Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wts' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


Jabber


Skype


Location


Interests


Wyznanie

Znaleziono 17 wyników

  1. Gość

    Email do WTS w NY

    Witam was, przeszukałam Wasze forum i może źle szukałam a może się po prostu nie da, chciałabym napisać maila do CK w Brooklynie co o nich myślę, ponieważ niedawno mnie wykluczyli za zapytanie dlaczego byli w ONZ, dlaczego zdajemy wymuszany owoc, dlaczego płacimy wymuszane daniny (nawet jak ktoś jest biedny jak w moim wypadku, nie przelewa się nam), oskarżyli mnie że za mało głoszę (a nie mogę więcej głosić bo jestem dość chora), że nie udzielam się na zebraniach, że przeze mnie za mało chodzi na zebrania, że nie witam się z braćmi i nie sprzątam SK. Oskarżyli mnie że wystąpiłam przeciwko całej organizacji. A mi nie podoba się znęcanie psychiczne w postaci straszenia wykluczeniem, armagedonem, nie wejściem do raju, w każdej strażnicy i przebudźcie się jest artykuł o szczodrym dawaniu pieniędzy, stosują Mind Control MK u dzieci ( znakiem szczególnym jest motylek w filmach) żeby zamiast na lody te grosiki oddały CK, żebyśmy my dorośli dali nawet 50 gr. Znęcają się fizycznie każąc sprzątać kible i inne podrzędne roboty. Mamy być cały czas na najwyższych obrotach bez życia rodzinnego, prywatnego i odpoczynku. Nie wolno mi rozmawiać z mężem bo jestem wykluczona, czy mam go wyrzucić z sypialni ? Czy do śmierci mamy mieć ciche dni ? Bo ja nie zamierzam wracać. Moje pytanie - czy da się napisać maila do WTS ? Otworzyłam sobie właśnie konto na jw.org i nigdzie nie mogę znaleźć maila do nich a o dziwo jest złóż datek jednorazowy lub stały. Tak teraz się naprawdę ujawnili. Czego naprawdę od nas chcą. I co są w stanie zrobić za to. Ta religia stała się sektą, to jest kanał ale nie od Boga tylko od diabła. Mają jego oblicze i jego ducha. Pomożecie ? Jeśli nie można wysłać maila to napiszę lotniczy. Przed przyjazdem kontrolera.
  2. ciekawy materiał na temat chrztu dzieci w religii świadków Jehowy
  3. Gość

    Podziękowanie

    Chciałam Wam podziękować. Tak się stało,że po rozczarowaniach Kościołem Rzymskokatolickim, poszukuję (a raczej chyba poszukiwałam ,dopóty nie weszłam na to forum swojej drogi. Nie na siłę, czytam, rozważam. Przez chwilę przeszła myśl, że może poznać prawdę głoszoną przez świadków. Chociaż zapewne głosicielem nigdy bym nie została, bo moje poczucie żenady nie pozwoliłoby na zaczepianie lub nachodzenie ludzi. Jak dawaliście z tym sobie radę?! Szukałam informacji w necie i jakoś tak sie stało, ze pierwsza strona na którą trafiłam, była Waszą Nie miałam pojęcia, że organizacja jest tak destrukcyjna! Że człowiek, który odstępuje/zostaje wykluczony przechodzi przez piekło osamotnienia, a czesto traci wszystko, co tworzyło jego życie i świat. Mój dawny obraz świadka to cichy i pokorny człowiek, który stara się zainteresować ludzi Biblią. Nie pojmę, jak rodzina może odwracać się od swoich dzieci, mam nadzieję, że to tylko jednostkowe, drastyczne przypadki i mimo zakazów większość rodzin omija zalecenia Strażnicy. Nie wiem, czy ogromna tolerancja KK wypływa z założonego podejścia, czy raczej z tego, że na te wielkie masy już nikt nie może mieć wpływu, więc siłą rzeczy odpuszcza się działania niszczące "odstępcę". Podczytuję Was od dłuższego czasu,jakoś stwierdziłam,że nadszedł czas,abym sie przywitała.
  4. Zapewne już rozmawialiśmy na ten temat, nawet dziwne by było, gdybym na takim forum jak nasze stało się inaczej Myślę jednak, że warto wymienić jeszcze kilka zdań w kwestii zakazanej literatury, krytycznej wobec organizacji, i dostępu do niej głosicieli. Już samo określenie "zakazana literatura" wywołuje różne konotacje... Może mieć status zakazanego owocu, ale równie dobrze wzbudzać autentyczne obrzydzenie. Proponuję więc niewielką ankietę, która odnosi się do powyższego zagadnienia. Poproszę o głosy wyłącznie osoby, które były w przeszłości co najmniej głosicielami, bo tylko wtedy będzie ona miała sens. Każdy spośród nas przeżywał w swej teokratycznej karierze dłuższy lub krótszy okres szczerej wiary. W moim przypadku był on raczej krótki, no ale każdy ma inne doświadczenia Interesuje mnie, jak właśnie w tym okresie odnosiliście się do zakazanej literatury. Zapraszam do głosowania i dyskusji.
  5. Świadkowie Jehowy walczą z " epidemią " eboli tu link Ebola Zastanawia mnie jedno, jak WTS jest lojalne w stosunku do władzy. Nikt nie sprawdził czy faktycznie jest ebola epidemią lecz przyjmuje to co media trąbią z WHO na czele. Who to cześć ONZ wspierana przez Bill Gatesa(scjentolog i opowiada się za eugeniką), fundacje Rockefellera( planowanie rodzin, aborcja,depopulacja ludzkości, ewolucja, homoseksualizm, rozbijanie tradycji rodzinnych) i firmy farmaceutyczne (zysk, zysk). Who w roku 2011 wywołało panikę z ptasia grypa, naciskano na zakup szczepionek, wszędzie kładziono maty odkażające na drogach, a roznosicielami były ptaki. Who w latach 50 zalecało DDT jako środek idealny na odszaklowanie, chemia mała stworzyć doskonały świat wolny od bakterii. Who zarzuca się dyktatorskie zapędy,brak racjonalnej polityki,krytyka jest negowana a lekarze , którzy obiektywnie przedstawiają wyniki badan są niszczeni zawodowo, blokuje się im dalsza karierę. Jednak organizacji którą głosi prawdę WTS to nie przeszkadza, ba Who jest autorytetem. Chlorem po rękach Myjemy ręce chlorem bo tak Who chce. Chlor silnie żrąca substancja, stosowana jako środek bojowy w czasie I wojny św, jest rakotwórczy, w rozcieńczeniu używany jak środek odkażający. Opary chloru nawet rozcieńczone mogą zatruć lub wywołać wstrząs. Istnieją inne środki odkażające np. mydło, soda, oraz inne. WTS jednak zgadza się na trucie swoich wiernych. Dzięki temu spływa splendor pochwał z strony władzy. Jak władza chwali to nie jest już bestią i wspieranie jej jest na miejscu. Takie dziwne poddaństwo władzy może sugerować że jeżeli WHO zażyczy stosowanie cyklonu B organizacja grzecznie posłucha by w prasie ładnie napisali. Podobnie ze szczepionkami, grzecznie owieczki ustawią każą wykupić jednej słusznej firmy farmaceutycznej. Dryfowanie między kochaniem władzy a jej potępianie ( władza ludzka poddana jest bogowi tego świata), balansowanie na krawędzi jest śmieszne. WTS samo pisze że religia fałszywa romansuje z władzą i się jej podlizuje a sama to robi.
  6. Kolejny wyciek z Betel. Oto skład CK i jego komitetów.
  7. Kiedy nadejdzie Armagedon? Najnowsza Straznica - 1.02.2012 - jasno odpowiada na te pytania: - "... Armagedon jest juz bardzo blisko..." - "...wkrotce ci pokojowo usposobieni i pozornie bezbronni ludzie stana sie celem największego ataku Szatana i jego zastepów..." - "...Biblia opisuje konkretne zdarzenia, pozwalające rozpoznac, ze zbliza się wojna Armagedonu. Wiele z nich rozgrywa się na naszych oczach..." - "...Jakie proroctw spelnia sie wkrotce?..." - "...byc moze trudno ci uwierzyc, ze naprawdę dojdzie do opisanych tu zdarzen, i to juz niedługo ..." Straznica ta twierdzi ze Wojna Armagedonu to wojna Boza ktora nie zakonczy sie zniszczeniem ziemi ani ludzkosci. Dlaczego zatem na okladce jest zdjecie grzyba atomowego? Uwazny czytelnik zapewne zauwazy ze Swiadkowie w kwestii interpetacji proroctw biblijnych maja tyle samo kwalifikacji jak drwal do przeprowadzania operacji na otwartym sercy. I tyle samo sukcesow.
  8. W Strażnicy nr 7 z 1989, na stronach 11-12 jest napisane: "Po roku 96 n.e. Jezus nie przyszedł w dostrzegalny sposób, dopóki w roku 1914 nie wstąpił na tron (...). Potem w ramach spełnienia proroctwa z Księgi Malachiasza 3:1 [Oto Ja posyłam mojego anioła, aby mi przygotował drogę przede mną. Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie - mówi Pan Zastępów.] 'przyszedł' ponownie w roku 1918, gdy wkroczył do świątyni Jehowy (...). W niedalekiej przyszłości 'przyjdzie' raz jeszcze, >>gdy wywrze pomstę...<<<". Wnioski: 1. ŚJ wierzą w 4 (!) przyjścia Jezusa: I - w I w. n.e. II - w 1914 III - w 1918 IV - w przyszłości Rok 1914 oczywiście nie jest żadnym odkryciem z mojej strony, ale warto wspomnieć, że (pomijając rok 1918) ŚJ wierzą w co najmniej 3 przyjścia Jezusa. Biblia wspomina o powtórnym przyjściu Jezusa, a nie o potrójnym, czy poczwórnym. Ponadto ujrzy go wszelkie oko (Objawienie 1:7). 2. WTS twierdzi, że przytoczony werset z Malachiasza odnosi się do roku 1918. 3. Jezus przyszedł wg WTS w ramach spełnienia proroctwa, a nie zgodnie z proroctwem. 4. Od kiedy ŚJ wierzą w świątynię niebiańską?
  9. Kochani! Jehowa pobłogosławił mnie kolejnym wpisem na stronie jw.org! Czyż nie cenimy sobie tego ze Sam Jehowa zaopatruje nas tak obficie!? Ja sobie cenie to okrutnie! (oklaski) (Ty tez klaszcz Adam!) Z najnowszego wpisu na najlepszej stronie w internecie dowiadujemy się że oto w Nowym Jorku… To wspaniała wiadomość dla formowaczów! PRZECIEZ MY KOCHAMY PODROZE W CZASIE! Zapytajcie takiego Roszadę - przecież chłopina nic innego nie robi tylko podróżuje w czasie i dostarcza nam wszystkim zbudowania! Ta wystawa jest jak dla nas! Ale jak dla mnie to jednak ta wystawa jest z leksza niekompletna. Bardzo wielu eksponatów z historii Świadków Jehowy mi na tej wystawie brakuje… Kochani! A wy o co rozszerzylibyście te wystawę? Proponuje jakaś rezolucje na ten temat! Czekam na Wasze sugestie. Najlepsze pomysly nagrodze workiem cudownej pszenicy
  10. Dla zainteresowanych , zabytkowa sala królestwa , świetna lokakizacja i tanio jak barszcz http://image.exct.net/lib/fef71176746c00/d/2/1201%20N%20Delaware%20St%204%20pg.pdf
  11. Temat omawiany w tym wątku, odnośnie wprowadzenia obowiązkowych składek pienięznych na Organizację SJ, czyli WTS, przybiera konkretne kroki. W Wielkiej Brytanii oraz Irlandii, WTS skierowało do zborów list, Kingdom Hall Assistance Arrangement Annual Contribution—2012, o odprowadzaniu składki rocznej na utrzymanie Sal Królestwa w wysokości £3.00 (Funtów) (wzgl. €3.50 Euro dla Irlandii) na głosiciela. Z listu wynika, że już w roku 2011 podobne składki odprowadzano...
  12. Na JWD poinformowano, że od stycznia 2013 wydania Strażnicy i PS do rozpowszechniania zawierać bedą tylko 16 stron a nie jak dotychczas 32. Wydanie do Studium bez zmian. Informacja ta ma być poufna aż do 8 kwietnia, kiedy to ogłoszone zostanie w zborach SJ. Skany listu (po portugalsku): http://fotos.sapo.pt/torrentower/fotos/?uid=bMVNczMFnd5yA6CIiySA#grande http://fotos.sapo.pt/torrentower/fotos/?uid=wZDltOw66Im7UjQi6KP4#grande
  13. czesc,tak sie tu krece po forum...wypadalo by cos napisac o sobie.ojciec zostal swiadkiem jak mialem 10lat,kolejno reszta rodziny.wlasciwie to mial taka sile przebicia ze wiekszosc krewnych wstapila w szeregi "braci" i trwaja tam po dzis dzien.wiadomo ze jako taki kajtek nie moglem byc przekonany i ochrzczony,ale duch zostal zasiany...musze powiedziec ze to paskudny czas byl dla mnie.to akurat wiek gdzie powoli zaczyna sie dostrzegac zycie.mialem kolegow ze swiata i w zborze,wiecznie rozdarty.lawirowalem miedzy dwiema stronami ale to wiazalo sie z podwojnym obliczem.i w ten sposob wykreowalem sie na klamce.za mlody bylem by uswiadomic sobie jak bedzie to sie odbijac w przyszlosci...mialem studium biblii z wieloma osobami i przez dlugi czas,typowa formalnosc,i latwe godziny na owoc.jedna osoba zrobila na mnie wrazenie.pisze otwarcie wiec...studiowal ze mna brat ze zboru w tczewie,dzieki niemu otworzyly mi sie oczy.co prawda otwieraja sie do dzis i proces ten jest stopniowy ale mysle ze wtedy pierszy raz sprowokowal mnie do wnikliwego myslenia.kazal mi przeczytacpoczatek k.rodzaju...a nastepnym razem mialem opowiedziec skad sie wziely wody w potopie.mialem 10 lat ale temat mnie zafascynowal.zagatka jakiej nie bylo w zbiorze opowiesci biblijnych.ta strona (poszukiwan)bardzo mi sie podobala ale te pranie bani na zebraniach...masakra.juz wtedy wydawalo mi sie to glupie ze musisz odpowiadac to co chca uslyszec."jas i malgosia poszli do lasu...."gdzie poszli jas i malgosia? "do lasu.."to na przykladzie tak...nie wydaje wam sie ze to raczej nie jest badanie pism tylko tloczenie wiedzy w puste miejsce,powtarzane tyle razy ze nie jest to przemyslana sprawa tylko rutyna.no ale "tloczenie wiedzy" presja otoczenia i fajne niektore dziewochy poskutkowaly oddaniem sie przez zamoczenie:)mialem chwile uniesienia i upadki.jednak jakos tam zylem z tym....poznalem dziewczyne nie bedaca swiadkiem,tak zamieszalem ze zaczela studium i na zebrania przychodzila.pokochalem te dziewczyne ale tylko ja,reszta nie mogla zaakceptowac tego ze jeszcze sie nie ochrzcila a juz sie lubimy,oj jaka cudowna presja byla krw..mac.i na mnie napierano i na nia.a ze nie mozemy sie spotykac,bron boze za reke pojsc o reszcie nie wspomne.pewien starszy tak bardzo mnie przestrzegal przed zblizeniem fizycznym...hehe.zapytalem go czy moze przysiac ze nie zlapal swojej aktualnej zony za cycka przed slubem,nie mogl sklamac...teoria, teoria.naprawde pisze w wielkim skrocie..sory.w kazdym razie dziewczyna odeszla ale dzieki niej zaczelem dostrzegac oblude w zborach,przynajmniej w kwestii moralnej.dwa swiaty.czasem wydaje mi sie ze swiadkowie sa jak strusie,nawywijaja nakombinuja a jak co do czego to leb w piasek i mysla ze ich nie widac....wiec odsunelem sie od poblicznej dzialalnosci.mam troche hipisowskie zapedy i polecialem w tym kieronku rok and wszysto..pozostala jednak pustka w sferze duchowej i tak zaczela sie przygoda z poszukiwaniem boga na wlasna reke. wiele lat mi to zajelo.miedzy czasie starsi zboru dopadli mnie pod zarzutem nie chrzescijanskiego trybu zycia.wiec spotkalismy sie ja i komitet sadowniczy,jakie wtedy padly tresci...szkoda gadac,ale nie spodziewalem sie ze opierac sie beda na klamstwach.jeden z braci wykazywal nawet pokojowe zamiary ale dwoch to jak by bylo mozna to by mne pobili.spodziewali sie ze rozmowa bedzie prosta,jak to standard z mlodzierza ktora wymknela sie z pod katroli,ale padly pytania i okazalo sie ze nie potrafia na nie odpowiedziec mimo tak szerokiej wiedzy biblijnej.ten pokojowo nastawiony brat powiedzial ze moze nie moga odpowiedziec teraz na moje pytania,ale moze w przyszlosci zostana one wyjasnione.rozumnie jego podejscie...ale tych dwoch samych siebie przeskoczyli.celowo podaje nazwiska.nie lubilem ich wczesniej a po tej akcji potwierdzilo sie tylko ze forma przerasta tresc.szkoda mi tych ludzi.ja w kazdym razie poczulem ulge i wkoncu stalem sie wolnym czlowiekiem odpowiedzialnym przed samym soba i tego juz nikt nigdy mi nie zabierze.czasem zdarza mi sie rozmawiac ze swiadkami j.ale nie przyznaje ze bylem jednym z nich.mam lepszy podklad na swobodna rozmowe,nie boja sie mnie ze ich zjem jako wykluczony, sami moga przyjac pewne informacje bez obawy ze pochodza od przekletego :)nikomu jednak nie wmawiam ze to co mowie to jedyna prawda bo nie chce robic zamieszania w ich umyslach i ukieru
  14. http://www.cra-arc.gc.ca/ebci/haip/srch/t3010form21sched6-eng.action?b=119288918RR0001&e=2010-08-31&n=WATCH+TOWER+BIBLE+AND+TRACT+SOCIETY+OF+CANADA&r=http%3A%2F%2Fwww.cra-arc.gc.ca%3A80%2Febci%2Fhaip%2Fsrch%2Ft3010form21-fra.action%3Fb%3D119288918RR0001%26amp%3Be%3D2010-08-31%26amp%3Bn%3DWATCH%2BTOWER%2BBIBLE%2BAND%2BTRACT%2BSOCIETY%2BOF%2BCANADA%26amp%3Br%3Dhttp%253A%252F%252Fwww.cra-arc.gc.ca%253A80%252Febci%252Fhaip%252Fsrch%252Fbasicsearchresult-fra.action%253Fs%253Dregistered%2526amp%253Bk%253DWatch%252Btower%252Bbible%2526amp%253Bp%253D1%2526amp%253Bb%253DtrueWstawiam bez komentarza. Może się ktoś odważy zrecenzować...
  15. Może być trochę półserio, może całkiem poważnie. Jak w temacie - jakie były Wasze ulubione publikacje z okresu bytności w Organizacji? Na które patrzyliście bardziej łaskawym okiem lub do dziś macie do nich sentyment? To może zacznę... Najpierw trochę kolorków: - "Czerwona książka", czyli oczywiście nasze ulubione "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na Ziemi". Wcale nie z powodu 1914 roku mam do niej sentyment Była to pierwsza książka WTS-owska w Polsce wydana w porządnej, tłoczonej, twardej oprawie, na dobrej kredzie, bodaj gramatury 115, może 120. Ten zapach farby drukarskiej (już takiego nie ma). No i te kolorowe ilustracje... Kto z nas nie pamięta złodzieja, który zwiewa przed policją, albo grzesznego katolika z kieliszkiem i piękną panią Ta pozycja wydawnicza pozwalała uwierzyć zahukanym i zastraszonym polskim świadkom w latach 80., że mityczne "Sidar Pojnt", "Broklin", "Nowyjork" czy "Zelters" mogą być bliżej, na wyciągnięcie ręki. "Czerwona książka" jako powiew Zachodu? Trochę tak to wówczas wyglądało... Nic dziwnego, że część braci traktowała tę pozycję wręcz z nabożną czcią. Pamiętacie plastikowe okładki, które były jej dedykowane? - "Niebieska książka" ("Jak powstało życie") - tę publikację wspominam również przez pryzmat kolorów. Abstrahując od zawartości merytorycznej, sama forma przykuwała uwagę. Wprawdzie polscy świadkowie byli już obyci z ładnymi publikacjami, gdy otrzymali ją do swoich rąk, ale i tak się wyróżniała. Aby ją uhonorować, założyłem jej mosiężne okucia na rogi - nie mam pojęcia, skąd je wytrzasnąłem; możliwe, że kupiłem gdzieś na jarmarku... odpustowym W każdym razie było to jeszcze przed epoką "teokratycznych gadżetów" sprzedawanych w necie i pod stadionami z okazji kongresów. - Inna "Czerwona książka". Oczywiście "Wspaniały finał Objawienia...". Dziś wyróżniam ją z powodu dużej dozy dobrego humoru, którą zawiera Gdy dotarła do zborów, rzuciłem się na nią dość łapczywie. Od początku robiła na mnie podejrzane wrażenie Zbyt prosto wyjaśniono tam nazbyt skomplikowane kwestie - to tak w ogólnym zarysie. Mam do niej sentyment, bo między innymi dzięki tej zacnej pozycji wydawniczej utwierdziłem się w przekonaniu, że moje miejsce jest poza organizacją. - "Twoja młodość" - znana jeszcze w wersji kompaktowo-ofsetowej, później wznawiana. Z sentymentem wspominam kiczowate ryciny No, i była to jedyna pozycja świadkowska, w której "na legalu" można było poczytać o różnych świństewkach. Taki sposobem WTS rozpalał również wyobraźnię erotyczną młodocianych głosicieli - "Od raju utraconego" - mocne kopnięcie od dziecka, trauma na całe życie, ale jednak sentyment... Dzięki obrazkom udało się przetrwać niejedno zebranie, nie zasypiając