Terebint

Ziemia nie jest płaska

81 postów w tym temacie

W filach o płaskiej ziemi podają, że nie można zobaczyć krzywizny.

Pokaże zdjęcie Gdyni jakie zrobiłem będąc na Helu. https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/16665372_1275339689181118_394311028291027878_o.jpg?oh=ddc25297cfa3f542dd7a4012c27fdb27&oe=58FFD2C3

Widoczny jest tam Dar Pomorza, stoi przy nabrzeżu mola południowego. Nie widać kadłuba, ani budynków MIR. Widoczny jest statek, który wypłynął z portu, lecz portu nie widać. Widać Wieże Morza, lecz budynków mutikina, które jest obok nie widać. Widać wyraźnie wzgórza i budynki które są dalej.

Woda w zatoce jest spokojna, nie ma wysokich fal i pływy na Bałtyku są malutkie 20 cm.

Ktoś powie, widzę prosty poziom morza, zgadza się, bo szerokość zdjęcia obejmuje około 1,5 km, a odległość z Helu do Gdyni niecałe 20 km.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 hour ago, Andrzej said:

W filach o płaskiej ziemi podają, że nie można zobaczyć krzywizny.

Pokaże zdjęcie Gdyni jakie zrobiłem będąc na Helu. https://scontent.fwaw5-1.fna.fbcdn.net/v/t31.0-8/16665372_1275339689181118_394311028291027878_o.jpg?oh=ddc25297cfa3f542dd7a4012c27fdb27&oe=58FFD2C3

Widoczny jest tam Dar Pomorza, stoi przy nabrzeżu mola południowego. Nie widać kadłuba, ani budynków MIR. Widoczny jest statek, który wypłynął z portu, lecz portu nie widać. Widać Wieże Morza, lecz budynków mutikina, które jest obok nie widać. Widać wyraźnie wzgórza i budynki które są dalej.

Woda w zatoce jest spokojna, nie ma wysokich fal i pływy na Bałtyku są malutkie 20 cm.

Ktoś powie, widzę prosty poziom morza, zgadza się, bo szerokość zdjęcia obejmuje około 1,5 km, a odległość z Helu do Gdyni niecałe 20 km.

Nie widac portu ani budynków bo jest duza mgla.;)

A poza tym ,,widze prosty poziom morza":D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Andy78 napisał:

Nie widac portu ani budynków bo jest duza mgla.;)

A poza tym ,,widze prosty poziom morza":D

Nie jest mgła, tylko odległość, w oddali zobaczysz nie zielony las lecz bardziej niebieski.

Widnokrąg zawsze jest na tym samym poziomie.

Następne zdjęcie wykonane z Rewy, widać w oddali Juratę, domy zanurzone w wodzie, a plaży nie widać.

14570638_1138980862817002_75281043496719

Drugie zdjęcie z Kamiennej góry w Gdyni 40 m nad poziomem morza i z większej odległości, widoczne są plaże na Helu.

16665175_1275923465789407_72157213457717

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
2 hours ago, Terebint said:

SciFun się również za to zabrał. Dopiero, co znalazłem ale już od razu zamieszczam:

Część 1: https://www.youtube.com/watch?v=YdfNuwMhMg4

Część 2: https://www.youtube.com/watch?v=SC9ybxMDGlE&feature=youtu.be

Ja p... ja mnie wkurza ten jegomosc...

Chocby mówil najmadrzejsze rzeczy to sposób w jaki to przedstawia jest irytujacy..

Tak,wiem,chcialbyc zabawny i taki jest zamysl tego programu ale mnie osobiscie drazni..

 

P.S. A ziemia najprawdopodobniej plaska nie jest..:)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Sebastian
      z uporem godnym lepszej sprawy, strażnica (nie dostrzegając absurdalności sytuacji) z całą powagą naucza, jakoby werset Izajasza 40:21,22 miał dowodzić tezy, że Izajaszowi objawiono że planeta Ziemia jest kulista.
      Koń by się uśmiał - przecież w tym wersecie wyraźnie napisano że ziemia jest płaska, a oprócz tego zawarto jeszcze inną, znacznie bardziej kompromitującą bzdurę dotyczącą astronomii...
      cytuję z Biblii Tysiąclecia: " Czy nie wiecie tego? Czyście nie słyszeli? Czy wam nie głoszono od początku? Czyście nie pojęli utworzenia ziemi?
      Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot mieszkalny."
      Po pierwsze: Nie mam przed sobą PNŚ, ale większość przekładów biblijnych mówi tutaj o "okręgu", a więc (jak można się dowiedzieć na lekcjach geometrii) o figurze _płaskiej_.
      Po drugie: tematyka wersetu nie dotyczy podstaw astronomii, ale nauczania religijnego o wielkości Jahwe i małości człowieka (ludzie porównani do szarańczy).
      Po trzecie: kosmologiczną interpretację strażnicową całkowicie dyskwalifikuje zdanie mówiące o niebiosach jako tkaninie i o rozpinaniu niebios jako namiotu mieszkalnego. Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą że starożytni ludzie wierzyli że ziemia jest płaska a gwiazdy są poprzypinane (jak pinezki) do nieboskłonu przypominającego tkaninę z której uszyty jest namiot.
      Sumując: Przychodzi ŚJ, pokazuje rozmówcy werset w którym napisano że ziemia jest płaska i wbrew faktom wmawia czytelnikowi że napisano tam o kulistości ziemi. A dowodem na kulistość ma być słowo "okrąg", które oznacza figurę płaską.
       
    • Przez Jacek
      Kto pierwszy wstrzymał słońce?
       
      W szkole uczono mnie, że słońce jest nieruchome a ziemia krąży wokół niego.
      Że tak było zawsze – prawo to odkrył szanowny pan Mikołaj Kopernik i dlatego mówi się, że wstrzymał on Słońce a ruszył Ziemią.
      Tymczasem w biblii można przeczytać, że słońce się rusza.
      Że był co prawda w dziejach okres, że stało ono bez ruchu za sprawą szanownego pana Jehoszua (Jozuego – Jezusa).
      Kwestia zamieszania z imieniem Jehoszua jest omawiana tutaj:
      https://watchtower-forum.pl/topic/5794-jak-naprawd%C4%99-brzmi-imi%C4%99-szanownego-pana-jezusa/
      Osoby zainteresowane prawdziwym brzmieniem szanownego pana Jezusa (?) serdecznie zapraszam do poważnej dyskusji i szczerych wypowiedzi.
       
      Powróćmy do kwestii kręcenie się Słońca wokół ziemi i biblii.
      Zanotowano w niej taką historię:
       
      Jozuego 10:7-14
      (...)Jozue wyruszył więc z Gilgal, on i z nim wszyscy wojownicy oraz wszyscy dzielni mocarze. Wtedy Jehowa rzekł do Jozuego:
      „Nie bój się ich, gdyż wydałem ich w twoją rękę. Żaden z ich mężczyzn nie ostoi się przed tobą”. I Jozue uderzył na nich znienacka po całonocnym marszu z Gilgal.
      A Jehowa wywołał wśród nich zamieszanie na oczach Izraelitów i ci zaczęli ich zabijać, urządzając pod Gibeonem wielką rzeź, i ścigali ich drogą po zboczu Bet-Choron, i zabijali ich aż do Azeki i Makkedy. A gdy uciekali przed Izraelem i byli na zboczu Bet-Choron, Jehowa zrzucał na nich z niebios wielkie kamienie aż po Azekę, tak iż wyginęli.
      Więcej było tych, którzy zginęli od gradu kamieni, niż tych, których synowie Izraela zabili mieczem.
      Wtedy Jozue odezwał się do Jehowy — w dniu, gdy Jehowa wydał Amorytów synom Izraela — i zaczął mówić na oczach Izraela:
      „Słońce, stań nieruchomo nad Gibeonem, i księżycu — nad niziną Ajjalon”.
      Toteż słońce stało bez ruchu i zatrzymał się księżyc, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach. Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszara?
      I słońce stało pośrodku niebios, i nie śpieszyło ku zachodowi, mniej więcej przez cały dzień.
      I ani przedtem, ani potem nie było takiego dnia, jako że Jehowa wysłuchał głosu człowieka, gdyż sam Jehowa walczył za Izraela.
       
      Z wersetów powyższych wynika, że jednak Słońce krąży wokół Ziemi.
      To, że w szkole uczono odwrotnie nie znaczy, że to jest prawda.
      Okazało się na przykład, że wszystkie daty jakich mnie w szkole nauczono (w tym nawet moja własna data narodzin jest fałszywa. Nie opiera się ona na żadnych wiarygodnych dowodach historycznych.
      Temat ten jest omawiany tutaj:
       
      https://watchtower-forum.pl/topic/1487-kiedy-urodzi%C5%82-si%C4%99-jezus-w-kt%C3%B3rym-roku-%C5%BCyjemy/
       
      Osoby zainteresowane tym w którym roku urodził się szanowny pan Jehoszua (Jezus) serdecznie zapraszam do dyskusji i szczerych wypowiedzi.
       
      Powróćmy proszę myślami do Ziemi, Słońca i tego, kto się wokół kogo kręci.
      Czy ktoś wie, jak jest prawda?
      Czy ta zapisana w biblii, czy też ta nauczana w szkołach?
    • Przez Jacek
      Od kilku dni zastanawiam się nad tym jaki powinien być Bóg.
      Oto co wymyśliłem.
      Powinien być realny – to znaczy taki, żeby nie było wątpliwości co do tego, że istnieje.
      Powinien być przystępny – to znaczy, żeby każdy człowiek w razie potrzeby, mógł się z nim skontaktować, na przykład telefonicznie po to by się doradzić w jakiejś sprawie. Nie musiał by tego robić osobiście – na przykład wzorem niektórych instytucji mógłby wprowadzić całodobowy telefoniczny serwis informacyjny obsługiwany przez komputery znające doskonałe odpowiedzi na każdy możliwy problem z jakim może się spotkać człowiek.
      Powinien znać się na ludziach i dać im takie prawa, które regulowały by doskonale życie ludzkie i jednocześnie wychowywały ludzi bez potrzeby wojen i rozpruwania brzemiennych kobiet.
      Jeżeli już zło musi istnieć na świecie, w którym żyjemy to powinien dać możliwość każdemu człowiekowi czy też innej istocie możliwość wyboru uczestniczyć w nim lub nie. Na przykład złodzieje mieszkali by w miastach złodziei i tam by się wzajemnie okradali. Ludzie lubiący przemoc mieszkali by w miastach przemocy. Urządzali by tam sobie walki i igrzyska przemocy. Mogli by w nich uczestniczyć żołnierze, jak i całe armie.
      Powinien też w sposób nie budzący wątpliwości przedstawić co się dzieje po śmierci. Jeżeli istnieją planety szczęścia, gdzie się trafia w nagrodę, to mogły by być na przykład w telewizji puszczane filmy z życia na tych planetach wraz z szczegółową instrukcją co człowiek powinien zrobić by tam trafić. Analogicznie powinno być z planetami nieszczęść. Powinny być transmitowane filmy o tym jak tam się żyje i co trzeba zrobić by tam się dostać.
      Powinien mieć i moc i umiejętność realizacji wszystkich marzeń swoich czcicieli.
       
      To tyle z moich przemyśleń.
       
      Proszę napiszcie jaki według Was powinien być Bóg?
    • Przez CzarnySmok
      Pewnie ten temat byl juz poruszany, ale ostatnio myslalem nad dogmatem CK dotyczacym tych, ktorzy ida do nieba. SJ wierza, ze bedzie to literalne 144 000, a opieraja to na fragmencie z Obj. rodz. 7: 
       
      (4) I usłyszałem liczbę tych, których opieczętowano: sto czterdzieści cztery tysiące - opieczętowanych z każdego plemienia synów Izraela: (5) Z plemienia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych, z plemienia Rubena dwanaście tysięcy, z plemienia Gada dwanaście tysięcy. (6) z plemienia Aszera dwanaście tysięcy, z plemienia Naftalego dwanaście tysięcy, z plemienia Manassesa dwanaście tysięcy, (7) z plemienia Symeona dwanaście tysięcy, z plemienia Lewiego dwanaście tysięcy, z plemienia Issachara dwanaście tysięcy, (8) z plemienia Zebulona' dwanaście tysięcy, z plemienia Józefa dwanaście tysięcy, z plemienia Beniamina dwanaście tysięcy opieczętowanych. (9) Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza, której żaden człowiek nie zdołał Policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków, stojąca przed tronem i przed Barankiem, ubrana w białe długie szaty; a w rękach ich gałęzie Palmowe. (10) I wołają donośnym głosem, mówiąc: "Wybawienie zawdzięczamy naszemu Bogu, który zasiada na tronie, i Barankowi". (11) A wszyscy aniołowie stali wokół tronu i starszych, i czterech żywych stworzeń i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali cześć Bogu, (12) mówiąc: "Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i szacunek, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen". (13)I odezwał się jeden ze starszych, i rzekł do mnie: "Kim są ci ubrani w białe długie szaty i skąd przyszli?  (15) Właśnie dlatego są przed tronem Boga i dniem i nocą pełnią dla niego świętą służbę w jego świątyni; a Zasiadający na tronie rozpostrze nad nimi swój namiot. (16) Nie będą Już więcej głodować ani już więcej pragnąć ani nie porazi ich słońce ni żadna spiekota, (17) ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł i Poprowadzi ich do źródeł wód życia. A Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę". 
       
      Ten fragment czytalem setki razy, ale dopiero teraz zwrocilem uwage na pewne rzeczy:
       
      1) Werset 4: 144 000 - liczba brana doslownie. Jesli te ilosc interpretowac doslownie, to trzeba tez zalozyc, ze do nieba pojda tylko i wylacznie osoby pochodzenia izraelskiego. Czy wobec tego nie jest to dyskryminacja? Albo co bedzie, gdy ktoremus z pomazancow udowodni sie, ze absolutnie nie ma korzeni zydowskich? A jesli sprawy pochodzenia nie brac doslownie, to dlaczego liczba 144 000 nie jest odczytywana symbolicznie?
       
      2) Werset 9: Wielka rzesza stoi przed tronem. Gdzie jest tron? Jesli interpretowac nawet, ze stoja oni symbolicznie przed tronem, a sa na ziemi, to mam nastepne pytania: Werset 13. cytuje aniola, ktory pyta: 'skad przyszli?'. Czyzby nie z ziemi do nieba? Gdyby wydarzenia rozgrywaly sie na ziemi to pytanie by nie padlo, to zadna wedrowka wielkiej rzeszy nie bylaby konieczna, bo ten lud ciagle by przybywal poza niebem. A gdyby nawet to mialo byc na ziemi, to w mysli wersetu 15. - gdzie jest tron Boga (na ziemi?!) i gdzie jest Boza Swiatynia (na ziemi? pod jakim adresem?)
       
      3) Objawienie 19:1. (1) Potem usłyszałem jakby donośny głos ogromnej rzeszy w niebie. Powiedzieli: "Wysławiajcie Jah! Wybawienie i chwała, i moc należą do Boga naszego,"
      Czy z tego fragmentu nie wynika, ze 'ogromna rzesza' jest w niebie? (Gdyby SAM GLOS ogromnej rzeszy mial byc w niebie slyszalny, zdanie brzmialoby tak: Potem uslyszalem jakby donosny glos w niebie ogromnej rzeszy'). Jesli 'ogromna rzesza' nie jest tym samym co 'wielka rzesza' to obok 144 000 robia sie juz trzy grupy do zbawienia. Wiec ta ogromna/wielka rzesza w koncu gdzie jest? 
       
      Jak Wy to widziecie? Jak to wszystko intrepretowac i poukladac? 
  • Popularny

  • Wpisy bloga