci. Potrzebujemy Was!
  10. Wielu odstępców stwierdza, że przez lata nie może sobie poradzić z psychiką. Jak to jest? Czy odstępstwo jest przyczyną spokoju psychicznego, czy psychicznych powikłań? Skąd potrzeba wieloletniego pisania na forach?
  11. Zapraszam wszystkich odstępców na wazelinę. Wazelina jest syblem ochrony przed otarciami. Każdy człowiek powinien o siebie dbać. Jednak w społeczeństwie ludzie ciągle sie o siebie ocierają, toteż wazeliny nigdy nie za wiele. Zapraszam, bo każdy tutaj jest cudowny i zasługuje na więcej wazeliny.
  12. Świadków Jehowy w Polsce już nie ma! – dowodzi prezes Chłościński, czyli odstępcy mnożą się jak króliki. Świadków Jehowy w Polsce już nie ma!!! Dowiódł tego prezes Stowarzyszenia Wyzwoleni, pan Stanisław Chłościński. Dnia 8 kwietnia 2014 r. portal chelm.naszemiasto.pl zamieścił wywiad z panami prezesami Stowarzyszenia, Stanisławem Chłościńskim i Jackiem Zahorskim. źródło: http://chelm.naszemiasto.pl/artykul/swiadkowie-jehowy-jak-funkcjonuja-i-dlaczego-dochodzi-do,2227724,t,id.html Na temat skandalicznego wywiadu dla tej gazety napisano już jeden artykuł. Więcej: https://watchtower-forum.pl/topic/5148-dlaczego-dochodzi-do-napadów-na-świadków-jehowy-czyli-odstępca-wymachuje-maczetą/?p=259450 Otóż w ww. wywiadzie pan prezes oświadczył: „Jak wynika z naszych szacunkowych wyliczeń liczba osób, która doznała ostracyzmu i psychomanipulacji przez tę wspólnotę wyznaniową [ŚJ] to ok. 100 tysięcy osób” Słowa pana prezesa musiały mieć niezwykłą siłę przebicia, ponieważ zaledwie 3 dni później liczba 100 tyś. podwoiła się do 200 tyś! Bowiem w kolejnym wywiadzie w dniu 11 kwietnia 2014 r. – tym razem dla telewizji WTK – pan prezes oświadczył: „W Polsce jest to praktycznie ok. 200 tysięcy osób, które doznały ostracyzmu, psychomanipulacji, które znalazły się jakby poza tą organizacją”. źródło: http://wtkplay.pl/video-id-10430-wolnosc_sumienia_kontra_medycyna Jaki z tego wniosek? ŚJ w Polsce nie ma, bo być nie może! Policzmy po „chłościńskiemu”: jeśli w Polsce jeszcze 8 kwietnia rano było – powiedzmy - 130 tysięcy ŚJ i 100 tysięcy byłych-ŚJ, natomiast już 11 kwietnia liczba byłych-ŚJ zwiększyła się do 200 tysięcy, to znaczy, że o 100 tysięcy musiała się zmniejszyć liczba SJ. A zatem to oznacza, że już następnego dnia, 12 kwietnia – tak mniej więcej w czasie porannej kawy – w Polsce już nie było ŚJ, bo odstępcy rozmnożyli się jak króliki... „No dobra, udawajmy, że nas nie ma...” – jak stwierdził król-żaba w bajce Shrek... Sęk w tym, że pan prezes na temat „prędkości” odpływania ludzi od ŚJ do byłych-ŚJ jednocześnie oświadczył: „To jest rząd powiedzmy rocznie ok. 4 tysięcy”. Czyli: 100 tysięcy odpływa w ciągu 3 dni i jednocześnie 4 tysiące rocznie. Matematyka Stowarzyszenia Wyzwoleni jest – jak widać – całkiem pokraczna. Nie mają szczęścia odstępcy do liczenia: jak opisałem w artykule pt. Ex-Świadkowie Jehowy – „bardziej inteligentni” czy „analfabeci funkcjonalni”? https://watchtower-forum.pl/topic/610-ex-swiadkowie-jehowy-–-„bardziej-inteligentni”-czy-„analfabeci-funkcjonalni”/?p=14243 czołowi odstępcy w Polsce to faktycznie analfabeci funkcjonalni. Jak pamiętamy lista takowych analfabetów nie została wtedy zamknięta, więc śmiało dopisujemy do niej jeszcze jedno nazwisko... Ale przecież wiceprezes to księgowy! Powinien umieć liczyć. Tu się jednak nie popisał, więc bilety komunikacji w Głogowie mogą być jednocześnie tanie, drogie a nawet może nie być ich wcale. Nie maja też szczęścia odstępcy do nauki: jak opisałem w artykule pt. „Wyzwoleni, Telewizja WTK i dr Paweł Hajkowicz, czyli obciach na całego.” https://watchtower-forum.pl/topic/5165-wyzwoleni-telewizja-wtk-i-dr-paweł-hajkowicz-czyli-obciach-na-całego/?p=260274 telewizja WTK wyrządziła Stowarzyszeniu niedźwiedzią przysługę, powołując na „eksperta” pana doktora Hajkowicza, który swoich wypowiedzi będzie się musiał jeszcze długo wstydzić. Ebed. kwiecień 2014 r. Ps. A teraz zobaczycie, jak establishment tego forum nie będzie wiedział, co odpowiedzieć. Tak będą porażeni siłą moich argumentów! I zapadnie głucha cisza, w której będą rozpaczać nad kolejną wpadką Stowarzyszenia Wyzwoleni. Albo – swoim zwyczajem – sypną parę wyzwisk pod adresem ebeda...
  13. Wyzwoleni, Telewizja WTK i dr Paweł Hajkowicz, czyli obciach na całego. Stowarzyszenie Wyzwoleni ostatnio bryluje w mediach. Portale internetowe i telewizje zapraszają przedstawicieli Stowarzyszenia, w osobach panów prezesów, do udzielenia wywiadów. Ostatnio poznańska Telewizja WTK z udzieliła głosu obu panom. Źródło: http://wtkplay.pl/video-id-10357-nie_zgadzaja_sie_na_transfuzje_krwi_bo_sa_do_tego_zmuszani Oczywiście, gdyby telewizja zaprezentowała jedynie opinie panów prezesów na temat ŚJ, dałbym sobie spokój z ich komentowaniem, bo ja swoją opinię na temat poglądów panów prezesów już wyraziłem, o czym czytelnik dowie się ze źródła: https://watchtower-forum.pl/topic/5148-dlaczego-dochodzi-do-napad%C3%B3w-na-%C5%9Bwiadk%C3%B3w-jehowy-czyli-odst%C4%99pca-wymachuje-maczet%C4%85/ Niemniej jednak telewizja WTK - w osobie pani redaktor Małgorzaty Mielcarek - postanowiła skonfrontować informacje podane przez Świadków Jehowy (na swojej oficjalnej stronie internetowej www.jw.org ) w sprawie leczenia bez stosowania transfuzji krwi z opinią pana doktora Pawła Hajkowicza, lekarza chirurga z jakiegoś poznańskiego – jak mniemam – ośrodka medycznego. Pani redaktor odnalazła na stronie ŚJ następujące oświadczenie: "Chirurdzy często przeprowadzają bez użycia krwi skomplikowane zabiegi (...) W pewnym czasopiśmie medycznym wyrażono opinię, że "wiele metod opracowanych w celu leczenia pacjentów będących Świadkami Jehowy w najbliższych latach stanie się standardową praktyką"". Pani redaktor opowiada dalej: "Tekst pokazaliśmy lekarzowi chirurgowi dr Pawłowi Hajkowiczowi". Dwa wiekopomne zdania, które wypowiedział pan doktor były porażające! Pan doktor wypalił ni mniej ni więcej: "To w ogóle nie jest żadna przyszłość medycyny" "W tej chwili nie ma możliwości skutecznego leczenia bez krwi". Olimp zadrżał, a Asklepios zdębiał! Powiedzieć, że pan doktor jest "100 lat za Murzynami" obraziłoby Murzynów, że tylko taki dystans miałby ich dzielić od pana doktora. Uzupełnijmy więc wiedzę pana doktora, poddając go reedukacji. Oto garść źródeł, cytatów i poglądów na kwestię leczenia bez krwi, jej perspektyw i możliwości. Miłej lektury panie doktorze: Czasopismo "Zdrowie i Medycyna" 7 luty 2010, s. 62-63: "Koniec z przetaczaniem litrów krwi. Chirurdzy potrafią już wykonać niemal wszystkie zabiegi bez transfuzji. Bezkrwawo przeprowadza się nawet najbardziej skomplikowane operacje: kardiochirurgiczne, neurologiczne, a nawet transplantacje". „W zabiegach chirurgicznych bez krwi obcej specjalizują się onkolodzy z amerykańskiego Allegheny General Hospital w Pittsburghu" „Strategie alternatywne [wobec transfuzji] to dobra opieka medyczna, rzetelna opieka medyczna, bezpieczna opieka nad chorym” (Prof. Richard K. Spence – Dyrektor Centrum Kształcenia Chirurgicznego, Birmingham, USA) (powyższe i dwa następne cytaty za: oraz „Naprawdę jest to standard , który należałby udostępnić wszystkim pacjentom” (Dr Linda Stehling) „Ujrzałem na własne oczy jak doprowadzili do tego, że coraz częściej stosowany wzorcem w praktyce medycznej staje się leczenie bez krwi” (Prof. Charles H. Baron – Boston College Law School, USA) "[bezkrwawe leczenie] wyraźnie poprawia rezultaty leczenia, rzadziej dając powikłania i mniej kosztuje. Dlatego we wszystkich sytuacjach jest to najkorzystniejsze postępowanie" (dr. Edwin Deitch - dyrektor programu bezkrwawego leczenia w Szpitalu Uniwersyteckim w Newark) BEZKRWAWA MEDYCYNA: wywiad z Richardem Slatkinem, Siły zbrojne USA decydują się na bezkrwawą medycynę! "Obecnie Departament Obrony chciałby, żeby lekarze wojskowi nauczyli się jej [bezkrwawej medycyny]. Dlatego Departament Obrony zwrócił się do personelu szpitala w Eanglewood z prośbą o ich przeszkolenie". Szczególnie pouczające dla pana doktora powinien być poniższy materiał, ponieważ zawiera opinie jego kolegów po fachu, chirurgów, na bezkrwawe metody leczenia (a wśród nich takich autorytetów, jak prof. jak prof. Aryeh Shander, nazwany przez tygodnik Time „bohaterem medycyny”, lider w stosowaniu alternatywnych wobec transfuzji krwi metod leczenia nawet najbardziej skomplikowanych operacji. Dr Shander był niegdyś gościem tygodnika Wprost - numer 880 z 10 października 1999 „Krew na indeksie”): „Transfuzje krwi - opinie chirurgów.” W filmie tym powiedziano m. innymi: "Przez całe lata [...] opinia publiczna jest w tej kwestii [transfuzji] poddawana swoistemu praniu mózgu" - Prof. Bruce Spiees. "W USA i Rosji są konserwatywni lekarze, którzy opowiadają się za transfuzją, ale są też postępowi, którzy sądzą, że powinniśmy zaniechać transfuzji". - profesor Vitaly Slepushkin. No i jak tam, doktorku? Wypowiedź pana doktora Hajkowicza budzi przerażenie. Ona MUSI budzić przerażenie. Nie tylko wśród innych lekarzy i tych, którzy szkolą lekarzy. Ona musi budzić przerażenie wśród nas, pacjentów! To my oddajemy się w ręce lekarzy ufając, że będą nas leczyć zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną, że od czasów naszych babć zrobili „postęp” – jak to ujął prof. Vitaly Slepushkin. Z jednej więc strony mamy takie autorytety medyczne jak dr Shander czy dr Deitch,. Ale i z polskich lekarzy można by wymienić takie sławy jak prof. Antoni Dziatkowiak, prof. Zbigniew Religa, doc. Marek Wites, prof. Marian Zembala, którzy z powodzeniem od lat wykonywali i wykonują skomplikowane operacje, stosując „skutecznie” alternatywne metody leczenia „bez krwi”, tak obśmiane przez pana doktora Hajkowicza. Takimi to "autorytetami" jak pan doktor Paweł Hajkowicz "obłożyli się" do spółki: Wielce szanowna Telewizja WTK i Stowarzyszenie Wyzwoleni: niedouczonym lekarzem z „wypranym mózgiem”, zacofanym przedstawicielem prężnie działającej w naszym kraju służby zdrowia... A wiec zdrowia! - czego sobie i innym życzę. Ps.1. W sumie to nawet współczuję panu doktorowi. Jestem skłonny wręcz przypuszczać, że telewizja pocięła jego wypowiedzi i w świetle wyciętych słów sens jego wypowiedzi nie byłby tak obciachowy. Być może też pan doktor chciał zaimponować młodej pani z telewizji, ona przecież taka cacana, jak laleczka, więc chlapnął coś bezmyślnie, byle zrealizować przyjęty scenariusz reportażu. Ale niestety! Materiał poszedł w świat. I teraz niektórzy durnie z najrozmaitszych stowarzyszeń, zjednoczeń i forów internetowych będą jak papugi powtarzać brednie za panem doktorem i wierzyć w to, na szkodę swoją i innych. Ps.2. Panie doktorze Pawele Hajkowiczu: sugerują pilną edukację. Powody znajdzie pan w poniższej wypowiedzi: „Chirurg, który operuje nie tracąc dużej ilości krwi, to prawie zawsze dobry i staranny chirurg. Taki, który traci wiele krwi, najczęściej jest jego przeciwieństwem” (Prof. Mark E. Boyd – Ordynator Oddziału Ginekologicznego, Royal Victoria Hospital, Quebec, Kanada) Jak Pan widzi, dobry chirurg zna metody "skutecznego leczenia bez krwi", z których jedna polega na „nie traceniu” krwi podczas operacji. A pan? Chce pan być ‘dobrym i starannym chirurgiem czy jego przeciwieństwem’? Ps.3. Ciekawe co na temat porażającej opinii pana doktora powiedziałby pewien „spec od krwi” - jak go nazywają pewne środowiska - pan Marek Boczkowski vel. Liberal. Czy potwierdzi, że "W tej chwili nie ma możliwości skutecznego leczenia bez krwi"? Tylko nie wiem, czy się wypowie; ostatnio jakby szukał winnych swoich nieszczęść... Ps.4. Zezwalam a nawet proszę adminów aby byli łaskawi poprawić mój tekst, powodując, aby nie wyświetlał się ekran z filmem z Youtuba. Jedne się wyświetlają a inne nie. Nie wiem, jak to się robi...
  14. W ostatnim czasie media donoszą o powtarzających się napadach na Świadków Jehowy (ŚJ). Najpierw w Poznaniu jakiś nożownik ciężko poranił młodą uczestniczkę zebrania ŚJ. Polała się krew. Źródło: http://www.fakt.pl/atak-nozownika-na-spotkaniu-swiadkow-jehowy-w-poznaniu,artykuly,449787,1.html http://www.tvn24.pl/poznan,43/nozownik-na-spotkaniu-swiadkow-jehowy-ranil-trzy-osoby-jedna-w-stanie-ciezkim-grozi-mu-dozywocie,407576.html Potem doszło do napadu (na szczęście bez ofiar) na dwóch Świadków Jehowy w Chełmie w centrum miasta. Jakiś mężczyzna wymachiwał nożem i maczetą oraz groził ŚJ. Źródło: http://www.kurierlubelski.pl/artykul/3387909,napad-w-chelmie-z-nozem-i-maczeta-zaatakowal-swiadkow-jehowy,id,t.html?cookie=1 Od razu zrodziło się pytanie: Dlaczego dochodzi o napadów na Świadków Jehowy? Na to pytanie postanowił udzielić odpowiedzi między innymi portal chelm.naszemiasto.pl w artylule pt. "Świadkowie Jehowy: jak funkcjonują i dlaczego dochodzi do napadów na nich". Źródło: http://chelm.naszemiasto.pl/artykul/swiadkowie-jehowy-jak-funkcjonuja-i-dlaczego-dochodzi-do,2227724,t,id.html Głosu portalowi udzielili byli Świadkowie Jehowy w osobach pana Stanisława Chłościńskiego - prezesa i Jacka Zahorskiego - wiceprezesa Stowarzyszenia Wyzwoleni z siedzibą w Poznaniu. Jak obaj Panowie wyjaśnili przyczyny napadów na ŚJ? Oto fragment wywiadu: Redakcja: Dlaczego coraz częściej dochodzi do ataków na Świadków Jehowy? Stanisław Chłościński: "Świadkowie Jehowy zachowują się jak średniowieczni harcownicy, którzy swoim zachowaniem mają ściągnąć uwagę. Są w głoszeniu swojej prawdy napastliwi, co nie jest mile widziane." Jacek Zahorski: "jedną z przyczyn kłopotów Świadków Jehowy jest ich całkowita nietolerancja w stosunku do jakiejkolwiek odmienności oraz napastliwość wobec innych wyznań i hierarchów kościelnych." A zatem zdaniem obu Panów tak naprawdę wina leży po stronie samych Świadków Jehowy! Są "napastliwi" "nietolerancyjni", i dlatego "inne wyznania" właśnie w taki sposób dają upust swojej morderczej niechęci do ŚJ. Oczywiście Panowie stanowczo potępiają przemoc wobec ŚJ (w całych dwóch zdaniach). Jednak pozostałe dziesiątki zdań mają wykazać, jacy to nieznośni są ci Świadkowie Jehowy. Oto zestaw epitetów pod adresem ŚJ autorstwa Pana Chłościńskiego i Zahorskiego (i to wcale niepełny): * uciążliwi dla społeczeństwa * zaczepiają ludzi na ulicy * prowadzą swoją działalność "drastycznymi metodami" * chełpią się tym, że... * sami siebie chwalą * rozbijają rodziny * ich religijne poglądy to "połączenie fascynacji religią, głupoty oraz fanatyzmu" * są dziwakami, bo "nie palą, nie przyjmują transfuzji, nie obchodzą dnia babci, dziadka, ojca i matki" i nie robią wiele innych rzeczy jaki są "normalne" dla tzw. społeczeństwa. * tworzą "państwo w państwie" łamiąc prawo Dlaczego więc dochodzi do napadów na ŚJ? Zdaniem panów prezesów winni są sami ŚJ, bo są tacy, jak im to prezesi wygarnęli. Historia zna już takie przypadki usprawiedliwiania przemocy wobec ŚJ. Oto niejaki Adofl Hitler, dykatator III Rzeszy, zbrodniarz - postać wyjątkowo ochydna - w taki sam sposób usprawiedliwił swoje późniejsze prześladowanie Świadków Jehowy w latach swoich rządów. Oświadczył: "Uważam ich (Świadków Jehowy) za wichrzycieli! Nie pozwolę, aby ten amerykański sędzia (Rutherford) obrażał niemieckich katolików!" Po czym wtącił większość niemieckich Świadków Jehowy do więzień lub obozów koncentracyjnych. Podobne uzasadnienie dla prześladowań, graniczących z ludobójstwem, zaprezentował innych zbrodniarz, niejaki dra H. Kamuzu Banda, prezydent Republiki Malawi. W latach 60 i 70. XX wieku w Malawi rozpętało się prześladowanie ŚJ przez członków Partii Kongresu Malawi, której przywódcą był prezyden Banda. Wskutek tego zamordowano kilkudziesięciu ŚJ, palono ich domy, tysiąc chrześcijanek zgwałcono, ponad 20 tysięcy Świadków Jehowy musiało uciekać z Malawi do Mozambiku. Co konkretnego powiedział Dr Banda?: „Zaniepokoiły mnie sprawozdania napływające prawie z każdego rejonu kraju, w których informuje się mnie o rozmyślnych prowokacjach, jakich się dopuszczają świadkowie Jehowy" "Chcę, aby to było dla każdego jasne i zrozumiałe: świadkowie Jehowy muszą zaprzestać prowokowania innych, prowokowania ludu. A jeśli nie przestaną, to niech nie narzekają, gdy zostaną pobici.” "„Ludzie ci [ŚJ] wszędzie wywołują kłopoty." Cóz za zadziwiająca zbieżność poglądów Panów Chłościńskiego i Zahorskiego oraz Hitlera i Bandy? Ale wcale nie trzeba było znać twórczości panów Hitlera i Bandy, żeby od razu spostrzec, jak niegodziwe jest postępowanie panów Chłościńskiego i Zahorskiego. To, że takie poglądy mają obaj prezesi mnie - jako znającego środowiska odstępców od lat - wcale nie dziwi: nie ma takiego kłamstwa i podłości, do której by się osobnicy tego pokroju nie posnęli. Ale że nikt z redacji portalu chelm.naszemiasto.pl nie pomyślał przez chwilę, że publikując wywiad z takim tekstem tak naprawdę czynią z ofiar winnych a z kata - ofiarę, to musi budzić zdumienie! Równie dobrze portal ten mógłby zamieścić wywiad z kimś, to by "wyjaśnił", jacy to ci Żydzi są źli, albo że niechęć do Cyganów jest w pełni uzasadnona, że pedały... wiadomo co, a żona ma podbite oko - bo zupa była za słona. Wstyd Panowi redaktorzy! Wstyd! Na szczególną uwagę zasługuje fakt ujawniony przez portal, że to nie redakcja wpadła na pomysł wywiadu na temat ŚJ, tylko sam Pan prezes Chłościński z własnej inicjatywy zadzwonił do redakcji portalu z chęcią udzielenia wywiadu. Jak donosi redakcja "Chciał się z mieszkańcami regionu podzielić doświadczeniami dotyczącymi Świadków Jehowy". Brawo Redakcjo. Teraz oczekujemy wywadów z kimś, kto nam opowie, czym ludzi wkurzają Cyganie, Żydzi, homosie. Na początek polecam wywiad z niejakim panem Bublem... Oto maniacy wymachują nożami i maczetami, a stowarzyszenie Wyzwoleni zwietrzyło możliwość publicznego wygarnięcia wszystkiego, co się im u Świadków Jehowy nie podoba. Dlaczego? Odpowiedź może być zadziwiająco zaskakująca! Otóż inny portal (natemat.pl) po napadzie w Poznaniu - gdzie dotkliwie zraniona została młoda dziwczyna - zamieścił wywiad z innym byłym ŚJ, niejakim Andrzejem. Źródło: http://natemat.pl/96311,byly-swiadek-jehowy Pan Andrzej oświadczył: "Nie wierzę, że to był przypadkowy sprawca. To były Świadek" "Z tego co wiem, sprawcą tej napaści w Poznaniu był właśnie wykluczony ze ŚJ." A zatem zdaniem pana Andrzeja, za napadami na Świadków Jehowy stoją... byli ŚJ: wykluczeni lub odstępcy! Czy można się wiec dziwić, że Stowarzyszenie Wyzwoleni, które - jak wynika z podanych przez nich samych informacji - składa się niemal wyłącznie z byłych ŚJ, postanowiło wziąć w obronę tych, którzy napadają na ŚJ? Przerzucić winę z winowajców na ofiary, z przestępcy na niczemu winną dziewczynę, z terrorysty chodzącego z maczetą po Chełmie na dwóch głosicieli w centrum miasta. Czy to nie obrona swoich? Ps. Pan Zahorski tu i ówdzie chlipie w mankiet, że autor niniejszego artykułu- Ebed - nie chce ujawnić swoich personaliów i stanąć twarzą w twarz do dyskusji z wiceprezesem. Panie Zahorski! A skąd ja mam pewność, że Pan mnie nie zaatakujesz maczetą?
  15. Może niektórym forumowiczom ten temat się wyda nieprawdopodobny ale jest możliwy powrót odstępcy na łono zboru. Jak to jest możliwe, otóż odpowiedzi udziela czasopismo które ma największy nakład na obliczu ziemi: Strażnica. W Strażnicy z 15 lutego z 2011 roku w artykule "Czy doceniasz błogosławieństwa, jakich zaznajesz?" można przeczytać: ". Musimy się jednak strzec szkodliwych wpływów, które mogłyby osłabić nasz zapał. Na przykład słuchanie odstępczej propagandy może zaciemnić nasz sposób myślenia i sprawić, że przestaniemy dostrzegać wartość duchowego pokarmu udostępnianego „we właściwym czasie” przez „niewolnika wiernego i roztropnego” (Mat. 24:45-47). Aron, który przez lata służył Jehowie, dał się zwieść odstępczym poglądom. Sądził, że przelotne zerknięcie na odstępcze strony internetowe mu nie zaszkodzi. Opowiada: „Zafrapowały mnie rzekome prawdy głoszone przez odstępców. Im głębiej wnikałem w ich nauki, tym silniej narastało we mnie przekonanie, że opuszczenie organizacji Jehowy to nic złego. Później jednak, gdy lepiej przeanalizowałem zarzuty wysuwane przeciw Świadkom, zdałem sobie sprawę z tego, że odstępcy to bardzo przebiegli fałszywi nauczyciele. Ich ‚niezbitymi dowodami’ przeciw nam były informacje wyrwane z kontekstu. Dlatego znów zacząłem czytać nasze publikacje i chodzić na zebrania. Szybko dotarło do mnie, jak wiele straciłem”. Na szczęście Aron powrócił do zboru." Otóż drodzy odstępcy jeśli na nowo zaczniecie czytać publikacje od Niewolnika Wiernego i Roztropnego i będziecie chodzić na zebrania to dotrze do was jak wiele "straciliście" i niechybnie wrócicie na łono matki organizacji. Co myślicie o tym cytacie z publikacji, czy naprawdę jest możliwy powrót do WTSu po głębszym wniknięciu nauk głoszonych przez odstępców?
  16. Odstępcy plączą się w zeznaniach, czyli komu rośnie nos? Po opublikowaniu artykułu pt. „Odstępcy z Silentlambs; Obrońcy molestowanych dzieci czy następni „chorzy umysłowo” czyli, czy FBI przeszuka dom Bowena?” (link: https://watchtower-fo...dpost__p__90381 ) niektórzy odstępcy musieli się zorientować, jak śmiesznie i niewiarygodnie brzmi zarzut, iż Świadkowie Jehowy ukrywają dane o 23.720 pedofilach, a co ponad 10 lat temu ogłosił William Bowen z Silentlambs. Nie dając za wygraną i próbując za wszelką cenę uwiarygodnić doniesienia Bowena niejaki Sadownik z blogu witryny www.komitetsadowniczy.net, zwrócił się do swojego „guru”, czyli Barbary Anderson z uprzejmą prośbą do dostarczenie „dowodu” na istnienie tajnej bazy danych, w której zanotowano owe 23.720 nazwisk. Sadownik opowiada: „W związku z poddawaniem tu i ówdzie w wątpliwość informacji ujawnionej przez Billa Bowena z Silentlambs o istnieniu bazy danych z nazwiskami 23.720 osób molestujących dzieci skierowałem prośbę o potwierdzenie tej informacji do Barbary Anderson. Oto odpowiedź Barbary Anderson na moją prośbę o podanie dowodów na istnienie tajnej bazy pedofilów w rejestrach Towarzystwa Strażnica: „Nie mogę zapewnić Ci tego dowodu, ponieważ ja nigdy, przenigdy nie stwierdziłam czegoś takiego. Nigdy nie widziałam zapisu nadużyć w Dziale Prawnym, jak odnotowano, chociaż współpracowałam z DP w Betel przez około sześć miesięcy, prowadząc badania w związku z 30 rozdziałem książki „Głosiciele”. Z biegiem lat, reporterzy czasami przypisują tę liczbę mnie i tak robią też zwolennicy WTS na swoich stronach internetowych, ale liczba ta pochodzi od Billa Bowena z Silentlambs. Wierzę, że podana przez niego liczba obejmuje oskarżenia sformułowane w USA, Kanadzie i na wyspach Atlantyku.” źródło: http://komitetsadown...e-zjawiska.html (wszystkie podkreślenia moje – przypis Ebeda) Niestety, ale podane wyżej oświadczenia Barbary Anderson pozostają w sprzeczności z innymi oświadczeniami znanych odstępców na ten temat. Otóż, po opublikowaniu mojego artykułu „Odstępcy z silentlambs..” głos zabrał znany odstępca, niejaki Marek Boczkowski, rzecznik AJWRB, który na przekór zeznaniom Anderson oznajmił: „Natomiast co do opisanej sprawy, też się nad tym zastawiałem ile prawdy jest w tych 23,720 pedofilach. Barbara Anderson wyjaśniała kiedyś, że ona nie skopiowała tych danych, a jedynie zapoznała się z nimi jako osoba pracująca przy obróbce danych w Brooklynie i przekazała Bowenowi ową informację.” źródło: http://jw-forum.de/i...ndpost__p__7292 Jak mawiają „kłamstwo ma krótkie nogi”. I wylazło w konfrontacji pomiędzy odstępcami. Boczkowski stwierdza, że Anderson „zapoznała się” z danymi i „przekazała Bowenowi ową informację”. Anderson się tego żarliwie wypiera, dwukrotnie podkreślając, że „nigdy, przenigdy nie stwierdziła czegoś takiego” i „nie widziała zapisu nadużyć” a „liczba ta pochodzi od Billa Bowena z Silentlambs”. Jak widać, ktoś z całego tego towarzycha odstępców ktoś łże. Ale kto? Czy Marek Boczkowski – próbując się uwiarygodnić znajomością i osobistymi kontaktami z jeszcze większą „gwiazdą” odstępców? Czy może Barbara Anderson - widząc, że silentlambs zrobiło z siebie pośmiewisko – rozpaczliwie próbuje wyprzeć się jakiegokolwiek związku z ową liczbą? Pytania te pozostają otwarte1. A oto i nasi bohaterowie2. Barbara Anderson Uploaded with ImageShack.us Marek Boczkowski Uploaded with ImageShack.us Komu więc bardziej wydłuża się nos, jak drewnianej kukiełce z bajki „Pionokio”? Co więcej, Anderson żali się, że to „zwolennicy WTS na swoich stronach internetowych” przypisują jej ową liczbę. Przyznam, że nie wiem o jakie strony chodzi pani Basi, ale wiem – jak pokazałem wyżej – że ową liczbę przypisują jej nie „zwolennicy WTS” tylko jakby odwrotnie: Marek Boczkowski na pewno zwolennikiem WTS-u nie jest. Nieświadomy całego tego obciachu – ale jak na dżentelmena przystało – Sadownik serdecznie podziękował pani Basi za odpowiedź, po czym podsumował sprawę tak: „Przy okazji można zauważyć, że Bill Bowen przyjął pełną odpowiedzialność za ujawnioną publicznie informację o wewnętrznej bazie osób molestujących dzieci przechowywanej w Dziale Prawnym Biura Głównego Świadków Jehowy. Przez dziesięć lat nikt nie ośmielił się pozwać go za rzekome pomówienie, a to właśnie przemawia na korzyść Billa Bowena. Odnośnie obowiązku zgłoszenia takiej bazy organom FBI, Bill Bowen ujawnił ją w wiodących mediach, takich jak BBC i tym samym FBI miała pełne możliwości zdobycia oraz zweryfikowania informacji o bazie. Co z tą informacją zgodnie z prawem uczyniła, można zapytać samą FBI. Jeśli zaś same ofiary lub świadkowie molestowania nie złożyli doniesienia, to bez niego baza WTS-u nie ma żadnej wartości dla FBI”. Sadownik po raz kolejny podjął się rozpaczliwej próby obrony prawdopodobieństwa owej „liczby” wskazując, że musi być prawdziwa, skoro WTS nie wytoczył Bowenowi sprawy „za pomówienie”. A którym to oszołomom WTS kiedykolwiek wytaczał sprawy za pomówienie i jakiż to spór prawny, że ktoś ma mniej czy więcej danych w jakimś rejestrze? Owszem, zdarzało się – jak ostatnio – że ŚJ wytoczyli sprawę o pomówienie ormiańskiej telewizji państwowej, co skończyło się wycofaniem się i przeprosinami mediów za stawianie ŚJ zarzutów. No, ale gdzie „rzym gdzie krym”. Telewizja państwowa Armenii to nie jakiś tam krzykacz ze stroną internetową w garści. (więcej: http://www.jw-media....rm/20120605.htm) Jednak najbardziej zabawny komentarz nasz Sadownik – jak na ogrodnika przystało – „sadzi” na końcu swoich rozważań. Pisze, że skoro Bowen ujawnił w BBC owe informacje, to „FBI miała pełne możliwości zdobycia oraz zweryfikowania informacji o bazie”. Bingo! No i co? Czy FBI coś z tym fantem zrobiło? Sadownik nie odpowiada nam na to pytanie, tylko.... odsyła nas do FBI, żebyśmy zapytali „co z tą informacją zgodnie z prawem [FBI] uczyniła” i że tak naprawdę biedne FBI zrobić nic nie może, jeśli „same ofiary lub świadkowie” nie doniosą na WTS. Sadownik nie zauważa, jak bardzo jego „argumentacja” przypomina schizofreniczne teorie, poparte przez niejakiego „Weterana” w opowieści o Stefanie , sugerujące co najmniej ogólnoświatowy spisek mafii pedofilskiej, a w najlepszym razie nieróbstwo organów ścigania (wtedy Australii a teraz USA) i lekceważenie „twardych” dowodów przestępczej działalności przeciwko dzieciom. (więcej: https://watchtower-fo...dpost__p__87401 ). Nieróbstwo FBI okazuje się tym bardziej skandaliczne, że pani Basia sobie nie żałuje i obmyśla teorie nie tylko o 23.720 pedofilach, ale wręcz o 33.000. Najwidoczniej kolejny „Weteran”, tym razem Sadownik pojawił się na stronach serwisu komitetsądowniczy. To dobrze. Zapowiada to całkiem niezłą zabawę na przyszłość, czego sobie i wam życzę. Ebed czerwiec 2012 ___________________________________________________________ 1. Na postawione pytanie można odpowiedzieć w załączonej ankiecie. 2. Wszystkim ewentualnie śmiertelnie oburzonym zamieszczeniem zdjęć bohaterów tej opowieści wyjaśniam, że zdjęcia zostały upublicznione przez samych zainteresowanych, a poza tym zamieszczanie zdjęć opisywanych osób jest na tym forum dopuszczalną praktyką (przykład: https://watchtower-fo...ndpost__p__2823 )
  17. Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne, czyli odstępcy w długiej kolejce do lekarza Wśród zarzutów stawianych Świadkom Jehowy można znaleźć twierdzenie, jakoby w społeczności ŚJ była szczególnie duża liczba osób z poważnymi problemami psychicznymi lub społeczność ta była bardziej podatna na takie zaburzenia w porównaniu do tzw. reszty społeczeństwa. Na potwierdzenie stawianych wyżej tez przywołuje się z reguły oświadczenia osoby uznawanej w kręgach krytyków ŚJ za „czołowego eksperta w Stanach Zjednoczonych w tej dziedzinie”. Jest nim Jerry R. Bergman. Pan Bergman jest autorem licznych prac poświęconych tematyce zdrowia psychicznego ŚJ, w tym książki „The Mental Health of Jehovah's Witnesses” wydanej w USA w 1987 r. Od tego czasu Bergman wziął udział w niezliczonej ilości programów, nagrań, dyskusji, wywiadów a jego poglądy rozpowszechniły tak bardzo, że niemal każda strona internetowa zajmująca się krytyką ŚJ obfituje w wywody i cytaty z oświadczeń dr Bergmana. Można w nich znaleźć m. innymi takie: „Okazało się, że występuje wśród nich wiele problemów związanych z funkcjonowaniem zdrowia psychicznego. Nie są one wcale wyjątkowe, lecz dość powszechne. Stwierdziłem, że około 10% osób z przeciętnego zboru bardzo potrzebuje takiej czy innej psychoterapii. Nie chodzi tu więc o margines, lecz o niemałą liczbę ludzi.” (Leonard Chretien, Jerry Bergman; Film wideo: "Świadkowie Jehowy dzisiaj"; przekład Julian Stefańczak.) „W porównaniu do reszty społeczeństwa (dane dotyczą Stanów Zjednoczonych) skala zaburzeń psychicznych jest czterokrotnie wyższa niż w całej populacji. Badania Bergmana są zbieżne z wynikami uzyskanymi przez innych uczonych, jak również bliskie są danym pochodzącym z innych krajów. Jeżeli chodzi o konkretne choroby, to w Stanach Zjednoczonych schizofrenia występuje 4-6 razy częściej u świadków Jehowy niż w pozostałej populacji. Depresje notuje się około 6 do 10 razy częściej. Wart podkreślenia jest fakt, że natężenie tej choroby u świadków Jehowy jest znacznie większe. Najbardziej powszechna jest depresja, brak celu i sensu życia.” (cytat za Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji, źródło: http://www.psychoman...dkow-jehowy.htm) Opinie Bergmana stały się tak popularne wśród środowisk krytycznie nastawionych wobec ŚJ i w środowiskach odstępczych, że stały się niemal „dogmatami”, jak niegdyś wiara w ukrywanie przez ŚJ danych o 23720 pedofilach w zborach ŚJ. Dlatego w tym artykule zajmiemy się tymi kwestiami, porównując dane pochodzące od dr Bergmana i komentarze jego zauszników z dostępnymi i opublikowanymi w różnych źródłach informacjami o wynikach badań stanu zdrowia psychicznego ŚJ. Oto kilka cytatów: "The results obtained characterize the members of the researched group as a whole as psychologically balanced, having positive social attitudes and a high degree of social and mental adaptivity. The general level of psychological disorders within the group made up 2%, while amongst the country's general population it is approximately 30%." --V. Kagan, Psychiatric Physician and Director of Scientific Programs, 1998" tłumaczenie moje: „Uzyskane wyniki charakteryzują członków badanej grupy jako całości, jako zrównoważonych psychicznie, o pozytywnych postawach społecznych i wysokim stopniu społecznej i psychicznej adaptacyjności. Ogólny poziom zaburzeń psychicznych w grupie wynosi 2%, podczas gdy wśród populacji kraju jest to około 30%" – V. Kagan, Lekarz psychiatra i dyrektor programów naukowych, 1998 "Submitting common ideas to empirical testing by using methods and measures typical of psychological research [we find] there is no empirical evidence of a greater incidence of these problems in comparison to general population. Quite the opposite, several studies point to the absence of mental problems in terms of psychiatric symptoms among [members]." —Centre for Psychology of Religion, Belgium, 2005 tłumaczenie moje: „(...) nie ma empirycznych dowodów na większą częstotliwość występowania tych problemów w porównaniu do populacji ogólnej. Przeciwnie, wiele badań wskazuje na brak psychicznych problemów w zakresie objawów psychicznych wśród [członków].” (Centrum Psychologii Religii, Belgia, 2005) Następne cytaty za stroną http://sj-w-rosji-me...ach-jehowy.html : „Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że [wierzenia Świadków Jehowy] stanowią zagrożenie dla zdrowia psychicznego moralności członków i zwolenników tej organizacji” (wniosek rady ekspertów Ministerstwa Sprawiedliwości FR). „Analiza przeprowadzonych sondaży pokazuje brak jakiegokolwiek negatywnego wpływu nauczania i działalności religijnej Świadków Jehowy na stosunki rodzinne, na wzajemne relacje mężów i żon, rodziców i dzieci. Praktycznie we wszystkich aspektach życia małżeńskiego i rodzinnego stwierdzono pozytywny wpływ przynależności do ŚJ, jak również korzystne ze względu na wartości moralne i humanistyczne «właściwości uzdrawiające» ran emocjonalnych u tych, którzy doświadczyli nieszczęśliwych następstw ogólnoświatowego upadku instytucji rodziny” (badanie socjologiczne moskiewskiej wspólnoty Świadków Jehowy, Wydział Socjologii i Demografii Rodziny Uniwersytetu Państwowego w Moskwie, autorzy: kierownik Wydziału Socjologii Rodziny, profesor, doktor nauk filozoficznych A.I. Аntonow; zastępca Wydziału Socjologii Rodziny, docent, doktor nauk filozoficznych W.М. Мiedkow). „Nie potwierdzono związku pomiędzy czasem przynależności do organizacji a nasileniem pewnych cech osobowych, co pozwala odrzucić tezę o destrukcyjnym wpływie organizacji Świadków Jehowy na strukturę osobowości jej członków. Analiza znaczeniowo-osobowych aspektów psychologicznych badanych, w szczególności społecznie znaczących ustaleń odnoszących się do stosunku względem prawa, państwa i narodu, stosunku do życia, tolerancji dla innych poglądów i przekonań, wzięcia odpowiedzialności za sposób bycia w płaszczyźnie życia wewnętrznego jak i publicznego, jak również stosunek do kwestii zdrowia psychicznego, wykazały u większości badanych pozytywną według tych kryteriów dynamikę relacji i postaw motywacyjnych bardzo wyraźnie związaną z okresem przynależności do społeczności Świadków Jehowy. Ogólnie rzecz biorąc przeprowadzone badanie dokumentów i członków Moskiewskiej Wspólnoty Religijnej Świadków Jehowy pozwala odpowiedzieć na postawione pytania w następujący sposób: nie stwierdzono wpływu okresu przebywania we wspólnocie Świadków Jehowy na temperament lub wrodzone uwarunkowania psychiczne; nie stwierdzono wpływu okresu przynależności do wspólnoty na charakter poszczególnych jednostek; ujawniono pozytywny wpływ przebywania we wspólnocie Świadków Jehowy na strukturę wewnątrzosobową, charakterystyczną dla szerokiej sfery stosunków społecznych (...) (badanie psychiatryczne Świadków Jehowy, autor W. J. Kagan, doktor nauk medycznych, lekarz-psychiatra najwyższej specjalności, dyrektor programów badawczych Instytutu Psychoterapii i Doradztwa «Harmonia»). „Wśród badanych przeważają spokojni, emocjonalnie powściągliwi, zachowujący [stosowny] rozsądek [w kontaktach z innymi], skłonni do samooceny, zawczasu planujący i obmyślający swoje działania, rozmiłowani w porządku, z powagą podejmujący decyzje, wysoko ceniący normy moralne. [...] Wykazano pozytywny wpływ przebywania w organizacji na mechanizmy interpersonalne i równowagę psychologiczną jednostki” (dziennik «Niezależny dziennik psychiatryczny», Rosja). Na koniec przyjrzyjmy się jeszcze innemu źródłu informacji o problemach psychicznych współczesnego społeczeństwa: Internetowa strona amerykańskiej instytucji z siedzibą w Connecticut w USA podaje: „Na przestrzeni każdego roku około 20 procent mieszkańców Stanów Zjednoczonych cierpi na rozpoznawalną chorobę psychiczną, która utrudnia pracę zawodową, uczęszczanie do szkoły lub inne zajęcia życia codziennego.” (źródło: http://connecticut.n...language=polish) Jak czytaliśmy na początku wg Bergmana wśród ŚJ ma być 10% osób, które potrzebują leczenia. Inne poważne źródła podają jednak zupełnie inne liczbę, mianowicie 2%. Nawet jeśli liczba 10% byłaby adekwatna, to i tak – jak stwierdza dr Kagan – wśród ogółu ludzi jednostek z zaburzeniami jest aż 30%. Natomiast dane wprost z USA oceniają tę liczbę na 20% więc i tak więcej niż wśród ŚJ – nawet gdyby przyjąć dane Bergmana. Teraz już wyraźnie widać, kto powinien natychmiast zarejestrować się u psychiatry. Ale czyż nie wystarczyło o tym przeczytać w artykule o Stefanie? Na koniec zagadka. O kim tu napisano?: „Pewnej matce będącej Świadkiem odebrano władzę rodzicielską nad trzyletnim synkiem, przy czym zabroniono jej nawet wspominać o religii podczas wizyt u dziecka. Dział Prawny Towarzystwa Strażnica zaskarżył ten wyrok do sądu apelacyjnego, gdzie przegrał. Wniesiono odwołanie do Sądu Najwyższego stanu Ohio. Dnia 15 kwietnia 1992 roku sąd ten wydał rozstrzygnięcie na korzyść matki, uznając jej prawo do korzystania ze swobód religijnych. Liczące 11 stron uzasadnienie okazało się dotkliwym ciosem dla pewnego świadka, występującego w tej sprawie w roli „eksperta”. W rzeczywistości był to wykluczony ze zboru mężczyzna, podający się za psychologa. Sąd oznajmił, iż człowiek ten „utrzymywał na podstawie rozprawy naukowej własnego autorstwa, jakoby Świadkowie Jehowy częściej zapadali na choroby psychiczne niż ogół populacji. Zeznanie to było rażącą próbą podciągnięcia całej grupy wyznaniowej pod jedną kategorię. (...) Ten odosobniony zbiór danych statystycznych nie ma żadnego znaczenia”. (Przebudźcie się! 8.10.1992 s. 20) Ebed. czerwiec 2012. Ps. Umówmy się, że osób z zaburzeniami wśród ŚJ jest 10% - tak jak podaje Bergamn. Jednocześnie ustalmy poziom zaburzeń wśród nie-ŚJ na 20% - jak podaje źródło amerykańskie. Na tym forum nie ma nawet 10 ŚJ, lub osób pro-ŚJ. Więc na tym forum nie ma nawet jednego całego „psychicznego” – że tak uproszczę. Jest natomiast sporo ponad 10 nie-ŚJ, w tym odstępców. Na każdych 10 przypada 20% z zaburzeniami, czyli co najmniej 2. Kogo więc wytypujecie ze swego grona?
  18. Odstępcy – czy odszczekają swoje oskarżenia? Od czasu, gdy w roku 1996 w raporcie komisji francuskiego parlamentu zaliczono Świadków Jehowy do tzw. ‘niebezpiecznych sekt’ dla ŚJ we Francji rozpoczął się trudny okres walki z niesprawiedliwym traktowaniem. Bezpośrednim następstwem owego raportu było bowiem nałożenie przez rząd w styczniu 1999 roku 60-procentowego podatku od darowizn religijnych (datków) przekazanych Świadkom we Francji w okresie od 1993 do 1996 roku, co z czasem doprowadziło do żądania przez władze niebotycznych opłat i naliczenia kar, sięgających dziesiątków milionów Euro. Inną konsekwencją państwowej nagonki było zwalnianie ŚJ z pracy tylko z powodu wyznawanej przez nich religii, oszczercze artykuły i reportaże w mediach czy administracyjne ograniczenia dla działalności publicznej ŚJ w Francji. W odpowiedzi Świadkowie Jehowy rozpoczęli 29 stycznia 1999 roku trzydniową kampanię, w ramach której rozpowszechnili 12 milionów egzemplarzy traktatu pt.: Francuzi, jesteście oszukiwani! który nie tylko informował o prawach, przysługujących ŚJ we Francji, ale także demaskował „pokrętne metody, jakimi różni mąciciele starali się zrazić do nich opinię publiczną.” (Strażnica 99 1.8.1999 s. 9) I podobnie jak w Niemczech (https://watchtower-fo...dpost__p__30832) rozpoczęła się batalia prawna pomiędzy Świadkami Jehowy w Francji a władzami. Ostatecznie — po blisko 15 latach zmagań prawnych i znoszenia obelg ze strony przedstawicieli francuskich władz oraz mediów — 30 czerwca 2011 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, iż Francja naruszyła artykuł 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W wyroku ETPCz dał dość wyraźnie do zrozumienia, że zdaje sobie sprawę, pod czyim wpływem władze Francji rozpoczęły krucjatę przeciwko ŚJ (patrz treść wyroku na stronach ETPCz pkt. I.A.9,10). Chodziło o ową parlamentarną komisję ds. sekt, którą nawet niektóre francuskie gazety nazywały „ateistycznymi talibami’. (Co ciekawe, mimo że niektórzy z jej przedstawicieli zostali prawomocnie skazani przez sąd za oszczerstwa wobec społeczności ŚJ we Francji – jak choćby poseł Jean-Pierre Brard – nie przeszkadzało to władzom i mediom w dalszym wykorzystywania ich do anty-ŚJ propagandy). Rząd Francji chyba w końcu zrozumiał, w jakie bagno wdepnął, dając się przez prawie 15 lat manipulować tym zawziętym i nieprzejednanym wrogom ŚJ, bo po ogłoszeniu wyroku oznajmił, że nie zamierza się od niego odwoływać, a po trzech miesiącach orzeczenie stało się ostateczne. Musiała to być gorzka pigułka dla samego państwa francuskiego, skoro wyrok ten okazuje się być pierwszym w historii Francji wyrokiem stwierdzającym, że ta ‘kolebka praw człowieka i obywatela’ pogwałciła podstawowe prawo człowieka, czyli wolność religijną, o której mówi art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Co ciekawe, świadomość tego dotarła chyba wreszcie i do mediów, bo przynajmniej niektóre przekazały opinii publicznej rezultat rozprawy przed Trybunałem (oglądaj: )Zanim jednak sprawa się tak zakończyła, jak opisano wyżej, odstępcy i krytycy ŚJ nie stronili przed oskarżaniem ich o nieuczciwość, niepłacenie podatków i wszelakie oszustwa finansowe. Np. znany i chcący być znanym odstępca, niejaki Sebastian Andryszczak z Karpacza pozwolił sobie na takie oskarżenia: „Bardziej śmieszne jest dla mnie porównywanie prześladowań za wiarę z "prześladowaniami" za niepłacenie podatków i zusów. Nie wiem, czy kogokolwiek poza WTS stać na tak groteskowy PR, ale ŚJ we Francji też narobili szwindli podatkowych, a potem udawali prześladowanych i rozpowszechniali traktat pt. "Francuzi, jesteście oszukiwani!". Oczywiście, ten groteskowy tytuł jest zgodny z prawdą, bo oszukiwani byli nie tylko Francuzi, ale i Turcy, Polacy, Kameruńczycy i inne narodowości płącące uczciwie podatki we Francji. Oszukiwani byli wszyscy obywatele Francji. Ale (taki drobny szczegół) nie przez władze, ale przez świadków Jehowy. źródło: https://watchtower.or...dpost__p__21957 Ponadto szydził: „Powiedz tylko DLACZEGO akurat ŚJ nie udaje się uzyskać statusu religii oficjalnej. Czy poza zacytowaniem tendencyjnego traktatu odważyłbyś się zacytować nam pełny tekst uzasadnienia władz francuskich? Na pewno istnieje w tej sprawie jakiś wyrok sądowy”. źródło: https://watchtower.or...dpost__p__21970 Rzeczywiście wszystkie wyroki sądowe państwa francuskiego w sprawie owego podatku były niekorzystne dla ŚJ. Dopiero ETPCz nie poddał się państwowej i medialnej propagandzie i pognał wrogów ŚJ na „drzewo”. Podobną propagandę uprawiał inny odstępca, Iszbin, obecnie zaangażowany działacz polityczny i radny głogowski. Ten z kolei tak się rozpisał: „Bezprecedensową ''walkę'' z władzami, a tym samym z całym społeczeństwem, wypowiedzieli Świadkowie we Francji. (...) Cóż, rzeczywiście, Francuzi zostali oszukani, ale właśnie przez Świadków Jehowy, którzy unikali płacenia podatków, a tym samym oszukiwali całe społeczeństwo...” źródło: http://www.brooklyn....warticle&id=246 Więc teraz rodzi się pytanie nie tylko do Sebastiana Andryszczaka czy Iszbina, ale do każdego, kto choćby jednym zdaniem pisnął o rzekomych przestępstwach podatkowych ŚJ we Francji: Czy tacy odstępcy-oszczercy, są w stanie odszczekać swoje oskarżenia pod adresem ŚJ we Francji? Ebed maj 2012 ___________________________________________________ W serii „Poznaj swojego odstępcę” ponadto ukazało się: Odstępcy – czy są „chorzy umysłowo”? https://watchtower-fo...dpost__p__87401 Ex-Świadkowie Jehowy – „bardziej inteligentni” czy „analfabeci funkcjonalni”? https://watchtower-fo...dpost__p__14243 Odstępcy z silentlambs - obrońcy dzieci czy następni "chorzy umysłowo", czyli Czy FBI przeszuka dom Bowena? https://watchtower-fo...dpost__p__90381 Odstępcy zaprzeczają mitowi o ukrywaniu pedofilii wśród Świadków Jehowy!, czyli zeznania Piotra Barteckiego i Zenona Trzonkowskiego sprzed 11 lat. https://watchtower-fo...dpost__p__92354 Odstępcy z silentlambs - cz II, czyli... z kogo „rzeczywistość zrobiła idiotę?” https://watchtower-fo...dpost__p__93902 Świadkowie Jehowy w Niemczech – organizacją prawa publicznego, czyli sromotna porażka odstępców. https://watchtower-fo...dpost__p__30832 Wszystkim życzę miłej lektury.
  19. W najnowszym wydaniu Strażnicy (15.05.2012) str.26, ak. 13 czytamy: *kursywa moja Co miesiąc ostrzega się, jak nie przed wykluczonymi to przed odstępcami. Czyżby duch wątpliwości wobec WTS-u zataczał coraz większe kręgi? Z drugiej strony, dlaczego Nadarzyn unika słowa "Internet"?