Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'szatan' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Blogi

  • Here Comes The Sun
  • Fotograficznie
  • Historie niepotrzebne
  • Co tam sobie myślę..
  • Raptularz Fakirka
  • Publicznie, prywatnie, intymnie
  • Dzień za dniem...
  • Testowy
  • MagdaBlog
  • Pierwsza strona
  • free-blog
  • Bajka o Zlym Odstepcy i Wspanialym Obwodowym
  • VinBlog-priv
  • Quster Blog
  • FakirekBlog
  • Wersety drablijne
  • GROTA RAGNARA
  • Farałoński
  • Słucham sobie
  • balonBlog
  • Troskliwe Misie :)
  • przemyślenia agenta
  • KazjusBlog
  • KazjusBlog
  • dziadekSBlog
  • robert1975Blog
  • bodzio30Blog
  • Kolega D. dziwi się światu
  • ButelczykBlog
  • moje, o!
  • AlfredBlog
  • Listy do Córy
  • hxm57Blog
  • Damian Blog
  • HoracyBlog
  • amatorBlog
  • SJ23
  • CiriBlog
  • Inwigilacja
  • http://rosemary.blog.pl/
  • kamilnowakBlog
  • Habakukowe czytanie Biblii
  • Moje wszystkie pasje!
  • zarinaBlog
  • gruby drabBlog
  • JWtoPL
  • Dzialacz
  • anabellaBlog
  • PMB
  • Polemiki i dywagacje
  • PassurBlog
  • Moje przygody z Jehowymi
  • ihtis - blog
  • misi23blog

Kalendarze

  • Community Calendar

Znaleziono 43 wyników

  1. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, aktualnie na zebraniach Świadków Jehowy jest analizowana książka , Jezus - droga, prawda i życie. Podczas jej analizy wyświetlono ilustrację przedstawiającą, jak się domyślam czterech astrologów. Ilustracja ta zainspirowała mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 22 dzień 3 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, niedawno będąc na zebraniu Świadków Jehowy byłem świadkiem ciekawej dyskusji. Dotyczyła ona astrologów i najszanowniejszego pana Szatana. Było to podczas analizy książki Jezus — droga, prawda i życie. Jak od niedawna Świadkowie Jehowy mają w zwyczaju na ekranie wyświetlony był obraz w przeważających kolorach purpury. Przedstawiał on między innymi czterech wędrowców na wielbłądach zmierzających w kierunku ubogiej chatki nad którą świeciła gwiazda. Również na pozostałych ilustracjach widać cztery osoby, Tymczasem podczas dyskusji mówcy duży nacisk położyli na fakt, że w Biblii nie podano liczby osób, które odwiedziły najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Nie był to jednak głos krytyczny w stosunku do artystów Świadków Jehowy, ale do twórczości innych kościołów chrześcijańskich. Myślę, że watro sięgnąć do Biblii i sprawdzić jak się rzeczy mają: Mateusza 2:1-12 (...)Kiedy już Jezus się narodził w Betlejem Judejskim za dni króla Heroda, oto astrolodzy ze stron wschodnich przybyli do Jerozolimy, mówiąc: „Gdzie jest ten narodzony król Żydów? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę, będąc na wschodzie, i przyszliśmy złożyć mu hołd”. Gdy król Herod to usłyszał, był tym poruszony, a wraz z nim cała Jerozolima; i zebrawszy wszystkich naczelnych kapłanów oraz uczonych w piśmie spośród ludu, zaczął ich wypytywać, gdzie miał się narodzić Chrystus. Rzekli do niego: „W Betlejem Judejskim; tak bowiem zostało napisane przez proroka: ‚A ty, Betlejem w ziemi Judy, w żadnym wypadku nie jesteś najmniej znaczącym miastem wśród namiestników Judy; bo z ciebie wyjdzie namiestnik, który będzie pasł mój lud, Izraela’”. Wtedy Herod potajemnie wezwał astrologów i starannie się od nich wywiedział o czas ukazania się tej gwiazdy, a wysyłając ich do Betlejem, rzekł: „Idźcie, starannie poszukajcie tego dziecięcia, a gdy je znajdziecie, donieście mi o tym, żebym i ja mógł pójść i złożyć mu hołd”. Oni, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę; a oto gwiazda, którą widzieli, gdy byli na wschodzie, posuwała się przed nimi, aż się zatrzymała nad miejscem, gdzie było to dziecię. Na widok gwiazdy niezmiernie się uradowali. A gdy weszli do domu, zobaczyli dziecię z Marią, jego matką, i upadłszy, złożyli mu hołd. Otworzyli też swe skarby i dali mu w prezencie dary: złoto i wonną żywicę, i mirrę. Ale ponieważ otrzymali we śnie Boskie ostrzeżenie, aby nie wracali do Heroda, odeszli do swej krainy inną drogą. Faktycznie nie podano liczby astrologów. Napisano o nich w liczbie mnogiej. Mogło więc ich być dwóch, ale mogło też być ich więcej, być może nawet siedemdziesięciu siedmiu. Nie udało mi się też znaleźć w Biblii wzmianki o tym by podróżowali oni na wielbłądach. Wnioskuję zatem, że wyświetlony na zebraniu obrazek to wymysł Świadków Jehowy, którym zlecono zilustrowanie przedstawianych w książce Jezus – droga prawda i życie. Z dyskusji wyciągnąłem wniosek taki, że Świadkowie Jehowy bywają bardzo krytycznie do twórczości malarsko teologicznej innych wyznań i niemal całkowicie ślepi na twórczość malarsko teologiczną swoich artystów. Uważam, że to bardzo źle. Że powinno być na odwrót. Proszę powróćmy myślami do dyskusji jaką usłyszałem na zebraniu Świadków Jehowy. Jeszcze większą emocję i więcej głosów aprobaty wzbudziła teza postawiona przez autorów książki Jezus- droga, prawda i życie, że to najszanowniejszy pan Szatan zadbał o to by gwiazda zaprowadziła astrologów do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę zapoznajmy się z tą tezą: Astrolodzy odwiedzają Jezusa Warto się zastanowić, kto spowodował, że gwiazda prowadziła astrologów. Pamiętajmy, że nie pokierowała ich bezpośrednio do Jezusa w Betlejem. Zaprowadziła ich raczej do Jerozolimy, gdzie spotkali się z królem Herodem, który chciał uśmiercić Jezusa. I zrobiłby to, gdyby Bóg nie zadziałał i nie ostrzegł astrologów, żeby nie mówili nic królowi. Jasno stąd wynika, że wspomnianą gwiazdą posłużył się wróg Boży, Szatan, który szukał sposobu, żeby zabić Jezusa. Teoria ciekawa, ale nie mająca, żadnego uzasadnienia biblijnego. W Biblii nie napisano, kto posłużył się tą biblijną gwiazdą. Ale skoro przedstawiono taką tezę, to uważam, że warto też rozważyć wersję alternatywną. Gwiazda zaprowadziła astrologów do najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), by mogli go obdarować między innymi złotem. Być może złota było tyle, że starczyło go na późniejszy pobyt w Egipcie i na beztroskie życie do samej śmierci. Według niektórych chrześcijańskich wierzeń, najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach 9Jezus Chrystus) przeżył ukrzyżowanie i udał się na wschód, gdzie też po dziś jest grób, w którym według wierzeń spoczął. Ale to jest już inna historia, którą się nie będziemy zajmować. Powróćmy myślami do gwiazdy. Faktycznie zaprowadziła ona podróżników ze wschodu najpierw do najszanowniejszego króla Heroda. Ale był w tym cel mianowicie wypełnienie wcześniej spisanych proroctw. Bardzo proszę sprawdźmy co się później wydarzyło: Mateusza 2:16-18; Jeremiasza 31:15 (...)Wtedy Herod, widząc, że został przechytrzony przez astrologów, uniósł się wielką zapalczywością i posławszy, kazał w Betlejem oraz w całej jego okolicy zgładzić wszystkich chłopców w wieku dwóch lat i poniżej, według czasu, o który się starannie wywiedział od astrologów. Wtedy spełniło się to, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „Głos usłyszano w Ramie, płacz i wielkie zawodzenie; to Rachela opłakuje swe dzieci i nie daje się pocieszyć, bo już ich nie ma”. (...)„Oto, co rzekł Jehowa: ‚W Ramie słychać głos, lament i gorzki płacz; Rachela opłakuje swych synów. Nie daje się pocieszyć po swych synach, bo już ich nie ma’”. Moim zdaniem nie można wykluczyć teorii, że gwiazda prowadziła astrologów z polecenia najszanowniejszego Boga Jehowy. Mordowanie dzieci w Ramie mogło być zamysłem najszanowniejszego Boga Jehowy, który według Biblii tak o sobie mówi: Izajasza 46:9-11 (...)Przypomnijcie sobie rzeczy pierwsze, dawne, że ja jestem Boski i nie ma innego Boga ani nikogo podobnego do mnie; Tym, który od początku oznajmia zakończenie i od dawna — to, czego jeszcze nie uczyniono; Tym, który mówi: ‚Mój zamiar się ostoi i uczynię wszystko, w czym mam upodobanie’; Tym, który ze wschodu słońca wzywa drapieżnego ptaka, z dalekiej ziemi męża, który spełni mój zamiar. Ja to powiedziałem, ja też to urzeczywistnię. Ja nadałem temu kształt, ja też to uczynię. Mordowanie zaś dzieci, starców, ludzi w każdym wieku to element metody wychowawczej Boga Jehowy. O tym też pisze w Biblii: Izajasza 13:17, 18, Ezechiela 9:5, 6 (...)„Oto pobudzam przeciwko nim Medów, którzy srebro poczytują za nic i nie mają upodobania w złocie. A ich łuki będą roztrzaskiwać młodzieńców. I nad owocem łona się nie zlitują; oko ich nie użali się nad synami. (...)A do tych drugich rzekł, tak iż słyszałem to na własne uszy: „Przejdźcie za nim przez miasto i uśmiercajcie. Niech wasze oko się nie użali i nie okazujcie współczucia. Starca, młodzieńca i dziewicę oraz małe dziecko i niewiasty macie pozabijać — aż do wytracenia. (…) W mojej ocenie, zdarzenia opisane w Biblii, to jest, fakt, że dzięki gwieździe najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) otrzymał cenne dary, a najszanowniejszy król Herod, mógł wymordować dzieci bardziej wskazują na to, że biblijną gwiazdą posłużył się najszanowniejszy Jehowa Bóg, a nie najszanowniejszy pan Szatan. Ale skoro tego w Biblii nie pisze, to uważam, że najlepiej się tą sprawą nie zajmować. Myślę, że nadszedł czas na podsumowanie tego listu. Jak wykazała dyskusja, której byłem świadkiem, pomysł z ilustrowaniem biblijnych opowieści pozbawionych plastycznych pomysłów, to bardzo zły pomysł. Również pomysł by zastanawiać się, kto też posługiwał się biblijną gwiazdą to również bardzo zły pomysł. W Biblii napisano co napisano, a że jest tego bardzo dużo, w zupełności wystarczy na przeprowadzenie ciekawego zebrania, Chciałem też przypomnieć Świadkom Jehowy, że obowiązuje ich lekcja, udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie tę lekcję: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe i zawiera natchnione obietnice, na których opieramy swą nadzieję (2 Tym. 3:16, 17). W pełni zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się z naszą nazwą. Jesteśmy Świadkami Jehowy (Izaj. 43:12). Dlatego odpowiadając na pytania, nie odwołujemy się do filozofii ludzkiej, lecz do tego, co w swym natchnionym Słowie mówi Jehowa. Oczywiście w wielu kwestiach każdy z nas ma własne zdanie. Pozwalamy jednak, by nasze przekonania kształtowało Słowo Boże, ponieważ głęboko wierzymy, że jest ono prawdą. W niejednej sprawie Biblia pozostawia nam swobodę wyboru. Nie narzucamy więc innym osobistych upodobań — chcemy uczyć ich zasad z Pisma Świętego, umożliwiając im korzystanie z tej samej wolności wyboru, jaką my się cieszymy. Wzorem apostoła Pawła pragniemy „przyczyniać się do posłuszeństwa dzięki wierze” (Rzym. 16:26). W Księdze Objawienia 3:14 Jezus Chrystus został nazwany „świadkiem wiernym i prawdziwym”. Jak odpowiadał na pytania i jak sobie radził w różnych sytuacjach? Niekiedy posługiwał się przykładami pobudzającymi ludzi do myślenia. Przy innych okazjach pytał, jak ktoś rozumie daną wypowiedź z Pism. A najczęściej je cytował, parafrazował albo do nich nawiązywał (Mat. 4:3-10; 12:1-8; Łuk. 10:25-28; 17:32). W I wieku zwoje Pism zwykle przechowywano w synagogach. Nic nie świadczy o tym, że Jezus miał własne zwoje, ale z całą pewnością dobrze znał Pisma i podczas nauczania często się na nie powoływał (Łuk. 24:27, 44-47). Mógł więc zgodnie z prawdą powiedzieć, że nie przekazuje prywatnych poglądów. Mówił to, co usłyszał od swego Ojca (Jana 8:26). Pragniemy w tym naśladować Jezusa. W przeciwieństwie do niego nie słyszeliśmy osobiście, jak przemawia Bóg. Ale przecież Biblia to Jego Słowo. Jeżeli więc udzielamy odpowiedzi na jej podstawie, unikamy kierowania uwagi na samych siebie. Dowodzimy, że nie głosimy poglądów niedoskonałych ludzi, lecz w ustalaniu, co jest prawdą, całkowicie zdajemy się na Boga (Jana 7:18; Rzym. 3:4). Oczywiście twym celem nie powinno być samo używanie Biblii. Posługuj się nią tak, by twoi rozmówcy odnieśli jak największe korzyści i słuchali cię z otwartym umysłem. Dlatego sposób wprowadzania myśli biblijnych staraj się uzależniać od nastawienia ludzi. Niektórych mógłbyś zapytać: „Czy nie zgodzi się pan, że najważniejsze jest to, co ma do powiedzenia Bóg?” albo: „Czy wie pani, że odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Biblii?” Jeżeli rozmawiasz z kimś, kto nie ma szacunku do tej Księgi, zacznij inaczej, na przykład tak: „Pozwoli pan, że powołam się na pewne starożytne proroctwo” lub tak: „Książka, którą można nazwać bestsellerem wszech czasów, mówi, że...” Niekiedy wystarczy po prostu sparafrazować werset. Najlepiej jednak otwórz Biblię i przeczytaj dany fragment. A gdy tylko to możliwe, pokaż go rozmówcy w jego własnym egzemplarzu Pisma Świętego. Takie bezpośrednie używanie tej Księgi często wywiera na ludzi bardzo silny wpływ (Hebr. 4:12). Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni. POMOCNE WSKAZÓWKI Codziennie czytaj Biblię. Opracuj sobie praktyczny program studium osobistego. Nabierz zwyczaju posługiwania się wersetami biblijnymi w trakcie odpowiadania na zebraniach. Zanim udzielisz komuś odpowiedzi albo podejmiesz jakąś decyzję, zawsze zadawaj sobie pytanie: „Co w tej sprawie ma do powiedzenia Biblia?” Jeżeli nie wiesz, co na dany temat mówi Pismo Święte, nie zgaduj ani nie przedstawiaj własnych poglądów. Zaproponuj, że poszukasz wyjaśnień. Uważam, że jest to dobra lekcja i gdyby członkowie Ciała Kierowniczego poważnie ją traktowali nie dopuścili by książki Jezus – droga prawda i życie, do druku. Proszę zwróćmy też uwagę na fakt, że Biblia nie jest książką ilustrowaną. Gdyby były w niej zamieszczone ilustracje i zdjęcia, to można by je powielać. Ale skoro nie jest, to uważam, że lepiej ich nie zmyślać. Na zakończenie tego listu postanowiłem się pomodlić w intencji Świadków Jehowy: Najszanowniejszy Jehowo Boże, czy mogę Cię o to prosić, by Świadkowie Jehowy poważnie traktowali lekcję o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. A zwłaszcza by robili to członkowie Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za całokształt wierzeń i życia Świadków Jehowy. Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę cię o to najbardziej jak potrafię w imieniu twojego syna Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). W tej samej intencji na wszelki wypadek postanowiłem pomodlić się do najlepszego spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boga: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boże, czy mogę Cię o to prosić, by Świadkowie Jehowy poważnie traktowali lekcję o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. A zwłaszcza by robili to członkowie Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za całokształt wierzeń i życia Świadków Jehowy. Jeżeli mogę Cię o to prosić, to proszę cię o to najbardziej jak potrafię. Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co o tym myślicie?
  2. Do jednej z gałęzi działalności Świadków Jehowy jest nawoływanie innych chrześcijan do wystąpienia z macierzystych kościołów, dlatego, że wśród ich dogmatów wiary znajdują się niebiblijne nauki. Niedawny tekst dzienny zachęcał do tego samego. Zainspirował on mnie do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 27 dzień 3 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, niedawno przeczytałem tekst dzienny, który nie daje mi spokoju. Dlatego też postanowiłem omówić go w liści. Bardzo proszę zapoznajmy się z nim: Niedziela 21 stycznia Wyjdźcie z niej, mój ludu (Obj. 18:4). W dziesięcioleciach poprzedzających I wojnę światową Charles Russell i jego współpracownicy uświadomili sobie, że religie chrześcijaństwa nie uczą prawdy biblijnej. Dlatego postanowili, zgodnie ze swoim ówczesnym zrozumieniem, zerwać z religią fałszywą. Już w Strażnicy Syjońskiej z listopada 1879 roku jasno przedstawili biblijne podstawy swojego stanowiska: „Każdy kościół, który się mieni czystą dziewicą zaślubioną Chrystusowi, ale w rzeczywistości łączy się z tym światem (bestią) i u niego szuka poparcia, musimy potępić jako kościół nierządny — mówiąc językiem biblijnym”. Było to wyraźne nawiązanie do Babilonu Wielkiego (Obj. 17:1, 2). Mężczyźni i kobiety, którzy chcieli podobać się Bogu, wiedzieli, co muszą zrobić. Gdyby w dalszym ciągu należeli do religii fałszywej, nie mogliby się spodziewać Bożego błogosławieństwa. W związku z tym wielu Badaczy Pisma Świętego napisało listy, że występują ze swoich kościołów. W16.11 5:2, 3 W tekście tym mowa o Badaczach Pisma Świętego, ale z tego co się orientuję to Świadkowie Jehowy też zalecają pisania listów o występowaniu ze swoich kościołów. Powód jest ten sam. Nieuczenie 'prawd' biblijnych. Poznając Biblię i wierzenia Świadków Jehowy zauważyłem, że również oni nie uczą prawd Biblijnych. Wiele dogmatów wiary Świadków Jehowy w sposób jawny koliduje z naukami zawartymi w Biblii. Niektóre nauki Świadków Jehowy kolidują też z naukami samego najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Z jego nauk wynika, że wierzył on zarówno w nieśmiertelność duszy jak i w Piekło – Gehennę według nazewnictwa Świadków Jehowy. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 10:28 (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie. Świadkowie Jehowy naukę tę uznają za kłamstwo. W poprzednich listach omówiłem już wiele sprzecznych z Biblią doktryn wiary Świadków Jehowy. Świadkowie Jehowy chcący być konsekwentnymi powinni zatem napisać list o odłączeniu od organizacji Świadków Jehowy. Do tego bez wątpienia zachęca analizowany tekst dzienny. Ale czy to jest dobra rada? Moim zdaniem bardzo zła. To, że w jakimś kościele szerzą się złe nauki nie uważam, że jest to powód do opuszczenia kościoła. Uświadomienie sobie tego, że jakaś nauka jest zła powinna wierne osoby skłonić do podjęcia walki ze złem, a nie do ucieczki z jednej niedoskonałej organizacji do drugiej. Tak sobie myślę, ale ciekawi mnie co na ten temat myślą członkowie Ciała Kierowniczego. Dlatego zadam im pytanie: Czy fakt, że Świadkowie Jehowy w wielu kwestiach nie uczą tak zwanych prawd biblijnych jest powodem do rezygnacji z bycia Świadkiem Jehowy? Czy publikując ten tekst dzienny członkowie Ciała Kierowniczego chcieli zachęcić Świadków Jehowy do napisania listów o wystąpieniu z organizacji Świadków Jehowy i jednocześnie ostrzec zainteresowanych przed wstąpieniem do tej organizacji? Na zakończenie tego listu postanowiłem się pomodlić w intencji Świadków Jehowy i innych ludzi: Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł swoim czcicielom odnaleźć drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak potrafię, w imieniu twojego syna, władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Postanowiłem też w tej samej intencji pomodlić się do najlepszego spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boga. Najszanowniejszy Boże Jehowo, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł swoim czcicielom odnaleźć drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak potrafię w imieniu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Dla pewności postanowiłem pomodlić się w tej samej intencji do najlepszego, spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boga. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich Dobrych Bogów, Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł swoim czcicielom odnaleźć drogę do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę Cię o to najbardziej jak potrafię. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadesz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a Wy co o tym myślicie? Powinni Świadkowie Jehowy pisać listy o odłączeniu się od Świadków Jehowy, czy też nie powinni?
  3. Podczas lutowego comiesięcznego programu telewizji Broadcasting członek Ciała Kierowniczego wspomniał o przejściu przez najszanowniejszego pana Abrahama przez Eufrat. Zainspirował mnie tym samym do napisania listu. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 26 dzień 3 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelniczy tego listu, najszanowniejszy panie Geoffrey Jackson, jestem bardzo zadowolony z lutowego programu telewizji Broadcasting. Bardzo spodobał mi się program poświęcony właściwemu wykorzystywaniu czasu. Znalazłem w nim wiele cennych rad. Bardzo dziękuję za niego. Uważam jednak, że czas jaki Świadkowie Jehowy przeznaczają na głoszenie swoich poglądów jest czasem bardzo źle wykorzystanym, dlatego że wiele doktryn wiary Świadków Jehowy to teologiczne wielkie buble. Pseudo biblijne błazeńskie spekulacje, nielogiczne argumentacje pomieszane z ewidentnymi kłamstwami. Odnoszę wrażenie, że Świadkowie Jehowy muszą mieć jakiś komitet redakcyjny, który czuwa nad tym by do swej twórczości teologicznej włączać kompromitujące treści. Podam przykład z aktualnie analizowanej audycji comiesięcznej telewizji Broadcasting. Najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson, nauczał jak wzorem najszanowniejszego pana Abrahama podążać drogą wierności. W swym kazaniu cytował on Biblię, ale by złej tradycji stała się zadość pomiędzy biblijne fakty wplótł on ewidentne antynaukowe fantasmagorie. Cytuję „Jeżeli chodzi o Abrahama, wiemy, że razem z rodziną przekroczył Eufrat i wszedł do ziemi obiecanej 1943 roku przed naszą erą.” Czytając opracowania różnych historyków zauważyłem, że Ci źle nauczeni podają daty, których nie można znaleźć, w żadnym rzetelnym źródle historycznym. W Biblii nie udało mi się znaleźć daty przekraczania Eufratu przez najszanowniejszego pana Abrahama. Pomimo tego Świadkowie Jehowy z podziwu godnym maniakalnym uporem zmyślone daty podają. Przypomniało mi się studium książki 'Naśladujmy ich wiarę'. Było to już dawno temu. Omawiany był rozdział poświęcony najszanowniejszemu panu Abrahamowi, który zatytułowany był, 'Ojciec wszystkich, którzy wierzą'. W rozdziale tym podano szereg zmyślonych dat. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment tej książki: „Ważna data w historii biblijnej Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan. To ważna data w chronologii biblijnej. Tego samego dnia, z tym że 430 lat później, w roku 1513 p.n.e. Jehowa wyzwolił Izraelitów z niewoli egipskiej i otworzył przed nimi możliwość objęcia w posiadanie ziemi, którą obiecał Abrahamowi (Wyjścia 12:40, 41; Gal. 3:17). Z kolei 14 Nisan 33 roku n.e. Jezus spotkał się z apostołami i zawarł z nimi przymierze, przyrzekając, że wejdą w skład niebiańskiego rządu, który rozwiąże wszystkie problemy ludzkości (Łuk. 22:29).” Mamy tu wiele zmyślonych dat, których albo w Biblii nie ma albo daty te kolidują w sposób jawny z datami zawartymi w Biblii. Na przykład Świadkowie Jehowy nauczają, że Izraelici wyszli z Rameses w Egipcie 14 Nisan, a w Biblii pisze, że wyjście to nastąpiło 15 Nisan. Świadkowie Jehowy piszą, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) odbył z uczniami tak zwaną ostatnią wieczerzę 14 Nisan, a z Biblii wynika bezspornie, że było to 16 Nisan. Szerzej błędy te omówiłem we wcześniejszych listach. Bardzo proszę powróćmy myślami do zacytowanej książki i skupmy się na dacie: „Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan.” Kiedy przygotowywałem się do zebrania i zgodnie z zaleceniem z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej sprawdzałem zawartość publikacji pod kątem ścisłości informacji i jej zgodności z Biblią napotkałem duże trudności. To, że data roczna została zmyślona nie miałem wątpliwości. Chodziło mi o datę 14 Nisan, jako dnia przekroczenia przez pana Abrahama rzeki Eufrat. Żaden z wersetów biblijnych, na które się powołano, daty takiej nie podawał. Po zebraniu poprosiłem więc wielu Świadków Jehowy o pomoc w znalezieniu tej daty. Mijają lata i żaden Świadek Jehowy nie potrafił mi wskazać nawet wersetu, w którym mowa o przekraczaniu przez pana Abrahama rzeki Eufrat. Pewnego dnia zauważyłem na Faceboku – internetowej grupie towarzyskiej – profil Świadków Jehowy w Polsce. Liczebność kilka tysięcy osób. Zapisałem się do niej jako zainteresowany i zadałem pytanie o przejście przez Eufrat przez pana Abrahama. Zacytowano mi fragment książki o ważnej dacie w historii biblijnej. Nie była to jednak odpowiedź na moje pytanie, ale źródło informacji, którego wiarygodność chciałem sprawdzić. Zadałem więc taktowne pytania pomocnicze, ale zamiast odpowiedzi moje pytania usunięto a mnie z grupy wydalono bez ostrzeżenia i wytłumaczenia przyczyny. W związku z powyższym mam pytanie do członków Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za treść dogmatów wiary Świadków Jehowy skąd wzięli oni informację o przekraczaniu przez pana Abrahama rzeki Eufrat. Przejście to opisano dość dokładnie w książce Naśladujmy ich wiarę: *** ia rozdz. 3 s. 30 ak. 18 „Ojciec wszystkich, którzy wierzą” *** Przekroczenie Eufratu Parę dni drogi od Charanu leży Karkemisz, gdzie karawany zwykle przeprawiają się przez Eufrat. Przypuszczalnie tutaj rzekę tę przekracza też Abraham. Najwyraźniej ma to miejsce w roku 1943 p.n.e., w 14 dniu miesiąca, który później nazwano Nisan (Wyjścia 12:40-43). Właśnie tego dnia przymierze Boga z Abrahamem wchodzi w życie. Jest to historyczne wydarzenie w dziejach ludu Bożego. Gdy Abraham znajduje się już po drugiej stronie Eufratu, kieruje się na południe, do kraju, który Jehowa obiecał mu pokazać. W powyższym opracowaniu podano przypuszczalne miejsce przekroczenia Eufratu, ale o dacie napisano, że jest ona najwyraźniejsza. Bardzo proszę sprawdźmy werset na który się powołano podając powyższą informację. Wyjścia 12:40-43 A pobyt synów Izraela, którzy mieszkali w Egipcie, trwał czterysta trzydzieści lat. I stało się pod koniec czterystu trzydziestu lat, w tymże dniu stało się, że wszystkie zastępy Jehowy wyszły z ziemi egipskiej. Jest to noc świętowania ze względu na Jehowę za to, że ich wyprowadził z ziemi egipskiej. Ze względu na Jehowę jest to noc świętowania wszystkich synów Izraela przez wszystkie ich pokolenia. I Jehowa rzekł jeszcze do Mojżesza i Aarona: „To jest ustawa dotycząca posiłku paschalnego: Żaden cudzoziemiec nie może go jeść. Nie ma tu nawet śladu informacji o przekraczaniu Eufratu. Mowa w nim, że pobyt Izraelitów w Egipcie trwał 430 lat. Ty,czasem Świadkowie Jehowy świadczą, że pobyt ten trwał 215 lat. Bardzo proszę sprawdźmy w leksykonie Świadków Jehowy zatytułowanym Wnikliwe poznawanie Pism: *** it-1 s. 351 ak. 6 Chronologia *** Chronologia egipska. Historia egipska wielokrotnie zazębia się z izraelską. W niniejszej publikacji wykazano, że Izraelici przybyli do Egiptu w 1728 r. p.n.e., a wyszli stamtąd 215 lat później, Różnica pomiędzy tym co pisze w Biblii, a co nauczają Świadkowie Jehowy spora. Bardzo proszę przypomnijmy sobie wypowiedź członka Ciała Kierowniczego z analizowanej audycji telewizji Broadcasting: „Jeżeli chodzi o Abrahama, wiemy, że razem z rodziną przekroczył Eufrat i wszedł do ziemi obiecanej 1943 roku przed naszą erą.” Użyte, przez spikera określenie przed naszą erą oznacza dziś zazwyczaj czas przed narodzinami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). A pomiędzy życiem pana Abrahama a narodzinami najszanowniejszego włacy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) był pobyt Izraelitów w Egipcie. Według Biblii Świadków Jehowy trwał on 430 lat, a według wierzeń Świadków Jehowy trwał on tylko 215 lat. Widzimy zatem, że daty z wierzeń Świadków Jehowy wyraźnie kolidują z datami zawartymi w Biblii. Jednocześnie Świadkowie Jehowy nauczają, że Biblia jest dokładna i można na niej polegać. Czarna rozpacz. Proszę zastanówmy się jak w świetle powyższych ustaleń brzmią słowa jakimi swoje kazanie zakończył najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson: „ (...) Pamiętajcie! Liczą się nie tylko ważne życiowe decyzje, ale przede wszystkim to, że dzień po dniu, dochowujemy wierności Jehowie.” Ja w zachowaniu Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy jak i zwykłych głosicieli Świadków Jehowy wierności w kwestiach teologicznych nie widzę. Często natomiast widzę niewiernych Świadków Jehowy lekceważących wielce takie lekcje jak ścisłość informacji czy też udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii. Powróćmy proszę myślami do wykładu najszanowniejszego pana Geoffrey Jacksona. Mówił on o przełomowych momentach w życiu człowieka. Przypomniał mi się fragment życia kiedy chciałem zostać Świadkiem Jehowy. Jako zainteresowany zapisałem się do teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Zacząłem badać Biblię, porządkować wersety. Świadkowie Jehowy zaczęli ze mną studiować książkę, czego naprawdę uczy Biblia.Jako naiwny, młody człowiek myślałem sobie – prawdą znalazłem. Czas pokazał jak wielce się myliłem Okazało się, że prowadzący studium starsi nie mają wiedzy wystarczającej. Że w Książce Czego naprawdę uczy Biblia są błędy. W międzyczasie dowiedziałem się, że pierwszy dzień Święta Przaśników wypada 15 Nisan, a tu na wykładzie kaznodzieja twierdzi, że jest to 13 Nisan. Poszukano dla mnie kogoś bardzie wykształconego. Potwierdził, że faktycznie w Książce, Czego naprawdę uczy Biblia, są błędy. Doszliśmy do wniosku, że trzeba napisać w tej kwestii list, a czas pokazał, że wiele listów. Część pomagał mi prowadzący ze mną starszy zredagować. Wysyłałem listy, ale odpowiedzi nie dostawałem. Większość Świadków Jehowy tkwi w tych błędach. Błędy te powiela. Sami w błąd wprowadzeni wprowadzają innych. Moim zdaniem sytuacja Świadków Jehowy jest katastrofalnie zła, a moralność w kwestiach duchowych bywa fatalna. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Być może w organizacji Świadków Jehowy są źli ludzie, którzy czuwają nad tym by Świadkowie Jehowy ośmieszali się publicznie. Myślę, że warto znaleźć przyczynę istniejącego zła i ją usunąć. W analizowanej audycji poruszono kwestię tego co robić gdy ktoś w obecności innych skrytykuje nasze wierzenia. Pokazano też film jak radzić sobie w takiej sytuacji. Myślę, że koniecznie powinno się nakręcić też film o tym jak postępować, gdy ktoś słusznie skrytykuje wierzenia Świadków Jehowy. Gdy dostrzeże jakiś ewidentny błąd. Co robić w takiej sytuacji? Jak postąpić? W filmie tym bohater powinien napisać list do Ciała Kierowniczego. Oprócz tego powinien ostrzec współwyznawców o błędzie. Udać się do starszych i poprosić również o napisanie listu. Starsi zaś powinni w tej kwestii skontaktować się z nadzorcą obwodu i wraz z nim też napisać list do Ciała Kierowniczego. Nadzorca obwodu powinien ostrzec innych nadzorców z którymi ma kontakt i wspólnie z nimi też list do Ciała Kierowniczego napisać. Powinien też w kwestię tę poruszyć ze swoim przełożonym i wraz z nim list napisać do członków Ciała Kierowniczego itd. A wszystko to z modlitwą o błogosławieństwo do najszanowniejszego Boga Jehowy w imieniu najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Myślę, że taki film koniecznie powinien jak najszybciej powstać. Świadkowie Jehowy powinni też koniecznie opracować procedury powiadamiania się o błędach. Na przykład w swoich publikacjach ostrzegać, że mogą one zawierać błędy i podawać adres najlepiej mailowy, do powołanej w tym celu rady czuwającej nad jakością treści wydawnictw i ich tłumaczenia. Być może pomogło by to w wyeliminowaniu bylejakości publikacji Świadków Jehowy. Tak myślę i z miłości do Świadków Jehowy postanowiłem powyższy list napisać. Postanowiłem też w tej intencji pomodlić się do Boga. Najszanowniejszy Jehowo Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy opracować metody najskuteczniejszego wychwytywania błędów i ich najlepszego naprawiania? Jeżeli mogę, to proszę o to najbardziej jak tylko człowiek prosić potrafi. W tej samej intencji postanowiłem się też pomodlić do najlepszego, spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów, Boga: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy opracować metody najskuteczniejszego wychwytywania błędów i ich najlepszego naprawiania? Jeżeli mogę, to proszę o to najbardziej jak tylko człowiek prosić potrafi. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadesz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, ma to sens co napisałem? A może wy znacie werset biblijny o przechodzeniu przez najszanowniejszego pana Abrahama przez Eufrat?
  4. Najszanowniejsi Forumowicze, do najpoważniejszych i najważniejszych błędów Świadków Jehowy należą błędne daty związane z ustaleniem dat z ostatnich dni życia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Błędy te wykazałem w poniższym liście jaki napisałem do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 21 dzień 3 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością czytam teksty dzienne przygotowane i nadzorowane przez Ciało Kierownicze. Czasami mnie one budują, ale bywa i tak, że przygnębiają lub wręcz przerażają. Podobnie było z tekstem dziennym, który dzisiaj postanowiłem szerzej omówić Sobota 3 lutego 2018 Muszę oznajmiać dobrą nowinę o królestwie (Łuk. 4:43). Jezus głosił „dobrą nowinę o królestwie” i oczekuje, że jego uczniowie będą robili to samo. Kto głosi właśnie takie orędzie „wszystkim narodom”? (Mat. 28:19). Odpowiedź jest oczywista — tylko Świadkowie Jehowy. Pewien duchowny w rozmowie z naszym bratem opowiadał, że gdy jako misjonarz działał w różnych krajach, wszędzie pytał Świadków, o czym głoszą. Jaką odpowiedź otrzymywał? Powiedział: „Byli oni na tyle głupi, że mówili to samo: ‚Głosimy dobrą nowinę o Królestwie’”. Nie było to jednak oznaką głupoty, lecz jedności, która powinna cechować prawdziwych chrześcijan (1 Kor. 1:10). Królestwo Boże jest również głównym tematem czasopisma Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy, które jest dostępne w 254 językach. Jego nakład wynosi prawie 59 milionów egzemplarzy, co czyni je najbardziej rozpowszechnionym czasopismem na świecie. W16.05 2:6 Podane daty, ilość tłumaczeń oraz nakład robi wrażenie. Mogło by to być powodem do chluby, gdyby jakość drukowanych w Strażnicy była dobra, ale niestety zwłaszcza w kwestiach biblijnych bywa ona na skandalicznie niskim poziomie. W tekście dziennym mowa o dobrej nowinie głoszonej przez najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Ta dobra nowina to całokształt jego nauk oraz wiedzy na temat jego życia. Niestety w tym temacie Świadkowie Jehowy do prymusów nie należą. Odrzucają oni nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach, w sposób bezsporny potwierdzające biblijną naukę o nieśmiertelności duszy i o ognistym Piekle – ognistej Gehennie w nazewnictwie Świadków Jehowy. *** w00 1.6 s. 6 Zmieniające się oblicze „chrystianizmu” — czy Bóg je aprobuje? *** Często jedno kłamstwo rodzi drugie. I tak się też stało w wypadku nauki o nieśmiertelności duszy. Utorowała drogę pogańskiej koncepcji wiecznych mąk w ognistym piekle. Temat piekła i nieśmiertelności duszy omówiłem już we wcześniejszych listach. Świadkowie Jehowy kwestionują też biblijne daty dotyczące wydarzeń z życia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bezsprzecznie najważniejszą datą w kalendarzu Świadków Jehowy jest dzień obchodzenia tak zwanej pamiątki. Bardzo proszę sięgnijmy do Strażnicy i przeczytajmy co na temat tego dnia napisano: *** w13 15.12 s. 19 ak. 11 ‛Będzie to dla was stanowić pamiątkę’ *** Otóż 13 Nisan, gdy zbliżał się dzień, ‛w którym miała być złożona ofiara paschalna’, Chrystus polecił Piotrowi i Janowi: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny” (Łuk. 22:7, 8). W Strażnicy tej napisano, że wydarzenie to nastąpiło 13 Nisan i powołano się na werset biblijny. Bardzo proszę zapoznajmy się z wersetem, na który się powołano: Łukasza 22:7, 8 Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. Z wersetu tego dowiadujemy się, że był to Dzień Przaśników. Osobom nie znającym Biblii i świąt Izraelskich informacja ta nic nie powie. Mogą one uwierzyć, że był to dzień 13 Nisan. Bardzo proszę sięgnijmy teraz do leksykonu Wnikliwe poznawanie Pism – wydawnictwo Świadków Jehowy - i dowiedzmy poszerzmy swoją wiedzę na temat Dnia Przaśników: *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan (…) Informacja ta jest zgodna z tym co pisze w Biblii: Kapłańska 23:6, 7 (...)„‚A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Jehowy. Przez siedem dni macie jeść przaśniki. Pierwszego dnia urządzicie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy. Teraz już mamy pewność, że na pewno nie był to dzień 13 Nisan, dlatego, że Święto Przaśników trwało od 15 do 21 Nisan. Inne zapisy biblijne precyzują nam datę tego spotkania. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 26:17; Marka 14:12 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Widzimy zatem, że data tego spotkania jest precyzyjna. Jest to 15 Nisan a nie jak nauczają Świadkowie Jehowy 13 Nisan. Wykazałem to nie raz Świadkom Jehowy. W życiu bywa tak, że jak człowiek głupi zostanie złapany na kłamstwie, lub na błędzie, to stara się odwrócił uwagę od spornej kwestii. Podobnie postępują Świadkowie Jehowy. Bardzo proszę zapoznajmy się z tym jak tę kwestię tłumaczą w leksykonie wnikliwe poznawanie Pism: *** it-2 s. 306 ak. 8-s. 307 ak. 1 Pascha *** „Pierwszy dzień Przaśników”. Wątpliwości pojawiają się również w związku z wypowiedzią z Mateusza 26:17: „Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: ‚Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?’”. Wyrażenie „pierwszy dzień” można tu przetłumaczyć na „przeddzień; dzień przed”. Na temat użycia greckiego słowa oddanego tu jako „pierwszy” w przypisie do Mateusza 26:17 (NW) czytamy: „Lub: ‚W przeddzień’. Takie tłumaczenie gr. słowa (...) [pròtos], po którym występuje wyraz w dopełniaczu, zgadza się ze znaczeniem i tłumaczeniem podobnej konstrukcji w Jn 1:15, 30: ‚istniał przede [pròtos] mną’”. W dziele A Greek-English Lexicon pod red. H. G. Liddella i R. Scotta (zrew. H. Jones, Oksford 1968, s. 1535) wyjaśniono że ‛pròtos jest czasami używane tam, gdzie należałoby się spodziewać pròteros [co znaczy „wcześniejszy”]’. (...) W uzasadnieniu tym odwołano się do języka greckiego i zasugerowano tutaj, że słowo pierwszy dzień może oznaczać przeddzień. Tłumacze Biblii Świadków Jehowy tezy tej nie podzielają. Załóżmy jednak, że to jest prawda. Przeddzień Święta Przaśników, które rozpoczyna się 15 Nisan, a kończy się w 21 Nisan. W najbardziej optymistycznej wersji będzie to jednak 14 Nisan, a nie 13 Nisan jak głoszą Świadkowie Jehowy. Na ten argument Świadkowie Jehowy mają przygotowane kolejne kłamstwo. Bardzo proszę sięgnijmy do leksykonu Wnikliwe poznawanie Pism i zapoznajmy się z nim: *** it-2 s. 306 ak. 8-s. 307 ak. 1 Pascha *** (…) W tamtym okresie Paschę powszechnie uważano za pierwszy dzień Święta Przaśników. A zatem tekst grecki — z uwzględnieniem żydowskiego zwyczaju — dopuszcza, że pytanie to zadano Jezusowi w dzień poprzedzający Paschę. Podana teza jest jawnie sprzeczna z tym co na ten temat pisze w Biblii. W biblii Święto Przaśników bywa nazywane Paschą a nie na odwrót: Łukasza 22:1 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. Podobną, tym razem zgodną z Biblią informację znajdziemy również w Strażnicy: *** w13 15.12 s. 18 ak. 6 ‛Będzie to dla was stanowić pamiątkę’ *** Chociaż więc sama Pascha przypadała na 14 Nisan, to nazwa ta mogła się też odnosić do całego ośmiodniowego okresu świątecznego (Wyjścia 12:14-17; Łuk. 22:1; Jana 18:28; 19:14). Podano też kolejne wersety, potwierdzające fakt, że w tamtym okresie Święto Przaśników było nazywane Paschą. Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi: Jana 18:28; Jana 19:14 Wtedy poprowadzili Jezusa od Kajfasza do pałacu namiestnika. A był wczesny ranek. Ale sami nie weszli do pałacu namiestnika, żeby się nie skalać, lecz żeby móc jeść posiłek paschalny. (...) A było właśnie przygotowanie Paschy; godzina była mniej więcej szósta. I powiedział do Żydów: „Oto wasz król!” Załóżmy jednak, że ktoś nie znany w Biblii w tamtym okresie mógł Paschę nazywać Świętem Przaśników. Istnieje jednak zacytowany werset biblijny, który wyklucza taką możliwość. Bardzo proszę przypomnijmy go sobie: Marka 14:12 (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” 13 Nisan, w przededniu Paschy, zgodnie z prawem ofiar paschalnych się nie składa, a z powyższego wersetu wynika bezspornie, że w dzień ten ofiara paschalna była składana – zatem nie mógł to być dzień 13 Nisan, jak głoszą i nauczają Świadkowie Jehowy. Nie są to jednak wszystkie kłamstwa Świadków Jehowy przygotowane w tym temacie. Całą tę argumentację przedstawiłem, z tego co zapamiętałem podczas studium jakie ze mną prowadzili Świadkowie Jehowy. Kolejnym pozabiblijnym argumentem dla obrony tego ewidentnego i bezczelnego kłamstwa była taka argumentacja. Izraelici wyszli z Egiptu 14 Nisan, najszanowniejszy pan Abraham przekroczył Eufrat 14 Nisan i dlatego też najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) musiał umrzeć 14 Nisan, nie mógł więc spotkać się z uczniami w dniu 15 Nisan. Według doktryny wiary Świadków Jehowy 14 Nisan jest ważną datą w historii biblijnej. Pisze o tym w książce Ojciec wszystkich, którzy wierzą. Bardzo proszę sprawdźmy, czy piszę prawdę: *** ia rozdz. 3 s. 30 „Ojciec wszystkich, którzy wierzą” *** Ważna data w historii biblijnej Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan. To ważna data w chronologii biblijnej. Tego samego dnia, z tym że 430 lat później, w roku 1513 p.n.e. Jehowa wyzwolił Izraelitów z niewoli egipskiej i otworzył przed nimi możliwość objęcia w posiadanie ziemi, którą obiecał Abrahamowi (Wyjścia 12:40, 41; Gal. 3:17). Z kolei 14 Nisan 33 roku n.e. Jezus spotkał się z apostołami i zawarł z nimi przymierze, przyrzekając, że wejdą w skład niebiańskiego rządu, który rozwiąże wszystkie problemy ludzkości (Łuk. 22:29). Po dziś dzień Świadkowie Jehowy właśnie 14 Nisan (zgodnie z kalendarzem żydowskim) obchodzą coroczną uroczystość Wieczerzy Pańskiej (Łuk. 22:19). Osoba naiwna i nie znająca Biblii może uwierzyć i w te kłamstwa. Ja co prawda Biblii dobrze nie znam, ale akurat wiedziałem, że wyjście Izraelitów z Egiptu nastąpiło 15 Nisan, co też powiedziałem. W odpowiedzi usłyszałem kolejne kłamstwo, którego nie znałem. Mianowicie dowiedziałem się, że najszanowniejszy pan Mojżesz zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i wyruszyć w stronę Sukkot. Okazało się, że ta niebiblijna informacja pochodzi z leksykonu Wnikliwe poznawanie Pism. Bardzo proszę sprawdźmy czy piszę prawdę: *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot Mamy tu do czynienia z kolejnym jawnym kłamstwem w sposób jawny kolidującym z tym co pisze w Biblii. Bardzo proszę sprawdźmy: Wyjścia 12:17; Liczb 33:3 (...)I będziecie obchodzić Święto Przaśników, gdyż w tymże dniu wyprowadzę wasze zastępy z ziemi egipskiej. (…) I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Jak przeczytaliśmy, najszanowniejszy Bóg w Księdze Wyjścia zapowiedział wcześniej Izraelitom, że wyprowadzi ich w Święto Przaśników a w Księdze Liczb mamy informację, że wyjście to rozpoczęło się 15 dnia miesiąca pierwszego nazajutrz po Passze. Trzeba tu jednak dodać, że w publikacjach Świadków Jehowy można też znaleźć zgodną z Biblią datę wyjścia z Rameses. Na przykład w tym samym leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism, ale w innym opracowaniu tak napisano: *** it-1 s. 536 Wyjście z Egiptu *** Izraelici wyruszyli liczną grupą z Rameses w Egipcie dnia 15 Nisan 1513 r. p.n.e. Podobną informację znajdziemy w Przebudźcie Się! - czasopiśmie wydawanym przez Świadków Jehowy. *** g96 8.11 s. 26 Czyje kierownictwo zasługuje na zaufanie? *** Nocą dnia 14 Nisan 1513 roku p.n.e. nastąpił punkt kulminacyjny serii wydarzeń, które złamały upór bezwzględnego tyrana, faraona, oraz innych Egipcjan i zmusiły ich do wypuszczenia z niewoli ludu Bożego — Izraelitów (2 Mojżeszowa 1:11-13; 12:29-32). Nazajutrz, dnia 15 Nisan, Izraelici tryumfalnie kroczyli w stronę pustyni dzielącej ich od Ziemi Obiecanej. Jak widzimy wierzenia Świadków Jehowy w tym temacie są pokręcone. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism zwolennik wyjścia Izraelitów z Rameses 14 Nisan znajdzie potwierdzenie swoich przekonań. Zwolennik wyjścia 15 Nisan też zostanie utwierdzony w swoich wierzeniach. Powróćmy proszę myślami do kłamstwa, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami 13 Nisan – kłamstwa jawnie sprzecznego z tym co pisze w Biblii, mianowicie z informacją, że było to pierwszego dnia przaśników, który według Biblii wypada 15 Nisan. Zastanawia mnie dlaczego Świadkowie Jehowy tak łatwo dają się manipulować zwodzących ich członkom sławetnego Ciała Kierowniczego. Być może zbytnio im ufają? Nie ulega wątpliwości, że są do tego zachęcani. Na przykład w lekcji nakładającej na Świadków Jehowy obowiązek sprawdzania Ścisłości informacji jest zachęta do polegania na publikacjach dostarczanych przez Ciało Kierownicze utożsamiane też z kanałem łączności, którym posługuje się najszanowniejszy Bóg Jehowa. Bardzo proszę zapoznajmy się z tą zachętą: *** be lekcja 40 s. 224 ak. 1-4 Ścisłość informacji *** (…) Ponadto rób dobry użytek z narzędzi do studiowania udostępnianych przez klasę niewolnika wiernego i roztropnego. Dzięki temu nie tylko poprawnie zrozumiesz wersety biblijne, ale też wyciągając z nich praktyczne wnioski, zachowasz równowagę i rozsądek. Aby więc twoje wypowiedzi były ścisłe, opieraj swe wystąpienia na „wzorze zdrowych słów”, a przy omawianiu znaczenia oraz zastosowania wersetów polegaj na kanale łączności, którym posługuje się Jehowa. (…) Myślę, że takie rady są pośrednią przyczyną trwania Świadków Jehowy w kłamstwach. Trwanie zaś w kłamstwie jak i samo kłamstwo jest według Biblii jak i oficjalnych nauk Świadków Jehowy czymś bardzo złym. Bardzo proszę sprawdźmy w publikacjach Świadków Jehowy, co też na temat kłamstwa piszą: *** w11 1.10 s. 3 Czy ktoś cię kiedyś okłamał? *** Czy ktoś cię kiedyś okłamał? KŁAMSTWO ze strony kogoś, komu ufałeś, to jedno z najbardziej przykrych doświadczeń. Może spowodować, że poczujesz się upokorzony, zły lub nawet zdradzony. Kłamstwa niszczą przyjaźnie i rozbijają małżeństwa. Sprawiają też, że ludzie tracą ogromne sumy pieniędzy. *** w03 15.3 s. 26 „Wargi prawdy zostaną utwierdzone na zawsze” *** ‛Występek, który usidla’ „Zły wpada w sidło wskutek występku warg, lecz prawy wydostaje się z udręki” — mówi Salomon (Przysłów 12:13). Kłamstwo jest występkiem warg, który staje się dla kłamcy śmiercionośną pułapką (Objawienie 21:8). Nieuczciwość może się wydawać łatwym sposobem na uniknięcie kary lub wybrnięcie z niewygodnej sytuacji. Ale czy jedno kłamstwo często nie pociąga za sobą następnych? Podobnie jak hazardzista, który początkowo stawia niewielkie kwoty, ale stopniowo ryzykuje coraz większe sumy, usiłując pokryć dotychczasowe straty, tak też kłamca szybko wpada w błędne koło. Popełniony występek warg usidla jeszcze w ten sposób, że kto okłamuje innych, może w końcu zacząć oszukiwać samego siebie. Na przykład wmawia sobie, że jest bardzo bystry i ma dużą wiedzę, choć w rzeczywistości wie niewiele. Zaczyna żyć w zakłamaniu. ‛Zbytnio sobie schlebia we własnych oczach, by znaleźć swoje przewinienie i je znienawidzić’ (Psalm 36:2). Jakąż pułapką okazuje się kłamstwo! Człowiek prawy nigdy nie dopuści do powstania takiej sytuacji. Nie zniży się do mówienia nieprawdy nawet w trudnych okolicznościach. Do trwania w prawdzie zachęca również cytowana już wcześniej lekcja dotycząca Ścisłości Informacji. Bardzo proszę zapoznajmy się z moim zdaniem dobrymi radami zawartymi w tej lekcji: *** be lekcja 40 s. 223 Ścisłość informacji *** Co powinieneś robić? Przekazuj informacje całkowicie zgodne z faktami. Dlaczego jest ważna? Jeżeli przekazujesz ścisłe informacje, dobrze to świadczy o tobie, o reprezentowanej przez ciebie organizacji oraz o Bogu, któremu oddajesz cześć. KIEDY mogłoby się zdarzyć, że chrześcijanin powiedziałby coś niezgodnego z prawdą? Gdyby na przykład powtarzał zasłyszaną wiadomość, której sam nie sprawdził. Albo gdyby przekręcał fakty, nie zdając sobie sprawy, że źle rozumie to, co przeczytał. Jeżeli dbamy o ścisłość nawet w szczegółach, nasi słuchacze dojdą do przekonania, iż mogą nam ufać również w sprawach większej wagi. (…) ‛Niewzruszenie trzymaj się wiernego słowa’. Twoje wystąpienia na zebraniach powinny wskazywać, że głęboko cenisz rolę zboru jako „filaru i podpory prawdy” (1 Tym. 3:15). Jeżeli więc zamierzasz posłużyć się jakimiś wersetami biblijnymi, musisz dobrze rozumieć ich sens. Weź pod uwagę kontekst oraz cel, w jakim zostały spisane. To, co mówimy na zebraniu zborowym, może być powtórzone. Oczywiście ‛wszyscy wielokrotnie się potykamy’ (Jak. 3:2). Ale naprawdę warto nabrać dobrego zwyczaju dbania o ścisłość przekazywanych informacji. Wielu braci zapisanych do teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej z czasem zostanie starszymi. Od osób, na których spoczywa taka odpowiedzialność, oczekuje się „więcej niż zwykle” (Łuk. 12:48). Gdyby starszy lekkomyślnie udzielił złej rady, która przysporzyłaby członkom zboru poważnych kłopotów, ściągnąłby na siebie niezadowolenie Boże (Mat. 12:36, 37). Aby więc brat mógł zostać starszym, musi być znany z tego, że ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzyma się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Dbaj o to, by twoje wyjaśnienia były zgodne ze „wzorem zdrowych słów”, czyli z ogółem prawd biblijnych (2 Tym. 1:13). Nie powinno cię to przerażać. Jeśli jeszcze nie zdążyłeś przeczytać całej Biblii, staraj się osiągnąć ten cel. Tymczasem jednak zastanów się, jak zamieszczone poniżej rady mogą ci pomóc w analizowaniu materiału, który planujesz wykorzystać podczas nauczania innych. Przede wszystkim zapytaj samego siebie: „Czy ten materiał jest zgodny z tym, czego już się dowiedziałem z Biblii? Czy przybliży słuchaczy do Jehowy, czy też wyniesie na piedestał mądrość tego świata i zachęci do kierowania się nią w życiu?” Jezus przecież powiedział: „Twoje słowo jest prawdą” (Jana 17:17; Powt. Pr. 13:1-5; 1 Kor. 1:19-21). (...) Sprawdzaj ścisłość informacji. W zilustrowaniu i objaśnieniu pewnych myśli mogą ci pomóc informacje o niedawnych wydarzeniach, cytaty oraz relacje z czyichś przeżyć. Ale jak się upewnić, że są one zgodne z prawdą? Możesz na przykład starać się je czerpać tylko z wiarygodnych źródeł. Pamiętaj też, że trzeba sprawdzać ich aktualność. Dane statystyczne szybko stają się przestarzałe, odkrycia naukowe często są rewidowane, a w miarę jak ludzie coraz lepiej poznają historię i języki starożytne, muszą korygować swoje wcześniejsze wnioski. Poza tym zachowuj dużą ostrożność, gdy zamierzasz wykorzystać wiadomości z gazet, telewizji, radia, poczty elektronicznej lub Internetu. W Księdze Przysłów 14:15 czytamy: „Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki”. Zadaj więc sobie pytania: „Czy to źródło jest znane z rzetelności? Czy dana informacja znajduje potwierdzenie także gdzie indziej?” Jeżeli masz wątpliwości, czy jest prawdziwa, w ogóle się na nią nie powołuj. Chodzę na zebrania Świadków Jehowy, oglądam ich telewizję Broadcasting i zauważyłem, że zwłaszcza w kwestiach biblijnych lekcja o ścisłości informacji bywa bardzo często lekceważona a zły przykład w tym temacie dają członkowie Ciała Kierowniczego, co też już wcześniej wykazałem w niejednym liście. Przeciętny Świadek Jehowy podobnie jak członkowie Ciała Kierowniczego ma kiepską znajomość Biblii oraz swoich własnych wierzeń, albo też jest świadomym kłamcą. Świadomym kłamcom zdarza się zaś nadużywać słowa prawda. Mówię prawdę – nie kłamię – zwodzą oni swe ofiary. Podobnie postępował jeden z największych biblijnych kłamców – najszanowniejszy pan apostoł Paweł. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa: Rzymian 9:1; Galatów 1:20; 1 Tymoteusza 2:7 (...)Prawdę mówię w Chrystusie; nie kłamię, (…) (...)A jeśli chodzi o sprawy, o których wam piszę — oto w obliczu Boga: nie kłamię. (...)ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy. Ten arcymistrz obłudy zachował jednak odrobinę szczerości. W jednym ze swoich listów opisał schemat swej obłudy, której deklarowanym celem była chęć wybawienia niektórych. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii: 1 Koryntian 9:19-22 Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Jehudejczyków stałem się jakby Jehudejczykiem, aby pozyskać Jehudejczykiem; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Deklarowanym celem jego kłamstw było to by prawda Boga uwydatniła się ku jego chwale: Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale, to dlaczego jeszcze i ja jestem osądzany jako grzesznik? Moim zdanie pokrętna to i chora logika. Według Biblii podobnie postępował również najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Mamił on słuchające go tłumy zwodniczymi przypowieściami, a celem tego podstępu było to by słuchacze nie dostąpili przebaczenia. I nie ja tak nauczam, ale pisze o tym w Biblii. Bardzo proszę sprawdźmy: Mateusza 13:34; Marka 4:34; Łukasza 8:10; Marka 4:10-12 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)On zaś rzekł: „Wam dano zrozumieć święte tajemnice królestwa Bożego, ale dla pozostałych jest to w przykładach, żeby patrząc, patrzyli na próżno, i słuchając, nie pojęli znaczenia. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Również ten mistrz zwodzenia powoływał się naprawdę: Jana 8:31, 32 I przemówił Jezus do Jehudejczyków, którzy mu uwierzyli: „Jeżeli pozostajecie w moim słowie, to rzeczywiście jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. W Biblii znajdziemy też kłamliwe słowa na temat samego najszanowniejszego Boga Jehowy. Na przykład w Księdze liczb napisano, że Bóg nie jest człowiekiem, by miał kłamać czy żałować: Liczb 23:19 (...)Bóg nie jest człowiekiem, by miał kłamać, ani synem ludzkim, by miał żałować.(...) Jeżeli jednak w Księdze Rodzaju napisano prawdę, to Bóg żałował swoich dzieł: Rodzaju 6:5, 6 (...)A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Zastanawiające też jest to, że przecież z Biblii wynika, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga: Rodzaju 1:26, 27 I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo(...) (...)I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Można zatem wyciągnąć wniosek, że każda skłonność myśli Boga jest wyłącznie zła. Zły Bóg stworzył złych ludzi . Bardzo proszę przypomnijmy sobie jeszcze słowa Boga, który wyjawił najszanowniejszemu panu prorokowi Samuelowi, z których również wynika, że żałował swojej decyzji: 1 Samuela 15:10, 11 (...)Wtedy doszło do Samuela słowo Jehowy, mówiące: „Doprawdy, żałuję, że sprawiłem, by Saul panował jako król, gdyż odwrócił się od podążania za mną i nie wykonał moich słów”. I Samuel się tym dręczył, i wołał do Jehowy przez całą noc. Tego samego proroka Bóg namówił do okłamania swego narodu: 1 Samuela 15:29 (...)A ponadto Wspaniałość Izraela się nie sprzeniewierzy i nie będzie On niczego żałował, nie jest bowiem ziemskim człowiekiem, żeby miał czegoś żałować”. Mogło być jednak na odwrót. Bóg mógł tylko udawać, że żałował stworzenia ludzi, mógł tylko udawać, że żałował powołania najszanowniejszego pana Saula na króla nad Izraelem. Z Biblii bowiem wynika, że Bóg zmienił Saulowi serce na inne. Wcześniej mogło być ono wierne, skromne i prostolinijne, ale Bóg je mógł zmienić na niewierne, dumne i obłudne. O tym, że zmiana serca króla Saula na inne nastąpiła pisze w Biblii. Bardzo proszę przeczytajmy: 1 Samuela 9:22, 10,1,6,9 (...)Wtedy Samuel wziął Saula (...)Potem Samuel wziął flakon z olejkiem i wylał mu na głowę, i pocałowawszy go, rzekł: „Czyż to nie dlatego, że Jehowa namaścił cię na wodza nad swoim dziedzictwem? (...)I zacznie na ciebie oddziaływać duch Jehowy, i przemawiać będziesz z nimi jak prorok, i zmienisz się w innego człowieka. (..) A gdy tylko obrócił ramię, by odejść od Samuela, Bóg zaczął przemieniać jego serce w inne; (…) Zwodzenie, jest to jedna z cech charakterystycznych Boga Biblii. Bardzo proszę przeczytajmy co w wizji jeden z jego proroków: 1 Królów 22:19-23 (...)Oto widzę Jehowę siedzącego na swoim tronie oraz cały zastęp niebios stojący przy nim, po jego prawicy i po lewicy. I Jehowa rzekł: ‚Kto obałamuci Achaba, żeby wyruszył i padł pod Ramot-Gilead?’ I jeden zaczął mówić to, drugi zaś mówił owo. W końcu wystąpił pewien duch i stanąwszy przed Jehową, powiedział: ‚Ja go obałamucę’. Na to Jehowa rzekł do niego: ‚W jaki sposób?’ Wówczas powiedział: ‚Pójdę i stanę się duchem zwodniczym w ustach wszystkich jego proroków’. On więc rzekł: ‚Obałamucisz go i powiedzie ci się. Idź i zrób tak’. I oto Jehowa włożył ducha zwodniczego w usta wszystkich tych twoich proroków; ale Jehowa zapowiedział ci nieszczęście”. Wizja moim zdaniem nieciekawa. Bardzo trudno zorientować się, kiedy Bóg lub też któryś z jego proroków mówi prawdę lu też w sposób bezczelny kłamie - zaklinając się przy tym, że mówi prawdę. A sprawa jest bardzo poważna. Najszanowniejszy pan apostoł Paweł wymienia kłamców w jednym szeregu wraz z homoseksualistami, mordercami. Bardzo proszę sprawdźmy: 1 Tymoteusza 1:8-11 (...)Wiemy zaś, że Prawo jest bardzo dobre, jeśli tylko ktoś z niego prawidłowo korzysta, wiedząc o tym, iż prawo zostało ogłoszone nie dla człowieka prawego, lecz dla dopuszczających się bezprawia i krnąbrnych, bezbożnych i grzeszników, wyzutych z lojalnej życzliwości i skalanych, ojcobójców i matkobójców, morderców, rozpustników, mężczyzn kładących się z mężczyznami, porywaczy, kłamców, krzywoprzysięzców, a także ze względu na wszystko inne, co jest przeciwne zdrowej nauce zgodnej z chwalebną dobrą nowiną szczęśliwego Boga, którą mi powierzono. Jeszcze gorszą przyszłość zapowiedziano dla kłamców w Księdze Objawienia. Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. (...) Sprawa jest więc piekielnie poważna. Myślę, że nadszedł odpowiedni moment do podsumowania tego listu. Świadkowie Jehowy mają wśród swoich dogmatów wiary ewidentne bezsprzeczne kłamstwa. Przykładem jednego z takich kłamstw, jest omówiony w liście dogmat wiary, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami 13 Nisan: *** w13 15.12 s. 19 ak. 11 ‛Będzie to dla was stanowić pamiątkę’ *** Otóż 13 Nisan, gdy zbliżał się dzień, ‛w którym miała być złożona ofiara paschalna’, Chrystus polecił Piotrowi i Janowi: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny” (Łuk. 22:7, 8). Tymczasem według Biblii było to 15 Nissan – pierwszego dnia Święta Przaśników: Marka 14:12; Kapłańska 23:6, 7 (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” (...)„‚A piętnastego dnia tego miesiąca jest Święto Przaśników dla Jehowy. Przez siedem dni macie jeść przaśniki. Pierwszego dnia urządzicie święte zgromadzenie. Nie możecie wykonywać żadnej ciężkiej pracy. Przyłapani na kłamstwie Świadkowie Jehowy mają przygotowane kolejne kłamstwa, mające na celu odwrócenie uwagi od zdemaskowanego kłamstwa. Na przykład, że pierwszy dzień przaśników można przetłumaczyć na przeddzień. To jedno kłamstwo nie wystarcza, dlatego, że przeddzień święta przaśników wypada na 14 Nisan. Dlatego też członkowie Ciała Kierowniczego wymyślili kolejne kłamstwo. Mianowicie, że Święto Przaśników było nazywane Paschą. W takim wypadku przeddzień paschy wypadał by 13 Nisan. Kłamstwo to też koliduje z Biblią, bo jak przeczytaliśmy, w dniu spotkania była składana ofiara paschalna. Zgodnie z prawem 13 Nisan ofiar paschalnych się nie składa. Pomimo tak oczywistych argumentów członkowie Ciała Kierowniczego przygotowali dla Świadków Jehowy kolejne kłamstwa. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) musiał umrzeć 14 Nisan, bo 14 Nisan to bardzo ważna data biblijna. 14 Nisan Izraelici opuścili Rameses w Egipcie. 14 Nisan najszanowniejszy pan Abraham przekroczył Eufrat: *** ia rozdz. 3 s. 30 „Ojciec wszystkich, którzy wierzą” *** Ważna data w historii biblijnej Abraham przekroczył rzekę Eufrat w roku 1943 p.n.e., w dniu 14 Nisan. Czy najszanowniejszy pan Abraham 14 Nisan przekroczył Eufrat tego nie wiem. Wiem jednak, że daty takiej nie potrafię znaleźć w Biblii. Nie udało mi się też znaleźć ani jednego Świadka Jehowy, który by potrafił taką datę w Biblii pokazać. Nie udało mi się też znaleźć nawet najmniejszej wzmianki o przekraczaniu Eufratu przez najszanowniejszego pana Abrahama. Dlatego mam pytanie do Ciała Kierowniczego – gdzie w Biblii jest wzmianka o przekraczaniu Eufratu przez najszanowniejszego pana Abrahama? Jak widzimy sprawa jest bardzo poważna. W niektórych kwestiach stopień zakłamania Świadków Jehowy jest zatrważająco wielki. Jako zainteresowany chodzę na zebrania Świadków Jehowy i zdarza się, że co innego słyszę a gdy sprawdzam w Biblii co innego widzę. I nie wiem czy to jest celowe zwodzenie czy też zatrważające niedouczenie połączone z lekceważeniem takich lekcji jak ścisłość informacji. Myślę, że Świadkowie Jehowy powinni w trybie pilnym coś w tej kwestii zrobić. Podjąć jakieś kroki zaradcze. Ja z miłości do Świadków Jehowy postanowiłem napisać ten list. Postanowiłem też pomodlić się w ich intencji: Najszanowniejszy Boże Jehowo, Biblijny Boże Prawdy, który przynajmniej teoretycznie nie może kłamać, czy mogę Cię o to prosić byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz wszystkim Twoim czcicielom, ale również i samemu sobie pomóc w wkroczeniu na najlepszą drogę prawdy? Jeżeli tak, to Ciebie o to proszę najbardziej. W tej samej intencji postanowiłem się też pomodlić do najlepszego, spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boga. Najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boże, czy mogę Ciebie prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy, wszystkim chrześcijanom oraz wszelkim innym istotom, w tym też Bogu Biblii wkroczyć na najlepszą z najlepszych dróg prawdy? Jeżeli mogę, to bardzo, a to bardzo mocno, najmocniej jak tylko potrafię prosić, proszę. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy o tym myślicie. Można jakoś pomóc Świadkom Jehowy pomóc naprawić błędy?
  5. Świadkowie Jehowy, stale pracują nad udoskonalaniem przekładu swojej Biblii. Temu też zagadnieniu zostało poświęcone kazanie zamieszczone w telewizji Broadcasting. Zainspirowało mnie ono do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 21 dzień 2 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, bardzo sobie cenię telewizję Broadcasting. Znajduję tam wiele moim zdaniem cennych rad i ciekawych spostrzeżeń. W pamięci zapadły mi słowa z kazania najszanowniejszego pana Geofreya Jacksona członka Ciała Kierowniczego poświęconego odpowiedzialności tłumaczy Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment tego kazania: (...)„Zajrzyjmy teraz do Biblii i przeczytajmy bardzo ciekawe słowa z Hebrajczyków 13:7,17 Pamiętajcie o tych, którzy wśród was przewodzą. (...) Bądźcie posłuszni tym, którzy wśród was przewodzą. (...) Najwyraźniej Komitet przekładu Nowego Świata miał w pamięci przestrogę Jezusa Chrystusa, żeby nikogo nie nazywać wodzem. I chociaż w greckim tekście listu listu do Hebrajczyków występuje tu inne słowo to przy tłumaczeniu musimy być na tę kwestię wyczuleni.” (...) A teraz bardzo proszę przypomnijmy sobie całą przestrogę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), na którą powołał się najszanowniejszy pan Geofrey Jackson: Mateusza 23:8-10 (...)wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Ani nie dajcie się nazywać ‚wodzami’, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus. Nauka powyższa jest bardzo prosta i nie dotyczy ona tylko tak zwanych wodzów. Według niej chrześcijanie powinni się nazywać braćmi i nie powinni dawać się nazywać nauczycielami. Tymczasem w Biblii najszanowniejszy pan apostoł Paweł, sam o sobie pisał, że jest nauczycielem: 1 Tymoteusza 2:7 (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy. Ale nie tylko najszanowniejszy pan apostoł Paweł zlekceważył naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Podobnie postępują Świadkowie Jehowy. Sami siebie zaczęli nazywać nauczycielami. Bardzo proszę sprawdźmy w ich literaturze, czy piszę prawdę: *** w07 1.2 s. 13 Dlaczego czynienie uczniów sprawia mi radość *** Wcześniej niektórzy traktowali nas jak zwykłych sprzedawców książek, ale gdy zaczęliśmy odczytywać i objaśniać wersety, zrozumieli, że jesteśmy nauczycielami Słowa Bożego. *** w02 1.9 Naśladuj Wielkiego Nauczyciela ***  1, 2. (a) Pod jakim względem wszyscy jesteśmy nauczycielami? *** km 7/94 s. 8 ak. 7 Pomagajmy drugim poznawać prawdę *** Jehowa umożliwił nam poznanie prawdy. Starajmy się przy każdej sposobności dzielić się nią z napotykanymi ludźmi, nawiązując z nimi rozmowy na podstawie naszych publikacji. W ten sposób damy dowód, że jesteśmy publicznymi nauczycielami, którzy pragną wiecznotrwałego dobra drugich (Mat. 28:19, 20). Moim zdaniem nauka zawarta w tej Kwestii jest prosta. Chrześcijanie nie powinni się nazywać nauczycielami, ale braćmi – uczniami jedynego Nauczyciela. Bardzo proszę powróćmy do nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa): Mateusza 23:8-10 (...)wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Ani nie dajcie się nazywać ‚wodzami’, bo jeden jest wasz Wódz, Chrystus. Tym razem skupimy się na przykazaniu, by nikogo nie nazywać ojcem. I w tym przypadku zły przykład dla chrześcijan dał najszanowniejszy pan apostoł Paweł: 1 Koryntian 4:15, 16 (...)Choćbyście bowiem mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, na pewno nie macie wielu ojców; bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem przez dobrą nowinę. Toteż upraszam was, stańcie się moimi naśladowcami. Proszę zwróćmy uwagę, że nie tylko nazwał on sam siebie ojcem, ale także zaczął upraszać by chrześcijanie stali się jego naśladowcami. W kwestii nie nazywania nikogo ojcem najszanowniejsi Świadkowie Jehowy stali się naśladowcami najszanowniejszego pana apostoła Pawła i używają w języku polskim słowa ojciec: *** w13 15.12 s. 20 ak. 13 ‛Będzie to dla was stanowić pamiątkę’ *** W miarę jak dorastały kolejne pokolenia, ojcowie przekazywali synom ważne lekcje na temat tamtych wydarzeń. *** w12 1.4 s. 23 Chronił, żywił i przewodził *** W trakcie lektury tego artykułu zrozumiemy, dlaczego dzisiaj wszyscy — a zwłaszcza ojcowie — powinni naśladować jego wiarę. Tym samym Świadkowie Jehowy wzgardzili przykazaniem władcy Jehoszua (Jezusa). A przecież tak niewiele trzeba by być posłusznym w tej kwestii najszanowniejszemu władcy Jehoszaua Masziach (Jezusowi Chrystusowi). Przecież istnieją inne słowa, których można by stosować zamiast słowa ojciec. Na przykład tata, tatuś, rodzic. Słowo zaś ojciec zarezerwować tylko i wyłącznie na określenie Ojca Niebiańskiego. Z powyższej analizy wynika, że Świadkowie Jehowy nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) traktują wybiórczo. Część z nich starają się przestrzegać, inną zaś część ignorują. Moim zdaniem taka sytuacja jest zła i powinna zostać zmieniona w trybie pilnym. Ja by dopomóc Świadkom Jehowy w dokonaniu stosownych zmian postanowiłem napisać ten list oraz pomodlić się w ich intencji: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Świadkom Jehowy przestrzegać nauk ich Nauczyciela oraz sprawić by jako organizacja znaleźli oni dla siebie i swych sympatyków jak najlepszą drogę prowadzącą do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to najbardziej jak potrafi prosić człowiek. Z wyrazami najwyższego szacunki i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o poruszonych w liście problemach? Ma to sens co napisałem?
  6. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się już styczniowa audycja telewizji Broadcasting. Była ona do obejrzenia tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201801_1_VIDEO Pierwsze przemówienie najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 21 dzień 2 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem styczniową audycję telewizji Broadcasting, poświęconą zgromadzeniu statutowemu tak zwanego 2017 roku. Jako pierwszy kazanie wygłosił najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. W kazaniu swym poruszył on kwestię ognistego Piekła. Bardzo proszę przypomnijmy sobie jego słowa: (…) W Kościołach chrześcijaństwa wierzy się, że Bóg smaży ludzi w ognistym Piekle.(...) Świadkowie Jehowy w Piekło nie wierzą, dlatego, że tak naucza Ciało Kierownicze. Ze zdania, które wypowiedział najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson można wywnioskować, że Świadkowie Jehowy nie są chrześcijanami. I jest w tym rozumowaniu cząstka prawdy. Bycie chrześcijaninem wiąże się z przyjęciem nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Tak też nauczają Świadkowie Jehowy. Bardzo proszę zajrzyjmy do kilku deklaracji wiary zawartych w publikacjach Świadków Jehowy: *** it-1 s. 379 ak. 1 Chrześcijanin *** Prawdziwi chrześcijanie naśladują przykład Jezusa, który był Wielkim Nauczycielem i „Świadkiem Wiernym” na rzecz Jehowy *** w12 15.7 s. 31 ak. 17 „Jeden Jehowa” zgromadza swoją rodzinę *** Naszym wzorem jest Chrystus (Efez. 4:17-21). *** it-1 s. 993 ak. 4 Jezus Chrystus *** Pan Jezus Chrystus jest zatem „Naczelnym Pełnomocnikiem i Udoskonalicielem naszej wiary”. Przez spełnienie proroctw i objawienie przyszłych zamierzeń Bożych oraz przez to, co mówił, co czynił i kim był, stworzył niewzruszone podstawy, na których musi spoczywać prawdziwa wiara (Heb 11:1; 12:2). Przynajmniej teoretycznie Świadków Jehowy można by zaliczyć do kościołów chrześcijańskich, ale nie stu procentowych. Na przykład odrzucają oni naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), który rozwiną naukę o ognistym Piekle – o ognistej Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy. Żadna inna postać biblijna nie dostarczyła tylu informacji na temat ognistego Piekła - Gehenny, co sam najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Trzeba w tym momencie dodać, że użyte przez najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona słowo Piekło w różnych przekładach Biblii na język polski może odnosić się do Szeolu Hadesu, gdzie stosowaną zapłatę za swe złe postępowanie mogą odbierać grzesznicy po śmierci, ale jeszcze przed zmartwychwstaniem. Słowo Piekło może się też odnosić do Gehenny – miejsca gdzie trafić mogą źli ludzie po zmartwychwstaniu i sądzie ostatecznym. Bardzo proszę sięgnijmy do Biblii i zapoznajmy się z naukami dotyczącymi Piekła. W biblii informację na temat tego co się może stać z człowiekiem po śmierci Bóg odsłaniał stopniowo. Bardzo proszę przypomnijmy sobie co w Biblii napisano na temat tego co po śmierci może czekać człowieka. W Starym Testamencie testamencie dowiadujemy się, że miejscem przebywania ludzi zmarłych jest Szaol - miejsce przez Świadków Jehowy nazywany w Nowym Testamencie Hadesem. Niektórzy tłumacze biblijny miejsce te nazywają Piekłem, Otchłanią, Krainą Umarłych, Snem Śmierci: 1 Samuela 2:6 (...)Jehowa to Ten, który uśmierca, i Ten, który zachowuje przy życiu, Ten, który sprowadza do Szeolu, i Ten, który wyprowadza. Stan umarłych w biblii został przyrównany do snu: Psalm 13:3, Dzieje 13:36, Jana 11:11-14 (...)Racz sprawić, by zajaśniały moje oczy, tak bym nie zapadł w sen śmierci(...) Bo przecież Dawid służył wyraźnej woli Bożej w swoim pokoleniu i zapadł w sen śmierci, i został złożony ze swymi praojcami, i ujrzał skażenie. (...)Rzekł to (Jehoszua - Jezus), a potem im powiedział: Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby goarrow-10x10.png obudzić ze snu”. Uczniowie rzekli więc do niego: „Panie, jeżeli udał się na spoczynek, wyzdrowieje”. Jezus mówił jednak o jego śmierci. Lecz oni mniemali, że mówi o odpoczywaniu we śnie. Toteż Jezus rzekł im wtedy otwarcie: „Łazarz umarł(...) Bóg w Biblii zakazał Izraelitom kontaktów z umarłymi: Powtórzonego Prawa 18:10-12 (...)Niech się nie znajdzie u ciebie nikt,(...) kto się wypytuje umarłego. Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy(...) W Księdze Daniela pojawiła się idea czasów ostatecznych zapowiadająca możliwość zmartwychwstania – część ludzi zostanie nagrodzonych część ukaranych po czas niezmierzony: Daniela 12:1, 2 (...)„A w owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który stoi dla dobra synów twego ludu. I nadejdzie czas takiej udręki, jakiej nie sprowadzono, odkąd się pojawił którykolwiek naród, aż do owego czasu. A lud twój w owym czasie ujdzie cało — każdy, kto się znajdzie zapisany w księdze. Z tych zaś, którzy śpią w prochu ziemi, wielu się zbudzi: jedni do życia po czas niezmierzony, a drudzy na pohańbienie i odrazę po czas niezmierzony. Więcej informacji na temat tego co się może dziać z człowiekiem po śmierci i po zmartwychwstaniu znajdziemy w Nowym Testamencie w naukach najszanowniejszegio władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Hebrajczyków 1:1, 2 (...)Bóg, który dawno temu przy wielu okazjach i wieloma sposobami przemawiał do naszych praojców za pośrednictwem proroków, przy końcu tych dni przemówił do nas za pośrednictwem Syna, którego ustanowił dziedzicem wszystkiego i przez którego uczynił systemy rzeczy. On sam osobiście uważał się za proroka Bożego, który tylko przekazywał naukę Boską: Jana 12:48, 49 (...)Kto mnie lekceważy i nie przyjmuje moich wypowiedzi, ma swego sędziego. Słowo, które powiedziałem — ono go osądzi w dniu ostatnim; ponieważ ja nie mówiłem sam z siebie, ale to Ojciec, który mnie posłał, dał mi przykazanie dotyczące wszystkiego, co mam powiedzieć i co mówić. Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) powtórzył i rozwinął tezę zapisaną w Księdze Daniela dotyczącą czasów zmartwychwstania: Jana 5:25-29 „Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłuchają, będą żyli. Bo jak Ojciec ma życie sam w sobie, tak też dał Synowi, aby miał życie sam w sobie. I dał mu władzę sądzenia, gdyż jest on Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu. Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) uchylił też rąbka tajemnicy odnośnie tego co może czekać człowieka w okresie od śmierci do zmartwychwstania. Z jego przypowieści o Szeolu, zwanym też Przepaścią, Krainą Umarłych, Otchłanią, Piekłem, Hadesem, Miejscem Męczarni wynika, że źli ludzi mogą liczyć na bolesną karę jeżeli byli źli. Proszę zapoznajmy się z tą przypowieścią: Łukasza 16:19-31 (...)„Był pewien bogaty człowiek, który zwykł się stroić w purpurę i len oraz dzień w dzień wspaniale się bawił. Ale u jego bramy kładziono pewnego żebraka imieniem Łazarz, obsypanego wrzodami i pragnącego się nasycić tym, co spadało ze stołu bogacza. Psy zaś przychodziły i lizały jego wrzody. Po pewnym czasie żebrak umarł i został zaniesiony przez aniołów na miejsce u piersi Abrahama. „Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’. Lecz Abraham rzekł: ‚Dziecko, pamiętaj, że ty za życia w pełni otrzymałeś rzeczy dobre, tak jak Łazarz — rzeczy złe. Teraz jednak on doznaje tu pocieszenia, ty zaś znosisz udrękę. A prócz tego wszystkiego między nami a wami została ustanowiona wielka przepaść, tak iż ci, którzy chcą przejść stąd do was, nie mogą, ani stamtąd nie można się przedostać do nas’. Wtedy on rzekł: ‚W takim razie proszę cię, ojcze: poślij go do domu mego ojca — mam bowiem pięciu braci — żeby im dał dokładne świadectwo, by i oni się nie dostali do tego miejsca męczarni’. Ale Abraham powiedział: ‚Mają Mojżesza i Proroków; niech ich słuchają’. Wtedy on rzekł: ‚Bynajmniej, ojcze Abrahamie, lecz jeśli ktoś z umarłych pójdzie do nich, okażą skruchę’. On zaś mu powiedział: ‚Jeśli nie słuchają Mojżesza i Proroków, to nie dadzą się przekonać, choćby ktoś powstał z martwych’”. Najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) jako pierwszy ze znanych mi biblijnych proroków rozwinął naukę o Piekle Ognistym zwanym też Jeziorem Ognia lub Ognistym Piecem do którego trafią złoczyńcy po zmartwychwstaniu. Świadkowie Jehowy zamiast słowa Piekło używają słowa Gehenna. Ludzie niedouczeni nauczają, że miejsce to jest symboliczne i ogień w nim też. Nie jest to jednak biblijna nauka. W Ewangelii Mateusza znajdujemy przypowieść i co najważniejsze jej wytłumaczenie. Proszę zapoznajmy się z tą przypowieścią: Mateusza 13:24-30 (...)Podał im (Jehoszua - Jezus) inny przykład, mówiąc: „Królestwo niebios stało się podobne do człowieka, który na swym polu zasiał wyborne nasienie. Kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i między pszenicę nasiał chwastów, i odszedł. Gdy źdźbło wyrosło i wydało plon, wtedy ukazały się też chwasty. Podeszli więc niewolnicy gospodarza i rzekli do niego: ‚Panie, czyż nie posiałeś na swym polu wybornego nasienia? Skąd się zatem wzięły chwasty?’ On powiedział do nich: ‚Jakiś nieprzyjaciel, jakiś człowiek, to uczynił’. Rzekli do niego: ‚Czy więc chcesz, żebyśmy poszli i je zebrali?’ On powiedział: ‚Nie, żebyście przypadkiem, zbierając chwasty, nie wykorzenili wraz z nimi pszenicy. Pozwólcie obu rosnąć razem aż do żniwa, a w porze żniwa powiem żniwiarzom: Najpierw zbierzcie chwasty i powiążcie je w wiązki na spalenie, potem idźcie zgromadzić pszenicę do mojego spichrza’”. A teraz proszę zapoznajmy się z wytłumaczeniem tej przypowieści: Mateusza 13:36-42, 49, 50 (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On (Jehoszua - Jezus), odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami...” (...)Tak właśnie będzie podczas zakończenia systemu rzeczy: aniołowie wyjdą i oddzielą niegodziwych od prawych, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami...” Podobną naukę o ognistym Piekle znajdziemy też w innych kazaniach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę zapoznajmy się z nimi: Mateusza 5:22, 27-30; Mateusza 10:28; Mateusza 18:9, Łukasza 12:4, 5; Marka 9:43-49 (...)Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie (ognistemu Piekłu). (...) „Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jeśli więc twoje prawe oko cię gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało wrzucono do Gehenny (Piekła). Także jeśli twoja prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało znalazło się w Gehennie (Piekle). (...)I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy, ale raczej bójcie się tego, który może i duszę, i ciało zgładzić w Gehennie (Piekle). (...)Także jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do życia, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do ognistej Gehenny (ognistego Piekła). (...)Ponadto mówię wam, moi przyjaciele: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie są w stanie nic więcej uczynić. Ale wskażę wam, kogo się bać: Bójcie się tego, który gdy zabije, ma władzę wrzucić do Gehenny (Piekła). Tak, mówię wam: Tego się bójcie. (...)„I gdyby cię gorszyła twoja ręka, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kalekim, niż z dwiema rękami pójść do Gehenny (Piekła), w ogień nieugaszony. —— A jeśli cię gorszy twoja stopa, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie wejść do życia kulawym, niż z dwiema stopami zostać wrzuconym do Gehenny (Piekła). —— Jeśli zaś gorszy cię twoje oko, odrzuć je; lepiej jest dla ciebie wejść jednookim do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu zostać wrzuconym do Gehenny (Piekła), gdzie ich czerw nie umiera, a ogień nie jest gaszony. Podobną naukę znajdziemy w Księdze Objawienia, z której wynika, że jest to świadectwo dane przez Boga poprzez najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Objawienie 1:1, 2 (...)Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby pokazać swym niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A on posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi, który złożył świadectwo o słowie danym przez Boga i o świadectwie danym przez Jezusa Chrystusa — o wszystkim, co ujrzał. W Księdze tej Gehenna – Piekło zostały nazwane Drugą Śmiercią, Jeziorem Płonącym Ogniem i Siarką – Jeziorem Ognia. Bardzo proszę przeczytajmy: Objawienie 20:10, 14, 15; 21:8 (...)A Diabeł, który ich wprowadzał w błąd, został wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie już się znajdowali zarówno bestia, jak i fałszywy prorok; i będą męczeni dzień i noc na wieki wieków. (...)A śmierć i Hades wrzucono do jeziora ognia. To oznacza drugą śmierć: jezioro ognia. A kogokolwiek nie znaleziono zapisanego w księdze życia, tego wrzucono do jeziora ognia. (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Proszę podsumujmy nauki szanownego pana Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dotyczących Piekła. Człowiek po śmierci trafia do Krainy Umarłych w różnych tłumaczeniach lub wersetach zwanej też Szeolem, Przepaścią, Otchłanią, Piekłem lub Hadesem, Snem Śmierci gdzie jeżeli był niegrzeczny może cierpieć za karę: Łukasza 16:22-24 (...)„Także bogacz umarł i został pogrzebany. A w Hadesie podniósł oczy, będąc w męczarniach, i w oddali ujrzał Abrahama oraz Łazarza u jego piersi. Zawołał więc i rzekł: ‚Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, by umoczył w wodzie czubek palca i ochłodził mi język, gdyż znoszę udrękę w tym buchającym ogniu’. W czasach ostatecznych, po sądzie ostatecznym źli ludzie już po zmartwychwstaniu, mogą trafić już wraz z ciałem do Ognistego Piekła zwanego też Gehenną, Jeziorem Ognia, Drugą Śmiercią, gdzie dręczeni są niegodziwcy: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Bardzo proszę podsumujmy ten list. Nauka o ognistym Piekle jest ponad wszelką wątpliwość nauką biblijną i chrześcijańską. Najwięcej informacji na temat ognistego Piekła znajdziemy w naukach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Każdy kto kwestionuje tę naukę odrzuca autorytet Biblii i nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Zapiera się jego nauk. Dokładnie tak w tej kwestii postępują Świadkowie Jehowy. Istnieje w pełni uzasadniona obawa, że w czasie ostatecznym najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zaprze się Świadków Jehowy i okazać się może, że cała ich działalność okaże się dla Świadków Jehowy szkodliwa. I nie jest to moje zdanie ale logiczny wniosek wyciągnięty z nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zapisanych w Biblii. Bardzo proszę przeczytajmy wersety, z których ten wniosek wyciągnąłem: Mateusza 10:32-34 (...)„Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim — przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach. (…) Wypływa z tego wniosek, że stan wiedzy biblijnej Świadków Jehowy na temat Piekła jest katastrofalnie niski. Doktryna wiary, Świadków Jehowy, według której ognistego Piekła nie ma podważa on w sposób jawny i bezdyskusyjny nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), nauki Boga Ojca, na którego się władca Jehoszua (Jezus) powoływał, oraz autorytet Biblii teoretycznie będącej podstawą wierzeń Świadków Jehowy.. Moim zdaniem jest to bardzo zła, wręcz katastrofalna sytuacja i powinna zostać ona zweryfikowana w trybie pilnym. Ja, by pomóc Świadkom Jehowy, napisałem ten list. Postanowiłem też pomodlić się w tej intencji do Boga: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów, Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Świadkom Jehowy zrozumieć kwestię Piekła Ognistego oraz sprawić by jako organizacja znaleźli oni dla siebie i swych sympatyków jak najlepszą drogę prowadzącą do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to najbardziej jak potrafi prosić człowiek. Z wyrazami najwyższego szacunki i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski A Wy najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tematach poruszonych w tym liście? Ma to sens co napisałem?
  7. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się już styczniowa audycja telewizji Broadcasting. Była ona do obejrzenia tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201801_1_VIDEO Pierwsze przemówienie najszanowniejszego pana Geoffreya Jacksona zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski 15 dzień 2 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem styczniową audycję telewizji Broadcasting, poświęconą zgromadzeniu statutowemu tak zwanego 2017 roku. Najnowszą comiesięczną audycję zapowiedział najszanowniejszy pan Kenneth Flodin - Pomocnik Komitetu nauczania – słowami: „Audycja którą zobaczycie (...) na pewno się wam spodoba.” Moim zdaniem popełnił on nietakt zawarty w zwrocie – na pewno się wam spodoba. Zauważyłem, że ludzie, w tym i Świadkowie Jehowy mają różne gusta. Na przykład Świadkowie Jehowy mają różne ulubione piosenki. Jedne im się podobają bardziej, inne mniej, jeszcze inne mogą się nie podobać. Podobnie może być z filmową twórczością Świadków Jehowy. Myślę, że stosowniejsze były by słowa – być może się wam spodoba. Zresztą podobanie się audycji nie jest priorytetowe. Audycja może się nie podobać. Moim zdaniem najważniejsze jest to by audycja wywarła pozytywny wpływ na jej odbiorców. Mi ta audycja się nie spodobała. Było w niej zbyt wiele frazesów, samochwalstwa, w którym tradycyjnie prym wiedzie sławetne Ciało Kierownicze, które samo siebie zachwala i nazywa niewolnikiem wiernym i roztropnym. Tymczasem ja, jako zainteresowany religią Świadków Jehowy poszukiwacza Boga postrzegam to grono jako niewierne i pozbawione rozsądku, chociaż marzy mi się by Ciało Kierownicze się zmieniło. By stało się wierne i rozsądne. W tym też celu piszę swoje listy. Styczniową audycję rozpoczął moim zdaniem fatalnym kazaniem najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson – członek Ciała Kierowniczego. Kazanie poświęcone było uświęceniu imienia najszanowniejszego Boga Jehowy. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce zostało poświęcone one między innymi najszanowniejszemu panu Szatanowi. Chodząc na zebrania Świadków Jehowy zauważyłem, że często za wszystko co złe na Ziemi czy w Niebie się dzieje winią oni pana Szatana. Pan Geoffrey Jackson tak nauczał: (...) Co Szatan tak naprawdę od wieków poddaje krytyce? Przede wszystkim reputacje Jehowy. Jego imię. (...) Szatan na różne sposoby stara się oczernić święte imię Jehowy. Między innymi przedstawia go jako mściwego i okrutnego Boga. (…) Pisząc szczerze, chodząc od wielu lat na zebrania Świadków Jehowy, czytając różne publikacje poświęcone najszanowniejszemu panu Szatanowi nie przypominam sobie bym spotkał się choć z jednym wersetem z Biblii, z którego wynika, że najszanowniejszy pan Szatan, przedstawiał Boga Biblii jako mściwego i okrutnego. Również najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson nie poparł swojej tezy żadnym wersetem Biblijnym, tym samym w rażący sposób zlekceważył wielce lekcję z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskie nakładającej na Świadków Jehowy obowiązek udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragment tej lekcji: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe i zawiera natchnione obietnice, na których opieramy swą nadzieję (2 Tym. 3:16, 17). (…) Moim zdaniem najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson dał bardzo zły, kary godny przykład wszystkim telewidzom i słuchaczom telewizji Broadcasting. Za takie lekceważenie swoich obowiązków powinien zostać przykładnie ukarany. Może nie od razu karą śmierci, ale na pewno kara powinna być poważna bo takimi uwagami nie przyczynił się on do uświęcenia imienia Jehowy ale do jego skalania. Chcący lub niechcący zasugerował on, że autorem Biblii jest najszanowniejszy pan Szatan. Proszę przypomnijmy sobie słowa, które wypowiedział pan Geoffrey Jackson: „Szatan na różne sposoby stara się oczernić święte imię Jehowy. Między innymi przedstawia go jako mściwego i okrutnego Boga. (…) Jak już wspomniałem, nie znam żadnego wersetu z Biblii, w którym pan Szatan przedstawia Boga Biblii jako mściwego i okrutnego. W Biblii sam Bóg nazywa siebie mściwym. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Rzymian 12:19 (...)Nie mścijcie się sami, umiłowani, lecz pozostawcie miejsce srogiemu gniewowi; napisano przecież: „Pomsta jest moja; ja odpłacę, mówi Jehowa”. Gniewu Jehowy doświadczyło całe złe dorosłe pokolenie Izraelitów, które pomarło na Pustyni Zagłady w drodze do Ziemi Obiecanej. O tym też w Biblii napisano: Liczb 32:13 I Jehowa zapłonął gniewem na Izraela, i sprawił, że się błąkali po pustkowiu przez czterdzieści lat, aż wyginęło całe pokolenie, które postępowało niegodziwie w oczach Jehowy. Również w Biblii Bóg został nazwany okrutnym Bogiem, przez jednego ze swoich czcicieli. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Hioba 30:21 (...)Zmieniasz się, by stać się dla mnie okrutnym; całą potęgą swej ręki żywisz do mnie wrogość. Gniewne, okrutne postępowanie względem wybranego przez siebie ludu to cecha charakterystyczna Boga Biblii i każdy inteligentny i rozsądny czytelnik Biblii powinien cechę tę zauważyć: Izajasza 5:25 (...)Dlatego Jehowa zapałał gniewem na swój lud i wyciągnie swą rękę przeciw niemu, i ich uderzy. I góry zadrżą, a trupy ich będą jak odpadki pośrodku ulic.(...) To w Biblii napisano, o imieniu Boga, że przychodzi z daleka płonąc gniewem: Izajasza 30:27 (...)Oto imię Jehowy przychodzi z daleka, płonąc jego gniewem, z ciężkimi chmurami. Wargi jego napełniły się potępieniem, a jego język jest jak trawiący ogień. W Biblii też napisano, że gniew jest przeklęty: Rodzaju 49:7 (...)Przeklęty ich gniew, gdyż jest okrutny, oraz ich furia, gdyż się sroży (…) Można z tego wyciągnąć wniosek, że że i Bóg Biblii jest przeklęty. A wszystko to na temat Boga w Biblii napisano i przy żadnym z tych wersetów nie ma wzmianki, że są to słowa pana Szatana. Proszę spróbujmy jakoś podsumować ten list. Analizując kazanie jakie wygłosił najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson na temat uświęcania imienia Bożego doszedłem do wniosku, że insynuacjami na temat najszanowniejszego pana Szatana, pan Geoffrey usiłował odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów Boga Biblii czym nie przyczynił się do uświęcenia, ale wprost przeciwnie do skalania tego imienia, tym samym przyczynił się on do skalania organizacji Świadków Jehowy. Moim zdaniem źle się stało, co też skłoniło mnie do napisania powyższego listu. Postanowiłem pomodlić się też w intencji Świadków Jehowy oraz ich Boga: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł uświęcać Świadkom Jehowy imię ich Boga w sposób najlepszy z możliwych? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Bogu Biblii pozbyć się wszystkich wad, jakie on ma? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Ciału Kierowniczemu Świadków Jehowy, oraz wszystkim Świadkom Jehowy i w ogóle wszystkim istotom nabrać takich cech jak rozsądek i wierność? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę cię prosić o to byś pomógł Ciału Kierowniczemu Świadków Jehowy, oraz wszystkim Świadkom Jehowy i w ogóle wszystkim istotom pozbyć się takich cech jak samochwalstwo, pycha, i innych złych cech a w zamian nauczyć ich cnót niezbędnych do zbawienia? Jeżeli mogę, to proszę cię o to tak bardzo, jak tylko człowiek prosić potrafi. Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. A Wy najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tematach poruszonych w tym liście? Ma to sens co napisałem?
  8. Najszanowniejsi Forumowicze, na zebraniach Świadków Jehowy rozpoczęto analizę książki Jezus - droga prawda i życie. https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1102014603 Po pierwszym zebraniu, na którym była analizowana ta książka dokonałem kilku spostrzeżeń, z którymi postanowiłem się podzielić. Dlatego też napisałem list otwarty do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 3 dzień 2 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsze Ciało Kierownicze, najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, na zebraniach Świadków Jehowy rozpoczęto analizę książki Jezus — droga, prawda i życie / wydawnictwo Świadków Jehowy. Uważam, że bardzo dobrze się stało, że został poruszony ten temat. Obserwując i analizując wierzenia Świadków Jehowy zauważyłem, że najwięcej mitów, pseudo biblijnych baśni a czasami wręcz błazeńskich spekulacji w wierzeniach Świadków Jehowty związanych jest z postacią najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pierwszy analizowany rozdział nosi tytuł Droga, prawda i życie. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy podczas tego studium to wyświetlone na ekranie wielkie zdjęcie brodatych mężczyzn. Zwróciłem uwagę na fakt, że wszyscy przedstawieni na ilustracji brodaci mężczyźni mieli bardzo podobne umodelowane fryzury i podobnie przystrzyżone brody. To, że Izraelici noszą brody to coś normalnego. Kwestię tę reguluje prawo ich Boga: Kapłańska 19:27 (...)„‚Nie wolno wam ścinać włosów dookoła głowy na wysokości pejsów i nie wolno ci niszczyć skraju swej brody. Rzeczą naturalną bywa, że wielbiciele jakiegoś idola próbują się upodobnić do swego idola. Rzeczywistość jest jednak taka, że Świadkowie Jehowy zazwyczaj brody nie noszą bo taki jest jeden z wymogów organizacyjnych, jawnie przeciwny prawu Bożemu i chrześcijańskiej tradycji. Temat ten poruszyłem już w jednym z moich wcześniejszych listów. Przejdźmy proszę do analizy wybranych fragmentów książki: „DLACZEGO CZTERY EWANGELIE? Być może się zastanawiałeś, dlaczego Bóg chciał, żeby spisano aż cztery relacje o życiu Jezusa i jego naukach. (…) Bardzo ciekawe pytanie, ale ja spytał bym raczej dlaczego Świadkowie Jehowy używają tylko czterech ewangelii. W czasach bliższych działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) było wśród chrześcijan rozpowszechnione znacznie więcej ewangelii. Interesując się dziejami chrześcijan natknąłem się na wzmiankę o piątej ewangelii: „Cyryl Jerozolimski (386) „Stoi napisane w Ewangelii według Hebrajczyków, że gdy Chrystus chciał zejść na ziemię do ludzi, dobry Ojciec wezwał potężną moc niebieską, którą nazwał Michałem i polecił Chrystusa jego pieczy. Moc ta zeszła na świat i została nazwana Maryją, i Chrystus przebywał w jej łonie siedem miesięcy. Następnie ona sprawiła, że się narodził i wzrastał w kształtach, i wybrał Apostołów [...] został ukrzyżowany i wzięty przez Ojca". Cyryl zapytał: ,,Gdzie w czterech ewangeliach zostało napisane, że święta Dziewica, Matka Boga, jest mocą'?". Mnich odpowiedział: „W Ewangelii Hebrajczyków". „Tak więc — rzekł Cyryl — mamy pięć ewangelii? Jaka jest piąta?" Mnich odpowiedział: „To jest ewangelia spisana przez Hebrajczyków" [...]” Kolejną znaną ewangelią jest Ewangelia Barnaby: „Ewangelia Barnaby zaliczana była do kanonu ksiąg Nowego Testamentu przez Kościoły Aleksandrii do roku 325. Z pism Ireneusza (130-200), który popierał ideę Jedności Boga wiadomo, że krążyła ona w pierwszym i drugim wieku po narodzinach Jezusa.” Kolejną ciekawą ewangelią jest Ewangelia Tomasza: „Ewangelia Św. Tomasza Apostoła To są tajemne słowa, które wypowiedział Jezus żywy, a zapisał je Didymus Juda Tomasz (Św. Apostoł).” Myślę, że każdy poważny badacz dziejów najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) powinien zapoznać się ze wszystkimi ewangeliami zachowanymi do naszych czasów. Powróćmy proszę do myślami do analizowanej książki. Czytelnicy zostali zachęceni do wyobrażenia sobie czterech ewangelistów: „Wyobraź sobie, że przy słynnym nauczycielu stoi czterech mężczyzn. Ten, który stoi przed nim, ma kantor podatkowy. Po prawej jest lekarz, a po lewej przysłuchuje się mu rybak, który jest bliskim przyjacielem nauczyciela. Czwarty mężczyzna, który przygląda się z tyłu, jest młodszy od pozostałych.” W moim umyśle nasunęło się pytanie, dlaczego Świadkowie Jehowy oraz inni czytelnicy tej książki mają sobie wyobrażać coś co w sposób jawny koliduje z wierzeniami Świadków Jehowy. Według wierzeń Świadków Jehowy lekarz, ewangelista Łukasz nie zalicza się do naocznych świadków wydarzeń z życia najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Pisze o tym w wydawnictwie encyklopedycznym Świadków Jehowy zatytułowanym Wnikliwe poznawanie Pism. Bardzo proszę sprawdźmy: *** it-1 s. 1230 Łukasz *** Lekarz i wierny towarzysz apostoła Pawła, pisarz jednej z Ewangelii oraz Dziejów Apostolskich. Jego pisma świadczą o tym, że odebrał staranne wykształcenie. A posługiwanie się terminami medycznymi wskazuje, iż rzeczywiście był lekarzem (Łk 4:38; Dz 28:8). Łukasz nie zalicza siebie do naocznych świadków wydarzeń z życia Chrystusa, które opisał w swej Ewangelii (Łk 1:2). Najwidoczniej więc został jego uczniem jakiś czas po Pięćdziesiątnicy 33 r. n.e. Powstaje pytanie skąd są te informacje, na których Świadkowie Jehowy sformułowali ten dogmat wiary? Jest to pytanie do członków Ciała Kierowniczego odpowiedzialnego za wierzenia Świadków Jehowy. Proszę powróćmy do analizy książki. Kolejną wzmianką z analizowanego materiału jest kontrowersyjne stwierdzenie dotyczące czterech ewangelii z Biblii Świadków Jehowy: „Jednak każda z tych relacji jest dokładna.” Zdanie to w sposób jawny koliduje z wierzeniami Świadków Jehowy, które bezspornie podważają wiarygodność sprawozdań ewangelicznych. Na przykład według ewangelii najszanowniejszy władca Jehoszua (Jezus) spotkał się z uczniami pierwszego dnia przaśników to jest 15 Nisan w przeddzień tak zwanej ostatniej wieczerzy: Mateusza 26:17-19 Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” On rzekł: „Idźcie do miasta, do człowieka tego a tego, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: ‚Mój wyznaczony czas jest bliski; chcę w twoim domu obchodzić Paschę z moimi uczniami’”. I uczniowie uczynili, jak im kazał Jezus, i przygotowali posiłek paschalny. By wiedzieć w jaki dzień powyższe spotkanie się odbyło niezbędna jest elementarna wiedza Biblijna dotycząca świąt obchodzonych przez Izraelitów. Po pierwsze trzeba wiedzieć, że Święto Przaśników było nazywane Paschą: Łukasza 22:1 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. Po drugie trzeba wiedzieć, którego dnia jakiego miesiąca przypada pierwszy dzień Święta Przaśników. Tę wiedzę wykształceni Świadkowie Jehowy mają. Proszę sprawdźmy w ich leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism: *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan... Według dogmatu wiary Świadków Jehowy działo się to 13 i 14 Nisan: *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** 13 Nisan (czwartek po południu) Przygotowanie Paschy Mt 26:17-19 14 Nisan Jezus spożywa posiłek paschalny z dwunastoma Widzimy, że Świadkowie Jehowy podważają zawartą w Biblii datę. Wniosek z tego wynika taki, że Świadkowie Jehowy podważają prawdziwość zawartych w ewangeliach informacji i to pomimo tego, że w tej kwestii trzy znajdujące się w Biblii Świadków Jehowy ewangelie są zgodne w tym temacie: Marka 14:12 Łukasza 22:7, 8 (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?(...) Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”(...) Skoro już jesteśmy przy temacie dokładności relacji ewangelicznych to bez wątpienia można znaleźć w nich niedokładności. Na przykład w tak zwanej Ewangelii Mateusza mowa o przepowiedni proroka Jeremiasza. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 27:9, 10 (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”. Próżno jednak szukać tego proroctwa w Księdze Jeremiasza. Słowa o trzydziestu srebrnikach znajdziemy w Księdze Zachariasza. Można o tym przeczytać w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism: *** it-1 s. 1037 ak. 1 Judasz *** Zdrajcy zaproponowano 30 srebrników (66 dolarów, jeśli chodziło o sykle) (Mt 26:14, 15). (...) Prorok Zachariasz otrzymał „trzydzieści srebrników” za pasienie ludu. Jehowa wzgardził tą nikczemną zapłatą i uznał ją za miernik tego, jak niewierni Izraelici oceniali Jego samego (Za 11:12, 13). A zatem proponując za Jezusa zaledwie 30 srebrników, przywódcy religijni dali do zrozumienia, iż według nich jest niewiele wart. Zarazem jednak wypełnili proroctwo z Zachariasza 11:12 Czytając ewangelie najwięcej niedokładności zauważyłem w pięciu różnych relacjach dotyczących pierwszego spotkania z ludźmi zmartwychwstałego najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Bardzo proszę przeczytajmy je uważnie Mateusza 28:1-7 (...)Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”. Łukasza 24:1-12 (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom. Ale te wypowiedzi wydały im się niedorzecznością i nie wierzyli niewiastom. [[Piotr zaś wstał i pobiegł do grobowca pamięci, a pochyliwszy się, zobaczył same bandaże. Odszedł więc, zdumiewając się w sobie tym, co się zdarzyło.]] Jana 20:1-10 (...)W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. W Ewangelii Marka mamy do wyboru dwa różne zakończenia: Marka 16:1-9 (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały. Ale wszystko, co nakazano, opowiedziały krótko tym, którzy byli wokół Piotra. A potem sam Jezus wysłał przez nich od wschodu na zachód święte i niezniszczalne obwieszczenie o wiecznotrwałym wybawieniu. Marka 16:9-11 (...)Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli.(...) Czytając te różne relacje zauważymy wiele różnic, co do ilości niewiast, które poszły do grobu najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa), oraz co do wydarzeń, które w ten dzień nastąpiły. Z powyższych wersetów wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, będącego podstawą wierzeń w zmartwychwstanie. W tej kwestii chrześcijanie byli podzieleni, o czym pisał najszanowniejszy pan apostoł Paweł: 1 Koryntian 15:12-19 (...)A jeśli o Chrystusie jest głoszone, że został wskrzeszony z martwych, jakże to niektórzy wśród was mówią, że nie ma zmartwychwstania umarłych? Jeżeli rzeczywiście nie ma zmartwychwstania umarłych, to i Chrystus nie został wskrzeszony. Ale jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to z całą pewnością daremne jest nasze głoszenie i daremna jest nasza wiara. A ponadto okazujemy się fałszywymi świadkami Bożymi, gdyż przeciwko Bogu złożyliśmy świadectwo, że wskrzesił Chrystusa, a on go nie wskrzesił, jeśli umarli rzeczywiście nie mają być wskrzeszeni. Bo jeśli umarli nie mają być wskrzeszeni, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to wasza wiara jest daremna; jeszcze jesteście w swych grzechach. W takim razie również ci, którzy zapadli w sen śmierci w jedności z Chrystusem, poginęli. Jeżeli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, to spośród wszystkich ludzi jesteśmy najbardziej godni politowania. Z przeprowadzonej analizy wynika bezspornie, że Biblia nie jest dokładna pod każdym względem, że są w niej różniące się szczegółami opisy tego samego zdarzenia, a kto uznaje taką Biblię i naucza, że każda relacja ewangeliczna jest dokładnie to kłamie. Powstaje pytanie dlaczego kłamie? Czy nie zna Biblii i wierzeń Świadków Jehowy? A może zna, ale chce wprowadzić czytelników w błąd? Jaka jest tego nie wiem. Wiem jednak, że z analizy tematu wyłonił się nam najważniejszy aspekt działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) opisany w Biblii. Mianowicie to, że okłamywał on tłumy po to by nie dostąpiły one przebaczenia: Pisze o tym otwarcie w Biblii. Bardzo proszę sprawdźmy czy piszę prawdę: Mateusza 13:34, Marka 4:10-12; Mateusza 13:13, 14 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. (...)Właśnie dlatego mówię do nich, używając przykładów, gdyż patrząc, patrzą na próżno i słysząc, słyszą na próżno, i nie pojmują sensu; i spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które mówi: ‚Słuchając, będziecie słyszeć, ale na pewno nie pojmiecie sensu; i patrząc, będziecie patrzeć, ale na pewno nie będziecie widzieć. Z powyższych wersetów biblijnych wynika bezspornie, że celem działalności najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) było okłamywanie tłumów by nie dostąpiły przebaczenia. Znaczna część opisanych w Biblii nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) to przykłady mające ukryte w sobie drogie tajne znaczenie. Celem ich było wprowadzenie tłumów w błąd. Dlatego też niezmiernie ważne jest w analizie tych nauk branie takiej ewentualności pod rozwagę. Trzeba też pamiętać o tym, że w Biblii można znaleźć same nauki nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) wypowiadane i do tłumów i do uczniów. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 16:24; Marka 8:34; Łukasza 9:23 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...)Przywoławszy do siebie tłum wraz ze swymi uczniami, rzekł do nich: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...)Potem przemówił do wszystkich: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i dzień po dniu bierze swój pal męki, i stale mnie naśladuje. Z powyższych wersetów możemy wyciągnąć wniosek, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) mógł okłamywać nie tylko tłumy ale również swoich uczniów, którzy mogli się czuć zdezorientowani. Świadczy o tym zanotowane w Biblii pytanie najszanowniejszego pana apostoła Piotra: Łukasza 12:41 (...)Wtedy Piotr rzekł: „Panie, czy kierujesz ten przykład do nas, czy też do wszystkich?” Proszę podsumujmy ten pierwszy rozdział analizowanej książki. 1. W kwestii brody Świadkowie Jehowy postanowili porzucić przykład najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Moim zdaniem dają pod tym względem zły przykład. 2. Kwestia najszanowniejszego pana Łukasza Ewangelisty. Według mojej znajomości Biblii dogmat wiary Świadków Jehowy o tym, że nie znał on osobiście najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) jest niebiblijny, chociaż teoretycznie możliwy. Dogmat ten jednak w sposób jawny koliduje z lekcją z Teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej nakładającej na Świadków Jehowy wymóg udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Proszę zapoznajmy się z fragmentami tej lekcji: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe (…) 3. Kwestia dokładności sprawozdań ewangelicznych. Bezspornie są w niej niedokładności. Analizując Biblię powinniśmy brać to pod rozwagę. 4. Kwestia przypowieści najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Z Biblii wynika bezsprzecznie, że zwodził on tłumy przypowieściami mającymi ukryte znaczenie. Wyjaśnienie tych przypowieści zarezerwowane było tylko dla wtajemniczonych uczniów. O tej zwodniczej dziłalności powinniśmy koniecznie pamiętać analizując nauki i życie najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). 5. Kwestia imienia najszanowniejszego władcy Jehoszua Maszicah (Jezusa Chrystusa). Moim zdaniem prawdziwe jego imię powinno być znane chrześcijanom.. Zawiera ono w sobie niemal całe imię Jehowa i zastąpienie tego imienia przezwiskiem Jezus jest niemal równoznaczne z usuwaniem imienia Bożego z Biblii. W tej kwestii napisałem do Świadków Jehowy już nie jeden list. I chociaż ten punkt napisałem jako ostatni uważam go za najważniejszy wręcz podstawowy. Naukę o najszanowniejszym władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) chrześcijanie powinni zaczynać od nauki poprawnej formy tego imienia. Na zakończenie tego listu postanowiłem zaapelować do jego czytelników. Jeżeli widzicie w publikacjach Świadków Jehowy jakieś błędy i nieścisłości piszcie listy do odpowiedzialnego za nie Ciała Kierowniczego i módlcie się w dobrej wierze za pomyślność chrześcijan. Ja list napisałem i postanowiłem się też pomodlić: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich dobrych Bogów Boże, czy mogę cię poprosić o to by Świadkowie Jehowy zajęli właściwe, dobre stanowisko w kwestii noszenia brody; i w kwestii ewangelisty Łukasza, i w kwestii dokładności sprawozdań ewangelicznych, i w kwestii odróżnienia prawdy od kłamstwa w naukach najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) oraz w kwestii jego prawdziwego imienia? Jeżeli mogę o to prosić, to bardzo, najbardziej jak tylko można o to proszę. Z wyrazami największego szacunku oraz życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, a czy wy czytaliście analizowany rozdział tej książki? Jeżeli tak, to na co zwróciliście uwagę?
  9. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, czytając wczorajszy tekst dzienny natknąłem się na taką informację: „Maria (...) słuchała jego [Jezusa] słowa (Łuk. 10:39). (...) Ponad 60 lat później apostoł Jan napisał: „Jezus miłował Martę oraz jej siostrę” (Jana 11:5). Te natchnione słowa z pewnością świadczą, że Marta wzięła sobie do serca życzliwe skarcenie udzielone jej przez Jezusa i dokładała starań, by przez resztę życia wiernie służyć Jehowie.” Co myślicie o tej informacji? Jest ona ścisła, rzetelna i zgodna z Biblią?
  10. Najszanowniejsi Forumowicze, rzeczą znaną jest, że mężczyźni Świadków Jehowy odróżniają się od wiernych prawu chrześcijan tym, że nie noszą brody. O tej kwestii wspomniał też w jednym ze swoich kazań, najszanowniejszy pan Stephen Lett - członek Ciała Kierowniczego. Kazanie to było dostępne tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/VODPgmEvtMorningWorship/pub-jwbmw_201610_1_VIDEO Kazanie to zainspirowało mnie do napisania listu. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 25 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, cenię sobie działalność Świadków Jehowy i z przyjemnością oglądam telewizję Broadcasting. Znajduję tam wiele cennych rad i za nie bardzo dziękuję. Czasami jednak zdarza się, że znajduję rady, które oceniam jako złe, a nawet bardzo złe. Do takich złych rad zaliczam rady dotyczące noszenia brody. W pamięci utkwiło mi kazanie najszanowniejszego pana Stephena Letta, członka Ciała Kierowniczego, który starannie goli sobie brodę. Proszę przypomnijmy sobie fragment tego kazania: Poranny program duchowy - Stephen Lett - Nigdy nie bądź przyczyną zgorszenia. 1 Koryntian 8:9 (...)Baczcie jednak, żeby czasem to wasze prawo nie stało się dla słabych zgorszeniem. Czy to nie jest ciekawe? Jeżeli korzystając z przysługującego nam prawa gorszylibyśmy drugich nie dokonywalibyśmy wyboru zgodnego z tymi słowami. W wersecie 13 tego samego rozdziału apostoł Paweł mówi, że jeżeli by to miało zgorszyć brata już nigdy więcej nie zje mięsa. Czy podobnie jak Paweł chętnie zrzekamy się naszych praw do noszenia brody, mocnego makijażu czy spożywania alkoholu? (...) Moim zdaniem najszanowniejszy pan Stephen Lett w powyższym rozumowaniu powołując się na werset z Biblii w rażący sposób naciągnął jego treść do lansowania swoich własnych upodobań. Najszanowniejszy pan apostoł Paweł zadeklarował, że już nigdy nie zje mięsa, a pan Lett zasugerował, że zrzekł on się również prawa do noszenia brody, mocnego makijażu czy spożywania alkoholu. Jeżeli już Świadkowie Jehowy chcieli by zastosować się do zacytowanej rady to przestali by jeść mięso. Tymczasem najszanowniejszy pan Lett, który sam brody nie nosi powołując się na wersety z Biblii, który o brodzie nie wspominają zasugerował, że chrześcijanie powinni zrzec się prawa do noszenia brody.. W tej kwestii postawił niejako siebie jako wzór do naśladowania. Chciałbym tutaj dodać, że kwestia noszenia brody przez chrześcijan to nie tylko prawo, ale również obowiązek. W prawie danym Izraelitom wyraźnie tę kwestię uregulowano: Kapłańska 19:27 „‚Nie wolno wam ścinać włosów dookoła głowy na wysokości pejsów i nie wolno ci niszczyć skraju swej brody.” Prawo to najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) ugruntował: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Wynika z tego, że wierni prawu chrześcijanie powinni nosić brody. Oglądając rysunki czy też filmy Świadków Jehowy mające przedstawiać najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa czy też najszanowniejszego pana Pawła, Świadkowie Jehowy przedstawiają ich z brodami, ale zazwyczaj sami brody nie noszą. Wygląda na to, że w tej kwestii chcą się odciąć od chrześcijańskiej tradycji noszenia brody. Może to zostać odebrane jako zaparcie się najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), co w ostatecznym rozrachunku może mieć tragiczne dla męskiej populacji Świadków Jehowy konsekwencje. I nie jest to moje zdanie ale wniosek wyciągnięty z nauk władcy Jehoszua (Jezusa). Proszę zapoznajmy się z nimi: Mateusza 10:32, 33 (...)Co do każdego więc, kto przyzna się przed ludźmi do jedności ze mną, ja też przyznam się do jedności z nim — przed moim Ojcem, który jest w niebiosach; ale kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego ja też na pewno się zaprę przed moim Ojcem, który jest w niebiosach. W Biblii wyraźnie też napisano, że chrześcijanie powinni dokładnie naśladować najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Mateusza 16:24; 1 Piotra 2:21 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...)Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami. Tymczasem w kwestii noszenia brody członkowie Ciała Kierowniczego sami siebie stawiają jako wzór do naśladowania zapierając się przy tym najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) tym samym swoimi naukami dotyczącymi brody ściągają na złą drogę męską część Świadków Jehowy. Z Biblii możemy też wyciągnąć wniosek, że wierni prawu Świadkowie Jehowy powinni w tej sprawie być bardziej posłuszni Bogu niż Ciału Kierowniczemu: Dzieje 5:29 (...)Piotr i inni apostołowie, odpowiadając, rzekli: „Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom. Proszę spróbujmy jakoś podsumować ten list. Wyciągnąć wnioski. Podjąć odpowiednie działania. Uważam, że każdy Świadek Jehowy powinien w kwestii brody pomodlić się do swego Boga o mądrość i właściwe zrozumienie. Jeżeli nie zgadza się s postawą Ciała Kierowniczego w tej kwestii to obowiązkowo powinien napisać list. Ja list napisałem i postanowiłem się w kwestii noszenia brody pomodlić się do najlepszego Dobrego Boga: Najszanowniejszy, najlepszy ze wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to być dopomógł wszystkim Świadkom Jehowy oraz wszystkim innym chrześcijanom podjąć właściwą decyzję w kwestii noszenia brody? Jeżeli tak, to proszę cię o to tak bardzo, jak bardzo tylko potrafi prosić człowiek. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadesz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, co wy myślicie o noszeniu brody? Chrześcijanie powinni nosić brody, czy też powinni brać wzór, z członków Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i brody starannie powinni golić?
  11. Jacek Kwaśniewski Kraków 24 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu z ciekawością ale i ze zdumieniem wysłuchałem listopadową audycję telewizji Broadcasting, Poświęcona ona była ścisłości informacji. Moim zdaniem poruszono bardzo ważny dla Świadków Jehowy i nie tylko temat. Najszanowniejszy pan Dawid Splane - Ciało Kierownicze – powiedział, że autorzy przedstawiający materiał do publikacji mają obowiązek zapewnić odnośniki do wiarygodnych źródeł potwierdzających zawarte w artykule informacje. Proszę przypomnijmy sobie te słowa. Najszanowniejszego pana Dawid Splane: „W tym miesiącu chciałbym opowiedzieć o wysiłkach jakie organizacja Jehowy podejmuje by wydawać publikacje i artykuły, które są możliwie jak najrzetelniejsze. Będziemy mówili o rzetelności i ścisłości informacji. Po pierwsze jaka odpowiedzialność spoczywa na autorze artykułu? Kiedy przedkłada tekst do publikacji ma obowiązek zapewnić odnośniki do wiarygodnych źródeł potwierdzających zawarte w artykule informacje.” W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' będącym najpoważniejszym wydawnictwem encyklopedycznym Świadków Jehowy pisze, że wyjście Izraelitów z Rameses rozpoczęło się 14 Nisan: *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot (Wj 12:29-31, 37, 41, 42). Tymczasem w Biblii wyraźnie pisze, że Izraelici wyruszyli z Ramses nazajutrz, 15 Nisan: Liczb 33:3 (...)I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Widzimy zatem, że ten dogmat wiary Świadków Jehowy w sposób jawny koliduje z tym co pisze w Biblii, podważając tym samym jej autorytet. W związku z powyższym mam pytanie do Ciała Kierowniczego sprawującego nadzór nad wydawnictwami Świadków Jehowy - w oparciu o jakie wiarygodniejsze od Biblii źródło informacji sformułowano dogmat wiary Świadków Jehowy, według którego najszanowniejszy pan Mojżesz przed końcem 14 Nisan dotarł do Rameses i rozpoczął wędrówkę w kierunku Sukkot. Z życzeniami powodzenia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
  12. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, ukazała się kolejna comiesięczna audycja telewizji Broadcasting: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201712_1_VIDEO Kazanie o żarzącym się węgielku zainspirowało mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 23 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu. Życzenia te są połączone z najżarliwszą prośbą / modlitwą do najlepszego z wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boga o to by dopomógł on osobie lub osobom z którą się witamy uzyskać w życiu powodzenie czyli znalezienie najlepszej drogi do zbawienia, do wolności). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem grudniową audycję telewizji Broadcasting. Znalazłem w niej wiele cennych myśli, za które bardzo chciałem podziękować. Jest jednak coś co mnie zmartwiło. Zauważyłem, że twórcy telewizji Broadcasting i oczywiście nadzorujące działalność Świadków Jehowy sławetne Ciało Kierownicze totalnie lekceważą sobie lekcje z Teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej takie jak ścisłość informacji i udzielanie odpowiedzi na podstawie biblii. Bardzo proszę przypomnijmy sobie fragmenty tej drugiej lekcji: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego to jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10).(...) Obowiązek opierania się na autorytecie Biblii podczas udzielania odpowiedzi spoczywa zwłaszcza na chrześcijańskich starszych. Wymaga się od nich, by ‛co do sztuki nauczania — niewzruszenie trzymali się wiernego słowa’ (Tyt. 1:9). Na podstawie rady udzielonej przez starszego członek zboru może podjąć ważną decyzję życiową. Jakże więc istotne jest, by taka rada była mocno ugruntowana na Piśmie Świętym! Ponadto przykład dawany pod tym względem przez starszych może korzystnie wpłynąć na sposób, w jaki będą nauczać inni. POMOCNE WSKAZÓWKI Codziennie czytaj Biblię. Opracuj sobie praktyczny program studium osobistego. Nabierz zwyczaju posługiwania się wersetami biblijnymi w trakcie odpowiadania na zebraniach. Zanim udzielisz komuś odpowiedzi albo podejmiesz jakąś decyzję, zawsze zadawaj sobie pytanie: „Co w tej sprawie ma do powiedzenia Biblia?” Jeżeli nie wiesz, co na dany temat mówi Pismo Święte, nie zgaduj ani nie przedstawiaj własnych poglądów. Zaproponuj, że poszukasz wyjaśnień. Bardzo proszę powróćmy myślami do grudniowej audycji telewizji Broadcasting będącej sprawozdaniem z zakończenia nauki 143 klasy Szkoły Gilead. Można w niej znaleźć skandaliczny przykład lekceważenia obowiązku udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Konferansjer tak zapowiedział przemówienie: „A o to kolejna perełka. Rozżarzony węgielek. Taki tytuł nosi przemówienie brata Marka Numera. On również jest jednym z wykładowców na kursach teokratycznych, a także pomocnikiem komitetu nauczania Ciała Kierowniczego. Bracie Numer umieramy z ciekawości” Proszę przyjrzyjmy się wnikliwie fragmentom tego kazania z uwzględnieniem lekcji o udzielaniu odpowiedzi na podstawie Biblii. Najszanowniejszy pan Mark Numer tak o najszanowniejszej pani Ricpie – bohaterce przemówienia powiedział: "Pierwsza wzmianka mówi o niej, że była nałożnicą króla Saula. Bez wątpienia musiała być piękna skoro przyciągnęła uwagę samego króla." Uważam, że wcale tak nie musiało być. Szpetne kobiety też bywają nałożnicami podobnie jak zdarza się to szpetnym mężczyznom. Poza tym pojęcie piękna bywa subiektywne i podlega modzie. Powróćmy proszę myślami do kazania. Wykładowca tak dalej nauczał: "Według wersetu dziesiątego była tam dzień po dniu, w piekącym skwarze letniego słońca. (...)" "Jak wynika z wersetów dziewiątego i dziesiątego, od początku żniwa aż do czasu kiedy spadł deszcz. Wypływa stąd wniosek, że Ricpa przez pięć do sześciu miesięcy czuwała przy zwłokach swoich synów." Nic takiego w Biblii nie znajdziemy. Nie ma tam ani mowy o piekącym skwarze letniego dnia ani o tym, że czuwanie przy zwłokach trwało pięć do sześciu miesięcy. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: 2 Samuela 21:10 ( ...)Jednakże Ricpa, córka Aji, wzięła wór i rozpostarła go sobie na skale od początku żniwa aż do czasu, gdy spadła na nich woda z niebios; i nie pozwoliła, by za dnia spoczęły na nich ptaki niebios, a w nocy dzikie zwierzęta polne. Podobną do mojej tezy przedstawiono w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism: *** it-2 s. 602 ak. 5 Ricpa *** Nie powiedziano, jak długo to trwało. Mogło upłynąć nawet pięć lub sześć miesięcy, chyba że — jak sugerują niektórzy — wcześniej spadł jakiś deszcz, nietypowy dla tej pory roku. Kolejną perełką sławetnego pan Marka Numera było czytanie w myślach pani Ricpy. W swoim wykładzie przekonywał on słuchaczy Szkoły Gilead: "Co Ricpa sobie myślała? Jak Dawid może być tak nieczuły i nie nakazać, żeby godnie pochowano moich chłopców. Jehowo, po tym wszystkim co przeszłaś gdzie jesteś? (...)" Tych słów próżnio w Biblii Świadków Jehowy szukać. Jak się domyślam słowa te to wymysł pana Marka lub wymysł kogoś innego powtórzony bezmyślnie przez wykładowcę. Najgorsze w tym wszystkim, że wszystko to działo się na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni Świadków Jehowy i zostało dodatkowo rozpropagowana przez telewizję Broadcasting po całym świecie. Może to doprowadzić do sytuacji, że naiwni Świadkowie Jehowy ślepo zapatrzeni w autorytet wykładowcy Szkoły Gilead mogą te fantasmagorie powtarzać w przekonaniu, że tak naprawdę w Biblii napisano. Moim zdaniem bez wątpienia wystąpienie pana Marka Numera było połączone z totalnym lekceważeniem rady z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej dotyczącej udzielania odpowiedzi na podstawie Biblii. Jeżeli miałbym oceniać najszanowniejszego pana Marka Numera z z tej lekcji to wystawić bym musiał najgorszą z możliwych ocenę z wielgachnym wykrzyknikiem. Myślę, że stosowna by też była jakaś kara fizyczna. Na przykład można by panu Markowi Numerowi położyć na język rozżarzony węgielek. Myślę że taka lekcja sprawiła by, że pan Mark Numer zaczął by się poważnie zastanawiać nad tym co mówi i zaczął by szanować lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Moim zdaniem nie przestrzeganie tej lekcji Bóg Świadków Jehowy może potraktować jako wzgardzenie jego imieniem i plugawieniem organizacji Świadków Jehowy. I nie są to moje myśli, ale wynik analizy proroctwa zapisanego w Księdze Malachiasza. Bardzo proszę sprawdźmy w Biblii czy piszę prawdę: Malachiasza 1:6-8 „‚Syn szanuje ojca, a sługa — swego wielkiego pana. Skoro więc ja jestem ojcem, gdzież jest szacunek dla mnie? A skoro ja jestem Wielkim Panem, gdzież jest bojaźń przede mną?’ — rzekł Jehowa Zastępów do was, kapłani, którzy gardzicie moim imieniem. „‚A wy powiedzieliście: „W jaki sposób wzgardziliśmy twoim imieniem?”’ „‚Składając na moim ołtarzu splugawiony chleb’. „‚I powiedzieliście: „W jaki sposób cię splugawiliśmy?”’ „‚Przez to, że mówicie: „Stołem Jehowy można wzgardzić”. A gdy przynosicie na ofiarę ślepe zwierzę: „To nic złego”. I gdy przynosicie zwierzę kulawe lub chore: „To nic złego”’”. „Przyprowadź je, proszę, do swego namiestnika. Czy będzie miał w tobie upodobanie albo czy przyjmie cię życzliwie?” — rzekł Jehowa Zastępów. Chciałbym też przypomnieć o wielkiej odpowiedzialności, która spoczywa na nauczycielach. I nie jest to mój wymysł, ale nauka zawarta w Biblii: Jakuba 3:1 (...)Niechaj niewielu z was zostaje nauczycielami, bracia moi, gdyż wiecie, że czeka nas cięższy sąd. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) ostrzegał uczonych w piśmie – a za takich uważają się Świadkowie Jehowy – przed Piekłem. W nazewnictwie Świadków Jehowy przed Gehenną: Mateusza 23:15 (...)„Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. A tam może na nauczycieli czekać nie jeden rozżarzony węgielek, ale wielki ognisty piec, o którym nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). O tym też w Biblii pisze: Mateusza 13:36-42 (...)Potem, rozpuściwszy tłumy, przyszedł do domu. A jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: „Wyjaśnij nam przykład o chwastach w polu”. On, odpowiadając, rzekł: „Siewcą wybornego nasienia jest Syn Człowieczy, polem jest świat, a wybornym nasieniem są synowie królestwa, chwastami zaś są synowie niegodziwca, a nieprzyjacielem, który je zasiał, jest Diabeł. Żniwem jest zakończenie systemu rzeczy, a żniwiarzami są aniołowie. Dlatego jak zbiera się chwasty i pali ogniem, tak będzie podczas zakończenia systemu rzeczy. Syn Człowieczy pośle swych aniołów i zbiorą z jego królestwa wszystko, co powoduje zgorszenie, oraz tych, którzy czynią bezprawie, i wrzucą ich do ognistego pieca. Tam będą płakać i zgrzytać zębami. (…) Podobną przestrogę zanotowano również w Koranie. Proszę sprawdźmy: Sura 4:56 Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry! Oglądając sprawozdanie z zakończenia 143 Klasy Gilead zwróciłem uwagę na fakt, że nikt nie zwrócił uwagi na fantasmagorie najszanowniejszego pana Marka Numera. Wystąpieniom towarzyszyły radosne śmiechy. Przed taką postawą w Koranie też mamy ostrzeżenie: Sura 9:83 Niech się chwilę pośmieją; długi płacz będzie owocem ich postępowania. Podobne pseudo biblijne bajki do tych głoszonych przez pana Marka Numera można również usłyszeć w zborach podczas kazań lub analizy Strażnicy. I nic dziwnego skoro takie wzorce postępowania lansuje sławetne Ciało Kierownicze za pośrednictwem telewizji Broadcasting. Spróbujmy proszę podsumować ten list. Wyciągnąć jakieś wnioski. Znaleźć i podjąć jakieś kroki zaradcze. Aby zmienić sytuację przede wszystkim Ciało Kierownicze powinno oglądnąć wszystkie zamieszczone przez telewizję Broadcasting filmy i dokonać korekty wszelkich dostrzeżonych błędów i oczywiście publicznie za nie przeprosić. Pomagać w tym dziele powinni też telewidzowie. Gdy zobaczą jakieś błędy powinni pisać listy otwarcie pisząc o swych spostrzeżeniach. Po drugie można by w zborach powołać funkcję cenzorów – osób znających dobrze i Biblię i lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej. Rolą takiego cenzora było by prostowanie wszelkich błędów a w razie potrzeby przerywanie złych kazań poprzez wyłączanie nieprzygotowanym do wykładów wykładowcom mikrofonu. Po takim akcie cenzor powinien wejść na mównicę i wyjaśnić słuchaczom dlaczego tak postąpił i przy okazji zamiast kazania omówić zaczęty temat zgodnie z tym co naprawdę pisze w Biblii i przypomnieć lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej, o której wykładowca zapomniał. To są moje szybkie przemyślenia na ten temat, które powinno się przeanalizować i udoskonalić. Mam też prośbę do czytelników tego listu. Jeżeli widzicie w publikacjach Świadków Jehowy jakieś błędy, nierozsądne argumentacje to bardzo proszę piszcie do Ciała Kierowniczego list z dokładnym omówieniem błędów. Często bowiem tak bywa, że osoba robi błędy bo sobie z nich sprawy nie zdaje. Dopiero jak ktoś z zewnątrz błąd zobaczy to może taką osobę uświadomić. Gorąco też bym zachęcał o modlitwę w intencji Świadków Jehowy. Ze swojej strony też postanowiłem się o to pomodlić: Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogą Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy dostrzegać popełniane błędy i je naprawiać? Jeżeli tak to bardzo, a to bardzo Ciebie o to proszę. Z wyrazami największego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, co myślicie o tym liście? Czy moje argumenty są słuszne i logiczne? A może wy zwróciliście uwagę coś innego w tym odcinku telewizji Broadcasting?
  13. Najszanowniejsi Forumowicze, dzisiejszy tekst dzienny Świadków Jehowy poświęcony jest przyjaźni. Zainspirował on mnie do listu. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 9 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością przeczytałem dzisiejszy tekst dzienny. Dotyczy on przyjaźni – moim zdaniem bardzo ważnej cechy, którą powinni przejawiać ludzie. Dla mnie prawdziwy przyjaciel to człowiek, który dba o to by osoba obdarzona przyjaźnią odnalazła dla siebie najlepszą drogę do zbawienia. Moim zdaniem temat przyjaźni jest jednym z najważniejszych tematów i powinnien interesować każdego człowieka, dlatego proszę zapoznajmy się z tekstem dziennym poświęconym przyjaźni: Piątek 1 grudnia Zażyła więź z Jehową jest udziałem tych, którzy się go boją (Ps. 25:14). Biblia nazywa Abrahama przyjacielem Boga (Izaj. 41:8; Jak. 2:23). W zasadzie wypowiada się tak tylko o tym wiernym mężu. Czy należy zatem przypuszczać, że Abraham był jedynym człowiekiem, który zaprzyjaźnił się z Bogiem? Nie, ponieważ Pismo Święte wyjawia, że taką przyjaźń może nawiązać każdy z nas. Słowo Boże zawiera szereg relacji o wiernych mężczyznach i kobietach, którzy okazywali bojaźń wobec Jehowy, pokładali w Nim wiarę oraz zostali Jego bliskimi przyjaciółmi. Do tego grona niewątpliwie zaliczał się wspomniany przez apostoła Pawła „wielki obłok świadków” (Hebr. 12:1). W jego skład wchodzili ludzie o najrozmaitszym pochodzeniu. Cieszyli się oni niezwykłym przywilejem — przyjaźnili się z Bogiem. Obyśmy w dalszym ciągu naśladowali ich przykładną wiarę (Hebr. 6:11, 12). Jeśli będziemy tak robić, możemy być pewni wspaniałej nagrody — pozostaniemy w gronie bliskich przyjaciół Jehowy już na zawsze! W16.02 2:1, 2, 19 Moją uwagę w tym tekście przykuło pierwsze zdanie tego tekstu: Zażyła więź z Jehową jest udziałem tych, którzy się go boją (Ps. 25:14). Być może jest jakaś zażyła więź z Bogiem pomiędzy tymi co się go Boją, ale dostrzegam w takiej więzi coś złego. Coś niedoskonałego. Z Biblii dowiadujemy się, że w miłości nie ma bojaźni: 1 Jana 4:18 W miłości nie ma bojaźni, lecz doskonała miłość precz odrzuca bojaźń, ponieważ bojaźń powściąga. Doprawdy, kto się boi, nie wydoskonalił się w miłości. Z tej informacji wynika, że kto się Boga boi nie wydoskonalił się w miłości. Jeżeli bojaźń taka będzie zbyt duża, to może ona okazać się tchórzostwem, a według Biblii dla tchórzy przygotowano jezioro płonące ogniem i siarką: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. (...) Moim zdaniem najwyższa więź z najszanowniejszym Bogiem Jehową jest zarezerwowana dla tych, którzy wydoskonalili się w miłości i precz bojaźń odrzucili. A jeżeli ktoś kogoś kocha, jest dla kogoś przyjacielem to stara się dbać o takiego kogoś. Jeżeli Boga kochamy, to powinniśmy się o niego troszczyć. Jeżeli zobaczymy u niego jakieś złe cechy to powinniśmy pomagać Mu w walce ze złymi skłonnościami. Myślę, że każdy uważny czytelnik Biblii zauważył, że najszanowniejszy Bóg Biblii ma wiele negatywnych cech. Jest to między innymi Bóg zazdrosny, wybuchający gniewem. Według Biblii takie osoby nie odziedziczą królestwa Bożego: Galatów 5:19-21 (...)zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego. W związku z powyższym ja postanowiłem pomodlić się do najszanowniejszego Boga Biblii: Najszanowniejszy Boże Biblii, Boże Jehowo, czy mogę Cię o to prosić byś poważnie przeanalizował swoje postępowanie i zrobił wszystko byś stał się Bogiem wzorowym, bez żadnych złych cech? Jeżeli tak, to bardzo Ciebie o to proszę. Dla pewności postanowiłem się też pomodlić w tej intencji do najszanowniejszego, najlepszego, z najlepszych dobrych Bogów: Najszanowniejszy, najlepszy spośród najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to by najszanowniejszy Bóg Biblii - Bóg Jehowa stał się Bogiem wzorowym bez żadnych złych cech? Jeżeli tak, to bardzo Ciebie o to proszę. Z życzeniami powodzenia, czyli znalezienia dla siebie najlepszej drogi do zbawienia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, co Wy myślicie o przyjaźni do Boga? Jak ona powinna wyglądać? Jest według Was w niej miejsce na bojaźń?
  14. Najsz, Najszanowniejsi forumowicze, w listopadowym programie telewizji Broadcasting zaprezentowano film dotyczący urodzin. Świadkowie Jehowy znani są z tego, że urodzin nie obchodzą. Film jednak czymś mnie zaskoczył. Był on dostępny tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioMonthly2017/pub-jwb_201711_1_VIDEO Film dotyczący urodzin zainspirował mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 5 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i obejrzałem listopadową audycję telewizji Broadcasting poświęconą między innym ścisłości i rzetelności informacji. Uważam, że rady zachęcające do ścisłości i rzetelności informacji są bardzo dobre, ale jeżeli chodzi o ich stosowanie to uważam, że jakość ścisłości i rzetelności informacji w kwestiach nauk biblijnych materiałów Świadków Jehowy bywa tragicznie niska. Myślę, że za istniejącą sytuację odpowiada przede wszystkim sławetne Ciało Kierownicze oraz osoby piszące i redagujące artykuły, scenariusze i oczywiści wszyscy Świadkowie Jehowy, którzy nie sprawdzają rzetelności i ścisłości informacji propagowanych przez siebie materiałów. Aby nie być gołosłownym, to podam przykład z tej samej audycji. Po zakończeniu materiału poświęconego ścisłości i rzetelności informacji prezenter zapowiedział ciekawy film dotyczący obchodzenia urodzin. W filmie mały chłopczyk mówi: „Wiem, że urodziny są złe, bo Biblia uczy, że nie podobają się Jehowie.” I tu pojawia się problem. Słyszałem i czytałem wiele opracowań Świadków Jehowy na temat urodzin, ale nie przypominam sobie, żeby w Biblii był choć jeden werset, w którym pisze, że urodziny nie podobają się najszanowniejszemu Bogu Jehowie. W związku z tym mam pytanie do Ciała Kierowniczego – gdzie w Biblii napisano, że urodziny nie podobają się najszanowniejszemu Bogu Jehowie? Chciałem tu napisać, że rozumiem i szanuję decyzję Świadków Jehowy o nieobchodzeniu urodzin. Z Biblii napisano, że najszanowniejszy Bóg Jehowa, jest Bogiem zazdrosnym i wybuchającym gniewem. W interesie jego czcicieli leży omijanie szerokim łukiem wszelakich niechrześcijańskich tradycji. Zauważyłem jednak, że w tej kwestii Świadkowie Jehowy bywają wyjątkowo niekonsekwentni. Nie obchodzą urodzin jednej osoby, ale na przykład rocznice ślubu, będącego niczym innym jakby podwójnymi urodzinami, mającymi upamiętnić narodziny związku dwojga lub więcej osób w przepadku związków poligamicznych. Część argumentów używanych przeciwko urodzinom idealnie pasuje też - czasami nawet co najmniej podwójnie - do rocznic ślubów. Tę obłudną postawę zauważyłem nie tylko ja. W literaturze Świadków Jehowy znalazłem takie pytanie: *** w98 15.10 s. 30 Pytania czytelników *** Wielu Świadków Jehowy obchodzi rocznicę ślubu. Rocznicą są też urodziny, czyli upamiętnianie dnia, w którym dana osoba przyszła na świat. Dlaczego więc obchodzi się kolejne rocznice ślubu, a nie świętuje się urodzin? (…) Odpowiedź na to pytanie jest wyjątkowo pokrętna. Proszę zapoznajmy się z jej fragmentem: „Trzeba przyznać, że obecnie prawdziwi chrześcijanie nie sprawdzają drobiazgowo pochodzenia każdego zwyczaju czy praktyki oraz ich ewentualnych powiązań ze starożytnymi religiami, ale też nie są skłonni lekceważyć istotnych wskazówek ze Słowa Bożego. (...)” Odpowiedź ta sugeruje, że prawdziwym chrześcijaninem jest ten chrześcijanin, który nie sprawdza drobiazgowo każdego zwyczaju, czy też praktyki. Mógłbym ewentualnie zgodzić się z tym stwierdzeniem gdyby brzmiało ono – prawdziwy niewierny chrześcijanin nie sprawdza drobiazgowo każdego swojego zwyczaju czy praktyki... Oczywiście nie chcę nikogo zachęcać do niewierności. Niewierność uważam za złą cechę, którą powinno się zwalczać. Powróćmy myślami do niebiblijnej praktyki obchodzenia rocznicy narodzin małżeństwa. Świadkowi Jehowy zachęcają do obchodzenia tego święta. Oto przykład z ich literatury: *** w10 1.3 s. 19 „Póki śmierć nas nie rozłączy” *** Z góry też planuj weekendy oraz wyjątkowe dni, takie jak rocznica ślubu *** w10 1.11 s. 11 Wzorem Jezusa pocieszaj pogrążonych w żałobie *** Dlatego staraj się pamiętać o ważnych datach, takich jak rocznica ślubu albo rocznica śmierci. *** g93 8.12 s. 9 „Nie jesteśmy pokrzywdzeni!” ***„Dla mnie i mojej siostry świętem rodzinnym jest rocznica ślubu mamy i taty. Obmyślam dla nich prezenty, laurki i inne rzeczy albo pomagam, gdy przygotowują sobie nawzajem niespodzianki — sprawia mi to olbrzymią przyjemność, większą niż jakiekolwiek podarunki. Proszę zwróćmy uwagę na pokrętność rozumowania tej ostatniej notatki. Jeżeli dzieci obchodzą rocznicę narodzin to jest źle, ale jeżeli dorośli obchodzą jakieś niebiblijne uroczystości, na przykład rocznicę narodzin małżeństwa to jest dobrze i zachęca się dzieci do brania udziału w takich praktykach. Moim zdaniem świadczy to o obłudzie i myślenie to powinno zostać skorygowane. Poproszę wróćmy myślami do ścisłości i rzetelności informacji. Szukając informacji na temat urodzin natknąłem się na taką informację w literaturze Świadków Jehowy: *** w93 15.12 s. 6 Czy Jezus urodził się zimą? *** Czy ma to jakieś znaczenie? (Według dzieła Encyclopaedia Judaica „obchodzenie urodzin jest obce tradycyjnej obrzędowości żydowskiej”. Pierwsi chrześcijanie z pewnością nie przejęliby takiego święta. Zamiast obchodzić urodziny, usłuchaliby raczej nakazu Jezusa, by upamiętniać jego śmierć w dniu, co do którego nie mieli żadnych wątpliwości, mianowicie 14 Nisan (Łukasza 22:7, 15, 19, 20; 1 Koryntian 11:23-26). Świadkowie Jehowy nauczają, że najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spożył wieczerzę 14 Nisan i jest to data, co do której nie ma żadnej wątpliwości.. Jednak z Biblii wynika co innego. Piętnastego nisan pierwszego dnia przaśników spotkał się z uczniami i zlecił przegotowanie wieczerzy, która odbyła się dnia następnego według biblijnego podziału dni i nocy. Proszę spróbujmy jakoś podsumować ten list. Myślę, że w interesie chrześcijan jest to by unikali wszelakich niechrześcijańskich uroczystości lub innych praktyk. Każdy chrześcijanin powinien przeanalizować swoje życie w tym temacie i dokonać stosownych zmian. Wszyscy zaś Świadkowie Jehowy powinni skrupulatnie sprawdzać ścisłość swoich nauk biblijnych i poprawiać wszystkie nieścisłości i błędy. Ja ze swojej strony pomodlę się do Boga w tej intencji: Najszanowniejszy, najlepszy ze wszystkich najlepszych Dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię o to prosić byś dopomógł Świadkom Jehowy dostosować życie do wymagań ich Boga oraz dopomóc im w tym by wszelkie informacje jakie drukują, filmują, czy też głoszą były ścisłe i rzetelne? Jeżeli tak, to bardzo Ciebie o to proszę. Z życzeniami powodzenia czyli znalezienia dla siebie najlepszej drogi do zbawienia, ahmadeusz jacek szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o kwestii obchodzenia urodzin czy też rocznic ślubów? Czy chrześcijanie powinni kultywować niechrześcijańskie tradycje?
  15. Najszanowniejsi Forumowicze, dzisiejszy tekst dzienny poświęcony był przestrzeganiu prawa. Zainspirował on mnie do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 4 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, dzisiejszy tekst dzienny poświęcony jest prawu. Proszę zapoznajmy się z jego fragmentem: Czwartek 23 listopada Obdarz mnie zrozumieniem, bym przestrzegał twego prawa i bym się go trzymał całym sercem (Ps. 119:34). Jeżeli to stosowne, wyjaśniaj swoim dzieciom, dlaczego ustanowiłeś jakąś regułę lub podjąłeś daną decyzję. Kiedy nastolatek rozumie twój sposób myślenia, zapewne łatwiej mu będzie okazywać posłuszeństwo z serca. (...) Podobną myśl zachęcającą do przestrzegania prawa znajdziemy w Księdze Jehoszui (Jozuego według nazewnictwa Świadków Jehowy): Jozuego 1:8 (...)Ta księga prawa niech się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane; bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze. Podobną naukę przekazał chrześcijanom najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus): Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Nauczał też, że nauka ta nie jest jego ale pochodzi od Ojca, który go posłał: Jana 14:23, 24 (...)Odpowiadając, Jezus rzekł do niego: „Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto mnie nie miłuje, nie zachowuje moich słów; a słowo, które słyszycie, nie jest moje, lecz należy do Ojca, który mnie posłał. Siebie też nazwał jedyną drogą do Ojca: Jana 14:6 (...)Jezus mu rzekł: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie. Według mnie sprawa jest jasna, prosta, nie budząca wątpliwości – chrześcijanie powinni być wyjątkowo skrupulatni w przestrzeganiu prawa. Tymczasem Świadkowie Jehowy odrzucili tę naukę najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa). Na przykład najszanowniejszy pan Geoffrey Jackson, w swoim kazaniu zatytułowanym 'Jezus wypełnił prawo', w oparciu o nauki najszanowniejszego pana apostoła Pawła udowodniał w sposób moim zdaniem wyjątkowo nieudolny, że chrześcijan nie obowiązuje ani dekalog ani inne prawa starotestamentowe. Napisałem list z analizą tego kazania i jeżeli ktoś jest nim zainteresowany to służę jego kopią. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy odrzucili autorytet najszanowniejszego władcy Jehosza (Jezusa) i w zamian zaczęli naśladować i słuchać odstępczych nauk nauk pana apostoła Pawła. Jest to postawa oczywiście jak najbardziej Biblijna. Najszanowniejszy pan apostoł Paweł sam zachęcał by chrześcijanie jego naśladowali: Galatów 4:12 (...)Proszę was, bracia: Stańcie się tacy jak ja,(...) Kiedy znalazł już naśladowców zalecił ich jako wzór do naśladowania: Filipian 3:17 (...)Bracia, stańcie się wspólnie moimi naśladowcami i przypatrujcie się tym, którzy chodzą zgodnie z przykładem, jaki macie w nas. Ustanowił nową tradycję i nakazał odsuwać się od każdego, którzy nie chcą tej nowej tradycji podporządkować: 2 Tesaloniczan 3:6, 7 (...)A nakazujemy wam, bracia, w imię Pana Jezusa Chrystusa, żebyście się odsuwali od każdego brata postępującego nieporządnie, nie według tradycji, którą przyjęliście od nas. Gdyż sami wiecie, jak powinniście nas naśladować, (…) Sam siebie przyrównał do ofiary płynnej wylewanej na ofiarę: Filipian 2:17, 18 (...)Ale nawet jeśli ja niczym ofiara płynna jestem wylewany na ofiarę i publiczną służbę, do której przywiodła was wiara, to się weselę i raduję z wami wszystkimi. A wy tak samo się weselcie i radujcie ze mną. Zdawał on sobie doskonale sprawę z tego, że stał się przyczyną zatargów, o czym napisał w jednym ze swoich listów: 1 Koryntian 1:11-13 (...)są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w imię Pawła? Zadał ciekawe pytanie - Czyż za was Paweł zawisł na palu? W liście do Galatów napisał, że wraz z Chrystusem zawisł na palu (na krzyżu według innych tłumaczeń): Galatów 2:20 (...)Wraz z Chrystusem zawisłem na palu. Już nie ja żyję, lecz w jedności ze mną żyje Chrystus.(...) W tym samym liści dalej agituje, że najszanowniejszy władca Chrystus dla niego świat zawiesił na palu tak jak on dla świata: Galatów 6:14 (...)Co do mnie, obym się nigdy nie chlubił, chyba że palem męki naszego Pana, Jezusa Chrystusa, przez którego świat dla mnie zawisł na palu, a ja dla świata. Nazwał nawet siebie ojcem i zaczął upraszać chrześcijan by zaczęli jego naśladować: 1 Koryntian 4:15, 16 (...)Choćbyście bowiem mieli dziesięć tysięcy wychowawców w Chrystusie, na pewno nie macie wielu ojców; bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem przez dobrą nowinę. Toteż upraszam was, stańcie się moimi naśladowcami. Nauka ta w sposób jasny koliduje z tym co nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus): Mateusza 23:8, 9 (...)Ale wy nie dajcie się nazywać Rabbi, bo jeden jest wasz nauczyciel, natomiast wy wszyscy jesteście braćmi. I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. Tymczasem najszanowniejszy pan apostoł Paweł nazwał się nie tylko ojcem i nauczycielem: 1 Tymoteusza 2:7 (...)Ze względu na owo świadectwo ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem — mówię prawdę, nie kłamię — nauczycielem narodów w sprawie wiary i prawdy. Powstaje pytanie, kogo naśladowcami powinni być chrześcijanie, w tym Świadkowie Jehowy, którzy za chrześcijan uważają i kogo nauk powinni słuchać? Najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), czy też najszanowniejszego pana apostoła Pawła? Na zebraniach Świadkowie Jehowy nauczają, że naśladować i słuchać powinno się najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), ale kiedy bliżej przyjrzeć się dogmatom wiary Świadków Jehowy to okazuje się, że zwłaszcza w najważniejszych kwestiach – kwestiach prawa głową dla Świadków Jehowy jest najszanowniejszy pan apostoł Paweł. Dlaczego? Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Na zebraniach nauczono mnie czego innego, a zacytowane przeze mnie wersety, w których najszanowniejszy pan apostoł Paweł zachęca chrześcijan by byli jego naśladowcami bywają starannie omijane. Nie cytuje się ich, ale w zamian w wielu kwestiach stosuje. Ostanie audycje telewizji Broadcasting autorstwa Świadków Jehowy zachęcają do ścisłości i rzetelności. Aktor tej telewizji, najszanowniejszy pan David Splane, członek Ciała Kierowniczego wygłosił taką deklarację: „Musimy się upewniać, że korzystamy z wiarygodnych źródeł. Gdy chcemy zacytować specjalistę w jakiejś dziedzinie pytamy, kim on jest? Jaką ma opinię? Czy pracuje w jakiejś określonej instytucji? Jakie są jej cele? Czy działa na rzecz grupy interesów? Gdyby się okazało, że cele takiej organizacji są wątpliwe, nie skorzystamy z takiej wypowiedzi, nawet jeżeli jest bardzo trafna.” Proszę zastanówmy się, kim według powyższych wytycznych jest najszanowniejszy pan apostoł Paweł. Proszę sprawdźmy co na jego temat napisano w Biblii: Dzieje 22:3; Filipian 3:4-6 (...)Jestem Żydem, urodzonym w Tarsie w Cylicji, lecz kształconym w tym mieście u stóp Gamaliela, szkolonym według rygorów Prawa przodków, gorliwym dla Boga,(...) (...)Jeżeli ktoś inny myśli, że ma powody do pokładania ufności w ciele, to tym bardziej ja: obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z plemienia Beniamina, Hebrajczyk urodzony z Hebrajczyków; co do prawa — faryzeusz; co do gorliwości — prześladowca zboru(...) Cóż się dowiedzieliśmy z tych wersetów? Dowiedzieliśmy się, że pana apostoł Paweł to prześladowca chrześcijan i uczony w piśmie faryzeusz. Najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) przeklinał faryzeuszy i obłudników: Mateusza 23:13-15 „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem królestwo niebios przed ludźmi; bo sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. —— „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. Czy najszanowniejszy pan apostoł Paweł był obłudnikiem? Z tego co pisze w Biblii wynika, że tak: 1 Koryntian 9:20-22 (...)I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Sam przyznał się też do tego, że jest kłamcą: Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale, to dlaczego jeszcze i ja jestem osądzany jako grzesznik? Według doktryny dotyczącej ścisłości informacji, którą przedstawił pan David Splane, listy najszanowniejszego pana apostoła Pawła nie powinny być w ogóle cytowane przez Świadków Jehowy dbających o ścisłość i rzetelność informacji. Proszę przypomnijmy sobie tę doktrynę: „Musimy się upewniać, że korzystamy z wiarygodnych źródeł. Gdy chcemy zacytować specjalistę w jakiejś dziedzinie pytamy, kim on jest? Jaką ma opinię? Czy pracuje w jakiejś określonej instytucji? Jakie są jej cele? Czy działa na rzecz grupy interesów? Gdyby się okazało, że cele takiej organizacji są wątpliwe, nie skorzystamy z takiej wypowiedzi, nawet jeżeli jest bardzo trafna.” Moją wątpliwość budzi ostatnie zdanie. Uważam, że mądrze jest korzystać z czyjejś bardzo trafnej wypowiedzi, niezależnie od tego kto ją wypowiedział. Proszę podsumujmy ten list. Świadkowie Jehowy odrzucają prawo Boga i najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) z małymi wyjątkami według własnego upodobania w zamian wybiórczo korzystają z nauk pana apostoła Pawła, na którego listach zbudowali część swoich wierzeń, ale nauczają jednocześnie, że powinno się słuchać i naśladować władcę Jehoszua (Jezusa). Moim zdaniem postawa taka jest zła i dlatego postanowiłem się w tej intencji pomodlić do Boga. Najszanowniejszy, najlepszy spośród wszystkich Dobrych Bogów, czy mogę Cię prosić o to by Świadkowie Jehowy uporządkowali swoje wierzenia i znaleźli najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli tak, to bardzo o to proszę. Z życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, jak uważacie, kogo powinni słuchać i naśladować chrześcijanie, najszanowniejszego pana apostoła Pawła czy najszanowniejszego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa)?
  16. Jacek Kwaśniewski Kraków 4 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, wczorajszy tekst dzienny dał mi wiele do myślenia. Zainspirował mnie on również do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas czytania wczorajszego tekstu dziennego poczułem, że powinienem napisać ten list. Tekst ten tak się zaczynał: Środa 22 listopada Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was (Jak. 4:8). Jeżeli stale rozmyślamy nad sprawami duchowymi, zachowamy zapał do prawdy. Dzięki temu staniemy się źródłem pokrzepienia dla braci oraz zainteresowanych napotkanych w służbie kaznodziejskiej. (...) Ja jestem zainteresowanym, który od lat chodzi na zebrania Świadków Jehowy, ale zamiast pokrzepienia czuję się coraz bardziej zdezorientowany, Świadkowie Jehowy z jednej strony nauczają, że Biblia jest dokładna i można na niej polegać, z drugiej zaś strony mają w swej wierze dogmaty wiary podważające jej wiarygodność. Podam przykład takich nauk: Dogmaty wiary Świadków Jehowy sprzeczne z ich własną Biblią: Pobyt Izraelitów w Egipcie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 215 lat. Według Biblii - 430 lat. Wyjście Izraelitów z Ramese w Egipcie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan. Według Biblii - 15 Nisan. Odprawienie najszanowniejszego pana Jehudy (Judasza). Według wierzeń Świadków Jehowy - przed spożyciem emblematów (przed eucharystią). Według Biblii - po spożyciu emblematów (po eucharystii). Data dnia przed ostatnią wieczerzą oraz wszystkie inne daty oparte na tej dacie. Według wierzeń Świadków Jehowy - 13 Nisan. Według Biblii - 15 Nisan. Niebiblijne dogmaty wiary Świadków Jehowy związane z Biblią: Dzień narodzin najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - około 1 października 2 roku p.n.e. Według Biblii - nie podano daty narodzin. Długość służby najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - trzy i pół roku. Według Biblii - nie podano informacji na ten temat. Przekroczenie Eufratu przez najszanowniejszego pana Abrahama. Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan 1943 roku p.n.e. Według Biblii - nie udało mi się znaleźć żadnej daty. Dzień śmierci najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Według wierzeń Świadków Jehowy - 14 Nisan. Według Biblii - nie podano precyzyjnej daty. Fałszywe tłumaczenie najważniejszych dla chrześcijan imion: Imię Jehuda (Jehowę sławiący lub Jehowie sława) – zamienione na Juda, Judas, Judasz, Żyd. Imię, Jehochanan (Jehowa okazał łaskę) – zamienione na Jan. Imię Jehoszua (Jehowa wybawia, Jehowa jest wybawianiem) – zamienione na Jozue, Jezus. Imię Jehowa – poprzekręcane w różnych językach – w języku angielskim Dżiehowa, w języku rosyjskim Jegowa .. Dogmaty wiary Świadków Jehowy sprzeczne z Biblią i naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Dusza Nieśmiertelna: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieje. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieje. Pośmiertne męki duszy po śmierci w Szeolu zwanym też Hadesem lub Otchłanią: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieją. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieją. Męki niegrzecznych zmartwychwstałych ludzi po sądzie ostatecznym w Gehennie zwanej też Piekłem: Według wierzeń Świadków Jehowy nie istnieją. Według Biblii i nauk Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) istnieją. Moim zdaniem, system wierzeń i dogmatów Świadków Jehowy to jakaś katastrofa oparta na wyjątkowym braku znajomości Biblii. Co gorsze połączona ona jest z jednoczesnym wychwalaniem się Świadków Jehowy swoją znajomością Biblii. Być może najgorsze w tym jest to, że Świadkowie Jehowy do swych błędów się nie chcą przyznawać i nawet jak im się je wykaże dalej nauczają już chyba świadomie kłamliwe dogmaty swej wiary. Istniejąca sytuacja sprawia, że Świadkiem Jehowy może zostać albo osoba, która Biblii nie zna lub też zna ale go nie interesuje – chce być Świadkiem Jehowy dla przywilejów lub z innych osobistych powodów. Dramat jakiś. Uważam, że przede wszystkim Ciało Kierownicze powinno podjąć natychmiastowe środki zaradcze bo inaczej źle mogą skończyć, czego nikomu nie życzę. Ze swojej strony pomodliłem się w intencji Świadków Jehowy: Najszanowniejszy, najlepszy z wszystkich dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy oraz ich zainteresowanym wyprostować wierzenia i znaleźć jak najlepszą drogę do zbawienia? Jeżeli tak to bardzo Ciebie o to proszę. Z życzeniami powodzenia czyli znalezienia najlepszej drogi do zbawienia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o istniejącej wśród Świadków Jehowy sytuacji? Da się ją jakoś naprawić?
  17. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze, kilka dni temu na zebraniu Świadków Jehowy był wyświetlany film poświęcony szczodrości. Był on dostępny w Internecie tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/VODPgmEvtMorningWorship/pub-jwbmw_201601_1_VIDEO Generalnie spodobał mi się, ale coś przykuło moją uwagę, postanowiłem więc napisać list. Oto on: Jacek Kwaśniewski Kraków 3 dzień 1 miesiąc 9 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.). Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, będąc na zebraniu Świadków Jehowy poświęconym chrześcijańskiemu trybowi życia zobaczyłem ciekawy film zatytułowany: 'Jehowa chce byśmy byli szczodrzy.' Lektorem był najszanowniejszy pan Patrick LaFranca. Generalnie większość rad mi się podobała, może poza jednym małym zgrzytem. Mam na myśli fragment dotyczący pogrzebu. Proszę zapoznajmy się z nim: „Pamiętam coś, co się zdarzyło tu w Paterson kilka miesięcy temu. W czasie kursy służy pionierskiej brat dostał wiadomość, że jego ojciec leży w szpitalu i jest umierający. Tysiące kilometrów stąd. Pozostali uczestnicy kursu oraz członkowie jego działu uzbierali wspólnie wystarczającą sumę by mógł polecieć do domu i zobaczyć się jeszcze z ojcem. Naprawdę wspaniała szczodrość.” Uważam, że powyższa postawa wyraźnie koliduje z wartościami chrześcijańskimi, których źródłem dla chrześcijan powinny być nauki najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Proszę przypomnijmy sobie podobną sytuację opisaną w Biblii: Mateusza 8:21, 22 (...)Wtedy inny spośród uczniów rzekł do niego: „Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca”. Jezus rzekł do niego: „Stale chodź za mną, a niech umarli grzebią swych umarłych”. Uczniowie najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) powinni nienawidzić swoich rodziców, bo w przeciwnym wypadku nie mogą być jego uczniami. Pisze o tym bardzo wyraźnie w Biblii: Łukasza 14:26 (...)„Jeśli ktoś przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, owszem, nawet swej duszy, ten nie może być moim uczniem. Kolejnym zgrzytem w tej wypowiedzi, jest użyte przez tłumacza na język polski słowo ojciec. Według mojego zrozumienia Biblii chrześcijanie nikogo nie powinni nazywać ojcem, dlatego, że tak nauczał władca Jehoszua (Jezus). Można tę naukę znaleźć w Biblii: Mateusza 23:9 (...)I nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, bo jeden jest wasz Ojciec, ten niebiański. W tekście można było użyć słowa tata lub rodzic. Treść by się nie zmieniła a wierność naukom najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa) była by zachowana. Z życzeniami powodzenia czyli znalezienia najlepszej drogi do zbawienia, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie na temat poruszonych w liście spraw?
  18. Najsz. Najszanowniejsi Forumowicze ostatnie studium Strażnicy było poświęcone Biblii. Zainspirowało mnie ono do napisania listu otwartego do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 27 dzień 12 miesiąc 8 rok EY Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, podczas niedzielnego studium Strażnicy zwróciłem uwagę na kilka trafnych spostrzeżeń i ciekawych pytań, które pobudziły mnie do napisania tego listu. Oto one: „Słowo naszego Boga będzie trwało po czas niezmierzony” Strażnica (do studium) — 2017 1, 2. (a) Jak wyglądałoby życie bez Biblii? CZY potrafisz sobie wyobrazić swoje życie bez Biblii? Moja odpowiedź na zadane pytania jest taka: Jak wyglądałoby życie bez Biblii? - Różnie by mogło takie życie wyglądać. Dzisiaj są kraje, gdzie żyje się w oparciu o różne ideologie, na przykład Chiny, Japonia. CZY potrafisz sobie wyobrazić swoje życie bez Biblii? - Tak, potrafię sobie wyobrazić życie bez Biblii oraz bez tych wszystkich okropności w Biblii opisanych. Kolejnym akapitem, który zwrócił moją uwagę był akapit poświęcony imieniu Boga Biblii: 5. Dlaczego Biblia króla Jakuba była ważnym przekładem? (Przekład Króla Jakuna) tylko w ograniczonym stopniu zwracał uwagę na imię Boże. Formy „Jehowa” użyto zaledwie w kilku wersetach, natomiast określenia „PAN”, pisanego wielkimi literami, w pozostałych miejscach Pism Hebrajskich, gdzie w oryginale występowało imię Boże. Kolejne wydania używały słowa „PAN” również w niektórych wersetach Chrześcijańskich Pism Greckich. Z notatki tej wynika, że niektórzy Anglicy znali kiedyś imię Jehowa, ale coś się stało i imię to poszło w zapomnienie. Na przykład Świadkowie Jehowy w swojej Biblii jak i w innych publikacjach w języku angielskim używają słowa Dżiehowa zamiast imienia Jehowa. Interesuje mnie dlaczego Świadkowie Jehowy zdecydowali się porzucić używania w języku angielskim tego imienia, skoro w Biblii Króla Jakuba imię to występowało? Zaskoczyła mnie też informacja dotycząca słowa PAN. W języku polskim jest to również imię. Imię własne różnych Bogów. W leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism można przeczytać: *** it-1 s. 165 Baal *** - BAAL (,,, pan”). A w encyklopedii PWN tak pisze: Pan, gr. Pan, Paon, w religii staroż. Grecji bóg pasterski wywodzący się z Arkadii, (…) Imienia Pan używają również Świadkowie Jehowy, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie: Psalm 147:5 (...)Nasz Pan jest wielki i obfituje w moc; jego zrozumienie jest nie do opowiedzenia. Mateusza 24:42 (...)Dlatego czuwajcie, gdyż nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie. Ozeasza 12:14 (...)Efraim wywołał urazę aż po rozgoryczenie i obciąża się przelewaniem krwi, a jego Wielki Pan odpłaci mu za jego zniewagę”. Łukasza 12:42 (...)A Pan rzekł: „Kto rzeczywiście jest szafarzem wiernym, roztropnym, którego pan ustanowi nad swym gronem sług, aby im dawał odmierzone porcje pokarmu we właściwym czasie? Naszła mnie jednak wątpliwość, co do rzetelności tego tłumaczenia, dlatego zajrzałem do anglojęzycznej Strażnicy i okazuje się, że moje przypuszczenia okazały się zasadne. W akapicie występuje imię Jehowach, które po angielsku bywa odczytywane Dżiehowa. Nie ma też imienia PAN, tylko LORD. Gdyby tłumacze Strażnicy na język polski byli skrupulatni, to tłumaczyli by zgodnie z prawdą. Słowo Lord występuje również w języku polskim i moim zdaniem nie trzeba go było nawet tłumaczyć, Ja na przykład w młodości czytałem książkę zatytułowaną 'Mam w nosie lorda proszę pana'. Warto tutaj dodać, że w języku angielskim znane jest imię Jehowa i pisze się je Yehowah. Nie wiem jednak, czy jest jakaś Biblia w tym języku, w której to imię występuje i swoją drogą zdumiewa mnie, że Świadkowie Jehowy tym imieniem z jakiś nieznanych mi względów w języku angielskim – i nie tylko – nie chcą się posługiwać. Proszę przejdźmy myślami do kolejnego, moim zdaniem bardzo ważnego akapitu: 13. Czego jesteśmy pewni i jak to wzmacnia naszą wiarę? 13 Prawdziwi chrześcijanie nie uważają, że Septuaginta, Biblia króla Jakuba, Biblia Wiklifa czy jakiekolwiek tłumaczenie Pisma Świętego powstało pod natchnieniem ducha Bożego. Dla mnie osobliwy to dogmat wiary. Jak taki dogmat wiary może ją wzmacniać tego nie wiem. Osobiście daleki jestem od dogmatyzmu – jestem zwolennikiem czystej wiary, której w takich kwestiach staram się trzymać. Wiara nie jest wiedzą. Wiara jest naszym osobistym stosunkiem do jakiejś niesprawdzonej informacji, nieudowodnionej hipotezy. Czysta wiara polega na tym, by nie osądzać, nie oceniać – w zamian brać pod rozwagę każdą ewentualność. W tym przypadku hipotezą tą jest teza, że prawdziwi chrześcijanie wierzą dogmatycznie w to, że żadne tłumaczenia Pisma Świętego nie powstały pod wpływam ducha Bożego. W tej kwestii zasada czystej wiary pobudza mnie do nie osądzania tej tezy. Zakładam to, że teza ta może być po części prawdziwa, lub też w całości prawdziwa lub fałszywa. Na przykład na jednych tłumaczy mógł oddziaływać duch Boga. Na innych mógł nie oddziaływać. Nietaktem wydaje mi się użycie w tej tezie zwrotu 'prawdziwi chrześcijanie nie uważają'. Sugeruje on, że jeżeli ktoś myśli inaczej, to jest fałszywym chrześcijaninem. Przejdźmy teraz proszę do 14, moim zdaniem najbardziej ważnego akapitu dotyczącego przestrzegania przykazań z Biblii. Proszę zapoznajmy się z nim: 14. Jak to, co wiemy o Biblii, pogłębia naszą miłość do Boga? 14 Analiza tego, jak Biblia przetrwała różne przeciwności, nie tylko wzmacnia naszą wiarę, ale też pogłębia miłość do Jehowy*. Wiemy, że udostępnił nam swoje Słowo i je chronił, ponieważ nas kocha i chce uczyć tego, co wyjdzie nam na dobre (odczytaj Izajasza 48:17, 18). Słusznie więc staramy się odwzajemniać Jego miłość i przestrzegać Jego przykazań (1 Jana 4:19; 5:3). Izajasza 48:17, 18 Oto, co powiedział Jehowa, twój Wykupiciel, Święty Izraela: „Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek, sprawiam, że idziesz drogą, którą powinieneś kroczyć. O, gdybyś tylko zważał na moje przykazania! Wtedy twój pokój stałby się jak rzeka, a twoja prawość — jak fale morskie. 1 Jana 5:3 Bo miłość do Boga polega na tym, że przestrzegamy jego przykazań; a przecież jego przykazania nie są uciążliwe, W akapicie tym miłość do Boga powiązano z przestrzeganiem przykazań Boga. Kto bardziej kocha Boga, to skrupulatniej przestrzega jego przykazań. Kto go nie kocha, przykazania Boga lekceważy. Myślę, że dla chrześcijan najważniejsze w tej kwestii będzie to co na temat tych przykazań nauczał najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). Nauczał on: Mateusza 5:17-20 (...)„Nie myślcie, że przyszedłem zniweczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniweczyć, lecz spełnić; bo zaprawdę wam mówię, że prędzej przeminęłyby niebo i ziemia, niżby w jakiś sposób przeminęła jedna najmniejsza litera lub jedna cząstka litery w Prawie i nie wszystko się stało. Kto więc łamie jedno z tych najmniejszych przykazań i tak uczy ludzi, będzie nazwany ‚najmniejszym’ w odniesieniu do królestwa niebios. Każdy zaś, kto je spełnia i ich naucza, będzie nazwany ‚wielkim’ w odniesieniu do królestwa niebios. Bo mówię wam, że jeśli wasza prawość nie będzie obfitsza niż uczonych w piśmie i faryzeuszy, to na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios. Dodatkowo nauczał, że nauka ta pochodzi od niego, tylko od Ojca, który go posłał: Jana 14:23, 24 (...)Odpowiadając, Jezus rzekł do niego: „Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto mnie nie miłuje, nie zachowuje moich słów; a słowo, które słyszycie, nie jest moje, lecz należy do Ojca, który mnie posłał. I tu wyłania się moim zdaniem największy problem Świadków Jehowy. Świadkowie Jehowy nauczają, że dekalog ani inne przykazania Starego Testamentu nie obowiązują chrześcijan. Ale nie do końca. Jak im się jakieś przykazanie ze Starego Testamentu podoba, to nauczają, że się go powinno przestrzegać, a jak się nie podoba to można je łamać. Decyzję w tej kwestii podejmują członkowie Ciała Kierowniczego. Tego typu wiara koliduje w sposób jawny z naukami najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa).. Przeciwnicy prawa Bożego i nauk najszanowniejszego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dla uzasadnienia swojego stanowiska cytują mętne w tej kwestii nauki najszanowniejszego pana apostoła Pawła. Proszę zastanówmy się nad jego wywodami dotyczącymi prawa: Galatów 3:10, 11 (...)Wszyscy bowiem, którzy polegają na uczynkach prawa, są pod przekleństwem, bo jest napisane: „Przeklęty każdy, kto nie trwa we wszystkich rzeczach zapisanych w zwoju Prawa, aby je czynić”. Ponadto jest oczywiste, iż nikt nie zostaje u Boga uznany za prawego na podstawie prawa, gdyż „prawy będzie żył dzięki wierze”. Proszę zwróćmy uwagę na to ostatnie zdanie: „prawy będzie żył dzięki wierze”. Człowiek prawy, to człowiek przestrzegający prawa. Tę samą myśl, najszanowniejszy pan apostoł Paweł powtórzył w liście do Rzymian: Rzymian 1:17 (...)ku wierze zostaje objawiona prawość Boża, tak jak jest napisane: „Lecz prawy będzie żył dzięki wierze”. Nieco dalej, w tym samym liście wmawia swoim czytelnikom, że uczynki prawa nie są potrzebne: Rzymian 3:20 (...)Dlatego żadne ciało nie zostanie przed nim uznane za prawe na podstawie uczynków prawa, gdyż dzięki prawu jest dokładne poznanie grzechu. Agituje nawet, że Chrystus uwolnił ludzkość od prawa, które uznał za przekleństwo. Galatów 3:13 (...)Chrystus przez nabycie uwolnił nas od przekleństwa Prawa, stawszy się za nas przekleństwem, ponieważ jest napisane: „Przeklęty każdy zawieszony na palu”. Wcześniej w tym samym liście zasugerował, że jeżeli ktoś będzie chciał stać się prawy poprzez słuchanie prawa, to najszanowniejszy władca Chrystus umarł na darmo. Galatów 2:21 (...)Nie odtrącam niezasłużonej życzliwości Bożej; bo jeśli prawość osiąga się dzięki prawu, to Chrystus właściwie umarł na darmo. W liście do Rzymian pan Paweł przekonuje nas, że osoby, które chcą przestrzegać prawa, odrzucają Bożą niezasłużoną życzliwość. Rzymian 11:6 (...)A jeśli dzięki życzliwości niezasłużonej, to już nie dzięki uczynkom; w przeciwnym razie życzliwość niezasłużona już nie okazałaby się życzliwością niezasłużoną. Wcześniej jednak udowadniał w tym samym liście, że wiara prawa nie znosi, ale wprost przeciwnie prawo ugruntowuje. Rzymian 3:31 Czy więc swoją wiarą znosimy prawo? Przenigdy! Wprost przeciwnie, prawo ugruntowujemy. Niezłe prawne pomieszanie z poplątaniem. Zwolennicy przestrzegania prawa mogą się czuć zachęceni do jego przestrzegania, natomiast zwolennicy łamania prawa mogą się czuć zachęceni do przestępstw prawo łamiących. Jeżeli nie będą łamać prawa, to odtrącą niezasłużoną życzliwość i sprawią, że śmierć najszanowniejszego władcy Chrystusa była na darmo. Powód tego galimatiasu być może wyjaśnia list najszanowniejszego pana apostoła Pawła do Koryntian. Proszę sprawdźmy: 1 Koryntian 9:20-22 (...)I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. Z tego fragmentu wynika, że pan Paweł dla zwolenników prawa był zwolennikiem prawa, zaś dla osób łamiących prawo był jego przeciwnikiem. Listy zaś musiał pisać i do jednych i do drugich. To by tłumaczyło dlaczego bywają one długie, zawiłe i można znaleźć w nich sprzeczności i kłamstwa, o których w przypływie szczerości, pan Paweł napisał: Rzymian 3:7 (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale, to dlaczego jeszcze i ja jestem osądzany jako grzesznik? Warto tutaj dodać, że w Biblii znajdziemy jawne ostrzeżenie przed tym co pisał pan Paweł: 2 Piotra 3:15, 16 (...)napisał do was umiłowany nasz brat Paweł, wypowiadając się o tych rzeczach, jak to też czyni we wszystkich swych listach. Są w nich jednak pewne sprawy trudne do zrozumienia, które ludzie nieuczeni i niestali przekręcają — podobnie jak pozostałe Pisma — ku własnej zgubie. Poznając nauki Świadków Jehowy odnoszę wrażenie, że Ciało Kierownicze odpowiedzialne za dogmaty wiary Świadków Jehowy należy do grona osób przekręcających listy pana Pawła jak i pozostałe Pisma ku własnej zgubie oraz zgubie tych, którzy ich słuchają. Moim zdaniem sytuacja taka jest zła i powinna zostać zmieniona, czego Świadkom Jehowy życzę. Z wyrazami szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze, a co Wy myślicie o tematach poruszonych w liście?
  19. Najszanowniejsi Internauci, w tym tygodniu na zebraniach Świadków Jehowy była analizowana Księga Jonasza. Zainspirowało mnie to napisania listu. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 28 dzień 12 miesiąc 8 rok EY Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.) Najszanowniejsi Świadkowie Jehowy, najszanowniejsi członkowie Ciała Kierowniczego, najszanowniejsi czytelnicy tego listu, z ciekawością wysłuchałem i oglądnąłem na stronie JW.ORG film - prezentację 'Wprowadzenie do Księgi Jonasza'. Moją uwagę zwrócił tak zwany znak Jonasza, na który w filmie też zwrócono uwagę. Czy o tym wiedziałeś? Jezus zapowiedział, że umrze i trzeciego dnia zostanie wskrzeszony, Nazwał to znakiem Jonasza, nawiązując do cudownego ocalenia tego proroka. Na temat tego znaku najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) tak się wypowiedział: Mateusza 12:40 (...)Bo tak jak Jonasz był w brzuchu ogromnej ryby trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieczy będzie w sercu ziemi trzy dni i trzy noce. Dla wielu biblistów proroctwo to jet punktem wyjścia do próby ustalenia, którego dnia władca Jehoszua (Jezus) został zabity i którego dnia zmartwychwstał. Tymczasem Świadkowie Jehowy proroctwo to pomijają. Według ich sprzecznych z ich własną Biblią wierzeń najszanowniejszy władca Jehoszu Masziach (Jezus Chrystus) umarł 14 Nissan w piątek i zmartwychwstał 16 Nissan w Niedzielę. Pisze o tym na przykład w Leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' – wydawnictwo Świadków Jehowy. Proszę sprawdźmy: *** it-1 s. 977 ak. 4 Jezus Chrystus *** umarł ok. trzeciej po południu w piątek 14 dnia wiosennego miesiąca Nisan (...) 16 Nisan Jerozolima Zmartwychwstanie Jezusa; Jak by nie liczyć to nie doliczymy się trzech dni i trzech nocy, o których prorokował władca Jehoszua (Jezus). Taka postawa w jawny sposób podważa wiarygodność Biblii. I nie tyko tego proroctwa ale także dat w niej zawartych. Na przykład według Biblii najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach pierwszego dnia Przaśników spotkał się z uczniami, jeszcze przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem: Mateusza 26:17 (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?” Pierwszy dzień Święta Przaśników przypada zaś na 15 Nissan. Według Świadków Jehowy najszanowniejszy władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) już nie żył. Aby było smutniej i straszniej Świadkowie Jehowy z jednej strony podważają to co w Biblii napisano, z drugiej zaś strony nauczają, że Biblia jest dokładna i można na niej polegać. Dla mnie taka jawnie obłudna postawa jest bezsprzecznie zła i powinna zostać zmieniona. Obłuda jest potępiana również przez Świadków Jehowy. Pisze o tym również w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 223 ak. 3 Obłudnik *** Podczas pobytu na ziemi Syn Boży nie tylko piętnował obłudę religijnych przywódców Izraela, czyli ich hipokryzję, lecz także uzasadniał, dlaczego to czyni. Ludzie ci przez swoje tradycje unieważnili słowo Boga i służyli Stwórcy jedynie wargami (Mt 15:1, 6-9; Mk 7:6, 7) (…). W związku z powyższym mam pytania do Ciała Kierowniczego, które jest odpowiedzialne za dogmaty wiary i nauki Świadków Jehowy: Czy Biblia jest dokładna i można na niej polegać? Tak czy nie? Czy proroctwo o 'znaku Jonasza' mówiące o trzech dniach i trzech nocach jest prawdziwe? Tak czy nie? Kolejne pytanie dotyczy źródeł wiedzy Świadków Jehowy. Skoro członkowie Ciała Kierowniczego kwestionują daty zawarte w Biblii to skąd w takim razie biorą daty swoich wierzeń. Skąd wzięli datę śmierci władcy Jehoszua – 14 Nisan i datę zmartwychwstania 16 Nisan? Proszę powróćmy myślami do Księgi Jonasza. W opracowaniu SKARBY ZE SŁOWA BOŻEGO dostępnym na witrynie JW.ORG można przeczytać: Wyciągaj wnioski ze swoich błędów Historia Jonasza pokazuje, że gdy popełniamy błędy, Jehowa nie spisuje nas na straty. Oczekuje jednak, że będziemy wyciągać wnioski i wprowadzać niezbędne zmiany. Od wielu lat piszę do Świadków Jehowy na temat ewidentnych błędów, które popełniają, czego dowodem jest na przykład ten list. Zauważyłem jednak, że z jakichś nie znanych mi przyczyn Świadkowie Jehowy nie chcą się zmieniać i do błędów przyznawać. Przyczyną tą może być to, że moje listy nie docierają do członków Ciała Kierowniczego. Czy tak jest tego nie wiem, wiem jednak, że w organizacji Świadków Jehowy źle się dzieje i poprawy nie widać. Dlatego postanowiłem pomodlić się do Boga w tej intencji: Najszanowniejszy, najlepszy spośród najlepszych dobrych Bogów Boże, czy mogę Cię prosić o to byś dopomógł Świadkom Jehowy dostrzegać swoje błędy i je naprawiać? Jeżeli tak, to bardzo Ciebie o to proszę. Z wyrazami najwyższego szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Najszanowniejsi Forumowicze a co Wy myślicie na temat dnia śmierci i zmartwychwstania najszanowniejszego władcy Jehoszua (Jezusa)? Mam na myśli daty tych wydarzeń?
  20. Najsz. (Najsz – jest to wymyślone przeze mnie słowo - jest ono skrótem najserdeczniejszego, możliwie najszczerszego powitania połączonego z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co też człowiek, grupa ludzi czy też inna istota lub grupa istot może osiągnąć w swym życiu.) Najszanowniejsi Forumowicze zapraszam wszystkich serdecznie do quizu biblijnego. Quiz został zaczerpnięty z oficjalnej strony Świadków Jehowy, który był dostępny tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/WebHomeSlider/pub-jwb_201711_1_VIDEO Quiz dotyczy rzetelności i ścisłości informacji. Oto treść informacji: „W 29 roku n.e. Jezusa ochrzcił jego bliski krewny, Jan Chrzciciel.” Najszanowniejsi Forumowicze co myślicie o powyższej informacji? Jest ona rzetelna i ścisła?
  21. Najsz. Najserdeczniejsze, najszczersze powitanie połączone z wyrazami najwyższego szacunku oraz życzeniami osiągnięcia wszystkiego najlepszego co człowiek może osiągnąć w swym życiu. Najszanowniejsi Forumowicze, z ciekawością obejrzałem listopadową audycję telewizji Broadcasting. Osoby zainteresowane mogą zobaczyć ją tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/LatestVideos/pub-jwb_201711_1_VIDEO Tematem głównym audycji jest ścisłość informacji. Mi spodobał się quiz, który prezenter zapowiedział tak: „Przeprowadźmy quiz, który nazwiemy zostań redaktorem. Na ekranie pojawi się kilka wypowiedzi, które są nie do końca poprawne. Twoim zadaniem jest znalezienie nieścisłości, wykazanie dlaczego to błąd i jak go poprawić. Dobra zabawa gwarantowana. Oto pierwsza wypowiedź: „Według dzieła Smithsonian Knowledge Encyclopedia egipski Wielki Sfinks powstał około roku 2550 p.n.e.”” Zapraszam najserdeczniej chętnych forumowiczów do wspólnej zabawy. Znaleźliście jakąś nieścisłość w pierwszej wypowiedzi?
  22. Szanowni forumowicze, oglądając lipcowe wydanie telewizji Broadcasting zwróciłem uwagę na tajemniczy sygnet członka Ciała Kierowniczego. Zainspirował mnie on do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 3 dzień 9 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, chciałem wam bardzo podziękować za dotychczasową działalność. Oglądając lipcowy program telewizji Broadcasting moją uwagę przykuł sygnet szanownego pana Anthony Morrisa, członka Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy. W pewnym momencie, kiedy omawiano cele duchowe jakie ewentualnie stawiają sobie Świadkowie Jehowy nastąpiło zbliżenie na ów sygnet. Sam sygnetów na palcach nie noszę i większość znanych mi mężczyzn również. Tego typu ozdoby zazwyczaj są domeną kobiet i z tego co wiem Świadkowie Jehowy nawołują swe kobiety do zachowywania umiaru w tych kwestiach: *** it-2 s. 286 ak. 1-2 Ozdoba *** Jak mają się ozdabiać chrześcijanie. Jezus i jego apostołowie wciąż przypominali, by nie pokładać ufności w rzeczach materialnych, i zachęcali do zachowywania umiaru. Kobiety miały się ozdabiać „schludnym ubiorem, ze skromnością i trzeźwością umysłu, nie różnymi stylami splatania włosów i złotem lub perłami albo bardzo kosztownym strojem, lecz tak, jak przystoi kobietom utrzymującym, iż boją się Boga, mianowicie dobrymi uczynkami” (1Tm 2:9, 10). W czasach apostolskich na terenach zdominowanych przez kulturę grecką kobiety lubowały się w kunsztownych fryzurach i innych ozdobach. Dlatego Piotr słusznie radził chrześcijankom, by nie koncentrowały się na ‛zewnętrznym splataniu włosów, na wkładaniu złotych przystrojeń ani na noszeniu szat wierzchnich’. Zachęcał, by ich ozdobą — podobnie jak w wypadku wiernych niewiast z czasów przedchrześcijańskich — była „ukryta osoba serca w niezniszczalnej szacie cichego i łagodnego ducha, który ma wielką wartość w oczach Boga”; w ten sposób ozdabiały się kobiety pokroju Sary, „podporządkowując się swoim mężom” (1Pt 3:1-6). Paweł wykazał, że szlachetnymi uczynkami — nieskażonością w nauczaniu, powagą, zdrową mową i właściwym postępowaniem w każdej dziedzinie życia — chrześcijanin może zdobić naukę Boga, czyniąc ją atrakcyjną dla osób postronnych (Tyt 2:10). A zatem Pismo Święte dostarcza odpowiednich wskazówek, jak zapatrywać się na różnego rodzaju ozdoby i kosztowności oraz jak zachować umiar w korzystaniu z nich. Nasunęło mi się pytanie. Skoro takie wymagania stawia się kobietom, to tym bardziej nie przystoi ozdabiać sobie palców chrześcijanom płci męskiej? Sprawa jednak mnie zainteresowała i postanowiłem się dowiedzieć czegoś więcej o sygnetach. Dowiedziałem się, że istnieją sygnety rodowodowe.. Odciśnięty wzór zdobiący sygnet może pełnić rolę pieczęci podkreślającej autentyczność dokumentu. Oprócz tego rodzaju sygnetu, istnieją sygnety potwierdzające przynależność do jakiejś organizacji tajnej lub jawnej. To na jakim palcu jest noszony i jaki ma wzór może świadczyć też o funkcji pełnionej w organizacji. O sygnetach napisano między innymi tak: „Sama nazwa wskazuje, że sygnet służył do sygnowania dokumentów. To znaczenie i rola pierwotna. Obecnie facet z sygnetem na palcu, to obciach. Ale np u Romów, sygnet i złoty gruby łańcuch na szyi jest normą. Wyznacznikiem zasobności i pozycji. (...) Szczególnie w USA popularne jest noszenie przez mężczyzn sygnetów z symbolami ukończonych prestiżowych szkół lub jednostek wojskowych, w których odbyli służbę …” Sygnety też bywają nazywane pierścieniami męskimi. Takie sygnety otrzymują w Polsce wybrani policjanci czy też księża. O tym drugim kościelnym pierścieniu można przeczytać: „Pierścień biskupi - symbol władzy pasterskiej (biskupiej), nakładany w czasie święceń biskupich przez głównego konsekratora, na prawą rękę nowo wyświęconego biskupa. U biskupów diecezjalnych jest symbolem zaślubin ze wskazaną diecezją.” Oprócz tego typu sygnetów osobną rolę pełnią sygnety – amulety. Według wierzeń osób je noszących mają one cudowną magiczną moc zapewniającą szczęście, według wierzeń innych ludzi ten sam sygnet może być przyczyną udręk i nieszczęść spadających na jego właściciela. Ten rodzaj sygnetów Świadkowie Jehowy nazywają przedmiotami kultu bałwochwalczego i radzą takie przedmioty zniszczyć: *** g82/2 s. 16 Co zrobić z przedmiotami kultu bałwochwalczego? *** A co zrobić, jeżeli jakiś bałwochwalczy wizerunek lub inny przedmiot kultu wykonany jest ze srebra albo ze złota? Niektórzy mimo to zniszczyli takie przedmioty, bo tak jak niegdyś Efezjanie uznali, że związane z tym straty finansowe są niczym w porównaniu ze skarbem, jakim jest prawdziwe wielbienie Jehowy (Dzieje 19:24-27). Może nasuwa ci się pytanie: „Czy nie można użyć tego cennego metalu do innych celów, na przykład zrobić z niego pierścionek?” Oczywiście byłoby to możliwe, ponieważ w ten sposób bałwochwalczy wizerunek i tak zostałby zniszczony. Wiadomo, że spora część złota noszonego obecnie w formie biżuterii lub używanego w dentystyce albo w urządzeniach elektronicznych zawiera molekuły złota, które w minionych stuleciach były w monetach, posążkach, koronach i tym podobnych przedmiotach. Przede wszystkim chodzi więc o to, do czego obecnie to złoto służy, a nie o to, do czego używano go w przeszłości. Niemniej jednak wiąże się z tym pewna kwestia, której nie wolno przeoczyć. Przypuśćmy, że ktoś przetopi jakiś złoty przedmiot kultu bałwochwalczego i każe sobie z niego zrobić sygnet. Czy sygnet ten nie będzie mu się stale kojarzył z wizerunkiem bałwochwalczym? Czy za każdym razem, gdy włoży ten sygnet na palec, nie będzie nieco zaniepokojony na myśl o tym, co było z tego złota w przeszłości? Ktoś mógłby być nawet skłonny uważać, że ten sygnet ma większą wartość lub większe znaczenie właśnie dlatego, że złoto, z którego został wykonany, było kiedyś częścią składową jakiejś figurki religijnej. Jak widać, zapisane w Księdze Powtórzonego Prawa 7:25, 26 prawo Boże, które zakazywało Izraelitom zatrzymywania i ponownego używania złota pochodzącego z przedmiotów kultu bałwochwalczego, chroniło ich przed taką ewentualnością. Co prawda prawo Mojżeszowe nie obowiązuje chrześcijan (Rzym. 6:14). Warto jednak wziąć pod uwagę, jaki pożytek się odnosi ze zniszczenia nawet drogocennych przedmiotów kultu bałwochwalczego. Należałoby to uwzględnić jako jeden z czynników, od których zależy decyzja, gdy się rozważa, co zrobić ze złotymi lub srebrnymi przedmiotami kultu. Wielce szanowny pan Anthony Morris jest osobą publiczną, członkiem Ciała Kierowniczego organizacji, którą uważa za najlepszą pośród wszystkich niedoskonałych organizacji na ziemi. W związku z powyższym mam pytanie do szanownego pana Anthony Morrisa – jaką rolę pełni sygnet, którym został wyeksponowany w lipcowym wydaniu telewizji Broadcasting? Czy jest to pierścień kościelny? A może jest to pierścień oznaczający przynależność do jakiejś tajnej organizacji a ukazanie go w takim zbliżeniu w telewizji Broadcasting miało być przekazem dla jej członków – „patrzcie, oto ja tak daleko zaszedłem i na wielką skalę ośmieszam Świadków Jehowy, chrześcijan, Chrystusa oraz ich Boga”? Bardzo proszę o odpowiedź, bo dla mnie, poszukiwacza Boga jest to istotna informacja. Poważnie zastanawiałem się czy zostać Świadkiem Jehowy i myślę, że takie informacje powinny być jawne. Skoro mój list doszedł do kwestii tajności i jawności, to chciałem w nim poruszyć jeszcze jeden ważny szczegół działalności Świadków Jehowy. Było to już lata temu. Rozmawiałem z pewnym Pionierem, na temat jego służby. W pewnym momencie zadeklarował mi się coś pokazać. Pokazał mi książkę „Jaśniejcie jako źródła światła”. Z tego co mi powiedział zrozumiałem, że jest to tajna książka, przeznaczona tylko dla Pionierów i żaden Świadek Jehowy nie będący Pionierem nie może tej książki czytać. Widocznie dlatego, że jestem tylko zainteresowanym dane mi było mieć tę książkę w ręku. Prawdziwość jego słów potwierdza fakt, że książka ta nie jest dostępna w biblioteczkach prowadzonych przy Salach Królestwa ani w jawnych internetowych zbiorach publikacji Świadków Jehowy. Na trop drugiej tajnej książki natrafiłem też przypadkowo. Jest nią podręcznik dla Starszych „Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę”. Również ta książka nie jest dostępna w biblioteczkach prowadzonych przy Salach Królestwa. Idąc tym tokiem postępowania logicznym wydaje się wniosek, że w organizacji Świadków Jehowy istnieć może więcej tajnych książek. Tajna książka dla nadzorców obwodu. Tajna książka dla nadzorców okręgu. Tajna książka dla członków Biur Oddziału. Tajna książka dla członków Ciała Kierowniczego. Oczywistym jest, że jak są tajne książki, muszą też być tajne drukarnie i tajne biblioteki. Pionierzy i starsi muszą mieć tajne biblioteczki i tajne schowki w swoich torbach do przenoszenia tajnych książek I temu nie jestem się w stanie nadziwić. Jak to jest, że w kraju, w który mieszkam, gdzie działalność wydawnicza nie jest zakazana, gdzie jest konstytucyjnie zagwarantowana wolność wyznania i głoszenia swoich poglądów, właśnie w tym kraju Świadkowie Jehowy mają tajne książki i tajne biblioteczki. Automatycznie też tworzą się elity, w których oznaką przynależności do elity danej grupy jest posiadanie tajnej książki. Zaś osoba posiadająca tajną książkę może zyskiwać poważanie i autorytet w tej grupie, a także we własnych oczach. W ten sposób u wielu osób może rozwinąć się pragnienie zaliczania się do uprzywilejowanego grona osób będących posiadaczami tajnych książek. W konsekwencji u wszystkich posiadaczy, czy też kandydatów na posiadaczy tajnych książek może się rozwinąć zazdrość, swarliwość i wszelka podłość. Jakuba 3:14-16 Ale jeśli w swych sercach macie gorzką zazdrość i swarliwość, to się nie przechwalajcie i nie kłamcie przeciwko prawdzie. Nie jest to mądrość zstępująca z góry, lecz ziemska, zwierzęca, demoniczna. Bo gdzie zazdrość i swarliwość, tam zamęt i wszelka podłość. A przecież utajnienie takiej publikacji jak „Zważajcie na samych siebie i na całą trzodę” jest niczym innym jak utajnieniem struktur organizacyjnych i akurat w Polsce jest zakazane istnienie tego typu praktyk. Proszę zajrzyjmy proszę do Konstytucji. Rozdział I: Art. 13. Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa. Kiedyś w jednej z publikacji Świadków Jehowy przeczytałem ciekawą informację dotyczącą mówienia językami: „Mówienie Językami Siła kryjąca się obecnie za nieznanymi językami. Niektórzy sądzą, że do mówienia językami pobudzają dziś ludzi charyzmatyczni przywódcy religijni, nakłaniający wiernych do zabiegania o tę zdolność. Niejednokrotnie pojawia się ona wskutek nadmiernego ulegania emocjom oraz braku równowagi. W książce Tongues o f the Spirit (Języki ducha) Cyrii G. Williams napisał, iż mówienie językami stało się „w wielu wypadkach oznaką przynależności do elity danej grupy" i zjednuje takim osobom „poważanie i autorytet w tej grupie, a także we własnych oczach". Pobudką może więc być pragnienie zaliczania się do uprzywilejowanego grona osób mówiących językami. Str 16 1992” Poruszony w nim problem, ma wiele analogii do Służby Pionierskiej i tajnej książki przeznaczonej dla pionierów. Spróbujmy sparafrazować ten artykuł i powiążmy go ze Służbą Pionierską: Siła kryjąca się obecnie za służbą pionierską. Niektórzy sądzą, że do służby pionierskiej pobudzają dziś ludzi charyzmatyczni przywódcy religijni nakłaniający wiernych do podpisywania wniosków pionierskich. Ludzie dają się nakłonić wskutek nadmiernego ulegania presji oraz braku wiedzy Biblijnej. W wielu wypadkach pełnienie służby pionierskiej stało się oznaką przynależności do ‘elity danej grupy’ i zjednuje takim osobom ‘przywileje, poważanie i autorytet w tej grupie, a także we własnych oczach’. Pobudką może więc być pragnienie zaliczania się do uprzywilejowanego grona osób. Myślę, że w tych sparafrazowanych przeze mnie słowach jest wiele prawdy o organizacji Świadków Jehowy i moim zdaniem prawda ta może mieć zły wpływ na morale członków tej organizacji. Zaś istnienie tajnych książek uważam za szkodliwą praktykę. Pewne struktury organizacyjne a zwłaszcza procedury postępowania starszych, to nic innego jak ukrywanie przed współwyznawcami szczegółów działalności, które mogą narazić Świadków Jehowy na delegalizację i utratę majątku. Dla mnie zainteresowanego praktyka taka działa odpychająco. Myślę, że dla Świadków Jehowy lepiej by było gdyby wszelkie tajne książki odtajnili i w ramach szkoły teokratycznej zaczęli je po kolei analizować. Jeżeli już jesteśmy myślami przy tajnych książkach, to przypomniało mi się pewna pouczająca opowieść z Księgi Mormona dotyczące tajnych organizacji. Proszę zapoznajmy się z nią: Księga Helmana 6:20-40 Gdy Lamanici przekonali się, że ci spiskowcy są pośród nich, boleli nad tym i wszelkimi sposobami starali się ich wytępić. Tymczasem Szatan zawładną serca większości Nefitów, że przyłączyli się do band spiskowców zawierając przymierza z nimi i przysięgając, że będą bronić jeden drugiego w najtrudniejszych sytuacjach, aby nie ponieśli kary za morderstwa, rabunki i kradzieże. A mieli tajemne znaki i hasła dla odróżnienia tych, którzy przystąpili do ich przymierza, aby czyniąc zło nie skrzywdzili jeden drugiego, ani nie zostali skrzywdzeni przez tych, którzy należeli do bandy i przystąpili do przymierza. I tak mogli do woli mordować, rabować, kraść, popełniać rozpustę i wszelkie zło wbrew prawu kraju oraz wbrew przykazaniom swego Boga. A jeśli ktoś należący do bandy wyjawiłby innym ich niegodziwość i występki, miał być przez nich sądzony nie według prawa kraju, ale według prawa ich niegodziwości ustanowionego przez Gadiantona i Kiszkumena. I były to tajemne przysięgi i przymierza, których głoszenia Alma zabronił swemu synowi obawiając się, że sprowadzą one zagładę na naród. I Gadianton nie dowiedział się o tych tajemnych przysięgach i przymierzach z kronik przekazanych Helamanowi, ale myśl o nich powstała w jego sercu pod wpływem tego samego ducha, który skusił naszych pierwszych rodziców, by zjedli zakazany owoc. Był to ten sam duch, który spiskował z Kainem, że jeśli zamorduje Abla, swego brata, świat się o tym nie dowie. Od tego czasu spiskował z Kainem i tymi, którzy byli mu podobni. To za jego namową ludzie wybudowali wysoką wieżę, by dostać się do nieba. To on zwiódł ludzi, którzy przybyli tutaj z wieży, szerząc czyny ciemności i występki po całym kraju, aż doprowadził do ich całkowitej zagłady i wciągnął do wiecznego piekła. To on nakłonił Gadiantona do kontynuowania czynów ciemności i tajemnych morderstw, i nakłania do tego ludzi od początku istnienia człowieka aż do teraz. To on jest autorem wszelkiego grzechu i osiąga wykonanie czynów ciemności i tajemnych morderstw, przekazując z pokolenia na pokolenie spiski, przysięgi, przymierza i plany wielkiej niegodziwości, a czyni to zależnie od władzy, jaką uda mu się zdobyć nad sercami ludzi. I zdobył wielką władzę nad sercami Nefitów, że stali się do gruntu źli. Większość z nich zeszła z drogi prawości, podeptali przykazania Boga i żyją na swój sposób robiąc sobie bożków ze złota i srebra. A doszło do tego w przeciągu kilku lat i stało się szczególnie widoczne w sześćdziesiątym siódmym roku rządów sędziów nad ludem Nefiego. W sześćdziesiątym ósmym roku czynili jeszcze więcej zła ku boleści i lamentom sprawiedliwych. I tak widzimy, że Nefici zaczęli marnieć w niewierze. Wzrastała ich niegodziwość i występki, podczas gdy Lamanici poznawali coraz lepiej swego Boga przestrzegając Jego przepisów i przykazań i postępując sprawiedliwie przed Nim. I tak widzimy, że Duch Władcy zaczął opuszczać Nefitów wskutek ich niegodziwości i znieczulenia serc. I Władca zaczął przelewać swego Ducha na Lamanitów, ze względu na ich posłuszeństwo i pragnienie uwierzenia w Jego słowa. I stało się, że Lamanici ścigali członków bandy Gadiantona i głosili słowo Boże najbardziej z nich niegodziwym, aż banda ta zupełnie zanikła pośród Lamanitów. Tymczasem pośród Nefitów banda, popierana przez niegodziwych, rozprzestrzeniła się po całym kraju. I zwiedli wielu sprawiedliwych, że zaufali ich dziełom, mieli udział w ich łupach i razem z nimi dopuszczali się tajemnych morderstw i spisków. I gdy opanowali rząd, deptali prawa innych, bili biednych, łagodnych i pokornych wyznawców Boga i mieli ich za nic.. I tak widzimy, że byli w straszliwym położeniu dojrzewając do wiecznej zagłady. Z opowiadania tego możemy wywnioskować, że tajemnice mogą przerodzić się w spiski i przestępstwa oraz doprowadzić ludzi do wiecznej zagłady. Perspektywa zatem niewesoła z punktu widzenia osób biorących w spiskach i tajemnicach, ale z punktu widzenia piekielnych sadystów może to być radosna nowina. Przejdę teraz do zasadniczej części tego listu, mianowicie tajemnicy, a nawet wielu tajemnic, które zazwyczaj bywają skrywane przez ewangelizatorów chrześcijańskich. Na temat szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) tak napisali Świadkowie Jehowy: *** w97 1.6 s. 14 Tajemnica, której chrześcijanom nie wolno ukrywać! *** Tajemnica objawiona musi być rozgłaszana! 8 Jehowa nie objawił chrześcijanom „świętej tajemnicy” po to, by ją zachowali dla siebie. Mają o niej mówić — zgodnie z zasadą, którą Jezus podał wszystkim swoim naśladowcom, a nie tylko garstce duchownych: „Wy jesteście światłem świata. Nie można ukryć miasta położonego na górze. Lampę zapala się i stawia nie pod koszem miarowym, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Podobnie niech wasze światło świeci przed ludźmi, żeby widzieli wasze szlachetne uczynki i wychwalali waszego Ojca, który jest w niebiosach” (Mateusza 5:14-16; 28:19, 20). 9 Jezus nie był rewolucjonistą i nie dążył do utworzenia ze swych naśladowców podziemnej organizacji zmierzającej do jakichś tajnych celów. Natomiast w Biblii na temat szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) tak napisano: Mateusza 9:35, 36 (...)A Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski, nauczając w ich synagogach i głosząc dobrą nowinę o królestwie oraz lecząc wszelką dolegliwość i wszelką niemoc. Widząc tłumy, litował się nad nimi, były bowiem złupione i porzucone niczym owce bez pasterza. Nie wiem czy litość ta była udawana – tylko na pokaz, ale z Biblii wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), w błąd wprowadzał tłumy po to by nie dostąpiły wybawienia. Mówili o tym otwarcie ludzie rozsądni: Jana 7:12 (...) mówili: „(...) w błąd wprowadza tłum”. Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wszystko do tłumów mówił w przykładach: Mateusza 13:34 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (…) Celem tych przykładów było zwiedzenie tłumów by nie dostąpiły one przebaczenia: Marka 4:10-12 (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, jak w świetle powyższej, ukrywanej przed tłumami informacji obłudnie brzmią słowa szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) skierowane do tłumu: Mateusza 15:10 (...)I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens...” Podobnie mamił przesłuchującego go arcykapłana: Jana 18:19-21 (...)A naczelny kapłan pytał Jezusa o jego uczniów i o jego naukę. Jezus mu odpowiedział: „Ja mówiłem do świata jawnie. Zawsze nauczałem w synagodze i w świątyni, gdzie się schodzą wszyscy Żydzi; i nic nie mówiłem skrycie. Dlaczego pytasz mnie? Pytaj tych, którzy słyszeli, co do nich mówiłem. Oto ci wiedzą, co ja powiedziałem”. Ten genialny mistrz obłudy publicznie ganił faryzeuszy i uczonych w piśmie zarzucając im obłudę: Mateusza 23:13-15 (...)Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem królestwo niebios przed ludźmi; bo sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. —— „Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Przemierzacie bowiem morze i suchy ląd, aby uczynić jednego prozelitę, a gdy się nim stanie, sprawiacie, że podlega Gehennie dwakroć bardziej niż wy sami. Jeżeli to co pisze w Biblii na temat nauczania szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) jest prawdą, to bez cienia wątpliwości zwodził on tłumy po to by nie dostąpiły one przebaczenia. Uważny czytelnik Biblii zauważy jednak, że zdarzało się, że te same przykłady były kierowane zarówno do tłumów jak i do uczniów. Proszę sprawdźmy w Biblii: Mateusza 16:24, 25 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. (...) Marka 8:34 (...)A przywoławszy do siebie tłum wraz ze swymi uczniami, rzekł do nich: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje. Łukasza 9:23 (...)Potem przemówił do wszystkich: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i dzień po dniu bierze swój pal męki, i stale mnie naśladuje. Marka 10:17-21 (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. Znasz przykazania: ‚Nie morduj; nie cudzołóż; nie kradnij; nie składaj fałszywego świadectwa; nie oszukuj; szanuj swego ojca i matkę’”. Człowiek ten rzekł do niego: „Nauczycielu, tego wszystkiego przestrzegałem od mej młodości”. Jezus, spojrzawszy na niego, umiłował go i powiedział mu: „Jednego ci brakuje: Idź, sprzedaj, co masz, i daj biednym, a będziesz miał skarb w niebie, i chodź, bądź moim naśladowcą...”. Z powyższych wersetów wynika, że podobne rady szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) dawał zarówno zwodzonym tłumom, którym starał się uniemożliwić otrzymanie przebaczenia jak i swoim uczniom. Być może pragną również by i oni nie dostąpili przebaczenia. Być może zorientował się o tym szanowny pan apostoł Piotr i zadał mu pytanie: Łukasza 12:41 (...)Wtedy Piotr rzekł: „Panie, czy kierujesz ten przykład do nas, czy też do wszystkich?” Z treści Biblii wynika, że zostało ono dyplomatycznie zignorowane. Jak ustaliliśmy celem nauczania tłumów przez szanownego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) było zwodzenie tłumów by nie dostąpiły one przebaczenia. Na osobności jednak wszystko uczniom wyjaśniał. Przynajmniej tak pisze w Biblii: Marka 4:34 (…) Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. Nakazał też swoim uczniom by niczego nie ukrywali: Mateusza 10:26, 27 (...)Dlatego nie bójcie się ich; bo nie ma nic zakrytego, co nie zostałoby odkryte, ani tajemnego, co nie stałoby się znane. Co wam mówię w ciemności, powiedzcie w świetle, a co słyszycie szeptanego, głoście z dachów domów. Kiedy spisano Biblię otwarcie opisano zwodnicze metody propagandy szanownego władcy Chrystusa, ale niestety w znajdziemy bardzo niewiele objaśnień przykładów używanych przez niego. Możemy z tego wnioskować, że pisarze Ewangelii nie stanęli na wysokości zadania i dziś zazwyczaj w różnych kazaniach chrześcijańskich słyszymy te same zwodnicze słowa kierowane do tłumów po to by nie dostąpiły one przebaczenia. A może pisarze Ewangelii i uczniowie Chrystusa stanęli na wysokości zadania i celowo pominęli wiele z tego co szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) na osobności uczniom objaśniał, po to by chrześcijanie wierzyli w kłamstwa i tkwili w nieświadomości swojej zwodniczej roli. Dowodem tego jest analizowane teraz kazanie zaczerpnięte z literatury Świadków Jehowy jak i większość znanych mi kazań różnych kościołów chrześcijańskich. Proszę przypomnijmy sobie analizowane kazanie Świadków Jehowy: *** w97 1.6 s. 14 Tajemnica, której chrześcijanom nie wolno ukrywać! *** Tajemnica objawiona musi być rozgłaszana! 8 Jehowa nie objawił chrześcijanom „świętej tajemnicy” po to, by ją zachowali dla siebie. Mają o niej mówić — zgodnie z zasadą, którą Jezus podał wszystkim swoim naśladowcom, a nie tylko garstce duchownych: „Wy jesteście światłem świata. Nie można ukryć miasta położonego na górze. Lampę zapala się i stawia nie pod koszem miarowym, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Podobnie niech wasze światło świeci przed ludźmi, żeby widzieli wasze szlachetne uczynki i wychwalali waszego Ojca, który jest w niebiosach” (Mateusza 5:14-16; 28:19, 20). 9 Jezus nie był rewolucjonistą i nie dążył do utworzenia ze swych naśladowców podziemnej organizacji zmierzającej do jakichś tajnych celów. Jeżeli ktoś pisze, że szanowny władce Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie był rewolucjonistą i nie zmierzał do tajonych przed tłumami celów albo nie zna Biblii albo chce zwieść swoich czytelników. Równie dobrze można by twierdzić, że szanowny pan Włodzimierz Ilicz Lenin nie był rewolucjonistą. Kiedy pisał o wojnie pisał to szczerze: „Różne bywają wojny. Są wojny — awantury, prowadzone w interesie dynastii, w imię zaspokojenia apetytów rozbójniczej szajki, w imię urzeczywistnienia celów wytkniętych przez kapitalistycznych rycerzy łatwego zysku. Są wojny — i są to, jedyne sprawiedliwe wojny w społeczeństwie kapitalistycznym — przeciwko gnębicielom i ciemięzcom ludu.” Szczerość trudno było by zarzucić szanownemu władcy Chrystusowi. Kiedy rozsyłał uczniów w celu zwiedzenia jeszcze więcej ludzi nakazał głosić im pokój: Łukasza 10:5, 6 (...)Gdziekolwiek wejdziecie do domu, powiedzcie najpierw: ‚Pokój temu domowi’. I jeśli tam jest przyjaciel pokoju, wasz pokój spocznie na nim.(...) Na osobności jednak im wyjaśnił, że nie przyszedł ludziom przynieść pokoju lecz miecz: Mateusza 10:34-36 (...)Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój; nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Przyszedłem bowiem spowodować rozdźwięk między mężczyzną a jego ojcem, i córką a jej matką, i młodą małżonką a jej teściową. Doprawdy, nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy. Istnieje jednak możliwość, że na początku Chrystus był szczery. Mógł jeszcze nie wiedzieć jaką rolę przyjdzie mu odegrać i na początku swojej drogo mógł wierzyć w to, że jest wybawcą a nie oszustem. Bez wątpienia rewolucyjne były niektóre nauki szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). By nie być gołosłownym proszę przypomnijmy sobie nauki, którymi ten genialny oszust bałamucił tłumy. Izraelici mieli prawo do rozwodu – znaczy tylko męska część tego narodu. Gdy kobieta im przestała odpowiadać mogli ją odprawić: Powtórzonego Prawa 24:1 (...)„Jeśli jakiś mężczyzna weźmie kobietę i uczyni z niej swoją własność jako żonę, to gdyby nie znalazła łaski w jego oczach, ponieważ doszukał się u niej czegoś nieprzyzwoitego, wypisze jej świadectwo rozwodu i włoży jej do ręki, i odprawi ją ze swego domu. Odprawiona kobieta mogła ponownie wyjść za mąż. Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zniósł ten przywilej mężczyzn: Łukasza 16:18 (...)„Każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo, a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia cudzołóstwo. Uczniowie zszokowani tą zmianą prawa doszli do wniosku, że żenić się nie opłaca: Mateusza 19:10 (...)Uczniowie powiedzieli do niego: „Jeśli taka jest sytuacja mężczyzny mającego żonę, to nie warto się żenić”. Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) zalecił swym uczniom kastrację: Mateusza 19:11, 12 (...)Rzekł do nich: „Nie wszyscy czynią miejsce dla tej wypowiedzi, lecz tylko ci, którzy mają dar. Są bowiem eunuchowie, którzy się takimi narodzili z łona matki, i są eunuchowie, którzy zostali uczynieni eunuchami przez ludzi, i są eunuchowie, którzy się sami uczynili eunuchami ze względu na królestwo niebios. Kto może uczynić temu miejsce, niech temu miejsce uczyni”. Ta poniekąd bardzo praktyczna rada dla mężczyzn nadmiernie pobudliwych seksualnie kolidowała z prawem danym Izraelitom: Powtórzonego Prawa 23:1 Ten, kogo wykastrowano przez zmiażdżenie jąder lub komu odcięto członek męski, nie może wejść do zboru Jehowy. Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) dokonał również rewolucji moralno - seksualnej. Izraelici grzeszyli poprzez cielesne kontakty seksualne. Chrześcijanie do Piekła (Gehenny w nazewnictwie Świadków Jehowy) mogą się dostać za same grzeszne myśli: Mateusza 5:27-30 (...)Słyszeliście, że powiedziano: ‚Nie wolno ci cudzołożyć’. Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu. Jeśli więc twoje prawe oko cię gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało wrzucono do Gehenny. Także jeśli twoja prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie. Pożyteczniej bowiem jest dla ciebie, żebyś stracił jeden z twych członków, niż żeby całe twoje ciało znalazło się w Gehennie. Widzimy zatem, że po tej seksualnej rewolucji lepiej się wykastrować niż wydłubywać oczy czy też ręce, bo przecież jeżeli jakiś cudzołożnik marzyciel onanizuje się podczas wyimaginowanego stosunku rękoma, to obcięcie rąk i wydłubanie oczu może nie starczyć. Lepiej dla niego było by, by od razu obciął sobie penisa i zmiażdżył jądra. Kolejną rewolucyjną zmianą jaką zafundował chrześcijanom Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) jest kwestia prześladowań. Izraelici za wierność Bogu byli nagradzani a karani za niewierność. Chrześcijanie są karani wierność – za samo bycie dobrym chrześcijaninem: 2 Tymoteusza 3:12; Jana 15:20 ( ...)Doprawdy, wszyscy, którzy pragną żyć w zbożnym oddaniu w łączności z Chrystusem Jezusem, będą też prześladowani. (…) Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować; Izraelici mieli w swoim prawie nakaz powstrzymywania się od alkoholu w kontaktach z Bogiem: Kapłańska 10:8-11 (...)A Jehowa odezwał się do Aarona, mówiąc: „Gdy przychodzicie do namiotu spotkania, nie pijcie wina ani odurzającego napoju, ty i twoi synowie z tobą, żebyście nie pomarli. Jest to ustawa po czas niezmierzony dla waszych pokoleń, aby odróżnić to, co święte, od tego, co nie jest święte, oraz to, co nieczyste, od tego, co czyste, i aby uczyć synów Izraela wszystkich przepisów, które Jehowa przekazał im przez Mojżesza”. Szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) dokonał w tej kwestii rewolucji alkoholowej. Sygnał do tej rewolucji, dała mama Chrystusa – szanowna pani Maria: Jana 2:1-3, 5 (...)A trzeciego dnia odbywała się w Kanie Galilejskiej uczta weselna i była tam matka Jezusa. Jezus i jego uczniowie też zostali zaproszeni na tę ucztę weselną. Gdy zabrakło wina, matka Jezusa powiedziała do niego: „Nie mają wina”. (…) Matka jego powiedziała do usługujących: „Cokolwiek wam powie, uczyńcie”. Jana 2:6-11 (...)A stało tam sześć kamiennych dzbanów na wodę, jak tego wymagały żydowskie reguły oczyszczeń, każdy zaś mógł pomieścić dwie lub trzy miary płynów. Jezus powiedział do nich: „Napełnijcie te dzbany wodą”. I napełnili je po brzegi. I rzekł do nich: „Teraz zaczerpnijcie trochę i zanieście gospodarzowi uczty”. Oni więc zanieśli. A gdy gospodarz uczty skosztował wody, która się zamieniła w wino — ale nie wiedział, skąd się wzięło, chociaż ci usługujący, którzy zaczerpnęli wody, wiedzieli — ów gospodarz uczty zawołał oblubieńca i powiedział do niego: „Każdy inny człowiek najpierw podaje wino wyborne, a gdy sobie podpiją — gorsze. Ty zachowałeś wyborne wino aż dotąd”. Jezus dokonał tego w Kanie Galilejskiej jako początek swych znaków i ujawnił swą chwałę; a jego uczniowie uwierzyli w niego. Po tej cudownej zamianie wody w alkohol uczniowie Chrystusa uwierzyli w niego, a on sam stał się znany jako 'oddający się piciu wina': Mateusza 11:19 (...)przyszedł Syn Człowieczy, je i pije, a mimo to mówią: ‚Oto człowiek żarłoczny i oddający się piciu wina, (…) Swoją cegiełkę do tej rozlewającej się z wolna plagi chrześcijańskiego alkoholizmu dołożył również szanowny pana apostoł Paweł: 1 Tymoteusza 5:23 (...)Nie pij już wody, lecz używaj po trosze wina ze względu na swój żołądek i swoje częste zachorowania. Dzisiaj zdarza się, że współcześni chrześcijanie pijąc alkohol wznoszą toasty – na zdrowie. Dodatkowo szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) wyniósł alkohol na ołtarze: Łukasza 22:19, 20 (...)Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. Zwodzenie nie było w Izraelu czymś nowym. Zostało ono potępione w biblijnej Księdze przysłów: Przysłów 16:29, 30 (...)Człowiek dopuszczający się gwałtu zwiedzie swego bliźniego i sprawia, że idzie on drogą niedobrą. Mruga oczami, by knuć intrygi. Zaciskając wargi, popełnia zło. Bóg też zwodził Izraelitów za pośrednictwem proroków: 1 Królów 22:20-22 I Jehowa rzekł: ‚Kto obałamuci Achaba, żeby wyruszył i padł pod Ramot-Gilead?’ I jeden zaczął mówić to, drugi zaś mówił owo. W końcu wystąpił pewien duch i stanąwszy przed Jehową, powiedział: ‚Ja go obałamucę’. Na to Jehowa rzekł do niego: ‚W jaki sposób?’ Wówczas powiedział: ‚ Pójdę i stanę się duchem zwodniczym w ustach wszystkich jego proroków’. On więc rzekł: ‚Obałamucisz go i powiedzie ci się. Idź i zrób tak’. Rewolucją w zwodniczej działalności Chrystusa było to, że chociaż bałamucił on tylko Izraelitów, to docelowo kłamstwa te miały do najodleglejszego miejsca na ziemi: Dzieje 1:6-8 Kiedy się zatem zgromadzili, zaczęli go pytać: „Panie, czy w tym czasie przywracasz królestwo Izraelowi?” Rzekł im: „Nie wasza to rzecz poznać czasy lub pory, które Ojciec objął swoją władzą orzekania; lecz otrzymacie moc, gdy zstąpi na was duch święty, i będziecie moimi świadkami zarówno w Jerozolimie, jak i w całej Judei i Samarii, i aż do najodleglejszego miejsca na ziemi”. I tak się stało. Gdziekolwiek dotarło chrześcijaństwo, zazwyczaj dotarła też obłuda, kłamstwa, zwodzenie, dotarł też alkoholizm i towarzysząca mu rozwiązłość seksualna, której towarzyszą choroby weneryczne takie jak kiła zwana też syfem lub chorobą chrześcijan oraz rzeżączka, chlamydiozy, wrzód weneryczny, czerwonka bakteryjna, ziarniniak pachwinowy, AIDS, opryszczka genitaliów, opryszczka wargowa, WZW (HBV, HCV), kłykciny kończyste, HTLV 1 i 2, HPV, kandydoza, rzęsistkowica, świerzb,wszawica łonowa,ameboza, żółtaczki różnych typów … Oprócz chorób wenerycznych, zdrad, nieślubnych dzieci, rozbitych rodzin, tragedii osobistych alkohol przyczynił się również do niezliczonej liczby zbrodni. Gdziekolwiek dotarło chrześcijaństwo dotarły też oceany łez, bólu i niegodziwości oraz zwodnicza nadzieja na wybawienie. A przecież z większości znanych mi pism dotyczących moralności wynika jasno, że taka postawa prowadzi nie do wybawienia, ale do zatracenia w Piekle (Gehennie według nazewnictwa Świadków Jehowy). Pisze o tym tez w Koranie: Sura 58:8 Czyż nie widziałeś tych, którym zostało zakazane tajne zebranie, jak potem ponownie czynią, co im zostało zakazane, i naradzają się potajemnie, w grzechu i wrogości, jak i nieposłuszeństwie względem Posłańca? Kiedy oni przychodzą do ciebie i pozdrawiają ciebie nie tak, jak pozdrawia ciebie Bóg, mówią o swoich duszach: "Dlaczegoż miałby nas ukarać Bóg za to, co mówimy?" Wystarczy dla nich Gehenna; będą się w niej palić! Jakże nieszczęsne to miejsce ostatecznej wędrówki! Myślę, że nadeszła pora na podsumowanie tego listu. W kwestii sygnetu dobrze by się stało gdyby szanowny pan Anthony Morris wytłumaczył się szczerze z tego jaką rolę jego życiu odgrywa sygnet i myślę, że skoro pan Morris lubi się zdobić, to lepiej niech to robi w ukryciu, przed lustrem a na co dzień lepiej będzie jeżeli sygnet gdzieś schowa głęboko, jeżeli to jakaś pamiątka rodzinna, ale takie rozwiązanie może być dla niego sidłem, świadczącym o umiłowaniu rzeczy doczesnych i może on skończyć jak żona szanownego pana Lota. Proszę przypomnijmy sobie co ją spotkało: Rodzaju 19:23-26 (...)Słońce wzeszło nad ziemią, gdy Lot przybył do Coaru. Wówczas Jehowa spuścił na Sodomę i na Gomorę deszcz siarki i ognia od Jehowy, z niebios. Zniszczył więc te miasta, cały Okręg, a także wszystkich mieszkańców owych miast oraz rośliny ziemi. A jego żona, będąc za nim, zaczęła się rozglądać i zamieniła się w słup soli. Być może najlepszym rozwiązaniem było by zniszczenie sygnetu. Na przykład poprzez wyrzucenie go w głębinę morską. Teraz podsumujmy kwestię tajnych książek. Moim zdaniem w interesie Świadków Jehowy jest to, by zostały one w jak najszybszym czasie wszystkie ujawnione i wnikliwie i krytycznie przeanalizowane. Myślę, że pomogło by to oczyścić nie najlepszą atmosferę obłudy i tajemnic panującą w zborach Świadków Jehowy. Pozostała jeszcze do omówienia kwestia zwodzenia wynikająca z dogmatów wierzeń większości znanych mi kościołów chrześcijańskich. Szanowny władca Jehoszua Maszich (Jezus Chrystus) nakazał: Mateusza 10:27 (...)Co wam mówię w ciemności, powiedzcie w świetle, a co słyszycie szeptanego, głoście z dachów domów. Myślę, że bardzo dobrze było by się zastosować do tego nakazu i przestać zwodzić ludzkość ziemi. Otwarcie mówić wszystkim, że celem waszej działalności jest to by nie dostąpiła ona przebaczenia. Że nie niesiecie pokoju, tylko miecz. Że jesteście zwolennikami kłamstwa i obłudy i takie wartości chrześcijańskie chcecie propagować po całej zamieszkanej ziemi. Że celem waszej działalności jest oziębienie miłości i wzrost bezprawia: Mateusza 24:12 (...)z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie. Myślę, że taka szczerość może dopomóc chrześcijanom w ich być może bardzo dalekiej drodze do wybawienia. To co napisałem nie wyczerpuje jeszcze wszystkich ważnych tematów poruszonych w lipcowym odcinku telewizji Broadcasting, Za szczególnie ważną uważam myśl szanownego pana Anthony Morrisa sugerującą głupotę członków Ciała Kierowniczego, ale o tym być może napiszę w następnym liście. Z wyrazami szacunku i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. A Wy szanowni forumowicze, co myślicie na te tematy? Ma to sens co napisałem?
  23. Szanowni Forumowicze, z zainteresowaniem oglądam telewizję Broadcasting i miewam nadzieję, że ukaże się taki program, który szczerze bym mógł polecić każdemu. Pochwalić za wnikliwość i trafne przykłady. Zazwyczaj jednak treść tych produkcji filmowych moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia. Nie tego bym się spodziewał po 'najlepszej organizacji na ziemi'. Również lipcowy program telewizji Broadcasting uważam za mocno kontrowersyjny. Aktualnie można go zobaczyć tutaj: https://tv.jw.org/#pl/mediaitems/StudioFeatured/pub-jwb_201707_1_VIDEO To co usłyszałem i zobaczyłem zainspirowało mnie do napisania listu do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 26 dzień 8 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, szanowny panie Anthony Morris , szanowni twórcy telewizji Broadcasting, chciałem Wam bardzo podziękować za dotychczasową działalność. Z niecierpliwością czekan na każdy nowy film i jestem wdzięczny za wszelkie dobre rady, które tam znajduję. Bardzo dziękuję wam za trud jaki wkładacie w kręcenie filmów. Tym razem nie o dobrych radach chciałem napisać, ale o moim zdaniu fatalnym wystąpieniu szanownego pana Anthony Morrisa w lipcowym wydaniu telewizji Broadcasting. Pisząc szczerze czegoś takiego po poważnym człowieku, członku Ciała Kierowniczego kierującego 'najlepszej organizacji na ziemi', człowieku już nie młodym, nigdy bym się nie spodziewał. W pełni bym rozumiał, gdyby takie słowa wypowiedziało jakieś zasmarkane, obsikane, nie umiejące dobrze chodzić, mówić, myśleć, dziecko. Dziecko poznające życie bawiąc się w piaskownicy - dziecko pozbawione opieki i dobrych rad kochających rodziców. Tak. Takie słowa w ustach takiego zaniedbanego dziecka były by jak najbardziej naturalne. Z tego co pamiętam, tego typu rozumowanie można usłyszeć z ust takich dzieci. Ale żeby coś takiego mówił dorosły człowiek!? Doprawdy zdumiewające. Myślę, że lepiej by było dla szanownego pana Anthony Morrisa, by przed wypowiedzeniem tych słów ziemia w studiu telewizji Broadcasting się rozwarła i żywcem by trafił do Szeolu Hadesu i tam spokojnie w męczarniach czekał, na zmartwychwstanie i wyrok Boga. W Biblii opisano podobne zdarzenie. Proszę przypomnijmy je sobie: Liczb 16:28-35 Wtedy rzekł Mojżesz: „Po tym poznacie, że posłał mnie Jehowa, abym dokonał wszystkich tych czynów, i że to nie jest z mojego serca: Jeżeli ludzie ci umrą śmiercią, jaka spotyka całą ludzkość, i zostanie sprowadzona na nich kara, jaką jest karana cała ludzkość, to nie posłał mnie Jehowa. Lecz jeśli ukaże się coś stworzonego, co stworzy Jehowa, i ziemia rozewrze swą paszczę, i pochłonie ich oraz wszystko, co do nich należy, i żywcem zstąpią do Szeolu, to poznacie, że mężowie ci odnieśli się do Jehowy ze wzgardą”. A gdy tylko skończył wypowiadać wszystkie te słowa, ziemia, która była pod nimi, zaczęła się rozstępować. I otworzyła ziemia swą paszczę, i pochłonęła ich oraz ich domowników i wszystkich ludzi, którzy należeli do Koracha, jak również całe mienie. Oni więc i wszyscy, którzy do nich należeli, zstąpili żywcem do Szeolu i ziemia ich zakryła, tak iż zginęli spośród zboru. A wszyscy Izraelici, którzy byli wokoło nich, uciekli na ich krzyk, zaczęli bowiem mówić: „Boimy się, że ziemia nas pochłonie!” I wyszedł od Jehowy ogień, i pochłonął tych dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło. Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, jeżeli będziecie się ze wzgardą do lekcji szanownego Boga Jehowy odnosić to istnieje biblijna groźba, że i was może spotkać coś spektakularnie złego. Na razie jednak , jak widzimy oglądając telewizję Broadcasting, nic takiego chyba się nie stało i szanowny pan Anthony Morris oraz reszta Ciała Kierownicze ma możliwość dojść do skruchy, o czym pisze w Biblii w '2 liście Piotra'. Proszę przeczytajmy z rozmysłem te słowa: 2 Piotra 3:9 (...)Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy. Skrucha oczywiście jest jak najbardziej na miejscu w sytuacji kiedy coś się nabroiło. Moją wątpliwość budzą jednak słowa w Biblii sugerujące, że pragnieniem Boga jest to, żeby nikt nie został zgładzony. Z tego co się orientuję nie taki jest cel działalności chrześcijan. Z nauk szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) można wywnioskować coś zupełnie przeciwnego. Proszę zajrzyjmy do Biblii i zapoznajmy się z naukami szanownego władcy Jehoszua (Jezusa): Mateusza 15:10, 11 (...)I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, jak przewrotnie brzmią słowa 'słuchajcie i pojmujcie sens' w ustach tego biblijnego arcyzwodziciela. Z Biblii wynika bowiem bezspornie, że szanownemu władcy Jehoszua Masziach (Jezusowi Chrystusowi) chodziło dokładnie o coś przeciwnego. Proszę sprawdźmy w Biblii. Kto nie wierzy, niech otworzy własną Biblię i przeczyta: Mateusza 13:34; Marka 4:34; 4:10-12 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Z powyższych słów wynika bezspornie, że celem tego okłamywania tłumów było uniemożliwienie uzyskania przebaczenia. Proszę powróćmy jeszcze myślami do zwodniczych słów szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): Mateusza 15:10, 11 (...)I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. Tym razem proszę skupmy się na dalszych słowach szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa): „Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka” Zasadniczym celem tej nauki było oduczenie Izraelitów zwyczaju mycia rąk. Prawdziwych uczniów Chrystusa można było poznać po tym, że się nie myją rąk. Do mowy potocznej weszło powiedzenie 'świętość śmierdzi', a chrześcijanie stali się rozpoznawani w świecie po charakterystycznym zapachu brudnych ciał, być może podobnym do zapachu niemyjących się całymi tygodniami kloszardów, których można spotkać w większych miastach Europy. Oczywiście nie każdy kloszard śmierdzi i się nie myje, podobnie jak nie każdy chrześcijanin jest wierny naukom szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa), o których pisze w Biblii. Proszę sprawdźmy: Mateusza 15:1, 2 (...)Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc: „Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów? Na przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek”. Jako 'bardzo dobry' nauczyciel, nauczający nie tylko słowem ale i osobistym przykładem, szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) też się nie mył: Łukasza 11:38 (…) Jednakże faryzeusz był zaskoczony, widząc, że on (Jehoszua Masziach – Jezus Chrystus) się najpierw nie umył przed obiadem. Każdy wierny naukom swego mistrza chrześcijanin również powinien się nie myć. Taki jest obowiązek uczniów szanownego władcy Chrystusa. O tym też pisze w Biblii: Mateusza 16:24 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie swój pal męki, i stale mnie naśladuje.” O tym jak to się stało, że niewierni chrześcijanie porzucili tę naukę i dlaczego nauka ta wcale nie musiała być głupia i godna porzucenia być może napiszę w jednym z kolejnych listów, które mam zaczęte – oczywiście jeżeli szanowny Bóg pozwoli mi je dokończyć i wysłać. Powróćmy proszę myślami z tych odległych, śmierdzących czasów do telewizji Broadcasting i nieszczęsnych wypowiedzi szanownego pana Anthony Morrisa - członka Ciała Kierowniczego – naczelnej władzy Świadków Jehowy. Oto pierwsza część słów, na które zwróciłem uwagę: "Pewien starszy wiekiem nadzorca obwodu kiedyś powiedział (o organizacji Świadków Jehowy): To jest najlepsza spośród niedoskonałych organizacji na ziemi. Na ziemi nie ma doskonałych organizacji, niemniej ta jest najlepszą z nich." Jak dla mnie słowa te są nie do końca zrozumiałe. Moim zdaniem mówca nie zastosował się do lekcji kładących nacisk na wypowiadanie się w sposób zrozumiały. Proszę przypomnijmy sobie fragment jednej z takich lekcji zamieszczonej w podręczniku do teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej Świadków Jehowy: Lekcja 41 Wypowiadanie się w sposób zrozumiały Co powinieneś robić? Wypowiadaj się w taki sposób, by słuchacze z łatwością mogli pojąć sens twych słów. Dlaczego jest ważne? Im łatwiej jest słuchaczom zrozumieć materiał, tym większy pożytek z niego odnoszą. KIEDY mówisz, nie poprzestawaj na zwykłym przedstawianiu informacji. Staraj się, by twoje wypowiedzi były zrozumiałe dla słuchaczy. Dzięki temu łatwiej trafisz do przekonania zarówno członkom zboru, jak i osobom niebędącym Świadkami Jehowy. Ktoś może spytać – dlaczego tak myślę? Proszę przypomnijmy sobie słowa szanownego pana Anthony Morrisa: „...To jest najlepsza spośród niedoskonałych organizacji na ziemi...” W moim umyśle zrodziło się pytanie – która spośród niedoskonałych organizacji jest najlepsza? Co jest kryterium tej najlepszości? Największa niedoskonałość? Czy może o coś innego szanownemu panu Anthony Morrisowi chodziło? Może o to, że organizacja Świadków Jehowy najlepiej zwodzi ludzi? A może chodziło mu o to, że w sposób najlepszy organizacja Świadków Jehowy stara się omijać przykazania Boże? Uważam jednak, że cokolwiek szanowny pan Anthony Morris miał na myśli, to mogło to przysporzyć chwały organizacji Świadków Jehowy. Proszę zapoznajmy się jeszcze ze słowami, którymi szanowny pan Anthony Morris podsumował materiał filmowy pokazany w telewizji Broadcasting: „Tak! Czujemy się dumni, że jesteśmy Świadkami Jehowy. To najlepsza organizacja na ziemi.” Rozumiem, że ktoś tak może myśleć. W Polsce przed wojną zamieszkiwał dużo Izraelitów. Dzisiaj pozostały po nich przede wszystkim cmentarze, zbiorowe mogiły. Przeczytałem, że przed wojną w Tarnowie mieszkało wielu Izraelskich krawców, którzy przechwalali się swoimi umiejętnościami krawieckimi: Jeden z nich wywiesił na drzwiach swego zakładu tablicę: „Tu szyje najlepszy krawiec w Polsce.” Drugi na tej samej ulicy: „ „Tu szyje najlepszy krawiec w Europie” Trzeci: „Tu szyje najlepszy krawiec na tej ulicy.” Zdarza się, że podobnie myślą malutkie, biedne dzieciątka, które nie znają świata i którym rodzice nie wytłumaczyli, że takie myślenie zazwyczaj bywa błędne. Dzieci nie znające świata lubią się przechwalać: „Mój tata jest najmądrzejszy. Nasz samochód to najlepszy samochód na świecie. A nasz dom jest najpiękniejszy. A nasz samochód jest najlepszy na tej ulicy. A nasz samochód jest najlepszy z wszystkich samochodów na całej ziem. A mój tata jest najsilniejszym tatą w całym wszechświecie ” Kiedy małe dzieciątka się tak przechwalają to rozumiem. Dzieci mające troszeczkę więcej rozumu w głowie, dzieci które już wiedzą, że świat jest większy niż ulica, od której zaczynają poznawać świat - potrafią być bardziej krytyczne w swoich ocenach najlepszości. Dzieci takie mając już trochę pokory przed tym co może być na najlepsze świecie i unikają takich kłótni. Dzieci, które nauczą się skromności i pokory porzucają precz tego typu sposób myślenia, bo wiedzą, że grzech potrafi narodzić się już w głowie w postaci tego typu myślenia. O ile błąd szanownego pana Anthony Morrisa dotyczący wypowiadania się w sposób zrozumiały jest małym błędem i myślę, że wystarczyło by tylko słowne pouczenie, to brak skromności zawarty w słowach - „Tak! Czujemy się dumni, że jesteśmy Świadkami Jehowy. To najlepsza organizacja na ziemi.” - domaga się surowszej kary. Gdybym miał ukarać jakoś szanownego pana Anthony Morrisa, to zalecił bym mu przepisanie do zeszytu siedemdziesiąt siedem razy lekcję ze Strażnicy: Strażnica (do studium) — 2017 Dlaczego skromność jest tak ważna? „Mądrość jest u skromnych” (PRZ. 11:2) (...) Jako pracę dodatkową zlecił bym przepisanie siedemset siedemdziesiąt siedem razy dwóch wersetów ze Starego Testamentu i dwóch innych wersetów z Nowego Testamentu: Przysłów 11:2; 18:12; 2 Koryntian 10:18, Łukasza 18:14 (...)Przyszło zuchwalstwo? Przyjdzie i hańba; lecz mądrość jest u skromnych. (...)Przed upadkiem serce człowieka jest wyniosłe, a chwałę poprzedza pokora. (...)Albowiem nie ten jest uznany, który sam siebie zaleca, lecz ten, którego zaleca Jehowa. (...)gdyż każdy, kto się wywyższa, będzie upokorzony, ale kto się korzy, będzie wywyższony”. Oprócz tego można by szanownego pana Anthony Morrisa za karę zakuć w dyby na siedemdziesiąt siedem dni oraz zamieścić w Internecie film z wykonania tej kary. Proszę zastanówmy się jeszcze chwilkę nad słowami tego pana: „Tak! Czujemy się dumni, że jesteśmy Świadkami Jehowy. To najlepsza organizacja na ziemi.” Szanowni czytelnicy, jak myślicie, kto może powiedzieć takie słowa? Czy człowiek, który poznał wszystkie organizacje świata może coś takiego stwierdzić? Przecież na świecie wszystko się zmienia. Zmieniają się ludzie mający wpływ na organizacje i tym samym zmieniają się też organizacje. Załóżmy, że kryteria oceny wybierania najlepszej organizacji były jasne i jakiś człowiek, który w różnym czasie był członkiem różnych organizacji, wydał właściwy osąd swoich badań. Osąd ten jednak będzie dotyczył czasu przeszłego i sytuacja mogła się zmienić. Organizacja kiedyś w czasie tego badania najlepsza mogła stać się najgorszą. Myślę jednak, że te niefortunne sformułowanie można by szanownemu panu Anthonnowi Morrisowi wybaczyć - oczywiście pod biblijnym warunkiem, że wyrazi skruchę i przeprosi za swe słowa: Łukasza 17:1-4 (...)Potem rzekł do swych uczniów: „Niepodobna, by nie przyszły zgorszenia. Jednakże biada temu, przez kogo przychodzą! Korzystniej byłoby dla niego, gdyby mu zawieszono kamień młyński u szyi i wrzucono go do morza, niż żeby zgorszył jednego z tych małych. Zwracajcie uwagę na samych siebie. Jeśli twój brat popełni grzech, udziel mu nagany, a jeśli okaże skruchę, przebacz mu. Nawet jeśli zgrzeszy przeciw tobie siedem razy na dzień i siedem razy wróci do ciebie, mówiąc: ‚Kajam się w skrusze’, masz mu przebaczyć”. Przypomniała mi się scena z filmu dla małych dzieci. Tytułu filmu nie pamiętam. Pamiętam tylko, że główna bohaterka tego filmu miała na imię Madika. Rozmawiała ona z koleżanką, o innej koleżance, która używała brzydkich słów: „-Wstrętna. -Ale ja nie chcę żeby poszła do piekła. -Dlaczego miała by tam iść? -Bo przeklina. A Linus-Ida mówi, że tacy ludzie idą do piekła. Poprośmy Boga, żeby wybaczył Mii, bo ona sama pewnie nie pomyśli. -Też tak uważam. Kochany, dobry Boże, wybacz Mii, chociaż ten jeden raz. Ona na pewno by tego nie chciała. Ponadto nie uważam, że powiedziała 'jędza'. Myślę, że powiedziała 'nędza'. -Też tak uważam, więc nie musi iść do piekła.” Scena ta zainspirowała mnie do modlitwy o pomyślność dla szanownego pana Anthony Morrisa i organizacji Świadków Jehowy: „Wielce szanowny Boże, który stworzyłeś wszystkich Bogów bardzo cię proszę o wybaczenie grzechów wszystkim członkom Ciała Kierowniczego oraz wszystkich członków organizacji Świadków Jehowy oraz o pomoc w osiągnięciu powodzenia – inaczej mówiąc zbawienia. Bardzo Cię też proszę, byś pamiętał o tym, że sprawiedliwość wymaga takiej samej miary miłosierdzia dla wszystkich. Dlatego też proszę cię o to samo dla wszystkich organizacji politycznych, religijnych, ideowych. Ale jeżeli wybaczenie takich grzechów jest niestosowne, to proszę cię bardzo - zrób to co jest jak najlepsze w tej sytuacji” Sama wypowiedź szanownego pana Anthony Morrisa, to jednak bardzo mały problem. Podobne przechwałki można znaleźć w wielu innych filmach i publikacjach Świadków Jehowy. Przekłada się to na to, że podobnie zaczynają myśleć i mówić szeregowi Świadkowie Jehowy, zrażając tym samym do siebie wszystkich ludzi skromnych, pokornych i myślących. Sprawa więc jest bardzo poważna i warta głębszej analizy. Winę za ten istniejący stan rzeczy ponoszą oczywiście członkowie Ciała Kierowniczego, którzy swym złym przykładem i szkodliwym nauczaniem dają zły przykład. Winę ponoszą też szeregowi członkowie tej organizacji, dlatego że, gdyby każdy członek organizacji reagował na każdy błąd Ciała Kierowniczego na przykład pisaniem listów o problemach – listów napisanych po poważnej analizie w gronie starszych – to sytuacja mogłaby być o wiele lepsza. Pisząc ten list przypomniało mi się nie tak dawne studium Strażnicy. Proszę przypomnijmy sobie fragmenty tego studium mając na myśli tezę szanownego pana Antonnego Morrisa, według której to organizacja Świadków Jehowy to najlepsza organizacja na ziemi: Jak Jehowa prowadzi swój lud obecnie? Strażnica (do studium) — 2017 10. (a) Kiedy Jezus ustanowił „niewolnika wiernego i roztropnego”? (...) 10 W roku 1919, trzy lata po śmierci brata Russella, Jezus ustanowił „niewolnika wiernego i roztropnego”. W jakim celu? Żeby zapewniał jego naśladowcom „pokarm we właściwym czasie” (Mat. 24:45). W Strażnicy z 15 lipca 2013 roku wyjaśniono, że niewielka grupa namaszczonych braci, którzy tworzą Ciało Kierownicze, to „niewolnik wierny i roztropny”. Zastanówmy się nad tym co tutaj nam napisano. Ciało Kierownicze, za pośrednictwem Strażnicy napisało o swoim własnym gronie, że są niewolnikiem wiernym i roztropnym. W rozdziale zaś 12 Ciało Kierownicze napisało o sobie, że nie jest natchnione przez Boga ani nie jest nieomylne. Proszę sprawdźmy: „KTO RZECZYWIŚCIE JEST NIEWOLNIKIEM WIERNYM I ROZTROPNYM?” 12. Na jakie pytania teraz odpowiemy? 12 Ciało Kierownicze nie jest natchnione przez Boga ani nieomylne. Dlatego może popełnić błąd przy wyjaśnianiu spraw doktrynalnych lub udzielaniu wskazówek organizacyjnych. W Skorowidzu do publikacji Towarzystwa Strażnica znajduje się hasło „Kształtowanie się wierzeń”, które zawiera listę skorygowanych wyjaśnień od 1870 roku. Jezus nie powiedział, że wierny niewolnik będzie przygotowywał doskonały pokarm duchowy. Skąd zatem możemy wiedzieć, „kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym”? (Mat. 24:45). To, że Ciało Kierownicze jest nieomylne widać i słychać dzięki telewizji Broadcasting. Gdyby telewizory i komputery i inne urządzenia, dzięki którym możemy oglądać programy Świadków Jehowy przekazywały też zapachy to moglibyśmy też poczuć czy to wierni naukom szanownego władcy Chrystusa chrześcijanie. Przejdźmy proszę do dalszej analizy Strażnicy. W rozdziale 13 dowiadujemy się, że że na Ciało Kierownicze oddziałuje Duch Święty 13. Co świadczy o tym, że na Ciało Kierownicze oddziałuje duch święty? 13 Na Ciało Kierownicze oddziałuje duch święty. Duch święty pomógł Ciału Kierowniczemu zrozumieć wiele prawd biblijnych. Na przykład pomyśl o liście uaktualnionych wierzeń wspomnianej w poprzednim akapicie. Bez wątpienia wyjaśnienie tych „głębokich spraw Bożych” nie jest zasługą żadnego człowieka (odczytaj 1 Koryntian 2:10). (...)Gdyż właśnie nam Bóg to objawił przez swego ducha, bo duch bada wszystko, nawet głębokie sprawy Boże. Z tego rozdziału wynika, że ta omylność i niedoskonałość członków Ciała Kierownictwo to wynik wpływu ducha Świętego, Z kolejnego rozdziału dowiemy się, że wpływ na to błądzenie i omylność Ciała Kierowniczego ma nie tylko Duch Święty, ale również aniołowie: 14. Jak sług Bożych wspierają aniołowie, zgodnie ze słowami z Objawienia 14:6, 7? 14 Ciało Kierownicze wspierają aniołowie. Obecnie Ciało Kierownicze ma do wykonania ogromne zadanie — nadzoruje międzynarodową działalność kaznodziejską ponad ośmiu milionów głosicieli. Dzięki czemu działalność ta przynosi tak dobre rezultaty? Między innymi dzięki wsparciu aniołów (odczytaj Objawienie 14:6, 7): I ujrzałem innego anioła, który leciał środkiem nieba i miał wiecznotrwałą dobrą nowinę do oznajmienia jako radosną wieść dla mieszkających na ziemi i dla każdego narodu, i plemienia, i języka, i ludu, i mówił donośnym głosem: „Boga się bójcie i dajcie mu chwałę, ponieważ nadeszła godzina jego sądu, oddajcie więc cześć Temu, który uczynił niebo i ziemię, i morze, i źródła wód”. Jak dla mnie powyższa argumentacja jest mocno pokrętna i trudna do zrozumienia, ale może to być moja własna wina. Umysłu nie mam zbyt lotnego, a na dodatek obarczony on jest bardzo słabą pamięcią. Wygląda na to, że Świadkowie Jehowy za swoje błędy i grzechy obwiniają Ducha Świętego i pomoc aniołów? Dodatkowo, organizacją Świadków Jehowy nadzoruje sam Bóg Jehowa za pośrednictwem obecnego niewidzialnie od tak zwanego 1914 roku swojego syna, szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Trochę to dla mnie trudne do zrozumienia ale teoretycznie możliwe. Kolejnym dowodem na to, że Bóg wspiera Świadków Jehowy ma być wzrost liczby członków tej organizacji. Na przykład w Strażnicy z tak zwanego 2008 roku napisano: „W różnych krajach obserwujemy spektakularny wzrost. Wszelka chwała za to należy się Jehowie Bogu!” Skoro szanowny pan Anthony Morris powiedział, że Świadkowie Jehowy to najlepsza organizacja na ziemi i dowodem na to ma być spektakularny wzrost liczby członków kościoła, to proszę porównajmy kilka kościołów chrześcijańskich powstałych mniej więcej w tym samym czasie. Dane te mogą być nieścisłe i nie wszystkie są pełne, bo są wynikiem tylko kilkunastominutowej pracy z wyszukiwarką internetową. Niemniej dają one pewien obraz wzrostu, który może posłużyć osobom zainteresowanym tym tematem punkt wyjścia do dalszych badań. Zacznijmy od Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, z którymi Badacze Pisma Świętego, z których wywodzą się Świadkowie Jehowy mieli dużo wspólnego: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, Statystyka członków Kościoła 1961: 1(+) mln. 1980: 3,5 mln. 1990: ok. 7 mln. 2000: ok. 11 mln. 2002: ok. 12,9 mln. 2005: ok. 13,9 mln. 2006: ok. 14,5 mln. 2007: ok. 15,4 mln. 2011: ok. 17,2 mln. 2015: 19 126 438 Według tych danych w '2015' roku Adwentystów Dnia Siódmego było około 19 milionów. Tymczasem według rocznika Świadków Jehowy to w tak zwanym '2016' roku w tej organizacji było 8 340 847 aktywnym głosicieli. Jest to najwyższa, szczytowa liczba. W porównaniu z Kościołem Adwentystów ani wzrost nie jest spektakularny a i porównanie liczby członków jest mizerne. Popatrzmy na dane kolejnej organizacji religijnej powstałej w tym samym czasie. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich Danych statystycznych żadnych nie udało mi się znaleźć. W encyklopedii przeczytałem, że kościół obecny jest w większości krajów świata i liczy około 15 mln wiernych. Dane te mogą być nieaktualne, ale w porównaniu z liczbą Świadków Jehowy wynik i tak jest imponujący. Kolejnym kościołem, który powstał mniej więcej w tym samym czasie jest Kościół Bahaitów. Danych aktualnych nie znalazłem, ale przeczytałem, że jest to jeden z kościołów o najszybszym wzroście rocznym. Proszę sprawdźmy co znalazłem na temat tego kościoła: Bahaizm Encyklopedia World Christian Encyklopedia, 2001, szacowała, że w 2000 roku było 7,1 miliona bahaitów na świecie, którzy reprezentowali 218 krajów. Książka The Britannica Book of the Year (1992) podała, że religia baha'i jest drugą najbardziej rozprzestrzenioną na świecie (pod względem liczby krajów) niezależną światową religią. Britannica podaje, że religia ta jest ustanowiona w 247 krajach i terytoriach; reprezentuje ponad 2.100 grup etnicznych, rasowych czy plemiennych; ma siedem milionów wyznawców na całym świecie (2002); pisma tej religii są przetłumaczone na ponad 800 języków. Z danych tych wynika, że w 2000 roku kościół ten liczył około 7 milionów członków. Porównajmy tę liczbę z liczbą Świadków Jehowy w 2000 roku: Dane z rocznika na 2001 rok: Najwyższa liczba głosicieli: 6 035 564 Liczba członków Kościoła Bahaitów na rok 2000 jest podobna do liczby Świadków Jehowy, chociaż i tę rywalizację Świadkowie Jehowy przegrywają o około 1 milion członków. Podsumujmy te statystyki. Mowy o jakimś spektakularnym wzroście liczby Świadków Jehowy być nie może. W tej kwestii widzimy, że szału nie ma. Zwłaszcza w porównaniu z kościołem Adwentystów Dnia Siódmego i Kościołem Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich wynik Świadków Jehowy jest mizerny. Analiza ta wykazała że wzrost liczby Świadków Jehowy głowy nie urywa. Powróćmy proszę myślami do analizowanej Strażnicy, w której w akapicie 17 członkowie Ciała Kierowniczego usiłują wmówić swoim poddanym, że różnią się od przywódców innych kościołów chrześcijańskich. Proszę zapoznajmy się z tymi argumentami. 15. Co odróżnia Ciało Kierownicze od przywódców chrześcijaństwa? Podaj przykład. 15 Ciało Kierownicze podporządkowuje się Słowu Bożemu (odczytaj Jana 17:17). W książce poświęconej religii w Stanach Zjednoczonych napisano: „Przywódcy chrześcijaństwa ciągle zmieniają swoje nauki, żeby dostosować je do przekonań i poglądów, które stają się popularne wśród ich wiernych i w społeczeństwie”. Natomiast Ciało Kierownicze pozwala, żeby na jego decyzje wpływały wskazówki ze Słowa Bożego, a nie popularne poglądy. Z moich informacji na temat wierzeń Świadków Jehowy wynika coś całkiem innego. Nie spotkałem organizacji kościelnej, która by częściej zmieniała doktryny wiary swojej religii. Dodatkowo niektóre wierzenia opracowane przez Świadków Jehowy w sposób jawny przeczą temu co w Biblii napisano. W poprzednich listach podałem wiele dowodów na to. Oprócz tego Świadkowie Jehowy dostosowali swoje poglądy do modnych i wygodnych dla ateistów oraz wszelkiej maści przestępców poglądu, że nie ma piekła i że dusza nieśmiertelna nie istnieje dzięki czemu niegodziwcy nie muszą się obawiać kary w stanie pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem. Jedyna kara jaka ich czeka nawet za najbardziej podłe grzechy przeciwko Duchowi Świętemu to śmierć. Nawet jeżeli ta wiara Świadków Jehowy było by prawdą to śmierć śmierci bywa nierówna. Jedni umierają we śnie, a zastygły pogodny wyraz twarzy może świadczyć, że śmierć ta była przyjemna, inni umierają w okropnych męczarniach. Nawet ludzie potrafią sprawić by śmierć była długa i bardzo bolesna. Jeżeli ludzcy sadyści potrafią zadbać o to by śmierć była koszmarna, to myślę, że piekielni sadyści mogą być w zadawaniu bólu dużo bardziej wyspecjalizowani. Aby nie być jednak gołosłownym – nie wszyscy Świadkowie Jehowy mogli mieć dostęp do innych moich listów – podam jeden dowód jawnego podważania tego co w Biblii napisano. Oto on. Według doktryny wiary Świadków Jehowy, szanowny pan Mojżesz wyprowadził z Rameses 14 Nisan. Pisze o tym w leksykonie Wnikliwe poznawanie Pism – wydawnictwo Świadków Jehowy. Proszę przeczytajmy tę ewidentnie sprzeczną z Biblią informację: *** it-2 s. 1099 ak. 6 Wyjście Izraelitów z Egiptu (exodus) *** Mojżesz wezwany po północy przez faraona zdążył jeszcze przed końcem 14 Nisan dotrzeć do Rameses i rozpocząć wędrówkę w kierunku Sukkot (Wj 12:29-31, 37, 41, 42). A teraz proszę przeczytajmy co na temat tego wyjścia w Biblii napisano: Liczb 33:1-3 (...)To były etapy wędrówki synów Izraela, którzy wyszli z ziemi egipskiej w swoich zastępach pod ręką Mojżesza i Aarona. Mojżesz zaś spisywał miejsca wymarszu według ich etapów na rozkaz Jehowy; a oto etapy od jednego miejsca ich wymarszu do drugiego: I wyruszyli z Rameses w miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca pierwszego. Zaraz nazajutrz po Passze synowie Izraela wyszli z podniesioną ręką na oczach wszystkich Egipcjan. Myślę, że różnice i sprzeczność pomiędzy tym co napisano w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' a tym co w pisze w Biblii dostrzegł każdy obdarzony choćby małym rozumkiem człowiek. Jako zainteresowany organizacją Świadków Jehowy poszukiwacz Boga zacząłem wnikliwie badać wierzenia Świadków Jehowy i sprzeczności takich znalazłem wiele więcej. A szukać musiałem bo poważnie zastanawiałem się nad tym czy nie zostać Świadkiem Jehowy. A aby zostać Świadkiem Jehowy trzeba się utożsamiać ze Świadkami Jehowy. Jest to warunek, jaki muszą spełnić wszyscy Świadkowie Jehowy chcący się ochrzcić. Proszę przypomnijmy sobie pytania, na które Świadkowie Jehowy chcący wziąć chrzest muszą powiedzieć TAK: DWA PYTANIA DO KANDYDATÓW DO CHRZTU Czy na podstawie ofiary Jezusa Chrystusa okazałeś skruchę za swe grzechy i czy oddałeś się Jehowie, by spełniać Jego wolę? Czy rozumiesz, że przez oddanie się Bogu i chrzest utożsamiasz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji Bożej kierowanej Jego duchem? By odpowiedzieć na to drugie pytanie TAK, trzeba gruntownie poznać doktryny wiary Świadków Jehowy. Bez tej gruntownej wiedzy nie będziemy wiedzieli z czym się utożsamiamy, A doktryny wiary Świadków Jehowy są porozrzucane po dziesiątkach tysięcy artykułów wydrukowanych w wielkiej liczbie traktatów, broszur, czasopism, książek … na dodatek można wśród nich znaleźć wzajemnie się wykluczające dogmaty wiary, o czym pisałem już w niejednym liście. Słuchając członków Ciała Kierowniczego występujących w telewizji Broadcasting doszedłem do wniosku, że nawet oni mogą nie znać doktryn wiary organizacji, którą kierują i to oni ponoszą przede wszystkim odpowiedzialność za istniejącą makabrycznie katastrofalną sytuację. Stajnia Augiasza wydaje się w porównaniu z wierzeniami Świadków Jehowy się małym problemem. Proszę przypomnijmy sobie w encyklopedii czym była stajnia Augiasza: „Stajnia Augiasza, miejsce, w którym król Elidy Augiasz trzymał wielkie stada koni; jedna z 12 niebezpiecznych prac zleconych przez Eurysteusza Herkulesowi polegała na oczyszczeniu zaniedbanej od lat stajni Augiasza. Herkules wykonał polecenie w ciągu jednej doby przepuszczając przez stajnię nurty rzek Alfejos i Penejos, nie otrzymawszy zapłaty, rozgniewany zabił Augiasza. Przenośnie – stajnia Augiasza miejsce bardzo zaniedbane, zanieczyszczone” Moim zdaniem Świadkowie Jehowy stoją przed znacznie większym wyzwaniem niż szanowny pan Herakles. Powinni oni w trybie pilnym uporządkować swoje wierzenia od podstaw. I nie jest to moja rada, ale obowiązek wynikający z konieczności dostosowania wiary do wymagań wewnętrznych tej organizacji. Do wysokich standardów, którymi Świadkowie Jehowy się chwalą, ale stosować w życiu nie chcą. Mam na myśli przede wszystkim takie lekcje jak 'Ścisłość Informacji' i 'Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii'. Proszę przypomnijmy sobie fragmenty tych lekcji z tej książki 'Odnoś pożytek z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej'. Warto tu przypomnieć, że według wierzeń Świadków Jehowy, lekcje te pochodzą pośrednio od Boga Jehowy. Książkę tę rozpoczyna werset biblijny: „Ja, Jehowa, jestem twoim Bogiem; uczę cię, byś odniósł pożytek, sprawiam, że idziesz drogą, którą powinieneś kroczyć” (Izaj. 48:17). Zaczniemy analizę od ścisłości informacji. Dlaczego? Bo w Biblii możemy napotkać na informacje nieścisłe i powołując się na nie możemy kogoś w błąd wprowadzić. Podam teraz kilka biblijnych przykładów takich nieścisłości: Mateusza 27:9, 10 (...)Wtedy się spełniło, co zostało powiedziane przez proroka Jeremiasza, mówiącego: „I wzięli trzydzieści srebrników, cenę człowieka wycenionego, na którego wyznaczyli cenę niektórzy z synów Izraela, i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa”. Autor ewangelii Mateusza powołał się tutaj na proroka Jeremiasza. W Księdze Jeremiasza cytowanego wersetu nie znajdziemy. Odnośnik w Biblii Świadków Jehowy kieruje nas do Księgi Zachariasza: Zachariasza 11:12, 13 Potem rzekłem do nich: „Jeżeli jest to dobre w waszych oczach, dajcie mi moją zapłatę, lecz jeśli nie, powstrzymajcie się”. I wypłacili mi zapłatę: trzydzieści srebrników. Wtedy Jehowa rzekł do mnie: „Wrzuć ją do skarbca — tę wielką zapłatę, na jaką zostałem wyceniony z ich punktu widzenia”. Wziąłem więc te trzydzieści srebrników i wrzuciłem je do skarbca w domu Jehowy. Jeszcze większe różnice znajdziemy w pięciu różnych relacjach dotyczących zmartwychwstania szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) zapisanych w czterech ewangeliach. Proszę by każdy samodzielnie dokładnie i uważnie przeczytał te pięć różniących się szczegółami opowieści i poszukał różnic pomiędzy nimi. Najpierw przeczytajmy proszę fragment ewangelii Mateusza: Mateusza 28:1-10 Po sabacie, gdy się rozwidniało w pierwszym dniu tygodnia, Maria Magdalena i druga Maria przyszły popatrzeć na grób. I oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi; bo anioł Jehowy zstąpił z nieba i podszedłszy, odtoczył kamień, i na nim siedział. Jego wygląd zewnętrzny był jak błyskawica, a jego odzież — biała jak śnieg. I z bojaźni przed nim strażnicy zadrżeli, i stali się jakby umarli. Anioł zaś, odpowiadając, rzekł do niewiast: „Nie bójcie się, gdyż wiem, że szukacie Jezusa, którego zawieszono na palu. Nie ma go tu, bo został wskrzeszony, tak jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. I idźcie szybko, i powiedzcie jego uczniom, że został wskrzeszony z martwych, a oto idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem”. Opuściwszy więc szybko grobowiec pamięci, z bojaźnią i wielką radością biegły donieść jego uczniom. I oto Jezus je spotkał i rzekł: „Witajcie!” One podeszły i chwyciły się jego stóp, i złożyły mu hołd. Wtedy Jezus powiedział do nich: „Nie bójcie się! Idźcie, powiedzcie moim braciom, żeby poszli do Galilei; tam mnie ujrzą”. Teraz proszę przeczytajmy opis tych samych wydarzeń w ewangelii Łukasza: Łukasza 24:1-12 (...)Jednakże w pierwszym dniu tygodnia bardzo wcześnie poszły do grobowca, niosąc wonne korzenie, które przygotowały. Ale zastały kamień odtoczony od grobowca pamięci, a wszedłszy, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy z tego powodu były w rozterce, oto stanęli przy nich dwaj mężowie w błyszczącej odzieży. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, a mężowie ci rzekli do nich: „Dlaczego wśród umarłych szukacie tego, który żyje? [[Nie ma go tu, lecz został wskrzeszony.]] Przypomnijcie sobie, jak wam powiedział, gdy jeszcze był w Galilei, mówiąc, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i zawieszony na palu, a trzeciego dnia powstać z martwych”. One więc przypomniały sobie jego wypowiedzi, a wróciwszy od grobowca pamięci, wszystko to oznajmiły jedenastu i wszystkim pozostałym. Były to Magdalena Maria i Joanna, i Maria, matka Jakuba. Także pozostałe niewiasty, które były z nimi, opowiadały to apostołom. Ale te wypowiedzi wydały im się niedorzecznością i nie wierzyli niewiastom. [[Piotr zaś wstał i pobiegł do grobowca pamięci, a pochyliwszy się, zobaczył same bandaże. Odszedł więc, zdumiewając się w sobie tym, co się zdarzyło.]] Teraz przyszło kolej na Ewangelię Marka. By był ciekawiej różne kopie tej ewangelii zawierają różne zakończenia o czym Świadkowie Jehowy w swojej Biblii napisali i zamieścili te dwie różniące się szczegółami powieści. Marka 16:1-8 (...)A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Salome kupiły wonnych korzeni, żeby przyjść i go natrzeć. I w pierwszym dniu tygodnia przyszły do grobowca pamięci bardzo wcześnie, gdy wzeszło słońce. I mówiły jedna do drugiej: „Kto nam odtoczy kamień od wejścia do grobowca pamięci?” Ale gdy spojrzały, zobaczyły, że kamień został już odtoczony, chociaż był bardzo duży. Kiedy weszły do grobowca pamięci, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą długą szatę, i były oszołomione. On powiedział do nich: „Otrząśnijcie się z oszołomienia. Szukacie Jezusa Nazarejczyka, którego zawieszono na palu. Został wskrzeszony, nie ma go tu. Oto miejsce, gdzie go złożyli. Ale idźcie, powiedzcie jego uczniom i Piotrowi: ‚Idzie przed wami do Galilei; tam go ujrzycie, tak jak wam powiedział’”. One więc, wyszedłszy, uciekły od grobowca pamięci, gdyż ogarnęło je drżenie i silna emocja. I nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.(...) Marka 16:9-15 (...)Powstawszy wcześnie w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której niegdyś wypędził siedem demonów. Ona poszła i opowiedziała tym, którzy kiedyś z nim byli, pogrążonym w żałości i płaczącym. Ale gdy ci usłyszeli, że ożył i że go widziała, nie uwierzyli. A potem ukazał się w innej postaci dwom z nich w drodze, gdy szli na wieś; a oni wrócili i opowiedzieli pozostałym. Ci również im nie uwierzyli. Później zaś ukazał się samym jedenastu, gdy półleżeli przy stole, i zganił ich za brak wiary oraz zatwardziałość serca, gdyż nie uwierzyli tym, którzy zobaczyli go już wskrzeszonego z martwych. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście dobrą nowinę całemu stworzeniu. Jeszcze inne szczegóły tego zdarzenia zanotowano w Ewangelii Jana. Proszę sprawdźmy: Jana 20:1-18 W pierwszym dniu tygodnia Maria Magdalena przyszła do grobowca pamięci wcześnie, gdy jeszcze było ciemno, i zobaczyła, że zabrano kamień sprzed grobowca pamięci. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i powiedziała do nich: „Zabrali Pana z grobowca pamięci i nie wiemy, gdzie go położyli”. Wtedy Piotr i ten drugi uczeń wyszli i ruszyli do grobowca pamięci. Wprawdzie obaj zaczęli biec razem, ale ten drugi uczeń, biegnąc prędzej, wyprzedził Piotra i pierwszy dotarł do grobowca pamięci. A pochyliwszy się, zobaczył leżące bandaże, lecz nie wszedł. Potem przybył za nim również Szymon Piotr i wszedł do grobowca pamięci. I ujrzał leżące bandaże, a także chustę, która była na jego głowie, nie leżącą z bandażami, lecz oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. A wówczas ten drugi uczeń, który pierwszy dotarł do grobowca pamięci, też wszedł i ujrzał, i uwierzył. Bo jeszcze nie rozumieli Pisma, że on musi powstać z martwych. I uczniowie ci poszli z powrotem do swych domów. Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci, i zobaczyła dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie było złożone ciało Jezusa — jednego u głowy, a drugiego u nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz?” Powiedziała im: „Zabrali mego Pana i nie wiem, gdzie go położyli”. Rzekłszy to, odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale nie rozpoznała, że to Jezus. A Jezus powiedział do niej: „Niewiasto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?” Ona, mniemając, że to ogrodnik, rzekła do niego: „Panie, jeżeli ty go wyniosłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” Ona, odwróciwszy się, powiedziała do niego po hebrajsku: „Rabbuni!” (co znaczy: „Nauczycielu!”). Jezus powiedział jej: „Przestań się mnie kurczowo trzymać. Jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Ale idź do moich braci i powiedz im: ‚Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego’”. Maria Magdalena przyszła i przyniosła uczniom nowinę: „Widziałam Pana!” i że jej to powiedział. Powstaje pytanie, która z tych pięciu różnych relacji zapisanych w czterech ewangeliach jest prawdziwa? Teoretycznie istnieje też możliwość że prawda mogła być inna. Różnice te mogą być tylko wierzchołkiem wielkiej góry lodowej z którą może się zderzyć każdy badacz Biblii. Jeżeli te części Biblii mają w sobie nieścisłości, to podobnych nieścisłości możemy się też spodziewać w innych częściach Biblii. Dodatkowo przy dzisiejszym stanie wiedzy i nauki nie mamy żadnych możliwości zweryfikowania tych wiadomości. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że powyższe rozbieżne relacje dotyczące zmartwychwstania szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) są podstawą jednej z najważniejszych doktryn chrześcijaństwa, mianowicie wiary z zmartwychwstanie, o którym szanowny pan apostoł Paweł napisał tak: 1 Koryntian 15:12-19 (...)A jeśli o Chrystusie jest głoszone, że został wskrzeszony z martwych, jakże to niektórzy wśród was mówią, że nie ma zmartwychwstania umarłych? Jeżeli rzeczywiście nie ma zmartwychwstania umarłych, to i Chrystus nie został wskrzeszony. Ale jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to z całą pewnością daremne jest nasze głoszenie i daremna jest nasza wiara. A ponadto okazujemy się fałszywymi świadkami Bożymi, gdyż przeciwko Bogu złożyliśmy świadectwo, że wskrzesił Chrystusa, a on go nie wskrzesił, jeśli umarli rzeczywiście nie mają być wskrzeszeni. Bo jeśli umarli nie mają być wskrzeszeni, to i Chrystus nie został wskrzeszony. A jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to wasza wiara jest daremna; jeszcze jesteście w swych grzechach. W takim razie również ci, którzy zapadli w sen śmierci w jedności z Chrystusem, poginęli. Jeżeli tylko w tym życiu pokładamy nadzieję w Chrystusie, to spośród wszystkich ludzi jesteśmy najbardziej godni politowania. Dzisiaj weryfikacja prawdziwości zapisów biblijnych może być niemożliwa, ale, być może w przyszłości się ten stan zmieni. W naszych czasach ludzie potrafią już nagrywać swoje otoczenie i coraz więcej miejsc na ziemi objętych jest całodobowym monitoringiem. Z Biblii można wywnioskować, że Bóg widzi wszystko: Hebrajczyków 4:13 (...)I nie ma stworzenia, które by było niewidoczne dla Jego wzroku, ale wszystko jest obnażone i zupełnie odsłonięte dla oczu Tego, któremu mamy zdać rachunek. W Koranie napisano, że Bóg wyliczył każdą rzecz liczbą. Proszę sprawdźmy: Sura 72:26-28 On zna dobrze to, co skryte, i nie ujawni nikomu, co u Niego jest skryte, jedynie posłańcowi, którego Sobie upodobał. I,zaprawdę, On prowadzi przed nim i za nim straż, aby wiedział, . czy posłańcy przekazują posłannictwa swego Pana. On obejmuje wszystkie ich czyny i wyliczył każdą rzecz liczbą. W czasach spisywania Koranu zwrot o wyliczeniu każdej rzeczy liczbą mógł się wydawać abstrakcyjny, ale w dzisiejszych czasach, gdy na dyskach twardych, kartach pamięci na płytach DVD czy Blue Ray możemy zapisywać liczbami obraz i dźwięk, powyższy werset nabiera wyraźnego sensu. Być może na sądzie ostatecznym dostaniemy filmy, gdzie będą nagrane nasze czyny, słowa i może nawet nasze myśli, które Bóg mógł słyszeć i rejestrować: Sura 18:47 Wszyscy będą mieć księgę w ręku. Bezbożni czytać ją będą ze drżeniem i zawołają: Biada nam! Jakaż to księga! najmniejsze rzeczy są w niej zapisane z największą dokładnością; ujrzą tam wszystkie swe czyny spisane; Bóg w niczym nie zawiedzie. Skoro nie mamy żadnych możliwości zweryfikowania prawdziwości sprzecznych jak i zgodnych wersetów Biblijnych, to jakie powinno być nasze stanowisko? Moim zdaniem powinniśmy we wszystko wierzyć i niczemu oraz nikomu nie ufać. Dlaczego tak? Skoro nie jesteśmy w stanie sprawdzić jakiejś informacji to nie wiemy czy ona jest prawdziwa. Pamiętajmy o tym, że wiara nie jest wiedzą. W takiej sytuacji powinniśmy nie oceniać, nie osądzać tylko przyznać się przed sobą, że informacja jakaś może być prawdziwa lub fałszywa, lub po części fałszywa i po części prawdziwa. I taki stosunek do rzeczy nieznanych moim zdaniem jest najlepszy. Nie ufać zaś nie powinniśmy dlatego, że każdy może się pomylić. Mogli się pomylić autorzy Biblii. Mogli się pomylić kopiści. Mogli się też pomylić tłumacze. Mylą się ludzie nieuczeni, mylą się też najwybitniejsi naukowcy. Przez pomyłkę człowiek z przekonania prawdomówny może powiedzieć kłamstwo, a i kłamca, których chce kogoś okłamać może powiedzieć prawdę. Na kłamców trzeba uważać szczególnie bo potrafią oni swe kłamstwa ukryć pomiędzy wieloma oczywistymi prawdami. Przeciwieństwem czystej wiary jest dogmat wiary. Jest to przekonanie, że na przykład jakaś zapisana informacja jest ponad wszelką wątpliwość prawdziwa. Dlaczego dogmat wiary może być dla nas szkodliwy? Dlatego, że może się zdarzyć, że uwierzyliśmy w kłamstwo. W taki przypadku jesteśmy dogmatycznymi kłamcami, a w Biblii kłamstwo jest jawnie potępione. Poproszę powróćmy do lekcji ścisłość informacji. Nawet w bardzo drobnych kwestiach, uzyskanie ścisłej informacji może być niemożliwe. Kiedy zaczynałem naukę w szkole uczono nas nauki czytania i pisania od bardzo prostego zdania - Ala ma Asa. Zdanie bardzo krótkie. Tylko trzy bardzo krótkie wyrazy informujące nas o tym, że jakaś Ala ma Asa. Zdanie to może być fałszywe, prawdziwe i częściowo prawdziwe ale częściowo fałszywe. Jak sprawdzić, jaka jest prawda? W dotarciu do prawdy może nam dopomóc lekcja Ścisłość informacji. Wytycza ona moim zdaniem dobre standardy w tej kwestii, ale nie wiem dlaczego Świadkowie jehowy tak często o niej zapominają. Proszę przypomnijmy sobie lekcję nakładającą na Świadków Jehowy podawania tylko ścisłych informacji: Lekcja 40 Ścisłość informacji Co powinieneś robić? Przekazuj informacje całkowicie zgodne z faktami. Dlaczego jest ważna? Jeżeli przekazujesz ścisłe informacje, dobrze to świadczy o tobie, o reprezentowanej przez ciebie organizacji oraz o Bogu, któremu oddajesz cześć. (...) KIEDY mogłoby się zdarzyć, że chrześcijanin powiedziałby coś niezgodnego z prawdą? Gdyby na przykład powtarzał zasłyszaną wiadomość, której sam nie sprawdził. Albo gdyby przekręcał fakty, nie zdając sobie sprawy, że źle rozumie to, co przeczytał. Jeżeli dbamy o ścisłość nawet w szczegółach, nasi słuchacze dojdą do przekonania, iż mogą nam ufać również w sprawach większej wagi. Sprawdzaj ścisłość informacji. W zilustrowaniu i objaśnieniu pewnych myśli mogą ci pomóc informacje o niedawnych wydarzeniach, cytaty oraz relacje z czyichś przeżyć. Ale jak się upewnić, że są one zgodne z prawdą? Możesz na przykład starać się je czerpać tylko z wiarygodnych źródeł. Pamiętaj też, że trzeba sprawdzać ich aktualność. Dane statystyczne szybko stają się przestarzałe, odkrycia naukowe często są rewidowane, a w miarę jak ludzie coraz lepiej poznają historię i języki starożytne, muszą korygować swoje wcześniejsze wnioski. Poza tym zachowuj dużą ostrożność, gdy zamierzasz wykorzystać wiadomości z gazet, telewizji, radia, poczty elektronicznej lub Internetu. W Księdze Przysłów 14:15 czytamy: „Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu, lecz roztropny rozważa swe kroki”. Zadaj więc sobie pytania: „Czy to źródło jest znane z rzetelności? Czy dana informacja znajduje potwierdzenie także gdzie indziej?” Jeżeli masz wątpliwości, czy jest prawdziwa, w ogóle się na nią nie powołuj. Kiedy się upewnisz co do rzetelności źródła, dobrze przemyśl, jak zamierzasz użyć określonych informacji. Sprawdź, czy twój sposób wykorzystania cytatów i danych liczbowych będzie zgodny z kontekstem, z którego zostały wyjęte. Starając się wypowiadać dobitnie, uważaj, żebyś na przykład wyrażenia „niektórzy ludzie” nie zamienił na „większość”, „wiele osób” — na „wszyscy”, a „w niektórych wypadkach” — na „zawsze”. Gdybyś zawyżał liczby i wyolbrzymiał fakty, rozmiary zjawisk bądź powagę sytuacji, słuchacze mogliby zacząć wątpić w twoją rzetelność. Jeżeli przekazując informacje, zawsze dbasz o ścisłość, zyskasz opinię osoby szanującej prawdę. Postawi to w dobrym świetle wszystkich Świadków Jehowy. A co ważniejsze, przysporzy chwały „Jehowie, Bogu prawdy” (Ps. 31:5). Po zapoznaniu się z tą lekcją zastanówmy się jak w praktyce sprawdzić prawdziwość zdania - Ala ma Asa. Dostaliśmy od znajomego list zagadkę z takim zdaniem i pytaniem – prawda czy kłamstwo? Po pierwsze musimy się dowiedzieć kto to jest Ala. Załóżmy, że sprawa jest prosta. Od znajomego, od którego otrzymaliśmy zagadkę, dowiadujemy się, że Ala to dziewczynka, córka wspólnego znajomego, która mieszka piętro niżej. Sprawa sprawdzenia tej wiadomości wydaje się prosta. By sprawdzić ścisłość informacji schodzimy schodami piętro niżej i dzwonimy do drzwi. Po chwili słyszymy jakiś szum, jakby ktoś coś ciągnął po podłodze. To mała sześcioletnia Ala, dziewczynka, córka sąsiada ciągła krzesło by przez wizjer sprawdzić, któż to do niej dzwoni. Gdy szum ustał, w wizjerze widzimy czyjeś oko oraz słyszymy słowa: „Dobrego dnia życzę szanowny sąsiedzie. Rodziców nie ma w domu, a ja mam tylko sześć lat.” To my na to - proszę otwórz drzwi, chciałem cię o coś tylko spytać. Dziewczynka odpowiada: „Ale ja mam tylko sześć lat.” My na to – nie szkodzi, proszę otwórz drzwi. W odpowiedzi słyszymy. „Wstrętny pedofilu, proszę natychmiast odejść od drzwi, bo zadzwonię na policję! Znam pana, wiem gdzie pan mieszka i im to powiem. Powiem też rodzicom jak wrócą, jakie też z pana ziółko! Na co dzień elegant, wygolony, pod krawatem, a wszystko to po to by dobierać się do małych sześcioletnich dziewczynek!” Zaskoczeni sytuacją spiesznie wracamy do domu, ale się nie poddajemy. Dzwonimy przy pomocy telefonu do Ali by przeprosić i spytać o Asa. Dziewczynka podnosi słuchawkę i nie dając dojść do słowa od razu atakuje. „To znowu pan. Dobrze wiem, że to pan bo wyświetliło się pana imię na telefonie. Jeżeli pan jeszcze raz do mnie zadzwoni, to oskarżę pana o nie tylko o pedofilię ale również o stręczycielstwo i nękanie przez telefon!” Z powyższej - zmyślonej historii wynika, że nawet sprawdzenie takiej prostej sprawy, może być dużym problemem, ale się nie poddajemy. Po powrocie rodziców, sprawę wyjaśniamy, za nieporozumienie przepraszamy i zadajemy dziewczynce przy rodzicach pytanie czy ma Asa. A dziewczynka na to, że ma dużo Asów i asów. As to jej ulubiona karta. Kolekcjonuje je i ma ich kilkaset. Ma też kolegę, którego nauczycielka nazywa Asem matematyki, ale nie dlatego, że ma zdolności matematyczne, ale dlatego, że niemal nic pojąć nie może. Dzieci też tego kolegę Asem nazywają. Oprócz tego mówi, że ma szczura Asa, kota Asa i trzy psy, którym też dała na imię As. As to ulubione imię Ali Mówi, że to bardzo wygodne, bo jak woła As do nogi, to biegną wszystkie psy naraz. Kiedy zaś chce zawołać któregoś psa indywidualnie to używa nazwisk ich ojców, bo psy pomimo tego, że mają jedną mamę, to każdy ma innego ojca. Dziękujemy dziewczynce Ali za odpowiedź i wracamy do domu dumni z tego, że znamy już odpowiedź. Tak, Ala ma Asy, a nawet dużo asów, ale po drodze nachodzą nas wątpliwości. Co prawda słyszeliśmy, że Ala ma wiele asów, ale czy na pewno? Szczura, kota, psy widzieliśmy, ale czy naprawdę wszystkie mają na imię As? Istnieje przecież możliwość, że dziewczynka skłamała, nie ma psa Asa, nie ma kota Asa, nie ma szczura Asa. Kłamie, bo kłamstwo wyssała z mlekiem mamy, odziedziczyła z plemnikiem taty. Mama kłamstwa uczyła Alę od dzieciństwa. Teraz, kiedy dzwoni do niej telefon, a nie chce rozmawiać prosi Alę by odebrała telefon i powiedziała, że mamy nie ma w domo, że zapomniała telefonu a ona ma tylko sześć lat i nie rozmawia z dorosłymi bo boi się pedofilów. Tata też nie jest gorszy. Kłamie dla korzyści i dla zabawy. Złapany na kłamstwie mówi 'żarcik', ja tylko żartowałem. Mała Ala kiedyś nie chciała kłamać. Mówiła, że to złe i można za karę trafić do ognistego Piekła – w nazewnictwie Świadków Jehowy, ognistej Gehenny. Ale kiedy z ich rodziną zaczęli studiować Świadkowie Jehowy i dowiedziała się, że człowiek nie ma duszy nieśmiertelnej i po śmierci dręczony być nie może i że nie ma Piekła i jedyną karą jaka ją czeka to śmierć, która i tak jest nieunikniona zaczęła kłamać. Początkowo czuła wstręt do samej siebie, ale z czasem opory minęły i nawet bardzo jej się kłamstwo spodobało. Jeżeli kogoś uda jej się okłamać to się cieszy, że 'żarcik' jej się udał. Ale jeżeli jednak ogniste Piekło istnieje, to być może jeszcze bardziej cieszą się piekielni sadyści. Gdy Ala trafi w ich ręce, nadzieją ją na rożen. Koniec rożna wsadzą w pochwę, a wyjdzie on ustami i będą Alę grillować na wolnym ogniu. Będę obracać ją powoli, bardzo powoli. Szybko nie wolno bo mało boli. Bo w Piekle chodzi o to by grzesznik bólu zasmakował i miał czas zrozumieć dlaczego kłamstwo jest złe. A tak w ogóle, to chyba wszyscy w tym domu kłamią. Jedni kłamią dla żartów, inni dla przyjemności, inni dla doraźnych korzyści, jeszcze inni dla zasady, bo są chrześcijanami. Bo Bóg Biblii zwodzi swych proroków, o czym w Biblii pisze: Ezechiela 14:9; 1 Królów 22:20-22; Jeremiasza 4:10 „‚A jeśli prorok daje się zwieść i wypowiada słowo, to ja, Jehowa, zwiodłem tego proroka; i wyciągnę przeciw niemu rękę, i unicestwię go spośród mego ludu, Izraela. (...) I Jehowa rzekł: ‚Kto obałamuci Achaba, żeby wyruszył i padł pod Ramot-Gilead?’ I jeden zaczął mówić to, drugi zaś mówił owo. W końcu wystąpił pewien duch i stanąwszy przed Jehową, powiedział: ‚Ja go obałamucę’. Na to Jehowa rzekł do niego: ‚W jaki sposób?’ Wówczas powiedział: ‚Pójdę i stanę się duchem zwodniczym w ustach wszystkich jego proroków’. On więc rzekł: ‚Obałamucisz go i powiedzie ci się. Idź i zrób tak’. (...) I odezwałem się: „Ach, Wszechwładny Panie, Jehowo! Doprawdy, całkowicie zwiodłeś ten lud i Jerozolimę, mówiąc: ‚Pokój mieć będziecie’, a miecz przeniknął aż do duszy”. Tłumy zwodził również szanowny prorok i władca chrześcijan Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus). O tym też w Biblii pisze: Mateusza 13:34; Marka 4:33, 34; 10-12 (...)Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) (...)I w wielu takich przykładach mówił do nich słowo, o ile potrafili słuchać. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał (...)Gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. Podobnie zwodził swych uczniów również szanowny pana apostoł Paweł, naczelny teolog większości kościołów chrześcijańskich. Ten proceder również w Biblii opisano: 1 Koryntian 9:19-22; Rzymian 3:7 (...)Chociaż bowiem jestem wolny wobec wszystkich osób, uczyniłem siebie niewolnikiem wszystkich, aby jak najwięcej osób pozyskać. I tak dla Żydów stałem się jakby Żydem, aby pozyskać Żydów; dla tych pod prawem stałem się, jakbym był pod prawem — chociaż sam nie jestem pod prawem — aby pozyskać tych pod prawem. Dla tych bez prawa stałem się, jakbym był bez prawa — chociaż względem Boga nie jestem bez prawa, lecz podlegam prawu względem Chrystusa — aby pozyskać tych bez prawa. Dla słabych stałem się słaby, aby pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla ludzi wszelkiego pokroju, aby tak czy inaczej niektórych wybawić. (...)Ale jeśli wskutek mego kłamstwa prawda Boga bardziej się uwydatniła ku Jego chwale, (…) Warto czytać Biblię, bo dzięki temu lepiej zrozumieć co i dlaczego na świecie się dzieje. Zła Ala, ma złych rodziców, ma też złe zwierzęta. Jej szczur choć na ręce się garnie, lubi znienacka ugryźć złośliwie i boleśnie. Kot choć się o pieszczoty upomina, to pieszczące go ręce podrapać pazurami potrafią złośliwie, głęboko, boleśnie. A i psy też lepsze nie są. Chociaż przybyszów witają radosnym merdaniem ogona, to chyba tylko by czujność człowieka uśpić, po to by za chwilę boleśnie, głęboko i złośliwie ugryźć w łydkę i spodniom nogawki potarmosić nieładnie umieją. Myślę, że rodzice Ali powinni na drzwiach tabliczkę ostrzegawczą napisać. „Uwaga - zły szczur! Uwaga - zły kot! Uwaga - złe psy! Uwaga - złe dziecko! Uwaga – cała rodzina zła!” Podobne tabliczki ostrzegające przed złem powinni też nosić wszyscy chrześcijanie i inni czciciele Boga Biblii oraz wszyscy ludzie stworzeni na podobieństwo tego złego Boga, o czym myślący i łaknący wiedzy człowiek może z Biblii wywnioskować. Zły Bóg stworzył złych ludzi na swój obraz: Rodzaju 1:26, 27; 6:5-7 (...)I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, (...) (...)I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. (...)A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Toteż Jehowa rzekł: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem, od człowieka do zwierzęcia domowego, do wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios, gdyż żałuję, że ich uczyniłem”. Podobnie złym człowiekiem był zwodzący tłumy szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus), który nauczał ludzi nauk Boga Złego. Mateusza 12:35; Mateusza 19:16, 17; Marka 10:17, 18; Jana 7:16 (...)Dobry człowiek ze swego dobrego skarbu wydobywa rzeczy dobre, natomiast niegodziwy człowiek ze swego niegodziwego skarbu wydobywa rzeczy niegodziwe. (...)A oto ktoś podszedł do niego i rzekł: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, żeby otrzymać życie wieczne?” Rzekł mu: „Dlaczego pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest dobry. (...) (...)A gdy wyruszał w drogę, pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana, zadał mu pytanie: „Dobry Nauczycielu, co mam czynić, żeby odziedziczyć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: „Dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry oprócz jednego, Boga. (...)Jezus z kolei odpowiedział im i rzekł: „To, czego nauczam, nie jest moje, lecz należy do tego, który mnie posłał. Dziwni ci chrześcijańscy dostojnicy: Przysłów 17:7 (...)Nie pasuje do nierozumnego warga prostolinijna. O ileż mniej do dostojnika — warga fałszywa! Takie myśli naszły naszego badacza ścisłości informacji, który wiele rozmyślał na temat tego co się wokół niego dzieje, o tym co w Biblii pisze, a wszystko to dzięki szanownym Świadkom Jehowy, którzy go zachęcili do studiowania Biblii i zastanawianie się nad rzeczami duchowymi. Pomimo otrzymania potwierdzenia ustnego, że Ala ma Asa, a nawet dużo asów, to dalej nie wie, czy to jest prawda. By sprawdzić informację zaczyna wypytywać sąsiadów o Alę. Z opowieści tych wynika, że Ala mówiła prawdę. Ala faktycznie ma wiele Asów i asów. Faktycznie zbiera karty. Jej znajomy 'as matematyczny' to osoba znana wśród innych dzieci. Naszemu badaczowi przyszłości udało się nagrać nawet filmy i zdjęcia potwierdzające te informacje.I tu naszego badacza ścisłości informacji zaczynają nachodzić kolejne wątpliwości. Uświadomił on sobie, że słowo As jest słowem wieloznacznym. Że można tym imieniem nazwać każde zwierzę, czy też rzecz. Że asem może być każdy człowiek biegły lub upośledzony w jakiejś dziedzinie. Zatem by sprawdzić ścisłość informacji tak krótkiego zdania jak - Ala ma Asa – trzeba wiedzieć nie tylko kim jest Ala – przekonać się czy mówi ona prawdę czy też kłamie trzeba jeszcze wiedzieć co też znaczy słowo As. By się dowidzieć, trzeba znać autora zagadki. Nasz badacz ścisłości informacji ma taką możliwość, i się dowiaduje, że słowo As to zagadka. Ma w sobie ukryte znaczenie Literka składa się z kółeczka i laseczki. A - O - l O - Kółeczko zaś to koło do obrączka, którą Ala odziedziczyła po babci. Dostała ona dwie obrączki, ale że chce ona być dobrą chrześcijanką, jedną wyrzuciła, bo najlepszy stan dla chrześcijanina chcącego służyć Bogu to bycie samotnym człowiekiem: 1 Koryntian 7:32-34, 38 (…) Doprawdy, chcę, żebyście byli wolni od zbytniego zatroskania. Mężczyzna nieżonaty jest zatroskany o sprawy Pana, jak zyskać uznanie Pana. Żonaty zaś jest zatroskany o sprawy świata, jak zyskać uznanie żony, i jest w rozterce. (...) (...)Tak więc również ten, kto swą dziewiczość oddaje w stan małżeński, czyni dobrze, ale kto jej nie odda w stan małżeński, uczyni lepiej. Tak ją nauczyli Świadkowie Jehowy i ta jedna obrączka, która pozostała Ali po babci, to symbol oddania Bogu Biblii. l - laseczka z części litery A to laska, która dziadek się podpierał, bo od urodzenia kulał na jedną nogę. Tacie Ali laska się nie podoba i wiele razy chciał ją wyrzucać, ale za każdym razem, kiedy Ala mu tłumaczyła po co ją trzyma, wzruszał się i pozwalał laskę zostawić. Ala bowiem trzymała ją dla taty. Mówiła, że jak będzie stary, to być może będzie potrzebował laski do sprawniejszego chodzenia. s - to natomiast pół listeczka, który kiedyś jesienią Ala znalazła w parku. Wydał jej się on bardzo podobny do literki si postanowiła go zachować na pamiątkę. Zasuszyła go i trzyma go w Biblii. Z powyższego przykładu widzimy, jak trudne bywa sprawdzenie nawet bardzo prostej informacji. Nawet w przypadku, gdyby Ala nie miała żadnego literalnego asa ani Asa, to mając obrączkę, laskę i pół listeczka, który znalazła w listopadzie w parku to zdanie Ala ma Asa będzie prawdziwe. Przejdźmy teraz proszę do kolejnej lekcji z podręcznika Świadków Jehowy i dowiedzmy się dlaczego Świadkowie Jehowy uważają, że to jest dobra lekcja: Lekcja 18 Udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii Co powinieneś robić? Odpowiadając na pytania, nie przedstawiaj własnych poglądów, ale umiejętnie korzystaj z Biblii. Dlaczego jest ważne? Nasze zadanie polega na ‛głoszeniu słowa’. Przykład pod tym względem dał nam Jezus, który oświadczył: „Nie mówię sam z siebie” (2 Tym. 4:2; Jana 14:10). KIEDY odpowiadamy na pytania dotyczące naszych wierzeń, stylu życia, znaczenia obecnych wydarzeń czy też naszej nadziei na przyszłość, staramy się powoływać na Biblię. Dlaczego? Ponieważ jest Słowem Bożym. To ona stanowi podstawę naszych wierzeń. Wskazuje nam, jak żyć. Kształtuje nasze poglądy na wydarzenia światowe i zawiera natchnione obietnice, na których opieramy swą nadzieję (2 Tym. 3:16, 17). W pełni zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się z naszą nazwą. Jesteśmy Świadkami Jehowy (Izaj. 43:12). Dlatego odpowiadając na pytania, nie odwołujemy się do filozofii ludzkiej, lecz do tego, co w swym natchnionym Słowie mówi Jehowa. (...) Jakaś logika w tym jest i wynika ona wprost z wierzeń Świadków Jehowy i dziwię się dlaczego zwłaszcza członkowie Ciała Kierowniczego gardzą tą lekcją i często w swojej działalności nauczycielskiej odwołują się do filozofii ludzkiej. Myślę, że nadeszła pora podsumować ten list. Postanowiłem zrobić to przy pomocy analizowanej w tym liście Strażnicy: Jak Jehowa prowadzi swój lud obecnie? Strażnica (do studium) — 2017 W akapicie 17 napisano: „Oczywiście ‛pamiętanie’ o Ciele Kierowniczym wymaga czegoś więcej.” Zadano też dwa pytania, na które odpowiedź może dopomóc Świadkom Jehowy ulepszyć swoją 'najlepszą na ziemi' organizację. 17, 18. (a) Jak możemy współpracować z Ciałem Kierowniczym? (b) Czego dowodzimy gorliwym udziałem w służbie? Moim zdaniem wszyscy Świadkowie Jehowy powinni być wyczuleni na wszelkie błędy swojego Ciała Kierowniczego, ale pomimo tych niedoskonałości powinni mieć dla niego uznanie: 1 Tesaloniczan 5:12 (...)A prosimy was, bracia, żebyście mieli uznanie dla tych, którzy wśród was ciężko pracują oraz wam przewodzą (…) Nawet jeżeli się mylą i coś głupiego mówią czy też piszą, to miłość powinna pobudzać Świadków Jehowy do wykazywania błędów, nawet w czasach udręki: Przysłów 17:17 Prawdziwy towarzysz miłuje przez cały czas i jest bratem urodzonym na czasy udręki. Miłość taka może się wyrażać pisaniem listów ze szczerym omówieniem błędów i uchybień Ciała Kierowniczego. Osoby, które zaś mają przywilej osobistego kontaktu z Ciałem Kierowniczym powinni to samo robić bezpośrednio, być może w sposób bardziej dosadny, jak przystało na osoby należące do 'najlepszej organizacji na ziemi': Nehemiasza 13:25 I wytykałem im winę, i im złorzeczyłem, i biłem niektórych mężów spośród nich, i targałem ich za włosy,(...) Tolerowanie zaś zaskakująco kiepskich wystąpień członków Ciała Kierowniczego, oraz czasami żałosnej treści wydawanych przez Świadków Jehowy wydawnictw może świadczyć nie tylko o braku miłości do tego grona – może też świadczyć o skrywanej nienawiści: Kapłańska 19:17 (...)Nie wolno ci w swym sercu nienawidzić swego brata. Masz zdecydowanie upominać swego towarzysza, abyś razem z nim nie ponosił grzechu. Nienawiść ta może być wzajemna. Ciało Kierownicze, lub też jego część może nienawidzić Świadków Jehowy jak i innych chrześcijan, a niektóre błędy czy też wypowiedzi w stylu - „Tak! Czujemy się dumni, że jesteśmy Świadkami Jehowy. To najlepsza organizacja na ziemi.” - mogą być celowym zagraniem mającym osłabić organizację Świadków Jehowy, ale o tym być może napiszę w kolejnym liście dotyczącym tego wydania telewizji Broadcasting, bowiem nie tylko na tę sprawę zwróciłem uwagę oglądając ten program. Uważny widz mógł zwrócić uwagę na sygnet szanownego pana Anthony Morrisa. Co to za sygnet? Rodowy, czy może sygnet amulet? A może to sygnet biskupi? Właśnie zacząłem rozmyślać nad kolejnym listem do szanownych Świadków Jehowy, który będzie o sygnetach Ciała Kierowniczego oraz o tajnych książkach Świadków Jehowy. Z wyrazami szacunku i życzeniami lepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski.
  24. Szanowni forumowicze, na tym forum oglądnąłem film, który poruszył bardzo ważny temat, czyli kwestię, jak odróżnić prawdę od kłamstwa. Oto ten film: Zainteresował on mnie. Wiele tez postawionych w tym filmie uważam za błędne, ale są też bardzo trafnie i pouczające przykłady. Dlatego też postanowiłem opatrzyć ten film komentarzem zachęcającym do pozytywnej dyskusji. Oto on: Moim zdaniem film ten jest mało rzetelny. Ktoś mógłby powiedzieć, że to pseudonaukowy bełkot i trudno by było obalić tę tezę. W filmie przedstawiono prawdy, półprawdy i ewidentne kłamstwa, czego dowodem może być tytuł tego filmu. Film faktycznie porusza kwestię prawdy i kłamstwa, ale moim zdaniem nazwanie go krótkim może wprowadzać odbiorców w błąd. Oczywiście jest to kwestia osobistych odczuć. Komuś ten film może się wydawać krótkim i dla tego kogoś będzie on krótki. Film zaczyna się słowami: „Jak odróżniać informację rzetelną od bezwartościowej, prawdziwą od fałszywej...” Rzetelnych odpowiedzi na te kwestie w tym filmie ciężko znaleźć, ale łatwo znaleźć próby podważenie wiarygodności źródła jakiejś informacji tylko ze względu na jej przynależność ideologiczną lub też język jakim informacja została napisana. Tymczasem zupełnie nieważne jest kto podaje jakąś informację, ale sama informacja. Podczas sprawdzania wiarygodności takiej informacji najlepiej całkowicie zapomnieć kto jest jej autorem, bo świadomość ta może się przyczynić do braku obiektywizmu i należytej staranności w sprawdzaniu informacji. Szanowny lektor próbuje wmówić słuchaczom, że słowo Teoria ma dwa znaczenia, które poparł tablicą z napisami: Teoria: Potocznie: Teoretycznie to możliwe, ale w praktyce nie ma szans. Mam taką teorię, że ziemia jest piramidą. jest wiele teorii, ale nikt nie wie na pewno. W nauce: Wyjaśnienie zjawiska. Została sprawdzona. Oparta na dowodach i obserwacjach. Nie podważona dowodami fałszywości. Poruszył tym samym bardzo ważną kwestię – znaczenie słów. Wiele słów ma wiele znaczeń, często nawet o wiele więcej jak dwa. Bywa, że ludzie kłócą się o coś tylko dlatego, że jeden z dyskutantów zna tylko jedno znaczenie danego słowa a drugi inne znaczenia. Kłótni by nie było, gdyby dyskusję rozpoczęli od definicji używanych słów. Podobnie jest ze słowem teoria. Teoretyczne opracowanie jakiegoś tematu, na przykład zagadnienia jak odróżnić prawdę od fałszu jest bez wątpienia teorią. Teoria taka może być oparta na dowodach i obserwacjach, połączonych z niesprawdzonymi hipotezami zwanymi w skrócie tezami. Tezy te mogą być błędne lub trafne. Istnieje też możliwość istnienia stanów pośrednich, Część tezy może być fałszywa, a część prawdziwa. Proszę przeczytajmy jakie znaczenie tego słowa podano w Słowniku PWN: Teoria - ogólna koncepcja oparta na poznaniu i zrozumieniu istotnych czynników kształtujących pewną sferę rzeczywistości (np. w zakresie praw przyrody, procesów społecznych); konstrukcja myślowa tworząca z elementów pewną spoistą całość (np. w zakresie matematyki) … Oprócz teorii ogólnych są też teorie szczegółowe, których teoretyczne części nazywa się hipotezami – w skrócie tezami. Jeżeli tezy te da się udowodnić to stają się one prawami lub zasadami.. Powróćmy proszę myślami do rozumowania wykładowcy i przyjrzyjmy się jego tezom dotyczącym znaczenia słowa teoria: Potocznie: 1) Teoretycznie to możliwe, ale w praktyce nie ma szans. Przypomniało mi się pewne zdarzenie. W szkole uczono nas budowy wnętrza ziemi. Mieliśmy się jej nauczyć na pamięć i udało mi się ją zapamiętać. Po kilku latach trafiłem na podobną lekcję, ale w szkole dla osób pracujących. Program nauczania ten sam, ale podręcznik napisał inny naukowiec. Ku mojemu zdumieniu podano tam inną budowę wnętrza ziemi. Spytałem więc nauczycielki, która z tych definicji jest prawdziwa. Usłyszałem, w odpowiedzi, że to tylko teorie, a tak naprawdę to ludzie nie wiedzą jak zbudowane jest wnętrze ziemi. Naukowcy dogmatycy, tworzący te teorie, mogą wierzyć, że są one prawdziwe, ale jaka jest prawda? Wiara nie jest wiedzą. Jak sprawdzić taką teorię o budowie wnętrza ziemi? Teoretycznie istnieje możliwość przewiercenia ziemi na wylot – zbudowania tunelu który ją przeszyje na wylot, ale w praktyce może nie być na to szans. 2. Mam taką teorię, że ziemia jest piramidą. By móc ocenić prawdziwość tej teorii trzeba poznać jej szczegóły. Dowiedzieć się też, co też autor tej teorii rozumie pod słowem piramida i dlaczego tak myśli. Może na przykład, nauczać, że organizmy na ziemi tworzą piramidę żywieniową i intelektualną. Podstawę tej piramidy tworzą rośliny i organizmy proste. Kolejne warstwy piramidy tworzą organizmy coraz bardziej rozwinięte intelektualnie, przedostatnią warstwę tworzą ludzie, a na szczycie tej piramidy jest Bóg, który wszystkie te warstwy obserwuje i i czegoś je uczy. Uważny obserwator filmu dostrzeże taką piramidę na jednym z obrazków zamieszczonych przez szanownego autora analizowanego wytkładu. 3. Jest wiele teorii, ale nikt nie wie na pewno. Trudno się nie zgodzić z takim stwierdzeniem. Każdy naukowiec poważnie zajmujący się jakimś teoretycznym zagadnieniem wie o tym doskonale. Ja kiedy kończyłem Liceum znałem tylko jedną z teorii budowy wnętrza ziemi i wierzyłem, że jest ona prawdziwa. Nikt mi nie powiedział, że to tylko obszerna hipoteza będąca wynikiem czyjejś wyobraźni i być może jakichś teoretycznych wyliczeń, które z punktu matematyki i zasad fizyki mogą być poprawne, teoretycznie możliwe, ale budowa wnętrza ziemi może być inna. Powyższe rozumowanie szanowny autor tego filmu odrzucił i przeciwstawił mu swoją, jego zdaniem jedyną i słuszna definicją słowa teoria. Proszę przypomnijmy ją sobie: W nauce: 1). Wyjaśnienie zjawiska. Autor tego filmu też stara się nam wyjaśnić pewne zjawiska. Często odwołuje się do nauki, ale odnoszę wrażenie, że zapomniał o tym, że świat to nie tylko pastele i szarości, ale też skrajnie jaskrawe kolory oraz czerń i biel. To, że ktoś zajmuje jakieś skrajne i stanowcze stanowisko w jakiejś sprawie nie znaczy, że się myli. Ktoś nazywający bełkotem czyjeś wystąpienie może mieć 100% racji. Nie ważne kto coś mówi i w jaki sposób, ale ważne jest co mówi. 2). Została sprawdzona. Proszę wyobraźmy sobie naukowca pracującego nad teorią wpływu wdrażania nowych technologi na zmniejszenie zanieczyszczeń emitowanych przez silniki samochodów zasilanych benzyną i ropą. Korzystał przy pracy nad tą teorią z najnowocześniejszych mierników kontrolowanych przez komputer. Z wyników tych wynikało, że zanieczyszczenie powietrza w samochodach produkowanych od lat przez koncern Volkswagen, systematycznie spada. Pomimo tego, że jego teoria została sprawdzona w warunkach laboratoryjnych mogła być błędna tylko dlatego, że naukowcy z firmy Volkswagen opracowali program komputerowy fałszujący wyniki zanieczyszczeń emitowanych przez silniki samochodów. Podczas kontroli mieszanka paliwa i powietrzna była inna niż podczas codziennego używania samochodu. Była tak dobierana by do urządzeń kontrolnych docierało jak najmniej zanieczyszczeń. Mało tego – ten naukowiec mógł pomylić formularze – dane z silników benzynowych wpisywał w formularze przeznaczone dla silników na ropę i na odwrót. Kiedy zaś przystąpił do analizy otrzymanych wyników pomyłki nie zauważył. I tak oto opracował naukową teorię. Możemy z tego częściowo z życia wziętego przykładu wyciągnąć wniosek, że nawet teoria gruntownie sprawdzona naukowo może zawierać błędy pomiarów. Może zawierać też błędy ludzkie. Może być mieszaniną tych błędów, poszerzoną o błędy logiczne – w rozumowaniu. 3). Oparta na dowodach i obserwacjach. Proszę wyobraźmy sobie geologa, który opracował teorię budowy wnętrza ziemi. Aktywnie uczestniczył on w różnych odwiertach i je wszystkie badał. Gromadził dowody. Dodatkowo brał udział w poszukiwaniu ropy i gazu, tworząc geologiczną mapę terenu. Wnętrze ziemi to bowiem także ropa i gaz. Geolog porobił mapę terenu na podstawie odwiertów i stwierdził, że na tbadanym terenie gazu i ropy nie ma. Teoretycznie jest możliwe, że pomimo tego, że dowody i obserwacje wykazały brak ropy i gazu, to ziemia danego terenu może kryć w sobie olbrzymie jego zasoby i to nie koniecznie wszędzie głęboko. W przypadku jednego odwiertu wystarczyło dokonać odwiertu o metr głębszego by dowiercić się do gazu. W innym przypadku odwiert powinno się przesunąć o kilometr na zachód, by dowiercić się do ropy. Gdyby ta teoretycznie możliwa historia była prawdziwa, to geologiczna mapa terenu była by błędna. Są przypadki, gdzie dowody i obserwacje mogą być niekompletne i wysnute na ich podstawie wnioski mogą być fałszywe. 4). Nie podważona dowodami fałszywości. Proszę powróćmy myślami do tej teoretycznej mapy terenu z punktu powyżej. To, że nikomu nie udało się znaleźć ropy i gazu – bo tylko takie znalezisko było by dowodem na nieistnienie tych paliw na tym terenie – nie znaczy, że mapa terenu w tej kwestii jest błędna. Brak dowodów fałszywości czegoś nie jest dowodem prawdziwości. Wyobraźmy sobie podrobiony przez urzędnika wydającego dowody, dowód osobisty. Może on nosić wszelkie cechy prawdziwości. Nazwisko, imię, adres, znaki szczególne, (które mogą być podobne u różnych osób) i inne dane mogą być autentyczne, ale tylko zdjęcie może przedstawiać inną osobę. Dla osób postronnych fałszerstwo takie może być nie do wykrycia. Pomimo swojej fascynacji naukowcami szanownemu autorowi tego filmu udało się podać znakomity przykład na to, że i środowiska naukowe mogą się mylić. Doskonale to wykazał szanowny pan Ignaz Semmelweis, który doszedł do wniosku, że przyczyną śmierci kobiet mogą być brudne ręce, jak wykazały późniejsze badania, drobnoustroje przenoszone na niemytych rękach. Wniosek ten godził też nie tylko w środowisko naukowe lekarzy, ale przede wszystkim w całą ideologię chrześcijańską. Podważał wiarygodność nie tylko kościoła, ale przede wszystkim chrześcijańską tradycję nie mycia się oraz przede wszystkim nauki szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Proszę sprawdźmy w Biblii, czy mówię prawdę: Łukasza 11:37-40 (...)pewien faryzeusz zaprosił go (Jezusa Chrystusa), żeby zjadł u niego obiad. Wszedł więc i ułożył się przy stole. Jednakże faryzeusz był zaskoczony, widząc, że on się najpierw nie umył przed obiadem. Lecz Pan rzekł do niego: „Teraz wy, faryzeusze, oczyszczacie z zewnątrz kielich i miskę, ale wasze wnętrze jest pełne grabieży i niegodziwości. Nierozsądni! Czyż ten, który uczynił to, co na zewnątrz, nie uczynił też wnętrza? Z powyższych wersetów wynika, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) nie mył się przed obiadem. Podobny zwyczaj mieli też jego uczniowie: Mateusza 15:1, 2 (...)Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc: „Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów? Na przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek”. Robili to dlatego, że aby być uczniem Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) trzeba go naśladować: Mateusza 16:24 (...)Potem Jezus rzekł do swych uczniów: „Jeżeli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie (...) i stale mnie naśladuje. Podał też wytłumaczenie, dlaczego jego uczniowie nie muszą się myć: Mateusza 15:10, 11, 17, 18 (...)I przywoławszy tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: Nie to, co do ust wchodzi, kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”. (...)Czy sobie nie uświadamiacie, że wszystko, co wchodzi do ust, przechodzi do wnętrzności i zostaje wydalone do ścieku? Jednakże to, co wychodzi z ust, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Ze słów tych wynika, że jedzenie brudnymi rękoma nie kala człowieka. Wejdzie do wnętrzności i zostanie wydalone. Ponadto chrześcijanie wierzą, że nauki te pochodziły nie tylko od władcy Jehoszua Masziach (Jeusa Chrystusa), ale od samego szanownego Boga Ojca. Ta wiara oczywiście też ma swoje Biblijne uzasadnienie: Jana 3:34; 12:49 Bo ten, którego Bóg posłał, mówi wypowiedzi Boga, gdyż on nie daje ducha według miary. (…) ponieważ ja nie mówiłem sam z siebie, ale to Ojciec, który mnie posłał, dał mi przykazanie dotyczące wszystkiego, co mam powiedzieć i co mówić. Patrząc na wnioski do jakich doszedł szanowny pan Ignaz Semmelweis, to podważały oni nie tylko autorytet środowiska naukowego reprezentowanego w tym przypadku przez lekarzy, ale godziły w autorytet władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) a tym samym również samego szanownego Boga Ojca – Boga chrześcijan. Lekarze stanęli przed wyborem, komu być bardziej posłuszni – Bogu czy też nowej antychrześcijańskiej praktyce mycia rąk, która powoli wdzierała się do medycyny godząc w podstawy chrześcijaństwa. Warto tutaj dodać, że chociaż oficjalnym celem działalności władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa było wybawienie świata, o czym pisze w Biblii: Jana 12:46-48 (...)Przyszedłem na ten świat jako światło, żeby nikt, kto we mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. Ale jeśli ktoś słyszy moje wypowiedzi, a ich nie zachowuje, ja go nie osądzam; bo nie przyszedłem, żeby świat osądzić, lecz żeby świat wybawić. (…) To zasadniczym celem tej działalności było zwodzenie tłumów: Mateusza 13:34, Marka 4:34 Wszystko to Jezus mówił do tłumów w przykładach. Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił (...) Doprawdy, bez użycia przykładu niczego do nich nie mówił, ale na osobności wszystko swym uczniom wyjaśniał. A z tego co na osobności uczniom tłumaczył, wynika, że celem tej działalności było nie dopuszczenie tłumów do przebaczenia: Marka 4:10-12 (...)A gdy został sam, ci wokół niego wraz z dwunastoma zaczęli go pytać o te przykłady. I przemówił do nich: „Wam dano świętą tajemnicę królestwa Bożego, ale dla tych na zewnątrz wszystko dzieje się w przykładach, żeby patrząc, patrzyli, a jednak nie widzieli, i słuchając, słyszeli, a jednak nie pojęli sensu ani w ogóle nie zawrócili i nie dostąpili przebaczenia”. W tym kontekście – zwodzenie ludzi w celu ich zatracenia – rada szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) była bardzo dobra, zaś zwolennicy mycia rąk walczyli z nim i z samym Bogiem. Z przedstawionej w filmie analizy wynika, że nauka zakazujący chrześcijanom mycia rąk przyczyniała się wyraźnie do wzrostu śmiertelności ludzi, którzy nie mają dostąpić przebaczenia. Temat ten jest już na forum analizowany tutaj: http://watchtower-forum.pl/topic/4979-czy-chrze%C5%9Bcijanie-powinni-my%C4%87-r%C4%99ce-siadaj%C4%85c-do-posi%C5%82ku/ Osoby zainteresowane rolą higieny w życiu chrześcijan serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi. Spróbujmy proszę jakoś podsumować ten temat. Moja rada jest taka, że jeżeli słyszymy jakąś informację, to najlepiej jej wierzyć, ale jednocześnie nie ufać jej. Jak długo informacji dokładnie i precyzyjnie nie sprawdzimy, najlepiej jej nie osądzać. Dlaczego wierzyć takiej niesprawdzonej informacji? Dlatego, że nawet notorycznym kłamcą zdarza się mówić prawdę. Kiedy zaś komuś nie wierzymy, zarzucamy mu kłamstwo. Wierzymy w coś przeciwnego. Jeżeli nie wierzymy w prawdę, sami stajemy się kłamcami. Dlaczego nikomu nie ufać? Dlatego, że nawet najbardziej prawdomównemu i szczeremu człowiekowi może się zdarzyć pomyłka i jego wypowiedź będzie kłamstwem. Może to być na przykład przejęzyczenie. Na przykład ktoś chciał powiedzieć - zawsze nie ufaj nikomu – ale w chwili roztargnienia powiedział – zawsze ufaj Bogu. Bywa w życiu i tak, że z pozoru najbardziej nieprawdopodobne historie, mogą być prawdziwe, a wielce prawdopodobne kłamstwa mogą być misternym oszustwem. Aby się przekonać o prawdziwości czegoś, to najlepiej samemu sprawę gruntownie zbadać. Jeżeli ktoś na przykład chce kupić wielką sztabę złota, to nie wystarczy zmierzyć tej sztabie objętość i zważyć, bo może się okazać, że pomimo tego, że sztaba waży dokładnie tyle ile powinna ważyć złota sztaba, to z wierzchu ma ona grubą warstwę złota, ale w środku ołów i puste przestrzenie. Szanowni Forumowicze, w Wy co myślicie o moich argumentach? Czy wszystkie wnioski jakie wyciągnąłem są słuszne, czy też któreś są błędne i powinienem zmienić sposób myślenia? Zapraszam wszystkich do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
  25. Szanowni Forumowicze, uczestnicząc w tym roku na uroczystości Pamiątki zorganizowanej przez Świadków Jehowy zauważyłem, że podczas uroczystości propagowano nieprawdziwe dane - inaczej mówiąc kłamstwa. Postanowiłem w tej sprawie napisać list do Świadków Jehowy. Oto ten list: Jacek Kwaśniewski Kraków 24 dzień 7 miesiąc 8 rok EY Szanowni Świadkowie Jehowy, szanowne Ciało Kierownicze, piszę ten list bo od pewnego czasu niepokoi mnie pewna kwestia. Konkretnie pewne błędy i zarazem biblijne kłamstwa, które systematycznie są powtarzane przez Świadków Jehowy w Polsce i przypuszczam również, że na całym świecie - są one bowiem integralną częścią doktrynalnych nauk Świadków Jehowy. Napisałem błąd lub kłamstwo, dlatego że jeżeli ktoś zna Biblię i powtarza te sprzeczne z Biblią nauki jest świadomym kłamcą biblijnym. Jeżeli zaś nie ma tej świadomości a je powtarza, znaczy że popełnił błąd będący grzechem zaniechania. Kaznodzieja taki nie przygotował się należycie do wykładu. Zaniedbał takie lekcje jak ścisłość informacji oraz udzielanie odpowiedzi na podstawie Biblii. Piszę o błędzie i kłamstwie biblijnym, dlatego że, teoretycznie istnieje możliwość, że w Biblii znalazł się błąd i Świadkowie Jehowy podważając biblijne przekazy mają rację i nie kłamią. Ostatni raz na oficjalnym zebraniu słyszałem te błędy lub kłamstwa podczas wykładu na największej uroczystości Świadków Jehowy – mianowicie podczas pamiątki. Wcześniej zwróciłem na nie uwagę prowadzącym ze mną studium biblijne Świadkom Jehowy. Świadkowie Jehowy mieli więc czas by błędy przeanalizować, naprawić i skorygować swoje błędne wierzenia. Fakt, że błędy te lub też kłamstwa były wypowiedziane podczas tak wielkiej uroczystości, na którą przybyło wiele zaproszonych gości tym większy wzbudza mój niepokój. Mogło się przecież zdarzyć, że na uroczystość tę przyszedł ktoś, kto czyta Biblię i zna niektóre informacje z Biblii na temat życia szanownego władcy Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa). Co sobie pomyśli taka osoba o Świadkach Jehowy? Może sobie pomyśleć: „O Boże! Gdzie ja trafiłem? Co to za ludzie? Przecież ci Świadkowie Jehowy nie znają nawet Ewangelii. Jeżeli nie znają oni Ewangelii to ich nauki są nic niewarte, są wręcz szkodliwe. Sami w błąd wprowadzeni w błąd wprowadzają innych przyczyniając się do szerzenia kłamstw po świecie.” Osoba taka może sobie pomyśleć: „Świadkowie Jehowy jaja jakieś sobie robią. Żarty jakieś - ze mnie, z Biblii, z Boga. W wielkanocną pełnię księżyca, Prima aprilis - Święto Kłamstwa Świadkowie Jehowy Bogu Kłamstwa zorganizowali” Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takie myślenie jest jak najbardziej uzasadnione. Proszę przyrównajmy sobie błąd, którym jest kłamstwo na jakiś temat do niezawiązanych butów. Wyobraźmy sobie sytuację, że elegancko ubrany Świadek Jehowy w eleganckim garniturze ze starannie zawiązanym krawatem zapomniał zawiązać sobie jednego z butów. Idzie ulicą i zbliża się do zabytkowych schodów. Stromych, wysokich i wąskich schodów. Schody te mają poręcz tylko od strony ściany. Tuż przed schodami nadepnął ów Świadek Jehowy na swoją niezawiązaną sznurówkę i runął na schody głową w dół. A że schodami szło wielu turystów część z nich spadła ze na kamienną posadzkę. Część turystów tylko się dotkliwie poobijała, część połamała sobie ręce, nogi, czaszki. Kilka osób poniosło śmierć. Śmierć poniósł również Świadek Jehowy, który miał nie zawiązaną sznurówkę u jednego z butów. Ta jego śmierć to małe nieszczęście. Prawdziwe nieszczęście może czekać tego kłamliwego Świadka Jehowy dopiero po zmartwychwstaniu w jeziorze płonącym ogniem i siarką przygotowanym według nauk biblijnych dla kłamców i innych szubrawców. Proszę sprawdźmy w Biblii: Objawienie 21:8 (...)Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców — ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć”. Jestem w stanie zrozumieć, że jakaś osoba dorosła, samodzielna, przyjmuje w swoim życiu rolę błazna i zwodziciela. Świadomie kłamie by jak najwięcej ludzi w błąd wprowadzić. Ale na Boga Biblii, proszę miejcie wzgląd na dzieci. Chodzą na zebrania i czego się uczą? Kłamać z mównicy? Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Załóżmy, że te głoszone z mównicy kłamstwa są błędami. Mający wykłady kaznodzieje nie znają Biblii i kłamią w nieświadomości. Przygotowując kazanie nie sprawdzili ścisłości informacji ani jej zgodności z Biblią gardząc lekcjami pochodzącymi od Boga Jehowy. To jestem w stanie zrozumieć - głupców na świecie nie brakuje. Ale jak to się dzieje, że miliony Świadków Jehowy słuchających tych publicznych wykładów nie dostrzega tych biblijnych kłamstw? Przecież przynajmniej teoretycznie większość Świadków Jehowy czyta Biblię. Jest ona na zebraniach analizowana księga po księdze. Pomimo tego zauważyłem, że pewne wersety podważające doktryny wiary Świadków Jehowy są pomijane w materiałach przygotowanych przez członków Ciała Kierowniczego, które ma wpływ i ponosi również odpowiedzialność przed Bogiem za treść wydawnictw Świadków Jehowy. Ale to nie wszystko. Wersetów tych zdają się nie zauważać również Świadkowie Jehowy biorący udział w zebraniach. Tak jakby istniała jakaś złowroga zmowa milczenia w celu pomijania niewygodnych dla Świadków Jehowy wersetów biblijnych. Co też może być tego przyczyną? Przecież Świadkowie Jehowy szczycą się i chwalą swoją 'wiedzą biblijną'. W jednym z wydawnictw Świadków Jehowy można przeczytać: „*** w71/18 s. 8 ak. 6 Pamiętanie o Stworzycielu za dni młodości *** Oto inny przykład młodych ludzi przynoszących chwałę imieniu Jehowy. Tym razem jest on zaczerpnięty aż z Birmy. List pewnej wykształconej, lecz już starszej osoby, która poznała prawdę dzięki pomocy młodych głosicieli, wykazuje, że w świecie nawet ludzie dorośli Pisma świętego nie znają tak, jak młodzi wiekiem świadkowie Jehowy:” Przyczyną istniejącego stanu rzeczy może być fakt Świadkami Jehowy zostają ludzie nie znający podstawowych nauk biblijnych ani też wielkiej ilości doktryn wiary Świadków Jehowy rozsianych po tysiącach wydawnictw, książek i czasopism. Ten chaos informatyczny sprawia, że swoich wierzeń nie znają nawet członkowie Ciała Kierowniczego, co być może wykażę w innym liście o ile Bóg pozwoli mi go dokończyć i wysłać. Świadkami Jehowy mogą więc zostać ludzi niezbyt rozgarnięci umysłowo, nie potrafiący czytać ze zrozumieniem słowa pisanego. Mogą Świadkami Jehowy zostawać ludzie, których interesuje ich jakaś osoba płci przeciwnej lub tej samej. Ludzi takich ani prawda ani orędzie biblijne ani Bóg nie interesuje. O takich ludziach napisano w Biblii: 2 Tymoteusza 3:1-7 (...)A to wiedz, iż w dniach ostatnich nastaną krytyczne czasy trudne do zniesienia. Albowiem ludzie będą (...) zachowujący formę zbożnego oddania, ale sprzeniewierzający się jego mocy; i od tych się odwróć. Z nich bowiem wywodzą się mężczyźni, którzy chytrze wciskają się do domów i uprowadzają jako swych jeńców słabe kobiety obarczone grzechami, wiedzione rozmaitymi pragnieniami, takie, które zawsze się uczą, a jednak nigdy nie potrafią dojść do dokładnego poznania prawdy. To by wiele tłumaczyło. Ale czy wszystko? Powstaje pytanie czy wśród wielu milionów Świadków Jehowy oraz ich sympatyków nie ma ludzi mających chociaż elementarną, podstawową wiedzę biblijną? Jeżeli tacy są, to czego nie piszą listów do Ciała Kierowniczego w tej czy innych kwestiach? A może piszą listy, ale jest ich tak wiele milionów, że nikt ich nie czyta i są one palone? W Biblii opisano taki przypadek. Nie dotyczy on co prawda milionów listów, ale tylko jednego zwoju skierowanego do Izraelskiego króla: Jeremiasza 36:21-24 (...)Król posłał więc Jehudiego, by zabrał ten zwój. Toteż on wziął go z jadalni sekretarza Eliszamy. I Jehudi zaczął go czytać na głos do uszu króla i do uszu wszystkich książąt stojących przy królu. A król siedział w domu zimowym, w miesiącu dziewiątym, przy koszu z rozżarzonymi węglami, który płonął przed nim. Gdy tylko Jehudi przeczytał trzy lub cztery kolumny zwoju, on odcinał to nożem sekretarskim i wrzucał w ogień, który był w koszu z rozżarzonymi węglami, aż cały zwój trafił do ognia, który był w koszu z rozżarzonymi węglami. I nie odczuli strachu; nie rozdarli też swych szat — ani król, ani żaden z jego sług, którzy słuchali wszystkich tych słów. Najzabawniejsze w tym wszystkim z punktu wiedzenia piekielnych sadystów jet to, że błędów tych można było uniknąć gdyby tylko w programie uroczystości Pamiątki zastosować lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej i trzymać się tylko wersetów Biblijnych odrzuciwszy ludzkie spekulacje i nieścisłe informacje. Myślę, że już nadeszła właściwa chwila do przejścia do konkretów i wykazania błędów Świadków Jehowy. Zacznę od błędu łatwiejszego do rozpoznania, dlatego, że jest on w sposób jawny bezsprzecznie sprzeczny z przekazem zanotowanym w Biblii. Jednym z dogmatów wiary Świadków Jehowy jest wiara w to, że szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) przed ustanowieniem 'Pamiątki' odprawił szanownego pana Jehudę (Judasza). Można o tym przeczytać w wielu publikacjach Świadków Jehowy. Podam teraz kilka przykładów tej doktryny wiary: Wieczerza Pańska Przedtem jednak — kiedy już „była noc” — odprawił jeszcze zdrajcę Judasza (Jn 13:30). it-2 ss. 1034-1037 - Wnikliwe poznawanie Pism, tom 2 Eucharystia — co mówią fakty? Tamtego wieczora Syn Boży dopiero co skończył obchodzić żydowską Paschę i właśnie odprawił Judasza Iskariota, który nieco później miał go zdradzić. w08 1.4 ss. 26-29 - Strażnica — 2008 Czy należysz do tych, których miłuje Bóg? Kiedy obchodzili to żydowskie święto, Jezus odprawił Judasza Iskariota i ustanowił wieczerzę, która miała się stać chrześcijańską uroczystością Pamiątki śmierci Chrystusa.* w02 1.2 ss. 14-18 - Strażnica — 2002 By móc zostać Świadkiem Jehowy trzeba przestudiować książkę 'Czego uczy Biblia'. Tam również znalazła się ta biblijna herezja. Proszę sprawdźmy: Wieczerza Pańska — uroczystość, która przysparza chwały Bogu Jezus obchodził Paschę z apostołami, po czym odprawił Judasza Iskariota i wprowadził Wieczerzę Pańską. bh ss. 206-208 - Czego uczy Biblia? (bh) Ta sprzeczna z Biblią doktryna wiary Świadków Jehowy została też powtórzona w leksykonie Świadków Jehowy zatytułowanym 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-1 s. 986 Jezus Chrystus *** Judasz zdemaskowany jako zdrajca i odprawiony Łk 22:21-23 (...) Wnikliwy czytelnik tego leksykonu mógł zauważyć, że najpierw powołano się na wersety późniejsze (Łk 22:21-23) a potem na wersety wcześniejsze ( Łk 22:19, 20). Już ten fakt powinien wzbudzić zainteresowanie osoby dociekliwej. Proszę przeczytajmy te wersety w kolejności zapisanej w Biblii: Łukasza 22:19-23 (...)Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich — gdy już spożyli wieczerzę — mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. „Ale oto ręka mego zdrajcy jest ze mną przy stole. Gdyż Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest wyznaczone, niemniej biada temu człowiekowi, przez którego zostaje zdradzony!” Oni więc zaczęli między sobą dyskutować, który z nich miałby to uczynić. Z wersetów tych wynika bezspornie, że ręka 'zdrajcy' była jeszcze przy stole podczas ustanawiania pamiątki. W Biblii tej kwestii sporu nie ma. Przekaz jest jasny i czytelny - tak jak czytelny i jasny jest błąd Świadków Jehowy w tej kwestii. Przejdźmy teraz proszę do kolejnego błędu Świadków Jehowy związanego z uroczystością Pamiątki. Błąd ten powiązany jest z terminem obchodów tej uroczystości, którą jak nauczają Świadkowie Jehowy powinno się obchodzić 14 Nisan, bo tego dnia ustanowił ją władca Jehoszua (Jezus). Pisze o tym między innymi w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism': *** it-2 s. 1034 ak. 6 Wieczerza Pańska *** Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską w wieczór przed swoją śmiercią, zaraz po obchodach swej ostatniej Paschy.(...) Ponieważ w kalendarzu żydowskim dzień rozpoczynał się wieczorem i kończył następnego wieczoru, więc uroczystość ta musiała się odbyć późnym wieczorem w czwartek 31 marca (14 Nisan). Mamy tu kolejną doktrynę wiary, której w Biblii nie znajdziemy. Według Biblii Ostatnia Wieczerza odbyła się 16 Nisan. Proszę sprawdźmy w ewangeliach, w których datę tę podano: Łukasza 22:1, 7,8; Mateusza 26:17; Marka 14:12 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; i wysłał Piotra i Jana, mówiąc: „Idźcie i przygotujcie nam do zjedzenia posiłek paschalny”. (...)Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?(...) (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Z wersetów tych wynika bezspornie, że szanowny władca Jehoszua (Jezus) w pierwszym dniu Przaśników spotkał się z uczniami. Dla człowieka niedouczonego termin 'pierwszy dzień Święta Przaśników może nic nie mówić. Jeżeli ktoś mu powie, że jest to 14 Nisan, może on uwierzyć w to kłamstwo. Dlatego też proszę sprawdźmy w leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' na jaki dzień miesiąca Nisan przypada pierwszy dzień Święta Przaśników: *** it-2 s. 910 Święto Przaśników *** ŚWIĘTO PRZAŚNIKÓW Święto, które rozpoczynało się 15 Nisan, nazajutrz po Passze, i trwało siedem dni — do 21 Nisan Widzimy zatem, że według Biblii szanowny władca Jehoszua Masziach (Jezus Chrystus) spotkał się z uczniami 15 Nisan, a wieczerzę spożył po zachodzie słońca, według biblijnego mierzenia dnia 16 Nisan: Marka 14:16, 17 (...)Uczniowie odeszli więc i weszli do miasta, i zastali wszystko tak, jak im powiedział; i przygotowali posiłek paschalny. Po zapadnięciu wieczora przyszedł z dwunastoma. 16 Nisan szanowny władca Jehoszua (Jezus) ustanowił tak zwaną Pamiątkę, przez Rzymskich Katolików zwaną Komunią lub Eucharystią. Proszę przypomnijmy sobie to wydarzenie: Łukasza 22:14-19 W końcu, gdy nadeszła godzina, ułożył się przy stole, a wraz z nim apostołowie. I rzekł do nich: „Wielce pragnąłem zjeść z wami ten posiłek paschalny, zanim będę cierpiał; bo mówię wam: Nie będę już go jadł, aż się spełni w królestwie Bożym”. A wziąwszy kielich, złożył podziękowania i rzekł: „Weźcie go i między sobą podawajcie jeden drugiemu; bo mówię wam: Odtąd nie będę już pił tego produktu z winorośli, aż nadejdzie królestwo Boże”. Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im, mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. W Biblii w tej kwestii sporu nie ma. Świadkowie Jehowy dostrzegli problem, ale go zbagatelizowali. W leksykonie 'Wnikliwe poznawanie Pism' tak napisali: *** it-2 s. 306 ak. 8-s. 307 ak. 1 Pascha *** „Pierwszy dzień Przaśników”. Wątpliwości pojawiają się również w związku z wypowiedzią z Mateusza 26:17: „Pierwszego dnia Przaśników podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: ‚Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali do zjedzenia posiłek paschalny?’”. Wyrażenie „pierwszy dzień” można tu przetłumaczyć na „przeddzień; dzień przed”. Na temat użycia greckiego słowa oddanego tu jako „pierwszy” w przypisie do Mateusza 26:17 (NW) czytamy: „Lub: ‚W przeddzień’. Takie tłumaczenie gr. słowa (...) [pròtos], po którym występuje wyraz w dopełniaczu, zgadza się ze znaczeniem i tłumaczeniem podobnej konstrukcji w Jn 1:15, 30: ‚istniał przede [pròtos] mną’”. W dziele A Greek-English Lexicon pod red. H. G. Liddella i R. Scotta (zrew. H. Jones, Oksford 1968, s. 1535) wyjaśniono że ‛pròtos jest czasami używane tam, gdzie należałoby się spodziewać pròteros [co znaczy „wcześniejszy”]’. W tamtym okresie Paschę powszechnie uważano za pierwszy dzień Święta Przaśników. A zatem tekst grecki — z uwzględnieniem żydowskiego zwyczaju — dopuszcza, że pytanie to zadano Jezusowi w dzień poprzedzający Paschę. Uważny czytelnik i znawca Biblii zauważy, że anonimowy autor lub też autorzy tej notatki wnikliwością się nie popisali. Proszę przeanalizujmy użyte argumenty. Zacznijmy od zdania: „W tamtym okresie Paschę powszechnie uważano za pierwszy dzień Święta Przaśników.” Gdyby zdanie to było prawdą, to pisało by o tym w Biblii. Wszak książka ta jest uważana za najbardziej wiarygodny przekaz informacji z tamtych czasów. Przeglądałem Biblię pod tym kontem, ale niestety nic znalazłem potwierdzenia tej tezy. Nie udało mi się też znaleźć ani jednego Świadka Jehowy, który by mi dopomógł znaleźć chociaż jeden werset potwierdzający tę informację. Znalazłem natomiast werset przeciwny tej tezie, według którego to Święto Przaśników było nazywane Paschą a nie odwrotnie. Proszę przeczytajmy co zapisano w Biblii: Łukasza 22:1 (...)A zbliżało się Święto Przaśników, zwane Paschą. Proszę zwróćmy uwagę na fakt, że werset ten powiązany jest z bezpośrednio z dniami poprzedzającymi ustanowienie 'Pamiątki' i kieruje naszą uwagę na Święto Przaśników zwane Paschą. Teraz proszę przejdźmy do kolejnego biblijnego argumentu obalającego rozumowanie autorów analizowanej notatki, według którego pierwszy Dzień Przaśników to przeddzień Paschy. Czyli 13 Nisan. Analizę tematu ograniczono tylko do ewangelii Mateusza. Resztę Biblii nie wzięto pod uwagę. Gdy jednak zajrzymy do dwóch dalszych ewangelii to zauważymy, że rozumowanie to jest bezpodstawne i sprzeczne z pozostałymi zapisami biblijnymi. Proszę przeczytajmy co też w Biblii w dwóch dalszych ewangeliach napisano: Łukasza 22:7; Marka 14:12 (...)Nadszedł Dzień Przaśników, w którym ma być złożona ofiara paschalna; (...)A pierwszego dnia Przaśników, gdy jak zwykle składano ofiarę paschalną, jego uczniowie rzekli mu: „Gdzie chcesz, żebyśmy poszli i przygotowali ci do zjedzenia posiłek paschalny?” Z informacji tych wynika jednoznacznie, że pierwszego dnia Przaśników składano ofiarę paschalną. Czyli w przeddzień odbycia się ostatniej wieczerzy i ustanowienia Święta Pamiątki. To normalne. Według prawa danego Izraelitom przez wszystkie dni Święta Przaśników powinno się składać ofiary paschalne i spożywać posiłki paschalne. Natomiast w przeddzień Paschy 13 Nisan ofiar paschalnych i posiłków paschalnych zgodnie z prawem się nie spożywa. Z zacytowanych wersetów biblijnych wynika bezspornie, że rozumowanie Świadków Jehowy w tej kwestii jest sprzeczne z informacjami zawartymi w Biblii. Te natomiast są w tym temacie ze sobą zgodne i wzajemnie się uzupełniają. W momencie wydawania wyroku na szanownego władcę Jehoszua Masziach (Jezusa Chrystusa) dalej trwało Święto Przaśników zwane również Pachą. Dalej było przygotowanie Paschy, która miała się zacząć następnego dnia po zachodzie słońca: Jana 19:13, 14 (...)Toteż Piłat, usłyszawszy te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł w fotelu sędziowskim na miejscu, które zwą Kamiennym Brukiem, po hebrajsku zaś Gabbata. A było właśnie przygotowanie Paschy; godzina była mniej więcej szósta. (…) Szanowni Świadkowie Jehowy. Szanowne Ciało Kierownicze, proszę podsumujmy poruszone w liście problemy. Moim zdaniem sytuacja wśród Świadków Jehowy jest katastrofalna pod względem podstawowych nauk i faktów z życia szanownego władcy Jehoszua (Jezusa). Nagminne łamane są lekcje z teokratycznej szkoły służby kaznodziejskiej dotyczące ścisłości informacji i udzielania informacji na podstawie Biblii. Zły wzór daje przede wszystkim Ciało Kierownicze. Warto by temu jakoś zaradzić. Powołać zespół ludzi sprawdzających ścisłość informacji i ich zgodność z Biblią. Można by też poprosić szeregowych Świadków Jehowy by sprawdzali pod tym względem każdą publikację czy też widowisko. Podać adres mailowy, na który można by pisać o dostrzeżonych błędach. To moje rady, ale myślę, że wśród Świadków Jehowy jest wystarczająco dużo inteligentnych ludzi w tym dzieci, które potrafiły by zaradzić problemowi lepiej ode mnie. Z wyrazami szacunki i życzeniami najlepszości, jacek ahmadeusz szatan kwaśniewski. Szanowni Forumowicze, a Wy jak myślicie co Świadkowie Jehowy powinni zrobić by takich i innych błędów nie robić?