Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'piekło' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 29 wyników

  1. Przypadkowo tutaj trafiłem a skoro trafiłem to się przywitam i przy okazji wyrażę swoje zdziwienie tym, że posty muszą zostać zatwierdzone...Dziwne. Jestem wierzący jakby kto pytał, nigdzie nie przynależący poza Kościołem Pana Jezusa... Allelujah!
  2. Świadkowie Jehowy nauczają, że Piekło nie istnieje i nie istnieją męki piekielne: Strażnica *** w85/4 s. 18 Co cię pociąga ku Bogu? *** W swej przebiegłości Diabeł przepoił negatywnym sposobem myślenia wszystkie formy religii fałszywej. Na przykład w nominalnym chrześcijaństwie szeroko rozpowszechniona jest niebiblijna nauka o ogniu piekielnym i mękach po śmierci. Tę sprzeczną z Biblią doktrynę między innymi argumentują tak: Bądź moim naśladowcą *** cf rozdz. 11 s. 117 ak. 20 „Nigdy żaden inny człowiek nie mówił jak ten” *** Na przykład aby wykazać, że nauka o wiecznych mękach w piekle przynosi Bogu ujmę, moglibyśmy powiedzieć: „Czy kochający ojciec karałby swoje dziecko, wkładając jego rękę do ognia? O ileż bardziej jest nieprawdopodobne, by nasz kochający niebiański Ojciec karał nas w ogniu piekielnym. Już sama myśl o tym jest dla Niego odrażająca!” (Jeremiasza 7:31). Jeremiasza 7:31 I powznosili wyżyny Tofet w dolinie syna Hinnoma, aby palić swych synów i swe córki w ogniu, czego nie nakazałem i co nie zrodziło się w moim sercu’. Tymczasem w Biblii pisze, że karcenie świadczy o miłości Boga do ludzi: Hebrajczyków 12:6, 7 (...)bo kogo Jehowa miłuje, tego karci; doprawdy, smaga każdego, kogo przyjmuje za syna”. To, co znosicie, służy karceniu. Bóg obchodzi się z wami jak z synami. Bo jakiż to syn, którego ojciec nie karci? W prawie Boga w ramach resocjalizacji grzeszników nakazuje się ich palenie: Kapłańska 20:14; 21:9 „‚Jeśli mężczyzna weźmie sobie kobietę oraz jej matkę, jest to rozpasanie. Należy go wraz z nimi spalić w ogniu, żeby rozpasanie nie pozostawało wśród was. (...)A jeśli córka kapłana skala się uprawianiem nierządu, to kala swego ojca. Należy ją spalić w ogniu. Również Bóg osobiście palił ludzi ogniem. Proszę przypomnijmy sobie kilka biblijnych sprawozdań o tym mówiących. Spalenie ludzi wraz z dobytkiem w Sodomie i Gomorze: Rodzaju 19:24, 25 (...)Wówczas Jehowa spuścił na Sodomę i na Gomorę deszcz siarki i ognia od Jehowy, z niebios. Zniszczył więc te miasta, cały Okręg, a także wszystkich mieszkańców owych miast oraz rośliny ziemi. Spalenie synów szanownego pana Aarona za to, że chcieli Bogu ofiarować niedozwolony ogień: Kapłańska 10:1, 2 (...)Później synowie Aarona, Nadab i Abihu, wzięli każdy swą kadzielnicę i włożyli w nie ogień, i nasypali nań kadzidła, i zaczęli przed Jehową ofiarować niedozwolony ogień, czego on im nie polecił. Wtedy sprzed Jehowy wyszedł ogień i strawił ich, tak iż umarli przed obliczem Jehowy. Podobny los spotkał buntowników na pustyni: Liczb 16:35 (...)I wyszedł od Jehowy ogień, i pochłonął tych dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło. Na pustyni Bóg osobiście spalił miotaczem ognia ludzi którzy narzekali na swój los: Liczb 11:1-3 (...)Lud stał się podobny do takich, którzy narzekają na coś złego do uszu Jehowy. Gdy Jehowa to usłyszał, rozpalił się jego gniew i ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim, i pochłonął niektórych na skraju obozu. Kiedy lud zaczął wołać do Mojżesza, błagał on Jehowę i ogień zgasł. I miejscu temu nadano nazwę Tabera, gdyż ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim. Ogniste Piekło gdzie czerw nie umiera, gdzie ogień nie jest gaszony, gdzie grzesznicy płaczą i zgrzytają zębami jest jedną z podstawowych nauk szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Proszę przypomnijmy sobie jego przypowieść, w której naucza że chwasty zostaną spalone: Mateusza 13:24-30 (...)Podał im inny przykład, mówiąc: „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i między pszenicę nasiał chwastów, i odszedł. Gdy źdźbło wyrosło i wydało plon, wtedy ukazały się też chwasty. Podeszli więc niewolnicy gospodarza i rzekli do niego: ‚Panie, czyż nie posiałeś na swym polu wybornego nasienia? Skąd się zatem wzięły chwasty?’ On powiedział do nich: ‚Jakiś nieprzyjaciel, jakiś człowiek, to uczynił’. Rzekli do niego: ‚Czy więc chcesz, żebyśmy poszli i je zebrali?’ On powiedział: ‚Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz z nimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, a w porze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty i powiążcie je w wiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza’”. W Biblii kawałek dalej zanotowano wyjaśnienie tej przypowieści, z której wynika, że chwastami są synowie niegodziwca oraz ludzie czyniący bezprawie i że aniołowie ich wrzucą do ognistego pieca gdzie będą płakać i zgrzytać zębami: Mateusza 13:36-42 (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On, odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. Kilka wersetów dalej wykładnię tę Jehoszua (Jezus) potwierdza: Mateusza 13:49, 50 (...)Tak właśnie będzie podczas zakończenia systemu rzeczy: aniołowie wyjdą i oddzielą niegodziwych od prawych, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. Nauka o ognistym Piekle harmonizuje z innymi naukami szanownego pana Jehoszua (Jezusa) oraz z Księgą Objawienia: Mateusza 18:8, 9; Mateusza 25:41; Łukasza 16:22-24; Marka 9:43-48; Objawienie 21:8 (...)Jeśli więc gorszy cię twoja ręka lub twoja stopa, odetnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim lub kulawym, niż z dwiema rękami lub dwiema stopami zostać wrzuconym w ogień wieczny. Także jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do życia, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do ognistej Gehenny. (…) „Wtedy powie z kolei do tych po swej lewicy: ‚Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla Diabła i jego aniołów. (...)„Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’. (...) „I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny, w ogień nieugaszony. —— A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny. —— Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny, gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony. (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Nauka o Piekle, gdzie ludzie ponoszą karę za swoje grzechy podyktowane jest też sprawiedliwością. W Biblii pisze, że nauczycieli czeka cięższy sąd: Jakuba 3:1 (...)Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że czeka nas cięższy sąd. A cięższy sąd może się wiązać z cięższą karą za grzechy. Bardzo dobrze wytłumaczył tę zasadę pan Jehoszua (Jezus) w opowieści o Niewolnikach – wiernym i niewiernym, w której niewierny niewolnik otrzyma więcej uderzeń zgodnie z zasadą sprawiedliwości: Łukasza 12:42-48 (...)A Pan rzekł: „Kto rzeczywiście jest szafarzem wiernym, roztropnym, którego pan ustanowi nad swym gronem sług, aby im dawał odmierzone porcje pokarmu we właściwym czasie? Szczęśliwy ów niewolnik, jeśli jego pan, przybywszy, zastanie go tak czyniącego! Mówię wam zgodnie z prawdą: Ustanowi go nad całym swoim mieniem. Ale gdyby ów niewolnik rzekł w swoim sercu: ‚Mój pan zwleka z przyjściem’ i gdyby zaczął bić służących i służące oraz jeść i pić, i się upijać, pan owego niewolnika przyjdzie w dniu, w którym ten się go nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna, i ukarze go z największą surowością, i wyznaczy mu dział z niewiernymi. Wtedy ów niewolnik, który zrozumiał wolę swego pana, ale się nie przygotował ani nie postąpił zgodnie z jego wolą, otrzyma wiele uderzeń. Ten zaś, który nie zrozumiał i czynił to, za co zasłużył na uderzenia, otrzyma ich niewiele. Istotnie, komu dużo dano, od tego dużo się będzie żądać; a komu ludzie dużo powierzają, od tego będą żądać więcej niż zwykle. Osoby zaś które rozmyślnie trwają w grzechu mogą zatem większej w Piekle spodziewać się kary: Hebrajczyków 10:26-31 Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Proszę podsumujmy ten temat. Nauka że ognistego Piekła nie ma, jest nie biblijna. Osoby które tak głoszą przeciwstawiają się naukom szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) i stawia je w gronie antychrystów – osób sprzeciwiających się naukom Chrystusa. Dodatkowo nauka ta jest szkodliwa etycznie, osoby które wierzą w Piekło oraz w to że za swoje grzechy poniosą karę, bardziej skłonne są do powstrzymywania się przed grzechem. Osoby, zaś które w Piekło nie wierzą, bardziej skłonne są do grzechu. Istnieje nawet przysłowie: „Hulaj dusza, Piekła nie ma”. Sam niedawno w trakcie rozmowy ze znajomym o Piekle byłem świadkiem takiego myślenia. Osoba, którą ostrzegałem przed Piekłem zaczęła się śmiać i tłumaczyć mi, że Piekła nie ma cytując z pamięci argumentację pochodzącą z wydawnictw Świadków Jehowy. Trzeba tu jednak dodać, że ta nie pochodząca z Biblii nauka, nie jest wymysłem Świadków Jehowy. Podobna nauka głoszona jest przez wiele odłamów Kościołów Protestanckich i to od nich zaczerpnęli ją Świadkowie Jehowy. Oczywiście nauka o Piekle jest tylko nauką teoretyczną. Nie mamy możliwości jej sprawdzenia. Jet to tylko kwestia wiary w Boga i w to, że jest on sprawiedliwy. Moim zdaniem mądrze być przygotowanym w tej kwestii na każdą ewentualność. Również na taką, że Bóg istnieje, że jest sprawiedliwy i że za grzechy każe, a za cnoty nagradza. A Wy szanowni forumowicze, co myślicie na temat Piekła?
  3. Czy szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał o istnieniu Piekła? Słowo piekło w Biblii Świadków Jehowy nie występuje, ale występuje w nich obcojęzyczne słowo Gehenna lub Hades, które inni tłumacze tłumaczą właśnie na Piekło. Świadkowie Jehowy nauczają, że słowo to oznacza grób i znaczy dokładnie to co mniej więcej można zobaczyć na cmentarzu, czyli miejsce do przechowywania zwłok. Według doktryny Świadków Jehowy człowiek to tylko ciało, które po śmierci ginie i do czasu zmartwychwstania nic nie czuje. Po zmartwychwstaniu ciało to może trafić do życia wiecznego na ziemi lub do życia w Niebie. Niegrzeczni, którzy nie zasłużą na żadną z tych opcji umrą po raz drugi już na zawsze. Proszę sprawdźmy nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) pod kontem doktryny Świadków Jehowy. Mateusza 10:28, Łukasza 12:4, 5 I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. (...)Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie są w stanie nic więcej uczynić. Ale wskażę wam, kogo się bać: Bójcie się tego, który gdy zabije, ma władzę wrzucić do Gehenny. Tak, mówię wam: Tego się bójcie. Z tej nauki pana Jehoszua (Jezusa) wynika ponad wszelką wątpliwość, że po śmierci istnieje poza cielesna cząstka człowieka, nad którą władzę ma tylko ktoś, kto może tę cząstkę wrzucić do Piekła (Gehenny – Grobu – Hadesu). Kwestię duszy analizujemy już tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5395-czy-pan-jezus-da%C5%82-si%C4%99-zwie%C5%9B%C4%87-panu-platonowi-w-kwestii-duszy-nie%C5%9Bmiertelnej/ Proszę przeczytajmy kilka innych nauk szanownego pana Jehoszua (Jezusa): Mateusza 5:27-30; Mateusza 18:7-9; Marka 9:43-48 (...)„Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jeśli więc twoje prawe oko cię gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało wrzucono do Gehenny. Także jeśli twoja prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało znalazło się w Gehennie. (...)„Biada światu z powodu zgorszeń! Oczywiście zgorszenia koniecznie muszą przyjść, ale biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi! Jeśli więc gorszy cię twoja ręka lub twoja stopa, odetnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim lub kulawym, niż z dwiema rękami lub dwiema stopami zostać wrzuconym w ogień wieczny. Także jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do życia, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do ognistej Gehenny. (...)„I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny, w ogień nieugaszony. — A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny. — Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny, gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony. Widzimy, że w Ewangeliach Mateusza i Marka znaleźliśmy naukę o tym, że do Piekła (Gehenny – Grobu – Hadesu) można trafić za karę. Proszę sięgnijmy teraz po Ewangelię Łukasza: Łukasza 13:23-28 (...)On im rzekł: „Wytężajcie siły, by wejść przez wąskie drzwi, gdyż wielu, mówię wam, będzie się starało wejść, lecz nie zdoła, gdy już gospodarz wstanie i zamknie drzwi, a wy staniecie na zewnątrz i zaczniecie pukać do drzwi, mówiąc: ‚Panie, otwórz nam’. Ale on, odpowiadając, rzeknie wam: ‚Nie wiem, skąd jesteście’. Wtedy zaczniecie mówić: ‚Jedliśmy i piliśmy przed tobą, a ty nauczałeś na naszych szerokich ulicach’. Ale on powie, mówiąc do was: ‚Nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode mnie, wszyscy czyniciele nieprawości!’ Tam będziecie płakać i zgrzytać zębami, gdy ujrzycie Abrahama i Izaaka, i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, siebie zaś wyrzuconych na zewnątrz. Łukasza 16:19-31 (...)„Był pewien bogaty człowiek, który zwykł się stroić w purpurę i len oraz dzień w dzień wspaniale się bawił. Ale u jego bramy kładziono pewnego żebraka imieniem Łazarz, obsypanego wrzodami i pragnącego się nasycić tym, co spadało ze stołu bogacza. Psy zaś przychodziły i lizały jego wrzody. Po pewnym czasie żebrak umarł i został zaniesiony przez aniołów na miejsce u piersi Abrahama. „Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’. Lecz Abraham rzekł: ‚Dziecko, pamiętaj, że ty za życia w pełni otrzymałeś rzeczy dobre, tak jak Łazarz — rzeczy złe. Teraz jednak on doznaje tu pocieszenia, ty zaś znosisz udrękę. A prócz tego wszystkiego między nami a wami została ustanowiona wielka przepaść, tak iż ci, którzy chcą przejść stąd do was, nie mogą, ani stamtąd nie można się przedostać do nas’. Wtedy on rzekł: ‚W takim razie proszę cię, ojcze: poślij go do domu mego ojca — mam bowiem pięciu braci — żeby im dał dokładne świadectwo, by i oni się nie dostali do tego miejsca męczarni’. Ale Abraham powiedział: ‚Mają Mojżesza i Proroków; niech ich słuchają’. Wtedy on rzekł: ‚Bynajmniej, ojcze Abrahamie, lecz jeśli ktoś z umarłych pójdzie do nich, okażą skruchę’. On zaś mu powiedział: ‚Jeśli nie słuchają Mojżesza i Proroków, to nie dadzą się przekonać, choćby ktoś powstał z martwych’”. I w tej Ewangelii znaleźliśmy wersety zawierającą hipotezę dopuszczającą możliwość istnienia Piekła (Szeolu – Grobu – Hadesu), gdzie po śmierci może trafić człowiek i jeżeli był złym zakosztować tam może bólu. Ktoś obeznany z naukami szanownego pana Jehoszua (Jezusa) mógłby zaprotestować. Może powołać się na hipotezę, że pan Jezus nauczał w przykładach, to znaczy, że jego nauki miały ukryte tajne znaczenie i nie można ich traktować poważnie, co one oznaczają nie wiemy, jeżeli nie zostały one przez niego osobiście wyjaśnione. Temat ten jest rozwinięty tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6485-szanowny-pan-jezus-i-przypowie%C5%9Bci-ukryta-prawda/ Jest jednak jedna przypowieść, której znaczenie zostało w Biblii wyjaśnione. Proszę sięgnijmy do Ewangelii Mateusza: Mateusza 13:24-30 (...)Podał im inny przykład, mówiąc: „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i między pszenicę nasiał chwastów, i odszedł. Gdy źdźbło wyrosło i wydało plon, wtedy ukazały się też chwasty. Podeszli więc niewolnicy gospodarza i rzekli do niego: ‚Panie, czyż nie posiałeś na swym polu wybornego nasienia? Skąd się zatem wzięły chwasty?’ On powiedział do nich: ‚Jakiś nieprzyjaciel, jakiś człowiek, to uczynił’. Rzekli do niego: ‚Czy więc chcesz, żebyśmy poszli i je zebrali?’ On powiedział: ‚Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz z nimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, a w porze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty i powiążcie je w wiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza’”. A teraz proszę zapoznajmy się z wyjaśnieniem znaczenia tej przypowieści: Mateusza 13:36-42 (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On, odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. Proszę zwróćmy uwagę, że w przypowieści mowa o ognistym piecu, w którym ludzie uznani za złych będą w ognistym piecu płakać i zgrzytać zębami. Ciekawy werset znajdziemy też w Ewangelii Jana. Proszę zapoznajmy się i z nim: Jana 5:25 (...)„Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłuchają, będą żyli. Mowa w nim o umarłych, którzy usłyszą głos i jeżeli posłuchają Syna Bożego będą żyli. Z przeanalizowanych wersetów można wyciągnąć wniosek, że szanowny pan Jehoszua (Jezus) nauczał o Piekle (Grobie – Szeolu – Hadesie), ale nie podał szczegółów. W Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich tak nauczają – istnieją dwa piekła. Pierwsze przeznaczone tylko dla duszy. Bywa one nazywane też snem śmierci. Psalm 13:3 (...)Racz spojrzeć na mnie; odpowiedz mi, Jehowo, Boże mój. Racz sprawić, by zajaśniały moje oczy, tak bym nie zapadł w sen śmierci, Jeżeli człowiek był zły trafia tam i przeżywa tam wyznaczone mu stosunku do jego zasług koszmary senne. Po wyznaczonym czasie zmartwychwstanie i jeżeli zasłużył na karę trafi do drugiego piekła już razem z ciałem do piekła zwanego jeziorem ognia. Objawienie 20:14, 15 (...)A śmierć i Hades wrzucono do jeziora ognia. To oznacza drugą śmierć: jezioro ognia. A kogokolwiek nie znaleziono zapisanego w księdze życia, tego wrzucono do jeziora ognia. Wyjaśnienie to wydaje mi się logiczne i harmonizuje z tym co można znaleźć w Biblii, ale czy jest prawdziwe tego nie wiem. Moim zdaniem w kwestii Piekła najlepiej zachować czystą wiarę i być przygotowanym na każdą również najgorszą możliwość. Ideę czystej wiary przedstawiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6638-doktryna-%E2%80%93-idea-czystej-wiary/ A Wy szanowni Forumowicze co myślicie o Piekle?
  4. Święta państwowe i kwestia praw zagwarantowanych w konstytucji. Święto jest to dzień obchodzony uroczyście ze względów kultowych, religijnych lub państwowych; dzień poświęcony uczczeniu pewnych osób, instytucji, zawodów, szczególnych faktów, wydarzeń. W szczególnych sytuacjach jest to dzień wolny od pracy. W Polsce ustawowo wolne od pracy są niedziele i następujące święta: 1) 1 styczeń – Święto Nowego Roku / święto świeckie 2) 6 styczeń – Święto Trzech Króli / święto kościelne 3) 27 marzec – Święto Wielkiej Nocy / święto kościelne 4) 28 marzec – Święto Poniedziałku Wielkanocnego / święto kościelne 5) 1 maj – Święto Pracy / święto świeckie 6) 3 maj – Święto Konstytucji 3 Maja / Święto Bożego Ciała święto kościelne i świeckie 7) 15 maj – Święto Zielonych Świątków / święto kościelne 8) 26 maj – Święto Bożego Ciała / święto kościelne 9) 15 sierpień – Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Święto Wojska Polskiego / święto kościelne i świeckie 10) 1 listopad – Święto Wszystkich Świętych / święto kościelne 11) 11 listopad – Święto Niepodległości / święto świeckie 12) 25 grudzień – Święto Bożego Narodzenia / święto kościelne 13) 26 grudzień – Święto Bożego Narodzenia / święto kościelne Pracodawca za pracę w święta musi jednak zapewnić pracownikowi dzień wolny od pracy lub dodatkowe wynagrodzenie. Za zlecanie pracy niezgodnie z przepisami zatrudniającym grożą grzywny nawet do 30 tys. zł. Dla niektórych osób będą to przymusowe dni wolne od części zajęć niezależnie od tego, czy utożsamiają się z tymi świętami czy też nie. Niektóre grupy zawodowe święta te nie obowiązują. Na przykład pracowników komunikacji zbiorowej, policjantów czy też żołnierzy, ale bywa, że zmuszani są oni do udziału w uroczystościach niezależnie od swoich wierzeń czy upodobań politycznych. Tymczasem w obowiązującej w Polsce Konstytucji mamy prawa gwarantujące równość wobec prawa i wolność religijną, oraz zapis, że nikt nie może być zmuszany do udziału w uroczystościach religijnych. Proszę przypomnijmy mówiące o tym fragmenty konstytucji: Rozdział I Art. 25. 1.Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione. Rozdział II Art. 32. 1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Art. 53. 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. (...) 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Moim zdaniem ustanowione święta państwowe w sposób rażący naruszają konstytucję. Dodatkowo zamiast umacniać naród, skłócają go wzmacniając podziały. Z obchodzeniem świąt, czy to kościelnych czy też państwowych związane są też wydatki finansowe i nie są to małe kwoty. By uświadomić nam skalę procederu podam dane z dwóch ostatnich lat, które udało mi się znaleźć w Internecie: „Rachunki za bożonarodzeniowe iluminacje w naszych miastach idą w setki tysięcy złotych. W Katowicach, gdzie bożonarodzeniowe ozdoby rozbłysły 6 grudnia (i świecić będą do 2 lutego) na ich montaż, magazynowanie i konserwację miasto wydało 450 tysięcy złotych. Jak szacują urzędnicy, drugie 450 tysięcy złotych kosztować będzie rachunek za zużytą energię elektryczną. (...) W stolicy Podbeskidzia - Bielsku-Białej - świąteczne przyozdobienie miasta kosztować będzie 500 tysięcy złotych. (...) Miasto powoli szykuje się do Świąt Bożego Narodzenia. Jak co roku, w Krakowie pojawią się iluminacje świąteczne. Nowością w tym roku będą ogromne bombki, które pojawią się w trzech punktach. Koszt udekorowania miasta wyniesie 700 tys. zł. (...) W tym roku za świąteczne dekoracje – Wrocław zapłaci ponad dwa miliony złotych. Tylu pieniędzy na iluminacje miasto jeszcze nie przeznaczało. To będą jedne z najdroższych ozdób w kraju. Więcej na światełka wydaje tylko Warszawa. (...)” Z powyższych danych wynika, że chrześcijanie by przeprowadzić swoje święta chętnie sięgają po nasze wspólne – komunistyczne – pieniądze. Zmuszają przez to wszystkich obywateli płacących podatki do współfinansowania swoich religijnych, kościelnych pasji. Postępując tak stają się złodziejami, którzy dotrwawszy się do władzy terroryzują cały kraj. Zazwyczaj z powodu fatalnej sytuacji finansowej kraju by pieniądze te uzyskać chrześcijanie wymuszają branie kolejnych pożyczek. Dla lepszego zrozumienia procederu podam przykład miasta Wrocław. Z informacji do jakich dotarłem wynika, że miasto zamierza wydać na chrześcijańskie świąteczne dekoracje dwa miliony złotych. Jednocześnie o mieście tym można przeczytać: „Z oficjalnych informacji podawanych przez magistrat wynika, że obecnie Wrocław jest zadłużony na kwotę 3 mld zł. Aż 800 mln zł kredytów i POŻYCZEK zaciągnięto na zagranicznym rynku. Obsługa tego długu wyniesie w 2016 roku 87 mln zł czyli tyle, ile wynosi budżet średniej gminy w Polsce.(...) To nie wszystkie długi miasta. Finanse spółek miejskich nie są bowiem ujmowane w budżecie Wrocławia, zatem długów spółek nie wlicza się do długu miasta. A wygenerowały one ponad 3 mld zobowiązań. I to jest ten tzw. „dług ukryty”(...).” Chrześcijanie z chęcią sięgają po nasze wspólne pieniądze po to by wielbić swojego Boga. Z komunistycznych pieniędzy oprócz świątecznych dekoracji i świecidełek dofinansowywane bywają budowle świątynne: „Parafia św. Józefa Robotnika w Nieboczowach informuje, że zgodnie z §7 ust.2 pkt. i c) umowy z dnia 27.3.2013 r dotyczącej finansowania budowy kościoła na terenie Nowej Wsi zawartej pomiędzy Parafią a Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gliwicach kwota dofinansowania budowy kościoła wraz z wyposażeniem i zagospodarowaniem terenu wynosi 3 400 000,00 zł netto.” „Świątynia Opatrzności Bożej dostanie z budżetu 40 mln zł - zdecydował w czwartek Sejm, przyjmując senacką poprawkę do budżetu na 2007 r. Pieniądze te zostaną przesunięte z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). (...) Świątynia Opatrzności Bożej dostała 6 mln zł od ministerstwa kultury (2014 rok).” „Na funkcjonowanie miasta w czasie Światowych Dni Młodzieży 2016 i na konieczne przed tym wydarzeniem inwestycje Kraków wyda ponad 51 mln zł - napisał na swoim blogu prezydent miasta. Jacek Majchrowski. I choć krakowianie łapią się za głowy na myśl, ile pieniędzy zainwestują w zbliżające się wydarzenie, to nie zostaną sami. Warszawscy radni postanowili w jego ramach wydać 6 milionów złotych.” Szanowny pan Jacek Majchrowski opublikował dane dotyczące dofinansowania chrześcijańskiej imprezy religijnej pod naciskiem inicjatywy społecznej 'Nie płacę za światowe dni młodzieży'. W naszym kraju wiele różnych organizacji protestuje przeciwko kradzeniu pieniędzy z zadłużonych budżetów miast czy też budżetu kraju. Z racji tego, że Rzymscy Katolicy stanowią w Polsce większośćszość, to wszelkie takie inicjatywy są ignorowane przez mających zdecydowaną większość we władzach miast i państwa chrześcijan. Swoją liczebność chrześcijanie wykorzystują ją do tyranizowania mniejszości ludzi innych wyznań, zapierając się jednocześnie nauk swojego mistrza duchowego szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który nauczał: Łukasza 6:29, 30 „(...)Temu, kto cię uderza w jeden policzek, nadstaw także drugi, a temu, kto zabiera twoją szatę wierzchnią, nie odmawiaj nawet szaty spodniej. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a zabierającego to, co twoje, nie proś o zwrot.” Tymczasem chrześcijanie terroryzują innych chrześcijan nie będących Rzymskimi Katolikami, zabierając im ich pieniądze po to by wydawać je na swoje uroczystości religijne – wymuszając pośrednio finansowe uczestnictwo w tych świętach. Robią to z pogwałceniem zapisów kilku konstytucyjnych praw na niby w majestacie prawa przy aprobacie rządów lokalnych i rządu centralnego – sejmu i senatu - przy milczącym poparciu Trybunału Konstytucyjnego. Z tego co się udało mi ustalić czytając różne księgi religijne różnych wyznań, działanie takie jest bezsprzecznie bardzo naganne a osoby z rządów – radni, posłowie, senatorowie, ministrowie, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, prezydenci – narażają swoją duchową przyszłość na wyszukane piekielne męki. Szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał: Łukasza 12:48 (...)Istotnie, komu dużo dano, od tego dużo się będzie żądać; a komu ludzie dużo powierzają, od tego będą żądać więcej niż zwykle. Bez wątpienia wszystkim osobom sprawującym jakąś władzę powierzono więcej i większa na nich spoczywa odpowiedzialność. Podobno dla wszystkich nieuczciwych władców i ich przedstawicieli ogień w piekle został już przygotowany, wśród którego staną na czworaka. Ogień będzie palił ich kończyny, a głód zmusi ich do jedzenia własnego mięsa. Zdarzy się też, że wzajemnie z innymi piekielnymi więźniami z głodu będą obgryzać swoje ciała. Zwierzęta piekielne wnętrzności z ich brzucha będą po piekle rozciągać. Pomimo tego ci władcy, sędziowie czy też politycy żyć ciągle będąc ogromny ból czując' O śmierci marzyć będą, będąc jednocześnie najlepszymi świadkami swych własnych piekielnych koszmarów. Dodatkowy ból zadadzą im piekielne insekty, węże, skorpiony, komary. Na koniec tych cierpień, kończyny zostaną oderwane przez piekielne konie, wielbłądy, słonie – a tułów wraz z głową w z góry w dół zostanie zrzucona, gdzie wciąż żyjący, wciąż cierpiący kadłubek wymyślnym zostanie poddanym torturom. Kto chce się przekonać jakie to będą tortury niech będąc przy władzy dalej ma pogardę dla prawa, sprawiedliwości i konstytucji. Proszę spróbujmy podsumować temat świąt i konstytucji. Święta zarówno państwowe czy też kościelne zostały ustanowione z brakiem poszanowania prawa najwyższego w państwie, czyli obowiązującej konstytucji. Tego typu bezprawne działanie zostało potępione w Biblii: Przysłów 10:2; Przysłów 14:34 (...)Skarby niegodziwca nie przyniosą żadnego pożytku, lecz prawość wyzwoli od śmierci. (...)To prawość wywyższa naród, lecz grzech jest hańbą dla grup narodowościowych. Za tego typu działanie może grozić pośmiertny pobyt w Piekle: Hebrajczyków 10:26-31 (...)Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Zastanawia mnie jak to się dzieje, że pomimo takich gróźb, chrześcijanie lekceważą nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) narażając się na pobyt w Piekle? Być może niektórzy robią to nieświadomie. Nie znają konstytucji, a jeżeli ją znają, to jej nie rozumieją. Mogą być po prostu głupi. W obowiązujący ustroju – demokracji – głupota nie jest przeszkodą w sprawowaniu władzy. Liczy się arytmetyczna większość. Inni być może zobaczyli, że można prawo lekceważyć, ustanawiać niesprawiedliwe prawa i nic się nie dzieje. Mechanizm tego typu postawy znajdziemy w Biblii: Kaznodziei 8:11 (...)Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, przeto serce synów ludzkich całkowicie nastawiło się w nich na popełnianie zła. Moim zdaniem, niezależnie co jest przyczyną takiego postępowania, postępowanie takie jest głupie i może doprowadzić do pobytu w Piekle, bo tam gdzie zbawienie, gdzie Droga Świętości, tam głupcy błąkać się nie będą: Izajasza 35:8 (...)I powstanie tam gościniec, droga; i będzie zwana Drogą Świętości. Nie będzie nią chodził nieczysty. I będzie przeznaczona dla idącego tą drogą, a głupcy nie będą się po niej błąkać. Uważam, że Politycy ustanawiając przymusowe święta państwowe oraz finansując je ze środków publicznych postąpili głupio narażając się na pośmiertny pobyt w piekle szerząc na ziemi bezprawie. Myślę, że powinno się ich ostrzec przed konsekwencjami jakie mogą ich czekać. A Wy szanowni forumowicze, co o tym myślicie?
  5. Niewolnik zły.

    Niewolnik zły. Czytając dzisiejszy tekst dzienny zwróciłem uwagę na temat niewolnika, który ma chrześcijanom dostarczać pokarmu. Proszę zapoznajmy się z tym tekstem dziennym: Wtorek 22 września Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad członkami czeladzi swojej, aby im dawał pokarm we właściwym czasie? (Mat. 24:45). „Bracia, nie potrafię zliczyć, ile razy daliście do moich rąk artykuły zawierające właśnie to, czego potrzebowałam, i to w chwili, gdy potrzebowałam tego najbardziej”. Tak pewna siostra wyraziła wdzięczność w liście do braci pracujących w Biurze Głównym. Duchowy pokarm, który otrzymujemy we właściwym czasie, jest dowodem na to, że Jezus — Głowa zboru — dotrzymuje swej obietnicy dotyczącej karmienia nas. Za czyim pośrednictwem to robi? Gdy opisywał znak swojej obecności, powiedział, że aby dawać czeladzi „pokarm we właściwym czasie”, będzie się posługiwał „niewolnikiem wiernym i roztropnym” (Mat. 24:45-47). Ten wierny niewolnik stanowi narzędzie, poprzez które Jezus karmi swych prawdziwych naśladowców w obecnym czasie końca. Ustalenie tożsamości owego niewolnika ma dla nas istotne znaczenie. Właśnie dzięki temu narzędziu możemy cieszyć się zdrowiem duchowym i więzią z Bogiem (Mat. 4:4; Jana 17:3). w13 15.7 4:1, 2 Faktycznie ustalenie tożsamości tego niewolnika ma wielkie znaczenie dla Świadków Jehowy jak i wszystkich chrześcijan. Bardzo dobrze pamiętać, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nauczał również o złym niewolniku, którego moim zdaniem lepiej nie słuchać: Mateusza 24:48-51 (...)„Ale gdyby ów zły niewolnik rzekł w swoim sercu: ‚Mój pan zwleka’ i gdyby zaczął bić swych współniewolników oraz jeść i pić z niepoprawnymi pijakami, pan owego niewolnika przyjdzie w dniu, którego ten się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna, i ukarze go z największą surowością, i wyznaczy mu dział z obłudnikami. Tam będzie płakał i zgrzytał zębami. Istnienie takiego złego, zwodzącego niewolnika wpisane jest w system edukacji chrześcijan: 1 Koryntian 11:19 (...)Bo i muszą być wśród was sekty, żeby się też ujawnili wśród was ci, co są uznani. Temat ten jest rozwinięty tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6262-pr%C3%B3by-wiary-w-%C5%BCyciu-chrze%C5%9Bcijan-powodem-do-rado%C5%9Bci/ Uważam, że każdorazowo, kiedy wspomina się niewolnika wiernego i roztropnego powinno mówić się i o złym niewolniku. Proszę wyobraźmy sobie sytuację, że na wykład na kongres Świadków Jehowy przyjechał sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Wypowiada słowa o niewolniku wiernym i roztropnym, chce dokończyć myśl wspominając o złym niewolniku, ale obsługujący nagłośnienie zły niewolnik wyłącza nagłośnienie, przez co obecni nie usłyszą ostrzeżenia o złym niewolniku. Bez tej informacji opowieść będzie niekompletna, przez co może wśród chrześcijan wzbudzić fałszywe poczucie bezpieczeństwa i zbytnie zaufanie do klasy ludzi, którym nie powinno się ufać bezgranicznie. Proszę zastanówmy się teraz, jak może działać zły niewolnik. Moim zdaniem może od wplatać w nauki wiernego niewolnika, złe, szkodliwe nauki. Myślę, że do nauk złego niewolnika można zaliczyć naukę, że niewiastę zwiódł brzuchomówca: https://watchtower-forum.pl/topic/6851-kto-zwi%C3%B3d%C5%82-szanown%C4%85-pani%C4%85-ew%C4%99-w%C4%85%C5%BC-czy-brzuchom%C3%B3wca/ Za bardzo dobry przykład działania złego niewolnika uważam tekst dzienny z zeszłego miesiąca, który przedstawia daty nie mające potwierdzenia w biblii: Czwartek 27 sierpnia Za dwa dni przypada Pascha i Syn Człowieczy ma być wydany, aby zawisł na palu (Mat. 26:2). 13 Nisan 33 roku n.e., gdy zbliżał się dzień, ‛w którym miała być złożona ofiara paschalna’, Chrystus polecił Piotrowi i Janowi: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny” (Łuk. 22:7, 8). „W końcu (...) nadeszła godzina” na wieczerzę paschalną 14 Nisan po zachodzie słońca. Był to czwartkowy wieczór. Jezus spożył posiłek z apostołami, a później ustanowił Wieczerzę Pańską (Łuk. 22:14, 15). Tej nocy został aresztowany i postawiony przed sądem. Około południa 14 Nisan zawisł na palu i tego samego popołudnia zmarł (Jana 19:14). A zatem „Chrystus, nasza ofiara paschalna, został ofiarowany” tego samego dnia, w którym zabijano baranka paschalnego (1 Kor. 5:7; 11:23). Pod koniec dnia według żydowskiej rachuby czasu Jezusa pochowano — wszystko przed rozpoczęciem się 15 Nisan (Kapł. 23:5-7; Łuk. 23:54). w13 15.12 3:11 Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że wersety biblijne wyraźnie wskazują na to, że szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia prześników, który według nauk chrześcijan, w tym również Świadków Jehowy wypada 15 Nisan: Mateusza 26:17; Marka 14:12 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Temat ten jest analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6454-ostatnie-dni-%C5%BCycia-szanownego-pana-jezusa-analiza-tematu/ Również daty 33 rok n.e. nie można udowodnić ani na podstawie biblii, ani na podstawie znanych mi pozabiblijnych dowodów historycznych. Szerzej temat dat jest analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/ Myślę, że gdyby autorzy analizowanych zagadnień zastosowali się do zalecanych lekcji wymagających ścisłości informacji, oraz do lekcji o udzielaniu odpowiedzi na podstawie biblii uniknęli by kompromitacji. Lekcje te są analizowane tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6837-%C5%9Bcis%C5%82o%C5%9B%C4%87-informacji/https://watchtower-forum.pl/topic/6837-%C5%9Bcis%C5%82o%C5%9B%C4%87-informacji/ https://watchtower-forum.pl/topic/6840-udzielanie-odpowiedzi-na-podstawie-biblii/ A Wy co myślicie o złym niewolniku? Zgadzacie się z moim zdaniem na jego temat? Może macie jakieś inne przykłady działalności złego niewolnika?
  6. Kłamstwo – grzech przeciwko prawdzie. Kłamstwo jest to twierdzenie niezgodne z rzeczywistością. Przez większość znanych mi kościołów nie tylko chrześcijańskich. W encyklopedii teologicznej o kłamstwie napisano: Kłamstwo — jest jednym w teologii chrześcijańskiej z tzw. grzechów głównych. Jego istotę stanowi według teologii katolickiej świadome mówienie nie prawdy, czyli mówienie czegoś, co nie jest zgodne z treści myśli, świadomości, wiedzy. Ta niezgodność może być pełna albo dotyczyć spraw drobnych mniej ważnych, nikomu nie szkodzących. Zależnie od materii, okoliczności i warunków kwalifikuje się naturę i obszar kłamstwa , ale zawsze kłamstwa, bo kłamać nie wolno nigdy, jako grzech. Nauka ta harmonizuje z tym co na temat kłamstwa napisano w biblii. Z Księgi Objawienia (Apokalipsy) wynika, że kłamcy trafią do jeziora płonącego ogniem i siarką: Objawienie 21:5-8 I Zasiadający na tronie rzekł: „Oto czynię wszystko nowe”. Mówi też: „Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe”. I rzekł do mnie: „Stało się! Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec. Każdemu spragnionemu dam darmo ze źródła wody życia. Każdy zwyciężający odziedziczy to wszystko i ja będę jego Bogiem, a on będzie moim synem. Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Według wielu teologów druga śmierć, pobyt w jeziorze płonącym ogniem i siarką oznacza wieczny pobyt w piekle, gdzie już nie można liczyć na przebaczenie. Można z tego wywnioskować, że grzech kłamstwa należy do najpoważniejszych grzechów, za który czeka najcięższa kara. Jest równie ciężki jak grzech przeciw Duchowi Świętemu, który jest już omawiany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6821-grzech-przeciwko-duchowi-%C5%9Bwi%C4%99temu-%E2%80%93-czym-jest-i-jak-go-unika%C4%87/ Podobnym do kłamstwa jest grzech obłudy, który jest już analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6191-ob%C5%82uda-grzech-kt%C3%B3ry-niszczy-szczero%C5%9B%C4%87-jak-si%C4%99-przed-nim-strzec/ Przeciwieństwem kłamstwa jest prawda, czyli twierdzenie zgodne z rzeczywistością. Prawda według nauk szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) jest cennym skarbem, którego poznanie ma wyzwolić chrześcijan: Jana 8:31, 32 I przemówił Jezus do Żydów, którzy mu uwierzyli: „Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Z Jego nauk wynika, że prawda uświęca chrześcijan, sprawia, że w miłości wzrastają ku Masziach (Chrystusowi), a przeciwko tym, którzy tłumią prawdę wybuchnie srogi gniew Boga: Jana 17:15-19; Efezjan 4:15; Rzymian 1:18 (...)„Nie proszę, żebyś ich zabrał ze świata, ale żebyś czuwał nad nimi z powodu niegodziwca. Nie są częścią świata, jak i ja nie jestem częścią świata. Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat, tak też ja posłałem ich na świat. I ja siebie uświęcam na ich rzecz, żeby również oni zostali uświęceni przez prawdę. (...)Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową, ku Chrystusowi. (...)Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę... Cała ta nauka harmonizuje z wersetem, który znajdziemy w Starym Testamencie: Psalm 5:5, 6 (...)Doprawdy, nienawidzisz wszystkich krzywdzicieli; zgładzisz tych, którzy mówią kłamstwo;(...) Pokrywa się też z tym co pisze w Koranie: Sura 45:6; Sura 51:10 Biada! kłamcy i niegodziwemu! Kłamcy przepadną! Myślę, że cała ta nauka jest mądra i pokrywa się z moimi poglądami. A Wy co myślicie o kłamstwie? Warto kłamać, czy lepiej mówić prawdę?
  7. Grzechy główne!

    Grzechy główne! Grzech jest to złamanie prawa. W teologii grzech może nam uniemożliwić wybawienia. Grzechy dzielą się na lżejsze i cięższe – na grzechy które sprowadzają śmierć i które nie sprowadzają śmierci: 1 Jana 5:16, 17 (...)Jeżeli ktoś ujrzy, że jego brat grzeszy jakimś grzechem, który nie sprowadza śmierci, to będzie prosić, a On da mu życie — tym, którzy nie grzeszą tak, by to sprowadzało śmierć. Jest grzech, który sprowadza śmierć. W sprawie właśnie tego grzechu nie mówię, żeby prosił. Wszelka nieprawość jest grzechem; a jednak jest grzech, który nie sprowadza śmierci. Według nauk szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) najcięższych grzechów należy grzech przeciwko Duchowi Świętemu: Mateusza 12:31 Dlatego wam mówię: Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone. Temat ten analizujemy tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6821-grzech-przeciwko-duchowi-%C5%9Bwi%C4%99temu-%E2%80%93-czym-jest-i-jak-go-unika%C4%87/ W Kościele Rzymsko Katolickim istnieje pojęcie grzechów głównych do których zalicza się następujące zachowania: Pycha Chciwość Pożądliwość Zawiść (zazdrość) Obżarstwo Gniew Gnuśność (lenistwo) Gniew analizujemy już tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6817-gniew-grzech-przeciw-panowaniu-nad-sob%C4%85/ Zazdrość tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6394-zazdro%C5%9B%C4%87-chrze%C5%9Bcija%C5%84ska-czu-nie-zaprowadzi-ona-chrze%C5%9Bcijan-do-piek%C5%82a/ Myślę, że dla chrześcijan bardzo ważne jest rozpoznanie w pierwszej kolejności grzechów najpoważniejszych po to by móc się doskonalić poprzez eliminację grzesznego postępowania. Jakie według Was grzechy są najpoważniejsze - w pierwszej kolejności warte wnikliwych analiz?
  8. Posłuszeństwo Bogu – czy powinniśmy mu być posłuszni we wszystkim? Według wierzeń Jazydów – w imieniu Boga władzę sprawuje jeden z aniołów, Taus Melek – Anioł Paw - szanowny pan Szatan znany też pod imieniem Iblis (Elbis) lub Lucyfer. Dawno, dawno temu zgrzeszył On odmawiając wykonania nakazu Boga: Sura 2:32 Rozkazaliśmy Aniołom pokłonić się Adamowi, wszyscy byli posłuszni, prócz pyszniącego się Iblisa (Eblis), który nie usłuchał, i za to został policzony między niewiernych. Kiedy Bóg go spytał dlaczego odmówił wykonania rozkazu odparł, że przecież wcześniej On sam zakazał aniołom oddawania czci komukolwiek poza Bogiem. Bóg go za to ukarał, ale po odbyciu kary wywyższył, dlatego, że jego nieposłuszeństwo było lepsze od posłuszeństwa innych aniołów. Analogiczną sytuację znajdziemy w biblii – Bóg zakazał czynienia rzeźb, podobizn, wizerunków czegokolwiek: Wyjścia 20:4 (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Prawo to według mnie jest jasne i czytelne. Tymczasem szanowny pan Mojżesz otrzymał od Boga polecenie by wykonał coś czego człowiekowi czynić zakazał, mianowicie cherubów, istot mających skrzydła: Wyjścia 25:1, 18 I Jehowa odezwał się do Mojżesza, mówiąc: (...)I wykonasz dwa cheruby ze złota. Temat konkretny temat jest już analizowany tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6683-czy-b%C3%B3g-biblii-podda%C5%82-szanownego-pana-moj%C5%BCesza-pr%C3%B3bie-nakazuj%C4%85c-mu-zrobienie-czego%C5%9B-co-zakaza%C5%82/ Podobny problem moralny znajdziemy w Nowym Testamencie. Izraelici mieli zakaz pracować w dni święte, na przykład w sabat – sobotę – pod groźbą kary śmierci: Wyjścia 20:8-10; Wyjścia 31:12-14 (...)„Pamiętając o tym, by uważać dzień sabatu za święty, przez sześć dni masz pracować i wykonywać wszelką swą pracę. Ale dzień siódmy jest sabatem dla Jehowy, twego Boga. Nie masz wykonywać żadnej pracy — ty ani twój syn, ani twoja córka, twój niewolnik ani twoja niewolnica, ani twoje zwierzę domowe, ani twój osiadły przybysz, który jest w twoich bramach(...) I Jehowa rzekł jeszcze do Mojżesza: „Ty zaś powiedz synom Izraela, mówiąc: ‚Zwłaszcza moje sabaty macie zachowywać,(...) Kto go zbezcześci, niechybnie zostanie uśmiercony. Jeżeli ktoś będzie wtedy pracował, dusza taka zostanie zgładzona spośród swego ludu. Szerzej kwestię dnia świętego analizujemy tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6350-pi%C4%85tek-sobota-sabat-niedziela-kt%C3%B3ry-dzie%C5%84-powinni-czci%C4%87-chrze%C5%9Bcijanie/ Szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) czasami pracował jako lekarz w sabat – sobotę – za co groziła kara śmierci. Mateusza 12: 9-14 (...)Oddaliwszy się stamtąd, wszedł do ich synagogi; i oto człowiek z uschłą ręką! Zapytali go więc: „Czy wolno leczyć w sabat?”, żeby znaleźć powód do oskarżenia go. On rzekł do nich: „Któryż to człowiek wśród was, mający jedną owcę — jeśli ta wpadnie do dołu w sabat — nie chwyci jej i nie wyciągnie? A o ileż więcej wart jest człowiek niż owca! Wolno zatem uczynić coś szlachetnego w sabat”. Potem powiedział do tego człowieka: „Wyciągnij rękę”. I on ją wyciągnął, i odzyskała sprawność, i stała się zdrowa jak druga ręka. Ale faryzeusze wyszli i odbyli przeciw niemu naradę, żeby go zgładzić. W podobnej sytuacji są dzisiaj lekarze czy żołnierze, strażacy itp., którzy tydzień w tydzień w każdy sabat – sobotę z narażeniem życia pracują łamiąc zakaz pracy w dzień święty. Z tych zdarzeń możemy wyciągnąć wniosek, że nie we wszystkim powinnyśmy słuchać Boga. Szanowny pan Szatan nie posłuchał Boga, dlatego, że uznał inny nakaz Boga za ważniejszy. Był on jednak postawiony w sytuacji bez wyjścia. Złoży zakazany hołd człowiekowi zgrzeszy przeciwko Bogu, nie złoży też zgrzeszy łamiąc nakaz Boga. Z podań wynika, że dokonał właściwego wyboru i Bogu taka postawa się spodobała, ale karę za grzech musiał odbyć. Również szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) narażał swoje życie łamiąc przykazanie za którego złamanie groziła kara śmierci, po to by uczynić coś według niego szlachetniejszego. Można z tych przykładów wyciągnąć wniosek, że w wyjątkowych sytuacjach nie tylko można, a nawet trzeba okazać Bogu nieposłuszeństwo. A Wy co o tym myślicie? We wszystkim powinniśmy Bogu być posłuszni, czy też są wyjątki od tej reguły?
  9. Grzech przeciwko Duchowi Świętemu – czym jest i jak go unikać? Grzech jest to nieprzestrzeganie, łamanie prawa. Szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) do najcięższych grzechów zaliczył grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Mateusza 12:31 Dlatego wam mówię: Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone. Według słownika bluźnierstwo to słowa uwłaczające temu, co jest uważane przez kogoś za godne szacunku, co jest przez religię uważane za święte. Bluźnierstwa przeciwko Bogu, przeciw prawdzie. By uniknąć tego być może najcięższego grzechu potrzeba dokładnie wiedzieć co to jest Duch Święty oraz, jaki grzech jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Jeżeli źle zdefiniujemy to pojęcie, to okażemy się bluźniercami - heretykami (osobami kłamiącymi na temat Ducha Świętego). Herezja ta może zostać podciągnięta pod bluźnierstwo nie do wybaczenia. Takie jest też oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego: Rzym (376/377), Tomus Damasi Jeśli ktoś dobrze wierzy o Ojcu i Synu, ale źle o Duchu Świętym, jest heretykiem. Definicję Ducha Świętego próbujemy ustalić tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6819-duch-%C5%9Bwi%C4%99ty-%E2%80%93-co-to-takiego/ Jak już ustaliliśmy, pierwszym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu może być już zła wiara na jego temat. Naturalnie jeszcze większym grzechem będzie rozgłaszanie nieprawdziwych wiadomości na temat Ducha Świętego. Proszę zastanówmy się, jak jeszcze możemy zgrzeszyć przeciwko Duchowi Świętemu. W biblii znajdziemy przykład próby oszustwa Ducha Świętego – proszę zapoznajmy się z nim. Dawno, dawno temu, pierwotni chrześcijanie żyli w komunach. Sprzedawali swoje ziemie i dzielili się wszystkim – wszystko co mieli, mieli wspólne. Temat ten jest szerzej omówiony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6211-chrze%C5%9Bcija%C5%84skie-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82o-komunizmu/ Pewne małżeństwo, szanowny pan Ananiasz i szanowna pani Safira postanowili oszukać swoją komunę. Proszę przeczytajmy jak tego dokonali i jak ta próba oszustwa się skończyła: Dzieje 5:1-11 Jednakże pewien mężczyzna imieniem Ananiasz, wraz z Safirą, swoją żoną, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony potajemnie zatrzymał część zapłaty, a tylko część przyniósł i złożył u stóp apostołów. Ale Piotr rzekł: „Ananiaszu, dlaczego Szatan cię ośmielił, byś postąpił fałszywie wobec ducha świętego i potajemnie zatrzymał część zapłaty za pole? Dopóki pozostawało u ciebie, czyż nie pozostawało twoim i czy po sprzedaniu nie mogłeś dalej tym rozporządzać? Dlaczego postanowiłeś w swym sercu tak uczynić? Postąpiłeś fałszywie nie wobec ludzi, lecz wobec Boga”. Usłyszawszy te słowa, Ananiasz upadł i skonał. I wielka bojaźń ogarnęła wszystkich, którzy o tym słyszeli. A młodsi mężczyźni wstali, owinęli go w płótna i wyniósłszy, pogrzebali. Po upływie około trzech godzin weszła jego żona, nie wiedząc, co się wydarzyło. Piotr rzekł do niej: „Powiedz mi, czy oboje za tyle sprzedaliście to pole?” Ona rzekła: „Tak, za tyle”. Piotr więc powiedział do niej: „Dlaczego oboje uzgodniliście między sobą, żeby wystawić na próbę ducha Jehowy? Oto stopy tych, którzy pogrzebali twego męża, są u drzwi; oni też ciebie wyniosą”. Natychmiast upadła u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą i wyniósłszy, pogrzebali ją obok jej męża. Toteż wielka bojaźń ogarnęła cały zbór oraz wszystkich, którzy o tym słyszeli. Zastanawiając się nad tymi wersetami doszedłem do wniosku, że grzechem przeciwko Duchowi Świętemu może być obłuda wymierzona przeciwko własnej wspólnocie religijnej. Kwestię grzechu obłudy analizujemy już tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6191-ob%C5%82uda-grzech-kt%C3%B3ry-niszczy-szczero%C5%9B%C4%87-jak-si%C4%99-przed-nim-strzec/ Proszę spróbujmy podsumować ten temat. Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu może być zła wiara na jego temat. Cięższym grzechem może być rozgłaszanie nieprawdziwych informacji na jego temat. Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu może być obłuda względem wspólnoty religijnej. Co Waszym zdaniem może jeszcze być grzechem przeciwko Duchowi Świętemu?
  10. Duch Święty – co to takiego? Szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) do najcięższych grzechów zaliczył grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Mateusza 12:31 Dlatego wam mówię: Wszelkiego rodzaju grzech i bluźnierstwo będą ludziom przebaczone, ale bluźnierstwo przeciw duchowi nie będzie przebaczone. Według słownika bluźnierstwo to słowa uwłaczające temu, co jest uważane przez kogoś za godne szacunku, co jest przez religię uważane za święte. Bluźnierstwa przeciwko Bogu, przeciw prawdzie. By uniknąć tego być może najcięższego grzechu potrzeba dokładnie wiedzieć co to jest Duch Święty. Jeżeli źle zdefiniujemy to pojęcie, to okażemy się bluźniercami - heretykami (osobami kłamiącymi na temat Ducha Świętego). Herezja ta może zostać podciągnięta pod bluźnierstwo nie do wybaczenia. Takie jest też oficjalne stanowisko Kościoła Katolickiego: Rzym (376/377), Tomus Damasi 23. Jeśli ktoś dobrze wierzy o Ojcu i Synu, ale źle o Duchu Świętym, jest heretykiem. Świadkowie Jehowy pojęcie Duch Święty definiują tak: Czynna siła Boża; duch święty. Słowa rúach oraz pneúma najczęściej odnoszą się do świętego ducha Bożego, czyli do czynnej siły Boga. Rzymscy Katolicy w katechizmie i zarazem wyznaniu wiary tak zdefiniowali to pojęcie: WIERZĘ W DUCHA ŚWIĘTEGO 685 Wierzyć w Ducha Świętego oznacza wyznawać, że Duch Święty jest jedną z Osób Trójcy Świętej, współistotny Ojcu i Synowi i "z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę". Dlatego zagadnienie Boskiej tajemnicy Ducha Świętego znalazło się już w "teologii" trynitarnej. Tutaj będzie chodziło o miejsce Ducha Świętego w "ekonomii" Bożej. 686 Duch Święty działa z Ojcem i Synem od początku aż do wypełnienia zamysłu naszego zbawienia. Dopiero jednak w "czasach ostatecznych", zapoczątkowanych odkupieńczym Wcieleniem Syna, zostaje On objawiony i udzielony, uznany i przyjęty jako Osoba. Wtedy Boski zamysł, zrealizowany w Chrystusie, "Pierworodnym" i Głowie nowego stworzenia, będzie mógł urzeczywistnić się w ludzkości przez wylanie Ducha Świętego jako Kościół, komunia świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała, życie wieczne. Imię własne Ducha Świętego 691 "Duch Święty" jest imieniem własnym Tego, którego wielbimy i któremu oddajemy chwałę wraz z Ojcem i Synem. Kościół otrzymał Go od Pana i wyznaje Go w czasie chrztu swoich nowych dzieci. Pojęcie "Duch" jest tłumaczeniem hebrajskiego słowa Ruah, które przede wszystkim oznacza tchnienie, powietrze, wiatr. Jezus posługuje się obrazem wiatru, aby zasugerować Nikodemowi transcendentną nowość Tego, który jest w sposób osobowy Tchnieniem Boga, Duchem Bożym. Z drugiej strony, Duch i Święty to przymioty Boże wspólne Trzem Osobom Boskim. Łącząc jednak te dwa pojęcia, Pismo święte, liturgia i język teologiczny określają niewymowną Osobę Ducha Świętego, unikając możliwej dwuznaczności z innym sposobem posługiwania się pojęciami "duch" i "święty". A Wy co o tym myślicie? Czy któraś z tych definicji jest poprawna? Czym według Was jest Duch Święty?
  11. Gniew - grzech przeciw panowaniu nad sobą. Na początek tych rozważań ustalmy co to jest gniew: Gniew - gwałtowna reakcja na jakiś przykry bodziec zewnętrzny wyrażająca się podnieceniem, niezadowoleniem, oburzeniem; złość, wzburzenie, wściekłość, furia, irytacja … Gniew został zaliczony do jednego z siedmiu grzechów głównych Kościoła Rzymsko Katolickiego. Szanowny pan papież Franciszek ostrzega przed szkodliwość gniewu: "Jezus przypomina nam, że nawet słowa mogą zabijać! Dlatego nie tylko nie wolno nastawać na życie bliźniego, ale nawet wylewać na niego truciznę gniewu i ugodzić go oszczerstwami" Podobnie naucza większość znanych mi kościołów chrześcijańskich. Gniew był zdecydowanie potępiony w Starym Testamencie: Przysłów 11:23; 14:29; 15:18; 16:32, 19:11 Pragnienie prawych jest na pewno dobre; nadzieją niegodziwych — straszny gniew. Kto jest nieskory do gniewu, obfituje w rozeznanie, lecz kto jest niecierpliwy, wywyższa głupotę. Człowiek rozzłoszczony wszczyna zwadę, lecz nieskory do gniewu uśmierza kłótnię. Nieskory do gniewu jest lepszy niż mocarz, a panujący nad swym duchem — niż zdobywca miasta. Wnikliwość człowieka powściąga jego gniew i jest rzeczą piękną, gdy przechodzi on do porządku nad występkiem. Przed gniewem ostrzegał sam szanowny pan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus): Mateusza 5:21, 22 (...)„Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; (…) Szanowny pan apostoł Paweł zaliczył grzech do uczynków ciała uniemożliwiających odziedziczenie królestwa Bożego: Galatów 5:19-21 (...)Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi:(...) napady gniewu (...) i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego. Gniew zdecydowanie zganił też szanowny pan Jakub: Jakuba 1:19-21 (...)Wiedzcie to, bracia moi umiłowani. Każdy człowiek ma być prędki do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do srogiego gniewu; bo srogi gniew człowieka nie prowadzi do prawości Bożej. Odrzućcie zatem wszelką plugawość i tę rzecz zbyteczną, zło, a z łagodnością przyjmujcie zaszczepianie słowa, które może wybawić wasze dusze. Naukę o szkodliwości gniewu znajdziemy również w islamie – w naukach szanownego pana Mahometa: Najmocniejszy z was jest ten, kto najprędzej opanuje się w gniewie; Nie ten jest silny, kto powala innych, lecz ten, kto potrafi opanować swój gniew. Negatywnie też gniew oceniają różni myśliciele. Podam tylko kilka przykładów: Szanowny pan Horacy: "Gniew jest chwilowym szaleństwem" "I w nieszczęściu zachowuj spokój umysłu" Szanowny pan Owidiusz: "Łagodny pokój przystoi ludziom, gniewne szczekanie zwierzętom" Szanowny pan Seneka Młodszy: "Wino rozpala gniew" Z powyższych wersetów wynika, że gniew jest grzechem, uniemożliwiającym wybawienie. Kto się gniewa nie wydoskonalił się w miłości. Moim zdaniem ideałem były by osiągnąć taki stopień panowania nad sobą by gniewowi nie ulegać wcale. A wy co myślicie o gniewie? Lepiej być człowiekiem umiejącym zwalczać gniew czy nie?
  12. Czy chrześcijanie mogą posiadać lustra? Izraelici w prawie od Boga dostali zakaz wykonywania podobizn czegokolwiek: Wyjścia 20:4, 5; Powtórzonego Prawa 4:15-19, Powtórzonego Prawa 27:15 (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie wolno ci kłaniać się im ani dać się namówić do służenia im, gdyż ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania, zsyłającym karę za przewinienie ojców na synów, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie, w wypadku tych, którzy mnie nienawidzą(...) (...)I pilnie zważajcie na swe dusze, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy Jehowa mówił do was na Horebie spośród ognia, żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety, podobizny jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobizny jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebiosami, podobizny czegokolwiek, co się porusza po ziemi, podobizny jakiejkolwiek ryby, która jest w wodach pod ziemią; i żebyś nie podniósł oczu ku niebiosom, a widząc słońce i księżyc, i gwiazdy, cały zastęp niebios, w końcu nie został zwiedziony i nie kłaniał się, i nie służył im(...) „‚Przeklęty mąż, który wykonuje rzeźbiony wizerunek lub lany posąg — obrzydliwość dla Jehowy, wytwór ręki obrabiającego drewno i metale — i który go umieszcza w ukryciu’. (A cały lud odpowie, mówiąc: ‚Amen!’) Szanowny pan Jehoszua (Jezus Chrystus) prawo to potwierdził, ponadto z jego nauk można wywnioskować, że już sama myśl, o czymś zakazanym może doprowadzić do cudzołóstwa duchowego: Mateusza 5:17-20, 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. (...)Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. W naturze występują jednak zjawiska, dzięki którym zakazane podobizny mogą ludzie zobaczyć. Na przykład zjawisko fatamorgany – złudzenie optyczne powstałe na wskutek przeniesienia obrazu z jednego miejsca na drugie. Mechanizm jej powstawania został wykorzystany w konstrukcji tak zwanych rzutników obrazu i urządzeń rejestrujących obrazy. O niebezpieczeństwie jakie może czekać na chrześcijan stosujących takie urządzenia dyskutujemy tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6697-czy-chrze%C5%9Bcijanie-mog%C4%85-malowa%C4%87-rze%C5%BAbi%C4%87-robi%C4%87-zdj%C4%99cia-ludziom-zwierz%C4%99tom-i-innym-stworzeniom/ Oprócz fatamorgany możemy w naturze spotkać zjawisko odbicia obrazu. Na przykład jeżeli staniemy nad gładką powierzchnią zbiornika wodnego możemy zobaczyć swoje lub też kogoś lub czegoś odbicie. Zjawisko to wykorzystano przy produkcji luster: Lustro - tafla szkła pokrytego na spodniej powierzchni warstwą srebra lub aluminium, mająca właściwość odbijania znajdujących się przed nią przedmiotów. W czasach biblijnych lustra produkowano polerując metalowe powierzchnie. Z biblii wynika, że takie właśnie lustra zabrał szanowny pan Mojżesz kobietom usługującym przy namiocie spotkania by wykonać z nich basen miedziany: Wyjścia 38:8 (...)Potem wykonał basen miedziany i jego miedzianą podstawę, na co zużył zwierciadła służących, które pełniły zorganizowaną służbę przy wejściu do namiotu spotkania. Nie ulega wątpliwości, że w lustrze w naturalny sposób powstają obrazy tego czego zakazał Bóg Izraelitom. Jeżeli chrześcijanin zacznie wpatrywać się w odbicie swoje lub też w odbicie jakiegoś zakazanego przez Boga obiektu może zostać zwiedziony przez to odbicie. Przyglądając się swemu odbiciu może dojść do wnioski, że jest ładny. Może też zauważyć, że dbając o swój obraz może sprawić, że będzie jeszcze ładniejszy i przystojniejszy i zacząć myśleć o sobie, że jest bardzo piękny. Może zakochać się w sobie gwałcąc chrześcijańskie zasady: 1 Jana 2:15-17 (...)Nie miłujcie świata ani tego, co na świecie. Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości do Ojca; ponieważ wszystko na świecie — pragnienie ciała i pragnienie oczu, i popisywanie się swymi środkami do życia — nie pochodzi od Ojca, lecz pochodzi od świata. Ponadto świat przemija i tak jest z jego pragnieniem, ale kto wykonuje wolę Boga, ten pozostaje na wieki. Taka postawa została przez Boga biblii przeklęta: Izajasza 3:16-26 I mówi Jehowa: „Ponieważ córki Syjonu stały się wyniosłe i chodzą z wyciągniętymi szyjami, i zalotnie strzelają oczami, i stawiają drobne kroczki, a pobrzękują nogami, Jehowa też sprawi, że oparszywieje czubek głowy córek Syjonu, i Jehowa obnaży ich czoło. W owym dniu Jehowa usunie piękno brzękadełek, a także przepaski na głowę i ozdoby w kształcie księżyca, nausznice i bransoletki, i zasłony, nakrycia głowy i łańcuszki na nogi, i przepaski na piersi, i ‚domy duszy’, i ozdobne, brzęczące muszelki, pierścionki i kolczyki do nosa, długie uroczyste szaty i płaszczyki, i okrycia, i sakiewki, i lusterka, i szaty spodnie, i zawoje, i duże chusty. „I stanie się, że zamiast olejku balsamowego będzie tylko stęchlizna, a zamiast pasa — powróz, a zamiast artystycznego uczesania — łysina, a zamiast bogatej szaty — opasanie się worem, piętno zamiast urody. Ludzie twoi padną od miecza, a twoja potęga — wskutek wojny. A jej wejścia muszą się okryć żałobą i pogrążyć w smutku, i zostanie ogołocona. I usiądzie na samej ziemi”. Po analizie wersetów biblijnych doszedłem do wniosku, że chrześcijanie powinni zrezygnować z posiadania luster czy też jakichkolwiek przedmiotów w których powstają odbicia tego co mają zakazane. Ekrany monitorów, wszelkie przedmioty czy też szyby w oknach powinny mieć matowe, nie powodujące odbić, dlatego, że te odbicia mogą zabić duchowość chrześcijan i pozbawić ich możliwości wybawienia. A Wy co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem? Serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
  13. Kościoły chrześcijańskie i kwestia wznoszenia pomników. Jednym z praw jakie dostali izraelici od Boga jest zakaz czynienia czynienia podobizny ludzi zwierząt czy też innych istot zamieszkujących ziemię czy też niebiosa, a osoby to czyniące są przeklęte: Wyjścia 20:4, 5; Powtórzonego Prawa 4:15-19, Powtórzonego Prawa 27:15 (...)Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie wolno ci kłaniać się im ani dać się namówić do służenia im, gdyż ja, Jehowa, twój Bóg, jestem Bogiem wymagającym wyłącznego oddania, zsyłającym karę za przewinienie ojców na synów, na trzecie pokolenie i na czwarte pokolenie, w wypadku tych, którzy mnie nienawidzą(...) (...)I pilnie zważajcie na swe dusze, gdyż nie widzieliście żadnej postaci w dniu, gdy Jehowa mówił do was na Horebie spośród ognia, żebyście nie postąpili zgubnie i nie zrobili sobie rzeźbionego wizerunku, postaci jakiegokolwiek symbolu, podobizny mężczyzny lub kobiety, podobizny jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobizny jakiegokolwiek skrzydlatego ptaka, który lata pod niebiosami, podobizny czegokolwiek, co się porusza po ziemi, podobizny jakiejkolwiek ryby, która jest w wodach pod ziemią; i żebyś nie podniósł oczu ku niebiosom, a widząc słońce i księżyc, i gwiazdy, cały zastęp niebios, w końcu nie został zwiedziony i nie kłaniał się, i nie służył im(...) „‚Przeklęty mąż, który wykonuje rzeźbiony wizerunek lub lany posąg — obrzydliwość dla Jehowy, wytwór ręki obrabiającego drewno i metale — i który go umieszcza w ukryciu’. (A cały lud odpowie, mówiąc: ‚Amen!’) Szanowny pan Jehoszua (Jezus Chrystus) prawo to potwierdził, ponadto z jego nauk można wywnioskować, że już sama myśl, o czymś zakazanym może doprowadzić do cudzołóstwa duchowego: Mateusza 5:17-20, 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. (...)Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Współczesne kościoły chrześcijańskie są w tej kwestii podzielone. Widać to już po wejściu do kościoła. Na przykład znane mi kościoły świadków Jehowy są co najwyżej przyozdobione kwiatami. Niektóre kościoły protestanckie wyglądają podobnie, chociaż zazwyczaj są one przyozdobione narzędziem tortur i zagłady jakim jest krzyż. Natomiast kościoły Rzymsko katolickie bywają bardzo bogato przyozdobione obrazami ludzi, aniołów, zwierząt i innych istot, czyli wszystkim tym, co Izraelici mieli zakazane. W prawie tego kościoła jest nawet nakaz oddawania czci temu temu za co grozi Boże przekleństwo: Sobór Konstantynopolitański IV Wizerunek Pana naszego Jezusa Chrystusa powinien być otaczany czcią i adoracją tak samo jak księgi świętych ewangelii i figura drogocennego krzyża; podobnie niech będą czczone obrazy Niepokalanej Matki Jego, Bożej Rodzicielki Marii oraz wszystkich świętych i aniołów. Dodatkowo, w Polsce gdzie mieszkam, Rzymscy katolicy oddają cześć nie tylko postaciom z tradycji religijnej, ale również wszelkiego pokroju ludziom. Obok pomników przedstawiających (na niby) szanownego pana Jehoszua (Jezusa Chrystusa), jego mamę, szanowną panią Marię, czy też Boga Ojca, można spotkać pomniki ludzi i zwierząt. Dodatkowo powszechnie przyjętą formą oddawania czci ludziom jest nazywanie konkretnym imieniem i nazwiskiem ulic, placów, domów itp. W Krakowie usypano też kopce ku czci ludzi. Cały ten kult dodatkowo został upaństwowiony. Nawet jak ktoś nie chce, musi mieszkać przy ulicy komuś poświęconej. Nawet jak ktoś nie chce, musi płacić na utrzymywanie pomników i innych miejsc kultu, które moim zdaniem mogą być uznane przez Boga biblii za bałwochwalstwo. Szczególnie upaństwowienie bałwochwalstwa uważam za wyjątkowo społecznie szkodliwe. Jak ktoś chce łamać przykazania Boże zawarte w biblii, to powinien robić to tylko na swoją odpowiedzialność a nie zmuszać całego narodu do duchowej rozpusty. By temu zaradzić uważam, że powinno się zrezygnować z nazw ulic, placów, czy budynków państwowych – w zamian można je ponumerować według jednego dla całego kraju klucza. Pomniki wszystkie powinny zaś zostać sprywatyzowane. Jeżeli ktoś będzie chciał oddawać jakąś cześć stworzeniu, będzie to robił na swój koszt i na swoją odpowiedzialność. A Wy co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  14. Od kilku dni zastanawiam się nad tym jaki powinien być Bóg. Oto co wymyśliłem. Powinien być realny – to znaczy taki, żeby nie było wątpliwości co do tego, że istnieje. Powinien być przystępny – to znaczy, żeby każdy człowiek w razie potrzeby, mógł się z nim skontaktować, na przykład telefonicznie po to by się doradzić w jakiejś sprawie. Nie musiał by tego robić osobiście – na przykład wzorem niektórych instytucji mógłby wprowadzić całodobowy telefoniczny serwis informacyjny obsługiwany przez komputery znające doskonałe odpowiedzi na każdy możliwy problem z jakim może się spotkać człowiek. Powinien znać się na ludziach i dać im takie prawa, które regulowały by doskonale życie ludzkie i jednocześnie wychowywały ludzi bez potrzeby wojen i rozpruwania brzemiennych kobiet. Jeżeli już zło musi istnieć na świecie, w którym żyjemy to powinien dać możliwość każdemu człowiekowi czy też innej istocie możliwość wyboru uczestniczyć w nim lub nie. Na przykład złodzieje mieszkali by w miastach złodziei i tam by się wzajemnie okradali. Ludzie lubiący przemoc mieszkali by w miastach przemocy. Urządzali by tam sobie walki i igrzyska przemocy. Mogli by w nich uczestniczyć żołnierze, jak i całe armie. Powinien też w sposób nie budzący wątpliwości przedstawić co się dzieje po śmierci. Jeżeli istnieją planety szczęścia, gdzie się trafia w nagrodę, to mogły by być na przykład w telewizji puszczane filmy z życia na tych planetach wraz z szczegółową instrukcją co człowiek powinien zrobić by tam trafić. Analogicznie powinno być z planetami nieszczęść. Powinny być transmitowane filmy o tym jak tam się żyje i co trzeba zrobić by tam się dostać. Powinien mieć i moc i umiejętność realizacji wszystkich marzeń swoich czcicieli. To tyle z moich przemyśleń. Proszę napiszcie jaki według Was powinien być Bóg?
  15. Jedną z głównych idei chrześcijaństwa jest wiara w to, że zbawienie osiąga się poprzez niezasłużoną życzliwość Boga. Temat wiary i jej dogmatów szerzej został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5955-moja-wiara/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Powróćmy proszę myślami do kwestii zbawienia poprzez wiarę bez uczynków prawa: Rzymian 3:27, 28 (...)Gdzież więc jest chlubienie się? Zostało usunięte. Przez które prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez prawo wiary. Uważamy bowiem, że człowiek zostaje uznany za prawego na podstawie wiary bez udziału uczynków prawa. Zbawienie według tej idei osiąga się nie przez uczynki, ale poprzez niezasłużona życzliwość, czyli życzliwość, która jest dana bez dobrych uczynków. Można o niej przeczytać w ewangelii szanownego pana Jana: Jana 1:16,17 Bo my wszyscy otrzymaliśmy z jego pełni, i to niezasłużoną życzliwość za niezasłużoną życzliwością. Ponieważ Prawo zostało dane poprzez Mojżesza, niezasłużona życzliwość i prawda przyszły poprzez Jezusa Chrystusa. Dzieje 13:38, 39 (...)„Wiedzcie więc, bracia, że przez niego się wam ogłasza przebaczenie grzechów i że we wszystkim, w czym nie mogliście zostać uznani za niewinnych na podstawie Prawa Mojżeszowego, dzięki niemu każdy, kto wierzy, zostaje uznany za niewinnego. Z wersetów tych można wywnioskować, że do zbawienia wystarczy wiara, ale poparta złymi uczynkami. Gdybyśmy bowiem nie grzeszyli życzliwość była by zasłużona. Temat czy chrześcijanie muszą grzeszyć by dostąpić wybawienia został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5288-czy-chrze%C5%9Bcijanie-musz%C4%85-grzeszy%C4%87-by-dost%C4%85pi%C4%87-wybawienia/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Powróćmy myślami do idei miłości niezasłużonej, która jest niezasłużona jeżeli grzeszymy. Podobny sposób rozumowania znajdziemy w listach szanownego pana apostoła Pawła: Rzymian 5:18-21 (...)A zatem jak przez jedno wykroczenie doszło do potępienia ludzi wszelkiego pokroju, tak też przez jeden akt usprawiedliwienia dochodzi w wypadku ludzi wszelkiego pokroju do uznania ich za prawych, ku życiu. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu stanie się prawymi. A Prawo weszło dodatkowo, aby obfitowało wykroczenie. Ale gdzie obfitował grzech, tam jeszcze bardziej obfitowała niezasłużona życzliwość. W jakim celu? Żeby jak grzech królował wraz ze śmiercią, tak też życzliwość niezasłużona królowała przez prawość ku życiu wiecznemu za sprawą Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Galatów 3:24, 25 (...)Toteż Prawo stało się naszym wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali uznani za prawych. Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Rzymian 3:27, 28 (...)Gdzież więc jest chlubienie się? Zostało usunięte. Przez które prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez prawo wiary. Uważamy bowiem, że człowiek zostaje uznany za prawego na podstawie wiary bez udziału uczynków prawa. Ideę tę widać w większości listów apostolskich, która zaczynają się lub kończą, a czasami zaczynają się i kończą wzmianką o niezasłużonej życzliwości. 2 Koryntian 13:14 Niezasłużona życzliwość Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga oraz wspólnota w duchu świętym niech będą z wami wszystkimi. Galatów 1:3-5 (...)Życzliwość niezasłużona i pokój wam od Boga, naszego Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa. On dał samego siebie za nasze grzechy, żeby nas wyzwolić z obecnego niegodziwego systemu rzeczy, zgodnie z wolą naszego Boga i Ojca, któremu chwała na wieki wieków. Amen. Filemona 25 (...)Niezasłużona życzliwość Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem, którego przejawiacie. Ideę tę znajdziemy również w Apokalipsie: Objawienie 1:4, 5 (...)Życzliwość niezasłużona i pokój wam od „Tego, który jest i który był, i który przychodzi”, i od siedmiu duchów, które są przed jego tronem, i od Jezusa Chrystusa, „Świadka Wiernego”, „Pierworodnego z umarłych” i „Władcy królów ziemi”.(...) Idea ta zdaje się harmonizować z nauczaniem szanownego pana Jehoszua (Jezusa): Marka 2:17 (...)Nie przyszedłem wezwać prawych, tylko grzeszników”. Najbardziej jest ona rozpowszechniona wśród kościołów chrześcijańskich wywodzących się z protestantyzmu: Kalwinizm – Bóg z góry wyznaczył wybranych ludzi do zbawienia niezależnie od ich wiary i uczynków, dlatego są oni ponad wszelkim prawem i grzechem. Luteranizm – grzesznikowi do zbawienia potrzebna jest przede wszystkim wiara a właściwie zawierzenie w łaskę Chrystusa, którą daje pan Jezus niezależnie od dobrych uczynków i nie poprzez kupowanie odpustów. Amsdorfianie – dobre uczynki nie tylko są zbędne, ale wręcz szkodliwe dla zbawienia duszy. Ideę tę zdaje się potwierdzać jeszcze jedna przypowieść szanownego pana Jehoszua: Jana 3:14-16 (...)I jak Mojżesz uniósł w górę węża na pustkowiu, tak musi być uniesiony w górę Syn Człowieczy, aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne. „Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. Jana 6:40 (...)Albowiem wolą mego Ojca jest, żeby każdy, kto widzi Syna i w niego wierzy, miał życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim”. Proszę zwróćmy uwagę, że z tych słów można wywnioskować, że do zbawienia wystarczy wiara w pana Jezusa. Proszę przypomnijmy sobie zdarzenie, na które powołał się pan Jehoszua: Liczb 21:4-9 (...)Kiedy ciągnęli od góry Hor drogą Morza Czerwonego, by obejść ziemię Edom, dusza ludu zaczęła się męczyć wędrówką. I mówił lud przeciwko Bogu i Mojżeszowi: „Czemuż wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy pomarli na tym pustkowiu? Bo nie ma chleba ani wody, a nasza dusza obrzydziła sobie ten chleb godny wzgardy”. Toteż Jehowa posłał między lud jadowite węże i one kąsały lud, tak iż wielu z ludu Izraela umarło. W końcu lud przyszedł do Mojżesza i rzekł: „Zgrzeszyliśmy, gdyż mówiliśmy przeciwko Jehowie i przeciwko tobie. Wstaw się u Jehowy, żeby oddalił od nas te węże”. I Mojżesz zaczął się wstawiać za ludem. Wtedy Jehowa powiedział do Mojżesza: „Sporządź sobie ognistego węża i umieść go na słupie sygnałowym. A gdy ktoś zostanie ukąszony, ma na niego spojrzeć i dzięki temu pozostanie przy życiu”. Mojżesz niezwłocznie wykonał miedzianego węża i umieścił go na słupie sygnałowym; a jeśli wąż kogoś ukąsił, ten zaś utkwił wzrok w miedzianym wężu, to pozostawał przy życiu. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że opisani w powyższej przypowieści Izraelici pozostawali przy życiu tylko poprzez popatrzenie na węża. Podobnie niektórzy chrześcijanie wierzą, że do wybawienia wystarczy im tylko wiara. Idei tej przeciwstawił się przede wszystkim szanowny pan Jakub, który pisze wprost, że wiara bez uczynków jest martwa: Jakuba 2:14-26 (...)Jaki z tego pożytek, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, ale nie ma uczynków? Czyż ta wiara może go wybawić? Jeżeli brat lub siostra są nadzy i nie mają dość pokarmu na dany dzień, a ktoś z was mówi im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i dobrze najedzcie”, ale nie dajecie im tego, co konieczne dla ciała, to jaki z tego pożytek? Tak też wiara, jeśli nie ma uczynków, sama w sobie jest martwa. Niemniej jednak ktoś powie: „Ty masz wiarę, a ja mam uczynki. Pokaż mi swą wiarę bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę poprzez moje uczynki”. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Czynisz bardzo dobrze. Jednakże i demony wierzą, a dygoczą. Ale czy chciałbyś wiedzieć, o pusty człowiecze, że wiara bez uczynków jest bezczynna? Czy nasz ojciec Abraham nie został uznany za prawego na podstawie uczynków, gdy na ołtarzu ofiarował swego syna Izaaka? Widzisz, że jego wiara współdziałała z jego uczynkami i dzięki uczynkom jego wiara została wydoskonalona, i spełniły się słowa Pisma, które mówią: „Abraham uwierzył Jehowie i poczytano mu to za prawość”, i został nazwany „przyjacielem Jehowy”. Widzicie, że człowiek ma być uznany za prawego dzięki uczynkom, a nie tylko dzięki wierze. Tak samo i nierządnica Rachab — czy nie została uznana za prawą dzięki uczynkom, gdy gościnnie przyjęła posłańców i wysłała ich inną drogą? Doprawdy, jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa. Z koncepcją tą zgadza się również szanowny pan Jan, który napisał krótko, ale konkretnie: 1 Jana 3:18 Dziateczki, nie miłujmy słowem ani językiem, lecz uczynkiem i prawdą. Może to się wydawać dziwne, ale podobną myśl znajdziemy w liście szanownego pana apostoła Pawła do Rzymian: Rzymian 2:13 Bo nie ci, którzy prawa słuchają, są prawi wobec Boga, lecz ci, którzy prawo wypełniają, zostaną uznani za prawych. Jeżeli jednak dalej poczytamy ten sam list znajdziemy przeciwną tej idei, ideę: Rzymian 3:27, 28 (...)Gdzież więc jest chlubienie się? Zostało usunięte. Przez które prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez prawo wiary. Uważamy bowiem, że człowiek zostaje uznany za prawego na podstawie wiary bez udziału uczynków prawa. Na szczyty absurdu wzbił się szanowny pan Paweł w liście do Galatów. W jednym zdaniu pisze On, że nikt nie zostaje uznany za prawego na podstawie prawa, ale dalej pisze, że prawy (człowiek wypełniający prawo) będzie żył dzięki wierze. Galatów 3:11 (...)Ponadto jest oczywiste, iż nikt nie zostaje u Boga uznany za prawego na podstawie prawa, gdyż „prawy będzie żył dzięki wierze”. Połączenie prawości z wiarą harmonizuje zaś z tezą, że wiara bez uczynków jest martwa. Problem problematycznych wywodów pana Pawła, został poruszony w liście 2 Piotra: 2 Piotra 3:15, 16 (...)A cierpliwość naszego Pana uważajcie za wybawienie, tak jak to według danej mu mądrości napisał do was umiłowany nasz brat Paweł, wypowiadając się o tych rzeczach, jak to też czyni we wszystkich swych listach. Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają — podobnie jak pozostałe Pisma — ku własnej zgubie. Z powyższego listu wynika, że nauki pana Pawła można przekręcić ku własnej zgubie. Cierpliwość, o której pisze w powyższym liście też może służyć zgubie. W biblii mamy zanotowane ciekawe spostrzeżenie: Kaznodziei 8:11 (...)Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, przeto serce synów ludzkich całkowicie nastawiło się w nich na popełnianie zła. Analizując biblię doszedłem do wniosku, że Bóg dba o swe ofiary. Czasami bywa tak, że czeka na to aż człowiek popełni cięższe przewinienie, bo na gorszym haku chce swą ofiarę zawiesić. Powróćmy na chwilę myślami do listów szanownego pana Pawła. Bezsprzecznie w jego listach można znaleźć sprzeczne idee, w tym przeciwstawiające się ideom szanownego pana Jehoszua. Przeciwstawne idee szanownego pana Jehoszua i sanownego pana Pawła zostały przedstawine tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5104-pan-jezus-kontra-pan-aposto%C5%82-pawe%C5%82-gigantyczne-starcie-autorytet%C3%B3w/?hl=%2Bgigantyczne+%2Bstarcie Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Kontrowersyjne idee pana Pawła wynikają z faktu, że pan Paweł przy Żydach udawał Żydów, przy ludziach bez prawa udawał bezprawnego, by ich pozyskać: 1 Koryntian 9:19-22 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Obłuda ta mogła być przyczyną tego, że jeżeli później pan Paweł pisał list do ludzi, przed którymi kogoś udawał, udawanie te mógł podtrzymywać w swoich listach. Kwestię obłudy szanownego pana apostoła Pawła i zamętu z niej wynikającego jest omawiana tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6517-ob%C5%82uda-szanownego-pana-aposto%C5%82a-paw%C5%82a-przyczyn%C4%85-zam%C4%99tu-w%C5%9Br%C3%B3d-chrze%C5%9Bcijan/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do kwestii wiary i uczynków prawości. Również w liście szanownego pana Jana znajdziemy pochwałę prawości i naganę grzechu: 1 Jana 3:4-8 (...)Każdy, kto trwa w grzechu, trwa także w bezprawiu, toteż grzech jest bezprawiem. Wiecie również, że ten się ujawnił, aby usunąć nasze grzechy, a w nim grzechu nie ma. Nikt, kto pozostaje w jedności z nim, nie trwa w grzechu; nikt, kto trwa w grzechu, nie widział go ani go nie poznał. Dziateczki, niech was nikt nie wprowadza w błąd; kto trwa w prawości, jest prawy, tak jak ten jest prawy. Kto trwa w grzechu, pochodzi od Diabła, ponieważ Diabeł grzeszy od początku. Syn Boży po to się ujawnił, by zniweczyć dzieła Diabła. Równie dobitnie grzech gani szanowny pan Paweł: Hebrajczyków 10:26-31 (...)Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Nauka ta jest zgodna z nauką szanownego pana Jehoszua: Mateusza 5:17-22; 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. (...)Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie. (...)„Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Chrześcijanie grzeszą nie tylko słowem i czynem, ale również grzeszną myślą. Świadomość tego pozwala im podejmować walkę z grzechem już na etapie procesów zachodzących w głowie, w myślach. Dobre myśli powinny rodzić dobre słowa i przede wszystkim czyny. O wartości czynów, dobrych uczynków dobitnie świadczy przypowieść szanownego pana Jehoszua dotycząca czasów ostatecznych: Mateusza 25:31-46 (...)„Kiedy Syn Człowieczy przybędzie w swojej chwale, a wraz z nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swym chwalebnym tronie. I będą przed nim zebrane wszystkie narody, i będzie oddzielał jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kóz. I postawi owce po swej prawicy, ale kozy po swej lewicy. „Wtedy król powie do tych po swej prawicy: ‚Chodźcie, pobłogosławieni przez mego Ojca, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata. Bo zgłodniałem, a daliście mi jeść; odczułem pragnienie, a daliście mi pić. Byłem obcym, a przyjęliście mnie gościnnie; byłem nagi, a odzialiście mnie. Zachorowałem, a zaopiekowaliście się mną. Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie’. Wtedy prawi odpowiedzą mu tymi słowy: ‚Panie, kiedy widzieliśmy ciebie głodnym i cię nakarmiliśmy, lub spragnionym — i daliśmy ci pić? Kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię gościnnie, lub nagim — i cię odzialiśmy? Kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie?’ A król, odpowiadając, rzeknie im: ‚Zaprawdę wam mówię: W jakiej mierze uczyniliście to jednemu z najmniejszych spośród tych moich braci, w takiej uczyniliście to mnie’. „Wtedy powie z kolei do tych po swej lewicy: ‚Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla Diabła i jego aniołów. Bo zgłodniałem, ale nie daliście mi jeść, i odczułem pragnienie, ale nie daliście mi pić. Byłem obcym, ale nie przyjęliście mnie gościnnie; byłem nagi, ale mnie nie odzialiście; chory i w więzieniu, ale się mną nie zaopiekowaliście’. Wtedy i oni odpowiedzą tymi słowy: ‚Panie, kiedy widzieliśmy cię głodnym lub spragnionym, lub obcym, lub nagim, lub chorym, lub w więzieniu i ci nie usłużyliśmy?’ Wtedy odpowie im tymi słowy: ‚Zaprawdę wam mówię: W jakiej mierze nie uczyniliście tego jednemu z tych najmniejszych, w takiej nie uczyniliście tego mnie’. I ci odejdą w wieczne odcięcie, prawi zaś do życia wiecznego”. Z powyższych wersetów wynika, że chrześcijanie powinni słuchać prawa i swoje chrześcijaństwo udowadniać nie tylko posłuszeństwem względem prawa, ale również dobrymi uczynkami. Moim zdaniem taka postawa jest słuszna i godna naśladowania. Natomiast teza, że zbawienie osiągamy dzięki wierze bez uczynków prawa uważam za błędną, godną potępienia. A Wy co o tym myślicie? Która według was idea jest słuszna i godna do naśladowania?
  16. Bóg biblii, bogiem gniewu – czy w gniewie nie doprowadzi do wytracenia swoich czcicieli? Na początku naszych rozważań proszę ustalmy co to jest gniew: Gniew - gwałtowna reakcja na jakiś przykry bodziec zewnętrzny wyrażająca się podnieceniem, niezadowoleniem, oburzeniem; złość, wzburzenie, wściekłość, furia, irytacja … O Bogu biblii napisano, że jego imię płonie jego gniewem: Izajasza 30:27, 28 Oto imię Jehowy przychodzi z daleka, płonąc jego gniewem, z ciężkimi chmurami. Wargi jego napełniły się potępieniem, a jego język jest jak trawiący ogień. I jego duch jest jak zalewający potok, który sięga aż po szyję, żeby potrząsać narodami w sicie marności; a w szczękach ludów będzie wędzidło uzdy, które kieruje na manowce. Gniew jest jedną z cech charakteru Boga i towarzyszy on jego kontaktom z ludźmi, na których często wybucha gniewem: Jeremiasza 30:23, 24 Oto zerwał się wicher Jehowy, sama złość, pustosząca nawałnica. Będzie wirował nad głową niegodziwców. Płonący gniew Jehowy nie odwróci się, dopóki on nie wykona i nie spełni zamysłów swego serca. (...) Psalm 106:40-42 (...)I zapłonął gniew Jehowy przeciwko jego ludowi, i obrzydził On sobie swe dziedzictwo. I raz po raz wydawał ich w rękę narodów, żeby panowali nad nimi ci, którzy ich nienawidzą, i żeby ich uciskali nieprzyjaciele, a oni żeby byli poddani pod ich rękę. Izajasza 66:15, 16 „Bo oto Jehowa nadchodzi jak ogień, a jego rydwany są jak wicher, aby swój gniew spłacić złością, a swą naganę płomieniami ognia. Bo na podobieństwo ognia Jehowa wznieci spór, i to swym mieczem, przeciwko wszelkiemu ciału; a pobitych przez Jehowę będzie wielu. Jeremiasza 7:29, 30 „Ostrzyż swe nie obcięte włosy i wyrzuć je, a na nagich wzgórzach wznieś pieśń żałobną, Jehowa bowiem odrzucił i opuści pokolenie, na które pała strasznym gniewem. ‚Bo synowie Judy czynili to, co jest złe w moich oczach’ — brzmi wypowiedź Jehowy. (...) Lamentacje 4:11 (...)Jehowa dopełnił miary swej złości. Wylał swój płonący gniew. I wznieca ogień na Syjonie, pożerający jego fundamenty. Jeremiasza 49:37 (...)„Elamitów zaś roztrzaskam na oczach ich nieprzyjaciół i tych, którzy nastają na ich duszę; i sprowadzę na nich nieszczęście, mój płonący gniew” — brzmi wypowiedź Jehowy. „I posyłać będę za nimi miecz, dopóki ich nie wytępię”. Izajasza 42:23-25 (...)Kto z was nadstawi na to ucha? Kto będzie zwracał uwagę i słuchał z myślą o późniejszych czasach? Kto wydał Jakuba na splądrowanie, a Izraela grabieżcom? Czyż nie Jehowa, Ten, przeciw któremu zgrzeszyliśmy i którego drogami oni nie chcieli chodzić, i którego prawa nie słuchali? Dlatego On stale wylewał na niego złość, swój gniew i siłę wojny. I wciąż go to zewsząd niszczyło, ale on nie zwracał uwagi; i stale płonęło to przeciw niemu, lecz on nic nie brał sobie do serca. Izajasza 5:24, 25 (...)Toteż jak język ognia trawi ścierń, a sucha trawa znika w płomieniach, tak korzeń ich będzie jak stęchlizna, a ich kwiat będzie się unosił jak pył, gdyż odrzucili prawo Jehowy Zastępów i wzgardzili wypowiedzią Świętego Izraelskiego. Dlatego Jehowa zapałał gniewem na swój lud i wyciągnie swą rękę przeciw niemu, i ich uderzy. I góry zadrżą, a trupy ich będą jak odpadki pośrodku ulic.(...) Z tego ostatniego wersetu można wyciągnąć wniosek, że Boga do gniewu doprowadza nie słuchanie jego praw, w tym przede wszystkim zazdrość o innych Bogów. Temat Boga zazdrości o imieniu Kanna (Zazdrosny lub Zawistny) został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6394-zazdro%C5%9B%C4%87-chrze%C5%9Bcija%C5%84ska-czu-nie-zaprowadzi-ona-chrze%C5%9Bcijan-do-piek%C5%82a/ Osoby zainteresowane rolą zazdrości w życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do tego co też może Boga biblii rozgniewać. Uważam, że to jest ważne, dla chrześcijan, bo wiedza ta może pomóc chrześcijanom unikać gniewu Boga. Kiedy szanowny pan Mojżesz umierał Bóg zdradził mu, że dobrze wie, że po jego śmierci Izraelici będą łamać przymierze i że będzie się na nich gniewał: Powtórzonego Prawa 31:16-18 (...)Jehowa zaś rzekł do Mojżesza: „Oto spoczniesz ze swymi praojcami; a ten lud wstanie i będą pośród siebie uprawiać nierząd z cudzoziemskimi bogami ziemi, do której idą, i opuszczą mnie, i złamią przymierze, które z nimi zawarłem. I w owym dniu zapłonie przeciwko nim mój gniew, i opuszczę ich, i zakryję przed nimi swe oblicze, i staną się czymś, co ma być strawione; i spadnie na nich wiele nieszczęść i udręk, i na pewno powiedzą w owym dniu: ‚Czyż nie dlatego spadły na nas te nieszczęścia, że pośród nas nie ma naszego Boga?’ Ja zaś w owym dniu zakryję swe oblicze z powodu całego zła, którego się dopuścili, gdyż zwrócili się do innych bogów. Podobne wnioski możemy wyciągnąć czytając Księgę Izajasza: Izajasza 46:8-11 (...)Przypomnijcie sobie to, abyście nabrali odwagi. Weźcie to sobie do serca, wy występni. Przypomnijcie sobie rzeczy pierwsze, dawne, że ja jestem Boski i nie ma innego Boga ani nikogo podobnego do mnie; Tym, który od początku oznajmia zakończenie i od dawna — to, czego jeszcze nie uczyniono; Tym, który mówi: ‚Mój zamiar się ostoi i uczynię wszystko, w czym mam upodobanie’; Tym, który ze wschodu słońca wzywa drapieżnego ptaka, z dalekiej ziemi męża, który spełni mój zamiar. Ja to powiedziałem, ja też to urzeczywistnię. Ja nadałem temu kształt, ja też to uczynię. Rozgniewać można Boga biblii w różny sposób. Bardzo ciekawa jest rozmowa szanownego pana Mojżesza z Bogiem, podczas której zapałał On gniewem: Wyjścia 4:10-16 (...)Wtedy Mojżesz powiedział do Jehowy: „Wybacz mi, Jehowo, ale ja nie jestem wymowny — ani od wczoraj, ani od przedwczoraj, ani odkąd mówisz do swego sługi — bo jestem ociężałych ust i ociężałego języka”. Na to Jehowa rzekł do niego: „Kto uczynił człowiekowi usta albo kto czyni go niemym lub głuchym, lub dobrze widzącym, lub ślepym? Czyż nie ja, Jehowa? Idź więc, a ja będę z twoimi ustami i nauczę cię, co winieneś mówić”. Lecz on powiedział: „Wybacz mi, Jehowo, ale racz posłać poprzez rękę tego, kogo chcesz posłać”. Wówczas Jehowa zapałał gniewem na Mojżesza i rzekł: „Czyż Lewita Aaron nie jest twoim bratem? Wiem, że naprawdę potrafi mówić. I co więcej, już jest w drodze, by się z tobą spotkać. Gdy cię zobaczy, uraduje się w swym sercu. I będziesz do niego mówił, i włożysz słowa w jego usta; a ja będę z twoimi ustami oraz z jego ustami i nauczę was, co macie czynić. I on będzie za ciebie mówił do ludu; i będzie ci służył za usta, ty zaś będziesz mu służył za Boga. Z rozmowy tej, podczas której Bóg wybuchł gniewem na to że pan Mojżesz narzekał na to, że nie jest wymowny wynika, że Bóg przewidział tok rozmowy i z góry zaplanował rozwiązanie przywołując brata pana Mojżesza, szanownego pana Aarona. Pomimo tego nie potrafił zapanować nad wybuchem gniewu. Proszę przejdźmy do kolejnego przykładu wybuchu gniewu Boga. Kiedy Izraelici przewozili Arkę szanowny pan Uzza bojąc się o to by się nie wywróciła podtrzymał ją. Bóg zapłoną gniewem i zabił pana Uzzę: 2 Samuela 6:4-7 (...)Jechali więc z nią z domu Abinadaba, który się znajdował na wzgórzu — z Arką prawdziwego Boga; Achio zaś szedł przed Arką. A Dawid i cały dom Izraela świętowali przed Jehową, mając wszelkiego rodzaju instrumenty z drewna jałowcowego oraz harfy i instrumenty strunowe, i tamburyny, i sistra, i czynele. I doszli aż do klepiska Nachona, a wtedy Uzza wyciągnął rękę ku Arce prawdziwego Boga i chwycił ją, bo bydło nieomal spowodowało wywrócenie. Wówczas Jehowa zapłonął gniewem na Uzzę i prawdziwy Bóg zabił go tam za ten postępek świadczący o braku szacunku, tak iż umarł tam przy Arce prawdziwego Boga. Proszę przeanalizujmy kolejny przykład tego co może doprowadzić Boga biblii do wybuchu gniewu. Pewnego dnia, kiedy Bóg był zagniewany i obrażony na Izraelitów sprawił by trochę ich zginęło z powodu złego uczynku jednej osoby. Gniew Go opuścił dopiero po naprawieniu złego uczynku. W gniewie kazał On ukamienować i spalić ogniem nie tylko winowajcę, ale także jego synów i córki i byka i osła i trzodę i namiot i wszystko co należało do winowajcy: Jozuego 7:1; 4,5; 10-21; 22-26 I synowie Izraela dopuścili się niewierności w związku z tym, co było przeznaczone na zagładę, jako że Achan, syn Karmiego, syna Zabdiego, syna Zeracha z plemienia Judy, wziął nieco z tego, co było przeznaczone na zagładę. Wówczas rozpalił się gniew Jehowy przeciwko synom Izraela. (…) Wyruszyło więc tam około trzech tysięcy mężczyzn, lecz rzucili się do ucieczki przed mieszkańcami Aj. A mieszkańcy Aj zabili spośród nich trzydziestu sześciu mężczyzn i ścigali ich sprzed bramy aż do Szebarim, i zabijali ich na zboczu. Toteż serce ludu zaczęło topnieć i stało się jak woda. (...)Jehowa zaś rzekł do Jozuego: „Wstań! Czemu padasz na twarz? Izrael zgrzeszył, a także naruszyli moje przymierze, które im dałem jako nakaz; wzięli też nieco z tego, co było przeznaczone na zagładę, i ukradli, i zataili to, i włożyli między własne przedmioty. I synowie Izraela nie zdołają powstać przeciwko swym nieprzyjaciołom. Podadzą swym nieprzyjaciołom tył, gdyż stali się czymś przeznaczonym na zagładę. Nie będę znowu z wami, jeśli nie zniszczycie spośród siebie tego, co jest przeznaczone na zagładę. Wstań! Uświęć lud i powiedz: ‚Uświęćcie się jutro, bo oto, co rzekł Jehowa, Bóg Izraela: „Jest pośród ciebie, Izraelu, coś przeznaczonego na zagładę. Nie zdołasz powstać przeciwko swym nieprzyjaciołom, dopóki nie usuniecie spośród siebie rzeczy przeznaczonej na zagładę. Stawcie się rano, plemię za plemieniem, i będzie tak, że plemię, które Jehowa wskaże, podejdzie, rodzina za rodziną, i rodzina, którą Jehowa wskaże, podejdzie, dom za domem, i dom, który Jehowa wskaże, podejdzie, krzepki mąż za krzepkim mężem. A ten, kto zostanie wskazany jako posiadający rzecz przeznaczoną na zagładę, będzie spalony ogniem, on i wszystko, co do niego należy, ponieważ naruszył przymierze Jehowy i ponieważ dopuścił się bezeceństwa w Izraelu”’”. Jozue wstał więc wczesnym rankiem i kazał podejść Izraelowi, plemieniu za plemieniem, i zostało wskazane plemię Judy. Następnie kazał podejść rodzinom Judy i wybrał rodzinę Zerachitów, po czym kazał podchodzić rodzinie Zerachitów, krzepkiemu mężowi za krzepkim mężem, i został wybrany Zabdi. W końcu kazał podchodzić jego domowi, krzepkiemu mężowi za krzepkim mężem, i został wybrany Achan, syn Karmiego, syna Zabdiego, syna Zeracha z plemienia Judy. Wtedy Jozue rzekł do Achana: „Synu mój, oddaj, proszę, chwałę Jehowie, Bogu Izraela, i uczyń wobec niego wyznanie, i powiedz mi, proszę: Co uczyniłeś? Nie ukrywaj tego przede mną”. Wówczas Achan odpowiedział Jozuemu i rzekł: „Zaiste, to ja zgrzeszyłem przeciw Jehowie, Bogu Izraela, i tak a tak uczyniłem. Gdy zobaczyłem pośród łupu piękną urzędową szatę z Szinearu oraz dwieście sykli srebra i jedną złotą sztabę ważącą pięćdziesiąt sykli, zapragnąłem ich i je wziąłem; a oto są ukryte w ziemi pośrodku mego namiotu, pieniądze zaś — pod spodem”. (...)Jozue natychmiast wysłał posłańców i oni pobiegli do namiotu, a oto było to ukryte w jego namiocie wraz z pieniędzmi pod spodem. Wzięli więc to wszystko ze środka namiotu i przynieśli do Jozuego i do wszystkich synów Izraela, i wysypali przed obliczem Jehowy. Następnie Jozue i cały Izrael wraz z nim wzięli Achana, syna Zeracha, oraz srebro i urzędową szatę, i sztabę złota, a także jego synów i jego córki, jak również jego byka i jego osła oraz jego trzodę i jego namiot, i wszystko, co do niego należało, i wyprowadzili ich na nizinę Achor. Potem Jozue rzekł: „Czemuż sprowadziliście na nas klątwę? Dzisiaj Jehowa sprowadzi klątwę na ciebie”. Wówczas cały Izrael zaczął rzucać w nich kamieniami, po czym spalili ich ogniem. Tak więc ukamienowali ich kamieniami. I usypali nad nim wielki stos kamieni, istniejący aż po dziś dzień. Wtedy Jehowa odwrócił swój płonący gniew. Dlatego miejsce to po dziś dzień nosi nazwę Nizina Achor. Innym razem Bóg pogniewał się na szanownego pana Dawida, za to, że dokonał spisu ludności. Bóg postanowił ukarać pana Dawida, ale pozwolił wspaniałomyślnie wybrać rodzaj kary. Pan Dawid wybrał trzy dni plagi, podczas której umarło siedemdziesiąt tysięcy osób: 2 Samuela 24:1, 2; 10-15 (...)I znowu gniew Jehowy rozpalił się przeciwko Izraelowi, gdy ktoś pobudził przeciw nim Dawida, mówiąc: „Idź, policz Izraela i Judę”. Rzekł więc król do Joaba oraz do dowódcy wojsk, który z nim był: „Przejdź, proszę, przez wszystkie plemiona Izraela, od Dan aż po Beer-Szebę, i spiszcie lud, a będę znał liczbę ludu”. ...)A serce Dawida zaczęło go smagać, gdy już tak policzył lud. Rzekł więc Dawid do Jehowy: „Bardzo zgrzeszyłem tym, co uczyniłem. A teraz, Jehowo, proszę, niech przeminie wina twego sługi; postąpiłem bowiem bardzo głupio”. Gdy Dawid rano wstał, do proroka Gada, który był wizjonerem Dawida, doszło słowo Jehowy, mówiące: „Idź i powiedz Dawidowi: ‚Oto, co rzekł Jehowa: „Wkładam na ciebie trzy rzeczy. Wybierz sobie jedną z nich, żebym ci ją uczynił”’”. Toteż Gad przyszedł do Dawida i rzekł do niego: „Czy ma przyjść na ciebie siedem lat klęski głodu w twojej ziemi czy też trzy miesiące uciekania przed twoimi wrogami, którzy by cię ścigali, czy raczej trzy dni zarazy w twojej ziemi? Przeto wiedz i zobacz, co mam odpowiedzieć Temu, który mnie posłał”. A Dawid rzekł do Gada: „To dla mnie wielka udręka. Niechbyśmy, proszę, wpadli w rękę Jehowy, gdyż liczne są jego zmiłowania; lecz niech nie wpadnę w rękę człowieka”. Wtedy Jehowa spowodował w Izraelu zarazę trwającą od rana aż do wyznaczonego czasu, tak iż z ludu od Dan aż do Beer-Szeby umarło siedemdziesiąt tysięcy osób. Innym razem Izraelici rozgniewali Boga tym, że zaczęli narzekać na to, że nie mają do jedzenia mięsa. Bóg zapowiedział im, że da im mięso do jedzenia. Jak obiecał tak zrobił. Sprawił, że do ich obozu nadciągnęły wielkie ilości ptaków, które Izraelici mordowali i jedli. Z ptakami nadleciał też gniew Boga i kiedy mieli jeszcze mięso między zębami począł ich mordować: Psalm 78:23-31 (...)I nakazał chmurnym niebiosom w górze, i otworzył drzwi nieba. I niczym deszcz zsyłał na nich mannę do jedzenia, i dał im zboże nieba. Ludzie jedli chleb mocarzy; zaopatrzenie im zsyłał do syta. Za jego sprawą zerwał się w niebiosach wiatr wschodni, a wiatr południowy powiał swą siłą. I zesłał na nich deszcz żywności tak jak proch, skrzydlate stworzenia latające — niczym ziarnka piasku mórz. I sprawiał, że spadały pośród jego obozu, dookoła jego przybytków. Jedli więc i nasycili się bardzo, a czego pragnęli, to im sprowadzał. Nie odstąpili od swego pragnienia, pokarm zaś był jeszcze w ich ustach, gdy wezbrał przeciw nim srogi gniew Boga i zaczął On zabijać pośród ich najtęższych; powalił też młodzieńców Izraela. Kiedy Bóg mordował Izraelitów na pustyni zagłady, to zaczęli oni narzekać na swój los. Nie spodobało się to Bogu i w gniewie zaczął on ich wytracać miotaczem ognia: Liczb 11:1-3 (...)A lud stał się podobny do takich, którzy narzekają na coś złego do uszu Jehowy. Gdy Jehowa to usłyszał, rozpalił się jego gniew i ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim, i pochłonął niektórych na skraju obozu. Kiedy lud zaczął wołać do Mojżesza, błagał on Jehowę i ogień zgasł. I miejscu temu nadano nazwę Tabera, gdyż ogień Jehowy zapłonął przeciwko nim. Z tego zdarzenia możemy wyciągnąć wniosek, że Izraelici wszelkie kary powinni znosić bez narzekania, które może rozgniewać Boga. Zasadę tę rozwinął później szanowny pan Jehoszua (Jezus). Według jego nauk prześladowani chrześcijanie powinni w trudnych sytuacjach się radować, wręcz skakać z radości: Mateusza 5:11, 12 (...)Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują, i ze względu na mnie kłamliwie mówią przeciwko wam wszelką niegodziwość. Radujcie się i skaczcie z radości, gdyż wielka jest wasza nagroda w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków przed wami. Trzeba tu dodać, że Bóg zadbał o to, by wypróbowywać nieustannie Izraelitów wodząc ich na pokuszenie przez ludzi z innych narodów: Sędziów 2:19-23 (...)Lecz gdy sędzia umarł, odwracali się i postępowali bardziej zgubnie niż ich ojcowie, chodząc za innymi bogami, by im służyć i kłaniać się im. Nie zaniechali swych postępków i swego upartego zachowania. W końcu Jehowa zapłonął gniewem na Izraela i rzekł: „Ponieważ ten naród naruszył moje przymierze, które nakazałem ich praojcom, i nie słuchał mego głosu, więc i ja nie wypędzę sprzed ich oblicza ani jednego z narodów, które pozostawił Jozue, gdy umierał — żeby przez nie wypróbować Izraela, czy będą strzec drogi Jehowy i nią chodzić, tak jak jej strzegli ich ojcowie, czy nie”. Toteż Jehowa pozwolił pozostać tym narodom, nie wypędzając ich szybko, i nie wydał ich w rękę Jozuego. Więcej na temat prób wiary można przeczytać tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6262-pr%C3%B3by-wiary-w-%C5%BCyciu-chrze%C5%9Bcijan-powodem-do-rado%C5%9Bci/ Osoby zainteresowane rolą prób wierności zasadom w życiu Izraelitów i chrześcijan zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Zarówno z biblii jak i pozabiblijnej historii w tym najnowszej wynika, że życie Izraelitów to ciągnące się tysiącami lat nieustanne pogromy inspirowane gniewem Boga. Tysiące lat temu prorok Jeremiasz zauważył, że lud Izraelski został zwiedziony przez Boga: Jeremiasza 4:10 (...)I odezwałem się: „Ach, Wszechwładny Panie, Jehowo! Doprawdy, całkowicie zwiodłeś ten lud i Jerozolimę, mówiąc: ‚Pokój mieć będziecie’, a miecz przeniknął aż do duszy”. W podobnym tonie żali się psalmista: Psalm 74:1 Czemu, Boże, odrzuciłeś na zawsze? Czemu gniew twój stale bucha jak dym przeciw trzodzie twego pastwiska? Z czasem na ziemi pojawił się nowy prorok, uznawany za syna Boga szanowny pan Jehoszua (Jezus). Łukasza 2:8-14 W tej samej krainie byli też pasterze, przebywający pod gołym niebem i strzegący nocą swych trzód. Nagle stanął przy nich anioł Jehowy i chwała Jehowy ich opromieniła, a oni bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się, oto bowiem oznajmiam wam dobrą nowinę o wielkiej radości, która będzie udziałem całego ludu, gdyż w mieście Dawidowym narodził się wam dzisiaj Wybawca, którym jest Chrystus Pan. A oto znak dla was: znajdziecie dzieciątko owinięte pasami płótna i leżące w żłobie”. I nagle przy aniele pojawiło się mnóstwo wojska niebiańskiego, wysławiającego Boga i mówiącego: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój wśród ludzi dobrej woli”. Niektórzy teolodzy widzą w nim krzewiciela pokoju zapowiedzianego przez szanownego pana proroka, Izajasza: Izajasza 52:7 Jakże pełne wdzięku są na górach stopy tego, kto przynosi dobrą nowinę, kto ogłasza pokój, kto przynosi dobrą nowinę o czymś lepszym, kto ogłasza wybawienie, kto mówi do Syjonu: „Twój Bóg został królem!” Jednak werset z Księgi Psalmów ostrzega, że gniew syna łatwo się zapala: Psalm 2:11, 12 (...)Służcie Jehowie z bojaźnią i radujcie się ze drżeniem. Pocałujcie syna, żeby On się nie rozsierdził i żebyście nie zginęli z drogi, bo jego gniew łatwo się zapala.(...) Jego własne słowa i zachowanie pozbawiają nas wszelkich złudzeń: Jana 10:30 (...)Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Jana 14:9 (...)Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca.(...) Ostro ruga on Izraelitów: Mateusza 21:10-12 (...)A gdy wszedł do Jerozolimy, całe miasto było poruszone i mówiło: „Kto to jest?” Tłumy mówiły: „To jest prorok Jezus, z Nazaretu w Galilei!” A Jezus wszedł do świątyni i powyrzucał wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni, i poprzewracał stoły wymieniających pieniądze, a także ławy sprzedających gołębie. Jana 2:13-17 (...)A zbliżała się Pascha żydowska i Jezus udał się do Jerozolimy. I zastał w świątyni sprzedawców bydła i owiec, i gołębi, jak również wekslarzy na ich miejscach. Uczyniwszy więc bicz z powrozów, wypędził ich wszystkich ze świątyni, a także owce i bydło, i rozsypał monety wymieniających pieniądze oraz poprzewracał ich stoły. A do sprzedających gołębie rzekł: „Zabierzcie to stąd! Przestańcie robić z domu mego Ojca dom handlu!” Uczniowie jego przypomnieli sobie, że jest napisane: „Gorliwość o twój dom mnie pożre”. Mateusza 23:27, 28, 33 (...)„Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia. (...)„Węże, pomiocie żmijowy, jakże uciekniecie przed sądem Gehenny? Chrześcijanie widzący w Jezusie orędownika pokoju mogli srogo się zawieść: Mateusza 10:34-37 (...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. Łukasza 14:26 (...)„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Łukasza 12:49-53 (...)Przyszedłem wzniecić ogień na ziemi i czego więcej mam sobie życzyć, skoro już zapłonął?! (...) Czy mniemacie, że przyszedłem dać pokój na ziemi? Bynajmniej, mówię wam, lecz raczej rozdźwięk. Bo odtąd w jednym domu pięcioro będzie podzielonych, troje przeciwko dwojgu i dwoje przeciwko trojgu. Podzieleni będą: ojciec przeciw synowi i syn przeciw ojcu, matka przeciw córce i córka przeciw matce, teściowa przeciw synowej i synowa przeciw teściowej”. Więcej o wojennym orędziu Boga biblii można przeczytać tu: Bóg Biblii, Koranu - Bóg wojny. https://watchtower-forum.pl/topic/6492-b%C3%B3g-bibli-koranu-b%C3%B3g-wojny/ Osoby zainteresowane wojowniczą naturą Boga biblii serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. I tutaj: Czy chrześcijaństwo może być źródłem pokoju czy raczej wojny to osobny temat, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6222-czy-chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo-mo%C5%BCe-by%C4%87-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82em-pokoju-czy-raczej-wojny/ Osoby zainteresowane rolą wojny w życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Z przeanalizowanego materiału wynika, że Bóg biblii miewa napady gniewu a nawet furii, podczas których może zabić dziesiątki tysięcy ludzi. Z biblii dowiemy się też, że gniew to coś złego. Proszę zastanówmy się nad wersetami biblijnymi dotyczącymi gniewu: Przysłów 11:23 Pragnienie prawych jest na pewno dobre; nadzieją niegodziwych — straszny gniew. Z tego wersetu wynika, że ludzie niegodziwi pragną strasznego gniewu. Jeżeli odnieść go do Boga biblii, to jeżeli pragnie on gniewu jest On niegodziwy. Przysłów 19:11 (...)Wnikliwość człowieka powściąga jego gniew i jest rzeczą piękną, gdy przechodzi on do porządku nad występkiem. Ten werset sugeruje, że wnikliwość powściąga gniew i jeżeli uda się go opanować to jest to rzecz piękna. Sugeruje on, że Bóg nie jest wnikliwy i nie panując nad sobą robi brzydkie rzeczy. Przysłów 14:29 Kto jest nieskory do gniewu, obfituje w rozeznanie, lecz kto jest niecierpliwy, wywyższa głupotę. Jeżeli ten werset odnieść do Boga, to brakuje mu rozeznania i wywyższa od głupotę. Przysłów 15:18 Człowiek rozzłoszczony wszczyna zwadę, lecz nieskory do gniewu uśmierza kłótnię. Ten werset tłumaczy nam dlaczego Bóg biblii wszczyna zwady. Przysłów 16:32 Nieskory do gniewu jest lepszy niż mocarz, a panujący nad swym duchem — niż zdobywca miasta. Z tego wersetu wynika, że Bóg jest gorszy od mocarzy i zdobywców miast – może zdobyć na przykład tylko wsie. Po tej analizie złego wpływu gniewu na otaczającą nas rzeczywistość zdumiewają słowa szanownego pana Jehoszua (Jezusa) ganiące gniew: Mateusza 5:21, 22 (...)„Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; (…) Nie możemy wykluczyć, że wypowiadając te słowa podpisał on wyrok zarówno na siebie jak i na swego Ojca, z listu szanownego pana apostoła Pawła wynika, że osoby miewające napady gniewu nie odziedziczą królestwa Bożego: Galatów 5:19-21 (...)Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego. Potępienie gniewu znajdziemy w wielu listach uczniów szanownego pana Jehoszua (Jezusa): Jakuba 1:19 Wiedzcie to, bracia moi umiłowani. Każdy człowiek ma być prędki do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do srogiego gniewu; Kolosan 3:8-10 (...)odrzućcie od siebie to wszystko: srogie zagniewanie, gniew, zło, obelżywe słowa i sprośną mowę z waszych ust. Nie okłamujcie się nawzajem. Zrzućcie starą osobowość razem z jej praktykami i przyodziejcie się w nową osobowość(...) Efezjan 4:31, 32 (...)Wszelka złośliwa gorycz i gniew, i srogie zagniewanie, i krzyk, i obelżywa mowa niech będą spośród was usunięte wraz z wszelkim złem. Natomiast stańcie się jedni dla drugich życzliwi, tkliwie współczujący, wspaniałomyślnie przebaczając sobie nawzajem, jak i wam Bóg przez Chrystusa wspaniałomyślnie przebaczył. Jakuba 1:19-21 (...)Wiedzcie to, bracia moi umiłowani. Każdy człowiek ma być prędki do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do srogiego gniewu; bo srogi gniew człowieka nie prowadzi do prawości Bożej. Odrzućcie zatem wszelką plugawość i tę rzecz zbyteczną, zło, a z łagodnością przyjmujcie zaszczepianie słowa, które może wybawić wasze dusze. Jakuba 3:13-16 Kto wśród was jest mądry i odznacza się zrozumieniem? Ten niech swym szlachetnym postępowaniem pokaże swe uczynki z łagodnością właściwą mądrości. Ale jeśli w swych sercach macie gorzką zazdrość i swarliwość, to się nie przechwalajcie i nie kłamcie przeciwko prawdzie. Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zwierzęca, demoniczna. Bo gdzie zazdrość i swarliwość, tam zamęt i wszelka podłość. Również szanowny pan papież Franciszek dostrzega szkodliwość gniewu: "Jezus przypomina nam, że nawet słowa mogą zabijać! Dlatego nie tylko nie wolno nastawać na życie bliźniego, ale nawet wylewać na niego truciznę gniewu i ugodzić go oszczerstwami" Naukę o szkodliwości gniewu znajdziemy również w islamie – w naukach szanownego pana Mahometa: Najmocniejszy z was jest ten, kto najprędzej opanuje się w gniewie; Nie ten jest silny, kto powala innych, lecz ten, kto potrafi opanować swój gniew. Negatywnie też gniew oceniają różni myśliciele. Podam tylko kilka przykładów: Szanowny pan Horacy: "Gniew jest chwilowym szaleństwem" "I w nieszczęściu zachowuj spokój umysłu" Szanowny pan Owidiusz: "Łagodny pokój przystoi ludziom, gniewne szczekanie zwierzętom" Szanowny pan Seneka Młodszy: "Wino rozpala gniew" Myślę, że ta ostatnia myśl wiele nam tłumaczy. Powodem niekontrolowanych wybuchów Boga Ojca jak i jego Syna może być pociąg do alkoholu. W Księdze Psalmów napisano: Sędziów 9:12, 13 (...)Następnie drzewa rzekły do winorośli: ‚Chodź, bądź nad nami królową’. Tymczasem winorośl powiedziała im: ‚Czy mam zaniechać mego młodego wina, które rozwesela Boga i ludzi, i czy mam pójść, by się kołysać nad drzewami?’ Z biblii wynika też, że również szanowny pan Jezus alkoholu nie odmawiał: Łukasza 7:34 Przyszedł Syn Człowieczy, jadł i pił, a mówicie: ‚Oto człowiek żarłoczny i oddający się piciu wina, (…) Kwestia roli alkoholu w życiu chrześcijan jest jednak oddzielnym tematem, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6171-czy-szanowny-pan-jezus-przyczyni%C5%82-si%C4%99-do-plagi-alkoholizmu-kt%C3%B3ra-rozla%C5%82a-si%C4%99-po-%C5%9Bwiecie/ Osoby zainteresowane problemem alkoholizmu serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Kiedy czytam te myśli dotyczące gniewu dostrzegam wielki dramat chrześcijan. Z jednej strony zdają sobie oni sprawę ze zgubnego wpływu gniewu. W teologii Rzymsko katolickiej gniew zalicza się do grzechów głównych. Z biblii wynika, że ludzie gniewni nie odziedziczą królestwa Bożego: Galatów 5:19-21 (...)Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego. Z drugiej zaś strony chrześcijanie są czcicielami Boga, którego imię płonie jego gniewem i wiedzie ludzi na manowce: Izajasza 30:27, 28 Oto imię Jehowy przychodzi z daleka, płonąc jego gniewem, z ciężkimi chmurami. Wargi jego napełniły się potępieniem, a jego język jest jak trawiący ogień. I jego duch jest jak zalewający potok, który sięga aż po szyję, żeby potrząsać narodami w sicie marności; a w szczękach ludów będzie wędzidło uzdy, które kieruje na manowce. Natomiast syn Boga, szanowny pan Jehoszua (Jezus) będąc i wzorem do naśladowania dla chrześcijan i dokładnym wyobrażeniem Boga Ojca, którego imię płonie gniewem w naturalny sposób wciąga chrześcijan w konieczność wybuchania gniewem: Hebrajczyków 1:1-3 (...)Bóg, który dawno temu przy wielu okazjach i wieloma sposobami przemawiał do naszych praojców za pośrednictwem proroków, przy końcu tych dni przemówił do nas za pośrednictwem Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego i przez którego uczynił systemy rzeczy. On jest odbiciem chwały Boga i dokładnym wyobrażeniem samej jego istoty(...) Jana 10:30 (...)Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Jana 14:9 (...)Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca.(...) Psalm 2:11, 12 (...)Służcie Jehowie z bojaźnią i radujcie się ze drżeniem. Pocałujcie syna, żeby On się nie rozsierdził i żebyście nie zginęli z drogi, bo jego gniew łatwo się zapala.(...) Warto tu zacytować jeszcze jeden ważny powód, który może doprowadzić do wybuchu Bożego gniewu: Rzymian 1:18-21 Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę. Z wersetu tego możemy wyciągnąć wniosek, że każdy kto tłumi prawdę naraża się na gniew Boży. Na zakończenie tych rozważań uznałem że zaratusztrianizmie gniew powiązano ze złymi demonami: Aeszma Dewa [staropers. heszm 'gniew', daiva 'zły duch'], w zaratusztrianizmie przywódca 7 arcydemonów stanowiących straż przyboczną Arymana, przeciwnik anioła Sraoszy; demon pożądania, gniewu, zniszczenia, wojen, mordów i innych haniebnych czynów; atakuje dusze zmarłych, które po śmierci muszą przejść po moście Czinwat... Moim zdaniem powinniśmy poważnie się zastanowić czy Bóg biblii i jego Syn nie są demonami, których celem jest zwiedzenie ludzkości i zatracenie ich w piekle. Temat czy szanowny pan Jezus to Abaddon i czy Bóg Jehowa to Demon został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1477-czy-jezus-to-abaddon-i-czy-jehowa-to-demon/ Osoby zainteresowane tym, czy Bóg Biblii i jego syn, szanowny pan Jezus to demony, serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. To czy pan Jezus zwiódł ludzi po to by zatracić ich w piekle został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5333-czy-pan-jezus-zwi%C3%B3d%C5%82-ludzi-po-to-by-zatraci%C4%87-ich-w-piekle/ Osoby zainteresowane zwodniczą działalnością szanownego pana Jezusa serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Moim zdaniem hipotezy te są wielce prawdopodobne. Gniew uważam za szkodliwą emocję będącą częścią nienawiści i myślę, że powinniśmy starać się go zwalczać, co z kolei kłóci się z byciem chrześcijaninem i czcicielem Boga biblii, który słynie z gniewu. A Wy co o tym myślicie?
  17. Obłuda szanownego pana apostoła Pawła przyczyną zamętu wśród chrześcijan. Jedną z najważniejszych postaci, która wywarła wpływ na ukształtowanie się ideologii chrześcijańskiej jest osoba szanownego pana apostoła Pawła. Jego listy stanowią przeważającą część Nowego Testamentu przyjętego przez większość kościołów chrześcijańskich i stanowią podstawę ich doktryn religijnych. Są też chrześcijanie, które odrzucili jego nauki, nazywając go wielkim zakonu odstępcą - największym heretykiem w dziejach chrześcijaństwa. W ich bibliach nie ma jego listów. Bliżej postać szanownego pana apostoła Pawła przedstawiłem tutaj; https://watchtower-forum.pl/topic/1458-pawel-kim-jest-ta-postac-i-jaka-role-odegrala-w-chrzescijanstwie/ Osoby zainteresowane osobą szanownego pana apostoła Pawła serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych odpowiedzi. https://watchtower-forum.pl/topic/1467-biblia-%E2%80%93-ksiega-wszech-czasow/ Osoby zainteresowane biblią oraz jej kanonem serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. My tymczasem powróćmy do szanownego apostoła pana Pawła i zastanówmy się nad jego wybranymi naukami dotyczącego zakonu - prawa. W jednym ze swoich listów napisał On: 1 Koryntian 9:19-22 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny pan apostoł Paweł, w celu propagowania chrześcijaństwa stał się obłudnikiem. Jego zachowanie względem różnych osób było nieszczere, fałszywe w celu przypodobania się ludziom wszelkiego pokroju. Swoją obłudę tłumaczył chęcią pozyskania dla chrześcijaństwa ludzi wszelkiego pokroju, by - jak to sam napisał - 'tak czy inaczej niektórych wybawić'. Obłudę tę widać szczególnie wyraźnie w najważniejszej dla ludzi kwestii - czyli stosunku do prawa. Proszę przeczytajmy jeszcze raz jego wywody dotyczące prawa: Dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Na początek proszę zajmijmy się ludźmi bez prawa, ludźmi odrzucającymi wszelkie prawa. Dla tych ludzi szanowny pan apostoł Paweł wymyślił skomplikowaną doktrynę religijną, której zasadniczą ideą jest odrzucenie wszelkich praw. I tak pan Paweł udowadnia, że prawo było wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, i kiedy się On pojawił tylko wiara wystarcza do uznania za prawego: Galatów 3:19-25 (...)Na cóż więc Prawo? Zostało dodane, by ujawnić występki, aż przyjdzie potomstwo, któremu dano obietnicę, a przekazane zostało przez aniołów ręką pośrednika. Otóż nie ma pośrednika, gdzie chodzi tylko o jedną osobę, a Bóg jest tylko jeden. Czy zatem Prawo jest przeciwne obietnicom Bożym? Przenigdy! Bo gdyby dano prawo mogące obdarzyć życiem, prawość faktycznie byłaby na podstawie prawa. Ale Pismo oddało wszystko razem pod straż grzechu, żeby obietnicę wynikającą z wiary w Jezusa Chrystusa dano tym, którzy wierzą. Zanim jednak nadeszła wiara, byliśmy strzeżeni przez prawo, razem oddani pod straż, i wypatrywaliśmy wiary, która miała zostać objawiona. Toteż Prawo stało się naszym wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali uznani za prawych. Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Naucza też, że nikt nie zostanie uznany za prawego na podstawie uczynków prawa, ale tylko i wyłącznie dzięki wierze w szanownego pana Jezusa: Rzymian 3:19- 28; 5:20 Wiemy zaś, że wszystko, co mówi Prawo, kieruje ono do tych, którzy są pod Prawem, żeby każde usta zostały zamknięte i żeby cały świat podlegał ukaraniu przez Boga. Dlatego żadne ciało nie zostanie przed nim uznane za prawe na podstawie uczynków prawa, gdyż dzięki prawu jest dokładne poznanie grzechu. Ale teraz bez udziału prawa została ujawniona prawość Boża, jak o niej świadczą Prawo i Prorocy; tak, prawość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa, dla wszystkich mających wiarę. Nie ma bowiem żadnej różnicy. Bo wszyscy zgrzeszyli i brakuje im chwały Bożej, i jest to wspaniałomyślny dar, że zostają uznani za prawych dzięki jego niezasłużonej życzliwości poprzez uwolnienie na podstawie okupu zapłaconego przez Chrystusa Jezusa. Bóg ustanowił go darem ofiarnym ku przebłaganiu przez wiarę w jego krew. Pokazał przez to swoją prawość, ponieważ przebaczał grzechy popełnione w przeszłości, gdy Bóg okazywał wyrozumiałość; po to, by w teraźniejszej porze pokazać swoją prawość, aby móc być prawym również wtedy, gdy uznaje za prawego człowieka, który wierzy w Jezusa. (...)Gdzież więc jest chlubienie się? Zostało usunięte. Przez które prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez prawo wiary. Uważamy bowiem, że człowiek zostaje uznany za prawego na podstawie wiary bez udziału uczynków prawa. (...)A Prawo weszło dodatkowo, aby obfitowało wykroczenie. Ale gdzie obfitował grzech, tam jeszcze bardziej obfitowała niezasłużona życzliwość. Efezjan 2:8, 9 (...)Właśnie za sprawą tej życzliwości niezasłużonej zostaliście wybawieni przez wiarę; i nie stało się to dzięki wam — jest to dar Boży. Bynajmniej nie dzięki uczynkom, żeby nikt nie miał podstaw do chełpienia się. Galatów 5:4; 3:10 (...)Odłączeni jesteście od Chrystusa, wy, którzy próbujecie zostać uznani za prawych na podstawie prawa; odpadliście od jego niezasłużonej życzliwości. (...)Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem(...) Przekaz płynący z powyższych wersetów jest jednoznaczny i czytelny. Przestrzegać prawa chrześcijanie nie powinni, o kto polega na uczynkach prawa jest pod przekleństwem. Kwestię roli bezprawia w życiu chrześcijan omówiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5181-czy-pan-jezus-zni%C3%B3s%C5%82-prawo-i-zezwoli%C5%82-na-bezprawie/ Osoby zainteresowane rolą bezprawia a życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Kwestię przekleństwa prawa Chrystusowego omówiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6331-prawo-chrystusowe-b%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwem-czy-przekle%C5%84stwem/#entry318553 Osoby zainteresowane przekleństwem prawa Chrystusowego serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do nauk szanownego pana apostoła Pawła i jego doktryn dotyczących prawa Zwolennikom prawa pan Paweł przedstawił doktrynę religijną, której zasadniczą ideą jest przestrzeganie prawa, które dotyczy również ludzi, którzy nie urodzili się pod prawem: Rzymian 2:12-14 (...)Na przykład wszyscy, którzy bez prawa zgrzeszyli, bez prawa też zginą; ale wszyscy, którzy pod prawem zgrzeszyli, przez prawo zostaną osądzeni. Bo nie ci, którzy prawa słuchają, są prawi wobec Boga, lecz ci, którzy prawo wypełniają, zostaną uznani za prawych. Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem. Pan Paweł naucza, że chrześcijanie przenigdy nie powinni grzeszyć i że dla grzeszących chrześcijan nie ma żadnej ofiary za grzechy i surowsza ich czeka kara, zlekceważyli bowiem Syna Bożego: Rzymian 6:12-15 (...)Niechże więc grzech już nie króluje w waszych śmiertelnych ciałach, abyście mieli być posłuszni ich pragnieniom. Ani nie oddawajcie grzechowi waszych członków jako oręża nieprawości, lecz oddajcie siebie Bogu jako żywi spośród umarłych, a wasze członki Bogu jako oręż prawości. Grzech bowiem nie ma nad wami panować, skoro nie jesteście pod prawem, lecz pod życzliwością niezasłużoną. Cóż zatem? Czy mamy popełnić grzech, ponieważ nie jesteśmy pod prawem, lecz pod niezasłużoną życzliwością? Przenigdy! Hebrajczyków 10:26-31 (...)Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Ta nauka szanownego pana apostoła Pawła dotycząca prawa jest zgodna z naukami szanownego pana Jezusa: Mateusza 5:17-22, 27, 28 (...)Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; (...) „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Z nauk tych wynika, że chrześcijanie grzeszą nie tylko uczynkami, ale również słowem i czynem. Z tymi naukami też są zgodni i inni uczniowie szanownego pana Jezusa: 2 Piotra 2:20-22 (...)Doprawdy, jeśli dzięki dokładnemu poznaniu Pana i Wybawcy, Jezusa Chrystusa, uszli kalającym rzeczom tego świata, ale wdają się znowu w to samo i zostają pokonani, to ich stan końcowy okazuje się gorszy niż początkowy. Bo lepiej byłoby dla nich nie poznać dokładnie ścieżki prawości, niż dokładnie ją poznawszy, odwrócić się od danego im świętego przykazania. Sprawdza się na nich treść prawdziwego przysłowia: „Pies wrócił do swych wymiocin, a obmyta maciora do tarzania się w błocie”. Jakuba 2:14-17; 24-26 (...)Jaki z tego pożytek, bracia moi, jeśli ktoś mówi, że ma wiarę, ale nie ma uczynków? Czyż ta wiara może go wybawić? Jeżeli brat lub siostra są nadzy i nie mają dość pokarmu na dany dzień, a ktoś z was mówi im: „Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i dobrze najedzcie”, ale nie dajecie im tego, co konieczne dla ciała, to jaki z tego pożytek? Tak też wiara, jeśli nie ma uczynków, sama w sobie jest martwa. (...)Widzicie, że człowiek ma być uznany za prawego dzięki uczynkom, a nie tylko dzięki wierze. Tak samo i nierządnica Rachab — czy nie została uznana za prawą dzięki uczynkom, gdy gościnnie przyjęła posłańców i wysłała ich inną drogą? Doprawdy, jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa. Powyższe przykłady dowodzą, że w naukach szanownego pana Pawła znajdziemy wzajemnie wykluczające się nauki dotyczące przestrzegania prawa. Z tego co On sam napisał, możemy się domyśleć, że przyczyną tego było przypodobanie się wszystkim ludziom: 1 Koryntian 9:19-22 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. By przypodobać się zwolennikom przestrzegania prawa był zwolennikiem życia w prawości: Rzymian 6:12-15 (...)Niechże więc grzech już nie króluje w waszych śmiertelnych ciałach, abyście mieli być posłuszni ich pragnieniom. Ani nie oddawajcie grzechowi waszych członków jako oręża nieprawości, lecz oddajcie siebie Bogu jako żywi spośród umarłych, a wasze członki Bogu jako oręż prawości. Grzech bowiem nie ma nad wami panować, skoro nie jesteście pod prawem, lecz pod życzliwością niezasłużoną. Cóż zatem? Czy mamy popełnić grzech, ponieważ nie jesteśmy pod prawem, lecz pod niezasłużoną życzliwością? Przenigdy! By przypodobać się zwolennikom życia w bezprawiu dowodził, że wybawienie gwarantuje człowiekowi wiara bez uczynków prawa, które to uczynki odłączają chrześcijan od Chrystusa: Efezjan 2:8, 9 (...)Właśnie za sprawą tej życzliwości niezasłużonej zostaliście wybawieni przez wiarę; i nie stało się to dzięki wam — jest to dar Boży. Bynajmniej nie dzięki uczynkom, żeby nikt nie miał podstaw do chełpienia się. Galatów 5:4; 3:10 (...)Odłączeni jesteście od Chrystusa, wy, którzy próbujecie zostać uznani za prawych na podstawie prawa; odpadliście od jego niezasłużonej życzliwości. (...)Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem(...) Ciekawym przykładem obłudnej i podstępnej argumentacji szanownego pana apostoła Pawła jest jego wypowiedź dotycząca pokarmów i przestrzegania dnia (na przykład uznawania go za święty). Proszę zapoznajmy się z tą argumentacją: Rzymian 14:5,6 Jeden osądza, że jakiś dzień jest ważniejszy niż inny, drugi osądza jakiś dzień jak wszystkie inne; niech każdy będzie zupełnie przekonany w swoim umyśle. Kto przestrzega dnia, ten go przestrzega dla Jehowy. Również kto je, ten je dla Jehowy, bo składa podziękowania Bogu; a kto nie je, ten nie je dla Jehowy, składa jednak podziękowania Bogu. Pan Paweł kieruje w tej wypowiedzi naszą uwagę na przestrzeganie jakiegoś dnia, lub też jedzenie jakiegoś pokarmu, ale tym razem unika zajęcia jakiegokolwiek stanowiska - niech każdy będzie zupełnie przekonany w swoim umyśle. Kwestię przestrzegania jakiegoś dnia w życiu wyznawców Boga biblii omówiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6350-pi%C4%85tek-sobota-sabat-niedziela-kt%C3%B3ry-dzie%C5%84-powinni-czci%C4%87-chrze%C5%9Bcijanie/ Osoby zainteresowane tematem, czy któryś dzień powinni święcić chrześcijanie, a jeżeli powinni, to który, serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Kwestię roli pokarmów w życiu chrześcijan omówiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6244-jad%C5%82ospis-chrze%C5%9Bcijanina-%E2%80%93-czyli-co-chrze%C5%9Bcijanin-je%C5%9B%C4%87-powinien-a-czego-je%C5%9B%C4%87-nie-powinien/ Osoby zainteresowane wpływem pokarmów na życie chrześcijan zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Powróćmy proszę do kwestii nauk szanownego apostoła Pawła i jego podejścia do przestrzegania prawa. Obserwując kazania różnych chrześcijan zauważyłem, że nawet w tym samym kościele, kapłani dla poparcia jakiejś tezy dotyczącej prawa, w jednej kwestii na przykład czy jeść świnie argumentują, że można, cytują nauki pana Pawła przekonują, że prawo już nie obowiązuje. W innej zaś kwestii, na przykład czy wolno cudzołożyć, cytują inne wersety pana Pawła by udowodnić nam, że prawo jednak obowiązuje. Moim zdaniem postawa taka wynika z wybiórczego i bezmyślnego stosowania nauk szanownego pana Pawła i jest szkodliwa. Uczy nas ona obłudy, która jest uznawana za grzech. Kwestię obłudy w życiu człowieka omówiłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6191-ob%C5%82uda-grzech-kt%C3%B3ry-niszczy-szczero%C5%9B%C4%87-jak-si%C4%99-przed-nim-strzec/ Osoby zainteresowane wpływem obłudy na życie człowieka serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. A co Wy, szanowni forumowicze, co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  18. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech Boga Izraelitów, chrześcijan jest zazdrość. Jedno z jego imion brzmi Zazdrosny: Wyjścia 34:12-14 Strzeż się, byś nie zawarł przymierza z mieszkańcami ziemi, do której idziesz, żeby czasem nie okazało się ono sidłem pośród ciebie. Ale ich ołtarze macie zburzyć, a ich święte słupy macie potrzaskać oraz ich święte pale macie pościnać. Bo nie wolno ci padać na twarz przed innym bogiem, gdyż Jehowa, który ma na imię Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym; Jeżeli Bóg Ojciec jest zazdrośnikiem, to można wyciągnąć wniosek, że i szanowny pan Jezus jest również zazdrośnikiem - są oni bowiem jednym. Jana 10:30 (...)Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Jana 14:9 (...)Kto mnie ujrzał, ujrzał też Ojca.(...) Zazdrość szanownego pana Jezusa znalazła odzwierciedlenie w jego naukach. Mateusza 10:37 (...)Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. Łukasza 14:25, 26 (...)A szły z nim wielkie tłumy, on (szanowny pan Jezus) zaś, odwróciwszy się, rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem...." Z powyższych wersetów wynika, że szanowny pan Jezus jest zazdrosny przede wszystkim o miłość swoich wyznawców. Szanownego pana Jezusa muszą miłować ponad wszystkich swoich bliskich. Swoich najbliższych - tatę, mamę, żonę, dzieci, braci, siostry - chrześcijanie powinni nienawidzić. Muszą jednak uważać, żeby miłość ich do szanownego pana Jezusa nie była większa od miłości do Boga Ojca, którego powinni kochać najbardziej: Marka 12:29, 30 (...)Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: ‚Słuchaj, Izraelu, Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa, a ty masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem, i całą swą siłą’. Obowiązkiem chrześcijanina jest naśladowanie szanownego pana Jezusa, będącego obrazem Boga Ojca o imieniu Zazdrosny: Mateusza 16:24 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. Hebrajczyków 1:1-3 Bóg, który dawno temu przy wielu okazjach i wieloma sposobami przemawiał do naszych praojców za pośrednictwem proroków, przy końcu tych dni przemówił do nas za pośrednictwem Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego i przez którego uczynił systemy rzeczy. On jest odbiciem chwały Boga i dokładnym wyobrażeniem samej jego istoty, (...) Wierni chrześcijanie starający się naśladować zazdrosnego szanownego pana Jezusa będącego dokładnym wyobrażeniem Boga Ojca o imieniu zazdrosny, sami staną się zazdrośnikami: Jana 17:20, 21 „Proszę nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we mnie; żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał...." W tym momencie pojawia się jednak pewna wątpliwość, dokąd może zazdrość zaprowadzić chrześcijaństwo. W biblii została ona potępiona i uznana za wadę uniemożliwiającą osiągnięcie wybawienia, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie: Przysłów 14:30 (...)Serce spokojne jest życiem dla ciała, lecz zazdrość jest zgnilizną dla kości. Jakuba 3:13-16 Kto wśród was jest mądry i odznacza się zrozumieniem? Ten niech swym szlachetnym postępowaniem pokaże swe uczynki z łagodnością właściwą mądrości. Ale jeśli w swych sercach macie gorzką zazdrość i swarliwość, to się nie przechwalajcie i nie kłamcie przeciwko prawdzie. Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zwierzęca, demoniczna. Bo gdzie zazdrość i swarliwość, tam zamęt i wszelka podłość. Galatów 5:19-21 (...)Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego. Podobno zazdrośni Bogowie są najgorsi, a ich wyznawcy mają okropne, wręcz szkaradne życie. Kwestię zazdrości szerzej poruszyłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1483-czy-jehowa-i-jezus-zazdroszczac-grzesza-i-nie-odziedzicza-krolestwa-bozego/?hl=zazdroszcz%C4%85c Osoby zainteresowany tym tematem serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. Można z tych rozważań wyciągnąć wniosek, że istotą chrześcijaństwa jest nie zbawienie, ale zatracenie ludzkości. Temat ten poruszyłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5333-czy-pan-jezus-zwi%C3%B3d%C5%82-ludzi-po-to-by-zatraci%C4%87-ich-w-piekle/ Osoby zainteresowany tym tematem serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę napiszcie co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  19. W dzisiejszych czasach ludzie wierzący w jednego Boga – żydzi, chrześcijanie i muzułmanie – świętują w różny sposób trzy różne dni. Piątek, sobotę i niedzielę. Dni te z języka angielskiego nazywa się weekend, co oznacza koniec tygodnia. SOBOTA. Żydzi i niektóre kościoły chrześcijańskie świętują zazwyczaj w sabat – sobotę. Dzień ten zaczyna się w piątek o zachodzie słońca i trwa do sobotniego zachodu słońca, po którym następuje niedziela. Tradycja ta wywodzi się z biblii, z dekalogu. W dekalogu jednym z przykazań jest nakaz odpoczynku w biblijnym siódmym dniu tygodnia: Wyjścia 20:8-11 Pamiętając o tym, by uważać dzień sabatu za święty, przez sześć dni masz pracować i wykonywać wszelką swą pracę. Ale dzień siódmy jest sabatem dla Jehowy, twego Boga. Nie masz wykonywać żadnej pracy — ty ani twój syn, ani twoja córka, twój niewolnik ani twoja niewolnica, ani twoje zwierzę domowe, ani twój osiadły przybysz, który jest w twoich bramach. Bo w ciągu sześciu dni Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a w dniu siódmym zaczął odpoczywać. Dlatego Jehowa pobłogosławił dzień sabatu i zaczął go uświęcać. Za nieprzestrzeganie tego nakazu grozi Izraelitom kara śmierci: Wyjścia 31:12-17 (...)I Jehowa rzekł jeszcze do Mojżesza: „Ty zaś powiedz synom Izraela, mówiąc: ‚Zwłaszcza moje sabaty macie zachowywać, bo jest to znak między mną a wami za waszych pokoleń, abyście poznali, że ja, Jehowa, was uświęcam. I będziecie zachowywać sabat, bo jest dla was czymś świętym. Kto go zbezcześci, niechybnie zostanie uśmiercony. Jeżeli ktoś będzie wtedy pracował, dusza taka zostanie zgładzona spośród swego ludu. Sześć dni można wykonywać pracę, ale w dniu siódmym jest sabat całkowitego odpoczynku. Jest on czymś świętym dla Jehowy. Kto by wykonywał pracę w dniu sabatu, niechybnie zostanie uśmiercony. I synowie Izraela mają zachowywać sabat, by przestrzegać sabatu za swych pokoleń. Jest to przymierze po czas niezmierzony. Między mną a synami Izraela jest to znak po czas niezmierzony, gdyż w sześciu dniach Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, a w dniu siódmym odpoczął i zażywa wytchnienia’”. Wyjścia 35:1-3 Później Mojżesz zwołał całe zgromadzenie synów Izraela i powiedział im: „Oto słowa, które Jehowa nakazał, by je spełniać: Sześć dni można wykonywać pracę, lecz w siódmym dniu będzie dla was coś świętego, sabat całkowitego odpoczynku dla Jehowy. Kto będzie wtedy wykonywał pracę, zostanie uśmiercony. W dniu sabatu nie wolno wam rozpalić ognia w żadnym z waszych miejsc zamieszkania”. Liczb 15:32-36 (...)Kiedy synowie Izraela dalej przebywali na pustkowiu, pewnego razu spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień sabatu. Wtedy ci, którzy spotkali go, gdy zbierał drwa, przyprowadzili go do Mojżesza i Aarona oraz do całego zgromadzenia. I oddali go pod straż, gdyż nie było wyraźnie powiedziane, co należy z nim zrobić. Po jakimś czasie Jehowa rzekł do Mojżesza: „Człowiek ten ma być bezwarunkowo uśmiercony, ukamienowany kamieniami przez całe zgromadzenie na zewnątrz obozu”. Toteż całe zgromadzenie wyprowadziło go poza obóz i ukamienowało go kamieniami, tak iż umarł, jak to Jehowa nakazał Mojżeszowi. Izraelici, którzy są wierni tym przykazaniom po dziś dzień starają się przestrzegać to święto nie wykonując żadnej pracy, nie podróżują też daleko, nie używają też w ten dzień prądu. By móc świętować ten dzień przygotowują się do niego w piątek nazywany dniem przygotowań. O tym, że przykazanie to jest bardzo ważne dla Boga świadczą słowo zachęcające nas do pamiętania o sabacie i słowo zwłaszcza występujące w przykazaniu o sabacie. Pamiętając o tym, by uważać dzień sabatu za święty. Zwłaszcza moje sabaty macie zachowywać. Żadne inne przykazanie Boże nie zostało podobnie wyróżnione. Potwierdzenie znaczenia świętowania sabatu znajdziemy też w pismach proroczych: Izajasza 58:13,14 „Jeżeli ze względu na sabat odwrócisz swą stopę od postępowania w moim świętym dniu według własnych upodobań i nazwiesz sabat niezwykłą rozkoszą, świętym dniem Jehowy, wychwalanym, i będziesz go wychwalać, zamiast chodzić własnymi drogami, zamiast znajdować coś, czym się rozkoszujesz, i mówić słowo, to znajdziesz niezwykłą rozkosz w Jehowie, a ja sprawię, że będziesz jeździł po wyżynach ziemi i że będziesz jadł z dziedzicznej własności Jakuba, twego praojca, gdyż powiedziały to usta Jehowy”. Jeremiasza 17:21, 22 (...)Oto, co rzekł Jehowa: „Baczcie na swe dusze i w dniu sabatu nie noście żadnego ciężaru, który musicie wnieść przez bramy Jerozolimy. W dniu sabatu nie wolno wam też wynosić ze swych domów żadnego ciężaru; i w ogóle żadnej pracy nie wolno wam wykonywać. I uświęcajcie dzień sabatu, jak to nakazałem waszym praojcom(...) Ezechiela 20:11, 12 „‚„I dałem im swe ustawy i oznajmiałem im swoje sądownicze rozstrzygnięcia, żeby człowiek, który ich przestrzega, mógł też dzięki nim żyć. Dałem im także moje sabaty, aby stały się znakiem między mną a nimi, by poznali, że ja jestem Jehowa, który ich uświęca. O obowiązku święcenia sabatu dowiemy się również w Księdze Mormona: Księga Mosjasza 18:23,25 I nakazał im, aby przestrzegali szabatu i święcili go, a każdego dnia dziękowali Władcy, swemu Bogu. (...) I przeznaczyli jeden dzień tygodnia, aby się zbierać i w ten dzień nauczać lud i czcić Władcę, swego Boga. I jak często mogli, zbierali się także w inne dni. Pomimo tego szczególnego zwrócenia uwagi Boga na to przykazanie, chrześcijanie w kwestii przestrzegania sabatu są dziś podzieleni. Jedni podobnie jak żydzi świętują w sobotę. Wydaje się to naturalne, bo szanowny pan Jezus jest z pochodzenia żydem i nauczał, że przestrzeganie prawa jest bardzo ważne: Mateusza 5:17-20 „Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Tradycję tę zachował do dnia dzisiejszego chrześcijański kościół Koptów. NIEDZIELA. Kościół Rzymsko Katolicki tradycję świętowania soboty odrzucił. Jeden z kanonów tego kościoła brzmi: Laodycea we Frygii (koniec IV wieku) 29. O chrześcijanach zachowujących szabat lub przestrzegających innych zwyczajów żydowskich. Chrześcijanie nie powinni zachowywać się jak Żydzi, w szabat powinni pracować, a nie odpoczywać; jeśli pragną odpoczynku, powinni odpoczywać raczej dla uczczenia dnia Pańskiego, tak jak to czynią chrześcijanie; gdyby zaś upierali się przy zachowywaniu zwyczajów żydowskich, niech będą wyłączeni ze wspólnoty Chrystusa. Trzeba tu dodać, że termin dzień Pański bywa różnie rozumiany. Dla chrześcijan zachowujących sabat oznacza on sobotę. Sam szanowny pan Jezus nazwał siebie panem sabatu: Marka 2:27, 28 (...)I jeszcze im rzekł: „Sabat powstał przez wzgląd na człowieka, a nie człowiek przez wzgląd na sabat; toteż Syn Człowieczy jest również Panem sabatu”. Dla chrześcijan odrzucających sabat i żydowską tradycję szanownego pana Jezusa oznacza on niedzielę. Nauczają, że należy ją czcić, dlatego, że według nich w ten dzień szanowny pan Jezus zmartwychwstał. Czy to jest prawda, tego nie wiem. W biblii nie znalazłem informacji, która by bezspornie potwierdzała tę hipotezę. Spotkałem się też z teorią, że szanowny pan Jezus zmartwychwstał w sobotę, ale to oddzielny temat, który być może kiedyś rozwinę. Proszę wróćmy myślami do niedzieli. Trzeba tu dodać, że nim powstał chrześcijański kanon odrzucający żydowską tradycję w cesarstwie Rzymskim obowiązywał pogański zwyczaj świętowania niedzieli. Jak piszą historycy stosowny edykt wydał szanowny pan Konstantyn: „Czcigodny dzień słońca, „venerabilis dies Solis”, winień być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej...” O tym pochodzeniu świętowania niedzieli jako Dnia Świętego mówi też sama jego nazwa w języku angielskim; Sunday będąca wiernym odpowiednikiem łacińskiego dies Solis – dzień Słońca. Według niektórych teologów przeniesienie sabatu z soboty na niedzielę oprócz odcięcia się od tradycji żydowskiej miało na celu pozyskanie pogan, którzy świętowali niedzielę. Podobno w podobnym celu powołano też do życia święto Bożego Narodzenia, ale to jest osobny temat, który został poruszony między innymi tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6059-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-obchodzi%C4%87-%C5%9Bwi%C4%99ta-bo%C5%BCego-narodzenia/ Za sprawą chrześcijan zwyczaj świętowania niedzieli przyjął się w wielu krajach, na wszystkich kontynentach. W czasach nowożytnych za sprawą przede wszystkim Adwentystów Dnia Siódmego istnieją kościoły chrześcijańskie, które starają się przywrócić zwyczaj uświęcania sabatu. W książce szanownej pani Ellen White można przeczytać: „Papiestwo przeniosło siódmy dzień odpoczynku na pierwszy. Zmieniło prawdziwe przykazania, które było dane człowiekowi po to by pamiętał o swym Stwórcy. Zmieniło w dekalogu najważniejsze przykazanie, stawiając w ten sposób siebie na równi z Bogiem a nawet wyżej od Niego. Bóg jest niezmienny i dlatego też zakon jego zmieniony być nie może, ale Papiestwo wywyższyło się nad Boga, gdyż pokusiło się o zmienienie probierza świętości, sprawiedliwości i dobroci. Zdeptało nogami święty dzień Boży i własnym prawem wyznaczyło na jego miejsce jeden z sześciu roboczych dni. Cały świat poszedł śladami bestii i każdego tygodnia okrada Boga z Jego świętego czasu. Papiestwo zrobiło lukę w świętym zakonie Bożym.” Wypowiedź ta harmonizuje z tym co napisano w Księdze Mormona na temat kościoła: Pierwsza Księga Nefiego 13:25-29 Dlatego zgodnie z prawdą w Bogu jest ona nieskażona (księga) wychodząc od Żydów do ludzi innych narodów. I gdy apostołowie Baranka ponieśli ją od Żydów do innych narodów, widziałeś, że nastąpiło założenie wielkiego i występnego kościoła, bardziej występnego niż wszystkie inne, bo usunął on z ewangelii Baranka wiele prostych i cennych prawd, a także wiele obietnic Boga. I uczynił to wszystko, aby wykrzywić proste drogi Boże, aby zaślepić ludzi i znieczulić ich serca. Dlatego widziałeś, że gdy księga ta przeszła przez ręce tego wielkiego i występnego kościoła, wiele prostych i cennych prawd zostało z niej usuniętych. Gdy te proste i cenne prawdy zostały z niej wyłączone, została ona dana wszystkim tym innym narodom, a potem, jak widziałeś, ludzie innych narodów, którzy wydostali się z niewoli, zabrał i ją przez wielkie wody, ale ponieważ wiele prostych i cennych prawd zostało usuniętych z tej księgi, a były one łatwo zrozumiałe dla ludzi, jak zrozumiała jest prawda Baranka Bożego, dla bardzo wielu będzie to przeszkodą, o którą będą się potykali, i Szatan będzie miał nad nimi wielką władzę. Wśród dzisiejszych chrześcijan dominujący jest zwyczaj świętowania w niedzielę. W krajach, w których Ci chrześcijanie stanowią większość w niedziele bywają zamknięte urzędy, niektóre szkoły czy też sklepy. Podstawową przyczyną tego stanu rzeczy jest nakaz przywódców kościoła powiązany z zacytowanym wcześniej kaonem: Laodycea we Frygii (koniec IV wieku) 29. O chrześcijanach zachowujących szabat lub przestrzegających innych zwyczajów żydowskich. Chrześcijanie nie powinni zachowywać się jak Żydzi, w szabat powinni pracować, a nie odpoczywać; jeśli pragną odpoczynku, powinni odpoczywać raczej dla uczczenia dnia Pańskiego, tak jak to czynią chrześcijanie; gdyby zaś upierali się przy zachowywaniu zwyczajów żydowskich, niech będą wyłączeni ze wspólnoty Chrystusa. Przywódcy wielu kościołów chrześcijańskich uważają, że mają prawo dane im od Boga za pośrednictwem szanownego pana Jezusa, pozwalające decydować o wszystkim. Pan Jezus powiedział do pana Piotra takie słowa: Mateusza 16:19, 20 „(...)Dam ci klucze królestwa niebios; i cokolwiek byś związał na ziemi, będzie to rzecz związana w niebiosach, a cokolwiek byś rozwiązał na ziemi, będzie to rzecz rozwiązana w niebiosach”. Władzę jaką otrzymał pan Piotr otrzymali też inni uczniowie pana Jezusa: Mateusza 18:18 „„Zaprawdę wam mówię: Cokolwiek byście związali na ziemi, będą to rzeczy związane w niebie, i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będą to rzeczy rozwiązane w niebie.” Wersety te bywają różnie interpretowane. W wielu przypadkach dosłownie. Wynika z tego, że pan Bóg Ojciec stracił władzę w Niebie na rzecz ludzi. Teraz Niebem rządzą uczniowie Jezusa, a pan Bóg musi być im posłuszny. Temat ten został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5083-czy-pan-jezus-podporz%C4%85dkowa%C5%82-pana-boga-ojca-i-niebo-swoim-uczniom/ Są też kościoły, które świętują w sobotę. Stanowią one mniejszość. Starają się one zachowywać prawa dane przez Boga: Wyjścia 20:8-11 Pamiętając o tym, by uważać dzień sabatu za święty, przez sześć dni masz pracować i wykonywać wszelką swą pracę. Ale dzień siódmy jest sabatem dla Jehowy, twego Boga. Nie masz wykonywać żadnej pracy — ty ani twój syn, ani twoja córka, twój niewolnik ani twoja niewolnica, ani twoje zwierzę domowe, ani twój osiadły przybysz, który jest w twoich bramach. Bo w ciągu sześciu dni Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a w dniu siódmym zaczął odpoczywać. Dlatego Jehowa pobłogosławił dzień sabatu i zaczął go uświęcać. Są też kościoły, które nie święcą żadnego dnia – na przykład Świadkowie Jehowy. Dogmat swojej wiary w tym temacie opierają przede wszystkim na naukach szanownego pana Pawła, z którego nauk można wyciągnąć wniosek, że chrześcijanin nie musi świętować żadnego dnia. Kolosan 2:16, 17 (...)Dlatego niech was nikt nie osądza co do jedzenia i picia bądź w odniesieniu do jakiegoś święta lub przestrzegania nowiu albo sabatu; bo te rzeczy są cieniem tego, co ma nadejść, ale rzeczywistość należy do Chrystusa. Rzymian 14:5 (...)Jeden osądza, że jakiś dzień jest ważniejszy niż inny, drugi osądza jakiś dzień jak wszystkie inne; niech każdy będzie zupełnie przekonany w swoim umyśle.(...) Galatów 4:10, 11 (...)Skrupulatnie przestrzegacie dni i miesięcy, i pór, i lat. Boję się o was, czy czasem w związku z wami nie mozoliłem się na próżno. W listach szanownego pana Pawła znajdziemy też myśli sugerujące, że chrześcijan nie tylko nie obowiązuje nakaz święcenia sabatu, ale także nie obowiązuje żadne prawo: Galatów 3:24, 25 (...)Toteż Prawo stało się naszym wychowawcą prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali uznani za prawych. Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Rzymian 3:27, 28 (...)Gdzież więc jest chlubienie się? Zostało usunięte. Przez które prawo? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez prawo wiary. Uważamy bowiem, że człowiek zostaje uznany za prawego na podstawie wiary bez udziału uczynków prawa. Rzymian 5:18-21 A zatem jak przez jedno wykroczenie doszło do potępienia ludzi wszelkiego pokroju, tak też przez jeden akt usprawiedliwienia dochodzi w wypadku ludzi wszelkiego pokroju do uznania ich za prawych, ku życiu. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu stanie się prawymi. A Prawo weszło dodatkowo, aby obfitowało wykroczenie. Ale gdzie obfitował grzech, tam jeszcze bardziej obfitowała niezasłużona życzliwość. W jakim celu? Żeby jak grzech królował wraz ze śmiercią, tak też życzliwość niezasłużona królowała przez prawość ku życiu wiecznemu za sprawą Jezusa Chrystusa, naszego Pana. W naukach tego samego nauczyciela znajdziemy też myśli, z których wynika, że jednak prawo obowiązuje: Rzymian 3:31 (...)Czy więc swoją wiarą znosimy prawo? Przenigdy! Wprost przeciwnie, prawo ugruntowujemy. Hebrajczyków 10:26-31 Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Warto przypomnieć w tym momencie, że chrześcijanie grzeszą nie tylko czynem czy też słowem, ale również myślą. Już sama myśl o złamaniu przykazania Bożego może być grzechem. Kwestię kontrowersji związanymi z naukami szanownego pana Pawła omówiłem między innymi tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5181-czy-pan-jezus-zni%C3%B3s%C5%82-prawo-i-zezwoli%C5%82-na-bezprawie/ https://watchtower-forum.pl/topic/5104-pan-jezus-kontra-pan-aposto%C5%82-pawe%C5%82-gigantyczne-starcie-autorytet%C3%B3w/ https://watchtower-forum.pl/topic/1458-pawel-kim-jest-ta-postac-i-jaka-role-odegrala-w-chrzescijanstwie/ Osoby zainteresowane poważną dyskusją serdecznie zapraszam do szczerych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do sabatu. Świadkowie Jehowy dla poparcia swojego dogmatu wiary nieświętowania żadnego dnia powołują się również na szanownego pana Jezusa. Argumentują, że pozwalając jeść zboże w sabat swoim uczniom przyzwolił wszystkim chrześcijanom na nieświętowanie sabatu. Proszę przypomnijmy sobie tę historię: Mateusza 12:1-8 W owej porze Jezus szedł w sabat przez łany zbóż. Uczniowie jego zgłodnieli i zaczęli zrywać kłosy zboża i jeść. Widząc to, faryzeusze rzekli do niego: „Oto uczniowie twoi czynią coś, czego nie wolno czynić w sabat”. On im rzekł: „Czyście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy zgłodniał on oraz ludzie, którzy z nim byli? Jak wszedł do domu Bożego i zjedli chleby przedkładania, coś, czego nie wolno było jeść jemu ani tym, którzy z nim byli, tylko kapłanom? Albo czy nie czytaliście w Prawie, że w sabaty kapłani w świątyni tak traktują sabat, jak gdyby nie był święty, a pozostają niewinni? Ale mówię wam, że tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście jednak zrozumieli, co to znaczy: ‚Miłosierdzia chcę, a nie ofiary’, nie potępilibyście niewinnych. Bo Syn człowieczy jest Panem sabatu”. Proszę zastanówmy się nad tym zdarzeniem. Szanowny pan Jezus powołał się na przykład szanownego króla Dawida, któremu kapłan zezwolił jeść chleby zarezerwowane tylko dla kapłanów. Proszę przypomnijmy sobie tę historię: 1 Samuela 21:1-6 Później Dawid przybył do Nob do kapłana Achimelecha; i Achimelech, drżąc, wyszedł Dawidowi na spotkanie, i rzekł do niego: „Dlaczego jesteś sam i nie ma z tobą nikogo?” Dawid odrzekł kapłanowi Achimelechowi: „Król dał mi nakaz w pewnej sprawie, po czym rzekł do mnie: ‚Niech się nikt niczego nie dowie o sprawie, z którą cię posyłam i co do której dałem ci nakaz’. I umówiłem się z tymi młodzieńcami w takim a takim miejscu. Jeśli więc masz pod ręką pięć chlebów, to daj mi je do ręki, albo cokolwiek się znajdzie”. Lecz kapłan odpowiedział Dawidowi, mówiąc: „Nie mam pod ręką zwykłego chleba, tylko chleb święty — pod warunkiem, że ci młodzieńcy przynajmniej trzymali się z dala od kobiet”. A Dawid odpowiedział kapłanowi i rzekł do niego: „Przecież kobiety były od nas z dala, tak jak poprzednio, gdy wyruszałem, i ciała młodzieńców pozostają święte, chociaż sama misja jest zwykła. A o ileż bardziej dzisiaj, gdy człowiek staje się święty na ciele?” Wtedy kapłan dał mu to, co święte, gdyż nie było tam innego chleba oprócz chleba pokładnego, który został usunięty sprzed oblicza Jehowy, aby w dniu, w którym się go zabiera, można było tam położyć świeży chleb. Z biblii pisze też, że nim kapłan dał chleby spytał się o pozwolenie Boga. 1 Samuela 22:9,10 Wtedy Doeg Edomita, postawiony nad sługami Saula, odezwał się i rzekł: „Widziałem, jak syn Jessego przyszedł do Nob do Achimelecha, syna Achituba. A ten pytał Jehowę w jego sprawie; i dał mu żywność (...)”. W jaki sposób spytał i jaką odpowiedź otrzymał tego nie wiem. Z biblii wynika, że bolesna spotkała go kara za to: 1 Samuela 22:11-19 Król natychmiast posłał, by wezwano kapłana Achimelecha, syna Achituba, i cały dom jego ojca, kapłanów, którzy byli w Nob. Wszyscy więc przyszli do króla. Wówczas Saul rzekł: „Posłuchaj, proszę, synu Achituba!”, a ten odrzekł: „Oto jestem, mój panie”. I Saul przemówił do niego: „Czemuście uknuli spisek przeciwko mnie, ty i syn Jessego, przez to, że dałeś mu chleb i miecz i że pytano Boga w jego sprawie, by powstał przeciwko mnie i czyhał w zasadzce, jak to jest dzisiaj?” Na to Achimelech odpowiedział królowi i rzekł: „A który spośród wszystkich twoich sług jest jak Dawid — człowiek wierny i zięć króla oraz dowódca twej straży przybocznej, szanowany w twym domu? Czy to od dzisiaj zacząłem pytać Boga w jego sprawie? To jest w moim wypadku nie do pomyślenia! Niech król niczym nie obciąża swych sług i całego domu mego ojca, bo w całej tej sprawie twój sługa nie wiedział o niczym małym ani wielkim”. Lecz król rzekł: „Niechybnie umrzesz, Achimelechu, ty i cały dom twego ojca”. Następnie król powiedział do biegaczy stojących koło niego: „Odwróćcie się i uśmierćcie kapłanów Jehowy, ponieważ ich ręka także jest z Dawidem i ponieważ wiedzieli, że jest zbiegiem, a nic mi nie wyjawili!” Ale słudzy króla nie chcieli wyciągnąć ręki, by targnąć się na kapłanów Jehowy. W końcu król rzekł do Doega: „Odwróć się ty i targnij się na kapłanów!” Doeg Edomita natychmiast się odwrócił i sam targnął się na kapłanów, i tego dnia uśmiercił osiemdziesięciu pięciu mężów noszących lniany efod. Nawet Nob, miasto kapłanów, wybił ostrzem miecza — mężczyznę i kobietę, dziecko i oseska, jak też byka i osła, i owcę — ostrzem miecza. Jeżeli nawet szanowny pan Jezus miał upoważnienie Boga do złamania reguł dotyczących sabatu, to wcale nie wynika z tego, że sabat przestał obowiązywać. Zdarzenie to mogło być incydentalne. Wyjątek potwierdzający regułę. Podobnie jak zjedzenie przez szanownego pana Dawida chlebów świątynnych nie stało się regułą zezwalającą wszystkim Izraelitom na jedzenie ich, kiedy poczują się głodni. Kolejnym argumentem zwolenników bezczeszczenia sabatów jest powoływanie się na fakt, że szanowny pan Jezus uzdrawiał w sabat. Proszę zapoznajmy się z wersetami potwierdzającymi ten element działalności szanownego pana Jezusa: Marka 3:1-6 Jeszcze raz wszedł do synagogi, a był tam człowiek z uschłą ręką. Oni więc uważnie go obserwowali, by zobaczyć, czy uleczy tego człowieka w sabat — żeby go mogli oskarżyć. A on powiedział do człowieka z uschłą ręką: „Podnieś się i chodź na środek”. Następnie rzekł do nich: „Czy wolno w sabat spełnić dobry uczynek, czy popełnić zły uczynek, duszę wybawić czy zabić?” Ale oni milczeli. A on, rozejrzawszy się po nich z oburzeniem, przejęty smutkiem z powodu niewrażliwości ich serc, powiedział do tego człowieka: „Wyciągnij rękę”. I on ją wyciągnął, i jego ręka odzyskała sprawność. Wtedy faryzeusze wyszli i wraz z członkami stronnictwa Heroda natychmiast zaczęli się przeciwko niemu naradzać, żeby go zgładzić. Mateusza 12:9-13 (...)Oddaliwszy się stamtąd, wszedł do ich synagogi; i oto człowiek z uschłą ręką! Zapytali go więc: „Czy wolno leczyć w sabat?”, żeby znaleźć powód do oskarżenia go. On rzekł do nich: „Któryż to człowiek wśród was, mający jedną owcę — jeśli ta wpadnie do dołu w sabat — nie chwyci jej i nie wyciągnie? A o ileż więcej wart jest człowiek niż owca! Wolno zatem uczynić coś szlachetnego w sabat”. Potem powiedział do tego człowieka: „Wyciągnij rękę”. I on ją wyciągnął, i odzyskała sprawność, i stała się zdrowa jak druga ręka. Łukasza 14:1-6 (...)A pewnego razu, gdy w sabat wszedł do domu jednego z władców spośród faryzeuszy, aby zjeść posiłek, oni uważnie go obserwowali. I oto był przed nim jakiś człowiek chory na puchlinę. Jezus więc odezwał się do tych biegłych w Prawie i do faryzeuszy, mówiąc: „Czy wolno w sabat leczyć, czy nie?” Lecz oni milczeli. Wtedy, ująwszy tego człowieka, uzdrowił go i odprawił. I rzekł do nich: „Któryż z was, jeśli jego syn albo byk wpadnie do studni, natychmiast go nie wyciągnie nawet w dzień sabatu?” I nie zdołali mu na to hardo odpowiedzieć. Proszę zwróćmy uwagę, że w powyższych historiach, szanowny pan Jezus nie zwalczał istoty sabatu, tylko uczył właściwego stosunku do niego. Zasugerował, że dobre uczynki, takie jak uzdrawianie chorych czy też ratowanie zwierząt z niedoli. Pokazał w praktyce co wolno robić, a czego robić nie wolno. W proroctwie dotyczącym czasów przyszłych zaznaczy by chrześcijanie modlili się o to by ich ucieczka nie nastąpiła w sabat: Mateusza 24:20, 21 (...)Módlcie się, żeby wasza ucieczka nie nastąpiła w porze zimowej ani w dzień sabatu; bo potem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i już nigdy więcej nie będzie. Istotą bycia chrześcijaninem jest naśladowanie szanownego pana Jezusa. Nauczał o tym sam szanowny pan Jezus jak i jego uczniowie, w tym szanowny pan Paweł: Mateusza 16:24 (...)„Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. 1 Piotra 2: 21 „Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami.” 1 Koryntian 11:1 (...)Stańcie się naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa. O tym, że sabat odgrywał dużą rolę w życiu chrześcijan świadczy wiele wersetów: Łukasz 4: 31 „I przybył (szanowny pan Jezus) do Kafarnaum miasta galilejskiego. I nauczał ich w sabat...” Łukasz 4: 16 „I przybył do Nazaretu, gdzie się wychowywał; zgodnie zaś ze swym zwyczajem wszedł w dzień sabatu do synagogi i stanął, żeby czytać.” W przypadku szanownego pana Jezusa też pojawiają się analogiczne zwroty ‘zgodnie ze swym zwyczajem’, ‘w dzień sabatu’. Po zmartwychwstaniu Jezusa Chrześcijanie dalej spotykali się w sabat. Dzieje 16:13 A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, jest miejsce modlitwy; i usiadłszy, przemówiliśmy do zgromadzonych niewiast. Dzieje 17:2 „Paweł więc zgodnie ze swym zwyczajem wszedł do nich i przez trzy sabaty prowadził z nimi rozważania na podstawie pism...” Dzieje 18:4 „Jednakże w każdy sabat wygłaszał przemówienia w synagodze i przekonywał Żydów oraz Greków.” Warto tu jeszcze dodać, że przyczyną bezczeszczenia sabatu i łamania wszelkich praw Bożych może być idea miłości niezasłużonej. Niezasłużona życzliwość, czyli życzliwość, która jest dana bez dobrych uczynków – by osiągnąć zbawienie wystarczy wiara. Pojawiła się ona na początku ewangelii przypisywanej szanownemu pan Janowi i została rozwinięta przez uczniów szanownego pana Jezusa. By chrześcijanin mógł z niej skorzystać musi na nią zasłużyć prowadząc grzeszne życie. Idea ta może być szczególnie atrakcyjna dla osób, którym prawa Boga się nie podobają. Proszę zapoznajmy się z wybranymi wersetami, na których jest ona oparta. Jana 1:16,17 Bo my wszyscy otrzymaliśmy z jego pełni, i to niezasłużoną życzliwość za niezasłużoną życzliwością. Ponieważ Prawo zostało dane poprzez Mojżesza, niezasłużona życzliwość i prawda przyszły poprzez Jezusa Chrystusa. Dzieje 13:38, 39 (...)„Wiedzcie więc, bracia, że przez niego się wam ogłasza przebaczenie grzechów i że we wszystkim, w czym nie mogliście zostać uznani za niewinnych na podstawie Prawa Mojżeszowego, dzięki niemu każdy, kto wierzy, zostaje uznany za niewinnego. Rzymian 11:6 (...)A jeśli dzięki życzliwości niezasłużonej, to już nie dzięki uczynkom; w przeciwnym razie życzliwość niezasłużona już nie okazałaby się życzliwością niezasłużoną. Temat ten szerzej omówiłem tutaj. https://watchtower-forum.pl/topic/5288-czy-chrze%C5%9Bcijanie-musz%C4%85-grzeszy%C4%87-by-dost%C4%85pi%C4%87-wybawienia/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. Proszę przejdźmy teraz myślami do pierwszego dnia, od którego zaczyna się weekend, do piątku. PIĄTEK Piątek jest dniem szczególnym dla muzułmanów, według których ich religia jest odtworzeniem religii szanownego pana Abrahama: Sura 4:125 A kto lepiej wyznaje religię aniżeli ten, kto poddał swoje oblicze Bogu, czyniąc przy tym dobro i postępując za tradycją religijną Abrahama, prawdziwie pobożnego hanifa? A Bóg wziął sobie Abrahama za przyjaciela! Muzułmanie spotykają się w ten dzień na wspólnej uroczystej modlitwie, której przewodzi kapłan. Piątek nie jest dniem świętym, tak jak dla chrześcijan niedziela czy szabas dla żydów, nie jest też dniem obowiązkowo wolnym od pracy – pracę przerywa się tylko na czas modlitwy. W większości krajów muzułmańskich w tym dniu jednak nie są czynne szkoły, sklepy i instytucje państwowe. Według muzułmańskiej tradycji piątek dla każdego muzułmanina to wielki dzień ponieważ jest to dzień w którym Allah wyróżnił islam i muzułmanów. W Internecie znalazłem informację, że Muhammad powiedział: „Najlepszym dniem nad którym pojawiło się słońce był piątek, w tym dniu Allah stworzył Adama ,w piątek wysłał go do raju i w piątek zesłał go na ziemie i wybaczył mu popełniony grzech. W piątek Adam umarł . W piątek przypadnie godzina Sądu Ostatecznego , piątek jest również dniem, w którym Ludzie Raju będą mogli zobaczyć Allaha. Przez Allaha piątek nazywany jest Jałm Almazid tak również nazywają go Anioły”. Z powyższego hadisu wynika jasno dlaczego piątek jest tak ważnym i niecodziennym dniem. Koran, 62:9 „O wy, którzy wierzycie! Kiedy zostanie ogłoszone wezwanie do modlitwy w Dniu Zgromadzenia śpieszcie gorliwie wspominać Boga i pozostawcie wszelki handel! To będzie dla was lepsze, o, gdybyście mogli to wiedzieć!” Etyka modlitwy piątkowej: 1. Należy przygotować się duchowo już w czwartek, mieć intencję , również w czwartek należy wykonać tasbih i istigfar po modlitwie Asr ponieważ jest podobny do czasu w dniu piątek , w tym czasie modlitwa Dua jest bardziej akceptowana . 2. Wstać rano zacząć od kąpieli (Algusul) jeśli nie można rano to należy to uczynić przed modlitwa piątkową. Algusul jest czynnością lubianą i zalecaną ,według niektórych uczonych jest obowiązkiem 3. Elegancja jest bardzo lubiana i zalecana , obejmuje trzy rzeczy: - strój - czystość - perfumowanie. 4. Należy wcześnie przyjść na modlitwę , nie spóźniać się. Kiedy Imam zaczyna chutba trzeba przerwać modlitwę , rozmowy i inne czynności aby W tłumaczeniach Koranu znajdziemy też informację o świętowaniu sabatu: Sura 4:152 Wzniosłem górę Sinai na znak mojego przymierza, rozkazałem iżby weszli do miasta świętego, chwaląc Pana, zabroniłem gwałcić im Sabat. Zawarłem z nimi uroczystą umowę. Sura 2:65 Znacie już tych spośród was, którzy naruszyli sabat; My im powiedzieliśmy: "Bądźcie małpami wzgardzonymi!" Sura 5:60 Powiedz: "Czyż mam wam obwieścić coś gorszego niż to, co będzie waszą zapłatą u Boga? Ci, których przeklął Bóg i na których się zagniewał, z których uczynił małpy i świnie ci, którzy czcili bałwany - znajdują się w najgorszym miejscu i są tymi, którzy najbardziej zbłądzili z równej drogi." Sura 4:47 O wy, którym została dana Księga! Wierzcie temu, co zesłaliśmy, potwierdzając prawdziwość tego, co już posiadacie, zanim My nie zetrzemy waszych twarzy i nie odwrócimy ich do tych; albo nie przeklniemy ich, jak przeklęliśmy zwolenników soboty. I rozkaz Boga został spełniony. Proszę zwróćmy uwagę na ten ostatni werset, mówiący o przekleństwie, które jest jednym z metod wychowawczych Boga biblii i Koranu. https://watchtower-forum.pl/topic/6331-prawo-chrystusowe-b%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwem-czy-przekle%C5%84stwem/ https://watchtower-forum.pl/topic/1446-czy-jehowa-bog-biblii-i-jego-metody-wychowawcze-zawiodly/ Osoby zainteresowane tymi tematami serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi. My powróćmy myślami do tematu dni wolnych i spróbujmy podsumować nasze rozważania. To, że żydzi i niektórzy chrześcijanie święcą sabat – sobotę, jest dla mnie zrozumiałe i myślę, że powinni starać się robić to jak najlepiej, ale jeżeli idea niezasłużonej życzliwości i zbawienia przez wiarę a nie przez uczynki jest prawdziwa to mamy problem. Idea ta dotyczy tylko chrześcijan i zgodnie z nią powinni oni bezcześcić wszelkie przykazania Boże. Jeżeli jednak nie jest słuszna to biada im. Kwestia świętowania niedzieli też jest problematyczna. Jeżeli świętowanie niedzieli zostało wprowadzone samowolnie w celu zawłaszczenia pogańskiego święta, to świętowanie takie może być świętokradztwem, ale jeżeli przywódcy chrześcijan dostali od Boga uprawnienie do ustanowienia jakichkolwiek praw, nawet przeciwnych prawom Bożym, to powinni ją świętować. Idee chrześcijan są zagmatwane i bywają sprzeczne. Zdarza się, że w jeden dzień w ich kościołach są przedstawiane jedne, a w inny dzień drugie, im przeciwstawne. W tej sytuacji zrozumiałe są dla mnie słowa szanownego pana Pawła: Rzymian 14:5 (...)Jeden osądza, że jakiś dzień jest ważniejszy niż inny, drugi osądza jakiś dzień jak wszystkie inne; niech każdy będzie zupełnie przekonany w swoim umyśle.(...) Odbieram je jako ucieczkę od odpowiedzialności, rezygnacją z zajęcia jakiegokolwiek stanowiska w kwestii świętowania jakiegokolwiek dnia, a decyzję świętować, czy też nie świętować musimy jednak podjąć i za nią odpowiedzieć: 2 Koryntian 5:10 (...)Wszyscy bowiem musimy się pojawić przed tronem sędziowskim Chrystusa, żeby każdy odebrał to, co mu przysądzono za rzeczy dokonane poprzez ciało, według tego, co czynił, czy było dobre, czy podłe. Rzymian 14:12 (...)Tak więc każdy z nas sam za siebie zda sprawę Bogu. W większości znanych mi religii naucza się, że posłuszeństwo Bogu jest najważniejsze: Dzieje 4:18,19 Wówczas wezwali ich i przykazali im, żeby się nigdzie nie wypowiadali ani nie nauczali z powoływaniem się na imię Jezusa. Ale Piotr i Jan odpowiadając rzekli do nich: „Czy to jest prawe w oczach Bożych słuchać raczej was niż Boga, osądźcie sami. Tak też można zinterpretować zapis w Kodeksie Prawa Kanonicznego Rzymskiego Kościoła Katolickiego: KODEKS PRAWA KANONICZNEGO Tytuł II ZWYCZAJ Kan. 23 - Tylko ten zwyczaj wprowadzony przez wspólnotę wiernych posiada moc prawa, który został zatwierdzony przez prawodawcę, zgodnie z kanonami niżej zamieszczonymi. Kan. 24 - § 1. Żaden zwyczaj przeciwny prawu Bożemu nie może uzyskać mocy prawa. Szanowny pan Paweł nauczał: 1 Koryntian 10:23 Wszystko wolno, ale nie wszystko jest korzystne. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. Zgodnie z tą nauką chrześcijanie mogą przestrzegać sabat, mogą też go bezcześcić. W tłumaczeniu Koranu pisze, że będą sądzeni według Ewangelii: Sura 5:51 Chrześcijanie będą sądzeni podług Ewangelii, ci którzyby ich sądzili inaczej, będą przewrotnymi. Jeżeli to prawda, to znane mi Ewangelie są za świętowaniem sabatu. Szanowny pan Jezus nauczał: Mateusza 5:17-20 „Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Prawo w sprawie sabatu jest surowe: Wyjścia 31:12-17 (...)I Jehowa rzekł jeszcze do Mojżesza: „Ty zaś powiedz synom Izraela, mówiąc: ‚Zwłaszcza moje sabaty macie zachowywać, bo jest to znak między mną a wami za waszych pokoleń, abyście poznali, że ja, Jehowa, was uświęcam. I będziecie zachowywać sabat, bo jest dla was czymś świętym. Kto go zbezcześci, niechybnie zostanie uśmiercony. Jeżeli ktoś będzie wtedy pracował, dusza taka zostanie zgładzona spośród swego ludu. Sześć dni można wykonywać pracę, ale w dniu siódmym jest sabat całkowitego odpoczynku. Jest on czymś świętym dla Jehowy. Kto by wykonywał pracę w dniu sabatu, niechybnie zostanie uśmiercony. I synowie Izraela mają zachowywać sabat, by przestrzegać sabatu za swych pokoleń. Jest to przymierze po czas niezmierzony. Między mną a synami Izraela jest to znak po czas niezmierzony, gdyż w sześciu dniach Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, a w dniu siódmym odpoczął i zażywa wytchnienia’”. W liście przypisywanym szanownemu panu Piotrowi znajdziemy taką informację: 2 Piotra 3:9 (...)Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy. Jednak moja znajomość biblii bardziej skłania mnie do tego, że pobłażliwość Boga ma na celu doprowadzenia jak najwięcej ludzi do zatracenia: Kaznodziei 8:11 (...)Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, przeto serce synów ludzkich całkowicie nastawiło się w nich na popełnianie zła. Być może też taka jest właśnie rola szanownego pana Jezusa. Temat ten poruszyłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5333-czy-pan-jezus-zwi%C3%B3d%C5%82-ludzi-po-to-by-zatraci%C4%87-ich-w-piekle/ Gdyby idea ta była prawdziwa, zrozumiały staje się wpływ szanownego pana Jezusa na rozprzestrzenienie się plagi alkoholizmu. Temat ten poruszyłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6171-czy-szanowny-pan-jezus-przyczyni%C5%82-si%C4%99-do-plagi-alkoholizmu-kt%C3%B3ra-rozla%C5%82a-si%C4%99-po-%C5%9Bwiecie/ Osoby zainteresowane poważną dyskusją serdecznie zapraszam do szczerych wypowiedzi. My powróćmy do kwestii piątku, soboty i niedzieli. Chrześcijanin, który nie wie co zrobić, może wzorem szanownego pana Abrahama porzucić religię swoich ojców: Jozuego 24:2 (...)Terach, ojciec Abrahama i ojciec Nachora, i służyli innym bogom. Sura 2:256 Nie ma przymusu w religii! Prawość wyróżniła się od nieprawości. I ten, kto odrzuca fałszywe bóstwa, a wierzy w Boga, uchwycił za najpewniejszy uchwyt, nie mający żadnego pęknięcia. Bóg jest słyszący. Wszechwiedzący! Kwestię zmiany religii poruszyłem tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5011-czy-zmieni%C4%87-religi%C4%99-je%C5%BCeli-tak-to-kiedy-i-dlaczego/ Niezależnie jaką decyzję podejmiemy, myślę, że warto wziąć pod uwagę możliwość tego, że prędzej czy później przyjdzie nam odpowiedzieć za nasze czyny. Sura 18:47 Wszyscy będą mieć księgę w ręku. Bezbożni czytać ją będą ze drżeniem i zawołają: Biada nam! Jakaż to księga! najmniejsze rzeczy są w niej zapisane z największą dokładnością; ujrzą tam wszystkie swe czyny spisane; Bóg w niczym nie zawiedzie. Proszę napiszcie co o tym myślicie? Czy to co napisałem ma sens? Które według was rozwiązanie dotyczące dni wolnych jest najlepsze i dlaczego?
  20. Jednym z dogmatów Rzymskiego Katolicyzmu jest wiara, że Bóg Ojciec jest dokładnie takim samym Bogiem co szanowny pan Jezus - też Bóg. Świadkowie Jehowy wierzą, że Bóg Ojciec jest większym od szanownego pana Jezusa. Konflikt ten nie jest nowy. Dysputy dotyczące tego tematu datowane są na 3 wiek tak zwanej naszej ery. Kwestia dat stosowanych w chrześcijaństwie to osobny temat, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do szczercych wypowiedzi. Proszę powróćmy myślami do tematu czy szanowny pan Jezus jest równy Bogu Ojcu i zapoznajmy się z dysputą, która odbyła się dawno, dawno temu pomiędzy chrześcijaninami: Akwilea - 3 września 381 Biskup Euzebiusz odrzekł: Uważamy, że Syn Boży jest równy Bogu. 35. Palladiusz zapytał: Czy Ojciec jest większy czy nie jest? Biskup Euzebiusz odpowiedział: Wedle Boskości Syn równy jest Ojcu. Masz w Ewangelii, że Żydzi go prześladowali, „ponieważ nie tylko położył kres szabatowi, ale Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu". Tego więc, co bezbożni prześladowcy wyznali, my wierzący nie możemy się wyprzeć. Biskup Ambroży powiedział: A w innym miejscu masz: „Ten, który chociaż istniał w postaci Boga, nie uznał za zdobycz, że jest równy Bogu, lecz siebie samego ogołocił przyjmując postać sługi, stał się na podobieństwo ludzi, i był posłusznym aż do śmierci". dodał: Rozumiesz, że w postaci Boga jest równy? „I przyjął, mówi [Pismo], postać sługi". W czym więc jest mniejszy? Z pewnością w postaci sługi, a nie Boga. Biskup Euzebiusz powiedział: Tak, jak istniejąc w postaci sługi, nie był mniejszym od sługi, tak istniejąc w postaci Boga, nie mógł być mniejszym od Boga. 36. Biskup Ambroży powiedział: W przeciwnym razie powiedz, że wedle Boskości Syn Boży jest mniejszy. Palladiusz odparł: Ojciec jest większy. Biskup Ambroży powiedział: Wedle ciała. Palladiusz powiedział: „Ten, który mnie posłał większy jest ode mnie". Ciało zostało posłane przez Boga, czy Syn Boży? Biskup Ambroży powiedział: Dziś mamy pewność, że fałszujecie Boskie pisma. Tak bowiem napisano: „Pokój mój daję wam, pokój mój zostawiam wam, niech się nie trwoży serce wasze, nie tak jak ten świat daje. Ja wam daję. Gdybyście mnie miłowali, cieszylibyście się, że powiedziałem: «Idę do Ojca», ponieważ Ojciec większy jest ode mnie". Nie powiedział: «Ten, który mnie posłał większy jest ode mnie». Palladiusz odrzekł: Ojciec jest większy. Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty ten, który coś dodaje lub ujmuje z Bożych pism. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. 37. Palladiusz powiedział: Ojciec jest większy od Syna. Biskup Ambroży odparł: Wedle ciała Syn jest mniejszy od Ojca, wedle Bóstwa jest równy Ojcu. Czytamy, że Syn Boży jest równy Ojcu, o czym świadczą dostarczone już przykłady. Czemu zaś się dziwisz, że wedle ciała jest mniejszy, skoro powiedział, że jest sługą, skoro powiedział, że jest kamieniem, skoro powiedział, że jest robakiem, skoro powiedział, że jest mniejszy od aniołów, ponieważ napisano: „Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów". Palladiusz powiedział: Widzę, że bezbożnie twierdzicie. Bez audytorów wam nie odpowiemy. Biskup Sabinus powiedział: Nikt nie pyta o opinię tego, kto już w niezliczonych wypowiedziach bluźnił. Palladiusz powiedział: Warn nie odpowiadamy. 38. Biskup Sabinus powiedział: Przez wszystkich został już potępiony Palladiusz. Bluźnierstwa Ariusza są dużo mniejsze niż Palladiusza. A skoro Palladiusz wstał i chciał odejść, dodał: Dlatego Palladiusz wstaje, ponieważ w wyraźnych świadectwach Pism dostrzega, że powinien dać się przekonać, tak jak już został przekonany. Wie bowiem, że przeczytano, iż wedle Bóstwa Syn jest równy Ojcu. Niech jednak przyjmie, że wedle Boskości Syn Boży nie ma nad sobą nikogo większego. Napisano: „Gdy Bóg przysięgał Abrahamowi, ponieważ nie miał nikogo innego większego, na kogo mógłby przysiąc, przysiągł na samego siebie. Widzisz więc, że napisano, iż nie ma nikogo innego większego, na kogo mógłby przysiąc. Syn zaś jest tym, o którym się mówi, że sam zjawił się Abrahamowi, gdyż powiada: „Abraham widział mój dzień i się ucieszył. Palladiusz odrzekł: Ojciec jest większy. Biskup Euzebiusz powiedział: Kiedy mówiło się o Nim jako o Bogu nie było większego od Niego, kiedy mówiło się o Nim jako o człowieku, był większy. 39. Palladiusz odparł: Ojciec wydał na świat Syna, Ojciec posłał Syna. Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty, kto zaprzecza, że wedle Bóstwa Syn jest równy Ojcu. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. Palladiusz rzekł: Syn podlega Ojcu, Syn zachowuje nakazy Ojca. Biskup Ambroży powiedział: Podlega w porządku ciała. Zresztą i sam pamiętasz, że przeczytałeś: „Nikt nie przychodzi do mnie, jeśli Ojciec go nie pociągnie". Biskup Sabinus powiedział: Niech powie czy podlega Ojcu wedle Bóstwa, czy wedle wcielenia. 40. Palladiusz odrzekł: Ojciec więc jest większy. Biskup Ambroży powiedział: A w innym miejscu zostało napisane: „Wiemy jest Bóg, przez którego zostaliście wezwani do jedności z jego Synem". Ja mówię, że Ojciec jest większy nie wedle Boskości, ale dlatego, iż Syn Boży przyjął ciało. Palladiusz zapytał: Czymże w istocie jest porównanie, którym posłużył się Syn Boży? Czyż ciało może powiedzieć: „Bóg jest większy ode mnie"? Czy ciało przemawiało czy Bóstwo, ponieważ tam stało się ono ciałem? Biskup Ambroży odpowiedział: Ciało bez duszy jest nieme. Biskup Euzebiusz powiedział: Bóg przemawiał w ciele i wedle ciała, gdy mówił: „ Dlaczego prześladujecie mnie, człowieka?" Kto to powiedział? Palladiusz odrzekł: Syn Boży. Biskup Ambroży powiedział: Syn Boży jest więc Bogiem wedle Bóstwa i człowiekiem wedle ciała. Palladiusz odpowiedział: Przyjął ciało. Biskup Euzebiusz powiedział: A więc posługiwał się ludzkimi słowami. Palladiusz odpowiedział: Przyjął ludzkie ciało. 41. Biskup Ambroży powiedział: Niech powie, co powiedział Apostoł, że [syn Boży] jest podległy nie wedle Bóstwa, lecz wedle ciała; napisano bowiem: „Uniżył samego siebie stając się posłusznym aż do śmierci". W czym więc doświadczył śmierci? Palladiusz odparł: W tym, że się uniżył. Biskup Ambroży powiedział: Nie Bóstwo, lecz ciało zostało poniżone i podporządkowane. dodał: Czy dobrze powiedział Ariusz, że jest „stworzeniem doskonałym", czy źle powiedział? Palladiusz odrzekł: Ja tobie nie odpowiem, ponieważ nie masz odpowiedniej władzy... Koniec dysputy. Proszę zapoznajmy się teraz z wersetami, na które zazwyczaj powołują się zwolennicy dwóch różnych opcji dotyczących zwierzcnictwa. Zwolennicy równości szanownego pana Jezusa i Boga Ojca mają obecnie przede wszystkim jeden werset na poparcie swojej doktryny: Jana 10:30 (...)Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Napisałem obecnie, bo kiedyś tak nie było. Jeszcze niedawno w kościołach był czytany werset, który zniknął ze współczesnych biblii. Proszę przypomnijmy go sobie: Nowy Testament Przekład Księdza Jakuba Wujka wydanie trzecie Komentarz Ks. Dr. Antoni Szlagowski Profesor Uniwersytetu Warszawskiego Wydawnictwo Księży Jezuitów Kraków 1923 rok 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem trzej są, którzy świadectwo dają na niebie: Ojciec, Słowo i Duch święty, a ci trzej jedno są. 8 A trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi: duch i woda i krew, a ci trzej jedno są. Komentarz: 7 Trzej są. Trzy Osoby Trójcy Św. Na niebie dają świadectwo Chrystusowi, że on jest Mesjaszem i Synem Bożym. Kościół Św. Czyta te słowa w niedzielę Przewodnią podczas Mszy Św. Nowy Testament Z języka greckiego na nowo przełożony i z tłumaczeniem polskiem z roku 1632 porównany. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne 1934 rok Drukarnia Warszawa 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są. 8 A trzy są, które świadczą na ziemi: Duch i woda i krew, a te trzy ku jednemu są. Nowy Testament Przekład z Wulgaty KS Eugeniusz Dąbrowski – Doktor Świętej Teologii, Doktor Nauk Biblijnych Wydawnictwo PAX 1949 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Albowiem Trójca wydaje świadectwo na niebie: Ojciec, Syn i Duch Święty, a Trójca ta jednym jest. 8 I Trójca wydaje świadectwo na ziemi: duch, woda i krew, a Trójca ta jednym jest. Nowy Testament Tłumaczył z Języka Greckiego Ks. Prof. Dr Seweryn Kowalski Wydawnictwo PAX 1956 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Tak to trzej dają świadectwo (w niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy świadectwo dają na ziemi): 8 Duch, woda i krew, a ci trzej tworzą jedność. Przypis do nawiasu: Słowa ujęte w nawias znajdują się również w niektórych kodeksach greckich. Biblia Tysiąclecia Wydanie Drugie Wydawnictwo Pallottinum Poznań Warszawa 1971 rok. 1 Jana 5:7,8 7 Trzej bowiem dają świadectwo: 8 Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą. Komentarz do wersetu siódmego: Wiersz 7 jest uzupełniony w Wlg: „ W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi”. Słów tych (tzw. Comma Johhaneum) brak w najstarszych rkp gr. i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wlg. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową glosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu. Nie wiem kto stał za wprowadzeniem czy też usunięciem tego wersetu do biblii, ale niewątpliwie akcja jego wprowadzenia i usunięcia była wielka. Pojawił się i zniknął z wielu tłumaczeń łacińskich, narodowych jak i kodeksów greckich uważanych za orginalny tekst Nowego Testamentu. Animatorzy tego przedsięwzięcia nie bali się nawet przekleństwa: Biskup Ambroży powiedział: Niech będzie wyklęty ten, który coś dodaje lub ujmuje z Bożych pism. Wszyscy biskupi rzekli: Niech będzie wyklęty. Proszę powróćmy do naszych rozważań. Zwolennicy wyższości Boga Ojca mają do dyspozycji więcej wersetów. Przedstawię te najczęściej używane: 1 Koryntian 15:27, 28 (...)Albowiem Bóg „podporządkował wszystko pod jego stopy”. Ale gdy mówi, iż ‛wszystko zostało podporządkowane’, jest oczywiste, że z wyjątkiem tego, który mu wszystko podporządkował. A gdy już wszystko będzie mu podporządkowane, wtedy również sam Syn podporządkuje się temu, który mu wszystko podporządkował, tak by Bóg był wszystkim dla każdego. Mateusza 24:36 (...)O dniu owym i godzinie nie wie nikt — ani aniołowie niebios, ani Syn, tylko sam Ojciec. Jana 6:44 (...)Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli Ojciec, który mnie posłał, go nie pociągnie; a ja go wskrzeszę w dniu ostatnim. Jana 13:16 (...)Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Niewolnik nie jest większy od swego pana ani posłany nie jest większy od tego, który go posłał. Jana 14:28 (...)Gdybyście mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, gdyż Ojciec jest większy niż ja(...) 1 Koryntian 11:3 (...)Ale chcę, byście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg. Widzimy, że arsenał opcji, że szanowny pan Jezus jest niższy od Boga Ojca jest większy. Szczególnie werset z listu do Koryntian jest mocny bo dotyczy szanownego pana Jezusa będącego podobno już w niebie u Ojca. Dzieje 7:55 (...)On zaś, będąc pełen ducha świętego, wpatrzył się w niebo i ujrzał chwałę Bożą oraz Jezusa stojącego po prawicy Boga, Proszę napiszcie co o tym myślicie? Czy Bóg jest większy od szanownego pana Jezusa, czy też są oni sobie równi absolutnie pod każdym względem?
  21. Szanowny pan Jakub napisał w swoim liście, że z tych samych ust pochodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Jakuba 3:10 (...)Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo.(...) Naród Izraelski wywiedziony przez Boga na pustynię zagłady, otrzymał tam prawa oraz zapewnienie, że jeżeli będą przestrzegać prawa będą błogosławieni. Jeżeli nie będą przestrzegać prawa będą przeklęci. Powtórzonego Prawa 11:26-28 „Oto kładę dzisiaj przed wami błogosławieństwo i przekleństwo: błogosławieństwo, jeśli będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, które wam dzisiaj nakazuję; a przekleństwo, jeśli nie będziecie posłuszni przykazaniom Jehowy, swego Boga, i zboczycie z drogi, co do której wam dzisiaj nakazuję, a będziecie chodzić za innymi bogami, których nie znacie. Bóg też podał im co to znaczy błogosławieństwo, a co znaczy przekleństwo: Powtórzonego Prawa 28:1-26; 49-53; 64-67 (Błogosławieństwa) (...)„A jeśli będziesz bezwarunkowo słuchał głosu Jehowy, swego Boga, dbając o wprowadzanie w czyn wszystkich jego przykazań, które ci dzisiaj nakazuję, to Jehowa, twój Bóg, wyniesie cię wysoko ponad wszystkie inne narody ziemi. I wszystkie te błogosławieństwa spłyną na ciebie, i dosięgną cię, gdyż słuchasz głosu Jehowy, twego Boga: „Błogosławiony będziesz w mieście i błogosławiony będziesz w polu. „Błogosławiony będzie owoc twego łona i owoc twej ziemi, i owoc twego zwierzęcia domowego, młode twego bydła i potomstwo twej trzody. „Błogosławiony będzie twój kosz i twoja dzieża. „Błogosławiony będziesz, gdy będziesz wchodził, i błogosławiony będziesz, gdy będziesz wychodził. „Jehowa sprawi, że twoi nieprzyjaciele, którzy powstaną przeciwko tobie, zostaną pokonani na twoich oczach. Jedną drogą wyruszą przeciwko tobie, lecz siedmioma drogami będą przed tobą uciekać. Jehowa zrządzi, że spocznie błogosławieństwo na twoich spichlerzach i na każdym twoim przedsięwzięciu, i pobłogosławi cię w ziemi, którą ci daje Jehowa, twój Bóg. Jehowa ustanowi cię dla siebie ludem świętym, tak jak ci przysiągł, ponieważ stale przestrzegasz przykazań Jehowy, swego Boga, i chodzisz jego drogami. I wszystkie ludy ziemi zobaczą, że imię Jehowy jest wzywane nad tobą, i będą się ciebie lękać. „Jehowa sprawi także, iż będziesz opływał w dobrobyt, jeśli chodzi o owoc twego łona i owoc twych zwierząt domowych, i owoc twej ziemi, na ziemi, co do której Jehowa przysiągł twoim praojcom, że ci ją da. Jehowa otworzy przed tobą swój dobry spichrz, niebiosa, by spuścić na twoją ziemię deszcz we właściwej porze i by pobłogosławić każdy czyn twojej ręki; i będziesz pożyczał wielu narodom, podczas gdy sam nie będziesz się zapożyczał. I Jehowa postawi cię przy głowie, a nie przy ogonie; i będziesz wyłącznie na wierzchu, a nie znajdziesz się na dole, gdyż jesteś posłuszny przykazaniom Jehowy, swego Boga, które ci dzisiaj nakazuję, żebyś ich przestrzegał i wprowadzał je w czyn. I od wszystkich tych słów, które ci dzisiaj nakazuję, nie wolno ci zboczyć na prawo ani na lewo, aby chodzić za innymi bogami, by im służyć. (Przekleństwa) „A jeśli nie będziesz słuchał głosu Jehowy, swego Boga, tak by zadbać o wprowadzenie w czyn wszystkich tych przykazań i ustaw, które ci dzisiaj nakazuję, to przyjdą na ciebie wszystkie te przekleństwa i cię dosięgną: „Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty będziesz w polu. „Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża. „Przeklęty będzie owoc twego łona i owoc twej ziemi, młode twego bydła i potomstwo twej trzody. „Przeklęty będziesz, gdy będziesz wchodził, i przeklęty będziesz, gdy będziesz wychodził. „Jehowa ześle na ciebie przekleństwo, zamieszanie i naganę na każde twoje przedsięwzięcie, którego będziesz próbował dokonać, aż zostaniesz unicestwiony i szybko zginiesz z powodu zła twoich postępków, w których mnie opuściłeś. Jehowa sprawi, że przylgnie do ciebie zaraza, aż on cię wytępi z ziemi, do której idziesz, by wziąć ją w posiadanie. Jehowa porazi cię gruźlicą i trawiącą gorączką, i zapaleniem, i palącą gorączką, i mieczem, i spiekotą, i rdzą i będą was one ścigać, aż wyginiecie. Niebo, które jest nad twoją głową, stanie się miedzią, a ziemia, która jest pod tobą — żelazem. Jehowa da pył i proch jako deszcz dla twej ziemi. Z niebios będzie na ciebie spadać, aż zostaniesz unicestwiony. Jehowa sprawi, że zostaniesz pokonany na oczach swoich nieprzyjaciół. Jedną drogą wyruszysz przeciwko nim, lecz siedmioma drogami będziesz przed nimi uciekał; i staniesz się przedmiotem grozy dla wszystkich królestw ziemi. A twój trup będzie żerem dla wszelkiego latającego stworzenia niebios i dla zwierzęcia polnego i nikt nie przyprawi ich o drżenie. (...)„Jehowa wzbudzi przeciwko tobie naród z daleka, z krańca ziemi, tak jak spada orzeł — naród, którego języka nie będziesz rozumiał, naród o srogim obliczu, który nie będzie miał względu na osobę sędziwą ani nie okaże łaski osobie młodej. I zjedzą owoc twoich zwierząt domowych i plon twej ziemi, aż zostaniesz unicestwiony, i nie pozostawią dla ciebie żadnego zboża, młodego wina ani oliwy, żadnej młodej sztuki z twego bydła ani potomstwa twej trzody, aż cię zgładzą. I będą cię oblegać we wszystkich twoich bramach, aż twoje wysokie i warowne mury, w których pokładasz ufność, upadną w całej twojej ziemi, istotnie, będą cię oblegać we wszystkich twoich bramach w całej twej ziemi, którą ci dał Jehowa, twój Bóg. Wtedy będziesz jadł owoc swego łona, ciało swoich synów i swoich córek, danych ci przez Jehowę, twego Boga — z powodu oblężenia i ucisku, którym twój nieprzyjaciel cię osaczy. (...)„I Jehowa rozproszy cię pośród wszystkich ludów od jednego krańca ziemi po drugi kraniec ziemi, i tam będziesz musiał służyć innym bogom, których nie znałeś — ani ty, ani twoi praojcowie — drewnu i kamieniowi. A między tymi narodami nie zaznasz spokoju ani nie będzie miejsca odpoczynku dla spodu twej stopy; i Jehowa da ci tam drżące serce i przygaśnięcie oczu oraz rozpacz duszy. I życie twoje będzie narażone na największe niebezpieczeństwo, i będziesz się bał w nocy i za dnia, i nie będziesz pewny swego życia. Z rana będziesz mówił: ‚Żeby to już był wieczór!’, a wieczorem będziesz mówił: ‚Żeby to już było rano!’, z powodu strachu, którym się przestraszysz w swym sercu, i z powodu widoku, jaki zobaczysz swymi oczami. Historia narodu Izraelskiego pokazała nam, że prawo Boga okazało się dla nich przekleństwem. Temat praw Boga i ich wartości dydaktycznych analizuję tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/1446-czy-jehowa-bog-biblii-i-jego-metody-wychowawcze-zawiodly/ Żyjący w okupowanej przez Rzymian Palestynie, szanowny pan Paweł napisał: Galatów 3:10-13 Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem, bo jest napisane: „Przeklęty każdy, kto nie trwa we wszystkich rzeczach zapisanych w zwoju Prawa, aby je czynić”. Ponadto jest oczywiste, iż nikt nie zostaje u Boga uznany za prawego na podstawie prawa, gdyż „prawy będzie żył dzięki wierze”. A Prawo nie obstaje przy wierze, ale „kto ich przestrzega, dzięki nim będzie żył”. Chrystus przez nabycie uwolnił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, ponieważ jest napisane: „Przeklęty każdy zawieszony na palu”. Hebrajczyków 7:19 (...)Prawo bowiem niczego nie doprowadziło do doskonałości, natomiast dokonało tego dodatkowe wprowadzenie lepszej nadziei, dzięki której przybliżamy się do Boga. Tą lepszą nadzieję, nowe prawo mające zagwarantować ludziom wybawienie dał ludziom szanowny pan Jezus. Szanowny pan Piotr tak zachęcał swoich współwyznawców: 1 Piotra 1:13-16 Przystosujcie więc swoje umysły do działalności, zachowujcie całkowitą trzeźwość umysłu; oprzyjcie swą nadzieję na niezasłużonej życzliwości, której macie dostąpić przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Jako posłuszne dzieci, przestańcie się kształtować według pragnień, jakie poprzednio żywiliście w swej niewiedzy, ale w zgodzie ze Świętym, który was powołał, sami też stańcie się święci w całym swym postępowaniu, gdyż jest napisane: „Macie być święci, ponieważ ja jestem święty”. Proszę przeczytajmy jakie wprowadził On zmiany w obowiązującym prawie i zastanówmy się nad tym czy jest ono łatwiejsze do wykonania czy też trudniejsze: Mateusza 5:17-22; 27, 28; 33-48; „Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. „Słyszeliście, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci mordować; a kto popełni morderstwo, będzie odpowiadał przed sądem’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. „Słyszeliście jeszcze, że tym w czasach starożytnych powiedziano: ‚Nie wolno ci przysięgać, a nie dotrzymać, lecz masz spłacić swe śluby Jehowie’. Ja zaś wam mówię: W ogóle nie przysięgajcie — ani na niebo, ponieważ jest tronem Boga, ani na ziemię, ponieważ jest podnóżkiem jego stóp, ani na Jerozolimę, ponieważ jest miastem wielkiego Króla. Nie wolno ci też przysięgać na swą głowę, gdyż ani jednego włosa nie możesz uczynić białym ni czarnym. Niechże wasze słowo Tak znaczy Tak, wasze Nie — Nie; gdyż co jest ponad to, jest od niegodziwca. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Oko za oko i ząb za ząb’. Ja jednak wam mówię: Nie stawiajcie oporu niegodziwemu; ale temu, kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw i drugi. A jeśli ktoś chce iść z tobą do sądu i posiąść twoją szatę spodnią, pozostaw mu także twoją szatę wierzchnią; a jeśli ktoś mocą władzy przymusza cię do służby przez milę, idź z nim dwie mile. Daj proszącemu i nie odwracaj się od tego, kto chce od ciebie pożyczyć bez odsetek. „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Masz miłować swego bliźniego i nienawidzić swego nieprzyjaciela’. Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, żebyście się okazali synami waszego Ojca, który jest w niebiosach, ponieważ on sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych. Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? A jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie z narodów? Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. Cóż się okazało, szanowny pan Jezus nie tylko nie zniósł prawa, ale w wielu kwestiach je znacznie zaostrzył. Chrześcijanie grzeszą nie tylko czynem, ale również słowem, a nawet złą myślą. Sytuacja ta przypomniała mi sytuację jaka zapanowała w Izraelu po śmierci szanownego pana Salomona. Przedstawicielstwo starszych ludu udało się do nowo koronowanego szanownego pana Rechoboama o to by ulżył im w życiu. Proszę przeczytajmy, co ich spotkało: 1 Królów 12:8-15 On jednak odrzucił radę udzieloną mu przez starszych i zaczął się naradzać z młodzieńcami, którzy z nim wyrośli, a teraz mu usługiwali. Odezwał się więc do nich: „Co wy doradzacie, byśmy odpowiedzieli temu ludowi, który zwrócił się do mnie, mówiąc: ‚Uczyń lżejszym jarzmo, które na nas włożył twój ojciec’?” A młodzieńcy, którzy z nim wyrośli, rzekli do niego, mówiąc: „Oto, co powinieneś powiedzieć temu ludowi, który zwrócił się do ciebie, mówiąc: ‚Ojciec twój uczynił nasze jarzmo ciężkim, ale ty uczyń je na nas lżejszym’; oto, co powinieneś im powiedzieć: ‚Mój mały palec z całą pewnością będzie grubszy niż biodra mego ojca. Ojciec mój włożył na was ciężkie jarzmo, ja zaś dołożę do waszego jarzma. Ojciec mój karał was biczami, natomiast ja będę was karał batogami’”. Na trzeci dzień Jeroboam wraz z całym ludem przyszedł do Rechoboama, jak to król powiedział, gdy rzekł: „Wróćcie do mnie trzeciego dnia”. I król zaczął odpowiadać ludowi szorstko, i odrzucił radę udzieloną mu przez starszych. I odezwał się do nich według rady młodzieńców, mówiąc: „Ojciec mój uczynił wasze jarzmo ciężkim, lecz ja dołożę do waszego jarzma. Ojciec mój karał was biczami, natomiast ja będę was karał batogami”. I król nie wysłuchał ludu, gdyż stało się tak za sprawą Jehowy, by mógł On spełnić swoje słowo, które Jehowa wyrzekł przez Achijasza Szilonitę do Jeroboama, syna Nebata. Podsumowując te rozważania - logicznym wydaje się wniosek, że skoro prawo Mojżeszowe nikogo nie doprowadziło do doskonałości, to tym bardziej surowsze prawo Chrystusowe nikogo do doskonałości nie doprowadzi. Szanowny pan Jakub napisał: Jakuba 2:10 (...)Kto bowiem przestrzega całego Prawa, ale czyni fałszywy krok w jednym szczególe, staje się przestępcą względem nich wszystkich. Chrześcijanie by stać się przestępcami wobec prawa Chrystusowego, nie muszą wykonywać żadnego fałszywego kroku. Nie muszą nic mówić. Wystarczy, że trwają w grzesznym myśleniu stając się przestępcami względem całego prawa Chrystusowego. Hebrajczyków 10:26-31 Bo jeśli rozmyślnie trwamy w grzechu po otrzymaniu dokładnego poznania prawdy, to już nie pozostaje żadna ofiara za grzechy, lecz tylko jakieś straszliwe oczekiwanie sądu oraz ognista zazdrość, która ma strawić przeciwników. Każdy, kto zlekceważył Prawo Mojżeszowe, umiera bez współczucia na podstawie świadectwa dwóch lub trzech. Jak myślicie, o ileż surowsza kara należy się temu, kto podeptał Syna Bożego i za pospolitą uznał wartość krwi przymierza, którą został uświęcony, oraz ze wzgardą znieważył ducha niezasłużonej życzliwości? Znamy bowiem tego, który rzekł: „Pomsta jest moja, ja odpłacę”; i znowu: „Jehowa będzie sądził swój lud”. Straszliwa to rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Proszę napiszcie szczerze co o tym myślicie? Ma to sens co napisałem?
  22. Żyjemy w świecie, w którym można jeść niemal wszystko. W sklepach można kupić produkty pochodzenia zwierzęcego, roślinnego i chemicznego. Proszę zastanówmy się nad tym, czy to jest obojętne co jemy, czy też pokarmy mają wpływ na nasze życie cielesne jak i duchowe. O tym że bardzo ważne to jest wiedzą doskonale grzybiarze, osoby zbierające grzyby dla celów kulinarnych. Wiedzą, że jedne grzyby są smaczne inne też smaczne są trujące. Mogą zabić. Jest to dowód na to, że powinniśmy bardzo poważnie czym się odżywiamy. Zauważyli to również teolodzy chrześcijan, osoby duchowe odpowiedzialne za prawidłowy rozwój zarówno cielesny jak i duchowy swoich podopiecznych. Wśród chrześcijan w kwestii jedzenia znajdziemy dwa skrajne poglądy. Pierwszy z nich – najbardziej popularny - zakłada, że chrześcijanie mogą jeść absolutnie wszystko co się rusza. Do zwolenników tego nurtu chrześcijan można zaliczyć szanownego pana Jowiniana, który został zaliczony przez Kościół Rzymsko Katolicki za heretyka. W swoich pismach teologicznych przekonuje, że wszystko co stworzył Bóg, stworzył dla człowieka i człowiek ma prawo wszystko jeść. Proszę zapoznajmy się z jego argumentami: „Dajmy na to, wół został stworzony do orania, koń - do jazdy, pies - do pilnowania, kozy - dla mleka, owce - dla wełny. Jaki użytek ze świń, jeśli nie będzie się jadło ich mięsa? Po cóż sarny, jelenie, daniele, dziki, zające i tym podobna dzika zwierzyna? Po cóż gęsi dzikie i domowe? Po cóż kaczki, po cóż pokrzewki? Po cóż jarząbek? Po cóż kurka wodna? Po cóż kwiczoł? Dlaczego kura biega wokół domu? Jeśli się nie je ich mięsa, to te wszystkie istoty nadaremnie zostały stworzone przez Boga. Lecz czy trzeba [tu coś] udowadniać, gdy Pismo bardzo wyraźnie naucza, że wszystko, co porusza się, podobnie jak i zielenina, dane zostało nam na pokarm, a i Apostoł woła: Każda rzecz jest czysta i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać, i przyjdą na końcu tacy, którzy będą zabraniać wchodzić w związki małżeńskie i spożywać pokarmy, które Bóg stworzył dla korzystania z nich? Samego Pana nazywają faryzeusze pijakiem i żarłokiem, przyjacielem celników i grzeszników, ponieważ nie odmówił zaproszenia na ucztę i udał się na gody weselne. Z kolei co innego, gdy z niedorzecznym uporem twierdzicie, że On poszedł po to, aby pościć na uczcie i powiedział idąc za przykładem oszustów: to jem, tamtego nie jem; nie chcę pić wina, które uczyniłem z wody. Jako figurę swojej krwi podarował nie wodę, lecz wino. Po zmartwychwstaniu spożywał rybę i plaster miodu a nie sezam, orzechy i zupę. Piotr Apostoł nie wyczekiwał gwiazdy zwyczajem żydowskim, ale o godzinie szóstej wszedł na taras, aby się posilić. Paweł łamał chleb na statku, a nie suszone figi. Tymoteuszowi, który cierpiał na żołądek, doradzał pić [zwykłe] wino, a nie wino gruszkowe. W powstrzymaniu się od pokarmów idą za własnym upodobaniem, jak gdyby przesądni poganie nie przestrzegali rytualnej wstrzemięźliwości związanej z Matką bogów i Izydą...” Poruszona w tej argumentacji kwestia picia wina, czy też innego alkoholu została już przeze mnie poruszona tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6171-czy-szanowny-pan-jezus-przyczyni%C5%82-si%C4%99-do-plagi-alkoholizmu-kt%C3%B3ra-rozla%C5%82a-si%C4%99-po-%C5%9Bwiecie/ Osoby zainteresowane tym tematem serdecznie zapraszam do szczerej dyskusji. Proszę powróćmy myślami do pokarmów. Trudno się z nie zgodzić z argumentami szanownego pana Jowiniana. Obecnie na świecie żyje miliony, a może nawet miliardy zwierząt tylko po to by służyć za pokarm. Gdyby przestać je jeść być może wyginęły by one, znikając z powierzchni ziemi. Drugim skrajnym poglądem jest przekonanie, że chrześcijanie, podobnie jak przedpotopowi ludzie powinni jeść tylko rośliny. Rodzaju 1:29, 30 I przemówił Bóg: „Oto dałem wam wszelką roślinność wydającą nasienie, która jest na powierzchni całej ziemi, i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa wydający nasienie. Niech wam to służy za pokarm. I wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu ziemi, i wszelkiemu latającemu stworzeniu niebios oraz wszystkiemu, co się porusza po ziemi, w czym jest życie jako dusza, [dałem] na pokarm wszelką zieloną roślinność”. I tak się stało. Pogląd ten jest zdecydowanie mniej popularny. Tak nauczał na przykład szanowny pan Hieronim ze Strydonu uznawany przez niektórych chrześcijan za świętego. W swoich pismach polemicznych zatytułowanych przeciw Jowinianowi tak kontrargumentuje: „Wiele istot nie służy jako pokarm, ale lekarstwo. I jak wół został stworzony do orania, koń - do jazdy, pies - do pilnowania, kozy - dla mleka, owce - dla wełny, tak - i dziki, i jelenie, i sarny, i zające, i inne zwierzęta; lecz one nie zostały stworzone bezpośrednio na pokarm, lecz dla innego pożytku ludzi. Jeśli mianowicie wszystko, co porusza się i żyje, zostało uczynione dla pożywienia i sporządzone dla [potrzeb] brzucha, to niech mi odpowiedzą [przeciwnicy], dlaczego zostały stworzone słonie; dlaczego lwy, niedźwiedzie, leopardy, wilki; dlaczego żmije, skorpiony, pluskwy, komary i pchły; dlaczego sęp, orzeł, kruk, jastrząb; dlaczego wieloryby, delfiny, foki i małe ślimaki. Któż z nas jadł kiedyś mięso z lwa, żmii, sępa, bociana, sokoła; któż - robaczki pełzające po brzegu? Jak więc te [istoty] przynoszą właściwy sobie pożytek, tak podobnie możemy powiedzieć, że i inne zwierzęta, ryby ptaki zostały stworzone nie na pożywienie, ale na lekarstwo. Nadto, wiedzą lekarze, do jak wielu rzeczy przydaje się ciało żmii, z którego sporządza się przeciwjad. Proszku z kości słoniowej używa się jako składnika w różnych środkach leczniczych. Żółć z hieny przywraca wzrok oczom, a jej i psie odchody leczą gnijące rany. I Galen w Rzeczach prostych naucza, co może być dziwne dla czytelnika, że ludzki kał okazuje się leczniczy w wielu przypadkach. Lekarze twierdzą, że skóra węża, ściągnięta i wygotowana w oleju, przedziwnie łagodzi ból uszu. Cóż nie znającym się na rzeczy wydaje się być bardziej nieużytecznego jak pluskwy? Jeśli utkwi pijawka w gardle, to przez wdychanie odoru pluskwy, natychmiast zostanie ona zwymiotowana; podobnym sposobem rozwiązuje się problem oddawania moczu. O tym zaś, jakie pożyteczne właściwości ma tłuszcz ze świni, gęsi, kury i bażanta, mówią wszystkie książki medyczne. Jeśli będziesz je czytał, przekonasz się, że tyle leczniczych właściwości ma sęp, ile ma członków. Pawie odchody łagodzą atak podagry. Gdybym miał zamiar rozprawiać o leczeniu ciała, powiedziałbym, w jakich chorobach przydatne są żurawie, bociany, żółć orła, krew jastrzębia, struś, żaby, kameleony, odchody jaskółcze czy mięso...” „Po potopie: rozwody, jedzenie mięsa, obrzezanie' [Jowinian] sprzeciwia się naszemu twierdzeniu, że zgoda na spożywanie mięsnych pokarmów, dana przez Boga przy Jego powtórnym błogosławieństwie, nie została udzielona przy pierwszym. Niech wie, że jak rozwód, zgodnie z wypowiedzią Zbawcy, nie był dozwolony od początku, lecz ze względu na zatwardziałość naszych serc został dopuszczony przez Mojżesza w odniesieniu do rodzaju ludzkiego, tak i spożywanie mięsa nie było znane aż do potopu. Po potopie zaś, jak [dano] przepiórki na pustyni szemrzącemu ludowi, tak włożono w nasze zęby żylaste i cuchnące mięso...” „Chrystus przywraca pierwotny porządek Apostoł naucza, pisząc [w Liście] do Efezjan, że Bóg postanowił w pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć i cofnąć do początku [w Chrystusie] jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi. Dlatego i sam Zbawiciel powiada w Apokalipsie św. Jana: Jam jest Alfa i Omega, A i Z, Początek i Koniec. Na początku rodzaju ludzkiego ani nie spożywaliśmy mięsa, ani nie dawaliśmy listu rozwodowego, ani nie poddawaliśmy się obrzezaniu dla [pewnego] znaku. Taką drogą doszliśmy aż do momentu potopu. A po potopie, wraz z nadaniem Prawa, którego nikt nie mógł zachować, mięso zostało dane na pożywienie i rozwód dopuszczony ze względu na [ludzką] zatwardziałość, i sięgnięto po nóż do obrzezania, jakby Boża ręka stworzyła w nas coś więcej niż to jest konieczne. Gdy zaś Chrystus przybył na końcu czasów i Omegę cofnął do Alfy, i koniec zawrócił do początku, nie pozwala się [już] nam na rozwody ani nie jesteśmy poddawani obrzezaniu, ani nie spożywamy mięsa, gdyż mówi Apostoł: Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina. Wino bowiem wraz z mięsem po potopie zostało konsekrowane...” Szanowny pan Hieronim na wielu stronach przekonuje, że szanowny pan Paweł tylko dlatego zezwolił poganom jeść wszystko, by ich przyciągnąć do szanownego pana Jezusa. Dlatego, że przyzwyczajenia kulinarne ciężko zmienić, podobnie jak nowe ciężko zaakceptować. Ustępstwa te szanowny pan Hieronim nazywa mlekiem, które na początku mają pić poganie, po to by od naśladowania szanownego pana Pawła przejść do naśladowania szanownego pana Jezusa. Hebrajczyków 5:11-14 (...)Mamy o nim wiele do powiedzenia, lecz trudno to wyjaśnić, gdyż staliście się otępiali w słuchaniu. Bo chociaż ze względu na czas doprawdy powinniście być nauczycielami, wy znowu potrzebujecie kogoś, kto by was od początku uczył elementarnych rzeczy ze świętych oświadczeń Bożych, i staliście się jak potrzebujący mleka, a nie stałego pokarmu. Każdy bowiem, kto spożywa mleko, jest nie zaznajomiony ze słowem prawości, bo jest niemowlęciem. Ale pokarm stały należy się ludziom dojrzałym, tym, którzy dzięki używaniu mają władze poznawcze wyćwiczone, aby odróżniać to, co właściwe, od tego, co niewłaściwe. Proszę zapoznajmy się z tym ciekawym poglądem: „Od naśladowania św. Pawła do naśladowania Chrystusa Chcesz wiedzieć, czego pragnął Apostoł? Zobacz w kontekście tego, co następuje: Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja. Błogosławiony ten, kto będzie podobny do Pawła. Błogosławiony ten, kto słucha Apostoła zalecającego, a nie pobłażającego. Tego, co mówi, chcę, tego pragnę, abyście byli naśladowcami moimi, podobnie jak i ja - Chrystusa. A Chrystus [był] dziewiczy, [narodzony] z Dziewicy, nienaruszony - z nienaruszonej. My, ponieważ jesteśmy ludźmi i nie możemy naśladować [sposobu] narodzenia Zbawiciela, naśladujmy przynajmniej [Jego] sposób życia. To pierwsze [było naznaczone przywilejem] bóstwa i błogosławieństwa, to drugie [nosiło znamię] ludzkiej kondycji i trudu. Pragnę, aby wszyscy ludzie byli podobni do mnie, aby, gdy wszyscy będą podobni do mnie, stali się podobni i do Chrystusa, do którego ja jestem podobny. Kto bowiem wierzy w Chrystusa, musi chodzić tak, jak On chodził.” Ponadto szanowny pan Hieronim dowodzi, że pokarm roślinny jest lepiej przyswajalny przez ludzki organizm, dodatkowo jest prostszy do przygotowania. Pomaga to w opanowaniu drzemiących w ciele żądz. Żołądek został stworzony dla człowieka a nie człowiek dla żołądka. Pisze on: „Spożywanie mięsa i picie wina, i nasycenie żołądka daje początek żądzy.” „Hołdowanie zmysłom osłabia i zniewala ducha.” Przekonuje też, że dusza ma rządzić ciałem, pisze: „Zmysły są jak konie, które biegną bez rozumu, natomiast dusza jak woźnica trzyma wodze. I jak konie bez powoźnika pędzą na oślep bez zastanowienia, tak ciało bez rozumu i władztwa duszy skazuje się na własną zgubę.” Dalej cytuje też szanownego pana Sallustiusza: „Dusza w nas rządzi, a ciało służy. Tę pierwszą mamy wspólną z Bogami, to drugie – z dzikimi zwierzętami.” Od czasu powyższej polemiki minęło grubo ponad tysiąc lat. W naszych czasach nie znam żadnego chrześcijańskiego kościoła, który by od swoich wiernych wymagał nie jedzenia zwierzątek. Zdarzają się natomiast pewne ograniczenia. Na przykład Starotestamentowi Żydzi, Świadkowie Jehowy, Adwentyści Dnia Siódmego, członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, Muzułmanie i wiele innych chrześcijańskich komun nie je krwi. Powstrzymują się od tego, dlatego że zakaz spożywania krwi został powtórzony w Nowym Testamencie i w Koranie: Kapłańska 3:17 „(...)„‚Oto ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych miejscach zamieszkania: Nie wolno wam jeść żadnego tłuszczu ani żadnej krwi’”.” Dzieje 15:19, 20; 28, 29 (...)Toteż moje rozstrzygnięcie jest takie: nie należy niepokoić tych spośród narodów, którzy się nawracają do Boga, lecz trzeba im napisać, by się powstrzymywali od rzeczy splugawionych przez bożki Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych: macie powstrzymywać się od tego, co ofiarowano bożkom, i od krwi, i od tego, co uduszone, i od rozpusty. Jeśli będziecie się tego starannie wystrzegać, dobrze się wam powiedzie. Bądźcie zdrowi!” Sura 2:173 On zakazał wam tylko: padliny, krwi i mięsa wieprzowego, i tego, co zostało złożone na ofiarę czemuś innemu niż Bogu. Lecz ten, kto został do tego zmuszony, a nie będąc buntownikiem ani występnym, nie będzie miał grzechu. Zaprawdę; Bóg jest przebaczający, litościwy! Szanowny pan Tertulian, tak się chwalił przed nie chrześcijanami: "Zboczenia wasze niech się rumienią przed nami Chrześcijanami, którzy nie mamy na stołach naszych nawet potraw z krwi zwierząt, (...) by w jakiś sposób nie splamić się krwią nawet ukrytą w mięsie. Między zarzutami przeciwko Chrześcijanom wysuwacie [pogańscy Rzymianie] także kiełbasy wypchane krwią, a wiedząc o tym dobrze, że to jest u nich zabronione, chcielibyście, by były u nich takie wykroczenia. Jakże więc to nazwać, jeśli sądzicie, że ci, o których jesteście przekonani, że wstręt mają do krwi zwierzęcej, mogliby pożądać krwi ludzkiej? " Bez jakichkolwiek ograniczeń mogą dziś jeść każdy rodzaj mięsa nawet z krwią Rzymscy Katolicy. Zdumiewa mnie to, bo przecież to właśnie oni uznali za heretyka Jowiniana, który tak nauczał. Nauki jego oponenta, szanownego pana Hieronima, chociaż uważają za świętego, odrzucili całkowicie. Na przykład synod biskupów w mieście Ancyra ustanowił kanon: 14. O duchownych, którzy nie chcą jeść mięsa Postanowiono, że prezbiterzy i diakoni, którzy powstrzymują się od spożywania mięsa, powinni go skosztować i dopiero wówczas, jeśli taka jest ich decyzja, mogą go nie jeść. Gdyby jednak okazywali obrzydzenie i nie chcieli jeść nawet jarzyn gotowanych na mięsie, mają być usunięci ze stanu duchownego, ponieważ sprzeciwiają się postanowieniom kanonu'. Synod biskupów w mieście Gangra ustanowił kanon: 2. O tych, którzy brzydzą się spożywać mięso Gdyby ktoś potępiał chrześcijanina za to, że pobożnie i z wiarą spożywa mięso, wyjąwszy krew, mięso z ofiar bałwochwalczych albo z uduszonego zwierzęcia, twierdząc, że w ten sposób pozbawia się nadziei zbawienia, niech będzie wyklęty. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w kanonach tych ciągle jest mowa o tym, że chrześcijanie mogą jeść mięsko, ale bez krwi. Co zatem się stało, że obecnie Rzymscy Katolicy mogą jeść czy też pić krew. Nowe światło, nowa nauka, nowy dogmat wiary został Kościołowi Rzymskokatolickiemu sformułowany został na soborze generalnym zwanym też powszechnym, który się odbył w mieście Florencja: Florencja 15, l. Kościół niezłomnie wierzy, wyznaje i głosi, że każde stworzenie Boże jest dobre, nic należy więc powstrzymywać się od spożywania go, ale spożywać dziękując Bogu, który je stworzył, ponieważ Pan powiedział: „To, co wchodzi do ust nie plami człowieka, ale plami to, co z niego wychodzi". Jeśli idzie o pozostałe przepisy prawa Mojżeszowego dotyczące pożywienia czystego i nieczystego, Kościół zapewnia, że cokolwiek było związane z przepisami i rytuałami, które wykonywano, zostało zaprzestane i zaniechane w chwili pojawienia się Świętej Ewangelii. Przepis, którego przestrzegali uczniowie [Chrystusa], związany z niejedzeniem krwi uduszonego [zwierzęcia] i pożywienia przeznaczonego na ofiarę. Kościół rzymski objaśnia [w ten sposób], że w owych czasach taki rytuał był dozwolony. W czasach tych nowy Kościół powstawał wśród Żydów i narodów, które, zanim stały się chrześcijańskie, żyły w [kręgu] różnych obyczajów i przepisów. Narody te zaczęły praktykować niektóre rzeczy zgodnie ze [zwyczajami] Żydów, co dla części z nich było okazją do połączenia się w jednej religii i wierze oraz usuwało istniejące wśród nich wątpliwości i różnice. Dlatego też dano im to prawo, aby potwierdzało Żydom ich stare zwyczaje, jako że jedzenie uduszonego [zwierzęcia] i krwi było u nich godnym pogardy. Kiedy widzieli [inne] narody [taki pokarm] jedzące, [myśleli, że] chcą powrócić do kultu bożków. Ale po rozprzestrzenieniu się wiary w Chrystusa, w Kościele rzymskim nic stosuje się już obrzędów ani przepisów hebrajskich. Wszyscy wchodzący w skład wspólnoty Kościoła stosują przepisy Ewangelii i są przekonani, że każde jedzenie jest czyste za sprawą Chrystusa dla tych, którzy są czyści. Wiąże się to z tym, że po ustaniu przyczyny owych wskazań apostolskich należy również zaprzestać ich praktykowania. Dlatego też Kościół naucza, że nie powinno się gardzić żadnym rodzajem pożywienia; jeśli tylko jest odpowiednio przyrządzone [dosłownie: upieczone], przynosi ciału pożytek. Kościół naucza [również], że nie przykłada wagi i nie rozróżnia jak zabito zwierzę, a także, czy uczyniła to ręka mężczyzny czy kobiety. Jednak w niektórych wypadkach, z wielu rodzajów jedzenia nie zakazanego trzeba zrezygnować, czy to ze względów zdrowotnych, czy z powodu postu lub [innych] nakazów kościelnych – ponieważ powiada Apostoł Paweł: „Wszystkie rzeczy sami dozwolone, ale tylko jedna przynosi mi korzyść”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że Rzymscy Katolicy, którzy sformułowali na tym soborze nowy dogmat wiary dotyczący pokarmów, które mogą jeść, zupełnie zapomnieli o tym, że szanowny pan Jezus jest żydem z pochodzenia, z wychowania i z wyznawanej religii. Zapomnieli o tym, że bycie chrześcijaninem to przede wszystkim naśladowanie szanownego pana Jezusa i jego nauk. Być może we Florencji nastąpiła wiekopomna chwila spełnienia się proroctwa zapisanego w biblii: 2 Piotra 2:1-3 (...)Jednakże powstali też wśród ludu fałszywi prorocy, podobnie jak wśród was będą fałszywi nauczyciele. Właśnie oni cichaczem wprowadzą zgubne sekty i zaprą się nawet właściciela, który ich kupił, tak iż ściągną na siebie prędką zagładę. Ponadto wielu będzie naśladować ich rozpasanie, a z ich powodu będzie się mówić obelżywie o drodze prawdy. I będą was zachłannie wyzyskiwać sfałszowanymi słowami. Ale jeśli chodzi o nich, wyrok pradawny się nie odwleka, a ich zagłada nie drzemie. Proszę powróćmy myślami do szanownego pana Jezusa, który jak myślę, powinien być wzorem do naśladowania dla prawdziwych chrześcijan. To od nich przede wszystkim zależy, w jakich kwestiach będą go naśladować. To oni sami decydują czy jest on autorytetem, czy też nie jest. Nauka szanownego pana Jezusa dotycząca prawa żydowskiego jest jasna i jednoznaczna: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Trzeba tu dodać, że prawo chrystusowe wprowadziło nowy rodzaj grzechu. Chrześcijanin może grzeszyć nie tylko czynem, czy słowem, ale również myślą: Mateusza 5:27, 28 (...)„Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jest jednak pewien werset biblijny, który bywa przez uczniów szanownego pana Jezusa traktowany jako przyzwolenie do jedzenia wszystkiego co ma twarz a nawet krew: Mateusza 15:7-20 (...)Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”. I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. Wtedy uczniowie podeszli i rzekli do niego: „Czy wiesz, że faryzeusze się zgorszyli, gdy usłyszeli, co powiedziałeś?” Na to on rzekł: „Każda roślina, której mój Ojciec niebiański nie zasadził, będzie wykorzeniona. Zostawcie ich. Są ślepymi przewodnikami. A jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj wpadną do dołu”. Odpowiadając, Piotr rzekł do niego: „Wyjaśnij nam ten przykład”. Wtedy on powiedział: „Czy i wy jeszcze nie macie zrozumienia? Czy sobie nie uświadamiacie, że wszystko, co wchodzi do ust, przechodzi do wnętrzności i zostaje wydalone do ścieku? Jednakże to, co wychodzi z ust, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Na przykład z serca pochodzą niegodziwe rozważania, morderstwa, cudzołóstwa, rozpusty, złodziejstwa, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. Te rzeczy kalają człowieka, ale jedzenie nie umytymi rękami nie kala człowieka”. Proszę powróćmy myślami do nauk szanownego pana Jezusa dotyczących prawa: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Prawo ściśle regulowało co Izraelita może jeść a co nie jeść: Kapłańska 3:17 „(...)„‚Oto ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, we wszystkich waszych miejscach zamieszkania: Nie wolno wam jeść żadnego tłuszczu ani żadnej krwi’”.” Kapłańska 11:1-31 „(...)A Jehowa odezwał się do Mojżesza i Aarona, mówiąc im: „Przemówcie do synów Izraela i powiedzcie: ‚Oto żywe stworzenie, które możecie jeść ze wszystkich zwierząt będących na ziemi: Każde stworzenie, które ma rozdzielone kopyto i rozwidlone racice oraz przeżuwa pokarm wśród zwierząt, możecie jeść. „‚A oto te, których nie wolno wam jeść spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto: wielbłąd, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma rozdzielonego kopyta. Jest dla was nieczysty. Także góralek, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma rozdzielonego kopyta. Jest dla was nieczysty. I zając, ponieważ przeżuwa pokarm, ale nie ma kopyta rozdzielonego. Jest dla was nieczysty. Również świnia, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozwidloną racicę, ale nie przeżuwa pokarmu. Jest dla was nieczysta. Nie wolno wam jeść niczego z ich mięsa i nie wolno wam dotykać ich padliny. Są dla was nieczyste. „‚Oto, co możecie jeść ze wszystkiego, co jest w wodach: Wszystko, co w wodach, w morzach i w potokach ma płetwy i łuski, możecie jeść. A wszystko w morzach i potokach, co nie ma płetw i łusek, z wszelkiego stworzenia, od którego roją się wody, oraz z wszelkiej duszy żyjącej, która jest w wodach — te są dla was czymś wstrętnym. Tak, będą dla was czymś wstrętnym. Nie wolno wam jeść niczego z ich mięsa i macie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodach, co nie ma płetw i łusek, jest dla was czymś wstrętnym. „‚A oto te, których będziecie się brzydzić spośród stworzeń latających. Nie należy ich jeść. Są czymś wstrętnym: orzeł i rybołów, i sęp kasztanowaty oraz kania ruda i kania czarna według swego rodzaju, jak również każdy kruk według swego rodzaju oraz struś i sowa, i mewa, i sokół według swego rodzaju, także pójdźka oraz kormoran i sowa uszata, i łabędź, i pelikan, i sęp, a także bocian, czapla według swego rodzaju oraz dudek i nietoperz. Wszelkie rojące się skrzydlate stworzenie, które porusza się na czterech nogach, jest dla was czymś wstrętnym. „‚Tylko to możecie jeść ze wszystkich rojących się skrzydlatych stworzeń, poruszających się na czterech nogach: te, które nad nogami mają odnóża skoczne do skakania po ziemi. Z tych możecie jeść: szarańczę wędrowną według jej rodzaju i jadalną szarańczę według jej rodzaju oraz świerszcza według jego rodzaju i konika polnego według jego rodzaju. Każde inne zaś rojące się skrzydlate stworzenie, które ma cztery nogi, jest dla was czymś wstrętnym. Przez nie więc stalibyście się nieczyści. Każdy, kto dotknie ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. I każdy, kto by niósł ich padlinę, wypierze swe szaty i będzie nieczysty aż do wieczora. „‚Wszelkie zaś zwierzę, które ma rozdzielone kopyto, ale nie ma racicy i nie przeżuwa pokarmu, jest dla was nieczyste. Każdy, kto by ich dotknął, będzie nieczysty. A wszelkie stworzenie poruszające się na swych łapach pośród wszystkich żywych stworzeń, które poruszają się na czterech nogach, jest dla was nieczyste. Każdy, kto by dotknął ich padliny, będzie nieczysty aż do wieczora. I kto by niósł ich padlinę, wypierze swe szaty i będzie nieczysty aż do wieczora. Są one dla was nieczyste. „‚A oto, co jest dla was nieczyste wśród rojących się stworzeń, od których roi się ziemia: ślepiec i skoczek, i jaszczurka według swego rodzaju, i gekon, i wielka jaszczurka, i traszka, i jaszczurka piaskowa, i kameleon. Są one dla was nieczyste wśród wszystkich rojących się stworzeń. Każdy, kto by ich dotknął, gdy są martwe, będzie nieczysty aż do wieczora.” Proszę zwróćmy na fakt, że żydzi mogli jeść, tylko niektóre gatunki zwierząt, ale bez krwi i tłuszczu. O ile o krwi pamiętają niektórzy chrześcijanie i żydzi nie wiem jak jest z tłuszczem. Ja nie spotkałem żadnych chrześcijan, którzy nie jedzą z przyczyn religijnych tłuszczu. Proszę przejdźmy teraz do nauk szanownego pana Pawła, które to nauki są głównym sprawcą jedzenia wszystkich zwierzątek przez chrześcijan: Rzymian 14:19-21 „(...)Dążmy więc do tego, co służy pokojowi i wzajemnemu zbudowaniu. Przestańcie burzyć dzieło Boże tylko ze względu na pokarm. Wprawdzie wszystko jest czyste, ale szkodliwe jest dla człowieka, który spożywa, gdy istnieje powód do zgorszenia. Dobrze jest nie jeść mięsa ani nie pić wina, ani nie czynić niczego, czym twój brat się gorszy.” W wywodzie tym pan Paweł przekonuje, że wszystkie jedzenie jest czyste, ale jeżeli ktoś widzi, że spożywamy coś czym możemy kogoś zgorszyć to lepiej nie jeść. Można by powiedzieć, że pan Paweł naucza, że grzech nie jest grzechem, jeżeli grzeszy się w skrytości, ale czy to słuszna nauka? To tak jakby nauczać, że złodziej nie jest złodziejem, jeżeli nie daje się złapać. Podobny sposób argumentacji znajdziemy w liście pana Pawła do Koryntian: 1 Koryntian 8:4-13; 10:25-30 „(...)A jeśli chodzi o jedzenie pokarmów ofiarowanych bożkom, wiemy, że bożek jest nicością na świecie i że nie ma innego Boga oprócz jednego. Bo chociaż są tacy, których zwą „bogami”, czy to w niebie, czy na ziemi, jako że jest wielu „bogów” i wielu „panów”, dla nas wszakże jest jeden Bóg, Ojciec, z którego jest wszystko, a my dla niego; i jeden jest Pan, Jezus Chrystus, przez którego jest wszystko i my przez niego. Jednakże nie wszyscy mają tę wiedzę; ale niektórzy, dotąd przyzwyczajeni do bożka, jedzą pokarm jako coś ofiarowanego bożkowi, a ich sumienie, ponieważ jest słabe, zostaje skalane. Lecz pokarm nie zaleci nas Bogu; jeśli nie jemy, to nie uchybiamy tym, a jeśli jemy, nie zaskarbiamy sobie zasługi. Baczcie jednak, żeby czasem to wasze prawo nie stało się dla słabych zgorszeniem. Bo jeśliby ktoś zobaczył ciebie, mającego wiedzę, jak półleżysz przy posiłku w świątyni bożka, to czyż sumienie słabego nie zostanie ośmielone do tego stopnia, że będzie jadł pokarmy ofiarowane bożkom? Doprawdy, przez twoją wiedzę rujnuje się człowiek słaby, twój brat, za którego umarł Chrystus. A grzesząc tak przeciw swym braciom i raniąc ich słabe sumienie, grzeszycie przeciw Chrystusowi. Jeśli więc pokarm gorszy mego brata, to już nigdy więcej nie zjem mięsa, żeby mego brata nie zgorszyć.” (...)Wszystko, co jest sprzedawane w jatkach mięsnych, jedzcie, o nic nie wypytując ze względu na wasze sumienie; bo „do Jehowy należy ziemia i to, co ją napełnia”. Jeżeli zaprasza was ktoś z niewierzących, a wy chcecie pójść, jedzcie wszystko, co przed wami postawiono, o nic nie wypytując ze względu na wasze sumienie. Ale gdyby ktoś wam rzekł: „To zostało złożone w ofierze”, nie jedzcie ze względu na tego, który to wyjawił, i ze względu na sumienie. „Sumienie”, mówię, nie twoje, lecz cudze. Czemuż bowiem moja wolność miałaby być sądzona przez cudze sumienie? Jeżeli ja spożywam z podziękowaniami, to dlaczego ma się o mnie mówić obelżywie z powodu tego, za co ja składam podziękowania? Można z tych wersetów wyciągnąć wniosek, że lepiej nie jeść mięsa, ale nie ze względu na Boga, ale ze względu na człowieka, który może się tym zgorszyć. Jeżeli jednak ktoś nas częstuje mięsem, to o nic nie wypytując możemy je jeść. Inny ciekawy wywód szanownego pana Pawła dotyczący pokarmów znajdziemy w liście do Rzymian: Rzymian 14:1-4 (...)Człowieka, który ma słabości w wierze, serdecznie przyjmujcie, ale nie po to, by rozstrzygać wewnętrzne wątpliwości. Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jada tylko jarzyny. Niechaj jedzący nie patrzy z góry na tego, który nie je, a ten, który nie je, niech nie osądza jedzącego, bo Bóg go serdecznie przyjął. Kimże jesteś, by osądzać cudzego sługę domowego?(...) Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że szanowny pana apostoł Paweł nazwał osoby jedzące jarzyny słabymi, sugerując tym samym, że osoby jedzące wszystko są mocnymi w wierze zezwalającej jeść wszystko, tak jak było dozwolone zaraz po potopie: Rodzaju 9:3 (...)Wszelkie poruszające się zwierzę, które żyje, może służyć wam za pokarm. Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko. Szanowny pan Paweł nazywając ludzi jedzących słabymi sugeruje, że jedzenie bezmięsne może osłabić ciało. Co do tego zdania są podzielone. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że najsilniejsze zwierzęta lądowe, takie jak słonie, konie, byki są napędzane pokarmem roślinnym a nie zwierzęcym. Przypomniała mi się opowieść biblijna, z której można wyciągnąć podobne wnioski. Proszę przypomnijmy ją sobie: Daniela 1:6-16 (...)Byli zaś pośród nich niektórzy z synów judzkich: Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. A główny dworzanin ponadawał im imiona. Danielowi dał imię Belteszaccar, Chananiaszowi — Szadrach, Miszaelowi — Meszach, Azariaszowi zaś Abed-Nego. Daniel jednak postanowił w swym sercu, że nie skala się przysmakami króla ani winem, które on pija. Upraszał zatem głównego dworzanina, by nie musiał się kalać. Toteż prawdziwy Bóg dał Danielowi znaleźć lojalną życzliwość i miłosierdzie w oczach głównego dworzanina. Ów główny dworzanin rzekł więc do Daniela: „Boję się mego pana, króla, który wam wyznaczył pokarm i napój. Czemuż to miałby zobaczyć, że w porównaniu z dziećmi w waszym wieku wasze twarze wyglądają na przygnębione, i czemuż mielibyście moją głowę obciążyć winą wobec króla?” Wtedy Daniel rzekł do opiekuna, którego główny dworzanin ustanowił nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: „Proszę cię, poddaj sług twoich dziesięciodniowej próbie i niech nam dają do jedzenia trochę warzyw, a do picia wodę; i niech pokażą się przed tobą nasze twarze oraz twarze dzieci jadających przysmaki królewskie, i postąp z twymi sługami stosownie do tego, co zobaczysz”. W końcu usłuchał ich w tej sprawie i poddał dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wyglądali lepiej na twarzy i byli tężsi na ciele niż wszystkie dzieci jadające przysmaki królewskie. Toteż opiekun dalej zabierał przeznaczone dla nich przysmaki i wino do picia, a dawał im warzywa. Proszę spróbujmy podsumować nasze rozważania. Nie podlega żadnej dyskusji fakt, że to co jemy ma wpływ na nasze zdrowie, zarówno cielesne jak i duchowe. Jeżeli będziemy się niewłaściwie odżywiać możemy skrócić swoje życie, a nim nadejdzie śmierć sprawić, że życie nasze uprzykrzą dolegliwości spowodowane szkodliwym pokarmem. Mądrze zatem jest wiedzieć jakie jedzenie jest dla człowieka lepsze, a jakie gorsze. Dobrze jest też pamiętać o tym, że jeżeli należymy do jakiejś religii teistycznej, to nasze pożywienie jeżeli będzie niewłaściwe, to może nie tylko popsuć nasz organizm, ale również popsuć nasze relacje z bogiem i doprowadzić nie tylko do ruiny nasze ciało, ale również doprowadzić do zatracenia duszy w piekle. O tym jak ważne dla ludzi mogą być relacje z Bogiem wspaniale ilustruje wielce pouczająca opowieść biblijna. Proszę zapoznajmy się z nią: 2 Księga Machabejska 17:1-41 Męczeństwo siedmiu braci i ich matki Siedmiu braci razem z matką również zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: «O co pragniesz zapytać i czego dowiedzieć się od nas? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa». Rozgniewał się na to król i kazał rozpalić patelnie i kotły. Skoro tylko się rozpaliły, rozkazał temu, który przemawiał w imieniu wszystkich, obciąć język, ściągnąć skórę z głowy i obciąć końce członków, na oczach innych braci i matki. Gdy był on już całkiem bezwładny, rozkazał go sprowadzić do ognia, bo jeszcze oddychał, i smażyć na patelni. Gdy zaś swąd z patelni szeroko się rozchodził, [pozostali bracia] wzajemnie razem z matką napominali się, aby mężnie złożyć życie. Mówili w ten sposób: «Pan Bóg widzi i naprawdę ma litość nad nami, zgodnie z tym, co Mojżesz przepowiedział w pieśni, która wyraźnie o tym świadczy w tych słowach: Będzie miał litość nad swymi sługami». Kiedy pierwszy w ten sposób zakończył życie, przyprowadzono drugiego na miejsce kaźni. Gdy ściągnięto mu skórę z głowy razem z włosami, zapytano go: «Czy będziesz jadł, zanim ciało, członek po członku, będzie poddane kaźni?» On zaś odpowiedział ojczystą mową: «Nie!» Dlatego on także z kolei został poddany katuszom, jak pierwszy. W chwili, gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: «Ty, zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego». Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: «Od Nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam». Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewało się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia. Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddano czwartego. Konając tak powiedział: «Lepiej jest nam, którzy giniemy z ludzkich rąk, w Bogu pokładać nadzieję, że znów przez Niego będziemy wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie ma wskrzeszenia do życia». Następnie przyprowadzono piątego i poddano katuszom. On zaś wpatrując się w niego powiedział: «Śmiertelny jesteś, choć masz władzę nad ludźmi i czynisz to, co zechcesz. Nie myśl jednak, że nasz naród jest opuszczony przez Boga. Ty zaś zaczekaj, a zobaczysz wielką Jego moc, jak ciebie i twoje potomstwo podda katuszom». Po nim przyprowadzono szóstego, ten zaś konając powiedział: «Nie oszukuj na darmo sam siebie! My bowiem z własnej winy cierpimy, zgrzeszywszy przeciwko naszemu Bogu. Dlatego też przyszły na nas tak potworne nieszczęścia. Ty jednak nie przypuszczaj, że pozostaniesz bez kary, skoro odważyłeś się prowadzić wojnę z Bogiem». Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. Pełna szlachetnych myśli, zagrzewając swoje kobiece usposobienie męską odwagą, każdego z nich upominała w ojczystym języku. Mówiła do nich: «Nie wiem, w jaki sposób znaleźliście się w moim łonie, nie ja wam dałam tchnienie i życie, a członki każdego z was nie ja ułożyłam. Stwórca świata bowiem, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy, w swojej litości ponownie odda wam tchnienie i życie, dlatego że wy gardzicie sobą teraz dla Jego praw». Antioch był przekonany, że nim gardzono i dopatrywał się obelgi w tych słowach. Ponieważ zaś najmłodszy był jeszcze przy życiu, nie tylko dał mu ustną obietnicę, ale nawet pod przysięgą zapewnił go, że jeżeli odwróci się od ojczystych praw, uczyni go bogatym i szczęśliwym, a nawet zamianuje go przyjacielem i powierzy mu ważne zadanie. Kiedy zaś młodzieniec nie zwracał na to żadnej uwagi, król przywołał matkę i namawiał ją, aby chłopcu udzieliła zbawiennej rady. Po długich namowach zgodziła się nakłonić syna. Kiedy jednak nachyliła się nad nim, wtedy wyśmiewając okrutnego tyrana, tak powiedziała w języku ojczystym: «Synu, zlituj się nade mną! W łonie nosiłam cię przez dziewięć miesięcy, karmiłam cię mlekiem przez trzy lata, wyżywiłam cię i wychowałam aż do tych lat. Proszę cię, synu, spojrzyj na niebo i na ziemię, a mając na oku wszystko, co jest na nich, zwróć uwagę na to, że z niczego stworzył je Bóg i że ród ludzki powstał w ten sam sposób. Nie obawiaj się tego oprawcy, ale bądź godny braci swoich i przyjmij śmierć, abym w czasie zmiłowania odnalazła cię razem z braćmi». Zaledwie ona skończyła mówić, młodzieniec powiedział: «Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa, które przez Mojżesza było dane naszym ojcom. Ty zaś, przyczyno wszystkich nieszczęść Hebrajczyków, nie uciekniesz z rąk Bożych. My bowiem cierpimy za nasze własne grzechy. Jeżeli zaś żyjący Król nasz zagniewał się na krótki czas, aby nas ukarać i poprawić, to znów pojedna się ze swoimi sługami. Ty zaś, bezbożny i pomiędzy wszystkimi ludźmi najbardziej nikczemny, nie wynoś się na próżno łudząc się zwodniczymi nadziejami. Nie podnoś ręki na niebieskie sługi. Jeszcze bowiem nie uciekłeś przed sądem wszechmocnego i wszystkowidzącego Boga. Teraz bowiem nasi bracia, którzy przetrwali krótkie cierpienia prowadzące do wiecznego życia, stali się uczestnikami [obietnic] przymierza Bożego. Ty zaś na sądzie Bożym poniesiesz sprawiedliwą karę za swoją pychę. Ja, tak samo jak moi bracia, i ciało, i duszę oddaję za ojczyste prawa. Proszę przy tym Boga, aby wnet zmiłował się nad narodem, a ciebie doświadczeniami i karami zmusił do wyznania, że On jest jedynym Bogiem. Na mnie i na braciach moich niech zatrzyma się gniew Wszechmocnego, który sprawiedliwie spadł na cały nasz naród». Wtedy król rozgniewał się i kazał go poddać straszniejszym męczarniom niż innych. Gorzkie mu bowiem były wyrzuty. Tak więc i ten zakończył życie czysty i pełen ufności w Panu. Ostatnia po synach zmarła matka. To niech wystarczy o ucztach ofiarnych i o okrutnych katuszach.” Podsumowując te rozważania moim zdaniem jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości sugerujące, że jakiś pokarm może nam zaszkodzić, to lepiej go nie jeść. A Wy co o tym myślicie? Można jeść wszystko czy mądrzej jest o ile to możliwe pełną kontrolę nad tym co się je, czy też lepiej jest wszystko co da się zjeść?
  23. Pewnego razu, kiedy szanowny pan Jezus podróżował z uczniami łodziom ostrzegł uczniów przed naukami uczonych w piśmie: Mateusza 16:5-12 Uczniowie zaś przeprawili się na drugą stronę, lecz zapomnieli wziąć ze sobą chleby. Jezus rzekł do nich: „Miejcie oczy otwarte i strzeżcie się zakwasu faryzeuszy i saduceuszy”. Oni więc zaczęli między sobą rozważać, mówiąc: „Nie wzięliśmy ze sobą chlebów”. Wiedząc o tym, Jezus powiedział: „Dlaczego rozważacie między sobą, że nie macie chlebów, małowierni? Czy jeszcze tego nie pojmujecie albo czy nie pamiętacie pięciu chlebów w wypadku pięciu tysięcy i ile koszy zebraliście? Ani siedmiu chlebów w wypadku czterech tysięcy i ile zebraliście koszy na żywność? Jak to jest, iż nie rozeznajecie, że nie mówiłem wam o chlebach? Ale strzeżcie się zakwasu faryzeuszy i saduceuszy”. Wtedy pojęli, że nie powiedział, by się strzegli zakwasu chlebów, lecz nauki faryzeuszy i saduceuszy. W ewangelii Łukasza znajdziemy precyzyjniejszą odpowiedź czego się chrześcijanie powinni strzec: Łukasza 12:1 (...)Strzeżcie się zakwasu faryzeuszy, którym jest obłuda. Obłuda w wielu religjach jest traktowana jako jeden z najcięższych grzechów. W tradycji Islamu na obłudników czeka najcięższe piekło, w którym przygotowano dla nich najokrutniejsze tortury. Czym zatem jest obłuda i jak się przed nią strzec? Obłuda - nieszczere, dwulicowe zachowanie, działanie; fałsz, hipokryzja... Obłudnik - Człowiek podający się za kogoś, kim nie jest; osoba, której czyny nie odpowiadają słowom. Zwalczaniem obłudy zajmował się również szanowny pan Jezus. Ostrzegał przed nią zarówno uczniów jak i tłumy. Mateusza 6:1-4 (...)Pilnie zważajcie, żebyście nie przejawiali swej prawości przed ludźmi po to, by was oglądali; w przeciwnym razie nie będziecie mieć nagrody u Ojca, który jest w niebiosach. Kiedy więc dajesz dary miłosierdzia, nie dmij przed sobą w trąbę, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, żeby ludzie ich wychwalali. Zaprawdę wam mówię: W pełni odbierają swą nagrodę. Ale gdy ty dajesz dary miłosierdzia, niech nie wie twa lewica, co czyni twa prawica, żeby twe dary miłosierdzia pozostały w ukryciu; wtedy odpłaci tobie twój Ojciec, który się przygląda w ukryciu. Mateusza 6:16-18 „Kiedy pościcie, przestańcie przybierać smutny wyraz twarzy jak obłudnicy, gdyż oni szpecą swe twarze, żeby ukazać ludziom, iż poszczą. Zaprawdę wam mówię: W pełni odbierają swą nagrodę. Ale ty, gdy pościsz, natłuść sobie głowę i umyj twarz, żeby pokazać, iż pościsz, nie ludziom, ale Ojcu, który jest w skrytości; wtedy odpłaci tobie twój Ojciec, który się przygląda w skrytości. Łukasza 6:42 Jak możesz powiedzieć do swego brata: ‚Bracie, pozwól mi wyjąć słomkę, która jest w twoim oku’, gdy tymczasem sam nie patrzysz na belkę we własnym oku? Obłudniku! Najpierw wyjmij belkę z własnego oka, a wtedy będziesz wyraźnie widział, jak wyjąć słomkę, która jest w oku twego brata. Szanowny pan Jezus ganił również publicznie wszelką formę obłudy: Mateusza 23:13-15; 27-28 „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem królestwo niebios przed ludźmi; bo sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. —— „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. (...)  „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przypominacie bowiem pobielane groby, które z zewnątrz wprawdzie wydają się piękne, ale wewnątrz są pełne kości zmarłych oraz wszelkiej nieczystości. Tak i wy wprawdzie z zewnątrz wydajecie się ludziom prawi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia. Mateusza 15:1-9 (...)Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc: „Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów? Na przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek”. On, odpowiadając, rzekł do nich (...): Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: ‚Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. Lecz na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”. Kwestia nie mycia rąk przez chrześcijan jest oddzielnym temat, który został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/4979-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-my%C4%87-r%C4%99ce-siadaj%C4%85c-do-posi%C5%82ku/ Czy nauki szanownego pana Jezusa były wolne od obłudy, tego nie wiem, ale to jest inny temat, który pośrednio został poruszony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/5333-czy-pan-jezus-zwi%C3%B3d%C5%82-ludzi-po-to-by-zatraci%C4%87-ich-w-piekle/ Osoby zainteresowane poważną dyskusję serdecznie zapraszam do szczerych wypowiedzi. Powróćmy proszę myślami do obłudy, przed którą ostrzegał szanowny pan Jezus. Przyrównał on obłudę do zakwasu. Myśl tę rozwinęli jego uczniowie: 1 Koryntian 5:6, 7 (...)Czy nie wiecie, że trochę zakwasu zakwasza całe ciasto? Usuńcie stary zakwas, żeby być nowym ciastem, tak jak jesteście wolni od kwasu. (...) Galatów 5:7-9 (...)Biegliście bardzo dobrze. Kto wam przeszkodził trwać w posłuszeństwie wobec prawdy? Przekonywanie takie nie pochodzi od Tego, który was powołuje. Trochę zakwasu zakwasza całe ciasto. Z wersetów tych wynika, że jak odrobina zakwasu może zakwasić całe ciasto tak odrobina obłudy, która jest formą kłamstwa może zgubić człowieka i zepchnąć go w najszkaradniejsze odmęty piekieł. Jeżeli istnieje taka groźba, to moim zdaniem powinniśmy zwalczać w sobie wszelką formę obłudy. Obłudę moim zdaniem najlepiej zwalczać przeciwieństwem obłudy - szczerością. Szczerość to inaczej prawdomówność. Człowiek szczery zawsze mówi prawdę, nie ukrywa swoich zamiarów. 1 Koryntian 5:6-8 (...)Czy nie wiecie, że trochę zakwasu zakwasza całe ciasto? Usuńcie stary zakwas, żeby być nowym ciastem, tak jak jesteście wolni od kwasu. Bo istotnie Chrystus, nasza ofiara paschalna, został ofiarowany. A zatem obchodźmy święto nie ze starym zakwasem ani też z zakwasem zła i niegodziwości, lecz z przaśnikami szczerości i prawdy. Proszę napiszcie szczerze co o tym myślicie? Lepiej być człowiekiem szczerym czy też lepiej być obłudnikiem?
  24. Cechą charakterystyczną opisanych w biblii chrześcijan jest fakt, że uczniowie szanownego pana Jezusa opuścili swoje domy, w tym żony i poszli za nim. Łukasza 18:28-30 (...)Ale Piotr powiedział: „Oto my opuściliśmy to, co nasze, i poszliśmy w twoje ślady”. On rzekł do nich: „Zaprawdę wam mówię: Nie ma nikogo, kto by opuścił dom lub żonę, lub braci, lub rodziców, lub dzieci ze względu na królestwo Boże, a kto by w jakiś sposób nie otrzymał wielokrotnie więcej w tym czasie, w nadchodzącym zaś systemie rzeczy — życia wiecznego”. Marka 10:28-30 (...)Piotr począł do niego mówić: „Oto my opuściliśmy wszystko i idziemy w twoje ślady”. Jezus powiedział: „Zaprawdę wam mówię: Nie ma takiego, który by opuścił dom lub braci, lub siostry, lub matkę, lub ojca, lub dzieci, lub pola ze względu na mnie i ze względu na dobrą nowinę, a który by teraz, w tym czasie, nie otrzymał stokrotnie domów i braci, i sióstr, i matek, i dzieci, i pól, wśród prześladowań, w nadchodzącym zaś systemie rzeczy — życia wiecznego. Według słów szanownego pana Jezusa, nagrodą za takie postępowanie jest otrzymanie wielokrotnie więcej już natychmiast wielokrotnie - nawet stokrotnie - więcej wszystkiego - nowej społeczności chrześcijan, ale nie żon. W przyszłym systemie nawet życie wieczne. Szanowny pan Jezus nauczał też, że opuszczenie rodziny i pójście w Jego ślady jest bezwarunkowe - kto tego nie robi nie nadaje się do królestwa Bożego: Mateusza 8:21, 22 (...)Wtedy inny spośród uczniów rzekł do niego: „Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca”. Jezus rzekł do niego: „Stale chodź za mną, a niech umarli grzebią swych umarłych”. Łukasza 9:61, 62 (...)A jeszcze inny rzekł: „Pójdę za tobą, Panie, ale najpierw pozwól mi pożegnać się z tymi, co są w moim domu”. Jezus mu rzekł: „Żaden człowiek, który przyłożył rękę do pługa, a ogląda się wstecz, nie nadaje się do królestwa Bożego”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że w ewangeliach nie ma słowa o żonach uczniów szanownego pana Jezusa. Pojawia się co prawda wzmianka o teściowej szanownego apostoła Piotra zwanego również Szymonem: Marka 1:30, 31 A teściowa Szymona leżała, gorączkując, i od razu mu o niej powiedzieli. Podszedł więc do niej i podniósł ją, ująwszy za rękę; i gorączka ją opuściła, ona zaś zaczęła im usługiwać. Została ona uzdrowiona być może tylko po to by usługiwać szanownym panom apostołom. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że szanownego pana Jezusa uczniowie powinni miłować ponad wszystko (może tylko poza Bogiem?), a wszystkie najbliższe osoby, nawet żony, chrześcijanie powinni nienawidzić: Mateusza 10:37 (...)Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godzien. Łukasza 14:26 (...)„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Dodatkowo chrześcijanie powinni być doskonali i święci: Mateusza 5:48 (...)Macie zatem być doskonali, tak jak wasz Ojciec niebiański jest doskonały. 1 Piotra 1:13-16 (...)Przystosujcie więc swoje umysły do działalności, zachowujcie całkowitą trzeźwość umysłu; oprzyjcie swą nadzieję na niezasłużonej życzliwości, której macie dostąpić przy objawieniu Jezusa Chrystusa. Jako posłuszne dzieci, przestańcie się kształtować według pragnień, jakie poprzednio żywiliście w swej niewiedzy, ale w zgodzie ze Świętym, który was powołał, sami też stańcie się święci w całym swym postępowaniu, gdyż jest napisane: „Macie być święci, ponieważ ja jestem święty”. Szanowny pan apostoł Paweł wyjaśnił chrześcijanom, że żonaci mężczyźni powinni żyć jak by żon nie mieli: 1 Koryntian 7:29-35 (...)Ponadto, bracia, to mówię: pozostały czas jest skrócony. Odtąd ci, którzy mają żony, niech będą, jak gdyby ich nie mieli, a także ci, którzy płaczą, niech będą jak ci, co nie płaczą, a ci, którzy się radują, jak ci, co się nie radują, a ci, którzy kupują, jak ci, co nic nie posiadają, a używający tego świata jak ci, co nie korzystają z niego w pełni; gdyż zmienia się scena tego świata. Doprawdy, chcę, żebyście byli wolni od zbytniego zatroskania. Mężczyzna nieżonaty jest zatroskany o sprawy Pana, jak zyskać uznanie Pana. Żonaty zaś jest zatroskany o sprawy świata, jak zyskać uznanie żony, i jest w rozterce. Także kobieta niezamężna oraz dziewica jest zatroskana o sprawy Pana, jak być świętą i na ciele, i na duchu. Zamężna zaś jest zatroskana o sprawy świata, jak zyskać uznanie męża. A mówię to dla waszej osobistej korzyści, nie żeby zarzucić na was pętlę, lecz by was pobudzić do tego, co stosowne i co oznacza stałą gotowość usługiwania Panu bez rozpraszania uwagi. Oczywiście opuszczenie współmałżonka nie równa się rozwodowi, rozwody bowiem są wśród chrześcijan zabronione: Marka 10:11, 12 I powiedział do nich: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, a gdyby kobieta, rozwiódłszy się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo”. Chodzi tu raczej o separację, fizyczne powstrzymywanie się od wszelkiego kontaktu o podtekstach seksualnych. Bycie świętym i doskonałym zobowiązuje a pożycie małżeńskie według chrześcijańskich nauk skutecznie to uniemożliwia. Temat ten został już szerzej omówiony tutaj: https://watchtower-forum.pl/topic/6184-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-wst%C4%99powa%C4%87-w-zwi%C4%85zki-ma%C5%82%C5%BCe%C5%84skie/ Posiadanie żony połączone z jakąkolwiek czynnością seksualną może uniemożliwić chrześcijaninowi wejścia do raju, w zamian otwiera wrota piekieł. Proszę napiszcie co o tym myślicie. Powinni chrześcijanie opuścić swoje chrześcijańskie żony, czy też nie powinni?
  25. Aktualnie czytam pisma polemiczne szanownego pana Hieronima ze Strydonu, uznawanego przez kościół katolicki za świętego. Z analizy tych pism wywnioskowałem, że chrześcijanie nie powinni wstępować w związki małżeńskie. Postaram się przytoczyć argumentację tego myśliciela chrześcijańskiego. Twierdzi on, że chrześcijanie, dla których szanowny pan Jezus jest wzorem do naśladowania, powinni za jego przykładem nie wstępować w związki małżeńskie i tylko w takim stanie mogą dostać się do obiecanego raju. Zakłada on tutaj, że szanowny pan Jezus nie miał żony. Przyznaje on, że co prawda szanowny pan apostoł Paweł dał przyzwolenie dla małżeństwa: 1 Koryntian 7:1-9 (...)A jeśli chodzi o sprawy, o których napisaliście, dobrze jest, gdy mężczyzna nie dotyka kobiety; jednakże ze względu na szerzenie się rozpusty niech każdy mężczyzna ma własną żonę i niech każda kobieta ma własnego męża. Mąż niech oddaje żonie, co się jej należy, a żona niech czyni podobnie mężowi. Żona nie sprawuje władzy nad swoim ciałem, tylko jej mąż; podobnie też mąż nie sprawuje władzy nad swoim ciałem, tylko jego żona. Nie pozbawiajcie się tego wzajemnie, chyba że za obopólną zgodą, na wyznaczony czas, aby poświęcić czas na modlitwę i znowu się zejść, tak by was Szatan nie kusił ze względu na wasz brak wstrzemięźliwości. Mówię to jednak w formie ustępstwa, a nie w formie nakazu. Ale chciałbym, żeby wszyscy ludzie byli jak ja. Niemniej każdy ma własny dar od Boga, jeden tak, a drugi inaczej. A mówię tym, którzy nie są związani węzłem małżeńskim, oraz wdowom: dobrze zrobią, jeśli pozostaną takimi jak ja. Ale jeśli nie panują nad sobą, niech zawrą związek małżeński, bo lepiej jest zawrzeć związek małżeński, niż płonąć namiętnością. Twierdzi jednak, że zrobił to tylko po to by zapobiec szerzeniu się większego zła, czyli rozpusty. Zauważa też, że jednak lepiej jest zachować stan dziewiczości: Małżeństwo uważa on za mniejsze zło. 1 Koryntian 7:36-38 (...)Jeżeli jednak ktoś uważa, że zachowuje się niewłaściwie względem swej dziewiczości, gdy rozkwit młodości przemija, i miałoby się tak stać, to niech czyni, co chce; taki nie grzeszy. Niech zawrą związek małżeński. Ale jeśli ktoś jest ustalony w swym sercu i nie odczuwa koniecznej potrzeby, lecz ma władzę nad swoją wolą i w sercu swym powziął decyzję, że zachowa swą dziewiczość, taki uczyni dobrze. Tak więc również ten, kto swą dziewiczość oddaje w stan małżeński, czyni dobrze, ale kto jej nie odda w stan małżeński, uczyni lepiej. Przyznaje on, że chrześcijanin wstępujący w związek z powodu swych żądz seksualnych czyni dobrze, ale tylko w stosunku do większego zła, groźby rozpusty seksualnej. Argumentuje On: "Jeżeli dobrze jest nie łączyć się z kobietą, a więc źle jest łączyć się z nią. Nic bowiem nie jest przeciwne dobru, jak tylko zło." Małżeństwo uznaje On za zło mniejsze w stosunku do rozpusty, ale bez wątpienia zło. Zło przeszkadzające na przykład w modlitwie: 1 Koryntian 7:3-7 (...)Mąż niech oddaje żonie, co się jej należy, a żona niech czyni podobnie mężowi. Żona nie sprawuje władzy nad swoim ciałem, tylko jej mąż; podobnie też mąż nie sprawuje władzy nad swoim ciałem, tylko jego żona. Nie pozbawiajcie się tego wzajemnie, chyba że za obopólną zgodą, na wyznaczony czas, aby poświęcić czas na modlitwę i znowu się zejść, tak by was Szatan nie kusił ze względu na wasz brak wstrzemięźliwości. Mówię to jednak w formie ustępstwa, a nie w formie nakazu. Ale chciałbym, żeby wszyscy ludzie byli jak ja. (...) Szanowny pan Hieronim argumentuje, że skoro chrześcijanie mają trwać w modlitwie - Rzymian 12:12 (...)W modlitwie nie ustawajcie. Kolosan 4:2 (...)Nie ustawajcie w modlitwie(...) - a pożycie małżeńskie to uniemożliwia, jest więc ono złem, ustępstwem a nie nakazem, danym przez szanownego pana Pawła tylko w celu zapobieżeniu większemu złu. Jako argument przytacza również wersety ze Starego Testamentu, które świadczą o tym, że stosunki seksualne pomiędzy kobietą i mężczyzną, są wadą uniemożliwiającą godne, zgodne z prawem, zbliżenie się do Boga: Kapłańska 21:23 (...)Nie może jednak zbliżać się do zasłony i nie może przystępować do ołtarza, gdyż ma jakąś wadę; i nie może bezcześcić mego sanktuarium, bom ja jest Jehowa, który ich uświęca’”. Kapłańska 15:18 (...)A jeśli z kobietą położy się mężczyzna i dojdzie u niego do wypływu nasienia, to oboje wykąpią się w wodzie i będą nieczyści aż do wieczora. Wyjścia 19:14, 15 (...)Wówczas Mojżesz zstąpił z góry do ludu i począł uświęcać lud; a oni zabrali się do prania swoich płaszczy. Toteż powiedział do ludu: „Przygotujcie się w ciągu trzech dni. Wy, mężczyźni, nie zbliżajcie się do kobiety”. 1 Samuela 21:4, 5 (...)kapłan odpowiedział Dawidowi, mówiąc: „Nie mam pod ręką zwykłego chleba, tylko chleb święty — pod warunkiem, że ci młodzieńcy przynajmniej trzymali się z dala od kobiet”. A Dawid odpowiedział kapłanowi i rzekł do niego: „Przecież kobiety były od nas z dala, tak jak poprzednio, gdy wyruszałem, i ciała młodzieńców pozostają święte, chociaż sama misja jest zwykła. (...) Skoro starotestamentowi Izraelici nie mogli przystępować do Boga z powodu stosunków seksualnych z kobietą - żoną, podobnie nie mogą się modlić chrześcijanie mający stosunki seksualne z żonami. Powróćmy teraz myślami do listu szanownego apostoła Pawła, w którym zawarta jest nauka, z której jasno wynika dlaczego nie warto się żenić: 1 Koryntian 7:32-35 (...)Doprawdy, chcę, żebyście byli wolni od zbytniego zatroskania. Mężczyzna nieżonaty jest zatroskany o sprawy Pana, jak zyskać uznanie Pana. Żonaty zaś jest zatroskany o sprawy świata, jak zyskać uznanie żony, i jest w rozterce. Także kobieta niezamężna oraz dziewica jest zatroskana o sprawy Pana, jak być świętą i na ciele, i na duchu. Zamężna zaś jest zatroskana o sprawy świata, jak zyskać uznanie męża. A mówię to dla waszej osobistej korzyści, nie żeby zarzucić na was pętlę, lecz by was pobudzić do tego, co stosowne i co oznacza stałą gotowość usługiwania Panu bez rozpraszania uwagi. Ponadto przeciw sensowi zawarcia małżeństwa, szanowny pan Hieronim przytacza wersety biblijne, które świadczą o szkodliwości małżeństwa: 1 Koryntian 7:28 (...)jeśli ktoś w stanie dziewiczości zawrze związek małżeński, (...) tacy będą mieć udrękę w ciele. (...) Przysłów 21:9 (...)Lepiej mieszkać w kącie na dachu niż z żoną swarliwą — choć we wspólnym domu. Przysłów 17:1 (...)Lepszy jest suchy kawałek chleba, a przy tym spokój, niż dom pełen ofiar, a przy tym kłótnia. Przysłów 19:13 (...)swary żony są jak cieknący dach, który każdego odpędza. Przysłów 30:15, 16 (...)Pijawki mają dwie córki, które wołają: „Daj! Daj!” Trzy są rzeczy, które nie mogą się nasycić, cztery, które nie mówią: „Dosyć!” Szeol i zamknięte łono, ziemia niesyta wody i ogień, który nie mówi: „Dosyć!” Podsumowując, chrześcijanin, który wstępuje w związek małżeński popełnia zło ze względu na swoje pragnienia seksualne. Pożycie seksualne uniemożliwia mu modlitwy, a współmałżonek absorbuje myśli i energię, które chrześcijanin powinien poświęcić na służbę u szanownego pana Jezusa. W zamian otrzymuje on kłótnie, swary małżeńskie i wyczerpujące pożycie seksualne, które bywa nienasycone. Całe to zło uczyni jego życie pełne udręk, może zakryć skutecznie drogę do raju i otworzyć wrota piekieł. Proszę napiszcie szczerze, co o tym myślicie? Powinni chrześcijanie wstępować w związki małżeńskie, czy też lepiej dla nich będzie, jeżeli zachowają dziewictwo?