Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'związek świadka i katoliczki' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Moja historia...
    • Moja historia...
    • Krótkie przywitanie...
  • Życie w Organizacji...
    • Zebrania
    • Głoszenie
    • Kongresy
    • Inne obowiązki zborowe
    • Historia Świadków Jehowy
  • Życie poza Organizacją...
    • Życie po Matrixie...
    • Świadkowie Jehowy a zdrowie psychiczne
  • Rozmowy doktrynalne
    • Kwestie ogólne.
    • Nowe światła...
    • Kwestie doktrynalne...
    • Armagedon i Raj według śJ.
    • Seksualność w doktrynach WTS.
    • Biblioteka...
    • Zakaz spożywania potraw z krwią...czy słuszny?
    • Ewolucja \ Ateizm \ Nauka
  • Informacje medialne o Świadkach Jehowy
    • Artykuły prasowe.
    • Filmy dokumentalne, reportaże itp.
    • Znaleziono w sieci.
  • Świadkowie Jehowy a kwestie prawne
    • Zakaz transfuzji.
    • Neutralność polityczna.
    • Odmowa służby wojskowej.
    • Inne kwestie prawne.
  • Inicjatywy użytkowników
    • Stowarzyszenie Wyzwoleni
    • Radio Ex
  • Ogłoszenia
    • Zloty i spotkania.
    • Poszukuję kontaktu.
    • Ogłoszenia drobne.
  • Administracyjne
    • Informacje ogólne.
  • Archiwum
  • Dla tych, co nie chcą się rejestrować
    • Dla gości

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


Jabber


Skype


Location


Interests


Wyznanie

Znaleziono 1 wynik

  1. Witam, Nigdy nie korzystałam z forów internetowych i zawsze miałam do tego bardzo duży dystans. Jednak tym razem znalazłam się w przysłowiowej kropce i postanowiłam spróbować z nadzieją, że może w ten sposób zrozumiem dlaczego tak jest. Od pół roku jestem w związku ze ś.j. ,choć sama jestem katoliczką od dawna przeciwną praktyką stosowanym przez zgromadzenie ś.j. Patrząc na to z perspektywy czasu sama zastanawiam się jak do tego doszło bo wiedziałam że to związek z góry skazane na niepowodzenie, jednak byliśmy do siebie tak bardzo podobni że szybko zakochaliśmy się w sobie nawzajem. Wtedy właśnie zaczęły się schody, od początku trzymałam się z dala od zboru by po raz kolejny nie usłyszeć że nie mamy prawa być razem, jednak to nic nie dało po jego powrotach z zebrań czułam wrogość do mojej osoby. Obydwoje jesteśmy osobami uparcie dążącymi do swego, a będąc uprzedzona już na początku faktem iż może mieć chęć do zwerbowania mnie jeszcze bardziej dążyłam do tego by nic nie zmienić jednostronnie. On choć niby to rozumiał i od samego początku naszej znajomości powtarzał że nigdy w życiu nie chciałby mnie zwerbować zaczął być oziębły tłumacząc to tym iż nie chce zrezygnować z mojego nałogu. Później zaczęły się kolejne "prośby" o rezygnację przeze mnie z innych rzeczy- bynajmniej ja to tak odbierałam i zaczęłam czuć się okropnie jakbym to ja musiała wszystko zmieniać bo jestem tą "gorszą". Niedawno podjęłam decyzje że lepiej się rozstać ponieważ za bardzo różni nas sprawa ślubu i dziecka choć na początku wszystko wydawało się być takie proste- jednak ani ja ani on nie chcemy tego rozstania przez wzgląd na fakt jak bardzo jestesmy do siebie podobni- różni nas jedynie religia. Czy jest jakiś sposób by choć trochę odciągnąć go od tego wyznania i stworzyć normalną rodzinę opartą na partnerskim związku? Czy jest coś co może przekonać go do odejścia z wyznania które odkąd go poznałam tak strasznie mnie razi i zasmuca faktem niejako nakazywania określonego trybu życia?