Explorer

Jezus zna datę Armagedonu! Zasadnicza zmiana dotychczasowego "zrozumienia"...

570 postów w tym temacie

Skoro już są w stanie przyznać się, że nie kieruje nimi żaden "duch święty" to niech przyznają w końcu, że nie są żadnym "kanałem łączności" - bo to oczywista konsekwencja - jedno wynika z drugiego!

A skoro nie są żadnym "kanałem łączności", tylko do swoich interpretacji dochodzą dokładnie takim samym sposobem, jak każdy inny człowiek mógłby, to może mylą się też co do meritum - że są "jedyną prawdziwą religią".

Idąc dalej uczciwie tym torem myślenia, z czasem powinni przyznać, że Biblia niekoniecznie jest natchniona przez jakiegoś "Boga", że stanowi wytwór umysłów ludzkich i efekt złożonego procesu historycznego, w którym żaden "Bóg" czynnie nie uczestniczył.

Ostatecznie uczciwi przywódcy sekty Świadków Jehowy powinni przyznać, że w rzeczywistości mylili się WE WSZYSTKIM, i rozwiązać sektę.

Ponieważ nie wiadomo jak zadośćuczynić wszystkim oszukanym ludziom, nie mieliby innego wyjścia jak "sprywatyzować" majątek sekty (nieruchomości, konta bankowe, akcje itd.) między siebie i zainwestować w jakieś inne, może bardziej uczciwe biznesy.

Za tym wszystkim powinno pójść jakieś uczciwe, oficjalne ogłoszenie - MYLILIŚMY SIĘ, PRZEPRASZAMY.

Ale prędzej mi na dłoni kaktus wyrośnie, niż to się stanie. Biznes wciąż się kręci, nawet, jeżeli wzrost liczebny mają ujemny, to "siłą bezwładności" jeszcze długie lata "rzesza drugich owiec" będzie łożyła do skrzyneczek swoje ciężko zapracowane pieniądze i wysyłała je do Centrali.

Szczęśliwie coraz więcej ludzi się uwalnia i koniec tej sekty jest stosunkowo bliski. Ujemny wskaźnik wzrostu byłby jeszcze bardziej "ujemny" gdyby nie kolejne pokolenia wychowywane w świadkowskiej "prawdzie". Dlatego teraz coraz więcej osób odchodzących z sekty Jehowy to właśnie "wychowani w prawdzie". Powszechny dostęp do wiedzy zrobi swoje, niespełnione "proroctwa" zrobią swoje, zmieniające się "światło" zrobi swoje. I my trochę do tego dodamy.

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A to ciekawa wiadomość. Czyli Jehowa w końcu mu powiedział, kiedy anihiluje świat .

Sent from my Redmi 3 using Tapatalk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

z tego co mi wiadomo, myśl że Jezus zna datę armagedonu nie jest niczym nowym.

Pogląd ten był powszechnie znany i akceptowany w latach 90-tych gdy ja byłem świadkiem Jehowy.

Zdrowy rozsądek wskazuje, że pogląd ten musiał być akceptowany przed 1975 gdy ciału kierowniczemu wydawało się że "wiedzą" o armagedonie zapowiadanym na 1975 (wtedy Jezus także "wiedział", skąd tego nie wiem - może w strażnicy wyczytał a może mu Ojciec powiedział).

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

 

10 godzin temu, fabrykakeksu napisał:

Nie, zawsze podkreślano że tylko Jehowa zna datę i godzinę.

Oficjalnie było mówione ,że Jezus jak był na ziemi to nie wiedział . Ala jak poszedł  do nieba to wtedy już wiedział.Natomiast nic nie mówiono czy wiedział przed przyjściem na ziemię.Ale gdyby wiedział, to na ten okres pobytu na ziemi dostał zaniku pamięci.I po pójściu z powrotem do nieba znowu odzyskał pamieć.:)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jezusowi przeprowadzono sprawdzian, czy posiada umiejętność postrzegania pozazmysłowego. Relacje o tym mamy w  Łuk 22:64, gdzie zasłonięto jemu oczy i miał odpowiedzieć kto go uderzył w twarz. Jezus egzaminu nie zdał, co dowodzi, że nie był kimś więcej niż wszyscy ludzie. Ciekawe jak to wyjaśniają poszczególne religie? 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O 15.09.2016 o 20:24, Sebastian napisał:

z tego co mi wiadomo, myśl że Jezus zna datę armagedonu nie jest niczym nowym.

Pogląd ten był powszechnie znany i akceptowany w latach 90-tych gdy ja byłem świadkiem Jehowy.

Zdrowy rozsądek wskazuje, że pogląd ten musiał być akceptowany przed 1975 gdy ciału kierowniczemu wydawało się że "wiedzą" o armagedonie zapowiadanym na 1975 (wtedy Jezus także "wiedział", skąd tego nie wiem - może w strażnicy wyczytał a może mu Ojciec powiedział).

Zdecydowanie tak. W sumie to się zdziwiłam trochę, że robią z tego"nowe światło", bo nie raz słyszałam takie właśnie wytłumaczenie i było to właśnie gdzieś na przełomie tysiącleci.

Może mają jakiś cel w tym, żeby to usanscjonować. Może to poprzedza kolejne "jak wiadomo..." i "rozsądny wydaje się wniosek".

 

Swoją drogą to fascynujące, że są ludzie, którzy mówią innym co oni - Jezus i Jehowa - myślą, co wiedzą i kiedy sobie przekazują informacje.

 

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, Lila napisał:

Swoją drogą to fascynujące, że są ludzie, którzy mówią innym co oni - Jezus i Jehowa - myślą, co wiedzą i kiedy sobie przekazują informacje.

 

Bo modlą się o ducha i go dostają, a wraz z duchem dostają wieści, myśli i pomysły. Kanał łączności, nie? Sam Jehowa im oznajmia, co wymyślił, co w zasadzie miał na myśli, kiedy kazał napisać cośtam. A potem jest z tego ładny artykuł pełen "jak wiadomo, rozsądny wydaje się wniosek, że Strażnica jest natchniona przez samego Jehowę, który przekazuje braciom pomysły na artykuły, nowe, lepsze światła i inne ulepszenia. Czyż nie jesteśmy wdzięczni? Okażmy swą wdzięczność stojąc minimum godzinę dziennie przy stojaku!"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bo modlą się o ducha i go dostają, a wraz z duchem dostają wieści, myśli i pomysły. Kanał łączności, nie? Sam Jehowa im oznajmia, co wymyślił, co w zasadzie miał na myśli, kiedy kazał napisać cośtam. A potem jest z tego ładny artykuł pełen "jak wiadomo, rozsądny wydaje się wniosek, że Strażnica jest natchniona przez samego Jehowę, który przekazuje braciom pomysły na artykuły, nowe, lepsze światła i inne ulepszenia. Czyż nie jesteśmy wdzięczni? Okażmy swą wdzięczność stojąc minimum godzinę dziennie przy stojaku!"

Oni są bardzo ostrożni i mają zawsze dupokrytkę. Niby jeden kanał łączności, ale sami przyznają, że nie mają objawień ani nie słyszą głosów, tylko analizują materiał i dochodzą do wniosku takiego i śmatego.

Nawet przed komisją królewską w Australii GJ wymiksował się z bezpośredniej łączności z Jah.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 minut temu, Lila napisał:

przed komisją królewską w Australii GJ wymiksował się z bezpośredniej łączności z Jah.

bo sąd świecki inaczej uznałby go za świra. Dlatego GJ wolał nie przeginać

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

OMG - przeczytałem: "Janusz zna datę Armagedonu"... :ph34r:

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 minut temu, pharao29 napisał:

OMG - przeczytałem: "Janusz zna datę Armagedonu"... :ph34r:

skoro Jezus zna to i Janusz musi znać tę datę - to chyba logiczne ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

pamiętam jak ktoś mówił ,nikt nie zna dnia ani godziny tylko Bóg' ok, ale rok można znać co nie?

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
6 godzin temu, Lila napisał:

Oni są bardzo ostrożni i mają zawsze dupokrytkę. Niby jeden kanał łączności, ale sami przyznają, że nie mają objawień ani nie słyszą głosów, tylko analizują materiał i dochodzą do wniosku takiego i śmatego.

Nawet przed komisją królewską w Australii GJ wymiksował się z bezpośredniej łączności z Jah.

Ale był film jakiś chyba, jak to działa, no i na studium, pamiętam, jak mi mówili, że owszem analizują ten materiał, ale wpierw na wzór Russella modlą się o ducha i zrozumienie, no i do wniosków pod wpływem ducha dochodzą, a nie tak sobie, na logikę. Na logikę jak się to weźmie, to tam się nic kupy nie trzyma przecież :D

No i wiadomo, że jak coś się zmienia, to "na tamten moment Dżehowa pozwolił nam zrozumieć tyle a tyle, a teraz otwarł nowy level zrozumienia".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
35 minut temu, Meidl napisał:

Ale był film jakiś chyba, jak to działa, no i na studium, pamiętam, jak mi mówili, że owszem analizują ten materiał, ale wpierw na wzór Russella modlą się o ducha i zrozumienie, no i do wniosków pod wpływem ducha dochodzą, a nie tak sobie, na logikę. Na logikę jak się to weźmie, to tam się nic kupy nie trzyma przecież :D

No i wiadomo, że jak coś się zmienia, to "na tamten moment Dżehowa pozwolił nam zrozumieć tyle a tyle, a teraz otwarł nowy level zrozumienia".

Tylko szkoda, że niektórym pozwolił tylko tyle poznać. Bo ci co nie słuchają jehowy to o wiele więcej rozumieją

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, Stella napisał:

pamiętam jak ktoś mówił ,nikt nie zna dnia ani godziny tylko Bóg' ok, ale rok można znać co nie?

gdyby iść tym tokiem rozumowania to można znać nie tylko rok, ale miesiąc a może i tydzień ;) a mimo "nieznajomości godziny" możnaby wiedzieć mniej więcej czy to będzie rano czy wieczorem ;)  moznaby np. ogłosić że to będzie wieczorem czasu warwickiego w drugim tygodniu listopada 2018 roku i nadal byłaby zachowana zgodność z wersetem biblijnym że "nie znamy ani dnia ani godziny" ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
O Sunday, September 18, 2016 o 14:34, Lila napisał:

Oni są bardzo ostrożni i mają zawsze dupokrytkę. Niby jeden kanał łączności, ale sami przyznają, że nie mają objawień ani nie słyszą głosów, tylko analizują materiał i dochodzą do wniosku takiego i śmatego.

Nawet przed komisją królewską w Australii GJ wymiksował się z bezpośredniej łączności z Jah.

Lubiki się skończyły a odpowiedź podoba mi się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Za każdym razem dziwi mnie jak ludzie którzy uważają się za inteligentnych moga wierzyć w takie bzdury?

Ciekawe kiedy podadzą datę.Obawiam się że NIGDY - bo wtedy okazałoby się że wszyscy moja mocno nie po kolei w głowie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
20 godzin temu, gruby drab napisał:

Wydaje mi się, że nieoficjalnie mówiło się, że Jezu zna datę armagedonu. 

Życie w niebie jest bardzo wizualizowane. Świadkowie Jehowy lubią poruszać się w tym świecie wyobraźni i wiedzą, kiedy Jezus stoi, siedzi, leży, wie, nie wie.

Mitologie mają to do siebie, że są wciągające i ciekawe. 

Gdy Zeus obserwował z nieba swojego syna Herkulesa, opowieść brzmi tak wiarygodnie, jakby rzeczywiście jakiś Bóg miał dziecko z kobietą ziemską, a ta urodziła człowieka o ogromnej mocy, który był pod ochroną swojego ojca. Oczywiście każdy wie, że takie rzeczy nie istniały, bo przecież to niemożliwe, żeby Bóg zapładniał kobiety, a jakiś półbóg miał przygody na Ziemi, to tylko mit.

A jednak... wystarczy nazwać mit chrześcijańskim. 

Aaaa, to co innego, to już prawda, bo to nasza prawda :) więc jeśli taka jest baza, to już łatwo wymyślać kolejne fantastyczne twierdzenia, np rozmowę Jehowy z Jezusem, w której ten pochylając się nad mniejszym tronem swojego syna szepcze mu do ucha, gdy tymczasem temu powiększają się oczy z ciekawości i podniecenia:

- 23 październik 2032 - szepcze Jehowa.

- To wtedy już będę mógł ich zabijać? Tato, bo ja już 2000 lat siedzę i czekam!

- Tak, ale cicho, bo to tajemnica.

- Ależ tato... no wiem!

 

Jezu przechadzając się po boskich komnatach bez ścian i podłóg, czyli tak naprawdę idąc w miejscu, a jednocześnie w każdą możliwą stronę, spotyka Brata  powołanych Braci Chrystusa, Jaracza i Szredera, mruga do nich porozumiewawczo okiem:

- Co jest? - pyta Jaracz nadstawiając ucho

- Mam info, najświeższe... - szepcze Jezus oglądając się za siebie.

Szreder popuszcza krawat i podwija rękawy.

- O, to już niedługo idę polerować żelazną laskę.

 

Ale oficjalnie o dniu i godzinie nikt nie wie, ani aniołowie, ani miś koala, ani Marsjanie, bo ich nie ma.

Nikt nie wie, tylko Ciało Kierownicze wie, że Jezus wie.

Bo plotki rozchodzą się szybko...

Tego posta to sobie wydrukuję :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skoro są dwie opcje:

  1. Jezus zna datę jako ktoś mający naturę Boża, czyli większy niż człowiek.
  2. Jezus nie zna daty Armagedonu będąc z rodzaju ludzkiego.

Pyt do 1.Skoro Jezus zna datę Armagedonu w postaci Bożej, to dlaczego nie może nikomu jej objawić - "nikt nie wie" (Mt 24:36)?

Pyt do 2. Jeśli Jezus nie zna daty Armagedonu, to po co nadaje namiary, pokolenia za którego ma nastać,"nie przeminie to pokolenie" ( Mt 24:34)?

Czy te dwie alternatywy nie wykluczają się wzajemnie? 1. Jezus jako Bóg wie ale nie powie? 2. Jezus nie wie jako człowiek, ale podaje za jakiego pokolenia. Czy nie jest to gra Boga z nami w ciuciubabkę?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz